I potem wyskakuje milka i probuje powiazac manolito z jakimis kretynami z netu, podczas kiedy wy to robicie sobie oficjalnie i nikt nawet nie mrugnie okiem.
Trzeba bylo jeszcze dac retweeta posta giertycha przez sikorskiego i bylby full
Orientacyjne zarobki Józefa Aleszczyka
W fundacji „Instytut Neurochirurgii SPINE”: 0 zł wynagrodzenia (potwierdzone w sprawozdaniach finansowych za lata 2023–2025 – fundacja wykazuje bardzo niskie koszty operacyjne i nie wypłaca wynagrodzeń członkom organów).
tu jeszcze addendum
https://x.com/LukaszSchreiber/status/2074538078035972170
Pan doktor jest prezesem fundacji Spine? Jest
Szpital miał podpisaną umowę ze spółką Spine? Miał
Fundacja i Spółką mają taka samą nazwę i adres? Mają
Szpital płacił ponad 20k na godzinę? Płacił
https://rejestr.io/krs/1042165/fundacja-instytut-neurochirurgii-spine
https://rejestr.io/krs/989557/spine
https://x.com/KrzysiekWSK/status/2074717794570998017
Kamraci manolola w akcji, jeszcze w ogóle na Twitterze widziałem, że już jesteśmy na etapie formowania się faszystowskich czy tam nazistowskich bojówek.
ps. po tym co wyprawia ta twoja władza już teraz widać gołym okiem, przyznawanie się do KO stało się synonimem obciachu, a Braun no cóż, jak na razie do teraz co do żydów i ukrainy miał racje......glosowanie na niego przestało być obciachem.
Dyskusja z tobą jak kopanie do pustej :)😍😘😜
ps. nie gniewasz się, że zdradziłem twój sekret, jak to głosowałeś na PIS?
Kiedyś byłem głupi, teraz zmądrzałem. W przeciwieństwie do ciebie...
Najważniejsza chyba informacja z ostatnich dni: dzisiaj ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przedstawiła na konferencji prasowej pakiet propozycji zmian w ochronie zdrowia.
Główne elementy pakietu zmian:
A) Limity wynagrodzeń i walka z kominami płacowymi:
- maksymalna stawka wyjściowa do 240 zł brutto za godzinę (głównie dla kontraktów; w przeliczeniu na etat ok. 40 tys. zł brutto);
- ograniczenie udziału kosztów wynagrodzeń w budżetach szpitali (obecnie średnio 81,3% środków z NFZ);
- rekomendacje AOTMiT do końca sierpnia: 7 poziomów szpitali z różnicowaniem finansowania (nagrody za "wzorowe", kary za przekroczenia);
- zmiany wycen świadczeń (już obniżono 114 procedur, kolejne w toku, m.in. kardiologia, chirurgia kręgosłupa).
B) Transparentność zatrudnienia i walka z patologiami:
- zakaz umów szpitali ze spółkami (tzw. "proceder walizkowy");
- pełna jawność postępowań konkursowych i stawek dla zewnętrznych świadczeniodawców;
- obowiązek zatrudnienia na co najmniej pół etatu w jednym podstawowym miejscu pracy i zgoda pracodawcy na dodatkową pracę;
- weryfikacja rzeczywistych grafików pracy przez NFZ;
- ustawa o jawności wynagrodzeń (dane via PESEL i PWZ), która czeka na podpis prezydenta.
C) Kolejki i cyfryzacja:
- przyspieszenie Centralnej e-Rejestracji;
- nowa Centralna e-Kolejka na zabiegi planowe (do końca 2026 r.);
- widoczny numer w kolejce, opcje szybszego terminu w okolicy, brak omijania;
- surowe kary (nawet do 1 mln zł) za nierówne traktowanie pacjentów (VIP-y, politycy, znajomości) oraz wzmocnienie zbiorowych praw pacjenta.
Mamy więc krok w dobrą stronę. Nawet jeśli bardzo ostrożny. Na pewno limity dla kontraktów uczynią zatrudnienie etatowe bardziej atrakcyjnym i ukrócą patologiczne stawki. Pozostałe punkty na papierze też nie wyglądają źle. Problematyczna może być realizacja.
Nie wiadomo, czy limity dotyczą tylko nowych kontraktów i czy obejmą renegocjację starych. Podobno mają też być jakieś wyjątki w przypadku deficytowych specjalizacji, co może podtrzymać patologie. Nie wiadomo do końca, jak ma funkcjonować system kar (odpowiedzialność poniesie szpital czy lekarz?). Nie znamy też dokładnych progów limitu kosztów osobowych w szpitalach.
Lekarze (i ich związki zawodowe) zapowiadają opór i protest. To dobry znak. ;) Trzymam (wstępnie) kciuki za realizację. Ale ostatecznie ocenię, gdy (jeśli) już zmiany wejdą w życie, a nie będą tylko projektem.
Zobaczymy jak wyjdzie implementacja, ale wygląda w planach nieźle. Opór środowiska na pewno będzie, ale sami niech winią "milionerów", bo inaczej kręciliby sobie spokojnie lody latami.
Jedno tylko ciekawi, że jak się chcie i ma motywację to się jednak da przygotować realne propozycje zmian. Tylko dlaczego dopiero teraz i tyle czasu po przejęciu władzy?
Mi jeszcze w tych planach brakuje jednego, czyli dążenia do zwiększenia limitów na specjalizacje, czy w ogóle do zwiększenia "produkcji" lekarzy (pod warunkiem, że nie kosztem jakości kształcenia). Większa konkurencja wymusiłaby spadek stawek.
No właśnie się wczoraj ucieszyłem, że coś się zaczyna zmieniać, a dziś się okazało, że proponowane zmiany rząd chce chyba wprowadzać... po wyborach.
Już sam nie wiem, czy to są jakieś jaja (z wyborców), czy może chodzi o jakąś dezinformację.
https://x.com/Kpelczynska/status/2074868432026165704
Od 2028 r. ruszy dedykowany fundusz do 20 mld zł z funduszy na realizację tych zmian.
I potwierdzenie:
https://x.com/Kpelczynska/status/2075163648398377022
https://wiescirolnicze.pl/ceny-rolnicze/w-lipcu-ceny-pelletu-mocno-w-gore-to-nietypowe-dla-okresu-letniego,32067/
Wspominałem wcześniej.
Jak to się nas unijnie dyma.
Kup piec za 20 k będziesz EKO i będziesz miał tańszy opał niż śmierdzący brudny węgiel.
"Obserwowany wzrost cen nie powinien być automatycznie utożsamiany z działaniami spekulacyjnymi producentów" - powiedziała Polska Rada Pelletu.
"Nie możemy szkolić więcej lekarzy" - powiedziała Naczelna Izba Lekarska.
A co do węgla to jestem super zadowolony, że w najbliższym otoczeniu węglem nikt nie pali. Cały rok można normalnie oddychać na podwórku.
Często są to takie domy jak mój.
Wcześniej mogłem palić miałem, drewnem czy węglem nawet brunatnym.
Zdaję sobie sprawę co tam się z komina nawet przy porządnym spalaniu i dopalaniu spalin wydostawało i również cenie sobie czyste powietrze.
Nawiązuje jednak do sytuacji gdzie potrzeba na ogrzanie na wsi domu 6 ton opału co daje 12 tysięcy złotych.
Cała masa starych domów budowanych w latach 60 i 70 ma takie kubatury po 200 metrów.
Węgiel można kupić obecnie poniżej tysiąca złotych to jest połowa ceny pelletu.
Więc jeżeli ja mam zapłacić 12 tys zamiast 6 to mnie ekologia przestaje interesować.
Rolnicy zawsze najbiedniejsi - zwłaszcza ci z domami po 200 m2 (która kostka z łat 70 ma taką powierzchnię?).
Myślisz,że ogrzewanie w bloku z sieci miejskiej jest tanie? Jeszcze czynsz co miesiąc trzeba płacić, a twoje jedyne koszty to ogrzewanie w zimie i śmieszny podatek "gruntowy".
Sprzedaj dom i kup mieszkanie w bloku.
[...]
Myślisz,że ogrzewanie w bloku z sieci miejskiej jest tanie?
No to w końcu co jest tańsze w "utrzymaniu"? Dom czy mieszkanie w bloku? ;)
Tak, ale wziąłem również pod uwagę to stwierdzenie: a twoje jedyne koszty to ogrzewanie w zimie i śmieszny podatek "gruntowy".
To też żart?
Sprzedaj mieszkanie i kup dom na wsi ;)
Zdaje się, że Maverick narzeka nie na mieszkanie na wsi a na cenę pelletu.
Sprzedaj dom i kup mieszkanie w bloku. ;)
E tam cenie sobie przestrzeń, kłosy pszenicy aż po horyzont i poranną kawę z żoną na trawie.
Poza tym gdzie bym ogórki posiał.
Rolnicy zawsze najbiedniejsi - zwłaszcza ci z domami po 200 m2 (która kostka z łat 70 ma taką powierzchnię?).
Ja nie jestem rolnikiem:)
Te kostki o których mówisz to każda ma 200metrów2.
4 poziomy po 50 m2 od piwnicy aż po strych bo założenie dziadków było takie , że córka z mężem na strychu, my na piętrze drugie dziecko w piwnicy się zrobi remont.
Myślisz,że ogrzewanie w bloku z sieci miejskiej jest tanie?
Nie wiem i nie pisałem że CI mają tanio a my drogo.
Oby mieli jak najtaniej właściciele mieszkań.
Z tymi kosztami domu to nie wiesz o czym mówisz, ale nie będę tutaj wyliczeń stosował.
Dla przykładu CI powiem, że wyciągnięcie szamba w lubelskim 7 metrów to jest 300zł, więc samo szambo miesięcznie wyciągane do 3 razy chyba pokrywa cały czynsz w bloku plus rachunek za wodę.
Herr a co do tych uszczypliwości te 200 metrów to są to domy tak jak pisałem po dziadkach.
W ponad 100m hula powietrze, nic z tym nie zrobisz a ogrzewać jakoś trzeba.
Z tymi kosztami domu to nie wiesz o czym mówisz
I o to mi właśnie chodziło. Widać obaj nie zrozumieliśmy wysublimowanego żartu Herra. ;)
Taaa, najpierw wybuduj się ponad stan bo wieś musi widzieć że człowiek “sukcesu” a potem płacze że w utrzymaniu drogie.
Zadanie matematyczne.
Data budowy 1970
Data moich urodzin 1986.
Policz sobie ile cegieł przeniosłem.
To jest tak idiotyczne gadanie, że jak będzie paliwo po 10 zł to CI taki baran jak Ty napiszę że przesiądź się na hulajnogę a nie kupiłeś auto czy tam dostałeś i narzekasz że paliwo drogie.
Wychodzi na to, że można narzekać na paliwo jak się nie ma auta a na ceny pelletu jak się mieszka w Afryce.
I kto niby szambo trzy razy w miesiącu wypompowuje? Mam rodzinę na wsi, nawet rzekłbym, że z branży, więc nie dla mnie takie bajki :)
Jasne, że transformacja energetyczna słabo UE wyszła, no ale nikt tutaj nie ma lekko. A niestety żeby być bezpiecznym, atom+ OZE to przyszłość.
W latach 70. czy nawet 80. Polacy budowali na potęgę duże domy dla kilku pokoleń. Teraz właśnie kolejne pokolenia ponoszą "koszty" tego rodzaju decyzji. A lepszy duży dom, który wymaga ogromnych nakładów finansowych (opłaty, utrzymanie, konieczne remonty itp.), niż żaden. Bo w wielu przypadkach ludzi po prostu w Polsce nie stać na mieszkanie czy dom, więc muszą się zadowolić tym, co zostawili rodzice albo dziadkowie.
No tak, strych i piwnica - ale ich już się nie ogrzewa.
To nie takie proste. Np. na Podhalu nie masz właściwie "tradycyjnych" piwnic. Typowy dom z lat 70. wygląda tak, że parter pełni funkcję piwnicy (gdzie jest np. kotłownia, garaż itp.), potem masz dwa piętra (dla rodziców i dla dzieci/dziecka) i ogromny strych (bo spadki muszą być bardzo duże ze względu na wymogi budowlane). Ogrzewasz więc praktycznie trzy poziomy (odcięcie parteru do ogrzewania jest w wielu przypadkach nierealne).
Kurczę, ale biedni ci Polacy co dostali duży dom po rodzicach lub dziadkach. Normalnie nic tylko współczuć. :P
Kurczę, ale biedni ci Polacy co dostali duży dom po rodzicach lub dziadkach. Normalnie nic tylko współczuć. :P
Ale zrozumiałeś kontekst, w jakim to stwierdzenie padło? To chyba oczywiste, że nie miałem na myśli tego, co sugerujesz. Własny dom, nawet jeśli jest skarbonką bez dna, na którą nas nie stać, jest lepszy niż żaden.
Bez znaczenia, nie stać cię na utrzymanie aby mieszkać w stodole i nie stać cię na remont stodoły to sprzedaj i kup coś na co cię stać.
U mamy w przypadku domu z lat 80, zamiast płakać że drogo to poszedł generalny remont i utrzymanie domu jest teraz tanio.
Śmiem twierdzić, że na dzisiejszym rynku nieruchomości sprzedaż takiego dużego domu wraz z ziemią, tym bardziej po lekkim remoncie, statystycznie powinna wystarczyć i to być może nawet z nawiązką na zakup mniejszego ale wciąż przyzwoitego mieszkania w nowym bloku, w sypialni każdego z większych miast, w którym koszty utrzymania będą o wiele mniejsze. Chyba, że faktycznie mówimy już o jakieś stojącej w nieatrakcyjnej lokalizacji, rozpadającej się ruderze nieremontowanej od lat 70, albo o sytuacji w której w dalszym ciągu trzeba zapewnić mieszkanie dla kliku pokoleń (np. emerytowanych rodziców). Choć oczywiście mogę się mylić.
Co ma to wspólnego z podwyżką surowca o 50 - 70% w ciągu roku?
Nikt nie piszę, że idzie mu więcej opału bo nie ma elewacji durniu, żebyś z remontami wyskakiwał...
https://www.facebook.com/reel/967114829714605
O czym My tutaj rozmawiamy jak ten człowiek nie wie co się dzieje:-)
Durniem to jesteś ty, skoro nie potrafiłeś sobie zaplanować zmiany systemu ogrzewania i jak leming poleciałeś za dopłatami. Skoro cinxotieki rozum odebrały to teraz cierp i płacz.
Bo nie masz pojęcia o czym bredzisz.
Ale poświęcę chwilę żeby Ci wytłumaczyć może coś dojdzie do tego baniaka pustego.
Zaplanowałem sobie właśnie zmianę instalacji i zmieniłem na kocioł pelletowy ekologiczny najwyższej możliwej klasy.
Nie musiałem tego robić i inwestować ponieważ miałem 6 letni wtedy piec węglowy z możliwością palenia drewnem.
Koszty pelletu gdy nie było instalacji z takim kotłem w Polsce wahały się od 400 do 600zł za tonę.
Obecnie koszt poza sezonem to 2 tys złotych.
Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to że nie raz pisałeś o szkodliwym powietrzu i o ludziach co to kopcą a teraz krytykujesz decyzję o przejściu na system który nie zatruwa powietrza - jesteś pajacem, jakich mało.
W grę wchodzi jeszcze ogrzewanie gazowe gazem ziemnym ale takowego u mnie nie ma.
W grę wchodzi ogrzewanie elektryczne, ale tutaj ceny by były jeszcze wyższe.
Trzeba wrócić do kopciuchów byś się baranie dusił jak nabierasz powietrza to wtedy zaczniesz wspierać tych którzy zgodnie z Twoimi oczekiwaniami zmieniają swoje domy.
Cała UE prowadziła w owym czasie politykę promocji kotłów pelletowych pod hasłem czystego powietrza i taniego paliwa, wystarczyło tylko zainwestować w kocioł.
jak leming poleciałeś za dopłatami.
Jeszcze atak na ludzi co dla dobra powietrza biorą unijne dofinansowania chociaż wcale nie muszą.
Jak się okazuje, pisowcy też bywają uprzywilejowanymi pacjentami w szpitalach.
Radny PiS z Lubartowa Andrzej Kardasz przeszedł w kwietniu operację w miejscowym szpitalu, mimo że oddział chirurgiczny był w tym czasie formalnie zawieszony. Dyrekcja placówki odniosła się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu.
Z ustaleń Polsat News wynika, że radny Andrzej Kardasz przeszedł operację w szpitalu w Lubartowie, mimo iż inni pacjenci nie mieli w tym czasie dostępu do podobnych zabiegów. Z powodu trudnej sytuacji finansowej oraz braku lekarzy chirurgów działalność oddziału chirurgicznego w lubartowskim szpitalu w marcu została zawieszona i pozostanie on zamknięty do września.
Na pytanie o możliwość zapisania się na podobną operację, powiatowy szpital w Lubartowie poinformował, że najbliższa placówka wykonująca tego typu zabiegi znajduje się w Lublinie.
Normalnie człowiek się zapisać na taki zabieg w tym szpitalu nawet nie może bo dzwoniła z polsatu babka i się pytała.
Gdyby dzisiaj obajtek dostał w papę to by to był najpiękniejszy dzień w tym miesiącu.
Czy ja dobrze rozumiem, że bojówka konfederacji czyli partii z definicji wolnościowych, walczących o przywileje przedsiębiorców i niższe podatki atakuje przedsiębiorczynię i chce jakieś kontrole robić w siedzibie? :D Piękna wolność się nam szykuje jeżeli dojdą z PISem do władzy.
A dodatkowo ich lider z niemieckobrzmiącym nazwiskiem nie głosuje za potępieniem zbrodni UPA? :D
Niezłe kombo. Ciekawe co jutro będzie.
Konfederacja wygląda jak bigos.
Wszystko nie ważne czy dobre czy nie dobre, czy pasuje do poglądów czy odbiega od poglądów wrzucane do jednego gara.
Czy ktoś mi powie czemu minister Domański, ten ziutek od finansów, zablokował przejęcie od Gazpromu, kary zasądzonej sądownie? Z zamrożonych ruskich aktywów.
Aż chce się zacytować Baśkę kurdej-szatan...
Do powyższej sprawy odniósł się sam minister finansów Andrzej Domański. - Chciałbym wyraźnie zdementować: minister finansów nie blokuje egzekucji należnych środków. Sprawa kary dla Gazpromu dotyczy wątpliwości formalnych, dotyczących tego, czy urząd skarbowy, w tym wypadku Urząd Skarbowy Warszawa-Śródmieście, ma prawo występować w tym sporze w charakterze strony - powiedział w czwartek 9 lipca w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.
- Ja w żaden sposób nie decyduję o tym, czy aktywa są zwolnione. Nie mam takiego narzędzia - zaznaczył. Domański powiedział też, że nie ma pojęcia, jak ostatecznie zakończy się kwestia kary dla Gazpromu. - O to trzeba pytać UOKiK - stwierdził.
Ciekawie rozwija się incydent z dwoma typami, którzy obrażali Ukrainkę. Okazuje się, że jeden z nich był zatrzymany przez ABW i usłyszał zarzut szpiegowania na rzecz Rosji.
Jeden z mężczyzn, którzy brali udział w antyukraińskim incydencie w Poznaniu, został w marcu zatrzymany przez ABW - wynika z nieoficjalnych ustaleń TVN24. Jarosław K. usłyszał wtedy zarzut szpiegostwa na rzecz Rosji. Jak nieoficjalnie się dowiedzieliśmy, jeden z zatrzymanych - Jarosław K. - to były żołnierz WOT, który w marcu został zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.
Jako pierwsza o sprawie żołnierza WOT zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa pisała w kwietniu "Gazeta Wyborcza". Jak podała, 30 marca 2026 roku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali w Poznaniu Jarosława K., żołnierza 12. Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. "Dziewięć dni przed zatrzymaniem Jarosław K. uczestniczył w wiecu prorosyjskiego i antyzachodniego ruchu Rodacy Kamraci w Warszawie" - napisano w artykule.
W publikacji "GW" zaznaczono, że zatrzymanemu przedstawiono zarzuty dotyczące brania udziału w działalności obcego wywiadu lub działania na jego rzecz, przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Według nieoficjalnych ustaleń "Gazety", zarzuty dotyczą okresu od lipca 2023 do kwietnia 2024 r. W publikacji zastrzeżono, że "domniemany szpieg został żołnierzem WOT 8 marca 2024 roku, czyli zarzut obejmuje tylko miesiąc jego służby w tej formacji".
Jakim cudem ktoś, kto ma zarzuty szpiegowania dla ruskich CHODZI NA WOLNOŚCI do ciężkiej cholery? Na początku były śmieszki, ale sytuacja z zalewem ruskiej propagandy w Internecie i codziennym życiu zaczyna wyglądać coraz gorzej. Należy się przestać cackać z takimi patusami i niech się służby wezmą za tych wszystkich cwaniaków z FB i innych gównostron, którzy wychwalają ruskich po każdym większym ataku na Ukrainę.
Bo to się skończy źle.
Może jakiś ziobrowy sędzia go wypuścił. Pełno ich przecież zostało w sądach.
Bo to się skończy źle.
jezusie.
Proponuję jednak poświęcić 30 sekund na minimalne sprawdzenie zamiast pisać głupot. Aresztu nie było bo sąd uznał, że nie ma podstawowej przesłanki dla uznania prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa z 130.1 kk, a jest 130.3 kk. Różnica w karze jest znaczna, stąd brak aresztu.
https://x.com/JacekDobrzynski/status/2075493031357141407
No toć napisałem wyżej.
Aresztu nie było bo sąd uznał, że nie ma podstawowej przesłanki dla uznania prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa z 130.1 kk, a jest z 130.3 kk. Różnica w karze jest znaczna, stąd brak aresztu.
zarzuty to sobie mogą stawić i wszystkie z całego świata
Totalnie normalny facet z totalnie normalnej partii:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-07-10/awantura-na-miesiecznicy-smolenskiej-kaczynski-zapowiada-gwardie-obywatelska/
Na oburzeniu się jednak nie zakończyło. Kaczyński, określając policję mianem "bojówek rządzącej partii", zapowiedział, że w przypadku ponownego dojścia do władzy "trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardziej zdecydowana". Odnosząc się do kontrmanifestantów stwierdził, iż należy sprawdzić, czy nie działają oni na zlecenie Rosji albo innego państwa sąsiadującego z naszym.
Ciekawe co to za kraj, jakieś sugestie?
Krzysztof Tołwiński w 2007 roku był sekretarzem stanu w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, teraz jest liderem prorosyjskiego ugrupowania Front. W mediach społecznościowych poinformował, że przekazał "pakiet pomocy medycznej chłopakom z okopów żołnierzom Federacji Rosyjskiej walczących na froncie" (pisownia oryginalna - red.).
Tołwiński nie tylko dostarczył sprzęt, ale też - w opublikowanym nagraniu - nawoływał Polaków do wspierania Rosjan w trwającym konflikcie, argumentując to potrzebą "normalizacji stosunków" i "solidarności słowiańskiej".
- Jesteśmy w firmie na Białorusi. Zakupiliśmy dzisiaj, nie jako partia polityczna Front, tylko jako osoby, żeby nie dać sobie powodu, broń Boże, do tego, że można byłoby rozwiązać partię polityczną Front. Zakupiliśmy - tu jest faktura - 20 pakietów pierwszej pomocy medycznej na polu walki, które przez naszego kolegę - partię z nami współpracującą, Liberalno-Demokratyczną Republiki Białoruś - przekażemy żołnierzom Federacji Rosyjskiej, chłopakom w okopach, jako pomoc humanitarną, pomoc medyczną - powiedział Tołwiński.
I zwrócił się do Polaków o wsparcie. - Nic pozytywniejszego nie możecie zrobić, niż pokazać zgodnie z prawem, zgodnie z sumieniem, tę pomoc humanitarną, pomoc medyczną, którą świadczycie - stwierdził.
Obok stał wiceprezes partii Front, działacz z województwa zachodniopomorskiego. To postać dobrze znana w regionie. Jest rolnikiem, przewodniczącym Rady Powiatowej Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej w Pyrzycach. Wacław Klukowski aktywnie uczestniczył w delegacjach do ambasady Rosji oraz w protestach rolniczych, przemycając do nich postulaty zbieżne z linią partii Front.
Polacy dają przykład Ukraińcom:
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-braun-odslonil-tablice-w-jedwabnem-obchody-85-rocznicy-zbrod,nId,23512370
Przy krzyżu, znajdującym się w pobliżu pomnika upamiętniającego ofiary pogromu, została przez Brauna odsłonięta tablica. Zapisano na niej wezwanie do modlitwy za ofiary "niemieckiego nazizmu i rosyjsko-żydowskiego sowietyzmu".
Grzegorz Braun wraz ze swoimi zwolennikami zakłócili także ubiegłoroczne uroczystości związane z rocznicą zbrodni. Europoseł próbował m.in. zablokować wyjazd samochodów z uczestnikami uroczystości, w tym busa z rabinem Schudrichem.