Nie chcę bronić patologicznych aspektów B2B czy umów cywilnoprawnych, ale jednak ważna jest druga strona medalu. Jeśli np. pracując na etacie wchodzę w wyższy próg podatkowy, efektywnie państwo nadwyżkę opodatkowuje na ok. 50%. Jeśli w międzyczasie zrobię jakąś pracę na umowę o dzieło, dla kogoś innego niż mój etatowy pracodawca, odpada mi płacenie składek - z tego względu opłaca mi się robić dodatkowe zlecenia, czyli generuję wyższe PKB i wpływy podatkowe. Jeśli z tych UoD miałbym płacić na NFZ i ZUS, to pojawia się problem, że właściwie 50% z czegokolwiek robionego "extra" musiałbym oddać państwu, czyli w zasadzie mi nie opłaca być bardziej produktywnym. Ewentualnie po pełnym oskładkowaniu musiałbym albo przejść z etatu na B2B albo wręcz sp. z o.o.
Prezydenta obcego kraju powinien sądzić tylko trybu międzynarodowy a nie państwo które już planuje tam swój biznes ( rurociągi/ platformy wiertnicze itp) z pewnością TRump ustawi tam politykę po swojej myśli.

Następny kuźwa orzeł...
Chyba, że daje podpowiedź by się z pisowcami nie pierdzielić, tylko jechać na Węgry czy gdziekolwiek się ukrywają i siłą takiego Ziobro sprowadzić?
Ciekawa dyskusja że specjalistami o podatkach szczególnie majątkowych i o problemach w wyliczaniu nierówności majątkowych:
https://wyborcza.biz/biznes/7,147582,32494829,czy-piketty-i-zuckman-moga-mylic-sie-ws-podatkow-i-nierownosci.html?_gl=1*6sjfmg*_gcl_au*NTcyMTQ3MDQ3LjE3NjUzODIzMDg.&disableRedirects=true#s=S.TD-K.C-B.1-L.1.duzy
Przeczytałem tylko wstęp, bo artykuł jest za paywallem. Ale w kwestii podatków i państwa, podstawowym problemem jest to, że ludzie nie chcą płacić podatków nie tylko dlatego, że naturalnie każdy dba głównie o swój interes i swoją kieszeń, ale nie wiadomo na co ta kasa idzie, a wręcz zwykle nie jest mądrze wydawana.
Ja uważam się raczej za osobę o inklinacjach socjalistycznych i o ile nie mam problemu z "redystrybucją" pieniędzy w postaci wsparcia ludzi z niepełnosprawnościami, czy nawet dawania 800+, to widzę problem w innych wydatkach. Przykładowo, wparcie kościoła (największego po państwie posiadacza majątku ziemskiego w Polsce), czy finansowanie nie wiadomo ilu instytutów, muzeów, itp.
Czy czujecie ekscytację widząc nowe/stare samoloty (Max'y 8-ki) naszego skarbu narodowego, LOTu, z tymi błyszczącymi błękitnymi, niemieckimi fotelami z ekoskóry? Ja też nie.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nowa-era-komfortu-na-pokladzie-LOT-u-Tak-teraz-wygladaja-kabiny-Boeinga-737-MAX-8-9063308.html
Kolejny, po plastikowych nakrętkach, symbol ucisku prawicy przez "Eurokołchoz" - gwiazdy, symbol UE, na tablicy rejestracyjnej xD
https ://x.com/PUsiadek/status/2007788098768290099
Ale przy odprawie celnej lecac z wakacji do EU to chetnie ustawiaja sie w kolejeczce "EU" zamiast "reszta swiata", co nie? XD
Szkoda słów... Sięgnę więc do ludowej mądrości i powiem, że głupich nie sieją.
Na wielu polskich idiotów "mateczka rosjia" ma haki, zdjęcia, filmy i przejęte chwilówki/kredyty więc będą zawsze pisać i publikować...
PiS nauczyło, że kasa za publikację rozdzielnika z internetów jest "za darmo".
A gdy jej zabrakło to niektórzy nagle jej pozbawieni znaleźli sobie kolejnego pracodawcę.
I w przypadku tych osób to finansowanie AI jest nieopłacalne.

Wszystko fajnie, tylko jak się do roboty nie weźmiecie to sami oddacie im ten kraj. Przegrane wybory prezydenckie to już było ostatnie ostrzeżenie by wziąć się do roboty...
PRowo to co robi prawica wygląda słabo, jak Targowica. Wręcz proszą o interwencję "bratniej" armii w celu obalenia rządu. A ciekawe co tam słychać u Tarczyńskiego, właściwie stałego delegata prawicy do lizania rowa pomarańczowemu?
Zresztą nie on jedyny chyba zasługuje na tytuł nie-polaka roku:
Podobną opinię wyraził Dominik Tarczyński z PiS-u: "Niesamowita operacja amerykańskich sił specjalnych" - napisał w serwisie X. "To potężny cios w Rosję. Stany Zjednoczone za Donalda Trumpa skutecznie wypychają Kreml z Ameryki Południowej. Dobra wiadomość" - uznał z kolei Janusz Kowalski z PiS-u.
https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32505850,sikorski-nie-odpuszcza-ws-wenezueli-wbil-szpile-polskim-politykom.html
Tak? A przypomnieć wam, jak wasz Marszałek, druga osoba w państwie twierdził, że namawiano go do zamachu stanu po tym jak wam bracia kamraci sfałszowali wybory, a dowodem na to była statystyka kontka i szeroko kolportowane w państwowej telewizji tezy giertycha? Przypomnieć wam jak to wasi konstycjonalisći twierdzili, ze Nawrocki nie może być prezydentem, bo SN który zatwierdza wybory nie jest sądem? A gdy w sondażach prowadził Trzaskowski kompletnie im to nie przeszkadzało? I mówili to w czasie tej kampanii gdzie chcieli przekręcić wybory pod pretekstem sfałszowanych ...wyborów - Może pamiętacie, bo to było całkiem niedawno temu!
Za dwa lata jak przerżnie wybory będzie musiał uciekać do brukseli choćby z powodu szukania podstaw prawnych i rozumieli je nie zgodnie z jego literą, ale z jego duchem, czyli robili z prawem co chcieli - za co jest 3 do 5 lat paki, nie trzeba będzie delty i śmigłowców :)
Jak czytałem ten wpis Piekary (i jego dalszy ciąg w komentarzach), to przypomniałem sobie słowa jednego z bywalców wątku na temat nienawiści, jaką żywią wyborcy przeciwni PiS-owi w stosunku do zwolenników Kaczyńskiego.
https://x.com/JacekPiekara/status/2007897437260669033
Wpis żenujący. To pokazuje jak radykalne pisiory nic nie mają wspólnego z konserwatyzmem. Nie wiem jak można bronić tych pijackich wysrywów Kamińskiego. Za to Winnicki z rigczem.
Mam kilka jego książek, które bardzo mi się podobały. Jednak takiej kompromitacji się nie spodziewałem i ta fanatyczna wręcz zajadłość.

To ja jeszcze dorzucę to ——>
Podrzucam też link bo komentarze to złoto. https://x.com/tomaszsakiewicz/status/2008233603944030467?s=46
Na moich półkach też coś tam stoi, ale znacznie więcej stoi niż przeczytałem.
W świecie w którym istnieje Erikson, Sanderson, Tolkien, Cook, Abercrombie, Sapkowski, Grzędowicz czy Wegner to nie łatwo znaleźć czas dla Piekary. Nie mówię że to jakoś bardzo złe, wręcz przeciwnie... ale jest tylu lepszych.
piekara zawsze mi zajezdzal takim taniem autorem, za malolata mialem podejscie do mordimera i bylo mocno meh
Pamiętam: Dlaczego odmawiasz przyjazdu na konwenty, na których jest Piekara?
Pośród polskich pisarzy fantasy uchodzi za uosobienie maksymy: nieważne jak, byleby mówiono.
Pamiętam jak swego czasu z Bukarym boksowałem się jak to Donald Tusk, były premier chciał wieszać swoich przeciwników cytując fragment wierszu Miłosza o ...wieszaniu. (może to strzelanie do Premiera to tylko taka alegoria? - Wicie rozumicie, ciebie też dopadnie kara!) Było tego więcej, zaszczany dziad draculi.
Duda to nielegalny prezydent bo wygrał mając za sobą propagandę tefałpe, jak to silni ludzie chcieli wyprowadzać Glapińskiego, jak to chcieli sfałszować ostatnie wybory, jak bezprawnie odbierali posłom immunitety, jak szukali podstaw prawnych, jak likwidują tefałpe już trzeci rok (notabne w budżecie ma zabezpieczone 2 600 000 000 zł na ten rok)
Jak to sobie "losują" justytutki do spraw przeciwnków politycznych, albo gdy trzeba "ułaskawić" wrzosek, giertycha czy nowaka - Nazywają teraz Pana Prezydenta, Batyrem - sutenerem.
Jak też chodziło o zemstę i żeby wyli! Jak to w trakcie marszu kobiet krzyczeli to jest wojna i puszczały im wszelkie chamulce ! I nie przeszkadzało im dewastowanie elewacji kościołów - I tak patrzę na ten post Piekary i zastanawiam się? Gdzie podpisać? - Alegorycznie oczywiście, jak w wierszu Miłosza:)
I tak jest cały czas, nic się nie zmieniło, wyższość moralna i oburzanie się jak ktoś mówi............. ich językiem ! Dlatego za nim zaczniecie moralizować - najpierw zajrzyjcie do swojego ogródka.
Manolito przestań być chamem! Nie piszemy Pan Prezydent tylko Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka I Krużganek Oświaty, Pierwszy Drwal Rzeczypospolitej! Popraw się!
Ciekawa sprawa, Manolito: zostałeś konfederatą, ale w sporze konfederaty z PiS-owcem jednak wybierasz stronę dawnych faworytów, czyli - jak to napisał Winnicki - "nadwiślańskich tubylców" albo "uplemiennionych NowoPolaków", usprawiedliwiając wpisy Piekary jakimiś symetryzmami ("bo Tusk cytował Miłosza" itp.). Dziwi mnie to dość mocno, bo przecież niedawno mówiłeś, że Tusk to także "twój" premier, a Polska i Polacy powinni być na pierwszym miejscu. (Co więcej, od jakiegoś czasu bardzo często zaczynasz swoje wpisy od zdań typu: "Nie ma głupszego wyborcy niż zwolennik KO", co również stoi w sprzeczności z twoimi wcześniejszymi deklaracjami, że nie obrażasz rozmówców).
Podobny paradoks obserwuję, gdy idzie o wypowiedzi dotyczące Trumpa. Jeśli ktoś krytykuje amerykańskiego prezydenta (np. za to, co mówi czy robi w związku z Europą i Grenlandią), to praktycznie zawsze usprawiedliwiasz POTUS-a koronnym argumentem: ten człowiek dba o amerykańskie interesy. I przy okazji zupełnie pomijasz fakt, że amerykańskie interesy już niekoniecznie są zbieżne z europejskimi czy polskimi (więc krytyka niektórych działań Trumpa z punktu widzenia Polaka może być uzasadniona).
Co to się podziało? Ty nawet nie milczysz w takich sytuacjach; ty protestujesz. Tak trudno przyznać, że Piekara to pospolity targowiczanin, a polityka Trumpa może być szkodliwa dla Europy czy NATO? ;)
Ale co na przyznać? Przecież on na tak samo
mózg zlasowany jak piekara.
To jego bycie konfederatą to jedynie takie pier…e aby wygadać na mniej zj…. niż każdy myśli.
Dodaj do tego codzienną dawke oglino i salon24 co też musi nieźle ogłupiać.
Bukary, a to ja mam być przyklejony do konfederacji, mam mówić ich głosem? Ty zawsze zgadzasz się z Zanbergiem? I proszę cię nie wyciągaj pałki symtryzmu, bo ja mogę być symetrystą, wy nie możecie, ja mogę pałować was tym samym językiem i tymi samymi metodami jakich używacie - Wy symetryzować nie możecie - sami to prawo wprowadziliście! I tak Donald Tusk jest moim premierem, ale nie zwalnia mnie to z jego krytyki, ale nadal jest Premierem, moim i mojego kraju i można do niego strzelać......metaforycznie.
Nie ma głupszego wyborcy niż zwolennik KO", co również stoi w sprzeczności z twoimi wcześniejszymi deklaracjami, że nie obrażasz rozmówców).
Jakich rozmówców? Przecież ja piszę o wyborcach KO, wielokrotnie pisałem, że ich wyborcy to banda idiotów - nie ukrywam, domyślam się co to za osoby, ale tu nikt do nich nie przyznaje się - wiec nikogo nie obrażam - zresztą naprawdę trzeba być debilem, żeby na nich głosować, po tym jak ich ruchają przez dwie kadencje PISu i kolejne dwa lata ich rządów - ale to nie tylko idioci, ale też szuriaci. Jeśli ktoś przyzna się, że na nich głosuję to mogę z tą osobą polemizować - ale spodziewam się, że to największe zjeby w tym wątku, co tylko udowodni moją tezę.
Podobny paradoks obserwuję, gdy idzie o wypowiedzi dotyczące Trumpa. Jeśli ktoś krytykuje amerykańskiego prezydenta (np. za to, co mówi czy robi w związku z Europą i Grenlandią), to praktycznie zawsze usprawiedliwiasz POTUS-a koronnym argumentem: ten człowiek dba o amerykańskie interesy. I przy okazji zupełnie pomijasz fakt, że amerykańskie interesy już niekoniecznie są zbieżne z europejskimi czy polskimi (więc krytyka niektórych działań Trumpa z punktu widzenia Polaka może być uzasadniona).
ale też pisałem, że mogą nas sprzedać tak jak to zrobili np. w Jałcie dlatego zbroimy się na potęgę - nie obrażam się, tak jak nie obrażam się na Zełenskiego - tylko polecam się od nich uczyć, jak dbać się o własne interesy - Polecam robić to samo.
Co to się podziało? Ty nawet nie milczysz w takich sytuacjach; ty protestujesz. Tak trudno przyznać, że Piekara to pospolity targowiczanin, a polityka Trumpa może być szkodliwa dla Europy czy NATO? ;)
Nie jest szkodliwa, bo zmusza do działania, zmusił europę do wydawania 5% na armie, zmusił do większego zaangażowania się po stronie Ukrainy, (pamiętasz co było za stolca?) do brania odpowiedzialności za kontynent - a chyba tobie i mi zależy właśnie na tym, byśmy sami się ogarniali?
To że dziennikarze, publicyści czy pisarze odwalają takie krzywe akcje to dla mnie żadna nowość, najgorsze że zwykli ludzie są zideologizowani w takim stopniu, że nie potrafią oddzielić życia codziennego od polityki.
Obserwuję to na codzień, to jak ludzie potrafią się zachowywać przechodzi wszelkie pojęcie. Nie ma nic gorszego niż fanatyzm.
O tym jaką zarazą i szarańczą są ludzie związani z PiS raz jeszcze. Sami zniszczyli lub pomogli zniszczyć stadninę w Janowie, a teraz bezczelnie twierdzą, że to wina PO, albo że było tak już wcześniej. Także ci, którzy wprost przykładali rękę do skandalicznych decyzji.
Nic tylko splunąć.
Nawet jeśli ludzie PO w wielu sprawach mają swoje za uszami, nawet jeśli można w nich walić za odpuszczanie ważnych tematów, libkowanie, a czasem kopiowanie PiS-u, to nigdy nie dogonią PiS-owców.
Standardowe przerzucanie odpowiedzialności, PiS tak robi ze wszystkim, bo ta strategia jest skuteczna.
Identyczna sytuacja jest z Zielonym Ładem, mimo że to politycy PiS współtworzyli przepisy uderzające w polski przemysł i rolnictwo, to po głowie dostaje obecna władza.
Standardowe przerzucanie odpowiedzialności, PiS tak robi ze wszystkim, bo ta strategia jest skuteczna.
Co nie najlepiej świadczy o ich wyborcach, bo skoro nie są w stanie zweryfikować i pojąć stanu faktycznego to ciekawi mnie, co jest z nimi nie tak? Brak chęci? Analfabetyzm wtórny? Czy już takie zacietrzewienie, że prawda jest w zasadzie nieistotna? Zweryfikowanie informacji o tej stadninie albo o Zielonym Ładzie to są 3 minuty w internecie, więc... ?
Można przywyknąć, wszystko to wina Tuska. Nawet tak srogiej zimy za pisu nie było. Wszystkie plagi biblijne spadają.
A już na poważnie. To był szok jak łatwo można zniszczyć coś co przez lata było "perłą w koronie". Aby mieć pełny obraz należałoby się spytać Marka Szewczyka. Jak go ktoś nie kojarzy to po odwiedzeniu strony https://hipologika.pl/modules/news/ na pewno sobie przypomni.
Z każdym biznesem jest tak, że jak dobrze funkcjonuje to łatwo go rozwalić, a jak już źle funkcjonuje to trudno go naprawić. Szczególnie tam gdzie biznes w dużym stopniu opiera się na ludziach oraz zaufaniu do marki.
Patrząc na to, że rządy pisu są praktycznie nieuniknione (co prawda w koalicji z jakąś konfą), straszna jest myśl, że wyjście z Unii będzie mocno forsowane. Po wyrażeniu chęci przez USA do ingerencji w politykę państw EU celem walki z EU, który kraj pod to lepiej pasuje, niż Polska? Kluczowy kraj bloku wschodniego dla EU, rządzony przez zapatrzonych w USA idiotów. Stany będą z radością mieszać się w sprawę Polexitu, tym bardziej że u nas ziarno dawno zostało zasiane. Smutne czasy nadchodzą.
A Manolita i tak będą sadzić fikoly na lewo i prawo. Dosłownie jak ten pies z mema w płonącym domu. Wszystko się jebie na lewo i prawo, między innymi za sprawą Trumpa, którego ubóstwia, ale i tak napisze, że ach wy debile głosujący za KO, nie stało się XYZ co się miało stać i co? Cherry picking w najlepszej postaci. Zaraz mu dwie osoby napiszą ścianę tekstu, gaszącą go, będzie brak odpowiedzi i próba kombinacji w kolejnym poście o czym innym. Rzucanie gównem na ścianę aż się przylepi. A do pomyłki nie przyzna się nigdy.
Tylko wyobrażasz sobie te hasła pisowców na wyjście z tej UE?
Polska będzie dla Polaków!
Polska będzie większą Polską niż kiedyś!
To będzie prawdziwa Polska!
To będzie WOLNA Polska!
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
Precz ze zgniłym zachodem!
Precz z lgbtqxyzwhjklasa***
Precz z cieplarnianym efektem!
itd itd.
Oczywiście większość haseł będzie produkowana przez ludzi mieszkających w Holandii, Brukseli, Hiszpani, Francji itd, itd, ale wuuuuj tam. To betonowi pisowskiemu starczy. Puste hasła, nic nieznaczące, a byle na złość wszystkim i sobie zwłaszcza!
WOLNA POLSKA!!!!!!!! HUSARIA!!!!!!!!!!! KAPUSTA KISZONA I OGÓRKI KISZONE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-=Esiu=-
Nasza Polska będzie bardziej polska od Polski Konfy.
Będzie najpolsza.
Ile wy będziecie trajkotać jak katarynka ta samą bzdurę, że PiS wyprowadzi Polskę z UE? Bazujecie tą tezę na dwóch klakierach z X, którzy mają przekaż plucia na UE, aby utrzymać te kilka procent eurosceptyków w PiS, żeby nie przeszli do Brauna? Unia to dla PiS kroplówka dla ich propagandy, choćby w postaci Nowego Ładu, więc nie - nie wyjdą. Orban ile lat rządzi na Węgrzech, jak wygląda jego opinia co do UE, ale czy wyszedł z niej? Nawet PiS nie jest tak głupi, żeby to zrobić.
Ja nawet nie wierzę żeby Konfa Bosaka miałaby zrobić Polexit, co najwyżej Konfa Brauna, a wy dalej brniecie w ten śmieszny temat.
Chcesz powiedzieć, że przeciętny brytyjski polityk i przeciętny brytyjski prol jest głupszy od przeciętnego PiS-owca i jego wyborcy? Zobacz, jak łatwo było nakręcić antyukraińską propagandę, a na początku wojny co pisał praktycznie cały prawicowy internet (za wyjątkiem garstki foliarzy)? "Ukraińcy są OK, bo to prawie nasi, tacy imigranci to niech przyjeżdżają i u nas/na nas pracują, a Niemiec, co sobie naściągał ciapatych ciągnących socjał i wjeżdżających w tłum na Weihnachtsmarkt niech się uczy".
Jak PiS zechce, to PiS zrobi, zresztą zgody ludu (dzięki politykom wszystkich opcji) nie potrzebuje. A czy nie jest taki głupi?
Wystarczy, że jest cynicznym sk...m, kłamcą i złodziejem z zapędami autorytarnymi, a UE znowu zacznie go pouczać. Znajdzie sobie inne źródło kasy (np. wsparcie od Trumpa dla uciskanej europejskiej prawicy) i heja...
O każdym mógłbym napisać, że czegoś nie zrobi/nie jest aż tak głupi, ale nie o konfiarzach ani o pisowcach. Dla nich nie ma "za grubych" tematów.
Porównywanie Wielkiej Brytanii i Polski jest niepoważne, bo UK od zawsze było bogate i bez Unii, a Polska rozwinęła się gospodarczo właśnie dzięki UE, i Polacy to widzą. Mamy porównanie, czyli lata 90-te bez Unii i 20% bezrobocia, a UK kiedy miało pod górkę, ale tak na poważnie? Zawsze mieli stabilną gospodarkę. Do tego Brexit trafił na podatny grunt, czyli niekontrolowana imigracja i hamowanie gospodarki. Dlatego Wielka Brytania zawsze miała mniej więcej pół na pół jeżeli chodzi o zwolenników czy sceptyków UE. Plus gdybyśmy mieli pójść tropem Brexitu, to już jestem totalnie spokojny - referendum o wyjściu z Unii miałby pewnie minimum 70% poparcia za zostaniem. Serio, jakby PiS coś takiego zgłosił, to porządziliby maksymalnie rok-dwa.
Także nadal uważam że PiS jaki jest taki jest, ale nie mają instynktu samobójczego. Co do tego trajkotania, to aż czasem mam wrażenie że to wy napędzacie tępą propagandę. Rozumiem najeżdżanie na Brauna, bo on wprost chce Polexitu, ale to że Morawiecki powie że z Unią źle się targuje, albo Kryśka na X powie że Unia jest gejowa, to wcale nie są oznaki Polexitu. Zluzujcie, i trochę obiektywizmu.
EG jaka infantylna jest twoja wypowiedź.Kolejny, który za dogmat uznaje 'bo tak mi się zdaje'. Wystarczy spojrzeć na WB i co się stało z państwem, które współtworzyło UE. A zniechęcanie Wspólnoty przez pizdowcow owocuje wzrostem niechęci , co pokazują badania. I będzie ogórek, kiełbasa i sznurek oraz po kielichu, a potem husaria.
EG Nie wiem czy zauważyłeś ale poparcie dla polexitu wynosi już 25%. Gdzie na początku wynosiło koło 10%, to są dane teraz a 10% zdaje się z początku rządów pis-u. Naprawdę tego nie zauważyłeś że działają tutaj jakieś krety, które obrzydzają nam unię i przez których w końcu stanie się to samo co w Wielkiej Brytanii? Przy czym u nas to wystarczy jedno głosowanie w parlamencie na chwilę obecną i tyle by nas było w unii.
Jest jeszcze jedna taka ciekawostka z psychologii i trochę polityki. Gdy zaczynamy promować skrajne hasła to nie da się ich ucywilizować, ani wchłonąć elementu promującego do siebie, nie w dzisiejszych social mediach, których klikalność jest ponad wszystko, a co się klika? Skrajności. Jak działa tiktok? Chyba nie muszę tego mówić, że jedzenie kupy będzie się wyświetlało ludziom a ludzie, którzy to będą oglądać, będą karmili algorytmy tym, że takie głupoty są fajne i należy je wyświetlać częściej. Tego się algorytm nauczy.
Jak do tego doszło że Trump praktycznie przejął partię republikańską? A no właśnie tak że zaczyna się populistyczny wyścig na to kto jest bardziej radykalny, a takie coś prowadzi tylko i wyłącznie do wzrostu radykalizmu. To właśnie w chwili obecnej obserwujemy w przypadku poparcia dla polexitu. Kaczyński będzie chciał się ścigać z braunem i konfunią na to kto jest bardziej antyunijny i w końcu wypuści swoich skrajnych pajaców, żeby gadali to samo co brał, ten wyścig już się zaczął i będzie się objawiał dalszym wzrostem poparcia dla opuszczenia Polski struktur unii europejskiej. Także to nie jest już tylko takie gadanie, że oni na pewno nie wyjdą, gdy nadejdzie odpowiedni czas to to zrobią, przy sprzeciwie narodu.
Ale po co im przeszkadzasz :) Z góra dziesięciu odklejenców i to w porywach z tego forum ma tu kółko wzajemnej adoracji, i tylko non stop się #### nad losem PISu, czy polexitu. Tak więc co byś nie napisał, to i tak nic to nie da. Naprawdę daj sobie spokój. A jeśli chcesz się wyluzować, pośmiać, czy odprężyć, to wtedy faktycznie warto tu zajrzec i poczytać tutejszych ekspertów od wszystkiego, czyli od niczego. A najlepsze jest to, że później te same gimbusy jeszcze się dziwią, dlaczego za dwa lata Tusk może stracic władze, chociaż jest super, a będzie jeszcze lepiej.
Kolejny, który za dogmat uznaje 'bo tak mi się zdaje'.
To pokaż konkretne działania PiS do wyjścia z UE. Konkrety, nie wpisy na socialach. Bo póki co tam wam się wydaje że Polska wyjdzie z UE. Silniczku.
EG Nie wiem czy zauważyłeś ale poparcie dla polexitu wynosi już 25%. Gdzie na początku wynosiło koło 10%, to są dane teraz a 10% zdaje się z początku rządów pis-u.
Poparcie dla Unii zawsze oscylowało między 90 a 70%, z różnymi wahaniami. Przed wejściem do UE eurosceptycyzm miał nawet 40%. To że teraz ma 20-30% to nie wiem czy ma szczególne znaczenie, jak nawet wybuch wojny na Ukrainie sprawił że poparcie wzrosło, a kryzys w 2010 - że zmalało. Musiałby nastąpić naprawdę poważny ciąg kryzysów w UE, że społeczeństwo nagle odwróciło się od tej wspólnoty.
Nawet połączone siły PiS, Konfy i Brauna nie sprawią, że nagle poparcie polaków spadnie do poziomu "polexit jest realny". To całe wasze gadanie to czysta demagogia. Powtórzę jeszcze raz - PiS to nie idioci i nie zrezygnują z funduszy Unijnych, które są stałe i pewne, na rzecz mitycznych dofinansowań Trumpa dla prawicy. W mieście gdzie jeszcze kiedyś mieszkałem praktycznie każda większa inwestycja jest dzięki UE, i tylko dzięki temu burmistrz z ramienia PiS się dzięki temu utrzymuje. Tym bardziej że Trump rządzić będzie jeszcze 4 lata, a po tym to już obstawiam że 2 kadencję będą obsadzone przez demokratów, tam obrzydził amerykanom rządy republikanów. Byle znów nie wystawili soft she/her komunistki na kandydatkę.
To podejście "nie, oni tak nie zrobią" w naszej dosyć nowej historii ostatnich stu lat pokazuje, że właśnie dzięki niemu działy się największe dramaty. To są ludzie, którzy dla utrzymania rządu będą chcieli zrobić wszystko, doprowadzając już z resztą do paraliżu trójpodziału władzy, a ty myślisz, że nie będą pushować polexitu, bo im się to nie opłaca? Oni już pokazali, że dla władzy są gotowi zrobić wszystko, nie inaczej jest teraz. Będą musieli wypić piwo, którego sobie nawarzyli, bo w momencie siania takiego sceptyzmu wobec Unii, aby zachować poparcie, zmuszeni będą do radykalnych kroków. A PiS w przeciwieństwie do KO, wiemy, że jak coś zaplanuje to to zrobi, pragmatycznie dopną swego. To jest paradoksalnie ich największą siłą.
O Trumpie też się mówiło, że nie no, on tak tylko mówi, tylko tak biadoli pod publiczkę i pod największych oszołomów. Też tak myślałem i jego obecna kadencja pokazuje, że się myliłem.
Żyjemy w czasach, gdzie fakty i ciężka prawda jest zasłaniana prostymi hasłami i rozwiązaniami, którymi można torpedować wręcz ludzi poprzez dzisiejsze kanały dystrybucji informacji. W momencie, gdy otaczająca cię rzeczywistość jest ciężka, świadomość przestawia się na tryb przetrwania i a proste hasła dają ludziom to, czego szukają - ucieczkę od złożoności świata. To jest mechanizm, który już się powtarzał, a lekcji jak widać żadnej z tego nie wyciągamy.
Oni już pokazali, że dla władzy są gotowi zrobić wszystko, nie inaczej jest teraz.
Nie są, skoro ostatnie wybory wygrała KO. A próba Polexitu to w tej chwili raczej gwarant utraty władzy.
Ponownie - nie macie żadnych twardych dowodów żeby PiS tego chciał, tylko "mi się wydaje". A jak są, to już kolejny raz proszę - pokażcie mi je. Bo na razie bardziej od troski o Polskę w UE bardziej mi ta dyskusja śmierdzi "jechaćpisizmem*".
*Tu powinno być inne określenie, ale że tu w wątku jest pewna osoba lecącą z czymkolwiek do admina i jeszcze się tym chwaląca, to wolę nie używać pewnego znanego, ośmioliterowego wyrażenia silniczków.
Także, moje "wydajemisie" kontra twoje "wydajemisie". Moje jest poparte tym, że politycy PiS mówią to co mówią, a twoje tym, że wydaje ci się, że tak tylko mówią, aby mieć poparcie największych szurów.
Czciciele Donia uwierzą we wszystko, co powie tusk. Nawet w takie brednie, że PIS wyprowadzi wojska na ulice w razie przegranych wyborów w 2023r, aby tylko nie oddać władzy. Zaczadzeni, wiecie kogo to słowa :)? Tak więc temat polexitu, to przy tym małe piwo.

Czyli te wasze twarde dowody to MOŻE w 2027 będzie referendum, bo Morawiecki powiedział że negocjacje z Unią są twarde, bo Kryśce Pawłowicz na X odjechał peron. Serio? To są te twarde dowody? Stary dziad, skrzywienie się Morawieckiego i wariatka? Ja się pytam o jakieś próby referendum, antyunijne protesty, nie wiem - cokolwiek. A ty pokazujesz mi to? No człowieku... to brzmi jak jakakolwiek krytyka UE - Eurosceptycyzm, a to już praktycznie Polexit.
Czy jak przytoczę wpis Śmiszka czy tam Biedronia, że chce wspólnej, federalnej Europy na wzór Stanów Zjednoczonych, to mam zakładać że dążymy ku jednemu, europejskiemu państwu?
A co powiesz na to? -------->
To wszystko są wpisy polityków PiS, raczej prounijne. To jak to w końcu jest?
Przecież z UE będziemy dostawać coraz mniej, zwłaszcza na podstawową infrastrukturę, która często wymaga już remontów, bo od akcesji 20 lat minęło. Prawica od dawna podnosi argument płatnika netto. I ma mnie uspokoić to, że PiS nie wyjdzie cynicznie z powodu kasy? Spójrz sam na siebie, jaki argument podajesz. Nie przepływ towarów i usług, nie wspólny rynek, nie praca i podróże nie wspólne normy, nie stabilność, nie siła w jedności - tylko kasa. Jedyne, co ma powstrzymać PiS, to kasa do skręcenia. Owszem, kasa to ważny motywator...
A zaraz znowu usłyszę, że "wraca świat silniejszego, przywracamy ustawienia fabryczne, ład międzynarodowy nigdy nie istniał"... i heja.
Wariatkę zrobili sędzią TK? Ona nie była eksponowana tak tylko dla beki tzn. żeby utrzymać poparcie najbardziej szurniętych emerytów i Mariuszy z Brighton? Daj spokój, poważni politycy takich rzeczy nie robią, żeby przejąć sąd konstytucyjny.
Przecież z UE będziemy dostawać coraz mniej, zwłaszcza na podstawową infrastrukturę, która często wymaga już remontów, bo od akcesji 20 lat minęło. Prawica od dawna podnosi argument płatnika netto. I ma mnie uspokoić to, że PiS nie wyjdzie cynicznie z powodu kasy? Spójrz sam siebie, jaki argument podajesz. Nie przepływ towarów i usług, nie wspólny rynek, nie praca i podróże nie wspólne normy, nie stabilność, nie siła w jedności - tylko kasa.
Niestety, lajf is brutal, ale praktycznie wszystkie kraje które weszły po 2004 roku do UE weszły głównie dla kasy. Inne rzeczy to tylko bonusy. Bo takie Shengen - można do niego wejść nie będąc w UE. A przepływ towarów też jest dla kasy, nie po to żeby Niemcy, jedząc nasze jabłka, dobrze o nas pomyśleli.
Bo takie Shengen - można do niego wejść nie będąc w UE.
I tak z ciekawości, co według ciebie da nam członkostwo w Schengen, bez członkostwa w UE? Taki test dla ciebie :) Bo zdecydowana większość nie ma pojęcia co daje nam UE, a co daje nam Schengen. Więc chciałbym poznać twoje zdanie na ten temat.
A co ma dawać Shengen bez UE? Norwegia jest w Shengen a nie jest w UE, więc mogłem tam wjechać na dowód jak kiedyś pojechałem tam za pracą. Wyjaśnisz co masz na myśli?
Porównywanie Wielkiej Brytanii i Polski jest niepoważne, bo UK od zawsze było bogate i bez Unii, a Polska rozwinęła się gospodarczo właśnie dzięki UE
O widze piszemy historie na nowo. Po cholere takie glupoty pisac? Jeden Manolito w watku wystarczy.
W momencie powstania EEC, UK just tracilo kolonie. Kraj szybowal ekonomicznie w czarna dziure. Nawet sprowadzanie taniej sily roboczej z istniejacych jescze koloni nie poprawialo sytuacji gospodarczej kraju. W Momencie powstania EEC, PKB UK bylo ponad 2 razy nizsze niz EEC wraz z rosnacym trendem podzialu pomiedzy nimi.
Dopiero dolaczenie do EEC, dostep do wspolnego rynku itp pozwolily UK zmniejszyc roznice w PKB, a nastepnie w latach 80tych przegonic srednia EEC. Wyzszy wzrost PKB dla UK utrzymywal sie mniej wiecej do 2010, kiedy dostali kopa ekonomicznego wywolanego krachem w 2008. PKB UK i czolowki EU znow sie wyrownalo.
Dzis znow mamy rosnaca roznice pomiedzy EU i UK i znow EU rozwija sie szybciej niz UK.
Takze proponuje pier....e ze bez Uni UK bylo by rownie mocne ekonomicznie sobie w gumofilce wlozyc. Bedzie w stopy cieplej.
warto tez dodac ze UK mialo ten caly PKB wyzszy niz EU do 2024 kiedy nastapil switch, spowodowany glownie bledami i problemami wynikajacymi z pandemii raczej niz z brexitu.
jezeli komus chce sie szukac wykresow to znajdzie tego sporo, czesc wskazuje spowolnienie brytyjskiej gosdpodarki jeszcze przed brexitem (i tutaj sie zaczyna zgryz przyczynowo-skutkowy) bo nie ma zadnych wiekszych tapniec po-brexitowych
moim zdaniem prawda lezy posrodku, ale nie przecenialbym wplywu brexitu.
No i warto dodac, ze gospodarka EU sie "rozwija" ale niestety stopien wzrostu totalnie odstaje od innych rozwijajacych sie gospodarek swiatowych od US poczynajac.
No i na kij ten fikołek jak była mowa o UK kontra Polska, a nie UK kontra całą UE/czołowe kraje UE?
To już nie mój problem że ty nie widzisz korelacji pomiędzy Polską lat 90tych a UK lat 50/60 tych.
A co ma dawać Shengen bez UE? Norwegia jest w Shengen a nie jest w UE, więc mogłem tam wjechać na dowód jak kiedyś pojechałem tam za pracą. Wyjaśnisz co masz na myśli?
No właśnie nic nie będzie dawało. Prawo do pobytu i pracy bez zezwoleń na terenie EU/EOG regulują przepisy unijne, a nie strefa Schengen. Jak obywatel kraju UE masz prawo do pobytu i pracy, nikogo nie musząc wcześniej pytać o zdanie - podpisuje umowę o pracę, zgłaszasz w odpowiednim urzędzie na miejscu ten fakt i tyle, w tym przypadku strefa Schengen daje ci tyle, że nie masz kontroli granicznej. Jako obywatel spoza UE nie masz takich praw - musisz uzyskać pozwolenie na pobyt, pozwolenie na pracę, podpisać umowę i dopiero wtedy strefa Schengen daje ci tyle, że nie masz procedury kontrolnej. I w tym momencie mamy jedno, olbrzymie "ALE". Gdyby Polska wyszła z UE a pozostała w Schengen dałoby ci to tylko tyle, że niekoniecznie mógłbyś wjechać i pozostać w danym kraju legalnie, tylko nikt by tego nie kontrolował W NORMALNYCH WARUNKACH, bo zapisy Schengen pozwalają wprowadzić kontrole na granicach.
Przykładowa sytuacja - chcesz jako Polak pracować w Niemczech (przykład celowy ;)), w sektorze handlowym. I teraz możemy rozpatrzeć dwie sytuacje:
- aktualna, jesteśmy w UE i Schengen - nikt cię na granicy nie skontroluje (w normalnych warunkach) i żaden urząd w Niemczech NIE MOŻE odmówić ci podjęcia pracy; są od tego wyjątki, ściśle uregulowane prawnie, ale to co ważne to to, że urząd NIE MA PRAWA na podstawie swojego widzimisie zabronić ci podjęcia pracy, bo to regulują przepisy unijne; w skrócie - do Niemiec wjedziesz i możesz bez łaski kogokolwiek pracować i mieszkać;
- hipotetyczna, wyszliśmy z UE i pozostaliśmy w Schengen - nikt cię na granicy nie skontroluje (w normalnych warunkach), ale dany urząd może na podstawie swojego uznania nie zezwolić ci na pobyt (nawet turystyczny) i na pracę - decyzja będzie zależała tylko od widzimisię urzędnika, bądź przepisów niemieckich które regulowałyby np. ilość obcokrajowców w sektorze; w skrócie - do Niemiec wjedziesz, ale legalnie nie będziesz ani przebywał ani pracował bez odpowiednich dokumentów wydanych przez Niemcy;
W skrajnych przypadkach po wyjściu z UE to Niemcy cię nie muszą wpuścić do kraju nawet turystycznie.
A Manolita i tak będą sadzić fikoly na lewo i prawo. Dosłownie jak ten pies z mema w płonącym domu. Wszystko się jebie na lewo i prawo, między innymi za sprawą Trumpa, którego ubóstwia, ale i tak napisze, że ach wy debile głosujący za KO, nie stało się XYZ co się miało stać i co? Cherry picking w najlepszej postaci. Zaraz mu dwie osoby napiszą ścianę tekstu, gaszącą go, będzie brak odpowiedzi i próba kombinacji w kolejnym poście o czym innym. Rzucanie gównem na ścianę aż się przylepi. A do pomyłki nie przyzna się nigdy.
Głosowałeś na tych debili, że cię zabolało? wielokrotnie pisałem, z każdym wyborcą PSLu, Zanberga, Hołowni, lewicy, można się porozumieć, ale ci od KO to debile, albo łagodniej, szuriat. No trzeba być kompletnym kretynem żeby np. wierzyć, że pomagaliśmy Ukrainie żeby maskować ruską agenturę, a bracia kamraci chcieli im sfałszować wybory, a nasyłanych przez łukaszenkę emigrantów w ramach wojny hybrydowej nazywać biednymi ludźmi szukającymi swojego miejsca na ziemi - a to jedynie czubek góry lodowej.
I kto mnie niby zgasił, gdzie, w czym? Daj jakiś przykład, bo może nie zauważyłem, z chęcią się odniosę - i wielokrotnie przyznawałem się do pomyłek (ostatnio w dyskusji z Bukarym o dyskusji pomiedzy ekonomistą Zanberga i Mazurkiem)
.
No i dokonało się...
https://x.com/i/status/2008629716769481183
Niby człowiek wiedział, a jednak... Tusk, Tusk nigdy się nie zmienia. ;)
To 20 latach uważasz, że ludzie tacy jak Tusk czy Kaczyński zmienią się i przestaną okłamywać ludzi? ;-)
Trudno, żeby psuł sobie w ten sposób notowania, w tym u zachodnich korpo. Przecież w tym kraju większość umów-zleceń to fikcja. :)
Przecież słynne "niby człowiek wiedział" wrzuciłem z zamysłem ironicznym. Podobnie jak ostatnie zdanie, które jest aluzją do "Fallouta".
Od wielu lat nie mam żadnych złudzeń co do Tuska, a już w zeszłym tygodniu pisałem, że uwalił reformę rynku pracy i nie zaproponował nic w zamian. Potwierdziło się. Tusk to uosobienie typowego polskiego polityka: kłamca i manipulator, który ulega wpływom lobbystów i dla którego jakieś liczby w arkuszu kalkulacyjnym mają większe znaczenie niż dobrostan obywateli. Już dawno powinien się znaleźć na (niezasłużonej) emeryturze. IMHO działalność Tuska jest jedną z głównych przyczyn tego, że w Polsce prawica zyskała większy rząd dusz (czego zresztą ewidentnym dowodem były ostatnie wybory prezydenckie).
Nie miałem też jakichś złudzeń co do Nowej Lewicy. To banda karierowiczów. Dysponują bronią atomową, a w imię stołków nie kwapią się do tego, żeby z niej skorzystać. Mogliby zagrozić wyjściem z koalicji, skoro Tusk olewa kluczowe dla nich postulaty, ale stanowisko marszałka dla Czarzastego jest ważniejsze i najwidoczniej zadowala partię w takim stopniu, że postulaty programowe i oczekiwania wyborców tracą znaczenie. Szkoda też Pełczyńskiej, która jeszcze próbuje z Tuskiem ostatkiem sił walczyć o słuszne sprawy. Parafrazując poetę, powiem jednak: "wrogowie premiera wydali siebie na zniszczenie".
Podziwiam was, że wy jeszcze w nich trochę wierzycie - i to jeszcze w gościa, który stara się na 30%, bo tyle dostał głosów w wyborach - wprost mówi o tym w wywiadach! (to wiele świadczy o jego zapaści intelektualnej, zapewne powiązanej ze starczym wiekiem ) Od roku jest dryf, tu się nic nie zmieni, będą straszyć PISem, puitinem, Braunem i polexitem i nic nie będą robić, nie będzie żadnych gwałtownych ruchów - Władza naturalnie się zużywa, a ci jak żadna inna, zużyli się błyskawicznie po roku - Szykują się do przejścia do opozycji, a to znaczy, że będą skupienia na stołkach, fruktach i nieróbstwie - Nie ruszą żadnych środowisk - Będą unikać kontrowersyjnych/trudnych tematów, byle tylko łagodnie wejść w ławy opozycji.
Nic mnie bardziej nie wkurza, niż wyciąganie łap po nieswoje pieniądze. Umowy zlecenie lub o dzieło to dziś często jedyny sposób na zabezpieczenie się przed drugim progiem podatkowym.
Już teraz skala opodatkowania jest jedna z najwyższych na świecie, a niektórzy jeszcze bardziej chcieliby dokręcić śrubę.
Mamy skrajnie niesprawiedliwy system podatkowy. Państwo zabiera 60% wynagrodzenia w formie samego podatku dochodowego, oraz składki zdrowotnej i ZUS. To co nam zostaje, jest pożerane przez podatek VAT i akcyzy. Jak klasa średnia ma się rozwijać w takich warunkach?
Państwo doi szarego pracownika i drobnego przedsiębiorcę, podczas gdy globalne korporacje i koncerny są zwolnione z podatków.
Przybliżysz nam te wyliczenia tych 60%?
Obecnie średnie realne opodatkowanie w Polsce wliczając podatki pośrednie to 43%
Jak w kalkulatorze płac wpiszesz 25 000 zł brutto to w miesiącach gdy wchodzisz w 2. próg jako netto dostaniesz tylko 52% brutto. kiera może przesadził z tymi 60%, ale ok. 50% to fakt. Na sam NFZ płacisz wtedy 2000 zł.
UoD to dobry wytrych na dorabianie, szczególnie jeśli robi się z "przekazaniem praw autorskich". O wiele lepiej się na tym wychodzi niż dostając więcej kasy na etacie. Ja znam co najmniej kilka osób, które siedzą na jakichś etacikach niewiele ponad minimalną (np. na uczelniach), a prawdziwą kasę robią albo na JDG albo na UoD na zleceniach.
Wedle takich kalkulatorów to przy25k rocznie obciążenie podatkowe to 40% z groszami
https://www.aplikuj.pl/kalkulator-wynagrodzen/25000-brutto
Umowa o pracę: zostaje w kieszeni 62%
Umowa zlecenie: 75%
Umowa o dzieło: 86%
B2B: 60%
To gdzie te zabieranie 60%?
Już teraz skala opodatkowania jest jedna z najwyższych na świecie, a niektórzy jeszcze bardziej chcieliby dokręcić śrubę.
Dzień wolności podatkowej wychodzi 4 lipca pomijając kwoty opodatkowania pensji, to tak czy siak płacimy tego więcej niż przy wypłacie, choćby VATu, znaczy się, dokładnie 6 miesięcy i 4 dni pracujemy na podatki, reszta jest nasza.
W idealnym świecie, tak. Niestety rzeczywistość pokazuje, że umowa zlecenie to śmieciówka, którą januszerka zastępuje UoP. Pracujesz w pełnym wymiarze godzin dla jednego pracodawcy jak na umowie o pracę, ale nie masz wszystkich praw. Przyznanie PiP możliwości do zmiany fikcyjnych UoP w prawdziwe UoP to bardzo dobry krok. Znając życie znalazł się jakiś lobbysta, który przekonał Tuska, aby poniechać.
Umowa o pracę: zostaje w kieszeni 62%
Ja sprawdzałem na "Bankierze" na 2025 r. i mi podawał wyższe łączne składki na ZUS. Mam wrażenie, że ten który podałeś zaniża składki, ale mogę się mylić. Szkoda mi czasu na sprawdzanie tego.
dokładnie 6 miesięcy i 4 dni pracujemy na podatki, reszta jest nasza.
Ale to nawet nie ważne. Ważne jest to, że masz pensje X burtto, która w połowie roku spada Ci do wypłacanego netto = 50%X brutto. Nawet w podlinkowanym wyżej kalkulatorze, 25 tyś brutto to w pewnym momencie 12,8 tyś na rękę. Niby nadal dużo, ale jak wiesz, że 12,2 tyś trafia w czarną dziurę zamiast do Twojej kieszeni to jednak boli.
W idealnym świecie, tak. Niestety rzeczywistość pokazuje, że umowa zlecenie to śmieciówka, którą januszerka zastępuje UoP. Pracujesz w pełnym wymiarze godzin dla jednego pracodawcy jak na umowie o pracę, ale nie masz wszystkich praw. Przyznanie PiP możliwości do zmiany fikcyjnych UoP w prawdziwe UoP to bardzo dobry krok.
Jeśli mówimy o przypadkach, gdy ktoś tylko na UoD działa i rzeczywiście dla jednego pracodawcy przez długi czas robi zlecenia właściwie "na pełny etat" to zgoda. Ale w przypadku jeśli u jednego pracodawcy mamy już UoP to nikt nie powinien UoD ruszać.
Ale chyba wszyscy macie świadomość o co chodzi? Tu nie chodzi o biednych uciśnionych pracowników, których "Janusz biznesu" wykorzystuje. To tylko medialna narracja. Tu chodzi o oskładkowanie w pełni wszystkich umów, żeby dosypać kasy do systemu bez oficjalnego podnoszenia podatków i składek. Ani ZUS ani NFZ się nie spinają, a kasy na dopłaty do nich zaczyna brakować.
Przy zleceniu to w sumie tylko ozusowanie, bo składka zdrowotna już jest.
Obyś miał rację, ze o to chodzi, to by lepiej tłumaczyło postawę Tuska, choć odpuszczenie tematu tak po prostu też jestem w stanie zrozumieć, bo to niezła furtka dla różnych firm (o ile nie idą w klasyczne B2B, wtedy tak czy inaczej mają wywalone, a "pracownik" i tak płaci składki na działalności gospodarczej).
A co maja ludzie w UK powiedziec? Przekraczasz 100k rocznie i wpadasz w dziure 62% podatku. Polska jeszcze ma sporo do "nadgonienia" w temacie podatkow :p
Widzę, Bukary, że powoli otwierają ci się oczy. ;)
i tym sposobem, lewica zostanie zapamiętana jako ta, która wprowadziła politpoprawność w kwesti zatrudniania "onu jemu", a w kwestiach pracowniczych nie osiągnie nic - Ktoś teraz dziwi się dlaczego Zoidberg nie przyłączył się do koalicji?

Donaldowi nie wierzysz Bukary?
Na pewno znajdzie lepsze metody, jak deklaruje, o ile szybciej rządowi kadencja się nie skończy. Cieciembiorcy z ich śmieciówkami są niezagrożeni od dziesięcioleci. Tak było, jest i będzie. Jak się komuś nie podoba forma zatrudnienia to won, znaczy do sądu pracy. Z całą sympatią dla Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, tego nie zmieni chociażby stanęła na głowie wraz z całą NL.
I dalszy spadek konfy. Chyba można już mówić o kanibalizacji przez brauna. Zatracili się zupełnie i stoją w sporym rozkroku, który ich chyba położy, pomiędzy szurią którą podbiera im braun oraz centrum, który za bardzo się do nich nie garnie jak widać.
Sondaże na 2 lata przed jakimikolwiek wyborami można sobie wsadzić wiadomo gdzie. Nie ma kampanii to nikt Braunowi nie wyciąga szurów na wierzch. Deklaracja poparcia dla Brauna dzisiaj nic nie kosztuje, ale kiedy będzie miała się wiązać z postawieniem krzyżyka na liście znacznie więcej osób zastanowi się dwa razy.
Te sondaże nic nie zmieniają. Ciągle bilans jest podobny, tu spadnie PiSowi, to wzrośnie Braunowi, i odwrotnie. Tak samo w przypadku KO, zjedli 2050 i PSL to poszli do góry, ale ogólny podział sił raczej się nie zmienia.
Przekonałeś mnie John, jednak nie będę im kibicował. Niech się wzajemnie pożrą.
Wzajemnie to się nie pożrą. KKP bardziej kanibalizmie PiS niż Konfederację, z Konfy kogo Braun miał wyrwać to już wyrwał.
No i jakby nie patrzeć, jakby się te 3 partie nie poukładały to z każdego sondażu wychodzi że będą rządzić ;).
No i jakby nie patrzeć, jakby się te 3 partie nie poukładały to z każdego sondażu wychodzi że będą rządzić ;).
Obecna koalicja rządząca to też zlepek kilku partii i zobacz jak ciężko w niektórych kwestiach im się dogadać. Tutaj może być podobnie, bo chociaż kwestiami gospodarczymi i socjalnymi te partię zupełnie się różnią.
Leci debata Nawrockiego i Dudy na live jakby ktoś chciał.
https://www.youtube.com/live/hq-Vw61__Zo?si=2Np7G0Gh9K3uoNBI
Pytanie, czy w jakimś punkcie będą się nie zgadzać, czy tylko wzajemnie spijać sobie z dzióbków, wzmacniając wizerunek Nawrockiego jako nieomylnego prezydenta.
Pewnie w kwestii Ukrainy będą mieli rozbieżne stanowiska, przynajmniej tak mi się wydaje, zobaczymy.
Jeszcze zanim kliknąłem w link to byłem praktycznie pewien, że to będzie na Kanale Ziobro.
Kim jest ten Duda i jakie ma znaczenie w 2026?
Bez jaj? Nie kojarzysz Adriana Dudy? Znanego komika, kabareciarza, narciarza, promotora sportów i mówcy patriotycznego? Nawet parę lat pełnił chyba w kraju jakiś urząd, bo czasami go w TV pokazywali, ale nie pamiętam jaki, bo w tej roli był jakiś taki nijaki.
A tak poważnie. Debata może i miałaby sens, gdyby to był Nawrocki vs Kwaśniewski, czyli ludzie z jednak różnych opcji politycznych, a nie z tej samej partii.

https://x.com/MaciekBNB/status/2009180456961605921
No tak no, logiczne... Ale mamy kur*** prezydentów...
Narodzie, czym ci zawinił ten kraj, że macie w dupie rodaków i siebie samych głosując na takich ludzi??? O_O
Narodzie, czym ci zawinił ten kraj
Brakiem edukacji. Motłochem i debilami łatwiej się steruje.
Bo lewactwo panoszy się w tym raju...
Czyli mityczne "lewactwo" jest winne, że skrajnie prawicowy prezydent, wybrany przez zatwardziałą prawicę, podpisywał ustawy na chybił trafił? Czy teraz prawda etapu jest taka, że duda to lewak? Czy że rymanowski to lewak? Czy mamy dudę Schrödingera - jak podpisuje ustawy po myśli prawicy to dobry, a jak nie to lewak?
Już pomijam fakt, że w nowoczesnej Polsce (od 2004 r.) lewica nie rządziła (samodzielnie) dłużej niż rok - 2004-2005. Aż do dzisiaj głównymi siłami rządów były partie centroprawicowe (PO/KO) i skrajnie prawicowe (pis). O prezydentach nie wspomnę :D
Dziś Galopującego Majora dobrze się czyta o poranku:
-----------------------------
Trzeba było być największym naiwniakiem, aby uwierzyć, iż Tusk zgodzi się na zmianę śmieciówek na umowy o pracę – bez względu na to, czy robiłaby to Państwowa Inspekcja Pracy czy ktokolwiek inny, z zachowaniem kontroli sądowej. Po prostu dotąd za Tuska taki sprzeciw zwykle załatwiał Kosiniak-Kamysz albo ktoś od Hołowni. A że ci mają fatalne notowania, to tym razem sam Tusk musiał wystąpić w roli Krzysztofa Bosaka z Temu.
Nieważne dyrektywy unijne, nieważna możliwa utrata – bagatela – 11 miliardów złotych z KPO, którego, przypomnijmy, partia Tuska na złość Kaczyńskiemu nie chciała nawet uchwalić. Ważne, że utrzyma się łamanie prawa, bo w istocie o łamanie Kodeksu pracy tu chodzi. Wiadomo, polski przedsiębiorca to nie Ukrainiec na koncercie, żeby prawo miało być respektowane. Jeśli więc ktoś chciał zrozumieć, na czym polega ideologiczne panowanie liberalizmu w Polsce, to powinien sobie odtworzyć nie tylko wypowiedź Tuska, ale też wszystkie te artykuły w mediach o tym, jak to upadną przedsiębiorcy, jaka to będzie – jak zawsze – katastrofa. Mindset polskich mediów, ochoczo przecież przez biznes sponsorowanych reklamami, nie dopuszcza głosów pracowników. Wszystko pisane jest z punktu widzenia pracodawców, jakby wszyscy dziennikarze jeden po drugim podrzucali sobie ten sam tekst. Ale to nie spisek – to podłączenie do tego samego ideologicznego szlaucha, do którego od lat podłączony jest umysł Tuska i całego KO.
W tym sensie łatwo drwić z ministry Dziemianowicz-Bąk, ale ja jej przede wszystkim współczuję. Stara się, jak może, ale w tym rządzie jest niczym margrabia Wielopolski względem cara Tuska z Petersburga. Zezwala się jej na absolutne minimum, a nawet i wtedy jest upokarzana. Pytanie, kiedy ostatecznie będzie musiała zarządzić libkową brankę.
Trzeba jednak dodać, że Nowa Lewica sama się w tę sytuację wepchnęła. Sama zrobiła wszystko, by zostać popychadłem. Przypomnijmy jeszcze raz. O ile rząd Tuska ma większość bez partii Razem, o tyle bez partii Czarzastego jej nie ma. Oznacza to, że teoretycznie powinien być także od Lewicy Czarzastego zależny. Nie realizujesz części naszych postulatów – nie idę z tobą na głosowanie. Tymczasem, zamiast próbować stawiać się – nie zawsze, ale w kilku ważnych momentach, jak ten – walnąć pięścią w stół i zagrozić przejściem w stan wstrzymywania się od głosu, Czarzasty jest jeszcze bardziej tuskowy od Tuska.
W swoim uniżeniu robi wszystko, ale to absolutnie wszystko, by nie mieć żadnego pola manewru. Nie tylko zachwala współpracę, ale z tej faktycznej podległości robi wręcz cnotę. Tusk to widzi. Wie, że wobec wyborców Czarzastego może zrobić, co chce. I wszystko to robi – czy to wypychając na bagna uchodźców, czy to zawieszając prawo azylu, czy upokarzając ministerę pracy. Bo co zrobi Czarzasty? Dokąd ucieknie? Zaprzeczy całemu swojemu przekazowi, jaką to współpraca z Tuskiem jest walką dla Polski? Przecież tekst o tym, że Tusk zakończył sprawę reformy PIP, jest tekstem skierowanym przede wszystkim do Czarzastego, żeby już nawet nie myślał sobie, że może coś załatwić. Bo załatwić niczego, poza kilkoma posadkami dla równych mu koniunkturalistów z Lewicy, nie potrafi. Z drugiej strony, całej tej jego partii tak bardzo zależy na stanowiskach i tak mało jest tam osób autentycznie lewicowych, że prędzej wprowadzą zerowe podatki, niż oddadzą swoje posady. Przecież poseł Trela to jest po prostu drugi Joński, którego z kolei jedyny związek z lewicą to zakładanie basenowego czepka na lewą stronę.
Ale w sprawie zdławienia tego projektu jest coś jeszcze. Jeśli można tak łatwo albo zrezygnować ze środków z KPO, albo je podmienić na inne, to znaczy, że całe to KPO to ściema albo – jak mówi prawica – po prostu źródło nacisku UE na zmianę władzy w Polsce. Ot, wpisujemy sobie do KPO, co chcemy, przyduszamy tym Kaczora-dyktatora, a jak Tusk odzyska władzę, to się to najwyżej wytnie. A potem zdziwienie, że UE traktowana jest jako okupant, a nie wspólnota, i że różnym Braunom rośnie. Ale nasz Bosak z Temu z KO tego nie rozumie. Jest kompletnie wyjałowionym ideologicznie premierem, którego środowisko nie jest w stanie wygenerować autentycznie niczego wartościowego poza administrowaniem środkami z Brukseli.
I co może najbardziej szokujące dla wielu październikowych wyborców – to, że w Polsce jest ciut lepiej w ramach kapitalizmu, zawdzięczamy temu złemu Kaczyńskiemu. Przecież gdyby nie Kaczor-dyktator, to Polak w życiu nie powąchałby 500+, a potem 800+, nie ozusowanoby śmieciówek, nie byłoby żadnych pracowniczych planów kapitałowych.
Tusk nie zmieni nic. Poza tym, że swoim bezideowym administrowaniem tylko przygotuje grunt dla prawdziwych Bosaków. I zdziwi się, że znowu wybory prezydenckie wygrał kandydat PiS-u.
-----------------------------
Już kilka razy ujmowałem tutaj w różne słowa myśl, że neoliberalizm w wykonaniu Tuska to przedsionek Konfederacji, więc określenie premiera "Bosakiem z Temu" wyjątkowo mnie rozbawiło.
No tak tak tak, brak pieniędzy zły, deficyt zły, zapaść tu i tam zła, ale 800+ (to już akurat zasł.. wina Tuska, nie Kaczyńskiego) - dobre! Co tam, że ani 500+, ani 800+ nie podniosło trwale dzietności, a młodzi nadal nie chcą mieć dzieci, bo brak im stabilności ekonomicznej i kasy na mieszkania... Tak tak, w te mieszkania inwestują pciembiorcy, jasna sprawa, ale może wreszcie czas skończyć to pierd....e i gloryfikację 500/800+, na które Polski nigdy NIE BYŁO stać, bo takie same kwoty na dziecko dostają Niemcy i Szwedzi? Znaj proporcję, mocium panie... Ot, kolejna polityczna agitka, tylko źe w drugą stronę - socjału rodem z Argentyny i Wenezueli. A na edukację, niepełnosprawnych i rozwój nauki kasy i tak by brakowało, nawet za rządów lewicy.
Nie wiem co ci się tak dobrze w tym czyta? Kolejna partyjna agitka bez szczegółów i faktów. Równą podnietę ma Manolito czytając agitki PiSu, czy John konfiarskie albo znafca z KO. No ale widać że już to twoje przywiązanie Bukary do merytoryki i sprzeciw wobec plemienności znika w momencie gdy można pognębić znienawidzonego polityka. Więc powtórzę to co pisałem onegdaj: twoje zaślepienie dla Razem i nienawiść do KO i Tuska powoduje że brzmisz jak Manolito i tyle i aż tyle.
Tak, tak, panowie. Razem, Wenezuela, komunizm i inne banialuki. Brakuje jeszcze tylko gadki Pietrusa o bogatych nauczycielach.
Była okazja, żeby zreformować rynek pracy. A Tusk po raz kolejny pokazał, że jest wykwitem epoki Balcerowicza. I nagle interesy lobbystów stały się ważniejsze niż niegdyś tak rzekomo istotne kamienie milowe, o które PO walczyło na śmierć i życie. Widać doskonale, że - jak już nieraz pisałem - w sprawach ekonomicznych czy gospodarczych Tuskowi znacznie bliżej do Konfederacji niż do socjaldemokratów. Stąd też określenie "Bosak z Temu" w punkt.
A co do PiS-u: jeśli chodzi o politykę społeczną, to PO nawet nie jest w tej samej lidze co partia Kaczyńskiego. PiS przynajmniej próbował coś zrobić w tej materii (czasem lepiej, czasem gorzej). Tusk takiej potrzeby nie widzi. A potem zdziwko u liberałów, jak patrzą na wyniki wyborów. Klasyka.
Tyle na przerwie sródlekcyjnej. :P
BTW - chyba przedwczoraj słyszałem w TV, że jest jakaś afera z kasą na mieszkalnictwo, co to o nią tak lewica walczyła - ponoć większość poszła na struktury w terenie i stołki? Gdzieś już to chyba widziałem... Owszem, brak dopłat dla deweloperów to sukces, ale jak widać niewiele więcej dało się zrobić.
Może dlatego właśnie niektórzy cenią sobie po prostu ciepłą wodę w kranie - dawno pozbyli się złudzeń źe kiedyś zamiast wody popłynie piwo.
Mało już komentuję, więcej zaglądam do wątku.
Zajrzałem też do komentarzy, pod tym felietonem Majora i nie mogę się oprzeć, żeby nie być złośliwym :).
Podoba mi się, jak Major, swojej "śmieciówki" w oko press, broni jak niepodległości- "nie zaistniał stosunek pracy" , "poczytaj sobie przepisy". Freelancer :).
Hola, hola- panie Majorze: o tym, czy zaistniał stosunek pracy, czy nie, to nie Pan decyduje, tylko wg. przepisów forsowanych przez ADB, decydować miał, arbitralnie, urzędnik PiPu ;).
ps. RMF podało, że przepisy o neutralności płciowej, w ogłoszeniach o pracę, są EPICKO olewane przez ministerstwo ADB :). Wiadomo, prawo prawem, ale są wyjątki ;). Za to ja, zapewne połamię sobie język, szukając do firmy "cieśli", "zbrojarza ", "betoniarza", "mechanika", "elektryka" lub "ślusarza" ;)
Wszystkim, wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
I jeszcze krótka historia Tuska i śmieciówek:
https://www.youtube.com/watch?v=yV9v5SEKBJg
Nawet zabawne.
Lord, w Nowym Roku chyba jesteś w gorszej formie niż w starym. ;)
Primo: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Socjalnej było resortem odpowiedzialnym za wprowadzenie obowiązku stosowania neutralnych płciowo stanowisk w ogłoszeniach, ale Polska musiała wdrożyć tego rodzaju rozwiązanie do prawa krajowego ze względu na obowiązującą dyrektywą PE. Jak głosowali przedstawiciele polskich ugrupowań politycznych w parlamencie w sprawie rzeczonej dyrektywy? KO - za, lewica - za, PL2025/PSL - za, PiS - przeciw, Konfederacja - przeciw. Kpiarskie ostrze musisz więc skierować w stronę UE, KO, Trzeciej Drogi, a nie tylko lewicy. A z PiS-em i Konfederacją możesz przybić piątkę. Ale to już tak fajnie nie wygląda, nie? ;)
Secundo: gdy idzie o reformę rynku pracy i walkę ze śmieciówkami, to niektóre osoby z tego wątku stosują klasyczny wybiegi erystyczne, skupiając się się na tym, co mogłoby się stać (i to na wycinku owej potencjalności, czyli "arbitralnej decyzji urzędnika PIP"), a pomijając całą resztę (szereg innych pożytecznych rozwiązań oraz ogromne kary finansowe za odrzucenie "kamienia milowego"). Innymi słowy, mamy tutaj do czynienia z klasycznym "wiśniobraniem" albo efektem potwierdzenia, które wielu "dobrozmianowców" krytykuje u konkurentów politycznych. Bo Tusk nie zablokował jednego rozwiązania, tylko uwalił całą reformę, choć już od 2014 roku obiecywał walkę ze śmieciówkami. I (cóż za zdziwienie!) obietnicy nie dotrzymał.
Zakładana reforma była stopniowo "okrajana" ze względu na obstrukcję Tuska. Ostatecznie zaproponowane rozwiązania to m.in. możliwość przekształcania umów decyzją administracyjną, ułatwienie wymiany informacji między instytucjami państwa związanymi z rynkiem pracy oraz zdalne kontrole i nowe kary.
I po kolei: zwiększenie ewentualnych kompetencji PiP-u, które zresztą nie stanowiłyby jakiegoś niespotykanego rozwiązania (radzę się zapoznać z możliwościami ZUS-u w zakresie "przekwalifikowania" umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę), pozwalało na szybką interwencję bez oczekiwania na decyzję sądu (co dziś jest długotrwałe i kosztowne dla pracowników) w sytuacji łamania prawa. Decyzja PiP-u nie byłaby "arbitralna", ale oparta na obowiązujących przepisach i definicjach prawnych: jeśli relacja między pracodawcą i pracownikiem ma cechy stosunku pracy (stałe miejsce, godziny, polecenia służbowe itd.), to umowa powinna tego rodzaju zależność odzwierciedlać. Z kolei łatwiejsza (automatyczna) wymiana informacji między PiP, ZUS i KAS pomogłaby w wykrywaniu fikcyjnego samozatrudnienia i umów śmieciowych na dużą skalę (np. poprzez krzyżowe sprawdzanie składek i podatków). Zdalne kontrole (dostęp do systemów firm) zwiększyłyby efektywność inspekcji, a wyższe grzywny za wykroczenia mogłyby odstraszać pracodawców od nadużyć (bo byłyby nieopłacalne).
I wszystko poszło z dymem. Przerażająca była to reforma, prawda? Przerażająca dla tych, którzy łamią prawo, olewają obowiązki wobec państwa, pragną podtrzymania niesprawiedliwego dla większości systemu podatkowego. I nagle zwolennicy polityki proeuropejskiej, kamieni milowych z KPO itp. zamienili się w libertarianów, którzy idą ramię w ramię z polskimi konfederatami. Nagle troska o budżet państwa i stabilność zatrudnienia (jeden z ważniejszych czynników, gdy idzie o dzietność w Polsce) zeszła na dalszy plan. Nagle okazało się, że przedsiębiorców z kraju G20 nie stać na przestrzeganie prawa. Zacytuję internetową mądrość: "Przypadek? Nie sądzę".
Zabawne to jest to że wrzucasz najpierw agitkę jakiegoś kolesia z netu w której nie ma ani jednego merytorycznego zdania, a potem zdziwiony jesteś komentarzem i probujesz z tego robić dyskusję na zasadzie "ja merytorycznie a wy tu znowu..." No właśnie ty sam zacząłeś wrzucając ten szajs a ja ten szajs komentuje.
Ryokosha, nie za bardzo rozumiem twoje wpisy w tej nitce. Zwłaszcza że mają charakter wyłącznie metatekstowy i żeby odpowiedzieć na twoje zarzuty, sam muszę wejść w tego rodzaju formę. A zatem...
Wrzucam tekst Majora, pisząc, że przyjemnie mi się go czytało (i sugerując, że się z nim zgadzam). Ty od razu uderzasz ad personam: czytając takie "agitki", jestem "zaślepiony", rezygnuję z "merytoryki", wpisuję się w "plemienność"? WTF? Nie dostrzegasz, jak absurdalna była twoja reakcja? Ale na tym nie kończysz. Odpowiadam Lordowi na jego kpiarskie uwagi, odnosząc się w ogóle do tego, jak w tym wątku (a nie tylko w tej nitce) prowadzona jest dyskusja o reformie PiP-u, i tym razem (zgodnie z twoim "zaleceniem") zabierając już (mniej lub bardziej merytorycznie - niech każdy oceni) głos w dyskusji, żeby uzasadnić, dlaczego opinia Majora jest (IMHO) słuszna i nie zasługuje na miano "szajsu". Ty wtedy znowu wyjeżdżasz z jakimiś uwagami personalnymi.
I na koniec: jak zaczynasz od personalnego ataku na osobę interlokutora, nazywasz "szajsem" albo "partyjną agitką" tekst, który czyta i z którego wymową się zgadza, i wyciągasz jakieś absurdalne wnioski, ekstrapolując jedno zdanie na całokształt zachowania czy światopoglądu, to dyskutowanie z tobą nie tylko pozbawione jest przyjemności, ale też nie ma po prostu sensu. Nie wiedziałem zresztą, że w wątku nie można dzielić się wrażeniami z lektury felietonów. Rozumiem, że można tu wrzucać tylko badania naukowe, statystyki, teksty ustaw i rozporządzeń? I że wszyscy po tej "właściwej" stronie dyskusji przestrzegają tego rodzaju zasady? A jak nie przestrzegają, to ich od razu strofujesz atakiem personalnym, domagając się "merytoryki"?
I do przodu, do przodu! Do wyborów jeszcze trochę czasu zostało... ;)
https://x.com/KBlazejowska/status/2009359143396888932
https://x.com/i/status/2009601502520758588
Czy ustawa dotycząca DSA faktycznie jest tak szkodliwa, jak przedstawia prezydent odwołując się nawet do klasyki Orwella? Czy ta domniemana obrona wolności słowa nie stała się zwyczajnym słownym wytrychem, przynoszącym więcej szkód niż pożytku? Czy w którymś z krajów z wdrożoną procedurą obowiązuje cenzura?
https://panoptykon.org/wdrozenie-dsa-polska-weto-prezydent-2026
https://www.wnp.pl/wiadomosci/akt-cyfrowy-ktorego-wdrozenie-w-polsce-zawetowal-prezydent-nawrocki-obowiazuje-w-ue-od-dwoch-lat,1020911.html
https://businessinsider.com.pl/prawo/trzy-weta-prezydenta-co-zawetowal-karol-nawrocki/6l59q4l
Czy w którymś z krajów z wdrożoną procedurą obowiązuje cenzura?
Tak, masz to Anglii i w Niemczech
Jest szkodliwa, w Niemczech działa to na podobnych zasadach. dlatego masz tam ponad 330 organizacji pozarządowych finansowanych przez...rząd, a które to zajmują się wyszukiwaniem i zgłaszaniem nieprawomyślnych treści (czyli pracują dla rządu zajmując się cenzurą) - jaki jest efekt, masowe wlepianie mandatów po kilka tysięcy ojro za wpisy w internecie i poczucie niemców, że ogranicza się ich swobodę wypowiedzi i zwyczajnie boją wyrażać głośno swoje opinie.
https://biznesalert.pl/niemcy-jako-europejskie-centrum-cenzury-w-internecie/
https://dorzeczy.pl/swiat/721317/niemcy-ukrywaja-swoje-poglady-w-obawie-przed-konsekwencjami.html
Teraz już wiecie dlaczego AFD tak szybko tam rośnie? Chcecie żeby Braun urósł u nas podobnie poprzez cenzurę?
Momencik.
W Niemczech nie jest to przypadkiem pokłosie NetzDG i pokrewnych wewnętrznych regulacji (jeszcze wcześniejszych) a nie samego DSA?
Podobnie zresztą jak w (nieunijnej) GB, gdzie przypominam, nie wdrożono Digital Services Act, tylko ich własne autorskie Online Safety Act.
Rozumiem, że piszesz ogólnie o cenzurze i z tym nawet mogę się zgodzić, jednak chodziło mi o DSA i negatywne skutki jakie mogło potencjalnie wywołać.
Niestety sama UE aż prosi się o zwiększenie poziomu eurosceptycyzmu i poparcia dla partii takich jak Konfa czy AfD:
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Umowa-UE-Mercosur-Panstwa-Unii-podjely-decyzje-9065843.html
Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem - wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych, w tym produktów wrażliwych: wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE takie jak samochody, maszyny i leki.
Czytaj: Zarżniemy swoją niezależność żywnościową importując tanią, gorszej jakości żywność z Ameryki Południowej, aby Niemcy mogły ratować swoją upadającą gospodarkę przez zwiększenie eksportu swoich produktów w tamtym kierunku.
Dalej nie doczytałeś? Po tobie nie spodziewałem się postów w stylu Lutza. :) Nie obniżajmy lotów aż tak.
Przyjęto w piątek także klauzulę ochronną do umowy z Mercosurem we wzmocnionej wersji. Chodzi o mechanizm wprowadzany zazwyczaj do umów handlowych. Klauzula do umowy z Mercosurem, uregulowana w osobnym rozporządzeniu, ma dać mocniejsze gwarancje.
Mechanizm będzie mógł prowadzić do wyłączenia preferencji celnych dla producentów z Mercosuru, jeśli dojdzie do spadku cen produktów wrażliwych w UE lub jeśli na rynek trafi nagle zbyt duża ilość tych produktów.
Ostatecznie mechanizm będzie uruchamiany, gdy ceny produktów wrażliwych w Unii takich jak wołowina, drób lub nabiał spadną o 5 proc., a nie o 8 proc. Pierwotna propozycja KE zakładała uruchamianie mechanizmu po przekroczeniu progu 10 proc.
Do tego Polska, jako podwykonawca dla niemieckich firm, powinna się raczej cieszyć z tego, że czołowa gospodarka UE nie podupadnie, i zdobędzie środki które - miejmy nadzieję - wyda na rozwój i innowacje.
Chyba, że chcemy być potęgą wyłącznie w produkcji ziemniaków, twarogu i glinianych kogutków i już się pogodziliśmy, że będziemy, jako UE, chińsko-amerykańskim skansenem.
Ale w takim wypadku czas przestać się miotać, zbroić, złościć na Trumpa, tylko od razu wejść w sojusz z Xi na pełnej...
No, jak USA sięga po tamtejsze surowce, to git-majonez, jak UE próbuje w końcu coś ugrać - to skandal, bo przecież za wszystkim stoją Niemcy.
No, jak USA sięga po tamtejsze surowce, to git-majonez, jak UE to skandal, bo przecież to Niemcy
Jest różnica między surowcem (ropa naftowa), a surowcem (kurczaki) ;)
Najlepiej pójść jeszcze dalej, i tak jak mówi niejaka Eliza Michalik, alfa i omega lewicowych mediów... A mianowicie, wykluczyć USA z NATO i zrobić wszystko, by w to miejsce wciągnąć np Chiny do sojuszu. A co, jak robić na złość Trumpowi, to walić z grubej rury i to na całego.
No, jak USA sięga po tamtejsze surowce, to git-majonez, jak UE próbuje w końcu coś ugrać - to skandal, bo przecież za wszystkim stoją Niemcy.
Ale nie cała UE ma na tym coś do ugrania. Mają głównie Niemcy. Równie dobrze mógłbyś się cieszyć że poziom bogactwa w firmie w której pracujesz gwałtownie wzrósł bo prezes kupił willę i wypasioną furę.
Do niektórych miłośników "Troskliwych Misiów" i tęczowych jednorożców wciąż nie dociera że UE nie jest jednością, jest unią państw które mają w wielu kwestiach różne, niejednokrotnie sprzeczne i wykluczające się interesy.
No tak, Polska powinna aspirować tylko do bycia potęgą w hodowli krów, więc wiadomo, że na otwarciu rynków w Ameryce Południowej nic nie zyska, bo niczego wartościowego nie produkuje i niczego nie wyeksportuje, nie ma z kim i po co nawiązywać kontaktów handlowych ani współpracy - brak ambicji, plan minimum, imposybilizm: prawiczki bardzo to lubią, zwalasza Mentzen, który chwali wieżowce Dubaju i jednocześnie twierdzi, źe wydawanie kasy na innowacje nie ma sensu.
wykluczyć USA z NATO
Europa nie musi "wykluczać" USA z NATO. Przecież do tego dąży Trump. I nawet się ze swoimi prawdziwymi intencjami nie ukrywa.
No tak, Polska powinna aspirować tylko do bycia potęgą w hodowli krów, więc wiadomo, że na otwarciu rynków w Ameryce Południowej nic nie zyska, bo niczego wartościowego nie produkuje
No to rozumiem że jesteś w stanie wskazać te segmenty rynku w których my jako Polska jesteśmy w stanie zyskać na tej umowie?
Byćmoże są pojedyncze, bardzo wąskie branże które coś na tym ugrają, ale nie jest to warte ubicia naszego rolnictwa i produkcji żywności.
Już nawet nie rozpisuję się na ten temat że jesteśmy państwem zagrożonym konfliktem zbrojnym i wewnętrzna produkcja żywności jest dla nas tak kluczowa jak zbrojenia. Absolutnie nie możemy być uzależnieni od importu żywności.
To chyba do mnie tak? A co Ty myślałeś, że taki Trump będzie wiecznie siedział cicho widząc, jak Europa powoli się rozbraja, i jednocześnie jak ta sama Europa flirtuje i robi interesy z ruskimi? Może przypomnij sobie ile to razy już wcześniej (jeszcze przed pelnoskalowym atakiem na Ukraine) Trump ponaglał kraje europejskie i kraje NATO by te wreszcie zaczęły więcej wydawać na zbrojenia nie licząc w razie konfliktu cały czas tylko na pomoc USA. Przecież w Ameryce też są zwykli podatnicy którzy mają już w czterech literach finansowanie ze swoich podatków pomoc dla europy. Wy widzicie tylko to, jaki to Trump jest zły i jaki z niego oszołom Ale już tego, że kilka lat wstecz, ten sam Trump ostrzegał Europe to już nie pamietacie. Tego, że połowa Europy z Niemcami na czele i to zuśmiechem na ustach robiła interesy z Putinem też oczywiście nie pamiętacie.
No i fajnie, wreszcie prezydent z ludu i dla ludu, o to chodzi w demokracji, elitarystycznym libkom pękają dudy, Lutze i Manolity wniebowzięte.
Dopasowując się do poziomu to czekamy na zezwolenie na kibolskie graffiti na Pałacu...
Wiadomo, dla silniczków politycy mogą się obściskiwać z przestępcami i chronić przedtępców, ale tylko takich którzy się nie biją.
A pierdyliadr multikont założonych całkiem niedawno zawsze znajdzie chwilę aby to skomentować i "wyrazić na aktualny temat swój nowatorski pogląd"...
Prezydent Polski serdecznie ściskający się z gościem skazanym za kierowanie gangiem. Tego jeszcze nie grali.
Via Tenor
I bardzo dobrze.
dla silniczków politycy mogą się obściskiwać z przestępcami i chronić przedtępców, ale tylko takich którzy się nie biją.
Prezydent RP się ściska z gościem skazanym w 2024 r. (jeszcze nieprawomocnie) na 6 lat pozbawienia wolności za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, udział w bójkach, pozbawianie wolności innych osób oraz propagowanie ustroju nazistowskiego. Co więcej, mówimy o przestępcy, który miał już prawomocne wyroki za napaść z użyciem niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego, podżeganie do napadu ze skutkiem śmiertelnym i zastraszanie świadków.
I to jest wasz komentarz, panowie? Aprobata i jakieś prześmiewcze odwracanie kota ogonem?
Słabo.
Owszem, to, że prezydent Nawrocki darzy sympatią ludzi ze świata przestępczego, raczej nikogo nie dziwi. Nie mamy tutaj zatem do czynienia z nagłym zwrotem akcji. Niemniej jednak w pewnych sytuacjach chyba lepiej zamilknąć, niż bronić przegranej sprawy. Wtedy przynajmniej zachowamy jakieś pozory przyzwoitości.
Mam nadzieję, że Jasiu wymieni kilka podobnych przypadków po stronie KO i Lewicy, które tutaj chwaliliśmy, pisząc np. "I bardzo dobrze!".
Prawda, że wymieni?
Powiem Ci Bukary co jest słabe. Słabe jest to że taki przykładowo senator Grodzki siedzi sobie kolejną kadencję w "izbie zadumy" i rządzącym nawet przez myśl nie przejdzie żeby pozbawić go immunitetu. A mówimy tu nie tylko o praniu brudnych pieniędzy, ale także o łapownictwie w zamian za przeprowadzenie operacji. Ważne żeby to wybrzmiało, ten "lekarz" i dyrektor szpitala skazywał na śmierć ludzi których nie było stać na to żeby dać mu w łapę.
I nie rozmawiamy o tym że Tuskaczenka się z nim zobaczył przy jakiejś okazji, rozmawiamy o tym że jest on pod ochroną rządzących.
W kontraście do tego wielkim problemem jest to że prezydent przywitał przedstawiciela środowisk kibicowskich na pielgrzymce.
Bardziej by mnie martwiło gdyby prezydent ułaskawił tego typa lub utrudniał skazanie go niż fakt że witając go symbolicznie przywitał całe środowisko na pielgrzymce.
Mam nadzieję, że Jasiu wymieni kilka podobnych przypadków po stronie KO i Lewicy
O panu Grodzkim już pisałem, to może jeszcze szanowny pan Giertych i jego 90 grubych baniek, a może pan Szejna ochlajmorda tłukąca koleżankę z partii, a może szanowny europoseł Biedroń tłukący mamusię?
Wszyscy ci ludzie są pod czynną ochroną swoich partii, ale co tam, problemem jest to że prezydent kogoś przywitał.
Obrona skompromitowanego czy skorumpowanego polityka swojej partii to żadne novum w Polsce. Robił tak PiS, robiło tak PO, robiła tak Lewica czy PSL. Robiła też tak wielokrotnie Konfederacja (Banaś, Braun, Wilk, Wipler, Berkowicz itp). Ciebie jak większość oburza to zasadniczo wtedy gdy chodzi o opcję polityczną, której nie lubisz i wtedy łatwo przychodzi ci sygnalizowanie cnoty. Gdy machlojek i wybryków dokonują politycy z twojej banieczki to jakoś szybko nabierasz wody w usta.
Natomiast Prezydent RP ściskający się serdecznie i witający z honorami zwykłego gangusa, skazywanego za brutalne przestępstwa kryminalne - nie, tego do tej pory nie mieliśmy.
Słabiutko ci ten whataboutizm wyszedł.
A co takiego zarzucasz politykom których wymieniłeś?
Już pomijam fakt że nigdy nie broniłem dosłownie żadnego z nich. W kwestii Brauna jeszcze kiedy był w Konfederacji pisałem że życzyłbym sobie wywalenia go na zbity ryj.
Któremuś z pozostałych możesz zarzucić coś porównywalnego z lekarzem żerującym na umierających pacjentach?
Ja w sumie kojarzę Berkowicza który zaj***ł patelnię i Wilka który się nawalił ze 2 razy po czym w oficjalnym oświadczeniu przyznał się do alkoholizmu i usunął z życia publicznego.
Nie wiem jak chcesz to przyłożyć do typa który ukradł 90 milionów lub do "lekarza" potencjalnie odpowiedzialnego za śmierć ludzi.
No i z tego co wiem jeśli wymienionym przez ciebie politykom coś udowodniono to zdjęto im immunitety (Braun). A co z Grodzkim i Giertychem?
No i z tego co wiem jeśli wymienionym przez ciebie politykom coś udowodniono to zdjęto im immunitety (Braun).
No właśnie dlatego whataboutizm tak cieniutko ci wychodzi. Immunitet w końcu zdjęto owszem, ale członkowie twojej partii oczywiście głosowali przeciwko.
No i dalej klasyczna plemienna obrona swoich. Cóż takiego przecież zrobili biedni Konfederaci w porównaniu do straszliwego Giertycha?
Ot, jeden czy drugi napadł na policjanta, któryś wyłudził dotację na remont nieruchomości, inny okradł jakiś sklep, kolejny zdefraudował i ukradł pieniądze z fundacji, albo razem z najgorszymi ścierami w całym Sejmie (Mejza, Matecki) za kasę lobby tytoniowego lobbował za przepisami zabijającymi Polaków.
W ramach kącika humorystycznego dorzuciłbym może jeszcze tego co to straszył, że imigracja zniszczy Polskę po godzinach zajmując się ściąganiem imigrantów zarobkowych do Polski czy też ich nestora, który przez lata nie chciał się przyznać czy nożem dźgnęła go konkubina czy diler dowożący narkotyki córce.
Znów wracamy do punktu wyjścia - żadne szambo z żadnej partii nie jest usprawiedliwieniem tego, że Prezydent RP obściskuje się publicznie z pospolitym gangusem i robi bohatera z typa, który kierował grupą przestępczą zarabiającą hajs krzywdząc fizycznie niewinnych ludzi.
To, że od razu poszedłeś w ślady półgłówków z Konrederacji (jak Rzepecki) i też próbujesz tego bronić ładnie podsumowuje ile jest warte twoje sygnalizowanie cnoty w sprawie Giertycha czy Grodzkiego.
No właśnie dlatego whataboutizm tak cieniutko ci wychodzi.
A chwilę wcześniej...
Obrona skompromitowanego czy skorumpowanego polityka swojej partii to żadne novum w Polsce. Robił tak PiS, robiło tak PO, robiła tak Lewica czy PSL.
No i nazywajmy rzeczy po imieniu, mówimy tu o przestępcach a nie o "skompromitowanych politykach". Grodzki czy Giertych nie są chronieni immunitetem przed ostracyzmem społecznym tylko przed więzieniem.
i robi bohatera z typa, który kierował grupą przestępczą zarabiającą hajs krzywdząc fizycznie niewinnych ludzi.
A przybliżyłbyś jak wyglądało to robienia bohatera?
To, że od razu poszedłeś w ślady półgłówków z Konrederacji (jak Rzepecki) i też próbujesz tego bronić ładnie podsumowuje ile jest warte twoje sygnalizowanie cnoty w sprawie Giertycha czy Grodzkiego.
Niczego nie bronię, po prostu stwierdzam bardziej mnie razi czynna ochrona przestępców przed odpowiedzialnością karną niż okazjonalne przywitanie się z nimi.
A chwilę wcześniej...
Chwilę wcześniej wypunktowałem celnie, że twoje święte oburzenie jest mocno wybiórcze.
...Grodzki czy Giertych nie są chronieni immunitetem przed ostracyzmem społecznym...
Jeśli sądzisz, że będę bronił Giertycha, Biedronia, Grodzkiego czy Szejny to się mocno przeliczyłeś. Nie wiem czy każdy z nich jest winny tego co im zarzucasz, ale dla mnie są jednymi z przykładów jak skompromitowana jest polska polityka i powodem dla którego nie głosuję i nie będę głosował na ich partie. Mogę się nawet doktrynalnie i poglądowo z jakąś partią zgadzać, ale nie będę jej popierał jeśli liderzy są ludźmi skorumpowanymi i skompromitowanymi.
Tobie złodziejstwo, wandalizm czy machloje polityków Konfederacji nie przeszkadzają w żywiołowym popieraniu partii i jak widać powyżej bardzo łatwo przychodzi ci obrona patologii jeśli tylko patologia jest częścią lubianej przez ciebie formacji.
A przybliżyłbyś jak wyglądało to robienia bohatera?
Choćby to, że jak sam stwierdziłeś wyżej Nawrocki wybrał sobie go jako "przedstawiciela środowiska" i to z nim postanowił się pościskać radośnie na powitanie. Czy może będziesz próbował wciskać kit, że prezydent go nie rozpoznał, nie wie i nie ma wpływu na to z kim spotyka i wita się na zamkniętych spotkaniach?
Piąteczki, misie, uśmiechy, publiczne podziękowania, gloryfikowanie rzekomo "chrześcijańskiej i patriotycznej" postawy. Prezydent RP zwyczajnych patologicznych gangusów, którzy dorobili się dzięki przemocy i krzywdzie niewinnych ludzi stawia za wzór właściwych cnót i postaw. Potrzebujesz więcej?
John tak się rozpędza, że zaraz Grodzki będzie winny śmierci pacjenta na stole, na to pewnie też są mocne dowody po dwudziestu latach milczenia. W końcu łapówkarstwo to trauma większa niż gwałt, dlatego ofiary ujawniają się po latach. :D
Co do Biedronia - nie wiem, czy ktoś go tutaj specjalnie bronił, gdy wyszły sprawy z przeszłości. Ale pochodzenie z trudnego domu (ojciec przemocowiec) na pewno będzie tu okolicznością łagodzącą dla prawicy - podobnie jak w przypadku snusiarza. :)
No i Giertych - dowody na tacy, i nie udało się go nawet ściągnąć do Polski? No ale tak, wszyscy tu kochamy Giertycha, :) (Owszem, pewne aspekty tej sprawy wyglądają podejrzanie, ale całość to raczej zwykła inżynieria finansowa między spółkami jednego właściciela, coś, co prawica kocha i popiera - Mentzen np. doradza jak unikać podatków i co? No nic, a że prawnicy też często zajmują się dwuznacznymi sprawami - to ci dopiero odkrycie...)
Widzisz John, ja też umiem w obronę "swoich" I whataboutism. :)
Powiedz nam tylko, w którym wypadku mówimy o gangsterze, skazywanym już w przeszłości za pospolite przestępstwa przeciwko zdrowiu i mieniu, obecnie zagrożonym karą za kierowanie grupą przestępczą? I co ma wspólnego potencjalna wina Giertycha z udowodnioną winą pospolitego gangusa?
Może podasz jednak przypadki prawomocnie skazanych, którzy bratali się z politykami - ku naszej aprobacie co najmniej takiej jak twoja dla "przedstawiciela środowisk kibicow... kibolskich"?
Podejrzewam że ludzie których bliscy narażeni byli na śmierć bo nie stać ich było na "kopertę" która otwierała drogę do operacji mogą mieć mniej frywolne podejście do łapówek niż twoje. Choć stawiam dolary przeciw orzechom że gdyby w miejscu Grodzkiego był dajmy na to Mejza to nieco bardziej byś się zradykalizował.
Elektorat Brauna... emeryci, nieuki po podstawówce, katotalibowie i stare dewotki... No chyba że nie...
https://youtu.be/DW9nGdlFGjo?si=DW1c0pbn7aMyIH6J
No nie, jeszcze zwyczajne szury i odklejeńcy - od kiedy chroni przed tym tytuł magistra polskiej uczelni albo zaszczytna funkcja "Janusza biznesu" (wyraźnie większy odsetek ludzi, którzy oceniają swoją sytuację materialną jako złą, wyraźnie mniejszy, którzy oceniają ją jako dobrą, choć dochody mają wysokie - czyli dodatkowo zachłanni frustraci...)? State dewotki też nie, one od zawsze głosują na PiS, kiedyś też trochę popierały LPR.
Do tego niezła diagnoza na koniec: "Gdyby tak inne partie spróbowały zaadresować potrzeby wyborców Brauna... A on przecież oferuje głównie mało konkretne hasła - takie jak: stop ukrainizacji, wolność od Brukseli, wolność dla pciembiorców (chyba anarchokapitalizm)."
No, PiS faktycznie zaczyna, jako partia main-streamu, głośniej mówić o Polexicie, Batyr wprowadza do mainstreamu antybrukselskie i antyukraińskie nuty... tak tak, warto to kontynuować, tego nam właśnie trzeba, realizacji haseł Brauna... ROTFL.
Nie mam nic do filmików gościa, ale tutaj zdrowo popłynął. System nie adresuje problemów karmionych prawicową propagandą (często ze wschodu) sfrustrowanych Januszy-socjopatów (a przepraszam, Tusk przecież robi dobrze pciembiorcom) i źle interpretuje sondaże? Może i źle, tylko że strategią na pokonanie Brauna nie jest pochylanie się ze zrozumieniem nad hasłami głoszonymi przez szurów.
Zawsze bawią mnie teksty lewaka sugerującego że propaganda którą sam jest karmiony nie jest inspirowana "ze wschodu".
Ta lewacka propaganda inspirowana "ze wschodu" jest teraz z tobą w pokoju?
Zgodnie z oczekiwaniami, tchórz Zbigniew Z. dostał azyl u współpracownika Putina.
Przeceniłem go, biję się za to w piersi!
Koniec końców, zero,okazał się zwykłym tchórzem i fujarą.
Smród obsranych, ze strachu, gaci - tyle zostało z wizerunku "szeryfa", z "klamką" za pazuchą ;)
Wiesz Dracula, fajnie by było, tylko że oni tam kombinują, bo chyba mają większość konstytucyjną i chcą całą władzę scedować na prezydenta w taki sposób, żeby parlament nie miał zbyt wiele do gadania, więc nie cieszyłbym się.
A szkoda...
Akurat Ziobra ma sporo większe zmartwienia niż więzienie.
Otóż Ziobro dla Kaczyńskiego stał się dużym obciążeniem, a z jednej strony ten nie może sobie pozwolić by go skazali, bo obciąży to tez PiS, który na machloje w FS pozwolił, z drugiej utrudnia odzyskanie elektoratu niezdecydowanego, bruździ w samych strukturach i w swojej prorosyjskości stanowi duży problem dla z grunty anty-rosyjskiego PiSu (bo wbrew popularnej narracji zdecydowana większość PiSu jest anty-rosysjka na równi z KO, wyjątek stanowi otoczenie Macierewicza i właśnie wchłonięta SP, a prorosyjskie działania PiS to raczej kwestia niekompetencji a nie celowych działań).
I teraz PiS ma problem, bo musi zawalczyć albo o odzyskanie niezdecydowanych i niegłosujących, wykluczonych albo prawej strony zagarnianej przez obie konfy. Większe szanse mają co do tych pierwszych i zaczynają sobie zdawać z tego sprawę, stąd trochę inna retoryka w ostatnim czasie z ich strony. A w takiej sytuacji SP z Ziobrą na czele jest obciążeniem i to dużym. Dla Kaczyńskiego najlepiej by było, gdyby Ziobrze się zeszło po prostu bo i problem by zniknął (nie bruździłby znowu jak z blokowaniem KPO) i można by mówić o zaszczuciu go przez koalicję. Ale nie jest to na rękę Putinowi.
Wydaje mi się, że jeżeli PiS wróci do władzy to Ziobrze się zemrze dość szybko, może Romanowskiemu też. Albo uciekną dalej na wschód.
Ziobro już teraz zatapia PiS. Do tego dochodzi wewnętrzna walka rywalizujących ze sobą frakcji. To nie jest takie pewne, czy odzyskają władzę za dwa lata.
Oglądałem Dzikiego trenera z tym też właśnie. Trochę bardziej skondensowane.
https://www.youtube.com/watch?v=3hgzQceGBuk
Oglądałem Dzikiego trenera z tym też właśnie.
Matko, po co wy sobie to robicie
[Gammorin]
Tutaj się czytuje panią Michalik, linkowanie filmiku do Dzikiego to faux pas ;)
Ale żeby tak dziki albo zero? A.... Tfuuu! Michalik, piątek, pinski, stonoga, Giertych, czuchnowski, wyrwał, to są tuzy dzienikarstwa, autorytety!
Drobnozmianowcow zawsze na kursie ścieżce :)
No nie, jeszcze zwyczajne szury i odklejeńcy - od kiedy chroni przed tym tytuł magistra polskiej uczelni albo zaszczytna funkcja "Janusza biznesu" (wyraźnie większy odsetek ludzi, którzy oceniają swoją sytuację materialną jako złą, wyraźnie mniejszy, którzy oceniają ją jako dobrą, choć dochody mają wysokie - czyli dodatkowo zachłanni frustraci...)?
A może po prostu ludzie ambitni? Deprecjonowanie czyichś dążeń i sukcesów jest słabym zachowaniem.
(wyraźnie większy odsetek ludzi, którzy oceniają swoją sytuację materialną jako złą, wyraźnie mniejszy, którzy oceniają ją jako dobrą, choć dochody mają wysokie - czyli dodatkowo zachłanni frustraci...)?
Raczej skromność i świadomość, że można od życia zyskać więcej. Ostentacyjne obnoszenie się ze swoim statusem to brzydka cecha.
Ambitni? Statystycznie mają wyższe dochody niż średnia, czyli żyją na wyższym poziomie, a jednocześnie określają swoją sytuację nawet nie jako umiarkowaną, ale jako ZŁĄ. Wieczne narzekanie, sfrustrowanie i skrajna pazerność niewiele mają wspólnego z ambicją.
Do tego dwulicowość/zakłamanie: ukrywanie swojej rzeczywistej sytuacji, udawanie pokrzywdzonego/ofiary systemu - to brzydka cecha.
O to zesrała się polska prawica:
https://www.tokfm.pl/polska/pomorskie/afera-z-krzyzem-w-szkolnym-smietniku-nauczycielka-tlumaczy-to-byl-gadzet-nad-klatka-z-chomikiem
Nauczycielka ze Szkoły Podstawowej w Kielnie w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim" zapewniła, że szanuje przedmioty czci religijnej. Przedmiotem, który wyrzuciła do kosza, miał być gadżet od halloweenowego stroju, którym bawiły się dzieci, a następnie powiesiły go nad klatką chomika.
Żeby z taką zaciętością walczyć na przykład o czyste powietrze albo rzeki to ten kraj by był naprawdę piękny.
Pozwól dziecku na zabawę w Halloween
Pozwól mu założyć kostium mnicha z zabawkowym krzyżem.
Wychowaj go w takim szacunku do wiary, że giwniak zabawkowy pseudo-krzyż wiesza dla beki nad klatką dla chomika.
Zesraj się o to, że nauczycielka egzekwująca porządek w klasie wyrzuciła przedmiot służący gówniarskim kpinom z krzyża i religii do kosza.
Wyślij na miejsce bojówki debila Bąkiewicza.
Mission accomplished.
Bo nam i naszym dzieciom wolno, tylko Maryja z tęczową aureolą jest be.
A potem Johny na forum plują się o określenie "katotaliban". :)
Najsmutniejsze jest to, że nikt tym bigotom nie jest się w stanie przeciwstawić. Nowacka była już gotowa jako pierwsza podłożyć ogień pod stosem z nauczycielką... Czy jej zachowanie było do końca profesjonalne? Może i nie. Czy sam bym przedmiot wyrzucił, czy tylko skonfiskował? Nie wiem. Niezależnie jednak od mało znaczącego błędu gównoburza jaka się rozpętała pokazuje, jak rąbnięte jest spoleczenstwo i politycy, i jak łatwo szczuć religią w XXI wieku.
No nie wiem czy tak "wyczerpał". Po prostu dostaliście wresję wydarzeń która pasuje do waszego światopoglądu więc uznaliście że ta wersja jest na 100% prawdziwa. Nie czekacie na ustalenia w tej sprawie, po prostu już wiecie jak było. Ciekawy jestem czy w każdej sprawie karnej bylibyście równie skłonni bezkrytycznie przyjmować wersję oskarżonego?
Z artykułu wynika choćby to że zawiadomienie oprócz wójta złożyła także dyrektorka szkoły, pewnie zanim to zrobiła rozeznała się wstępnie w sprawie. W artykule jest też informacja że krzyż został zabezpieczony przez policję i zastąpiono go nowym, zakupionym na tą okoliczność. Sugeruje to że żadnego innego krzyża w tej klasie nie było.
Osobiście polecałbym poczekać na rozstrzygnięcie sprawy zamiast wyciągać wnioski na podstawie linii obrony oskarżonej.
Jeśli nauczycielka wszystko sobie zamyśliła, to jest lepsza niż czołowi politycy i gangsterzy.
Tak, zdecydowanie jest to świetny argument w sprawie karnej "no przecież by sobie tego nie wymyśliła".
Jasiu kiedy narracja się sypie:
Osobiście polecałbym poczekać na rozstrzygnięcie sprawy zamiast wyciągać wnioski na podstawie linii obrony oskarżonej.
Też Jasiu, kiedy mu wygodnie:
Słabe jest to że taki przykładowo senator Grodzki siedzi sobie kolejną kadencję w "izbie zadumy" i rządzącym nawet przez myśl nie przejdzie żeby pozbawić go immunitetu. A mówimy tu nie tylko o praniu brudnych pieniędzy, ale także o łapownictwie w zamian za przeprowadzenie operacji. Ważne żeby to wybrzmiało, ten "lekarz" i dyrektor szpitala skazywał na śmierć ludzi których nie było stać na to żeby dać mu w łapę.
Ależ ja nie twierdzę, że to ma być argument w sprawie karnej. Ja tylko stwierdzam fakt, że jeśli po spontanicznej akcji prosta nauczycielka faktycznie zmyśliła taką historię i karmiła nią dziennikarzy, w obliczu absolutnej burzy medialnej, to musi być naprawdę mocna zawodniczka. Może i jest, ale póki co trudniej w to uwierzyć niż w wersję, że to histeria i kłamstwa pod publiczkę katotalibów. :)
Cyniczny, dzielny silniczku. Różnica jest taka że w przypadku nauczycielki mamy słowo nauczycielki kontra słowo wnoszących oskarżenie. Nie zajęły stanowiska ani policja ani prokuratura.
W przypadku waszego ulubionego kryształowego pana senatora prokuratura stanowisko zajęła. Jest gotowa postawić zarzuty i wystąpiła o uchylenie immunitetu, no ale Tuskaczenka do cycka przytulił i nie da pupilka skrzywdzić.
Może i jest, ale póki co trudniej w to uwierzyć niż w wersję, że to histeria i kłamstwa pod publiczkę katotalibów. :)
Zwłaszcza że ta wersja bardziej ci pasuje.
Tylko tyle te dwa neurony obijające ci się od ucha do ucha potrafią wymyśleć?
To już trole z olgino są bardziej lotne od ciebie.
Różnica jest taka że w przypadku nauczycielki mamy słowo nauczycielki kontra słowo wnoszących oskarżenie. Nie zajęły stanowiska ani policja ani prokuratura.
Jasiu, prawiczku niepokalany, nie rób kurwy z logiki.
Skoro twierdzisz, że nie można wierzyć w wyjaśnienia nauczycielki, jako jednej strony, to tak samo nie można wierzyć wyłącznie w wyjaśnienia prokuratory. Przypominam, że to sąd decyduje kto jest winny, a nie prokuratura. Zwłaszcza ta pisiorska, która bardzo chętnie podsuwała ci to, co twój prawiczkowy móżdżek chciał usłyszeć.
Bardzo chętnie posłuchalibyśmy co sąd ma do powiedzenia w sprawie Grodzkiego gdyby twój mały dyktatorek nie rościł sobie prawa do blokowania tej opcji.
W przypadku nauczycielki jak najbardziej sąd się wypowie, więc tak, dobrze poczekać na jego ocenę. Jednak jeśli prokuratura nie będzie widziała powodów do postawienia zarzutów to jej stanowisko będzie musiało wystarczyć.
I nie manipuluj moimi słowami, nie nawołuję żeby nie wierzyć nauczycielce tylko żeby zawiesić osąd póki jedyne co mamy to stanowiska zaangażowanych stron.
To że wy się łapiecie wszystkiego co potwierdza wasz pogląd to nie znaczy że to jest właściwa postawa.
To że wy się łapiecie wszystkiego co potwierdza wasz pogląd to nie znaczy że to jest właściwa postawa.
ROTFL. Napisał Jasiu spijający każde słowo z ust kanału ziobro czy innego dzikiego trenera
Bardzo chętnie posłuchalibyśmy co sąd ma do powiedzenia w sprawie Grodzkiego gdyby twój mały dyktatorek nie rościł sobie prawa do blokowania tej opcji.
No więc sąd się nie wypowiedział, zgadza się? WIęc czemu z góry wierzysz w narrację prokuratury?
Bo twój mały dyktatorek blokuje możliwość wypowiedzenia się przez sąd. Pozostaje mi więc wybrać najbardziej wiarygodne źródło z pozostałych.
PS. W życiu nie widziałem żadnego filmu dzikiego trenera.
Pozostaje mi więc wybrać najbardziej wiarygodne źródło z pozostałych.
A wiarygodne jest, ponieważ pasuje do twoich prawiczkowych urojeń. Czyli zatoczyliśmy pełne koło jasiowej hipokryzji.
W życiu nie widziałem żadnego filmu dzikiego trenera.
Ten sam poziom chłopsko-rozumkowy co kanał ziobro, więc nic nie straciłeś.
A wiarygodne jest, ponieważ pasuje do twoich prawiczkowych urojeń. Czyli zatoczyliśmy pełne koło jasiowej hipokryzji.
Sugerujesz że prokuratura za rządów Tuska nie jest wiarygodna i bezstronna? No może coś w tym jest.
Sugerujesz że prokuratura za rządów Tuska nie jest wiarygodna i bezstronna?
Prokuratura siłą rzeczy nie jest bezstronna, bo jest stroną postępowania. To sąd ma być bezstronny. Nie jestem zdziwiony, że prawiczek tego nie ogarnia.
Poza tym w sprawie Grodzkiego to mówimy o prokuraturze ziobrowej, a nie o tej za rządów Tuska.
A tutaj trochę więcej o tym, kogo tak wylewnie witał Batyr. Uśmiechamy się, brygada?
Jak ujawniła w niedzielę Wirtualna Polska, podczas pielgrzymki kibiców w Częstochowie prezydent Karol Nawrocki serdecznie przywitał się z Tomaszem P., znanym jako "Dragon" — wielokrotnie karanym przywódcą gangu kiboli Jagiellonii Białystok. "Dragon" oczekuje obecnie na wyrok sądu drugiej instancji po nieprawomocnym skazaniu w 2024 r. na sześć lat więzienia za propagowanie nazizmu, kierowanie gangiem oraz pobicia.
W 2006 r. mężczyzna został skazany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego. Dwa lata później otrzymał wyrok dwóch i pół roku więzienia za podżeganie do napadu w Ostrowi Mazowieckiej, podczas którego zginęła jedna osoba.
W 2014 r. został skazany na dziewięć miesięcy więzienia za zastraszanie świadków innego napadu. Tomasz P. wielokrotnie odpowiadał również przed sądami za wykroczenia związane z wyjazdami na mecze Jagiellonii Białystok
Obaj nasi informatorzy przyznają zgodnie, że Tomasz P. ps. Dragon był jedną z najważniejszych postaci w podlaskim półświatku.
— Bardzo poważna persona. Gość miał na telefon kilkudziesięciu ludzi, którzy stali za nim murem. Nic nie robił sam, od wszystkiego miał ludzi. Do tego posiadał mocne kontakty wśród miejscowych notabli, z pewnym znanym politykiem prawicy włącznie. Facet był tam w stanie załatwić wszystko — mówi jeden z byłych oficerów CBŚP.
No racja, o tym, ze nawrocki to kibol dowiedzielismy sie w ostatnich dniach tylko i wylacznie dzieki hasztagowi, co nie? Srsly...