I na koniec: rząd Tuska powinien umrzeć śmiercią przyśpieszoną i trafić na śmietnik historii.
Zdechnie szybciej niz ci sie wydaje, ale alternatywa raczej ci sie nie spodoba. Bo niestety ale zoidbergowi "nie rosnie", za to rosnie totalnym odchylencom. Wiec jedna, malutka prosba: nie wrzucaj "ojesu kto by sie spodziewal, ze bedzie tak zle" za 3-4 lata, mkay?
Zdechnie szybciej niz ci sie wydaje, ale alternatywa raczej ci sie nie spodoba. Bo niestety ale zoidbergowi "nie rosnie", za to rosnie totalnym odchylencom. Wiec jedna, malutka prosba: nie wrzucaj "ojesu kto by sie spodziewal, ze bedzie tak zle" za 3-4 lata, mkay?
Alternatywa zapewne mi się nie spodoba. I zamierzam o tym mówić głośno i wyraźnie. Jak pisałem, odmowa odprawiania rytuałów plemiennych nie jest dla mnie żadnym argumentem, który przemawiałby za przejściem w tryb mizantropa i utratą prawa do wyrażania krytycznych poglądów na temat kolejnej bandy. Mkey?
OK, no to co dalej?
Co dalej? Nie wiem, co dalej *dla ciebie*, neXus. Dla mnie to, co do tej pory: nie głosuję w wyborach parlamentarnych na ludzi, którzy (IMHO) zamierzają szkodzić temu krajowi.
:logik:
No, podejście, do którego mnie próbujesz przekonać (głosowanie na ludzi wyznający poglądy przeciwne do moich i przeżywanie powyborczego deja vu), to dopiero jest logika do kwadratu.
Glosuj sobie na kogo chcesz tylko badz konsekwentny. Jesli nie chciales trzaska na prezia (a nie chciales) i dostales w zamian narkomana, to teraz nie placz ze snusiarz blokuje najwazniejsze zmiany czy tussku niewiele moze. Zachowujesz sie doslownie jak maga/brexitowcy czy inni fanatole: strzelasz sobie w stope a nastepnie krzyczysz ze to boli. "No shit sherlock"
A co do wypowiedzi: "glosuje na tych co nie beda szkodzili" - mozna tu napisac elaborat o tym czy warto glosowac na kogos kto nie zaszkodzi bo NIGDY nie bedzie w stanie rzadzic i czy robiac to, wlasciwie nie szkodzisz bardziej. Ale whatever, nie moj cyrk nie moje malpy, zreszta sam nie glosuje tylko obserwuje. I widze tylko jak sie miotasz co chwile w wypowiedziach, robiac czasami fikolki logiczne na poziomie lola.
Jesli nie chciales trzaska na prezia (a nie chciales) i dostales w zamian narkomana
Nie chciałem, ale na niego zagłosowałem, gdy jedynym innym wyborem był Nawrocki. Dlaczego więc mam "nie płakać" i nie krytykować Nawrockiego? Twoja logika jest zaiste godna jakiejś analizy uniwersyteckiej: prawo do krytyki oponentów politycznych mają wyłącznie osoby z jednego plemienia. Serio? Pragnę poinformować, że polska scena polityczna nie dzieli się wyłącznie na PiS i PO czy też zwolenników Trzaskowskiego i Nawrockiego. Zgodnie z twoją logiką Zandberg, Biejat, Hołownia itd. też nie mają teraz prawa "płakać", bo jeździli po Trzaskowskim jak po łysej kobyle.
Glosuj sobie na kogo chcesz tylko badz konsekwentny.
Niekonsekwentny ostatnio byłem tylko raz: głosując na Trzaskowskiego. Konsekwencja w tym wypadku polegałaby na pozostaniu w dniu wyborów w domu.
A co do wypowiedzi: "glosuje na tych co nie beda szkodzili" - mozna tu napisac elaborat o tym czy warto glosowac na kogos kto nie zaszkodzi bo NIGDY nie bedzie w stanie rzadzic i czy robiac to, wlasciwie nie szkodzisz bardziej.
Moja wypowiedź odnosiła się do wyborów parlamentarnych, co oznacza, że poprowadziłeś nas w kolejną czarną dziurę logiki. Głosując niezgodnie ze swoimi przekonaniami i wyłącznie na tych, którzy mają wysokie poparcie sondażowe, odbieramy ludziom, z którymi się zgadzamy, szansę na odegranie jakiejkolwiek roli w polityce. Gdyby np. wyborcy Konfederacji kierowali się twoimi radami, to teraz ich partia nie stanowiłaby trzeciej siły politycznej w Polsce.
A ta czarna dziura logiki ma też, jak widzę, drugie dno: ludzie niepopierający formacji rządowych nie będą mieli prawa wypowiadać się krytycznie na temat kolejnych (ewentualnie prawicowych) włodarzy. Zaiste, świetne podejście do rzeczywistości politycznej, z którego wynika również, że osoby krytykujące partię Kaczyńskiego i głosujące na rząd Tuska nie mają prawa wypowiadać się negatywnie o obecnej sytuacji w polskiej służbie zdrowia czy oświacie. Zgodnie z zasadą: widziały gały, co brały, nie? Ten "czarnodziurowy" mechanizm logiczny jest zresztą wyjątkowo szkodliwy, gdyż zapewnia ignorantom i nierobom raz za razem naprzemienną władzę, skłaniając ludzi do "racjonalizowania" tego rodzaju krytyki poprzez "projekcję" odpowiedzialności i obwinianie przeciwników politycznych za nieróbstwo czy ignorancję swoich pupili.
Jak to było? A...
:logik:
Prawacy to prawdziwi specjaliści od mieszkań, zdobywanych w dziwnych okolicznościach.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o uchylenie immunitetu sędziego Sądu Rejonowego w Warszawie Łukasza Piebiaka. Jak ustalili wcześniej reporterzy "Supewizjera" Maciej Duda i Łukasz Ruciński, prokuratorzy badali prawdziwość testamentu, jakim posłużył się sędzia. Wskazano też, że "w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego uzyskano od licznych instytucji dokumenty zawierające odręczne pismo Niny M., które przekazano powołanemu w sprawie biegłemu z zakresu badań pisma ręcznego i dokumentów". Ten miał ujawnić różnice w podpisach pod dokumentami i testamentem.
Na obecnym etapie postępowania "dowody wskazują, że zachowania Łukasza P. bezpośrednio zmierzały do dokonania przestępstwa w formie usiłowania oszustwa sądowego". Czyn, którego dotyczy wniosek o uchylenie immunitetu, zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 1 roku do lat 10.
Czy rząd mógłby wyprowadzać pieniądze przez Ukrainę? Przecież na Ukrainie jest skorumpowany rząd, więc co by im szkodziło się dogadać?
Kolejny prawacki troll. Kolejny junior. Jak to jest, że użytkownicy z drugiej strony barykady się nie zmieniają, a wśród prawaków, poza Dżonem, Lolo i Lutzem sami juniorzy, ciągła rotacja nicków, co jeden to bardziej pluje jadem i pieprzy tanie propagandowe banały - ktoś mógłby wręcz odnieść wrażenie, że nadają z Olgino...
Herr Pietrus, bo zapewne nadają i robi się ich tu coraz więcej, co widać m.in. po wzajemnym przyznawaniu serduszek swoim wypowiedziom. Wcześniej wpisy rosyjskich trolli ich nie posiadały, ale teraz od razu mają ich po kilka. To stara taktyka Olgino, praktykowana na wielu polskich forach, która pozwala im stwarzać wrażenie, że ich bełkot jest popierany przez ludzi. Najbardziej jaskrawy przykład tej taktyki był na forum gazeta.pl, gdzie wpisy rosyjskich trolli miały od razu na starcie dziesiątki plusow z kremlowskich botnetów, a wpisy ludzi miały dla odmiany setki minusów, aż serwis zdecydował się wyłączyć łapki w górę i w dół.
co jeden to bardziej pluje jadem i pieprzy tanie propagandowe banały
Zwróć jeszcze uwagę, że momentalnie mają po 3-4 plusy. Nie po kilku, kilkunastu godzinach, ale praktycznie momentalnie.
Zauważyłem też, że następuje rotacja nicków - ktoś wrzuci kilka postów, po czym na koncie jest cisza 2 tygodnie, ale podobne treści pojawiają się momentalnie. Moderacja niestety w ogóle nie ogarnia co tu się dzieje.
[link]
Prawdziwi Bohaterowie
Mamy sukces! Wytrzymał bez snusa! Chyba... .
[link]
Wiadomość o pożyczce jest słodko-gorzka. Bardzo dobrze, że wspieramy Ukrainę. Źle, że nie pojawiła się wyraźna deklaracja: pożyczkę finansujemy z zamrożonych aktywów Rosji. Nie jestem pewien, dlaczego UE wciąż wstrzymuje się przed wykonaniem tego istotnego kroku. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to zachowanie mocnej karty przetargowej na jakąś "czarniejszą" godzinę (lub weto Trumpa).
Bukary tutaj pojawiają się problemy prawa międzynarodowego, nie można tych środków tak po prostu zabrać. Trzeba wymyśleć jakiś sposób aby prawnie to usankcjonować. Te 90 mld to tak naprawdę zaliczka na poczet reparacji wojennych. Uważam, że jest to dobre rozwiązanie, bo wiąże zamrożone rosyjskie aktywa.
Bukary
Generalnie nie UE tylko Belgia i wcale im się nie dziwię. Potem będzie pokój i Belgia sama zostanie z tym syfem jak znam życie. I to nie jest raczej kwestia UE czy nie UE tylko zwykłego międzynarodowego skurw. pt. wystawiamy, a potem porzucamy.
nie jestem pewien, dlaczego UE wciąż wstrzymuje się przed wykonaniem tego istotnego kroku.
Ta kasa to zakładnik, a nie rozwala się zakładnika dopóki nie dostanie się "miliona i śmigłowca" - Jest dokładnie tak jak pisałem po zestrzeliwaniu szachedów nad Polską - Wyciągają tą kasę tylko żeby straszyć moskwę konfiskatą, a jak ruscy się uspokoili to sprawa jak zwykle zdechła i tak za każdym razem.
Jedną z kart jest normalizacja stosunków, oddadzą kontrolę nad tą kasą w zamian za ustępstwa podczas negocjacji z Ukrainą.
ps. Ukraina nigdy tej kasy nie spłaci - bo nie dostanie reperacji
Wizyta Zełenskiego w Polsce uaktywniła rosyjskich agentów wpływu:
https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/10607573,oddaj-nasze-100-milionow-mentzen-odpowiada-na-wizyte-zelenskiego-w-polsce.html
Politycy Konfederacji zgromadzili się w piątek przed Sejmem na pikiecie w związku z wizytą prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie. Protest odbył się pod hasłem sprzeciwu wobec "polityki rządu względem Ukrainy". Politycy mieli ze sobą baner z napisem "Zełenski! Oddaj nasze 100 milionów!”.
Po zapoznaniu się z tym artykułem mam pewną obserwację.
1. Profesjonalna "dziennikarka, redaktorka i wydawczyni" będąca autorką zacytowanej treści, czyli niejaka Agnieszka Maj, ma ewidentny problem z rozumieniem słowa pisanego. Ponieważ na transparencie jak byk, wielkimi literami, napisane jest "oddaj nasze 100 miliardów". Tymczasem zarówno w nagłówku jak i w tekście kilkukrotnie pojawia się informacja, że było tam napisane "oddaj nasze 100 milionów".
2. Zastanawiam się czy autorom transparentu na pewno chodziło o 100 miliardów, czy może jednak o 100 milionów odsetek pożyczki, o które ostatnio aferę robił Berkowicz - i jak totalny tuman mówił wtedy właśnie o miliardach? Tamta sytuacja udowodniła bowiem, że politycy Konfederacji również mają problem z percepcją i nie odróżniają miliardów od milionów. Stąd pojawia się wątpliwość, co tak właściwie chcieli przekazać na rzeczonym transparencie - i czy na pewno tam jest napisane to, o co im chodziło? Zwłaszcza jeśli transparent robił Berkowicz. xD
3. Politycy i dziennikarze wykładają się na tak prostych rzeczach jak jakieś uczniaki. I oni chcą nam życie układać i informować "rzetelnie" o tym co się dzieje. Ja pierdolę.
Joanna Szczepkowska
18 grudnia o 23:01
·
Dobry wieczór. Pytają mnie , czy odniosę się do mowy Nawrockiego przy demontażu okrągłego stołu. Jak się okazuje, postanowił zapożyczyć moje słowa o 4 tym czerwca i nazwał to „ parafrazą”.
Przyznam, że mowy nie wysłuchałam do końca i umknął mi ten fragment – dostałam na priv i jako film i jako tekst , wiec się odnoszę, choć widok i głos „Ojca Chrzestnego” naszych kiboli mnie już męczy , wolę nie słuchać i nie widzieć.
Przestałam słuchać mowy przy demontażu mebla , kiedy któryś raz padła fraza o „tych którzy mordowali”, w kontekście uczestników Okrągłego Stołu.
Licząc na niski poziom intelektu swoich wyborców , ten gość podsuwa im proste skojarzenia, winduje emocje i usprawiedliwia ataki. I myśli, że głęboko zakamuflował.
Używa słowa „ mordowanie” wierząc, że odbiorcom pomyli się Kuroń z Kiszczakiem , Kiszczak z Tuskiem, Tusk z Putinem , a wszystko zlepi skojarzenie ze słowem „ mordujący”.
Gdyby nie Okrągły Stół , dzisiaj , człowieku bez honoru, nie mógłbyś go rozmontowywać i nikt by o tobie nie wiedział. Dlaczego to robisz? Żeby przemeblowaniem przykryć Szczyt Europejski, na którym istotnym autorytetem jest Donald Tusk i orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE o tym, że polski Trybunał Konstytucyjny nie jest niezawisły a tym samym nie może być respektowany .
Posłuchaj rezydencie prezydenckiego pałacu: przy okrągłym stole byli ludzie , którzy siedzieli latami w więzieniu za wolną Polskę. Latami. Jacek Kuroń, Adam Michnik, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, czy internowany Lech Wałęsa. Kiedy weszli na obrady razem z Jaruzelskim i oprawcami jak choćby Kiszczak , mieliśmy poczucie , że śnimy.
Jednak to oni, bohaterowie waliki o wolność od komuny, zmusili swoich oprawców do rozmów. Gruba kreska Mazowieckiego była trudna do przyjęcia, ale on rozumiał to po chrześcijańsku. Musieliśmy się dźwignąć i dołączyć do reszty świata.
Bohaterowie siedzieli za ojczyznę, potem przy okrągłym stole, ty siedziałeś przy stole z tymi, którzy wyszli z odsiadki za rozboje i sutenerstwo.
Dobrze , że stół wyjechał , bo to był niezasłużony zaszczyt dla ciebie, że stał tam, gdzie prawdopodobnie bezprawnie urzędujesz.
Zawadza ci stół? Nie chcesz pałacu „infekować przaśnością systemu komunistycznego?” – świetnie. To nie wyprowadzaj mebla, tylko podpisz ustawy, które przywrócą trójpodział władzy i system demokratyczny.
Dalej:
„Dziś Polskę suwerenną stać na coś więcej, niż idealizowanie okrągłego stołu. „
Tak. Stać. Polska kwitnie odkąd jest w Unii Europejskiej, wielu przedsiębiorczych Polaków się do tego przyczyniło. Moje pokolenie szybko zapomniało o okrągłym stole , Donald Tusk tym bardziej. Zrobił wszystko, żebyś mógł nazwać Polskę suwerenną. To ciebie ten stół uwiera , a nie człowieka, którego chcesz za wszelką cenę usunąć z gry, bo jest po prostu lepszy.
Teraz zrobię rozbiór logiczny fragmentu, który mi przysłano ( cytuję):
„Na koniec chciałbym zacytować, a raczej strawestować pewne słowa z roku 1989 wprawdzie przedwcześnie , ale jedna z aktorek teatralnych i filmowych w roku 89 z entuzjazmem , z dumą powiedziała w programie telewizyjnym , skończył się, dziś drodzy państwo, skończył się w Polsce komunizm.”
Człowieku! Jak cytujesz proste zdanie , to się wysil i zacytuj dziewięć słów tak, jak potrafi to zrobić uczeń z podstawówki. Jeśli uważasz się za prezydenta, to nie podsuwaj fałszywek obywatelom.
Zdanie autentyczne brzmiało:
„Proszę państwa, 4 go czerwca skończył się w Polsce komunizm” i umysł na przeciętnym poziomie potrafi to zapamiętać.
Gdyby „ jedna z aktorek” powiedziała:
„skończył się, dziś drodzy państwo skończył się w Polsce komunizm.”…
to by nie było przedwczesne, tylko spóźnione, bo „ jedna z aktorek :powiedziała to kilka miesięcy po 4 czerwca . Nie mogła powiedzieć „ dziś”, bo 4 go czerwca nie znany był jeszcze dokładny wynik wyborów. Podstawowa wiedza o wyborach by się przydała.
Dalej:
„Te słowa były wypowiedziane przedwcześnie, bowiem jak wiemy komunistyczni bohaterowie , komunistyczne elity po roku 89 , funkcjonariusze służby bezpieczeństwa, odgrywali ważną rolę.”
Były prezesie IPN u! Po roku 89 Polacy dokonywali wolnych wyborów. Aleksander Kwaśniewski był u władzy, bo wybrał go NARÓD. Leszek Miller był premierem , bo NARÓD go oznaczył na listach wyborczych. Najwstrętniejsza gazeta „ Nie” Urbana , mogła się utrzymać, bo NARÓD ją kupował i czytał .
NARÓD, który jest zdaje się twoim ulubionym pojęciem wspólnoty. To NARÓD decydował o tym , że byli działacze komunistyczni trwali u władzy. Większa część narodu w każdym razie. O służbach bezpieczeństwa nawet nie wspominaj. Nie nominowanie naszych , współczesnych funkcjonariuszy, jest twojej strony grą na osłabienie ojczyzny.
Dalej ( cytuję) :
„Ja, trawestując słowa tej aktorki z roku 89 go, chciałbym z dumą powiedzieć i mam nadzieję, ze nie przedwcześnie
Drodzy państwo, dziś szanowni państwo, skończył się w Polsce post komunizm. Niech żyje wolna Polska,. Dziękuję.”
Naprawdę? Poważnie? Ach, jak się cieszę! Warto było ten stół rozmontować!
Proszę państwa! Od dziś gruba kreska! Od dziś każdy, kto krzyknie w sejmie” precz z komuną” przeciwstawi się Nawrockiemu! Każdy, z „ prawdziwych Polaków”, kto wzniesie taki okrzyk, okaże sprzeciw rezydentowi pałacu, a tym samym przejdzie na naszą stronę! Powiedział przecież, że koniec! Niech żyje wolna Polska!
I poszłabym dalej na fali tego entuzjazmu. Radziłabym rezydentowi Nawrockiemu kazać wynieść też fotel prezydencki razem z samym sobą. Pomożemy.
I z takim obrazkiem zostawiam Was na dobrą noc. Do jutra!
Śmiałe słowa od osoby, która jest sympatykiem partii ustawiającej marszałkiem sejmu Czarzastego, jednego z najbardziej znanych komuchów w sejmie :)
Swoją drogą nazywanie Nawrockiego komunistą, w momencie jak miał 6 lat gdy ta komuna się kończyła, jest bezbłędne :)
EKG jak zwykle nic nie zrozumiałeś.Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Czasami warto zamknać gębę i nie pierdolić farmazonow patoprawicy, idz sobie pobiegaj albo podrzyj ryja, nikt twoich kocopołów nie potrzebuje. W przeciwieństwie do Manolo nie masz nic do powiedzenia, brakuje tobie argumentów i wiedzy.
Konforuski się zapluł i odpalił wyraz- klucz 'silniczek'. Nawet nie zrozumiałeś tego tekstu Szczepkowskiej więc nie ma sensu z tobą rozmawiać, bo jesteś typem nieuka. Czy jest gdzieś w tekście o małym Karolku. Jaki prosty i bez wyobraźni jest twój sposób rozumowania. Zrozumiałeś konforuski typie o czym jest ten tekst ? Przeczytaj go jeszcze raz. Okrągły Stół to symbol ( nie słyszałeś o legendach arturiańskich? ) porozumienia. Kiedy ciebie nie było jeszcze na świecie zawarto na nim umowę społeczną. W ten sposób stosunkowo gładko przeszliśmy do modelu państwa demokratycznego. W tamtym okresie (kiedy stacjonowały wojska rosyjskie) a w sklepach szalała hiperinflacja było to najlepsze rozwiązanie.Rozwiązanie bezkrwawe. I przychodzi taki typ, który usuwa ten symbol krzycząc, że kończy się postkomunizm. Widziałeś gdzieś ten komunizm? Szczepkowska właśnie o tym pisze , o negatywnej postawie Nawrockiego.
Łapiesz? Idź pokrzycz sobie z piwnym Sławkiem pod sejmem, ponarzekaj jaka ta Ukraina zła, walnij piwko albo coś innego. I daj spokój!
Od dziś każdy, kto krzyknie w sejmie” precz z komuną” przeciwstawi się Nawrockiemu! Każdy, z „ prawdziwych Polaków”, kto wzniesie taki okrzyk, okaże sprzeciw rezydentowi pałacu, a tym samym przejdzie na naszą stronę!
A może ty poczytaj to zdanie tak z trzydzieści razy, zanim pojmiesz co autorka ma na myśli? Serio, jak się MOCNO skupisz, to dasz radę :) Także ponownie, nie pi...ol dziadek, i nie rób tylu fikołów, bo sobie biodro zwichniesz.
Rok 1962, bracia Kaczyńscy walczą z komuną, koloryzowane:
https://youtu.be/BcAn-JlF2cs?si=HDKtTD6YytVBncoF

Kampania nienawiści zaczyna zbierać swoje żniwo.
www.facebook.com/jakubwoszkowski.prawoisprawiedliwosc - zostało i nadal pluje jadem siejąc dezinformację
demagog.org.pl/fake_news/kim-byla-morderczyni-ze-szkoly-w-jeleniej-gorze-policja-dementuje-doniesienia-o-ukrainskim-pochodzeniu/
Spoko, ile ukraińskich dzieci ma teraz polskie obywatelstwo ? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie ?

Spoko, ile ukraińskich dzieci ma teraz polskie obywatelstwo ? Czy to ma jakiekolwiek znaczenie ?
Tak, niestety ma. ->>>
https://www.facebook.com/SztabGenWP/posts/918410990527814?ref=embed_post
Aż musiałem się uszczypnąć czy to prawda jest? Zresztą nie tylko ja. Nawet reżimowi dziennikarze już nie wytrzymali i z niedowierzaniem wytknęli Tuskowi jego kompletne niezrozumienie lub kolejne kłamstwo w żywe oczy, bo tu przekroczył kolejne granice. Blamaż dla Polski, blamaż dla Europy, sukces Rosji, Tusk w oparach kłamstwa i nieświadomości. Czekamy na reakcje tropicieli dezinformacji, dezinformacji rozsiewanych przez polskiego premiera.
https://www.youtube.com/watch?v=dbKrYGpcbws
Tusk świętuje zwycięstwo: mam dobre wiadomości, są pieniądze dla Ukrainy a za wszytko zapłaci Rosja.
Rzeczywistość: za wielomiliardową darowiznę dla Ukrainy zapłacicie Wy, rosyjskich pieniędzy Ukraina nie zobaczy, rosyjskie pieniądze są uratowane, tę batalię wygrała Rosja dzięki swoim poplecznikom w Brukseli, na Kremlu otworzyli sobie znowu francuskie szampany, porażka i całkowity blamaż Unii Europejskiej, kłamstwo lub głupota polskiego premiera. Na pożyczkę dla Ukrainy zrzuci się EU 90 mld EU + GB + Kanada + Norwegia razem 130 mld EU. EU zaciąga na to dług w bankach i zapłaci za to odsetki. Formalnie będzie to kredyt dla Ukrainy. UE pieniędzy nie daje tylko pożycza, ale na warunkach 0% + brak konieczności spłaty kredytu przez cały czas do momentu kiedy Ukraina sama odzyska pieniądze od Rosji w ramach uwaga! reparacji. Reparacji od Rosji ?!? Czyli te pieniądze do Brukseli raczej na pewno nie wrócą. A tymczasem rosyjskie pieniądze leżą sobie bezpieczne i czekają spokojnie na właścicieli, zabezpieczone przez ich brukselskich przyjaciół zapewne w imię (przyszłych) wspólnych interesów. Zatem Bruksela postanowiła ochronić pieniądze rosyjskie a wziąć pieniądze od europejskich podatników. "Zwyciężyło prawo i zdrowy rozsądek" jak stwierdził zadowolony rosyjski wysłannik na rozmowy pokojowe. Brawo Tusk za takie zwycięstwo, miłego świętowania... Ciekawe gdzie teraz szanowni będą szukać czerwonych onuc, w Brukseli?
Osobiście nie mam absolutnie nic przeciwko kolejnemu wsparciu dla Ukrainy. Ale mówić trzeba jak jest. Bo twierdzić bezczelnie, że zapłaci za to Rosja (bo niby jest do tego jakaś pokrętna, długa i zupełnie nierealna ścieżka) kiedy realnie zapłacimy za to my, każdy z nas, czy są jakieś granice tumanienia? Czy Tusk naprawdę uwierzył, że może bez konsekwencji chlapać każdą sklejoną w swej głowie bajkę, bo w swoim plemieniu wytępił rozum i zastąpił tępym uŚmiechem więc i tak ujdzie mu to bezkarnie? Jestem otwarty na wszelkie sprostowania do tej analizy Mazurka i innych poważnych dziennikarzy, nawet szczerze by mi ulżyło.
Cytując klasyka co do Tuska... " ten człowiek w życiu słowa prawdy nie powiedział"
Via Tenor
Czyli... rosyjskim poplecznikiem w Brukseli okazał się... Orban. Cóż za zdziwienie! Nikt się nie spodziewał! A taki miał być piękny spin z Tuskiem.
To jest jednak bomba:
Mazurka i innych poważnych dziennikarzy
Mazurek jako poważny dziennikarz. Nic śmieszniejszego już dziś nie przeczytacie.
Dużą rolę w obronie rosyjskich aktywów odegrał też konserwatywny premier Belgii, Bart De Wever.
Ciekawostka:
Jako burmistrz Antwerpii współpracował z Antwerp World Diamond Centre, który utrzymywał bliskie relacje z firmą Alrosa. Największy na świecie dostawca diamentów, rosyjski i państwowy. Plus handlowa wizyta do Moskwy (2018 r.).
No i żurek wzioł i skisł. Aż go załączę, niech ma spłakany chłop swoje 5 minut. Krokodyle łzy tu nie pasują, chyba że biednego krokodyla pana Żurka. Ciekawie jak po takim wystąpieniu szeryf będzie tłumaczył zapewnienie niezależności sędziowskiej w krainie drwala i paproci.
https://www.youtube.com/watch?v=4Zmlq_RgrNo
Ale cieszmy się, że niezależne sądy działają jeszcze w tym kraju. Jest uzasadnienie Sądu Okręgowego w Warszawie dotyczące uchylenia Europejskiego Nakazu Aresztowania posła Marcina Romanowskiego. „W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę” - napisał w obszernym dokumencie sędzia Dariusz Łubowski miażdżąc Tuska i Żurka. Mnie tam ten Romanowski ani ziębi ani grzeje, ale już poczytać sobie takie uzasadnienie sądu o "drastycznym łamaniu konstytucji" i "kryptodyktaturze" w moim kraju, stwierdzone oficjalnie przez polski sąd, to ho, ho, strach się bać! A nie mówiłem, a nie pisałem? A tak przy okazji, Ziobro widziałem nadaje sobie ostatnio zadowolony z Brukseli, powtarzając swoje 3 logiczne warunki przywrócenia praworządności w PL, jako warunku do swojego dobrowolnego powrotu do kraju. Ciekawe.
Tymczasem poczytajmy sobie odważnego niezależnego sędziego Dariusza Łubowskiego:
Nie sposób nie zauważyć także niezwykle niebezpiecznego dla demokratycznego państwa prawa i niespotykanego w żadnym cywilizowanym porządku prawnym zjawiska ingerencji najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej. Faktami notoryjnie znanymi polskiej ale także niestety międzynarodowej opinii publicznej są fakty drastycznego łamania porządku konstytucyjnego przez władzę wykonawczą w Polsce. Sąd w sprawie niniejszej nie ma jurysdykcji do szerokiego omawiania tych kwestii, których ocena może być dokonana przez właściwe organy we właściwych postępowaniach. Zjawiskiem notoryjnie znanym są ustawiczne publiczne wypowiedzi dotyczące toczących się postępowań sądowych i ferowanie orzeczeń zanim zostały one wydane przez sąd
Jest to postępowanie bezprawne, albowiem narusza najistotniejsze prawa człowieka wszystkich osób oskarżanych w postaci domniemania niewinności (vide: art. 42 ust. 3 Konstytucji RP, art. 5 § 1 kpk, art. 11 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, art. 14 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 6 ust. 2 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) i prawa do poszanowania godności człowieka (art. 30 Konstytucji RP, art. 1 i art. 4 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej). Są to zachowania dewastujące wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości w kraju i co w sprawie niniejszej najistotniejsze także na arenie międzynarodowej (argumentum ad art. 607b kpk)
Należy w tym miejscu zadać retoryczne pytanie, czy każdy przeciwnik jakiegokolwiek rządu w jakimkolwiek demokratycznym państwie prawa, nawet gdyby był przestępcą, przestaje być człowiekiem i ma być pozbawiony wszelkich praw człowieka a także ludzkiej godności?
Sąd w sprawie niniejszej zapoznał się z całością akt śledztwa oraz wszystkimi zgromadzonymi dowodami i – nie ośmielając się ferować jakiegokolwiek wyroku – uznaje za całkowicie nieuprawnione publiczne prezentowanie wizerunku Marcina Romanowskiego jako osoby winnej, która po sprowadzeniu do kraju zostanie skazana i osadzona w więzieniu (jak publicznie stwierdził jeden z najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej opozycjoniści ukrywający się za granicą winni być porywani przez polskie służby specjalne i przewożeni do Polski „w bagażniku”). Te nikczemne i nie licujące z elementarnymi standardami demokratycznego państwa prawnego wypowiedzi są szeroko znane także międzynarodowej opinii publicznej. Bezpośrednio wkraczają w sferę niezawisłości sędziowskiej także w sprawie niniejszej. Są to okoliczności anihilujące wiarygodność Państwa Polskiego, w tym polskiego sądownictwa
W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę. Na marginesie dodać trzeba, że te naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego mają miejsce przy całkowitym milczeniu wszystkich organów Unii Europejskiej
W świetle wyżej naprowadzonych okoliczności istnieją poważne obawy, że sytuację panującą obecnie w Państwie Polskim zakwalifikować można jako kryptodyktaturę
O kurwa
Chcieli grać po dżentelmeńsku po tym jak Ziobro zrobił czystki w prokuraturze i sądach to mają. Dziś czkawką odbija się 2 lata nicnierobienia rządu Tuska i wejście Żurka było już zbyt późne, żeby cokolwiek poprawić, tym bardziej, jak ziobrzyści w tych instytucjach czują, że ich pryncypał wróci za 2 lata i teraz jest najlepszy okres na bicie pokłonów i granie pod partię, bo wtedy awans będzie gwarantowany.
Teraz Nawrocki będzie blokował powoływanie nowych sędziów pod byle pretekstem i układ się zabetonuje sam. Neosędziowie będą uznani za sędziów przez zasiedzenie. Bo skoro przez 4 lata nikt ich nie ruszył to jak można twierdzić, że sędziami nie są? I zostaniemy z politycznymi pionkami w sądach.
Wiem, wiem słodziaki, takie uzasadnienia sądu można czytać bez końca, humor tu pozostaje, bo prawda zbyt nieprawdopodobna, aby mózg zatrybił. Ale zachowajcie sobie dla wnuków, jako wzór czasów praworządności.
Beka z Krainy uŚmiechu i Czasów Bezrozumu, oraz ich siepaczy i minionków - zawsze bezcenna.
Teraz Nawrocki będzie blokował powoływanie nowych sędziów pod byle pretekstem i układ się zabetonuje sam. Neosędziowie będą uznani za sędziów przez zasiedzenie. Bo skoro przez 4 lata nikt ich nie ruszył to jak można twierdzić, że sędziami nie są?
Tak? Wskaż mi jakiś akt prawny, cokolwiek co by stwierdzał, kto jest, a kto nie jest neosędzią? I Dlaczego obecna władza nadal im płaci?
Nie sposób nie zauważyć także niezwykle niebezpiecznego dla demokratycznego państwa prawa i niespotykanego w żadnym cywilizowanym porządku prawnym zjawiska ingerencji najwyższych rangą przedstawicieli władzy wykonawczej w sferę niezawisłości sędziowskiej
Wyczynami poprzedniej władzy też się tak przejmował "odważny niezależny" sędzia?
Wyczynami poprzedniej władzy też się tak przejmował "odważny niezależny" sędzia?
Czyli to usprawiedliwia obecny reżim?
Większego bełkotu Olgino nie słyszałem, kolejny strumień świadomości, zajmij się swoimi dziećmi i daj nam spokój. Widać, że nie miałeś logiki, skoro sędzia tak orzekł, to czego Rymanowski się boi? Przyjeżdża i rozwala sąd swoją niewinnością. Rymanowskiemu postawiono 18 zarzutów. Jak myślisz, czy te zarzuty są sformułowane bez materiału dowodowego. Jeżeli ten typ przeznaczał te środki niezgodnie z celem to powinien siedzieć. Sami słyszeliśmy te nagrania.
Joanna Szczepkowska
11 godz.
·
Dobry wieczór. Wczoraj, pisząc o dwóch Polskach, z okazji wizyty prezydenta Ukrainy, skasowałam dodatek o trzeciej Polsce, Polsce Mentzena, którego słowa pod sejmem wiały taką żenadą, że postanowiłam nie poświęcać im czasu, ani miejsca.
Dzisiaj jednak miałam okazję być na skromnej wigilii dla Andrzeja Poczobuta. Razem z Andrzejem Sewerynem czytaliśmy jego listy i trochę życiorysu. Wobec życia tego człowieka, wobec jego katorgi w białoruskim łagrze i wobec jego niezłomności , zaczęłam jednak myśleć o tych słowach, jakie wypowiada Mezntzen choć nie tyle o nim, ile o jego wyborcach. To, jak wiadomo, przede wszystkim ludzie młodzi. I czegoś tu nie rozumiem. Najpierw te słowa przytoczę.
Polscy politycy „ zaczęli pomagać państwu ukraińskiemu, nie dostając nic w zamian.”
Wojna tam była kiedy zaczęli pomagać. Wojna była i jest. „Nic w zamian „? Katoliku?
Dalej jest jeszcze ciekawiej, cytuję :
„Polskim politykom nawet do głowy nie przyszło ,że jak się komuś coś daje, to należy oczekiwać od razu coś w zamian.”
Ja naprawdę przecieram oczy. Ciągle nie jestem w stanie uwierzyć, że w kraju cywilizowanym, na stanowisku posła mógł się znaleźć ktoś , kto może coś takiego powiedzieć. Przecież on ma troje dzieci. Przecież je wychowuje. Czy mówi im :
Pamiętajcie, że jak się komuś cos daje, to należy oczekiwać od razu coś w zamian?
To jest wykładnia wychowawcza polskiej prawicy z Bogiem i honorem na ustach...
Dobrze, może Mentzen jest po prostu zamglony i nie wie co mówi. Ale ta cała Konfederacja jest na trzecim miejscu ( znowu) w wyborczych sondażach, a wyborcami jest młodzież.
Ja myślałam, że zawsze tak będzie, że w tym czasie przeżywa się okres idealizmu. Co się dzieje, że dupek , który głosi ideę : „jak się komuś cos daje, należy oczekiwać od razu coś w zamian” nie jest wyszydzony przez swoje pokolenie tak, że wstydzi się swojego obicia w lustrze?
Tu już nie chodzi o politykę. Nie, o prawicową hipokryzję wiary i wyznania. Nie, o wiecowe wrzaski , gdzie treść jest mniej ważna od krzyku. Chodzi o podstawy stosunku do drugiego człowieka. Jak ten świat ma iść do przodu, jeśli ktoś, kto mówi:
„ jak się komuś coś daje, to należy oczekiwać od razu coś w zamian” – może się jeszcze utrzymać nad progiem wyborczym?
Weźcie się za niego, pokolenie nowych wyborców…
W tym samym czasie kiedy to piszę, Andrzej Poczobut trwa w celi bez okien i bez wielkich nadziei. Jego nadzieją jest sens tej katorgi. Bo jak się coś daje, to w zamian nie oczekuje się niczego, poza sensem dawania.
I z tą myślą Was zostawiam , śpijcie , jutro dajcie jak najwięcej niczego nie oczekując. Do jutra! ?
Oczywiście dla konforuskich lepiej byłoby gdyby Ukraina upadła, bo ile można dawać. Trzeba jednak pamiętać, że Putin wtedy skieruje swoje żądania do Polski, co Ławrow zrobił mówiąc o przywróceniu stanu równowagi sprzed 1997 roku. Czy to do konforuskich wielbicieli Sławka dociera. Nie uciekniecie za granicę, nie odjedziecie hulajnogą, pójdziecie w butach na front. Ale Unia zła, bo zadłuża Polskę. Trzeba mieć naprawdę orzeszek zamiast mózgu, żeby myśleć, że pomarańczowy nas obroni. Pomarańczowy zgodnie z nową strategią zrobi deal naszym kosztem. Czy to kurwa jest takie trudne do zrozumienia? Czy tak nie było w naszej historii? Dlatego czy się lubi Ukraińców czy się ich nie lubi należy im pomagać, bo to jest nasz interes.
Znafco, sprawa jest prosta - żadne pieniądze przekazane walczącej Ukrainie, nie są stracone,w naszej sytuacji geopolitycznej. Ukraińcy (jakby ten kraj nie był skorumpowany) trzymają mongolską dzicz z dala od naszych granic. Ruskie wojska nie stacjonują w Medyce, tylko co najwyżej w Donbasie, gdzie są mielone, na froncie.
Dla Polski to, nawet pomijając, wzorem naszej patoprawicy, kategorie moralne jest czysty zysk.I czas- żeby podgonić zbrojenia i przygotować się, na najgorsze.To generują dla Polski walczący Ukraińcy - w odróżnieniu od Bosaka, Mentzena, wetomatu Batyra, zdrajcy Brauna i co głupszych pisiorów (w ich wypadku obstawiam cynizm, żeby się ścigać ze zdrajcami na radykalizm), którzy generują dla Polski tylko i wyłącznie koszty, bo trzeba im płacić, a pożytku z nich nie ma żadnego.
Lektura dla zwolenników rządu Tuska: "Dlaczego resort edukacji może przegrać dla KO następne wybory?".
Fragmenty:
"Gdzie jest nasze jestestwo? Czemu musimy (...) odpierać (...) obce nam ideologie w polskich szkołach i polskim systemie edukacji?" - zapytał prezydent Karol Nawrocki 11 listopada. W całym rocznicowym przemówieniu było to jego główne nawiązanie do bieżącej polityki. Co na to koalicja?
Jeśli ktoś łudził się, że tematy szkolne będą mało ważne w przebiegu propagandowych linii podziału, 11 listopada ocknął się zapewne pod wpływem gromkich okrzyków Pana Prezydenta. Lepiej odrzucić naiwność. Każdy, kto myślał, że MEN i jego sprawy mają marginalne znaczenie polityczne, niech lepiej jeszcze raz się zastanowi. Choćby nie wiemy jak wielkie było znaczenie spraw gospodarczych, choćby nie wiadomo jak silna była potrzeba "rozliczeń" albo pilnego zasypania dziur w solidnym jak wielkie sito budżecie NFZ, i tak rządzący nie unikną podobnych okrzyków z przeciwnej strony. Nie, edukacja nie będzie na marginesie politycznych kampanii - jak widać, będzie jednym z ważniejszych elementów.
Choćby setki jajogłowych ekspertów wytykały płytkość i populizm kulturowej wojny prawicy z "obcymi ideologiami", ta wojna już tu jest i wypowiedzi w stylu Nawrockiego będzie tylko więcej. Budzą emocje, tym łatwiej więc generują kliknięcia i zapadają w pamięć. Śmieszne są sugestie, jakoby dało się je zignorować. Koalicja może albo na nie odpowiedzieć, albo zejść z linii ciosu. Póki co wybiera jednak najgorszą chyba strategię - ignoruje nieudolność MEN, a politykę oświatową sprowadza do rytuału - resort coś sobie zadekretuje, coś wewnętrznie przyklepie, sceptyków zagłuszy, krytyków zlekceważy, a jak się w końcu nie uda, to „będzie na nich". Na prezydenta, bo nie podpisze, na kościół, bo nie rozumie, i na nauczycieli, bo nie dorośli.
[...]
Dziś żyjemy w innej rzeczywistości - jednak niektóre prawidłowości jakby chciały się powtarzać. Nieodległą przedwyborczą nagonkę już sobie można wyobrażać. Gdyby rząd chciał odeprzeć okrzyki o wprowadzaniu w szkołach "tego, co nie nasze" (lub mądrzej – zejść z linii ciosu), musiałby mieć MEN w dobrej dyspozycji. Taki resort edukacji musiałby dbać o nauczycieli, sprawnie komunikować cele i zamiary milionom uczniów i rodziców, musiałby być dyplomatyczny wobec przeciwników i nie rozpalający konfliktów.
A jak jest w istocie? Resort Barbary Nowackiej jest pod wieloma względami najsłabszym ogniwem w rządowym łańcuchu. Nie grzeszy ani sprawczością, ani przyjaznym wizerunkiem. Aż przykro myśleć o możliwych konsekwencjach.
W samych tylko podstawówkach są trzy miliony uczniów, a ich rodzice, ludzie stosunkowo młodzi, to duża część elektoratu. Nauczycieli jest zaś w kraju prawie milion i wraz z rodzinami również stanowią rzeszę wyborców. Czy to dla Koalicji w ogóle istotne? Obserwowanie działań MEN budzi w tym względzie poważne wątpliwości.
[...]
Może chociaż MEN na lepszy wizerunek zarobił "w branży", czyli wśród samych nauczycieli? Niestety, i na tym froncie jest fatalnie. Trzeba doprawdy dużych zdolności, by tak szybko roztrwonić kapitał zaufania, przychodząc po tak mocno kontrowersyjnej, tak polaryzującej postaci jak minister Czarnek! Mało tego - przychodząc z workiem pieniędzy, bo przecież pierwszym ruchem były 30-procentowe podwyżki dla szkolnej kadry.
Dwa lata po tamtych podwyżkach wśród nauczycieli panuje ogromne rozczarowanie. Widać to i w codziennych rozmowach, i w reakcjach na wyciągane "z kapelusza" pomysły reformatorskie i legislacyjne. Pieniądze z "wyrównania" w styczniu 2023 r. właśnie przestały robić wrażenie, bo przy ogólnym wzroście kosztów życia nauczyciel - zwłaszcza w mieście - znów z trudem mogą się utrzymać z państwowego etatu. Zapowiadane na 2026 r. podwyżki w wysokości 3 proc. nie zrekompensują inflacji (prognozowanej obecnie na 3,6 proc.), by już nie wspomnieć o wzroście wynagrodzeń w całej gospodarce (aktualna rządowa prognoza to 6,7 proc.). Wszystko to dzieje się ku wzruszeniu ramion ogłaszającej resortowe zamiary min. Katarzyny Lubnauer. O planach trwałego powiązania wynagrodzeń ze wskaźnikami makroekonomicznymi można tylko pomarzyć.
W innych obszarach - związanych ze statusem, stabilnością zawodową i szeroko pojętą nauczycielską "soft power" - jest jeszcze gorzej. I tu znów kluczowy jest styl: arogancki, nie znający dyskusji i sprzeciwu. MEN tak bardzo uwierzył w swoją własną propagandę, że prawie milionową rzeszę nauczycieli, ludzi wykształconych, traktuje jak nierozgarniętych. Świadczą o tym kolejne rolki publikowane przez kierownictwo w internecie z taką intensywnością, że złośliwi już teraz proponują zmianę nazwy urzędu na Ministerstwo Rolek Narodowych. Szczęśliwy finał „odkręcania" uderzającej w nauczycieli kwestii wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe ministra Nowacka skwitowała w rolce w iście kołczowskim stylu. Przedstawiła widzom coś, co wynikło z błędów jej urzędu – i zbulwersowało ludzi tak bardzo, że wkroczyć musiał premier Donald Tusk – jako triumf wzajemnego szacunku i współpracy. Słowo „przepraszam" nie padło.
Stając w obliczu zarzutów i głośnych ataków ideologicznych, trzeba mieć pomysł na obronę. Wyborców „z innej parafii" przekonywać, że rozumiemy choćby część ich racji. Swoim sojusznikom dać do ręki poczucie siły i argumenty. Publice neutralnej – tłumaczyć do upadłego, czemu edukacja zdrowotna i neutralność światopoglądowa szkół nie zagrożą ich tożsamości, ich rodzinom ani samym uczniom. Tymczasem prawie cała aktywność MEN, oprócz wspomnianych rolek, to gwałtowne promowanie „Kompasu jutra", jak ochrzczono kolejną mało zrozumiałą dla wyborców reformę.
Patrząc z perspektywy zarządzania placówką, „Kompas jutra" to obietnica wprowadzania następnych zmian formalnych, których wszyscy w środowisku oświatowym mają powyżej uszu, niekończących się szkoleń, podczas których sowicie wynagradzani eksperci będą powtarzać nigdzie nie sprawdzone mądrości wygenerowane w Instytucie Badań Edukacyjnych. Wszystko to bez nadziei nie tylko na lepsze wynagrodzenie nauczycieli, ale nawet na zapewnienie środków niezbędnych do realizacji nowych pomysłów.
Skądinąd potrzebna, ogromna zmiana nie dotknie wielu obszarów, w których teraz powstają problemy w szkole, za to zaoferuje, za cenę „krwi i łez", pozorną tylko autonomię nauczycieli. Wywoła problemy organizacyjne, nieuchronny zawód wśród rodziców, którym obiecuje się złote góry, bunt samorządów, które zawsze, czasem słusznie, czasem niesłusznie, czują się ofiarą zmian w finansowaniu. A szkoły potrzebują środków w ujęciu doraźnym i systemowym, wzmocnienia pozycji nauczycieli i spokoju dla uczniów. Można by wymienić więcej potrzeb, bez sprostania którym będziemy musieli uwierzyć w ciemno, że już za pięć lat absolwenci szkół wyjdą z nich z takimi ideałami, jakie „na podstawie badań" nakreślono w IBE – na papierze, który jest cierpliwy.
Jak w tej sytuacji - i z takim nastawieniem do publicznej dyskusji - chciałaby Koalicja wygrać z oskarżeniami o obcą agendę, o niepolskie wpływy w edukacji? Jak premierzy Donald Tusk i Radosław Sikorski chcą się korzystnie ustawić w politycznych i kulturowych bojach? Point de ręveries, Panowie - po prostu nie ma szans! Gdy walczysz z bokserem, trzeba co najmniej umieć schodzić z linii ciosu! Tej podstawowej umiejętności resort min. Nowackiej nawet jeszcze nie zaczął trenować - a czasu na dalsze treningi ma już bardzo mało.
Żeby pokazać, że ma się własny, lepszy pomysł na szkoły, nie wystarczy się okopać, otoczyć kilkoma usłużnymi ekspertami i żyć przeszłością oraz mrzonką o „Kompasie". Trzeba prowadzić aktywną politykę - dbać o swoje kadry, wizje cierpliwie tłumaczyć, a przeciwników zjednywać, a nie antagonizować. Trzeba umieć czasem przyznać się do błędu. A jeszcze częściej - walczyć do upadłego o własne zaplecze, bo bez resztek prestiżu czy zwykłego szacunku nauczyciele nie nakarmią się "profilem absolwenta", nie poczują lojalności i zwyczajnie nie pójdą do urn. To ostatni dzwonek, by odwrócić trend. Dziś jeszcze nie jest za późno. Za pół roku już będzie, na pewno!
htt ps://wyborcza.pl/7,75968,32473199,dlaczego-resort-edukacji-moze-przegrac-ko-nastepne-wybory-i.html
htt ps://archive.ph/XtfZR
Trudno się z Pytlakiem i Szpanowskim nie zgodzić. A do tego reforma, którą promuje Nowacka, to pudrowanie trupa: jest źle przygotowana, nieprzemyślana i prowadzi do kolejnego chaosu. Tusk postawił na edukacji krechę. I, jak pisałem już wiele razy, koszty (i dla niego, i dla kraju) będą znaczące.
Ale wiesz, ze można być ogólnie umiarkowanym zwolennikiem tego rządu (w kontekście dostępnych alternatyw) ale krytykować np. Nowacką jak ja to robię?
O ile minister zdrowia bojący się dużych zmian to nic nowego gdyż na realną reformę tam, która pogodziłaby wszystkie strony nikt pomysłu nie ma, tak w edukacji dla nic nie robienia nie ma usprawiedliwienia. To chyba najprostsze miejsce pod reformę jakąkolwiek.
To nie system emerytalny, gdzie Polacy wolą udawać, że problemu nie ma w zamian za fałszywą obietnicę o w miarę wczesnej emeryturze (osoby, które zaczęły pracę po 1999 mogą o nie zapomnieć w 100%, te starsze to zależy od sytuacji).
Bez urazy Bukary, ale czy ty naprawdę myślisz że nauczyciele są realną siłą sprawczą w Polsce, a ich branżowymi problemami z programem nauczania żyje spoleczenstwo, zwłaszcza ta jego część, która nie ma dzieci lub już je odchowała (nie żebym podejrzewał rodziców dzieci w wieku szkolnym o rozumienie potrzeb szkoły i "nauczycieli nierobów")? :) Nie wspomnę już nawet o katastrofie demograficznej, jakiej doświadczamy, jako o kontekście tej groźby przegrania wyborów... :D
Ja tak całkiem poważnie...
A może niech nauczyciele zrobią rozpiernicz w Wawie jak górnicy? Nauczycieli jest w kraju z 10 razy więcej niż górników, jakby tak przynajmniej pół miliona belfrów zablokowało ruch w stoilcy, przy sejmie wyło alarmami i spało w namiotach to może wtedy coś by się udało osiągnąć?
O tym nie chciałem już po raz kolejny wspominać - nauczyciele pokazali, że nie mają jaj, by chwycić za jaja rząd i społeczeństwo. Można ich spacyfikować negatywnymi komentarzami na X allbo w elektronicznym dzienniku. :)
Via Tenor
Ależ wyśmienicie pokazałeś, Herr, jak postrzegasz rzeczywistość: zamiast przyjąć za rzecz niby oczywistą, że rząd Tuska powinien RZĄDZIĆ w sposób, który zapewnia temu krajowi sensowną przyszłość, a tym samym - poświęcić szczególną uwagę imponderabiliom (m.in. edukacji), zaczynasz pitolić o tym, że nauczyciele to nie jest realna baza wyborcza i że nie "mają jaj", więc nie stać ich nawet na palenie opon w Warszawie.
Obraz nędzy i rozpaczy polskiego wyborcy, który zapewnia miernotom i ignorantom pewne miejsce w parlamencie. Tak trzymaj. Bez urazy.
A może niech nauczyciele zrobią rozpiernicz w Wawie jak górnicy? Nauczycieli jest w kraju z 10 razy więcej niż górników, jakby tak przynajmniej pół miliona belfrów zablokowało ruch w stoilcy, przy sejmie wyło alarmami i spało w namiotach to może wtedy coś by się udało osiągnąć?
I właśnie ten kontrast jest najgorszy. Ostatnio "górnikom" rzucono kolejne kilka miliardów w nieopodatkowanych odprawach. Nawrocki jeszcze dopisał w ustawie, że odprawy również należą się pracownikom administracyjnym i kadrze "na powierzchni", a nie tylko górnikom "na dole". Dlaczego nauczycielom odchodzącym z zawodu nie rozdaje się po 200 tyś zł (bez konieczności zapłaty podatku dochodowego)? Dlaczego nauczycieli się tak nie hołubi?
Nauczyciele jednak g...o dostaną. Skąd to wiem? Nie dlatego, że się nie organizują, nie protestują siłowo, nie mają swoich grup lobbyingowych przy politykach. A dlatego, że jak górnicy dostają kolejne dofinansowania do swojej niewydolnej i w zasadzie bezsensownej pracy to już nikt nie podnosi rabanu, że im się "w dupach poprzewracało", nie tylko w mediach, ale też w społeczeństwie - nikt o tym nawet nie mówi. Gdy nauczyciele chcą walczyć "o swoje" to zaraz słyszmy nagonkę Januszy i Grażynek, że "jak to, za kilkanaście godzin pracy tygodniowo chcieliby średnią krajową"?
No litości, Bukary, ty stary chłop jesteś, sporo starszy ode mnie zdaje się, choć i mnie już za moment dopadnie kryzys wieku średniego... co ja ci mam odpisać? Że w idealnym państwie to powinno być tak a tak, i ze o takim należałoby marzyć? Kilka lat szmacenia się mediów i dziennikarzy, kilka lat prymatu SEO, baitów, telemetrii, kila lat ogłupiania ludzi i manipulowania nimi przez social-media, algorytmy i ruską propagandę, a nade wszystko kilka lat rządów PiS, ich tupetu, buty, bezczelności i złodziejstwa sprawiło, że już nie jestem tym samym zajaranym debatami publicystycznymi licealistą czy studentem. I coraz mniej mnie rusza gadanie, jak powinno być idealnie - bo jeszcze długo nie będzie, o ile będzie w ogóle, tym bardziej, gdy popatrzy się na pierdolnik na świecie.
Sorry, nie wierzę, że tu powstanie idealny skandynawski system edukacji albo japoński system ochrony zdrowia, tak samo jak nie wierzę, że zmądrzeją polskie Janusze, Sebixy, mohery, antyszczpy itp.
Dlatego coraz mniej rusza mnie lament, że nie wdraża się genialnych reform i coś nie działa idealnie.
Podstawowy problem tego kraju i każdego kolejnego rządu to będzie lada moment gargantuiczne, w stosunku do naszej wyrobniczo-outsourcingowej gospodarki, zadłużenie, i na żadne reformy, żadne poprawy warunków w szpitalach itp. i tak nie będzie pieniędzy, chyba, że znowu ktoś oskubie ludzi do kości indukowaną celową inflacją... co zapewne się stanie, bo pieniędzy zabraknąć na pewne rzeczy, przynajmniej w teorii, nie może.
Więc co to za różnica, kto mnie znowu zuboży? :D
Niech lewica walczy, niech zdobywa poparcie. Na razie nie potrafi się zjednoczyć, ani walczyć, ani zdobywać wyborców. Zandberg ostatnio chyba znowu zapadł w sen zimowy?...
Sorry, nie wierzę, że tu powstanie idealny skandynawski system edukacji albo japoński system ochrony zdrowia, tak samo jak nie wierzę, że zmądrzeją polskie Janusze, Sebixy, mohery, antyszczpy itp.
Wiem, że to nie było do mnie, ale aż muszę dodać, że ja zaczynam podobnie na to patrzeć. Kiedyś się emocjonowałem tym, że coś można poprawić (zarówno w skali swojego otoczenia, pracy, jak i kraju) i bolało mnie "dlaczego ludzie nie rozumieją że może być lepiej"? Myślałem, że trzeba walczyć o to co moim zdaniem można byłoby ulepszyć lub zoptymalizować. Dziś wiem, że większość ludzi tego nie chce i z pewnymi makro-procesami społeczno-polityczno-gospodarczymi się nie wygra.
Podstawowy problem tego kraju i każdego kolejnego rządu to będzie lada moment gargantuiczne, w stosunku do naszej wyrobniczo-outsourcingowej gospodarki, zadłużenie, i na żadne reformy, żadne poprawy warunków w szpitalach itp. i tak nie będzie pieniędzy
To jest powiązane z problemem demografii, którego żaden kraj nie potrafił rozwiązać i nie ma co się łudzić, że naszemu się uda. Nie mamy swoich "czeboli", a większość dużego biznesu to zagraniczne koncerny, które outsourcowały do nas część mniej skomplikowanych zadań. Ostatnie 35 lat byliśmy konkurencyjni cenowo. Dziś ta konkurencyjność się kończy. Większość tych firm w pewnym momencie wypowie umowy pracownikom, wypowie najem powierzchni biurowej i zamknie sp. z o.o. na której stała część biznesu w Polsce.
Skoro pogodziliście się z tym, że wielu ludzi nosi niewiedzę niczym order, a politycy to banda ignorantów, którym w ogóle nie zależy na poprawie sytuacji w kraju... no to w takim razie, panowie, wyłącznym celem aktywności w tym wątku w ostateczności stanie się cyniczne bechtanie własnego ego i komentowanie dla beki (co zresztą już cechuje wypowiedzi Herra). Cieszmy się, że nie wszyscy mają tego rodzaju podejście, a niektórym ludziom jakiś trzeźwy idealizm mimo wszystko nie kojarzy się z naiwnością, bo w przeciwnym wypadku nadal oddawalibyśmy cześć królom feudalnym.
W ramach offtopu o demografii. Jak ktoś lubi czytać i ma czas to polecam:
https://demografiajestprzyszloscia.pl/
Jak czytam co niektóre komentarze to można odnieść wrażenie że KO nie ma zwolenników, a wyznawców. Na szczęście to tylko internet.
Ale po coś się przecież odsuwało PiS od władzy, a tymczasem efekt połowy kadencji obecnych rządów to brak reform gospodarczych, brak reform zadłużonej służby zdrowia, degradacja systemu oświaty i dokręcanie śruby przedsiębiorcom. Mamy też nepotyzm w samorządach i SSP, może w mniejszej skali niż za rządów PiS, ale jednak. Przykre jest również instrumentalne wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości, Giertych który powinien dawno siedzieć w kryminale za wyprowadzenie niemałej kasy z Polnordu, ma zapewnioną systemową bezkarność. Zresztą za pierwszych rządów Platformy mieliśmy to samo z Palikotem, więc nic nowego.
Tam ponad połowa ludzi z jednej i drugiej strony powinna siedzieć... choćby Tusk za ostatnie słowa na temat reparacji, trzeba nie być po prostu polakiem i jeszcze swoją ojczyzną gardzić aby wypowiedzieć taki wysryw że z własnej kasy oddamy za to że sąsiad nas mordował. A jego ostatni wywiad że damy Ukrainie kolejny raz ogromne pieniądze i że to pożyczka i oni nam zwrócą, ten człowiek jest po prostu niepoważny... Pis ma jedną zasadniczą różnicę niż KO, po prostu spełnia stety /bądź niestety obietnice wyborcze jakie obiecał ( nie ze wszystkimi się zgadzam) natomiast KO dla obywatela nie spełniło kompletnie Nic, ten rząd jest po prostu nieudolny, A bombardowanie przez Polsat, TVP i TVN ( stacje ktore przejęły KO) Brauna skończy się tym że gość będzie mieć poparcie 20% bo jest opluwany, szkalowany i atakowany z każdej strony.
o wrocil kolega od podnoszenia wydatkow i obnizania podatkow! Witamy witamy, bo masz w watku mocna konkurencje po swojej stronie.
Czekam na kolejne zlote mysli.
Jak czytam co niektóre komentarze to można odnieść wrażenie że KO nie ma zwolenników, a wyznawców.
Chyba czytamy różne komentarze. Tu właściwie nie ma zwolenników KO bazując na tym co ja tu czytam. Za to zakochanych w prawicowych partiach tutaj pełno.
Jak czytam co niektóre komentarze to można odnieść wrażenie że Konfederacja nie ma zwolenników, a wyznawców. Niestety to nie tylko internet.
Jak czytam co niektóre komentarze to można odnieść wrażenie że KO nie ma zwolenników, a wyznawców.
LOL, jest wręcz odwrotnie... Skąd Wy to bierzecie?

W Krakowie, żeby dostać intratną posadkę wystarczy zdjęcie z prezydentem Miszalskim - ono otwiera nawet najbardziej zaryglowane drzwi.
Pani Magdalena Mazurkiewicz, radna KO, która oczywiście posiada zarówno takie zdjęcie, jak i oczywiście posadkę, poszła o krok dalej. Skoro taki fortel zadziałał w Krakowie, to może uda się i w Warszawie? Trafiła się okazja, bo akurat Rafał przyjechał, żeby zamiast na dwór, wyjść na pole.
No i Pani Magda... zrobiła fotomontaż xD
A propos zniszczonej Europy wypowiada się laureat nagrody Nobla, może to do konforuskich kołtunów dotrze.
Niedawno więcej pisałem (chyba w wątku o UE) o tym, że we wszelkich badaniach związanych z jakością życia Europa znajduje się albo na pierwszym miejscu, albo na podium. Ameryka - nie za bardzo. ;)
To tyle a propos banialuków Trumpa.
A co do polexitu... Każda osoba, która chce do tego doprowadzić, jest albo skończonym idiotą, albo zdrajcą.
nobel srobel. Pan Prezydent Wspanialy Donald Trump dostal nagrode FIFA wiec to jemu wierze!
A co na to Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka i Krużganek Oświaty?
Każda osoba, która chce do tego doprowadzić, jest albo skończonym idiotą, albo zdrajcą.
A ja myślę, że większość wyborców Konfederacji to są jednak szczerzy idealiści, a to się ceni.

A ja myślę, że większość wyborców Konfederacji to są jednak szczerzy idealiści, a to się ceni.
No cóż, tym komentarzem potwierdziłeś znaną prawdę: od cynizmu można się uzależnić. Na końcu tego tunelu czeka --->
Fajna ta rodzinka Mentzenów. A jakich mają ciekawych znajomych.
Po tym gdy prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę poddającą kontroli obrót kryptowalutami, podniosły się głosy tłumaczące, że stało się to z powodu związków szemranego środowiska krypto z prawicą, głównie Konfederacją. Od trzech lat śledzę losy Adama Michała G., tajemniczego bydgoskiego „ambasadora bitcoina", którego aktualnie rozpracowuje kilka prokuratur. Bydgoszczanin jest oskarżony w wielu sprawach karnych, okresowo ścigano go nawet europejskim nakazem aresztu… a mimo to cieszy się wolnością, majątkiem oraz przyjaźnią Tomasza M. i jego brata Sławomira Mentzena. Zdaniem podkarpackich śledczych Adam G., Tomasz M. i inni członkowie grupy kryjącej się za spółkami MTK i kancelarią Forum zarobili w nieco ponad dwa lata około 150 mln złotych, a straty skarbu państwa z racji nieodprowadzonych podatków sięgnęły stu milionów.

Trololololololololololo
Swoją drogą, to krytykowanie tej złej, wrednej i chamskiej Unii Europejskiej, zastanówcie się przez chwilę i pomyślcie jaki macie PRZYWILEJ, jakie macie PRAWO, jaką macie WOLNOŚĆ do jej krytykowania, do zarzucania jej złego, do psioczenia na nią, do obrażania jej i srania na nią...
Proszę udać się na miesiąc do matuli rosiji i spróbujcie ponarzekać na rząd, na władzę w rosiji przez internet na forum, na xie, albo w jakimś programie śniadaniowym/kolacyjnym, w programie po wiadomościach, zróbcie sobie pikietę, jakiś strajk czy cuś, palcie opony przy Kremlu, porozrzucajcie ziemniaczki...
Zobaczcie co się stanie :)
W dupie WAM się poprzewracało od tej wolności. I o ile krytykować można, nie zgadzać się wolno, wygłaszać swoje poglądy jak najbardziej można, to KAŻDY kto choć raz powie publicznie, że popiera wyjście Polski z UE jest zdrajcą i idiotą totalnym.
Ruskie nie mogą narzekać nawet przez internet, bo ich "wspaniały" przywódca, coraz częściej im go wyłącza, żeby przypadkiem nie dowiedzieli się prawdy o aktualnej sytuacji w kraju. Wielu ruskich już dostaje przez to sraczki i nie chodzi tylko o korzystanie np. z internetowej bankowości, ale problemy z obsługą np. rozruszników serca, monitorowanych online. Net wyłączono nawet na powierzchni 60% kraju.
Mówi się, że na razie to tylko ćwiczenia przed całkowitym odłączeniem ruskich od globalnego internetu i przejścia na ich kremlowski Runet. Swoją drogą to świetny pomysł, zmniejszy się ilość ruskiej propagandy i cheaterów w grach online :)
https://pl.belsat.eu/89932917/rosyjski-rzad-oglosil-kiedy-bedzie-odlaczac-rosyjski-internet-od-globalnej-sieci
A trolli z Olgino na forum coraz więcej. To nawet ciekawie zbiega się w czasie z faktem, że PiS, zapewne dzięki przekupieniu tudzież zastraszeniu sędziów, nabiera wiatru w zagle. Nie wspominając o Konfederosji 1 i 2. Na forum unijnym też widać wiadome wpływy - Belgia, Włochy...
Czyli jak zwykle, krytykowanie UE to putin? Wszystko jest putin? a pomagaliśmy Ukrainie żeby maskować ruską agenturę?
Rozumiem, że jak ta sama UE wyruchała własny przemysł i nas wszystkich! Zmuszając do miliardowych inwestycji na nowe linie samochodów elektrycznych pod groźbą zakazu aut spalinowych, a teraz się z tego wycofują rakiem. - Zdajecie sobie sprawę jakie to są koszta? Ile to kosztowało miejsc pracy? Jak myślicie dlaczego teraz niemiecki przemysł samochodowy notuje spadek zysków o ponad 70%! przecież nasze gospodarki są sparowane, a ci debile wprowadziLI ETSy, zielone łady które zajebują własny przemysł! Czy może wspominanie o tym, to też jest putin? A może idiotyczna polityka emigracyjna, której efektem jest ogromny skok prawicy i ultraprawicowych ugrupowań to też jest putin?
i jeszcze, podajecie ceny benzyny z roku inwazji ruskich na Ukrainę? wy pamiętacie co w ogóle działo się z cenami węgla, ropy i gazu na rynkach? Czy wy macie pamięć rozwielitki? Czy jesteście debilami?
Takie deklaracje Esia, to rodzaj wyznania wiary? Bezmyślny, bez refleksyjny religijny akt? A później dziwicie się, że was KO rucha w cztery litery jak wy nie potraficie dodać dwa do dwóch. I wiecznie w strachu, wiecznie się czegoś boją i ciągła panika moralna!
Zapomniałeś dodać, że strajkujący rolnicy na ulicach miast w Belgii czy tez w Francji, to też oczywiście Putin.
Tylko w samochodówce w Niemczech o około 50 000, miliardy przepalone na nowe linie aut elektrycznych i spadek dochodów o 70%!
Unia Europejska i Polska górą, Rosja niech spada

Mały kubeł zimnej wody dla brodatej głowy jednookiego.
https://www.rp.pl/polityka/art43545761-sondaz-czy-partia-grzegorza-brauna-powinna-zostac-zdelegalizowana
https://www.naszademokracja.pl/petitions/apel-o-delegalizacje-partii-brauna - jakby ktoś chciał skorzystać z inicjatywy. ->>>
Ciekawe na ile wiarygodne jest stwierdzenie, jakoby w interesie Tuska było pasienie Brauna.
https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32486957,tusk-bedzie-pasl-brauna-tak-ma-wygladac-plan-na-pograzenie.html
Jest to kompletnie niewiarygodne, to tylko "geniusze" z gazeta.pl (nie mylić z Wyborczą, to dwie, różne redakcje):
https://x.com/PersElection/status/2003131804971139271?s=20
No i co z tym waszym Żurkiem?
Naprawdę taki dobry?
Ziobro bez nakazu aresztowania, Romanowski z cofniętym nakazem aresztowania. Uzasadnienie sądu mówi o politycznych naciskach i kryptodyktaturze.
https://youtu.be/EC3tuf9qUCk?si=hCEuPgM5S-gEFZp7
No cóż, materiał z Kanału Ściek sobie daruję, tym bardziej jak widzę twarz Mazurka.
Nie śledzę spraw z tym związanych, bo mam ciekawsze hobby w życiu, ale bazując na info z cofnięcia nakazu aresztowania i twierdzeń o "kryptodyktaturze" wniosek ewidentnie nasuwa się jeden. PiSowi i Ziobro-przystawką jednak udało się system dopiąć na tyle, wprowadzić tylu "swoich", że są nie do ruszenia. Ja nadal sądzę, że za chwilę PiS wróci do władzy, Ziobro dopnie system całkowicie i ciekaw jestem jak zadowoleni będą PiSkonfiarskie fanboje jak się okaże, że za kilka lat o wyroku w sądzie będzie decydowała przynależność partyjna, a nie dowody. W tym kierunku to szło i widać, że nadal będzie.
"pisowskim przystawkom" udało się też umorzyć sprawę Pieknego Sławka kitrajacego pieniądze w nogach od stolu i Kolekcjonera kopert.
zracjonalizowac można sobie wszystko.
Co to się stało się? Ludzie! Człowiek już jedną nogą na Świętach, a tu żurkowy serial kabaretowy trwa w najlepsze, odpocząć nie dadzą. Znaczy dzisiaj zdaje się miał być wydany międzynarodowy nakaz aresztowania Zbigniewa Ziobry. Już swoi sędziowie wyznaczeni z palca czekali w blokach startowych, już koalicjanci szykowali twitterowe okrzyki zwycięstwa, już reżimowe media gotowe z obwieszczeniem sukcesu dnia - mamy goo..... iii..... i sruu, sprawna, prężna, silna prokuratura pod przywództwem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka zapomniała dołączyć wymaganych dokumentów do wniosku. Co spowodowało, że nawet swój sędzia dał sobie spokój i musiał odwołać postępowanie. Znaczy będą się dalej kompromitować gdzieś w przyszłym roku. Na razie Ziobro wolny, teraz rozumiem dlaczego tak sobie swobodnie hasa po Brukseli i punktuje reżim Tuska z dystansu.
Czy mnie to cieszy? Nie. Śmieszy. Bo jak pisałem - czekam spokojnie na wyjaśnienie sprawy Ziobry. Chciałbym to z ciekawości zobaczyć. Skoro to największy przestępca w PL, prawdziwy mafioso, szef największej zorganizowanej grupy przestępczej, w największej aferze czasów PIS, to jak to możliwe jest, że prokuratura nie może nawet dokumentów do prostego wniosku przygotować? Skoro to jest największa i najbardziej oczywista afera PIS, a wymiar sprawiedliwości we własnym składzie potyka się na najbardziej elementarnym kroku, to proszę nie obrażać więcej zbiorowej inteligencji Polaków co do tych wielkich i oczywistych przestępstw pisowskich. Ziobro ośmieszył wcześniej Komisję, teraz ośmiesza Żurka, a w zasadzie Żurek ośmiesza się codziennie sam. Zabrnął już w takie bagno, że codziennie musi się z czegoś publicznie tłumaczyć. A przy okazji taki prosty temat do refleksji dla tych uśmiechniętych co zachowali jeszcze resztki zdrowego rozsądku - co by się stało gdyby to nie Żurek ale Ziobro tak sobie stanął publicznie na konferencji przed mediami i wygłosił, że orzeczenie sądu mu się nie podoba, więc będzie dobierał sędziego tak długo, aż uzyska zadowalający dla siebie wynik postępowania czy decyzję. Polityk jawnie i publicznie naciskający na to co ma dla niego zrobić i jak orzec niezależny sąd? Afera by była na całą Europę. A żureczek? Nic, pływa dalej. Chyba nikt nie traktuje go już poważnie. Tylko czy na pewno nic się nie stało? No to zobaczmy wyniki zaufania społecznego do sądownictwa. Dwie proste liczby podane przez Mazurka w tym materiale - ilu Polaków ufało wcześniej i ilu ufa dziś wymiarowi sprawiedliwości:
za czasów PIS - 16%
dziś za K13XII - 2,4%
Obie liczby nie powalają, ale ta druga to już szorowanie po największym dnie. Tak, proszę nie regulować monitorów, słownie: dwa przecinek cztery dziesiąte procent Polaków ufa wymiarowi sprawiedliwości pana Żurka. Z czego połowa pewnie na tym forum. Niech on już lepiej idzie sobie lepić pierogi na Święta.
Dwie proste liczby podane przez Mazurka w tym materiale - ilu Polaków ufało wcześniej i ilu ufa dziś wymiarowi sprawiedliwości:
za czasów PIS - 16%
dziś za K13XII - 2,4%
Oczywiście, że tak jest/ było. Przecież Mazurek nie kłamie/ naciąga faktów.
Badanie zrobione wśród pracowników w studio podczas kręcenia odcinka.
Uwielbiam
żurek - złożymy nowy wniosek, a jak trafi do tego samego sędziego, to złożymy wniosek o jego wyłączenie
mazurek - WYOBRAŹCIE SOBIE CO BY BYŁO, GDYBY ZIOBRO POWIEDZIAŁ, ŻE BĘDZIE SZUKAŁ SKŁADU SĄDU DO MOMENTU, AŻ TEN WYDA ORZECZENIE ZGODNE Z JEGO STANOWISKIEM!!!!!!!!!!!
No to nie jest to samo moi drodzy.
Pomijam zupełnie to, że żurek też gada głupoty, bo gdyby tak łatwo można było zmieniać sędziów przy aresztach, to moje życie byłoby łatwiejsze.
Dwie proste liczby podane przez Mazurka w tym materiale - ilu Polaków ufało wcześniej i ilu ufa dziś wymiarowi sprawiedliwości:
za czasów PIS - 16%
Nie znam nikogo kto za czasów PIS ufał wymiarowi sprawiedliwości więc Mazurek kłamie bo to powinno być 0%
Podsumowując KO zrobiła dokładnie to z czym walczyła, całkowicie upolityczniła sądu i prokuraturę. A drobnozmianowcy jak zwykle zadowoleni.
10.2022 - ropa brent 90-100$
12.2025 - ropa brent 60-62$
widzę że KO ładnie kroi rodaków
inna sprawa, że ta fota to oczywiście klasyczna Tuskowa ustawka.
BP sprzedaje Ultimate w cenie paliwa podstawowego, interesujące :)
Aaa, dobra - dieslove czwartki :)
Sory, ale ten cały Tusk, naprawdę ma tych swoich wyborców za normalnych inaczej. Kuźwa, baryłka ropy stoi po 60 $ a ten wyskakuje z takim czymś. Oj Donek, Donek...
Fajna manipulacja w poście 466. Tak samo mogę powiedzieć, że za PiS było tańsze jak obecnie za KO: U progu 2018 r. średnio płaciliśmy na polskich stacjach za najpopularniejszą benzynę Pb 95 4,69 zł, a za olej napędowy 4,57 zł. Bogatsza w oktany Pb 98 kosztowała 4,99 zł, a tankujący gaz płacili 2,15 zł.
No, ale to wszak znafcatematu.

te 4,70 z 2018 to prawie 8 złotych dzisiaj. Słabo Ci to wyszło To aż tak jest inflacja panie za Tuska?
Masz tu kurs USD v. PLN w 2018 roku (praktycznie taki sam jak dzisiaj) i zapamiętaj sobie, że cena ropy liczona jest w USD. To zdjęcie znafcy tylko pokazuje jak „rząd” KO okrada Polaków przy obecnych cenach surowca w porównaniu z tymi z 2022.
Tak, inflacja istnieje Prawie 100% jak napisałeś powyżej?
Rżniesz głupa czy naprawdę nie masz pojęcia dlaczego akurat w 22 roku ceny tego paliwa nagle wzrosły na świecie (w tym w PL)?
Prawie 100% jak napisałeś powyżej?
Ja tam się nie znam ale inflację to się podaje raczej rok do roku a nie 2018 do 2025
Prawie 100% jak napisałeś powyżej?
Skumulowana inflacja za ostatnich rządów prawicy to prawie 50%. Głównie lata późniejsze rządów, kiedy efekty ich polityki rozdawnictwa przeważyły stan gospodarki jaki zastali po Platformie. I nie, inflacja pisowska nie jest efektem wojny rozpętanych przez ruskich, bo zaczęła już rosnąć przed atakiem na Ukrainę. I nie wiem skąd wziąłeś 100% przy porównaniu 4,7 - <8. Prosta matematyka ci powie, że to ledwo ponad 50%. Poza tym, o ile skumulowaną inflację ma sens podawać przy tak ogromnych wartościach jakie zaserwował nam pis, o tyle powinno się podawać ceny r/r. Nie wiem też jaki jest sens bronienia tak bardzo przegranej sprawy - ceny paliw za pisu były horrendalnie wysokie, przebiły nawet granicę 8 PLN. Teraz jet sporo, sporo taniej zwłaszcza uwzględniając inflację.
Obecnie baryłka ropy stoi po 60$ a kilka dni wstecz, była nawet poniżej tej kwoty. W 2022r baryłka stała po 100$ a jej rekord, to chyba 115$ jeśli dobrze pamiętam. To chcesz powiedzieć, że gdyby teraz baryłka na rynkach światowych kosztowała 100$ to u nas na Orlenie litr 95 miałbyś np po 5,80? Z cenami gazu ziemnego w 2022, a właściwie już pod koniec 2021 kiedy to coraz głośniej mówiono, że ruski zaatakują Ukrainę było dokładnie tak samo. No naprawdę, brak słów, na te wasze głupoty, które tu wypisujecie.
Wysypał się worek z wszelkiej maści wesołymi Romkami, ekonomistami po kielichu, co inflację wiążą z kursem dolara. A dlaczego nie kursem Euro? Informuje tym forumowym specom,że inflacja za pizdu była spowodowana wrzuceniem przez typa Morawieckiego 120 mld złotych w ramach tarczy. To była główna przyczyna. Pan biały kieł (manager),co zgubił 1,5 mld za paliwo, jebał Polaków ile wlezie zawyżając ceny paliw. Dla rządu taka polityka była jak najbardziej uzasadniona, bo dawała dodatkowe wpływy do budżetu. Dla Polaków było to jawne skurwysyństwo, bo dewaluowało ich oszczędności. Czy to do was może w końcu kurwa dotrze. Jak można być takim tępym pisowskim betonem. Masło kosztowało 3,79 a kosztuje około 10 . To ile to kurwa jest procent ?
Kurs USD podałem odnośnie cen ropy typie gdyż w tej walucie podaje się jej cenę.
Ja tam się nie znam ale inflację to się podaje raczej rok do roku a nie 2018 do 2025 No widać, że się nie znasz. Skumulowana inflacja to łączny, procentowy wzrost cen towarów i usług w danym okresie (np. kilku lat), który pokazuje, jak bardzo spadła siła nabywcza pieniądza w tym czasie. Wg hopkinsa wynosi ok. 100% na przestrzeni 7 lat.
Niemożliwe. Mazurek który razem ze Stanowskim są wzorcem profesjonalizmu dziennikarskiego mogliby siać ruską propagandę?
Co na to Pan Prezydent Doktor Karol Nawrocki Niosący Kapelusz Historyka i Krużganek Oświaty Poszukiwany Ruskim Listem Gończym? Może jakiś filmik na ten temat?
No ale w sumie wciąż nie rozumiem czemu Unia nie ma jaj, żeby pomagać Ukrainie z pieniędzy z zamrożonych rosyjskich aktywów. Śmierdzi mi to powrotem ruskiej swołoczy na europejski rynki, zwłaszcza niemieckie, więc żeby nie wkurzać potencjalnego "partnera", to tych pieniędzy póki co nie ruszamy.
Także Mazurek ma połowicznie racje, bo nie chodzi o sam fakt przekazywania pieniędzy Ukrainie, tylko skąd są te pieniądze brane. Fiutin i jego oligarchia powinni za to zapłacić, tak żeby ich zabolało. A nie że bezjajeczna Unia musi brać na to pożyczki.
No ale w sumie wciąż nie rozumiem czemu Unia nie ma jaj, żeby pomagać Ukrainie z pieniędzy z zamrożonych rosyjskich aktywów.
Ponieważ żyjemy w państwie i w UE, które przestrzega prawa. Musiałoby to zostać przeprowadzone w 100% legalnie, żeby po czasie ruscy agenci w Europie (a tych jak widać jest sporo) nie próbowali podważać takiego działania i domagać się zwrotu w oparciu o nasze własne prawo.
Mazurka jako takiego dawno nie oglądałem, ale widząc jego słabo skrywaną radość z tego że to nie ruskie aktywa pójdą pod młotek na Ukrainę to aż mną wstrząsa poczucie żenady na jego występ.
Na koniec krótko - z tego co wyczytałem, to "koszt" w przypadku braku zwrotu kasy z ruskich reparacji to będzie 18 PLN / rok na obywatela UE. Jak dla mnie śmiesznie niska cena za trzymanie tej cholernej ruskiej zarazy z dala od Polski.
Ponieważ żyjemy w państwie i w UE, które przestrzega prawa.
No i rosja tylko to wykorzystuje. Z tym żulerskim krajem nie powinniśmy rozmawiać z poziomu przestrzegania prawa i traktatów, tylko z poziomu napi...nia sztachetą po mordzie, bo tylko to te mongoidalne pastuchy rozumieją. Jakie zasady prawa stosowano w Buczy, Irpieńsku, wywożąc ukraińskie dzieci w głąb rosji, czy "precyzyjnie atakując cele wojskowe" w postaci szpitali czy elektrociepłowni w zimie? I my mamy się z nimi szczypać?
Dla nas 90 miliardów to nie jest aż taka straszna suma, jeżeli rozłożyć na całą Unię Europejską, dla nich to kilka miesięcy finansowania tej wojny.
No i rosja tylko to wykorzystuje. Z tym żulerskim krajem nie powinniśmy rozmawiać z poziomu przestrzegania prawa i traktatów, tylko z poziomu napi...nia sztachetą po mordzie, bo tylko to te mongoidalne pastuchy rozumieją.
Co do zasady się zgadzam, tylko zwróć uwagę na to, co napisałem wcześniej. W Europie mamy sporo ruskich agentów wpływu, którzy tylko czekają żeby rozpętać z tego powodu burzę - jakby zajęto ruskie środki niezgodnie z prawem i sprawa trafiła na wokandy, to sędziowie mieliby praktycznie związane ręce w kwestii wyroku. Woda na młyn kacapskiej propagandy.
Jakie zasady prawa stosowano w Buczy, Irpieńsku, wywożąc ukraińskie dzieci w głąb rosji, czy "precyzyjnie atakując cele wojskowe" w postaci szpitali czy elektrociepłowni w zimie?
To, że ruskie z cywilizowanym światem nie mają za wiele wspólnego to jedno. Wszyscy wiedzą że to kraj morderców i zbrodniarzy, jeśli nie w całości, to w znacznej części. Tylko, że podkładanie się samemu pod maszynę ruskiej propagandy niczego nie zmieni - NAJLEPSZE co Europa i Polska może zrobić, to dalej wspierać Ukraińców, którzy mielą i trzymają ruskich z dala od cywilizowanych krajów. Czy to wsparcie będzie w postaci materialnej czy "zaledwie" finansowej - mało istotne.
Patrząc, jak wydurnia się opozycja*, wmawiając Polakom, że paliwo jest kurewsko drogie, aż łza wzruszenia się, w oku, kręci :). Poszukałem sobie ten filmik, stare (niekoniecznie dobre) czasy, za rządów Morawieckiego i prezesury Dyzmy -Obajtka, w Orlenie:
^^Nie chcę szerzej komentować, bo nikogo z Was nie mam za idiotów.
*Oczywiście PiS "epicko" się sam zaora, wypuszczając swoich posłów, na stacje benzynowe, bo zawsze się znajdzie jakiś "niewdzięcznik", który wklei to sławetne zdjęcie z 8,15 zł. za PB95, za ich czasów :). Nie rozumiem natomiast dlaczego w tą narracje poszli konfiarze? Nie są umoczeni w tamte rządy, byli wtedy (tak jak teraz) opozycją. Nie obciąża ich drogie paliwo i żenujące ustawki Morawieckiego z Obajtkiem, którzy kazali się Polakom cieszyć z drogiej benzyny, wmawiając, że to tanio :). A jednak Mentzen lata po stacjach benzynowych, a Berkowicz dosłownie się zesrał, o to, że paliwo jest GRUBO poniżej 6 zł. To tak ponad dwa - trzy złote, na litrze, mniej, niż w apogeum rządów Pinokia Morawieckiego ;). No, ale ok - skoro konfiarze postanowili zrobić z siebie debili, to nie należy im w tym przeszkadzać :).

Trolololo :P
Przepraszam za zdjęcie pod postem, ale w innym wypadku kasuje się link :/
Chociażby wlasnie w temacie tych cen paliw w Polsce już można stwierdzić, że Tacy jak Ty i Tobie podobni z tego forum, są odklejeni od rzeczywistości juz na maxa, do spółki z samym Tuskiem. Już nic bym nie mówił, gdyby aktualna cena baryłki ropy na rynkach światowych oscylowala w okolicach 90$ a Tusk w tym czasie robiłby sobie fotkę na tle stacji Orlen z cena 5,20 za litr 95... Ale doskonale wiemy, chodzi mi o tych normalnych, jaka jest aktualna cena baryłki ropy na rynkach światowych, i doskonale też wiemy, ile kosztuje litr 95 na stacji Orlen, na której to łapska trzyma obecny rząd. Śmieszne jest też to, że to niby wyborcy PISu to ludzie prości i otumanieni, bo czytajac wpisy z tego forum można stwierdzić, że druga strona w tym temacie, bije ich na głowę.
Szkoda że nie zrobiłem dziś fotki cen paliw jak tankowałem na Orlenie, powiem tylko że jakby była taka sama cena jak na twoim BP, to nie wiem czy jeszcze ze dwa kanistry bym nie nalał. To albo jakaś cena na promocji, albo jednostkowy przypadek, bo normalnie paliwo kosztuje 40-50 groszy więcej na litrze.
EG - to nie "moja" stacja, to zdjęcie wrzucił premier. U mnie (wczoraj tankowałem), na lokalnej stacji jest 5,74. Ze dwa tygodnie temu było 5,99, także spadło nieźle
O tym właśnie pisałem. Jak w soczewce. Jesteś kwintesencją durnoty opozycji. Mamy realny kryzys w służbie zdrowia - pisiory i konfiarze mają swoje złoto. Sam, niestety, "latam teraz po lekarzach" (kręgosłup :/), więc mniej wiecej widzę, jak jest. Pisiory mogą walić w rząd - ofc. byłoby w tym sporo hipokryzji, no ale problem jest realny, nie wymyślony, nie z dupy.
Zamiast tego, ludzie na których głosowałeś, latają po stacjach benzynowych, robią zdjęcia i pokazują, że za Tuska, benzyna jest tańsza niż za Morawieckiego. Tym się zajmują - oczywiście tym razem im wierzę, w końcu 5,74 zł. (już pomijam fotki premiera), to jednak sporo mniej niż 8,15 zł. ;)
Lordzik, ale to wy dzwonicie, konfiarze nie biją tylko w ceny paliw, ale wasi po prostu się tego uchwycili, bo przecież łatwiej odpowiadać o tym niż o służbie zdrowia, to przekaz dla was, ma w tą stronę odwracać WASZĄ uwagę.
No ale przecież to Ty sam się łapiesz, na te głupie wstawki obecnego rządu. Przykład? Proszę bardzo. Z dwa tyg wstecz, na światło dzienne wypłynął temat ostrych cięć kasy na służbe zdrowia w 2026r. Zaraz oczywiście i dziwnym trafem krótko po tym wyskoczył temat ustawy łańcuchówej która bardzo szybko wyciszyła temat cięć w NFZ. Wszystkie wolne (żart oczywiście) media trąbily tylko o tym, skutecznie wyciszając pierwszy temat. Przecież nawet na tej stronie głównym tematem silniczków była ustawa łańcuchowa, reszta spraw się nie liczyła. Więc do kogo masz teraz pretensje? Do opozycji?! Dobre, he, he.
To tylko zwykła tępa pisowska propaganda, która ma stworzyć wrażenie, że Nawrocki to prawdziwy mąż stanu, który wszystko załatwi. A powoduje odwrotny skutek, wywołując jedynie kpiny i uśmiech politowania. Takie ustawki to wyjątkowa żenada. Facet ewidentnie myli prezydenturę z czymś innym.
To je prezydent!
Wyrzuca stoły!
Ścina drzewa!
Uprawia szlachetne walki po lasach!
Broni niewinnych kobiet i odwozi je do pracy!
Pomaga starszym ludziom w opłatach za mieszkania!
To je prezydent! Taki nasz, swojski, na miarę naszych czasów, naszych potrzeb!
Swój chłop!
Nie wiem gdzie szukają kontekstu ale ciężko nie dać komentarza, że pewnie ja zajebal albo że przypomina mi las w którym się napierdalal
To tylko zwykła tępa pisowska propaganda, która ma stworzyć wrażenie, że Nawrocki to prawdziwy mąż stanu, który wszystko załatwi. A powoduje odwrotny skutek, wywołując jedynie kpiny i uśmiech politowania. Takie ustawki to wyjątkowa żenada. Facet ewidentnie myli prezydenturę z czymś innym.
Może dla Ciebie, ale dla mnie jest to prostu vibe pójścia syna z ojcem po choinkę. W sensie prezydent nie może tego zrobić? Wam już całkiem kije w dupie się pourządzały. Nawrocki zrobi z kimś selfie - źle, pójdzie na kebaba - źle, kupi choinkę - źle. Mam wrażenie że co dla niektórych nawet jakby wynalazł lek na raka, to byście kręcili nosami że w formie szczepionki a nie tabletki, bo boli.
Jak byłem mały to też szedłem z moim zmarłym już ojcem po choinkę do lasu i ją wycinałem (ze szkółki nadleśnictwa i za ich wiedzą, jak coś), więc nawet fajnie sobie to było przypomnieć.
Via Tenor
I dlatego jest zaakcentowane, za SAM POSZEDŁ I SAM ŚCIĄŁ! Nie tak jak ta pizda tuskowa, ktora nie uniesie drzewka.
Bądźmy poważni.
Daję ci usmiech politowania.
Kto mu te filmy montuje, początek wygląda jak zwiastun jakiegoś kryminału z HBO, akcja jakby wywozili jakiegoś typa do lasu poza Warszawę (w sumie główny aktor pasuje idealnie). Jeszcze ten nagłówek XD. Aż przypomina się ten żart, co chłop krzyknął "węgiel żem przywiózł", a koń na to "ta, tyś przywiózł".
Ale żeby nie być taki surowy na święta, to miło zobaczyć, że marzenia dużej części Polaków w końcu się spełniły i nareszcie dostaliśmy naszego polskiego prezydenta Czech.
- Zamówione, przywiezione! Same dorodne sztuki, jeszcze dzisiaj rano rosły w Łazienkach, bez korzeni, łatwiej takie wkopać, z tydzień postoją.
Szkoda, że nie poszedł na całość i nie wyciął czegoś w jakimś ścisłym rezerwacie przyrody. Jako prawdziwy konfederata chrześcijanin nie będzie się kłaniał jakieś lewackiej ideolo ochrony przyrody.
Ostatecznie mógłby coś wyciąć w Dolinie Dolnej Odry.
Spoko. Oczywista ustawka, to mimo wszystko potrafią w PR.
- Wy się tym nie przejmujcie, bo to nie jest przekaz dla was - dla was, to jest batyr, który nawet gdyby chodził po wodzie to bedzie i tak sutenerem, który nie potrafi pływać.
To jest przekaz dla was:
https://www.youtube.com/shorts/NF48tUEZrEU
polecam zwrócić uwagę na tekst podkładu muzycznego :)
To, że się z synem wybrał jest jak najbardziej ok, że chciał sam ściąć też, ale robienie z tego PRowego show dla mnie śmierdzi propagandą jak w Rosji i na Białorusi, tzn. celem jest pokazanie "męskości" "wodza". Przypomina mi to zdjęcia Putina krążące w necie kilkanaście lat temu, czy to jadącego na koniu z gołą klatą, czy to uprawiającego judo. Przekaz miał być prosty - męski twardy gość jest liderem, a nie jakiś salonowy pudelek. Z tego PRowego show bije mi taka sama propaganda.
Dobrze że przyznałeś że te materiały są nie dla nas a dla stricte tępego elektoratu
Frer, w Białorusi, to Łukaszenko pojechałby, zjebałby dyrektora lasów przy kamerach, co te choinki takie małe?
A u nas? Pojechał z synem ściąć choinkę, taki prosty przekaz, ojciec z synem pielęgnują tradycję - i my wszyscy wiemy, ja i ty, że to zrobił specjalnie, umyślnie - Dokładnie tak jak Trump przez kilka godzin sprzedawał frytki, bo jego konkurencja nazwała ludzi wykonujących proste prace jako przegrywów - Też wszyscy wiedzieli, że liczy się przekaz - dokładnie tak samo jak tym razem - a wy odkryliście amerykę, że to było specjalnie - ale my wiemy, że czasami robi się gesty, może i wyglądają sztucznie, trącają przesadą - ale pokazują której barykady bronią. To nie jest kompletnie pusty przekaz gdy Tusk wziął ślub kościelny i robił sobie zdjęcia na tle domowej kapliczki.
Ad vocem:
https://x.com/i/status/2003449988219605492
Zamiast drażnić ludzi, wziąłby się Tusk za robotę, bo są prawdziwe i poważne problemy do rozwiązania.
Taaa, ale już dwóch tutaj się spuściło że Tusk dotrzymał słowa :)
Kto jeszcze bierze na powaznie grającego na keyboardzie tuska?
Ogolnie mam wrazenie, ze aktualnie polityka to teatr trzech aktorow, batyra, tuska i zurka z goscinnymi wystepami pojedynczych osób. Rozgrywa sie dramat.
Ale jak to tak? Na brytyjskim BP paliwko tańsze niż na odObajtkowanym Orlenie?!
a tym czasem dziura budżetowa prawie 289 mld! czyli 5% PKB czyli 30 % budżetu! Osiągnie 58% całości PKB, czyli dług urósł w ciągu roku o 16%! a trend ma się utrzymać do 2029, i osiągnie 75% PKB!
Jezu, gdyby to było za PISu? Ciekawe jaka by była reakcja? A teraz? Spokojnie, na kursie i ścieżce! Wszystko pod kontrolą, nic się nie dzieje! - Mamy przecież niższe ceny benzyny niż w 2022 - w roku inwazji ruskich na ukrainę LOL - Czy czasem Premier Tusk nie uprawia putinowskiej dezinformacji?
Swoją drogą, Tusk regularnie wypuszcza tego rodzaju wrzutki do swojego elektortu, a ci to łykają jak pelikany! Takie bzdury! Nie wiem jak wy, ale ja już się przyzwyczaiłem
a poza tym: Zdrowych, wesołych świąt Bożego Narodzenia .......Łajzy :)
Nie wiem jak ty, ale ja nie traktuję śmiertelnie poważnie boksowania się w tym wątku - Nie musimy się szanować, nie musimy się lubić. I to jest Ok! Ale jesteśmy ludźmi i zwyczajnie po ludzku wszystkim i każdemu z osobna życzę jak najlepiej!
Internet to tylko jakaś część nas, w realu może byśmy się nawet polubili. Zresztą na palcach jednej ręki mogę policzyć ludzi, których poznałem osobiście i nie darzę szacunkiem.
A to, że i tak zaraz rzucimy się sobie do gardła i co z tego? Konflikt to istota demokracji :)
Jest w tym prawda co napisałeś Mianoliito. Wychodzę z założenia, że chociaż przez te parę dni w roku powinniśmy odłożyć na bok wzajemne antypatie, niekoniecznie rzucać się sobie na szyje, tylko ze wszystkimi naszymi słabościami, ułomnościami spojrzeć na drugą jednostkę jak na człowieka i przynajmniej życzyć, tego co sobie.
Via Tenor
Szanowni. Zdrowych, wesołych i spokojnych Świąt Wam życzę.
Zdrowych i Spokojnych!
Aby ruska i pisowska tępa propaganda z ich całym zakłamaniem, nie wyprała więcej mózgów, a obecny rząd się w końcu wziął do roboty!
A propos...
https://demagog.org.pl/na-biezaco/antyukrainska-propaganda-to-skoordynowana-operacja-w-sieci/
https://x.com/i/status/2003390961192141141
https://x.com/i/status/2003343415107596426
https://x.com/i/status/2003611702336848337
Odnośnie pierwszego linku, to raczej jest to wiadome. Samo z siebie się to nie wzięło, zwłaszcza biorąc pod uwagę status wyjściowy w momencie ataku ruskich wszy na Ukrainę. Co by nie mówić ruscy wykonali tytaniczną pracę w Internecie, żeby w państwie, które lekko ponad 30 lat temu świętowało hucznie wyzwolenie od tej zarazy, zmienić nastroje na proruskie w ciągu zaledwie 3 lat. Wojsko może i mają daremne, ale sieć agentów i propagandę na Zachodzie dofinansowaną, potężna i niestety zlekceważoną.
Zacząłbym od całkowitej delegalizacji i penalizacji wpuszczania botów na social media, jak również handel komentarzami, plusami i jakiekolwiek kupowanie zasięgów. Potężna kara pieniężna dla platformy + odpowiedzialność karna dla zleceniobiorcy (trudne, bo pewnie jakieś kraje 3 świata) i zleceniodawcy.
Via Tenor
Żeby Wam wszystkim żółć i jad nie zepsuły tych Świąt, czy to tych religijnych, czy tradycyjnych. Na chwilę odpuśćcie - dla zdrowia i samopoczucia.
A!
I nie zapomnijcie o dobrej myśli/uczynku dla tych co na wschodzie walczą o swoją wolność i przy okazji załatwiają nam święty spokój.
Tak w świąteczno-religijnym klimacie - warto przeczytać jak kreatywni potrafili być PiSowcy na wałach ze ściąganiem migrantów do Polski. Tutaj historia "misjonarzy" delegowanych przez "zakon" do pracy w sortowniach paczek i na budowach:
https://oko.press/ujawniamy-asystent-wiceministra-pis-zalozyl-zakon-by-nielegalnie-zatrudniac-cudzoziemcow
Misjonarze na posłudze w sortowni. Maciej Lisowski, asystent społeczny wiceministra rolnictwa w rządzie PiS, założył „Zakon Najświętszej Maryi Panny”, by nielegalnie zatrudniać cudzoziemców. „Pomyślałem sobie: a może to tak w Polsce funkcjonuje, to katolicki kraj” – mówi Mateo z Kolumbii
No i? co z tego ze poleciały.. to forum i tak zawsze tylko jeden kierunek obierało i już od dawna nie jest obiektywne ... następne wybory macie przegrane z kretesem, i te lipne sondaże wam nie pomogą, a wasz Tusk będzie ponownie do Brukselki uciekał. Minus tylko taki Niestety po rządach tego nieudacznika trzeba bedzie wszystko naprawiać
trzeba bedzie wszystko naprawiać
W sensie, że znowu będzie zbawcza inflacja ~20% i paliwo za prawie 9 zeta?
@ Szakali69 daj im spokój, szkoda czasu. Przecież to są zwykle przegrywy, które nawet w wigilijny wieczór nie potrafią wytrzymać od polityki i jechaniu po dzisiejszej opozycji. Jeśli przy stole wigilijnym nie potrafią wytrzymać od tego tematu, to zwyczajnie zostali pogonieni od stołu i co wtedy mieli robić, jak nikt nie chciał z nimi rozmawiać? Tu na forum mają kółko wzajemnej adoracji, więc to tu się dowartościowują, he he.
Musze skopiować ten post, bo zaraz znowu poleca z płaczem na skargę, tak jak wczoraj, kiedy napisałem prawdę o tym, że kim trzeba być, i co trzeba mieć w tej łepetynie, żeby nawet w ten wigilijny wieczór siedziec tu na forum i wypisywać te polityczne głupoty.

Dziś trochę lżejszy format. Pewnie już większość z was widziała to zdjęcie. Mało kto pewnie zauważył, że w drużynie pisów pojawił się "Mud Wizard". Nie wiem skąd oni go wytrzasnęli ale to potężny zawodnik. Na szczęście do wiosennych roztopów jego skille są mocno ograniczone.
Ale nadal jedno co się rzuca w oczy to, że średnia wieku w partii jest pewnie koło 70-tki.
Ja tam widzę gnoma i jakiegoś wizarda. Skąd oni wzięli takiego cudaka ?
to zdjęcie jest przerażające...

Obiecałem sobie nie zajmować się tematem polityki, swiatopoglądów itd. przez okres Świąt, jednak natknąłem się na wypowiedź Stano z którą się w pełni zgadzam co zakrawa na cud bożonarodzeniowy.
https://x.com/K_Stanowski/status/2004230610567811257
Polexit już się zbliża? A może jednak do części polityków w końcu dotrze, jaki los gotują swoim wyborcom i - przede wszystkim - sobie?
Ale oni doskonale wiedzą jaki to będzie los, ale chłodno kalkulują. Jeśli z kalkulacji osób wpływowych w partii wyjdzie, że jednak polexit się bardziej opłaci to będą jeszcze mocniej grać na polexit. Warto sobie tylko uświadomić, że nawet Orban, tak mocno ciągnący do Putina, nie zdecydował się na opuszczenie UE przez Węgry.
Dla PiSowskiej wierchuszki wyjście w UE to nie obawa czy nadzieja o przyszłość Polski. Dla nich to wybór między nieskrępowanym rozkładem państwa po powrocie do władzy, a utratą miejsca na polityczną emeryturę czy choćby przechowanię. Nawet obecnie wielu z topowych polityków PiS korzysta z fruktów UE w postaci wynagrodzeń w parlamencie europejskim. Dla wielu w partii możliwość zasiadania w PE to była jedna z głównych nagród, którymi Kaczyński nagradzał wiernych żołnierzy partii.
W momencie, gdy wierchuszka PiS uzna, że polexit to właściwy kierunek dla realizacji ich własnych interesików, wzmocniona zostanie narracja obrzydzająca UE, a całkowicie wyłączona jakakolwiek pozytywna. Zauważcie, że 8 lat rządów PiS to było przygotowywanie podłoża pod polexit. PiS w kampanii polexitowej będzie mówił o suwerenności, niezależności, itd. Oni nie powiedzą młodym Polakom o zamknięciu granic, zwiększeniu barier ekonomicznych, a tym samym wyhamowania wzrostu gospodarczego, utrudnieniu pracy na terenie UE, itd.
Oni nie powiedzą młodym Polakom o zamknięciu granic, zwiększeniu barier ekonomicznych, a tym samym wyhamowania wzrostu gospodarczego, utrudnieniu pracy na terenie UE
W sumie to by się śmiesznie oglądało, jak nagle młodzi prawicowcy przyzwyczajeni do swobodnego podróżowania po Europie nagle odbiliby się od niemieckiej granicy :D Albo czy ktoś sobie zdaje sprawę, że w przypadku krachu ekonomicznego nie będzie czegoś takiego jak swobodna praca u Niemca czy Holendra. Będzie grzeczny ukłon w stronę urzędu czy dostanie się pozwolenie na pobyt, na pracę czy przekroczenie granicy. Czy zdają sobie sprawę, że nawet jak teraz pracują na zachodzie, to po wyjściu z UE wylecą błyskawicznie z danego państwa bo utracą prawa do pobytu i pracy? Czy zdają sobie sprawę, że o sprzedaży w Niemczech czy chociażby w Czechach to będą mogli co najwyżej pomarzyć, a w najlepszym wypadku i tak WSZYSTKIE regulacje i normy unijne i tak będą musieli spełniać co do litery :D Państwa Unii wyłuskają sobie ekspertów, których wezmą do siebie, resztę oleją.
Albo czy ktoś sobie zdaje sprawę, że w przypadku krachu ekonomicznego nie będzie czegoś takiego jak swobodna praca u Niemca czy Holendra. Będzie grzeczny ukłon w stronę urzędu czy dostanie się pozwolenie na pobyt, na pracę czy przekroczenie granicy.
Gorzej, wiele zakładów pracy dziś działających w Polsce i zapewniających miejsca pracy po prostu by zamknięto. Bo jaki sens miałoby produkowanie np. części do niemieckich samochodów, czy mebli na sprzedaż na zachód, gdy potem dowalonoby na nie cło i zatrzymano do kontroli na granicy.
W tej chwili decoupling polskiej gospodarki od unijnej przez wyjście z UE cofnąłby nas ekonomicznie o dekadę i spowodowałby co najmniej kilka kolejnych lat utraconych inwestycji.
Nie zapominajmny, tanich lotów Ryanairem na dowód na Majorkę czy do Grecji również by mogło już nie być. Nagle by się okazało, że jednak trzeba "patriotycznie" wspierać polską gospodarkę jadąc nad nasze morze.