Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 17 lipca 2009, 11:19

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Arcania: Gothic 4 - przed premierą

Arcania, czyli czwarty Gothic, jawi się na razie jako wielka niewiadoma. Niemcy nie próżnują i co rusz serwują rozmaite zmiany, nierzadko kontrowersyjne. Czy dzięki tej strategii uda się im wyciągnąć słynną serię z dołka?

Przeczytaj recenzję Arcania: Gothic 4 - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Zamieszanie powstałe po zerwaniu współpracy między studiem Piranha Bytes a firmą JoWooD Productions niekorzystnie odbiło się na serii Gothic. Pogarszające się relacje obu partnerów były prawdopodobnie główną przyczyną spektakularnej porażki, jaką poniosła trzecia odsłona cyklu, a także opublikowany później dodatek o nazwie Zmierzch bogów. Niedopracowane i najeżone koszmarnymi błędami technicznymi produkty zebrały należne im cięgi i nastawiły fanów negatywnie zarówno do firm odpowiedzialnych za ich powstanie, jak i do żądnego zysku wydawcy, który w pełni świadomie wrzucił te buble na rynek. Nawet dziś, kilka lat po premierze, trzeciemu Gothicowi daleko do ideału, choć trzeba uczciwie przyznać, że tworzący poprawki fani i tak wykonali kawał dobrej roboty. Rozszerzenie nie miało już do łatek tyle szczęścia co podstawka, więc nadal pozostawia sporo do życzenia.

Od rozstania wspomnianych wyżej firm minęło już kilka lat i obie strony zdążyły w tym czasie zakopać topór wojenny, ale o dalszej współpracy nie może być mowy. Dziś każda z nich na własną rękę tworzy grę RPG, z których każda – jak nietrudno się domyślić – ze słynną serią będzie mieć sporo wspólnego. Jako pierwsza uderzy Piranha Bytes, gdyż ich Risen – będący klonem Gothica osadzonym w zupełnie innych realiach – trafi do sklepów już za kilka miesięcy. Prawowitą kontynuację szykuje natomiast JoWooD, który do wykonania trudnego zadania wynajął niemieckie studio Spellbound. Nasi zachodni sąsiedzi korzystają z bogatego uniwersum, ale jak się za chwilę okaże, mimo licznych odwołań do pierwowzoru, Arcania nie będzie takim samym produktem jak wcześniejsze przygody Bezimiennego.

Symbolem zmian jest umieszczona w prawym górnym rogu minimapa.Amerykanie będą cieszyć się z ułatwienia,dotychczasowi fani niekoniecznie.

Dla fanatycznych wyznawców Gothica dużym zaskoczeniem będzie informacja, że w Arcanii nie wcielimy się w tego samego bohatera, z pomocą którego kilka lat temu zwiedziliśmy Górniczą Dolinę, wyspę Khorinis a także Nordmar, Varant i Myrtanę. Autorzy gry zdecydowali się na radykalny krok i starego śmiałka zastąpili nowym, wykazującym ogromny potencjał wojownikiem, który tradycyjnie już zmuszony będzie samotnie stawić czoła zakłócającemu porządek na świecie złu. Rzecz jasna w czwartym Gothicu pojawi się doskonale znany wszystkim fanom serii Bezimienny, ale tym razem wyłącznie w charakterze bohatera niezależnego, który na dodatek będzie pełnić rolę głównego antagonisty. Intrygujące, nieprawdaż?

Na temat fabuły nowej gry nie wiadomo na razie zbyt wiele. Pewne jest to, że akcja Arcanii będzie rozgrywać się dziesięć lat po Zmierzchu bogów, w którym Bezimienny, widząc zbliżający się wielkimi krokami konflikt pomiędzy przywódcami odbitej z rąk orków Myrtany, postanowił kolejny raz interweniować. Wskutek tych wydarzeń, heros objął wreszcie samodzielne rządy nad zjednoczonymi krainami i obwołał się królem, przybierając imię Rhobar III. Niestety, z biegiem czasu samozwańczy monarcha stał się na wskroś zły, a jego krwawe rządy doprowadziły do tego, że podległa mu ludność zaczęła stawiać czynny opór. Do grona buntowników dołączył również młody rybak, który po zagładzie rodzinnej wioski poprzysiągł okrutnemu władcy zemstę i zapragnął go zabić. W tym też momencie rozpocznie się właściwa przygoda, a my otrzymamy szansę wcielenia tegoż planu w życie.

Powrót do Skyrim – graliśmy w The Elder Scrolls Online Greymoor
Powrót do Skyrim – graliśmy w The Elder Scrolls Online Greymoor

Przed premierą

ZeniMax przygotowało kolejne rozszerzenie, które doda sporo zawartości do ich całkiem popularnego MMORPG. Jeśli tęskniliście za Skyrimem, to poczujecie się tutaj, jakbyście wrócili do Białej Grani.

Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać
Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać

Przed premierą

W dalekiej Turcji szykuje się nam po cichu średniowieczna piaskownica totalna. Drugi Mount & Blade to gra całkowicie niszowa i wyraźnie nieoszlifowana, ale przy tym powalająca swoją skalą. Nic dziwnego, że powstaje tak długo!

Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?
Grałem w New World – dlaczego Amazon robi grę MMO?

Przed premierą

„To Amazon robi gry teraz?” - słyszałem od niemal wszystkich, którym mówiłem o wizycie w studiu Amazon Games. Robi, i to z rozmachem. New World ma ambicję połączyć pecetowych fanów gatunków MMO i action RPG.