Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Star Citizen Przed premierą

Przed premierą 9 grudnia 2012, 10:00

autor: Adrian Werner

Gra Star Citizen, czyli co najlepsze z Wing Commandera, Privateera i EVE Online

Chris Roberts chce przywrócić blask gatunkowi kosmicznych symulatorów tworząc grę, która połączy jakość bitew i fabuły z Wing Commandera z otwartym światem Privateera.

Zapowiadana premiera gry: jeszcze nie ogłoszona.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Fani symulatorów kosmicznych nie byli w ostatnich latach rozpieszczani. Miłośnicy gatunku musieli zadowolić się głodową dietą złożoną głównie z kolejnych odsłon serii X, okazjonalnych produkcji MMO i modów. Wydaje się jednak, że ich wytrwałość zostanie wreszcie nagrodzona, gdyż do branży pecetowej powrócił Chris Roberts – legendarny projektant odpowiedzialny m.in. za Wing Commandera. Jego najnowszym dziełem jest Star Citizen, które nie tylko ma stanowić olbrzymi skok ewolucyjny dla całego gatunku, ale również stać się tytułem przyspieszającym rozwój możliwej do osiągnięcia na pecetach grafiki. Gracze pokazali już, że są bardzo zainteresowani tego typu produkcją i w ciągu kilkudziesięciu dni wsparli Robertsa oraz jego zespół sumą prawie siedmiu milionów dolarów, co stanowi rekord crowdfundingu w tej kategorii.

W trakcie gwiezdnych starć będą liczyć się głównie umiejętności pilotów. - 2012-12-07
W trakcie gwiezdnych starć będą liczyć się głównie umiejętności pilotów.

Chris Roberts to prawdziwa legenda gier pecetowych. Najbardziej znany jest ze stworzenia wspólnie ze studiem Origin czterech pierwszych odsłon serii Wing Commander, choć ma na koncie również takie tytuły jak Strike Commander, Starlancer czy Freelancer. W 2001 roku, po trwającej prawie dwie dekady karierze, opuścił założoną przez siebie firmę Digital Anvil i zajął się produkcją filmów.

Star Citizen ma stanowić połączenie najlepszych elementów z poprzednich gier tego twórcy. Otrzymamy zarówno duży otwarty świat do rozgrywek wieloosobowych, jak i skoncentrowaną na bitwach kosmicznych kampanię dla pojedynczego gracza. Chris Roberts zdecydował się wrócić po ponad dziesięciu latach nieobecności w branży, gdyż uznał, że technologia wreszcie osiągnęła poziom pozwalający mu zrealizować marzenia. Współczesne pecety potrafią wygenerować niesamowitą grafikę, a dzięki rozwiniętej strukturze sieciowej można stworzyć uniwersum dynamicznie reagujące na poczynania graczy i regularnie uaktualniane przez deweloperów.

Akcja gry będzie toczyć się w XXX wieku, w czasach gdy cywilizacja powróciła do rozwiązań z Imperium Rzymskiego i systemu klasowego. Oznacza to, że na status obywatela trzeba sobie zapracować służbą wojskową lub cywilną. Ewentualnie można zostać gwiezdnym kupcem i za zarobione pieniądze po prostu wykupić obywatelstwo. Jednocześnie uniwersum to zamieszkiwać ma również wielu ludzi bez tego statusu, w tym piraci oraz inni kryminaliści.

Kampanię dla pojedynczego gracza nazwano Squadron 42. Tytułowa eskadra przypomina francuską legię cudzoziemską – to elitarny oddział, który zawsze dostaje najtrudniejsze zadania, a znalezienie się w jego szeregach uznawane jest za olbrzymi zaszczyt. Ten tryb zaoferuje klasyczną długą kampanię w stylu Wing Commandera, z rozbudowaną fabułą, starannie zaprojektowanym zadaniami i bitwami oraz interesującymi postaciami niezależnymi, którym głosu użyczą znani aktorzy.

W grze znajdziemy w pełni funkcjonalne kokpity. - 2012-12-07
W grze znajdziemy w pełni funkcjonalne kokpity.
Wielkie oczekiwania i zawirowania wokół Star Citizen - na co poszło 95 milionów dolarów?
Wielkie oczekiwania i zawirowania wokół Star Citizen - na co poszło 95 milionów dolarów?

Przed premierą

Star Citizen to bardzo obiecujący projekt - zebrał w końcu w formie crowdfundingu 95 milionów dolarów. Na jakim etapie są prace? Czy zawirowania wokół tytułu odbiją się na jakości gry?

Star Citizen -  spełnienie marzeń fanów kosmicznych symulatorów?
Star Citizen - spełnienie marzeń fanów kosmicznych symulatorów?

Przed premierą

Chris Roberts ma prawie 30 milionów dolarów na wprowadzenie w życie nowoczesnej mieszanki Wing Commandera, Privateera i Freelancera. Rozmach Star Citizena jest ogromny, ale równie wielkie są oczekiwania fanów.

Pierwsze informacje o Farming Simulator 19 - ładniej, więcej, lepiej
Pierwsze informacje o Farming Simulator 19 - ładniej, więcej, lepiej

Przed premierą

Czas na początek gorącego sezonu jeśli chodzi o wirtualne farmy – pierwsze karty odkrywają twórcy Farming Simulator 19, który zapowiada się na najbardziej złożonego symulatora farmy w historii całej serii!

Komentarze Czytelników (22)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.12.2012 12:00
przemas478
100
Senator

Rzeczywiście gra zapowiada się niesamowicie wręcz interesująco. Jak uda się zrobić wszystko to co jest w planach to będzie to gra marzenie ;p.

09.12.2012 12:29
odpowiedz
peterek93
5
Junior

*Symulator - literówka w tytule na głównej.

09.12.2012 12:43
odpowiedz
GameOman
55
Konsul

No i to mi sie podoba, osoba ktora chce wykorzystac rozwoj technologiczny. A Nie jakis Mocz od minecrapa i jego super kosmiczna strzelanka z lat 80tych:)

09.12.2012 13:17
odpowiedz
Asasyn363
96
Generał

Wow! Jeśli naprawdę stworzą to co jest opisane w tym artykule to... jest to murowany hit 2014 roku, a moją kasę już mają w kieszeni :]. Martwi mnie to czy będą mieli środki na stworzenie tych wszystkich pomysłow. Bo może być tak jak z innymi grami gdzie przed premierą pierwsze artkuły są "och i ach" a później wychodzi klapa.

09.12.2012 16:15
odpowiedz
Święty!
116
Konsul

Mam jednakowoż obawy, że w ciągu 2 lat albo pomysł upadnie, albo będzie daleki od zapowiedzi.

09.12.2012 16:23
odpowiedz
Cuntar
22
Chorąży

Co do środków, to prosili o 2, dostali ponad 6 milionów (w tej chwili 7) + bliżej niesprecyzowana ilość od prywatnych inwestorów którzy nie będą ingerować w proces tworzenia gry.

Brak publishera na karku pozwala na pełną wolność twórcy który chce stworzyć grę nie tylko dla graczy ale i dla siebie.

Jedyne czego moim zdaniem możemy się obawiać to opóźnienia, nie jakości.

09.12.2012 18:08
👍
odpowiedz
zanonimizowany809
160
Legend

Do dziś pamiętam, jak po około 5 letniej przerwie w graniu - postanowiłem kupić porządnego Joya do PC i wspominając nieskończenie wiele bitew za sterami X-winga - zacząlem szukać gry do kupienia, w podobnych klimatach. I tu przeżyłem szok. NIC. Po prostu nic wartościowego nie było. A jak już, to jakieś byle co dla dzieci Xboxa, sterowane myszką i z achievmentami "gratulacje zestrzeliłeś 1000 wrogów w tej planszy, masz prawo do nieskrępowanego onanizmu".
Nic straconego - pomyślałem - na pewno znajdzie się jakiś dobry symulator lotu, coś jak F22 lub inne. Niestety nic. A jeśli już coś było to arcade na pada a nie symulacja.
Joy do dziś leży w szafie i zarasta kurzem.

A tu proszę, news który jest jak Nowa Nadzieja. Mam nadzieję, że się uda! I że projekt nie padnie ofiarą konsolizacji, ani obecnym tendencjom w grach (dużo by wymieniać negatywów). Trzymam kciuki!

09.12.2012 19:45
odpowiedz
dia8el
86
Wiedźmin

Kupuję to w ciemno, tylko dlaczego on w tym kickstarterze
http://www.kickstarter.com/projects/cig/star-citizen
GRA NA PADZIE !!!!!!!

ahahahah

09.12.2012 20:28
odpowiedz
Shinpu
12
Legionista

Bardzo dobrze, że na kickstarterze. Gra bedzie miała szanse na siebie zarobić. A wydaje mi się, że do ogromnie prawdopodobne. Może byc hit :D

09.12.2012 20:49
odpowiedz
MasaGratoR
38
Centurion

"Do samych bitew nie dojdzie w dużym otwartym świecie. Zamiast tego na potrzeby każdego starcia powstanie nowa instancja"

Mam nadzieję, że ta cecha z czasem zostanie usunięta, gdy PC będą już na tyle mocne, aby wprowadzić walki w otwartym świecie. Gra naprawdę napawa optymizmem, jednak to MMO, więc czekam na odpowiedzi - jaki system płatności, a jeżeli abonament, to ile za dany okres czasu.

10.12.2012 11:17
odpowiedz
Naczelnyk
139
Witch Hunter

Obawiam się, że autorowi nie zostanie zbyt wiele pieniędzy dla siebie, jeżeli przedsięwzięcie będzie miało taką skalę, jakiej wszyscy oczekują. Jako fan starych wing commanderów czekam z niecierpliwością, chyba trzeba będzie drążek zakupić.

Myślę jednak, że gra nie odniesie tak szerokiego sukcesu, jakiego chciałby Roberts, a obcinanie potencjalnych odbiorców do platformy niszowej (PC) i to w momencie przejścia konsol na nową generację jest strzałem w stopę.

Mało tego, odpalanie tej pięknej gry na śmieciowych PC większości polskich graczy wypaczy zamysł i estetykę tego dzieła.

10.12.2012 12:19
odpowiedz
stud3nciq
26
Chorąży

Niepokoi mnie mechanizm walki i niektóre rozwiązania widoczne w trailerze.

- walki prowadzone głównie przy pomocy działek i artylerii pokładowej. I lub II Wojna Światowa przeniesione w kosmos... Co jeszcze dałoby się przeboleć, gdyby nie koszmarna ich wręcz nieskuteczność. Sznury pocisków ciągną się na kilometry, a trafia może 1 na 10000000. Gdzie tu są rakiety?? Gdyby ktoś miał wątpliwości - klasyczne rakiety też mogą być skuteczne w próżni (temperatura wybuchu, promieniwanie, energia kinetyczna uderzenia), a co dopiero specjalne (z głowicami laserowymi). Na szczęście jakaś tam wzmianka o nich jest, więc nadzieja pozostaje;
- budowa statków jest niesamowicie wręcz dziecinna i naiwna. Silniki obowiązkowo na zewnątrz kadłuba, żeby było łatwiej je zniszczyć. Pomost dowodzenia tuż nad wlotem hangaru - przypadkowy skręt 5 stopni w górę i lotniskowiec jest pozbawiony dowodzenia. Ech, takie stanowiska umieszcza się głęboko we wnętrzu kadłuba, zasłaniając innymi przedziałami i sprzętem, aby maksymalnie ochronić przed zniszczeniem!

Tak, czepiam się. Skoro jednak ta produkcja pretenduje do miana 'pierwszego prawdziwego symulatora, na jaki czekano długo', to takich oczywistych głupotek być nie powinno.

10.12.2012 12:19
odpowiedz
Matysiak G
122
bozon Higgsa

Ciekawe skąd wezmą forsę na utrzymanie infrastruktury sieciowej. Coś mi się wydaje, że moduł MMO albo będzie ciągnął na mikropłatnościach przy każdej okazji, albo będzie wymagał sporego abonamentu.

stud3nciq

A oprawy audio też nie chcesz? Bo przecież dźwięk się w próżni nie rozchodzi.
Pozy tym symulacja maszyn, które nie istnieją to kwestia dość umowna, pozostawiająca sporą swobodę twórcom. A przede wszystkim to ma być gra, więc przyjemność powinna jednak górować nad realizmem.

10.12.2012 14:07
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@Matysiak G
Nie musi ci się wydawać, bo już dawno twórcy mówili o mniejszych bądź większych dodatkach płatnych, aby pokrywać koszta ich własnej infrastruktury. Inna sprawa, że ta gra oficjalnie NIE jest MMO. Walka będzie na instancjonowanych serwerach na 60-100 osób, to będą zwyczajne deathmatche tworzone płynnie w odrębnych instancjach z normalnej rozgrywki w uniwersum. W oficjalnym FAQ gry jak byk stoi odpowiedź "No!" na pytanie czy ta gra to MMO.
Główną osią gry jest zwyczajny fabularno-sandboksowy singiel z ewentualnym coopem. Serwery będą dostępne dla społeczności i modderów. DayZ (ma przekraczać 200 osób na serwer) czy Minecraft nie potrzebują oficjalnej kontrolowanej sieci serwerów, ani opłat, by być szalenie popularne. Star Citizen będzie to miał, ale na skalę zupełnie nieporównywalną do klasycznych MMO i z wymaganiami technicznymi również innego kalibru, więc abonamentu i masowego wyciągania kasy na gadżetach nie potrzebuje.

10.12.2012 14:11
odpowiedz
Kazioo
86
Senator

@dia8el
Jak to dlaczego na padzie? Klawiatura jest dwustanowa, a myszka daje kontrolę zbyt bezwzględną. Kontroler jest tutaj koniecznością, najlepiej jednak Joystick.
Sam autor zaleca by grać na kontrolerach typu HOTAS: http://www.pcdistrict.com/modules/productcatalog/product_images/133221-hotas-cougar-9799.jpg

10.12.2012 16:14
😜
odpowiedz
zanonimizowany472379
49
Senator

Gry w stylu Wing Commandera nigdy mnie nie interesowały, ale na tą się nawet skuszę.

10.12.2012 17:50
odpowiedz
Nutcracker
38
Chorąży

Vader coś słabo szukałeś - Rise of Flight, Digital Combat Simulator - A-10C i Ka50, LockOn 3, przeróżne dodatki do FSXa to nic ?

11.12.2012 01:11
odpowiedz
Saed
108
Pretorianin

Dla mnie SC szykuje się na grę, która zastąpi mi wysłużonego Freespace'a 2. Do pełni szczęścia brakuje już tylko udanego sfinansowania Elite:Dangerous - następcy legendarnej Elite i chyba najambitniejszy projekt w branży gier (w skrócie: symulacja całej galaktyki).
http://www.kickstarter.com/projects/1461411552/elite-dangerous

11.12.2012 01:35
odpowiedz
Demilisz
128
Generał

@Naczelnyk
Strzałem w stopę to by było rzucanie się od razu na multiplatformowość. To jest wzrost kosztów z miejsca (choćby konieczność postawienia i utrzymywania infrastruktury sieciowej dla trzech platform), a sorry, magiczność konsol i +milion do sprzedaży za samo wydanie gry na nich to jest jeden wielki mit.

11.12.2012 10:47
odpowiedz
realsolo
153
Generał

Raczej nie powinnismy sie martwic. Autorzy mowili, ze nawet nie potrzebuja Kickstartera, a traktuja to bardziej jako dodatek i aby pokazac inwestorom zainteresowanie. Gra byla tworzona przed promocja na Kickstarterze i juz startowo miala spory budzet.

14.12.2012 14:37
odpowiedz
komenty
64
Senator

Jestem bardzo zadowolony z faktu, że ta gra nie wychodzi na konsole. Deweloper musiałby się wtedy zgadzać na różne kompromisy, dostosowywać grę do kto wie jakich wymagań firm konsolowych, starać się o jakieś certyfikacje, a prawdopodobnie też wykastrować samą grę. To będzie wreszcie tytuł, który w pełni wykorzysta moc peceta.

23.12.2012 20:09
odpowiedz
Nolifer
108
The Highest

Nie jestem fanem tego gatunku , ale bardzo zainteresował mnie ten produkt i bacznie będę się przyglądał jemu .

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze