Henryk kończy 8 lat, a my dostaliśmy prezent: Kingdom Come: Deliverance Enhanced działa płynnie i wygląda lepiej
Osiem lat po premierze Kingdom Come: Deliverance na naszych konsolach 9. generacji ląduje nowa wersja gry, która w końcu działa i wygląda, jak powinna – i to za darmo. Ma jeszcze drobne problemy, ale na konsolach KCD nigdy nie było lepsze.
W dniu urodzin zwykle dostaje się prezenty duże lub małe, a z biegiem lat często sprawia się je sobie samemu. Z Kingdom Come: Deliverance jest nieco inaczej – to sam solenizant obdarował swoich gości miłym podarkiem! A dokładniej to studio Warhorse, w ósmą rocznicę premiery pierwszej części swojej flagowej produkcji, niespodziewanie wypuściło wersję dedykowaną na konsole PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S. Biorąc pod uwagę, jakie problemy miał port na PS4 i XOne oraz to, że dla obecnych posiadaczy takiej kopii, również na płytach, to zupełnie darmowa aktualizacja – jest co świętować!
Warto tu zaznaczyć, że oczywiście nie jest to żaden remaster czy wersja przygotowana od podstaw, tylko, cytując autorów: „enhanced”, a więc port ulepszony do obecnych standardów, z paroma dodatkami znanymi już z wersji PC. I te ulepszenia naprawdę widać i czuć, gdy porówna się obie edycje, starą i nową, grając na PlayStation 5. Jeśli kiepska płynność wersji PS4/XOne albo brak czeskiego dubbingu powstrzymywały Was od ogrania pierwszej części na konsoli, to teraz w końcu może się to zmienić.
Płynniej i wyraźniej
Pierwsze, co od razu się czuje, włączając ulepszone Kingdom: Come Deliverance, to płynność animacji. Oryginalna wersja wydana na PS4 nawet na mocniejszej PS5 chrupała w maksymalnie 30 klatkach, a najpewniej często spadając jeszcze niżej. W KCD Enhanced jest znacznie lepiej. Twórcy mówią tu o wartościach „do 60 klatek na sekundę na wszystkich konsolach”. W praktyce wygląda to tak, że na zwykłej PS5 jest rzeczywiście „do” 60 fps w najlepszej jakości, bo choć bez specjalistycznych narzędzi trudno to zmierzyć, to z doświadczenia miałem wrażenie, że czasem zdarzały się jakieś odchyły o parę klatek w dół.
Stabilne 60 klatek jest za to po ustawieniu nowej opcji graficznej, która pojawiła się w wersji Enhanced i w KCD nie jest to tradycyjny tryb jakości i wydajności, tylko możliwość włączenia „tekstur HD”. W szerokich kadrach, w czasie akcji oczywiście żadnej różnicy nie widać, ale gdy podejdziemy blisko z lupą, to różnica rzeczywiście jest dostrzegalna. Jak to wygląda, możecie zobaczyć na screenach poniżej.
Warto tu zwrócić uwagę, że wersja enhanced nawet po wyłączeniu tekstur HD ma wciąż wyższą rozdzielczość niż oryginał z PS4 i w takim porównaniu nawet bez lizania ścian da się dostrzec lepszą jakość. Obiekty, wygląd postaci czy to podczas rozgrywki, czy to w przerywnikach filmowych, wszystko to prezentuje się nieco lepiej. PS5 Pro myślę, że dźwignie bez problemu stabilne 60 fps, ale i na zwykłej PS5 nie odczułem jakiegoś dyskomfortu z teksturami HD – spokojnie mógłbym przejść tak całą grę, a jestem na kwestie płynności na PS5 wrażliwy i w innych grach często jestem zmuszony do wyboru trybu „wydajność” zamiast „jakość”.
Płynność jest tak samo dobra również gdy biegamy po Ratajach. Nie zauważyłem żadnych doczytujących się obiektów czy pop-upów tekstur. Te ostatnie zdarzają się, ale tylko zaraz po wczytaniu save’a. Tu, mam wrażenie, akurat niewiele się zmieniło – loading i wypełniające się kółko na bramie zamku w dolnym rogu nadal będą nam często się pokazywać – taki urok tego silnika.
Dylogia o Henryku w końcu jest kompletna
Czy doczekaliśmy się więc w końcu perfekcyjnego portu? Nie do końca. Jakieś drobne bugi się zdarzają, choćby w postaci migotających cieni na budynkach albo Orzecha lewitującego w powietrzu – coś, co, mam nadzieję, wyeliminują patche. Gdyby trzeba było dopłacać za nową wersję choćby te 10 dolarów, wtedy za takie wpadki należały by się większe cięgi i dyby, ale skoro „enhanced” jest gratis, to można przymknąć na nie oko i dać Warhorse’owi szansę na poprawki. W każdym razie nic z tego nie przeszkadza w zanurzeniu się w przygody Henryka, czy to ponownie po długiej przerwie, w końcu z czeskim dubbingiem, czy tym bardziej po raz pierwszy, bo teraz jest naprawdę wielka przyjemność. Czeska epopeja historyczna dla konsolowców dopiero teraz stała się kompletna i skończona.





