Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

King's Bounty II Przed premierą

Przed premierą 27 września 2019, 13:27

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Grałem 4 godziny w King’s Bounty 2 i jest lepiej niż sądziłem

King’s Bounty wraca z pełnoprawnym sequelem. Seria doczekała się bardzo wyraźnych zmian, a my mogliśmy spędzić z nią kilka godzin i zobaczyć, jak te zmiany sprawdzają się w praktyce.

Zapowiadana premiera gry: 2020.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że marka King’s Bounty nigdy w Polsce nie dorównała popularnością „Hirołsom”, mimo że jedenaście lat temu firma 1C idealnie trafiła z premierą Legendy – remake’u klasyki, która zresztą była prekursorem serii Heroes of Might and Magic. W tamtym czasach Ubisoft mocno eksperymentował z formułą lubianej przez pecetowców serii, ale na ostateczny efekt jego działań mieliśmy jeszcze trochę poczekać. Tymczasem Rosjanie dość nieoczekiwanie uderzyli w segment strategii turowych właśnie z King’s Bounty, oferując nie tylko bliźniaczo podobny system bitewny, ale też towarzyszący mu moduł przygodowy, w którym znaną formułę podlano „rolplejowym” sosem.

Sukces wydanej w 2008 roku Legendy musiał być na tyle duży, że Rosjanie spróbowali szczęścia z King’s Bounty jeszcze trzykrotnie. Nigdy nie były to jednak pełnoprawne sequele. Eksploatowanie marki nosiło raczej znamiona rozbudowywania sprawdzonego pomysłu o nowe elementy przy jednoczesnym zachowaniu szkieletu pierwowzoru, wskutek czego gra z roku na rok coraz mocniej się starzała. Teraz, po latach, możemy mówić o zupełnie nowym otwarciu i widać to nawet w tytule –„dwójka” nie pojawiła się w nim przypadkowo.

PRZYJRZYJMY SIĘ TEMU DOKŁADNIEJ

Firma 1C pozwoliła nam przetestować to samo demo, w które mogliśmy zagrać na gamescomie, ale tym razem mieliśmy szansę spędzić z nim blisko cztery godziny, a nie minut trzydzieści. Dzięki temu udało nam się zobaczyć wszystkie atrakcje przygotowane przez deweloperów oraz dokonać wstępnej oceny mechanizmów rozgrywki – nawet tych, które są jeszcze dalekie od ukończenia.

Pierwsze zaskoczenie

Po odpaleniu „dwójki” fanów serii King’s Bounty czeka spory szok. Największą zmianą (nie tylko na pierwszy rzut oka) jest perspektywa, z jakiej oglądamy naszego śmiałka. Deweloperzy zdecydowali się umieścić kamerę za plecami bohatera, w podobnej odległości i wysokości jak w niedawnym God of War. W rezultacie sylwetka protagonisty wypełnia sporą część ekranu i jednocześnie „zbliża nas” do postaci. Decyzja ta w ogromnym stopniu zmieniła sposób, w jaki eksplorujemy świat.

W poprzednich odsłonach mieliśmy bardzo szeroki plan, dzięki czemu łatwiej obmyślało się kolejne posunięcia. Lokacje nie były przykryte mgłą wojny, więc od razu doskonale wiedzieliśmy, jaki przedmiot lub obiekt znajduje się w naszym zasięgu, a do którego musimy się przebić. W King’s Bounty 2 to wszystko trzeba sobie najpierw znaleźć, podobnie jak w typowym RPG akcji.

Eksploracja to dość istotny element fazy pokojowej, czyli etapu, w którym zwiedzamy świat i zbroimy się do walki z oddziałami wroga. Przedmioty niezbędne do działania umieszczono w skrzyniach, a te w ogóle nie wyróżniają się na tle otoczenia. Nie miałbym z tym większego problemu, gdyby nie fakt, że owe kufry są natychmiast oznaczane ikoną na minimapie. W rezultacie częściej niż na przemierzany teren patrzymy na kółko w rogu ekranu, o ile oczywiście nie chcemy niczego przegapić.

Rozwiązanie to jest generalnie słabe, zwłaszcza że gra nagminnie pokazuje również te obiekty, które nie znajdują się w bezpośrednim polu naszego widzenia. Efekt jest taki, że idąc przez drewniany most, dowiadujemy się o obecności skrzynki, którą ktoś porzucił bezpośrednio pod nim. Deweloperzy powinni się jednak zdecydować, czy podawać takie informacje graczowi na tacy, czy też nie. Osobiście nie miałbym nic przeciwko pierwszemu rozwiązaniu, o ile rzeczone kufry wyróżniałyby się w samym świecie gry. Ciągłe spoglądanie na minimapę jest po prostu uciążliwe.

Pogoń za skrzynkami nie miałaby pewnie aż tak wielkiego znaczenia, gdyby nie jeden szczegół. Autorzy postanowili zachować wierność zasadom obowiązującym w poprzednich częściach cyklu, a poszukiwanie zasobów odgrywało tam szalenie istotną rolę. Dzięki znajdowanym w świecie przedmiotom (złocie, kryształom itp.) mogliśmy się zbroić i ulepszać naszą postać, a to rzecz absolutnie kluczowa dla osiągnięcia sukcesu. To, że twórcy pamiętali o tym aspekcie, bardzo mi się podoba, ale drobna korekta jest tu jednak niezbędna. Na szczęście jej dokonanie nie powinno stwarzać żadnych problemów.

TU NIE WOLNO, TAM NIE MOŻNA

Poruszanie się po świecie przypomina trochę to, co oferuje GreedFall. Niby mamy obszar, który możemy dowolnie zwiedzać, ale nie jesteśmy w stanie pójść wszędzie. King’s Bounty 2 dość często korzysta z różnego rodzaju blokad (również tych niewidzialnych), żebyśmy nie mogli dowolnie zaspokajać swojej ciekawości. Problemem może okazać się zwykły skok ze skarpy, co w grach z otwartym światem jest działaniem całkowicie naturalnym. Niezbyt ciepło przyjąłem też fakt, że cały czas muszę poruszać się na piechotę. Co prawda można użyć sprintu, ale szybkość biegu pozostawia trochę do życzenia. Autorzy obiecują pomoc w postaci konia, którego w demie jeszcze nie było. Musiały wystarczyć mi obeliski, pozwalające w szybki sposób teleportować się z miejsca na miejsce.

TWOIM ZDANIEM

Wolisz strategie turowe, czy w czasie rzeczywistym?

Turowe
53,1%
W czasie rzeczywistym
46,9%
Zobacz inne ankiety
King’s Bounty 2 spróbuje przywrócić czar Heroesów, ale nie będzie łatwo
King’s Bounty 2 spróbuje przywrócić czar Heroesów, ale nie będzie łatwo

Przed premierą

Deweloperzy z 1C Entertainment najwidoczniej wzięli sobie do serca przestrogę, że lepsze jest wrogiem dobrego, i na wszelki wypadek w kontynuacji King’s Bounty postanowili zaprojektować wszystko znacznie gorzej.

Czekaliście na The Settlers w starym stylu? No cóż, nie tym razem
Czekaliście na The Settlers w starym stylu? No cóż, nie tym razem

Przed premierą

W The Settlers uwagę zwraca możliwość nietypowego podejścia w zajmowaniu nowych terytoriów – i wszystko byłoby fajnie, gdy nie to, że klimatu Osadników sprzed lat nie poczułem.

Czy Transport Fever 2 będzie Transport Tycoonem nowej generacji?
Czy Transport Fever 2 będzie Transport Tycoonem nowej generacji?

Przed premierą

Parę dni temu odwiedziliśmy Berlin, aby wsiąść do pociągu niebyle jakiego i ruszyć w stronę Poczdamu. Na pokładzie spotkaliśmy się z deweloperami Transport Fever 2 i zagraliśmy w ich nową produkcję.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
27.09.2019 15:13
👍
kozov
6
Legionista

Gra wygląda jak średniaczyna typu ściągnij, odpal, "wtf ale bieda", usuń.

post wyedytowany przez Admina 2019-09-27 16:31:09
27.09.2019 16:44
Pan_pan
😁
odpowiedz
2 odpowiedzi
Pan_pan
7
Konsul

Którą opcję w ankiecie mam zaznaczyć, jeśli lubię gry z serii total war?

27.09.2019 17:58
😊
sasuke284
30
Centurion

total war słynie z wielkich bitew na 10k ludzi w czasie rzeczywistym
ale najwięcej mechanik jest w trybie turowym
to zależy który tryb w tej grze bardziej ci sie podoba

27.09.2019 18:40
Pan_pan
😉
Pan_pan
7
Konsul

Podobają mi się oba tryby, dla mnie nie ma w tych grach jednego bez drugiego. W przeciwnym wypadku grałbym w jakieś RTSy, gry paradoxu albo strategie turowe jak Field of Glory: Empires. Z tego powodu nie mogę zagłosować w ankiecie.

27.09.2019 18:27
Mutant z Krainy OZ
😢
odpowiedz
5 odpowiedzi
Mutant z Krainy OZ
196
Farben

Po trailerze mialem obawy, po tym tekscie jestem przerazony, to juz nie kb .

27.09.2019 18:45
1
verify
154
Generał

Fakt, sadzac po ilosci wprowadzonych zmian prawdopodobnie nie bedzie to KB do jakiego bylismy przyzwyczajeni przez minione lata. Nie zmienia to jednak faktu, ze moze to byc calkiem udana produkcja.

28.09.2019 12:22
SpoconaZofia
SpoconaZofia
30
Konsul

Dla mnie zmiany są na plus. Jakbym miał grać jeszcze raz to samo to bym oszalał(ponad 400 godzin mam w każdej serii Dark Side, Warrior of the North,Legend,Crossworld i Armored Princess z wszystkimi dodatkami). I każda jest do siebie podobna.Fabularnie mi się podobało ale widać już było zmęczenie serią.

29.09.2019 07:46
Mutant z Krainy OZ
Mutant z Krainy OZ
196
Farben

Kazda jest do siebie podobna, bo to w zasadzie dodatki do jednej gry, wprowadzaja pewne zmiany, ale sa one w sumie kosmetyczne.
Zmienic silnik graficzny na nowy, wymyslec nowa kampanie, zwiększyc roznorodnosc przeciwnikow, dodac nowe artefakty i mozna grac.
Zmiany wcale nie sa konieczne, juz seria heroes pokazala, ze duzo zmian to morderstwo na grze.
Nowy silnik zalatwilby sprawe.

29.09.2019 10:15
SpoconaZofia
1
SpoconaZofia
30
Konsul

Chwiałbyś zagrać jeszcze raz to samo tylko ze zmienioną grafiką ? Szybko byś porzucił tą grę. Niekoniecznie nowe zmiany oznaczają że będzie gorzej.

29.09.2019 14:28
Mutant z Krainy OZ
2
Mutant z Krainy OZ
196
Farben

Nowa kampania, nowa kreacja swiata, nowe stwory, umiejetnosci bohaterow, jednostek, nowe czary i artefakty, a to wszystko na nowym silniku. Tak powinny wygladac kontynuacje, a nie wydanie zupelnie innej gry pod tym samym tytulem.

28.09.2019 12:19
odpowiedz
al m18
2
Legionista

Cóż... Nie powiem że jestem rozczarowany ale nie jest jakieś świetne. Zobaczymy ale myślę że może wyjść średnio

29.09.2019 08:02
DanuelX
odpowiedz
DanuelX
82
Kopalny

Ruskie to się nie uczą na błędach. Podobne obrzydliwe do porzygu burości i pseudo-realizm wprowadzili w disciplesach 3. Jak to się skończyło dla serii wszyscy wiemy.

29.09.2019 14:47
Garruk_Wildspeaker
1
odpowiedz
Garruk_Wildspeaker
2
Konsul

Zgadzam sie z daunelem (co do tej gry, nie co do wszysktich rosyjskich, bo niektorym to poprostu pasuje).
Wyglada to brzydko i topornie. Szaro-buro i generycznie. Abolutnie brak jakiegokowiek klimatu.

RIP King's Bounty.

29.09.2019 23:00
1
odpowiedz
asdowa
34
Chorąży

Autor chyba nie do końca rozumie o co chodziło w poprzedniczkach. Brak npc i słabe dialogi? Przecież to była najlepsza, zaraz po walce, część całej serii. Lekka opowieść z głupawym humorem. Pisanie, że kontaky z kimkolwiek kończył się na walce to duże wyolbrzymienie.

30.09.2019 10:51
Koyocisko
😎
odpowiedz
Koyocisko
21
Pretorianin

Poczekajmy do 2020 roku może będzie dobrze.....

30.09.2019 22:53
odpowiedz
Zyga
205
Urpianin

Autor nic nie wspomina o (istotnym dla serii KB) aspekcie rozwoju postaci bohatera poprzez runy, które trzeba było zbierać.
Pozostały runy w grze? Czy je usunięto?

04.10.2019 04:24
petemut
odpowiedz
petemut
36
Centurion
8.0

Dla mnie pomysł z tym tpp jest interesujący, bo trzeba przyznać, że przy rzucie z góry w 3D mapy strategiczne w Heroesach czy właśnie w KB traciły na czytelności/przejrzystości. Ta zmiana perspektywy może okazać się całkiem trafiona. Jestem ciekaw jak to wyjdzie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze