Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Mass Effect: Andromeda Przed premierą

Przed premierą 23 lutego 2017, 15:00

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji

Spędziwszy trzy godziny z grą Mass Effect: Andromeda, możemy wreszcie udzielić odpowiedzi na pytanie: czy to coś więcej niż Dragon Age: Inkwizycja w kosmosie? Wprawdzie oba tytuły wiele łączy, ale to wciąż stary, dobry Mass Effect.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Mass Effect: Andromeda – znajoma podróż w nieznane

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Dobra, moi mili, koniec nabijania się z Andromedy. Już nie będziemy sobie żartować, że to nic więcej niż Dragon Age: Inkwizycja w kosmosie. Spędziwszy ponad trzy godziny z tą grą na przedpremierowym pokazie w Warszawie, mogę przedstawić konkretne wnioski z wnikliwych obserwacji. I stwierdzam, że to nadal stary, dobry Mass Effect... choć nieuważny gracz może łatwo przeoczyć ten fakt, jeśli zapatrzy się w wielkie, quasi-sandboksowe lokacje, które faktycznie nasuwają skojarzenia z ostatnim Dragon Age’em.

Choć do premiery omawianej gry został raptem miesiąc, na pokazie nie mieliśmy do czynienia z jej najnowszą wersją, tylko ze starszym „buildem” alfa (odpalonym na PC). Jak wyjaśnili gospodarze, aktualna wersja nie jest jeszcze dostatecznie stabilna, by ją prezentować. Dlatego na umieszczone w tekście wzmianki o błędach technicznych, które spostrzegłem w Andromedzie, można przymknąć oko... troszeczkę.

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji - ilustracja #1
W galaktyce Andromedy zobaczymy zjawiska, które w Drodze Mlecznej byłyby nie do pomyślenia.

Ostatnia prosta przed skokiem w nadświetlną

Prezentacja składała się z dwóch mniej więcej równoważnych części. Najpierw przeszedłem prolog, potem przeskoczyłem do nieco późniejszego etapu przygody (czwarta misja fabularna). Spokojnie, nie będę zdradzać szczegółów historii, po dotychczasowych zapowiedziach wiecie już o niej dość. Odnotuję tylko, że stare-nowe uniwersum i przedstawiana opowieść mają klimat odpowiedni dla serii Mass Effect. Wszechświat znowu jest tajemniczy i fascynujący, fabule nie brakuje patosu ani epickości, a awanturnicze perypetie wyluzowanych bohaterów mieszają się tu z powagą i prawdziwym dramatyzmem (i to już od pierwszych minut zabawy).

Co do owych wyluzowanych bohaterów – trudno nie odnieść wrażenia, że załoga statku Tempest jako zbiorowość ma nieco inny charakter niż ekipa Normandii. Średnia wieku jest niższa (jeśli nie liczyć 1400-letniego kroganina Dracka), a drużynę tworzą mniej doświadczeni bohaterowie niż ci z trylogii o Shepardzie, więc ogólny ton rozmów wydaje się trochę lżejszy niż poprzednio. Czy to źle? Niekoniecznie, bądź co bądź nie ma tu mowy o takim przeskoku jak między pierwszą a drugą częścią Watch Dogs. Jako się rzekło, nadal nie brakuje poważnych tematów.

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji - ilustracja #2

BioWare nie przewidziało opcji importu plików zapisu z poprzednich odsłon serii Mass Effect do Andromedy, ale na samym początku gry mamy maleńką namiastkę symulacji naszych wcześniejszych wyborów. Możemy mianowicie wskazać, czy Shepard był mężczyzną, czy kobietą.

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji - ilustracja #3
Cut-scenki stoją na znacznie wyższym poziomie - zwłaszcza w odniesieniu do animacji - niż w poprzednich Mass Effectach.

Zmotoryzowana Inkwizycja

No dobra, a jak wygląda sprawa z tą eksploracją? Na pierwszy rzut oka badaniem powierzchni planet gra mocno przypomina (nieszczęsną) Inkwizycję – w lokacjach nie brakuje takich atrakcji jak wędrujące drapieżne zwierzęta czy stacjonarne grupki bandytów, są też skałki do kopania (ręcznie lub za pomocą sond wydobywczych w przypadku większych złóż, które można zajmować), przyczółki do ustanawiania tudzież tajemnicze struktury obcych, z którymi wiążą się niewielkie wyzwania logiczne. Ale już mapy są naprawdę rozległe – znacznie większe niż w Dragon Age’u.

Przede wszystkim jednak jest jeden czynnik, który bardzo mocno odróżnia eksplorację w Andromedzie od tej z poprzedniego dzieła BioWare – chodzi o Nomada. Kiedy kierujemy zwinnym pojazdem, możemy ignorować niebezpieczeństwa, nie dając się wciągać w przypadkowe potyczki (a okazji do tych ostatnich trafia się wiele). Jeśli komuś zwiedzanie jest bardzo nie w smak, może wdusić dopalacz i pomknąć ku celowi misji, nie oglądając się na żadne „rozpraszacze”. No i szybkość środka transportu sprawia, że mapy nie wydają się aż tak zapełnione atrakcjami jak w Inkwizycji.

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji - ilustracja #4
Jak zwykle, dialogi są dobrze napisane i świetnie zagrane przez aktorów głosowych - pod tym względem BioWare nie wychodzi z wprawy.

Poza tym BioWare chyba wzięło sobie do serca krytykę i pewne rzeczy rozwiązano inaczej niż w poprzedniej grze. Przeglądając wpisy w dzienniku, nie natrafiłem na zadania, które polegałyby na samym zbieraniu określonej ilości surowców czy rozglądaniu się za jakimiś znajdźkami – wydaje się, że tym razem misje będą mieć bardziej konkretne cele... choć najpewniej wciąż przyjdzie nam latać w tę i we w tę – po galaktyce i nad poszczególnymi planetami. Poza tym odniosłem wrażenie, że na mapach jest więcej NPC, którzy mają coś do powiedzenia. Nawet kopanie skałek poprawiono – występują rzadziej, a pozyskiwanie z nich surowców odbywa się błyskawicznie (bez animacji schylania się), więc da się to przełknąć.

Wróćmy jeszcze do Nomada. Pojazd prowadzi się przyjemnie – jest zwinny i zwrotny, potrafi się lekko ślizgać przy ostrych skrętach, a do tego nie ma kłopotu z pokonywaniem nawet większych przeszkód (dobra praca zawieszenia). Ponadto regularne wyskakiwanie z łazika i wsiadanie z niego nie stanowi problemu – tutaj również twórcy odpuścili sobie animację, więc następuje to szybko i płynnie. Natomiast za cholerę nie mogę zrozumieć, dlaczego Nomad nie został uzbrojony. Po planetach wałęsa się dużo agresywnych zwierząt (o bandytach nie wspominając), więc aż prosi się o opcję potraktowania ich z broni pokładowej... tym bardziej że przy próbach rozjeżdżania przeciwników fizyka potrafi z naszym łazikiem wyczyniać cuda.

Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać
Graliśmy w Mount & Blade 2: Bannerlord – na ten sandbox warto czekać

Przed premierą

W dalekiej Turcji szykuje się nam po cichu średniowieczna piaskownica totalna. Drugi Mount & Blade to gra całkowicie niszowa i wyraźnie nieoszlifowana, ale przy tym powalająca swoją skalą. Nic dziwnego, że powstaje tak długo!

Brud, neony, augmentacje – Cyberpunk 2077 wygląda oszałamiająco
Brud, neony, augmentacje – Cyberpunk 2077 wygląda oszałamiająco

Przed premierą

Nadchodzące dzieło CD Projektu RED najpierw wstrząsnęło E3, a teraz podbiło gamescom. Pokaz Cyberpunka 2077 w Kolonii tylko utwierdza w przekonaniu, że to projekt o gigantycznej skali, niesamowitym potencjale i fenomenalnej stylistyce.

Graliśmy w The Elder Scrolls: Blades – jaki jest kieszonkowy Skyrim?
Graliśmy w The Elder Scrolls: Blades – jaki jest kieszonkowy Skyrim?

Przed premierą

The Elder Scrolls: Blades wygląda imponująco na telefonie, ale dużo traci podczas samej rozgrywki. Zamiast pomysłowego Fallouta: Shelter w świecie Tamriel mamy uboższego pod każdym względem „Skyrima na komórki”.

Komentarze Czytelników (116)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.02.2017 15:46
13
odpowiedz
claudespeed18
142
error

Ja tam jestem 'kupiony' :D =================> ;)

https://www.youtube.com/watch?v=erJhJEewCgM

23.02.2017 15:25
8
odpowiedz
3 odpowiedzi
koobun
43
wieszak

Inkwizycja nie ma fanów. :)
Wchodzi Longwinter.

-------------------------------------------------------

że możemy mieć tylko 3 moce wybrane jednocześnie to jest skandal.
Właśnie dziś wrzucili do sieci film wyjaśniający, że można mieć ustawione cztery profile z trzema mocami każdy. Profile zmienia się w locie.

post wyedytowany przez koobun 2017-02-23 15:27:33
23.02.2017 16:26
8
odpowiedz
4 odpowiedzi
Draugnimir
69
Howdy!

GRYOnline.plRedakcja

Co do średniej wieku bohaterów - nie przesadzajmy od razu w drugą stronę, mimo wszystko nie są to żadne dzieciaki. Po prostu postacie wydają się trochę... hmm... nieopierzone w porównaniu z weteranami, jakich mieliśmy w załodze Normandii w Mass Effect 2 i 3. Powiedziałbym, że poziomem doświadczenia (życiowego, bojowego, jakiegokolwiek) dość blisko im do ekipy w Mass Effect 1 - przynajmniej drużynie, bo Ryder startuje ze zdecydowanie niższego pułapu niż Shepard (nie ma za sobą równie błyskotliwej kariery wojskowej).

A co do przyczyn, dla których żółtodziobowi powierzono tak ważną funkcję Pioniera - zostaje to jako tako uzasadnione w prologu (i pewnie jeszcze na późniejszym etapie, którego nie było mi dane zobaczyć).

post wyedytowany przez Draugnimir 2017-02-23 16:31:26
23.02.2017 23:40
😐
6
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1219292
2
Legionista

Dziwnie brzmi tytuł newsa...
"Nie tylko dla fanów Inkwizycji"

Myślę, że o wiele bardziej pozytywnie nastrajałby nagłówek:
"Nie tylko dla fanów Mass Effecta".

post wyedytowany przez zanonimizowany1219292 2017-02-23 23:41:03
23.02.2017 19:58
😊
odpowiedz
MadarhRafamon
6
Legionista
9.0

Wygląda na to, że powinno być OK. Zapewne i tak nie dorówna, swoim poprzedniczkom. Może się skusze na pre - order.

23.02.2017 20:14
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1164035
13
Pretorianin
8.0

Miesiąc do premiery i gra nie jest dosyć stabilna? Oj coś czuję syndrom "mamy w d**** optymalizacje bo i tak każdy kiedyś musi wymienić swojego gtx 660 na 1080"

23.02.2017 20:26
😢
1
odpowiedz
ImperatoR77
16
Sith
6.5

Tekst napisany wychwalając zalety, które osobiście uważam za wady, aczkolwiek 3 godziny to mało, aby faktycznie niektóre rzeczy zaczęły denerwować.
Co do średniej wieku pionierów, której jak widać wszyscy się czepiają, wydawało mi się że skok w galaktykę Andromedy miał miejsce podczas inwazji żniwiarzy, więc jak dla mnie logiczne, że siłą rzeczy weterani mieli inne rzeczy do roboty. (nie wspominając, że przecież to misja kolonizacyjna więc młoda załoga jak najbardziej pasuje 8)
Aczkolwiek ogromne lokacje? Niech jeszcze wstawią astrolabia i podziękuję. Nic tak nie psuje u mnie ciągłości akcji jak niesamowicie wzniosła fabuła, przerywana loading-screenami, a potem drogą przez całą mapę najlepiej minimum 4 razy w trakcie misji ;D
A dialogi? Hucznie zapowiadany brak podziału na 2 frakcje, jest podziałem na ...4 frakcje. Przy czym opcji dialogowych jak na lekarstwo, czyli w sumie inkwizycja. Rozwiązanie z Wieśka, czy nawet Tyranny by się przydało, żeby każdy wybór miał konsekwencje a gracz był po prostu protagonistą.
Słowem o ile przeszedłem trylogie 12 razy za każdym z satysfakcją słuchając muzyki zwiastującej wysłanie floty w 3 części. Tak tutaj wątpię że kończenie na 100% ma jakiś sens.
Ta gra po prostu zawiedzie oczekiwania większości osób mających na nią hype. Najwidoczniej Bioware potrzebuje więcej czasu aby posłuchać graczy. O walce się nie wypowiem, bo taktyk ze mnie słaby ;D Ale straciła na pewno trochę uroku.
No nic zobaczymy w marcu 8)

23.02.2017 20:27
odpowiedz
3 odpowiedzi
Juliana
35
Chorąży

Ja to właśnie boje sie że to bedzie cos takiego jak DA Inkwizycja- czyli przereklamowana przez recenzentów tandeta, w której sterowanie na PC wymaga anielskiej cierpliwości, durna fabuła i kiepski rozwój postaci, o braku polskiego dubbingu nie wspomniając. Skuszona pozytywnymi recenzjami bardzo żałuję wydanych wtedy 120zł. DA Początek to była jedyna częśc która wciągneła mnie na długie godziny. Oby ten Mass effect był taki jak ME 2 i DA Początek.

23.02.2017 20:46
odpowiedz
victripius
89
Joker

Po zapowiedzi jestem trochę rozczarowany, no ale to były tylko 3 godziny z gry, więc jeszcze kilka rzeczy może się zmienić. Oby Andromeda miała jak najmniej wspólnego z Inkwizycją. Najbardziej martwi mnie uproszczony system walki i dialogi

23.02.2017 21:08
odpowiedz
zanonimizowany1187012
11
Senator

ale w praktyce wygląda to tak, jakbyśmy dostali paragona, który może być tylko troszkę mniej lub bardziej wyrozumiały.

I tu już mnie boli.

Od Tyranny pokochałem granie "złymi" postaciami. Tutaj jestem zmuszony wręcz do występowania w roli paragona.

No za to niestety minus i to spory. Nadal czekam, nadal hype, ale jednak nie podobają mi się takie rozwiązania narzucające mi charakter postaci.

23.02.2017 21:43
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
117
El Kwako
10

Po cudownej Inkwizycji czekam niecierpliwie. To studio jeszcze nigdy mnie nie zawiodło, zawsze dostarczając gry z niesamowitymi postaciami i świetnymi historiami. Jeden z niewielu pewników branży.

23.02.2017 21:46
2
odpowiedz
Yarpen z Morii
25
Qverty

Po fatalnej Inkwizycji czekam z niepokojem. To studio już wiele razy mnie zawiodło (Inkwizycja, DA2, ME3), ostatnio dostarczając gry z niesamowicie miałkimi postaciami i nudnymi historiami. Jedna z wielu niepewnych firm w branży.

23.02.2017 21:46
odpowiedz
EyeMaze
29
Chorąży
9.0

Byłem zadowolony z Inkwizycji tak więc tutaj też powinno być git.

Nie podoba mi się jednak z każdą nową grą umniejszanie znaczenia walk drużynowych...

23.02.2017 21:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Ja tam czekam i kupie, ale cudow sie nie spodziewam. Ot oczekuje solidnej strzelanki z dialogami. Od Bioware po takich gniotach jak Inkwizycja nie wymagam super gry, niech po prostu bedzie dobra.

23.02.2017 22:40
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
damianyk
76
Konsul

Czekam, ale na pewno nie kupię na premierę. Ani nawet po pierwszych recenzjach. Jeśli cena będzie wysoka, w okolicach 150 zł to w ogóle nie kupię.

23.02.2017 23:40
😐
6
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1219292
2
Legionista

Dziwnie brzmi tytuł newsa...
"Nie tylko dla fanów Inkwizycji"

Myślę, że o wiele bardziej pozytywnie nastrajałby nagłówek:
"Nie tylko dla fanów Mass Effecta".

post wyedytowany przez zanonimizowany1219292 2017-02-23 23:41:03
24.02.2017 12:52
odpowiedz
2 odpowiedzi
Hydro2
120
Legend

Ważne, że więcej akcji, mało rpg i nie sandbox, czyli coś, czym ME powinien być od początku. Te znajdźki np. Po kiego mi jakieś nieużywane graty, jakieś omniżele, czy inne cuda na kiju? Chcę giwerę i ruszyć w kosmos bez żadnych bezsensownych przedmiotów, milionów dróg, jakichś pierdół itd. Do tego wciągająca fabuła itd. Mam też nadzieję, że przez całą grę mogę grać jedną postacią, a nie że muszę kontrolować zdrowie i wyposażenie członków drużyny grając nimi :> Czyli drużyna po prostu sobie za mną idzie pomagając mi, ale wszystko się w niej toczy automatycznie. Mogę tak sobie ustawić grę? Pytam, bo nie wiem.

24.02.2017 14:46
1
odpowiedz
Stra Moldas
94
Wujek Samo Stra

Bardzo fajnie, zwięźle zawarte to, czego szukałem o grze - dziękuję uprzejmie. :)

24.02.2017 17:19
odpowiedz
zanonimizowany1213054
3
Konsul
7.5

Czyli będzie gorsza gra niż trylogia, meh. Nie jestem zaskoczony.

24.02.2017 17:43
odpowiedz
1 odpowiedź
nocny_wódz
15
Chorąży

Wow... 50-100h to nie przelewki. Przejscie me1 zajmowalo mi ponizej 30 godzin (+ sidequesty) pytanie tylko, czy bedzie to ineteresujące 50-100 godzin czy jeden wielki zieeeew.

post wyedytowany przez nocny_wódz 2017-02-24 17:43:59
24.02.2017 18:31
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1217831
12
Pretorianin

Mass Effecta Andromedę
W jakim to języku?

24.02.2017 18:34
odpowiedz
2 odpowiedzi
'wilk '
74
Pretorianin

"Na pierwszy rzut oka badaniem powierzchni planet gra mocno przypomina (nieszczęsną) Inkwizycję " nieszczęsną ?? przecież daliście tamtej grze aż 9.5/10 https://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=10100

post wyedytowany przez 'wilk ' 2017-02-24 18:37:57
24.02.2017 22:16
odpowiedz
4 odpowiedzi
fred1918
8
Legionista

"Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji". To Inkwizycja miała jakiś fanów wogóle? To najgorsza gra (mowa o dużych pełnoprawnych produkcjach) w jaką grałem od jakiejś dekady. Już trzecia część ME jakimś dziwnym przypadkiem przekształciła się z pełnokrwistego erpega w uproszczoną korytarzową bieda-strzelankę, ale przynajmniej nadrabiała to fabułą, klimatem, światem będącym połączeniem Gwiezdnych Wojen i Star Treka i pełnokrwistymi ciekawymi postaciami w drużynie. Inkwizycja nie posiadała nawet tego, wszystkie postacie w drużynie z wyjątkiem Varrika, miałem ochotę kopnąć w tyłek z krzykiem "zgiń-przepadnij". Jak Bioware po raz kolejny uraczy mnie cyfrowym syfilisem to wyląduje na półce przeklętych przeze mnie na wiek wieki, zaraz obok Blizzarda i Ubisoftu. Nadzieja pozostaje w Rockstar, a ja czekam na obniżki Andromedy (mam wrażenie, że nastąpią bardzo szybko).

25.02.2017 10:13
2
odpowiedz
zanonimizowany528762
44
Centurion

Jeśli wyciąć achy i ochy, to wychodzi na to że Andromeda to nawet mniej niż Inkwizycja.

25.02.2017 12:07
odpowiedz
MrGoladkin
30
Martyr of the REVOLUTION

Jesli chodzi o procesor to nie nalezy sie sugerowac wymaganiami mam i5 4460 i gtx 1060 6gb i kazda gra dziala elegancko doom ultra/koszmar wszystko max full hd srednio ponad 100kl rise of the tomb raider ssaa x2 reszta max 40, podkrecona karta 45. Procesor daje co najwyzej kilka kilkanascie klatek wiecej. Wazne zeby miec dobrego 4 rdzeniowca i jest ok.

25.02.2017 20:21
odpowiedz
4 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Ehehe dobre, jeszcze rok temu malo sie nie spuscili jak doskonala jest Inkwizycja dajac ocene 9.5, a rok pozniej pisza ze to gra "nieszczesna". Hipokryzja na tym portalu nie przestaje mnie zadziwiac.

26.02.2017 07:47
odpowiedz
3 odpowiedzi
Wonny Delikates
3
Chorąży

no i jak rozgrywka? Na wszystkich filmach wróg stoi w miejscu - nawet ten potworek który zjada astronautę w jednym z filmów porusza się jak świnka morska. Komicznie to wygląda w porównaniu z kosmiczną mobilnością prowadzonej postaci więc zapytam czy też są momenty gdzie przeciwnik zdoła się ruszyć lub jest mobilny przynajmniej jak wiedźma z baśniowej krainy w dodatku krew i wino do TW3? A tarcze się automatycznie ładują czy samodzielnie trzeba ładować? A jak wygląda rozgrywka od strony taktycznej - tzn. w ogóle jest potrzebna jakaś taktyka czy tylko naparzanie do stojących przeciwników.

ciekawe jak fabułą - tylko gangi i takie tam znane z innych kier schematy czy jest jakiś wątek główny będący "powoli odkrywaną tajemnicą" jak miało to miejsce w ME1?

26.02.2017 15:42
odpowiedz
Zorpen
60
Konsul

Według producentów gry, od czasu stworzenia buildu prasowego poprawiono ok 5000 bugów. Twórcy pracują cały czas nas animacją twarzy ludzkich postaci, bo zdają sobie sprawę że wyglądają "dziwnie".

26.02.2017 17:12
odpowiedz
1 odpowiedź
Vroo
97
Konsul
5.0

Ja się wstrzymam do czasu, aż cena spadnie do ok. 70 zł. Nie przekonają mnie nawet hurraoptymistyczne recenzje, bo Inkwizycja zbierała same 9 i 10, GOTY (GOL dał 9,5), a IMO jest to po NWN najgorsza gra od Bioware. Nawet DA2 wydało mi się dużo lepsze i bardziej rozbudowane po ograniu Inkwizycji.
Przeczytałem pobieżnie i rozbraja mnie argument, że jeśli nie chcemy wdawać się w walki i męczyć z nudną eksploracją wystarczy zamknąć oczy i cisnąć mako do znacznika misji :D :D
haha, to już widzę, ten świetnie wypełniony świat, który jest taaaaaaaaaaaaaki wieeeeeeelki. BTW: w Inkwizycji przecież też mogliśmy jeździć konno i olewać wszystko na mapie, ale czy o to chodzi w grach? To po to ładuje się do gier duże otwarte mapy, żeby je ignorować i pomykać środkami transportu, by jak najszybciej mieć to wszystko z głowy?

26.02.2017 17:26
odpowiedz
1 odpowiedź
omatkoicorko
39
Centurion

jak rany koguta, tylu znawcow jaka ta gra niedobra lub dobra, mimo iz jeszcze nie wyszla. z artykulu moge wywnioskowac ze bedzie dobrze, oczywiscie dochodza odczucia kazdego z nas, ale gloryfikowac lub zsylac na straty gre przed premiera, to glupota. wyjdzie zobaczymy jak bedzie

26.02.2017 18:16
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
Trollozord
10
Chorąży
2.0

Będzie kupa jak wszystko od Bioware ostatnio. Kosmiczna strzelanka bo koło erpega to nawet nie stało. Seria skończyła się na jedynce ale nawet ona nie umywa się do Kotora czy Baldur Gate

27.02.2017 15:49
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Raziel__PL
27
Chorąży

Do autora.
Gdybyś nie przeczytał komentarza pod swoim komentarzem :)

Mam do ciebie pytanie odnośnie dialogów. Jak byś porównał dialogi do trylogii w ilości patosu ? Czy dialogi są normalne, przyziemne, ludzkie ?
Nienawidziłem tego obrzydliwego wyniosłego patosu typu - musimy się wszyscy zjednoczyć, to na naszych barkach spoczywa przyszłość całej galaktyki itp itd. Rzygać mi się chciało po jakimś czasie słuchania jak to ważne jest aby wszyscy się zjednoczyli.

post wyedytowany przez Raziel__PL 2017-02-27 15:51:13
09.03.2017 16:26
odpowiedz
Nolifer
114
The Highest

Już tak niewiele czasu zostało do premiery, widać, że jako fan uniwersum mass effecta raczej się nie zawiodę.

19.03.2017 01:28
odpowiedz
Charon Styks
27
Chorąży

"to nadal stary, dobry Mass Effect... choć nieuważny gracz może łatwo przeoczyć ten fakt"
Ahahahahaha. To nadal "kawior " lecz nieuważnie jedząc łatwo przeoczyć ten fakt. hehehehe. W kontekście tego co już o grze wiadomo, dopiero teraz rozumiem to zdanie :P

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze