Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 7 maja 2008, 10:15

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Dark Sector - recenzja gry

Zaprezentowany kilka lat temu zwiastun, pokazujący przemykającą mrocznymi korytarzami statku kosmicznego postać w futurystycznym skafandrze, pobudził wyobraźnię i sprawił, że u wielu graczy program znalazł się na liście najbardziej oczekiwanych tytułów.

Recenzja powstała na bazie wersji PS3. Dotyczy również wersji X360

Dark Sector był jedną z pierwszych gier zapowiedzianych na konsole nowej generacji. Zaprezentowany kilka lat temu zwiastun, pokazujący przemykającą mrocznymi korytarzami statku kosmicznego postać w futurystycznym skafandrze, pobudził wyobraźnię i sprawił, że u wielu graczy program z miejsca znalazł się na liście najbardziej oczekiwanych tytułów. Minęły miesiące, autorzy zmienili koncepcję i okazało się, że zamiast kosmosu, eksplorować będziemy stare fabryki i piwnice fikcyjnego miasta gdzieś w Europie Wschodniej. Najwyraźniej ekipa Digital Extremes zachwycona komercyjnym sukcesem konkurencji zapuściła żurawia. W rezultacie otrzymaliśmy kiepski miks Resident Evil 4 i Gears of War, pozbawiony klimatu, sensownej fabuły, na dodatek z mnóstwem mniejszych i większych niedoróbek.

W Dark Sector wcielamy się w szpiega CIA, amerykańskiego specjalistę od infiltracji, niejakiego Haydena Tenno, którego zadaniem jest wyeliminowanie zagrożenia ze strony szaleńca próbującego rozprzestrzenić wirusa wyprodukowanego w tajnych laboratoriach w okresie Zimnej Wojny. Zainfekowane nim organizmy mutują w przerażające istoty, nierzadko dysponujące dodatkowymi zdolnościami. Pech chce, że nasz protagonista również zostaje zarażony, w rezultacie czego z prawej dłoni wyrasta mu śmiercionośne ostrze-bumerang. Fakt ten w zasadzie determinuje całą rozgrywkę i stanowi element, na którym oparto główny pomysł programu.

Digital Extremes mieli kilka ładnych lat na maksymalne dopieszczenie fabuły. Nie wiem, co w tym czasie robiły osoby odpowiedzialne za scenariusz, ale do swojej pracy nie przyłożyły się ani trochę. Hayden Tenno nie dosyć, że ma charakter płaski niczym biust anorektyczki, to jeszcze przez niemal całą grę zadajemy sobie pytanie, co on tu do cholery robi i skąd zna wyskakujące w cut-scenkach jak Filip z konopi postacie. Autorzy Dark Sector doszli do wniosku, że nie będą wykładać kawy na ławę i to gracz w przerwie pomiędzy eksterminacją wrogich żołnierzy i mutantów poskłada szczątki fabuły w całość. Fabuły przez większość czasu nie trzymającej się kupy i nie posiadającej uzasadnienia w poznawanych w trakcie rozgrywki faktach. Oczywiście z ogólnego bezsensu da się wyłowić jakiś tam zamysł, szkoda tylko, że takie problemy mamy w grze akcji z historyjką teoretycznie prostą jak budowa cepa.

Zlot intelektualistów

Fabularny dramat ratuje nieco sama rozgrywka oraz patent ze wspomnianym wcześniej ostrzem. Zanim jednak zagłębię się w dalsze niuanse, muszę napomknąć, że gdyby nie dziennikarski obowiązek, to obawiam się, że w połowie „zabawy” z nudów i rozczarowania wyłączyłbym konsolę i wyrzucił płytę z grą w diabły. Czym zresztą sam byłbym niesamowicie zaskoczony, bo produkt studia Digital Extremes wcześniej jawił się jako jedna z lepszych gier pierwszego półrocza A.D. 2008.

Przynajmniej na początku nic nie zwiastowało, abym za chwilę miał się na Dark Sector obrazić. Wręcz przeciwnie. Powitał mnie fragment bardzo ładnego, nadmorskiego miasteczka i fantastyczna płynność sześćdziesięciu klatek na sekundę. Do tego wprowadzający odpowiedni klimat czarno-biały filtr, mający chyba za zadanie przedstawić, jak bezbarwny jest świat ludzi nie znających mutacyjnych dobrodziejstw wirusa. Szkoda tylko, że okazał się to być szczyt równi pochyłej, po której swobodnie zjeżdżamy aż do zakończenia starcia z ostatnim bossem.

Dark Sector - recenzja gry na PC
Dark Sector - recenzja gry na PC

Recenzja gry

Dark Sector pojawił się na konsolach blisko rok temu. Premierę wersji na komputery osobiste można więc uznać za niespodziankę. Czy warto wcielić się ponownie w Haydena Tenno?

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
07.05.2008 11:27
Chriso25
126
Generał

Przyznam ze kiedys czekalem na ta gre ale na PC (kiedys byla zapowiadana rowniesz na PC) bo zapowiadala sie naprawde smacznie ale po przeczytaniu recenzji widze ze nie ma czego zalowac.

07.05.2008 14:16
odpowiedz
kbrs
47
Centurion

gralem, ja bym ocenial ds na conajmniej 80%

07.05.2008 18:45
odpowiedz
vavato
17
Legionista

Jedna gówniana gra z głowy...

07.05.2008 19:19
odpowiedz
zanonimizowany328464
0
Konsul

A kto by się Dark Sectorem przejmował - teraz mamy GTA IV a za chwilę nowego MGS-a :)

07.05.2008 19:59
odpowiedz
MarcinCz
13
Pretorianin

61% to i tak nieźle. Ja pograłem 10 minut w demo i musiałem to wywalic z dysku, takie to dobre. :D

07.05.2008 21:20
odpowiedz
peter123456
47
Senator

61% to dobra ocena, ale według mnie troszkę zaniżona. Tak 70% byłoby w sam raz :]
Dark Sector ma całkiem fajny klimat, a zabawa ostrzem sprawia masę frajdy :]
Szkoda, że wszystko zaczyna się sypać mniej więcej w połowie...
Do 5 rozdziału gra na mocne 8/10, ale potem monotonia daje się we znaki. Chociaż twórcy próbowali z tym walczyć poprzez dodawanie nowych funkcji ostrza.

Ja nie miałbym nic przeciwko gdyby pojawił się dopracowany i urozmaicony sequel.
Dark Sector ma potencjał :-)

08.05.2008 00:16
👍
odpowiedz
bobrock
68
Konsul

Gralem w demko - rzeczywiscie marnie wyszlo tej grze kalkowanie Resi4 i GoW. Sredniaczek. Najbardziej wkurzala wszechobecna ciemnosc...moze byc mrocznie, ale bez przesady. Nawet ta latarenka nic nie daje. Probowalem regulowanie kontrastu w ustawieniach gry, w menu telewizora...popelina. Jest po prostu zbyt ciemno. Ja dalbym jeszcze mniej - tak 55%.

08.05.2008 09:36
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

BlackSite, Turning Point, Dark Sector... Chyba twórcy powinni już zacząć na serio brać twierdzenie, że do stworzenia dobrej gry nie wystarczy sam Unreal Engine 3...

08.05.2008 12:22
odpowiedz
kbrs
47
Centurion

ta, tyle ze dark sector nie jest robiony na ue3

nie rozumiem jednej rzeczy, najnowszy turok dostal 75%, gralem w niego na x360 a calego przeszedlem raczej tylko dlatego ze chcialem zobaczyc jak sie konczy, rozgrywka o wiele nudniejsza niz w dark sectorze, levele sporo mniej zroznicowane, jedynie dzungla czasem baza rzadziej jakas jaskinia, tutaj port, statek w srodku i na zewnatrz, kanaly, rozne place a'la gow, cmentarz, cos na kształt szkoły, pare rozleglejszych terenow np. z koncowka lvl 9tego a jedziecie to za brak roznorodnosci. mi dark sector sprawial mase frajdy rzucajac ostrzem, ulepszen bylo akurat tyle ile potrzeba, przynajmniej wlasciwie wszystkie sie sporo przydawaly a nie to co np. w bioshocku, uzywalo sie 2-3 plazmidow, pare z tych pozostalych dodatkow i tyle reszta byla w ogole albo prawie w ogole nieprzydatna. graficznie jest super tylko troche fizyka kuleje i szkdoa ze malo co da sie rozwalic ;]

09.05.2008 08:18
odpowiedz
CWSerek
60
Pretorianin

kbrs - zgadzam się z Tobą w całej rozpiętości. Najwidoczniej redaktor GOL-a chciał być tak samo PRO, jak redaktorzyny z zagranicznych serwisów internetowych. Moim zdaniem Dark Sector zjada Turoka na śniadanie, a że brakuje tej grze oryginalności i przez cały czas czujemy się jak byśmy uczestniczyli w Resident Evil 4 z akcją w stylu GoW, wcale nie przeszkadza w rozkoszowaniu się nią.

Moim zdaniem ocena przesadzona. Dla porównania:Stranglehold (PC) - 76%. Mam rozumieć przez to, że ta gra była w czymś lepsza od DS, bardziej rozbudowana, ze świetnie zaprojektowanymi lokacjami. Czy aby na pewno?

09.05.2008 10:27
odpowiedz
g40st
124
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Panowie, myślę, że warto w końcu zauważyć, że wszystkich gier nie recenzuje tylko jedna osoba. Ludzie mają różne gusta i potrafią nieraz bardzo różnie potraktować ten sam tytuł. Dark Sector jest kiepski, odtwórczy, pełen baboli. Jeżeli ktoś uważa, że taka gra zasługuje na wyższą ocenę, to bardzo mi przykro, że jego skala zawęziła się do ocen 7-10. Czyli siódemka to srednio, a dziesiątki żaden tytuł nie ma prawa otrzymać. Przykre to, tym bardziej, że to właśnie 6 powinna oznaczać grę średnio-dobrą. Zupełnie nie rozumiem więc takiego podejścia i malkontenctwa. Osobiście przyznałem Dark Sectorowi ocenę jeszcze niższą, kierując się właśnie powyższą zasadą i ostatnim zdaniem recenzji. Redakcja postanowiła notę nieco podciągnąć. Moim zdaniem Dark Sector na 61% nie zasługuje.

09.05.2008 12:58
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

g40st "Dark Sector jest kiepski, odtwórczy, pełen baboli" ====> dla mnie gra może być odtwórcza, nie ma w tym najmniejszego problemu. W końcu 99,9% gier jest odtwórczych!
Ba, każda (przynajmniej od czasów Baldur's Gate) gra BioWare jest oparta mniej więcej na tym samym schemacie! Jest więc odtwórcza! A jednak każda z ich gier (przynajmniej od czasów Baldur's Gate) chyba nie ma w sieci mniejszej średniej niż 86%! Siła ich gier tkwi w tym, że są po prostu świetnie zrobione, a odtwórczość tych gier nie ma najmniejszego znaczenia!

Tak więc recenzenci nie powinni zarzucać grze, że jest odtwórcza. Zwłaszcza jeżeli jest świetnie zrobiona.

Ale babole, o których napisał g40st, mają już dla mnie bardzo duże znaczenie i babole powinny być wytykane, wyszydzane i powinny być za nie odejmowane punkty.

Natomiast - jak już napisałem - to, czy gra jest odtwórcza nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Waże, żeby w daną grę dobrze się grało!

A największym (co oznacza, że nie jedynym!) grzechem w grach jest dla mnie kiepska fabuła (jak w przypadku Dark Sector)!

09.05.2008 14:06
odpowiedz
g40st
124
Big Bad Wolf

GRY-Online.plAdmin forum

Tak więc recenzenci nie powinni zarzucać grze, że jest odtwórcza. Zwłaszcza jeżeli jest świetnie zrobiona.

Czym innym jest rozwijanie _własnych_ pomysłów, a czym innym zupełnie bezkrytyczne i co najgorzej kiepsko zrealizowane kopiowanie cudzych pomysłów. Panowie nie dali od siebie kompletnie nic, nawet ostrze bumerang jest pomysłem zerżniętym z Zeldy. Na dodatek Dark Sector jest słabo zrobiony, niezoptymalizowany na PS3. Wszystkie te mankamenty wyliczam w recenzji i zachodzę w głowę, jak to możliwe, że w niektórych serwisach DS oceniano na 7 czy 8. A nawet wyżej. Gdzie się podziała reszta skali? Jak to możliwe, że DS na Gamespocie otrzymuje ocenę 7.5, a Uncharted jedynie 8.0? Przecież obie te gry dzieli przepaść, rozpadlina szerokości Wielkiego Kanionu Kolorado. Po prostu macki opadają.

03.07.2008 18:56
odpowiedz
LedZeppelin
25
Konsul

Niektórzy próbuja tu byc chyba koneserami... mi sie DS podobal, troche sie nudzil pod koniec ale ciekawa :) ladna grafika, animacje, dzwiek, klimat czasam bardzo dobry ale ogolnie dobry, duze urozmaicenie ogolnie ciekawie :)

KBRS <- nie pisales przypadkiem czegos podobnego pod DS na stronie Ultimy:P?

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze