Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 18 stycznia 2008, 13:01

autor: Stranger

Universe at War: Earth Assault - recenzja gry

Universe at War jest bardzo udanym RTS-em i godnym następcą Empire at War. Przy grze można w miły sposób spędzić wiele zimowych wieczorów.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Ogłoszenie przez autorów SW: Empire at War zamiaru przygotowywania nowej strategii musiało odbić się szerokim echem wśród sympatyków gatunku. Wspomniany RTS, osadzony w klimatach Gwiezdnych Wojen, został ciepło przyjęty i to zarówno przez graczy, jak i prasę. Na potwierdzenie tych słów warto chociażby przypomnieć, iż nasza redakcja wyróżniła tę strategię rekomendacją. Odejście od tematyki Gwiezdnych Wojen może troszeczkę dziwić, aczkolwiek dochodzi się też do kilku istotnych wniosków. Rezygnacja z licencji powoduje, iż producent nie musi się już sztywno trzymać pewnych ustalonych ram. Z drugiej strony jednak pojawia się ryzyko utraty zainteresowania ze strony większej grupy osób. Czy Universe at War grozi taki czarny scenariusz? I jak gra wypada na tle swojego ideowego poprzednika? Na te i inne pytania postaram się Wam w recenzji odpowiedzieć.

Zanim przejdę do omówienia najciekawszych kwestii, w kilku zdaniach pozwolę sobie objaśnić ogólne zarysy wątku fabularnego. Zdaję sobie sprawę z tego, iż wielu strategów interesują jedynie sprawy związane z właściwą rozgrywką. Znajomość fabuły jest jednak wskazana, choćby ze względu na możliwość lepszego poznania każdego z grywalnych ugrupowań. Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. W przeciwieństwie do Empire at War, tym razem zrezygnowano z podróży po kosmosie. Fabuła gry rozpoczyna się w sposób typowy dla hollywoodzkich produkcji. Jesteśmy bowiem świadkami stopniowej destrukcji naszej planety, a także dość mizernych prób przeciwstawienia się najeźdźcom. Za inwazją stoi agresywna rasa, znana jako Hierarchy. Istoty te podróżują po galaktyce, wysysając z napotkanych planet życiodajną energię. Pech chciał, że na ich celowniku znalazła się Ziemia.

Bitwy, szczególnie te z udziałem oddziałów Hierarchy, są bardzo widowiskowe.

Druga strona konfliktu ujawnia się dopiero po pewnym czasie, gdy losy ludzkości wydają się być przesądzone. Są to przedstawiciele niezwykle zaawansowanej technologicznie frakcji Novus. Nie chcąc zbytnio psuć zabawy z samodzielnego poznawania fabuły dodam, iż w dalszej fazie rozgrywki do walk dołącza jeszcze jedno ugrupowanie, a mianowicie antyczna rasa Masari, początkowo nie wchodząca w koalicje z innymi stronami konfliktu. Przy uwzględnieniu, iż Universe at War jest „jedynie” strategią, wątek fabularny wypada ocenić pozytywnie. Są zwroty akcji, są podstawy do podejmowania kolejnych działań, są też ciekawi bohaterowie. Do zadań przystępowałem więc z dużym zainteresowaniem, a nie z obowiązku. Przyczepiłbym się tu jedynie do jakości filmików przerywnikowych. O ile wyśmienite intro do gry chciałoby się oglądać w nieskończoność, o tyle pozostałe filmy nie są już tak rewelacyjne i właściwie niewiele różnią się od cut-scenek tworzonych na enginie.

Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine
Recenzja Gloria Victis: Siege Survival - średniowieczne This War of Mine

Recenzja gry

Na pierwszy, drugi, a nawet trzeci rzut oka, Siege Survival jest klonem This War of Mine. Grupa cywilów próbuje przetrwać w oblężonym mieście. Dalej zaczynają się różnice, które sprawiają, że nowa polska gra jest zarówno lepsza, jak i gorsza.

Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder
Recenzja gry Endzone: A World Apart - radioaktywny city-builder

Recenzja gry

Survivalowy city builder w wykonaniu studia Gentlymad to tytuł ze wszech miar godny uwagi, aczkolwiek pod pewnymi warunkami. Jakimi? Dowiecie się z naszej recenzji.

Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?
Recenzja gry Twierdza: Władcy wojny - solidnie, ale czy to wystarczy?

Recenzja gry

Twierdza: Władcy wojny otwiera nowy rozdział w historii Firefly Studios i przenosi nas w nowe dla serii klimaty. Czy to wystarczy, żeby Stronghold: Warlords zdobyło serca graczy?