Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 13 sierpnia 2004, 15:55

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Doom III - recenzja gry

Mega-recenzja jednej z najbardziej oczekiwanych gier tego roku i kontynuacji jednej z najbardziej kultowych gier w historii - trzeciej części Dooma.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Długo się zastanawiałem, od jakich słów rozpocząć poniższą recenzję. Wpierw myślałem o rysie historycznym, w którym mógłbym zawrzeć, jak to będąc urodziwym młodzianem miałem podniety na widok rzeźni, wylewającej się z ekranu monitora podczas gry w pierwszego Dooma. Widząc jednak, że większość recenzentów robi dokładnie to samo, szybko zarzuciłem ten pomysł. Później kombinowałem w stronę przybliżenia Wam kulisów powstania tej gry, ale w końcu i ten patent poległ, jako że w tym temacie wszyscy wiedzą już wszystko. Cóż mi więc pozostało? Jakieś rozwiązanie niekonwencjonalne? Niech będzie: Proszę Państwa, oto program pretendujący do miana gry roku: Doom 3!

Nowa, lepsza zagłada

Gdy pierwszy raz instalowałem grę na dysku, na usta cisnęło mi się właściwie tylko jedno pytanie. Czy do sięgającej dziesięciu lat z hakiem konwencji, uda się panom z id Software upchnąć coś nowego? Łudziłem się, że tak, ale jednocześnie żywiłem głęboką nadzieję, iż nie będzie to nadmierne rozbudowanie fabuły a także wprowadzenie elementów, które klasycznej strzelaninie nie przystoją. Prawda jest taka, że 90% graczy nigdy nie zapoznała się z przyczyną najazdu demonów na bazę UAC w klasycznym Doomie i jakoś nikomu to nie przeszkadzało siać terror w szeregach piekielnej hordy. Co prawda, dzisiejsza rozrywka komputerowa ma zupełnie inne oblicze niż w ubiegłej dekadzie, ale nie przeżyłbym, gdyby nadmiernie rozwinięta warstwa fabularna przesłoniła to, co w tej serii najważniejsze – akcję.

Inni komandosi stają się łatwym łupem dla piekielnej hordy.

Okazało się, że firma id Software nie zawiodła moich oczekiwań, jak zwykle zresztą. Ilość nowości – pomijając te najistotniejsze, jak oszałamiająca oprawa audiowizualna – jest niewielka i mieści się w granicach mojej tolerancji. Fabuła, choć ma pierwszorzędne znaczenie dla zrozumienia tego, co na Marsie tak naprawdę się wydarzyło, jest tylko tłem, które nie przeszkodzi entuzjastom rzeźni w najczystszej formie, prowadzić wyczerpującego pojedynku na śmierć i życie.

Doom III - recenzja gry
Doom III - recenzja gry

Recenzja gry

Zaletą „Dooma 3” jest jego bezpretensjonalność – mamy do czynienia ze strzelaniną bez udziwnień, ze wszystkim, czego po takiej produkcji oczekujemy. Ogromny arsenał, w którym znajdziemy, co tylko dusza zapragnie, włączając w to sławną piłę łańcuchową.

Battlefield 2042 - recenzja. Dla każdego coś multiplayerowego
Battlefield 2042 - recenzja. Dla każdego coś multiplayerowego

Recenzja gry

Najnowsza produkcja studia DICE zrezygnowała z kampanii singlowej – zamiast tego zdecydowano, że gracze otrzymają więcej różnorodności w zawartości dla wielu graczy. Czy to dobry kierunek rozwoju?

Recenzja GTA Trilogy Definitive Edition - nie o taki remaster nic nie robiłem
Recenzja GTA Trilogy Definitive Edition - nie o taki remaster nic nie robiłem

Recenzja gry

GTA: The Trilogy Definitive Edition to mocno nieprzemyślany pakiet remasterów. Pomimo dość ładnej grafiki za cenę jednej gry dostajemy trzy stare. Można się przy nich nieźle bawić, ale raczej nie przekonają do siebie nowych graczy.