Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 8 lutego 2001, 11:24

autor: Hitman

Gift - recenzja gry

The Gift jest najnowszym dziełem ludzi z francuskiej firmy Cryo. Mają oni na swoim koncie wiele bardzo udanych produkcji, tak więc gracze przyzwyczajeni są, że można od nich oczekiwać czegoś naprawdę ciekawego. Podobnie jest i tym razem.

W czasie rozgrywki możemy słuchać muzyki. Jest dość neutralna, więc nie drażni nawet po dłuższym słuchaniu. Dla osób bardzo wrażliwych i nerwowych, pozostawiono oczywiście możliwość regulowania głośności, bądź całkowitego wyłączenia odtwarzania muzyki. Skoro mowa o muzyce, chyba już najwyższy czas wspomnieć o reszcie oprawy dźwiękowej. Pod tym względem gra prezentuje się znakomicie. Wszystkie dźwięki są bardzo realistyczne i różnorodne. Sam Gift posługuje się bardzo wieloma różnymi odgłosami. Potrafi wyrażać zdziwienie, strach i radość. Jego przeciwnicy też nie są niemi. Pomrukują, powarkują, porozumiewają się między sobą, a także wydają okrzyki bojowe, kiedy atakują Gifta. Efekty otoczenia również są bogate. Słychać kroki, plusk wody, szum fontann, odgłosy wydawane przez płonący w kominku ogień i trzaskające w nim polana, zgrzyt przesuwanych przedmiotów, zamykanych drzwi itp. Można by tak w nieskończoność. Naprawdę jest nieźle. Gdy do komputera mamy podłączony większy zestaw głośników, bądź wieżę stereo jest po prostu świetnie.

Grafice nie można praktycznie nic zarzucić. No, może poza jedną rzeczą, ale o tym za chwilę. Już wspominałem, że jak na nowoczesną platformówkę przystało, grafika jest trójwymiarowa. Poruszamy się po bardzo ładnie narysowanym świecie. Kolory są dobrze dobrane, stonowane, (co nie znaczy nijakie) i przyjemne dla oka. Myślę, że dobrze oddają charakter gry. Na ścianach i pozostałych elementach znajdują się ciekawe tekstury. Plusem jest także to, że grafika nie jest „kanciasta”. Przedmioty mają wygładzone krawędzie, a postacie są płynnie animowane, co dodaje im naturalności. Dużą zaletą są efekty świetlne. Mamy tu w zasadzie wszystko, co trzeba i czego można oczekiwać od gry tego gatunku. Są smugi światła wpadającego przez kolorowe witraże, błyski rozsiewane przez wystrzały, z kominka emanuje ciepłe światło, lochy są zatopione w nieprzyjemnym półmroku, więc na takim tle nieźle prezentuje się magiczne światełko rozpalane i niesione przez Gifta, a wszystkie postaci i przedmioty rzucają cienie. Otoczenie jest słabo interaktywne. Można jedynie przesuwać bądź przenosić niektóre skrzynie, aby użyć ich jako drabiny. Amatorzy demolki nie będą się mogli wykazać. Przyczepić się można za to do kamery. W czasie rozgrywki nie widzimy oczami Gifta. Na akcję spoglądamy zza jego pleców lub, po zmianie perspektywy z boku. Właśnie tutaj pojawia się zgrzyt. Czasami po takim zabiegu Gift „chowa się” za jakimś większym przedmiotem i praktycznie wszystko, co wtedy robimy odbywa się na wyczucie. Nie jest to wielki mankament, ale czasami może mocno przeszkadzać. Szczególnie, gdy jesteśmy atakowani i nie widzimy jak się bronić, albo spróbujcie w takiej sytuacji wykonać jakiś precyzyjny ruch czy skok. Natomiast wielką zaletą i ubarwieniem gry, są filmiki. Na początku tekstu pisałem o intro. Jest ich znacznie więcej. Występują między poziomami, po nieudanym zakończeniu, a także oczywiście na koniec gry. Cechą wspólną jest wysoka jakość, świetne pomysły i dowcip tryskający z ekranu.

Tak, więc, zachęcam do gry. Jak zawsze znajdą się zwolennicy i krytycy, a także tacy, którzy po ten produkt nigdy nie sięgną. Jednak czy powstała już gra, która zadowoliłaby wszystkich. Ja takiej nie znam. Powstaje pytanie, dla kogo jest przeznaczona taka gra jak Gift. Platformówka, powie ktoś, przecież to dla dzieci. Wydaje mi się, że momentami może być trochę dla maluchów za trudna. Może jednak takie chwile, kiedy trzeba coś podpowiedzieć małym graczom, zachęcą do zajęcia miejsca przed komputerem także starszych? Sądzę, że w Gifta może zagrać każdy, kto szuka dobrej rozrywki, bądź chce odpocząć od innych bardziej wymagających gier.

Na koniec kilka zwyczajowych szczegółów technicznych. Twórcy gry twierdzą, że do grania wystarcza następująca konfiguracja: P II 266, 32 MB RAM, karta graficzna 4 MB RAM, DirectX. Oczywiście mocniejsza konfiguracja pozwala wycisnąć z gry o wiele więcej. Dla osób, które mają wstręt do języka angielskiego, bądź go po prostu nie znają, dobrą informacją jest zapewne to, że gra została całkowicie spolszczona. Aby bliżej poznać się z Giftem, należy wziąć do sklepu 76 złotych.

Krzysztof "Hitman" Żołyński