Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Assassin's Creed Odyssey Recenzja gry

Recenzja gry 5 października 2018, 15:02

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3

Zrobiwszy udane przymiarki z AC Origins, Ubisoft posłał wszystkie swoje siły do boju z rozkazem: „Zróbcie mi pogromcę Wiedźmina 3!”. Ze starcia z polskim RPG Assassin’s Creed Odyssey nie wychodzi zwycięsko – ale i tak wraca z niego z tarczą.

Recenzja powstała na bazie wersji PS4. Dotyczy również wersji XONE

PLUSY:
  1. monumentalna rekonstrukcja starożytnej Grecji – z pierwszorzędnym klimatem, piękną oprawą i kapitalną muzyką;
  2. absorbująca eksploracja, w której różne elementy gry sprytnie się przenikają;
  3. przyjemna mechanika walki, znacznie usprawniona względem AC Origins;
  4. wciągające zbieranie, wymienianie i ulepszanie ekwipunku;
  5. główni bohaterowie, których trudno nie polubić;
  6. opowieść potrafi zaangażować i wzbudzić emocje (dzięki porządnym cut-scenkom)...
MINUSY:
  1. ...ale jest mocno rozciągnięta i zmusza do grindu;
  2. Ubisoft musi nauczyć się jeszcze paru rzeczy o wyborach, dialogach i romansach w RPG;
  3. na dłuższą metę brakuje różnorodności w zadaniach i lokacjach;
  4. niezbyt rozgarnięta sztuczna inteligencja i natrętni najemnicy.

„Ubisoft robi wszystko na jedno kopyto!” „Ich gry w ogóle się nie zmieniają!” „Nic, tylko odcinają kupony”. Są na sali osoby, którym zdarzyło się wypowiedzieć podobne słowa pod adresem francuskiego giganta? Oczywiście, że są, pełno ich w każdym zakątku internetu. Ubiegłoroczne Assassin’s Creed Origins było dobrą okazją, by zweryfikować poglądy i dać się przekonać, że nawet Ubisoft może zdobyć się na radykalne zmiany w sprawdzonej formule gry – ale na pewno wielu wciąż kręci nosem na politykę Francuzów. Teraz „narzegraczy” zdeterminowanych, by bronić swego przekonania o stagnacji panującej wśród gier tej firmy, czeka jeszcze jedna ciężka próba – Assassin’s Creed Odyssey jest kolejnym mocnym ciosem w uświęcone tradycje, na których dotąd wyrastały ubisoftowe gry.

Krótka piłka – Odyssey to już pełnoprawne RPG. Zwyczajnie i po prostu. A przynajmniej tak pełnoprawne, jak pełnoprawnym reprezentantem tego gatunku jest Wiedźmin 3. Począwszy od poziomu złożoności rozwoju postaci, przez model zarządzania ekwipunkiem, po stopień rozgałęzienia dialogów i fabularną głębię zadań – w każdym z tych obszarów Ubisoft starał się jak najwierniej podążyć ścieżką wytyczoną przez CD Projekt RED. Z jakim skutkiem – to już osobna kwestia, którą omówimy za moment. Największa różnica tkwi w rozłożeniu akcentów.

Wiedźmin 3 posłużył się otwartym światem jako tłem dla opowiedzenia angażującej historii. AC Odyssey, choć też ma fabułę, której wcale nie musi się wstydzić, pozostało wierne sandboksowym wzorcom – to piaskownica, w której główna linia fabularna jest tylko jedną z wielu aktywności do wyboru. Kojarzy się Wam to z czymś? Otóż to, nowy „Asasyn” okazuje się na pewnych płaszczyznach zaskakująco podobny do Skyrima – i Ubisoft wyszedłby na tym lepiej, gdyby od początku do końca czerpał z gry Bethesdy (zwłaszcza w zakresie swobody eksploracji), zamiast próbować robić jednocześnie i naśladowcę Wiedźmina 3, i erpegowy sandbox totalny.

AKTUALIZACJA (5.10.2018 r.)

Podkręciwszy ilość czasu spędzonego z AC Odyssey do ok. 60 godzin i ukończywszy główną linię fabularną, czuję się gotowy na wydanie finalnego werdyktu.

Wprawdzie pod koniec opowieści o rodzinie Aleksiosa/Kassandry zacząłem wreszcie odczuwać długo oczekiwane konsekwencje swoich wyborów, ale w ostatecznym rozrachunku finał okazał się rozczarowujący, bo... wcale nie był finałem. By zobaczyć „prawdziwe zakończenie”, musiałbym jeszcze dokończyć zbieranie artefaktów Pierwszej Cywilizacji i czyszczenie listy czcicieli – innymi słowy: grindować przez dalsze 15–20 godzin.

No cóż, Ubisoft zrobił grę-usługę z prawdziwego zdarzenia. To tytuł, od którego gracze nie odejdą tygodniami, pochłonięci wbijaniem poziomów i mozolnym odkrywaniem kolejnych fragmentów fabuły. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby cała zawartość AC Odyssey była świeża, dopieszczona i niepowtarzalna. Niestety, taka nie jest. Zadania, najemnicy, podboje, forty, czciciele i inne atrakcje potrafią doskonale bawić przez 20–30 godzin – ale nie przez 50+. Oczywiście problem mogłoby zniwelować rozbite w czasie, oszczędne dawkowanie sobie Odysei... albo sięgnięcie do portfela i mikrotransakcyjne przyspieszenie „levelowania”. Jednak ani pierwszego rozwiązania, ani tym bardziej drugiego nie sposób uznać za zadowalające.

Podsumowując, Ubisoft stworzył bardzo dobrą grę, lecz popełnił błąd, próbując zmusić graczy do spędzenia w niej jak najdłuższego czasu. Gdyby zdecydował się chociaż trochę złagodzić panujący tu poziomowy rygor (wystarczyłoby zmienić balans różnych cyferek), z czystym sumieniem dodałbym pół oczka do oceny. Dla mnie AC Odyssey to powtórka ze Śródziemia: Cienia wojny – i jako taką polecam tę pozycję głównie osobom, które mają niezachwianą pewność, że są gotowe oddać jej niemały wycinek swojego życia.

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3 - ilustracja #1
Nie sądziliście chyba, że w grze o starożytnej Grecji zabraknie igrzysk olimpijskich? Szkoda, że nasz udział w nich ogranicza się do pankracjonu (walki wręcz).

Najlepsze wakacje w Grecji ever

Skala tej gry jest absolutnie porażająca. Ubisoft zrekonstruował prawie cały obszar starożytnej Grecji – od Macedonii na północy po Kretę na południu, od Kefalonii na zachodzie po Samos na wschodzie. Oczywiście wszystko jest odpowiednio przeskalowane, ale i tak zostajemy rzuceni na gigantyczny obszar, zapełniony niezliczonymi miastami, wioskami, świątyniami, ruinami, fortami, portami i innymi lokacjami, między którymi podróżujemy pieszo, konno lub na statku. Oczywiście w każdym z tych miejsc jest coś do roboty. Grecy chętnie zlecają bohaterowi (lub bohaterce – na początku przygody wybieramy jedną z dwojga grywalnych postaci) zadania poboczne, na tablicach ogłoszeń zawsze wiszą jakieś małe sprawy do załatwienia, a każda odkryta atrakcja kusi skarbami (nierzadko strzeżonymi) do zdobycia.

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3 - ilustracja #2

Lubisz zgarniać najtrudniejsze trofea? Uważasz grę za skończoną dopiero po wbiciu platyny? Spróbuj swoich sił w naszym konkursie na zdobywanie trofeów w Assassin’s Creed: Odyssey.

Co tu dużo mówić – w pierwszych godzinach AC Odyssey jest jednym z najlepszych eksploracyjnych doświadczeń, z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia w grach. Rzecz jasna duża w tym zasługa samej Grecji. Ubisoft wykonał tytaniczną pracę, budując z pietyzmem ten bezkres starożytnego świata i przesycając go jedyną w swoim rodzaju atmosferą. Na każdym kroku widać, że deweloper poprzedził tworzenie gry tygodniami studiów historycznych, by umieścić na mapie autentyczne miejsca i zaludnić ją prawdziwymi postaciami, nie zapominając przy tym o wszystkich zjawiskach charakterystycznych dla cywilizacji sprzed prawie dwóch i pół tysiąca lat (choć pewne rzeczy zostały oczywiście nagięte do konwencji opowieści o asasynach i templariuszach). A jaka towarzyszy temu wszystkiemu muzyka! Jakie widoki! Doprawdy, biuro podróży Ubisoft znowu pozamiatało.

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3 - ilustracja #3
Marzyła Wam się popijawa ze starożytnymi filozofami i dramaturgami? Jeśli tak, to Ubisoft spełnił Wasze sny.

Zwiedzanie starożytnej Grecji jest tym bardziej wciągające, że różne elementy gry wzajemnie się przenikają w trakcie eksploracji. Oto przykład. Otrzymawszy od buntowników list z prośbą o pomoc, płyniesz na wyspę Mykonos. W toku wykonywania lokalnych zadań dowiadujesz się, że władzę, przeciw której występują rebelianci, sprawuje czciciel – jeden z kilkudziesięciu członków kultu Kosmosa (to kolebka późniejszego Zakonu), których eliminowanie jest jedną z głównych aktywności w Odysei, a także sposobem na odblokowywanie coraz potężniejszych umiejętności postaci.

Przy okazji, plądrując forty, zabijając żołnierzy i niszcząc zapasy, obniżasz siłę regionu, przygotowując go na podbój, tj. spektakularną bitwę, po której Sparta odbierze Atenom kontrolę nad tym terenem (akcja gry toczy się w trakcie wojny peloponeskiej). Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze najemnicy. My sami wcielamy się w jednego z nich i powoli awansujemy w ich hierarchii, a jednocześnie jej członkowie polują na nas, jeśli władze wyznaczą cenę za naszą głowę. Im więcej przestępstw popełnimy (kradzieży lub zabójstw), tym bardziej zawzięte będą łowy na naszego bohatera. Słowem, trudno narzekać na nudę.

ILE JEST W TYM WSZYSTKIM MITOLOGII?

Recenzja gry Assassin's Creed Odyssey – zamach na tron Wiedźmina 3 - ilustracja #4

Walka z Meduzą, którą Ubisoft pochwalił się w jednym z przedpremierowych zapisów rozgrywki, zrodziła obawy, że tym razem Francuzi nie wykażą się takim przywiązaniem do historii jak dotychczas i nawrzucają nadprzyrodzonych elementów do starożytnego świata. Na szczęście nic takiego nie nastąpiło. Oczywiście mitologicznych nawiązań jest tu cała masa, bo bohater(ka) obraca się wśród ludzi, którzy lękają się gniewu Zeusa i wierzą w resztę greckiego panteonu, a sprawy takie jak pojedynek Tezeusza z Minotaurem traktują zupełnie serio. Jednak „fizycznej” manifestacji mitów jest bardzo mało – co najwyżej w ramach endgame’u można zmierzyć się z kilkoma legendarnymi bestiami (których istnienie jest tłumaczone działaniem artefaktów Pierwszej Cywilizacji).

Dokąd chcesz, żeby zabrała nas następna część serii Assassin's Creed?

48%

Chiny epoki Walczących Królestw

26,3%

Starożytny Rzym

18,7%

Chciałbym, żeby już skończyli ze starożytnością

6,9%

Starożytna Persja

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

g40st Ekspert 5 października 2018

(PS4) Assassin’s Creed Odyssey to dobra przygodowa gra akcji ze śladowymi ilościami narracyjnego ekstraktu erpegowego. Dobrą robotę robią w niej przede wszystkim udani bohaterowie i fabuła podzielona na kilka wątków, z których każdy jest lub bywa interesujący. Ubisoft udanie rozwija mechaniki zapoczątkowane w Origins. Fantastyczne wrażenie robi także ogromny świat Hellady, który jednak nie zawsze jest odpowiednio zagospodarowany. Obraz gry psuje trochę decyzja wydawcy o przygotowaniu tytułu-usługi, w którym niebezpiecznie przeważa potrzeba ciągłego grindowania poziomu bohatera.

7.5
Recenzja gry Pathfinder: Kingmaker – Baldur's Gate spotyka Sim City
Recenzja gry Pathfinder: Kingmaker – Baldur's Gate spotyka Sim City

Recenzja gry

Dobry władca spór rozstrzygnie, miasto postawi, a potem smoka własnoręcznie ubije. I tak to będzie wyglądało w Pathfinder: Kingmaker debiutującego Owlcat Games. To niezłe RPG z kilkoma poważnymi „ale”.

Recenzja gry The Bard's Tale 4 – staroszkolne RPG wraca do łask
Recenzja gry The Bard's Tale 4 – staroszkolne RPG wraca do łask

Recenzja gry

Na kontynuację popularnej w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku serii elektronicznych erpegów musieliśmy czekać do schyłku lat dwudziestych wieku następnego. Czy w ogóle warto zawracać sobie dzisiaj głowę The Bard’s Tale IV: Barrows Deep?

Recenzja gry World of Warcraft: Battle for Azeroth – cudów nie ma, ale i tak może być
Recenzja gry World of Warcraft: Battle for Azeroth – cudów nie ma, ale i tak może być

Recenzja gry

Król MMORPG po raz kolejny w swojej długiej historii sprawdza, czy jego panowanie jest zagrożone. Wychodzi z tej potyczki z podniesioną głową, chociaż nie bez szkód. Najnowszy dodatek jest bowiem dobry. Ale tylko dobry.

Komentarze Czytelników (419)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
08.10.2018 15:07
12
odpowiedz
10 odpowiedzi
U.V. Impaler
169
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ta gra jest słabsza od Origins i nie dlatego, że czerpie sporo z poprzednika, ale dlatego, że kilka istotnych rzeczy zostało w niej po prostu skopanych.

Bayek był lepszym bohaterem, jego motywacje były sensowne, a wątek główny, choć rozwleczony, trzymał się kupy. W Odyssey mam głęboko gdzieś zarówno Kassandrę, jak i jej rodzinę, nie obchodzi mnie praktycznie nic co ma z nimi związek, przyjmuję te dyrdymały jak leci i wykonuję zadania. Gdy dowiedziałem się, kto jest moim ojcem, to po prostu śmiechłem.

Bolą mnie te widoczne, jak nigdy wcześniej, odjazdy od faktów historycznych. Idealnym przykładem jest

spoiler start

olimpiada, w której Kassandra, jak gdyby nigdy nic, bierze udział. Boli mnie to, że po olimpiadzie przyjmuję quest o kobiecie stojącej przed widmem śmierci, bo weszła na teren igrzysk (w Helladzie było to surowo zabronione), podczas gdy chwilę wcześniej na widowni moje wyczyny oklaskiwało mnóstwo kobiet.

spoiler stop

Ta gra sama sobie przeczy i drażni mnie, że nie widać poszanowania dla ówczesnej rzeczywistości.

Bolą mnie iluzoryczne wybory, wyłącznie kosmetyczne zmiany wynikające z płci bohatera (jakież tutaj było pole do popisu, ale gdzie tam), niedopracowane nowe pomysły i wykastrowane rzeczy, które z powodzeniem działały wcześniej (najemnicy/łowcy).

post wyedytowany przez U.V. Impaler 2018-10-08 15:11:03
05.10.2018 22:46
5
odpowiedz
1 odpowiedź
oo44wo
14
Pretorianin

> Gra wymaga sporo grindu, i oferuje mikrotranzakcje w postaci booster packów do doświadczenia i złota.

Co to, mobilne f2p? No i w końcu wiadomo czemu Ubi zmieniło formułę AC na pseudo-rpg z lvlami i lootem.
Dobrze wiedzieć. Palcem tego nie tknę, nawet za darmo.

05.10.2018 22:46
5
odpowiedz
1 odpowiedź
oo44wo
14
Pretorianin

> Gra wymaga sporo grindu, i oferuje mikrotranzakcje w postaci booster packów do doświadczenia i złota.

Co to, mobilne f2p? No i w końcu wiadomo czemu Ubi zmieniło formułę AC na pseudo-rpg z lvlami i lootem.
Dobrze wiedzieć. Palcem tego nie tknę, nawet za darmo.

06.10.2018 00:34
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
mago_81
14
Chorąży

Koniec końców oceniliście grę dość uczciwie, mimo że wcześniej miałem co do tego wątpliwości :D Na [ link zabroniony ] jakaś laska dowaliła 9,6 czyli zagrała w arcydzieło :D Świat się kończy.

06.10.2018 08:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
Kaczmarek35
6
Generał

Ocena redakcji dla AC Odyssey 7,5 budzi obawy i nie napawa optymizmem. Wiadomo jednak, że przy Origins recenzja 9,0 była mocno zawyżona, bo większość redakcji ocenia na 8,0,
a średnia ocena graczy wynosi 7,0 z powodu głownie miałkiej warstwy fabularnej, schematyczności i odejścia prawie całkowicie od głównych założeń serii (bractwo, skrytobójstwo, wspinaczka) Więc pewnie dla Odyssey też oceny graczy będą w okolicach 7,0 jak przy AC Origins, gdy przy najlepszych odsłonach 8,5 do 9,0 (AC II, AC Brotherhood, AC IV)
W sumie nie dziwię się z recenzja 7,5. AC Origins miał pewne wady w kluczowych elementach gry, ale był pewnym odświeżeniem w serii jak AC IV. Coś podane nam drugi raz nie cieszy jak za pierwszym razem.
Znając całą serię o Asasynie od AC I do AC Origins zdecydowanie najlepszą odsłoną jest AC II. Ktoś to jakieś Origins/Odyssey wyżej ocenia nieźle ściemnia reszcie lub patrzy chyba tylko na oprawę graficzną.
AC II zebrało najlepsze recenzje i zdecydowanie najlepsze oceny graczy. Ma zdecydowanie najwięcej zalet z wszystkich części. Plusy - spójna i ciekawa historia, miejsce i epoka gry Włochy z początku Renesansu, najfajniejszy bohater co zaowocowało, że wydane zostały pełnoprawne części z kontynuacją jego opowieści Brothehood i Revelations, dialogi, dziennik z opisami miejsc i postaci, spójność z AC I, różnorodne i pomysłowe misje główne i poboczne, ulepszanie zbroi i broni, sterowanie karocą i łodzią, 6 grobowców Asasynów, by zdobyć klucze do otwarcia schowka z zbroją Altaira to najfajniejsza i najbardziej wymagająca wspinaczka za całej serii Asasyna przypominająca Prince of Persia, system walki, klimat, długość fabuły głównej, gra zachowała wszystkie zalety AC I, a niedopracowane aspekty poprawiła i zamieniła w zalety,
sporo skrytobójstwa oraz śledzenia, dużo wspinaczki po wysokich dachach i wieżach (właściwie pod tym względem
tylko Brotherhood, Unity, Syndicate), najwięcej udanych pomysłów co było powielane w kolejnych odsłonach gry, aż do obecnych. Obojętnie czy załączymy Brotherhood, Unity czy Origins od razu rzuca się w oczy jak wiele mają w sobie z AC II :)

post wyedytowany przez Kaczmarek35 2018-10-06 08:29:07
06.10.2018 11:12
😉
1
odpowiedz
ReeKoo
11
Legionista

Jeżeli Origins śmiga w ULTRA, 2560x1080 bez spadków poniżej 50fps to.... PÓJDZIE. Sama gra wygląda jak DLC z nową mapą do Origins. Specyfikacja mojego zestawu bez szału, SSD, GTX 970 STRIX 4gb, DDR4 8gb w 3000Mhz, i5 7600K 4.6Ghz.

06.10.2018 12:43
😒
odpowiedz
6 odpowiedzi
kęsik
83
Legend

Wooo, 7,5. Cholera to w sumie źle, bo ostatnio na GOLu jak gra dostaje 7,5 (Elex, Far Cry 5) to jest często lepsza gra niż to co dostaje 9... Z drugiej strony, Unity ocena z pupy 9, potem Syndicate który był pod każdym względem lepszy dostał 7. Origins ocena z pupy łysego 9, teraz Odyseja która na pierwszy rzut oka prezentuje się troszkę lepiej dostaje 7,5. Jakąś zależność tu widać.

Ja naprawdę bardzo chciałbym polubić te dwa ostatnie Asasyny. Gry RPG to mój ulubiony gatunek, a gry Ubiszaftu pomimo ich bzdurnego designu otwartego świata i tak lubię czyścić do końca więc w teorii taka Odyseja to gra idealnie skrojona dla mnie no ale coś tu jednak nie śmiga tak jak powinno. Ehhh, gdyby tylko te gry chodziły tak dobrze jak Wildlandsy czy Far Cry 5...

post wyedytowany przez kęsik 2018-10-06 12:46:49
06.10.2018 13:21
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ghost2P
95
Fuck Society

Dla mnie AC Odyssey to powtórka ze Śródziemia: Cienia wojny – i jako taką polecam tę pozycję głównie osobom, które mają niezachwianą pewność, że są gotowe oddać jej niemały wycinek swojego życia.

Jak widać aż tak podobienstwo to ja w ogole chyba odpuszczam sobie ta czesc i pewnie tez nastepne.

Tak jak pisałem wczesniej ocena na metacritic spada, juz jest 83/100, choc to i tak za wysoko ;]
Jeszcze chwila i pewnie bedzie identyczna co w przypadku Origins czyli 81 ;]
Origins tez mialo same bardzo pozytywne oceny w dniu premiery :D potem jak doszly te bardziej rzetelne jak domniemam ocena spadla ;)

Wg. mnie Origins to jest max 7,5 dla fanów tego typu gier, a reszta moze spokojnie jeszcze odjac jedno oczko.
Podobnie jest z Odyssey ;]

06.10.2018 14:29
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
bluesme
28
Centurion
6.0

AC Odyssey: WBREW OCZEKIWANIOM - ROZCZAROWANIE.
Ani fabuła z BlackFlag czy AC3, ani imersja walk morskich czy świadomość gry MEGA-terminatorem, który w dwóch ciosach kładzie 5 ludzi (to też stawało się nudne, ale szybciej szło). Narracja fatalna -to nie epika z 300, ani pijackie przygody Geralta z Jaskrem, ani szczeniacki Ezzio... tylko takie nie wiadomo co.

FABUŁA: sam początek to chaos, brak narracji i odpowiedniej ilustracji stanu rzeczy(staczający się protagonista, wygląda jak aktor z podwórkowego przedstawienia: scenografia do kitu, gra do kitu - trzeba na słowo wierzyć).
Wrażenia jak z serialu klasy B z lat 90: głupi dialog, masa słów bez wartości i zupełnie irracjonalne decyzje bohatera. Odtwarzanie powracającego filmowego schematu: "tutaj nasz naiwny bohater wchodzi w komitywę z typem spod ciemnej gwiazdy" - i żeby była jasność, to typ ma gębę nieciekawą i złowieszczo brwi ściągnięte.... uff. Oprócz tego po 30h dość nudno i stereotypowo.
GRAFIKA: po origins jestem rozczarowany. O ile przekoloryzowana roślinność na tle pustyni miała wymiar narracyjny (oaza na pustkowiu), to w Odyssey Grecja jest tęczowa jak równikowy ogród botaniczny. Światło jakieś nie takie (nijak śródziemnomorskie). Wszystko przerysowane, nijak imersji nie ma. Textury na dzień dobry i później -szmatławe.

GAMEPLAY: monotonny. Walka -Ci sami przeciwnicy, te same sytuacje, tylko walka trwa dłużej niż kiedykolwiek, a przeciwników spotykamy co 50m. Skradanka też na tym samym poległa: ani to puzzle do rozwiązania a'la thief czy hitman, ani quickplay. Nie chce się czekać aż strażnicy się rozejdą i eliminować po jednym, bo czekałem 5min temu w poprzednim obozie i 10min temu w poprzednim, i 15min...... uff już mnie znudziło.
Poziom HARD miał polegać na dobieraniu ekwipunku w celu zwiększenia wydajności. Znów żart: ekwipunek się starzeje w tempie zastraszającym... nijak nie ma sensu poukładać tego w całość, bo po chwili cały sprzęt jest 4lvl niżej niż przeciwnicy, a LVLowy DPS sprzetu jest sztywny. (Miałbym latać do kowala co 15min?).

Mam wrażenie, że stracili to co było dobre w Origins. Na pewno stracili narrację i imersję z wcześniejszych serii. Najlepszym zobrazowaniem tego jest gra Kassandrą, która jest jak dołożona na ostatnią chwilę skórka: nijak tam nie siedzi ani dialogowo, ani charakterem.... (tak przeczytałem w jakiejś wczesnej recenzji i sądziłem, że to bzdura, którą się nie przejmę -tymczasem kłuje w oczy aż boli.

Zobaczę co będzie dalej ale na razie mnie to nudzi.

06.10.2018 15:34
👎
odpowiedz
4 odpowiedzi
Dharxen
31
Generał
0.0

Grze AAA zmuszającej do grindu i tym samym zachęcającej do kupienia mikroszajsu nie można wystawić innej oceny. Ubisoft niczym nie różni się od EA.

06.10.2018 15:55
odpowiedz
Dubstepo92
5
Pretorianin

Ma ktoś tak że jak uruchomi grę i gra przez jakiś czas to zużycie ramu waha się między 6gb-7gb a jak się pogra dłuższą chwilę to cały czas rośnie to zużycie ram dzisiaj mi doszło po 3h grania do prawie 11gb i wtedy zaczyna się delikatnie gra ścinać co jest irytujące bardzo.

06.10.2018 16:01
odpowiedz
AntyGimb
42
Generał

Nareszcie jakieś normalne oceny od graczy. Jak widać ALEX jak zwykle odpłynął :D
Metacritic to już w ogóle masakruje to coś. Nic... trzeba czekać na RDR 2.

post wyedytowany przez AntyGimb 2018-10-06 16:06:21
06.10.2018 16:31
odpowiedz
Colidace
40
Centurion

Origins było świetne, to jest jeszcze lepsze, tylko skąd brać czas na takie gry. Świat bez loadingów o takiej skali i z takim zagęszczeniem postaci i stworzeń NPC - szczęka opada że to działa na 6-cio letnim sprzęcie. Miazga sandbox.

06.10.2018 18:46
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Nirgar
4
Legionista

METACRITIC

AC Odyssey - 87 (XONE)
AC Origins - 85 (XONE)

... wszystko na temat... więcej, mocniej, lepiej + bitwy morskie.
nie rozumiem waszej oceny.

post wyedytowany przez Nirgar 2018-10-06 18:50:39
06.10.2018 20:13
👍
odpowiedz
3 odpowiedzi
A.l.e.X
115
Alekde

Wspaniała gra :) Mam nadzieję że szybko się uporają z następną częścią / oby pójście za ciosem i historia osadzona w starożytnym Rzymie !

07.10.2018 01:10
👍
odpowiedz
5 odpowiedzi
Oburzony
49
PC Gamer

Wiedzmin 3 nie ma do tej gry startu nawet. GOTY jak dla mnie, nic dodac nic ujac. Warta kazdych pieniedzy!

07.10.2018 11:47
👎
odpowiedz
kacper1818
63
Konsul

Karny kutas dla Ubisoftu za brak wsparcia dla starszych procków pokroju Phenom II. Zdaje sobie z tego sprawę ze to juz wiekowy procek ale jakoś twórcy BFV nie mieli z tym problemu i dało się normalnie pograć w bete na nim. Tak samo Shadow Tomb Raider normalnie śmga na nim i można pograć w tych 40 FPSach na średnio-wysokich detalach.

07.10.2018 14:19
odpowiedz
miichnik89
0
Junior

Ile kosztuje season pass z poziomu gry?

07.10.2018 15:51
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Pako22
36
Pretorianin
9.0

No to może dodam coś od siebie :)
Na liczniku mam 18h. To mało jak na tą grę, ale pierwsze refleksje już są.
W tym roku jest to pierwsza gra, która wciągnęła mnie tak mocno. Jestem graczem starszej daty (bliżej już do 40 niż 30 :D ) i coraz gorzej daje się wciągnąć w rozgrywkę, bo gry już tak nie bawią jak kiedyś. Tutaj jednak coś zagrało i ciężko się oderwać!
Gram na 65 calach w 4k, ustawienia max z wyjątkiem ustawień chmur na wysokie i AA na low. To co się dzieje na ekranie to orgazm dla oka, a z głośników miód dla uszu (nie dosłownie, bo dbam o higienę ;) ). Pewnie odczucia byłyby inne gdybym się męczył na jakimś monitorze... No, ale tego problemu nie mam, więc ocena wizualna na piątkę z plusem (w skali 6/6).
Polecam grać na wysokim lub najwyższym poziomie trudności z wyłączonym interfejsem (albo opcja "minimalny") plus tryb eksploracyjny. Niezłej immersji to dodaje. Nie widzimy przeciwników podświetlonych jak jakiś cyborg i trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do eliminowania przeciwników.

Nie będę opisywał wszystkich zalet, bo to większość się już naczytała. Skupię się teraz na tym co mi się nie podoba i jakie błędy zaobserwowałem:
- gra wysypuje się do pulpitu gdy kończy się scenka pre-renderowana. Pomaga wcześniejsze wyłączenie trybu HDR, ale wkurza to, że trzeba na to uważać.
- mam wrażenie, że przy niektórych kluczowych wyborach nie zostały nagrane dialogi uwzględniające wszystkie opcje. Przykład : oszczędziłem jakąś postać, a inne rozmawiają ze mną w taki sposób jakby dana postać została przeze mnie zabita.
- wybuchające statki... No serio?! Mój syn 11letni do mnie z pytaniem : "tato, a dlaczego ten statek wybuchnął skoro ostrzelałeś go zwykłymi strzałami z łuku?" No powiem, że nie wiedziałem co odpowiedzieć xD.
- najemnicy... Super pomysł (zerżnięty z Nemesis, ale nie czepiam się), super wykonanie, choć mogliby mieć więcej mocnych i słabych stron. Jest tylko jeden problem z nimi : nie potrafią pływać! Przykład: byłem przy swoim statku w porcie jak zaatakowało mnie dwóch najemników. Zasadziłem im soczystego, spartańskiego lacza i wylądowali w wodzie. Co nastąpiło dalej? NIC! Unosili się na wodzie tam gdzie wylądowali, więc wystrzelałem ich z łuku. Żenujące to było...
- brak wsparcia SLI. To mnie wkurza najbardziej, tym bardziej, że optymalizacja jest skopana ostro. Rozumiem, że trzeba sprzedać te wszystkie RTX 2080 TI, ale nawet te karty w 4k + max ustawienia - nie trzymają 60fps.

Czy polecam Odyssey? Tak i nie... Polecam tym którzy mają mocne sprzęty i lubią się wczuwać w klimat. Nie polecam tym, którzy nie będą mogli grać w ustawieniach chociaż wysokich na wyższych rozdzielczościach. Osoby lubiące szybkie gry akcji lub starsze Assassiny też się tu nie odnajdą.
Wracam do gry, bo przygoda wzywa!

07.10.2018 17:35
👍
odpowiedz
10 odpowiedzi
Ogame_fan
94
RED
8.0

Co jak co Ubi potrafi wykreować przepiękne światy w swoich grach. Grecja graficznie potrafi zauroczyc. Świetnie prezentują się przeróżne świątynie i panoramy.

Tylko niestety pod względem rozgrywki jest jakby krok w tył jeśli odyseje porównywać do Origins.

Gorsze Questy poboczne, bardzo dużo MMO-podobnych zadań. Sporo zapychaczy i standardowych fedexow.
Gorszy jest też sam system poszukiwania przez najemników. Który im dalej w grę tym bardziej irytuje.

Mimo to bawię się na pewno lepiej niż w ostatnim Tomb Raiderze. Na ten moment takie 8/10 głównie za bardzo piękny i wciągający w eksploracje świat mimo dość dziwnych decyzji gameplayowych. Mimo to do top3 tego roku (God of War, Spider-man i bardzo prawdopodobnie Red Dead Redemption 2) Odyseja startu nie ma. Ani graficznie ani gameplayowo.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2018-10-07 18:57:46
07.10.2018 23:53
2
odpowiedz
13 odpowiedzi
Elessar1984
71
Lord

Bez końca klepią tego tasiemca, jak fife, czy call of duty. Jedno i to samo do porzygania a ludzie i tak klapki na oczach i kupują to dziadostwo.

08.10.2018 00:47
odpowiedz
ToNy_Hali[K]
2
Pretorianin

Spidy to nie bedzie gra roku...10 godzin

08.10.2018 15:07
12
odpowiedz
10 odpowiedzi
U.V. Impaler
169
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ta gra jest słabsza od Origins i nie dlatego, że czerpie sporo z poprzednika, ale dlatego, że kilka istotnych rzeczy zostało w niej po prostu skopanych.

Bayek był lepszym bohaterem, jego motywacje były sensowne, a wątek główny, choć rozwleczony, trzymał się kupy. W Odyssey mam głęboko gdzieś zarówno Kassandrę, jak i jej rodzinę, nie obchodzi mnie praktycznie nic co ma z nimi związek, przyjmuję te dyrdymały jak leci i wykonuję zadania. Gdy dowiedziałem się, kto jest moim ojcem, to po prostu śmiechłem.

Bolą mnie te widoczne, jak nigdy wcześniej, odjazdy od faktów historycznych. Idealnym przykładem jest

spoiler start

olimpiada, w której Kassandra, jak gdyby nigdy nic, bierze udział. Boli mnie to, że po olimpiadzie przyjmuję quest o kobiecie stojącej przed widmem śmierci, bo weszła na teren igrzysk (w Helladzie było to surowo zabronione), podczas gdy chwilę wcześniej na widowni moje wyczyny oklaskiwało mnóstwo kobiet.

spoiler stop

Ta gra sama sobie przeczy i drażni mnie, że nie widać poszanowania dla ówczesnej rzeczywistości.

Bolą mnie iluzoryczne wybory, wyłącznie kosmetyczne zmiany wynikające z płci bohatera (jakież tutaj było pole do popisu, ale gdzie tam), niedopracowane nowe pomysły i wykastrowane rzeczy, które z powodzeniem działały wcześniej (najemnicy/łowcy).

post wyedytowany przez U.V. Impaler 2018-10-08 15:11:03
08.10.2018 18:00
odpowiedz
1 odpowiedź
senza
0
Junior

czytalam i sie zastanawialam czy na pewno gramy w te sama gre... grind? nie robie wielu pobocznych misji a levele wbijam tak szybko az nie nadazam z upgrejdem sprzętu..
Artefakty to chyba jedna z najciekawszych misji a tu autor mowi o niej jak o czyms beznadziejnym?? o jezu bo musi grindowac, no porażka.

08.10.2018 18:15
odpowiedz
ToNy_Hali[K]
2
Pretorianin

Dlatego gry to nie tylko rozrywka ,ale gaming uczy tez własnego myslenia UV i pewne rzeczy sie nie podobaja , ja sie nie bede wypowiadal bo moze ze 20 h pogralem w ACO. Jednak po AC2 zabralem moja kobiete do Florencji btw dobrze ze tylko 20h ACO do Gizy drogie bilety

post wyedytowany przez ToNy_Hali[K] 2018-10-08 18:17:10
09.10.2018 00:24
odpowiedz
luzik8010
17
Chorąży
7.0

Witam:)
Jestem po kilku godzinach grania i widzę bardzo wielkie podobieństwo do poprzedniej części.Dla mnie to kopia Assassin's Creed Origins.Z tym ,ze w innym świecie i z inną fabułą.Mimo wszystko jako fan za każdym razem czekam na kolejną część.I tym razem się nie rozczarowałem jak zawsze.Graficznie kosmos.Jednak co mi się najbardziej podoba to fabuła.Świetne dialogi.Historia niczym z filmu.Spartanie ,leonidas ,Grecja pełną gębą.Grając mam wrażenie jak bym był w jakimś filmie he.
Jednak żeby nie było za idealnie.Gra wg mnie ma strasznie skopaną optymalizacje.Spadki gier sa widoczne na każdym kroku.Dopiero znaczne zmiejszenie detali na średnie uciąga 30 fps max.Dla mnie zrozumiałe.Jest tyle rzeczy które gra oferuje .Potężny świat detale w hd.Niestety takie czasy ,ze trzeba mieć dobry sprzęt.Choć nie powiem Origins miało mimo podobieństwo lepszą optymalizacje.Ale pamiętacie jak pisali ludzie że nawet na konsolach ledwo 30 fps wyciągano.
Po paru operacjach w ustawieniach grafiki zjechałem do stabilnych fps i gram w miarę fajnie.Może jakieś łatki zrobią.Teraz tak myślę jaki musiał bym mieć sprzęt żeby grać w 4k na ultra.
Ważniejsze wydatki mam po za tym już stary jestem he i odwykam powoli od gier.Choć takie perełki nie odpuszczam!
Najdziwniejsze jest to,że można zrobić grę z rewelacyjną grafiką i grać na wysokich ustawieniach.Przykładem jest Tomb raider.Gra rewelacyjna i idealnie stabilna,bez zacięć i błędów.
Co do wymagań graficznych te minimalne co podali to jakaś kpina.Nie wierze ,że na tak słabej konfiguracji co podali można grać komfortowo.Mimo wszystko gra rewelacyjna graficznie fabularnie lecz żle zoptymalizowana.Ale przy odpowiednich ustawieniach idzie grać

11.10.2018 09:38
odpowiedz
2 odpowiedzi
ixi1992
40
Centurion

Czemu tutaj tak wszyscy narzekają, a jak czytam recenzje (polskie) na steamie to wszyscy są zachwyceni :D ?

11.10.2018 21:30
👍
1
odpowiedz
Arche8891
1
Junior
9.0

Jak dla mnie gra super niebawiłem się tak dobrze od czasu Wiedźmina 3 i Skirym ta gra łączy te gry razem. Jest troche niedociągnięć np niektóre questy z Kasandrą które historycznie było by nie do pomyślenia. Ale grafika i fabuła wymiatają ciągle jakieś zwroty akcji.

14.10.2018 21:09
1
odpowiedz
Ogame_fan
94
RED

IMO poziom nizej od Origins mimo że to tak na dobra sprawę reskin.

Idiotyczne pomysły jak, system najemników który nie ma kompletnie sensu, kretynski system pomocy w przyjmowaniu w kółko tych samych fortów co sprowadza się do robienia tej samej aktywności po to żeby wbić kolejny lvl.
Fabuła w które bohater mówi z 15 razy że nie jest mordercą mimo to że przed chwilą wybilem 100+ ludzikow.
Wsadzenie do głównego questu zadań w których robimy w kółko to samo. (Zabijanie kultystow)

Gra roku... dobre sobie.
Do GOW, Spidermana, Pillarsow to Odyseja nie ma nawet startu. Nawet Far Cry 5 był o klase lepszy.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2018-10-14 21:09:40
14.10.2018 21:24
👍
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
115
Alekde
9.5

Odyssey to dla mnie najlepsza gra jaka wyszła w tym roku (do tego momentu). Gra posiada nie tylko gigantyczną zawartość i wiele różnych rewelacyjnie wykonanych elementów pobocznych, co jest dobrze poprowadzona od początku do końca. Oczywiście aby nie być gołosłownym policzyłem wszystkie gry jakie kupiłem i skończyłem w tym roku (48 skończonych): oczywiście w tym wszystkie głośne premiery z PS4 (bo często na GOLu padają stwierdzenia, że granie w ekskluzywne gry na PS4 to jak "skok do innego wymiaru" kiedy najwięcej przyjemności sprawiły mi w tym roku gry ekskluzywnie wydajne na PC, oraz crossplatformowe) Z grą spędziłem dokładnie 131 godzin / niemniej ogrywam niektóre savy wsteczne ponieważ na steam nie zliczyło mi wszystkich osiągnięć , a chce mieć tak jak w przypadku Origins komplet)

Gra jest zdecydowanie lepsza od Origins praktycznie na każdym polu, jedyne co bym poprawił to dodałbym fajne sceny filmowe przy zabijanych kultystach aby stali się bardziej indywidualni. Jak ktoś pisze o Odyssey że to klon (to mogę tylko życzyć sobie takich klonów jak najczęściej)

Oczywiście Odyssey nie jest grą pozbawioną wad, ale sumując wszystkie elementy wykonane dobrze i bardzo dobre wychodzi obraz gry prawie idealne. Grę oceniam na 9.8/10 (niewiele do ideału)

post wyedytowany przez A.l.e.X 2018-10-14 21:28:36
14.10.2018 21:52
😂
odpowiedz
Ogame_fan
94
RED

Edit nie dziala.

Jeszcze opiszę taka sytuacje sprzed godziny dosłownie.

Bije sobie beztrosko kapitana w obozie który jest pośrodku niczego, koleś wysyła smsa do najemnika. Najemnik przyjeżdża szybciej niż policja na miejsce strzelaniny, więc bohemy się we trzech. Ale jako że najemnik widzi teraz to poziom poszukiwania rośnie i w momencie kolejny dostaje smsa. No to bijemy sie dalej. Z kazdym poziomem przychodzi coraz silniejszy najemnik i w 4 minuty że zwykłej walki z kapitanem mam rzeź z jednym kapitanem i trzema najemnikami. I tak jest w sumie co chwila. Więc wchodzisz i trzymasz ten trójkąt na mapie co jest tak kompletnie idiotyczne...

Przecież Origins pod tym względem było nieporównywalnie lepsze.

Tak samo pod względem idiotyzmu w projektowaniu inrozmieszczeniu questow - miałem lvl 20 I gra wysyła mnie na quest na lvl 19. Więc ok super. Tylko że quest dzieje się w rejonie gdzie rekomendowany lvl to 35. Więc dziki nas zabijają na 1 Hita. Ale masz quest na swoim poziomie lol.

post wyedytowany przez Ogame_fan 2018-10-14 22:00:14
14.10.2018 22:29
😂
4
odpowiedz
4 odpowiedzi
Trzynaście;
85
Trzynastka

To Alex serio wystawia tej grze 9,5? Chyba za bardzo się zakochał w swiecie tej gry, bo innej opcji nie widzę.

Spider-Man zjada tą grę na śniadanie, a co dopiero GOW czy mega klimatyczne Kolosy - no ale powiedzmy, ze remejki sie nie liczą, to powiem wiecej pewnie nowa Lara jest od tego 'cuda' lepsza.
Nawet Vampyr jest od tego lepszy, pewnie tez i Agony... Nie no tutaj to juz zartuje
Origins nawet najgorszemu wrogowi nie idzie polecić, a to jest nawet gorsze

Edit i jeszcze wkleja ze na PC jest metascore 90/100 xD jak tam jest całe 6 recenzji :DD

post wyedytowany przez Trzynaście; 2018-10-14 22:35:15
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze