Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Operator numeru alarmowego Recenzja gry

Recenzja gry 26 lutego 2017, 09:00

autor: ElMundo

Recenzja gry 911 Operator – Operator numeru alarmowego znad Wisły

Zawód dyspozytora służb ratunkowych to niezwykle odpowiedzialne zajęcie, co potwierdza produkcja rodzimego studia Jutsu Games. Operator numeru alarmowego zdecydowanie zasługuje na poświęceniu mu czasu, pomimo pewnych problemów.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. unikalna, dobrze zrealizowana tematyka;
  2. przez pierwsze godziny wciąga bez reszty;
  3. dopracowana pod względem technicznym;
  4. świetnie odegrane dialogi dyspozytora z osobami zgłaszającymi;
  5. przejrzysty, intuicyjny interfejs;
  6. proste do opanowania zasady gry;
  7. w trakcie dyżurów dzieje się naprawdę sporo.
MINUSY:
  1. po kilkunastu dyżurach do rozgrywki wkradają się schematy...;
  2. … co skutkuje coraz bardziej nużącą rozgrywką;
  3. jednostki nie zawsze wybierają najbardziej optymalną drogę.

Jeśli mielibyśmy stworzyć listę najbardziej odpowiedzialnych i stresujących zawodów świata, to oprócz kontrolera lotów, chirurga czy sędziego, z pewnością umieścilibyśmy na nim dyspozytora oddziałów ratunkowych. Nie da się ukryć, że kandydat na to wymagające stanowisko musi być osobą wszechstronną – kompetentną, opanowaną, dociekliwą i znakomicie skoordynowaną, która potrafi rozstrzygnąć wiele różnorodnych kwestii w jednym czasie. Słowem: człowiek-orkiestra. Namiastkę tych niesamowitych emocji i ciągłego stresu dostarczy nam produkcja rodzimego studia Jutsu Games o nazwie Operator numeru alarmowego (poza Polską znana jako 911 Operator).

Operator numeru alarmowego to tak naprawdę debiutancki tytuł studia Jutsu Games na szerszej arenie gamingowej. Do tej pory to warszawskie studio w portfolio posiadało jedynie mało znaną grę mobilną Modern Wizards, więc opisywany symulator jest tak naprawdę pierwszym dużym i poważnym projektem tego dewelopera.

W obliczu zalewu różnorodnych, nierzadko absurdalnych symulatorów, produkcja debiutującego w poważnym growym światku rodzimego studia zapowiadała się bardzo ciekawie. Roboty mamy aż nadto, jednostki nie nadążają z wyjazdami na akcje, a czasami czujemy się wręcz tak, jakby ktoś rzeczywiście dzwonił do nas z budki telefonicznej, zgłaszając fałszywe zdarzenie.

911, zgłoś się!

Koncept stojący za Operatorem numeru alarmowego jest bardzo prosty – gracz wciela się w postać dyspozytora numeru alarmowego, zasiada w centrali służb ratunkowych i wysyła podległe mu oddziały na kolejne akcje. Zgłoszenia pojawiają się na naszym ekranie na trzy różne sposoby – możemy otrzymać telefon od osoby będącej świadkiem lub sprawcą zdarzenia, dostajemy powiadomienie bezpośrednio do centrali bądź też wychwytujemy niecodzienne zdarzenia podczas patrolu jednostek znajdujących się w mieście. Naszym zadaniem jest oczywiście sprawne rozwiązanie jak największej liczby przypadków, zachowując przy tym zdrowy rozsądek w kwestii podejmowanych interwencji – wszak nie każdy dzwoni na numer alarmowy zgodnie z jego przeznaczeniem.

Rozgrywkę toczymy w dwóch trybach – kampania pozwala nam na przeprowadzenie dyżurów w centrali służb w 6 miastach, wśród których znajdziemy chociażby Nowy Jork, San Francisco czy Chicago. Co ciekawe, układ ulic oraz infrastruktury ratowniczej pokrywa się z rzeczywistością, co niewątpliwie spodoba się miłośnikom realizmu i dokładnego odwzorowania metropolii. Oczywiście swoim zasięgiem nie pokrywamy całego miasta – byłoby to zadanie bardzo karkołomne. Tak czy owak, pod naszą opiekę trafia naprawdę pokaźny obszar, którym musimy się skrupulatnie zająć.

Ciekawie przedstawia się także tryb dowolny – pozwala on na pobranie praktycznie dowolnej mapy miasta ze zbioru OpenStreetMap. Oznacza to, iż operacje ratunkowe możemy prowadzić w wielu miejscach na całym świecie, a nie zabraknie także naprawdę wielu plansz prezentujących plany rodzimych miejscowości. Warto wspomnieć, że nie zapomniano o odtworzeniu ze szczegółami układów komunikacyjnych oraz miejsc, w których znajdują się placówki ratunkowe, więc swoich podopiecznych wyślemy na akcje do jak najbardziej realnych miejsc.

Grunt to dobre przygotowanie!

Zanim jednak przystąpimy do faktycznego działania, konieczne jest odpowiednie przygotowanie oddziałów biorących udział nie tylko w rutynowych patrolach, ale także podczas akcji ratunkowych. Gracz obejmuje bowiem pieczę nad trzema typami pojazdów: policyjnymi, strażackimi oraz związanymi z ratowaniem zdrowia. W sumie znajdziemy w grze kilkanaście maszyn, od motocykli czy radiowozów po furgonetki, ambulanse i śmigłowce. Każdy z nich posiada odrębne cechy dotyczące szybkości przemieszczania się, ładowności ofiar lub przestępców oraz liczby personelu. W zależności od możliwości budżetowych powinniśmy postarać się, by zestaw pojazdów oraz służb był możliwie jak najbardziej zróżnicowany, jak najliczniejszy i bardzo dobrze wyposażony – i tak oto policjantom z pewnością przydadzą się pistolety i kamizelki kuloodporne, z kolei strażacy nie pogardzą zestawem narzędzi technicznych.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Czarny Wilk Ekspert 1 kwietnia 2018

(PC) Świetny pomysł, przeciętna realizacja. Niewielka różnorodność zgłoszeń i zbyt proste zasady rozgrywki sprawiają, że całość się bardzo szybko zaczyna nudzić.

6.5
Recenzja Animal Crossing: New Horizons – gry, która się nie spieszy
Recenzja Animal Crossing: New Horizons – gry, która się nie spieszy

Recenzja gry

Animal Crossing: New Horizons stanie się częścią waszej codziennej rutyny. Obok pracy, szkoły, obiadów i spotkań ze znajomymi każdego dnia będziecie więc łapać motyle i łowić ryby. I będziecie się z tego cieszyć, jak dzieci.

Recenzja gry Farming Simulator 19 Platinum Edition – Dój krowy póki gorące
Recenzja gry Farming Simulator 19 Platinum Edition – Dój krowy póki gorące

Recenzja gry

Ledwo co przeżyliśmy koniec lata, termometry pikują w dół, a Giant Software próbuje nakłonić nas, abyśmy założyli wypchane słomą gumiaki i ruszyli dziarsko na farmę. Zgadzamy się na to, bo Platinum Edition to wciąż stary dobry Farming Simulator 19.

Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem
Recenzja Ancestors: The Humankind Odyssey – frustrujaca gra, którą polubiłem

Recenzja gry

Ancestors: The Humankind Odyssey udowadnia, że w gatunku sandboksów i survivali jest jeszcze miejsce na oryginalny klimat i ciekawe mechaniki. Szkoda tylko, że sporo tych rozwiązań jednocześnie sprawia, że zdecydowanie nie jest to gra dla każdego.