Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 11 lipca 2021, 09:08

autor: PŁK

Głupie filmy, które były... niezłe

Dobre kino nie musi poruszać, wzruszać czy pozostawiać z milionem pytań bez odpowiedzi. Czasem wystarczy, że podczas seansu uśmiechniemy się kącikiem ust.

Wszyscy mamy tego jednego kolegę, którego bawią żarty najgorszego sortu, a jego śmiech słyszalny jest zapewne na Spitsbergenie. W tym tekście postaram się być dla Was takim kolegą i zademonstrować filmowe produkcje, które niekoniecznie aspirują do miana najbardziej ambitnych tytułów świata, ale za to z pewnością mogą stanąć w szranki z innymi obrazami pod względem oglądalności, pozytywnych recenzji widzów czy popularności marki.

Głupota – według Słownika języka polskiego – ma dwie definicje: jest to brak wiedzy, bezmyślność i jej przejaw lub informacja, tekst bądź dzieło pozbawione sensu, wewnętrznie sprzeczne, nielogiczne. Filmy świadomie głupie najczęściej mieszczą się w tej drugiej kategorii, a jeśli robią to dobrze, wychodzą z tego prawdziwe perełki, do których lubimy wracać, by zrelaksować się w niezobowiązujący sposób. Oto kilka takich pozycji.

Guns Akimbo

Co to: dużo pistoletów i innego żelastwa w rękach chłopaka, który dopiero co wstał od komputera

Rok premiery: 2019

Gdzie obejrzeć: Cineman, Ipla, VOD, CDA

Rzecz dzieje się w niedalekiej przyszłości. W niej jednak nie zaszły żadne poważne zmiany względem dzisiejszego świata. Ludzie nadal obsesyjnie wpatrują się w ekrany swoich urządzeń elektronicznych, a hejt wybija jak szambo z każdego zakamarka Internetu. W takich okolicznościach poznajemy Milesa, programistę w godzinach pracy, poza nimi zaś łowcę sieciowych trolli. Słowem i emotikonami siecze kolejnych wirtualnych (nie)śmieszków. W końcu następuje na odcisk niewłaściwej osobie: wpływowemu przestępcy i właścicielowi gry, w której – ku uciesze internetowej gawiedzi – uczestnicy walczą ze sobą na śmierć i życie w czymś, co można by określić mianem real life deathmatch. Jak nietrudno się domyślić, w wyniku feralnej pomyłki nasz bohater trafia na arenę, by uratować dawną ukochaną.

Guns Akimbo to film walki. Absurd walczy tu z widzem. Całość trzeba traktować z przymrużeniem oka, a najbardziej zadowoleni powinni być fani gier, choć oczywiście też nie wszyscy, tylko ci, którzy lubią krwawą łaźnię i niewiele dialogów. Seans obrazu Jasona Lei Howdena jest jak oglądanie streamu z Fortnite’a. Można się dobrze bawić, jest to wszystko poprawne, kolorowe, nawet zabawne i atakujące odbiorcę kaskadą bodźców w każdej scenie, lecz niestety – w odróżnieniu od produkcji Epica – w Guns Akimbo widać braki budżetowe. To nie jest blockbuster, bo też i do występowania w takich nie przyzwyczaił nas Daniel Radcliffe.

To produkcja idealnie skrojona pod tych, którzy szukają niezobowiązującej rozrywki. Przyspawany do dwóch gnatów w dłoniach Radcliffe radzi sobie wyśmienicie, wypada świetnie zarówno w scenach akcji, jak i momentach, w których przychodzi mu otworzyć usta i wydobyć z siebie coś więcej niż zduszony okrzyk bojowy. Guns Akimbo to może być historia o każdym z nas: odzianej w szlafrok postaci na niskim levelu, wrzuconej w wir walki bez rozwiniętych skilli. I może właśnie dlatego, mimo prostej fabuły i średniego scenariusza, jest to tak dobry obraz.

 

10 rzeczy, które uratowały złe filmy przed katastrofą
10 rzeczy, które uratowały złe filmy przed katastrofą

Mało jest filmów, które miałyby same wady. Zawsze znajdzie się choćby jedna zaleta ratująca dzieło od zyskania miana kompletnej katastrofy. Te produkcje mogły być tragiczne, ale dzięki pewnym elementom stały się troszkę mniej złe.

Filmy, które kochaliśmy, ale Internet kazał je znienawidzić
Filmy, które kochaliśmy, ale Internet kazał je znienawidzić

Są takie filmy, które kochałem miłością ślepą. I pewnie uwielbiałbym je nadal, gdyby nie Internet. Kiedy raz youtuberzy i blogerzy pokazali ich wady, nie potrafiłem już spojrzeć na nie tak samo jak wcześniej. Też tak macie?