Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 1 lutego 2020, 16:13

autor: Tatiana Kowalczyk

Gram i oglądam rzeczy, a czasem też o nich piszę. Oprócz tego – od niedawna – robię gry w Juggler Games.

Gry, które zasługują na własne seriale

Dojrzałe historie i skomplikowane światy z gier wideo zasługują na własne seriale. Jeśli takim grom jak World of Warcraft od lat towarzyszą książki, nie widzimy problemu, aby nie mogły towarzyszyć im również filmy i seriale.

O serialowym Wiedźminie można powiedzieć wiele. Na przykład, że Yennefer jest za młoda. Że zagubiono gdzieś oryginalnego ducha książek, którą pięknie odwzorowały gry. Że Cavill, mimo iż zapalony gracz, to jednak wydaje się trochę zbyt piękny z tymi swoimi zębami jak z reklamy pasty wybielającej. Można się przyczepić do pomieszanej chronologii, zmieniania tożsamości niektórych postaci, niepotrzebnego dodawania wątków. Do Jaskra, księcia muzyki pop, i jego Grosza daj wiedźminowi, które każdemu już zdążyło wryć się w mózg. Ale tym, co jednak sprawia swego rodzaju przyjemność, jest otrzymanie kolejnej wizualnej interpretacji bardzo dobrze znanego nam świata.

A gdyby tak pójść w drugą stronę? Czyż nie znalazłyby się growe uniwersa, które chcielibyśmy zobaczyć na ekranie? Ulubieni bohaterowie – dotychczas „zaledwie” ożywiani technologiami animacji, motion capture i dobrze podłożonym głosem popularnego aktora – mogliby zaistnieć w świadomości szerszego grona odbiorców. Zyskując ciało z krwi i kości, być może zwróciliby uwagę tych, którzy wirtualną rozrywkę omijają szerokim łukiem. Zapraszam więc do mocno życzeniowego gdybania na temat gier, które moim skromnym zdaniem świetnie sprawdziłyby się jako seriale.

The Last of Us

Propozycja adaptacji: dramatyczny serial postapokaliptyczny

Rdzeń pierwszego The Last of Us to coś, co w jakimś sensie znamy z The Walking Dead studia Telltale. Więź między dwójką niespokrewnionych ze sobą ludzi, oparta na miłości rodzica do dziecka. Joel i Ellie są trochę takim lustrzanym odbiciem Lee i Clementine. Między „jedynką” a „dwójką”, która wychodzi już w maju, mogło się sporo wydarzyć – serial wypełniający tę lukę fabularną obejrzałabym na jednym wdechu.

Bo tak sobie myślę, że przeniesienie pierwszej części na mały ekran nie miałoby większego sensu. Gry Naughty Dog są tak czy inaczej bardzo filmowe. A nawet jeśli The Last of Us nigdy nie przekroczyłoby tego progu między mediami, wciąż uważam je za jedno z najlepszych przedstawień świata dotkniętego apokalipsą zombie. Na rynku brakuje naprawdę dobrego, naprawdę mocnego i poważnego serialu o tej tematyce. Drugi sezon bazującego na komiksach Roberta Kirkmana The Walking Dead uważam (wbrew obiegowej opinii) za szczytowy punkt serii. Potem było już tylko gorzej, a teraz... wiadomo, jak jest. Na drugim miejscu postawiłbym stosunkowo świeży serial Black Summer. Nie mam pojęcia, czemu w IMDB nie ma dobrej oceny, bo zdecydowanie na nią zasługuje.

TWOIM ZDANIEM

Kto powinien nakręcić serial GTA?

61,2%
Quentin Tarantino (Pulp Fiction)
24,5%
Vince Gilligan (Breaking Bad)
7,9%
Kurt Sutter (Sons of Anarchy)
6,5%
Robert Rodriguez (Desperado)
Zobacz inne ankiety