Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felietony

Felietony 12 kwietnia 2019, 15:21

autor: Hubert Sosnowski

Opublikował kilka opowiadań w prasie. Miłośnik gier, książek i sportów walki.

Baldur's Gate 3 – dlaczego powrót króla RPG musi podzielić graczy

Jak Baldur's Gate wróci, to wszystko będzie dobrze. Lord Gaben zbije piątkę z Timem Sweeneyem, Duke Nukem doczeka się udanego sequela, a lew z jagnięciem legną pospołu. Tylko że to nie będzie takie łatwe.

Baldur’s Gate – gra, która wychowała pokolenie graczy. Hit, bez którego BioWare nie byłoby studiem kultowym, a Polacy nie wiedzieliby, że trzeba zebrać drużynę. Wpływy tej serii widać w wielu, nie tylko klasycznych, RPG ostatnich lat. Tam, gdzie pojawia się drużyna bohaterów, zło schodzi z drogi i słychać echo gróźb pewnego łowcy oraz popiskiwań jego wielkiego miniaturowego kosmicznego chomika. Problem w tym, że nawet jeśli pełnoprawna kontynuacja okaże się znakomita, może nie zadowolić tych, którzy na nią czekają. Co więcej, może zebrać baty już na etapie zapowiedzi. Łaska fanów na pstrym koniu jeździ.

Skąd wiemy, że Baldur’s Gate 3 w ogóle powstaje? Informację tę zdradził Brian Fargo pisząc, że wie, kto tworzy nową część tej kultowej serii. To póki co wszystko, co wiemy na ten temat.

Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę (głosem Fronczewskiego)

Póki co tylko najlepiej poinformowane osoby w branży wiedzą, kto i jak przygotowuje Baldur’s Gate 3. Możemy jedynie zgadywać. Pierwszym podejrzanym jest składające się z pozytywnych wariatów Larian Studios, które niemal do perfekcji doprowadziło formułę efektownego podejścia do RPG w Divinity: Original Sin II. Z pazurem i wyobraźnią. Po tym, jak Fargo puścił plotkę – to właśnie w stronę Larian skierowano podejrzliwe spojrzenia. Studio jednak zaprzeczyło. Zresztą, nie wiadomo, czy odnalazłoby się w klasycznej formule z aktywną pauzą, skoro tym, co najlepiej mu wychodzi, jest turowa walka z mnóstwem kombinacji i interakcji. Bo fabułę chyba by udźwignęło, nawet gdyby poszło w przesadę w stylu Paula Verhoevena (reżyser Robocopa, tego prawdziwego), jak to zrobiło w Divinity: Original Sin II.

BioWare raczej – stety lub nie – odpada. Po ostatnich przejściach tej ekipie zapewne nie w głowie branie się za „Baldury”. Niewielu ojców gry pozostało już w studiu, a poza tym zaciekle walczyło ono, by stworzyć nową wyrazistą markę fantasy, jaką stał się w końcu Dragon Age – nawet jeśli poród odbywał się w bólach. Ponadto gracze poczuliby się dotknięci, gdyby saga o dzieciach Bhaala została wspomniana w jednym zdaniu razem z EA Games. Z drugiej strony – firmie przydałaby się taka trampolina po Andromedzie i Anthem.

Obsidian oraz InXile są z kolei mocno zajęte reanimacją magii Fallouta, każde na swój sposób. Ekipa Feargusa Urquharta odleciała w kosmos z obiecującym The Outer Worlds i liże rany po niezasłużonym fiasku finansowym znakomitego Pillars of Eternity II: Deadfire. InXile pichci sobie spokojnie Wastelanda 3, a Fargo raczej nie zdradzałby zamiarów drużyny niedyskretnym tweetem.

Pozostaje jeszcze jedna opcja. Beamdog. Przez ostatnie lata zespół ten nabrał ogromnego doświadczenia w tworzeniu i przetwarzaniu gier opartych na leciwym Infinity Enginie. Jeśli ktoś poza BioWare i śp. Black Isle obecnie najlepiej czuje filozofię gier bazujących na tym silniku, to właśnie zbóje Trenta Ostera. Działali oni wprawdzie metodą prób i błędów, ale dostarczyli odświeżone wersje obu „Baldurów”, Icewind Dale i wreszcie legendarnego Planescape: Torment. Na odtwórstwie jednak nie poprzestali i zaserwowali całkiem udany dodatek do Baldur’s Gate – Siege of Dragonspear. Wprowadzał on ciekawego złoczyńcę i zgrabnie łączył historię pionierskiej pierwszej części z epicką opowieścią Shadows of Amn.

Dodatek ten wyglądał zupełnie jak przymiarka do czegoś znacznie, znacznie większego. Jak poligon doświadczalny i próba możliwości pisarskich (całkiem udana). Beamdog utrzymuje dobre kontakty z pisarskimi tuzami branży, takimi jak chociażby Chris Avellone, a ostatnio też rekrutuje na potęgę. To może być tylko przypadek. Może. Ale wcale nie musi. Możliwe zresztą, że chodzi o współpracę kilku z wyżej wymienionych.

KONTROWERSJE

Siege of Dragonspear zebrało niezasłużone cięgi w internecie. Za zły scenariusz (musiałem grać w inną grę) i przede wszystkim za wciskanie graczom do głów złowieszczej propagandy LGBT. Ową złowieszczą propagandą był jeden transpłciowy NPC, który zapytany opowiadał o swojej przemianie. No groza po prostu.

Owszem, zdarzają się gry, które nie grzeszą subtelnością w prezentowaniu historii zgodnie z przyjętą tezą, ale Siege of Dragonspear do nich nie należy. Przyczepić się można było natomiast do stanu technicznego tej produkcji – oraz oczywiście nienowej grafiki – ale przynajmniej z tym pierwszym się uporano, wypuszczając kolejne łatki.

TWOIM ZDANIEM

Wolałbyś, żeby Baldur's Gate 3 było...

Innowacyjne i dopasowane do współczesnych standardów
62,1%
Takie jak poprzednie części
37,9%
Zobacz inne ankiety
Baldur's Gate: Enhanced Edition

Baldur's Gate: Enhanced Edition

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate II: Cienie Amn

Baldur's Gate II: Enhanced Edition

Baldur's Gate II: Enhanced Edition

Wrota Baldura

Wrota Baldura

Baldur's Gate: Siege of Dragonspear

Baldur's Gate: Siege of Dragonspear

Baldur's Gate II: Tron Bhaala

Baldur's Gate II: Tron Bhaala

Baldur's Gate: Dark Alliance

Baldur's Gate: Dark Alliance

Wrota Baldura: Opowieści z Wybrzeża Mieczy

Wrota Baldura: Opowieści z Wybrzeża Mieczy

Baldur's Gate: Dark Alliance 2

Baldur's Gate: Dark Alliance 2

Saga Baldur's Gate: Edycja Kolekcjonerska

Saga Baldur's Gate: Edycja Kolekcjonerska

Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019
Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019

Oto piąta odsłona naszej listy najlepszych gier RPG w historii. W edycji 2019 pojawiło się osiem nowości i kilka ciekawych zmian na szczycie rankingu. Jak wysoko wskoczyło Kingdom Come? Czy Wiedźmin 3 nadal króluje? Zapraszamy do lektury.

Staruszek Baldur's Gate – dlaczego jest to RPG nie do pobicia?
Staruszek Baldur's Gate – dlaczego jest to RPG nie do pobicia?

Dwadzieścia lat na karku, a staruszek Baldur wciąż jest mocnym punktem odniesienia dla innych gier video. To nic, że wiele patentów już się zestarzało, a gatunek ewoluował. Ciężko skopać z tronu tytuł, który zdefiniował pokolenie graczy.

Komentarze Czytelników (97)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
13.04.2019 14:08
Draugnimir
odpowiedz
5 odpowiedzi
Draugnimir
77
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Image

mohenjodaro konfabuluje.

Dokładnie tak to wyglądało -->

Drugorzędny enpec, drugorzędna opcja dialogowa. No rzeczywiście, propaganda jak cholera.

(a jednak przydaje się do czegoś trzymanie na dysku archiwum screenów do recenzji)

post wyedytowany przez Draugnimir 2019-04-13 14:10:03
12.04.2019 16:40
mohenjodaro
17
odpowiedz
6 odpowiedzi
mohenjodaro
60
złota młodzież przełomu

- Cześć, jestem Tomek
- Wspaniale, że pytasz. Jestem osobą transpłciową. To normalne, ze ludzie zmieniaja plec. Bylam mezczyzna, teraz jestem kobieta. Ludziom sie to nie podoba, ludzie sa tacy zli.

Tak to wygladalo, jak ktos nie gral

12.04.2019 16:32
Turbadudrzych
😂
11
odpowiedz
Turbadudrzych
17
Chorąży

Ramka z kontrowersją zrobiła mi dzień. Wspaniały to felieton, nie zapomnę go nigdy.

12.04.2019 19:26
odpowiedz
Malin_1988
13
Pretorianin

Jak miło po 9 godzinach w robocie zrelaksować się przy naprawdę dobrej publicystyce. Dziękuję, felieton pierwsza klasa.

12.04.2019 19:27
blastula
👍
2
odpowiedz
blastula
29
Konsul

Moim zdaniem Beamdog. Z powodów wspomnianych w tekście. Wszyscy inni od cRPG-ów są zajęcie swoimi sprawami, a Beamdog już ma przymiarki we wprowadzaniu świata Forgotten Realms w XXI wiek. I nieźle im to wychodzi, więc jeśli oni się tym zajmą to mają moje błogosławieństwo, dzięki nim poznałem i zakochałem się w tych grach.

post wyedytowany przez blastula 2019-04-12 19:27:08
12.04.2019 19:31
Lord Rahl PL
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lord Rahl PL
3
Junior

Jestem wielkim fanem Baldur's Gate oraz Pillars of Eternity ale nie chciałbym już żeby powstał Baldur's Gate III ( ja wyjdzie to i tak zagram ;) . Historia dziecka Bhaala została zakończona i tak moim zdaniem powinno pozostać. Jeżeli Baldur's Gate III miałby opowiadać o losach innej postaci to tytuł powinien nazywać się inaczej.

Z chęcią zobaczyłbym kolejnego RPGa w Faerunie. Marzy mi się mi się 3 częściowa saga gdzie na początku wyruszamy z małej karczmy po środku niczego żeby w ostatniej części trafić do Miasta Wspaniałości. "Droga do Waterdeep" brzmi ok ;)

Jeżeli chodzi o formę to jeżeli miałby to by być RPG z drużyną to zdecydowanie widok z góry z aktywną pauzą ( Baldur's Gate, Pillars of Eternity ) a jeżeli sterowalibyśmy tylko jedną postacią to widok TPP ( Widźmin ) albo FPP ( Skyrim ) mógłby być w czasie rzeczywistym. Świat Faerunu sprzyja raczej drużynowej grze więc pozostanę przy tym wyborze. Na pewno odpada dla mnie widok TPP z drużyną bo to dla mnie chaos ( jak w Dragon Age II i III ) gdzie za cholerę nie mogę się odnaleźć w przestrzeni a tym bardziej sterować poczynaniami towarzyszy.

Pragnę bogatej i epickiej historii do kwadratu. Masa zakończeń nie jest konieczna (zwykle ta obietnice pierdyliarda zakończeń na końcu okazuje się ściemą). Wystarczą dwa zakończenia i powiedzmy jedno ukryte ale ważne żeby każde było unikalne na swój sposób. Nie chciałbym też aby w grze pojawiło się jakiekolwiek zarządzanie twierdzą bo uważam to za typowy zapychacz gdzie twórcy wymuszają na tobie powrót do huba żeby zajmować się pierdołami w stylu: wybuduj swoją karczmę, swoją kuźnie, umocnij mury itp.
Najważniejsze czego bym nie chciał to skalowania przeciwników. Uważam to za całkowity brak poszanowania dla rozwoju postaci gracza. Szczur z 1 lvl awansuje i walczy jak równy z równym z wybrańcem bogów w zbroi z kości smoka ... błagam. Uważam ,że to piękne kiedy na początku gry nie możemy pokonać jakiś przeciwników a na końcu rozwalamy całe hordy tego samego gatunku jednym zaklęciem.

Najbardziej optowałbym za pół otwartym światem gdzie teoretycznie możesz pójść prawie wszędzie ale jest wiele miejsc gdzie przeciwnicy po prostu byliby za trudni na twój lvl postaci.

Jeżeli chodzi o studio które chciałbym ,żeby zrobiło taką grę to na chwilę obecną Obsidian ale najpierw niech zakończą historię Pillars of Eternity w 3 odsłonie... o ile słaby wynik finansowy II im na to pozwoli :( Larian jest rewelacyjne ale moim zdaniem świetnie radzą się w swoim turowym świecie i przy nim powinni pozostać. Oczywiście wiem ,że są fani typowo turowych RPGów dlatego miło by było jakby gra oferowała tryp aktywnej pauzy jak i turowy. Inxile ... sam nie wiem taka dzika karta trochę (Wasteland 2 było dla mnie przeciętne z kolei Torment tides of numenera było super jeżeli potraktowało się ją jak interaktywną książkę bo gameplay był tam słaby ). Beamdog robił do tej pory tylko odświeżenia na infinity engine i dodatek do BG I który był ok ale przy genialnym BG1 i BG2 wypada blado. Po za tym nowa gra w świecie Faeurunu powinna być już na nowym silniku jak POE I POEII. Bioware to wydmuszka , cień wielkiego studia czekającego na zagładę przez otchłań EA.

post wyedytowany przez Lord Rahl PL 2019-04-12 19:34:01
12.04.2019 21:23
Angemona
odpowiedz
1 odpowiedź
Angemona
20
Pretorianin

BG to bajka dzisiejszych 30-40 latków. Ta gra musi bazować na sentymentach, inaczej będzie klapą.

12.04.2019 21:48
1
odpowiedz
1 odpowiedź
djmaciek
121
Pretorianin

Baldurs Gate hmm... 20 lat historii... zmienił się świat, rynek, oczekiwania, pokolenie, scena... w zasadzie wszytko uległo zmianie.

Mam 35 lat w zasadzie RPG przedstawiony w BG mnie wychował - wraz z ojcem o imieniu Fallout. Izometryczne RPG ukształtowały we mnie postrzeganie tego, jak RPG powinien wyglądać. Tak mi się do wczoraj wydawało.

Czego my właściwie oczekujemy? BG 1 w nowych realiach, z grafiką 3D, z wielością opcji wyboru.. hmm moment, czy tego nie było w PoE? w DDII?

I jak było? Niby to samo, rozszerzone, nowe światy, historie, poziomu DA I jednak nic nie osiągnęło w kwestii scenariusza i immersji.

A czas płynął dalej.

Zgadzam się w części Angemona. BG I i II to juz bajka, nie dla obecnych pasjonatów. 30, 40 latki nie wsiąkną w ten świat mając w polu widzenia pracę, żonę, dziecko, tony pieluch do przewijania, w sumie... własny świat.

To musi być siłą rzeczy gra dla obecnego pokolenia.

Dlaczego? `bo sentymenty nie przyniosą kasy, dwa że dawne pokolenie siłą reczy zmniejsza się. Gry zastępuje własny świat, statystyczne więcej czasu mamy na konsole niż pełnowymiarowe gry.

3D, sieciówka, świat może być i stary. Nawet w nowyw DA będzie nacisk na tryb multim takie czasy, nie że musisz zebrać drużynę, tylko że drużyna musi dać się zebrać :)

No offence. Ale ja już tego nie czuję. HOMMIII przeszedł mi po 21 latach. W końcu to przemija.

Galina pisała na łamach Pixela o przemijającej nostalgii. Nostalgii w świecie graczy i rynku, że to się zmienia. My ulegamy zmianon.

Mając 18 - 30 lat myślałem że gry będą nieodłączną częśćią świata - po prostu lubiłem grać - błąd :) Na to nie mam po prostu czasu. Gram w gry niewymagające takiego zaangażowania. Wydaje mi się że osoy w moim wieku również :)

Ale fajnie byłoby kiedyś doświadczyć zebrania drużyny w fonii Fronczewskiego, czy po prostu HL3

12.04.2019 21:48
odpowiedz
2 odpowiedzi
Alukin
10
Legionista

Jedyne studio które może to zrobić to CDP Red.... Inaczej wyjdzie z tego A... miałka turówka... B... battelroyal.

12.04.2019 21:54
odpowiedz
futureman16
38
Senator

Wystarczy żeby wyszło w 3d i będzie hit. Albo takie jak było i będzie kit dla garstki.

12.04.2019 22:04
'wilk '
odpowiedz
1 odpowiedź
'wilk '
79
Konsul

Ja BG3 widzę następująco:
-Projekt świata/ lokacji jak w BG1. Masa różnych niezależnych lokacji.
-Grafika 3D izometryczna (opcjonalnie TPP).
-Mechanika rozwoju postaci BG1/2 + jakieś dodatkowe drzewka.
Czyli tradycja w nowoczesnej oprawie!
Problem z głowy wszyscy się cieszą.

12.04.2019 22:18
😊
1
odpowiedz
1 odpowiedź
lordpilot
159
Senator

Po pierwsze- historia jest zamknięta, BioWare ładnie postawiło "kropkę nad i". Chwała też im za to, że nie doili marki ile fabryka dała.

Po drugie- obie części swego czasu zredefiniowały gatunek RPG i pchnęły go na właściwe tory, nic dziwnego, że znalazły naśladowców.

Pierwsze byłoby dziś bez sensu (kontynuacja trochę/mocno na siłę). Na drugie, nie ma dziś szans, a już na pewno nie zrobi tego Beamdog, bo to rzemieślnicy od remasterów - tylko tyle i aż tyle.

Duchowych następców przez lata było natomiast sporo (od pierwszego DA począwszy, na sequelu pillarsów skończywszy) i to całkiem udanych. Źle więc nie jest, osobiście bym legendy nie ruszał. Choć jak wyjedzie i jakimś cudem będzie dobre, to zagram.

post wyedytowany przez lordpilot 2019-04-12 22:19:14
12.04.2019 23:51
odpowiedz
-balrog-
11
Legionista

Może to ten nieujawniony jeszcze RPG od CD Projekt? ;)

13.04.2019 00:37
Iselor (Łódź)
1
odpowiedz
Iselor (Łódź)
119
Senator

Póki co to wróżenie z fusów. Będzie to będzie, wtedy będziemy oceniać.

13.04.2019 00:42
.kNOT
😜
odpowiedz
.kNOT
183
Progresor

W ankiecie brakuje trzeciej opcji - Dziękuję, postoję.

13.04.2019 02:15
mohenjodaro
odpowiedz
mohenjodaro
60
złota młodzież przełomu

A odnosząc się do samej gry, to moim zdaniem jest gigantyczny potencjał w prequelu. Niech on się nawet nazywa BG3. Obowiązkowo powinien powracać do Wrót Baldura (w końcu o nich jest ta gra) oraz okolicznych lokacji. Na nowym silniku typu Dragon Age 3, co oczywiście stawia pod znakiem zapytania produkcję, jeśli tworzy ją Beamdog - ludzie, którzy ani nie potrafią gier robić dobrze od strony technicznej, ani artystycznej.

Pamietajmy, ze caly syf, ktory sie dzieje w sadze Baldur's Gate poprzedzily konkretne wydarzenia z przeszlosci - kto wie czy nawet nie ciekawsze. Chętnie wcieliłbym się w młodego Cyrika, który z tego co wiem był zwykłym śmiertelnikiem i doczłapał się do rangi boga przewijającego się w BG. Moglibyśmy też dzięki temu z bliska poznać historię Bhaala. To by była naprawdę udana fabuła.

13.04.2019 06:29
odpowiedz
2 odpowiedzi
AntyGimb
48
Senator

Tylko LARIAN da rade.

13.04.2019 08:09
Angemona
odpowiedz
Angemona
20
Pretorianin

Sentyment i przywiązanie do marki oraz znajome mechaniki rozgrywki to naprawdę silne narzędzie marketingowe. Pytacie ilu jest grających 30-40 latków? Najwięcej jak wynika z badań. Oczywiście to nie wystarczy jeśli gra będzie słaba i nigdy przenigdy nie zadowoli się wszystkich, bo każdy ma swoją wizję BG3.

13.04.2019 08:52
odpowiedz
3 odpowiedzi
Venkt
37
Pretorianin

Nie wiem jakie autor ma korzyści z promowania tych crapow od beamdoga, ale ewidentnie jakieś ma. To wcale nie przypadek, ze ludzie wolą zagrywac się w mody do starego Baldura niż te zalosne enhanced albo SoD

13.04.2019 11:28
Ignazzio
odpowiedz
Ignazzio
18
Centurion

Baldur's Gate 3 jest chyba jedną z nielicznych gier które mógłbym brać w preorderze. Jednak podobnie jak wielu uważam że historia BG została zakończona. Znacznie rozsądniejsze byłby Neverwinter Nights czy Icewind Dale w których historie nie łączą się bezpośrednio. Osobiście marzy mi się gra w Forgotten Realms na miarę Baldura która wprowadziłaby ludzi do wydarzeń ze Spellplague. Waterdeep czy Shadow Dale byłyby świetnymi punktami startowymi. Nie potrafię zrozumieć czemu najbogatszy oraz najpopularniejszy świat heroic fantasy praktycznie przestał wychodzić na PC po olbrzymich sukcesach oraz statusie kultowości wielu gier z tego świata. Pillars of Eternity to uproszczony do bólu Baldur z nudnym, bezbarwnym światem zaś Divinity to bardziej parodia i trudno ją porównywać. Jedynie Tyranny pod względem świata imponowało jednak miało sporo własnych problemów (co nie zmienia faktu że Tyranny 2 byłoby dla mnie znacznie lepsze od PoE 3 czy Divinity). Heroic fantasy z niesamowicie bogatym lore liczącym setki książek jakim jest Forgotten Realms po prostu zjada światy tworzone pod potrzeby gry. Jest niesamowicie łatwe do przyswojenia na podstawowym poziomie oraz oferuje olbrzymią głębie dla tych którzy jej szukają. Byłoby cudownie gdyby Wizards of the Coast w końcu ruszyli z ofensywą i pomogli wydać parę wybitnych RPG z tego świata w międzyczasie wypuszczając na rynki zewnętrzne (w tym polski) swoje książki. Tak czy inaczej trzymam kciuki za kogokolwiek kto weźmie się za potencjalnego Baldura. Beamdog nie jest zły, BG EE są całkiem niezłe (oprócz spoilerującego samouczka i braków w tłumaczeniach głównie SoD). Byleby się nie spieszyli

13.04.2019 14:08
Draugnimir
odpowiedz
5 odpowiedzi
Draugnimir
77
Mały diplodok

GRYOnline.plRedakcja

Image

mohenjodaro konfabuluje.

Dokładnie tak to wyglądało -->

Drugorzędny enpec, drugorzędna opcja dialogowa. No rzeczywiście, propaganda jak cholera.

(a jednak przydaje się do czegoś trzymanie na dysku archiwum screenów do recenzji)

post wyedytowany przez Draugnimir 2019-04-13 14:10:03
13.04.2019 17:53
odpowiedz
XardasKSP
14
Legionista

Aby to mialo sens powinno isc dalej z tym co sie dzialo w BG2. Chicalbym zobaczyc jak to jest grac Bogiem w forgotten realms i np. miec mozliwosc odwiedzenia swiatow z Planescape Torment ktore bylo najlepsza gra z tamtego uniwersum.

Cala magia Baldurs Gate polega na historii i swiecie w ktorym jest osadzone. Planescape Torment bylo epiczna historia poniewaz gralo sie kims niesmiertelnym kto dokonal czynow zmieniajacych sfery i musial zrobic cos niesamowitego przed czym uciekl w niesmiertelnosc. Aby opowiedziec rownie epicka historie nie mozna wracac do zbieracza rzepy na polu i nowej historii, trzeba np. wprowadzic jakies komplikacje np. Cyric zabral moc swojemu rywalowi ktorym sie stalismy przejmujac dziedzictwo Bhaala ale nadal jestesmy epiczna istota o epicznej historii.

Od zera do bohatera to dobre dla takich Gothicow lub nowych swiatow RPG gdzie nie ma ciekawej historii. Np. taki Wiedzmin 3 jakby nagle kazac wiedzminowi zbierac marchewki to by zbytnio sensu nie mialo.

PS. Mozna by napisac epiczna historie, w koncu boska istota ktorej ukradziono moc moglaby byc scigana przez tylu "znajomych" dawnych przepoteznych wrogow ktorych ukatrupilismy. Drowy, demony z wojny krwi, smoki, no i oczywiscie Cyric chcacy utrzymac swoja pozycje, zmartwiona Mystra ze nowa sila zburzy rownowage, elminster ktory jednak uznal nas za zagrozenie etc. itd. scigani przez caly swiat jednoczesnie majac dosc potezna moc (i jakas dawke niesmiertelnosci np. zgon wiazacy sie z jakas utrata mocy ale nie koncem gry w koncu by trwale zniszczyc Boga trzeba cos wiecej i tylko niektore istoty by mogly tego dokonac) podobnie jak niesmiertelny z Planescape Torment.

post wyedytowany przez XardasKSP 2019-04-13 18:00:43
13.04.2019 20:04
Maxley
odpowiedz
Maxley
50
Naiwny Sceptyk

Internet jest mroczny i pełen strachów.

Nawiązanie do Gry o Tron?

13.04.2019 22:26
darkpalladinPL
odpowiedz
darkpalladinPL
38
Centurion

Jak dla mnie Dragon Age 1 jest tutaj pełnoprawną piękną kontynuacją ! Gdyby zrobili BG3 w tej konwencji + ulepszenie do aktualnych standardów był by mega ! (bez nachalnego multi,bez skalowania,bez lootboxów,bez mikro) Piękna fabuła świetni bohaterowie + aktywna pauza ! Byle by nie szli w arcy słabe Dragon Age 2 i 3

post wyedytowany przez darkpalladinPL 2019-04-13 22:26:41
13.04.2019 22:33
1
odpowiedz
22 odpowiedzi
Dylexan
30
Centurion

"Innowacyjne i dopasowane do współczesnych standardów"
Czyli jakie? Casualowe oczoyebne gówno prowadzące za rączkę? Z milionem DLC i zabugowane przez 2 lata po premierze?

14.04.2019 01:02
odpowiedz
snierzyn
90
Pretorianin

Walnęliście grafikę, która jednoznacznie kojarzy się z M&M VI :-)

14.04.2019 11:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
aleksandar
1
Junior

Przecież Baldur's Gate 3 już dawno wyszedł - to Dragon Age Origins.

15.04.2019 13:06
😍
1
odpowiedz
Majer_97
1
Junior

Jaram się jak stosy w średniowieczu. BG to gra mojego dzieciństwa, pierwszy RPG w życiu, niedościgniony wzór do tej pory. Żeby tylko nie schrzanili sprawy wprowadzaniem durnej walki turowej, resztę chyba bym przeżył.

15.04.2019 13:49
😁
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
lordpilot
159
Senator

Iselor po prostu zapomina, że to co wygłasza, to jedynie jego (+ kilku kolegów z jakiegoś forum dla samozwańczych "ekspertów") prywatna opinia.

^^W sedno. Dodam od siebie i wyjaśnię młodszym stażem użytkownikom tego forum - ta sławetna "lista Iselora", ma na tym forum status "mema" :). Zwłaszcza, kiedy jej twórca zaczyna się pieklić, kiedy ktoś, cokolwiek na tej liście podważa (a nie daj Boże krytykuje albo przesuwa i wywala całe tytuły!).

Sam mam do tej "listy Iselora" bardzo pozytywny stosunek - uśmiecham się za każdym razem, kiedy się pojawia, a zza rogu wyłania się adwersarz, mający inne zdanie :P. Wiem, że chwilę później pojawi się Iselor i zacznie z owym adwersarzem walczyć, niczym Don Kichot z wiatrakami :). To nadaje pewien absurdalny klimat temu forum - jak harnasie siary (z coraz większą ilością zer przy nicku) czy wspominanie przez Ewunię/Kaczmarka 35 w każdym wątku Gothiców :P. No, po prostu nie sposób się nie uśmiechnąć :)

16.04.2019 12:14
odpowiedz
8 odpowiedzi
mbwrobel
11
Chorąży

Właśnie jestem na etapie powtarzania sobie BG2 (tym razem w wersji Enhanced) i cieszy mnie info, że coś się wokół BG3 dzieje. Wszystkie Baldury mają u mnie na dysku dożywocie i najlepszy nawet PoE (grałem i podobało mi się) nie zmieni faktu, że to jednak BG i BG2 były pierwsze i stały się pierwowzorem. Cała reszta "naśladowników" w moim mniemaniu sama klasyfikuje się za nimi, bo próbuje się do nich porównywać, zamiast być po prostu sobą. PoE jest grą bardzo dobrą, ale nigdy nie będzie dobrym Baldurem - i vice versa. Powyższa sprzeczka przypomina udowadnianie, które Święta są ważniejsze.

16.04.2019 13:17
odpowiedz
1 odpowiedź
premium073523
4
Junior

Jak dobry RPG, to lepiej drużynowy - o wiele więcej frajdy z walk, w tym jakichś mocno taktycznych. Jak drużynowy - to chyba jednak lepiej iść w stronę wytyczoną przez XCOM, czyli dorzucić system osłon do strzelania z kusz i magicznych kul. Prosto a fajnie. Dynamicznie, widowiskowo a zarazem z opcją walki na dwóch różnych frontach, jakichś oskrzydleń, wyprowadzania snajperów do strzelania w plecy i tak dalej. Mamy parę świetnych gier - cóż bardziej naturalnego, niż brać z nich co najlepsze, mieszać i tworzyć produkt idealny? Wziąć z tego XCOM-a rozbudowę bazy jako osobny kawał gry. Gdzieś między bazą a naszą drużyną, która chodząc po mapie może werbować czy łapać (i potem używać w bazie w roli siły roboczej) rozmaitych wrogów czy NPC-ów, można dorzucić zamiast plecaków po prostu wóz taborowy. Ale najpierw - osiołka z jukami. Potem konia czy muła, bo większy udźwig. Wóz na końcu, jako owoc rozwoju. Na wozie - przewoźna palisada czy łopaty, by rów wykopać (jak rzymski legion) i pod osłoną takich fortyfikacji odeprzeć to tu, to tam, atak jakichś lokalnych poczwar w większej sile, którą wszak zza umocnień da się zmasakrować. Proste? Raczej tak. Nowatorskie? Mocno. Fajne? Dla mnie fajne. System naturalnie turowy, bo nic tak nie wzbogaca mnogości opcji, tworzenia kombosów czy to z własnych czarów i ciosów jednego bohatera, czy to ze współpracy w ramach drużyny. Czy drużyny i, czemu nie, krajobrazu - mamy wiek XXI, silniki do kompów potężne, więc niby czemu nie nawalać we wroga, bijąc piorunami po okolicznym lesie, by drzewa mu na łby padały? Naturalnie w oparciu o lepszą sztuczną inteligencję można mocno wzbogacić dialogi i rozbudować pętle logiczne między wyborami i ich następstwami.
Jest mnóóóóóóóstwo rzeczy, które można ulepszyć w takim drużynowym erpegu, nie tracąc wcale ducha starego Baldura. On był po prostu dawno temu robiony, więc siłą rzeczy ubożuchny, bo technika jeszcze na niewiele pozwalała. Gdy technika idzie do przodu - wypada z tego korzystać.

16.04.2019 15:58
odpowiedz
1 odpowiedź
bloker18
22
Chorąży

Przecież taki Baldur's Gate 3 wcale nie musiałby kontynuować w żaden sposób historii dziecka Bhaal'a. Forgotten Realms jako setting dają nieograniczone możliwości jeśli chodzi o fabułę gry rpg, a nie powiem, chętnie bym w dobrego rpga w tym świecie zagrał. Zwłaszcza, że aktualnie ogrywam sagę o dziecku Bhaal'a.

18.04.2019 20:37
topyrz
👍
1
odpowiedz
topyrz
72
pogodnik duchnik

Swoją drogą, ale piękne - i to standardowe - wydania miały oryginalne Baldur's Gate'y. Teraz coś takiego pchaliby jako kolekcjonerkę. Zaiste złote czasy, nie tylko dla RPG, ale też dla cen, wydań, lokalizacji.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze