Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Świątynia Pierwotnego Zła PC

Greyhawk: The Temple of Elemental Evil

Produkcja gatunku cRPG bazująca na klasycznym module do gry fabularnej Advanced Dungeons & Dragons z 1985 roku zatytułowanym „The Temple of Elemental Evil”. Akcja ukazana jest z perspektywy izometrycznej, a zabawa koncentruje się głównie na walce, która rozgrywana jest za pomocą turowego systemu walki o wielkiej głębi taktycznej.

RPG, widok izometryczny, Dungeons & Dragons, klasyczne RPG.

Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15558Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15557Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15556Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15555Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15554Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15553Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15552Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15551Świątynia Pierwotnego Zła - screen - 2003-05-20 - 15550

Troika Games | producent

Atari / Infogrames | wydawca

CDP | wydawca PL

Strona oficjalna   Pomoc techniczna

wersja językowa:
pełna polska wersja

Data premiery gry Greyhawk: The Temple of Elemental Evil | PC

16września2003

19lutego2004

premiera PL

PC Windows
Okładka Greyhawk: The Temple of Elemental Evil (PC)
Greyhawk: The Temple of Elemental Evil

Greyhawk: The Temple of Elemental Evil to gra z gatunku cRPG bazująca na klasycznym module Advanced Dungeons & Dragons (pen-and-paper) z 1985 roku zatytułowanym „The Temple of Elemental Evil”. Akcja gry komputerowej rozgrywa się w tych samych warunkach i tym samym otoczeniu jak to miało miejsce w oryginalnym module, tj. w świecie Oerth, i rozpoczyna się w momencie, w którym drużyna bohaterów przybywa do wioski Hommlet. W zależności od tego czy nasza drużyna ma charter zły, dobry, neutralny, chaotyczny, itp. (dziewięć możliwości) zmienia się powód, dla którego przybywa akurat w to miejsce - może trafić do Hommlet bo jakiś potężny NPC zlecił jej wykonanie pewnej misji czy też przywiodła ją tu mapa znaleziona gdzieś w podziemiach. Dalej zaś czeka już walka z siłami zła, w tym i eksploracja ruin tytułowej świątyni.

Na samym początku przygody możemy stworzyć pięcioosobową drużynę, jednakże w czasie gry można przyłączyć kolejnych trzech NPC-tów. Przy czym gracz może bezpośrednio kontrolować tylko pięć bazowych postaci, a trzy pozostałe, pomimo tego, że stanową część drużyny i uzyskują doświadczenie, są niezależne. Maksymalnie nasza grupa śmiałków może się składać z ośmiu postaci. Gra komputerowa Greyhawk: The Temple of Elemental Evil, w odróżnieniu od papierowego protoplasty zaopatrzona została w zasady najnowszej edycji systemu D&D, tj. 3,5. Znaczy to że znajdziemy tu niemal wszystkie aktualne umiejętności, monstra, zaklęcia, przedmioty, itd.

  • Turowy system walki, ponad 200 czarów które można rzucić, ponad 50 specjalnych ciosów czy wyczynów związanych ze specjalnymi umiejętnościami klasy postaci i zdobytym doświadczeniem.
  • Około 20 zdolności, w tym: Appraise, Bluff, Concentration, Diplomacy, Disable Device, Escape Artist, Gather Information, Heal, Hide, Intimidate, Listen, Move Silently, Open Lock, Perform, Pick Pocket, Search, Sense Motive, Spellcraft, Spot, Wilderness Lore.
  • Nowoczesny engine graficzny, pre-renderowane tła, trójwymiarowe modele postaci, szereg nowoczesnych efektów graficznych, które mają uatrakcyjnić takie czynności jak np. rzucanie zaklęć.
  • Ponad sto różnych bestii, począwszy od goblinów, a skończywszy na potężnych gigantach i demonach.
  • Setki postaci pobocznych (NPC-tów), w tym szereg tych które mogą przyłączyć się do drużyny. Każda z własną historią, systemem wartości, itp.
  • Główny wątek fabularny obliczony na około 30-40 godzin rozrywki.
  • Ponad 50 questów nie powiązanych z główną fabułą gry.
  • Ponad 20 różnych zakończeń gry zależnych od decyzji i wyborów, których dokonał grający.
Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Nośnik: 3 CD

Ocena gry 8.335 / 10 na podstawie 2904 ocen czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 129,90 PLN

Gry podobne do Greyhawk: The Temple of Elemental Evil

Klasyfikacja PEGI Greyhawk: The Temple of Elemental Evil

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Greyhawk: The Temple of Elemental Evil

Rekomendowane: Pentium 4 1.7 GHz, 256 MB RAM, 64 MB akcelerator grafiki 3D, 1.1 GB HDD

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL553

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 7700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 7300HQ
Pamięć: DDR4 2400 MHz SDRAM, 2 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 32 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 z 2G/4G GDDR5 VRAM | NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti z 4G GDDR5 VRAM
Wyświetlacz: 15.6" 16:9 HD (1366x768)/Full HD (1920x1080)/IPS FHD (1920x1080) przeciwodblaskowa
Magazyn danych: SSD - 128GB (M.2 2280) | SSD - 256GB (M.2 2280) | HDD - 1TB 7200RPM SSH

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! Specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Świątynia Pierwotnego Zła - recenzja gry

Recenzja 26 lutego 2004, 15:50

Kreacja postaci do najprostszych nie należy, gdyż składać się może nawet z kilkunastu kroków. Jest wśród nich losowanie cech postaci, wybór jej umiejętności i atutów, bóstwa, które uznaje, szkół magii, które sobie upodobała, płci, rasy, wzrostu czy wreszcie klasy. Ta ostatnia ma zaś (nareszcie, nareszcie) funkcję bardziej rozwojową niż ograniczającą. Nie ma bowiem żadnych sztucznych ograniczeń narzuconych na wieloklasowość poza oczywistymi jak te, iż paladyn musi być postacią praworządną dobrą, a ateista mnichem zostać nie da rady. Ważne jest to, że każdy element konstrukcji postaci znajduje przełożenie na jej możliwości interakcji z otaczającym światem. Tu przypomina mi się smutny anty-przykład „Lionhearta”, w którym kultowy system SPECIAL zaistniał sobie a muzom.

Komentarze Czytelników (77)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
08.08.2009 17:49
odpowiedz
kapibar
8
Legionista

No coś ty system walki jest najmocniejszą stroną gry. Naprawdę świetna gra, ale bardzo trudna.

10.08.2009 17:24
odpowiedz
Thorne
4
Junior

Jakoś mnie nie wcagneła ale może dam jej 2-gą szansę.

26.09.2009 15:30
odpowiedz
Dzwienkoswit
37
Centurion

Bardzo fajna gierka... Mi się podobała głównie ze względu na styl turowej walki. Nie trzeba było się dwoić i troić żeby sterować bohaterami podczas walki.
Naprawdę polecam!

11.10.2009 13:24
👎
odpowiedz
yarocorpse
44
Chorąży

Kaszana i kolejne stracone pieniądze.6 browarów by za to było. Co za kretyn wymyślił turowy system walki i poziom trudności żeby taki system trzeba stosować? Po co to? Dla jaj,dla zabawy czy tak dla zasady? I jeszcze ta terminologia - "kara do pancerza", "rzuty na obronę". Co to za wynalazki?Żenada.

08.11.2009 08:34
😐
odpowiedz
JackieR3
13
Centurion

Wynalazki?To ile ten yarocorpse ma lat?Trzy,cztery?To jak wypije te 6 browców to pojedzie na intensywną terapię.Ja też się odbiłem od tej gry ale ciągle mnie kusi żeby jeszcze raz spróbowac.

15.11.2009 09:47
odpowiedz
Irek22
85
Grzeczny już byłem

JackieR3 -> ma tak samo. Odbiłem się od niej trzy razy, ale nie popuszczę i kiedyś ją skończę :) Na szczęście ma ją za darmo bo z CDA.

15.11.2009 21:01
👍
odpowiedz
faner
38
Senator

Dla wszystkich zainteresowanych. Będzie w biedronce już 3 grudnia, za dyszke!

08.02.2010 19:30
odpowiedz
sotraes
4
Chorąży

ta gra przypomina mi gry neverwinter nights,icewind dale.Świątynia P.Z. ma duzo lepszą grafike czego nie doceniałem w NN i, Icewind Dale

09.03.2010 13:23
odpowiedz
Bialy-3
15
Centurion

Ja nie miałem z tą grą takich problemów jak wy:) Bo to naprawdę dobra gra.. Przechodziłem ją dwa razy w tym pierwszy po angielsku bo nie posiadałem wtedy jeszcze Polskiej wersji. Ma naprawdę fajny klimat ale uprzedzam: dzieci, które nie rozumieją prostych zwrotów związanych z tego typu grami oraz nie wiedzą na czym polega system torowy (i nie potrafią go docenić) niech ja omijają szerokim łukiem..

07.05.2011 19:25
odpowiedz
Grenstew
9
Legionista

Wpadając na tę stronę, zobaczywszy okładkę gry... aż mi sie oczy zaświeciły z tęsknoty za czasami gdy czytałem o tej grze w KŚGRY... Czasy niestety dawno za nami, a szkoda...

26.08.2011 15:41
odpowiedz
bajf
67
Konsul

Dobra, ale wymagająca. No i trochę mały i mało interaktywny świat.

18.02.2012 10:09
1
odpowiedz
Irek22
85
Grzeczny już byłem

Jeżeli chodzi o rozgrywkę to to jest prawdziwy, rasowy RPG! Dzieci wychowane na Mass Effekcie i określające tą grę jako "RPG" pogubiłyby się w ToEE niewątpliwie i pewnie by się od niej odbiły z hukiem.
Oczywiście gra ma swoje minusy, a jako największe zaliczyłbym:
- stosunkowo mały świat, ale jak zaznaczyłem stosunkowo w porównaniu choćby do BG albo Arcanum, bo już taki przez niektórych określanych jako "RPG" Mass Effect tak naprawdę też ma mały świat i do tego średnio ciekawie przedstawiony (do KotORa pod tym względem, i nie tylko pod tym, ME się nie umywa).
- możliwość osiągnięcia zaledwie 10 levelu! Jak na RPG to bardzo mało.
- no i ze względu na powyższe dwa minusy gra jest dość krótka.
- fabuła dupy nie urywa.
Osobiście wolę BG, PT, ICD, DD i Arcanum a z innych klimatów Fallouta niemniej jednak gracze lubiący prawdziwe komputerowe RPG nie powinni przejść obok ToEE obojętnie.


Ode mnie 7,5/10

19.03.2012 10:59
odpowiedz
doctor_greenthumb
42
Pretorianin

- Limit 10 poziomów jest zupełnie uzasadniony jednak podniósłbym go do 12.
Odpowiednio zbudowana pięcioosobowa drużyna na maks. poziomie, nawet w pierwotnym składzie jest zdolna do pokonania wszystkich oponentów.
Chociaż Balor, najgorsze bydle w grze, jest moim zdaniem nie do pokonania, a można go zgładzić głównie dlatego, że AI w ToEE czasem kuleje.
- Gra może i jest krótka, ale ma kilka wersji zakończeń oraz przebiegu wydarzeń więc nie jest tragicznie.
- Niestety fabuła nie urywa dupy ani innych części ciała, jest raczej pretekstem do tego żeby ostatecznie dotrzeć do okrytej złą sławą świątyni, poznać rządzące w niej prawa i oczywiście oczyścić jej korytarze z wszelkiego żyjącego tam plugastwa.

Te problemy jednak schodzą na drugi plan kiedy tylko gracz odkryje, że ToEE jest najeżona błędami do tego stopnia, że czasem nie da się w to normalnie grać. Na szczęście fani w tej kwestii zrobili dużo dobrego.
Na tle znanych komputerowych rpg (starszych i nowszych) Świątynia to jednak wciąż perełka, żadna inna gra nie ma tak ciekawie pomyślanego (mimo kilku nieudogodnień) turowego systemu walki, wydawałoby się wręcz stworzonego dla tego gatunku.
Najgorsze jest jednak to, że nie zanosi się, żeby miała powstać jakakolwiek kontynuacja.

21.03.2012 16:13
odpowiedz
Irek22
85
Grzeczny już byłem

Kurcze, kiedyś od tej gry się odbiłem (przyczyną była cholernie mała czcionka i nie dawałem rady dłużej przez to przy niej wysiedzieć). Jakiś czas temu jednak ją przeszedłem i... mam ochotę zagrać w nią kolejny raz!
Nie jest to tak rozbudowany RPG jak BG, PT czy IWD (żeby pozostać tylko przy D&D), fabularnie też od nich odstaje, ale to, co mi się najbardziej w tej grze podoba, to system walki! Jest rewelacyjny! Przy nim nawet system walki z BG wygląda jak slasher... ;P No dobra, nie jak slasher, ale w porównaniu do ToEE taktycznie walka w BG wygląda po prostu biednie.

23.03.2012 12:48
😍
odpowiedz
EnterName
12
Legionista

Dzisiaj ukończyłem po raz pierwszy ŚPZ :D Pamiętam, jak w czasie jej premiery oglądałem wideorecenzję w takim programie na TVP 1, który emitowali o 10 w niedzielę (pamięta to jeszcze ktoś? ;) ). Wtedy jakoś nie miałem okazji żeby w nią zagrać, ale udało się to nadrobić niemal po 10 latach...

Niestety, pomimo tego, że jestem oddanym fanem gier na Infinity Engine i starych Fallout'ów, muszę szczerze przyznać, że ŚPZ nie przypadała mi do gustu :(

Otoczka:
Ogólnie ma swoje plusy: grafika jest bardzo ładna i klimatyczna, na mapie dużo jest statycznych animacji, animacje postaci są dobrze zrobione (szczególnie podobały mi się te na atak krytyczny). Natomiast muzyka jest bardzo monotonna i żaden kawałek nie zrobił na mnie wrażenia. Efekty czarów również nie wyglądają jakoś rewelacyjnie.

Świat:
Tutaj jest bardzo ubogo. Dwa miasta, kilka maluteńkich mapek i 1 duża świątynia? Po tym do czego przyzwyczaiły mnie inne klasyczne cRPG czułem się jak wciśnięty do ciasnego pokoiku.
Gra niby dzieje się w Greyhawk a nie w Forgotten Realms, ale w ogóle nie czułem tej różnicy. Wszystko już gdzieś widziałem, kiedyś spotkałem. Myślę, że tutaj twórcy zaprzepaścili szansę na ciekawe przedstawienie nie wyeksploatowanego uniwersum Greyhawka.
Bardzo rzuca się w oczy, że napotkane NPC to tylko statyści, kukły ustawione "żeby były". Rozumiem, że to taki powrót do korzeni D&D, ale niezwykle trudno było mi się wczuć w klimat. Po co ratować ten świat? ;)

Fabuła:
Chyba najsłabszy element dzieła. Tak naprawdę to tylko zlepek nie zawsze dookreślonych misji. Czułem się tak, jakby prowadził mnie Mistrz Gry z modyfikatorem -5 do fantazji ;) Myślę, że twórcy nie dopracowali wszystkich ścieżek. Jeśli gramy złymi, to po wejściu do Świątyni wszystko się jeszcze jakoś trzyma kupy - przyszliśmy, żeby zasilić szeregi zła, więc wykonujemy zadania dla określonego żywiołu, potem zadanie główne i hurra(?) zło tryumfuje.
Ja natomiast grałem drużyną dobrą. Dla takich drużyn nie pozostaje nic innego jak... wytłuczenie całej świątyni. Niby ma to sens, przychodzimy w końcu żeby zniszczyć pierwotne zło, ale brakuje tutaj jakiejś spójnej linii narracyjnej, czegoś co by ukierunkowywało gracza na ten ostateczny cel. Wszystko się bardzo nieładnie rozłazi. W sumie to wiemy, ze żeby ukończyć grę, trzeba będzie zejść na sam dół i pokonać zło, ale... wszystko jest takie nijakie. Nie czułem motywacji do zniszczenia zła, nie ciekawiło mnie, co znajdę na kolejnym poziomie....

Osobną kwestią są misje poboczne. Jest ich sporo, ale ich poziom jest bardzo niski. Na początku większość misji pobocznych ogranicza się do rozmowy z tymi nieciekawymi manekinami robiącymi za mieszkańców świata. Często są one zwyczajnie nieprzemyślane i maksymalnie sztampowe. Szczytem kuriozum jest misja w której trzeba przekonać młynarza, żeby pozwolił swojemu parobkowi zmienić religię. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że ci panowie stoją... kilka metrów od siebie. Więc klikamy raz na jednego, raz na drugiego, a żaden z nich nie wie czy rozmawialiśmy już z drugim. Misję można zatem wykonać nie wychodząc z domu.

Rozgrywka:
Generalnie esencją rozgrywki jest walka. Moim zdaniem jest ona ciekawie rozwiązana. Walki w turach są w porządku, ale sama walka po dłuższym czasie jest nużąca. Wiele postaci porusza się wolno, więc jeśli naraz walczymy z większą liczbą przeciwników jesteśmy skazani na bardzo długie walki.

Nie dziwię się, że gra stanowi mur nie do przejścia dla wielu graczy. Jest bardzo trudna. Stanowi nie lada wyzwanie szczególnie na początku i pod koniec (świątynie żywiołów). Jak dla mnie to olbrzymia zaleta - czasem trzeba było się mocno nagłowić, żeby pokonać rywali. Choć walki z demonami (strażnikami) były chyba ciutkę zbyt przesadzone.

Natomiast sama rozgrywka jest bardzo schematyczna, co wynika niestety ze słabej fabuły i konstrukcji świata.

Wg mnie okrągłe menu postaci jest niewygodne. Niby wszystko jest pod ręką, ale na dłuższą metę jest to bardzo męczące. Bardzo nie spodobały mi się natomiast opisy przedmiotów i dziennik. Są niezwykle ubogie i brakuje wielu potrzebnych informacji. Gra nie podaje tak podstawowych informacji jak: zasięgu czaru, długości trwania czy nawet forma (dotykowy dystansowy)! Zdarzają się przedmioty, które podnoszą statystyki, a nie mają informacji o tym. Również opisy umiejętności są słabe i nie zawsze wiadomo, czy wybrany atut będzie nam służył tak jak chcemy. Trudno, żeby w grę z 2003 grać z podręcznikiem do AD&D na kolanach, minimum przejrzystości powinno być zachowane.
Opisy zadań są nieciekawe i niewiele nam pomagają.

Umiejętności jest od groma, ale co z tego, skoro i tak się w większości się nie przydają. Zamków do otwarcia jest BARDZO mało. W całej grze pułapek spotkałem 3 i to nic specjalnie groźnego. Smutne to, bo korytarze Świątyni aż proszą się o wypełnienie pomysłowymi przeszkadzajkami....

Sprzętu jest bardzo mało. Szczególnie doskwiera skromna ilość wszelakiej maści magicznych wisiorków czy pierścieni.
Za to bestiariusz jest bardzo bogaty (jak na tak małą grę). Co rusz spotykamy nowych, ładnie i ciekawie zaprojektowanych przeciwników. Ogromne brawa za to!

Wielką wadą są liczne błędy i niedoróbki. Gra potrafi się wysypać do systemu, albo całkiem zawiesić. Zdarzyło mi się, że przywołane przeze mnie demony nie zniknęły po odpoczynku, więc mogłem je przywołać ponownie i zdublować :p Czasem postacie przechodzą przez zamknięte drzwi lub przez siebie nawzajem. Wskaźnik jest niewygodny w użyciu - często miałem problemy z wybraniem odpowiedniej postaci, bo gra myślała, że wybieram postać stojącą bardzo blisko.
Są też błędy logiczne - pomocnik piwowara co noc odwiedza Nulb. Jak to możliwe, skoro nam przejście tej samej, niebezpiecznej przecież drogi zajmuje 10 h????

Dziwi mnie też nie zbalansowanie rozgrywki. Fajnie, że ŚPZ można ukończyć na ileśnaście sposobów, ale wybierając konsekwentnie ścieżkę zła gra jest DUŻO łatwiejsza niż walcząc dobrymi (jeśli chcemy "najlepsze" zakończenie).

Podsumowując:
Niestety miałem wrażenie, że całość jest mocno niedopracowana. Wielka szkoda, bo gra miała ogromny potencjał. Jest kilka ciekawych pomysłów (system turowy, pieniądze w końcu podzielone na kilka rodzajów) ale też masa niedopracowanych elementów i mnóstwo, mnóstwo niewykorzystanych pomysłów.

Ode mnie tylko 5, czyli przeciętniak, do którego nie mam niestety ochoty wracać.

27.03.2012 18:44
odpowiedz
SpecShadow
53
wiZARD of OZ

Znacie moda Circle of Eight? Czy nowsza wersja (7.1.0) działa z grą dodaną do CD Action?

27.03.2012 19:01
odpowiedz
WrednySierściuch
96
No gods no masters!

Znamy, i nie działa. Wersja z CdA jest wersją PL, i takiego też moda potrzebujesz

Tu masz ostateczną wersję polską
http://hrothgar.pl/viewtopic.php?t=683&postdays=0&postorder=asc&start=0

Niestety jest ona wytworzona przez tego bufona Aurelinusa, który choć jest świetnym koderem uważa się za lepszego od twórców moda i powprowadzał swoje poprawki!
(generalnie przeczytaj 2 post, ja tam jednak wolę grac z oryginalnymi modami, niż z Aurelinusowymi podróbkami)

27.03.2012 23:15
odpowiedz
SpecShadow
53
wiZARD of OZ

Tyle że chyba musiałbym mieć grę np. z GoG więc raczej odpada. Mimo wszystko dzięki za informację.

06.01.2013 00:38
odpowiedz
Lukas_Art
19
Legionista

Szczerze podpisuję się pod recenzją, jakiej dokonał EnterName parę wpisów wcześniej.
Gra jest po prostu nudna i słaba. A największą bolączką jest właściwie zerowa interakcja z otoczeniem. Grafika, owszem, cieszy oko, ale już muzyka brzmi jakby żywcem była skopiowana z jakiegoś kursu wyciszającego umysł made in Budda. Fabuła - zerowa. Idź i zniszcz siły zła, ot co. Ilość przedmiotów, postaci, zachowanie postaci i ten usłużny ton naszych bohaterów – żenada. Zirytowało mnie jeszcze, że zamiast bohatera, którego wytypowałem do rozmowy z jakimś NPC odzywał sie inny. Nie można też było ani wyjść, ani wejść do budynków w pojedynkę. To mnie bardzo drażniło.
Ogólnie liczyłem na dużo i srodze się zawiodłem. 3/10 :(

18.04.2013 10:49
odpowiedz
misteriolalista
21
Generał

Dla mnie cudo gra 10/10 grałem w nia sporo i nadal moge 100razy przechodzic tylko szkoda ze nie ma dalszych czesci bo jest cudna ;)

24.07.2014 13:23
odpowiedz
AlkoPc
42
Pretorianin

Mam gdzieś w zakurzonym pudełku. Z tego co pamiętam to totalnie mi nie podeszła, ale szczerze to nie dałem jej nawet szansy mnie wkręcić. Czytam te wasze komentarze i chyba po prostu dam jej drugą szansę. :P

24.07.2014 15:02
odpowiedz
Irek22
85
Grzeczny już byłem

AlkoPc [66]

Mi też ta gra nie podchodziła przez długi czas, ale w końcu dałem jej szansę i nie było tak źle. Dałem jej nawet stosunkowo wysoką ocenę (7,5/10), może nawet ciut za wysoką, ale tylko i wyłącznie ze względu na walkę, która - jak dla mnie - jest po prostu rewelacyjna i i idealna, jeśli chodzi o drużynowe RPGi w rzucie izometrycznym (ech, gdyby Baldursy i Icewindy miały tak rozwiązaną walkę... I taką grafikę...).
To satysfakcjonująca, rozbudowana i taktyczna walka trzymała mnie przy tej grze i gdyby nie ona, dałbym Świątyni Pierwotnego Zła max 5/10, a pewnie nawet jej nie ukończył, bo to, co napisał EnterName w poście [60] jest, niestety, prawdą. No, może poza wywalaniem do pulpitu i zwisami, których osobiście nie miałem.

Tak że szansę możesz jej dać, ale pod warunkiem, że bardzo lubisz i cenisz rozbudowaną i turową walkę, która jest najjaśniejszym (obok grafiki) elementem tej gry. W przeciwnym razie ponownie się od Świątyni Pierwotnego Zła odbijesz.

11.09.2014 23:07
odpowiedz
misteriolalista
21
Generał
10

Jedna z klasyk moim zdaniem wszystko epickie ma swój styl i klimat szkoda że nie robili kontynuacji a ogólnie wszystkie ich gry były w miare dobre gdyby sie postarali robili by kontynuacje i reszta a tak to heh . Świątynie pierwotnego zła jedna z moich ulubionych crpg ładna grafika szczegółowo jak na tamte czasy bardziej taka świecąca ale to zaleta według mnie , poziom trudnosci też jest i wszystko co powinno mieć klasyczne crpg gra podobno troche do baldura czy icewind bo mozna wybrac strony itp rozbudowane postacie . Gra dla mnie perfekcyjna i dostała już odemnie ocene ale to kiedyś . Arcanum też było niezłe więc znają podstawy . Teraz napisałem troche dłużej żeby nie było :D Dodam system turowy i taktyka boska na samym początku zalezy co wybierzesz to i gdzie indziej startujesz . A teraz znów ją przechodzę :P

12.09.2014 00:14
odpowiedz
Cyniczny Rewolwerowiec
47
Senator
9.0

@Irek22
ToEE to de facto turowy taktyczny dungeon crawler. Ciężko oczekiwać od gry czegoś czym nie jest. Bugi natomiast to inna kwestia, ale fanowskie patche poprawiają praktycznie wszystko. W momencie jej wydania było bardzo źle, ale obecnie gra jest rewelacyjna i zdecydowanie godna polecenia, pod warunkiem że ktoś nie oczekuje Baldur's Gate bis.

07.05.2015 00:24
😊
odpowiedz
Irek22
85
Grzeczny już byłem

No proszę...

http://grimuar.pl/news/edytor-swiatyni-pierwotnego-zla-odkryty-po-12-latach-w-polskiej-latce

Całkiem przyjemna wiadomość. Skoro nie można mieć Baldurów na zmodyfikowanym przez Obsidian Entertainment Unity Engine, to miło by było zagrać w tę serię na silniku ŚPZ bo graficznie ta gra nawet dziś prezentuje się całkiem przyzwoicie. Ech, może ktoś kiedyś to zrobi (z obowiązkowo zmienioną słabawą walką z Baldurów na fenomenalną walkę w ŚPZ)...

26.07.2015 17:29
odpowiedz
Nowy0000
4
Junior

O edytorze wiem od 6 lat więc to żadna nowość.Był od razu w wersji od CDA w głównym folderze gry wystarczyło go uruchomić i już.hahahahaa też mi odkrycie po 12 latach hah

22.02.2016 00:43
odpowiedz
FanBoyFrytek
15
Konsul
10

Macie jakby ktoś szukał dużego moda do tej gry : http://www.moddb.com/mods/circle-of-eight-modpack/downloads

Grę polecam jest spoko i sporo lepsza od sword coast legend czy pillars tylko szkoda , że nie była ona dalej rozwijana .

19.03.2016 22:21
odpowiedz
2 odpowiedzi
BracoForOne
8
Konsul
4.5

podróbka bgate II

01.11.2016 13:49
👍
odpowiedz
Iselor (Łódź)
103
Generał

Jeden z najwybitniejszych tytułów komputerowego RPG. Rewelacyjne wykorzystanie mechaniki D&D 3,5, świetne, uczciwe turowe walki, dużo opcji dialogowych, początków historii i zakończeń zależnych od charakteru naszej ekipy i działań podjętych w grze, fajny klimat i śliczna grafika. Prawdziwe cRPG.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2016-11-01 13:50:56
07.12.2016 11:25
1
odpowiedz
SpecShadow
53
wiZARD of OZ
8.5

Jakiś rok temu udało mi się przejść grę z dodatkiem Circle of Eight, jak dla mnie bardzo przydatny choć nieobowiązkowy.
Niby dodatkowy loch na początku przygody (by wbić 2lvl drużynie) wydaje się przydatny ale podobny efekt można uzyskać przez losowe starcia podczas odpoczynku w niebezpiecznych miejscach.
Może nudne ale lepsze niż robienie zadań w wiosce...
Niestety po finale z Zuggy zabrakło mi pary i nie zwiedziłem nowego miasta - Velkborga :(

Obecnie odświeżyłem sobie grę po wydaniu Temple+
http://www.moddb.com/mods/temple1
Masa usprawnień technicznych (pathfinding, wydajność silnika, AI etc.) nowe klasy postaci i uzupełnień.
No i co ważne - nie muszę zaczynać od nowa.

Jedyna wada? Nowsze wersje nie działają na moim starym lapku (którego używam do staroci i mało wymagających gier), mimo spełnionych wymagań (Pixel Shader 3, karta obsługuje 4.0 więc wtf).

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze