Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Android iOS

Assassin's Creed III PC

Sandboksowa gra akcji wzbogacona elementami przygodowymi i skradankowymi. Jest to kontynuacja popularnej serii opowiadającej o wojnie Asasynów z Zakonem Templariuszy. Tym razem porzucamy bohaterów poprzednich odsłon, czyli Altaira oraz Ezio i poznajemy losy nowej postaci.

Akcji, TPP, science fiction, skradanki, sandbox, multiplayer, kooperacja, historyczne, XVIII wiek.

Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255767Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255766Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255765Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255764Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255763Assassin's Creed III - screen - 2013-02-07 - 255762Assassin's Creed III - screen - 2013-01-09 - 254093Assassin's Creed III - screen - 2013-01-09 - 254092Assassin's Creed III - screen - 2013-01-09 - 254091

Ubisoft | producent

Ubisoft | wydawca

Ubisoft GmbH | wydawca PL

Strona oficjalna   Pomoc techniczna

wersja językowa:
z polskimi napisami

Data premiery gry Assassin's Creed III | PC

22listopada2012

22listopada2012

premiera PL

PC Windows
Okładka Assassin's Creed III (PC)
Assassin's Creed III

Assassin’s Creed III to piąta odsłona kultowego cyklu firmy Ubisoft. Gra nosi numer trzy, ponieważ stanowi trzeci rozdział zakrojonej na szeroką skalę opowieści i jej głównym bohaterem jest trzeci z przodków Desmonda Milesa.

Tym razem wcielamy się w Metysa imieniem Connor, a akcja toczy się w Ameryce Północnej w latach 1753-1783. Chłopak jest owocem miłości Indianki i Brytyjczyka. Właściwa fabuła zaczyna się od konfliktu między Indianami a kolonistami, w wyniku którego wioska Connora zostanie zniszczona, a on sam poprzysięga poświęcić swoje życie zwalczaniu tyranii i poszukiwaniu sprawiedliwości. W scenariusz wplątane zostały takie wydarzenia jak m.in. oblężenie Bostonu przez małą armię George'a Washingtona, wielki pożar Nowego Jorku czy nocny rajd Paula Revere'a.

Akcja przeniesiona została w nowy okres historyczny, ale podstawowe mechanizmy zabawy nie uległy drastycznym zmianom. Ponownie otrzymujemy możliwość swobodnej eksploracji dużych miejskich terenów, a nacisk tradycyjnie położono na sekwencje zabójstw oraz wykorzystywanie akrobacji do poruszania się po lokacjach. Nie oznacza to jednak, że autorzy nie wprowadzili żadnych nowości. W porównaniu z poprzednimi odsłonami dużo więcej czasu spędzimy na ziemi, zachowując się niczym rasowy, ukrywający się w terenie drapieżca. Nowy asasyn jest dużo bardziej ofensywny niż jego poprzednicy, a w starciach poza klasycznym ukrytym ostrzem korzysta także m.in. z tomahawka. Współgrają z tym liczne ulepszenia systemu walki. Możemy teraz wyprowadzać m.in. dwie kontry naraz, a gra sama namierza kolejnych oponentów, dzięki czemu zniknęła konieczność manualnego oznaczania celu.

Autorzy znacznie rozszerzyli rolę obszarów pomiędzy miastami. Connor wśród dzikiej przyrody czuje się jak w domu - wspina na skały i drzewa, skacze między gałęziami i sprawnie porusza się w trudnym terenie. Dzięki tej zwierzęcej zwinności wyraźnie przewyższa zdolnościami wszystkich wrogów, z jakimi przyjdzie mu się mierzyć w okolicznościach przyrody. Szeregowy żołnierz brytyjskiej armii zawsze znajdzie się na straconej pozycji w lesie. Na otwartych terenach możemy też polować na zwierzynę, co zapewni nam skóry i futra na wymianę, będące częścią zmienionego systemu ekonomicznego gry. Ważnym dodatkiem do rozgrywki są widowiskowe bitwy morskie, podczas których bezpośrednio dowodzimy statkiem. W tych scenach zatapiamy lub przejmujemy inne jednostki.

W porównaniu z poprzednimi odsłonami, Assassin’s Creed III oferuje znacznie ulepszony silnik graficzny, który zapewnia szczegółowe modele postaci, ostrzejsze tekstury i całą masę atrakcyjnych efektów. Sporą atrakcją są zmieniające się pory roku (i np. śnieżne zaspy utrudniają poruszanie się w dziczy), a na ekranie może być jednocześnie wyświetlanych nawet 1000 postaci.

Gra zawiera też kilka nowych trybów multiplayer, opierających się na dobrze znanej mechanice (ukrywaniu się przed innymi graczami). W jednym z nich drużyny walczą o kontrolę nad wskazanymi punktami na mapie.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet     Liczba graczy: 1-8  

Nośnik: 1 DVD

Ocena gry 8.0 / 10 na podstawie 4058 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.5 / 10 na podstawie 3839 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 139,90 PLN

Klasyfikacja PEGI Assassin's Creed III

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy. Gra, która pozwala łączyć się z innymi osobami poprzez Internet.

Wymagania sprzętowe Assassin's Creed III

Rekomendowane: Core 2 Duo 2.66 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800 GT lub lepsza), 17 GB HDD, Windows Vista(SP2)/7(SP1)/8

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG GL553

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 7700HQ | Procesor Intel® Core™ i5 7300HQ
Pamięć: DDR4 2400 MHz SDRAM, 2 x SO-DIMM umożliwiające rozszerzenie do 32 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 z 2G/4G GDDR5 VRAM | NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti z 4G GDDR5 VRAM
Wyświetlacz: 15.6" 16:9 HD (1366x768)/Full HD (1920x1080)/IPS FHD (1920x1080) przeciwodblaskowa
Magazyn danych: SSD - 128GB (M.2 2280) | SSD - 256GB (M.2 2280) | HDD - 1TB 7200RPM SSH

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! Specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Walczyliśmy na morzu w Assassin's Creed III!

Przed premierą 18 sierpnia 2012, 11:21

Duży respekt dla deweloperów należy się za to, że bitwy morskie są ukazane z perspektywy głównego bohatera, a nie na przykład kamery umieszczonej za lub nad statkiem. Pozwala to tworzyć świetne wizualnie sekwencje i oddać różne dramatyczne chwile – wystrzały z armat i moment, kiedy pociski trafią w cel. Podobne wrażenia budzi zderzenie z innymi jednostkami, podczas którego słuchawki niemal wybuchają od trzasków. Zabawa na wodzie okazała się więc naprawdę przyjemnym doświadczeniem, do którego z chęcią wrócę.

Komentarze Czytelników (1657)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
22.05.2016 21:18
👍
odpowiedz
Texas84
103
Generał
9.0

Dla mnie jest to druga najlepsza część zaraz po Assassin's Creed II. Bardzo dobrym krokiem okazało się wprowadzenie zwierząt. Nie tylko w terenach leśnych (pogranicze, osada) ale i w miastach (psy, koty, świnie, krowy itp.). Taki mały plus a duży w oddaniu świata.
Tak do 4 sekwencji nie ogarniałem natłoku tego wszystkiego co się pojawiało ale gra powoli wprowadza nas w ten świat i po jakimś czasie wszystko jest już wiadome np. znajdźki, lokacje, tunele itp.
Świetny i jedyny klimat takich filmów jak ,,Patriota'' czy ,,Ostatni Mohikanin''
Szczerze polecam.

post wyedytowany przez Texas84 2016-05-22 21:18:57
02.06.2016 20:51
👎
odpowiedz
Roo23th
28
Pretorianin
0.5

kolejne wielkie gówno od zjebanego ubi kurestwa
wydali oni ac 2 ac brotherhood i żadna gra oprócz tych nie jest dobra co rok gorsze szmatławce..

06.06.2016 17:43
odpowiedz
1 odpowiedź
zwiros18
9
Legionista

daje tej grze 8.1 dał bym 9 ale do cholery ja mam radeon hd 6970 2gb 8gb ram a gra ma spadki do 20 fps najnowsze sterowniki tez mam to 4 mi lepiej chodzi moze ktos ma sposób by te spadki wyeliminowac a podkreślam gralem na niskich detalach

03.07.2016 00:06
😐
odpowiedz
Kamikazer
8
Legionista

Nie wiem, chyba jestem jednym z nielicznych, którzy bawili się kiepsko przy tej grze, sporo tu niedoróbek i męczących kwestii: nijaki bohater, beznadziejna końcówka, kompletnie bezcelowe zadania poboczne (grę da się ukończyć na bazowym ekwipunku bez problemu), diabelnie IRYTUJĄCY wątek współczesny i parę innych kwestii, pomijam grafikę i udźwiękowienie bo dla mnie jest to mało istotne, to co trzyma poziom to trzon AC czyli stara, dobra walka i misje zabójcy, ale ogólnie przeciętna, bardzo.

07.08.2016 10:26
odpowiedz
zwiros18
9
Legionista
9.0

A I OCENA GRY

12.08.2016 19:59
👎
odpowiedz
sciaho
6
Junior

Niestety ogólnie seria jako całość mnie nie urzekła. Jedynka była tak dramatycznie monotonna, że nie dałem rady jej ukończyć i olałem całość. Dwójce dałem szansę dopiero w tym roku (po tylu latach), po przeczytaniu fabuły jedynki i na szczęście okazała się mistrzostwem - scenariusz, klimat, muzyka - wszystko pięknie. Brotherhood i Revelations podobny poziom. Tak się napalałem na 3 jako na kontynuację działań Desmonda i niestety wyszła tragedia. Rozumiem, że nie gra się tym całym Haycośtam, ale ta postać jest dla mnie tak odpychająca, że nie dałem rady przejść trzeciej sekwencji i dojść do głównego tego Connora czy jak mu tam. Nie będę wspominał o beznadziejnych kontrolerach na PC i nudnej do bólu scenerii XVIII - wiecznej Ameryki Północnej. Co mnie jednak zabiło i przelało czarę goryczy, to metodyka walki z wilkami. Nienawidzę tego padowego siekania na refleks - totalnie w oderwaniu od normalnego sterowania. Ogólnie niestety na tym kończy się moja przygoda z serią AC - Altair jako postać być świetny, Ezio mistrzostwo, ale teraz doświadczyłem tak dramatycznego spadku grywalności, że nie ma opcji, żebym do tego usiadł ponownie. Może znów za kilka lat spróbuję, ale coś wątpię, bo jak czytam o tych nudnych indianach i jakichś piratach, to mam nudności. Tyle

post wyedytowany przez sciaho 2016-08-12 20:01:14
15.08.2016 22:24
👍
odpowiedz
Mentorinoss
4
Legionista

Polecam i to bardzo przy innych grach się świetnie bawiłem itp. Ale ta mnie wciągnęła tak że 2 raz ją przeszedłem.Bardzo polecam !

06.09.2016 12:25
odpowiedz
Macieyon
13
Legionista

Tragedia.

Gra wygląda świetnie, Nowa Anglia prezentuje się naprawdę świetnie. Zarówno tereny miejskie, jak i suburbia i pogranicze, które jest piękne i jest w nim co robić (choćby popodziwiać widoki z korony drzewa). Ścieżka dźwiękowa trzyma poziom grafiki. Dopracowany dubbing. No i jeśli ktoś interesuje się historią, to po raz kolejny przeżyje coś ciekawego w realiach, które zna. Szczególnie, że gra ma naprawdę fajną fabułę, o naprawdę efektownym początku.

Tylko, że wszystko psują misje, które są tragiczne. Moim zdaniem najgorsze z całej serii. Podczas każdej misji dostajemy szereg (czasami nawet 5 bądź 6) celów pobocznych, które MUSIMY spełnić, by mieć tzw. pełną synchroniację. Nieraz są to naprawdę absurdalne warunki. Jak np. gonisz przeciwnika zatłoczoną jak cholera ulicą i warunkiem jest, byś nie potrącił żadnego przechodnia, potem wchodzisz do ciasnego, płonącego statku i celem jest niepoparzenie się. A potem dostajemy na twarz kilka jeszcze bardziej absurdalnych celów. W efekcie czego jedną misję przechodzić musimy w kilka godzin. Gry nie ułatwiają glitche, które potrafią napsuć nerwów, kiedy wykonujemy właśnie takie misje i nagle nasz Rattonhaketon przenika przez ląd, podczas gdy pływamy i już nie wyjdziemy spod tego lądu, a takich błędów jest naprawdę dużo w grze.

Strasznie szkoda mi zmarnowanego potencjału gry. Co prawda kupiłem ją za 25 PLN i to edycję pudełkową, ale i tak mnie po prostu smuci, że gra została tak zepsuta mimo wszystkich jej zalet, których ta gra ma również sporo.

19.11.2016 23:34
1
odpowiedz
Arkajf
21
Chorąży
8.0

No niestety. To nie jest wciągająca gra na miarę przygód Ezia.
Na +:
1. grafika znacząco lepsza zarówno w zakresie modeli postaci jak i środowiska, świetne miasta
2. efekty pogodowe, typu deszcz, burza, śnieżyca, mgła po prostu miodzio,
3. efekty dźwiękowe także na wysokim poziomie,
4. niesamowity tryb walki okrętami (szczególnie w czasie sztormu), upgrady okrętu, misje Kapitana Kidda,
5. zadania poboczne typu brawlers guild, hunters guild, kolekcjonowanie, łażenie po podziemiach itp.
6. ogólnie podobało mi się polowanie - zrobiłem wszystkie wyzwania,
7. Haytham Kenway - świetnie oddana jego brytyjskość, profesjonalizm i bezwględność.
8. Niektóre misje z głównego wątku,
9. Crafting

Na -:
1. Connor to retard większy niż Anakin Skywalker z Epizodów I-III, co wydaje się przecież niemożliwe - jego reakcje w stosunku do ludzi, ogólne zachowanie, motywacje przedstawiają Assassynów w o wiele gorszym świetle niż Templariuszy,
2. Connor tak naprawdę kieruje się zemstą i dopiero pod koniec gry można pomyśleć, że jest pozytywnym bohaterem,
3. z uwagi na pkty 1 i 2 grałem postacią, którą po prostu nie cierpiałem - gdy wyłączyłem myślenie jakoś dawało się wytrzymać,
4. Wątek główny był taki sobie a niektóre misje były zbyt często przerywane cutscenkami.
5. Praktycznie brak eksploracji w stylu Hagii Sophii, Grobowców itp. gdzie grałoby się niczym w Prince of Persia co było miłą sprawą w ACII, AC:B i AC:R.

Dla mnie gra po prostu średnia. Lubię AC i dlatego wyższa ocena (z uwagi na bitwy morskie też) ale to jednak wyraźne pogorszenie serii. Powód prosty - baaaardzo słaby bohater. Wolałbym całą grę przechodzić jako Haytham Kenway.

28.11.2016 15:07
👍
odpowiedz
akokatthe
13
Legionista
8.0

Gra bardzo dobra, choć do historii Ezia sporo jej brakuje.

02.12.2016 16:24
odpowiedz
Sieg
34
Chorąży
9.5

Dla mnie świetna część AC, ale minus to odkrywanie mapy, gdyż punkty synchronizacyjne nie działają tak jak w trylogii Ezio. Dopiero w Black Flag to „naprawili”.

10.12.2016 22:47
😡
odpowiedz
Predi2222
96
CROCHAX velox

Gra już na dzień dobry mnie wku...a ( brak możliwości pominięcia filmu , błędy graficzny), Wywaliłem z dysku, nie na moje nerwy toto.

post wyedytowany przez Predi2222 2016-12-10 22:49:29
12.12.2016 18:10
odpowiedz
bumbul102
1
Junior

Dla mnie bardzo ciekawa produkcja. Fabuła mnie wciągnęła, fajny świat i wątek historyczny. Pojawiły się nowe ciekawe elementy co dało kilka fajnie spędzonych chwil przy tej grze. Kolejne części po tej produkcji to marny kicz.

14.12.2016 17:52
👎
odpowiedz
Sh4d0w_1938
6
Junior
5.0

Ogólnie gra całkiem dobra, ale z tak skopaną optymalizacją jeszcze się nie spotkałem. Na karcie Sapphire R9 390 spadki do 20 fps w Bostonie...podczas gdy Wiedźmin 3 śmiga w 55-60fps na Ultra...ŻENADA.

14.12.2016 20:30
odpowiedz
TradexMaker
17
Konsul
7.5

Pograłem troszkę dzięki temu że dali ją za darmo lecz zdecydowanie bardziej podobały mi się poprzednie części.

Początek gry jest świetny, lokacje pokryte śniegiem są piękne lecz gdy zaczyna się gra Conorem gra traci swój urok. Gdy zobaczyłem łuk pomyślałem sobie "fajnie będzie z niego postrzelać' lecz automatyczne celowanie w tym nie pomaga. Fabuła jest okej lecz im dalej tym gorzej, przeszedłem może połowę gry i nie mam ochoty grać dalej choć początkiem rozgrywki byłem zachwycony.

post wyedytowany przez TradexMaker 2016-12-14 20:32:04
15.12.2016 14:20
odpowiedz
Oburzony
40
PC Gamer
1.0

Niestety ale jedyna grywalna część tej serii to Black Flag. Reszta jest wypraną z funu powtarzalną serią zadań które ciągną zwykle słabą bądź bardzo słabą fabułę. I nie inaczej jest w części 3.

16.12.2016 19:11
odpowiedz
Mati6231
10
Legionista
8.0

Dobre :)

17.12.2016 17:44
😐
odpowiedz
1 odpowiedź
greenka
1
Junior

Świetna gra do momentu w którym okazuje się, że głównym bohaterem jednak nie będzie Haytham. Nie rozumiem zabiegu w którym możemy wcielić się w najciekawszą postać w całej grze, tylko po to żeby później przerzucić się na irytującego Connora. Od tego momentu cały czas grałam z nadzieją, że będziemy wrócimy do poprzedniej roli.. Szkoda zmarnowania tak dobrej postaci jaką był Haytham :/

spoiler start

A już w ogóle moment w którym go zabijamy jest dla mnie nie do przyjęcia. Po tym nie chciało mi się kończyć całej historii

spoiler stop

23.02.2017 11:05
odpowiedz
damianyk
62
Pretorianin

Po przeczytaniu komentarzy, oraz po zupełnie nieudanej jak dla mnie Revelations postanowiłem nie kupować trójki za żadne pieniądze. Dobrze się złożyło, że Ubi udostępniło tą część za darmo, bo ominęła by mnie jedna z najlepszych części AC. Być może po części dlatego, że interesuje się historią początków Stanów Zjednoczonych, a tutaj mogliśmy uczestniczyć w najważniejszych momentach rodzącej się w bólach niepodległości. Miasta owszem, były dość brzydkie, a w porównaniu z Florencją nie miały szans, ale właśnie ta brzydota paradoksalnie najbardziej mi się podobała. Kolonialny styl, surowe drewniane domki bez żadnych ozdobników, bałagan na ulicach, bardzo dobrze stapiało się to z fabułą. Do tego piękne pogranicze, lasy, bieganie po drzewach, zwierzęta, jeziora, góry, coś wspaniałego. Ludzie narzekają na Connora, a dla mnie jest dużo lepszą postacią niż Ezio. Mało mówi, dużo robi. No i jest Indianinem. W zasadzie najbardziej lubiłem grać w ubraniu indiańskim i walczyć toporkiem. Fabuła bardzo dobra, przedstawia historię USA raczej neutralnie, nie wskazując dobrych i złych.
Oczywiście gra odziedziczyła wady serii AC, czyli słabą, prostą, nieemocjonującą walkę, bronie, które niczym się nie różnią, czy też nagłe klejenie się do otoczenia gdy akurat biegniemy uciekając przed pogonią. Do tego żmudny crafting, bugi nawet tyle czasu po premierze oraz, oczywiście, zupełnie naciągany wątek współczesny.
Ale ogólnie to bardzo dobra część AC i w ogóle dobra gra.

25.02.2017 21:29
odpowiedz
huber(T)urban
2
Legionista

Świetna gra fajnie pokazany konflikt między Indianami Brytyjczykami a kolonistami. Nie zmienia to faktu że wolę 2 i Brotherhood.

15.03.2017 21:09
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
Roo23th
28
Pretorianin

2 najgorsze części to ac 3 i unity

23.03.2017 07:37
👎
odpowiedz
Oburzony
40
PC Gamer

1sza część jak i 2ga i jej follow-upy strasznie mnie nudziły monotonnością zadań, ale zdołałem je jednak ukończyć. Ostatnio zainstalowałem więc AC3 (Ubi rozdawał za darmo), i niestety ale gra jest na tyle denna, że nie wyszedłem nawet z przedłużonego prologu kiedy zdecydowałem się grę odinstalować. Poza grafiką nie oferuje nic, nie rozumiem jak będąc 5tą iteracją serii można było wydać taki gniot. Nic dziwnego, że Ubi rozdawało to za darmo, próba sprzedaży tego jako produktu zakończyłaby się lawiną refundów.

17.05.2017 18:45
odpowiedz
Aurelie
3
Legionista

Porządna grafika, ciekawe misje osady i nowa funkcja bitew morskich. I tyle jeśli chodzi o plusy tej części. Podczas gry cały czas czekałam na metamorfozę Connora w prawdziwego Assassina i... nie doczekałam się. Ta gra nie powinna nosić tego tytułu. Jeśli byłby to niezależny tytuł - ocena byłaby wyższa, ale tutaj nie ma nawet okruszka z klimatu, do którego byliśmy przyzwyczajeni w poprzednich częściach.
Connor jest bezbarwną postacią, która nie powinna nawet powąchać kostiumu Assassina. Jego godna pożałowania postawa i motywacje są bardzo dalekie od ideałów Bractwa.

08.07.2017 13:00
odpowiedz
mastarops
59
Konsul
8.0

Bardzo solidna pozycja. Podobał mi się świat i rozgrywka. Jest na pewno co robić. Misję są fajne, zarówno te poboczne jak i główne. Fabuła jest ok, ale sporo momentów WTF. Bardzo mi się podobały bitwy morskie. Główną wadą gry jest eksploracja, trochę nie ma to sensu, bo przez te kilkadziesiąt godzin gry nie znalazłem żadnego ciekawego przedmiotu, broni, NPC czy questa. Wiem, że to nie RPG, ale w mojej opinii gra aż prosi się o tego typu zawartość, ładny duży świat bez tego wydaje się trochę pusty. Osada jest ok, jednak handel pochłania zbyt dużo czasu, a crafing, nie pasuje mi to do Assasyna. Ogólnie polecam.

29.07.2017 09:51
odpowiedz
AlderKan
12
Chorąży
7.5

Moje parę słów na temat Assassin's Creed III, może się wam spodoba ;) https://www.youtube.com/watch?v=AeoWIdaRBG8

30.07.2017 16:36
odpowiedz
Michał B.
4
Legionista
8.5

Po ponad dwuletniej przerwie od asasynów (ograłem jednym ciągiem całą trylogię Ezio i w ogóle mnie potem nie ciągnęło do tej serii) gra się bardzo miło. Nadal to nie taka gra o skrytobójcach, o jakiej marzę - Connor podobnie jak Ezio nie ma problemu z wymordowaniem wszystkich żołnierzy w pełni obsadzonego fortu, ot, najwyżej dostanie zadyszki, ale bardzo kompetentny akcyjniak i na deser fabuła wpleciony między wydarzenia historyczne.

31.08.2017 11:12
1
odpowiedz
Luciferum
3
Legionista

Gra zaczyna się strasznie do dupy, granie Haythamem jest nudne jak cholera, całą grę przechodziłem tak na siłę jak chyba w życiu nie przechodziłem żadnej gry. Walka jeszcze łatwiejsza niz w poprzednich częściach, wystarczy spamować nawet nie trzeba kontrować xd Cała fabuła ssie, Connor nie rozumie ani trochę kodeksu asasynów, na co idealnym dowodem jest fakt że bijemy się bardziej o wolność USA z anglikami niż z templariuszami jako asasyni. Przez całą grę nie trzeba dosłownie nic kupować, wystarczy biec przez siebie i robić questy, nie trzeba robić dosłownie nic innego poza główną fabułą, gdzie w II czy BH czy R, trzeba było sie co jakiś czas zatrzymać aby ulepszyć swój ekwipunek itd itp. Niepotrzebne wprowadzanie bitew na statkach, ale przynajmniej dobrze je zrobili więc nie ma jak tutaj uznać tego jako minus. Pierwszy raz w serii możemy tak naprawdę zwiedzać jakieś lasy i pola, gdzie wcześniej były tylko miasta, niby znowu jakiś plus, ale w sumie, po co to xd? W poprzednich częściach mieliśmy jakieś krótkie sekwencje poza miastami i to w sumie wystarczyło. A, wątek Desmonda, wspólczesności w trójce jest zrobiony chyba najlepiej. Ogółem gra napewno dobra, ale nie jest jakaś wybitna, czy zasługująca na wychwalanie.

01.11.2017 11:02
odpowiedz
dinocos
1
Junior

Pracuję przy naprawie sprzętu komputerowego, po wejściu gry Assassin's Creed: Origins mieliśmy już 6 wymian procesora - masakra.!!!

07.11.2017 11:57
odpowiedz
jinling
1
Junior

Fatalna produkcja. Po 30 minutach grania odechciala mi sie. Filmy, filmy, i filmy - ktorych nie mozna przerwac. Jak bym chcial ogladac film to kupil bym film, a nie ta gre.

25.12.2017 16:37
odpowiedz
1 odpowiedź
Agrelm
49
Pretorianin
4.0

Właśnie ukończyłem swoje pierwsze podejście do tej gry i muszę rzec, że już na pewno do niej nie wrócę. Ponieważ oceniam ją dobre kilka lat po premierze nie patrzę na grafikę ani na rozbudowaną mechanikę świata - nie to mnie zresztą interesuje i wkurza. Ta gra ma tak dużo słabo wykonanych elementów, że ciężko mi znaleźć plusy ale może spróbuję od nich zacząć:
+ gra wciąga
+ bardzo dobrze wykonana implementacja nowej mechaniki tj. pływania statkiem
+ trochę spowalniające tempo ale fajne przedstawienie poruszania się w głębokim śniegu, który ma wpływ na rozgrywkę
+ interesujący konflikt ojca z synem
+ odejście od włoskich realiów
- ale w mojej opinii, zmiana na gorsze realia
- amerykańska wojna o niepodległość jest dość nudnym tematem (subiektywna opinia)
- tak samo częściowo skolonizowane rejony ameryki; nie mogą się równać z pięknem miast włoskich, piramidami egipskimi, rzymem, afryką czy chinami. Naprawdę, rejony USA to jeden z najnudniejszych terenów jaki można było wybrać na miejsce akcji Assassina biorąc pod uwagę to, że ta gra skupia się głównie na łażeniu po miejskich dachach (subiektywna opinia)
- miliony bugów. Już po pierwszych dwóch godzinach gry moja postać dwa razy sfreezowała, miałem jednego crasha, wrogi żołnierz wystrzelił w powietrze, tak samo jak kufel jednego z bohaterów w animacji. Koń czasami się zatrzymywał na płocie i freezował, a animacje i dźwięk potrafiły się rozchodzić. Tak nie powinna wyglądać gra AAA po latach od wydania.
- jazda koniem. Nie dość, że potrafi być bardzo zabugowana to przyśpieszenie, które rzeczywiście robi różnice, trwa 5 sekund. Przez 5 sekund można galopować bo inaczej koń się męczy. Po co w ogóle w takim razie wprowadzać konia?
- zupełnie nieintuicyjny i niewygodny interfejs i ekwipunek. Żeby zmienić z łuku na przywołanie konia muszę przytrzymać R, za pomocą strzałek wybrać konia, a następnie nacisnąć Q żeby go przywołać. Najlepsze jest to, że jak z niego zejdziemy to znowu będziemy musieli powtarzać całą operację od nowa bo slot zmienia się automatycznie znowu na łuk. Do tego można dodać to, że aby coś sprzedać to trzeba każdy towar ręcznie umieścić w slocie co trwa niesamowicie długo i spowalnia akcję. Tę grę robiono pod korzystanie z pada i zupełnie nie przejmowano się problemami ze sterowaniem za pomocą klawiatury i myszki. Gdyby grę zrobiono pod myszkę to cały handel, wybieranie przedmiotu z ekwipunku, zaznaczanie na mapie, trwałoby cztery razy krócej nie spowialniało tak bardzo akcji, która i tak jest niesamowicie powolna.
- miasta są nudne, brakuje w nich ciekawych i godnych zapamiętania elementów czy zabytków, a sama ich konstrukcja nie pozwala wykorzystać potencjału jaki tkwi w bieganiu po dachach
- akcja jest zbyt powolna. Ilekroć przyśpiesza, znajdujemy przeciwnika, którego mamy zabić lub dowiadujemy się czegoś nowego, to nagle nas przełącza na powolny i nudny wątek Desmonda albo karze nam śledzić jakiegoś żołnierza albo robić inną nudną i powolną rzecz. Warto przy tym wspomnieć, że aby rzeczywiście móc robić wszystko co chcemy to musimy grać dobre 10 godzin żeby odblokować wszystkie możliwości/aktywności.
- główny bohater to największy dupek ze wszystkich assassynów do tej pory. Nie mam nic przeciwko temu, że postać wstępuje do Assassynów ze względu na zemstę, czy główny bohater jest gościem spod ciemnej gwiazdy ale Connor to po prostu zwykła szmata. Zabija każdego kogo uzna za wroga, jest głupi, impulsywny i nieogarnięty, traktuje swojego mistrza zupełnie bez szacunku i jedyne co go interesuje to zabicie jego głównych celów, bez zadawania jakichkolwiek pytań. Najbardziej ujął mnie moment kiedy wybrałem się na wyprawę w poszukiwaniu fragmentu mapy skarbu. Mapę znalazł jakiś człowiek przede mną. Taki typ co to zarabia na życie zbierając rzeczy z rozbitych statków. Connor wtedy krzyknął, że to jest jego, że on po to przyszedł i ten człowiek ma mu oddać mapę. Gdy biedny gość zaczął uciekać krzycząc, że on to znalazł pierwszy skarb to Connor zwyczajnie go zabił. Tego bohatera nie da się lubić i nie jestem w stanie życzyć mu nic innego niż żeby jego vendetta się nie udała - a niestety musimy nim kierować i mu pomagać w jego poczynaniach.
- zupełnie zmarnowany potencjał na rozwinięcie pochodzenia głównego bohatera; zamiast dodać jakieś indiańskie rytuały, trochę ich mitologii, pobyć trochę z nimi to dostajemy krótki fragment, w którym sterujemy młodym Connorem. Fragment trwa może pół godziny.
- animacji powtarzalnych czynności nie da się pominąć czyli jeśli po raz setny uwalniamy tak samo wyglądającego NPC z więzienia to będziemy musieli obejrzeć całą animację.
- fabuła średnio trzyma się kupy. Poborcy podatkowi przedstawieni są jako największe zło sprowadzone przez złych władców angielskich na biednych kolonistów. Mało tego, gdy poborcy chcą odebrać należne podatki to mamy ich zabijać tak samo jak każdego kto ich broni. Podatki w tej grze uznane są za kradzież, poborcy podatkowi za złodziei i zupełnie pomija się temat, że to z tych podatków powstają same kolonie! Mury miast, drogi, utrzymywani są żołnierze. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wysokie podatki były jedną z przyczyn, dla której wybuchła wojna ale chodziło o podatki na towary handlowe.

Myślę, że jednym z głównych problemów tej gry jest umiejscowienie miejsca akcji w XVIII wieku w koloniach brytyjskich. Ten temat może i jest ciekawy ale bardzo trudny do przedstawienia w ciekawy sposób. Ta gra go w ciekawy sposób nie przedstawia.
Ciekawe elementy jak np. kultura Indian zostały zupełnie pominięte, a zamiast tego mamy wojnę o niepodległość, w której, ponieważ ciężko jest znaleźć winnego problemu, to przedstawia się totalnie na siłę poborców podatkowych jako złych złodziei, którzy są winni rozruchom społecznym. (A tak dokładniej to Templariuszy, którzy wysyłają tych poborców). Mamy więc brak wyraźnego antagonisty, gra nam karze stanąć po stronie konfliktu, która to strona jest na siłę przedstawiana jako ta dobra i właściwa, a do tego sterujemy postacią dupka. Jedynym dobrym elementem fabularnym jest ojciec głównego bohatera i jego intencje ale bez dalszych spoilerów.
Już za same bugi nie jestem w stanie zrozumieć jak ta gra dostała 8,5 w recenzji.

post wyedytowany przez Agrelm 2017-12-25 16:48:32
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze