Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Hitman: Rozgrzeszenie PC

Hitman: Absolution

Kolejna odsłona serii stworzonej przez duńskie studio IO Interactive. Gracze wcielają się w płatnego zabójcę, a ich zadaniem jest cicha eksterminacja przeciwników. Tym razem Agent 47 zostaje zdradzony przez swoich dawnych pracodawców i wrzucony w samo centrum tajemniczego spisku. Gra zawiera szereg ułatwień względem swoich poprzedników, choć mimo to potrafi być bardzo wymagająca.

Akcji, skradanki, strzelanki, TPP, TPS.

Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248041Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248040Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248039Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248038Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248037Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248036Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248034Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-09-28 - 248033Hitman: Rozgrzeszenie - screen - 2012-08-15 - 244457

wersja językowa:
PL napisy, EN napisy i dialogi

Data premiery gry Hitman: Rozgrzeszenie | PC

20listopada2012

20listopada2012

premiera PL

PC Windows
Okładka Hitman: Absolution (PC)
Hitman: Absolution

Piąta część przygód słynnego zabójcy z charakterystycznym kodem kreskowym z tyłu głowy. W Hitman: Rozgrzeszenie Agent 47 zostaje zdradzony przez swoich dawnych pracodawców i wrzucony w samo centrum tajemniczego spisku. Najskuteczniejszy zabójca potężnej Agencji staje się teraz zaszczutą zwierzyną łowną i zmuszony jest wykorzystać swoje ponadprzeciętne umiejętności oraz doświadczenie, by przetrwać. Istotne role w nowej grze odgrywają znana z poprzednich części Diana Burnwood oraz dziewczynka o imieniu Victoria, którą Agencja z niewyjaśnionych przyczyn chce za wszelką cenę pojmać.

Tytuł, podobnie jak poprzednie części cyklu, łączy w sobie cechy gry akcji i skradanki. W dalszym ciągu bardzo dużo czasu spędzamy na pozostawaniu w ukryciu, czy to przenikając za plecami przeciwników czy zakradając się do niedostępnych obszarów w przebraniach. Gra skutecznie zachęca do starannej eksploracji okolicy oraz do eliminowania celów misji bez wszczynania alarmów, premiując jednocześnie bardziej efektowne morderstwa (np. w wyniku otrucia czy nieszczęśliwego wypadku). Agent 47 nie jest oczywiście całkowicie ograniczony do unikania walk z przeciwnikami. W sytuacji zagrożenia możemy między innymi skorzystać z zaawansowanego systemu osłon czy tzw. strzelania instynktownego, dzięki któremu jesteśmy w stanie oznaczyć cele do automatycznej likwidacji.

Hitman: Rozgrzeszenie cechuje się możliwością bardzo dokładnego dopasowania poziomu trudności do umiejętności i preferencji gracza. Na niższych poziomach trudności wrogowie słabo radzą sobie ze śledzeniem ruchów Agenta 47 i pojawiają się w niewielkich grupach. Na wyższych ustawieniach musimy z kolei radzić sobie z zastępami świetnie wyszkolonych oraz obdarzonych świetnym wzrokiem i słuchem przeciwników. Dla graczy szukających maksymalnego wyzwania przygotowano ponadto tryb o nazwie Purysta, którego najważniejszą cechą jest usunięcie interfejsu użytkownika (tzw. HUD).

Gra została oparta na silniku Glacier 2, pozwalającym między innymi na odtworzenie zaawansowanej mimiki twarzy bohaterów za pomocą technologii motion-capture. Hitman: Rozgrzeszenie może się pochwalić bardzo ciekawymi miejscówkami odwiedzanymi przez Hitmana, wśród których nie zabrakło opuszczonego blokowiska, klubu nocnego, luksusowej posiadłości, fabryki broni, farmy, budynku sądu, biblioteki czy motelu na uboczu drogi. W polskiej wersji gry Agent 47 przemawia głosem Pawła Małaszyńskiego, zaś w angielskiej wersji w jego rolę ponownie wcielił się znany fanom cyklu David Bateson. W obsadzie anglojęzycznej edycji gry nie zabrakło także kilku innych znanych nazwisk, między innymi Keith'a Carradine'a czy Marshy Thomason. Rozgrywkę urozmaicają liczne rozmowy napotykanych postaci niezależnych, z których niejednokrotnie możemy się dowiedzieć wielu interesujących rzeczy na temat rozgrywanych misji.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single player  

Nośnik: 2 DVD

Ocena gry 8.855 / 10 na podstawie 2935 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.1 / 10 na podstawie 2591 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 139,90 PLN

Gry podobne do Hitman: Rozgrzeszenie

Klasyfikacja PEGI Hitman: Rozgrzeszenie

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy. Gra, która pozwala łączyć się z innymi osobami poprzez Internet.

Wymagania sprzętowe Hitman: Absolution

Rekomendowane: Core 2 Duo 2.66 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 8600 lub lepsza), Windows Vista(SP2)/7(SP1)

Do tej gry rekomendujemy

ASUS FX503
ASUS TUF Gaming FX504
ASUS ROG Strix GL503
ASUS ROG Strix GL703
  • Karta graficzna: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 / 1060
  • Procesor: Intel® Core™ i5
  • Ram: 8 GB DDR4 2400MHz SDRAM
  • Matryca: 15.6" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080)
  • Dysk: SSHDD 128GB/256GB/512GB/T1TB
Sprawdź ceny w:
  • Karta graficzna: NVIDIA® GeForce® GTX 1050 / 1060
  • Procesor: Intel® Core™ i5 8300H
  • Ram: 8 GB DDR4 2400MHz SDRAM
  • Matryca: matowa 15.6" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080)
  • Dysk: SSHDD 128GB/256GB/512GB/T1TB
Sprawdź ceny w:
  • Karta graficzna: NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti
  • Procesor: Intel® Core™ i7-8750H
  • Ram: 8 GB DDR4 2400MHz SDRAM
  • Matryca: matowa klasy IPS 15.6" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080)
  • Dysk: SSD 128GB/256GB/512GB
Sprawdź ceny w:
  • Karta graficzna: NVIDIA® GeForce® GTX 1050Ti
  • Procesor: Intel® Core™ i7-8750H
  • Ram: 8 GB DDR4 2400MHz SDRAM
  • Matryca: matowa klasy IPS 15.6" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080)
  • Dysk: SSD 128GB/256GB/512GB
Sprawdź ceny w:
Recenzja gry Hitman: Rozgrzeszenie - Agent 47 nie powiedział ostatniego słowa

Recenzja 18 listopada 2012, 14:00

Jak na tym tle prezentuje się fabuła? Nieźle, choć duże wrażenie robi tylko początek gry. Już na starcie Hitman otrzymuje bowiem zlecenie zamordowania Diany, czyli wieloletniej współpracowniczki oraz (chyba można użyć takiego słowa) przyjaciółki, która z nieznanych powodów odcięła się całkowicie od Agencji i naraziła jej pracowników na niebezpieczeństwo. Dalsze wydarzenia nie są już tak zaskakujące i nie trzeba geniusza, by ustalić, dlaczego Agencja postępuje w taki, a nie inny sposób. Nie powiem, żeby scenariusz jakoś szczególnie mi przeszkadzał, ale z pewnością pozostawia trochę niedosytu. Odbiór fabuły w pewnym stopniu poprawiają ciekawe kreacje antagonistów Hitmana, ze szczególnym uwzględnieniem chciwego i bezlitosnego bogacza Blake’a Dextera. Na plus na pewno należy zapisać też liczne akcenty humorystyczne, jak scena z ćpunami próbującymi pozbyć się ogromnych ilości marihuany w obliczu nacierających sił policji czy spotkanie w windzie z dostawcą sushi, który jest tak bardzo rozkojarzony, że początkowo nie orientuje się, z kim ma do czynienia.

Komentarze Czytelników (681)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.12.2015 15:58
odpowiedz
tadan
15
Centurion
10

dobra

09.02.2016 13:58
odpowiedz
1 odpowiedź
AntyGimb
39
Generał
8.5

Ukończcie tę grę na PURYŚCIE jako CICHY ZABÓJCA (każdą misje) i wtedy krytykujcie :)!

13.02.2016 12:10
odpowiedz
LakiLou94
35
Lonely man
9.0

Do Blood Money dużo jej brakuje ale i tak uważam, że jest to dobra odsłona serii. Najbardziej mnie wkurzały checkpointy które skopano.

19.02.2016 16:29
odpowiedz
Aldek17
41
Pretorianin

Witam mam problem z ustawieniem rozdzielczości w tej grze
jest tylko 1280x720
moja specyfikacja to i5 3450 r9280 16gb ram win10
monitor samsung s24d300
Dodam że wcześniej miałem 550ti i było wszystko ok.

19.02.2016 20:30
odpowiedz
Aldek17
41
Pretorianin

a może to wina win10 wcześniej miałem win7.
Proszę o pomoc chciał bym pograć w ful hd.

23.02.2016 21:04
odpowiedz
Aldek17
41
Pretorianin
9.5

Wszystko ok wystarczyło odpiąć tv od karty graficznej.

04.03.2016 02:49
👎
odpowiedz
BracoForOne
8
Konsul

gagaga

05.04.2016 13:13
odpowiedz
PeaceGuard
23
Centurion
7.5

Przyszła pora na ocenę Hitmana.
Przyznam, że w drugiej części gry, gdy nie walczyłem już o odblokowanie Assassin Techniques, nagle wszystko stało się znacznie łatwiejsze.
Gra zasługuje na pochwałę za oprawę muzyczną, za częste i niezłe przerywniki filmowe, oprawa graficzna także jest niezła.
Z kolei kuleją inne rzeczy i jak to ja, na tym się skupię:
- ulepszenia technik są mało znaczące, postać niewiele się wzmacnia
- ciąg logiczny wynikający z faktu, że kończy się misję z szeregiem broni z mnóstwem amunicji, a zaczyna kolejną z pojedynczą, dwoma broniami z niedostatkiem amunicji jest żaden
- w niektórych levelach szwankuje przyznawanie punktów za część wykonywanych zadań, co skutkuje niemożnością zdobycia danego pułapu pkt do odblokowania nowej umiejętności i koniecznością restartu (u mnie dotyczyło to poziomu "Descent")
- drzwi same zamykają się za Tobą, co jest bezsensowne, a w przypadku drzwi otwieranych tylko z jednej strony (za pomocą karty) utrudnia zabawę
- fabuła jest liniowa i niestety część zadań także dość liniowa i nieelastyczna
- bardzo częsty brak informacji o strefach zastrzeżonych w grze (przed wejściem w nie) - nie wiadomo gdzie wchodząc można się narazić
- gdy raz zakończysz dany level, ale nie odpowiada Ci zdobyta liczba pkt (na przykład zabrakło ich do odblokowania jakiejś umiejętności), to już nie możesz cofnąć do poprzedniego checkpointa, musisz powtarzać cały level
I dwa niewybaczalne partactwa:
- po wczytaniu checkpointa zabici/ogłuszeni są ponowie na swoich stanowiskach (przy okazji, jeśli starałeś się przejść level z maksymalną liczbą pkt, a nie ukryłeś któregoś z ciał, to już nie będziesz miał takiej możliwości, ponieważ ciała zmartwychwstały, a ujemne pkt za ich obezwładnienie zostały.. i restart levelu konieczny)
- w ogóle żenujący system checkpointów - ma się wrażenie, że producenci stwierdzili "po co mamy robić długą grę, zróbmy 3x krótszą, ale zapewnijmy graczom na tyle rzadkie i spartaczone checkpointy, tak aby musiał on powtarzać jedną misję przeciętnie 3 razy i na to samo wyjdzie" - jak tak dalej pójdzie to kolejne gry tego typu będą znów 2x krótsze, ze znowu wydłużonymi levelami i odstępami między checkpointami, tak aby 2x częściej powtarzać levele
Ostatecznie mimo wszystko ocena jest pozytywna, choć dopiero w końcówce, bez starania się o maksimum punktowe, można było w pełni odczuć przyjemność z gry.

06.04.2016 22:39
👎
odpowiedz
2 odpowiedzi
dododo
80
Pretorianin
3.0

To moja pierwsza przygoda z grą z serii Hitman. Zaliczę to jako kompletne rozczarowanie. Ta gra denerwuje swoim dziwacznym podejściem do sytuowania się w terenie. Ciągle respawnujący się przeciwnicy, gdy chcemy po prostu zrobić rozpierduchę, zamiast bawić się w jakieś idiotyczne zaaranżowane zabójstwa. Niewidoczne bariery obszarów prywatnych/zagrożenia. Ciągle trzeba grać z poradnikiem, ponieważ gra jest fatalnie nieintuicyjna, fałszywa swoboda, wszystko oskryptowane. Ale przede wszystkim, nie czuję kompletnie klimatu tej gry. Wśród skradanek, nie umywa się np. do Thief. Kupiłem ją za 4 zł... i żałuję.

post wyedytowany przez dododo 2016-04-06 22:41:14
08.04.2016 22:03
odpowiedz
Psychosocial
67
SlipknoT
8.0

przyzwoita gra.

08.05.2016 22:07
👍
odpowiedz
New0shad0w
1
Legionista

Polecam. Fabuła średnia, grafika przypadła mi do gustu.

19.06.2016 16:36
👍
odpowiedz
Titakk
29
Pretorianin
8.5

W porządku gierka parę rzeczy wkurza, ale w sumie można polecić.

21.08.2016 02:06
odpowiedz
Mrgrevel
7
Legionista
10

Świetna gra.Polecam.

05.09.2016 04:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
vegeta181818
3
Pretorianin
10

Ten Hitman jest świetny myślałem że zrobią kontynuacje a zrobili jakieś gówno z roku 2016 normalnie dno.

05.09.2016 16:49
odpowiedz
2 odpowiedzi
vegeta181818
3
Pretorianin

To prawda wymagania ma zawyżone Hitman 2016 bo graficznie to lepiej wygląda Absolution akcja w stylu GTA ale fabuła jest bardzo dobra nawiązuje do zemsty na Diane która zdradziła Agencje ale to jest dziwne bo Agent 47 został zamordowany przez Dianę w Blood Money.

12.09.2016 15:26
odpowiedz
masterpolska1994
35
Pretorianin

Dobra część ale zbyt łatwa na normalnym czy trudnym jest dużo łatwiej niż na łatwym w wcześniejszych częściach.

20.09.2016 17:08
👍
odpowiedz
fisher181818
0
Centurion

zajabitsa gra arcydzieło 10/10

25.09.2016 17:05
odpowiedz
anonymous0
1
Junior

zawiodłem się!.
najgorsza skradanka jaką grałem.
nie wiem po co dali przebieranie się ,jak i tak na wykrywają-

31.10.2016 17:26
odpowiedz
STUGPL
1
Junior

Bardzo ciekawa pozycja, mi przypadła do gustu. Ładna grafika, świetne przerywniki filmowe (można poczuć się tak, jakby oglądało się niezłej klasy kryminał ^ ^ ), duża różnorodność w eliminowaniu przeciwników. Gierka z pomysłem. Polecam :)

18.12.2016 19:34
odpowiedz
tuuupac
7
Legionista

Skopali tą grę. Przebieranki, śmieszne walki, brak mapy, zamiast tego jakiś dziwny instynkt i parę innych rzeczy. Poprzednie części lepsze. Skopali tą grę.

31.12.2016 12:33
👍
odpowiedz
Karoluzn_pl
1
Junior

Jak dla mnie najlepsza gra z serii Hitman w raz z Hitman Blood Money Polecam serdecznie wszystkim.

post wyedytowany przez Karoluzn_pl 2016-12-31 12:34:39
22.01.2017 13:01
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Caddiar
3
Junior

Piszę ten komentarz jako oddany fan serii, mający do czynienia z nią od wyjścia pierwszej części gry. No i muszę przyznać, że gra mnie totalnie rozczarowała na wielu poziomach. Ktoś, kto zna starsze części, które tworzą definicję "Hitmana", wie jak bardzo odmienna jest Abso od pozostałych, jak mija się z pierwotnymi założeniami. Stopniowo wymienię co mi w niej nie pasowało, ale też co mi się podobało.
Zacznijmy może od podstawy gry, o której się całość opiera, a mianowicie- fabuła. Światowidzie kochany, spoglądasz na ziemię i nie grzmisz. Widać, że S-E odleciało z wymysłami oraz da się zauważyć japońskie podejście do tworzenia historii. Dziwność i infantylność widać na pierwszy rzut oka. "Magiczna" superdziewczynka, która odruchowo potrafi rozłożyć prawie każdego, jeśli tylko ma magiczny suvenir na szyi, z jakimś równie magicznym izotopem pierwiastka radioaktywnego. Podejrzewam, że główny wątek był pisany kredkami świecowymi przez 8-latka, na papierze śniadaniowym, po zjedzeniu kanapki na stołówce.
Dodatkowo zrobienie z 47 naiwnego debila, który daje się dwukrotnie podejść i złapać, jak młodszy brat strollowany przez starszego brata. Rzucać się z garotą na górę mięsa, której szyi nie da się nawet objąć? Dać się porazić (przez podeszwy izolujące od elektryczności) podłogą pod napięciem? Serio? Podłoga pod napięciem? Rozumiem, że twórcy chcieli, by powstał motyw ucieczki (po złapaniu), jak w genialnej, ostatniej misji z Contracts, ale jeśli dokona się tego w tak żałosny sposób, to nawet nie przynosi to frajdy, a ma się ochotę wyłączyć grę.
No i ten plot twist. Żabił Dajaneł, ale nie żabił Dajaneł, bo jak by żabił Dajaneł, a mu jej szkoda, to kto by magicznym dzieckiem się zajął, które to w ogóle nie powinno obchodzić agenta... Szkoda słów i nerwów. Dokładnie tak samo, jak w przypadku zakonnic morderczyń. Totalnie logiczne, że idąc na akcję ubierasz ciasny, latexowy strój i 12cm obcasy, żeby zwiększyć sprawność fizyczną w przypadku starcia. Zrozumiałe, iż sexy tematy przyciągają graczy, jednak po raz kolejny twórcy nie popisali się implementacją zagadnienia do gry. Ciągle odnosiłem wrażenie, że traktują gracza jak debila.
Czepiam się? Nie, nie. Te rzeczy wpływają mocno na klimat gry, który został przerzuty, wypluty i na szybko ulepiony, co by jako tako był. W poprzednich częściach miało się wrażenie, iż zdarzenia dziejące się na ekranie, mogą mieć na prawdę miejsce. Klimat był ciężki, mroczny, dojrzały i poważny. Brudny, jak praca głównego bohatera. Zawiłości fabularne były ciekawe i opierały się na poważnej tematyce, nie stricte science fiction (magiczny wisior). Także muzyka Kyda i akcja dziejąca się w różnych częściach świata robiły swoje. Motyw samotnika przemierzającego świat, by zakończyć życie zleconego celu. Absolution? Nieee, po co. Casualowy gracz to pieniądze. Casual, to głównie Amerykanin. Wrzućmy wszystko do jednego worka, dajmy amerykańską muzykę, filtr instagramowy i świecące się jak psu jajca efekty, bo to jest teraz modne. Brakuje tylko opcji robienia selfie z dzióbkiem i dodawaniem podpisu: "Baldie power".
Rozgrywka również mi nie podpasowała. Brak możliwości rozpoznania terenu przy pomocy mapy, to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej. Zamiast tego dostaliśmy rewolucyjny (sic!) system instynktu, który moim zdaniem się nie sprawdzał. Przez to, że musieliśmy mieć w zasięgu widzenia postaci, które nas interesowały oraz fakt, że szybko się kończył, moim zdaniem, doprowadził do kondensacji rozmiaru map. Gdyby były rozległe, wielopoziomowe, jak poprzednich częściach, system nie sprawdzałby się. Dodajmy do zupy liniowość większości misji, działających na zasadzie: idź z punktu A do B, przy okazji podduszając i przebierając się za npc. Ale hola- przecież to niesie za sobą konsekwencje. Każdą misję można bardzo szybko przejść. Jak by tu wydłużyć rozgrywkę... ZNAJDŹKI! SYSTEM CHECKPOINTÓW (po co zapisy)! I KAŻDY NPC ZNA KAŻDEGO więc przebieranie prawie nic Ci nie da! Zniszczmy to, co lubili gracze, bo za szybko przejdą wyhypeowaną produkcję.
Jeszcze ożywający ludzie po wczytaniu checkpointu. Idiotyzm sięgający centrum Drogi Mlecznej.
W sumie jedyne co mi się podobało, to grafika i ładny wygląd lokacji (filtr był do dupy), które jednak były liniowo skonstruowane i źle zaprojektowane. Tyle. Granie nie sprawiało mi frajdy, może za wyjątkiem ok 3 misji.
S-E postarało się, żeby Hitman mógł trafić do większej grupy odbiorców, co się udało. Jednak koszta jakie poniosła odsłona, były miażdżące dla prawdziwego fana serii, a nawet dla graczy starszej daty. Maksymalne spłycenie fundamentów, czyli: fabuły i klimatu, kretyńskie pomysły, sztuczne wydłużanie rozgrywki i traktowanie gracza jak debila przechyliły szalę produkcji, w moich oczach, na dno i muł. Przez większość czasu tylko się denerwowałem patrząc, co stało się z Hitmanem. Denerwowałem się na mechanikę i prawie wszystko inne. Ukończyłem tylko po to, by odhaczyć kolejną część jako ukończoną. Nie dla historii, która od początku była skazana na porażkę. Poprzednie części przechodziłem po 2,3,4 razy, ale do Abshition nigdy nie wrócę. Amen.

08.05.2017 09:02
odpowiedz
Barklo
49
Pretorianin
8.0

Generalnie gra dobra , 20 różnorodnych misji , które można wykonać na wiele sposobów , oprawa audio-wizualna stoi na wysokim poziomie jak na grę z 2012r . Ogólnie polecam ! i zapraszam na gamaplaya https://www.youtube.com/watch?v=pP-qd466Xxo&t=25s

26.11.2017 22:49
odpowiedz
platini209
19
Legionista
7.0

To dobra gra, ale najsłabszy Hitman. By czerpać z tej gry radość nie powinno się próbować nawet podchodzić do niej tak jak do poprzednich części. Tutaj gdy jakaś cicha akcja nie wyjdzie to lepiej po prostu przerżnąć się przez wszystkich wrogów do wyjścia niż wczytywać grę, bo po wczytaniu wszyscy przeciwnicy się odradzają. Ba, raz zdarzyło mi się, że jeden z celów się odrodził i musiałem się cofać. Przebieranie się nie ma praktycznie żadnego sensu, nawet jeśli ubierzemy strój jakiegoś naukowca, który ma nawet kaptur to inni naukowcy bez problemu będą nas rozpoznawać od tyłu w pół sekundy.
Często grupy przeciwników nie rozejdą się w swoje strony dopóki nie przeprowadzą oskryptowanego dialogu, a dialog ten odpala się tylko wtedy gdy podejdzie się na odpowiednią odległość. Wiele razy dochodziło do sytuacji gdy podczas czekania na koniec dialogu gdzieś zza rogu wyłaniał się strażnik i bez chwili zawahania rozpoznawał mnie w przebraniu. To powodowało, że musiałem cofać się do punktu kontrolnego, a następnie znów słuchać dialogu. Dlatego naprawdę lepiej wtedy po prostu zacząć strzelać.
To dosłownie jedyna część serii gdzie nawet nie chce mi się walczyć o status Cichego Zabójcy i jest mi to kompletnie obojętne :/

30.12.2017 23:08
1
odpowiedz
1 odpowiedź
andrevno1
9
Legionista

Hitman sritman. Nuda jak pierun. Wole zabijać w realu.

07.01.2018 22:22
odpowiedz
RadkoZ
16
Legionista
6.5

Jak na Hitmana z 2012 r. potwornie słabo rozbudowana jeżeli chodzi o alternatywne ścieżki i możliwości zabicia celu. Do tego misje podzielone na króciutkie etapy

post wyedytowany przez RadkoZ 2018-01-07 22:23:26
07.01.2018 23:57
odpowiedz
DemonXPlay
7
Centurion
8.5

Siema. Przeszedłem tą grę dwa razy raz na poziomie normalny by zapoznać się z Hud'em i sterowaniem a drugi raz na poziomie purysta, gdyż kocham skradanki i wyzwania. Miałem malutkie problemy z przejściem gry na najwyższym poziomie ale koniec końców udało się. Przeciwnicy są jednym słowem głupi i dają się nabrać na bardzo proste mechanizmy ale też nie zawsze, możliwości na zmylenie ich jest naprawdę ogrom. Grafika jest nawet ładna, bardzo szczegółowa, wszystkie tekstury są akceptowalnej rozdzielczości, efekty świetlne też są bardzo w porządku, wszystkie postacie łącznie z przeciwnikami są dobrze odwzorowani, sztuczny tłum no cóż... można powiedzieć że nie jest źle jest go dużo ale jego zachowanie mogło by być ciut lepsze. Jeśli natomiast chodzi o fabułę jest na 10 myślę że gra zasługuje na notę 8.5 ;)

29.01.2018 08:58
😊
odpowiedz
Kolarian
12
Legionista
9.0

Bardzo fajna gra. Wciągnęło i nie puszczało aż do końca.

05.02.2018 10:58
odpowiedz
psyh0zzy
7
Legionista

Pierwsza część z całej serii, której nie ukończyłem, a jestem fanem od czasu Codename 47 z 2000 roku. Chociaż progres technologiczny jest widoczny, to jednak brakuje grze klimatu poprzednich części. A największą bolączką są wyzwania, które miały zachęcać do wielokrotnego ogrywania kolejnych misji, ale w praktyce psują ciągłość i niszczę immersję. Najnowszy Hitman czeka na Steamie na ogranie i mam nadzieję, że powróci chociaż trochę klimat z Blood Money.

22.06.2018 16:53
odpowiedz
zanonimizowany579358
104
Senator
7.0

Rozgrzeszenie to średni Hitman, ale dobra gra akcji, paradoksalnie od skradania o wiele przyjemniejsze jest podejście zaprezentowane na trailerach, a więc totalna rozpierducha. Strzela się tutaj przyjemniej niż w niejednej pełnoprawnej strzelance. Kilka razy próbowałem do gry podchodzić i za każdym razem się odbijałem po samouczkowej misji. Liczyłem, że to unowocześniona rozgrywka będzie siłą Hitmana, a jest chyba na odwrót. To już nie jest to satysfakcjonujące rozkminianie poszczególnych misji jak w Hitman 2: Silent Assasin czy Krwawej Forsie.

Totalna kontekstowość wszystkiego, idiotyczny i niedziałający system przebrań, gdzie zamiast być ukrytym to zwracamy na siebie uwagę przedstawicieli tego samego zawodu (sic!). Najlepiej to wygląda kiedy mamy na sobie jakiś kombinezon albo ubranie także zakrywające twarz. Ciekaw jestem po czym nas wtedy rozpoznają? No i gratulacje dla wszystkich tych, którzy są w stanie rozpoznać przebierańca patrząc na jego plecy kątem oka w ciemnym pomieszczeniu z kilkudziesięciu metrów albo stojąc za ścianą. To jest paradoks i odwrócenie o 180 stopni idei przebierania się z poprzedników, największa wada tej gry. Paradoksalnie im bardziej się wyróżniamy tym lepiej, bo to znaczy, że mniej osób będzie nam się przyglądać. W niektórych misjach jest kilka takich strojów, które dają nam względne bezpieczeństwo i gra się jak w poprzednich częściach. Miejscami czułem, że gra wręcz mnie zmusza do siłowych rozwiązań, bo to jest dużo łatwiejsze. Niby można korzystać z Instynktu by ukryć się na chwilę, ale wyczerpuje się on dość szybko, więc i tak zmuszeni jesteśmy do chowania się za osłonami.

W poprzednich częściach dostawaliśmy zlecenie, mieliśmy otwartą mapę i samemu kombinowaliśmy jakby tu dobrać się do celu. Z reguły po większej części danej miejscówki mogliśmy przemieszczać się dość swobodnie i to bez ciągłego zwracania uwagi strażników. Do strzeżonych miejsc musieliśmy mieć konkretne przebranie. A tutaj gra stoi w rozkroku między liniową strzelanką pokroju Splinter Cell: Conviction, gdzie cały czas przemykamy między osłonami, a niewielką, bo niewielką, ale jednak otwartością lokacji w których możemy zdecydować jak zabić główny cel. Jest kilka świetnych etapów, gdzie tak jak w poprzednikach mamy cel do wyeliminowania i całkiem sporo sposobów na tego dokonanie. Zabrakło mi wyboru broni przed misją i porządnej mapy. Jest tylko radar z zaznaczonymi przeciwnikami. Jako, że każda większa misja podzielona jest na kilka segmentów możemy w jednej miejscówce rozpętać piekło, przejść przez magiczne drzwi i nie być przez nikogo ściganym. Idiotyzm. Brak zwykłego zapisu to kolejna nieprzemyślana rzecz. Są punkty kontrolne po których wczytaniu przeciwnicy znajdują się w tych samych miejscach w których są, gdy dopiero wejdziemy do tej lokacji. Także ci, których wcześniej wyeliminowaliśmy! Checkpointy działają więc mniej więcej tak jak ogniska w Dark Souls.

Gdy już wyeliminujemy główny cel to jeszcze trzeba wyjść z lokacji. Droga wyjścia pokazuje się dopiero po zlikwidowaniu celu, więc gdy gramy za pierwszym razem nie wiemy którędy będziemy wychodzić. A to też był kluczowy element poprzednich części. Irytująca jest ta niesprawiedliwość kiedy przeciwnicy ni z tego, ni z owego zaczynają do nas strzelać, gdy już udajemy się do wyjścia z rangą Cichy Zabójca. Nikt nas nie widział przy eliminacji głównego celu, mamy odpowiednie ubranie, korzystamy z tego cholernego Instynktu i nic z tego. Często jest zresztą tak, że takie drzwi trzeba otworzyć wytrychem, a to też zwraca uwagę przeciwników. Po co więc się męczyć? O wiele prostsze jest wykoszenie całej mapy w pień. A to chyba nie o to powinno chodzić w grze z serii Hitman? Na wyższych poziomach trudności jest jeszcze gorzej, bo twórcy chamsko poblokowali niektóre możliwości likwidacji celu dodając w kluczowych miejscach dodatkowych strażników. Jest jeszcze masa tu takich mniejszych bądź większych niedopatrzeń w mechanice. Gdy biegamy i przeciwnicy nas usłyszą zza ściany to wchodzi status "przykrywka spalona", choć przecież nikt nas nie widział, tylko słyszał. Gdy przebierzemy się w inny strój by zgubić pościg przeciwnicy najczęściej i tak do nas strzelają, choć przecież nie widzieli jak go zmieniamy.

Pomimo tych moich narzekań grę przeszedłem dwukrotnie: raz na normalu i raz na hardzie spędzając z grą blisko 50 godzin. Zdobyłem nawet 100% osiągnięć, choć zwykle tego nie robię. Dawno też nie przesiedziałem kilkunastu godzin niemal bez przerwy przy jednej grze, a to jednak o czymś świadczy. Pomimo wyżej wymienionych wad gra mnie przyciagnęła i tak jak w Hitman 2 czy Krwawej Forsie chciałem znaleźć jakiś kreatywny sposób na danego delikwenta. Z tym, iż było miejscami to dość frustrujące. Wypadałoby też co nieco napisać o innych kwestiach. Opowiedziana historia jest ok, twórcy poszli w filmowość i próbowali z Hitmana zrobić akcyjniaka w stylu Transportera ze Stathamem, gdzie Agent 47 ciągle musi uciekać przed policją i chronić tajemniczą dziewczynkę. Totalnie nie porwał mnie ten wątek, bo nic o tej dziewczynce nie widziałem poza tym, że Diana prosi 47 by ten ją chronił. Kilka pierwszoplanowych postaci próbuje być barwna niczym te z gier Rockstara. Każdy z nich chce być charyzmatyczny na siłę i oczywiście każdy ma u boku seksowną asystentkę. Pomimo niezbyt wielkich lokacji są wypełnione one całkiem sporą ilością szczegółów. Świetnie zwłaszcza wypadają dialogi postronnych postaci z których możemy czasami się dowiedzieć czegoś ciekawego, co przyda nam się przy wykonywaniu misji, a inne są po prostu zabawne jak chociażby przypadkowy nalot policji ścigającej Agenta 47 na studencką melinę w której znajdowała się ogromna hodowla marihuany. Ogólnie całość prezentuje się w porządku i kameralnie, bo większość akcji rozgrywa się USA, choć historia zaprezentowana w Krwawej Fosie bardziej mi się podobała. Była świetnie opowiedziana, a przy tym gra nie straciła charakterystycznej dla serii struktury kolejnych z pozoru niepowiązanych ze sobą zleceń. Filmiki są dobrze zrealizowane i dobrze się je ogląda. Fajne są też takie smaczki, które ucieszą fanów serii, gdy widzimy jak Agent 47 przygotowuje się do pierwszej misji czy kupuje swój charakterystyczny garnitur przed ostateczną rozgrywką. Graficzne także jest ładnie, lokacje są różnorodne, choć miejscami trochę małe i korytarzowe. Jest tylko kilka bardziej otwartych map rodem z poprzednich części i są to najlepsze fragmenty gry.

Rozgrzeszenie polecam głównie graczom, którzy nigdy wcześniej nie zetknęli się z serią. Zapewne potraktują ją tak jak typową grę akcji, przejdą w 6 godzin i zapomną. Zresztą patrząc na opinie graczy to dość powszechne jest, że Rozgrzeszenie podeszło głównie tym, którzy nie grali albo odbili się od poprzednich części. Zaś gracze, którzy grali we wcześniejsze odsłony i przyzwyczaili się do charakterystycznego stylu rozgrywki serii raczej nie będą bawić się zbyt dobrze. Chyba, że się przestawią i nieco zmodyfikują swoje nawyki.

Pograłem trochę w najnowszego Hitmana i z ulgą zauważyłem, iż ten cały instynkt służy teraz jedynie do podświetlania kluczowych elementów, zaś przebieranie się jest o wiele rozsądniej rozwiązane. Jedynie nieliczne postaci są w stanie nas rozpoznać pomimo tego, iż jesteśmy za kogoś przebrani. Poza tym gra się w to bardzo podobnie jak w Absolution, sterowanie w większości przypadków jest takie samo, więc przynajmniej będąc na świeżo poprzednią częścią nie musiałem się na nowo do niego przyzwyczajać. :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze