Odpaliłem wczoraj i nie mogłem się oderwać dobre 2-3h. Jest w co grać na weekend. Niestety dałem kilka szans Crimson Desert w międzyczasie ale cały czas odwlekam i nie mogę się wciągnąć a Bond od razu mnie porwał.
Sprawdzę z ciekawości chociaż jestem prawie pewien, że będzie jak w przypadku FH5 - dla kogoś kto ma setup z kierownicą będzie to zbyt arcadowe doświadczenie. Dużo więcej radości miałem z nowej Motorsport niż Horizon.
Nicky Boom na Amige - musiałem przed chwilą wygooglować bo do dzisiaj miałem w głowie nazwę "Nicky Down"
https://www.youtube.com/watch?v=JNqaygMnQGk
Odpaliłem wczoraj dla testu i niestety dla mnie BF6 aktualnie idzie w odstawkę na rzecz Arc Raiders i Crimson Desert. Tryb hardcore został (przynajmniej aktualnie) zmieniony, da się pingować przeciwników i bronie zadają mniej obrażeń (czy tam przeciwnik ma więcej hp). Oprócz tego dla mnie po update coś jest nie tak z czułością myszki... trochę tak jakbym miał włączoną akcelerację co nie było problemem wcześniej. Nie widziałem też takiej opcji do wyłączenia. Z tego co pytałem to inni nie mają takiego problemu więc cholera wie...
No nic - wracam do Arc'a na jakiś czas
DO AKTYWACJI NIE POTRZEBUJESZ KARTY ANI VPN. Otrzymasz szczegółową instrukcję, w jaki sposób dodać dodatkowy profil na swoją konsolę i udostępnić subskrypcję na swoje główne konto.
Po zakupie będziesz mógł korzystać z Game Pass Ultimate na swoim WŁASNYM KONCIE! :)
Z tego co wygooglowałem to tak, udostępnienie Game Pass Ultimate na główne konto jest możliwe i działa na zasadzie funkcji „Domowa konsola Xbox”. Pozwala to na dzielenie subskrypcji z innymi użytkownikami na tej samej konsoli, a także na korzystanie z gier na PC. Wystarczy zalogować się kontem z subskrypcją i ustawić konsolę jako domową.
Więc o co ci chodzi?
Cześć Panowie,
szybkie pytanko - od jakiegoś czasu (od kiedy cena poszła do góry i zrobiło się ponad 100PLN/miesiąc) przestałem opłacać Game Pass'a bo jakoś mnie odstraszyły te podwyżki. Od czasu do czasu natknę się w sieci na takie oferty:
Wygląda spoko - próbował ktoś z was może? Zastanawiam się też czy to jest w ogóle legitne i na jakiej zasadzie działa, skoro ofijalna cena jest dużo droższa.
A mi właśnie im dalej w las tym bardziej schematycznie - po obejrzeniu "Jedna bitwa po drugiej" mam wrażenie, że Leo jakoś od czasów wilka z wall street ma ciągle tą samą manierę. Porównałbym to to Deep'a po piratach z karaibów ale możliwe, że to takie wrażenie, pewnie nie oglądałem wszystkich filmów z owymi aktorami.
Paradoksalnie wpływa to właśnie pozytywnie na "długość życia" - przez to, że dużo łatwiej zginąć przeciwnicy i sojusznicy nie biegają jak bałwany po całej mapie tylko poruszają się od osłony do osłony co w rezultacie wpływa na to, że konfrontacje zdarzają się nieco rzadziej (w klasycznej rozgrywce pole bitwy jest praktycznie od spawnu). Osobiście moje K/D ratio poszło mocno do góry przez ten tryb ale to może wynikać ze specyfiki mojej rozgrywki.
-znacznie zwiększone obrażenie broni (lub zmniejszone hp?) - snajperka zabija jednym celnym strzalem, headshot z pistoletu tez itd. Zdecydowanie szybciej się ginie więc nie ma biegania po środku mapy jak Rambo.
-zredukowany HUD: brak minimapy, brak oznaczeń przeciwników, brak potwierdzenia, że trafiasz (tylko info jak zabijesz); brak celownika bez przybliżenia itd.
-spowolnione poruszanie postaci o 10%
To chyba tyle z najważniejszych, ogólnie zwalnia to tempo rozgrywki, zapobiega serwerowym Rambo - nadal jest efektownie i widowiskowo ale moim zdaniem dużo bardziej stonowanie.
Ja na jakiś czas odstawiłem BF6 po premierze bo niestety lata lecą i już tak dynamiczne tempo rozgrywki na chill po pracy to nie jest to. Od kilku dni jednak dodali (przynajmniej na jakiś czas) tryb Hardcore jako oficjalny tryb i muszę przyznać, że tempo rozgrywki trochę zwolniło, gra się dużo lepiej i w końcu jest kiedy nacieszyć oko grafiką :)
Polecam jak ktoś jeszcze nie próbował.
Z tego co już zdążyłem wyczytać to nie jestem jedyną osobą, której zniknęły zapisy gry po tym jak odpaliłem game passa i wybrałem opcje z wczytaniem zapisu z dysku zamiast chmury. Jest na to jakieś rozwiązanie czy 96 grania w to i tak ciężkie dzieło poszło w p***u? W sumie już chyba próbowałem wszystkiego więc marne szanse, że to dokończę bo od nowa grać nie będę... Może to i dobrze bo to średnia przyjemność była.
Kurde wszystko fajnie ale nie podoba mi się fakt, że cała fabuła Phantom Liberty jest umiejscowiona przed "point of no return" z podstawki. Czyli tak naprawdę będziemy się cofać w czasie, jeżeli ktoś przeszedł już podstawkę, co trochę psuje immersję. Nie, żebym miał nie zagrać ale z jakiegoś powodu mnie to drażni.
Reszta zestawu: https://www.morele.net/inventory/info/629f857d/ (bez obudowy)

Hej, trochę czasu minęło ale chciałem grzecznie podziękować za dobrą radę. Poszedłem w 3080ti i w tej samej cenie co były gotowce udało się dobrać duuużo lepsze inne podzespoły.
Jeszcze raz dzięki, drobna rada ale okazała się w punkt :)
Pozdro
Ignorancja to brak wiedzy ogólnej a nie ignorowanie kogoś <omega facepalm.jpg> ignorancie... ;)
Witam miych Panów,
od jakiegoś czasu już zbieram się do zakupu nowego sprzętu ale jakoś przez kilka miesięcy nie byłem pewien czy to odpowiedni moment również dlatego, że ceny kart utrzymywały bardzo wysoki poziom cen. Z tego co patrzę niewiele się zmieniło (a myślałem, że po odejściu od kopania ETH sytuacja nieco się zmieni) więc postanowiłem sprawdzić, jakie jest wasze zdanie na ten temat.
Od razu mówię, że ekspertem w tej dziedzinie nie jestem - coś tam się znam ale dalej nie potrafię stwierdzić czy lepiej to składać samemu (opinie 'ekspertów' są podzielone - gdzie nie wejdę to jeden pisze, że ten podzespół z tym to na pewno nie a drugi że to świetne kombo) czy kupić np. takiego gotowca: https://www.x-kom.pl/p/696798-desktop-g4m3r-elite-i7-12700k-32gb-2tb-rtx3070ti-w11x.html
Początkowo nastawiony byłem mocno na RTX3090 ale po zobaczeniu cen trochę mi się odechciało... (chociaż teraz pisząc tego posta natknąłem się na coś takiego: https://www.morele.net/komputer-game-x-g700-core-i7-11700k-32-gb-rtx-3090-1-tb-m-2-pcie-2-tb-hdd-8768451/?gclid=CjwKCAjw682TBhATEiwA9crl37wFcAicPuK248RNOJ-toY9I41o3UNfxHSxs6uR4OutnFVs594hz1BoCmXQQAvD_BwE).
Podzielcie się proszę swoją opinią, zawsze jest szansa że czegoś mądrego się nauczę.
Pozdro
Zdecydowanie wolałbym nową Motorsport, jazda po torze jest moim zdaniem dużo bardziej immersyjna niż rozwalanie płotków i śmiganie lambo po plaży...
"Niewykluczone, że John Marston powróci w drugiej części Red Dead Redemption – w końcu akcja kontynuacji osadzona jest przed wydarzeniami z pierwszej odsłony."
spoiler start
Nie wiem czy coś źlę rozumem ale wydawało mi się, że John Marston był dość istotną postacią w RDR2, do tego grywalną w epilogu. Albo coś pomieszałem albo ten opis screena nie bardzo pasuje.
spoiler stop
Dobra, zorientowałem się, że artykuł z 2017...
Może po prostu wprowadzą jakieś symbole lub cyfry na kombinezonach i będzie to ułatwienie dla daltonistów.
W tego typu gry to jeszcze ujdzie przecież. Wyobraź sobie granie np. w Warzone na padzie przy włączonym crossplay'u, to musi być dopiero jazda.
"Grze która nie dodała nic nowego w porównaniu do poprzedniczki, z generycznym gameplayem i głupkowatą historią. Obiektywnie jest to gra 8/10, arcydzieło wizualne, ale okropna wydmuszka."
No nie wiem - dla mnie TLoU 2 fabularnie stoi na bardzo wysokim poziomie ale skoro Twoim obiektywnym zdaniem jest inaczej to nie ma się co spierać... :)
Jak dla mnie tok myślenia Yacy jak najbardziej poprawny i logiczny. Nie chodzi tutaj o bagatelizowanie problemu bo wszyscy widzimy co się dzieje ale teoria, że co dziesiąta osoba z koronawirusem umrze jest mocno naciągana.
No nie wiem, ja tam jak przechodzę jakąś grę to staram się podejmować decyzje zgodnie z tym "co ja bym zrobił na miejscu bohatera". Nie przechodziłbym jeszcze raz tej samej gry tylko po to by zobaczyć jak będą wyglądać konsekwencje decyzji podjętych "wbrew sobie".
Skoro Ci się wydaje, że wszyscy którzy wyjechali to tacy, którzy zbierają szparagi i podcierają tyłki to częściowo rozumiem Twoją frustrację ale bądź trochę obiektywny.
Życie jest również za krótkie aby godzić się na warunki pracy jakie panują w Polsce, pracowałem 7 lat w eksporcie dla firmy w Polsce i dopóki nie zgarnęła mnie konkurencja do Londynu to myślałem, że w sumie mam dobrą posadkę. Tutaj jednak kultura pracy i to jak traktują pracowników jest moim zdaniem na innym poziomie.
W każdym razie Panowie o mnie się nie martwcie, z powodu obecnej sytuacji nie zamierzam wracać do kraju nawet na Wielkanoc (choć bardzo nad tym ubolewam), nie zamierzam narażać nikogo bliskiego. Na szczęście mogę pracować z domu i omijać wszystkich lekkomyślnich brytoli, którzy po dzień dzisiejszy nie zdają sobie sprawy z zaistniałego problemu...
Wielokrotnie słyszałem jaki to jestem głupi zostając w Chełmie i pracując za grosze jak się reszta bawi w new life, szpanuje na fb i ma Polskę głęboko w dupie a jak przyjdzie co do czego to płacz i powrót.
Gratuluję w takim razie życiowej decyzji pozostania w Chełmie i pracy za grosze, rozumiem że była ona podjęta zapobiegawczo w razie pandemii wirusa...
Zakładając, że to prawda:
Muzułmanie postanowili więc odmówić wspólna modlitwę, wygłaszając "uzdrawiające wersety" z Koranu, by uwolnić kraj od koronawirusa. Wspólna modlitwa zorganizowana w mieście Raipur na południu kraju zgromadziła od 10 do 25 tys. osób.
Za*****ta strategia na walkę z wirusem, nie ma co...
God of War. God of War.
Spider-Man. Spider-Man.
Bloodborne. Bloodborne.
Horizon Zero Dawn. Horizon Zero Dawn.
Uncharted 4.
Persona 5. Persona 5.
The Last of Us
Shadow of the Colossus
Days Gone
I dużo, dużo więcej. Dla mnie zrobienie chociaż jednej/dwóch z tych gier w miesiąc jest niewykonalne ale może z perspektywy piwniczaka wygląda to inaczej. Ja mimo przewagi konsoli MS i tak wybiorę PS właśnie ze wzgędu na exy.
Z tego co widziałem to tylko ludzie w narożnikach byli i cisza straszna, słychać wszystkie krzyki i teksty zawodników/narożników :D
Co do Lee:
spoiler start
A co do Lee to najpierw odklepał a zaraz po tym rżnął głupa, że nie klepał (sam koniec walki) :D Możliwe, że rzeczywiście go odcięło na chwilę i nie pamiętał ale ja tego jakoś nie widzę.
spoiler stop
Lee jaki wałek próbował odstawić w sobotnim main evencie :D Swoją drogą dziwny feeling oglądania gali bez udziału kibiców.
Przegrałem w PUBG dobre kilkaset godzin ale niestety muszę przyznać, że pod względem mechaniki Warzone jest dla mnie dużo przyjemniejszy. Nawet na mocnym PC PUBG zawsze chodził bardzo drewnianie. W zeszłym tygodniu po raz pierwszy odpaliłem Warzone i to na konsoli (zwykła PS4, nawet nie pro), feeling z grania był i tak dużo lepszy niż z PUBG. Doceniam PUBG za to jak wypromował tryb BR (tak wiem, dla większości to rak itp. itd.) ale daleko mu do bycia najlepszym w tej kategorii, moim zdaniem oczywiście.
Gorsze od wszechobecnej paniki są tylko śmieszki, co to im się wydaje że ich problem nie dotyczy ("młody jestem to i tak przeżyję") i studenciki, które z powodu odwołanych zajęć organizują sobie "koronalia" i imprezują w najlepsze. Widać ciężko po prostu zachować spokój i ograniczyć, przynajmniej na jakiś czas, przebywanie w zatłoczonych miejscach.
Romero totalna klapa, w ostatniej minucie ostatniej rundy nagle wielki agresor i zdziwienie, że walka przegrana. Moim zdaniem Izzy stoczył mądrą walkę i nie ma się co dziwić, że nie chciał lecieć na wymianę z takim gościem jak Yoel. W każdym razie walka słaba i żaden z zawodników nie pokazał nic specjalnego moim zdaniem.
Co do JJ to naprawdę świetna walka i tak jak mi żenadometer wysiadł prawie przy ważeniu (straszne zchowanie Jędrzejczyk...) tak po walce wielkie brawa dla obu dziewczyn, zdecydowanie lepsze show i pokaz serca do walki niż przy main evencie.
Do tego z tej galii polecam jeszcze bardzo fajną walkę O'Malley vs Quinonez oraz Beneil Dariush vs Drakkar Klose.
Jestem podobnego zdania co DRAGON, mimo sentymentu do undisputed sterowanie w 3 daje moim zdaniem dużo więcej możliwości (kombosy, sprowadzenia do pareru, ciosy w klinczu, superciosy itd.). W trójce też dużo więcej uwagi trzeba poświęcić taktyce na poszczególne walki, inna na każdego przeciwnika, inna na 3 i 5 rund itd. Miejmy nadzieję, że nowe UFC będzie tylko lepsze :)
Haha Undisputted to było to, przez co w ogóle zainteresowałem się MMA. Pamiętam do dzisiaj te nocki zarwane ze współlokatorami na studiach katując Lesnar vs Mir albo Silva vs Griffin :D
Ja również wolałbym zobaczyć Romero z podniesioną reką w pojedynku z Israelem, młody jeszcze będzie miał swój czas a i cwaniakowania trochę za dużo :P Tak czy inaczej talentu nie da mu się odmówić.
Joannie niestety przestałem kibicować po porażkach z Namajunas, a dokładniej z powodu jej zachowania i braku akceptacji porażki, pamiętam że strasznie żenujące były jej wypowiedzi.
Teraz Błachowicz vs Jones :) Ciężka to będzie walka dla Janka ale to nieprzewidywalny sport, więc kto wie....
Swoją drogą - gra tutaj ktoś może w UFC na PS4? Chętnie się zmierzę w wolnym czasie :)
Ja ogólnie fanem czipsów jakimś wielkim nie jestem ale muszę przyznać, że duży nacisk tutaj (UK) jest właśnie na kwaśne smaki jak prawn cocktail, pickles czy salt & vinegar co mi bardzo leży. Szkoda, że to przeważnie syf straszny...
Edit: źle odpowiedziałem, wiem...
Te czipsy są tak przetworzone, że 2-3 tygodnie nic nie zmienia ale żarcik przedni :)

Aktualnie to, taka tuba starcza mi na kilka tygodni ale z reguły preferuję owoce. Brytole po prostu nie odpuszczają, póki nie spróbujesz wszystkich możliwych czipsów.
Ja teoretycznie mogę pracować z domu cały czas ale staram się co najmniej dwa dni w tygodniu zajechać do biura bo niektóre sprawy po prostu szybciej da się załatwić na miejscu rozmawiając z ludźmi. Poza tym lubię centrum Londynu więc to też zawsze miła wycieczka :) Pracuję obecnie w handlu jako trading controller. Pamiętam, że jak byłem młodszy to zawsze praca z domu wydawała się być super ale ma zdecydowanie dużo minusów, dla mnie zbyt często łatwo się rozpraszam. Chyba najlepiej mieć wybór i móc robić i to i to :)
Ja tam uważam że i takie firmy jak CDPR i takie jak Ubi są potrzebne. Jakby każdy producent wypuszczał dobre gry co 5 lat to byśmy mieli duże przestoje a tak od czasu do czasu można sobie zagrać w jakiegoś średniaka, od tak po prostu dla zabicia czasu. Nie widze w tym nic złego, jak się komuś nie podoba to niech nie kupuje gry i tyle.
Tak jak napisałem wyżej ja grę zakupiłem po to aby przejść ze znajomym kampanię w trybie co-op ze względu na to, że przy D2 baiwłem się świetnie właśnie w tym trybie (to były czasy... zarwane nocki żeby pokonać Mefisto :D). Tryb multi mnie w D3 w ogóle nie interesował i tego trybu nie oceniam, miałem nadzieję że w miarę jasno to napisałem.
Dla mnie Diablo III jest jedną z niewielu gier, które kupiłem i nie przeszedłem. Mało tego, nie pograłem dłużej niż kilka godzin. Zakupiłem D3 ze znajomym bo mieliśmy nadzieję na ciekawą kampanię w trybie co-op ale odrzucił nas poziom trudności, który po prostu nie stwarzał wyzwania... maszerowaliśmy przed siebie wyżynając wszystko co się rusza bez żadnego problemu. Domyślam się, że po ukończeniu kampanii można podkręcić poziom trudności ale nie zamierzaliśmy tej gry przechodzić więcej niż raz. Co do trybu multiplayer i pvp to niestety nie mogę się wypowiedzieć. W każdym razie - nie polecam.
Ciekawy temat. Ja zacząłem pierwszą pracę zaraz po licencjacie i wrzucono mnie od razu na głęboką wodę, trafiłem do działu sprzedaży pewnego producenta (branża FMCG). Z początku nie wiedziałem czy to dla mnie i nie rozumiałem totalnie nic z tego co działo się w firmie (studia licencjackie nie specjalnie się sprawdziły bez faktycznej praktyki). Z czasem jednak wszystko zacząłem wchłaniać i jednocześnie zacząłem studia magisterskie, które od razu z powodu pracy stały się dużo bardziej przydatne, ta wiedza od razu przestała być tylko pustym gadaniem, można było się odnieść do tego co dzieje się u mnie w przedsiębiorstwie. Pierwszy rok to była dla mnie ciągła nauka i w momencie, w którym już trochę poczułem, że zaczynam ogarniać zwolnił się z pracy mój manager i z dnia na dzień (dogadał się z szefem, żeby ominąć okres wypowiedzenia) przejąłem całą sprzedaż eksportową co przez pierwsze kilka miesięcy było strasznie stresujące. Teraz z perspektywy czasu wydaje mi się, że to wszystko wyszło mi na dobre, że byłem zmuszony nauczyć się pewnych rzeczy szybiej i teraz to procentuje. Pracowałem w tej firmie 7 lat, przez ostatnie 2 już jako Head of Sales Office z osobnym biurem handlowym i służbową furą, której raczej nie dostaje się w innych firmach. Otworzyłem firmę na nowe rynki takie jak: USA, Kanada, Arabia Saudyjska, Brazylia - do tej pory sprzedawaliśmy tylko na wschodnią europę. Niemniej jednak, mimo że uwielbiam tą pracę, pzez ten ostatni okres coraz mniej dogadywałem się z prezesem firmy co do wielu kwestii, ciągłe parcie na lepsze wyniki bez dodatkowych kadr, zmiana strategii firmy co 3 tygodnie, konieczność tolerowania tego, że ma zły humor bo żona jajek nie ugotowała...
Pod koniec 2018 roku stwierdziłem, że mam dość - od dwóch lat nie byłem na urlopie ani dnia bo zawsze był zły moment, byłem przemęczony i praca przestawała sprawiać mi przyjemność.
Ciężko było się pozybyć przyjemniej i bardzo dobrze płatnej posady ale czułem, że muszę odpocząć i z dnia na dzień złożyłem wypowiedzenie nie mając naprawdę planu co robić dalej, może oprócz kilkumiesięcznego urlopu regeneracyjnego :) Po dwóch tygodniach od wypowiedzenia, prezes firmy spotkał się ze mną żeby zaoferować mi udziały w firmie w zamian za
zmianę decyzji oraz lepszą premię sprzedażową. Jako że oferta była bardzo atrakcyjna zgodziłem się a po trzech miesiącach (okres wypowiedzenia) okazało się, że to wszystko była tylko pusta gadka (nic nie podpisaliśmy) po to żeby trzymać mnie na obrotach przez okres wypowiedzenia. Nie, nie byłem zaskoczony takim obrotem spraw, wiedziałem że typ jest do tego zdolna. Rozstaliśmy się raczej w średnich relacjach ale mimo wszystko powiedziałem, że gdyby z czymś były problemy to chętnie pomogę.
Tutaj zaczyna się rozdział drugi mojej przygody z pracą bo po ok. 2 tygodniach na bezrobociu, skontaktował się ze mną jeden z byłych klientów i zaproponował pracę, bardzo dobrą
pracę ale koniecznością była przeprowadzka do Londynu. Kilka dni później poleciałem na rozmowę kwalifikacyjną i kolejne kilka dni później mieszkałem już w Londynie skąd piszę
aktualnie swoje wypociny. Podsumowując, dla mnie praca to ogromna częśc mojego życia i dopiero na (nawet krótkim) bezrobociu da się odczuć jej brak. Tak jak wspominali poprzednicy
dzięki pracy nabrałem pewności siebie i jakiejś takiej ogólnej zaradności. Mając 29 lat mam 8 lat doświadczenia w sprzedaży (choć nie tylko, bo pracując dla średniego producenta
tak naprawdę często zajmujesz się logistyką, jakością itd.) i ciągle się rozwijam. Często narzekam na natłok pracy ale nie wyobrażam sobie życia bez niej, ponadto dzięki pracy zwiedziłem
pół świata, mam okazję pomieszkać w innym państwie na dłużej i poznałem masę wartościowych ludzi.
Patrzenie na samą cenę akcji jest bez sensu jeżeli nie bierze się pod uwagę np. liczby akcji, zmiany poziomu gotówki w spółce czy też poprawy wyników finansowych.
Zgadzam się co do pojedynku z Diazem, zdecydowanie wolałbym zobaczyć McGregor vs Masvidal, głównie dlatego że Diaz wypadł mocno przeciętnie w walce z Jorge. Wydaje mi się, że Conor powinien jednak celować w lightweight, w welterweight może mieć ciężką przeprawę z takimi typami jak Edwards czy Usman ale znowu na rewanż z Khabibem też nie bardzo mam ochoty. Niestety najbardziej prawdopodobny na ten moment wydaje się właśnie rewanż z dagestańczykiem, Dana nawija o tym w kółko...
Do grania na konsoli lubię wypić piwo. O tyle dobrze, że pograć mam czas może co drugi weekend albo rzadziej ale faktycznie wkurza mnie to, że jak już gram to bez piwka jakoś ciężko.
Próbowałem znaleźć w wyszukiwarce ale najwidoczniej słabo mi to wyszło. Jeżeli możesz zarzucić linka to chętnie sprawdzę. Ja tam mimo wszystkich wad Rudego doceniam zawsze jego show (choć te było akurat bardzo umiarkowane, mówię oczywiście o konferencjach przed/po walce) i to co zrobił dla sportu. Trzeba być naprawdę ślepym, żeby nie widzieć, że gościu jednak pokonał na swojej drodze samych najlepszych. Najśmieszniejsza jest ta ciągła i wszechobecna bitka pomiędzy fanami Khabiba i Conor, jakby nie można było docenić obydwu.
Trochę racja co do dos Santosa ale jeżeli Curtis nie będzie od początku szukał obelanie, to w stójce widzę jednak przewagę Juniora. Zgadzam się jednak z cswthomas93pl, że obstawianie wagi ciężkiej to zawsze trochę loteria.
Takie pytanie z ciekawości, czy ktoś tutaj interesuje się i jest na bieżąco z UFC? Zauważyłem, że MMA rozwija się w Polsce dosyć szybko ale nawet ludzie, którzy trenują zdają się niewiele wiedzieć o tym kto, jak sobie radzi w największej organizacji na świecie, dyskutując tylko na tematy freak fightów z KSW.
Jakieś opinie dot. ostatniej wygranej McGregora?
Jakieś typy dot. dos Santos vs Blaydes; Dos Anjos vs Chiesa?
Ciężko mi zaproponować coś ciekawego na PC, przez ostatnie kilka lat więszkość gier single player odpalam na PS4, kompa używam tylko do multiplayer'a (ostatni raz jakieś 4 miesiące temu, trzeba to zmienić :(). Jeżeli chodzi o przygodówki to jeżeli masz możliwość na PS4:
1. Kolekcja Uncharted z naciskiem na 4 część, do dzisiaj wspominam bardzo dobrze.
2. Horizon: Zero Dawn
3. Days Gone
4. Death Stranding
5. Spider-Man
Zdaję sobię sprawę, że nie do końca pomagam ale z uwagi na to jak tanie są teraz konsole (tak, zaraz wychodzą nowe konsole więc nie ma sensu) i ile fajnych tytułów na wyłączność ma PS4 myślę, że warto o tym wspomnieć.
Nieprawda, w APEX'a można grać bez PS Plus. Podejrzewam że do takiego Fortnite też nie potrzeba PS Plus (chociaż tutaj pewności nie mam).
Przez chwilę byłem w zakonie grając w Kingdom Come Deliverance i bardzo źle wspominam ten epizod :( Nie dla mnie taki styl :P
Z tego co pamiętam to zaczynając epilog jako John tracisz wszystkie postępy dokonane przez Arthura, więc odpoweidź brzmi: nie. Byłoby to głupie rozwiązanie moim zdaniem.
We wszystkie trzy tytuły grało mi się bardzo przyjemnie, z tym że chyba po dłuższej rozgrywce Days Gone zaczynało mnie nudzić, nadrabiało jednak dość realistycznym kliematem co mocno wpływa u mnie na immersję. Żaden z tych tytułów nie kojarzy mi się jednak z takim grindem jak w AC Origins czy Odyssey, tam rzeczywiście było to bardzo upierdliwe. Najlepsze wspomnienia zostawił chyba HZD, więc:
#1 Horizon
#2 Days Gone
#3 Spider-man (przyjemna rozgrywka ale trochę zbyt infantylny całokształt)
Jedyne co mogę sobie przypomnieć to GTAV - kupiłem jak tylko wyszło w wersji na XBOX360, później żeby pograć przez neta z ładniejszą grafikę wersję na PS4 i na końcu żeby pograć ze znajomymi w wersję na PC.
Do dzisiaj się zastanawiam jak Rockstar zdołał mnie tak omamić :)
UPDATE:
Wymieniłem wczoraj zasilacz na Cooler Master MasterWatt Lite 700W (MPX-7001-ACABW-EU) oraz ponownie przeinstalowałem całego Windowsa. Zainstalowałem jedynie aktualne sterowniki do karty graficznej, discorda i Fortnite w celu przeprowadzenia testu. Pograłem jakieś 1,5h i co prawda komputer się nie zresetował
ale mam ogromne problemy ze spadkami FPS, nawet w lobby (Fornite). Limit mam ustawiony na 120 FPS, niestety w lobby wygląda to tak, że głównie rzeczywiście jest to 110-120 FPS ale od czasu do czasu bez powodu FPS spada do np. 30 co jest bardzo moczno odczuwalne, to samo dzieje się podczas rozgrywki, nawet jeżeli zmienię ustawienia na medium czy low (Nvidia Experience tak samo jak sam Fortnite automatycznie ustawiają wszystko na ultra/high).
Nie wiem za co zabrać się w następnej kolejności, czy za dysk, za ram, a może wymiana pasty termoprzewodzącej w procesorze? Jakieś propozycje?
Najsensowniejszym wyjściem wydaje mi się zabrać skrzynkę do znajomego, który posiada taką samą specyfikację i po prostu posprawdzać jak wszystko funkcjonuje po zmianie poszczególnych podzespołów (zaczynając od ram'u, później grafiki itd.).
Jeżeli ktoś ma jakieś sugestie to chętnie posłucham.
Ok, dziękuję za odpowiedzi.
@kil69 - tak jak pisałem, przez 2 dni (dokładnie 30h bez przerwy) komputer był w serwisie i non stop miał
włączony test na GPU i CPU - temperatury były ok i teoretycznie problem nie leży ani w procesorze ani w
grafice.
Co do ilości kurzu to faktycznie - dopiero jutro kupię sprężone powietrze i postaram się wyczyścić na 100%, na ten moment jednak
muszę powiedzieć, że wszystkie wentylatory łącznie z tymi w obudowie są wyczyszczone i to raczej nie kurze jest źródłem problemu.
Wymienię zasilacz w tym tygodniu, i tak będę musiał to zrobić w przyszłości a przy okazji wyeliminuję jedną z opcji.
@Insekt - czy ta metoda jest w 100% bezpieczna dla podzespołów?

Hej,
mam problem, który ostatnimi czasy stał się bardziej upierdliwy (prawdopodobnie z powodu wysokich temperatur) i pomyślałem, że zapytam was o zdanie. Chodzi o nieregularne resetowanie się komputera podczas grania w gry. Problem najczęściej doskwiera podczas grania w Fortnite, chociaż zdarza się także przy PUBG, KC:Deliverance czy innych grach. Dzieje się to bardzo nieregularnie, czasami da się grać cały dzień zanim sprzęt się zresetuje a czasami dzieje się to co 15-30 min.
Poniżej specyfikacja sprzętu:
-Intel Core i5-4440 CPU @ 3.10 GHz
-NVIDIA GeForce GTX 1060 6GB
- 8,00 GB RAM
Jeżeli chodzi o płytę główną i zasilacz (VS450) to niestety nie pamiętam nazwy ale załączam zdjęcie.
Oddałem komputer do serwisu na 2 dni w celu diagnozy, Panowie przeprowadzili testy GPU i CPU i stwierdzili, że
nawet pod dużym obciążeniem sprzęt sprawuje się ok. Stwierdzili, że problem może leżeć w zasilaczu, gdyż moja
450'ka jest "na styl" do zasilania tego sprzętu. Zasilacz wymienię tak czy inaczej, gdyż w przyszłości i tak będzie to
konieczne.
Zasilacz jako źródło problemu brzmi nawet sensownie, gdyby nie fakt, że znajomy, z którym nabywałem sprzęt, złożył
dokładnie taką samą specyfikację i u niego takie problemy nie występują. Zastanawiam się, czy możliwe jest, żeby
jego zasilacz był np. nieco silniejszy fabrycznie i przez to problem u niego nie występuje?
Dodam tylko, że całość podłączona jest do 49" monitora Samsung, który operuje w rozdzielczości 3440x1440 (gry także). Wiem, że w przypadku
problemu z zasilaniem nie ma to znaczenia ale może to co innego powoduje te randomowe resety.
Z góry uprzejmie dziękuję za pomoc i propozycje, co mogę sprawdzić, gdyby problemem nie okazał się zbyt słaby zasilacz.
Zupełnie nie zgadzam się z opinią dot. zakończenia Way Out - moim zdaniem zabieg był idealny i lepiej nie dało się wyciągnąć już z i tak świetnej gry więcej.
Hej,
do konsoli używam oryginalnych SONY bezprzewodowych, polecam chociaż cena przynajmniej mnie trochę zniechęcała. Ogólnie jakość wydaje mi się w porządku, chociaż szczerze powiem, że jak przesiadam się na PC to jednak czuję, że słuchawki
bezprzewodowe od SONY grają trochę gorzej (do PC używam HyperX Cloud).
Edit:
dopiero teraz zauważyłem, że po części odpowiedziałem na pytanie -=Esiu=- (przypadek). Szczerze np. do CS'a czy PUBG (gry, w których istotne jest słuchanie krotków przeciwnika) na PC nie wyobrażam sobie grania na słuchawkach SONY. Nie sprawdzałem tego jak działają Hyper X na PS4 bo nie wydawało mi się to konieczne.
Tak czysto obiektywnie zdaje się, że w nawet pod artykułami w zachodnich portalach dominują komentarze raczej krytykujące postawę Macrona.
https://www.ft.com/content/4d21c952-8980-11e7-8bb1-5ba57d47eff7#comments
Ehhh... zaczynam się zastanawiać, czy nie uczynić z pozycji, które są mocno krytykowane na forum gry-online.pl, takich w które dla mnie będą obowiązkowe. Tak jak się spodziewałem, MAFIA III nadrabia wszystkie swoje niedociągnięcia gęstym klimatem, fabułą i muzyką. Ja rozumiem, że może nie ma tam super ciekawych aktywności pobocznych i technicznie nie jest ogólnie najlepiej ale tak czy inaczej gameplay i ogólne odczucia (przegrane mam ok. 4-5h na ps4) są na plus. GTA V jest naprawdę świetną grą w ogólnym znaczeniu ale w trybie singleplayer strasznie razi ten infantylny sposób prowadzenia fabuły. W zupełności zgadzam się się z A.l.e.X co do MAFII 3 - gra jak najbardziej na plus.
Nie chce mi się jakoś bardziej w tym temacie rozpisywać ale moim zdaniem gra godna polecenia.
Coś jest nie tak z tym nagłówkiem na głównej stronie - "Czy Blizzard zarżnie swoje złotonośną karciankę?"
Dla mnie Hardline wygląda tak - na pierwszy rzut oka wszystko ładnie i fajnie wygląda, pościgi, nowe pukawki, większy nacisk na piechotę niż na pojazdy no i do tego wszystkiego ten klimat obławy policyjnej (szczególnie na początku rund Conquest to czuć :D). Jak trochę pograłem to tak jednak mi przeszło i doszedłem do wniosku, że to taki upośledzony BF4 ale jednak łupałem dalej. Szczerze nie wiem co myśleć o tym Hardline - niby coś nowego a wszystko po staremu, pozmieniali interfejs i menu tak, żeby się tylko człowiek wkurwił, że niby wszystko to samo ale w innym miejscu niż w BF4. Mi się podobał tryb Bank Heist ale tak szczerze to jedna runda była w miarę zorganizowana i przypominała dobry film akcji. Niestety pozostałe rundy były już kompletnie chaotyczne. Ciekawe czy finalna wersja będzie nieco lepsza od tej bety, tak czy inaczej pewnie kupię. Dla mnie 6.5/10 na dzień dzisiejszy.
Xand -->
slawer21 -->
Fakt, nie zauważyłem opisu w sygnaturce. Tak czy inaczej, wszystko sprowadza się do tego, że na takim sprzęcie (mam bardzo podobną specyfikacje, tyle że inny procesor i wygląda na to, że trochę przepłaciłem lub wynika to z faktu zakupienia kompa jakieś 1,5 roku temu) Far Cry 4 nie chodzi w 60 FPS na Ultra High. Nie ma po prostu takiej opcji. Swoją drogą ta gra jest moim zdaniem jakoś dziwnie zoptymalizowana, początkowo też odpaliłem na ultra i wydawało się jakby wszystko chodziło ok do momentu, w którym wsiadłem do pojazdu i gra co jakiś czas po prostu się zatrzymywała, skakała. Tego "skakania" pozbyłem się dopiero na ustawieniach high z podkręconymi niektórymi detalami (np. woda na ultra). Niby da się grać na tym ultra ale widać, że coś jest nie tak - nie chodzi o ogólny spadek FPS ale o to, że gra zaczyna skakać.
RadowID_ --->
To ciekawe. Dalem za kompa 2200 zł i gram w FC4 na ultra w ponad 60 klatkach.
U mnie na droższym sprzęcie jednak nie pogram na ultra w 60 klatkach :) Może pochwal
się specyfikacją swojej maszyny i wtedy łatwo będzie można zweryfikować czy chodziło
Ci o 60 czy 6 klatek ;) Moim zdaniem straszne pierdoły wypisujesz.
W kwestii GTA V pojawia się u mnie to samo pytanie co w kwestii Assassin's Creed : Unity, czyli :
Jest ktoś w stanie mi powiedzieć, chociaż mniej więcej, czy GTA V lepiej zakupić na PC (specyfikacja poniżej), czy PS4 ? Generalnie bardziej jestem ku wersji na PS4 ale jednak więcej moich znajomych, z którymi gram na co dzień, używa PC i stąd mój dylemat.
Specyfikacja PC :
-Crucial Ballistix 8GB (2x4GB) DDR3
-ASRock Fatal1ty H87 Performance, H87, DualDDR3-1600, SATA3, GBLAN, RAID, ATX
-Intel Core i5-4440 (6M Cache, do 3.30 GHz
-MSI Radeon R9 270X HAWK, 2GB DDR5 (256 Bit), HDMI, DVI, DP (R9 270X HAWK)
U.V. Impaler --> No właśnie stąd moje wątpliwości co do wersji PC. Co do Watch_Dogs to nie do końca rozumiem, wersja PC chodziła u mnie aż miło i wizualnie było naprawdę ok. Zastanawiam się po prostu, czy AC:Unity na średnich ustawieniach nie będzie wyglądał i chodził lepiej na PC niż na domyślnych ustawieniach PS4 (tak jak FIFA czy War Thunder).
Od momentu zakupy PS4 przeszedłem na tej konsoli tylko The Last of Us i trochę pograłem w nową FIFĘ i UFC. Poza tymi pozycjami, z których dwie po prostu nie są dostępne na PC, nie grałem w nic (The Evil Within i Alien : Isolation zakupiłem na PC). Ogólnie rzecz biorąc porównując wersje demonstracyjne FIFY 15 i pełną wersję War Thunder na PS4 i PC muszę przyznać, że PC wypada lepiej. I tutaj moje pytanie, czy takiego AC:Unity lepiej zakupić na PS4 czy na PC, którego specyfikacja wygląda tak :
-Crucial Ballistix 8GB (2x4GB) DDR3
-ASRock Fatal1ty H87 Performance, H87, DualDDR3-1600, SATA3, GBLAN, RAID, ATX
-Intel Core i5-4440 (6M Cache, do 3.30 GHz
-MSI Radeon R9 270X HAWK, 2GB DDR5 (256 Bit), HDMI, DVI, DP (R9 270X HAWK)
Z góry dziękuję za pomoc.
Trochę zamotałem w poprzednim poście najpierw pisząc o ocenie 6,5 a pod koniec 7,0.
Finalnie jest to jednak 6,5 co nie zmienia faktu, że polecił bym tę pozycję każdemu.
Ukończyłem wczoraj The Evil Within i muszę nieco zmienić ocenę końcową jaką wystawiłem wcześniej z 7,5 na
6,5. Gra z czasem zaczyna być trochę monotonna i w pewnym momencie, tak jakby autorom zabrakło pomysłów, klimat grozy zastępują chmary opętanych a lokacje przestają być tak mroczne jak w początkowych etapach gry.
Tak około 12 rozdziału naprawdę grałem już głównie po to, żeby przekonać się jakie będzie zakończenie, które okazało się być (dla mnie) totalnym rozczarowaniem. Ostatni rozdział, ostatnia potyczka to po prostu jakaś brzydko wyglądająca jatka, trochę jakby na siłę.
To tylko moje subiektywne zdanie odnośnie tej gry ale wydaje mi się, że gdyby była skrócona o kilka rozdziałów i bardziej dopracowana w rozdziale finalnym to byłbym w stanie podnieść ocenę z 7,5 na 8. Niestety tak się nie stało i daję solidne 7,0 i cofam wypowiedź odnośnie tego, że autor przesadził ze zbyt niską oceną.
konikos - w gościa z piłą trzeba trochę wpakować, ja kojarzę, że używałem strzelby i kuszy z wybuchowymi strzałami/bełtami. Najlepiej w stodole wejść po drabinie na górę i pierwszy strzał oddać z góry, wtedy mutant zrywa się z łańcuchów i wspina się po drabince do Ciebie - to jest dobry moment na wpakowanie kilku celnych strzałów z kuszy w plecy.
Gra z początku wydała mi się lekko "ociężała" i mało straszna ale po przeczytaniu kilku opinii właśnie tutaj stwierdziłem, że dam jej jeszcze szansę. Dobrze zrobiłem - mimo tego, że jakoś nie przepadam za przebiegiem
akcji tak jak to jest przedstawione w The Evil Within, czyli od razu na głęboką wodę, dużo bardzo przesadzonych scen i kompletny brak zdziwienia/zaskoczenia głównej postaci (trochę tak jakby inwazja demonów, czy czymkolwiek są nasi przeciwnicy, była na porządku dziennym), to i tak jakoś ciągnie mnie do grania. Według mnie klimat grozy jest super, oprawa audio wizualna na prawdę przykuwa do monitora - w ogóle nie przeszkadzają mi czarne pasy czy ograniczenie fps.
Nie będę rozpisywał się na kilka stron bo i tak głównym powodem, dla którego tutaj napisałem jest chęć polecenia tej pozycji wszystkim, którzy tu zajrzą. Moim zdaniem autor troszeczkę przesadził z oceną tak niską jak 6,5, które moim zdaniem zniechęca do tej pozycji. Nie jest to gra idealna ale jest ciekawa i potrafi przykuć do monitora.
Dla mnie solidne 7,5 (bardziej w stronę 8 niż 7 :)).
Nigdy nie zrozumiem tej nagonki na Watch_Dogs. Wydawać by się mogło nawet, że większość krytykujących WD nie ukończyła głównego wątku fabularnego nawet w 50% albo grają na kosiarkach bo mi grało się świetnie i przy tym nie raz przystanąłem, żeby pooglądać niesamowicie szczegółowe Chicago.
Jeżeli chodzi o The Division to na tym etapie gra prezentuje się świetnie pod względem graficznym i audio (bardzo fajnie brzmi gościu, który cały czas komentuje to, co dzieje się na polu bitwy). Oby tylko nie skończyło się na rozgrywce typu 'przejdź z punktu A do B i zabij przy tym wszystkich wrogów'.
Tak czy inaczej nastawiony jestem teraz głównie na multi/co-op a nie wiem jak ta kwestia wygląda w The Division ale i tak przyszły rok z nowym Assasin's Creed i Rainbow Six zapowiada się całkiem przyjemnie :)
o lol mimo że cholernie chciałbym pograć to... 1,4gb?!?!?!? No bez przesady... to tylko demo ;|
(chociaż w sumie to i może dobrze, że tak dużo...)
Według mnie świetna gra :) Dawno się tak nie bawiłem jak przy tym demku :D
mi ruszyło na
Sempron 2800
512 ram
Radek 9600 pro
kalineczko1993 ---> Przynajmniej ma normalny ranking, a nie jak ty :| Poza tym normalny wątek nie wiem o co ci chodzi człowieku...
Ty to rzeczywiście Centurion wypasiony jesteś.... jak mnie takie coś wk****a ;|
Nie wiem czemu ta gra ciagle kojarzy mi sie z kolorem fioletowym ;p Ale grało się całkiem nieźle... kiedyś :)
fajna gra nawet moja ulubiona rybki są super!
wejdź na mojego bloga i skomentuj lub zagłosuj na mnie http://story--about--t--h.blog.onet.pl a i chcesz być moją kumpelą lub kolegą
gg= 7769883
aqq= 3922333
pa
ROTFL'n'LOL
OMG xD
Wygląda bardzo fajnie według mnie - ale Pirates of Carribean też wyglądało fajnie a okazało się, żeby nie przesadzać, szitne ;)
Trailer świetny :) Nie wiem czy ktoś zauważył ale świetnie oddane są style jazdy - jeżeli ktoś oglądał choć jeden film z Williamsem to zauważy jak perfekcyjnie oddany jest jego styl jazdy w trailerze :D Cudo normalnie :)
W sumie to nie bardzo rozumiem co w takim poradniku może się znaleźć... ta gra chyba jest nieco za prosta żeby wymagała poradnika :) [moje zdanie]
link do trailera - > http://www.gametrailers.com/player.php?id=10476&type=mov&pl=game
Ta gra wygląda świetnie :) Jogurt przestań gadać głupoty, TH project 8 bedzie smigal na nowym engine i pawdopodobnie tym razem autorzy beda kladli wiekszy nacisk na realizm ;D
Trailer wygląda świetnie!
Nie żebym się chwalił ale już zdążyłem przejść całego Strike Forc'a :) W sumie gra niezła ale spodziewałem się czegoś lepszego... i do tego baaaardzo krótka :/
Nieeee! Co oni zrobili ;'( To wyglada jak mortal kombat z rtl7 ;(((( I gdze sa nazi? Porażka...
Taaaa do dupy z takim czyms :/ Chcialem zrobic z kolega film (serial - odcinkowy) ale jak?! Ulice sa puste, servery laguja, wszystko takie jakies... według mnie to to jest... kicha :/
$heyk --->
1. z kompem nie ma co grać - dopiero po necie sie gra fajnie ;)
2. z przestepczoscia to byl bug ale po patchu wszystko dziala jak nalezy ;)
lol nic poza grafiką się nie zmienia??? ależ zmiania się... nigdyś gry były bardzo ambitne... innowacyjne... wymagające od gracza nie tylko "zwinnej ręki"... aż tu nagle ktoś wymyślał konsole... i grafa była coraz lepsza a gry coraz "gupsze"... hehe może nie wszystkie...
BF2 wcale tak rewelacyjnej grafy nie posiada, ważne aby był grywalny, a z gameplay'ów wygląda, że taki właśnie jest... ja jednak wolę gry typu OF... dlatego czekam na OF2... a w BF2 to najchętniej demko bym zachaczył....
Mam kolege w EA (polaka - serio :D) i zapewniał mnie że mimo iż są takie zamierzenie to demko bf2 nie wyjdzie ;)
szkoda ze w grach poza grafika nic sie nie zmienia...
nic głupszego dzisiaj nie słyszałem...
a skad wziac pacz? :P Bo na oficjalnej stronie nic nie ma a google znajduje jakies bzury :/
Chester przestancie pieprzyć że na forach to i tamto! Ja gram sobie normalnie na dużo gorszym sprzęcie niż wymieniłeś. Gierka wymiata ^^
btw - jak się nazywa ten utwór który leci podczas instalki?
Countach ---> Widocznie grasz w "Path of Economy" bo w "Path of War" możesz budować mury już w 2 misji ;)
Zymek_1 ----> Beznadziejny pomysł ze sraczami?! LOL! To dodaje grze realizmu i "klimatu" średniowiecza ;] Poza tym rozgrywka i prowadzenie wojen staje się dużo trudniejsza bo może się okazać (np. w rozgrywce internetowej z kilkoma graczami) żę wracając z wojny okaże się że twoje miasto jest całe "zasrane" i pełno w nim szczurów, a co za tym idzie, nie ma ludzi ;]
Jak dla mnie to gra 9/10 ;D (Empire Earth II też fajne ale to całkiem inny rodzaj strategii ;))