Mi wystarczył ten śmieszny Spider-Man od pierwszej zapowiedzi aby wiedzieć czego się tutaj spodziewać, a i nawet Mary Jane Watson tego nie uratuje.
Jak to było? "Najważniejszy film roku", "krytycy zachwyceni", "w pełni oddany mitowi". A jak ludzie w komentarzach mówili, że będzie kiepsko to słyszeli, ze się "nie znają", że Nolan geniuszem kina i wielkim twórcą jest (i jego filmy nas poruszają) a w ogóle uczepiliście się tej czarnej Heleny. A tu wychodzi na to, że Helena to najmniejszy problem.
Ale to było pewne że te film to będzie maks 7/10 . I że coś w nim będzie dobrego, ale i coś słabego. Sam zwiastun mnie osobiście nie zachęcił niczym. Bo nawet te ładne stroje, miejscami wyglądają jak tani plastik.Kwestie wypowiadane jak z kartki. A to był tylko zwiastun. Luknie się pewnie za rok w streamingu i tyle. Wolę jedna iść na spider mana, tam przynajmniej wiem że mnie to będzie bawić.
Bo to nie miał być film, tylko multikulturowa jasełka, aby zdegenerowane grupki mogły się nawzajem lizać po ujach. Chyba tylko taki jest cel tych wytworów popkultury XXI w. oprócz oczywiście zakłamywania i wypaczania kultury stworzonej przez białych ludzi.