taffer33

taffer33 ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

03.03.2026 10:20
odpowiedz
taffer33
44

Mi się marzy Władca Pierścieni jako Dark Souls, jak oglądam pojedynek Eowyn z Witch Kingiem to aż człowiek krzyczy do ekranu żeby robiła uniki w odpowiednim momencie :D w ogóle pomysłów na niesamowitych bossów jest pełno w uniwersum Tolkiena

20.02.2026 15:27
2
odpowiedz
taffer33
44

Nic nie przebije jedynki i motywu z bitmapą Manhattanu gdzie z powodu pewnych ograniczeń nie można było umieścić WTC, więc dla potrzeb lore DX wymyślono, że został zniszczony w ataku terrorystycznym :P rok 2000

05.02.2026 01:18
2
odpowiedz
taffer33
44

Świetna gra ale jak dla mnie mega skomplikowana przez to ciągłe mieszanie trzech stylów walki (czasem trzeba je zmieniać przy tym samym przeciwniku nawet), ogrom umiejętności z różnymi kominacjami klawiszy, do tego jeszcze pilnowanie rytmu żeby lepiej zarządzać wytrzymałością... Paaanie idź pan w... Ale zacząłem swoją przygodę z soulslike'ami właśnie od pierwszego NIOH, dzięki temu takie Dark Souls, Sekiro czy Surge to była czysta przyjemność i wręcz relaks, gdzie do wyboru mam tylko atak i unik/parowanie :D Ale traumę po jedynce mam na tyle mocną, że nie mam na razie ochoty ani na dwójkę ani na trójkę.

20.01.2026 00:53
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
44

Bioware obecnych czasów.

Czy oni jakoś znacząco zwiększyli zespół, że są w stanie jednocześnie nad Expanse pracować? Żeby przez to nie wyszły dwa średniaki...

19.01.2026 17:44
odpowiedz
taffer33
44

Kurna wszyscy trąbią że to najłatwiejszy Dark Souls a High Walk of Lothric mnie wykończyło psychicznie, przecież tu każda walka z rycerzami to w moment może zamienić się w mini pojedynek z Fume Knightem z dwójki... Zażartość ataków nawet głupich zombie poraża w porównaniu z innymi soulslikami... Oczywiście, jak przeczytałem że mogę spokojnie pod tym smokiem sobie przebiec i wziąć Claymore'a to sytuacja zmieniła się o 180 stopni, ale mimo wszystko ciężki ten początek miałem.

23.12.2025 23:40
1
odpowiedz
taffer33
44

Ech, dla mnie odkąd odszedł Kirill Pokrovsky to z ich gier uleciał kawał klimatu i tego czegoś, ci nowi kompozytorzy są tak bardzo generyczni że bardziej się nie da, może dlatego to pierwszy Original Sin jeszcze mnie porwał na całego, a dwójka i BG 3 mocno wymęczyły. Poza tym o ile lubię tury, to powinna być możliwość jakiegoś przyśpieszenia animacji wroga bo w trzecim Baldurze czasem mógł już szlag trafić gdy połowa czasu gry polegała na oglądaniu tego samego, 50ta droga do bossa od ostatniego ogniska w soulslikeach to przy tym relaks...

post wyedytowany przez taffer33 2025-12-23 23:42:29
24.11.2025 08:26
taffer33
44

Ja zapamiętałem scenę jak Miller nalewał sobie drinka z uwzględnieniem siły Coriolisa :D

18.11.2025 20:28
2
taffer33
44

Rtx 2060 jak dla mnie umarł z nadejściem Unreala Engine 5. Wiem bo też do tej pory wydawała mi się to być nieśmiertelna karta po włączeniu DLLS, ale niestety Stalker 2 zaczął serie tytułów w które jak dla mnie już grać się nie da. Borderlands 4, nowa Mafia, Outer Worlds 2, Bloodlines 2...

post wyedytowany przez taffer33 2025-11-18 20:29:17
18.09.2025 12:48
odpowiedz
taffer33
44

Powiem tak: soundtrack finalnie chyba jednak komponował Rik Schaffer, klimat ze screenów wylewa się hektolitrami (zimowych gier tyle co kot napłakał), mi to wystarczy by nie oczekiwać totalnej porażki. Po prostu nie nastawiam się na cRPG, tylko na przygodową grę akcji w tym świecie i pewnie się nie rozczaruję.

12.09.2025 00:50
odpowiedz
taffer33
44

Przez możliwość oczyszczenia sobie lokacji z wrogów to jest najłatwiejszy i najprzyjemniejszy soulslike w jakiego grałem. Nie mówią o "oczyszczaniu" map, ale drogi od ogniska do bossa już jak najbardziej.

10.06.2025 13:23
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Obecnie najlepsze studio na świecie jeśli chodzi o gry RPG. Co nie wydadzą to jest wybitne. Niepokoją mnie tylko dwie rzeczy - jak sobie poradzą z przejściem z izometrii w tpp. No i druga - jednocześnie powstaje sequel Rogue Tradera, Owlcat jest w stanie jednocześnie pracować nad dwoma tak wielkimi tytułami? Aktorzy z serialu będą w Expanse? Budżet musiało wywalić w kosmos w porównaniu z Pathfinderami i Warhammerem.

26.03.2025 16:37
3
taffer33
44

Enderal to jedna z najlepszych gier w historii, tak gier, nie żadnych modów. Do dziś mam ciary jak sobie przypomnę ten początek w naszym domu i niepokojąca muzykę albo ten quest z pewnym małym chłopcem w idyllicznej wiosce nad morzem. To jeden z najlepszych questów jaki kiedykolwiek stworzono, poziom Krwawego Barona co najmniej. W ogóle cała fabuła to mistrzostwo świata.

25.03.2025 20:26
2
taffer33
44

Do miejsc już poznanych da się w praktyce fast travelować z mapy z całkowitym pominięciem statku, nawet nie trzeba do niego wracać, więc później jest dużo lepiej, też na początku mnie to strasznie wkurzało. Jedyne czego nie da się uniknąć to skanowania czy nie mamy nielegalnych towarów.

19.03.2025 14:19
5
odpowiedz
taffer33
44

Ale ten wątek dla Vanguards jest dobry, normalnie wymieszanie Obcego, Dead Space i jeszcze trochę politycznego thrillera w tle. Jak dla mnie nr 2 po głównym wątku Morrowinda z najlepszych rzeczy Bethesdy jakie stworzyli. Obawiam się teraz tylko, że najlepszego już doświadczyłem, oby pozostałe frakcje i główny wątek były choć w 1/4 tak dobre.

Po treningu na symulatorze polubiłem nawet walkę w kosmosie.

Póki co genialna gra.

13.03.2025 09:08
1
odpowiedz
taffer33
44

Jak przemodelują ten bezsensowny respawn bram do Obliviona to biorę, odbierało to chęć jakiejkolwiek dalszej gry

11.03.2025 22:37
odpowiedz
taffer33
44

Strasznie mnie na początku przynajmniej męczy latanie statkiem/walka w powietrzu, te wszystkie animacje lądowania, dokowania itd. Wybija mnie to zupełnie z samej gry, bo gdy sobie zwiedzam, eksploruję i wykonuję questy (na razie tylko New Atlantis i Cydonia z tych większych miejsc) to jest najlepsza gra Bethesdy zaraz po Morrowindzie. Klimat miejscówek powala po prostu.

post wyedytowany przez taffer33 2025-03-11 22:37:40
06.02.2025 15:03
taffer33
44

Następny co zna grę tylko z opinii youtubowych ekspertów xD co tam, że jest Arlathan Forest, który jest esencją dla tych co cenią sobie eksplorację i zaglądanie w każdy kąt, smoki i gąbki? jak się podchodzi do nich na tym samym poziomie i z odpowiednimi skillami, to każdego da się rozpykać (może poza Revenantem z Crossroads) w 5 minut, a walka to frajda z unikaniem ich ciosów i rozmaitych ataków, ma to w sobie coś z soulslikowych bossów, innych przeciwników niż smoki to nawet nie skomentuję

I tak, większość potrzebuje liniowych i oskryptowanych do bólu gier w zalewie sandboxów.

A postów jak mi się zechce chwalących tę grę napiszę jeszcze tysiąc dwieście, żeby była równowaga.

06.02.2025 13:46
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
44

Ostatnie sceny i

spoiler start

Solas pod postacią wilka walczący z Archdemonem

spoiler stop

To były najbardziej epickie i emocjonujące sceny w historii gier od Bioware.

To, jaki los spotkał ten tytuł, to jakiś absurd.

06.02.2025 10:26
taffer33
44

Większość osób, która po prostu w Veilguard zagra, stwierdzi że to kawał świetnej gry. Niestety dopadło wszystkich jakieś zbiorowe szaleństwo przez co sprzedaż jest jaka jest... Mass Effect w takiej formie to by była bomba w porównaniu do Andromedy. Obawiam się jednak, że wyciągną opaczne wnioski i znów zaczną kombinować z bardziej otwartymi grami...

Ale wybór przy walce z Ghilannain to dowalili po całości :( tak się nie robi :(

spoiler start

a cała grę bujałem się właśnie z Harding i Devrinem - aż sprawdzałem czy może gra sobie nie wykrywa z kim spędzamy najwięcej czasu i odpowiednio prowadzi fabułę

spoiler stop

30.01.2025 12:14
😂
taffer33
44

No i to jest najciekawsze, nikt nie gra a każdy wie, że gra to szrot i padaka, po zagraniu której z automatu każdy zmienia płeć i staje się wyborcą lewicy xD

I od kiedy sukces finansowy równoznaczny jest z tym, jak gra jest dobra? Beyond good and evil? Star Trek Elite Force 2? (wybitny FPS, po wypuszczeniu którego studio zamknięto) Deus Ex Mankind Divided? Sequele Deus Exa i Thiefa, po których padł Ion Storm? Mam wymieniać dalej?

Ja tymczasem napiszę jeszcze raz, kto się waha niech zagra, bo tak kapitalnej gry fantasy, z tak świetnie napisanymi postaciami i znakomitą fabułą (cały motyw relacji Solasa i Mythal) nie było od ostatniego Pathfindera WotR. Gdyby to był kolejny Mass Effect, to może trylogii by nie dorównał, ale seria by wróciła na właściwe tory po kupie o nazwie Andromeda.

Assan <3 <3 <3

post wyedytowany przez taffer33 2025-01-30 12:16:20
20.01.2025 12:51
odpowiedz
7 odpowiedzi
taffer33
44
9.0
PC

Ciekawe ile osób tak chętnie komentujących w ogóle zagrało ;)

Napiszę krótko, jeśli chodzi o fantasy to najlepsza gra BioWare od czasów Jade Empire, dwójkę i Inkwizycję bije pod każdym praktycznie względem, póki co więcej tego waszego woke spotkałem w BG3 w pierwszych 10h gry niż tutaj po 40h... Drugi zarzut - dialogi, też nie widzę tutaj strasznego cringe'u (chyba nie graliście w Far Cry 6 czy ostatni Saints Row), nawet parę razy parsknalem śmiechem co rzadko już mi się zdarza w grach. Oczywiście gram po angielsku, obstawiam że z polskimi lektorami może być dramat...

Kapitalnie zaprojektowane mapy w które włożono serce (żadnego generowania losowego), z czego wynika świetna eksploracja, grafika momentami wywołuje opad szczęki (choć twarze zbyt bajkowe), ciekawe questy bez MMO zbieractwa, fajni towarzysze, mega miodna walka nie polegająca na bezsensownym klikaniu tylko przy bossach trzeba trochę pomyśleć (choć wady też dostrzegam: słaba responsywność przy unikach i blokach, za dużo momentami się dzieje w czasie walki że ciężko dostrzec cokolwiek na ekranie), fabuła wciąga.

Jedyny poważny zarzut - to już nie jest cRPG a gra akcji z elementami cRPG. Powinien to być nowy zupełnie tytuł i może nie byłoby tej całej giwnoburzy. Z drugiej strony dwójka z trzema lokacjami na krzyż i MMORPG w postaci Inkwizycji też noszą tytuł Dragon Age, to tym bardziej Veilguard na to zasługuje , który po prostu jest świetna gra. Na razie mocne 9.

19.09.2024 13:11
😂
1
taffer33
44

Rozwala mnie zawsze zjawisko takiego powszechnego moralizatorstwa w internecie, sami święci wokół, nikt nie pije, nie pali, w życiu nie przekroczył prędkości i gra godzinę dziennie bo to szkodzi zdrowiu xD

post wyedytowany przez taffer33 2024-09-19 13:12:22
15.08.2024 12:12
odpowiedz
6 odpowiedzi
taffer33
44

TNT 2, Celeron 400 mhz xD nie jestem wymagający odnośnie płynności i 25-30 klatek do szczęścia mi wystarczy, więc w tym czasie ogrywałem wszystko Mafie, RTCW, Medal of Honor... Ale w GTA 3 miałem 2-3 fpsy i usunięcie śmieci za wiele nie dawało :D na GeFofce 3 i Athlonie 1.5 GHz już było elegancko ;)

04.08.2024 23:24
taffer33
44

Kingmaker jest tak samo genialny, jedne rzeczy robi lepiej (fabuła, antagoniści) inne gorzej (towarzysze, zarządzanie królestwem) - ale sumarycznie to tak samo wspaniała gra.

17.06.2024 21:43
odpowiedz
taffer33
44

Skończone po 3 miesiącach gry, chyba najdłuższa gra w jaką grałem kiedykolwiek i ani przez chwilę się nie nudzilem, niech to świadczy o poziomie produkcji... Ale fabularnie to do pięt nie dorasta Pathfinderom, w zasadzie to mógł tam być tylko prolog i ostatni rozdział, wszystko co działo się pomiędzy to średnio składające się w całość wydarzenia. Za to postacie w drużynie jak dla mnie na równi z WotR albo i lepsze. Wielka i wspaniała gra ale takie max 9/10 w porównaniu do dwóch poprzednich arccydzieł Owlcat.

Grając w wersję z końca marca (i więcej już nie aktualizowałem) napotkałem tylko jeden bug :) który naprawił się po śmierci Pasquala w czasie walki (zostały mu obniżone staty które już powinny być przywrócone)

post wyedytowany przez taffer33 2024-06-17 21:52:03
05.06.2024 00:54
taffer33
44

Nie wiem czemu ludzie mają problemy z Aurora, za to Defiler w rozdziale 4 w Machine Cathedral to w końcu walka gdzie trochę się spociłem i ostatecznie ucieszyłem że nie zwiekszyłem poziomu trudności. Zresztą... Do dzisiaj mam traumę po Pathfinderach (Nenio, pozdrawiam!!!), fajnie dla odmiany się trochę zrelaksować przy grze Owlcatów ;)

04.06.2024 15:33
taffer33
44

spoiler start

mi się mega podobało jak rozwijał się romans z nią, jak uczy się świata którego nie znała do tej pory, i jak uczy się kochać sama siebie i przestaje uważać się za odrażającego mutanta

spoiler stop

dialogi z nią po uwolnieniu jej z Comorragh czy ten ostatni romansowy to mistrzostwo Owlcat o ile ktoś lubi takie tanie romansidła ;) dla mnie relacja na miarę tej z Arue

Nyrissa i Lantern King jasne - być może najlepsza historia w cRPG w ogóle (serio), ale towarzysze jak dla mnie zdecydowanie ucieci, jakby zabrakło budżetu

31.05.2024 20:06
1
odpowiedz
taffer33
44

Nie doznałem bardziej traumatycznego przeżycia w grach niż sierociniec z trzeciego Thiefa.

Wstyd też że brakuje System Shock 2 i Stalkera.

post wyedytowany przez taffer33 2024-05-31 20:09:42
27.05.2024 23:17
taffer33
44

Jak sobie przypomnę granie w BG 3 przez jakieś 2 miesiące... to były to jakieś męczarnie, z kamerą, z wlokącymi się w nieskończoność turami w czasie walk, z nagromadzeniem wszystkiego na metrze kwadratowym, że gra momentami polegała tylko na godzinnym przeszukiwaniu kolejnych domów... Szkoda, bo kocham Larian (choć głównie za pierwsze Divinity, Ego Draconis i pierwsze Original Sin... tak pierwsze, bo dwójka już miała zadatki na to czego nie lubię w BG 3). Rogue Trader to jest zupełna petarda w porównaniu.

Co do postaci w ekipie to przecież Cassia to Arue versja 2.0 ;)

Co do poziomu trudności, mocno zastanawiałem się czy nie dać czeegoś powyżej normal, ale finałowa walka w Comorragh i Yremeryss która rozwaliła mi w 3 turach całą drużynę sprawiła, że jednak zostanę na normalu co by się dalej nie irytować. Ale w końcu było jakieś wyzwanie !!!

07.05.2024 16:13
taffer33
44

Ech no co z tego że tak dobrze mówisz o Rogue Traderze, skoro tak bredzisz o Pathfinderach? :P wszystkie 3 gry są wybitne, czy RT najlepszy? Na razie wysuwa się na prowadzenie, ale kawał gry jeszcze przede mną, zobaczymy.

07.05.2024 16:13
odpowiedz
taffer33
44

.

post wyedytowany przez taffer33 2024-05-07 16:13:39
07.05.2024 00:36
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
taffer33
44

Jae która nagrała nasze igraszki i puściła dla całej załogi, następnie komentarze odnośnie tego ze stony Abelarda i Argenty to jedna z najśmieszniejszych scen, jakie widziałem w grach xD xD

A jeszcze bardziej rozśmieszyła mnie

spoiler start

możliwość jej egzekucji za takie coś

spoiler stop

Totalnie nie znam Warhammera 40k, i ta gra mnie uczy dopiero tego świata, ale czuję, że to sytuacja która idealnie pasuje do tego settingu :D

Ta gra ma chyba jeszcze lepsze postacie niż WotR, zżyłem się z nimi już bardziej niż z ekipą z Mass Effect.

Zastanawiam się natomiast, czy za bardzo mi się wykoksowała ekipa czy ta gra jest taka prosta jeśli chodzi o walkę na Normalu? Tutaj Normal to jak w Pathfinderach Story (a i na Story się męczyłem z Lantern Kingiem :D).

Też trochę słabo jest wytłumaczone poruszanie się po warpspace, brakuje wyraźnego ostrzeżenia, że są momenty, które wymagają 3 punktów nawigacji by otworzyć drogę do danych miejsc... Jest co prawda projekt w stolicy, który zmniejsza ten koszt do 1 punktu, ale łatwo go przeoczyć. Jest też możliwość natrafienia na losowe wydarzenie, które daje nam 3 lub 6 punktów, ale na już jakieś 50h gry miałem je raz i tylko na pomarańczowych ścieżkach, gdzie 90% zdarzeń to nudne walki na pokładzie statku. Tak więc można łatwo się wkopać w sytuację, która blokuje nam możliwość dalszej gry :/

post wyedytowany przez taffer33 2024-05-07 00:37:30
22.04.2024 09:35
odpowiedz
6 odpowiedzi
taffer33
44

Owlcat odpada bo planują chyba coś o dużym budżecie na Unrealu ale dalej w kosmicznych klimatach... Szkoda, bo gram teraz w Rogue Tradera i nie mogę się nadziwić miodności tej gry. Jak nie oni to tylko inExile moim zdaniem, genialne Wastelandy, świetny Bards Tale... Obsidian po New Vegas niestety strasznie męczy, PoE niby fajne ale jak się zagra wlasnie w Pathfindery czy BG 3 to nagle okazuje się że oprócz ładnej oprawy nic ta gra nie miała do zaoferowania (chyba że kogoś jarają te pseudo filozoficzne rozterki o bogach), nie mówiac już o absolutnie przeciętnym Outer Worlds, dla mnie Obsidian zupełnie stracił błysk (genialne NWN 2, kotor 2, New Vegas)

17.04.2024 08:50
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Moje marzenie to Owlcat. Natomiast wątpię, bo pewnie jeśli wrócą do klasycznego fantasy to do Pathfindera.

Od biedy Obsidian.

31.03.2024 21:09
odpowiedz
taffer33
44

Zacząłem, jestem w drugim rozdziale no i co tu pisać - znów to zrobili po raz trzeci !!! Jestem totalnym warhammerowym laikiem, takie wymieszanie fantasy i futurystycznych klimatów jest zupełnie nie dla mnie, a wsiaknąłem w ten świat że nie mogę myśleć o niczym innym, choć ciężko mi się czyta te opisy jak technokapłani majstrują przy maszynach :D rozwój postaci i dobór skilli na początku mega przytłaczający i skomplikowany, po pewnym czasie staje się intuicyjny i pozwala na niesamowicie satysfakcjonującą walkę gdzie postacie kapitalnie że sobą współgrają i wzajemnie się boostuja tak że w zasadzie każda walkę można sprowadzić to rozpykania wszystkich na jeden strzał

Znów kapitalne postacie z którymi chce się wirtualnie żyć i przebywać (Cassia <3 moja Arue V 2.0 tylko że zamiast sukkuba mamy księżniczkę uczącą się życia poza swoją komnatą, poza tym mega przesadzona postać, jej obecność w drużynie to z automatu poziom trudności Story), fabuła wciąga, eksploracja lokacji jeszcze bardziej, wybory, mnóstwo momentów do wykorzystywania skilli, znakomita jak zawsze u Owlcat muzyka.

Owlcat Games to dawne Bioware naszych czasów jeśli chodzi o cRPG. Larian patrzcie i uczcie się - można zaimplementować w dialogach wtrącanie się naszych towarzyszy z najwyższym skillem? Można. Można zrobić izometrycznego cRPG, gdzie nie trafia szlak gdy po raz n-ty musze kliknąć by przeskoczyć/przetelerportować się/przeczołgać? Można zrobić turowie walki które są dynamiczne i nie trzeba czekać 10 min na koniec tury przeciwnika? Oczywiście że się da. Można też nie dawać idiotycznych pomysłów z rzucaniem kością itd.

Oby nie dopadły te wasze słynne bugi (może wersja 1.1.40 jest już ok?) i będzie 10/10 i gra na poziomie Kotora.

26.03.2024 00:39
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Chyba żadna fabuła w grach fantasy nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak cała ta opowieść o potyczce między Lordem Nerevarem a Dagoth Urem. Ta tajemniczość, pełno rozmaitej symboliki, droga od zera do bohatera, ale jakże niespieszna... To ten tytuł, gdzie gracz czuł się naprawdę kimś wyjątkowym.

Co się stało z tymi ludźmi, że potem zaczęli tworzyć takie wysrywy jak w Oblivionie i Skyrimie?

Gdyby dało się wymazać pamięć i przeżyć to wszystko raz jeszcze, ech.

post wyedytowany przez taffer33 2024-03-26 00:41:29
26.03.2024 00:34
taffer33
44

Tak samo jak bramy w Oblivionie, ciekaw jestem czy oni mają jakiegoś jednego debila w ekipie, który uważa, że powtarzające się w nieskończoność czynności zabijające klimat i eksplorację są zabawne dla gracza. I że też nikt takiego pomysłu nie zawetuje.

20.02.2024 08:55
taffer33
44

Skakanie skakaniem, lubię platformowe elementy w strzelankach. Mnie dobiło zmuszanie do używania ciągle piły by uzupełniać amunicję, której w grze ciągle nie było. Ogólnie dla mnie jako fana FPS gra niegrywalna, milion razy lepiej się bawiłem w tak krytykowanym Serious Sam 4.

28.01.2024 19:02
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Wspominacie Shiny i brak wzmianki o Messiahu? Rewelacyjna gra w cyberpunkowym klimacie, a motyw wcielania się naszym cherubinem w każdą napotkaną osobę przypominał przebierania się z Hitmana zanim w ogóle ujrzał światło dzienne,

25.12.2023 13:48
1
taffer33
44

O Pan Tadeusz Drozd się znalazł, jak już się uśmiałem to mogę dodać, że równie dobrze mogę w takim razie resztę gry obejrzeć na youtubie. Debilny pomysł z blokadą dalszych poziomów trudności. Szkoda. Z być może 10/10 gra spada u mnie do max 5/10.

25.12.2023 11:42
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Grało mi się fantastycznie, klimat, muzyka, ciekawe questy, no ogólnie zastanawiałem się czy nie najlepszy hns ever, tylko że wbiłem 50 level nie opuszczając jeszcze nawet Fractured Peaks... To jak ja mam teraz grać? Coś tu chyba się komuś pomyliło w designie gry, miałem robić sam główny wątek nie ruszając naprawdę fajnych side questów czy robić podziemi?

post wyedytowany przez taffer33 2023-12-25 11:45:15
21.12.2023 11:19
1
taffer33
44

Dla mnie oba Pathfindery to obok pierwszego Tormenta i drugiej części Icewind Dale najlepsze cRPG fantasy w historii więc wybacz, ze z dystansem podchodzę do Twoich opinii o grach Owlcat. No ale to raczej dobrze wróży skoro tak się zachwycasz ;) no nic planuję zagrać gdzieś w marcu może do tej pory tą końcówkę dopracują. Choć znając życie pewnie żadnego poważnego buga bym nie miał, jakoś mam takiego farta do tych niby zabugowanych gier.

post wyedytowany przez taffer33 2023-12-21 11:19:49
21.12.2023 11:18
odpowiedz
taffer33
44

.

post wyedytowany przez taffer33 2023-12-21 11:19:18
21.12.2023 10:09
taffer33
44

A jak towarzysze, relacje w drużynie, romanse? Bo te w WotR były jak dla mnie mistrzostwem świata. Tutaj też popracowali nad tymi elementami?

09.12.2023 16:17
1
odpowiedz
taffer33
44

Ta gra to jest jakieś spełnienie moich marzeń i połączenie moich ukochanych tytułów jest i Deus Ex jest i No one lives forever z tym zbieraniem różnych dokumentów i dowodów no i jest przede wszystkim Robocop. W tej pierwszej otwartej dzielnicy spędziłem ponad 4 godziny po prostu rozkoszujac się klimatem i eksploracja, stałem sobie nad rzeką podziwiając wieżowce w oddali i patrząc na przepływające rzeką statki :D no ostatnie takie wkręty to miałem chyba przy pierwszym DX w Hell's Kitchen... Po prostu poezja.

Póki co moje jedyne zarzuty to mało jakiejś wpadającej w ucho muzyki i zdarzają się sporadycznie miejsca (np salon gier) gdzie co minutę mam Fatal Error gdy używam DLSS. Rozwiązaniem jest wyłączyć go w danej lokacji.

26.10.2023 10:42
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
44

Nie mam ochoty całej gry przechodzić od nowa a sejwy mam raczej z leciwej wersji (koniec grudnia mniej więcej wtedy co byla premiera). Czy zadziała to wszystko po updejcie do 2.0 i instalacji dodatku? Ktoś miał podobną sytuację i może potwierdzić?

26.10.2023 09:16
3
odpowiedz
taffer33
44

Potrzebowałem 40h żeby zaczęła mi się ta gra naprawdę podobać i żebym w nią wsiąkł. Czyli wszystko co związane wokół Moonrise. Jest intrygująco, filmowo, klimat wylewa się hektolitrami, jest ciekawy antagonista. Łapie się na tym że siedzę w robocie a myślę tylko co będzie dalej.

Do tej pory męczyłem się okropnie z tym BG 3. Nawet zastanawiałem się czy to nie jest najgorszy tytuł Larian w ich dorobku. Gra strasznie niewygodna do obsługi (inwentarz i liczba znajdowanych śmieci), mapy wymagające co chwile skakania co kończy się tym że praktycznie każdego z osobna trzeba przeprowadzać. Poza tym rzuty kością, które poza wydłużaniem niepotrzebnym nie wnoszą nic. Taka se muzyka. Ogólny design gdzie na małej mapce umieszczone jest miliard rzeczy, co parę kroków jakaś ważna postać z questem, zero klimatu jakiejś wyprawy, ekspedycji. Całe te prowadzenie fabuły też początkowo męczyło z tym czytaniem w myślach itd.

Właściwie tylko od początku podobali mi się nasi towarszysze. W Shadowheart można się zakochać. Astarion też genialny i aktor co podkłada mu głos zasługuje na Oskara. Motyw z Karlach gdy mogła nas dotknąć to aż się wzruszyłem. No tu jest świetnie. No i kapitalna grafika, animacje, cut scenki, poza debilnymi minami naszego bohatera...

Ogólnie chyba jednak polubię się z BG 3 :)

21.10.2023 15:59
taffer33
44

Nie, po prostu gada głupoty i sieje dezinformację.

21.10.2023 15:56
taffer33
44

To samo w jedynce, jak dotrzemy do prawdy na temat Nyrissy to otwiera się przed nami treść, która winduje Kingmakera do poziomu pierwszego Tormenta jeśli chodzi o fabułę.

21.10.2023 15:54
3
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Radzę olać posty Alexa bo gość zna Pathfindery tylko z recenzji i to raczej tych czytanych.

16.10.2023 08:59
1
odpowiedz
taffer33
44

Nigdy nie zapominajmy o pra pra dziadku wszelkich gier tego typu, czyli Severance: Blade of Darkness.

30.09.2023 13:16
1
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Pathfinder na pewno wygrywa z BG 3 pod kątem pisarskim, fabuła (szczególnie jedynki), towarzysze i romanse (tutaj znów dwójka), dialogi - to jest poziom, z którym może się równać tylko pierwszy Torment. No i gra się w to identycznie jak w klasyki.

Przy czym obie gry to absolutne mistrzostwo i 10/10, tu nie ma o co się kłócić :) żeby tylko w innych gatunkach był taki wysyp perełek jak w klasycznych cRPG dzięki Owlcat, Larian i Obsidianowi

post wyedytowany przez taffer33 2023-09-30 13:16:36
27.09.2023 23:37
taffer33
44

Zobacz jak wyglądają romanse w nowym Pathfinder, zarówno te typowe jak z Arue, jak i te bardziej pokręcone jak z Wenduag czy Camelią, pisarska klasa, powolny rozwój, budowanie napięcia, wzruszające momenty. Poziom Baldur's Gate 2, jak może i nie najlepsze romane w historii cRPG.

A w BG 3?

spoiler start

Impreza po pierwszej bardziej wymagającej lokacji jaką była siedziba goblinów i cała drużyna chce się znami przespać, jedynie Shadowheart ograniczyła się do pocałunku

spoiler stop

06.09.2023 21:48
1
taffer33
44

Lubię skakanie i elementy platformowe w strzelankach, Doom Eternal do tragedia pod innym względem - shooter, FPS, gdzie co drugiego przeciwnika jestem zmuszony zabić białą bronią, żeby wypadło parę sztuk amunicji, to dla mnie zupełnie niegrywalna produkcja. I tak też było, przemęczyłem połowę gry i dałem sobie spokój, mam zasadę, że nie gram dalej jak nie odczuwam choćby najmniejszej przyjemności z tego.

05.08.2023 10:53
taffer33
44

Fabuła Kingmakera jest wybitna, to co na końcu się dzieje na linii nasz bohater - Nyrissa - Lantern King to może jedynie równać się właśnie z pierwszym Tormentem. Za to dwójka ma genialne postacie i historie z nimi związane, jedyna gra gdzie romanse (szczególnie Wenduag i Arue) stoją na równi z drugim Baldurem. Dwa lata minęły a do dzisiaj się wzruszam jak wspominam przeciąganie sukkubicy na stronę dobra. A taki DOS2? Bawiłem się genialnie, oceniam na 10/10, ale nie pamiętam z tej gry nic. Więcej pamiętam z pierwszego Divinity które ogralem raz czyli ze 20 lat temu...

04.08.2023 21:18
1
taffer33
44

Przy mojej wielkiej miłości do gier Larian, to oba Pathfindery są najlepszymi cRPG fantasy w historii, amen. Po latach jestem pewny, wolę nawet od Planescape'a i mojego ukochanego Icewind Dale 2.

post wyedytowany przez taffer33 2023-08-04 21:20:59
02.07.2023 22:22
odpowiedz
taffer33
44

Bawię się rewelacyjnie, po prostu trzeba robić tylko to co sprawia nam przyjemność, a nie męczyć pierdoły, ktorych też w grze jest zatrzęsienie. Osobiście robię główny wątek, questy poboczne (te z wykrzykników) oraz poluję na członków kultu - grając w ten sposób nie ma szans, że zabraknie levelu. Nie dopadnie też nuda, bo questy poboczne są znakomicie wykonane. Gdyby nie to, że starożytność średnio mnie ciekawi, to nie wiem czy nie byłby to najlepszy AC w jakiego grałem. Choć nie powiem, miło było podyskutować w Atenach z Sokratesem :D

14.06.2023 23:11
taffer33
44

Ustaw sobie poziom trudności story i nie kombinuj, ta gra ma tak genialnie napisanych towarzyszy, że bierz do drużyny każdego, kogo historia choć trochę Cię zaciekawi a nie pod kątem przydatności w walce.

Na standardowym poziomie trudności gra się w to dokładnie tak samo jak w BG czy Icewinda - buffy przed walką, obowiązkowy haste i niewidzialność ;) kombinowanie z odpowiednimi czarami, a i tak bywają pojedyncze momenty z ogromnymi pikami trudnościowymi w porównaniu do starszych braci tej gry.

Kolega wyżej pisze o ścieżce Azaty - dokładnie tak jest, natomiast nie wspomniał, że pełnoprawnym towarzyszem jest młody smok, który z każdym levelem rośnie, stając się na końcu pełnoprawnym OP smoczyskiem :) No i możesz też bardzo wcześniej zwerbować najwspanialszą waifu ever w grach czyli Arue, która do tego jest przekozackim łucznikiem.

post wyedytowany przez taffer33 2023-06-14 23:13:16
26.05.2023 00:07
taffer33
44

Tam ''dzielnic'' masz wiecej niz na pierwszej mapie, z 8 chyba. Poza tym czaszki dostaje sie za underbossa kazdej dzielnicy, a nie za wyczyszczenie gniazda, ktore sa nieskoczone swoja droga. I strasznie mnie to wkurzylo, tak fajnie sie eksplorowalo Redfall a teraz ciagle spamuja sie te gniazda, bardziej niz bramy w Olbivionie...

post wyedytowany przez taffer33 2023-05-26 00:09:50
25.05.2023 00:06
taffer33
44

Przecież te kryjówki to 5 min, a większość kryjówek odnajdziesz po prostu po drodze do głównych questow.

20.05.2023 08:34
taffer33
44

Bardziej chodzi mi o wczucie się w grę. Wyobrażam sobie mnóstwo sytuacji, gdy eksploruje jakiś mroczny, klimatyczny loch czy jaskinię, delektuje się wrażeniem osamotnienia i poczuciem że jestem jedyną osobą, od której zależy los Sanktuarium... I nagle przed oczami mam jakiegoś _AnalnegoDewastatora69_ w różowej zbroi w motylki, bijącego się ze szkieletami... No litości.

post wyedytowany przez taffer33 2023-05-20 08:36:49
17.05.2023 21:38
odpowiedz
4 odpowiedzi
taffer33
44

Wszystko zapowiada się super, ale oglądanie innych graczy to dla mnie element nie do przełknięcia, niestety. Dlaczego dzisiejsi twórcy tak nienawidzą graczy chcących bawić się solo? Możliwość prywatnego trybu gry to pewnie 5 minut pracy żeby taka opcję dodać, a część osób jak ja w to po prostu nie zagra.

06.05.2023 09:22
1
taffer33
44

Ale co się denerwujesz, to ich problem... Dla mnie np płynność zaczyna się od 25 klatek, toteż obstawiam że mój laptop z ryzenem 4800h i rtx 2060 który kupiłem w 2020 roku starczy mi jeszcze śmiało na jakie 3 lata... Wolę po prostu cieszyć się gra niż płakać, że benchmark pokazal 59 fpsow zamiast 60 i nawet nie uruchamiać gry.

03.05.2023 21:13
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Ciekawe ile osób w ogóle w to zagrało? Obstawiam, że 90% powtarza jeden za drugim, żeby się powyżywać i zaistnieć w sieci że swoją mądrością, a gry nigdy nawet nie zainstalują. Właściwie o co tutaj chodzi? Tak jakby cała branża znalazła sobie ofiarę do znęcania się.

A gra jest w porządku, takie mocne 7/10. Świetne lokacje, przyjemna eksploracja, super muzyka i satysfakcjonujące strzelanie. Gra ma w sobie sto razy więcej Arkane niz Deathloop z pięcioma mapami na krzyż i przechodzeniem w kółko tego samego...

Od początku było wiadomo że robią inna grę niz zawsze, a co drugi porównuje ją do Dishonored czy Preya...

Co mnie to w sumie obchodzi, dobrze się bawię przy niej i ok.

10.03.2023 19:26
odpowiedz
taffer33
44

Cała seria porządnych filmowych liniowych fpsów, bez tego otwartego świata, bez respawnu wrogów, bez zadnych rogue elementów, tylko klimat, zróżnicowane i świetnie zaprojektowane mapy, ciekawe misje i pamiętne postacie:
No one lives forever 3
Half Life 3
Unreal 3
Soldier of Fortune 3 (Payback najlepiej wymazać z pamięci)
SiN 2 (albo dokończenie epizodów)

Z całej starej gwardii doczekam się tylko nowego Project IGI. No i dużo sobie obiecuje po Robocopie.

post wyedytowany przez taffer33 2023-03-10 19:27:53
20.02.2023 23:07
😂
1
taffer33
44

Rozumiem, że Rogue Tradera też zbojkotujesz?

19.02.2023 13:52
1
odpowiedz
taffer33
44

O Borderlands tez każdy mówi że tylko w coopie ma sens, a dla mnie to jedna z moich ukochanych serii co ogrywam wyłącznie solo. Bardziej mnie martwi ogólnie klimat z dzisiejszych stacji muzycznych, który wylewa się z tych trailerów...

12.02.2023 00:44
taffer33
44

I pod kątem samej fabuły jedynka jest jeszcze lepsza :)

Polecam gdzieś za rok przejść, co by nie nastąpił przesyt.

27.01.2023 20:52
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Co obstawiacie po ostatniej scenie? :D

spoiler start

kroki kobiety na szpilkach, wentylator...

spoiler stop

spoiler start


1. Hiszpanka?
2. Covid? nie za bardzo tu widzę miejsce dla szczurów
3. kontynuacja losów Amicii w średniowieczu jako mentorki dla kolejnego nosiciela/opiekuna?

może trochę robi się assassin''s creedowo, ale skradanka w nowych czasach, jestem bardzo na tak, choć gra bardzo dużo straci od artystycznej strony, ale dużo może zyskać pod kątem samego gameplayu

spoiler stop

post wyedytowany przez taffer33 2023-01-27 20:53:15
13.01.2023 19:31
taffer33
44

albo kolejne patche rozwalały wam grę, albo nie wiem co... grałem w listopadzie/grudniu 2021 i praktycznie nie napotkałem ani jednego buga, ale też już żadnych patchy w trakcie nie doinstalowywałem

13.01.2023 19:30
taffer33
44

oj tak, quest Nenio jest jak osobny, ostro po....ny, tragicznie zaprojektowany, DLC, ile ja tam nerwów straciłem to głowa mała... i ta końcowa walka...

Dziwię się, że macie takie problemy, było parę momentów, gdzie w pierwszej kolejności w sekundę rozerwało mi drużynę na strzępy (walka na bazarze w Alushinyrze, wspomniany boss w queście Nenio czy ostatnia walka w grze) ale nic się nie umywa do tego, co działa się w końcowych etapach jedynki :D może faktycznie w turach jest dużo trudniej? choć nie powinno, ale nie wiem, nie grałem

inna sprawa, że jako Azata miałem smoka jako dodatkowego, pełnoprawnego companiona, który na ostatnich poziomach wyrasta... no na prawdziwego smoka (widzimy to nawet fizycznie)

Nie macie pojęcie ile tracicie w tej grze nie będąc Azatą, mam wrażenie, że jakieś 3/4 czasu i kreatywności twórców poszło właśnie w tę ścieżkę :D

Btw co powiecie o Alushinyrze, nie przypomina wam się Sigil z Tormenta? przymykają oko na fatalne poruszanie się po mieście i ogólne problemy z orientacją, to nie mogłem wyjść z zachwytu jaki tam był klimat

post wyedytowany przez taffer33 2023-01-13 19:36:48
16.12.2022 13:24
odpowiedz
5 odpowiedzi
taffer33
44

Pomyśleć że w 2004 mozna było kupić nieoznaczonego radeona 9800 za 600 zł, który stawał się Pro po lekkim OC, a zrobienie z niego XT też nie było problemem, czyli już absolutny high end w tamtym momencie. Za 600 zł.

post wyedytowany przez taffer33 2022-12-16 13:25:36
14.11.2022 20:09
odpowiedz
taffer33
44

Nienawidzę dużych zmian. Od sequeli oczekuję lepszej oprawy graficznej, nowej oprawy muzycznej, nowych map i nowego scenariusza, nic więcej. Gry, które poszły tym śladem są legendami, Fallout 2 w stosunku do jedynki, Half-Life 2 w stosunku do jedynki, Thief 2 dla jedynki, NOLF 2 dla jedynki, Vice City czy San Andreas w stosunku do trójki i tak mógłbym wymieniać w nieskończoność.

Nie jestem w stanie wymienić gry, gdzie np zamiana stosunkowo liniowej rozgrywki na otwarty świat przyniosłaby jakiekolwiek korzyści.

post wyedytowany przez taffer33 2022-11-14 20:10:58
06.11.2022 23:12
taffer33
44

Jest bardziej podobny, bo po pierwsze sam Pathfinder jest wzorowany na trzeciej edycji D&D i jeśli chodzi o mechanikę, czary itd to każdy fan od razu czuje się jak w domu. A po drugie chodzi o samą zawartość, to Pathfinder dorównał klasykom jeśli chodzi o wspanialne napisanych towarzyszy (sorry, ale w PoE mamy do czynienia ze ścianami tekstu od naszych companionów, rozmowa z nimi to jak przeprowadzanie wywiadu, ciężko tam mówić o jakiejś zżytej drużynie, w Divinity już jest bez porównania lepiej), czy ogólnie klasyczną fabułę fantasy bez tego zadęcia filozoficznego jak w PoE (mam już odruch wymiotny na temat bogów i ich relacji ze śmiertelnikami), w Divinity też jest już lepiej pod tym względem.

Żeby nie było, naprawdę uwielbiam zarówno PoE jak i to co robi Larian (choc nie ukrywam, że najlepiej bawiłem się przy pierwszym Divinity i Ego Draconis), po prostu oba Pathfindery mnie rozłożyły na łopatki :)

post wyedytowany przez taffer33 2022-11-06 23:14:50
06.11.2022 22:24
taffer33
44

eeech jak tak wspominam to wszystko to aż brak mi słów co to była za przygoda, boje się że już taki fantasy cRPG nigdy nie powstanie, Owlcat jest jedyny w swoim rodzaju, niestety kolejna ich gra to chyba ma być zupełnie inny setting, jakieś kosmiczne klimaty itd, kocham Divinity, kocham Pillars, ale tak jak Pathfinder oddaje ducha klasyków to ani Larian ani Obsidian nie potrafią w takim stopniu tego zrobić

06.11.2022 22:12
taffer33
44
Wideo

spoiler start

Ja niestety ją zabiłem od razu po złapaniu jej na gorącym uczynku, ale z tego co pamiętam, nie było tam żadnej szarości tylko czarno-biały wybór, albo toleruję jej dziwactwo, albo walczymy ze sobą... tzn chciałem ją najpierw przymknąć i zastanowić się co dalej, ale od razu doszło do walki.

I tak najbardziej mi szkoda Wenduag, zobaczcie sobie na YT filmik z jej romansem, bite 40 minut (tyle co Jaheira albo Viconia z BG 2), i relacja z nią to naprawdę niezły roller coaster.

Arueshalae jest przecudowna, w jednym momencie tak się wzruszyłem w jej śnie, że aż oczy mi się zaszkliły (jeszcze ta muzyka... https://www.youtube.com/watch?v=QEi0j7iLbIo , ale w porównaniu do dwóch powyższych jest zwykłą i nudną dziewuchą :P

spoiler stop

post wyedytowany przez taffer33 2022-11-06 22:17:51
05.11.2022 11:08
taffer33
44

Nameless Mod świetny i trzeba z podziwiem patrzeć jaką pracę tam wykonano, ale jest strasznie udziwniony i ciężko wczuć się w niego na poważnie. Najlepszy mod to moim zdaniem 2027, potem Zodiac w którym wcielamy się w Paula. Znakomity był też Red Sun 2020. W ogóle patrzę, że trochę tych modów wyszło i sporo z nich nie ograłem...

Co do tematu... Jedyne studio, w którym czuć powiem Deus Ex, to Arkane, niestety coś im się poprzestawiało w mózgach i zaczęli tworzyć jakieś pseudo roguelike dziwactwa jak Deathloop czy jakieś Borderlands w postaci tej nowej gry o wampirach :(

post wyedytowany przez taffer33 2022-11-05 11:11:36
05.11.2022 10:04
taffer33
44

Z Woljifa da się zrobić też świetnego maga, znakomita postać, co prawda jego czary kończą się chyba na 7 poziomie ale to spokojnie wystarczy. A co do Ember to juz na samym początku rzuca np takie uśpienie, które działa na wszystko i często zmienia przebieg walk na naszą korzyść a potem jak się ja rozwinie w czarach ogniowych to jest nie do zdarcia :D

W ogóle tyle co tam jest świetnych companionów to głowa mała, Dearan np - kapitalny kapłan i świetny jego quest, Wenduag... że gram zawsze po stronie dobra to niestety doszło do tego, że ja zabiłem, ale jak oglądam na yt relacje z nią przez całą grę to jest jeden z najlepszych romansow w grach jakie widziałem i tak można wymieniać. Juz nie mówiąc o smoku, którego może mieć tylko Azata. Powinno być z 10 slotów na drużynę minimum :)

03.11.2022 23:29
taffer33
44

Tak, łuczniczka z Arue jest genialna. Bez zaklęć Ember dasz radę, ale stracisz mnóstwo świetnych dialogów i scen (szczególnie pod koniec).

Natomiast być może zrobi Ci się miejsce w drużynie tak czy siak, chyba że zaakceptujesz pewne kontrowersyjne wydarzenie ;)

tak swoją drogą, grałeś w jedynkę? teraz jak patrzę po prawie roku od grania w WotR, to jednak uważam ją za trochę lepszą (kapitalna fabuła i antagonistka), bardzo polecam

post wyedytowany przez taffer33 2022-11-03 23:33:23
27.10.2022 14:43
taffer33
44

Odblokować Azate można na samym początku w świątyni Desny nucąc z kapłanami melodię Azaty. Ogólnie chyba trudno mieć dobre relacje z Arue nie będąc Aniołem lub Azata. Choć z tego co piszą nie jest to niemożliwe. Ogólnie gorąco polecam tę ścieżkę, mam trochę wrażenie jakby to była ta zamierzona przez twórców, najbardziej rozbudowana i dopracowana. No i Aivu :D bez naszego smoczego towarzyszą gra traci bardzo dużo pod kątem humoru no i gdy urośnie to jest naprawdę potężnym wsparciem

post wyedytowany przez taffer33 2022-10-27 14:46:20
27.10.2022 12:58
taffer33
44

Camellia ma niezły fabularny twist ;) Hexy Ember szczególnie na wyższych poziomach robią z niej totalną OP, dodać jej naiwne nawracanie na dobrą drogę wszystkich napotkanych demonów (albo jej rozmowy z Nocticula) to jak dla mnie najlepszy companion w całej grze (obok Arue <3 )

13.10.2022 14:01
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
44

Czy dotyczy to każdej karty? Bo ciekaw jestem czy moja TNT 2 M64 32 MBq też dostanie takiego kopa.

27.09.2022 15:06
odpowiedz
taffer33
44

Jakby jeszcze wrócił kompozytor z jedynki to bym ze szczęścia padł. Soundtrack z pierwszej części to jest arcydzieło !!!

HEY YOU !!! :D

16.09.2022 11:23
2
odpowiedz
taffer33
44

Wybitna gra cRPG, GRA a nie żaden mod. Ukończyłem 3 lata temu i do dziś zdarza mi się rozmyślać o opowiedzianej tam historii.

24.08.2022 12:27
odpowiedz
taffer33
44

Jestem prostym człowiekiem, widzę słowa rogue-like, więcej na tytuł już nie spoglądam.

08.08.2022 23:53
odpowiedz
taffer33
44

Nie ma nic bardziej przygnębiającego niż to jak rozpada się cała nasza grupa w RDR 2 z finałem, gdzie autentycznie ciurkiem leciały mi łzy do "that's the way it is".

Wyróżniłbym jeszcze Call of Duty Modern Warfare z 2019r i misję z małą Farah, gdzie pokazany jest atak chemiczny na jej wioskę.

07.08.2022 14:50
odpowiedz
taffer33
44

Ta gra to był w wielu aspektach dramat... Niedokończone lokacje pełne pustych obiektów wczytujących się 5 minut, beznadziejni towarzysze z tak biednymi questami jakich chyba nigdy nie widziałem wcześniej, słabiutkie dialogi, system chciwości, który nie wpływa zupełnie na nic (autor artykułu chyba opisuje swoje wyobrażenie jak to powinno działać, a nie jak jest faktycznie), zerowy poziom trudności, który na ostatniej mapie podskakuje do niemal niemożliwego.

Z plusów tylko oprawa. Świetna grafika i niezła muzyka.

post wyedytowany przez taffer33 2022-08-07 14:51:33
03.08.2022 19:04
2
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Ale pytań się nasunęło po zakończeniu...

1. Co takiego się wydarzyło na planecie, że ludzie zostali zmuszeni do budowy miast-schronów?

2. Biorąc pod uwagę, że kitku przemierza Walled City 99, to można przypuszczać że takich miast jest dużo więcej. Czy nadal żyją w nich ludzie?

3. Czas akcji - to jest zagwostka. Jedna z notatek robotów mówi o tym, że uzyskali duszę od jakiejś ogromnej liczby dni (nie pamiętam dokładnie, ale to chyba były miliardy). Po przeliczeniu wypadało by, że od kilku milionów lat. Tylko, że przez taki czas na pewno nie przetrwałyby dźwigi i inne elementy, a koty raczej by wyewoluowały do jakiejś innej postaci. Roboty mogą też inaczej postrzegać czas w zamkniętym mieście.

4. Miejsce akcji - czy to na pewno Ziemia? Na billboardach z Walled City 99 jest zaznaczona lokalizacja miasta na kawałku planety, ale nie przypomina to nic że znanych nam kontynentów. Też 16 godzinne zegary wskazywałyby inną planetę. Moze ludzie skolonizowali nowa Ziemię i zdołali już ja doszczętnie zniszczyć.

5. Co takiego wydarzyło się 11 października, że wszystkie kalendarze w grze mają tę datę? Wybuch plagi to raczej proces ciągły, a ludzie mieli czas by poprzenosić świadomość do swoich companionów. Może to oczywiście być jakiś easter egg albo nie chciało im się więcej zaprojektować tekstur.

6.

spoiler start

Czy B12 przeżył przenosząc się do sieci? To mrugnięcie światełka na samym końcu mogło by na to wskazywać.

spoiler stop

7. Potencjał na sequel

spoiler start

Promienie słoneczne na pewno nie zabiły wszystkich zorków, a szczególnie ich ula-matki w kanałach. Czy otwarcie miasta nie spowoduje rozprzestrzenienia się zorków na powierzchnię i czy nie zagrozi to pozostałym miastom (oczywiście działały by pod osłoną nocy).

spoiler stop

Nie pamiętam już gry, gdzie po zakończeniu nie mogłem zasnąć bo nurtowało mnie co ja tam zobaczyłem i co się wydarzyło :D a sequel mógłby być naprawdę potężną grą jakby rzucić groszem

post wyedytowany przez taffer33 2022-08-03 19:10:53
02.08.2022 00:45
1
odpowiedz
taffer33
44
9.0
PC

Śmieszy mnie to przechodzenie gry w 3 godziny, jak ja w samym Midtown spędziłem prawie 2h po prostu chodząc, zaglądając w każdy zakamarek, chłonąc ten piorunujący klimat. Przecież ta lokacja to zjada na śniadanie całe Night City z Cyberpunka. Ostatni raz taką cyberpunkową magię to czułem chyba w Hengshy w Deus Ex HR...

Gra wybitna. Ale ma potencjał na coś znacznie, znacznie większego. Aż by się chciało zagrać w takiego kociego hitmana wśród tych uliczek i dachów. Z trochę większą swobodą ruchów.

31.07.2022 20:28
taffer33
44

Oba Pathfindery to cRPG wybitne (choć chyba jedynka dużo bardziej mi się podobała pod kątem fabuły (Nyrissa - moim zdaniem najlepiej rozpisana zła postać w całej historii crpg) - za to w dwójce są genialni towarzysze - taka Ember czy Arueshalae powinny przejść do kanonu crpgowych companionów i jednym tchem być wymieniani obok Anny z Tormenta czy Viconii z BG 2), stojące na równi z największymi klasykami, o klasę wyprzedzające wszystkie Pillarsy, Divinity i resztę naprawdę świetnych rpgów, które odmłodziły ten gatunek. Smutno, że tak niewielu graczy przekonało się o wielkości tych tytułów.

Czemu są tak mało popularne? Trochę na własne życzenie - niepotrzebne te dodatkowe gierki ekonomiczne czy biedahirołsy w dwójce, fatalny stan techniczny w dniu premiery, questy z limitem czasowym (ja czy Ty wiemy, że ten limit czasowy jest praktycznie nie do zauważenia - ale recenzje mocno o tym trąbiły i wielu graczy zniechęciły). Sam pamiętam, że długo ze sobą walczyłem czy w ogóle w to grać jak czytałem inne opinie. Na szczeście zagrałem :)

Larian to już kultowa firma, nazwa Baldur's Gate też robi swoje, nie dziwi zupełnie sprzedaż. Ja uwielbiam wszystkie Divinity (może Beyond trochę mniej) i uważam za głupotę, że robią tak naprawdę kolejne Divinity z nazwą BG... będzie przez to mnóstwo niepotrzebnego gadania.

post wyedytowany przez taffer33 2022-07-31 20:31:26
28.07.2022 22:49
taffer33
44

No przy całej mojej miłości do WotR - to jeśli mowa o scenariuszu to jest niebo a ziemia na korzyść Kingmakera. To co się pod koniec dzieje na linii Nyrissa - Lantern King - nasz bohater to było trzęsienie ziemi.

Tutaj praktycznie od połowy gry wiemy, że wszystko toczy się wokół

spoiler start

naszej matki

spoiler stop

i nic zaskakującego raczej się nie wydarzy.

Za to bez porównania lepsze historie naszych towarzyszy i znakomite romanse, prawie na miarę BG 2. Tak więc wyrównuje się.

Krucjaty dla kogoś nie grającego nigdy w nic podobnego do Heroesów były całkiem fajne po ustawieniu ich na łatwym poziomie trudności. Bez porównania ciekawsze nic zarządzanie królewstwem w Kingmaker.

post wyedytowany przez taffer33 2022-07-28 22:51:28
21.07.2022 09:16
odpowiedz
taffer33
44

Pewnie, robienie w kółko tego samego na pięciu mapach na krzyż to jest dokładnie to czego pragną gracze !!! Ok, a może tak jest i to ja jestem jakiś dziwny, że uważam Dishonored i Prey za arcydzieła i gry, które mogą stać śmiało obok Deus Ex, System Shock czy Thiefa - a Deathloop to najgorzej wydane pieniądze w moim życiu.

18.07.2022 22:14
4
taffer33
44

Jest zupełnie na odwrót, kot w życiu padliny nie ruszy a pies i owszem.

13.07.2022 20:18
2
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Troszkę szkoda, że nie będzie customizacji mruczka, pobiegałbym sobie czarnym :) (jako że takowa towarzyszy mi w życiu :) )

Tak czy siak czekam i się jaram, bo francuzi do takich klimatycznych i chodzonych gier mają smak jak mało kto.

post wyedytowany przez taffer33 2022-07-13 20:18:53
04.07.2022 17:00
odpowiedz
4 odpowiedzi
taffer33
44

Przepraszam z kim zagrać? Facet lubiący gry to w oczach kobiet najgorsze dno społeczne, a wy mówicie o jakichś parach, coopach? Po co takie bajki pisać?

A serio to musi być cudowna sprawa razem zagrać w takie pierwsze Divinity, gdy druga połówka lubi fantasy, albo w jakiś dobry horror, co samemu czasem człowiek za bardzo się boi... No ale poznać taka osobę to zdarza się raz na milion.

13.06.2022 22:56
taffer33
44

Aj sorki nie doczytałem, że chodzi Ci konkretnie o klasę... Od pewnego poziomu to nie ma żadnego znaczenia, bo stajesz się naprawdę potężny. Zawsze gram wojownikami w rpgach i grało się wyśmienicie, nie za łatwo, ale bez większych przestojów, na normalu właśnie. Koniecznie miej Ember w drużynie, bo jest wbrew pozorom niesamowitym wzmocnieniem, wiedźmowe heksy plus wszelkie ogniowe czary sprawiają że jest jedną z najmocniejszych postaci w grze.

13.06.2022 22:46
taffer33
44

Azata.

1) cudowny przewodni motyw muzyczny,

2) Aivu - dostajesz malutkiego smoka, który rozwija się razem z Tobą i jest przeuroczy plus ma przezabawne dialogi, nie mówią o jego skillach na najwyższych poziomach

3) czujesz się k...o epicko, gdy w centrum oblężonego przez demony miasta dotknięciem sprawiasz, że odżywa zniszczona przyroda

4) łatwiej poprowadzić romans z Arueshalae, który jest genialnie rozpisany (o ile ktoś lubi takie ckliwe love-story)

5) zarządzasz latającą wyspą pełną naprawdę osobliwych postaci

Nie wiem ile z tego jest stricte przypisanego do Azaty, bo innych dróg nie wybierałem, ale tą na pewno bardzo polecam ;)

13.06.2022 22:38
taffer33
44

chyba pomyliłeś gatunki jak zależy Ci na oglądaniu stworzonej postaci w klasycznym izometrycznym cRPG... za to masz jedne z najlepszych romansów z żeńskimi postaciami ever, począwszy od psychicznie chorej morderczyni, idąc przez rąbniętą i uległą Ci koto-pajęczycę kończąc na sukkubie, który chce się nauczyć kochać <3 <3 <3

13.06.2022 09:13
taffer33
44

I ze wszystkim bym się pięknie zgodził, gdyby nie oglądanie innych graczy... Tak mi to psuje zabawę że nie jestem w stanie grać dalej :( czy to naprawdę taki problem przygotować tryb dla pojedynczego gracza bez oglądania innych? szkoda, bo dopóki ekranu nie zalała mi banda przebierańców o idiotycznych nickach to był kawał świetnego hns, bijącego Diablo 3 pod względem klimatu, muzyki i tego czegoś, co sprawia że chce się grać

15.05.2022 20:18
odpowiedz
taffer33
44

Nie wiem co ludzie chcieli od Duke'a, aż mi się marzy żeby teraz taki shooter wyszedł, tak naprawdę jedyny minus jaki znajduje w tej grze to możliwość noszenia tylko dwóch broni. Poza tym ubawiłem się miodnie.

11.05.2022 22:13
1
taffer33
44
10
PC

Dodam jeszcze, że jeden z najlepszych soundtracków w historii, kawałki McCanna to małe arcydzieła i przebił nawet Kyda w tej części.

Dla mnie najlepsza część z serii, w ogóle jedna z najlepszych gier w jakie grałem w życiu i zupełnie nie rozumiem tylu negatywnych komentarzy. Jest dokładnie to co zawsze - tylko miliard razy bardziej urozmaicone (te cyberpunkowe lokacje to strzał w dziesiątkę) i w ładniejszej oprawie. Czego tu chcieć więcej?

Czekam na jakieś promocje na Epicu, żeby zagrać w końcu w wersję Ultimate, obecna cena to niestety jakiś żart, ale jakby spadła o połowę to byłoby super.

06.05.2022 01:28
odpowiedz
taffer33
44

Nie jestem na tyle dużym fanem Halo by wynajdywać setki pierdół które są niezgodne ze światem gry, ale na tyle lubię serię, że miałem szybsze bicie serca przy usłyszeniu dźwięku regeneracji tarczy, zobaczeniu High Charity albo usłyszeniu Cortany ;) i chyba tacy właśnie docenią ten serial, póki co dla mnie bomba i świetnie dobrany Master Chief, miło że jest soczyście i nie brakuje krwi

Tylko czemu muzyka jest taka se... Prawie w każdej części gry soundtrack to małe arcydzieło, a tutaj takie nijakie generyczne pobrzekiwania.

19.04.2022 15:31
taffer33
44

pytanie z posta powyżej - są checkpointy jakoś sensowniej poustawiane niż w Wildlands? bo jak znów ma mnie cofać 10 km od celu żeby powtórzyć misję, to chyba sobie daruję...

I jak to jest w trybie gry bez levelowania sprzętu - rozumiem, że mogę wtedy bezpiecznie skupić się na głównym wątku i nie będzie sytuacji, że napotkam przeciwników, którym będę musiał zaaplikować 10 headshotów by ich załatwić?

05.04.2022 21:55
odpowiedz
taffer33
44

Poprawili checkpointy w stosunku do Wildlands czy znów po śmierci przy samym końcu misji jesteśmy cofani 3 km od celu?

03.04.2022 19:03
odpowiedz
taffer33
44
5.0
PC

Ukończone... no jednak mocno przeciętna gra. Właściwie to pochwalić można tylko oprawę i może trochę scenariusz. Towarzysze bez żadnego wyrazu (może max 10 razy zabrali głos w jakiejś sprawie), ich questy to śmiech na sali, z czego połowa nawet mi się nie aktywowała (o ile są). Później wczytywanie mocno daje się we znaki, czasem puste piętro jakiejś chatki wczytywało mi się z pół minuty... No właśnie pustka, chyba zabrakło czasu i pieniędzy, jest mnóstwo lokacji, gdzie nie ma zupełnie niczego. Mało sprzętu przez całą grę, same śmieci. Zdobyłem dwuręczny miecz (Widowmaker) gdzieś na początku gry i nie zmieniłem go już do samego końca.

Poza tym razi mnie poziom trudności gry, jakieś 95% gry właściwie nie da się zginąć, podczas gdy ostatni poziom i walki z bossami plus ostatni boss to przegięcie. I jeszcze ta warownia nad brzegiem morza. Bez nieograniczonej możliwości odpoczynku chyba bym nie dał rady.

Swoją drogą jest tylko jedno zakończenie?

spoiler start

Da się zakończyć ostatnią walkę bez udziału tej boginii nocy?

spoiler stop

Ogólnie z takich przeciętniaków to Solasta jest zdecydowanie lepsze. Do arcydzieł jak nowy Pathfinder nie ma sensu nawet porównywać. Ale też nie ta liga, nad grą pracowało może z 10 osób, więc i tak brawa za choćby śliczne lokacje, to mnie najbardziej napędzało by grać dalej.

post wyedytowany przez taffer33 2022-04-03 19:06:28
22.03.2022 20:38
odpowiedz
taffer33
44

Jak na niewielkie studio o ograniczonych funduszach w ucho wpada niezły voice-acting !!!

Widać też od razu, że będą bardziej naturalne dialogi a nie ściany tekstu naszych rozmówców (pozdrawiam PoE). Pare razy nawet już się zdążyłem uśmiechnąć.

Na razie dotarłem do miasta po 2-3h, ciężko cokolwiek wyrokować. Grafika jest śliczna, muzyka standardowa (ale nie wiem czy po ostatnim Pathfinderze coś mnie muzycznie będzie w stanie w gatunku fantasy jeszcze ruszyć, chyba że nowy TES i coś co wymyśli Jeremy Soule), fabuła na początku strasznie sztampowa, ale może z tym wątkiem chciwości nabierze rumieńców, bohaterowie - na razie ten krasnolud i Bjalla przyjemni (ale lubię takich sztampowych companionów w rpgach), interfejs jak z pierwszego Baldura i to również dla mnie jest mega sprawa.

Fajny motyw z suszeniem ziół.

Rozwój postaci trochę niejasny, ciężko powiedzieć czy niektóre fajnie brzmiące skille nie są śmietnikowe. I na 4 czy tam 5 levelu wymaksowałem już sobie broń dwuręczną? To na co ja mam teraz przeznaczyć resztę punktów? Chyba, że będę mógł później dalej to rozwijać (na razie mam 15pkt i koniec).

Wczytywanie na SSD spoko, 5 sek max, chyba że w dalszej części gry pojawią się jakieś lokacje gdzie będzie kłopot, albo sama gra zacznie mieć problem z przeciekami pamięci, czy jak to się tam zwie (Unity z tego słynie).

Zobaczymy, na razie bardzo pozytywnie to wygląda.

post wyedytowany przez taffer33 2022-03-22 20:42:41
22.03.2022 17:51
taffer33
44

Poczekaj na Alushinyrre i walkę na bazarku :D no chyba że już teraz mocno zoptymalizowali całość

Jak pierwsze wrażenie jest olbrzymie to dalej jest jeszcze lepiej, o ile nie zmęczą Cię bieda-Hirołsy w międzyczasie ;) polecam ustawić sobie najłatwiejszy poziom trudności tych potyczek co by się nie irytować i cieszyć się wyłącznie zawartością cRPG ;)

I koniecznie miej w drużynie Arushalae, ta postać i jej quest to małe arcydzieło.

13.03.2022 21:01
odpowiedz
taffer33
44

O ile nie przepadam za nowymi Hitmanami (nie bawi mnie w grach przechodzenie tego samego na setki sposobów, tak więc są to dla mnie gry na góra 3 godziny, poza tym brak muzyki Jespera Kyda to nieszczęście dla tej serii), to trójka ma zadecydowanie najbardziej klimatyczne lokacje z serii i prawie każda zapadnie mi w pamięć, poza nijakim Dubajem. Ten początek w Niemczech z opuszczoną stacją benzynową, prowadzenie śledztwa w posiadłości, czy Chongquing gdzie aż się przypomina Hong Kong z jedynki to taki powiew świetności Hitmana z dawnych lat.

12.03.2022 20:11
taffer33
44

Uwielbiam elementy platformówkowe w strzelankach (fabryka przetwarzania odpadów z pierwszego Half-Life'a <3 <3 <3), więc nie to był mój problem z Doomem, chodzi mi o fakt, że nie mogę grać w strzelankę jak w strzelankę tylko zmuszają mnie do cięcia na prawo i lewo i robienia jakiś głupich combosów.

post wyedytowany przez taffer33 2022-03-12 20:12:39
12.03.2022 09:46
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Da się w to grać jak w normalnego fpsa czy zrobili kopię Dooma Eternal? Czyli czy co drugiego wroga muszę zabić jakąś kataną żeby wyskoczyła mi amunicja której co chwila brakuje (elementy platformowe lubię więc o to się nie pytam)? I czy bliżej do genialnej jedynki, czy znów jest taki pseudo Borderlands jak dwójka, na czterech powtarzających się mapach na krzyż?

17.02.2022 21:07
odpowiedz
taffer33
44

Fabularnie to zdecydowanie trójka, w żadnego bohatera z serii tak się nie wczułem jak w Connora, ta końcówka z Lee w karczmie - scena której nigdy nie zapomnę.

Całościowo chyba Black Flag.

17.02.2022 21:00
odpowiedz
taffer33
44

Dla mnie na pewno nie najlepsza gra w historii, ale chyba najbardziej wzruszająca, jeszcze mi się nie zdarzyło by tak mi ciurkiem łzy leciały od pewnego momentu gdy Artur wyrusza koniem, aż do ostatniej sceny, chyba każdy wie o co mi chodzi ;) Żaden film, żadna książka czy gra takich emocji we mnie nie wywołała, choć są tytuły gdzie też się oczy szkliły (sceny ze Sniper Wolf czy Meryl z pierwszego MGS, Silent Hill 2 i oglądanie kasety w hotelu).

Ale kreacją Artura, całą jego historią i przemianą, Rockstart zmiażdżył całą konkurencję i nie wiem czy kiedykolwiek coś lepszego powstanie.

Ogromny minus RDR 2 to jak dla mnie totalny brak wykorzystania pustynnych obszarów w fabule (mamy kawałek jednej misji tylko), przydałby się cały oddzielny rozdział, z obozem itd, w końcu to jest klasyczny klimat dzikiego zachodu.

12.02.2022 20:41
😂
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Mam pytanie do fanów dubbingu - załóżmy że jest polska wersja Red Dead Redemption - i dajmy na to Arthur mówiłby głosem Karolaka, Dutch przemawiałby jako Borys Szyc a Johna grałby Adamczyk (tak losowo rzucam nazwiska) - dalej wybieracie grę z polskim dubbingiem?

Pytam niezłośliwie, a z czystej ciekawości :D

12.02.2022 20:35
taffer33
44

Po ograniu Baldura w oryginale też już w życiu bym nie wrócił do polskiej wersi, to samo Torment (bez oryginalnego głosu taka np Anna jest totalnie wykastrowana)

Tak naprawdę jedyny dobry dubbing to Wiedźminy i od biedy Gotyki.

10.02.2022 21:44
1
odpowiedz
taffer33
44

Mnie interesuje tylko kampania, a ta zapowiada się wybornie na trailerach plus tworzona przez Remedy. Liniowy, filmowy, efektowny, FPS - oby jak najszybciej wyszło na PC !!!

08.02.2022 13:06
taffer33
44

Nie no bez jej, sam nie wychodzę z inicjatywą, by gadać o grach - ale jak ktoś się mnie pyta to walę prosto z mostu, że gram i wolę to sto razy bardziej niż seriale czy książki i będę tak robił do śmierci ;) (chyba że padnie mi komp, raczej nie wezmę kredytu na nową kartę graficzną a konsol nie lubię)

Kto mówi o osobach grających "nałogowo", te 2 godzinki dziennie przed snem, troszkę więcej w weekend (nie mówię o siedzeniu od rana do nocy), to jest czas, jaki inni tracą na oglądanie seriali. Tylko oglądanie seriali jest takie trendy i jazzy i w ogóle zajebiste, a granie jest dla dzieci ;)

post wyedytowany przez Admina 2022-02-08 13:08:27
08.02.2022 11:57
1
taffer33
44

Jakbym miał szukać, to znalazłbym na pewno i ludzi, z którymi pogadam o hodowli jedwabników... Nie o to mi chodziło. Po prostu jak czytam te wszystkie dane, jakie to procenty stanowią gracze, jakim wieku, to nie mogę w to uwierzyć, że mając obok siebie tak szeroki wachlarz osób w przeróżnym wieku, nie mogę natknąć się na nikogo, kto kocha grać. Nie w Tetrisa czy szukanie Pokemonów, tylko potrafi docenić fabułę, postacie, dialogi, itd. Kto traktowałby gry dokładnie jak filmy i książki.

post wyedytowany przez taffer33 2022-02-08 11:58:05
08.02.2022 10:10
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
taffer33
44

Dobra, to gdzie ci ludzie przepraszam bardzo? Lat mam tyle co w nicku, a przez całe życie spotkałem może ze 3 osoby, z którymi mógłbym pogadać na serio i z pasją o grach - i to było gimnazjum i liceum. Studia i praca to już ludzie, dla których szczytem rozrywki jest Netflix, nawet wolę im się nie przyznawać co ja kocham robić w wolnym czasie, bo tylko popukali by się w głowę i kazali dorosnąć. Ech, smutne to... że wracam w poniedziałek do roboty i nie mogę z nikim się podzielić co przeżyłem np oglądając koniec RDR 2 :( a mało tego, słyszałem legendy że nawet podobno dziewczyny potrafią emocjonować się dobrymi grami... No cóż albo mam pecha do ludzi, albo w Polsce jest zaścianek jeśli chodzi o postrzeganie tej rozrywki.

post wyedytowany przez Admina 2022-02-08 10:51:27
05.02.2022 20:43
2
taffer33
44

Pod każdym możliwym względem, począwszy od modelu jazdy samochodem, idąc przez fizykę, uszkodzenia, kończąc na marnej fabule i nudnymi postaciami, z którymi nie dało się jakkolwiek zżyć. Niko to też był zwykły osiedlowy patus, ale dało się go polubić, tymczasem trójka bohaterów z piątki to mendy co powinni być w rolach antagonistów... No i oby nigdy więcej takiego rozdzielania gry na kilka postaci.

No i jestem zdania, że czegoś takiego jak RDR 2 nie stworzą już nigdy, po prostu nie da się. Rockstar odeszło razem z Arthurem.

post wyedytowany przez taffer33 2022-02-05 20:44:29
01.02.2022 10:43
odpowiedz
taffer33
44

Wiadomo czy będzie się dało w to grać jak w FPSa (jak genialna jedynka i od biedy niezła dwójka) czy to będzie kopia takiej jednej gry, nad która zachwytów nigdy nie zrozumiem, gdzie żeby zastrzelić jednego przeciwnika muszę pociąć trzech innych żeby wyskoczyły mi 3 naboje?

post wyedytowany przez taffer33 2022-02-01 10:43:58
18.01.2022 17:15
odpowiedz
taffer33
44

Czy to oznacza szansę na normalną cenę trzech ostatnich CoD? Bo to co było sklepie Blizzarda to nie wiadomo było czy śmiać się czy płakać.

08.01.2022 20:24
taffer33
44

Głupotą określasz całe generacje graczy, którzy grali w 30 klatkach i było to zupełnie wystarczające do komfortowej gry? Ile wyciskały TNT 2 cz GF 2 MX 400 w najlepszych tytułach swoich czasów? Albo konsole jeszcze do niedawna? Wybacz wielmożny panie, że jako gracz, któremu zależy na dobrej zabawie a nie zawodowej rywalizacji jakoś nigdy nie poczułem o co chodzi w tym całym zamieszaniu na liczbę fpsów.

Wyglądasz mi na jakiegoś naganiacza na upgrejdowanie co pół roku sprzętu, żeby tylko mieć 144 fpsów a nie nie daj Boże 143. Tylko nie masz teraz pola do popisu, jak nie da się niczego kupić.

Powiem więcej, do tej pory bym spokojnie i z przyjemnością grał na moim stacjonarnym Phenomie z radkiem 7850 i moniotrem 1600x900, gdybye nie te nieszczęsne instrukcje SSE w procesorze.

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-08 20:27:24
08.01.2022 13:20
taffer33
44

xKoweKx akurat 3050 to jest dużo gorszy od laptopowego 1660ti... za 1000 więcej można wyrwać 3060 z jakimś nawet słabszym 6 rdzeniowcem

Nie zmienia to faktu, że nadal na ten moment nie złoży się nowego stacjonarnego w tej cenie.

08.01.2022 13:15
taffer33
44

Dajmy już temu spokój - kolo nie zrozumiał od samego początku o co mi chodzi. Mianowicie jeśli ktoś nie wymaga od gry stałych 60 klatek albo ponad, nie myśli o wyższych rozdziałkach niż Full HD i wisi mu RT (mówię, dla mnie gry wyglądają z tym mega sztucznie, trochę jak większość modów do GTA gdzie wszystko świeci się jak psu jajca ;) ), to kupuje sobie laptopa w cenie, za którą za żadne skarby świata nie złoży stacjonarnego. Bo jakie ma alternatywy:
1. Kupić dobrego pc-ta z jakimś GTX 1050 (i to przepłaconym jeśli w ogóle go dostanie) i przeczekać - tylko że to czekanie może się przedłużyć w nieskończoność.
2. Kupić składaka - ja rok temu zastanawiałem się nad jakimś gotowym Legionem z jakimś 6 rdzeniowym i5 i GTX 1660ti, tylko ich cena nie bierze się znikąd, płyta główna czy zasilacz to są jakieś noname'y w większość przypadków.

Dla mnie wybór jest oczywisty - traktuję takiego laptopa jak konsolę, podłączam do tv i przyjemnie gram we wszystko co chcę. Ktoś się spyta to czemu nie konsola. Ceny gier na PC, wygoda grania na PC, tu nie ma co porównywać nawet.

08.01.2022 10:46
taffer33
44

Rok temu było jeszcze gorzej niż teraz, nie opowiadaj bajek, bo dodatkowo dochodziła tragiczna dostępność. Teraz z dostępnością jest odrobinę lepiej.

07.01.2022 22:10
1
taffer33
44

Jeszcze co do składaków, nawet się zastanawiałem swego czasu, ale w większości przypadków zasilacz i płyta główna to jajko niespodzianka.

07.01.2022 21:54
1
taffer33
44

Chodziło mi 14:16 oczywiście. Stabilne 30 klatek. Dla mnie jest to satysfakcjonująca płynność. Dla ciebie 30-60 jest "skaczące", dla mnie nie.

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 21:57:08
07.01.2022 21:47
1
taffer33
44
Wideo

To złożysz ten komputer czy nie za 4500 zł, bo już nie wiem :D Coś mi się wydaje, że nie złożysz ani teraz, ani przez najbliższe kilka lat. Możemy sobie gdybać, że stacjonarny rtx 2060 powinien być wyceniony na góra 800 zł, ale jaki to ma sens?

Co do działania

https://www.youtube.com/watch?v=IN2-exZtsUg

6:43 Napiszesz teraz, że to fake a ja na pewno nie mam czasu ani chęci żeby samemu nagrać jak to działa. Zresztą jak wg Ciebie nie da się grać na stacjonarnym rtx 2070 to co ja tu mogę więcej dodać haha nic, zakończmy po prostu tą pogadankę :D

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 21:51:54
07.01.2022 20:24
1
taffer33
44

Oczywiście, że wszystko się rozbija o czasy i dostępność, po prostu mówię o sytuacji na teraz - przez moment nawet laptopy z Rtx 3060 i ryzenem 5800h były w cenie tego mojego, tu w ogóle nie ma o czym mówić. Jak ktoś nie może sobie pozwolić na rzucenie 8k zł tak ot, to laptop staje się tu wybawcą. Też bym wolał stacjonarkę, całe życie grałem na stacjonarnym. Tylko, że w normalnej sytuacji high endowy stajonarny kosztował właśnie te 4-5k.

Co do gier to albo musisz mieć powyżej 60 klatek żeby wg Ciebie gra była płynna i tylko liczy się 4k, albo nie wiem o czym piszesz, z DLLS (nawet na Quality) wszystkie gry z RT działają spokojnie w zakresie 30-60 klatek, dla mnie to świat i ludzie, do tej pory próbowałem Cyberpunka, Metro Exodus, Control i Guardians of the Galaxy. Oczywiście wszystko w high i full hd. Inna sprawa, że ten cały DLLS to zwykłe skalowanie rozdzielczości, przez co czasem obraz się psuje. Masz pełno gameplejów na YT jak nie wierzysz.

Nie wszyscy mają parcie na 4k i niesamowity framerate. Ray tracing to też bajer, który wcale mi się nawet nie podoba. Tak więc śmiało obstawiam, że posłuży mi z 5 lat a nie 2, jak nie padnie.

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 20:28:20
07.01.2022 17:31
taffer33
44

Spoko dam, natomiast dalej czekam na zestaw pc w cenie 4-5 k z mocnym 8rdzeniowcem i rtx 2060 ;)

07.01.2022 17:29
odpowiedz
taffer33
44

S

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 17:31:52
07.01.2022 16:50
3
odpowiedz
31 odpowiedzi
taffer33
44

Rok temu kupiłem za 4500 zł lapka z ryzenem 4800h i rtx 2060. Złóżcie mi za tę cenę stacjonarny o podobnej mocy, nawet biorąc pod uwagę fakt, że karta laptopowa w wersji 90w jest mniej więcej 20% wolniejsza od desktopowej.

Gdyby nie laptopy musiałbym zrezygnować z grania w nowe tytuły.

Tak, jest głośny - ale w słuchawkach czy głośnikach podkręconych z tv już nie jest kłopot.

Tak, można na nim smażyć jajecznicę ale skoro amd ustawia temperaturę throttlingu na 115 stopni to jeszcze daaaleko mi do niej.

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 16:51:27
07.01.2022 12:10
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Ponieważ gra wydawała mi się być Darksiders 3 z bronią palną, to napaliłem się jak cholera, tym bardziej że Epic dał za darmo. I pierwsze minuty to myślałem, że czeka mnie jedna z gier życia... po zejściu do kanałów nastąpiło szybkie Alt+F4 i odinstalowanie. Wszystko mogę w grach znieść ale chamskie respawnowanie się wrogów za plecami? W grach gdzie przeciwnik rozwala nas na 2-3 hity to nie może przejść.

Szkoda, bo feeling strzelania jest niesamowity.

post wyedytowany przez taffer33 2022-01-07 12:11:38
04.01.2022 23:00
1
taffer33
44

Nie potrzebuje okulisty, dobrze mówi. Obecny progres graficzny to podbijanie rozdzielczości do chorych wartości plus jakieś efekty, które więcej psują niż poprawiają (tak, łącznie z RT, jest to tak sztuczne że nie wiem czy śmiać się czy płakać jak komuś to się podoba).

Zresztą... porównajmy sobie nie wiem Dooma z 93r i Unreal z 98 r. - 5 lat
Half-Life z 98r i RTCW 2001r - 3 lata

A teraz weźmy Crysisa z 2006 roku i porównajmy go do... o... i mam kłopot żeby jakiś tytuł tu podać, w którym przeskok graficzny by sprawiał faktyczne wrażenie.

03.01.2022 18:40
odpowiedz
taffer33
44

Jak ktoś przeszedł nowego Pathfindera to każdy inny cRPG fantasy będzie wydawał się popierdółką.

26.12.2021 12:23
odpowiedz
taffer33
44

Jeśli Control nie jest w wersji Ultimate Edition to życzę dużo samozaparcia z graniem.

24.12.2021 21:37
taffer33
44

Który można bezpiecznie ustawić na automat i się nie przejmować. W dwójce już to niestety nie przejdzie, ale krucjaty są dużo przyjemniejsze.

24.12.2021 21:35
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Razem z dwójką to najlepsza seria izometrycznych cRPG od czasu Planescape: Torment. Przy całej mojej miłości do PoE czy Divinity, to nie dorastają one do pięt obu Pathfinderom.

Jedynka - świetna fabuła i genialny antagonista, trochę słabsi towarzysze. Klimat fajnej przygody i odkrywania nieznanego. Polecam olanie zarządzania królestwem (ustawić na automat, nie traci się nic w porównaniu do automatycznego prowadzenia krucjat w dwójce).

Dwójka - genialni towarzysze, muzyka i prowadzenie walk w postaci bieda hirołsów jest dużo lepsze niż zarządzanie królestwem z jedynki. Zupełnie inny klimat - epicka wojna z piekłem. Fabuła jednak jak dla mnie dużo słabsza, szczególnie końcówka.

post wyedytowany przez taffer33 2021-12-24 21:36:21
15.12.2021 18:54
odpowiedz
taffer33
44

W ideale jest jedna rysa, choć fanatycy starych point'n'clicków i zagadek o logice z dupy mogą być wniebowzięci... Mówię oczywiście o queście Nenio i Enigmie... Ten kto zaprojektował tę piramidę musiał mieć jakiś naprawdę słaby dzień i zrobił to po złości, no tak debilnego dungeonu to w cRPG jeszcze nie widziałem, 3 dni tam spędziłem , a i tak w paru miejscach skorzystałem z poradnika. Jak ktoś sam wpadł jak rozwiązać zagadki ze "wskazówkami" to musi mieć IQ poza wszelką możliwą skalą. Ogólnie cały ten quest wygląda trochę jakby to miał być w przyszłości porządny DLC, ale zdecydowali się go jednak umieścić w grze.

Całość wynagradza walka z bossem. Na początku wydawała mi się być nierealna, gdy zobaczyłem co się dzieje w 3 fazie tej walki, natomiast po szybkim alt+F4, i po ochłonięciu na drugi dzień, naprawdę nieźle się ubawiłem, satysfakcja jest nieprawdopodobna i to poczucie, że mam świetnie stworzoną drużynę, skoro dałem radę (aaach moja kochana Ember z Hellfire i Ascended Fire :D :D)

W jedynce nie do końca mi ekipa wyszła, z Lantern Kingiem musiałem dać sobie spokój i rozpykałem dopiero po obniżeniu poziomu trudności ;)

Trochę szkoda, że na poczatku 5 aktu jest jeszcze tyle gry a ma się już maksymalny level i 9 mityczny... Korciło by wybrać ścieżkę legendy, ale miałbym utracić mojego ukochanego Aivu? No bez jaj :D

post wyedytowany przez taffer33 2021-12-15 18:56:19
13.12.2021 20:55
taffer33
44

To wcale nie był taki dramat :) oprawa była tragiczna, ale klimat był wręcz świetny, zagrałem pierwszy raz jakiś rok temu i naprawde mi się podobało, to gra jaką wrzucam do worka z Mortyrem, Sniperem (nie tym znanym) czy wieloma starymi strzelankami od CI Games, niby crapy a gra się świetnie.

13.12.2021 19:45
taffer33
44

Z tą otwartością to nie jestem przekonany... Nie kojarzę małego studia z małym budżetem, która stworzyłaby dobrą otwartą grę akcji. Poza tym jakby miało to wyglądać? Jeździć po znakach zapytania i wykrzyknikach, co by zaaresztować oprychów i przeczytać kawałek notatki (tak sobie piję do innego polskiego hitu ;)). Samo zaprojektowanie klimatycznego Detroit do swobodnego poruszania się, bo pochłonęłoby pewnie całe ich finanse i czas. W Robocopie odpada też skradanie - więc odpada gra pokroju Deus Exa (swoją drogą ciekawe jak rozwiązą feeling poruszania się taką puszką). Jak dla mnie to powinien być klasyczny do bólu shooter - jak Soldier of Fortune czy SiN, ale czy starczy na to pomysłowości i materiału, żeby stworzyć grę na więcej niż 1 wieczór. Kocham Robocopa w postaci dwóch pierwszych filmów i gry z Pegasusa, ale jako gra komputerowa - to jest ogromne wyzwanie, dużo większe niż Rambo (wystarczyło zrobić Metal Gear Solid, gdzie zamiast Snake'a jest John) czy Terminator. I dlatego jestem potwornie ciekawy, co Teyon wymyśli w rozgrywce.

post wyedytowany przez taffer33 2021-12-13 19:48:09
08.12.2021 10:36
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
taffer33
44

Well what we have here. You're a good cop, hot shot.

08.12.2021 10:32
taffer33
44

No jeśli chodzi o mrok to powiedziałbym że dwójka bez porównania ma go więcej. Moim zdaniem Robocop 2 to miejscami wręcz horror sc-fi a scena z Kainem co zabija swoją dziewczynę, albo scena z samym mózgiem i oczami Kaina czy choćby pocięcie Robocop na kawałki ryją banie nie gorzej niż najlepsze sceny z jedynki.

08.12.2021 10:28
taffer33
44

Brutalność, ale i jakiś główny antagonista pokroju Boddickera czy choćby Caina z dwójki.

06.12.2021 06:30
1
taffer33
44

A na stronie nikt nawet recenzji nie napisał Pathfindera... Najważniejsze że są felietony jak ten i dajcie jeszcze kilka artykułów o Adamczyku w Marvelu !!!!!!

06.12.2021 06:22
1
odpowiedz
taffer33
44

No na pewno nie dla fanów cRPG - Pathfinder WotR moim zdaniem jest obok Planescape'a drugą najlepszą grą w historii gatunku.

05.12.2021 22:03
taffer33
44

O CoD pisałem, o ostatniej trylogii, uwielbiałem zawsze singla, a cena 3 ostatnich części jest chora.

Co do piły to nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek w jedynce został bez amunicji, gdy jej nie używałem...

A Terminator faktycznie, zapomniałem o nim, dzięki za przypomnienie ;)

05.12.2021 19:56
odpowiedz
4 odpowiedzi
taffer33
44

Dla mnie gra jest zupełnie niegrywalna. Zmuszanie gracza do używania piły, żeby ukończyć większość etapów bo inaczej zabraknie amunicji jest mega słabe, podobnie zmuszanie do używania praktycznie każdej dostępnej broni... Nie czuję w tej grze żadnej swobody, całość wygląda tak: tego zastrzel, skończyła się amunicja, tego przepiłuj, możesz kolejnego zastrzelić i tak do końca... Ukończyłem koło połowy i najzwyczajniej w świecie nie miałem ochoty dalej się męczyć.

Jak tak mają wyglądać obecne gry FPP to znaczy, że gatunek umarł, jego ostatnimi tchnieniami były świetne Serious Sam 4 oraz Ion Fury.

Ech, jak mi brakuje porządnych, filmowych, liniowych fpsów jak Half-Life, Soldier of Fortune, NOLF, SiN, Unreal, Project IGI, Blood, Kingpin... Na horyzoncie nie ma niczego tego typu. Jedyne fpsy jakie powstają są albo sandboxami, albo jakimiś dziwnym tworami z pogranicza różnych gatunków. Call of Duty zawsze spoko, ale ktoś kto ustala ceną w Blizzard powinien udać się do Choroszczy, nikt przeciętnie zarabiający kto chce przejść singla nie da 300 zł za 6 godzin gry. Może Atomic Heart... ale też zapowiada się na jakieś dziwadło.

post wyedytowany przez taffer33 2021-12-05 19:59:19
05.12.2021 19:42
odpowiedz
taffer33
44

A tak w ogóle Alushinyrra... Miasto w Otchłani będące przystankiem dla wszelakich istot z różnych wymiarów. Klimat tam wylewa się hektolitrami i nawiązuje do Sigil w kazdym momencie dużo bardziej niż nowy Torment od inXile. Tyle co tam jest do roboty, ciekawych postaci do spotkania, opowieści do wysłuchania, przecież ten Akt 4 to mógłby być śmiało oddzielną grą, i to jaką świetną grą.

30.11.2021 20:47
odpowiedz
taffer33
44

Zupełnie mi nie podeszła, biorąc pod uwagę, że Arkane to dla mnie zawsze była gwarancja 100% trafienia w mój gust (Prey jedna z gier życia, Dishonored równie uwielbiam), to tak rozczarowany nie byłem już od bardzo dawna...

Oceny nie wystawiam, bo jak ktoś lubi takie gry, to może mu się podobać.

Mnie zupełnie nie bawi chodzenie w kółko po tych samych lokacjach, z ciągle odradzającymi się przeciwnikami przy ponownych odwiedzinach mapy, i z co chwila atakującą nas Julianne, która wybija ze spokojnego gamepleju.

To jest dokładnie to samo co w nowych Hitmanach, pierwsze części uwielbiam, a nowa trylogia jest dla osób, których bawi granie sto razy tych samych misji na różne sposoby. Nie lubię czegoś takiego w grach.

Szkoda, bo grafika i muzyka genialne, fajne dialogi pomiędzy dwójką bohaterów, fabuła zapowiadała się nieźle - ale ja osobiście grać w to nie mam ochoty, jedna wielka męczarnia.

14.11.2021 03:50
odpowiedz
taffer33
44
Wideo

Tak w ogóle, czy ktokolwiek kto uslyszal te melodie

https://www.youtube.com/watch?v=dIG8YPj1-i0

byl w stanie wybrac inna droge niz Azata?
:D

13.11.2021 19:50
1
odpowiedz
taffer33
44

Ustawienie poziomu trudności krucjat na "Story" sprawia, że da się je polubić i stają się naprawdę miłą minigierką-odskocznią, nie trzeba się przejmować już morale żołnierzy. Poza tym wszystko robię na auto resolve, chyba że straty automatycznie wygenerowane są za duże, wtedy gram sobie walkę manualnie. W ten sposób nie tracę dużej zawartości gry (gdybym grał bez krucjat), ale też nie spędzam nad tym za wiele czasu.

Muszę coś napisać o postaciach. Ktoś kto napisał postać Ember to zasługuje na premię, za którą sprawi sobie jakieś nowe ferrari ;) Jej komentarze to jest czyste złoto. Dogryzanie jej przez Camelie również. Ostatni cRPG gdzie tak co chwila parskałem śmiechem to był Torment i przekomarzanki Morte-Anna. Cholera, postacie w tej grze to jest mistrzostwo świata. Autentycznie

spoiler start

gdy gargoyle porwały część drużyny to nie spocząłem dopóki ich wszystkich żywych nie wyciągnąłem z tej kaplicy, o Ember to bałem się jak o własną córkę, choć akurat jej postać jest przesadzona w tej grze, mieć ją w drużynie to jak gra na cheatach :D

spoiler stop


To jest właśnie oznaka dobrego cRPG, gdzie człowiek zapomina, że postacie z ekranu są tylko kawałkami kodu.

W ogóle gra niesamowicie skutecznie miesza ze sobą mrok z humorem.

A side questy to jest temat na materiał szkoleniowy jak należy wypełnić graczom czas poza głównym wątkiem. Jak dotarłem do imprezy w posiadłości Daerana to zacząłem się zastanawiać, czy to nie jest najlepsza gra cRPG w jaką w życiu grałem. Jeszcze nie wiem.

Też oprawa to poezja. Nie wiedziałem, że na Unity da się stworzyć tak pięknie wyglądającą grę. Muzyka... No chyba lepsza niż soundtracki z Divinity czy twórczość Soule'a. Nie da się tego opisać słowami.

Aha... w wersji 1.1.0k bugów nie ma. Jedyne co można się czepnąć to na ryzenie 7 4800h i rtx 2060 bywają miejsca, gdzie framerate spada do jakiś na oko 10-15 klatek (np obóż o zachodzie słońca) Musi to robić jakiś jeden element graficzny, bo są miejsca gdzie postaci jak mrówek, setki animacji i czarów a gra śmiga.

03.10.2021 20:38
2
odpowiedz
taffer33
44

Tak btw, GOL zamierza umieścić recenzję jednej z najlepszych gier cRPG w historii czy zajęci jesteście skrobaniem artykułów o nowym Bondzie albo wysrywów typu Diablo 3 jest lepsze od dwójki?

post wyedytowany przez taffer33 2021-10-03 20:38:46
03.10.2021 20:34
odpowiedz
taffer33
44

Coś dla fanów crpgowych waifu - oświadczam wszem i wobec, że mamy w końcu cRPG z romansami napisanymi na miarę Baldur's Gate 2.

Mówię o Arueshalae. Cała relacja z nią to było niesamowite przeżycie.

Ale obejrzałem na YT cały romans z Camelią - tam też się dzieją niezłe jaja :D mega zwariowana postać

Ogromne pokłony dla pisarzy. W ogóle nie ma nawet co porównywać do jedynki, gdzie romanse składały się z wykonania questa towarzysza i dwóch rozmów na krzyż.

22.09.2021 14:38
3
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

Hmmm dodać trochę groteskowego humoru, osadzić w latach 60tych, a aktorka niech będzie podobna do Cate Archer i jedno z moich marzeń spełnione :D choć większym marzeniem i tak jest NOLF 3 :((((

05.09.2021 17:21
taffer33
44

A wychodzi akurat Encased, potem Gamedec, obecnie gram w Ascent, po takich kombosie wypełnionym cyberpunkiem akurat gdzieś za półtora miesiąca będę mógł zasiąść do Pathfindera, wygłodniały klimatu fantasy :D

A jak jest z ograniczeniami czasowymi w questach?

post wyedytowany przez taffer33 2021-09-05 17:24:05
05.09.2021 17:10
3
taffer33
44

Za takie wpisy powinny lecieć bany, jest to zwyczajne wprowadzanie w błąd. Potem średnia ocena wybitnej gry cRPG będzie na poziomie Lionhearta albo i niżej.

05.09.2021 17:08
2
odpowiedz
taffer33
44

Czy wśród innych nacji też jest tyle płaczów, lamentów i złośliwego zaniżania oceny, co u nas? Czy Szwedzi, Norwegowie, Holendrzy, Japończycy, Koreańczycy, Czesi, Chorwaci czy Węgrzy zachowują się analogicznie do nas?

Bo jeśli nie to nie dziwne, że Polak za granicą kojarzy się głównie z pieniactwem i szeroko pojętym chamstwem, skoro nawet w takich błahostkach co drugi wpis tym ocieka. Wstyd.

A może to nienawiść do Rosji tymi osobami kieruje? Nie przypominam sobie takiego płaczu przy np Disco Elysium, gdzie język jest faktycznie zaawansowany. Jeśli tak, to chciałbym poinformować, że Owlcat to większości ludzie, co stworzyli np piątych Heroesów.

post wyedytowany przez taffer33 2021-09-05 17:12:32
04.09.2021 21:21
taffer33
44

A jak oceniacie dialogi, rozwój scenariusza, towarzyszy? Na gogu zobaczyłem parę opinii że jest dużo słabiej niż w jedynce :/ mam nadzieję, że to tylko czyjeś zbyt wysublimowane gusta

04.09.2021 10:46
odpowiedz
11 odpowiedzi
taffer33
44

Obiecałem sobie poczekać 2 miesiące, żeby grać bez stresu jak w jedynkę, ale jak tu wytrzymać jak takie recenzje wokół?

03.09.2021 09:47
😂
odpowiedz
taffer33
44

J

post wyedytowany przez taffer33 2021-09-03 09:48:30
02.09.2021 20:01
odpowiedz
1 odpowiedź
taffer33
44

W Szwecji albo nie wiem, Japonii, też jest wysokie piractwo? Czego wy się tu doszukujecie, to jest potężna gra na 100 godzin wypełnionych treścią, TREŚCIĄ, nie fetchquestami (pierwsze recenzje mocno chwalą questy poboczne, gdzie każdy to niezła historia), wiadomo, że na to poszły wszystkie pieniądze a sprawy lokalizacji ograniczone zostały do rozsądnego minimum.

Niektórzy nie mogą się pogodzić, że angielski to jest uniwersalny język tego świata i chcą usprawiedliwić albo swoje lenistwo albo swoją urażoną dumę, że polski język na świecie jest w tej samej szufladzie co węgierski czy serbski czy słowacki.

Ach, bym zapomniał, jest kwestia tego, że to Rosjanie. No tak, Putin zapewne odgórnie zakazał polskiej wersji xD

post wyedytowany przez taffer33 2021-09-02 20:02:20
01.09.2021 18:53
odpowiedz
taffer33
44

A jak zamierzają sprawdzać granie offline? Gog ma instalatory, wiekszość platform (na pewno Epic, Steam, Xbox) też bez problemu działa offline. W Chinach mają już monitoring w pokojach, czy rodzice piszą donosy na swoje dzieci?

29.08.2021 11:19
taffer33
44

Tak ma być wszystko 100% nowe. Za to zdecydowanie do poprawy są relacje w drużynie i romanse - te były naprawdę niezłe w Kingmaker (w porównaniu do innych "nowych" cRPG jak PoE czy Divinity), ale do BG 2 brakowało jeszcze sporo... Patrząc na companionów z Wrath może być mega ciekawie - mocno pachnie Tormentem, szczególnie sukkubica Arueashalae :D mam nadzieję, że jeszcze bardziej się do tego przyłożyli

Co do bugów, to nie wiem, jakiś jestem w czepku urodzony, ale półtora miesiąca po premierze ograłem Kingmakera bez żadnych błędów, teraz planuję po podobnym okresie czasu zacząć, choć korcić będzie nieziemsko.

post wyedytowany przez taffer33 2021-08-29 11:20:03
25.08.2021 17:44
taffer33
44

Ja nie wątpię, że pod względem czystej grywalności będzie tak samo a nawet lepiej, ale czy uda się powtórzyć tak kapitalną opowieść i tak świetnie napisanego antagonistę jak Nyrissa, to jak dla mnie mało realne - ale obym się mylił ;)

24.08.2021 20:59
4
taffer33
44

Szkoda, że 90% komentarzy będzie kuuuułwa kwiiiiik gdzie polski język. Ocenę też przewiduje około 1.0 z tegoż samego powodu.

24.08.2021 20:57
4
taffer33
44

To tylko minigerka. Zamiast zarządzania z jedynki tu mają być toczone bitwy w hirołsowej otoczce - jak dla mnie bomba, zarządzenie w jedynce zupełnie olałem (dałem na automat) tutaj chyba spróbuję się pobawić w odskocznię od czysto rpgowych przygód.

16.08.2021 21:42
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
taffer33
44

wooow brak Pathfindera? Przecież ta gra stoi niemal na równi z Baldurem i całą resztą klasyków (niemal, bo na minus gorsze romanse w porównaniu do BG 2), brak mi słów jaka to była przygoda, a końcowe momenty i cała prawda jakiej dowiadujemy się o naszej antagonistce to ze wzruszenia miałem łzy w oczach. Aż obawiam się, czy w dwójce będzie równie dobra opowieść. Muzyka, towarzysze w naszej drużynie, niesamowicie satysfakcjonujący poziom trudności (czyli jak ktoś zjadł zęby na klasykach to da radę, poza walką z Lantern Kingiem co była dla mnie niewykonalna bez obniżenia na easy :D). To była wybitna gra i czekam na dwójkę jak na jakiegoś growego mesjasza. Obym się nie rozczarował jak z Cyberpunkiem...

Chyba brak jakiejkolwiek popularności tej gry to pewne mity:
- zabugowanie - półtora miesiąca po premierze było już perfekcyjnie
- zarządzanie królestwem - nie lubię takich mechanik, a można olać i ustawić automat, tak zrobiłem i nie było żadnych problemów
- questy na czas - kilka było, ale co chwila odpoczywając i pałętając się gdzie popadnie przy pierwszym rozdziale gdzie było chyba 90 dni została mi połowa, a w kolejnych rozdziałach ma się cały rok, w praktyce po miesiącu musiałem już dawać upływ czasu bo nie miałem co robić, tak więc...

No i jest jeszcze brak polskiego języka, ale ten temat pominę, co by nie wchodzić w gownoburzę.

Tak więc w porównaniu do przegadanego o niczym PoE czy udziwnionego Divinity (choć obie gry kocham ;)), Pathfinder to było coś wspaniałego i niepowtarzalnego. Jedynie Shadowrun Dragonfall może się równać, choć to inny klimat i inna skala gry.

Za pół miesiąca dwójka, a w temacie jeden wpis... Wstyd.

20.07.2021 20:22
odpowiedz
taffer33
44

Cholera aż mam ciary jak przypomnę sobie nasz domek rodzinny, "daddy" i soundtrack, który wtedy przygrywa... Czasem się zastanawiam czy to nie jest najlepszy rpg fantasy w jaki grałem w życiu, a na pewno stoi na równi z Planescapem, Baldurem czy Wieśkiem.

20.07.2021 20:11
odpowiedz
4 odpowiedzi
taffer33
44

WYBITNA GRA cRPG, nazywanie tego modem to jest obrażanie twórców.

Poprzednicy już się rozpisali, ja dodam od siebie, że każdy gracz powinien przejść questa z małym chłopcem w SIlvergrove. Baron z Wiedźmina przy tym to historia napisana na kolanie w przerwie szkolnej. Takiej mieszanki uczuć nie przeżyłem jeszcze chyba w żadnej grze, a na pewno nie cRPG w świecie fantasy. Od uczucia tajemnicy, poprzez lekkie znudzenie i irytację zachciankami dzieciaka, aż do grozy po autentyczne wzruszenie. Po tym queście długo siedziałem i gapiłem się tępo w ekran nie mogąc pozbierać myśli.

Quest chyba nazywał się Song in the silence, nie pamiętam czy jest głównym czy pobocznym. Ciekawostka - twórca tego questa lata temu napisał opowiadanie o tej samej treści do jakiego konkursu, czy coś podobnego, gdzie opowiadanie to zostało totalnie zjechane ;)

Btw Nehrim też jest świetny. O ile nie przeszkadza niemiecki język. Nie tak genialny jak Enderal ale naprawdę warto zagrać.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl