Artystycznie Elden może być według Ciebie i najładniejszą grą ever i nikt nie będzie z tym polemizował, bo każdy ma inną wrażliwość na sztukę, jednak czysto technicznie Elden wygląda jak przypudrowane DS2 z 2014 roku. Rozmazane tekstury, cieniowanie pozbawione głębi, ograniczony Ray Tracing, recykling, zauważalnie mało poligonów w obiektach 3D niż w przeciętnej grze AAA, uproszczona fizyka obiektów takich jak futro czy jakieś szaty...
Cieszę się, że usprawniają skradanie, bo od Origins seria zaliczała regres na tym polu i Odyssey i Valhalla prowokowały do otwartych konfliktów, co mi wyjątkowo przeszkadzało. I będąc przy tym cieszę się, że mamy dwóch protagonistów, którzy się różnią gameplayowo. Liczę, że dzięki temu będę mógł się skupić na skradaniu i graniu babeczką. Niestety na grę nieszczególnie czekam, bo po newsach odnośnie fabuły widać, że będzie to kolejna gra z motywem odbijania regionów, co Ubi wrzuciło już do tylu gier w różnych formach, że można się porzygać (PoP 2008, AC Brotherhood, Far Cry 3, 4, 5, 6, AC Syndicate, Odyssey, Valhalla, The Division 2, GR Wildlands, Breakpoint), 12 gier w ciągu 16 lat, a to tylko te w które grałem, bo podejrzewam, że w jakimś the Crew też może być ten motyw XD
W każdym razie widzę lepszy kierunek, ale przy zapowiedziach Valhalli też miałem takie odczucia, a finalnie wyszło, że grało mi się w to jeszcze gorzej, niż słabą Odyseję, także bez szału, sprawdzę recki i kupię na jakiejś przecenie zapewne, chyba że okaże się hitem już w premierę, w co wątpię.
Ja to mam bekę jak ktoś takie gry nazywa RPGami i jeszcze próbuje to uargumentować
"Twórca zapewnił, że wraz z zespołem mają ambitne plany odnośnie marki Far Cry..."
chłop może sobie być ambitny, ale zarząd i tak go usadzi tak, żeby zrobił grę z nudnym, wielkim otwartym światem, totalnie miałką, żeby przypadkiem zbyt drogo nie wyszło, oczywiście dodając wszystkie obecne trendy nawet jeśli do tej gry nie pasują. Obym się mylił, bo do FC4 uwielbiam tę serię, szczególnie 1 i 3.
Mam bardzo mieszane odczucia co do tej gry, chyba nie wystawię oceny liczbowej
Za co doceniam grę to nietypowe, odważne podejście i ogólny artyzm.
Z plusów mogę wymienić oczywiście walki z większością kolosów, które mimo, że są łatwe, to są emocjonujące, nietypowe i widowiskowe. Ścieżka dźwiękowa miała swoje momenty. Doceniam grę za prawie zerową ekspozycję fabularną, piękny pusty świat (tutaj dla mnie jest on zaletą) i prostą fabułę, choć po zakończeniu spodziewałem się czegoś więcej. Plusem jest fakt, że gra jest odpowiednio krótka.
Z minusów moim zdaniem to zdecydowanie słabe znajdzki, tragiczna praca kamery, często zbugowana, irracjonalna fizyka oraz najgorsza jazda na koniu ever, już wolałbym w Skyrimie jeździć na tych kukłach niż tutaj- serio, jedna z tak niewielu mechanik w grze a jest totalnie skopana, obok RDR 2 to nawet nie stało.
Z wymienionych czekam tylko na Trine 5, którą to serię uwielbiam i to chyba najfajniejszy kanapowy coop do ogrania w tym momencie, zawsze masa zabawy i śmiechu. Czekałbym też na Baldura, ale ilość przewidywanych na grę godzin napawa mnie obrzydzeniem, od dawna omijam takie molochy, albo kupuję do sprawdzenia na dużych przecenach. BTW skąd to zainteresowanie Starfieldem? Przecież to jest Bethesda, to znowu będzie RPG, w którym elementy RPG sprowadzają się do podwyższania swoich statystyk obrony i ataku, nie wierzę, że będzie tam więcej niż ułamek dobrych questów, a jeszcze mniej będzie polegało na czymś więcej niż zmasakrowaniu przeciwników w danym miejscu. Obym się mylił, bo po co nam kolejny średniak pokroju Fallouta 4.
Podwyżka ceny trochę lipa, chociaż pewnie musieli dopłacić do implementacji spolszczenia, którym zajął się dawniej polski dystrybutor i dlatego nie było go na Steam. Co mnie mega cieszy to DODANIE OBSŁUGI PADA, już zdążyłem wypróbować, gra się wygodnie, z moim wiecznym bólem pleców to jak zbawienie i powód, żeby zagrać w tę cudowną grę raz jeszcze.
Czyżby wracało Ubi z wczesnych 2000's? Myślę, że takim sprawdzianem tych słów może być premiera AC Mirage i ewentualny Remake Splinter Cella i Piasków Czasu (o ile jeszcze nie umarły w co wątpię). Mam nadzieję, że słów dotrzymają, chociaż trudno w to uwierzyć XD
Porzucenie Princa jest dla mnie totalnie niezrozumiałe kiedy sukcesy odnoszą takie gry jak Tomb Raider, God od War czy SW Jedi Fallen Order, a jednocześnie Ubisoft z uporem maniaka kopiuje Fortnitey czy inne Apexy
Czyli taka subskrypcja nie będzie się tak wiele różnic od zwykłej TV czy pirackich witryn streamingowych xD
Spoko artykuł, przyjemna lektura. Ja w zasadzie Soulsy lubię właśnie dzięki lore i temu, jak jest budowane, to właśnie to mbie przyciągnęło do tych gier. Zaraz za tym był gęsty klimat i to, że gra nas nie prowadzi za rękę, musimy ją poznawać. Zawsze się dziwię jak ludzie na pierwszym miejscu w tej serii stawiają walkę, która nie jest w moich oczach niczym specjalnym, czy tym bardziej poziom trudności, który może i odstaje od tego co jest w mainstreamie, ale dla kogoś kto ma trochę dłuższy staż w graniu nie powinien być niczym szczególnym.
Nie odkryję Ameryki, ale warto to napisać- dobra gra, robiona faktycznie dla graczy, bez żadnych chamskich zagrywek ze strony wydawcy, to i wyniki są dobre. Tak trzymać
Czy Ci ludzie potrafią zrobić cokolwiek innego niż trzecioosobowa strzelanina na 8h? Technologicznie ich gry zawsze są w najwyższej lidze, ale ta odtwórczość w gameplayu mnie już znużyła, do Control podchodziłem dwa razy i w obu przypadkach byłem znudzony po 3h i odpadałem. Z ich ostatnich gier to mi się podobało tylko Quantum Break, bo miało niezłą fabułę i przyjemnie oglądało się serial między epizodami.
No średnia ta lista. Andromeda nie narobiła żadnego smrodu, była ok grą, rozczarowującą na kilku ważnych płaszczyznach. O Battlefroncie 2 jako złej grze mówią teraz chyba tylko ignoranci, ta gra narobiła smrodu EA, a nie całej marce. Ja bym tu dał np takie The Cartel, jakieś "nowożytne" Settlersy, Arcanię czy Dirt Showdown
Jeśli chodzi o bugi to zazdroszczę. Zacząłem ostatnio grę po raz drugi i w ciągu 20 dotychczasowych godzin ze trzy razy wystrzeliło mnie w powietrze samochodem, raz zapadłem się pod ziemię, zabiłem z pięciu metrów o taflę wody, w co trzeciej strzelaninie jestem świadkiem szalonych ragdolli, raz wczytywałem grę żeby ukończyć zadanie i byłem świadkiem wielu pomniejszych bugów. Po twoim komentarzu mam podobne odczucia co po słuchaniu niektórych graczy Skyrima, ktorzy sugerują, że gra już jest w dobrym stanie technicznym i nie ma żadnych bugów, tymczasem ja sam podczas 180h walkthrough nagrałem ponad 100 klipów z gliczami xD Owszem, i Skyrim i Cp są już w naprawdę dobrym stanie technicznym, ale nie ma co wkręcać ludzi i sugerować, że w grze nie ma błędów.
Czekam bardzo na ten pokaz, głównie dla PoP. Wierzę, że zrozumieli błędy z pokazu Remakeu Piasków i oszlifowali tą grafikę. Część 2.5D też mnie bardzo ciekawi, Księciu jest akurat bardzo po drodze do takich klimatów i jako metroidvania jak Ori sprawdziła by się naprawdę nieźle jako spin off, a Ubi pokazało przy świetnych AC Chronicles, że potrafią robić tego typu gry. Czekam też na remake SC, aczkolwiek wątpię żeby pokazali już coś konkretnego. Ciekawie zapowiada się też ten mniejszy projekt z AC, jeśli to będzie nastawione na skradanie i dobrze zrobione to z chęcią sprawdzę.
Chętnie też zobaczę, jak Ubi upada i sobie ten głupi ryj rozwala wydając 3 fpsy f2p, które najpewniej skończą martwe jak Hyperscape, dali by już sobie spokój z takimi popłuczynami serio, aczkolwiek bardzo możliwe, że zagram w tego Heartlanda, bo Division mi się nawet podobało xD
Jeśli chodzi o Avatara to szczerze mówiąc uniwersum jest mi kompletnie obojętne, jednak dostrzegam potencjał w singlu więc będę śledził temat.
Szkoda, że bez Raymana, ale czekam z niecierpliwością na ten pokaz.
"Wysoki poziom szaty graficznej" może oznaczać po prostu atrakcyjny kierunek artystyczny, niekoniecznie zaawansowaną technologicznie grafikę, ludzie często mylą te dwie rzeczy, bądź sprowadzają je do płaskiego określenia "po prostu grafika". Do tej pory widzę jak ludzie wychwalają taką Odyseję "piękne widoki, Ubisoft jak zawsze zmiażdżył graficznie"' No i od razu wiesz, że człowiekowi chodzi jedynie o malownicze pejzaże, a nie te upośledzone tekstury skał
Świetna gra, wróciłem niedawno na chwilę i same pozytywy były na pierwszym planie, jedyne co bardzo przeszkadzało to wątek współczesny, moim zdaniem kompletnie zbędny po zakończeniu hostorii Desmonda. Z jedną rzeczą z tekstu się nie zgodzę, ale zauważyłem i tak jestem w bardzo małej mniejszości- Edward to dla mnie słaby protagonista. Na jego kolejne gadki na temat zdobycia fortuny reagowałem już tylko odruchami wymiotnymi, charyzmy samej w sobie też u niego nie dostrzegłem. No i też nie uważam, ze grze przydałyby się spin offy- zarówno w Freedom Cry jak i Rogue te wszystkie fajne rzeczy były już mdłe i miałem ich po prostu dość, a w owe produkcje zagrałem lata po premierze BF, czyli teoretycznie zdążyłem od nich odpocząć.
Jestem ciekaw, co by wymyślili. Do tego uniwersum najbardziej pasują RPGi, akcyjniaki i strategie. RPGów robić nie potrafią, co pokazuje całkowite zmarnowanie potencjału Might&Magic, strategie to tylko ekonomiczne, a chyba niekoniecznie chcielibyśmy coś takiego zobaczyć. Ubi pewnie by zrobił akcyjniaka w otwartym świecie, bo po co wysilać się na kreatywność xD Ale kto wie, miewają przebłyski, więc ja bym ich nie skreślał.
Kompletnie nie zgodzę się z AC Unity, Watch Dogsami, Arkham Knightem, ME 3 i Cyberpunkiem. Wszystkie te gry oprócz ME były po prostu niedopracowane technicznie, bo cała reszta w nich działała i była co najmniej na akceptowalnym poziomie (chyba że ktoś sobie wyobrażał niewiadomo co po Watch Dogsach, mimo że wszystko było pokazane jak wół przed premierą), a często nawet na bardzo wysokim i na pewno znalazłaby się cała masa gier gorszych z tamtych lat z jednym wyjątkiem. Battlefront II mimo, że teraz to świetny shooter, bardzo dobrze że znalazł się na tej liście. Osobiście uważam, że największe porażki w branży minionych lat to przede wszystkim wprowadzenie na stałe mikrotransakcji do gier AAA, ugrzecznianie ich oraz całkowite wypięcie się na dystrybucję fizyczną na PC (wielka szkoda że standardem nie stały się blue raye). No i do dziś nie rozumiem tej nagonki na Mass Effect 3, który przez 99% gry był lepszy od tak uwielbianego ME2, a jedynie końcówka była rozczarowaniem xD
Również ubolewam. Ta gra wraz z dodatkiem to rewelacyjny AC. Tak jak wyżej, parkour, Paryż i grafika TOP. Moim skromnym zdaniem też najlepszy system walki (ogólnie te najnowsze są lepsze, ale do serii najbardziej pasuje ten z Unity po prostu), wprowadzenie niezłego modelu skradania, świetna customizacja bohatera, coop, poboczniaki. Bardzo niedoceniona gra, ale Ubi samo jest sobie winne za koszmarny stan techniczny nie tylko na premierę, ale tak naprawdę nadal gra ma sporo baboli, tyle że nie aż tak poważnych.
Ja nadal kolekcjonuję, taka kolekcja to fajny nośnik wspomnień i imponująca ozdoba w domu. Kiedy przychodzą do mnie znajomi od razu widzą z kim mają do czynienia, czasem nawiązuje się ciekawa rozmowa na temat gier. Plus taki, że jestem dosyć wybredny i nie ma tam tego niewiadomo ile, około 150 pudełek, a kolekcję zamierzam uzupełnić jeszcze o około 20 i mi to w zupełności wystarczy, więc nie będzie problemu ze znalezieniem miejsca. No i pewnie za jakiś czas takie coś będzie sporo warte, już teraz niektóre pudełka osiągają szalone ceny, więc pewnie przed śmiercią dostanę niezły zastrzyk gotówki XD
Zarzucasz Battlefieldowi odtwórczość, jednocześnie chwaląc CoDa? Przecież to hipokryzja XD Poza tym po twoim komentarzu widać, że ewidentnie nie rozumiesz fenomenu tych gier i chyba grałeś tylko w kampanie single. Zauważ, że CoD i Bf są podobne tylko na pierwszy rzut oka, bo fundamenty są kompletnie inne. CoD to liniowy i oskryptowany singiel i multi z korytarzowymi mapami, gdzie akcja jest szalenie szybka. Bf to wielkie mapy, masa graczy, piechota, pojazdy lądowe, wodne i powietrzne oraz potężna destrukcja otoczenia (a przynajmniej do tej pory taka była). Kompletnie inna skala i nacisk na inne aspekty, jak coś krytykujesz to rób to rzetelnie kolego
Ja bym to trochę inaczej rozumiał. Twórcy słyszą sprzeciw, widzą co spartolili i zapowiadają naprawę. Nikt nikogo na piedestały nie wynosi. To chyba dobrze, że tak to wygląda, niż jakby mieli porzucić grę, albo wprowadzać kolejne nieprzemyślane rozwiązania. Warto też zauważyć, że wielu weteranów z DICE odeszło z firmy, zmieniło się kierownictwo, stąd te głupie decyzje projektantów, na dodatek jestem pewny, że sporo złych pomysłów wyszło od samego EA, które nie wie na czym polega sukces Bfa i które ciągle próbuje robić gry dla wszystkich, a jak się takie podejście kończy sami wszyscy wiemy. To przez nich w V mieliśmy beznadziejny battleroyal, w BF2 lootboxy a teraz mamy klauniastych specjalistów w 2042.
Nie widzę nic złego w naprawianiu gry, która wyszła słabo. Bardzo dobrze, że nad tym pracują, porzucenie gry w takim stanie byłoby wypięciem się na graczy i mogłoby wprowadzić niebezpieczny trend- wydać niedorobioną grę, sprzedać, olać, zająć się nowym projektem, powtórz. Chyba nie chcemy tego, prawda?
Bardzo dobrze, niech łatają grę i pracują nad nią. Jest bardzo dużo do poprawy, ale DICE pokazało już w Battlefroncie 2, że z totalnej kupy zepsutej u podstaw potrafią ulepić świetną gierkę
"12 głupich błędów, które popełniamy, składając komputer"
Punkt pierwszy- instalacja RGB
Mam nadzieję, że w końcu, po ponad roku od premiery, będę mógł w to zagrać na Xklocu w miarę stabilnym klatkarzu. To czekanie jest już irytujące, miałem nadzieję, że ogarną to do lutego zeszłego roku tak jak zapowiadali, tymczasem jest styczeń 2022 a ta gra nadal nie działa na xboksie. Kupił bym wersję PC, już nie raz na promocji kusiło, ale nie mam zamiaru drugi raz im płacić ehh. Liczę na ten patch i mam nadzieję że będzie mocarny.
Mam podobne odczucia co autor. Obecnie prawie nie gram w fpsy, bo prawie wszystko co wychodzi wydaje się być dziecinadą. Hero shootery całkowicie mnie odrzucają swoją stylistyką, nie mogę patrzeć na to, co Ubisoft robi z R6. Siege jeszcze przebolę, ale jak widzę to Extraction to aż mnie skręca. Chętnie zagrałbym w takie R6 3 we współczesnej oprawie. Chciałbym się też odnieść do Division 2 i Breakpointa- fakt, można się tam ubrać jak klaun, ale z tego co zauważyłem, gracze raczej tego nie robią. No chyba, że akurat miałem szczęście i na takich trafiałem. W każdym razie DM dobrze podsumował to, co się teraz dzieje- pajacowanie, to bardzo trafne słowo.
Chętnie zagram, bo jedynka to gra, która wprowadziła mnie w skradanki i jest sentyment, choć nie ukrywam, że wolałbym nową część. Oby się przyłożyli, bo chyba nikt by nie chciał powtórki z Piasków Czasu. Najważniejsze, że marka wraca do życia z pełnoprawną grą.
Mam nadzieję, że zagram w końcu na XOne jak człowiek po tym 1.5, bo niby grę ukończyłem, ale granie w 22fpsach to niezbyt przyjemne doświadczenie. I to, że sprzęt jest słaby to nie jest wymówka, skoro gra jest sprzedawana na tę platformę, to ma na niej działać. Choćby to miało być 480p XD
Miałem małą nadzieję na darmowy upgrade ze SE, bądź jakąś symboliczną kwotę, tymczasem to jest za 90zł XDDDD eh Becia, zbroja dla konia... Pamiętamy
Moim zdaniem tej trylogii 3D przdałby się przede wszystkim inny model strzelania, najlepiej tez co w piątce i czwórce. Bardzo liczyłem, że w Definitive Edition to będzie, tym czasem znowu musimy oglądać postacie stojące jak kołki i walące do siebie z 5 metrów ehh
I dlatego uwielbiam Gothica- zerowy HUD, totalna immersja. Jeśli czegoś szukasz, to ktoś musi Ci dokładnie opisać gdzie to jest, jak wygląda, często domyślać się wielu rzeczy i potem działasz- samodzielnie. Maks satysfakcji. Żeby mieć wgląd w mapę musisz ją sobie kupić. Zbieralne przedmioty nie świecą się jak przysłowiowe psie jajca- faktycznie musisz je wypatrzyć w trawie. Szkoda, że w trójce to zniknęło przez zbyt duży, słabo zagospodarowany świat. Nie pamiętam jak było z Risenem, bo grałem bardzo dawno temu, ale wydaje mi się, że ta gra też miała "to coś". Uwielbiam takie doświadczenia, być może spróbuję kiedyś AC bez HUDu.
Ehhh, czyli Ubi znowu odwaliło Ubi. Szczerze mówiąc, ja już chyba nie zniosę więcej beznadziejnie napisanych postaci i dialogów. O ile płytką fabułę akceptuję (o ile gameplay jest dobry), tak wysłuchiwanie kolejnych, żenujących dialogów wypływających z ust żenująco napisanych postaci staje się już nie do zniesienia, Ubi bryluje po prostu w tego typu praktyce. Wszystkie Watch Dogsy, wszystkie (tak, 3ka również) Far Crye, połowa AC, ostatnie Ghost Recony, Division, the Crew... Wszystkie te gry mają cutscenki, dialogi i postacie wywołujące cringe i senność, a humor w nich przedstawiany to dosłownie poziom pisarstwa dzieciaków z podstawówki, a nie ukrywam, że ja naprawdę nie jestem wymagający jeśli chodzi o wymienione aspekty. Nie rozumiem jak można się jarać tym księdzem albo tymi ćpunami z FC4, Śrubą w WD2, Edwardem z Black Flaga, czy nawet tym Vaasem. Im wyszli chyba tylko Ezio, Sam Fisher i Książę xD Szkoda, że tu mamy powtórkę, szkoda że fajne AC Origins było tylko wypadkiem przy pracy, a wcześniej to chyba jedynie Valiant Hearts i dopiero trylogia Ezio potrafiły być jakkolwiek przejmujące, dobre.
Moim zdaniem nie jest tak, że starsze gry były lepsze od współczesnych, czy odwrotnie. Ja tam lubię po prostu dobre gry, bez względu na czasy, w których wyszły, potrafię dobrze bawić się w starych Tomb Raiderach, ale nowe podobają mi się chyba jeszcze bardziej. ALE. Uważam, że samo podejście do gier było lepsze właśnie kiedyś. Oczywiście, gry zawsze miały się dobrze sprzedać, ale kiedyś twórcy, obok chęci zarobku, mieli coś do udowodnienia, ciągle pojawiały się nowe pomysły itd. Obecnie najwięksi wyjadacze spoczęli na laurach i liczy się dla nich czysty zysk, przez co tracą sami gracze. Weźmy np. taki Ubisoft- kiedyś bardzo kreatywne studia, wydające bardzo różne, często odważne gry. Rayman, Beyond G&E, Trylogia PoP, pierwsze Splinter Celle, Anno, Silent Huntery, Raven Shield... wybór był naprawdę atrakcyjny. Współczesny gracz słysząc o Ubisofcie ma przed oczyma AC i Far Crya, czyli serie dosyć powtarzalne, pomimo licznych zmian, często też podobne do innych gier po prostu (nie bez powodu powstał termin "Ubigra"). Ostatnia ich kreatywniejsza, odważniejsza, czy po prostu inna od reszty gra to był For Honor chyba. Division było klapą, dwójka co prawda sporo lepsza, ale jednak niezbyt się przebiła, Watch Dogs- dużo fajnych pomysłów, słabe wykonanie, szczególnie jedynka i Legion. Fenyx to zrzyna z Zeldy, nowe AC wyglądają tak, a nie inaczej dzięki W3. W The Crew gra się jak w podróbkę Forzy Horizon i NFSów, mógłbym tak jeszcze trochę pisać. Coraz mocniejszy nacisk na mikrotransakcje i taśmowe wydawanie gier, coraz mniejszy na dopracowanie produktu i nowe pomysły. Nadal powstaje dużo dobrych gier, ale teraz rynek wydaje się jakiś taki statyczny, nudny. Wszędzie mamy gry z otwartym światem, uproszczeniami, znajdźkami, "mlodzieżowymi elementami", multiplayerem wciśniętym na siłę... Nie podobają mi się takie trendy po prostu :/
Ja od siebie mogę polecić dwie części DRAKENSANG oparte o system the Dark Eye, bardzo solidne i wciągające RPGi, na dodatek za niewielkie pieniądze.
Z wyżej wymienionych gier nic mnie szczególnie nie zainteresowało, choć oczywiście tytułów nie skreślam całkowicie, pewnie w część się kiedyś zagra. Jedyne na co czekam, to remake PoP Sands of Time, na który jest bardzo marna szansa w tym roku, ale jedr jakaś jest xD Zastanawiam się też jak dokładnie będzie wyglądać FC6, 5 mi się nie podobał, to też liczę na wiele usprawnień i chociaż odrobinę zmienioną formułę. Ogólnie to nudnawy ten rok jakiś XD
MW z 2012 roku zostało wykastrowane z elementów, dzięki którym oryginał błyszczał i był w pewien sposób wyjątkowy. Tymi elementem był wszechobecny kicz- kiczowate postacie, kiczowaty tuning i kiczowata atmosfera Szybkich i Wściekłych. W tym pseudo rimejku nie było nic z tych rzeczy, nawet ich nie zastąpiono, a całkowicie wycięto. No i nie zapominajmy o genialnym soundtracku do MW2005, natomiast ost z MW2012 nie da się zapomnieć, bo najpierw musiałby go ktoś zapamiętać, prawda?
Kaman, RDR2 ma tyle dobrych cytatów, a wy daliście akurat ten słynny plan od Dutcha XD
Ciekawa lista. Przyznam, że nie spodziewałem się tu np. Skyrima czy TLoU2.
Jeśli chodzi o tę dekadę, to ja osobiście "dychę" dałbym chyba tylko RDR2, MGS V i Wiedźminowi 3 z dodatkami. Niekoniecznie dlatego, że inne gry są gorsze- ja po prostu w nie nie grałem (np. wszystkie exy od Sony, Nintendo, Divinity OS, Bioshocki...)
Wiedźmin zasłużył u mnie na 10 ze względu na traktowanie gracza jak dojrzałego odbiorcę, fajne rozwijanie zacnego uniwersum, multum ciekawych postaci i historii oraz genialnie rozpisanych dialogów. Rozgrywka również była przyjemna. MGS V- potężnie rozbudowany gameplay, ogrom świetnych pomysłów i mechanik, które się ze sobą zazębiają. RDR 2 natomiast posiada to wszystko, co dwie poprzednie gry razem wzięte i dodaje jeszcze od siebie najbardziej wiarygodny otwarty świat w grach z jakim miałem do czynienia. Jakbym mógł, to dałbym tej grze nawet 11/10.
Szkoda, że to nie nowa odsłona. Pierwszy DS niestety nie powala- jest zbyt schematyczny. Przez całą grę tak naprawdę robimy to samo: idź coś tam uruchomić, bo coś innego nie działa, potem idź gdzie indziej, bo co innego nie działa. Po drodze trochę postrzelaj i pobaw się modułem kinetycznym. Dobrze by było, gdyby dodali coś ciekawego.
Ubisoft się po prostu ośmiesza kolejną grą tego typu. I jeszcze podpisują to pod TC... Aż się przykro robi autentycznie. Zagrałbym w jakiegoś nowego Splinter Cella, albo R6 w stylu Raven Shield
Remastery to nic specjalnego- lepsze tekstury, czasem trochę poprawione oświetlenie... Czym tu się podniecać? Dopiero rimejki potrafią być świetnym odświeżeniem gier. Najchętniej zobaczyłbym PRINCE OF PERSIA WARRIOR WITHIN UBISZAFT MUSISZ. Mam nadzieję, że nie spartolą Piasków Czasu.
To w sumie bez znaczenia, ale moim zdaniem GTA V jest totalnie bezpłciowe i chociażby takiemu RDR2 do pięt nie dorasta, a mimo to ludzie tak wychwalają tą grę. Za co? Za poziom detali? Nijaki soundtrack, nudna i rozciągnięta fabuła, zero jakiegokolwiek klimatu, fizyka samochodów lipna. Gra stoi świetnymi dialogami, wieloma przyjemnymi aktywnościami, wartką akcją (dla niektórych to zaleta), dobrze zrobionym miastem. Tylko czy to naprawdę wystarczy, żeby mówić o grze dekady?
Dla moich preferencji, które nikogo nie interesują to będzie:
-zmniejszenie światów (miasta z poprzednich AC zawsze mi odpowiadały, Odyssey i Valhalla są już zdecydowanie za duże)
-usunięcie mechanik typowych dla komputerowych rpgów, czyli wszelakie cyferki
-położenie większego nacisku na parkour i skradanie, fajnie jakby otwarta walka była ostatecznością
-dodanie elementów metroidvanii- myślę, że mogłoby to wypalić, chociaż najbardziej chciałbym zobaczyć jakiegoś nowego Prince of Persia w całości w takiej konwencji
-mniej fantastyki i Isu, bo już trochę mam przesyt
-skupienie się na bractwie, tak jak np. w AC1, ACB czy Unity.
Pomarzyć zawsze można
Przyznam, że czułem srogie zażenowanie, kiedy oglądałem tych ludzi z Ubisoftu, którzy onanizowali się publicznie do swoich własnych (słabych) antagonistów. Ale sam pomysł na takie dodatki całkiem niezły, oby to dobrze zrealizowali.
Fajnie by było, jakby Ubi poruszyło temat SoT Remake, bo nie wiadomo za bardzo co z tą grą. No i może w końcu nowy Splinter Cell? Saints Row też bym było fajnie zobaczyć
Najpiękniejsze w graniu na PC jest to, że czasem kupujesz grę, twój komputer spełnia wymagania, ale gierka i tak Ci się nie uruchomi. Bo nie i koniec XD a odpalenie starszych gier na nowym sprzęcie to także często wyzwanie.
Jakiś czas temu do konsoli siadałem sporadycznie, jednak już od +/-2 lat gram głównie na niej. PC jako główna platforma zaczął mnie po prostu męczyć. Głownym powodem takiego stanu rzeczy był coraz mniej zawartości na płytach oraz problemy z uruchamianiem gier. Mieszkam na totalnym zadupiu (ale ładnym całkiem xD) gdzie nie istnieje coś takiego jak szybkie łącze, toteż zawsze kupowałem gry w pudełkach. Niestety, teraz zanim cokolwiek odpalisz na PC to pobiera Ci kilkadziesiąt gb one day patcha, na konsoli tego problemu nie ma i mogę grać od razu po instalacji z płyty (dla niekumatych-wystarczy zainstalować grę będąc w trybie offline. Druga sprawa to fakt, że mam problemy z odpaleniem gier, mimo że spełniam minimalne wymagania, a czasem nawet jeszcze się łapię na rekomendowane. Stery aktualne, wszystko gites, ale nie pograsz sobie bo nie i koniec. Nawet kilka dni temu kupiłem sobie AC Freedom Cry, które oczywiście się nie uruchomiło. Próbowałem jakichś cudacznych rozwiązań, ale koniec końców grę odpaliłem za pomocą... cracka. Legalnie zakupioną grę na komputerze spełniającym rekomendowane wymagania sprzętowe odpalam crackiem, żenada.
Na konsoli najgorsza jest beznadziejna wydajność- mimo, że przesiedziałem tyle lat przy piecu to absolutnie nie mam problemu z graniem w 30fps, tymczasem konsole minionej generacji nie radzą sobie z trzymaniem tej 30stki. Gram na Xone, ostatnio w GR Breakpoint. Gra prawie nigdy nie trzyma fps na 30, a skoro widać to gołym okiem to jest to pewnie z 25, do tego potrafi spaść do jakichś 10-15 podczas strzelanin i tak do kilku minut nawet, słabizna. Valhalla, AC Unity, MH World... można by wymieniać. Druga największa wada to płatny multiplayer w grach premium, i tu chyba nie muszę nic dodawać.
Edit.
Z tą wydajnością to chciałem dodać jeszcze, że to w sumie deweloper nie potrafi dobrze zoptymalizować gierki, nie jest to wina konsoli samej w sobie. Problem w tym, że po prostu trzeba się z tym męczyć, nie da rady obniżyć detali czy cokolwiek z tym zrobić
Nie zapominajmy o Lydii ze Skyrima ;) nieoceniony tragarz i komentator xD
Lydia: *wychodzi z jaskini*
Również Lydia: Popatrz, jaskinia! Ciekawe co jest w środku
Pewnie mnie zjecie, ale ja bym dołożył jeszcze AC Unity. Tragiczna optymalizacja i masa gliczy, te problemy nadal mogą występować, ale już nie tak agresywnie. Świetny system parkouru i animacje, dobra walka, rozwój postaci oraz ekwipunek również na plus. Bardzo klimatyczne dlc. Grafika, która zjada większość dzisiejszych gier.
Rzeczy, które wymieniłeś, to właśnie powód, dla którego warto zainwestować w remake. Wszystkie te źle zaprojektowane aspekty możnaby poprawić, archaizmy odnowić. Podkręcić szatę graficzną, która wycisnie ostatnie soki ze sprzętów, tak jak kiedyś robił to oryginalny AC.
Chyba, że po prostu pomyliłeś pojęcie remake z remaster, co nadal robi zatrważająco dużo ludzi. Remaster jak najbardziej na nie.
Ja tam się nie przejmuję, moja kolekcja nieogranych jeszcze gier jest naprawdę spora. W nowinki bardzo rzadko gram, tak naprawdę zazwyczaj kupuję je już jakiś czas po premierze, kiedy akurat nadejdzie ich kolej. Przynajmniej można zaoszczędzić pieniądze w ten sposób.
Uuu czyżby jednak gierka słabo się sprzedawała? Jeśli tak, to cieszy mnie taki kopniak dla Ubi. Może w końcu do nich dotrze, że taka "odtwórczość" nie jest dobra. I nie mam tu na myśli tego, że gra jest zła i odtwórcza, chodzi o to, że z marketingu wynika, jakbyśmy mieli tutaj po prostu połączenie Zeldy i AC Odyssey, nawet jeśli w rzeczywistości tak nie jest. Brak tutaj jakiejkolwiek tożsamości, gra średnio zachęca nas żeby ją kupić. Tak to wygląda z mojej perspektywy
Wszystko pięknie, ale te podziemia to mogą już odpuścić i przeznaczyć siły robocze na coś ciekawszego. Wszyscy się chyba zgodzimy, że nikt nie lubi etapów podziemnych ;)
Myślę, że cała ta sytuacja z Cyberbąkiem będzie wartościową nauczką dla Redów. Mam nadzieję, że dzięki temu przy następnej grze lepiej ocenią swoje możliwości, a i zarząd będzie lepiej zarządzał produkcją.
Po pierwsze to Skyrim był grywalny na premierę na wszystkich platformach, a nie tylko na PC. Po drugie, jeśli Cp77 w obecnym stanie jest według niego bardziej dopracowany niż obecna wersja Skyrima to chłop nie ma pojęcia o czym mówi i chyba każdy kto grał w obie te gry i nie ma uprzedzeń przyzna mi rację
Ja W1 przechodziłem pierwszy raz dopiero w 2012 roku. Grało się świetnie, system walki nie dokuczał, a reszta aspektów, które uznałem za wady, była całkowicie nieistotna. Na przestrzeni lat przeszedłem grę kilka razy, za każdym podejściem grało się niesamowicie przyjemnie. Potrafię grom dużo wybaczyć, jeśli jest coś co skupia moją uwagę bardziej niż te nieatrakcyjne rzeczy. W Wiedźminie od złego systemu walki odciągał moją uwagę świetny klimat, soundtrack, dialogi, postacie czy kierunek artystyczny. Takie sytuacje powodują, że dana gra wryje mi się w banię jako coś bardzo pozytywnego, wyjątkowego, bo mimo istotnych wad bawiłem się przy tytule rewelacyjnie. Wiedźmin, Gothic, Prince of Persia 2008, Far Cry 2, pierwszy Mass Effect, Oblivion, New Vegas, mógłbym tak wymieniać...
Żarty żartami, ale jak za młodu grało się na szklanym monitorze, a okno mieliśmy za plecami, to taka praktyka była nieoceniona
Obejrzę z ciekawości, nawet jak będzie lipa, bo po prostu lubię to uniwersum. Noo i ważne, że do serialu nie wcisną mechanik RPG heh
Wyjdę na głupka, ale nigdy nie rozumiałem terminu "grywalność". Wytłumaczy mi ktoś jak dokładnie mam to rozumieć?
Ubiszawt już lata temu oznajmił, że recykling assetów będzie istotnym filarem produkcji ich gier, więc się nie dziwię, że tak to wygląda. Ahh, aż się przypomina mapa z FC Primal XDD
Ten remake zapowiada się genialnie, moim zdaniem wszystkie zmiany na plus, na pewno zagram. Jedyne co mnie martwi to muzyka- w oryginale była genialna, z recenzji wynika, że tutaj jest inaczej, a jednak ścieżka dźwiękowa bardzo podkręcała świetny klimat pierwszej Mafii.
Uwielbiam Obliviona za te wszystkie absurdalne sytuacje w tej grze- do tej gry po prostu nie należy siadać na trzeźwo i nie traktować jej poważnie- ja z takim podejściem bawiłem się bardzo dobrze i nadal czasem wracam do tej perełki stworzonej przez słynnego szachisty Todda Howarda
Chyba nic nie przebije w moich oczach tutoriala do pierwszego Assassin's Creed. Chyba najnudniejszy moment w moim gamingowym żywocie. Swoją drogą trochę dziwi tutaj DA I- nie jestem zbyt wielkim fanem tej gry, ale nie zauważyłem, żeby z początkiem było coś nie tak.
Zapomniane Piaski z 2020 wyglądały technicznie dużo lepiej. Ja bym powiedział, że to wygląda na coś z przełomu 2006/2007...

Bardzo mieszane uczucia. Najważniejsze, czyli rozgrywka zapowiada się super, styl graficzny również fajny, bo bajkowy, jednak sama strona techniczna jak z epoki ps3/x360. Na pewno zagram, ale boję się, że przez takie podejście Ubi znowu pogrzebie Księcia na 10lat. Ale trailer bardzo fajnie zmontowany swoją drogą. Ten komentarz idealnie podkreśla, co tu się szykuje. Albo to przesuną o jakieś pół roku i poprawią grafikę, albo wyjdzie w styczniu i sprzeda się beznadziejnie.
Pewnie znowu za kilka lat się odezwą z nowym trailerem i rzekomo nowym pomysłem na grę XD to już chyba tradycja
Mam nadzieję, że Persecuted ma rację, bo rzeczywiście ostatnio było dosyć głośno o PoP. Oprócz tego, co napisano, Książę wystąpił gościnnie także w jakiejś mobilce. Ogólnie rzecz biorąc, patrząc na zagraniczne portale, to newsy na temat tego remakeu są pozytywnie przyjmowane, ale jeżeli ta gra będzie tak wyglądać jak na tych wyciekach, to nie przyjmie się to dobrze. Zrobią remaster z podbitymi teksturami, wydadzą chwilę po Valhalli i potem znowu będą płakać, że marka jest słaba i zakopią na kolejne 10 lat, bo "jakimś cudem się nie sprzedało". Jeśli badają rynek, to ten remake powinien urywać jajca, a nie wyglądać tak jak na tych ss. Z jednej strony bywały już wycieki gier (np. AC Unity czy Valhalli) gdzie gry wyglądały jak z ps2, a potem okazywały się naprawdę ładne, ale z drugiej strony to są to skriny ze sklepu, a nie z jakiejś alphy. Nie wiem co o tym myśleć

Mam nadzieję, że w akcji gra będzie wyglądać dużo lepiej, ale z drugiej strony PoP stoi świetnym gameplayem, więc nie martwię się jakoś bardzo. Natomiast ta grafika promocyjna wygląda już pięknie, nostalgia mocno

Jaram się jak kościoły w Norwegii, czekam na powrót serii z utęsknieniem. Nawet jeśli będzie to średniak pokroju Forgotten Sands to zagram z wielką przyjemnością. Aczkolwiek marzy mi się Remake na poziomie RE2, najlepiej całej trylogii. No ale to Ubisoft, tu wszystko może pójść nie tak, więc obawy też są. Ich remastery AC są okropne
Oh, czy to znowu na horyzoncie widzę Dżona Bojegę, tego rasistę i hipokrytę? Panie Bojega, przebudź się, stolec mimowolnie opuścił twoje ciało
Akurat Battlefront 2 jest bardzo przystępny dla nowych graczy, nie rozumiem skąd ta niechęć. Sam jestem mega leszczem w tę grę, bo mimo, że mam 350h to jednak bardzo rzadko gram. W takim galaktycznym szturmie nadal potrafię bywać na dnie tabeli. Jednak większość trybów jest właśnie otwarta na nowych graczy- supremacja, w której jest masa botów, na dodatek tryb ten mało interesuje najlepszych graczy, misje kooperacyjne, które są PvE, dodatkowo w grze jest dużo rozgrywki single, która sama w sobie jest bardzo przyjemna +możemy się sporo nauczyć
Już mi się przypomina ten słynny mem o odpalaniu jakiejś gierki po ciężkim dniu żeby się wyczilować, ale trafia się na tego typa który co chwile zabija Cię z drugiego końca mapy
Mam wielką nadzieję, że wraz z nadchodzącą generacją dostaniemy nowego PoP. Najlepiej w formie metroidvanii- sprawdziło się to w GoW, TR, Fallen Order... PoP ma jeszcze większy potencjał na grę tego typu, mam nadzieję że Ubi to zauważy. Z drugiej strony oni mają już zapowiedziane Gods and Monsters, Quarantine, ten nowy br, FC6, Valhalla, Beyond G&E 2, Skull&Bones, WD Legion... A połowy z tych gier prawie wcale nie pokazali, mimo że wiemy o nich już od dwóch lat co najmniej, co chyba nie nastraja pozytywnie. Mimo wszystko czekam na nowego PoPa, ten Dark Babylon z przecieków brzmi na papierze świetnie
Nie jestem fanem fpsów, ale seria FC była dla mnie ulubioną z tego gatunku- jedynka to mój ulubiony shooter z przyjemnym modelem strzelania, dwójka potrafiła zachwycać technologią i oryginalnością. FC 3 był bardzo przyjemnym odmóżdżaczem i doprowadzeniem do świetności modelu rozgrywki z FC2. Bardzo dobrze się przy tych grach bawiłem. 4 była dobra, ale też spore rozczarowanie dla mnie, zbyt wtórna względem 3. FC 5/New Dawn/Primal moim zdaniem okropne gry, które swoimi rozwiązaniami odpychały przez całą grę, wtórność biła po oczach. Dlatego na FC6 nie czekam ani trochę, uważam że Ubi mogłoby teraz wrócić do swoich innych marek takich jak PoP czy SC i je rozwinąć, zamiast kolejny raz robić kotleta z tego samego mięsa co poprzednio. Mam nadzieję, że chociaż antagonistę zmienią, bo już się rzygać chce wysłuchując durnych monologów typa, który obowiązkowo musi mówić spokojnie tylko po to żeby za chwilę krzyczeć i pokazywać jaki to on potrafi być zdenerwowany, ojojoj XD. No bo wiecie, haha psychopata czubek hahah ludzie to lubią, więc wrzućmy to do każdej z 10 kolejnych części
Może lepiej wszyscy ustawmy sobie jakieś czarne tło na wszelakie profile, bo jeszcze nam dzicz domy zdemoluje w "słusznym celu" xDD na miejscu Valve bym już budował jakąś fosę wokół budynków firmy
Myślę, że z tą rodziną chodzi o relacje całej ekipy w Kaer Morhen podczas szkolenia Ciri. Z tego co pamiętam, panowała tam wtedy takowa atmosfera. Btw Ciri w tym serialu jest beznadziejna, a jak obejrzałem wywiady z nią to jeszcze gorzej ją odbieram xD
No jak MS będzie walił tak p o t ę ż n y m i ekskluziwami jak wcześniej Recore czy Sunset Overdrive to na pewno PS sprzeda się lepiej
Zawsze jak jakaś gra trafia do early access to automatycznie tracę nią zainteresowanie xD może kiedyś Baldurku...
Ostatnio moja dziewczyna chciała kupić sobie LotR Wojna na Północy, żeby pograć w co op, no ale nie dało rady. Gra wyleciała z oficjalnej sprzedaży zarówno fizycznie jak i cyfrowo. W Internecie można znaleźć klucz oczywiście, jednak są to ceny pokroju 200zł od nieautoryzowanych sprzedawców więc trochę lipa
"Dodatkowo spore zabudowania, w których skorzystamy z umiejętności parkourowych głównego bohatera"
Błąd się wkradł, po Syndicate ta seria nie ma nic wspólnego z parkourem.
Mam nadzieję, że elementy RPG zostaną ograniczone, tak jak zapowiadają, no i nie będzie losowego eq z losowymi statami, to jest jakaś zmora gier. Rzygałem tym w W3 i obu poprzednich AC, to się sprawdza tylko w h&s moim zdaniem.
Trochę żałuję, że niedawno ogrywałem sobie oryginał, a i wcześniej przeszedłem go z 3 razy, więc nie ciągnie mnie tak do tego remastera. Chyba mój ulubiony sandbox gangsterski, wolę tę grę od któregokolwiek GTA, polecam każdemu, kto lubi niezobowiązującą rozgrywkę i głupawy humor z toną absurdów.
Kiedy wspominany jest Alan Wake, moim obowiązkiem jest odradzanie tej gry każdemu, komu zależy na dobrym gameplayu
No i fajnie, tacy wydawcy również są potrzebni w tej branży. Jakbym miał grać ciągle w jakieś "ambitne" gry to bym siadał do konsoli czy pcta chyba raz na dwa tygodnie
Mam nadzieję, że to będzie Prince of Persia, dziesięć lat czekania to już trochę za długo. Chętnie też bym zagrał w nowego Splinter Cella czy Raymana. Swoją drogą o co ludziom chodzi z tym, że AC zastąpiło PoP? XD przecież to są całkowicie inne serie, a to, że AC wyewoluował z Prnicea tak naprawdę nic nie znaczy. Red Dead wyewoluował z gry o lataniu w stroju kurczaka i jakie to ma znaczenie? Żadne. PoP i AC to całkowicie inne marki, elementy platformowe czy walka są w tych grach całkowicie różne i całkowicie inaczej się w to gra
Bardzo kibicuję Playstation i Klockowi żeby były jak najmocniejsze (no bo po co nam słabe konsole?), jednak nie wierzę w brak loadingów i mam wrażenie, że po premierze konsoli będzie masa memów na ten temat
Powie mi ktoś, skąd bierze się to mylne przekonanie, że Geralt ma około 100 lat? Słucham i czytam o tym tyle razy, że już naprawdę oczy bolą i uszy więdną. W książkach nigdzie nie jest wspomniany wiek Gerwazego, jedynie Sapkowski wypowiadał się na ten temat w wywiadach, że wiedźmin podczas trwania sagi ma nieco ponad 50 lat, a nie 100.
Jak dla mnie bardzo same dobre wiadomości. Ukrywanie się w tłumie zawsze często wykorzystywałem, ciekawie brzmi również to udawanie martwego. Ale najważniejsze, że ukryte ostrze to one hit kill. Oznacza to choć trochę "złagodzenie" mechanik rodem z Diablo, których po prostu nie lubiłem. W Odyseji nie byłem fanem ciągłego przełączania się między zestawami, bo to po prostu było niepotrzebne marnowanie czasu. Liczę również, że wróci zabijanie dwóch przeciwników na raz stojących obok siebie, bo w ostatnich odsłonach jakoś mi tego brakowało.
Więcej widowiskowego parkouru, zamiast nudnej wspinaczki, zniesienie leveli które są jakimś śmiesznym ograniczeniem, wywalenie zbierania całego tego złomu, ukryte ostrze to one hit kill i nacisk na stealh, a będę zadowolony.
Gdyby gracze nie kupowali ciągle skyrima w piętnastu edycjach, a F76 robiłoby to samo studio co ESO, to może TES VI ukazał się szybciej.
Chętnie bym zagrał w taki Remake, który naprawiałby mankamenty oryginału. Najlepiej na silniku z AC Unity, bo grafika i animacje tam były najładniejsze w całej serii. Parkour i walkę również chciałbym z Unity. No i przydałyby się tej grze jakieś ciekawe zadania czy aktywności poboczne, żeby to nie była taka wydmuszka jak oryginał. W sumie tyle
Chętnie bym poczytał co ma na ten temat do powiedzenia UV, bo jedynka to bodajże jego ulubiony AC.
lis22- może i widoczki czy ogólnie kierunek artystyczny mogą Ci się rzeczywiście bardziej podobać, ale jeśli chodzi o technologiczną stronę grafiki to te gry się cofają, już Syndicate było brzydsze niż Unity, o Origins czy Odyssey to już nawet nie ma co gadać, wystarczy popatrzeć na tekstury.
Chyba nikt nie podważy faktu, że najlepszą minigierką ever była ta w rozmowach w Oblivionie
Za dużo motywów żywcem wziętych z innych części sagi, brak jakiejkolwiek charyzmy u nowych bohaterów, masa nietrafionych nowości (np myśliwce skaczące po nadprzestrzeni), rozgrzebywanie starych wątków (motyw Wybrańca czy balansu), czy wreszcie szeroko rozumiany brak szacunku do uniwersum złożyły się na taki a nie inny odbiór. Mi osobiście nowe SW się nie podobały, Przebudzenie Mocy to chała jakich mało, fajnie wyszły chyba jedynie efekty wizualne i ukazanie Mocy. No i Ren moim zdaniem wyszedł spoko. Nowa trylogia moim zdaniem kompletnie do bani, jednak dokończenie Wojen Klonów, Mandalorianin czy wreszcie świetny Rogue 1 (ostatnia scena z Vaderem to mistrzostwo) zdecydowanie na plus dla Disneya. Mam nadzieję, że od tej pory będzie już tylko lepiej.
Jeśli to ma wyglądać jak w Odyssey to jedno wielkie "XD" na Ubi. To wyglądało jak żywcem wyjęte z Wiedźmina jedynki, jakieś jednorazowe numerki z randomowymi laskami. Ubi nawet w takiej kwestii poszedł w ilość a nie jakość, no kaman XDDD Mam nadzieję, że Valhalla będzie dojrzalsza
Szczerze mówiąc nie chce mi się wierzyć, że nic nie jest na rzeczy xD sporo plotek ostatnio, PoP Dark Babylon, potem gra vr, teraz ten temat nagle "przypadkiem" wpada do sieci. Jakiś czas temu Prince zagościł w For Honor a w dlc do AC Odyssey, bbyło sporo nawiazan do marki, a nawet sam Sztylet Czasu i miecz króla Sharamana. Może i nie będzie nowej odsłony, ale nadzieję będę miał do końca
Zabawne nawet, ale nie bardzo wiem po co to. W sensie wielkość cojones, bo tyłek czy piersi to przynajmniej widać. No chyba, że będziemy mogli biegać na waleta po mieście jak np w Saints Row xD
Przyznam, że szkoda mi było zabijać Wojownika w Prince of Persia (2008), prosta, ale przykra historia. Wspomniana the Boss z MGS3, czy Sarena w Mass Effect...
Co roku wracam do trylogii Piasków Czasu, pierwszych Splinter Cellów czy masy innych gier. Są po prostu bardzo dobre. To między innymi powód, dla którego wciąż mam stację dysków w PC.
Jestem pewien, że gra na premierę będzie wyglądać inaczej. To pewnie jakaś alpha, a gry w aphie wyglądają czasem nadal jak z ps2
Na początku gry nawet nie myślałem, żeby robić te wszystkie pytajniki. Jednak po ukończeniu głównych wątków jakoś się za to zabrałem i w rezultacie wyczyściłem mapę. Chodzi o to, że rozgrywka jest banalna, lekka, sama Grecja prezentuje się ładnie i różnorodnie, więc po prostu mi się chciało coś robić, cokolwiek, byleby się zrelaksować przy ładnych widokach (btw od strony technicznej w grafice to kolejny krok wstecz, od Syndicate włącznie, ta seria wygląda coraz gorzej) i odpocząć od innych gier czy codziennych zajęć. Jak się tak wraca na pół godziny dziennie do tej gry to jest nawet przyjemne odmóżdżenie.
Obozy to nie jedyny glitch tej produkcji. Ja osobiście oprócz braku obozu (za który płacę), nie mogę często odpalić ŻADNEJ misji, a gra potrafi mnie wyrzucić z serwera 6 razy w ciągu 15 minut, albo spawnuje mi na koniu skóry, których nigdy nie zdobyłem. Zdarza się to wszystko nagminnie i naprawdę mnie zastanawia czy Rockstara to w ogóle obchodzi. O framerate w miastach na konsoli nawet nie wspomnę.
Powrótu Crysisa zdecydowanie chciałbym, jednak jako remaster już niekoniecznie. Po prostu nie widzę, żeby którakolwiek część go potrzebowała. Remake już prędzej, ale najchętniej to jednak zwyczajnie nową odsłonę- jest potencjał. Remaster to byłyby zbyt wysokie oczekiwania i wątpię, żeby Crytek dobrze na tym wyszedł, na dodatek musieliby się ograniczać do trzymania się oryginału. Nie jest to też RE2, które się zestarzało na tyle, żeby potrzebować remakeu.
Mi się niektóre z tych mechanik podobają, jeśli są odpowiednio zaimplementowane. Mam tu na myśli zapisywanie w konkretnych miejscach i limit dla ekwipunku. Jeśli chodzi o to pierwsze, to we wspomnianym w artykule RE takie rozwiązanie wyrabia w nas nawyk planowania ścieżek i zarządzania zasobami, co mi osobiście bardzo się podoba i jestem zwolennikiem tegoż rozwiązania, choćby właśnie w Residentach, ale tak samo ma się to choćby w Soulsach, których to nie wyobrażam sobie bez ognisk. Druga rzecz to ekwipunek- we wspomnianym Wiedźminie 3 bardzo mi się to nie podobało, z tego względu, że eksplorując mapę byliśmy wręcz zalewani masą przedmiotów i posiadanie limitowanego ekwipunku w tym wypadku było dla mnie nieatrakcyjne. Sam fakt, że w grze zbieraliśmy tyle sprzętu już mi się nie podobał, bo to zakrawało momentami o jakiegoś lootershootera. Pewnie wielu nie podzieli mojego zdania, ale za kontrprzykład posłużę się tu, pozostając na rodzimym podwórku, pierwszym Wiedźminem. Tam znalezienie nowego miecza to było wydarzenie, ekwipunek był bardzo ograniczony co na mnie wpłynęło pozytywnie, ze względu na podniesienie immersji. Kolejny raz wspomnę też o Residentach- kombinowanie z ograniczonym ekwipunkiem tylko podkręca całą zabawę, uwypukla element eksploracji i przetrwania.
Jak to co ma Ciri do Artura i Merlina? Ty przeczytałeś w ogóle co ja napisałem? Ciri po zakończeniu książek trafia do świata z legend arturiańskich. To po pierwsze. A po drugie, to myślisz, że gdyby oparli całą grę o tę postać to by się nią grało w taki sam sposób jak w tych epizodach w W3?
I o czym ty bredzisz z tym Netflixem? Nikt się na nim nie wzoruje. Poza tym nie trzeba żadnej sagi żeby stworzyć dobrą historię xDD Gdyby historia w ewentualnej grze miała dziać się zaraz po książkach, to twórcy mieliby ogromne pole do popisu, bo zakończenie sagi dla Ciri to tak naprawdę czysta kartka i dowolność w dopowiedzeniu co było potem. Pomyśl czasem trochę intensywniej...
Żarty żartami, ale bardzo bym chciał zobaczyć grę, w której gramy Ciri zaraz po zakończeniu sagi. Spoiler-
spoiler start
Ciri trafia do świata legend arturiańskich. Nie ma w zasadzie żadnej poważnej gry w tej tematyce, a potencjał jest ogromny. Tylko wtedy Wiedźmin w tytule nie miałby sensu. Ale bardzo bym chciał zobaczyć grę, najlepiej RPG akcji, gdzie można by spotkać Merlina, Artura czy Morganę.
spoiler stop
Dokładnie. Sama ich polityka tworzenia gier, czyli wykorzystywania tych samych assetów w różnych grach to potwierdza.
Ostatnio coś sporo się rozmawia o Księciu. Wydaje mi się i mam ma to wielką nadzieję, że Ubi zamierza w najbliższym czasie wrócić PoP. A sam trailer naprawdę zacny i naprawdę szkoda, że to tylko event w for honor
Moim zdaniem jest dużo gier, które można uznać za sztukę. Zostając przy RDR2- wykreowany świat i grafika to już moim zdaniem sztuka, a fabuła wywołuje wiele emocji i też postrzegam to jako sztukę. Do tego dochodzi świetny soundtrack- ta mieszanka powoduje, że uważam całokształt właśnie za sztukę. Z innych gier to śmiało dałbym tu Hellblade, Valiant Hearts, To the Moon i w sumie wiele innych.
A ja tam lubię zarówno sprawdzone rzeczy jak i nowości. Często wracam do starych gier, bądź kontynuuję przygodę w ich sequelach, ale lubię też próbować nowych dla mnie rzeczy i ogrywać je do końca, jeśli przypadną mi do gustu. Ostatnimi czasy na przykład w końcu spróbowałem swoich sił w survival horrorach, mimo że kiedyś omijalem ten gatunek szerokim łukiem. Ogrywam obecnie The Evil Within 2, jedynka mi się naprawdę podobała, Remake RE2 tak mi się spodobał, że z przyjemnością ograłem RE3 sprzed wielu lat. A zaczęło się to wszystko od jakże krytykowanego przez wszystkich rebootu Alone in the Dark z 2008 roku (którego ograłem dopiero 2 lata temu), który owszem miał wiele wad i okropne sterowanie, ale miał też całą masę innowacyjnych mechanik i oryginalności, których w innych tytułach ze świecą szukać. I tym mnie właśnie ta gra zachwyciła- rzeczami których żadna inna gra nie posiada. RDR 2 w zeszłym roku wciagnęło mnie w świat westernów, mimo że je też pomijałem. Jakiś czas temu bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie Baba is you, naprawdę fajna gra logiczna i chyba bardzo oryginalna. Obok tych nowych dla mnie rzeczy z przyjemnością ogrywałem sobie choćby AC Odyssey, czyli kontynuację wieloletniego tasiemca, z którym jestem związany od początku serii. Polecam takie podejście, nie ograniczać się tylko do nowych gier bądź tylko do tych już znanych
Osobiście uważam, że Trine 4 jest lepsze od dwójki, szkoda że na liście nie umieszczono tej gry
Nie sądzę, żeby gra na smartfony była gorsza. PoP Classic czy też Shadow and the Flame były bardzo przyjemne
Dobra wiadomość, naprawa zepsutej gry zawsze spoko, Battlefront 2 pokazuje, że się da
Ja te gry zawsze lubiłem po prostu za motyw drużyny w świecie fantasy, prawdopodobnie przez to, że jestem wielkim fanem Władcy Pierścieni i jako dziecko lubiło się pomarzyć o czymś takim, no i takie gry jak Baldur dały mi właśnie w połowicznym sensie taką możliwość. Zawsze podobał mi się wątek wyprawy w poszukiwaniu przygody w grupie, gdzie każdy potrafi co innego i która uzupełnia się wzajemnie. Tak swoją drogą zawsze wolałem Icewind Dale, za ten cudownie mroźny klimat. Serio granie w to w zimę gdy się miało wolne od szkoły to było coś pięknego. Nadal wracam do tej gry. Btw wcale nie jestem starej daty, jestem 97 xD ale jednak w gry wideo grałem już w wieku 4 lat
Pozwolę wtrącić się w rozmowę, ale rzeczywiście to, że można sobie wyłączyć HUD i znaczniki w grach to jest kompletna bzdura, bo tak jak ktoś wyżej wspomniał, gry są pisane z myślą o takich systemach. NPC nie mówią Ci gdzie masz się udać co znaleźć, co jak wygląda itd przez co bez HUDu zostajesz z niczym. Wyłączenie czegoś takiego ma sens może w jakichś liniowych grach typu COD i to też nie zawsze. Popatrzmy na takiego Gothica- interfejs to jedynie pasek z życiem, to gdzie mamy iść, co zrobić, co znaleźć itd tego wszystkiego dowiadujemy się od NPC bądź z innych źródeł typu jakieś dzienniki/notatki etc. W dzisiejszych grach tego nie ma, to jest problem. Przyznam, że z współczesnych tytułów, bez HUDu to chyba tylko ostatnie Hitmany są przyjemne, reszta to festiwal frustracji.
Hahahahahahaha po prostu nie wierzę w to co czytam XDDDDDD ostatnie lata + jak widać jeszcze przyszłe wydają się jakąś hodowlą imbecyli na globalną skalę. Ja serio się nie zdziwię jak za jakiś czas będziemy mieli np subskrypcję na lepsze tekstury w grach czy inne tego typu czarnoksięskie sztuczki, a motłoch będzie to kupował z śliną na ustach. EA już zaciera rączki
Oblivion to niekończąca się opowieść memów i absurdów, uwielbiam tę grę za to, wracam co jakiś czas
Trochę to ironiczne, że graczom konsolowym zależy akurat na grafice. Jeśli o mnie chodzi to najważniejsza w grach jest dla mnie rozgrywka i jej mechaniki, potem kolejno klimat (m.in. soundtrack, kierunek artystyczny etc.), fabuła (oprócz przyczynowo skutkowego ciągu zdarzeń również dialogi i postacie), grafika. Cenię sobie również poziom detali jak np. w RDR 2 czy choćby Far Cry 2.
O matko brałbym w ciemno, czekam na powrót Księcia od prawie 9 lat, oby tego nie zepsuli, wzór wzięli dobry. PoP WW to moja ulubiona gra ever, także mam nadzieję że to się ziści, nawet jeżeli fabularnie ma być bez sensu względem Dwóch Tronów zamykajacych trylogię Piasków
Mój ulubiony typ: drze morde/wypisuje ciągle na czacie, obraża innych i uczy ich grać, będąc jednocześnie na samym dnie tabeli wyników. Jeden z powodów, dla których nie gram po sieci. Z jednym wyjątkiem- Battlefront 2. Ludzie raczej rzadko się do siebie odzywają na czacie, ale jeśli już się odzywają to toksycznego zachowania jest równie sporo co neutralnego, zwykle po prostu jakieś płaczki wypisują że ten i tamten cheatują, ale zdarzają się również przypadki bardziej toksyczne, wczoraj np przez cały mecz kolo z mojej drużyny wyzywał absolutnie każdego z drużyny przeciwnej, oczywiście najbardziej oberwało się mamom. Gram od roku, 250h na liczniku, więc coś tam wiem. Jeśli ktoś chciałby pograć, a ma awersje do takich zachowań to Bf2 jest spoko opcją, bo tam po prostu niedużo się rozmawia, toteż toksyczne zachowania są dość rzadkie, dodatkowo jest w ustawieniach możliwość wyłączenia czatu, bądź wyłączenia przekleństw więc raczej spoko. Jeśli chodzi o community poza grą, to jest naprawdę spoko, streamerzy są ogarnięci, na yt ludzie robią naprawdę fajne rzeczy, jakieś pseudo machinimy, poradniki, newsy, również mody pojawiają się regularnie, nie ma tego dużo, ale jest i jest okej.
Ojjj Hitman, wyjątkowa skradanka. Podczas, gdy cała reszta polega na unikaniu wzroku przeciwnika, Hitman robi to inaczej. Chowamy się na widoku, bawimy w przebieranie, coś jednocześnie tak prostego a tak niesamowitego, uwielbiam. Polecam zagrać, jeśli jeszcze ktoś nie spróbował. Blood Money i ostatnie dwie części to majstersztyki pod względem rozgrywki. Aczkolwiek moją ulubioną skradanką ever jest MGSV i nie zanosi się niestety, żeby to się zmieniło, a chętnie bym zobaczył Splinter Cell w takiej konwencji, aczkolwiek po Ubi nie ma się co spodziewać takiej gry.
Podchodząc do Obliviona, polecam podejście, w którym masz świadomość, że to najbardziej memiczna gra we wszechświecie, a Todd Howard był członkiem klubu szachowego. Do twojej listy natomiast dodałbym Metal Gear Solid i (skoro ma być do 2010) to jeszcze takie oczywistości jak pierwsze RDR i pierwszy Wiedźmin, czemu nie
Nigdy nie spędziłem w tej grze więcej niż 3 godziny :v Co do ostatniego zdania, będąc w temacie tego typu gier, polecę zdecydowanie pierwsze Sacred z 2005, dużo lepiej się tam bawiłem i lubię wracać do tej gry. Ogólnie co do klasyków to, tak jak wielu wyżej, polecam zagrać w Icewind Dale, obie części, szczególnie kiedy za oknem śnieg :)
Trine 4 <3 jedna z najlepszych gier w jakie zagrałem w tym roku. Najlepszy coop przy jednym komputerze/konsoli ever jak dla mnie, polecam każdemu, nawet w pojedynkę.
Na mojej liście znalazłby się Brickleberry, koniecznie z świetnym polskim dubbingiem <3
Star Wars + Prince of Persia na ten crossover czekałem całe życie, jak będzie taniej to od razu lecę do sklepu
Diesela to powinniście wspomnieć bardziej z Kronik Riddicka, a nie Wheelmana. Na czasie jeszcze typek z Punishera w Breakpoint. A Szon Bin oczywiście genialna rola w najcudowniejszej grze wszechczasów czyli oczywiście Oblivionie XDD

Przecież Todd to Joker pod przykrywką, on sobie to wszystko dokładnie zaplanował, od początku chodziło o chaos XD
Bethesda:
-nie porzucamy F76, gra będzie ciągle naprawiana i rozwijana
również Bethesda:
-MMMMMM ABONAMENCIG
Nie sądziłem, że to napiszę, ale nawet dwójka się chowa, zdecydowanie najlepsza część serii. Trzyma uwagę cały czas, dorzucając nowe mechaniki. Przyjemne zagadki, bardzo dużo ich tutaj w porównaniu do poprzedniczek, bardzo duże poziomy, oprawa audiowizualna jak zwykle na najwyższym poziomie. Gra robi świetnie wszystko to, co miała robić. Może tylko trochę zbyt mało platformowania :/
Totalny shit to chyba twój komentarz. W tych misjach za każdym razem polujemy na kogoś innego, z własnym imieniem i nazwiskiem, kogoś z ciekawą historią, unikatowymi dialogami i w unikalnych (i dość nietypowych) okolicznościach, to nie Ubisoft, który by wygenerował losowo ofiary. Jedna z ciekawszych aktywności pobocznych.
Jak dla mnie to, że to nie jest film dla każdego to zdecydowanie zaleta, dlatego że obecne "filmy dla każdego" to zazwyczaj szrot z dobrymi aktorami i efekciarską akcją, bez jakiejkolwiek ambicji. Będąc w temacie ekranizacji komiksów, sztandarowym przykładem takiego szrotu jest Age of Ultron
Fabuła w grach priorytetem dla mnie nie była zbyt często, najważniejsza jest dla mnie zawsze rozgrywka i klimat, ale nawet na takim ignorancie jak ja fabuła w Hellblade zrobiła bardzo duże wrażenie, szkoda, że zabrakło dla niej miejsca. Z tych najnowszych tytułów bardzo mi się podobała fabuła RDR 2 toteż cieszę się, że ją zauważono. Co do Dzikiego Gonu to moim zdaniem fabuła naprawdę fajna, aczkolwiek mi zawsze najbardziej podobała się ta w Zabójcach Królów jeśli chodzi o Wiedźminy. Jeśli chodzi o starocie to będzie Mafia pierwsza, naprawdę ciekawa i wiarygodna gangsterska opowieść. Bardzo mi też przypadła fabuła z trylogii Piasków Czasu, aczkolwiek przy tych grach rzadko rozmawia się na temat dobrej fabuły z tego co zauważyłem, więc chyba jestem dość osamotniony ze swoją opinią. Dziwi mnie również brak jakiegokolwiek MGSa- historia Big Bossa to dla mnie prawdziwa gratka. Co do Dark Souls, o których widzę się tu trochę rozprawia to moim zdaniem fabuła dobra nie jest, natomiast seria ma rewelacyjny lore, który osobiście uważam za coś odrębnego od fabuły
Zaprezentowany gameplay wygląda nieźle, może i na video dupy nie urywa ale jest solidnie. Zobaczymy jak będzie po premierze, a jako fan GW czekam z niecierpliwością, bo dawno nie grałem w żadnego nowego singla z tego uniwersum, oprócz Battlfronta 2. Dobrej fabuły nie wymagam, bardziej mnie interesuje rozgrywka, a że to GW to liczę na świetną oprawę audiowizualną. Pierwsza Force Unleashed mi się bardzo podobało właśnie ze względu na to co wymieniłem przed chwilą, gry nie uważam za wybitną, ale jeśli twórcy pójdą w tę stronę to nie będę narzekał
Brzmi zbyt ambitnie jak na to, do czego przyzwyczaił nas Ubisoft, no ale zobaczymy, dwójka mi się podobała (w przeciwieństwie do tragicznej jedynki), także chętnie się zainteresuję. Aczkolwiek silnik WD to by mogli zmienić, gra na konsolach wygląda bardzo przeciętnie, a na PC mam wrażenie, że z taką grafiką i "fizyką" powinno wszystko działać płynniej niż obecnie.
Resident Evil 2 można skończyć w jakieś 6h, a jak znamy grę to nawet i 4. Szkoda, że nie wrzuciliscie na listę, bo gra przednia.
Zwykle mnie nie cieszy czyjeś nieszczęście, a aczkolwiek chciałbym zobaczyć P O T Ę Ż N Y ból doopy EA, które wykłada tony pieniędzy na produkcję i marketing swoich multiplayerowych usług jak Anthem, które zdychają miesiąc po premierze i nikomu się nie podobają, podczas gdy jakieś małe studio robi sobie budżetową gierkę z zerowym marketingiem i odnosi spektakularny sukces
Co do wiarygodności skrinów to mimo, że faktycznie wyglądają jak mod do M&B to zauważcie, że skriny przy przeciekach o AC Unity też tak wyglądały, a jednak się sprawdziły, musiały pochodzić z jakiejś pre-alphy czy coś widocznie i tu może być podobnie. Lubię ten setting, ale starożytną Grecję też lubię, a mimo to Odyseją rzygałem po jakichś 7h. Mam nadzieję, że tu będzie inaczej, bez tego grindowania beznadziejnych zadań rodem z mmo, żeby ruszyć główny wątek. Na plus wywalenie pytajników z mapy, mam tylko nadzieję, że wiąże się to z innym podejściem do eksploracji, bo jeśli to ma być tylko usunięcie z mapy pytajników to nadal kicha będzie, odwiedzanie co 5minut bliźniaczo do siebie podobnych miejsc mnie nie interesuje. Nacisk na elementy rpg też mnie boli, bo to daje podejrzenie o możliwym grindzie, na dodatek w Oddysey i Origins to była bieda z nędzą i dla mnie lepiej żeby tego wgl nie dawali. Z tą wielkością świata to chyba ktoś mocno odpłynął. Jeśli to ma być taki kawał terenu to istnieje szansa, że w większości będzie to nijaki zlepek, wymodelowany przez algorytm jak w jakimś minecrafcie/Fuel/Daggerfallu. Chciałbym zobaczyć powrót motywu skrytobójstwa (oczywiście ukrytym ostrzem a nie magiczną włócznią dającą umiejętności niczym u Taliona z Cienia Mordoru/Wojny) ucieczki, nacisku na BRACTWO asasynów, a nie pojedynczego najemnika, któremu wygodniej jest wyrżnąć 30 przeciwników niż uciec. Przydałby się też jakiś bardziej angażujący parkour, taki jak w Unity chociażby, a nie to co jest teraz. Miałem się odnieść do plotki, a wyszedł mi jakiś koncert życzeń i narzekania xD
Panie Gibbson, skąd ten przesyt? Na przestrzeni 40lat dostaniemy 11 film, 9 nie licząc spinoffów. Co do gier to ostatnia gra sp ukazała się prawie 9 lat temu, a potem tylko dwa Battlefronty. BF2 to wcale nie jest słaba gierka, po prostu pogrążył ją wydawca na premierę, polecam zagrać teraz.
Ten tytuł jest jakiś podejrzany co najmniej XD niby chcą się odciąć jak najbardziej od tego co już było a tu bam, skajłoker w tytule. Mi się wydaje, że może chodzić o przejście Kylo na Jasną Stronę, chciał bym to zobaczyć. Z całego teasera najbardziej zaintrygował mnie śmiech PalPutina. Byłoby naprawdę ciekawie, gdyby wykorzystali to, że sidjus uczył się od plegisa używania Mocy do chronienia przed śmiercią czy tworzenia życia. Liczę też na ducha mocy Anakina, podobno Christiansen pojawił się na planie, więc można się tego spodziewać (wiem że badziewny aktor). Ogólnie nie przechodzą mnie jakieś pozytywne emocje, ale to ze względu na to, że na poprzednich epizodach od Disneya się zawiodłem (narodziny Nowego Porządku i pojawienie się na ich szczycie nowego Sitha uważam za obsikanie Przepowiedni i postaci Anakina/Vadera, a także zmarginalizowanie dokonań Luke'a). Nowe postacie oprócz Kylo też mi nie przypadły, liczę że Poe się rozkreci chociaż w tym epizodzie. Nadal liczę, że ten film może się jeszcze udać XD Jeśli będą kolejne epizody, to chyba lepiej by było pokazać je w jakimś kompletnie innym okresie. Ej serio, mieli tyle pola do popisu, a oni nie dość że wzięli się za kontynuowanie zamkniętego wątku, to na dodatek zrobili to w tak słaby sposób...
Myślę, filmy z peleryniarzami są mniej krytykowane, ze względu na publikę. 20 filmów z MCU wyszło na przestrzeni zaledwie 11 lat, są to filmy, które trafiają cały czas do tych samych ludzi i same z sobą są spójne, podczas gdy saga Gwiezdnych Wojen ukazywała się w trzech, odległych od siebie okresach, i nie była tak spójna jak MCU, pierwsza trylogia bardzo różniła się od prequeli i teraz nowa trylogia
bardzo różni się od dwóch poprzednich. Fanów MCU można wrzucić do jednego, może dwóch worów, gdzie przy SW są to co najmniej 4- fani wszystkiego, starej trylogii, nowej trylogii, prequeli. Do tego można jeszcze dodać fanów książek, inni wolą gry, inni komiksy. Star Warsy już tak ma, że choćby niewiadomo jaki film dobry by wyszedł, to zawsze znajdzie spore grono przeciwników.
Jak nie trawię czegokolwiek z superbohaterami, tak Shazam! mi się naprawdę podobał. Bardzo dobra dawka humoru, film nie traktuje się poważnie i to mi bardzo przypadło, choć nadal jest trochę żenady typowej dla filmów superbohaterskich. Polecam ogóle, warto zobaczyć
Cyfrowe egzemplarze kupuję tylko wtedy, kiedy nie ma fizycznej wersji. Dopóki mam gdzie to pomieścić to będę kupował płyty :)
naprawdę to robimy? Czy mamy do tego odpowiednią technologię, mamy narzędzia? W jakim celu możesz latać? Jak duży powinien być świat? studio na pokazie swojej gry dowiaduje się jaką grę będą robić... kabaret
Kolega miał chyba na myśli to, że się twórcy wychwalali ogromem świata jaki czeka w No Man's Sky, ogromny wszechświat bla bla bla
Gaunter O'dim to jeden z najlepszych antagonistów jakich spotkałem w grach, rewelacyjnie napisana postać i wszystko co z nią związane. Nawiązanie do niego w KiW było świetne
Jak ja na mojej kochanej wsi, w 2019 roku mam problem z włączeniem filmu na yt w 1080p to na pewno sobie program heh a jak nie będzie Gothica to ten twór nie ma racji bytu w Europie xD A tak serio to może za jakieś 10 lat, kto wie
Zapewne zobaczymy Gerwarda pojedynkującego się z Obi Wanem, a w tle Jaskier będzie śpiewał do muzyki Johna Williamsa
Moim zdaniem w tej grze zagrało świetnie tyle rzeczy jednocześnie, że mogę powiedzieć iż jest to najlepsza gra w jaką grałem. Jednocześnie nie potrafię z czystym sumieniem jej polecać, bo to jednak bardzo specyficzny tytuł, głównie przez bardzo powolne tempo akcji. Klimat gry jest fenomenalny, zastosowana technologia jest imponująca w grze na taką skalę (fizyka śniegu w otwartym świecie chociażby), graficznie powala (i piszę to jednocześnie pogrywając w takiego Battlefronta 2 na ultra w 60fps), świetne, zapadające w pamięć utwory ze ścieżki dźwiękowej, przywiązanie do detali, porażająca ilość interakcji, customizacji uzbrojenia, masa aktywności, dobrze działające mechaniki surwiwalu, gigantyczna fauna, bardzo wiarygodnie przedstawiony świat, model jazdy koniem oraz fizyka są niemal perfekcyjne, ale przede wszystkim mamy tu do czynienia z bardzo ciekawą fabułą, posiadającą wiele pamiętnych momentów, z dobrze rozpisanymi dialogami, oraz genialnie napisanymi postaciami. I to wszystko w otwartym świecie. W żadnej grze nie widziałem tylu tak dobrze współgrających z sobą istotnych elementów. Przeszkadzało mi tu jedynie sterowanie, ale z czasem się przyzwyczaiłem, oraz momentami zbyt dużo jazdy konnej. Jestem też w stanie zrozumieć, że dla wielu ta gra będzie zwyczajnie nudna, głównie poprzez powolne tempo rozgrywki, co już wcześniej pisałem. Mam nadzieję, że ukarze się wersja PC, gdzie gra rozwinie skrzydła tak jak swego czasu GTA V. No i może pcmr przestanie hejtować...
Bardzo fajnie się ta gra rozwinęła. Wielka szkoda, że EA tak zepsuło tę grę na starcie, bo obecnie gra naprawdę mało osób i to boli, szczególnie, że moim zdaniem ta gra jest po prostu dobra i zasługuje na więcej uwagi ze strony graczy
Wydarzenie w trybie gry swobodnej: Epicka Burza
Hello there: a Star Wars story
Z tym "ogromnym potencjałem zarobkowym" to jestem przekonany, że chodzi o jakiś tytuł związany z Marvelem, który tworzą.
Mam nadzieję, że Microsoft zapiecze dupal i gra faktycznie wyjdzie oraz będzie dobra. No bo na co komu ciekawie zapowiadająca się gra, skoro można wydać Krakdaun 3...
Wygląda jak ładna i wykastrowana Andromeda online. Czyli zdecydowane "dziękuję postoję" :P
Najbardziej boli fakt, że MS wydał tę grę, a anulował takie Scalebound czy Fable ;_;
Dzięki temu "sraniu na Ubisoft" deweloper potrafi się wziąć w garść czasem. Gdybyśmy nie narzekali na pierwsze WD to dwójka nie byłaby taka dobra względem poprzednika, gdybyśmy nie narzekali na monotonię w serii AC to nie dostali byśmy Origins, które wnioslo jakiś powiew świeżości do tego tasiemca. Jeśli The Division nie zostałoby zjechane za brak kontentu, to Ubi nie oddawał by nowości do gry i pewnie byłaby już martwa. Sięgając głębiej- AC 2 nie byłby tak dobry, gdyby nie narzekano na nudy w pierwszej części, a FC 3 byłby pewnie tak samo usypiający jak dwójka. Także sranie na Ubisoft jak najbardziej na propsie.
WD 3 bym chętnie przyjął, bo dwójka mnie pozytywnie zaskoczyła- nic specjalnego, ale przyjemnie się grało, a w porównaniu to tragicznej jedynki naprawdę spory skok. Nowego Splinter Cella bym chętnie przytulił, ale najbardziej to bym chciał nowego PoP'a, albo remake WW <3, ale to raczej marzenia. Far Cry przejadł mi się już przy czwórce, a jeśli chodzi o AC to o ile Origins mi się podobało, to w Odyseję mam kompletnie wywalone, bo ACO było na tyle długie, że ta "nowa" formuła zdążyła mi się znudzić po jednej grze xD Ciekaw jestem co tam wysmaży Ubisoft, ale nie nastawiam się pozytywnie, mam tylko nadzieję, że odstawią Assassin's Creed i Far Cry na jakiś czas.
Gąbki na pociski w FPSie... w Falloucie to rozumiem, ale Far Cry ;__; jedynka to mój ulubiony FPS, trójka zacna, ale teraz kompletnie nie obchodzi mnie ta marka, szkoda.
Jeszcze chwila i EA będzie wydawać tylko gry sportowe i Battlefielda (choć patrząc na sytuację z BF5 może i ta marka odpadnie). Aż dziw, że niedawno wydali Mirror's Edge Cstalyst. Najlepiej jakby zostawili DICE, Bioware i inne studia, a zajęli się wysrywaniem jakichś mobilek na azjatyckim rynku. Mieliby hajs i nie denerwowali by tak ludzi, więc wilk syty i owca cała.
Doom czy Wolf czy nawet Borderlandsy albo Bulletstorm udowadniają, że da się zrobić grę tak, żeby zadowoliła i starych i nowych graczy. To samo zrobił Capcom wydając Resident Evil 7 i mam nadzieję, że powtórzy to z RE 2 teraz, bo demko jest świetne. Również Mortal Kombat, wracając do korzeni zyskał bardzo wiele. Może nie każda marka może się dostosować do więcej niż jednego pokolenia, ale wiele gier udowadnia, że się da i warto się czasem postarać. A jeśli chodzi o rynek mobilny, to mam wrażenie, że nie ma miejsca na coś takiego, jedyna gra, którą kojarzę, że wypaliła na adnroidzie, będąc już dziadkiem to był Prince of Persia Classic i Shadow and the Flame. Wystarczy przypomnieć sobie Dungeon Keeper- wydawcy szukają tam tylko i wyłącznie łatwych pieniędzy, bo na platformach stricte do grania jeszcze wychodzą porządne gry.
Czy społeczność Fortnite nie jest przypadkiem sporo za młoda na takie strony jak Pornhub? XD
Tytuł powinien brzmieć "obudowa za 5500 dolarów" a nie "obudowa warta 5500 dolarów"
Za Epic nie przepadam, Gearsy nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, ba nawet się zawiodłem, bo wszyscy wychwalali te gry, Fortnite jak widzę to mi niedobrze. Życzę im jednak jak najlepiej, bo monopol Steama nie jest dobry dla nikogo oprócz Valve, i jak dotąd tylko Origin jakoś próbuje z.nim walczyć, bo gry Ubi nadal pojawiają się na Steam, a na Battlenecie, MicrosoftStore czy tym bardziej platformie Bethesdy prawie nic nie ma.
Jak widać EA jeszcze nie wie, że zamknie BioWare po premierze Anthem xD A tak serio to mam nadzieję, że będzie znacznie lepiej niż w Inkwizycji, szczególnie by się przydał lepszy rozwój postaci i zminimalizowanie feczkłestów, bo to co było w Inkwizycji to było jakieś MMO a nie RPG i na poprzedniej grze zwyczajnie się zawiodłem. No i dali by spokój z ratowaniem świata już błagam xD
Po tej karcie w minimalnych, windowsie 10 i zainteresowaniu tytułem obstawiam spektakularny fail. Ale tę E P I C K Ą B U R Z Ę to bym chciał zobaczyć heh
Najbardziej czekam na Just Cause 4. Ta seria gier zawsze potrafi sprawić sporo frajdy, jeśli jest się kreatywnym, co moim zdaniem jest jej wielką zaletą i chętnie zagram w kolejną odsłonę.
Wysoko cenię sobie część drugą, poczekam aż połatają i na pewno się zaopatrzę. Jedna z tych gier, na które naprawdę czekałem. Jeśli chodzi o ten rozstrzał ocenowy w innych recenzjach, to szczerze mówiąc mnie to nie dziwi, jak widzę, że np. taki Fortnite potrafi osiągnąć "sukces" w naszej kochanej branży.
Najpierw to niech Diablo wróci na PC
Ceny stoją, budżety idą w górę... Dokładnie, tylko że sprzedaż gier też rośnie, w obecnych czasach gry sprzedają się w gigantycznych ilościach i przy takim marketingu i sile marki jak Fallout nie trzeba żadnych itemshopów, żeby zarobić kokosy, wystarczy dobrze zrobiona gra (patrz Rockstar). Nie chcę wyjść na złośliwego, ale ten tekst o rosnącym budżecie wydaje się całkiem zabawny, patrząc na to, że gra jest znowu na tym samym silniku, nie ma cutscenek, nagrania dotyczą tylko biednych holotaśm i robotów, do tego dochodzi recykling (nawet mechanika jest taka sama, wzięta z SP i wrzucona do multi) i ogólnie gra wygląda jak DLC do F4. A jak się patrzy na te wszystkie glicze i niedopracowanie, to chyba nawet na testerów nie wydali pieniędzy. Ba, to nawet testerzy im zapłacili za wcześniejszy dostęp xD I jeszcze jedno, wrzucanie itemshopu do gry za 250zł, gdzie nie da się ich zdobyć bezpośrednio w grze, to nie jest dobre podejście do konsumenta.
Is this an out of season April Fools Joke? Bethesda nadal w 2002... Jednak kiedyś to jest xD

Mam dziwne wrażenie, że ta gra będzie tak skopana, że Bethesda odpuści ją sobie po kilku miesiącach, a nie rozwijać "wieczność" xD
dla mnie
spoiler start
śmierć Sheparda w ME i Emila w Valiant Hearts
spoiler stop
były najmocniejsze ;____;
Ej ej ej halo co to ma znaczyć, przecież gry singlowe to już nisza, nie mogą na siebie zarobić, trzeba przecież mikrogówno wrzucać, bo my, devy z EA nie będziemy mieli na chleb ;____; A tak serio to wielkie gratulacje. Singlowa gra, dostępna tylko na dwóch platformach robi takie liczby, czapki z głów i dziękujemy za grę.
Nie wiem jak u innych, ale na mnie ten gameplay nie robi żadnego wrażenia. Jakoś nie wróżę im sukcesu. Może i hamburgery kupią, ale ta gra na pewno nie będzie miała takiego przebicia jak Andromeda, która pomimo swojej renomy w postaci Mass Effecta w tytule, była na tyle dużym rozczarowaniem, że wylądowała w niebycie. Tu może być tylko gorzej, ale tego się dowiemy dopiero za jakiś czas.
Chyba jeszcze w tym roku wszyscy byli pewni, że wyjdzie remaster jedynki na obecne konsole i pc, tymczasem ani widu ani słychu o nim, więc nie ma co się napalać. Ja obecnie wstrzymam się jeszcze z rok z kupnem, jeśli nie zapowiedzą RDR2 na blaszaka to kupie na klocka.
niektóre zagadki są zbyt trudne i przekombinowane;
niejasne wskazówki przed nietypowymi walkami czy łamigłówkami; dla mnie brzmi jak atut, lubię samemu kombinować. Mam nadzieję, że znajdę czas dla tej gry, choćby dla samej opowieści i tego niepowtarzalnego klimatu.
Jeśli to faktycznie jest "co najmniej" 15h to dobra wiadomość, bo świadczy o tym, że sam główny wątek tyle zajmuje. Jak dla mnie nie za krótko i nie za długo. No i raczej nie powinno być micro żeby "przyspieszyć progres gracza, który akurat nie ma czasu"... na grindowanie przez 30h, żeby dokończyć fabułę. Dwójka z poboczniakami zajęła mi 24h, bawiłem się wyśmienicie, liczę na powtórkę.
Bardzo rzadko życzę komukolwiek źle, ale teraz mam szczerą nadzieję, że Bethesda upadnie i sobie głupi ryj rozwali, bo taką markę jak Fallout to powinna szanować. Taki potencjał, takie uniwersum.... Tymczasem oglądamy wymiotujacychjących na powitanie graczy, brak szacunku i gwałt na tradycjach tej cudownej serii.
Trine <3 nawet trójka jest świetna, jeśli ma się z kim grać i jedyne co wtedy przeszkadza to ustawienie kamery. Czekam <3
Pozwoli to na wyróżnienie postaci gracza spośród innych. Obecna moda wskazywałaby raczej na to, że wyróżniać to się będą gracze, którzy dla odmiany nie biegają z fioletowym karabinem i przepychaczem do kibla na głowie.
O ile ogarniam historię o Azor Ahai, to obstawiam że Jon okaże się jego wcielem, będzie musiał przekuć miecz, zatapiajac go w sercu Daenerys. Tak zgaduję tylko, że może o to chodzić
Dobrze czytać o takich ambicjach. Życzę ich spełnienia, ta branża potrzebuje świeżego oddechu.
Mam nadzieję, że te zwierzęta będą się zachowywać bardziej naturalnie niż kiedy wbiegają Ci jakieś sarny pod nogi w grach od Ubi, W3 czy nawet i GTAV, bo to potrafi zaburzać immersję
To, co dzieje się z tą grą jest wręcz obrzydliwe. Ciekawe czy kiedyś ludzie korzystający z mikro zorientują się, że to przez nich gry są coraz gorsze, coraz bardziej przeżarte tym syfem.
Myślałem że niedługo po finale serialowej Gry o tron zobaczę w końcu kontynuację gry, a tu takie coś ;_____; Szkoda.
Nie będzie dziwnym, jeśli skończy się na tym, że zamiast skrzynek będziemy mieli po prostu konkretne przedmioty do kupienia za konkretne pieniądze
Jakaś blada azjatka jeszcze by mogła pasować, ale jeśli wyskoczą z jakąś murzynką to niezły fail, bo czarnoskórzy to byli w Zerrikanii na przykład, a nie w Północnych Królestwach. Byłaby to niezwykle rażąca nieścisłość. Gdyby okazała się czarnoskóra to prawdopodobnie Emhyr (który pochodził z Nilfgaardu, czyli tylko trochę na południe od Królestw) też by musiał być czarny. Liczę, że to fejk, bo takie nieścisłości są całkowicie zbędne i jedyne co pokazują to brak szacunku dla pierwowzoru i na pewno znalazło by się wiele lepszych okazji, żeby wcisnąć kogoś z mniejszości etnicznych.
Jeśli Ubi złapie już trochę doświadczenia w tworzeniu RPG akcji to fajnie by było, gdyby się skusili końcu na nową, już od początku RPGową markę, nowe, ciekawe uniwersum, zamiast wrzucać te rzeczy do AC, do którego bardziej pasuje po prostu łatka gry akcji. Ja bym chętnie zobaczył.
No dobra to ja będę pierwszy xD
Dlaczego marnować pieniądze i przede wszystkim czas, który jest tak ważny dla tej produkcji na implementację opcji, z której skorzysta jakiś szalenie mały ułamek grających???
No chyba, że ma się to przysłużyć marketingowi, wszak homoseksualizm jest obecnie dość nośnym tematem i nierzadko wywołuje kontrowersje i rozgłos.
Dziwi mnie, że jeszcze ktoś produkuje gry opierające się na battle royale, jako jakiś dodatkowy tryb jak np w Battlefieldzie to rozumiem, bo ta gra już ma markę, ale jakieś nowe aj pi próbujące podskoczyć PUBGowi czy Fortnite to przecież gra od początku skazana na porażkę i wywalenie pieniędzy w błoto, nawet jeśli okazałaby się lepsza, bo wspomniane produkcje mają cały tort dla siebie. To tak jakby ktoś chciał zagarnąć część społeczności Doty albo LoLa, tworząc mobę. Kilku deweloperów już się na tym przejechało, ale jak widać do innych jeszcze nie dotarło.
Nowego Prince of Persia i Raymana brałbym w ciemno. Szkoda, że Ubi nie ma pomysłu chwilowo na te gry (jak sami stwierdzili), ale może kiedyś, może niedługo. Łudzę się przed każdym E3 xD
Sacred to pierwszy i jeden z nielicznych tytułów z tego gatunku w jaki grałem. Świetna gra, jeśli ktoś ominął to niech szybko nadrabia :-) Szkoda, że dwójka była tak rozdmuchana, że nigdy jej nie ukończyłem i ostatecznie była dla mnie sporym rozczarowaniem. Lista ciekawa, może w końcu też dorwę się do tego Grim Dawn...
Dobra wiadomość. Na pewno sprawdzę, ale tak jak ktoś wyżej napisał, ten silnik już ciężko znieść.
Raiden- jeden z bogów. Będzie miał 14 lat. Co najmniej podejrzane. No i jeszcze Reiko... kaman
Do przewidzenia to było. Trochę słabą datę wybrali. Gdyby nie Infinity War to zarobiliby chociaż odrobinę więcej. Han Solo, który nie jest Harrisonem Fordem też w jakimś stopniu wpłynął na mniejsze zainteresowanie filmem, mimo że Alden Ehrenreich grał dobrze. Trailery również mogłyby być lepsze. No i ludzie chyba woleliby spin-off o Obi-Wanie, zwłaszcza, że Ewan McGregor byłby w stanie odegrać tę rolę.
Czekam na informację, że w ekranizacji Splinter Cell postacią pierwszoplanową będzie Samantha Fisher, a w Uncharted Natalie Drake. Fajnie by było również zobaczyć Larry'ego Crofta w ewentualnym sequelu ostatniego Tomb Raidera.