Też nie wiem o co chodzi, może mowa o Kapitan Bomba albo jakimś popularnym filmiku z youtube?
Oho "Gimby nie znajo" :D
A tak w ogóle to coś ucichło o filmie z Lobo. A szkoda.
kurde bele to o lobo
Swoją drogą pierwszy tłumacz który wymyślił, że lobo ma mówić kurde bele powinien dostać jakąś nagrodę.
Lobo jest zbyt brutalna i wulgarna postacią żeby mówić "kurde bele", tak więc ten kto to wymyślił jest po prostu amebą...
Lobo jest zbyt brutalna i wulgarna postacią żeby mówić "kurde bele", tak więc ten kto to wymyślił jest po prostu amebą...
Ręce opadają... najpierw sprawdziłbyś jak to brzmi to w oryginale, bo chyba nazywasz oryginalnego autora amebą. Tłumacz idealnie się wstrzelił - "fraggin" to taki lekki bluzg pomiędzy "kurde" a "cholerny". W latach '90 ludzie często mówili "kurdebele" wiec pasowało idealnie.
A mnie się tam podoba bo oryginalne i nasze polskie. Lobo to przede wszystkim postać ironicznie-komiczna, to antybohater który jest najpotężniejszą istotą we wszechświecie a i tak wszyscy robią go w wała. Mięśniak i twardziel którego się lubi przez wszystkie przerysowania. Gdyby zaczął rzucać k****i straciłby cały swój urok.
Ktoś tu nie zna największego łowcy nagród w całym wszechświecie i wszystkich innych :D Przedstawiam: Gość którego boi się zarówno niebo, jak i piekło, najlepszy łowca i miłośnik kosmicznych delfinów, ten który zaciukał Świętego Mikołaja, jedyny i niepowtarzalny, ostatni Czerniani, The Main Man LOBO !!! (laseczki ściągają gacie przez głowę)
Nawet mam w domu rodzinnym komiks o walce z mikołajem, ale tekstu "Kurde bele" nie zapamiętałem. Dzięki za pomoc.
spoiler start
do dziś pamiętam zakończenie gdzie bombarduje domy niegrzecznych dzieci, żeby eliminować konkurencję
spoiler stop

Trochę to zbyt hermetyczne. Lobo nie jest tak znany jak pozostałe komiksy, głównie przez kompletny brak poprawności politycznej, moralnej, kulturowej i każdej jaka istnieje.
Nie jestem "gimbem", a nie znałem. Natomiast dałem łapkę w górę.
tak jak pisałem wcześniej, upadasz coraz niżej z każdym kolejnym komiksem tak samo jak Otis...
Mój pierwszy. Mam do tej pory. Fajne rzeczy wychodziły wtedy w kioskach i było sporo crossoverów .
Warto zapoznać się z kilkoma oryginalnymi komiksami z Maską - okazuje się, że mają więcej wspólnego z Ważniakiem niż z filmem.

Mój ulubiony numer w którym to Lobo dostaje immunitet i oficjalnie staje się nieśmiertelny :D "Jezu, jazzu, więcej jazzu, majo-majo-majonezu" :D