Nieprawda. Nie mam na myśli świata opartego na skrótach. Świat w jedynce był wyjątkowy: z Firelink można było iść do Catacombs na początku i zabić Pinwheela, by trafić do Tomb of the Giants; można było iść do New Londo, a z New Londo do Valley of Drakes i wybrać Darkroot Basin -- co otwierało drogę do Havela, czy Undead Parish -- albo też Blighttown i iść do Quelaag; można też było iść normalną drogą przez Undead Burg. Master Key zapewniał masę wolności i co robiło na mnie największe wrażenie -- miało się dostęp do dobrych 75% mapy na samym początku gry.
edit. nie mówiąc już o masie skrótów i 'skipów' (z Undead Burg do Lower Undead Burg np.). Jeśli się tylko chciało, to można było spokojnie odpuścić zabijanie: Taurus Demon, Capra Demon, Gaping Dragon, Moonlight Butterfly, bo do szczęścia wystarczyło nam tylko zadzwonienia w dwa dzwony i możemy ruszać na podbój Anor Londo.
Co do Bloodborne: to był interesujący 'skip' w Central Yharnam, ale został usunięty wraz z którymś patchem. Poza tym: Bloodborne nie miał takiej różnorodności w tworzeniu buildów, co po którymś razie mnie już znudziło.
Żadna gra FromSoftware po DS1 nie powtórzyła tego, co było chyba najlepszym elementem pierwszej części -- a mianowicie projektu świata, który w pierwszej części był ze sobą połączony. Co dawało wiele możliwości -- i nie wiadomo było gdzie właściwie pójść po wylądowaniu w Firelink Shrine. To też łączy się z aspektem ponownego powracania do gry (replayability): weźmiesz Master Key i otwierają się przed Tobą nowe możliwości; można tworzyć różne buildy i planować rozwój postaci i ekwipunek jaki się zdobędzie. Wszystkie gry potem były już bardziej liniowe, co spowodowało, że stały się grami na raz (przynajmniej dla mnie).
Ryan Coogler jest reżyserem; jeśli mówimy o Michaelu B. Jordanie, to on wcielił się w postać Adonisa. :)
@Bakary Nie twierdzę, że nie można krytykować samego zjawiska używania tej kalki -- jeśli posiada się jakieś logiczne argumenty przeciwko temu. Ale dużo ludzi odrzuca samą koncepcję używania zapożyczeń albo spolszczania słów, bo ich nie ma w słowniku i tak niewolno, bo to kalka etc. -- nie rozumiejąc przy tym zasady działania języka.
Nie mówi się "inwalidów" -- bo to obraźliwe, Ty niewrażliwcze -- a "osób z niepełnosprawnością". Wstydź się.
Bawią mnie ci wszyscy domorośli obrońcy polskiego języka, którzy nie mają ani krztyny pojęcia o tym jak właściwie działa język i jego rozwój -- przy okazji nie zważając na to, że sami nagminnie używają kalek i zapożyczeń z innych języków, które po prostu się już przyjęły w przeszłości.
Muzyka Vangelisa w pierwszym Blade Runnerze nie była tylko jednym z elementów, który pomagał opowiadanej historii, ona była integralną częścią tego świata. Nadała światu tę specyficzną oniryczną atmosferę, co świetnie korespondowało z neo-noirowym klimatem samego filmu. Film był dużo bardziej kameralny, a muzyka z tym charakterystycznym pogłosem, tylko wzmacniała uczucie paranoi i wyalienowania. Poza tym, jest to bardzo autorski, personalny soundtrack, komponowany przy oglądaniu danych scen i tego jak w danym momencie one wpłynęły na kompozytora. Słyszymy Jego pierwsze reakcje. Dodawszy do tego te wszystkie syntezatory, odgłosy miasta, syreny, retrofuturystyczne dźwięki i mamy soundtrack idealny.
Zimmerowski soundtrack może i lepiej pasuje do większego świata i bardziej rozdmuchanej historii drugiej części, natomiast pierwszy film i jego soundtrack to twory idealnie kompatybilne.
Problemem Batmana Afflecka nie był sam aktor, ale reżyseria Snydera i niekonsekwentny scenariusz, który z Batmana zrobił jakiegoś żądnego krwi mordercę.. Jeśli chodzi o sam potencjał i podobieństwo do materiałów źródłowych (komiksy), to w Afflecku jest potencjał. Ważne, by jakiś reżyser go dobrze poprowadził.
Bernard Hermann za filmy Hitchcocka (Vertigo, Psycho etc.) i Taxi Driver Scorsese.
https://www.youtube.com/watch?v=UCVaU-R2Qes
Jerry Goldsmith, Ennio Morricone.
Tylko jaki sens byłoby robić film, który od anime niczym się nie różni? Sama animacja się jeszcze nie zestarzała, a więc i adaptacja 1:1 też nie jest potrzebna. A tak, mamy dobry blockbuster, który wprowadził nowe, interesujące pomysły i może w następnej części wyjdzie z tego coś bardziej ambitnego. Film miał przede wszystkim zachęcić ludzi niezaznajomionych z oryginałem i nie odstraszyć filozoficznym bełkotem.
Miałem dzisiaj przyjemność wypić to piwo i kompletnie się nie zgadzam z tym umiarkowanym zadowoleniem. Piwo jest genialne i w kategorii imperialnych IPA jest chyba najlepszym jakie dotąd piłem. Dodatek owoców, czyli pomarańczy, ananasa i mango świetnie się odznaczył.
Nie wiem, czy to kwestia innej warki, świeżości, czy co, ale u mnie piwo pachniało jak jakiś napój o smaku multiwitaminy, co jest niebywałe, bo owoce były dodawane po Bożemu (nie żadne aromaty, czy inne sztuczne dodatki). Lepiej pachnącego IPA jeszcze nie piłem. Na pewno warto dać mu szansę!
Czteropaka raczej nie uświadczysz. Zawsze możesz jakieś dobrać. Najlepiej zrobisz, jak pójdziesz do sklepu specjalistycznego z piwem i zapytasz o pomoc sprzedawcę. W większości z nich są też szkła do wyboru. ;)
Zdecydowanie polecam książki Rossa Macdonalda, który wchodzi dużo bardziej w socjologię i psychologię postaci. Tak samo jak w przypadku Chandlera (który był dla Macdonalda dużą inspiracją), fabuła odchodzi trochę na bok, a na pierwszym planie mamy konflikty ze skorumpowanymi funkcjonariuszami, szumowiny, gangsterów, mocno zarysowane postaci i cięte dialogi. Uprzedzam tylko, że nie wiem jak jest z jakością polskiego tłumaczenia.
Drugim pisarzem, którego z czystym sumieniem mogę polecić jest James Ellroy, a mianowicie jego "L.A. Quartet" i wydaną jakiś czas temu powieść "Perfidia". Nie ma już detektywów, są brudni i skorumpowani gliniarze. Ellroy w większej mierze skupia się już na samych zbrodniach i realizmie. To takie szorstkie, surowe kryminały napisane specyficznym językiem (przynajmniej takie miałem odczucia czytając w oryginale).
Co przy panującym 'hypie' na to piwo, który w tym roku jeszcze wzrósł, przełożyło się na zdecydowany deficyt samego piwa, plus jeszcze te akcje z hurtowniami.
A Grand Championowi wyszło to na dobre, a przynajmniej tak mi się wydaje. Nie mam nic do piw kraftowych w Tesco, czasem jest to jedyna szansa na dostanie czegoś sensownego, ale do niedawna jeszcze można było znaleźć ten jubileuszowy porter cieszyński, który dużym zainteresowaniem się raczej nie cieszył.
Ja na szczęście się nie nastawiałem specjalnie na Imperium Prunum. Coś czułem że tak będzie, a plotki, że piwa jest mniej niż w zeszłym roku, bo doszło do jakichś nieprzewidzianych strat przy warzeniu, już na dobre ostudziły mój zapał. Piwo w ogóle nie powinno trafić do macro, gdzie ponoć najwięcej go trafiło, co jest absurdem. Kormoran powinien przede wszystkim je kierować do sklepów specjalistycznych (coś jak grand champion), a tak, ani browar się za bardzo nie wzbogaci, bo cena za jaką trafiło piwo do hurtowni była ponoć niska, a tylko straci wizerunkowo.
Widziałem wczoraj jeszcze na allegro butelki po 250 złotych.. Zdecydowałem, że nadprogramowe pieniądze wydam na jakiegoś 'sztosa' z importu. Jakość podobna, jak nie lepsza, a przynajmniej z dostępnością problemu nie będzie. :)
Tu jeszcze wchodzi w grę inna kwestia. Wiem, że browar Podgórz przy leżakowaniu 652, i to wcale nie małej ilości, blokuje sobie dużą liczbę tanków w browarze. A z tego co słyszałem, samo piwo, leżakuje sobie okołu roku (jeśli jestem w błędzie to popraw). Po prostu szanuję takie podejście i jestem w stanie zapłacić za takie piwo więcej. W końcu w tym czasie mogliby wypuścić 12 warek IPA, a blokują moce browaru na leżakowanie porteru. Podejście typowo rzemieślnicze, które wiąże się z podwyższoną ceną, niestety. :)
Ja go dostałem za 17 złotych. Chyba najlepszy porter bałtycki jaki dotychczas piłem. W porównaniu do koncernowych lub regionalnych porterów jest jednak dużo bardziej czekoladowy i palony IMO. Chyba tylko leżakowany porter warmiński którego wypiłem po dwóch latach może się z nim równać. Co do oleistości, to nie jest to RIS, a i tak wypada lepiej niż 3/4 polskich RISów. :) Za takie piwa można raz na jakiś czas zapłacić
To jest raczej niemożliwe by piwo, któremu kończy się ważność było bardziej chmielowe w aromacie. Chmiel dodany na zimno (na aromat) zanika chyba najszybciej.
Co do ogólnego balansu, to zgoda. Goryczka się zmniejsza, a na wierzch bardziej wychodzą nuty słodowe. :)
RIS z komesa wygrał jakiś medal w Poznaniu na Konkursie Piw Rzemieślniczych, więc coś w nim musi być. Poza tym, jest relatywnie tanie, więc tak czy siak, warto go poleżakować i wtedy na pewno pokaże więcej :)
Z oceną się zgadzam. Piwo niemal wybitne, chociaż sroga goryczka (tak było w moim egzemplarzu) mogłaby odstraszyć początkującego piwosza. Mi to natomiast podeszło :)
@Nick Mu pewnie chodzi o ten specjalny porter ze szwestką na 170-lecie browaru w Cieszynie :)
Tesco, Auchan i Leclerc. Nie wiem jak jest wszędzie, ale w moich stronach mają już stałą ofertę craftów.

Popijam właśnie tego lagera raciborskiego i w zapachu rzeczywiście czuć te chmiele :o
Natomiast jest stanowczo przegazowane i dalej daje mennicą, gwoździami itp. Ale ogólnie nie jest źle, goryczka jest i to nawet przyjemna (warka do 13.10.2016). Pozostało czekać teraz na jakiegoś ale'a :)
Jestem z Raciborza, a jeszcze tego lagera nie piłem. Podchodzę generalnie dość sceptycznie do raciborskich, bo zawsze wydawały mi się zbyt słodkie, ale w swej ignorancji nawet nie wiedziałem, że oni go nachmielili amerykańskimi odmianami. Dzięki za tę ocenę, na pewno sprawdzę teraz! :)
Gdyby ostatnie filmy DC były dobre, to niczego by nie musieli zmieniać. Jak widać, koncepcja Snydera się nie przyjęła, ani wśród fanów DC, bo finansowo BvS miał zarobić zdecydowanie więcej, ani wśród tych wszystkich okropnych krytyków.. :)
Poza tym, serio, jeśli jeszcze akceptuję filmy o Batmanie, kręcone w mrocznej stylistyce, to całe uniwersum DC jest na tyle bogate, że nie da rady wszystkich przedstawić dobrze w tym stylu (mówimy tu np. o gościu z wielkim S na klacie, czerwonej pelerynie i czerwonych majtkach nałożonych na kalesony..).
Nie wiem jak Wy, ale ja do sklepów specjalistycznych wybieram się przede wszystkim po premiery. A premiery mają to do
siebie, że zazwyczaj nie ma ich w dużych ilościach. Markety takie jak Tesco, czy Auchan, interesują się głównie
bardziej stabilnymi markami, które produkowane są w większych ilościach. Stąd też widać np. piwa z Kormorana, AleBrowaru,
czy Radugi (jak u mnie w tesco i auchan).
Będzie ktoś wrocławskim festiwalu dobrego piwa? Przypominam, że to już w ten weekend. Ja sam wybieram się w niedzielę ;).
Z butelki, czy lane? Bo piłem w pubie i było to bounty w płynie. Tak kokosowe, że wręcz za słodkie i jakiegoś balansu zabrakło, ale ogólnie niesamowite :).
To nie powinno być normą, że piwo należy leżakować by cieszyć się pełnią doznań. Jak ktoś się już bierze za imperialne stouty, czy portery bałtyckie, niech zrobi to należycie :)
Ja sam natrafiłem na warkę, która tak rozpuszczalnikiem śmierdziała, że z trudem wypiłem.
Mam nadzieję, że jesteś świadom tego, że recenzenci z 1989 =/= 2016..
Dzisiaj recenzentami jesteśmy my wszyscy (blogerzy, youtuberzy, czy zwykli forumowi wyrobnicy), a poza tym Ci sami
ludzie, którzy wystawili wysokie oceny Deadpoolowi, Dark Knightowi, czy takiemu Guardians of the Galaxy.
Widzę, że propaganda działa. Nie ma czegoś takiego jak podział na krytyków i normalnych odbiorców. Żyjemy w 21 wieku. Ludzie, którzy recenzują filmy w dzisiejszych czasach, to są zwykli pospolici zjadacze chleba, którzy zyskali mniejszą lub większą popularność, po prostu (blogi, kanały na yt etc.). I na pewno nie istnieje takie pojęcie, jak to, że krytycy się nie znają i to nie jest ich działka. To są Ci sami fani komiksowych adaptacji, którzy wychwalali Deadpoola, Dark Knighta, czy Guardians of the Galaxy. Więc, jeśli film się komuś podoba, to spoko. Ale nie kupuję wersji, że to nie jest film stworzony z myślą o krytykach..

Jeszcze nie miałem przyjemności, ale próbowałem ostatnio Blame Canada z Birbanta i kompletnie mnie nie powaliło.
Jest to FES z płatkami dębowymi i syropem klonowym. Niby podwyższona słodkość jest, ale jakieś takie płaskie było. Bez szału.
Poza tym, piłem też Night Fever z Radugi i tu już było zdecydowanie lepiej. Imperialny Stout leżakowany z płatkami dębowymi zatopionymi w bourbonie.
I ten bourbon tutaj działa, fajne waniliowe, trochę drewniane nuty, dobra goryczka, która nie pozwoliła tej słodyczy stać się zamulającą.
Z tego co widziałem we Wrocławiu, to ~ 19zł, ale ponoć niezłe jaja były z cenami w niektórych sklepach.
A tu bardzo "ciekawy" artykuł Pana, który jest właścicielem Browaru Czarny Kot.
Przytoczę parę bardziej interesujących fragmentów uderzających jakże "dotkliwie" w polski craft:
"Dziś tak się porobiło, że osoby, które nie mają zielonego pojęcia o warzeniu piwa, idą do browaru, wrzucają tam obojętnie co, piszą coś fajnego na etykiecie i to się sprzedaje, bo jest nowe. Nie wiem, kiedy to znormalnieje (...) U nas często to wygląda tak, że robi się coś na bazie zwykłego piwa, do którego dodaje się bardzo dużo chmielu. I w tym momencie nic poza chmielem nie czuć. Dla mnie w piwie musi być smak słodu. Po co go dodawać, skoro później go nie czuć?"
Wygląda to na typowy ból dupy człowieka z browaru regionalnego, który przegrywa z browarami rzemieślniczymi.
Nie mówię, że wszystkie browary craftowe robią niesamowite piwa, ale nie można wszystkich wrzucić do jednego wora.
I co? Zdobył ktoś RISa lub Barley Wine'a z Dr Brew? Ja miałem się pojawić na premierze we Wrocławiu, ale coś mi wypadło. Podobno niezłe kolejki pod pubem, jak i sklepami piwnymi (przynajmniej we Wrocławiu).
Imperialnego Stoutu z tenczynka odradzam. Chyba, że masz ochotę kupić, zapomnieć o piwie na rok lub więcej i wtedy spróbować, czy coś się już ułożyło. Pierwsza warka nieźle dawała rozpuszczalnikiem, a w smaku wybitnie alkoholowe.
Ja zająłem się leżakowaniem już jakiś czas temu. W piwnicy przesiadują na razie portery bałtyckie (żywiecki, komes, okocimski, warmiński, grand). Miałem już okazję spróbować prawie rocznego granda na święto porteru i mimo, że ma on tylko 18% ekstraktu, to nawet tak krótkie leżakowanie dało temu piwu wiele. Reszta sobie jeszcze poczeka, duże nadzieje wiążę z żywcem, zawsze się wydawał być mocno alkoholowy. Może się ułoży.
Ja dzisiaj też dałem szansę Grodziskiemu i jestem zadowolony. Lekkie piwo z wyraźną wędzonką nie tyle w aromacie, co w samym smaku. W Polsce się dymi i trzeba wspierać takie inicjatywy :)
Ja na dzisiaj mam Sunset Blvd. z Radugi. Kupiłem w Tesco, do tego była jeszcze promocja. Podoba mi się ten trend, że supermarkety biorą się za craft. Pił ktoś? Jakie wrażenia?
Właśnie teraz zauważyłem, dzięki. Tak to już chyba jest z tymi kryminałami. Czytałem ostatnio sporo Macdonalda i mimo, że sama intryga może nie być najwyższych lotów,
to sam świat, atmosfera, postaci są na tyle interesujące, że to wciąż bawi. :)
Ja zacząłem czytać Żniwa Zła, czyli trzecią część kryminałów J. K. Rowling. Jak na razie za wiele nie jestem w stanie powiedzieć. Poprzednie części mi się
podobały. Przeczytał już ktoś? Trzyma poziom? :)
W Wiedźminie 1 było o tyle dobrze zrobione, że w celu zdobycia owych kart, gracz musiał w jakiś
tam sposób się wykazać, czy to zrobić mały quest, czy coś przynieść, czy poprowadzić
dobrze rozmowę. Dawało to przynajmniej poczucie, że coś się zrobiło by je zdobyć.
Jako same znajdźki, które po prostu znajdują się gdzieś we świecie (vide Mafia),
to trochę śmierdzi tanim chwytem. Żeby nie było, nie bronię Wiedźmina, bądź co bądź
było to infantylne, ale czegoś jednak to od nas wymagało. :)
Ma ktoś jakiś pomysł na książkę dla 14-latki? Igrzyska śmierci, Niezgodne, Harry Pottery odpadają (ma za sobą), ale może być coś w tym stylu :).
Może tak komiks Wiedźmin Dom Ze Szkła? Na allegro chyba w okolicach 30 złotych da się wyhaczyć ;).
Fallout 4 jest grą sprawiającą frajdę (świat, eksploracja, czyli konik bethesdy), ale czy jest grą dobrą? No, nie sądzę. A to całe pieprzenie o brzemieniu, które muszą dźwigać
włożyłbym między bajki. Fallout 4 kuleje w aspektach, w których po prostu nie powinien. A New Vegas pokazał jak można stworzyć RPGa w dzisiejszych czasach nawet na tak
kulejącym silniku, nie zapominając o podstawowych aspektach, jak questy, dialogi, czy fabuła ;).
Wspomnieli o systemie Wiedźmina w kontekście negatywnym. Różnica pomiędzy Wiedźminem, a Falloutem jest jednak taka, że Wiedźmin stoi fabułą, historią i postaciami,
więc da się jeszcze mu pewne niedociągnięcia wybaczyć, ale w przypadku Fallouta wady w mechanice nie są nam zrekompensowane w żaden inny sposób, niestety. ;)
Słabo to wygląda, patrząc na fragment tego gameplayu na gamespocie. Trochę jak Saints Row, czy nawet Just Cause. Samochody fruwają od niechcenia, wybuchają od jednego strzału etc.
Zawsze wolałem to w mafii, że prezentowała trochę poważniejsze podejście do historii, jak i rozgrywki.
Oto kilka moich ulubionych (nie wszystkie dzieją się w Los Angeles, ale klimat powinien odpowiadać):
The Big Sleep z Bogartem lub wersja z Mitchumem
Chinatown Polańskiego
Sunset Boulevard
The Maltese Falcon
Casablanca
The Asphalt Jungle
Double Indemnity
The Killing
The Third Man
Za dużego doświadczenia z książkami do gramatyki nie mam, ale Swana chyba warto znać :)
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/54196/practical-english-usage
Ciekawe czy Martin może jeszcze zmienić zakończenie wedle swojego widzimisię, czy jakieś klauzule go już powstrzymują :p
Sam aktualnie czytam Wegnera, jestem na drugim tomie i na razie mnie wessało, a że dużego doświadczenia z polskim fantasy nie mam,
to podoba mi się trochę inny klimat panujący w tych opowiadaniach, w porównaniu do tego co dotychczas czytałem.
Nom, to by było na pewno lepsze. Fanatycy serialu tak czy siak byliby zadowoleni, a ludzie traktujący serial jako czystą ciekawostkę i dodatek do książek,
nie musieliby się stresować spoilerami. I mogliby wtedy podejść do serialu w inny sposób, prowadzić wątki wziąwszy pod uwagę tylko ograniczenia serialowe, a nie książkowe.
Mam po prostu tak, że książkowego Stannisa jako tako lubiłem i nawet szanowałem, a w serialu to jest niemożliwe. A ciekawym jest, że z TWoW pojawił się rozdział Theona przed bitwą o Winterfell, zatem nie wiem.
Mam nadzieję, że to ich interpretacja i dostali zielone światło od Martina, bo nie lubię być zaskakiwany takimi spoilerami.
Tak samo, wolę nie myśleć, co oznacza brak wątku Aegona.
spoiler start
Rozumiem, że może być podstawiony etc. ale nie odpowiada mi, że serial ma służyć, jako ewentualna zapowiedź tego, co będzie się działo w przyszłych tomach.
spoiler stop
Nie rozumiem po prostu, dlaczego ze Stannisa takiego sadystę i idiotę zrobili, a w książce był przedstawiany jako dobry strateg i człowiek honorowy. Czemu w ogóle miał
spoiler start
służyć ten wątek ze spaleniem Shireen i powrotem Melisandre?
Jak mogła tak jak w książce tam po prostu pozostać :p.
spoiler stop
Poza tym, wątek na murze. Jakoś nie wiem, w książkach można było bardziej zrozumieć decyzję braci z nocnej straży, wydało mi się, że w serialu kompletnie nie ukazali tego rosnącego niezadowolenia i trochę to
się wydało kompletnie z czapy.
Jak wrażenie po ostatnim odcinku GoT? Eh, czy tylko ja jestem zawiedziony aż tak kompletnie spartolonym prowadzeniem wątku Stannisa.
Nie mam kompletnie pojęcia co panowie Benioff i Weiss wyprawiają, chyba zaprzestanę oglądania serialu po tym sezonie.
->legolas93 - Lol czy Ty serio porównujesz Wiedźmina do Fallouta.. nie mam pytań. Gra mechanicznie prezentuje się znakomicie, ale to Bethesda, więc trzeba zaczekać do premiery.
Mam dość już drewnianych postaci i nudnej fabuły.
Mogę tylko tyle powiedzieć, jak u mnie sprawa wyglądała. Wydaje mi się, że w zależności do jakiego lekarza pójdziecie to on wam da skierowanie do szpitala, w którym on sam pracuje (chyba, że tylko prywatnie tak jest?).
Za zabieg nie będę płacił, jedynie koszt tej jednej wizyty u lekarza prywatnie.
Podobnie sytuacja się miała u mnie. Poszedłem prywatnie do pani doktor, która również jest ordynatorem na oddziale laryngologii.
Kosztowało mnie to 80 złotych, ale to tylko jedna wizyta i dostałem skierowanie do szpitala, gdzie się następnie udałem by umówić datę zabiegu (4 stycznia 2016) :).
Ciężko będzie jakkolwiek logicznie i spójnie uratować to uniwersum. Jak to będzie w ogóle wyglądać? Sequel po schrzanionej dwójce?
Może prequel? Tu już prędzej, choć nie wiem czy chcę by wracali do historii z przed jedynki. Magia DkS1 polegała w głównej mierze na tym, że każdy mógł dojść do własnych wniosków.. :)
Natknąłem się ostatnio na reklamę Królów Przeklętych Maurice'a Druona. Przyznam, że o serii, jak i o autorze nie
mam najmniejszego pojęcia, a sam cykl jest jak widzę przedstawiany jako taka Gra o Tron przed Pieśnią Lodu i
Ognia. Miał ktoś z tym styczność? Warte uwagi?
jaalboja [ 25 ] - Konsul -> Ale Rysław chyba nigdy nie wspominał, że jego wymowa jest najidealniejsza i w ogóle jedyna.. (?)
RP (received pronunciation) jest jakby nie było tym głównym (nie dla każdego ofc) i niedoścignionym ideałem
wymowy dla ludzi uczących się angielskiego. To czy potem ich akcent się zmieni czy nie, to zdeterminuje na
pewno środowisko w jakim będą żyli. Zatem, jeśli masz ochotę to twórz kanał, na którym wymawiasz z
amerykańskim, czy australijskim akcentem lub też innym cockney.. :)
haha, jak ja kocham te wszystkie komentarze, co to teraz nie potrafią tego znieść, że polski serwis tak 'nisko' i 'nierzetelnie' w porównaniu do zachodu ocenił wiedźmina..
A przy optymistycznych opiniach nt. pierwszych dwóch części był osądzany o chwaleniu przez pryzmat sentymentu do gier z rodzimego poletka
L.A. Quartet Jamesa Ellroya. Nie są może jakoś mocno ze sobą powiązane, ale pojawiają się te same postacie, są ciekawe nawiązania do
poprzednich książek z serii i są to jedne z najlepszych kryminałów jakie czytałem :)
Xinjin -> Ile byś chciał za samą 'Grę o Tron'? Mam wydanie serialowe, które nijak nie pasuje do reszty i zużyło się trochę bardziej niż reszta.. :)
Co jak co, ale beznadziejny jest ten wizerunek Jokera.. Mam tylko nadzieję, że Leto swoim aktorstwem jakoś nam
będzie w stanie przedstawić tę wizję wyglądającego na jakiegoś ćpuna Jokera, ale te tatuaże, zęby, wygląda mega tandetnie.
Do kina idę na oba blockbustery! :)
Kupiłem całą trylogie Niezgodnej mojej 13-letniej siostrzenicy :p Wydaje mi się, że taka jest grupa docelowa tych wszystkich nowych dystopii.
(żeby nie było, to czytałem Igrzyska śmierci, nawet spoko, ale te naiwne rozkminy nastoletniej dziewczyny mnie wkurzały..)
Zarówno whiplash i birdman były lepsze od boyhood, który sam w sobie jest po prostu nudny. Tak wiem,
film był kręcony 12 lat, pokazuje nam dzieje rodziny, rozwój poszczególnych postaci na przestrzeni lat etc. etc.
I pewnie jeszcze jakieś inne bullshity, ale był niesamowicie wręcz pretensjonalny i jak wspomniałem nudny :)
(doceniam poświęcenie, reżyserie i wkład aktorów w projekt, żeby nie było)
Mówiąc o De Niro miałem na myśli właśnie postać La Motty, bo za Vito dostał Oscara, ale w kategorii drugoplanowej, co by się zgadzało z Twoim argumentem w tekście.
Chodziło mi głównie o to, że ciężko na pewno dać Oscara komuś, kto w filmie tłucze własną żonę i swego brata. Może nie tyle jednoznacznie zła to była postać, co kontrowersyjna :p
edit. Przypomniało mi się jeszcze paru aktorów. Forest Whitaker za króla Szkocji i Michael Douglas w Wallstreet (choć w przypadku Douglasa pewnie znowu można by było się upierać :p)
Z prawie wszystkimi typami się zgadzam. Boli brak nominacji dla Jake'a Gyllenhaala, ale kategoria sama w sobie bardzo mocna.
Dodam, że Anthony Hopkins i Robert De Niro dla przykładu dostali po oscarze odgrywając postaci negatywne (na pewno parę więcej by się jeszcze znalazło). :)
Od siebie również polecę Jamesa Ellroya. L.A. Quartet to chyba najlepsza seria kryminałów noir, jaką czytałem.
http://mashable.com/2015/01/30/game-of-thrones-george-r-r-martin/?utm_cid=mash-com-fb-main-link
No cóż, chyba każdy czekający na książkę to podejrzewał, ale i tak szkoda..
Ogólnie film bardzo przyjemny, lecz przeszkadzało przedstawienie głównych postaci w strasznie dwuwymiarowy sposób.
Mamy złego do szpiku kości Waltera (strasznie przerysowany) i niewinną, dobrą Margaret.
Może taki był zamiar scenarzystów by tak przedstawić bohaterów, z pewnością ma to jakiś urok i pasuje do burtonowego klimatu,
ale zabiera trochę z głębi i poczucia realizmu w opartej jakby nie było na faktach historii :)
-> Mephistopheles [11]
http://www.oxfordlearnersdictionaries.com/definition/english/jagged
Jesteś pewny? :)
A mnie również nie dziwi brak Dark Souls 2 ;p Jako gra sama w sobie była niezła, jako gra z serii Souls odstawała
znacznie od jedynki, niespójny lore z dziurami, pokpiony design lokacji i brak jakichś bardziej pamiętnych bossów (może poza Sir Alonnem).
->[9] pjotrp
Jak już tak się gryziemy, to istnieje w języku polskim takie ładne i użyteczne słowo jak zawartość :P
Jak coś to jestem, przepraszam za nieobecność, nie miałem dostępu do internetu przez parę ostatnich dni
Dokładnie, jeśli nawet sama intryga nie jest najlepsza (choć i tak wydaje mi się, że lepiej jej to wyszło niż w Wołaniu)
to ratuje to wszystko zgrabnym stylem i obyczajowymi wątkami, które nie są nudne, czy męczące ;)
Tak i powiem, że czyta się nawet lepiej niż część pierwszą. Widać, że Rowling oswoiła się już z tym klimatem
i wychodzi jej to całkiem nieźle. Nie jest to może szczytowe osiągnięcie kryminału, ale wyszło jej najważniejsze.
Fajnie wykreowała postać Cormorana, więc jak najbardziej polecam:)
Serio aż tak cenicie Dracule Coppoli? Był mocno średni, od czasu Czasu apokalipsy już nic tak dobrego nie nakręcił IMO.
Czekam na nowy film Finchera i Dracule :)
Najlepsza - Dark souls. Nie wiem czy najlepsza wszech czasów, ale w ostatnich latach zdecydowanie.
A ciężko mi się porównuje nowsze gry do starszych.
Najgorsza - Call of Duty: World at war. Byłem fanem serii, rozegrałem w multi 2 i 4 niezliczone godziny, ale na tej części się zatrzymałem.
W nowsze części nie mam zamiaru nawet grać:)
To, że Tobie się nie podoba system turowy i drużyny to nie znaczy, że od razu mają to wywalić.
Ja się bawię świetnie i problemy wastelanda 2 na pewno nie leżą w systemie walki, choć wiadomo pewne rzeczy można zawsze usprawnić :)
Kiedy jest premiera Jedwabnika? Niby na allegro piszą, że wysyłka po 24, a tak oficjalnie?
Jest wiadomo ile części planuje Rowling napisać w ogóle? Wołanie było świetne :)
edit. Zgadzam się z kluhą, Dallas to jedna z niewielu książek Kinga przy której prawie w ogóle się nie nudziłem ;p
Nie będę się usprawiedliwiał, czy mówił jakie to niesprawiedliwe. Jednakże na tej ulicy prawie każdy
zostawiał/zostawia za zakazem auto i normalnie nie było problemu z tym, ale widocznie coś się zmieniło.
Głównie chodzi mi o to, czy jeśli nie stawię się na komendzie i nie wykonam żadnego polecenia to coś mi
może grozić z tego powodu?

Idąc dzisiaj do samochodu zobaczyłem za wycieraczką taki o to mandat. I moje pytanie dotyczy tego, czy mam
stawić się w komendzie czy też wywalić ten mandat do śmieci. Zaraz po tym jak przyszedłem do samochodu
zaczęło padać i nie wiem jak wtedy byłbym w stanie odczytać co zostało zapisane i czy straż miejska może w ten
sposób żądać ode mnie płacenia za ten papierek?
Pomyłka, nowy Batman jest od 2005 roku. Wtedy to wyszedł Batman begins ;)
A kicz i ten pewien styl wypracowany przez Burtona IMO tylko dodaje pewnego klimatu tym filmom, w końcu jest to film o superbohaterze ;p
Zdecydowanie broń palna. Bardzo przyjemnie to rozwiązano, a z kolei broń biała moim zdaniem jest skopana.
Mogli zostawić system, który był w risenie 1, gdzie walczyło się dużo lepiej ;)
Bardzo dobry materiał, lecz muszę się przyczepić do irytującej mnie wymowy Jordana. Nie wiem jak wy, ale mnie
osobiście bardzo przeszkadzają próby wymawiania wszystkich nazw własnych, imion i nazwisk etc. przy użyciu
skaleczonego brytyjskiego akcentu (RP). Po prostu naturalniej dla mnie brzmi jeśli w polskim materiale wymawiamy po polsku, nie siląc się na akcenty ;)
edit. Roland Emerich (nazwisko pana wymawiamy przez 'k' na końcu).
@norki Nie mam słów, wystawiłeś grze ocenę 6,5 co sprawia, że jest ona przy normalnym rozumowaniu dobra, a zjeżdżasz ją z góry na dół (notabene bez żadnego merytorycznego argumentowania) :)
Jeśli nie jesteś świadom tego, jak działa wall street od tej trochę innej strony i przeraża Cię częsta nagość, narkotyki, seks, pieniądze, ogólnie rozpustne życie maklerów, to możesz odpuścić.
Ja wiedziałem czego spodziewać się po Scorsese. Fajnie, że powrócił do swego zwyczaju robienia filmu z historią, a nie z głównym naciskiem na fabułę (IMO wychodzi mu to lepiej).
Film jest przede wszystkim śmieszny, a postaci dobrze ze sobą współpracują. I jest dużo bardziej temu dziełu do Goodfellas czy Casino, więc to już powinno dać pewien znak, czego się można spodziewać.
edit. z tym porównaniem bardziej mi o to chodziło, że w Wilku to Belfort gra pierwsze skrzypce jeśli chodzi o rolę psychopaty, bo w narracji bardzo to przypomina to co robił Ray Liotta w GF ;)
Nie rozumiem co jakichś facetów interesuje wygląd innego faceta? Jeśli coś tak nie do zaakceptowania występuje, to powinniście chyba się cieszyć, że wy jesteście tymi najbardziej męskimi, wszystkie foczki przyjdą do was etc.
Wolałbym oceniać materiał od strony merytorycznej, jeśli ona kuleje to spoko, ale po co te prywatne wycieczki oceniające wygląd innego gościa (wrażliwcy męskiego piękna się znaleźli).
Pozdrawiam.
jakie ma znaczenie to czy postać gra przez aktora jest wiarygodna lub też nie? Tak przedstawił siebie w książce sam Belfort i same sytuacje w książce są jeszcze bardziej odjechane, przerysowane i niewiarygodne.
Jeśli się tyczy Oscara, to nie mam nic do zarzucenia McConaughey. Schudł, jego postać była kontrowersyjna i sam temat bardzo na czacie i zagrał po prostu bardzo dobrze, ale moim zdaniem Belfort był dużo bardziej złożonym
bohaterem. Dallas Buyers Club ma bardzo prosty scenariusz, w którym jedyną zmianą w bohaterze jest to, że z kompletnego palanta robi się bojownikiem o prawa chorych na Aids (choć na początku chodzi mu i tak zarobienie sałaty).
Moim zdaniem DiCaprio miał dużo cięższą robotę. W filmie jest wiele sekwencji typowo komediowych (physical comedy, slapstick) co nota bene może sprawić, że łatwo jest o popełnienie błędu i sprawienie by bohater stał się tylko zabawny lub nawet pozytywny, a tak nie jest. Takie wrażenie odniosłem jedynie na początku (nie będąc świadomym kim był Belfort).
Porównałbym rolę Leo z Joe pescim w Goodfellas (do pewnego stopnia ofc). Poznajemy losy Tommy'ego od początku, jest wiele zabawnych sytuacji, które sprawiają, że lubimy go, jak i jego przyjaciół. Lecz, w rozrachunku nie traci on tej cechy skurwysyństwa i wiemy, że to co dostał było mu dane i w pełni zasłużone. Nie będę się spierał kto zasługiwał na Oscara, kto zagrał lepiej, bo uważam, że i tak postać Belforta była zbyt kontrowersyjna, ale nie uważam by nie była niezasługująca na Oscara. ;)
Mam taki pomysł. Jeśli masz w miarę sportowo wyglądającą marynarkę (tj. nie do garnituru lub nie wyglądającą tak mega oficjalnie) to możesz
się pokusić o pójście w t-shircie połączonym z tą marynarką i do tego jeansy lub jakieś materiałowe spodnie. Nie wiem czy wciąż (lub kiedykolwiek ;p)
było to modne i czy ktoś tak dalej chodzi, ale chyba od biedy można zaryzykować, a nóż widelec Ci się poszczęści :) Powodzenia
1. Taksówkarz - absolutnie najlepszy w jego dorobku (ten brudny klimat Nowego Jorku i soundtrack Bernarda Hermanna) i jak dotąd najlepsza rola De Niro w całej karierze IMO
2. Wściekły byk
3. Król komedii
4. Chłopcy z ferajny
5. Wilk z wall street/Ostatnie kuszenie Chrystusa/Ulice nędzy
Bezsprzecznie mój ulubiony reżyser. Do obejrzenia jeszcze mam Po godzinach, Kolor pieniędzy, Alicja już tu nie mieszka i New York, New York. Liczę, że jeszcze mnie pozytywnie zaskoczy
Wiadomo, tylko, że to on towarzyszy Rolandowi na początku na pustyni, to o nim słyszymy i to on w pierwszych tomach jest głównym antagonistą
spoiler start
i po prostu wkurza mnie, że zginął w tak beznadziejny sposób. Na początku był przedstawiany na kogoś sprytniejszego, z dużymi umiejętnościami, a dał się tak podejść młodemu jeszcze Mordredowi
spoiler stop
Skończyłem "Mroczną wieżę". Była to dość długa przygoda, jako, że przeplatałem jej czytanie innymi powieściami. Jedne tomy czytało się lepiej, inne gorzej.
Ogólnie wrażenia bardzo pozytywne, historia Rolanda mnie urzekła, nawiązania i postaci z innych książek kinga wprowadziły bardzo fajny klimacik.
Lecz nie wszystkie zabiegi mi się podobały
spoiler start
Czy tylko ja byłem zawiedziony potraktowaniem po macoszemu wątku Waltera? Wydawało mi się zawsze, że RF zasługuje na więcej.
Sam Mordred, jako postać wprowadzana mozolnie przez cały jeden tom odegrał dość marginalną rolę na końcu, po całym tym 'build-upie' oczekiwałem
czegoś więcej i myślałem, że to on będzie najgroźniejszym przeciwnikiem Rewolwerowca.
Następnie, sama walka z Karmazynowym królem była dla mnie dość dużym zawodem, choć nie spodziewałem się jakichś wielkich fajerwerków, ale hmmm mam mieszane uczucia ;)
spoiler stop
I na końcu jak wam się podobało (lub nie) samo zakończenie i wyjaśnienie historii Rolanda?
Uszy mi lekko zakrwawiły, jak usłyszałem wymowę Jordana przy Timie Burtonie :D Poza tym, to pomysł byłby ciekawy :P
Mi się nawet podobał ten Thor, a na pewno bardziej niż pierwsza część.
Jane, czyli ynteligentna pani naukowiec została wessana w ten portal i to Eter sam ją zaatakował, gdy się pojawiła po drugiej stronie.
Wielka strata dla kina. Jeden z bardziej solidnych aktorów tej generacji. Pierwszy raz widziałem go w Scent of a woman. Potem Boogie nights, magnolia, The Master. Same świetne role..
Po co na siłę moralizować, jak w samym filmie widać, że Belfort za długiej odsiadki nie miał. Film kładzie nacisk na to, co książka.
To nie jest moralizatorski ton Belforta, lecz jego opowieść o zepsuciu, chciwości, uzależnieniu od pieniędzy, kobiet i narkotyków.
Mi się właśnie spodobał ten motyw w filmie, bo wreszcie ukazuje nam jak działa świat i jak bardzo niesprawiedliwy on jest. Ludzie po sypnięciu
swoich 'przyjaciół' po krótkiej odsiadce w więzieniu dalej kontynuują swój żywot i żyją równie godnie.
http://www.znak.com.pl/promocje?abpid=56&abpcid=33
Promocja u wydawnictwa Znak. Książki po 9,90 i 19,90! Wybrałem Piekarę, Krajewskiego i Tokarczuk. Jest coś jeszcze wartego uwagi?
Zdecydowanie Painted World of Ariamis z Dark Souls, czyli świat wewnątrz obrazu, do którego się dostajemy z Anor Londo. Bajeczny klimat, świetnie wykreowany świat, a na deser bardzo dwuznaczna walka z bossem;)
Dobra recenzja, mam podobne zdanie co Ty. Takiego filmu Scorsese mi brakowało od bardzo, bardzo dawna.
Dodam jeszcze, że świetnie się ogląda razem Hilla i DiCaprio, stanowią niezły duet, ciekawe czy jeszcze razem kiedyś zagrają. Może Marty szuka nowego Pesciego :p Choć pewnie za wcześnie by o tym mówić.
Zawsze podziwiałem u Scorsese talent do tworzenia filmów, w których największe dranie, sukinsny i oszuści,
zyskiwali sympatie u widza, a nawet czasem i współczucie. Pewnie jest to spowodowane humorem, którego w filmie nie brakuje, ale nikt nie robi tego tak dobrze ;).
Możliwe, bo sam dostałem paperwhite'a 2 za podobną kwotę i jak na razie, spisuje się idealnie ;) Mam również z reklamami i mi w ogóle nie przeszkadzają.
Pojawiają się jedynie w menu głównym jako mały pasek na dole ekranu i podczas wygaszenia ekranu, nic mega inwazyjnego.
Podobno można napisać do staffu Amazona i za darmo je usuną, bo w Polsce nie mamy Amazona i ich oferta nas nie interesuje.
Mam pytanie odnośnie Cyklu inkwizytorskiego Jacka Piekary. Ktoś czytał? Warte uwagi?
@Dibbler
Dzięki za opinię. Nie zastawiałem się nawet nad czytaniem czegoś poza "Czarną Dalią" i "Tajemnicami.." ale jak tak zachwalasz to może dam i reszcie szansę, choć kupka wstydu w zastraszającym tempie wciąż się powiększa ;P
Nowy Sapkowski, Wegner, ostatni tom Mrocznej wieży, a teraz jeszcze Ellroy, ale jak powiedziałem, on ma pierwszeństwo. Miejmy nadzieję, że w święta jakoś się to rozładuje :)
Co sądzicie o "Pod kopułą"? Zbliża się mikołaj i zaplanowałem sprezentować tę książkę przyjaciółce ;)
A tak bardziej od siebie, to dodam, że skończyłem czytać "Draculę" Stokera, która jako całość oprócz dziwnej końcówki przypadła mi niespodziewanie do gustu
A teraz zabieram się za "Czarną Dalię" Ellroya. Będąc fanem czarnego kryminału, oczekuję, że mi się spodoba :P
Wciąż mam jeszcze new vegas do nadrobienia, lecz trójka przynajmniej w elemencie klimatu była jak najbardziej okej. Pewne obawy zawsze są jeśli chodzi o gry bethesdy, choć skyrim był naprawdę w porządku, więc spodziewam się na pewno dużego ciekawego świata, w którym samo zwiedzanie i wykonywanie side questów będzie interesujące;).
No offence, ale strasznie mechanicznie do tego wszystkiego podchodzisz. Też lubię, jak mi jakiś autor przypadnie do gustu, poznać jego całą twórczość, ale Ty wybierasz autorów przed przeczytaniem jakiejkolwiek powieści :P Ja bym się nie nastawiał na to, że jak Ci jedno jakieś dzieło się spodoba, to od razu łykniesz wszystkie.
Może trochę marudzę, bo z Kingiem Ci się udało i jakoś Ci się biblioteczka powiększa, ale nie znaczy, że wszystko Ci siądzie od razu :)
Żeby nie było, to polecam Dicka, choć sam przeczytałem na razie jedynie Ubika, to wiem, że chcę więcej i zdecydowanie bardziej mi siadł niż reszta (oprócz Dukaja, bo nie miałem jeszcze przyjemności!). Niestety zaległości nie pozwalają mi na razie na kupienie jego innych książek :).
tak, Wiesiek został przekombinowany. Sama historia Geralta i paczki, to najlepsze elementy sagi. Ciri, która mnie osobiście niemiłosiernie wkurzała, całe te skoki po różnych uniwersach, za dużo czarodziejek i polityki sprawiają, że na chłodno po trzykrotnym przeczytaniu całej sagi, miło chyba tylko wspominam zbiory opowiadań i same wiedźminowanie w sadze :) Choć jak już mówiłem, czytając za młodu po raz pierwszy to wszystko robiło bardzo pozytywne wrażenie!
Ja mam tak, że wraz z wiekiem przemija mi ochota na pewne, znane już tytuły. Już teraz wiem, że do sagi o Wiedźminie chyba nie wrócę. Czytałem ją już 3 razy i z każdym razem było coraz gorzej (choć nadal dobrze). Wiadomo, że nie ma już tego elementu zaskoczenia, ale sama magia też już gdzieś wyparowała. Jak się wczytywałem w to mając te 13 lat wszystko wyglądało inaczej. Pewnie tak samo będzie z HP. Wolę nawet nie próbować wracać :P
Choć nie powiem, poczytałbym jeszcze nowe zbiory opowiadań z Geraltem, ale samej sadze podziękuję :)
btw. kończę "Rolanda". Nie powiem, miałem pewne obawy czytając wstęp Kinga i niektóre, ale kurdeeee, strasznie mi się na razie podoba. Będzie jeszcze lepiej, czy niektóre tomy prezentują słabszy poziom?
Pytanie odnośnie Mroczej Wieży. "Wiatrz przez dziurkę od klucza" czytać po przeczytaniu całej sagi, czy pomiędzy jakimiś tomami? Jest to jakoś fabularnie powiązane, czy to całkiem coś innego, po prostu dziejące się w tym samym uniwersum?
A ja stałem się dumnym posiadaczem Mrocznej Wieży. Po dość długim poszukiwaniu udało mi się znaleźć na allegro obydwa boxy w dość przyjemnej cenie. Zobaczymy jak mi pójdzie z czytaniem :P
A tak poza tym, to właśnie przeczytałem wszystkie powieści Chandlera i kogo jeszcze możecie mi polecić jeśli chodzi o czarny kryminał amerykański?
spoiler start
Nie jest nigdzie powiedziane, że z połączenia Starków z Targaryenami cechami dominującymi nie okażą się typowo starkowe cechy tj. kolor włosów, oczu etc. Sam jestem sceptycznie nastawiony do tej teorii. Była przewałkowana miliony razy już na forach o tematyce pieśni i wydaje mi się, że gdyby teraz George się zdecydował na to wyjście to już by nie było żadnego zaskoczenia. Choć wcale nie jest powiedziane, że tej tajemnicy nie miał już w przeszłości przygotowanej i to jest jedyne wyjście, ale mi się osobiście nie podoba :P
Do tego kurde, uważam, że limit wskrzeszeń już został wyczerpany i jak jakimś cudem Jon powstanie z grobu to będę już trochę tym wkurzony. Wszystko się okaże:)
spoiler stop
Arya? Widziałem już wszystkie te przeróbki :D Joffrey i Tyrion świetnie wyglądają ;)
Tak samo w "To", co naprawdę mnie tam wkurzyło, bo to była idealna historia, którą można było opowiedzieć bez tych przeskoków, a tam jesteśmy tym raczeni notorycznie, co trochę zepsuło klimat,
bo niby nie wiemy co dokładnie się działo, ale ogólny zarys tego kto przeżyje i że będzie happy-end mamy.
"Joyland" przeczytany. Zajęło mi to niecałe dwa dni, naprawdę się wciągnąłem i dużo bardziej podoba mi się King, który nie straszy na siłę.
Cała historia była naprawdę wciągająca, jedno co mi przeszkadza to motyw przeskoków w czasie.
Gdyby wydarzenia w książce działy się chronologicznie, powieść zyskałaby na pewno na elemencie zaskoczenia i niepewności,
jak się to wszystko zakończy, a tak od początku wiemy, że Devin jest już dziaduszkiem i żyje sobie spokojnie, to taki jedyny poważniejszy zarzut :)
Niech zacznie od najlepszych cegieł :) Bastion, Dallas '63, To i Misery choć mnie osobiście jakoś wyjątkowo nie zachwyciły, uchodzą chyba za jego lepsze powieści.
Kurde, zabrakło mi tylko, któregoś filmu z Chevy Chasem, a tak poza tym to elegancka lista. Wszystko znane i lubiane! :P
Nie podchodziłbym w ten sposób do książek Kinga, bo ja się już na tym przejechałem :).
O ile Bastion był fajny, choć spodziewałem się czegoś lepszego po opiniach, że to jego najlepsza powieść etc. tak To i Misery mnie zawiodły.
Jedno trzeba jednak oddać Królowi, jest on na tyle uniwersalnym pisarzem, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie w jego zbiorze.
Staram się już nie mieć wygórowanych wymagań i nie kieruję się opiniami. I tak skończyłem Dallas już jakiś czas temu, i do dziś uważam, że to jego najlepsza powieść :)
Szkoda tylko, że Afflecka nie nominowano. I jedyną okazją by go zobaczyć na scenie jest wygranie najlepszego filmu przez Argo, bo jest producentem :).
Najlepszy aktor, no chyba bez zaskoczenia, wygra Lewis. Na aktorkę stawiałbym Lawrence, dobrze zagrała i chyba zebrała prawie wszystko co było do zebrania do tej pory. Drugoplanową statuetkę zgarnie pewnie Waltz, choć jego kreacja nie jest w połowie tak dobra, jak w Bękartach wojny. Chciałbym jednak zobaczyć DeNiro z oscarem. Może zachęci go to do grania w lepszych filmach, a oglądając Poradnik znalazło się tam parę lepszych scen z jego udziałem. Wciąż widać w nim ten stary potencjał :)
Będzie gdzieś w TV relacja?
Jako Raciborzanin jestem dumny z miejscowego browaru i również uważam, że jest ono świetne :P
Wiadomo coś więcej o dodruku Mrocznej Wieży i innych dzieł Kinga? Będąc na allegro natrafiłem na sklep, w którym widniała data premiery pakietów Mrocznej Wieży na marzec? Sprawdzone info?
Czyli już wiem, czym mam się zacząć interesować, jak dotrwam do końca Metra.. Na razie nie jest zbyt ciekawie, klimat metra niby fajny, ale czegoś mi tu ewidentnie brak. Może bardziej wyrazistego bohatera? Nie wiem.
Właśnie chciałem też sięgnąć po Stygmaty, strasznie mnie Dick intryguje i to jak pisze. Trzeba chyba by podziękować amfetaminie za tak chore motywy :P
Nie wiem, jak Ty umiesz czytać na przemian jakieś książki. Wiem, że ja, jak wsiąknę w jedną sagę to nie mogę się oderwać póki nie poznam całej historii i nie mogę odwlekać czytania :) A Ty, widzę, że raz czytasz Harry'ego, potem Kinga, a teraz Grzędowicz :P
A u mnie zagościł Glukhovsky i daję szansę Metro 2033 :P
@Likfidator Gra jest wspaniała i w ogóle, ale dojście do Bed of Chaos, The Four Kings czy do Lorda Gwyna jest męczące i nie mów, że nie :P
@raziel88ck Popełniasz błąd nie dając na razie szans najgrubszym książkom Kinga, bo taki "Bastion" czy "Dallas" to są chyba moje dwie ulubione pozycje z jego dorobku ;)
A ja kończę powoli "Ubika" i szkoda, bo czyta się to znakomicie i sam pomysł jest świetny. Zastanawiam się, po co sięgnąć dalej od P.K. Dicka?
[163] To fajnie, bo ostatnio się zastanawiałem właśnie, czy jakbym miał wrócić do Pottera, czy byłoby to wciąż to samo. Nie wiem, czy siądę do Harry'ego jeszcze kiedyś, ale kto wie :)
[162] Dotychczas, czytałem jedynie samą fantastykę, ale pomyślałem, czemu by nie spróbować innych rzeczy.
Jakiś czas temu wziąłem się za Kinga, na razie mam dość, więc czemu by nie dać szansy Sci-Fi ? :P
Oprócz Dicka kogo jeszcze można by zaproponować laikowi, który praktycznie nic jeszcze nie widział i nic nie tknął w tym klimacie?
@raziel88ck
Ciekawi mnie to, czy Ty wiesz mniej, więcej, co się będzie dziać w każdej z części Harry'ego? Oglądałeś filmy? Czy to jest Twoje pierwsze zetknięcie się z uniwersum?
Zastanawia mnie to, jak osoba dorosła patrzy na wydarzenia dziejące się w książkach i jak to przeżywa :P
A ja zacząłem czytać "Ubika". Trochę dlatego, że ludzie na GOLu go polecali i przyda się trochę odpocząć od Kinga, co za dużo, to niezdrowo :)
Tak. Za dużo politykowania, za dużo czarodziejek i ich machlojek. Wątek Ciri też mnie drażnił, bo po prostu w pewnym momencie zacząłem jej nie lubić i się męczyłem podczas czytania jej rozdziałów.
Uważam dalej tak samo, jeśli jeszcze kiedykolwiek Sapek wróci do świata Wiedźmina, a konkretnie do Geralta, to niech to będą zbiory opowiadań. Prawdziwe przygody Wiedźmina na szlaku! Nic więcej do szczęścia mi nie jest potrzebne.
Miałem tak samo z "To".
Jestem świeżo po przeczytaniu i zajęło mi to gdzieś około miesiąca, co przy moim normalnym tempie jest nie do pomyślenia. Nie wiem, czy ktoś narzekał na zakończenie, ale po przeczytaniu ostatnich stron książka zyskała wiele w moich oczach i oceniam ją już zdecydowanie lepiej. Może to nie poziom Dallas czy Bastionu, ale naprawdę było ciekawie.
spoiler start
Szkoda, ze sama wcielenie Tego, jako pennywise'a nie było lepiej wyeksponowane. Sam mam małą fobie na punkcie klaunów i zapowiadało się zdecydowanie lepiej niż wielka pajęczyca
spoiler stop
Właśnie miałem napisać o PLiO. Jak filmowe okładki dają rade, tak te stare są beznadziejne. A ja mając już sagę za sobą (te które wyszły) jestem skazany na posiadanie starych beznadziejnych wydań, jak i trochę w innym stylu zrobionego "Tańca ze smokami".. Szkoda gadać, a dla mnie to jest szalenie istotne by posiadać wszystko w estetycznym ładzie.
Mógłbym jeszcze popsioczyć na Albatrosa. Wydanie kieszonkowe "Desperacji" jest tragiczne, ale zaś "To" mi się nawet podoba, więc nie ma reguły :)
Pamiętam, że w poprzednich latach Gruby chyba był wodzirejem imprez sylwestrowych i wydawało się to wszystko jakieś ciekawsze.
właśnie wróciłem. Mam nadzieje, że zabawa była przednia i życzę wszystkim wszystkiego najlepszego!
Mi się kojarzą przede wszystkim z dzieciństwem. Pamiętam jak z wypiekami się czekało na premierę każdej z części. Nawet jeśli byłem już prawie dorosły na premierze Insygni śmierci, to nie wyobrażam sobie kupienia ich w innym wydaniu :)
Udało mi się te wydanie wyhaczyć na allegro w miarę przystępnych cenach. Najciężej było z Mieczem Przeznaczenia, ale wciąż wygląda ładnie, a w przyszłości może odnajdę jakąś igłę :)
http://oi48.tinypic.com/ei8eti.jpg
No, wygląda zachęcająco. Ciekawym jest, pojawienie się smoka. Czyżby to był prequel do Dark Souls? Interesuje mnie również jak im tym razem wyjdzie pecetowa wersja :)
Nie ma co, zachęciłeś mnie. Ostatnio straszna posucha u mnie w klimatach fantasy,
więc czemu by nie dać szansy panu Piekarze. Skończę czytać "To" Stephena Kinga i wezmę się za to i jakieś inne fantasy w dalszej przyszłości :).
Zakupiłem "To" na bonito, fajna promocja mikołajkowa się tam pojawiła, a że nie mam teraz co czytać po "Misery", to była to idealna okazja. Jedno pytanie, czy istnieje jeszcze choćby minimalna szansa na dostanie box'u 1-4 "Mrocznej wieży"? Widziałem tylko jeden używany egzemplarz na allegro..
A gdzie zdjęcie? :D
edit. tfu, 2 klasa gimnazjum, poczekajmy jeszcze może ze 3 lata z tym zdjęciem! Żeby nie było :)
Jak dla mnie Jackie Brown jest warte obejrzenia, choćby tylko dla samej roli De Niro (Louis), Samuela (Ordell) i nóg Bridget Fondy. Ale mi i tak się podobał bardziej niż Kill Bille i Bękarty wojny :).
Właśnie się tak zastanawiałem nad tym. Wielka bitwa jest jedna i jak dla mnie opis bitwy pod Brenną, tudzież Starymi Pupami jest jednym z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałem :).
hmmm tak to już jest jeśli zawierzamy subiektywnej ocenie jakiegoś vlogera, do którego gra nie trafiła. Mi się gra bosko, zaczynam właśnie NG+ i nie widzę, jak na razie konkurenta, który mnie od Dark Souls odwiedzie :)
Remake Larry'ego? Masakra, nawet nie słyszałem. W ostatnich tygodniach przy tym całym zalewie informacji o Project Eternity nawet nie mówiło się o innych grach, a wychodzi na to, że o naprawdę interesującej mnie grze nawet nie wiedziałem. Czekam!
Yancy -> Dzięki za wszystkie rady! Itemów pełno i bądź tu mądry, co, jak używać. A nie jest aby tak, że używając całego seta jednej zbroi dostajemy jakies bonusy? Jeśli się mylę, to sorry. Na Smough set już chyba za późno, wybrałem sobie zbroję Ornsteina od kupca pod mostem. Dobrze mi się grało lekkimi zbrojami, ponieważ zawsze lubiłem ten drewniany pierścień, ale jeśli mówisz, że dla tanka lepiej się sprawują ciężkie zbroje, to spoko :))
Ty sam czego używałeś? Bo jeśli dobrze pamiętam, to też chyba byłeś z ciężkimi broniami za pan brat. Jakieś sprawdzone, polecane przez Ciebie sety?
edit. Czuję się, jakbym pierwszy raz grał, w któregoś z Gothiców. Pamiętam, jak z kumplami dzieliliśmy się przeżyciami, radami, jak, gdzie, co znaleźć itd.
Naprawdę, dawno tak dobrze się nie bawiłem przy RPGu. Gra nie jest prosta, więc za korzystanie, z wszelkiego rodzaju pomocy w internecie, nie odczuwam żadnych wyrzutów sumienia! Nawet, pewnie gdyby nie ten wątek, to ominęło by mnie sporo więcej contentu, którego sam nie byłbym w stanie odnaleźć.
Nie wiem, jak wy, ale dużo bardziej wolę popatrzeć sobie na te hipsterki niż na laski ubrane w glany, t-shirty metallici albo te hiphopowe ziomalki z kroczem po kolana i airmaxami na nogach...
Krótka piłka. Jaka tarcza jest najlepsza, i dlaczego jest to właśnie tarcza traw? Gdzie nie patrzę, to wszyscy jej używają. Sam ją odpicowałem na +5. Rozumiem, że przyspiesza wzrost energii i to jest jej wielki plus, a co z innymi tarczami? Których warto używać, i czy warto je upgrejdować?
Trochę się zamotałem, miałem zarąbać 4Kings, a polazłem do Demon Ruins. Chciałem pofarmić Capra Demonów i tych Taurusów. Zdobyłem Demon's Great Machete i Demon's GreatAxe. Doczytałem się, że bardzo dobrze się scallują z siłą i chce zobaczyć w praniu, jak to z tymi broniami jest, choć na tę chwilę, nie zamierzam się rozstawać z moim BK's GreatAxe! Marzy mi się również wykonanie Quelaag's FurySword, tylko zastanawiam się, czy w moim przypadku, gdzie rozdawałem punkty do siły i energii, jest jakiś sens posiadania owej broni?
Wiem, nudny jestem, ale nurtuje mnie również, czy opłaca się upgrejdować lżejsze pancerze? Na tę chwilę używam pancerza Ornsteina, zrezygnowałem na stałe z moich czadowych przewrotów i nie powiem, trochę mi ich brakuje, ale większość tych lekkich armorów jest słaba, więc jak to wygląda?
No i się wkopałem w następne tarapaty. Zarąbałem tego Ingwarda w New Londo, bo nie, oczywiście, że nie mogłem poczekać na zdobycie Lordvessela z wypuszczeniem wody, wolałem go zarąbać, a teraz nie mam od kogo kupić chwilowej klątwy, bo ta zielarka w kanałach miała tylko 4 na stanie. Pozostało mi jedynie iść się zarazić tą klątwą do Depths i tak to ogarnąć, jak zwykle wszystkie błędy na początku wydające się być błahymi, teraz stwarzają kłopoty :(
Ulepszyłem Zweihandera na +15, pofarmiłem grudki tytanitu na tych rycerzach w New Londo, ale musiałem szybko uciekać, bo te duchy mnie zaczęły gonić. Zająłem się również tym Black Knight's GreatAxe, mam go na +5 i chyba znalazłem ulubioną broń. Zadaje więcej obrażeń niż Zwei i nawet movement wydaje się być płynniejszy, a na pewno gra mi się przyjemniej! Chciałem dostać rozgrzeszenie by dostać się znowu do tego leśnego covenantu, ale potrzebuję 42 tysięcy dusz, więc na razie się musze wstrzymać.
Zamierzam się zająć teraz tymi 4 królami, macie jakieś tipy, które mogą się przydać w walce?
No i pokpiłem sprawę. Również po zabiciu Grubego i Chudego polazłem od razu do węża w Firelink Shrine i odstawiłem naczynie na miejsce.. No nic, pozostaje NG+, to może coś tam wskóram. Walka z bossami znowu nie była tak straszna, jak myślałem na początku. Miecz Gravelorda, chyba 3 próba i po kłopocie.
Dużo bardziej zaskoczył mnie ten cały bajzel ze słońcem i jak się ciemno zrobiło po tym jak strzeliłem z łuku do tej Gwynevere. Polazłem na dół, wykończyłem Gwyndolin i teleportowałem się do Firelink.
Jest jakaś odpowiednia kolejność, którą powinienem zachować teraz w celu zabicia tych 4 bossów?
Wróciłem z Tomb of the Giants i Catacombs. Bardziej frustrujący moment dostarczył mi chyba tylko powrót z Ash Lake przez te chędożone korzenie drzew. Właściwie nie wiem po co się wybierałem do gigantów, bez czaru światła, bez Lordvessela, jedynie z latarnią. No nie powiem, byłem trochę zagubiony, ale przynajmniej dołączyłem do tego covenantu Nito i zdobyłem ten Gravelord's Sword, który z uwagi posiadania słusznej ilości demonicznego tytanitu ulepszyłem na +5.
Znalazłem również ten topór Black Knightów, ale na razie sobie go zostawię. Mam zamiar wrócić za świat obrazu,
odwrócić pustkę i pokonać tego phantoma i zanieść jego koronę na wymianę do gniazda :P Chce odzyskać ten
Ring of Favor and Protection, bo za pierwszym razem go zdjąłem, bo nie wiedziałem, jak bardzo mi się może przydać, choć na pewno szkoda mi będzie moich salt :(
Potem wybiorę się do New Londo i znajdę wreszcie ten Very Large Ember, przydało by się już zrobić mojego Zweihandera na +15 i zobaczę, jak będzie to działało i chyba się pokuszę o walkę z Ornsteinem i Smoughiem!
Co do Dżordża, to czytałem bardzo ciekawy i zadziwiająco długi wywiad z nim. Jedno jest pewne, długa droga przed nim, a przed nami jeszcze dłuższa i mógł by sobie już odpuścić te wszystkie zloty, spotkania i inne konwenty :).
http://www.adriasnews.com/2012/10/george-r-r-martin-interview.html
@Yancy
Dzięki, mi się już po prostu wszystko miesza i nie wiem już co pasuje do czego, gdzie, co jest itd.
To prawdopodobnie z powodu tego, że posuwając się do przodu zaczynam kombinować by znaleźć
złoty środek i odpowiedni set. Grając w początkowych lokacjach było mi wszystko jedno, czym
walczę, bo i tak miałem wszystko na jednego hita, a teraz już sam nie wiem, czym chcę walczyć :P
Byłem w świecie za obrazem, zarąbałem Priscille, choć znowu było mi ciężko na sercu, ale nie ma to
jak spory zastrzyk dusz, których po poziomie 60 jak zwykle brakuje do nowych levelów. Następnie
się wróciłem, zarąbałem siostrunie tej Quelaag (chciałem uzyskać duszę strażnika) i skierowałem
się w kierunku Ash Lake. Zaciukałem Hydrę i strasznie irytujących grzybków... Czas wracać i myślę
by pójść do Katakumb, ale nie wiem czy sobie aby tam poradzę.
Cholera, to może się wrócę do tego giganta, bo jak sobie przypomnę, to nie miał tego tytanitu, ale dzięki, na pewno to sprawdzę :).
Słyszałem, że dropy są rzadsze i gorsze, jak gra się jako pusty, ale cholera wie.
Co do mojej przygody, jestem w Anor Londo i zostało mi tylko pozbycie Ornsteina
i Smougha, spróbowałem raz i na razie czuję niemały respekt przed nimi i wolałem
się cofnąć, przylevelować i dropła mi halabarda tych srebrnych rycerzy, chyba ją trochę przypakuje.
Na tą chwilę zmieniłem Zweihandera +10 na Wielki Miecz i staram się go teraz ulepszyć,
bo gra mi się niejako przyjemniej. Zna ktoś jakieś miejsca by zdobyć Migoczący Tytanit?
Kowale go nie posiadają, a przynajmniej ci dwoje, których na razie poznałem, a chciałbym
sprawdzić tą halabardę
Sif pokonany, zrobiło mi się go szkoda, jak zaczął kuleć :(
Wystarczyło mi 5 prób i go załatwiłem. Zająłem się również tym rzygającym smokiem w Valley of Drakes. Odblokowałem również wejście do Nowego Londo i jak najlepiej pozbyć się tych zjaw, czytałem o jakimś sztylecie co może dropnąć, ale jak zarąbać ich na początku?
Zacząłem również farmić duże sztabki tego tytanitu w głębinach, ale robi się już to strasznie monotonne, więc, czy są jeszcze jakieś inne miejsca by zdobyć/kupić je, bo ulepszyłem sobie już Zweihandera na +9.
Ulepszyłem sobie Miecz Czarnego Rycerza na +3 i powoli się przyzwyczajam do niego.
Chciałbym jeszcze znaleźć ich Halabardę, ale chyba zaprzepaściłem szansę przy jeziorze hydry, bo nic nie dropnęło.
Byłem również na cmentarzu i odnalazłem Zweihandera, nie wyobrażam sobie by móc walczyć tak wielkim, wolnym bydlakiem :D
A tak poza tym, to wybiłem już hydrę, zdobyłem ten drewniany pierścień i chyba się spróbuję z tym wielkim wilkiem.
edit.
@Yancy
Dzięki za rady. Nie wiem, może się jeszcze spróbuję przekonać do tego Zweihandera, ale od początku najprzyjemniej mi się walczyło lżejszymi mieczami, halabardami, czy włóczniami. To na ile ty ulepszyłeś swojego Zwei, i jaki damage dawał?
Havel, Motylek, Gargulce, Ziewający (gaping - świetnie tłumaczenie) smoczek pokonani. Najciężej było z Havelem, dopiero gdzieś około 20 śmierci zacząłem rozumieć mechanikę jego poruszania, ale frajda z pokonania go przewyższała całą tą frustrację, zdecydowanie.
Pytanie do was. Znudził mi się już ten Drake sword, zacząłem trochę farmić w Darkroot Garden i wreszcie mi się udało założyć miecz czarnego rycerza i zastanawia mnie, czy on będzie zawsze tak wolny, czy po prostu muszę jeszcze trochę przypakować? I gdzie mogę znaleźć jakieś ciekawe bronie jeszcze, chyba, że się dropują randomowo.
Dzięki za porady! Pierwsze podejście od mojego ostatniego postu i od razu go zaciukałem, sam.
Ciekawi mnie, czy w Dark Souls jest jakaś ciągłość fabularna? Jako, że dostałem ten klucz do podziemi od Capry, to powinienem tam się udać najpierw, czy mogę pójść zapolować na gargulce, bo jakoś je sobie upatrzyłem na następny cel.
Czy tylko ja mam problem z tym Capra Demonem na początku gry? Załatwiłem sobie Smoczy miecz, myślałem, że pójdzie dość łatwo, bo prawie wszystkie mobki mam na jednego hita, ale za cholerę nawet nie mogę się koło niego przecisnąć na te całe schodki, a do tego jego pieski tak mnie wkurzają.. Macie jakieś rady?
Czy to nie ty, kęsik tak się bałeś komisji wojskowej i pokazywania fajfusa? Nie mam pojęcia, co się teraz wyprawia z tym światem. Jak ja chodziłem do szkoły, to w-f był właśnie tym przedmiotem, na który się czekało cały dzień, a teraz widzę, że wszyscy się migają...
Skyrim, jeśli Cię interesuje jedynie łażenie bez celu po świecie, odkrywanie jaskiń, rozwijanie postaci itd.
A Wiedźmin jest fabularnie lepszy, ale nie uświadczysz otwartego świata, ale za to masz ciekawe postaci, fajne fabularne questy i historię, w której będziesz mógł dokonać wielu wyborów moralnych. Choć myślę, że warto by było znać pierwszą część!
@hopkins
Nie wiem, czemu się aż tak dziwisz :P Jakoś sobie nie wyobrażam, by ktoś przyzwyczajony do grafiki i stylu rozgrywki dzisiejszych RPGów, mógł spokojnie i bezstresowo pograć w Daggerfalla np. :)
Mały offtop. Grałeś teraz po raz pierwszy, czy już może przeszedłeś kiedyś grę ścieżką Iorwetha?
Jaką drogą dostałeś się na teren Loc Muinne? Przechodząc obok zakonników płonącej róży, czy tymi podziemiami?
Nie pamiętam, czy można się cofnąć do tego momentu, ale jak tak, to możesz pójść wyrżnąć w pień cały ten obóz zakonników, lub policzyć się ze stworzonkami w jaskini, jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś :).
Jeśli gra miała dobre wyniki sprzedaży, to znaczy, że miała dobrze rozplanowany marketing i umiała się zareklamować. Chyba nie uważasz, że wszystkie gry, które się dobrze sprzedały są dobre i bez wad?
Przykład Dead Island, po trailerze ludzie byli wniebowzięci i nie mogli się doczekać premiery, a jak było z samą grą, wszyscy wiemy.
A w sprawie Bioware, umówmy się, po Dragon Age: Origins nie stworzyli niczego nadzwyczajnego. Te wszystkie Mass Effecty, TOR były fajne, ale nie można powiedzieć, że były grami choćby na poziomie KOTORów
Tak to już chyba jest, kiedy zaprzedaje się dusze diabłu ;)
edit. Obrazek świetny :D
@Cobrasss
Oni nie zastraszyli Ojca Henry'ego, tylko listonosza, który przynosił im listy, a wraz z nimi zawiadomienia ze szkoły, więc później nie przychodziły im żadne listy :).
Taksówkarz
Chinatown
Wściekły byk
Łowca jeleni
Truman show
Chłopcy z ferajny
Dobry, Zły i Brzydki
Przylądek strachu
Jackie Brown
Ojciec chrzestny II
Dawno temu w Ameryce
Ulice nędzy
Pulp Fiction
@Degnar
Wtrącę się troszeczkę, ale 3D, jak najbardziej będzie w tej grze xD Pewnie nie o to Ci chodziło, ale z resztą, jak najbardziej się zgadzam.
Fajnie, że powstają takie projekty. Mam tylko nadzieję, że jak już uzyskają wystarczającą ilość gotówki, to prace nad grą nie będą trwały latami i nic nie stanie się z pieniędzmi, bo takich gier brakuje i nie mogę się doczekać powrotu do staro szkolnych RPGów.
Rzut izometryczny, ciekawi bohaterowie w drużynie, duży, otwarty świat, interesująca fabuła, oby to wypaliło i nie mogę się doczekać :).
Nawet nie próbuj omijać pierwszych dwóch części. Trójka może i jest ładniejsza, ale to już nie to samo. Mam nadzieję, że się nie złamiesz i archaiczność gry Cię nie powstrzyma!
edit. Tu już nawet nie chodzi o samą fabułę, ale IMO jedynka i dwójka są lepszymi grami i tyle.
Byłbym naprawdę wdzięczny i okazałbyś niesłychaną dobroć i łaskę, wręczając mi daną grę :)))
Poproszę!
Nie jestem pewny, ale chyba popełniłeś błąd zakładając wątek na taki temat na GOLu. Sorry za offtop.
Żeby dodać Ci otuchy, powiem, że sam mam dość garbaty nos(nie mocno) i nie przeszkadza mi to w życiu, ale jeśli masz się poczuć lepiej i pewniej, to życzę Ci powodzenia :).
@marcus alex fenix
Powiem tak, ja przeczytałem wszystkie dostępne tomy przed obejrzeniem serialu i cieszę się z tego powodu, bo pewnie czytając na nowo będę miał przed oczyma serialowe facjaty, a nie wszystkie zlewają się z moimi wyobrażeniami.
Ja bym Ci radził zacząć od książek, bo później zrozumiesz jak spłycone są wątki w serialu i nie ma to jak być zaskoczonym przez swoją wyobraźnie, a nie wizje, jaką przedstawi nam reżyser i producenci. Po drugie,
Nawałnica to jest najlepsza, jak dotąd część serii, dzieje się tam, co niemiara, więc naprawdę namawiam do zapoznania się najpierw z książką :).
To jest jeszcze ktoś, kto nie czytał Gry o Tron, ani nie oglądał serialu, a odwiedza wątek?
Nie no, sorry, ale skończyła mi się już edycja.. :(
Tak, jak pisze Łysy. Yoren chciał poinformować z pierwszej ręki Neda, że Cat aresztowała Tyriona.
Chyba, że nie chodzi Ci dokładnie o to :).
@Hansvonb
Teraz to już ja sam nie rozumiem. Mamy jechać na gościa, bo nie urodził się wcześniej i nie pamięta grania w latach 80 tych? Chyba w pisaniu bloga chodzi o realizm i opisywania wydarzeń, w których się brało udział.
Ja gdybym pisał bloga, to w przypadku pisania o starych grach, też bym zaczął od diablo I, Baldurów, czy innych warcraftów, bo te gry po prostu z dzieciństwa pamiętam, więc nie wiem, czego się czepiasz teraz :P
Nie miałem szansy się jeszcze napić! I wątpię, że będę miał. Ogólnie to uważam, że radlery były dobrym eksperymentem na lato.
Świetnie się popijało warkę po upalnym dniu, ale na dłuższą metę, trochę się nudzą :)
Jakbym mógł jakieś piwo polecić na przyszłość, to rekomenduję spojrzenie na browar z Raciborza. Zarówno miodowe, jak i ciemne są IMO godne sprawdzenia i chętnie zobaczyłbym twoją opinie na temat lokalnego browaru :).
Pisanie, że polaczki nie mogą zaakceptować negatywnych opinii o Wiedźminie jest już tak oklepane, że szkoda w ogóle na to odpowiadać.
Do dziś nie zdawałem sobie sprawy z tego, że na świecie jest tak strasznie dużo polaczków, w końcu nie tylko w naszym pięknym kraju, gra dostaje pozytywne recenzje, ale jak się nie ma argumentów, to najlepiej naśladować i pisać, co ślina na język naniesie, a nie zastanawiać się nad wartością merytoryczną wypowiedzi.
Nie ma to jak pisanie wypocin o grze, a widziało się dopiero prolog :))))
Port z konsoli powiadasz? Kurcze, to czemu oni tak zwlekali z tą premierą na xboxa 360?!
http://www.youtube.com/watch?v=rpmwUOUw-Jg&feature=g-u-u
Ten człowiek jest boski. Ale sobie celownik wymyślił xD
Nie wiem, czy to troll, ale kto normalny na takie pomysły wpada!
Tylko, że Coppola się skończył na Czasie apokalipsy, gdzie miał 40 lat, a Clint mając 82 lata może sobie pozwolić na słabsze momenty. Oby tylko ta tendencja nie dotarła do Scorsese :).
Od siebie polecę
Pete Rock & CL Smooth - http://www.youtube.com/watch?v=R2-xwhSoHtQ
AZ - http://www.youtube.com/watch?v=Q0PccPy_pTM
Cormega - http://www.youtube.com/watch?v=35KO1jinPLI
Big Daddy Kane - http://www.youtube.com/watch?v=2l2O-JOXG_I
Kool G Rap - http://www.youtube.com/watch?v=n491xFgN8PA
Masta Ace - http://www.youtube.com/watch?v=RIlgbfC6L60
Rakim - http://www.youtube.com/watch?v=_CBTeUYprsY
Redman (pierwsze trzy albumy) - http://www.youtube.com/watch?v=503eizG_Zjk
Smiff n Wessun (dah shinin) - http://www.youtube.com/watch?v=0TGCqheN2n0
Black Moon - http://www.youtube.com/watch?v=prG2xT9CWgQ
Jeru The Damaja - http://www.youtube.com/watch?v=MDAUy_vfOeo
Naughty By Nature - http://www.youtube.com/watch?v=mJgFU3U4X_Y
A Tribe Called Quest - http://www.youtube.com/watch?v=j80w4d9U2Fs
Slum Village - http://www.youtube.com/watch?v=s732BigTxZk
@Macco™
Nie zależy mi koniecznie na nowych, mogą być używane, ale żeby były w dobrym stanie.
Wiem, też widziałem je na allegro, nawet sam je licytowałem, ale nie było mnie w domu, kiedy aukcja się kończyła.
No nic, pozostało mi chyba tylko czajenie się na allegro, jeszcze przejdę się po księgarniach w mieście.
Dziwne, że tylko z tymi tomami jest problem, fajnie by było, gdyby zrobili dodruk :).
Nie mam pojęcia, jak to naprawić, ale wiem, że jak ja grałem swego czasu w CoD4, to używałem xfire do zapisywania serwerów i wydawało mi się to wygodniejsze :).
Dzięki za odzew. Sagę czytałem dawno temu, jechałem na pożyczonych i teraz mnie naszło żeby wreszcie nabyć swoje.
Mam wszystkie tomy oprócz "Pani jeziora" i "Miecza przeznaczenia". Obleciałem już obydwa empiki w mieście i było jedynie "Ostatnie życzenie", muszę jeszcze przeszukać jakieś księgarnie.
Jakoś nie jestem przekonany do tego bordowego wydania z gry, jakieś takie bez klimatu i te postacie z gry na okładce, więc pozostało mi na razie polowanie na allegro :).
@Slayer07
Jeszcze nie :(
Chyba napiszę im maila albo zadzwonię, jak jutro nie przyjdzie. Tłumaczyłem to sobie, że był weekend i że przyjdzie dopiero w tym tygodniu, zobaczymy, a u Ciebie?
Ma ktoś jakieś pojęcie, gdzie można jeszcze dostać Miecz Przeznaczenia i Pani Jeziora, Sapkowskiego, ale w białym wydaniu?
Na allegro są tylko dwie oferty o wątpliwej jakości, przeszukałem większość sklepów internetowych i są niedostępne. Jakby ktoś umiał mi pomóc, będę wdzięczny.
Chodzi mi o to wydanie http://images3.wikia.nocookie.net/__cb20080125225755/witcher/images/7/7f/Ok%C5%82adka_miecz_przeznaczenia2.jpg
Uprzedziłeś mnie, właśnie chciałem to wrzucić!
Klocek dalej trzyma formę.
"hulajnoga" na zwykły skuter, "Żaki Szan" i jego rasizm w stosunku do chińczyków. Bosko!
Ja bym jednak radził Ci zagrać w poprzednie części. Może fabularnie nie są ze sobą mocno powiązane, ale to są wciąż bardzo dobre gry, które prawie w ogóle się nie zestarzały i szkoda by było ich nie znać, a mechanika w Chaos Theory znowu tak bardzo nie wybiegła naprzód i dalej można czerpać mnóstwo frajdy z poprzedniczek.
Ja się zaopatrzyłem w Desperacje z Biedronki, na razie nawet fajnie się czyta. A co do tego Misery, to jest to wydanie z okładką taką, jaka jest na stronie biedronki? Wie ktoś może, jakie wymiary ma to wydanie?
Bo paskudnie się czyta te kieszonkowe wersje, a co ważniejsze pozycje, wolałbym jednak nabyć w normalnym wydaniu :)
Miles Davis http://www.youtube.com/watch?v=N090STPx-2M
Gil Scott-Heron http://www.youtube.com/watch?v=kcHOq8i5Pyk
Rick James http://www.youtube.com/watch?v=sSV0mM87le4
http://www.youtube.com/watch?v=bIv4PQ3XX1Y
Booker Newberry III http://www.youtube.com/watch?v=uFFvPOVIpCA
To wypożycz, a nuż Ci się spodoba, to później się zaopatrzysz we własną kopie! Na allegro można spokojnie wyłapać Grę o Tron za 30zł :)
Znowu to samo... Spróbuj wczytać wcześniejsze zapisy i powiedz, czy problem się powtarza?
Zgadzam się z tekstem i sam dam szansę Dark Souls. Co do wspomnianego przez Ciebie Gothica, który sam jest jednym z bardziej topornych RPGów, a jest w naszym kraju wręcz czczony, więc czemu by gracze nie mieli dać szansy Dark Souls?
Czy są jakieś godne uwagi Westerny do poczytania?
Najbardziej odpowiadały by mi przygody jakiegoś łotrzyka przemierzającego dziki zachód w poszukiwaniu paru naiwniaków, których by mógł odciążyć z nadmiaru złota w sakiewkach, ale nie obrażę się również na przygody bezimiennego, pełnego cnót bohatera pomagającemu pospólstwu.
Liczę na to, że parę ciekawych książek się znajdzie, a jak nie, to nie obrażę się również na zbiory opowiadań.
Dzięki wszystkim za pomoc. Zamówiłem przez Selkar, wybrałem opcje zapłacenia przy odbiorze. Różnica w cenie nie była jakaś tragiczna, a wolę dmuchać na zimne.
Ma ktoś jakiś pomysł, gdzie można dostać "To", bo przeszukuję sklepy internetowe i nie mogę nigdzie tego spostrzec.
Przecież kęsik baldury kończył w 10 godzin. No sorry, ale też bym się czuł oszukany gdybym przy wiedźminie, czy mass effect spędził mniej niż 20 godzin, czuję twój ból. Na szczęście u mnie 30 godzin i nawet więcej przy obu produkcjach to normalka, więc jestem syty :)
Jak to możliwe?!?! Wiedźmin wygrywa jakieś nagrody poza granicami Polski?! Przecież to tylko narodowy patriotyzm kazał nam gloryfikować go! Niewybaczalne..
Oczywiście tylko żartuje i wielkie gratulacje dla CDPR. Mam nadzieję, że nie spoczną na laurach i ich kolejne produkcje okażą się jeszcze lepsze. :)
Właśnie jestem świeżo po przeczytaniu "Bastionu" i jestem zachwycony, choć zakończenie było trochę przewidywalne, łatwo można było się domyślić, kto zostanie ofiarą, a dla kogo skończy się to wszystko happy endem.
Zmierzam do tego, że jestem w poszukiwaniu następnej książki Kinga, zastanawiałem się nad "Dallas 63", po przeczytaniu waszych pozytywnych opinii i myślałem również na "TO", ale za nic, nie mogę tego znaleźć tego na żadnym allegro, czy w innym sklepie internetowym. Jakby ktoś wiedział, gdzie mogę zakupić daną książkę, byłbym zobowiązany, jak również polecenie jakichś innych pozycji mistrza, wartych uwagi :).
Z vansami było wszystko okej, jak kosztowały te 140-150zł. Wraz ze wzrostem popularności, wykreowanej przez "hipsterów", widzę, że kosztują teraz około 200zł lub powyżej, więc jak dla mnie, nie opłaca się ich brać za tę cenę :)
W Mielnie masz polo market. Z cenami nie było tak źle, gorzej z kolosalnymi kolejkami, ale zaopatrzyć na chama się można :)
Zachęciłeś mnie! Jak dotąd to tylko piłem ciechana miodowego i raciborskie miodowe, więc żadnym tam znawcą nie jestem, ale na tyle polubiłem miodowe piwa, że poszukam tego wynalazku! Mam nadzieję, że się nie zawiodę :)
To się może podczepię, bo mam pytanie również o gry podobne do Titan Quest, lecz nie koniecznie pod względem mechaniki i rozgrywki, a historii i fabuły. Ciekawi mnie, czy wychodziły jakieś erpegi lub inne hns, w których historia miała miejsce w czasach starożytnej Grecji lub Rzymu???
@kęsik
Akurat imię i nazwisko za pierwszym razem wymówił dobrze, ale tego 'anreal', już się nie da wybronić :x
Drugi tom jest znacznie lepszy! Dzieje się w nim, oj dzieje, może nie tyle, co w Nawałnicy, ale parę opadów szczęki zaliczyłem. No i George pobawił się cliffhangerami, co zwiększa pragnienie dostania w swoje ręce 6 tomu, a jak wiemy, trochę przyjdzie nam na to poczekac :(
hmmm, jeżeli ci chodzi o instrumentale, to polecam J dilla, Pete Rock, 9th Wonder, Nujabes i ogólnie topowi producenci, którzy mają na koncie płyty z instrumentalami :)
http://www.youtube.com/watch?v=UFp1NI71HqQ
http://www.youtube.com/watch?v=Z-tTmSY4m4M
http://www.youtube.com/watch?v=b_R-D3Tf2JU
Jak dla mnie, kupowanie super drogich rakiet mija się z celem. Sam grałem parę lat w tenisa na dość wysokim poziomie i okazyjnie ze znajomymi dalej się umówię. Najważniejsza jest chyba rączka, kupując tanią rakietę, prawdopodobnie dostaniesz rączkę słabej jakości, ze słabego materiału. Ważne w tym momencie by kupić jakąś owijkę, bo grając na seryjnej łatwo o odciski i dyskomfort, którego sam doświadczyłem zaczynając przygodę z tenisem.
A jeśli ci zależy na jakiejś renomowanej firmie, to kupuj w ciemno używaną. Sam posiadam jakiegoś starszego Wilsona, kupionego za chyba 100zł. Wymieniłem naciąg, owijkę na rączce i dalej służy, jak nowa :).