Ptosio

Ptosio ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

23.10.2023 09:05
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ptosio
182

Nie grałem we wszystkie, ale seria kojarzy mi się z powtarzalnością i grindem, nie rozumiem jej fenomenu.

W której części jest tych elementów najmniej?

post wyedytowany przez Ptosio 2023-10-23 09:05:49
25.07.2023 00:22
😐
odpowiedz
Ptosio
182

Smutne

06.01.2023 19:54
odpowiedz
Ptosio
182

Szukałem tej gierki, bo można tam grać naszymi Twardymi, które już niedługo mam nadzieję będzie można ujrzeć poskramiającr orków.
Polecam˘?

22.12.2022 22:17
Ptosio
182

Bo ludzie mają chore podejście, że skoro wydali xxxx zł na kartę, to gra ma im chodzić na max. Nieważne, że na wysokich działa i wygląda dobrze, mają być najwyższe.

Stąd się biorą downgrade'y. Tymczasem ustawienia ultra powinny być przeznaczone dla sprzętu, ktory jeszcze nie istnieje, żeby gra miała przed sobą przyszłość.

27.10.2022 23:32
1
odpowiedz
Ptosio
182

Niedobrze. Lepiej, żeby skupili się na nowej historii. Tę z jedynki już znamy ;p

18.08.2022 23:34
Ptosio
182

O, dzięki, najśmieszniejsze jest to, że Bad Company nawet mam, bo kupiłem w pakiecie gier na PS3, ale myślałem, że tam się walczy tylko z jakimiś najemnikami. Odpalę, obadam :)

Jakaś jest widzę nowazimnowojenna strategia Regiments - ktoś ograł, poleca?

Jeszcze jest World in Conflict, ale demo było IMHO dość drętwe - rozkręca się dalej?

07.08.2022 00:58
Ptosio
182

Problem jest taki, że kino superbohaterskie ma astronomiczne budżety, przez co wysysa kasę konieczną na inne filmy sf/fantasy o odpowiednim rozmachu.

Więc nie, nie jest to takie proste jak "to nie oglądaj". Bo do oglądania zostaje niemal tylko to + remake'i :P

06.08.2022 13:37
odpowiedz
Ptosio
182

Z naturalnych przyczyn szukam dobrych gier, gdzie można się trochę odstresować zwalczając wrogów naszej i waszej wolności.

Naturalnie przychodzi na myśl Call of Duty.

Całkiem przyjemnie odpierało się ruską inwazję też w Red Alertach, chociaż tam byli przedstawieni dość karykaturalnie, poza tym RTS nie daje tych odczuć, co bezpośrednie branie udziału w akcji.

Co jeszcze polecacie?

Od razu mówię, że nie chcę strzelać jako Niemiec, bo to jednak daje pewne poczucie moralnego dyskomfortu.

post wyedytowany przez Ptosio 2022-08-06 13:42:23
31.07.2022 15:22
Ptosio
182

A właśnie - gdzie ida podatki jak kupuje się z vpn na steamie czy netfliksie? Jakieś urzędy to śledzą?

31.07.2022 15:16
odpowiedz
Ptosio
182

Niekoniecznie to "pojazdy" ;) - ale w Impossible Creatures świetnie się bawiłem "konstruując jednostki".

A Earth 2150, eh! Niesamowite, o ile lat wyprzedzała swoje czasy ta gra i jeszcze ten klimat! Ale też boję się starcia nostalgii z rzeczywistością.
W 2160 natomiast nie grałem, warto w 2022?

29.12.2021 15:45
4
odpowiedz
Ptosio
182

Może byście jednak zajęli się recenzowaniem gier, zamiast produkować artykuły pseudonaukowe?

23.12.2021 21:40
😡
odpowiedz
Ptosio
182

No nie, za taki "artykuł" należy się gry-online karny k. Naprawdę, szanujcie się trochę.

Materiał reklamowy musi być wyodrębniony graficznie i słownie, a nie udawać zwykły tekst, z małym dopiskiem na końcu.

Żebyście jeszcze reklamowali faktycznie najlepszą technologię, ale nie...bo ujrzeniu OLEDa naprawdę nie chce się już wracać do świecącej czerni LCDków, ta technologia jest może dobra do wyświetlenia pulpitu, ale nie multimediów!

PS A najśmieszniejsze jest, to, że Samsung podpisał umowę z LG i zaraz będzie tłukł OLEDy, więc za chwilę te wszystkie LCDki i w ich własnych materiałach marketingowych nagle przestaną być cudnowne i będzie podnosiło się ich wady, aby skłonić do upgrade'u??

post wyedytowany przez Ptosio 2021-12-23 22:03:39
06.12.2021 18:14
😒
3
odpowiedz
Ptosio
182

Nie rozumiem umieszczania braku singla w plusach...

08.09.2021 16:22
odpowiedz
Ptosio
182

Grałem w CD-Action, niedaleko premiery...pamiętam bardzo gęsty klimat, intrygujący setting,przyjemną animację lotu Raziela - ale sama rozgrywka była dla mnie zawsze przeraźliwie powtarzalna i szybko nużąca.

11.08.2021 15:17
odpowiedz
Ptosio
182

Czy faktycznie Dwójka była po prostu "lepszą Jedynką"?
Minęło wiele lat, ale o ile jedynki byłem wielkim fanem i mimo, że po paru misjach doskierała powtarzalność, to te wspomnienia szarży Rohininów, która faktycznie była szarżą, a nie jak w innych RTSach konnicą grzecznie zatrzymującą się przed piechurem, by wejść w nim w szermierkę zostaną w głowie na zawsze. A ta moc trolla czy olifanta, nadzianego setką strzał, a i tak taranującego wszystko wokół...

Natomiast dwójka? Zgubiła gdzieś ten klimat i widowiskowość ??

20.04.2021 01:17
odpowiedz
Ptosio
182

Jak wyłączysz plik wymiany to ci czasem się program nie wysypie przy wycserpaniu ramu?;p

Poza tyn chyba właśnie mając ssd używanie swapa ma większy sebs, bo działa sprawniej i nie mieli takz jak na hdd

30.03.2021 15:04
Ptosio
182

Irytuje mnie takie podejście, bo przez nie właśnie mamy downgrade'y.

Ustawienia ULTRA powinny być stworzone z myślą o komputerach, których jeszcze nie ma.

"Komputer za 8k" powinien pozwalać na komfortowe granie w dobrze wyglądających ustawieniach wysokich, ale nie najwyższych.

07.02.2021 00:23
odpowiedz
Ptosio
182

Po "The Last Jedi", który dokonał niezwykłej sztuki bycia odtwórczym i niespójnym z unieersum i logiką JEDNOCZEŚNIE, dla tej trylogii nie było już ratunku.

04.01.2021 10:28
odpowiedz
1 odpowiedź
Ptosio
182

Brakuje tu przede wszystkim jakiegoś modemu/kart sieciowej...

Ale ja nie o tym: ogromny śmiech budzą te stare karty graficzne z małymi radiotarkami czy wręcz po prostu głymi cipami...z drugiej strony, czy aby powinny? To chyba kiepsko świadczy o postępie, jeśli najnowocześniejsze rozwiązania wymagają setek watów mocy i chłodzenis lepezego, niż szczepionki na koronawirusa:/

10.12.2020 11:13
Ptosio
182

Ale w zasadzie to komu się krzywda stała przez przedświąteczną premierę?

Każdy, kto interesuje się grą wie, że jest zabugowana.

- jak jest tak najarany, że musi zagrać teraz, to zagra i pewnie i tak będzie się dobrze bawił
- jak zechce poczekać na patche to poczeka i za parę miesięcy zagra w grę raz że pewnie taniej, a dwa, że w lepszym stanie technicznym, niż by wynikał z kolejnego przesunięcia premiery (bo wiadomo, że pewne błędy wyjdą dopiero po wypuszczeniu gry w świat, nieważne jak długo trwałyby betatesty)

Win-win, nie?

07.11.2020 09:00
odpowiedz
Ptosio
182

Nie rozumiem tego określenie PS4Pro+... wszystkie gry z PS4 Pro dało się odpalić na starszej wersji, tutaj oczywiście tak nie bédzie.
Przecież na tyn właśnie polegają generacje konsol: kupujesz, by móc grać w nowe gry.

30.10.2020 12:57
Ptosio
182

Opóźnienia i crunche zaliczały wszystkie Wiedźminy i nieuczyniło to z nich gier marnych.

Z tego co czytam, problemem jest głównie działanie gry na starych konsolach i trudno się dziwić, skoro były one za słabe na uciągnięcie nawet Wiedźmina 3, na czym ucierpiała wersja pecetowa.

Mam nadzieję, że po prostu wytną uciążliwą zawartość z wersji old-gen, a nie ze wszystkich innych.

22.09.2020 12:02
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ptosio
182

Mnie Oblivion od siebie odrzucił stylem graficznym i ogólną miałkością i generycznością - czy te Shivering Islands są na tyle dobre, by porywać się na nie w 2020?

A "żyjący" NPCe? Przecież to już było choćby z starym, biednym Gothicu...

16.09.2020 16:32
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ptosio
182

Nie rozumiem oburzu na Epic. To chyba normalne, że jak ktoś stworzył grę, to nie chce oddawać 1/3 na Steama?

29.08.2019 17:38
odpowiedz
Ptosio
182

BTW w dużych miastach można spokojnie dostać "nie-fizyczną" pracę w korpo tylko dzięki znajomości podstawowej obsługi Office'a i angielskiego. Oczywiście kokosów z tego na początek nie ma, ale jeśli chodzi o to, by siedzieć sobie w klimatyzowanym biurze i się nie przmęczać fizycznie, to i owszem.

29.12.2018 16:23
odpowiedz
Ptosio
182

Jasne, ma duże wady, zostawia spory niedosyt, ale jednak obejrzeć warto. Nie widziałem jeszcze w IIIRP niczego zrealizowanego na taką skalę.

23.12.2018 00:28
Ptosio
182

Akurat znajomość angielskiego to obowiązek we współczesnym świecie i to, co było w szkole nie powinno być wymówką.

Nie zmienia to faktu, że do klimatu gry zdecydowanie bardziej pasowałbym język słowiański ;)

15.12.2018 13:03
Ptosio
182

Tak, w istocie utrudnia to śledzenie wątku. Powinna być opcja liniowego śledzenia wypowiedzi, z ew. linkami umożliwiającymi podląd posta, na który jest to odpowiedź.

Poza tym jasne, że bugi trzeba eliminować, ale generalnie forum cenie za to, że jest, jakie jest. Dużo bardziej przejrzyste, niż cały ten "nowoczesny" syf.

03.06.2018 16:26
odpowiedz
Ptosio
182

Miui jest takim systemem ze po prostu dziala.. na kazdym telefonie dziala tak samo dobrze.

Ja mam na ten przykład Redmi 3 i działa...wujowo.

Nie dość, że strasznie muli, to jeszcze są nieustające problemy z notyfikacjami (tak co trzeciej wiadomości na Messangere nie dostaję, chyba że ręcznie otworzę apkę), pomimo mieszania we wszelkich opcjach, także developerskich i ciągłych uaktualnieniach systemu (tylko po co, skoro starych problemów się nie naprawia, a wprowadza kolejne?)

Nie polecam, chyba że te modele, na które są dobre alternatywne ROMy.

22.10.2017 20:46
Ptosio
182

A to chiński generał pisał w mowie Szekspira na 2000 lat przed urodzeniem tego ostatniego? Ciekawe...

28.07.2017 17:46
odpowiedz
Ptosio
182

W Nest banku masz z kartą za darmo. Wypłaty z bankomatów też za darmo, tyle że czasami sieci lokalne doliczają sobie własną prowizję, trzeba sprawdzić.
Pieniądze najbardziej opłaca się wymienić za pośrednictwem jakiegoś internetowego kantoru w rodzaju cinkciarza.

UWAGA - karta idzie pocztą dość długo, w moim przypadku ok. 2 tygodni, więc ogarnij to zawczasu.

21.10.2016 02:24
odpowiedz
Ptosio
182

Kolejny tablet obrośnięty padem.

No właśnie - czy przeanalizowali porażki całej mocy konsolek przenośnych i mają solidne powód, by twierdzić, że "tym razem będzie inaczej"? Z jakichś powodów to nigdy nie wypala, chyba, że jest się Nitendo...

A to jest swoją drogą ciekawa sprawa - jednocześnie z ogłoszeniem Switcha pojawią się Smach:P

20.10.2016 01:30
Ptosio
182

wyciągnięcie ponad 60 fps nie jest takie oczywiste w 1440p więc 144Hz by się marnowało

Nie do końca rozumiem...żaden ze mnie ekspert, ale z tego co czytałem o celowości stosowania wyższego odświeżania, synchronizacji etc., to właśnie, jeśli masz zagwarantowane pewne 60 klatek, to wyższe odświeżanie nie jest aż tak potrzebne, bo i tak jest w miarę płynnie. Właśnie, gdy liczba FPS spada poniżej 60, pojawia się różnica pomiędzy tym, kiedy karta zdąży wygenerować następną klatkę, a kiedy monitor może ją wyświetlić, a co za tym idzie i "szarpanie" obrazu.

Ktoś wyjaśni, jak to do końca jest?

Inna sprawa, że ja też zawsze wybrałbym IPS, kolory (czerń!) i kąty drażnią mnie zdecydowanie bardziej, niż drobne spadki w płynności.

05.10.2016 21:57
Ptosio
182

Porównywanie budżetowego telefonu ze Snapdragonem 616 i 2GB ramu do Flagowca z 821 i 4/6GB jest nieco bez sensu.

Ale MIUI wszędzie podobne. Gdyby telefon działał mi tak jak na jego konfigurację przystało, to bym nie narzekał. Niestety jest wyraźnie gorzej niż nie tylko na prawie "czystym" Androidzie w Motoroli, ale nawet na powszechnie krytykowanej nakładce Samsunga (a oba telefony było na papierze dużo słabsze). Mam zresztą wrażenie, że tel. nie ubija mi aplikacji, bo mu brakuje RAMu, ale bo po prostu tak mu się podoba.

Problem z notyfikacjami też nie występuje tylko na Redmi 3, ale sądząc po tym, co ludzie wypisują na forach (a trochę ich przejrzałem próbując to naprawić) na całej gamie urządzeń, nie wyłączając tych flagowych.

Zalet pchania wszystkiego na główne pulpity i niemożności zrobienia nawet skrótu do apki nie pojmuję, ale to mniejszy problem, bo można to sobie dodać odpowiednimi apkami.

05.10.2016 16:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
Ptosio
182

Mam Redmi 3, czyli sprzęt o parę półek niżej, niż Mi5s, więc i wymagania mniejsze, ale mi wszystko...nie polecam. Zwłaszcza, jeśli chcesz mieć telefon, który po prostu wyjmujesz z pudełka i oczekujesz, że będzie działał.

Największą zaletą sprzętu od Xiaomi jest sam sprzęt, zwłaszcza w relacji parametry/cena, a największą wadą system MIUI. Miał co prawda kilka ciekawych funkcji, które zostały wprowadzone tam wcześniej, niż w zwykłym Androidzie (np. zezwolenia dla aplikacji), ale to już nieaktualne, bo google nadrobiło i taka podwójność systemów wprowadza tylko zamęt. I gryzie się z niektórymi aplikacjami nie pozwalając im np. zapisywać danych na karcie sd.

Najgorsze jest jednak to, że telefon nie potrafi poprawnie wykonać najbardziej podstawowych zadań, jak choćby dostarczenie powiadomień na czas. Fakt, że pare razy dostałem informację o odebranym mailu czy wiadomości na messangerze ładnych kilka godzin po fakcie, trochę mnie już w życiu kosztował. Problem jest znany od kilku edycji systemu w tył, tymczasem mamy już MIUI8, a oni nadal go nie rozwiązali!

Na dodatek system fatalnie zarządza pamięcią. Redmi 3 ma jej co prawda tylko 2GB, ale to nie jest wytłumaczenie, dlaczego działa gorzej, niż moje dawne telefony z zaledwie gigabajtem. Aplikacje są wciąż czyszczone z RAMu i np. przeczytanie wiadomości z fb w czasie korzystania z jakdojade potrafi zmusić do ponownego, ręcznego otwierania aplikacji, wybierania trasy, otwierania mapy itp., na co nie zawsze jest czas.

Połowicznym rozwiązaniem obu powyższych problemów jest wyłączenie wszelkich systemów oszcędzania energii itp. oraz ręczne "zablokowanie" aplikacji w pamięci, ale powoduje to, że 5 calowy smartfon z ekranem 720p i baterią 4100 mAh (główny powód, dla którego go kupiłem) potrafi nie wytrzymać do wieczora na jednym ładowaniu, a przy tym mimo 8-rdzeniowego Snapdragona okropnie muli!

Dodatkowo Chińczycy mają jakiegoś fioła na puncie iPhona i bezmyślnie kopiują wszelkie jego ułomności, nawet tam, gdzie nie ma to zupełnie sensu. Wszelkie ikony aplikacji są umieszczone w czarnych kwadratach, co wygląda paskudnie. Telefon jest pozbawiony app drawera, nie można nawet zrobić skrótów do swoich apek, bo te mogą być tylko w jednym miejscu. To można sobie oczywiście doinstalować, ale pytanie, czy telefonu chcesz po prostu używać, czy co chwile się z nim bawić, żeby dostać z powrotem rzeczy, które w Androidzie są standardem.

Ogólnie radzę sprawdzić, czy na konkretny model, który wybrałeś, są jakieś sensowne alternatywne ROMy, i zastanowić się, czy chcesz się babrać z nich instalacją i konfigurowaniem.
Bo sprzęt dostajesz niemal pod każdym względem lepszy, niż od jakiegoś Samsunga czy HTC w podobnej cenie (ekran, procesor, nawet jakość wykonania), ale też dużo bardziej problematyczny.

03.06.2016 17:02
odpowiedz
Ptosio
182

Smakowo jak dla mnie zdecydowanie "Żywiecki Kryształ", niestety dostępna tylko w baniakach po 5l.

22.04.2016 21:01
odpowiedz
Ptosio
182

Przypominam o wygasającym jutro bookrage.

Samych książek nie znam, także polecić nie mogę, ale zawsze warto wspierać polską fantastykę i formę dystrybucji, która zapewnia czytelnikowi książki za dokładnie tyle, na ile może on sobie pozwolić, a autorowi coś więcej niż ochłapy, które rzucają im empiki i wydawnictwa.

www.bookrage.org

16.03.2016 00:46
Ptosio
182

Co więcej - jestem bardzo wdzięczny konsolom, że przez swoją słabszą specyfikację zmuszają do zatrzymania chorego wyścigu zbrojeń

Przynajmniej w tamtych paskudnych czasach istniało jeszcze takie zjawisko jak tzw. postęp. Porównaj sobie gry z 1987 do np. Quake'a II, który był na szczycie w 1997 i do Crysisa z 2007. Widać różnicę, nie? A rzeczony Crysis mógłby zostać teraz zapowiedziany na 2017 i pewnie mało osób kręciłoby na niego nosem po spojrzeniu na screeny.

05.02.2016 19:46
odpowiedz
1 odpowiedź
Ptosio
182

Pojawianie się w tytułach gier zwiastuje nieszczęście, tak samo było z Burnsem i Colinem.

26.01.2016 20:26
odpowiedz
Ptosio
182

Chyba spoko, jeśli ktoś ma w danym miesiącu dużo czasu na granie. Gierek mało, ale raczej z półki A+

26.01.2016 20:24
odpowiedz
Ptosio
182

Gra dość nudna, bardziej schematyczna, niż taktyczna.

Ale szczerze mówiąc nie oczekuję od gwiezdnowojennej strzelanki genialnego gameplayu, za to musi być tam odpowiednio epicka filmowość. Nie obraziłbym się nawet na ordynarnie oskryptowane kampanie w stylu Call of Duty, jeśli w czasie rozgrywki kilka razy opadłaby mi szczęka. Prawdę mówiąc, liczyłem na coś takiego ze strony Battlefronta, ale ci niestety olali singlowych graczy;/

25.01.2016 13:16
odpowiedz
Ptosio
182

Od jakiegoś czasu filmy na tvgry wczytują mi się zbyt wolno, by umożliwić płynne odtwarzanie.
Cała reszta internetów działa w porządku (łącze 100 Mbs)
Próbowałem na Chrome, Firefox, Vivaldi.

post wyedytowany przez Ptosio 2016-01-25 13:17:05
03.01.2016 16:55
odpowiedz
Ptosio
182

1. Nie można przesuwać listy wątków za pomocą środkowego przycisku myszy - każde kliknięcie otwiera wątek, lub jest "martwe"
2. Przy pisaniu dłuższych odpowiedzi na Chrome obraz skacze w górę i w dół. Nie da się w ten sposób pisać...
3. Strony z "poprzednimi x wątkami" powinny mieć numery nie tylko w pasku adresu, ale także w formie klikalnej listy na dole strony.
4. Latający pasek przeszkadza, powinno dać się go wyłączyć.

03.01.2016 16:52
odpowiedz
Ptosio
182

[58] - ta plansza to mnie właśnie przeraża:P A jeszcze trzeba brać poprawkę na to, że te uniwersa są z pewną regularnością resetowane, co może jeszcze dodać zamieszania:P

Tym niemniej oglądając Avengers wcale nie odczuwałem "wyrwania z kontekstu" jako jakiś główny problem. Owszem, pewnie nie wyłapałem jakichś smaczków i żarcików, ale generalnie wszystkie postacie są oddzielnie wprowadzane (inna sprawa, że jest ich mrowie), można poznać ich najważniejsze cechy i zorientować się, czego chcą i kogo nie lubią. Tak jak mówiłem ich interakcje to jedna z mocniejszych stron filmu, choć nadawałoby się to bardziej do gry.

Natomiast sam zamysł fabuły i akcja okropnie nudne i przewidywalne. Też by się nadały na całkiem emocjonującą grę, ale do tego potrzeba interaktywności, samo oglądanie tego emocji nie dostarcza.

Gdybym czuł się zagubiony, to wziąłbym to dobry znak - przynajmniej jest jakaś linia fabularna, której ze zrozumiałych względów nie ogarniam. Ale tam historia była prosta jak budowa cepa - Zły chce zniszczyć świat i trzeba mu skopać tyłek.

Zresztą nie wierzę, że wszyscy z tych milionów idących do kina na Avengersy mieli w małym palcu te tysiące komiksów i powiązań między bohaterami.

"Ja nie rozumiem fenomenu Star Wars"

Star Wars, przynajmniej te pierwsze, to przede wszystkim coś nowego, "WOW" i rozdziawiona buzia na każdym kroku. I bohaterowie, którzy są bardziej ludzcy - tak, niektórzy też mają "supermoce", ale nie daje im to godmode i możliwości bezkarnej rozwałki wszystkich i wszystkiego.

Piszesz o wtórności - czy w Star Wars się to udało, skoro '95% osób ma mokre majtki, a jest to kopia poprzedniej części?

Dlatego Epizod VII był dla mnie mega rozczarowaniem, które zresztą zdążyłem już wyrazić w tym wątku. Tylko że ja to biorę właśnie za objaw tej "marvelizacji", "ukomiksowienia", przynajmniej tak, jak je widzę z boku, dlatego chciałem lepiej poznać to zjawisko. Oprócz wtórności fabuły, akcji pędzącej na złamanie karku, przepakowanych bohaterów i całej serii pomniejszych grzeszków, drażni mnie też mocno to, że film nie jest już "zamkniętą całością", tylko trzeba szukać wyjaśnienia podstawowych faktów w komiksach, książkach, kreskówkach...

Zaletą Przebudzenia Mocy jest na pewno dużo mniejsza "plastikowość" efektów specjalnych dzięki użyciu prawdziwych rekwizytów i planów zdjęciowych, co sprawia, że całość wygląda bardziej jak film, niż gra komputerowa, więc mimo wszystko warto wybrać się do kina i nacieszyć oczy....

Ale dobra, obejrzę sobie tego "Kapitana Amerykę", mam słabość do retrofuturystyki, więc może ta część dziejąca się w czasie IIWŚ to będzie akurat coś dla mnie.

02.01.2016 19:34
odpowiedz
Ptosio
182

Bo Ty masz takie odczucia, a ktoś ma inne. Naturalne. Jednemu podoba się Star Wars, a drugiemu(drugiej?) 50 twarzy Greya. I tak to już jest :)

Prawdę mówiąc to założyłem ten temat trochę w strachu, że Disney chce "rozwijać markę" Star Wars w oparciu o "sprawdzone" wzorce z filmowego uniwersum Marvela. Wtórna fabuła VII części pod hasłem

spoiler start

grupa dobrych bohaterów obdarzonych supermocami połączy siły i rozwali Wielką Bazę Wielkiego Złego

spoiler stop

i sposób prowadzenia akcji (nie możę być większych przestojów, ciągle musi się coś dziać) zdają się potwierdzać te obawy, więc postanowiłem zainteresować się tematem i zorientować się, czy w tej formule da się nakręcić też coś innego, oryginalnego.

No i ciekawość - te filmy odnoszą takie sukcesy i stają się na tyle wszechobecne, że chciałbym wiedzieć, skąd bierze się ich popularność.

Poza tym uważam, że jak już ktoś wydał ponad 100 000 000 na produkcję filmu, to wypada chociaż łypnąć okiem, a nuż będą przynajmniej jakieś ciekawe wodotryski. Tym bardziej, że ja całkiem lubię efekt 3D, wreszcie mam na czym go oglądać, a filmów go oferujących poza właśnie tymi różnymi Marvelami wcale tak dużo nie ma.
No ale z drugiej strony nie mam też zamiaru oglądać tej samej, i tak mało interesującej, fabuły x razy...

post wyedytowany przez Ptosio 2016-01-02 19:38:18
02.01.2016 19:12
odpowiedz
Ptosio
182

Skąd się bierze?

I który z tych filmów polecicie?

Spojrzenie na listę przebojów kasowych ostatnich lat ujawnia wyraźną dominację takich filmów w ostatnich latach. Nic więc dziwnego, że są teraz wypuszczane z częstotliwością strzałów z karabinu maszynowego. Ale co czyni je tak popularnymi?

Jakiś czas temu widziałem "Avengers", ponoć jeden z lepszych, zresztą nie tylko w kategorii "komiks", ale wśród filmów w ogóle (swego czasu w TOP30 IMDb, ponad Obcym, Szeregowcem Ryanem, Powrotem Jedi, Łowcą Androidów...(sic!)).
No i generalnie...nuda, 0 pomysłu na fabułę, ot, zbiera się gromadka superbohaterów i walczą z inwazją z kosmosu. Na ekranie dzieje się dużo, ale tak naprawdę nic, bo wiadomo, że główni bohaterowie są właściwie nieśmiertelni,a wszystko jest okraszone taką dawką grafiki komputerowej, że odczucia są właśnie takie, jakby się...oglądało kogoś, kto gra w jakąś grę. I jako np. gra akcji do co-opa, ze swoją widowiskową rozwałką, postaciami obdarzonymi trochę innymi zdolnościami i wchodzącymi ze sobą w różne interakcje, miałoby to całkiem niezły potencjał, ale z perspektywy pasywnego widza szybko nuży.

Oglądałem do końca w zasadzie tylko ze względu na to, że był to jeden z moich pierwszych seansów w 3D i ze względu na recenzje, które kazały mi wyczekiwać jakiegoś zaskoczenia, opadu szczęki. Ale nie, wszystko typowo schematycznie, po sznurku do finału.

Widziałem też jakiegoś Spider-Mana, ale to w zasadzie kopia innego Spider-Mana, którego widziałem w dzieciństwie.

W miarę jeszcze podobały mi się Batmany Burtona i Nolana, ale też już zaczynają zjadać własny ogon. Zresztą z tego co widzę reszta z filmów tego gatunku jest utrzymana w nieco innej, jeszcze mniej realistycznej, a bardziej komiksowej tonacji.

I tak się zastanawiam - czy jest w tym gatunku coś dla mnie?

Tj. jakieś ciekawsze, bardziej skomplikowane, ciekawsze i oryginalne historie niż bohater o supermocach zwalczający Złego w serii pełnych CGI pojedynków? Czy odpuścić to sobie zupełnie, bo i tak wszystko jest robione na jedno kopyto (ale jeśli tak, to czemu każdy kolejny film z tych serii zarabia setki milionów dolarów?)

29.12.2015 16:17
odpowiedz
Ptosio
182

1. Za duże
2. Wciąż nie ma funkcjonalnej wyszukiwarki
3. Gdzie mogę ustawić, by posty pojawiały się w kolejności chronologicznej?

23.12.2015 19:30
😐
odpowiedz
Ptosio
182

Prawdopodobnie tak, przynajmniej niektóre, ale nie będzie to raczej rezultatem imponującego wzrostu bogactwa tutaj, ale zapaści na Zachodzie.

21.12.2015 13:45
odpowiedz
Ptosio
182

" Przerzucić sie na chrome"

Ta, Chrome, przegladarka, ktora wie lepiej, na jakie strony chcesz wchodzic, nie obsluguje wiekszosci pluginow, ciagle zawiesza Flasha albo i cala siebie i pptrafi ci. z dnia na dzien, bez ostrzezenia, pousuwac wszystkie dodatki.

Nie, dziekuje, mam juz dosc:p

18.12.2015 15:01
odpowiedz
Ptosio
182

Piszesz "bez spoilerów", a dajesz opis fabuły i postaci.

Przez "bez spoilerów" rozumiem recenzję, w której zawarta jest opinia, czy film jest dobry, czy nie, a nie o czym opowiada. Czy postacie są wiarygodnie odegrane i czy łatwo się z nimi utożsamiaśc - a nie, kim są i co robią. Czy fabuła wciąga i daje radę, a nie jakie inne części serii powiela.
Przykładem dobrego akapitu jest ten o efektach specjalnych - mówi dużo o filmie, ale nie o jego treści.

Ja wiem, że zazwyczaj normalnym jest umieścić w recenzji zarys świata i fabuły, ale tyczy się to filmów, o których czytelnik niewiele wie i z którymi musi zostać najpierw zaznajomiony. Gwiezdne Wojny to bardzo szczegóólny przypadek, każdy wie, o czym ten film powinien być i powiedzieć więcej, niż że w filmie są rycerze Jedi to odebrać sobie prawo do dodawania adnotacji "bez spoilerów" w tytule.

07.12.2015 01:02
odpowiedz
Ptosio
182

Większość z was pewnie już to wiele razy słyszała, ale może ktoś jeszcze się waha i ten post będzie kolejną kropelką przechylającą szalę na rzecz podjęcia tej inwestycji.

Bo jest ona bez wątpienia warta swej ceny. Jeśli wciąż używacie dysku mechanicznego to wiedzcie, że najprawdopodobniej nie ma w waszym komputerze elementu, który by go bardziej spowalniał, a was przyprawiał o irytację.

Ja mam sprzęt dość leciwy i budżetowy, ale zamiast wymieniać całość zdecydowałem się zainwestować te ~300 złociszy w dysk SS (padło akurat na Radeona R7, bo taki był w promocji, ale to chyba ma mniejsze znaczenie który, ważne, że bez talerzy) i to jest jakaś zupełnie nowa jakość. Wcześniej system krztusił się i dusił gdy otworzyłem kilkadziesiąt zakładek w Chrome, a jak go jeszcze dosunąłem jakimś Excelem, to dopiero był jęk i zgrzyt. Trudno było ten komputer użytkować do zwykłego przeglądania internetu, a przecież mimo wspomnianej leciwości były tam jednak 4 3-gigahercowe rdzenie (Athlon II) i 6GB pamięci. I miałem rację, da się z tego jeszcze sporo wycisnąć, tylko dysk wkładał mi kije w szprychy.

Teraz użytkowanie komputera jest przyjemnością, wszystko działa, jak powinno od początku. Komputer nareszcie robi to, co się mu każe, zamiast międlić dyściorem.

Także jeżeli ktoś zastanawia się nad zakupem SSD, to...niech się nie zastanawia, tylko czem prędzej kupuje!:P

17.10.2015 14:49
odpowiedz
Ptosio
182

Fajnie, ale wolałbym dinozaury zamiast tych włochatych...

26.09.2015 23:01
odpowiedz
Ptosio
182

po części dlatego, że producenci konsol nie zarabiają na sprzedaży konsol, tylko udostępniają narzędzie w najniższej możliwej cenie i potem żyją z prowizji od sprzedawanych/produkowanych gier

To tym bardziej deweloperom winno zależeć na jak najlepszej sprzedaży na PC...

Nie rozumiem takiego postępowania, skoro i tak już przepisali silnik na komputery, to jaki problem dać pełne detale!?

20.09.2015 00:53
📄
odpowiedz
Ptosio
182

Nie, pod żadnym pozorem nie.

20.09.2015 00:52
odpowiedz
Ptosio
182

Owszem od prezydenta nie jest wymagane aby znal biegle angielski

Dlaczego "owszem nie jest wymagane"? W Polsce rola prezydenta w sprawach wewnętrznych jest bardzo ograniczona i przede wszystkim spotyka się on ze światowymi liderami - znajomość angielskiego to jednak powinna być tu podstawa, nie?

03.09.2015 00:19
odpowiedz
Ptosio
182

Tutaj jest to ładnie podsumowane:
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/katarzyna-szymanska-borginion/blogi/news-niemcy-szantazuja-polske-w-sprawie-imigrantow,nId,1877792

Generalnie mamy do czynienie ze śmiercią UE jako Unii Europejskiej. Oczywiście UE już dawnoi przestała udawać, że ma cokolwiek wspólnego z podtrzywaniem europejskiego dziedzictwa, ale do tej pory przynajmniej trwały tam pewne wartości instytucjonalne: poszanowanie dla prawa, dla podpisanych umów, podjętych zobowiązań, dążenie do konsensusu. Tego już nie ma. Dziś mamy szaloną, autodestrukcyjną ideologię i gotowość do złamania wszelkich zasad byle tylko wprowadzić ją w życie. W tak żałosny sposób nie ginęło nawet Cesarstwo Rzymskie...

02.09.2015 13:05
odpowiedz
Ptosio
182

A akt akcesyjny mowi cos o tym ze Polska jest zobowiazana do przyjmowania imigrantow spoza EU?

Z tego co wiem nie, dlatego Niemcy, a nawet Komisja Europejska musi uciekać się do szantażu:

Schulz forderte alle 28 EU-Regierungen auf, Solidarität bei der Aufnahme von Flüchtlingen zu zeigen: "Wenn unter 500 Millionen EU-Bürgern 500.000 Flüchtlinge aufzunehmen sind, dürfte das im reichsten Teil der Welt eigentlich kein Problem sein", sagte Schulz. "Es ist nicht fair, dass 50 Prozent der Flüchtlinge nur von vier Ländern aufgenommen werden." Juncker sagte, um Europa verständlicher zu machen und um zu zeigen, was Nicht-Europa bedeutet, müsste man "die Grenzen für sechs Monate wieder einführen"

Tu na przykład mamy Shulza mówiącego wprost, że tzw. "solidarność" należy wymusić i Junckera grożącego, że jeśli kraje naszego regionu się nie ugną, to przywróci na pół roku kontrole na granicach żeby pokazać, do czego może posunąć się Unia i jak uprzykrzyć może życie europejskich obywateli ("by pokazać co zonacza <brak Europy>").
Generalnie panowie ci traktują Europę jako swój własny prywatny folwark i pokazują kompletne zdziecinnienie, bo wszelkie protesty chcą zdusić tupaniem nóżką i rozwalaniem wspólnych zabawek. Traktaty i umowy dla nich jak widać nie są nawet warte papieru, na którym zostały zapisane.

To samo pisze dla Wyborczej w zalinkowanym artykule popierający przyjmowanie tzw. "uchodźców" Bachmann:

Dyskutuje się też obecnie nad wprowadzeniem kontroli osobowych na wewnętrznych granicach strefy Schengen. Wielu polityków w Niemczech już teraz stawia sprawę na ostrzu noża: albo państwa, które dotąd nie przyjmowały uchodźców, zgodzą się na obowiązkowe kwoty zaproponowane przez Komisję Europejską, albo strefa Schengen przestanie istnieć.

Groźby dotyczące przywrócenia kontroli granicznych między państwami strefy Schengen nie mają odniesienia do uchodźców, ich celem jest wywieranie nacisku na kraje niechętne obowiązkowym kwotom rozdzielanych uchodźców.

Jeszcze bardziej absurdalne rozmiary przybiera cała ta sprawa kiedy solidarne przyjmowanie tzw. "uchodźców" jest warunkiem solidarności wobec rosyjskiego zagrożenia, czyli de facto realizowania zobowiązań wynikających z NATO. Europa i jej wartości, takie jak choćby elementarny szacunek dla umów i traktatów, giną na naszych oczach.

nie ma żadnych solidarnych wzniosłych europejskich wartości, tylko narodowe egoizmy

Ale to nawet nie są narodowe egoizmy, to przymuszanie do współudziału w samobójstwie

Niemcy chcą podkręcić własną gospodarkę emigrantam

To po cholerę chcą ich wysyłać do Polski?

Jeszcze bomby nie wybuchły w berlińskim czy monachijskim metrze.

I pewnie jeszcze przez parę lat nie wybuchną (pomijając jakieś improwizowane zamachy organizowane przez samotne wilki), bo i po co poważne organizacje terrorystyczne mają podcinać gałąź, na której siedzą? Dopóki można korzystać z okazji i wpuszczać miliony swoich współwyznawców (a wśród nich i swoich zaufanych agentów) do serca Europy, to czemu tego nie robić?

Ale za parę lat zacznie się zabawa. I winić należy nie jakiegoś biednego, zbałamuconego Abdullaha który pociągnie za zawleczkę - bo czym można winić węża za to, że jest wężem i kąsa? Nie, krew na rękach będą mieli ci, którzy zaprosili węża do domu.

Ale terroryzm to jeszcze najmniejsza bieda...

02.09.2015 12:27
odpowiedz
Ptosio
182

Może Drakensang River of Time albo Drakensang The Dark Eye?

- Wszystko tylko nie drakensang.To gra nastawiona na drenowanie kasy a i tak ile bys nie wpakowal to dla niemcow zadne pieniadze i moga wpakowac w nia 10 razy tyle co Ty.

Jakie do ciężkiej cholery drenowanie kasy? "Rzeka czasu" i "Czarne Oko" to nie są żadne MMO, a klasyczne cRPG więc i o żadnym drenowaniu kasy nie może być mowy. Sam grałem tylko w dema, ale o ile 1 część zebrała dość przeciętne recenzje, to już Rzeka Czasu ma wszystko, czego wymaga się od porządnego erpega.

01.09.2015 23:56
odpowiedz
Ptosio
182

Co myślicie o działaniach RFN, która kwestionuje polską suwerenność i próbuje zmusić nas wszelkimi legalnymi i trochę mniej legalnymi, a na pewno nieprzyzwoitymi (tj. przez szantaż:
np. w tym artykule można poczytać o na poły otwartych groźbach wyrzucenia nas ze strefy Schengen: wyborcza.pl/magazyn/1,147741,18646548,potrzebujemy-uchodzcow-bachmann.html
tu o zaprzestaniu udzielania nam pomocy, do której Niemcy zobowiązane są jako członek NATO (dla niemieckojęzycznych): www.faz.net/aktuell/politik/ausland/europa/fluechtlinge-muessen-auf-die-ganze-eu-aufgeteilt-werden-13
a tutaj o groźbach sankcji i odebrania nam funduszy unijnych (to akurat ze strony austriackiego ministra, ale ze strony Niemiec też się takie kwiatki pojawiają, a poza tym 76 lat temu to był przecież jeden kraj: wyborcza.pl/1,75477,18657193,polska-pod-pregierzem-za-brak-solidarnosci-wobec-uchodzcow.html )

metodami do przyjęcia tzw. uchodźców, wśród których nie brak potencjalnych islamistów?

Jak powinni na takie zachowanie reagować polscy politycy?

31.08.2015 12:40
odpowiedz
Ptosio
182

tfu, Schengen, sorry. Tak, nadchodzący mecz mi się trochę na głowę rzucił:)

31.08.2015 00:02
odpowiedz
Ptosio
182

To standardowe pitolenie "młodzieży", która nie widzi dalej niż koniec własnej kiełbasy.

A jak daleko widzą ci, którzy bez grama odpowiedzialności zapraszają na kontynent tysiące islamistów?

30.08.2015 22:40
odpowiedz
Ptosio
182

Mnie Duda mocno rozczarował gładkimi słówkami w Berlinie. Powinien zaznaczyć mocno, że sprzeciw wobec baz NATO, a zwłaszcza naruszanie polskiej suwerenności przez próby wymuszenia na nas przyjęcia islamistów i grożenie nam w tym celu wykluczeniem ze strefy Euro są nie do przyjęcia.

Niemiecka arogancja przekracza ostatnio wszelkie granice i ktoś musi ją utemperować.

06.07.2015 13:21
odpowiedz
Ptosio
182

Dołączyłbym się do pytania, z tym, że w szczególności zależałoby mi na polecanych apkach na androida

28.06.2015 00:00
odpowiedz
Ptosio
182

Moim zdaniem powinni pozwolić im przeprowadzić referendum.

Naciskanie na negocjacje tylko z rządem bez brania pod uwagę woli ludu są moim zdaniem nie fair i szkodzą każdej ze stron.

15.06.2015 15:17
odpowiedz
Ptosio
182

Jak to jest, że w grach Bethesdy nawet gracz może sam sobie stworzyć miliony wariantów yglądu własnej postaci, a w Wiedźminach atakuje nas armia klonów?

10.06.2015 19:14
odpowiedz
Ptosio
182

Earth 2150, to była giera!

10.06.2015 19:12
odpowiedz
Ptosio
182

No nic, jakby w Cyberpunku nie było murzynów, to rzeczywiście by to wyglądało dziwnie, ktoś mógłby wysmażyć artykuł (ale będą, bo sam twórca uniwersum jest murzynem). A tak? Olać frustratów.

Do trylogii Wladcy Pierscieni nikt sie nie czepial

Oczywiście, że się czepiali, to już taki rodzaj ludzi, że wszystkiego się czepną. Recepta?

Słowiański kij im w rzyć. O!

06.06.2015 01:32
odpowiedz
Ptosio
182

Przestańcie promować tę nadętą babę!

02.06.2015 14:37
odpowiedz
Ptosio
182

A ktorego z finali najbardziej brakuje na pececie? Ktory jest najlepszy z tych, co sa? Chcialbym rozpoczac przygode z ta seria.

A moze lepiej zaczac od Androida, czy wersje na telefon sa duzo gorsze od konsolowych?

01.06.2015 11:55
odpowiedz
Ptosio
182

TKupowanie Wiedzmina i GTA na Steamie za pelna cene to gest nielojalnosci wobec producentow gry i wlasnego portfela.

Jak mozemy domagac sie, by traktowali PC jako priorytetowa platforme, skoro sami nie traktujemy ich powaznie?

31.05.2015 02:42
odpowiedz
Ptosio
182

Jest źle, jedyna nadzieja w tym, że Nvidia musi traktować platformę Windows jako własną i poniekąd zastępuje Microsoft w roli ambasadora tej platformy. Tylko że najwyraźniej nie mają (jeszcze?) odpowiedniej siły przebicia, patrząc choćby na to, co stało się z Wiedźminem (zapowiedzi super efektów specjalnych od nv vs rzeczywistość, w której wygląda niewiele lepiej, niż na konsolach).

Wychodzi na to, że rok 2007 był ostatnim, jeśli chodzi o ważne exclusivy popychające PC gaming i oprawę av do przodu i niewielkie nadzieje, by te czasy wróciły. Nikt nie jest już w stanie tego sfinansować, nawet ze sponsoringiem zielonych:/ Bida.

30.05.2015 23:02
odpowiedz
Ptosio
182

No sorry, ale na komórkę niczego choćby zbliżonego do Wiedźmina nie zrobisz...

To całe Ryu ga Gotoku wygląda fantastycznie, jak to możliwe, że nikt tego nie przetłumaczył!?

29.05.2015 14:48
odpowiedz
Ptosio
182

Akurat "wygodnym" to bym vocabulary buildera ze slownikiem nie nazwal, no ale plus, ze w ogole jest.

Natomiast podswietlenie to mus, znaczaco poprawia komfort czytania nawet w przyzwoitych warunkach oswietleniowych.

24.05.2015 19:46
📄
odpowiedz
Ptosio
182

Bardak.

22.05.2015 01:57
odpowiedz
Ptosio
182

1. Grałem dziś na GTX970 (nie moim:/) - wszystko na maksa w full-hd, bez widocznych przycięć
3. Zwykli ludzie nie reagują, ale reagują żołnierze i strażnicy i to od razu całkiem agresywnie, także można się naciąć
4. Najbardziej zżerają włosy (Hairworks) i ten efekt to moim zdaniem bajer, pokazówka - poza sierścią płotki, która wygląda wtedy naprawdę ekskluzywnie.

22.05.2015 01:26
odpowiedz
Ptosio
182

Jak dla mnie to Australii jest dużo bliżej do Europy, niż takiemu Azerbejdżanowi, no ale...

21.05.2015 04:11
odpowiedz
Ptosio
182

Wszedłem sobie na amerykańskiego Amazona i..."The Last Wish" jest drugie na liście bestsellerów jeśli chodzi o wydania papierowe, jedynie za G.R.R Martinem. Takich oto czasów doczekaliśmy.

Ale Sapek znając jego dalej będzie sarkał, jaką to mu krzywdę robią:P

18.05.2015 16:50
odpowiedz
Ptosio
182

UP, już tylko kilka godzin!

Nie znajdzie się w Polsce nawet 2000 osób, które chciałyby dostać kilka książek sf za cenę, którą sami ustalą?

17.05.2015 21:28
odpowiedz
Ptosio
182

www.bookrage.org

Co prawda były już o tej stronie wątki, ale wielu wciąż jej nie zna, albo o niej zapomina, więc nie zaszkodzi w tym miejscu przypomnieć:)
Takie akcje są ważne, bo obecny model rynku wydawniczego, gdzie ponad 90% pieniędzy idzie wszędzie, tylko nie do pisarza, jest głęboko niesprawiedliwy i nie do utrzymania. Tutaj niemal cała wasza kasa może wesprzeć bezpośrednio tych, którzy dostarczyli wam rozrywki, emocji i materiałów do przemyśleń.

Tym razem m.in klasyczny "Arsenał" Oramusa, oprócz tego książki Podrzuckiego i Protasiuka.

Kupujcie, kupujcie, a będą dla wszystkich bonusy:)

Już tylko jeden dzień!

13.05.2015 20:52
odpowiedz
Ptosio
182

Gdyby high-ebdiwe pevety nie byly platfirma marginalna, to Wiedzmin wygladalby jak w 2013, niestety...

06.05.2015 22:38
odpowiedz
Ptosio
182
Wideo

Tu ładnie widać żyjący świat w Wiedźminie 3. Lekkie spojlery, ale po ruski, więc chyba przełkniecie:P

https://www.youtube.com/watch?v=fGKe3iWRTYg

06.05.2015 19:05
odpowiedz
Ptosio
182

"BioWare jest Sapkowskim gier cRPG –
nigdy nie było i nie jest żadną miarą
najlepsze w swojej dziedzinie, ale jest
najlepiej wypromowane."

A kto jest najlepszym, ale niewypromowanym, polskim tworca fantasy?

05.05.2015 17:27
odpowiedz
Ptosio
182

"Dlatego, że cała "wina" CDP/Warnera polega na
tym, iż piraci nie zagrają przed premierą. I tylko
na tym."

Wina cdp jest taka, ze od wielu miesiecy wmawiali ludziom, ze edycja pudelkowa jest calkowicie pozbawiona drma. Gdyby nie robili z geby cholewy, to by ich cala gownoburza ominela. Nie wiem, po co im to bylo.

05.05.2015 07:52
odpowiedz
Ptosio
182

Mnie to wlasnie dziwi, ze jakbys podszedl sam i zaczal napierdzielac policjanta, to z pewnoscia kara cie nie minie, ale jak czynisz to w tlumie, to na ogol grozi ci zazwyczaj co najwyzej polewaczka i palowanie. Za burdy tego rodzaju powinno sie karac jak za najzwyklejsza napasc na funkcjonariusza.

04.05.2015 22:32
odpowiedz
Ptosio
182

Nijak nie zrozumiem, co w tej sutuacji. redzi odpierdzielili. Ze chca miec kontrole nad momentem premiery to zrozumiale, tylko po co w takim razie OSZUKIWALI GRACZY, ze wersja pudelkowa jest DRM-Free?

I jeszcze wrzucaja kod do goga, ktorego duza czesc graczy pewnie z cala premedytacja sprzeda, bo nawet jesli jest to wbrew regulaminowi, to oni przeciez sie o zadne drm noe prosili.

Slowem: wtopa na dwoch frontach, wizerunkowym i finansowym. I w imie czego?

03.05.2015 10:39
odpowiedz
Ptosio
182

Sorry, ale to nie jest zadne "pitch invasion" po zdobyciu mistrzostwa, tylko zwyczajne wtargniecie na boisko celem obicia mordy kibicom po drugiej stronie, a jak znam zycie policjantom tez, bo czemu nie?

Nie odwracajcie kota ogonem i nie probujcie zrzucic na innych odpowiedzialnosci za swoja glupote.

03.05.2015 01:55
odpowiedz
Ptosio
182

Polscy murzyni:) A ponoć tacy z nich rasiści:P

03.05.2015 01:51
odpowiedz
Ptosio
182

Kapitan.konsola - nie "dostajesz coś ekstra" tylko ktoś inny nie dostaje tego, co mógłby dostać. "Prawdziwe" ekskluziwy to mógł mieć Wii z tymi swoimi nunczakami (chociaż też nie, bo to można sobie dokupić), a XBOne i PS4 są do siebie na tyle podobne, że powinny dostawać te same gry (a PC mocniejszy, więc też). Ekskluziwy zmuszają cię do posiadania wszystkich 3 maszynek na raz i nie jest to fajne. Wyobraź sobie, że japońskie filmy odpalałyby się tylko na telewizorach Sony, a amerykańska muzyka tylko na iPhonach - byłoby to fajne?

Konsole niech walczą ze sobą jakością wykonania, serwisu, kontrolerów, zawartością subskrybcji itp., nie wiem, czemu chwalić postępowanie w stylu "mam, ale nikomu nie dam".

"Ja bym chciał, żeby każda kolejna generacja miała kompatybilność wsteczną."

No tak, to jest problem, przez to wiele świetnych gier w zasadzie umiera, bo nie bardzo jest w nie na czym grać, o ile ktoś nie kolekcjonuje sprzętu (dlatego m.in nie lubię ekskluziwów, gdyby te gry wyszły na PC, to przynajmniej tam moglibyśmy do nich wracać zawsze).

Swoją drogą strasznie wkurzyła mnie akcja Sony, które niby to promuje streaming. Kupili więc takie Onlive, dzięki któremu na PS4 można by zagrać w wiele świetnych gier, m.in w Batmany, Asasyny, czy Wiedźminy, na które z pewnością skusiłoby się wielu zachęconych Dzikim Gonem. I co? U urżnęli ten serwis, zamiast go wykorzystać.

03.05.2015 00:14
odpowiedz
Ptosio
182

Generalnie nie widzę niestety wielkiego postępu w grach RPG od czasów Gothika 2, ot grafika jest trochę lepsza i tyle...:/

03.05.2015 00:08
odpowiedz
Ptosio
182

Za mają kibicowanie i oprawy, a nawet wyzwiska do rzucania kamieniami i szukania zaczepki na murawie? Chcesz głupio chojraczyć, to się nie dziw, że cię potem spotykają konsekwencje.

Ja ktośś nie może wytrzymać, jeśli od czasu do czasu nie da drugiemu w mordę, to niech jeździ na ustawki w środku lasu, a nie próbuje dawać upust swoim żądzom na stadionie. Stadion to nie teatr, ale też nie chlew ani klatka dla kogutów.

02.05.2015 18:57
odpowiedz
Ptosio
182

18, 19 - durne są właśnie dlatego, że są ekskluziwami. Żeby jeszcze wydawali tylko na jedną konsolę, to rozumiem - w grę wchodzi gruba kasa. Ale wydawać i na PS i na XBO, a olewać pececiarzy? No durnota.

02.05.2015 11:02
odpowiedz
Ptosio
182

bloxay - takie rozwiazanie zostalo nam obiecane w Cyberpunku. Postacie beda mowily w roznych jezykach i nic z tego nie zrozumiemy, jesli nie zamontujemy sobie odpowiedniego wszczepu. Z tym, ze tanie implanty moga nie dzialac tak dokladnie, jak te lepszej klasy...

01.05.2015 18:26
odpowiedz
Ptosio
182

Jak już Nvidia wchodzi z nimi we współpracę, to może przydusiłaby ich do portowania swoich gier na sprzęt nvidii zamiast trzaskać durne konsolowe ekskluziwy?

Po co robić tech demo na sprzęt, na który nie wydaje się potem gier?

01.05.2015 03:12
odpowiedz
Ptosio
182

Po pierwsze to ile wy byscie chcieli uzywac te swoje konsole? Dekade czy dluzej?

Po drugie jak gracz moze sie cieszyc z ekskluziwow? Na zlosc innym?

01.05.2015 03:09
odpowiedz
Ptosio
182

Nigdy nie zrozumiem tego fenomenu steama. Placic wiecej samemu, a mniej rzeczywistym tworcom tylko po to, by dostac swoje ulubione drm? wtf!?

26.04.2015 13:41
odpowiedz
Ptosio
182

http://www.gamestar.de/spiele/the-witcher-3-wild-hunt/artikel/the_witcher_3,49062,3085201.html#top

Patrzcie na ten betatest w Gamestarze. Normalny hołd pruski.

Niemiec płakał jak grał

23.04.2015 15:24
odpowiedz
Ptosio
182

"A w internecie już wrze, że wymagania za
wysokie. Trochę mnie to śmieszy, bowiem na
początku był płacz i zgrzytanie zębów, jak to
konsole w pewnym momencie zahamowały rozwój
gier (głównie pod kątem graficznym)"

Bo jak na razie nie widac, zeby ten radykalny wzrost wymagan przelozyl sie na adekwatne zwiekszenie jakosci grafiki, nie mowiac juz o innych elementach gier.

Wymagania minimalne i rekomendowane (jak rozumiem to te pozwalaja osiagnac jakosc odpowiadajaca konsolom) powinny byc nizsze. Maksymalne w zasadzie powinny byc wysokie, bo jak ktos kupuje 980, to powinien moc sie nia nacieszyc.

22.04.2015 15:42
odpowiedz
Ptosio
182

Co takiego jest na tym Steamie, że ludzie muszą mieć gry właśnie tam? Dla mnie to tylko wkurzający DRM, który co chwilę musi pobierać sobie jakieś aktualizacje.

20.04.2015 21:37
odpowiedz
Ptosio
182

Jeśli szukasz karty pod Wiedźmina...cóż, najlepiej jednak poczekać na premierę Wiedźmina:)

Będziesz wtedy miał pojęcie, w co celować.
RAM natomiast możesz w ciemno wymieniać - 4GB jak na dzisiejsze czasy to już ciut przymało.

18.04.2015 23:10
odpowiedz
Ptosio
182

Skoro glosnika nie uzywasz, to czemu nie podlaczysz sluchawek bezposrednio do komputera (ew. przez przedluzacz jack-jack?)

16.04.2015 01:24
odpowiedz
Ptosio
182

Sytuacja jest taka: wracam do domu, gdy Liga Mistrzów już się zakończyła i chciałbym sprawdzić, co mnie ominęło. Jeśli wrzucę nazwę meczu w googlach czy youtubie to owszem, znajdę ładną 8 minutową powtórkę, tylko co z tego, skoro od razu zaatakuje mnie wynik i będę ją oglądał już bez żadnych emocji.

Chciałbym poznać stronę, gdzie mógłbym oglądać powtórki meczów futbolowych "na ślepo", bez uprzedniego poznania wyniku.

14.04.2015 23:12
odpowiedz
Ptosio
182

Trochę kiepsko jak na ilość szumu (i to pozytywnego!) związanego z tą grą. Ciekawe, przy jakiej liczbie wychodzą na swoje?

14.04.2015 18:37
odpowiedz
Ptosio
182

"nie znam
nikogo dla kogo język ten jest ojczystym lub
drugim zaraz po nim."

To poznaj.

Jak mieszkasz w jakims woekszym miescie, to w reali, jesli nie, to w internecie. W czym problem?

13.04.2015 11:28
odpowiedz
Ptosio
182

W przypadku Grimoire'a to nie moda, po prostu tworca jest lekko szirniety. Np. uwaza homo sapiens za pasozytow chcacych wyniszczyc wyzsza rase - neanderlaczykow, aktywnie przygotowuje sie do swiatowej apokalipsy itp.
Gra to czysty wykwit jego umyslu.

12.04.2015 02:38
📄
odpowiedz
Ptosio
182

pewnie bananowcu nie chcialo sie czytac dialogow

Przecież Morrowind nie ma dialogów.

12.04.2015 02:33
odpowiedz
Ptosio
182

nie tak znowuż przesycone kolory.

Barwy są nadal przesycone i zepsute zostało oświetlenie. Niestety tak dobrze jak w 2013 ta gra nie będzie wyglądało już chyba nigdy:/

Co nie zmienia faktu, że trailer obiecujący. Ciekawe tylko, na jakim sprzęcie jest taki drawing distance i brak doczytywania tekstur i obiektów.

07.04.2015 19:57
odpowiedz
Ptosio
182

Nie rozumiem tego ruchu. Co chcieli osiągnąć wypuszczając taką informację przed premierą gry?

Mnie np. jedynie zniechęcili do gry. Jeśli Wiedźmin 3 ma być "definitywnym zakończeniem opowieści o Geralcie", a dodatki mają mieć formę znaną z Nocy Kruka, to wolę już poczekać i zagrać od razu w pełną grę (tym bardziej, że dziś mój sprzęt nie wydoli, ale to już inna historia:P).

To by miało jeszcze sens, gdybyśmy w dodatkach wcielali się w zupełnie inną postać albo chociaż gdyby rozgrywały się w innym przedziale czasowym. Tak czy inaczej jednak powinni wstrzymać się z ogłaszaniem takich nowin do jakiegoś miesiąca po premierze gry i to o ile jest ona ciepło przyjęta i pozbawiona większych bugów. Myślał indyk o niedzieli...

01.04.2015 17:06
odpowiedz
Ptosio
182

Dlaczego darmpzjadow, skoro uzyczaja bankowi swojej kasy?

30.03.2015 02:25
odpowiedz
Ptosio
182

Robiłem to głównie przy pomocy pompki do piłki, chusteczek patyczków do uszu, sporo wielkich kłaków wyleciało:P Nie wiem, może coś obluzowałem przy wentylatorze od procesora, bo irytujący dźwięk znika, gdy dotknę naklejki pośrodk łopatek. Wydaje mi się jednak, że byłem dość delikatny:P

Problem z myszą zniknął, gdy zainstalowałem do niej sterowniki, szkopuł tylko w tym, że ona nigdy wcześniej tych sterowników nie wymagała (jakiś budżetowiec A4Tech)

29.03.2015 19:28
odpowiedz
Ptosio
182

Windows 7 64, Gigabyte M720-US3

Czyściłem wczoraj komputer z kurzu, m.in przedmuchałem wszystkie porty usb i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku odpalam go sobie dzisiaj by przekonać się, że...nie tylko chodzi ciut głośniej, niż przed sprzątaniem, ale na dodatek przestała chodzić mi mysza:/

Restartowałem komputer, zmieniałem baterie, porty (także na te, na których bezproblemowo wciąż chodzą klawiatura, drukarka, karta sieciowa...) i nic. Próbowałem podłączyć jeszcze dwie bezprzewodowe myszy pod USB (jedna od laptopa, sprawna, druga wyciągnięta z szuflady, z uszkodzoną rolką, ale z komputerem wcześniej się łączyła) - zero reakcji. Zaskoczyła dopiero cudowanie zachowana piętnastoletnia myszka z przewodem PS2.

Co to może być i jak sprawę ugryźć?

28.03.2015 01:07
odpowiedz
Ptosio
182

Ale z tą brodą to jest trochę żałosne jednak. Rozumiem hype na Wiedźmina, mi samemu on się udziela, ale kiedy wszystkie serwisy powielają nawet tak bzdurny news o brodzie, to chce się walić głową o ścianę. Na plus chyba tylko o tyle, że cdp trochę sobie przyoszczędzi na marketingu, bo skoro wystarczy wypuścić byle głupotkę, by mieć darmową ekspozycje we wszystkich światowych mediach, to po co wydawać kasę na reklamę (chyba że kolportacja takich "newsów" jest częścią dealu?:D)? Po premierze będą wypuszczali po bzdurnym DLC co tydzień i tym samym znów każdy będzie o nich pisał i to z pozycji klęczącej, bo przecież "dajo za darmo!!!111".

Nie ma co, mają chopaki talent do takich akcji, choć sami siebie z czasów premiery dwójki, kiedy to na czas premiery zamknęli własne forum, by hordy fanów rozlały się po internetach, raczej już nie przebiją. No, w sumie wypada pogratulować i się cieszyć, że studio z naszej stolicy osiągnęło taki status:P

28.03.2015 00:43
odpowiedz
Ptosio
182

1. Fillery, questy fedexowe, grindowanie, proceduralnie generowane mapy itp. czyli wszystkie te ricki, które producenci stosują, by móc na okładce pochwalić się wielkością świata i długością gry, a bez których ta nie tylko równie dobrze by się obeszła, ale była zwyczajnie lepsza. W których cRPGach jest największa zawartość "gry w grze"?:)

2. Nieliniowość, dowolność w eksploracji świata, a opowiadanie historii. Wszyscy chcielibyśmy, by nasze decyzje miały realne znaczenie i b w grę można było zagrać wiele razy, ale gdzie jest granica? Czy to dobrze, że w takim Wiedźminie gracz nie widzi całego aktu, a w jeszcze innych przypadkach nie sposób porozmawiać ze znajomym o fabule gry, bo każdemu ułożyła się inaczej? Jak tę kwestię rozwiązać w przypadku sequeli?
Czy nie czujecie się dziwnie, przechodząc grę ponownie i musząc podejmować decyzje, które uważacie za niewłaściwe (pomoc komuś, kogo uważacie za dupka, decyzja, która zupełnie nie pasuje do odgrywanej postaci) by poznać całą jej zawartość? Czy nie mieszają wam się w głowie dwie wersje tej samej historii?

Bo ja czasem w sumie zagrałbym w grę jeszcze raz, ale nie chcę zacierać sobie pierwszego wrażenia i tej wizji świata, którą mam już w głowie. Wolę, by opowiedziana mi historia była definitywna.

3. Powtarzające się schematy, typu utrata pamięci czy konieczność przekonania 5 ludzi w wiosce o byciu godnym wejścia w posiadanie jednego z 5 kawałków mapy odsłaniającej położenie jednej z 5 części klejnotu...
jak bardzo mamy ich dość i czy w ogóle da się stworzyć RPGa ich pozbawionego.

4. Co to jest RPG? Jakie są jego podgatunki i co je wyróżnia? Tomek Gop twierdzi, że jego LoF jest "RPGiem akcji", co nie znaczy, że należy w jakikolwiek sposób porównywać go z takim Wiedźminem, który jest RPGiem znacznie bardziej hardkorowym. Inni z kolei nie tylko nie uważają Wiedźmaka za erpega hardkorowego, ale za kwestionują jego przynależność do gatunku cRPG w ogóle, nawet z przymiotnikiem "action".
Czy są tu jakieś powszechnie przyjęte zasady i jak dyskutować z innymi graczami, by uniknąć nieporozumień?

Temat można rozszerzyć o udane i nieudane gatunkowe hybrydy. W jakich grach walka jest typowo arcadowa i równie dobrze mogłąby znaleźć się w niezłej strzelance/slasherze, ale jednocześnie złożoność świata, bohaterowie niezależni, pozostawienie kluczowych decyzji w ręku gracza czyni z nich porządne, rozbudowane RPGi? A w ilu system walki, ekwipunku, rozwoju postaci wyglądają jak żywcem wyjęte z klasycznego RPGa, a jednocześnie brak innych kluczowych elementów nie pozwala na zakwalifikowanie tych produkcji do grona gier fabularnych?

27.03.2015 16:12
odpowiedz
Ptosio
182

Fuck yeah:)

Dobra, przyznam, że powiewający gwiaździsty sztandar w Szeregowcu Ryanie też mnie rusza:)

26.03.2015 20:22
odpowiedz
Ptosio
182

To jest niesamowite, że to się naprawdę dzieję...a w kolejce jeszcze Troment i tylu innych. Niesamowite. Twórcy Kickstartera należy się chyba mały pomnik:P

Ktoś mi wyjaśni, czemu ta gra jest hardkorowym RPG? Mi z hardkorowym rpgiem bardziej kojarzy się Dark Souls lub Bloodborne

Nie grałem w Bloodborne, ale sądząc po filmikach ma on dużo więcej wspólnego ze slasherem, niż hardkorowym cRPG

25.03.2015 14:55
odpowiedz
Ptosio
182

Właśnie, o co chodzi z wymaganiami tej gry? Wygląda jak Baldurs, a w rekomendowanych stoi sześciordzeniowy procesor, 8 GB RAMu, GTX 570!?

Jeśli grałbym w tę grę, to głównie na laptopie, gdzie mam jakiś nędzny dwurdzeniowy pentium z grafiką wbudowaną, ale myślałem, że akurat do TAKICH gier to on się nada. Skąd ta jazda po bandzie?

20.03.2015 02:55
odpowiedz
Ptosio
182

Powiem tak, ustawienia ULTRA powinny być takie, żeby ŻADEN współczesny komputer nie był w stanie podołać.

Po to są takie ustawienia, żeby gra miała coś do zaoferowania pod względem wizualnym także w 2 czy 3 lata od premiery.

Natomiast gra powinna chodzić płynnie na zupełnie zwyczajnym sprzęcie i wyglądać lepiej, niż każdy erpeg wcześniej nad tym sprzęcie odpalony - i wtedy to będzie można nazwać sukcesem.

18.03.2015 15:36
odpowiedz
Ptosio
182

I dla tego np. społeczność RPG Codex* umieściła Gothica 2 w pierwszej dziesiątce swojego zestawienia najlepszych cRPG? Tam też pewnie sami Niemcy i Polacy.

Trochę tak, RPG Codex to społeczność z mocnym przechyłem środkowoeuropejskim:P

Nad Gothikiem sam się zastanawiałem, myślę, że powód jest ten sam, dla którego tak długo w naszych rejonach popularność utrzymywało granie na PCcie (idąc za claudespeedem można powiedzieć, że z to z chęci przynależenia do Master Race:P) - większa cierpliwość i odporność na toporność. Gracze konsolowi od Gothika mogli się zwyczajnie odbić, a przecież Gothc bez bugów, to nie Gothic:P

13.03.2015 22:48
odpowiedz
Ptosio
182

W sumie nie grałem w żadnego RPGa z dobrą, zręcznościową walką. Taką, gdzie byłby ten feel, ta płynnośc i dynamika znana z Batmanów albo nawet i AC. Szkoda:/

03.03.2015 14:24
odpowiedz
Ptosio
182

"A komputer kupuje na minimum 6 lat bez
żadnych modernizacji."

Ale dlaczego tak, przeciez duzo sensowniej bedzie wydac tego tysiaka za 2-3 lata, kiedy obecna karta przestanie wystarczac, a przeskok na nowa generacje bedzie juz mocno wyczuwalny?

25.02.2015 00:22
odpowiedz
Ptosio
182

Tak, przydałoby się ograniczenie czasowe/fabularne. Na przykład taki Wiedźmin 2, niby zadania poboczne nie są tam od czapy i są mocno związane z fabułą, ale..

spoiler start

w ostatnim akce mamy do wyboru sprzymierzyć się z Rochem lub pomóc Triss i ponoć wybór jednego spowoduje, że zabraknie nam czasu na drugie. Tymczasem godzin i dni mamy aż za wiele na bezcelowe wleczenie się po górach lub gierki polityczne z przybyłymi na miejsce baronami. Wybór obijania się po okolicy powinien skutkować poważnymi zmianami w wątku głównym, byśmy poczuli konsekwencje maszego zachowania

spoiler stop


To tylko jeden przykład, zarówno pierwszy jak i drugi Wieźmin pełne są przykładów na złe skonstruowanie systemu questów i samej opowieści, a przecież wiele innych gier i tak może wiedźminom czyścić buty.

Idealna sytuacja to taka, w której nie czujesz, co jest questem "głównym", a co "pobocznym", po prostu wszystko jest częścią jednej, wielowątkowej opowieści.

Co do systemu questów w ogóle, to bardzo drażni mnie ta schematyczność zna z prawie każdej gry: pojawiasz się w nowym miejscu i od razu każdy od ciebie czegoś chce. Potem krok po kroku "czyścisz" lokację, aż nie zostaje tam nic ciekawego, całe życie zamiera. Bardzo rzadka można spotkać się z bardziej dynamicznym i naturalnym snuciem opowieści, gdzie nowe elementy i wydarzenia powinny pojawiać się w odpowiednim czasie, a nie przestrzeni.
No i to nieśmiertelne "zdobądź zaufanie 5 autorytetów/zabij 4 smoki/znajdź 7 kawałków kryształu", na Boga, niech wymyślą wreszcie coś innego...

23.02.2015 14:32
odpowiedz
Ptosio
182

Szkoda, o unikalnosci forum gola zawsze stanowilo to, ze wszystkie watki mialem w jednym miejscu, a nie rozpindrzowe po dziesiatak zakladek;/

17.02.2015 18:23
odpowiedz
Ptosio
182

"proby naklonienia biedniejszych mieszkancow Krakowa do sporych inwestycji w nowe systemy grzewcze"

A jaki inny sposob widzisz, by rozwiazac problemy z jakoscia powietrza w Krakowie? A moze uwazasz, ze zadnych problemow nie ma i pozostaje to bez wplywu na zdrowie mieszkancow?

Bycie biednym nie daje ci zadnego prawa do zalatwiania sasiadowi raka, poza tym sa programy wsparcia.

10.02.2015 20:35
odpowiedz
Ptosio
182

Mój stary to fanatyk zasilaczy. Pół mieszkania zajebane pudełkami po nich najgorsze. Średnio raz w miesiącu komuś zawiesi się komputer i trzeba wymieniać na nowy. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy wymieniałem zasilacz. Tydzień temu przechodziłem z ojcem koło serwisu to mirek z biura jak mnie tylko zobaczył to kazał podać specyfikację i wartości napięć bo myślał, że znowu zasilacz sie spalił.

Druga połowa mieszkania zajebana Komputer Światem, CHIPem, PC-Formatem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie komputerowe tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś elektrodach i kręci gównoburze z innymi Januszami o białe listy itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu Chieftece jedzą guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę Poziom 30, za najebanie 10k postów.

Jak jest ciepło to co weekend zapierdala do sklepów komputerowych. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę potykam się o pudełka z zasilaczami, a przy obiedzie ojciec pierdoli o zaletach stosowania produktów z białej listy. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pierdolił że to dzięki temu, że mam wydajny zasilacz w kompie i dobrze się przygotowałem.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując obudowy, robiąc statystyki, mierząc temperatury itd.

Przy jedzeniu zawsze pierdoli o napięciach i za każdym razem temat schodzi w końcu na firmę Codegen, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostateczne ampery tylko oszukujo hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Regulamin elektrody żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta komputer. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i podłączył w dużym pokoju. Ubrał się i siedział cały dzień mierząc wydajność na środku mieszkania. Obiad też przy nim zjadł [cool][cześć]

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich mirków od czarnych list w polsce to bym wziął i zapierdolił.

Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent kupił mi nowe wiatraczki w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy do komputronika a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Włazimy do środka i patrzymy na asortyment. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął po głowie, że pewnie jest w niej przetwornica napięcia z czarnej listy. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na płyty główne jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn.

Bo inaczej nie powstałby klasyk:P

10.02.2015 19:52
odpowiedz
Ptosio
182

Oto widzimy schyłek ery Kickstarter'a

Bo co? Bo notoryczny bajarz nie został w magiczny sposób wyleczony ze swojego nałogu?

Nikt zdrowy na umyśle chyba nie oczekiwał, że każda gra z kickstartera spełni obietnice i oczekiwania. Ważne jest to, że powstało i powstaje wiele gier, które inaczej miałby marne szanse na ujrzenie światła dziennego, więc chyba jednak było warto?
A że trzeba uważnie patrzeć, kogo się popiera? To ci niespodzianka:P

07.02.2015 13:11
odpowiedz
Ptosio
182

2 jest w zasadzie odrebna od jedynki, pomijajac watek "wspolczesny", ktory i tak jest marginalny (i nudny:p). Jasne, sa rozne nawiazania i smaczki, ale to jeszcze nie powod, by meczyc sie przez wiele godzin w klimatach, ktore ci nie odpowiadaja. Dla mnie najwieksza zaleta AC2 jest wlasnie klimat renesansowych Wloch, rozgrywka sama w sobie troche nuzy, a w 1 jest jeszcze mniej urozmaicona. W 4 nie gralem, ale jesli wolisz pirackie klimaty od Italii, to mozesz speobowac.

Aha, dubbing polecam wybrac wloski:)

04.02.2015 00:26
odpowiedz
Ptosio
182

Zalezy, kto gdzie mieszka, u mnie 100 Mb z telefonem i telewizja za 5 dych to tez standard:p

Sir Xan, ale przeciez pisanie polega na imitacji tego, co sie przeczytalo, a nie uslyszalo:p Powinno ci byc nawet latwiej, bo z natury nie powielasz bledow i skrotow obecnych w mpwoe potocznej.

04.02.2015 00:20
odpowiedz
Ptosio
182

To jaki kest wreszcie konsensus odnosnie DA:I? Po premierze widzialem prawie same zachwyty, a teraz z kolei gdzie nie spojrze, to kazdy na ten tytul narzeka i pokazuje jako przyklad "czego nie robic"

Swoja droga, czy nie mieli poprzestac na trylogii? Tesknie do czasow, kiedy powstawala gra, w przypadku ew. sukcesu sequel i nowe ip. Przez dekade maja nas zamiar meczyc Dragon Agen pomieszanym z Mass Effectem? To juz w CoD i AC mimo ze pozostaje mechanika, to przynajmniej zmienia sie sceneria...

04.02.2015 00:12
odpowiedz
Ptosio
182

RP nigdy nie stworzyło prawdziwie pierwszoligowej gry

Earthy to byla naprawde pierwsza klasa strategii czasu rzeczywistego i wiele pomyslow z Earth 2050 do dzis uderza swoezoscia.
Choc w to, ze nigdy nie stworzyli pierwszoligowego RPG jestem w stanie uwierzyc, mimo ze gralem tylko krociotko w pierwsze Two Worldsy.

Nie wiem, co mialo na celu wydawanie Raven's Cry. Co temu wydawcy strzelilo do glowy? Ze w stpsunlu do gier okreslenie "niemiecka jakosc" nie ma za wiele wspolnego z rzeczywistoscia zdazylem sie juz przyzwyczaic, ale o ile np. Gothic 4 byl zwyklym odcinaniem kuponow od znanego tytulu, tak tu mamy do czynienia z od poczatku zaplanowana katastrofa. Szalenstwo jakies.

Mam nadzieje, ze RP bedzie mialo szanse zreazlizowac teraz swoj aitorski projekt i dostanie odpowiednie ku temu mozliwosci. Wtedy mozemy sie jak najbardziej spodziewac ciekawego produktu.

03.02.2015 11:59
odpowiedz
Ptosio
182

Gra ma działać płynnie i wyglądać przynajmniej przyzwoicie w niskich detalach na słabszym sprzęcie i miażdżyć konsole na sprzętach najmocniejszych. Czego tu nie rozumieć?

02.02.2015 20:07
odpowiedz
Ptosio
182

Przeciez Dynasty Warriors i Yakuza to gry japonskie...

A co do reszty, to przeciez nie rozmawiamy tu o przeplywach finansowych w szeroko pojetej elektronicznej rozrywce, bo w takim wypadku watek bylby bezcelowy i skonczylby sie na wklejeniu jednej tabelki. Wiem, ze byle bzdet na facebooka czy prosciutkief f2p na Androida moga wygenerowac tworcy spory doplyw gotowki, ale wybacz, nie takie gry mnie interesuja:p

Ja sie pytam, gdzie azjatycki Wiedzmin, GTA, STALKER, Europa Universalis?

02.02.2015 19:08
odpowiedz
Ptosio
182

Przeciez poza Europa, to gry AAA robi sie jeszcze w Ameryce Pł., Japonii i...chyba tyle?

Moby, mozesz podac te mocne, duze tytuly z reszty Azji (pomijajac casuale, MMO etc.)?

01.02.2015 23:50
odpowiedz
Ptosio
182

Star Wars Racer - takiego uczucia predkosci juz pozniej nie uswiadczylem, a poza tym to Star Wars i tyle, mimo ze Ep 1:p

Oprocz samej grafiki powinni ulepszyc jeszcze model uszkodzen i fruuu!

Co do reszty gier, nie jestem przekonany, np. wrzucenie Gothika w nowoczesna oprawe pozbawiloby go calego uroku:p Wiele gier, jak np. GTA3 bylo przelomem w swoim czasie, ale na dzis sa juz zwyczajnie zbyt proste, by zaslugiwac na odswiezenie.

Z wymienionych tytulow przemawia do mnie tylko System Shock 2, ale to dlateggo, ze w niego nie gralem i troche sie boje teraz zaczac, zeby mnie nie odstraszyl pewna archaicznoscia.

No i w grach, gdzie wazne sa cienie itp. update jest wskazany, bo wiadomo, ze na poczatku ackeleratory 3D radzily sobie z oswietleniem wiecej, niz marnie.

29.01.2015 09:43
odpowiedz
Ptosio
182

Szczerze mowiac nie widze tu nic ekstremalnego. Tak to moze przecwiczyc dziecko na koloniach wychowawca-psychopata, o ile ma zly dzien, albo dresik jak mu przybrudzisz adasie. A pamietajmy, ze oni nawzajem do siebie dopiero co strzelali, by zabic, wiev emocje jakby wieksze.

Strzelanie po osiedlach mieszkaniowych na oslep z ciezkiej artylerii, to jest problem i to nalezy u obu stron potepiac i zwalczac. Ze pojmani zolnierze wroga nie sa podejmowani jak w pieciogwiazdkowym hotelu, coz, jakos mnie to nie rusza...

Jesli chpdzi o ten aspekt to wyglada na to, ze konflikt jest nawet calkiem cywilizowany np. regularnie dochodzi do wymiany czy wrecz uwalniania jencow.

27.01.2015 20:50
odpowiedz
Ptosio
182

Trochę jestem rozczarowany, miała być rewolucja i najlepsza grafika w dziejach, a jest podrasowany Wiedźmin 2. W dodatku nie do końca pasuje mi art direction, jest trochę zbyt pastelowy. No i widać to doczytywanie tekstur, miałem nadzieję, że w tej generacji uda się już to zminimalizować.

No ale nic, widać taka jest cena otwartego świata. Gra cały czas ma szanse, by być fajna i ładna, w czołówce gatunku, ale po prostu narobili apetytów na coś więcej.

25.01.2015 17:08
odpowiedz
Ptosio
182

Bez sensu, w Fahreheita kazdy na PC moze sonie zagrac, wiec po co to?

Albo wersja na Androida, albo Heavy Rain na PC, to by przynajmniej cos wnioslo

18.01.2015 13:21
odpowiedz
Ptosio
182

Głosy z polskiego trailera brzmią niestety słabo, ale tak czy inaczej wersja polska jest dla WIedźmina jdyną właściwą. Granie w tym świecie po angielsku mija się z celem.

15.01.2015 20:40
odpowiedz
Ptosio
182

Obecnie sytuacja wygląda tak, że na urządzeniach mobilnych są ładne, proste i schludne interfejsy

To jest bzdura akurat, kiedyś, żeby otrzymywać pełną wersję strony wystarczyło mieć przeglądarkę z user agentem ustawionym na desktop. Teraz na małym ekranie zawsze wyskoczy ci ta wersja niby to dopasowana do twojej rozdzielczości, gdzie brak jest możliwości swobodnej nawigacji, zoomowania i ogólnie jest strasznym syfem.

15.01.2015 17:04
odpowiedz
Ptosio
182

Nienawidzę kafelków na PC, a tym bardziej na telefonie:/

11.01.2015 16:05
odpowiedz
Ptosio
182

Karta kartą, ale 4GB to dziś minimum...

15.12.2014 18:22
odpowiedz
Ptosio
182

Nie zapominajcie o bundlach z bookrage.org :)

12.12.2014 21:41
odpowiedz
Ptosio
182

Gulasz z dzika jest super, taka lepsza wołowina. Idealne do kopytek.

26.11.2014 14:10
odpowiedz
Ptosio
182

Knysze zrec na dworcu, skoro sie juz jest we Wroclawiu!!!

15.11.2014 16:06
odpowiedz
Ptosio
182

Fahrenheit miał ciekawy, zimowy klimat, choć grafika już chyba trochę trąci myszką.

05.11.2014 00:34
odpowiedz
Ptosio
182

Jak oglądałem wersję angielską, to nie opuszczało mnie wrażenie, że Yonny jest może imieniem dziwnym i niezbyt pasującym, ale wynika to wprost z tego, że w wersji polskiej twórcy chcieli nam zwyczajnie zafundować poczciwego Jasia. A tu ni stąd, ni zowąd jakiś "Janek" - WTF!?

04.11.2014 23:50
odpowiedz
Ptosio
182

Ale to taki trolling chyba tylko?

17.10.2014 22:47
odpowiedz
Ptosio
182

Bullzeye_NEO, Yoghurt - dajcie zatem trochę polskiej muzyki mieszczącej się w waszych standardach może

20.09.2014 23:37
odpowiedz
Ptosio
182

Średnio na jeża, wusyarczy pooglądać sobie witryny prasy z krajów-półfinalistów, żeby zobaczyć, że pierwsze miejsca zajmują wieści z regularnych, niczym nie wyróżniających się meczów lokalnych lig piłkarskich, a siatkówka nie jest może w miejscu zarezerwowanym dla "zawodów w rzucaniu żoną na odgległość", ale zajmuje ich mniej więcej tyle, co nas hokej (który jest notabena w paru krajach rzeczywiście numerem 1, albo silnym nr 2)

Jedna rzecz to pyknąć sobie w wakacje w plażówkę, a druga śledzić ten sport. Siatkówka to taki średniak - ewentualne mistrzostwo będzie dla "Polski" mniej cenne, niż wyjście z grupy na mundialu.

18.09.2014 21:46
odpowiedz
Ptosio
182

Ciekawe jest to, że referendum odbywa się w czasie, w którym gospodarka brytyjska jest jedną z najszybciej rozwijających się w Europie. Pomyślcie, co by się działo, gdyby była tam recesja...

W sumie sercem to bym chciał, żeby Szkocji udało się wybić na niepodległość, bo tak zawsze ciekawiej, no ale racjonalnie dla nas wszystkich lepiej będzie, jak zostaną razem.

11.09.2014 01:27
odpowiedz
Ptosio
182

Poważni ludzie piszą, że cały świat na czele z USA by właśnie udawał, że nic się nie stało, byle tylko się nie wychylać.

http://www.washingtonpost.com/opinions/anne-applebaum-war-in-europe-is-not-a-hysterical-idea/2014/08/29/815f29d4-2f93-11e4-bb9b-997ae96fad33_story.html

http://www.foreignpolicy.com/articles/2014/09/04/putins_nuclear_option_russia_weapons

Ale mi się to nie wydaje prawdopodobne.

09.09.2014 22:24
odpowiedz
Ptosio
182

Dołączę się, bo nie warto dla tego nowego wątku otwierać:

RTS gdzieś z przełomu wieków, walczyło się z inwazją z kosmosu, m.in za pomocą czołgu "Twardy".

08.09.2014 17:41
odpowiedz
Ptosio
182

Co do pól naftowych, funta itp. to jest strasznie dużo bluffu po obu stronach. Co jest prawdą, przekonamy się chyba tylko w praktyce, jeśli kampania "YES" wygra.

Mazio - ja bym się swoją drogą nie odważył na podejmowanie decyzji takiej wagi jako cudzoziemiec, nawet, jeśli miałbym zamiar w danym kraju (czy gdyby np. twoja decyzja wywołała ostry kryzys gospodarczy, to też na 100% zostałbyś mimo wszystko?). To jest straszna odpowiedzialność. Podobnie nie chciałbym, żeby takie decyzje u nas mieli prawo podejmować w imieniu Polski obcokrajowcy.

Mnie ciekawi jaką reakcję łańcuchową spowodowałoby ewentualne odzyskanie przez Szkocję niepodległości. Sama Wielka Brytania musiałaby się zreformować.

Przede wszystkim może to doprowadzić do dezintegracji UE. W UK zapowiada się niedługo referendum w sprawie odcięcia się od Brukseli i secesja Szkocji na pewno na jego wynik wpłynie.

08.09.2014 17:32
odpowiedz
Ptosio
182

Ot odpowiedni człowiek na właściwym miejscu. To że nie stara się żeby Rosjanom było gorzej a Polakom lepiej może Polaków zdumiewać

To wytłumacz mi geniuszu, jak to w czasie ostatniego roku w wyniku polityki "Odpowiedniego Człowieka" obywatelom Rosji zrobiło się "lepiej".

@Ahaswer

No nie mogę, połowę Polaków ma za "kałmuków", a jak ktoś tak nazwie Rosjanina, to się facet irytuje. WTF?:D

07.09.2014 20:49
odpowiedz
Ptosio
182
Image

W Polsce to nigdy nie przejdzie, za dużo Sebixów, liczne środowiska kibiców, brygady nacjonalistów w każdym większym mieście.

Mhm...w Rosji masz to samo w wersji dużo bardziej hardkorowej+brutalność policji, a mimo to ulice Moskwy wyglądają tak ->

Pewna zdrowa dawka ksenofobii w narodzie jest rzeczą cenną i pożądaną, ale sama w sobie nie wystarczy.

Jeśli Polska będzie się bogaciła, konieczne jest, by nasze władze nie bały się podjąć odpowiednich środki zaradczych, bo inaczej wrogiej kolonizacji nie unikniemy. Do tego konieczna jest odwaga cywilna np. do łamania pewnych tabu i otwartego wypowiadania swojego stanowiska, bez obawy o bycie oskarżonym o "faszyzm", czy "rasizm". Jeśli ktoś myśli, że tzw. "zwykli ludzie" mogą spokojnie się nie wychylać i chronić własny tyłek nie narażając się strażnikom politycznej poprawności, a "brudną robotę" zostawić dresom i skinheadom, to się grubo myli. Tak samo myśleli "zwykli" Holendrzy, Francuzi czy Anglicy i zobaczcie, gdzie są teraz.

Dlatego, jak mówiłem: na dziś "im gorzej, tym lepiej", bo tylko w ten sposób ogół będzie zmuszony przejrzeć na oczy i wymusić na elitach zaniechanie zgubnych dla Polski poczynań.

Ja widzę pewne iskierki nadziei, bo nawet idol, GW, naczelny tropiciel "rasizmu", minister "idziemy po was" Sienkiewicz zaczyna już w obliczu dzisiejszych kryzysów mówić otwartym tekstem jak rozsądny człowiek (wywiad z Polski the Times):

A czy w Polsce też czeka nas okres destabilizacji?
W tym przesileniu mamy swoje atuty. Po pierwsze, jesteśmy jednorodni etnicznie, co pozbawia nas wielu problemów będących codziennością krajów na Zachodzie.

Więc jeszcze Polska nie zginęła:)

07.09.2014 18:15
odpowiedz
Ptosio
182

...może stać się rzeczywistością. Jeszcze niedawno było to nie do pomyślenia, ale ostatnie sondaże wskazują, że sprawa jest na ostrzu noża z lekkim wskazaniem na separatystów.

W związku z tym mam pytanie do golowiczów z tamtych stron, żeby wyjaśnili mi trochę meandry myślenia tych facetów w spódniczkach.
Rozumiem, że w dużej części chodzi tu zwyczajnie o kasę z ropy i o powszechny syndrom obwiniania o wszystko stolicy ("zrobilibyśmy tu raj, tylko wredna warszafka nie pozwala", rzecz chyba wszystkim dobrze znana). W necie pełno jest jednak także filmików zwolenników odłączenia, pełnych patriotycznej muzyki, powiewających flag, przypominających powstania Wallace'a, zbrodnie Anglików sprzed setek lat i ogólnie odnoszących się do nacjonalistycznych uczuć i symboliki. Biorąc pod uwagę, jak wyrównane jest to głosowanie, właśnie rozbudzenie takich uczuć może przeważyć.

I teraz czytam taki artykuł i nic mi się kupy nie trzyma, bo:
http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/scotland/10861160/Alex-Salmond-sets-24000-annual-immigration-target.html

Record levels of immigrants would be admitted to an independent Scotland, Alex Salmond has confirmed

To co to w takim razie za nacjonaliści, których polityką jest niszczenie własnego narodu? O co ta naprawdę chodzi w tym referendum?

06.09.2014 19:28
👍
odpowiedz
Ptosio
182

Ja uważam, że wciąż jesteśmy na etapie "im gorzej tym lepiej". Im więcej takich przypadków, tym mniejsza szansa, że Polska wkroczy na podobną ścieżkę, a większa, że obywatele państw zachodnioeuropejskich przejrzą na oczy i zajmą się wreszcie chorobą, a nie jej objawami.

Także każdą taką "policję szariatu" witam z nieskrywaną radością, niech sobie działą zdrowo!

03.09.2014 12:13
odpowiedz
Ptosio
182

To jest paranoja, że Brytyjczycy byli zmuszani do płacenia socjalu nie swoim obywatelom. Dzięki unormowaniu tej kwestii Polacy bądą mogli dalej jeździć do UK DO PRACY, bo w przeciwnym wypadku nastroje antyunijne na Wyspach mogły dojść do takiego poziomu, że doszłoby do wystąpienia z UE

02.09.2014 21:43
odpowiedz
Ptosio
182

Wez pod uwage ze wedlug wielu ekspertow Putin nie poprzestanie tylko na doniecku i lugansku, on chce cala poludniowo wschodia Ukraine jako odrebna republike wschodzaca w sklad federacji.

Może i sobie chcieć, ale jego tam nie chcą:P Dniepropietrowsk czy Zaporoże to nie Donieck, czy Ługańsk. Musiałby te tereny jawnie okupować, a to wiąże się z kosztami o wiele większymi niż pzreniesienie kilku zakładów.

Na samym Donbasie natomiast z tego co wiem aż takie wiele kluczowych zakładów zbrojenionych nie ma, a to co było w dużej części wywiezione już zostało do Rasiji:P Zresztą ten Donbas niby był "najbogatszym" regionem Ukrainy, ale tak naprawdę, szczególnie po obecnych zniszczeniach, dla każdego "właściciela" będzie dużo bardziej obciążeniem, niż jakimś łakomym kąskiem.

Moim zdaniem ROsja chce na Ukrainie po prostu jak najwięcej nabruździć w ramach zemsty i przestrogi. Ale na 100% nie wiem, przekonany się, jak zachowają się wojska (Nowo)rosji po zdobyciu Mariupola. Jeśli ruszą dalej na zachód, to niewesoło.

02.09.2014 21:18
odpowiedz
Ptosio
182

Teraz w pakiecie komplet Zajdla.

02.09.2014 13:43
odpowiedz
Ptosio
182

W obwodach Donieckim i Luganskim jest ulokowane wiekszosc przemyslu lotniczego z ktorego do tej pory Rosja kozystala.

A czasem nie w Charkowskim, Zaporoskim i Dniepropietrowskim? Nie wspominam już o Kijowie, który jest raczej zupełnie poza zasięgiem jeśli wziąć pod uwagę bilans zysk do kosztów i ryzyka.

02.09.2014 13:41
odpowiedz
Ptosio
182

Póki będzie się poruszać po terenach w dużej mierze etnicznie rosyjskich, to chyba nic. Jak im palnie do łba jakiś pomysł marszu na Kijów, czy nawet Zaporoże, to trzeba będzie zacząć Ukraińców poważnie dozbrajać.

Jeśli natomiast Putinowi odwali totalnie i postanowi przekroczyć Dniestr w kierunku Galicji, to już w sumie nie wiem. Instynkt samozachowawczy nakazywałby uzbroić się po zęby, okopać się na Bugu i modlić się do Boga, żeby tam się Ruscy zatrzymali, ale z drugiej strony, jeśli walczyć, to zawsze lepiej pod Lwowem niż pod Krakowem.
Ale to ostatnie to raczej mało realistyczny scenariusz.

30.08.2014 23:02
odpowiedz
Ptosio
182

No to jesteśmy w dupie:/

Ja wiem, że to brzmi w stylu "nie dość, że jedzenie paskudne, to jeszcze porcje małe", ale tak jest w istocie: Tusk premierem był nijakim, ale przynajmniej zapewniał STABILNOŚĆ. A teraz całe swoje dziedzictwo roztrwonił jednym posunięciem - i to w najgorszym możliwym momencie, kiedy za naszymi granicami toczy się wojna! Dla Tuska ten wybór to powód do świętowania, ale dla Polski wiadomość tragiczna.

Do końca myślałem, że to jakiś wybieg, gierki mające przybliżyć nas do poważniejszych stanowisk - ale nie, to Tusk grał pod siebie. Stanowisko praktycznie pozbawione twardych kompetencji -niby coś można "wywalczyć" sobie swoim "autorytetem", ale co może wywalczyć Tusk, który nawet nie radzi sobie z angielskim? Jeśli już musieliśmy wyznaczyć kogoś na szefa rady, to powinni to być dobrze dobrze czujący się na europejskich salonach, a niekoniecznie niezbędni w Warszawie Rostowski, czy Sikorski - a nie premier, który na dodatek nie przygotował sobie nawet cienia następcy! Ale tak naprawdę powinniśmy celować w twarde teki gospodarcze, z którymi sprawni urzędnicy mogliby zabezpieczać nasze realne interesy, a nie budować jakiś mistyczny "prestiż".
Jedyną funkcją, którą miałby prawo przyjąć premier RP jest stanowisko szefa Komisji Europejskiej, ale i na to bym patrzył mocno sceptycznie.

A najbardziej dobija mnie to wszechobecne powtarzanie, jak to wzrasta ranga Rzeczpospolitej. Tak to wzrasta, że najważniejsza osoba w tym 40 milionowym kraju ucieka na pierwsze lepsze stanowisko-wydmuszkę w Brukseli. Obywatelską postawę i odpowiedzialność to zaprezentowała pani Helle Thorning-Schmidt, która powiedziała wprost, że jest premierem Danii i to jest dla niej priorytet - widać zatem, że z rządzeniem 5 milionową Danią wiąże się większy prestiż, albo że tamtejsi politycy poważniej traktują swoje państwo i jego obywateli. Tusk natomiast oddał Polskę walkoverem - przygotujmy się wszyscy dobrze na premiera Kaczyńskiego!

(mówię to jako osoba, która głosowała na PO w 2011)

23.08.2014 00:02
odpowiedz
Ptosio
182

Powiedział to jako obywatel USA - co go k&*^ obchodzą wojny na drugim koncu świata i dlaczego mają się na to marnować pieniądze z jego podatków.

Bo rozpieprzając państwo irackie sami doprowadzili do dzisiejszego bałaganu? Kazał im ktoś najeżdżać Irak i obalać Saddama? Nawarzyli(śmy) piwa, to teraz wypadałoby wypić, a nie oczekiwać od innych, że po nas posprzątają.

22.08.2014 23:21
odpowiedz
Ptosio
182

Wszystko zależy IMO od settingu. Ogólnie rzecz biorąc dla sf - tylko angielski, a do fantasy polski pasuje już dużo lepiej.

Nie wyobrażam sobie grać w Star Wars czy GTA po polsku, ale z drugiej strony angielski w Stalkerze czy Wiedźminie też odebrałby mi połowę radości z gry. No i nie wiem, czy wspominałbym tak ciepło Gothiki, gdyby nie polski dubbing, mimo że to nie są polskie gry.

08.08.2014 22:37
odpowiedz
Ptosio
182

Od hardkorowego pecetowego studia do gierek f2p...szkoda.

08.08.2014 22:34
odpowiedz
Ptosio
182

Muzyka w dwójce mi się nie podobała, a nawet może nie tyle nie podobała, co zupełnie jej nie zarejestrowałem. Za to motyw z jedynki chodzi mi po uszach do dziś - super, jeśli do niego wrócą!

07.08.2014 13:32
odpowiedz
1 odpowiedź
Ptosio
182

Mnie z kolei zastanawia, jak to się dzieje, że takie gry wciąż opłaca się tworzyć w Stanach czy Skandynawii. Przecież ten rynek powinien być totalnie zdominowany przez twórców z Afryki i biedniejszych krajów azjatyckich i latynoamerykańskich, bo koszty życia są tam nieporównywalnie niższe, a zarabiasz i tak w dolarach.
Dla solidnego programisty z Kalifornii czy Norwegii takie niepewne 9000 złotych to pewnie śmieszna kwota, ale w Bangladeszu czy Boliwii można za to żyć jak król.

O ile rozumiem, że ciężko w tych dzikszych krajach założyć duże studio produkujące gry AAA, to tam, gdzie wystarczy jeden człowiek z komputerem, pomysłem i paroma godzinami wolnego czasu, regiony te powinny dominować.

06.08.2014 21:42
odpowiedz
Ptosio
182

Na steamie mam login taki, jak na forum:)

http://steamcommunity.com/profiles/76561198044229512

06.08.2014 21:32
odpowiedz
Ptosio
182

znam mase azjatyckich zespolow ktore maja dobry feeling

A właśnie, to już jest solidny offtopic i może przydałby się na to osobny wątek, ale może mogłabyś się podzielić dziełami szeroko pojętej kultury chińskiej, z którymi warto się zapoznać? Wygląda na to, że gust jeśli chodzi o gry masz ciekawy, więc pewnie z innych dziedzin też mi coś podpasuje. Nie chodzi tylko o muzykę, ale też o książki, filmy itp., ofc. te dostępne w tłumaczeniu polskim/angielskim.

W sumie praktycznie cała kultura, jaką konsumuję, pochodzi z Europy i je kolonii, a to jednak swego rodzaju ghetto, z którego warto czasem wyjrzeć na szeroki świat:) Tym bardziej, że Chiny to praktycznie cała oddzielna galaktyka.

06.08.2014 14:54
odpowiedz
Ptosio
182

Nie rozumiem tej paranoi związanej z jedzeniem psów. Jeśli ci nie odpowiada, to nie jedz, ale nie masz prawa zakazywać tego innym. Zwierzę jak zwierzę.

05.08.2014 23:17
odpowiedz
Ptosio
182

Może Drakensang:Rzeka Czasu? Taki typiczny niemiecki erpedzior, grałem tylko w demo, ale wyglądał przyzwoicie, recenzje też dobre zebrał.

05.08.2014 22:36
odpowiedz
Ptosio
182

Tak wychowałam się w chińskiej

A, czekaj, ty jesteś dziewczyną? Sorry, nie zauważyłem:P Zazdroszczę ci takiego wychowania się na styku kultur, to musi być fascynujące przeżycie być w stanie zrozumieć obie strony. No i cieszę się, że mamy na forum takich użytkowników. Materiał tvgry owszem fajny, ale twoje komentarze go spokojnie przebijają:)

"Gothici chyba w ogóle nie sąznane przynajmniej a nikogo nie spotkałam.(...)niewiele osób w chinach w to gra bo wolą właśnie casualowe proste gry"

To smutne co piszesz, bo wiele bym dał na przykład za takiego Wiedźmina osadzonego w świecie z chińskiej mitologii.
Był co prawda np. Jade Empire, całkiem przyjemna gierka, ale zawsze to inaczej, kiedy to robią Kanadyjczycy, z których może kilku przeczytało jakąś książkę i obejrzało parę obrazków, a jeden ma tam przodków, których czasem odwiedza, a czym innym jest kiedy grę tworzą ludzie, którzy temat po prostu czują. Nie wydaje mi się, by gry takie jak Wiedźmin czy STALKER mogły powstać gdzie indziej i zachować w sobie choćby ćwierć tego klimatu. W ogóle daje się wyczuć, że średniowieczne fantasy tworzone przez Europejczyków jest często takie cięższe, bardziej namacalne.

Są oczywiście wyjątki, jak czeska Mafia, fiński Max Payne czy szkockie GTA, które doskonale radzą sobie z oddawaniem prawdziwie amerykańskiego klimatu, ale autentyzm jest zawsze w cenie. Szkoda, że raczej nieprędko doczekamy się gier osadzonych w chińskich realiach i należących do gatunków, które lubię. No i wykonanych na odpowiednim poziomie, bo pamiętam, że było coś takiego jak Prince Of Qin, czyli taki chiński RPG a la Baldru's Gate. Dali go kiedyś w CDA i z zaciekawieniem go zainstalowałem, ale gra niestety okazała się starsznie drętwa:/ Pewnie tak samo jest z tym Glorious Mission, którego nawet szkoda czasu mi sprawdzać.

Z drugiej strony w tym kraju "nisza" może równie dobrze oznaczać kilka milionów ludzi, więc jest szansa, że jak już się odpowiednio wzbogacą i rynek się nasyci, będą próbowali trafić też do tych bardziej specyficznych odbiorców.

co do tego, że nie umieją być wolni - takie są fakty. Popatrz na chińskich emigrantów, większośc np ma ogromne problemy z adaptacja do nowego środowiska i kraju. Zamykają się w ciasnych społeczeństwach w dzielnicach chińskich ( mam rodzinę też w innych krajach europy ) i nie integrują się z lokalnymi ludźmi co jest bardzo złe

Tu już trochę odbiegamy od tematu, ale zawsze mi się wydawało, że Chińczycy w większości miejsc są uważani za "model minority" i raczej stawiani za wzór integracji - nawet jeśli się nie asymilują, to generalnie pracują ciężko, dbają o edukację swoich dzieci (które przez to naturalnie wchodzą w interakcję z rówieśnikami) i starają się nie robić problemów lokalnej ludności. Może nie jest idealnie, ale chyba mimo wszystko adaptują się o wiele lepiej niż przybysze z niemal wszystkich innych regionów świata?

Tak w ogóle to dzięki, jestem ci naprawdę wdzięczny za te posty!:)

05.08.2014 01:11
odpowiedz
Ptosio
182

Wcześniejsze wybory polityczne Węgier też były "oryginalne" (sojusz z Hitlerem) i przyniosły "złe owoce"

Złe Owoce jak dla kogo, Węgry wyszły na okresie 1939-1989 sto razy lepiej niż Polska.

05.08.2014 00:18
odpowiedz
Ptosio
182

Moim zdaniem peopaganda największa jest w Korei Północnej a potem właśnie USA - tyle, że większość ludzi nie zauważa tej propagandu. Popatrzcie na filmy Helikopter w Ogniu i gry w stylu COD

Nie mylisz aby propagandy z rozrywką? Propagandową grą było może America's Army, a reszta dostarcza po prostu ludowi takiej zabawy, jakiej lud się domaga, nie dbając zbytnio o kształtowanie postaw. To odwrotnośc propagandy.

A gier z prawdziwego zdarzenia, z tego co widziałem, w ogóle prawie się poza Europą, Ameryką Płn. i Japonią nie produkuje. Byłbym wdzięczny za podanie choć kliku porządnych pozycji z poza tego obszaru nie będących gierkami przeglądarkowymi/MMO itp., najlepiej posiadających setting i linię fabularną opartą na lokalnej kulturze, bo to zawsze byłoby ciekawe doświadczenie.

Niektóre studia mają co prawda swoje filie w Azji, jak np. Ubisoft Shanghai, które biorą udział przy topowych produkcjach, ale najczęściej w charakterze pomocniczym. Nawet Indie ze swoimi niezliczonymi rzeszami programistów praktycznie się nie liczą, a próby wykorzystywania tego potencjału często kończą się tragicznie jak np. w wypadku outsourcowanego tam dodatku do Gothic 3.
Prawdę mówiąc nie kojarzę choćby jednego tytułu AAA stworzonego w całości poza wspomnianymi centralnymi regionami światowego developingu.

Ciekaw jestem za to, jak odbierane są typowe produkcje środkowoeuropejskie w Kraju Środka (skomplikowane strategie w stylu Paradoksu, erpegi jak Gothic, Drakensang czy Wiedźmin, symulatory pola walki/taktyczne strzelaniny jak Flashpoint, Arma, Stalker, RTSy i zabawy w królowanie jak serie Earth, Anno, Settlers - słowem, gry wybitnie pecetowe, rozbudowane, często dość toporne i niezbyt przystępne przy pierwszym kontakcie, ale wynagradzające to z nawiązką potem, nierzadko głęboko osadzone w lokalnej specyfice kulturowej)? Ktoś w to w ogóle gra, czy to nisza nisz?

rottensun, co masz na myśli mówiąc, że "chińczycy NIE UMIEJĄ być wolni"? Jest to dość ostro postawiona teza, naprawdę myślisz, że sięga to tak głęboko, że dotyczy również gier? Brzmi to bardzo mocno i powiedziałbym nawet aż nieprawdopodobnie, choć twoja opinia jako kogoś znającego obie kultury jest tu podwójnie cenna i ciekawa. Jak rozumiem wychowywałeś się w chińskiej rodzinie?

27.07.2014 18:51
odpowiedz
Ptosio
182

To był dopiero Zdrajca, orła obrażający!:

http://www.greatseal.com/symbols/turkey.html

21.07.2014 12:34
😡
odpowiedz
Ptosio
182

Strasznie wkurza mnie wydawnanie kolejnych częście gier bez numerka albo choćby podtytułu.
Coraz bardziej się ta plaga rozprzestrzenia ostatnio.

19.07.2014 01:15
odpowiedz
Ptosio
182

W Lublinie nigdy nie byłem, może się niedługo wybiorę obejrzeć choćby i tę ponoć piękną starówkę, ale myślałem, że i reszta miasta będzie prezentowała się co najmniej przyzwoicie. Smutno to ogólnie słyszeć, bo to w końcu jedno z najważniejszych miast w naszej historii i - zwłaszcza biorąc pod uwagę utratę Lwowa - powinno od dawna pełnić rolę metropolii dla południowego wschodu.

Mam nadzieję, że w końcu przyjdzie opamiętanie i zamiast topienia kasy w stadionach zobaczymy wreszcie sensowny rozwój tej miejscowości, którą powinno wymieniać się jednym tchem z Wrocławiem czy Poznaniem.

18.07.2014 23:13
odpowiedz
Ptosio
182

Gra jest strasznie drętwa niestety, żadne dodatki okołomeczowe nie naprawią dziadowskiego engine'u meczowego:/

15.07.2014 19:56
odpowiedz
Ptosio
182

Huh? Akurat w AC (dwojce, bo w inne nie gralem) czulem, ze mysz+klawiatura daje duzo wiecej precyzji w walce niz pad, i jak najbardziej gra jest pod te kontrolery przystosowana. Inna sprawa, ze na padzie daje po prostu duzo wiecej frajdy i relaksu.

W ogole nie mam nic przeciwko, zeby gry akcji TPP byly robione przede wszystkim pod pady, bo ten sposob sterowania jest w nich najbardziej naturalny.

Ale nugdy nie zgodze sie, by taki interface infekowal pecetiwe erpegi jak np. Wiedzmin. "Kolko" z W2 to akurat jedno z najbardziej irytujacych i nieergonomicznych rozwiazan w grach odkad pamietam, nie rozumiem, jak autor moze akurat je rozgrzeszac?!

14.07.2014 17:02
odpowiedz
Ptosio
182

Bo czemu normalni muzułmanie mieliby u nas nie mieszkać?

A czemu by mieli?

11.07.2014 13:43
📄
odpowiedz
Ptosio
182

Choices and consequences

11.07.2014 12:52
odpowiedz
Ptosio
182

Czy do Skyrima są jakieś mody, które dodają sensowną ścieżkę fabularną i dialogi? Bo bez tego RPGi dla mnie nie istnieją:/

Sam w tę grę nie grałem, chociaż jeśli autor wątku ma ograniczony czas, to naturalnym wyborem wydaje się Wiedźmin:)

02.07.2014 18:46
odpowiedz
Ptosio
182

Co wy z tą Kanadą? Jasne, wysoki standard życia, ale to jest przecież także gdzie indziej, a pod względem kultury czy klimatu jest to kraj chyba jałowy?

Do Australii/NZ też mnie osobiście szczególnie nie ciągnie, ale jestem w stanie tę fascynację zrozumieć, słońce, plaża, natura i ogólne wyluzowanie:)

Dzięki Ahaswer za super posty, choć mi się płacenie po kilka tysięcy za bilet niezbyt uśmiecha. Może ktoś ma doświadczenia z podobnych przygód z cyklu Work&Travel gdzieś bliżej Polski? Interesują mnie wyjazdy, do któych nie potrzeba długich przygotowań, a któe pozwolą na zdobycie ciekawych doświadczeń i znajomości.

30.06.2014 22:41
odpowiedz
Ptosio
182

Hej:)
Wrzucam linka do akcji, bo wydaje mi się ze wszech miar godna propagowania:) Książki w kraju są drogie, a autor nierzadko dostaje marne ~5% od każdego sprzedanego egzemplarza.
Dzięki nowatorskim formom sprzedaży można natomiast upiec wszystkie pieczenie na jednym ogniu - zapewnić nam tanie książki, a autorom godny byt i zachętę do pisania kolejnych.

Akcja nie jest nowa, ale mam wrażenie, że niewystarczająco wypromowana, bo ja np. dowiedziałem się o niej dzisiaj. Jestem pewien, że na GOLu też nie wszyscy o tym słyszeli, stąd ten wątek.

http://bookrage.org/

Książki w obecnym pakiecie (nie czytałem żadnej, więc nic nie polecę, ale zachęcam do dzielenia się wrażeniami)

„Miasto w zieleni i błękicie” Anny Kańtoch. W sąsiedztwie rodzinnego domu Melisandry zamordowano człowieka, a jego pamięć została usunięta. To może zrobić tylko zdolny mag, rozpoczyna się więc polowanie na czarowników, podczas którego Melisandra musi postarać się ochronić siebie i swoich bliskich.
„Salamandra” Stefana Grabińskiego. To wydana po raz pierwszy w 1924 roku powieść polskiego mistrza grozy. Jej główny bohater wplątany zostaje w okultystyczny pojedynek między uwodzicielską czarodziejką a potężnym magiem. Kto wyjdzie z niego zwycięsko i komu należy ufać?
„Pani Dobrego Znaku” Feliksa W. Kresa. Czwarta, kolejna z już wcześniej publikowanych w BookRage, część cyklu „Księgi Całości”. Wieczne Cesarstwo osłabione rozpadem Grombelardu coraz słabiej kontroluje bogaty rycerski Dartan. Odżywa stara legenda o Rollaynie, Córce Szerni. Czy jest nią tajemnicza władczyni Puszczy Bukowej?
„Porzucone Królestwo” Feliksa W. Kresa. Piąta część „Księgi Całości”. „Porzucone królestwo” to najmroczniejsza ze wszystkich książek Kresa. Okrutna opowieść o zawiedzionych marzeniach, zdradzie i nienawiści. Ponowne spotkanie z kotem Rbitem, Królem Gór Basergorem-Kragdobem i innymi bohaterami. W tle pobrzmiewa echo wydarzeń i intryg z „Pani Dobrego Znaku”. Tym razem jednak akcja toczy się wokół starań byłych władców Grombelardu o odzyskanie krainy spod protektoratu cesarstwa.

BTA:
„Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” Anny Brzezińskiej. Wilżyńska Dolina jest ukryta pośrodku Gór. Nieodwołalnie i niepodzielnie należy do Babuni Jagódki. Pełna zgryźliwego humoru, przewrotna opowieść, w której baśń miesza się z groteską i zaskakująco współczesną refleksją. „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” to historia świata, w którym nie ma nic groźniejszego niż własne życzenia. Zwłaszcza jeśli się spełniają.

24.06.2014 21:12
odpowiedz
Ptosio
182

Czy ma ktoś linka do pełnych stenogramów ze wszystkich nagrań?

24.06.2014 12:43
odpowiedz
Ptosio
182

O, Bałtów pominąłeś. Szkoda. Co do reszty to nie znam w szczegółach sytuacji na Kaukazie i w państwach Azji Środkowej - choć z tego co słyszałem to zdaje się, że Kazachstan daje radę. Ale mogę się mylić, powtarzam nie znam szczegółów.

Bałtów pominąłem z przyczyn myślę oczywistych - to (post-)katolicy/protestanci budujący swoje kraje na pozostałościach poniemieckich/poskandynawskich, ergo: kulturowo należą do Zachodu; ergo: łatwiej im się z Zachodem integrować, budować demokrację, kapitalizm etc.

Za specjalistę od Azji Środkowej też się tu nie będę uważał, ale Kazachstan czy Azerbejdżan mają wręcz nieprzyzwoite zasoby ropy i innych dóbr, a i tak odpicowane to tam są stolice, a większa część ludności żyje w warunkach urągających ludzkiej godności. To takie wschodnie satrapie, podczas gdy Białorusi jest bliżej do ZSRR w jego najlepszym okresie, tj. władza jako tako dba, by lud miał ciepłą wodę w kranie, dostęp do szkół czy bilety do teatru za grosze. Chaos i degrengolada lat 90tych były na Białej Rusi zdecydowanie mniej odczuwalne. Plus, nawet naczelny opozycjonista Poczobut przyznaje, że tam, w kontraście do Ukrainy czy Azji Środkowej korupcja na niskim szczeblu jest praktycznie nieodczuwalna dla zwykłego człowieka.
Sam bym na Białorusi nie chciał mieszkać, ale nie da się ukryć, że patrząc z zewnątrz jest to kraj dużo bardziej godny szacunku niż prawie wszyscy jego postsowieccy towarzysze.

Jeśli masz jakąś sensowną alternatywę to słucham.

Te łodzie skądś wypływają - powinny zostać odprowadzone wraz za załadunkiem do portu macierzystego. Ich właścicieli/kapitanów, tj. przemytników należy surowo karać. Nikomu, kto przekroczył granicę w ten sposób nie wolno pozwolić na legalizację pobytu.

I tyle. Po pokazaniu, że jesteśmy konsekwentni, problem zniknie w ciągu miesięcy, ew. kilku lat.

Szkoda, że w czasie gdy w Paryżu szarogęszą się czarni na rozkaz Paryża w kilku krajach Afryki szarogęsi się Legia Cudzoziemska. I jak to się ładnie określa 'zaprowadza pokój wszelkimi metodami'.

Część z tych interwencji jest uprawniona, chyba ani nam, ani tamtejszym mieszkańcom nie wychodzi na zdrowie, jeśli po kraju szwędają się uzbrojone islamistyczne bojówki. Ale OK, masz prawo protestować przeciwko wtrącaniu się krajów europejski w sprawy krajów afrykańskich, ale z tego w żadnym razie nie wynikają jakiekolwiek prawa Afrykańczyków do mieszkania w Europie!

Niemcy, a przynajmniej ich politycy, sami siebie oszukali, udając że w razie czego będzie można ich wywalić. Bo przecież wiadomo, że jak człowiek spędzi dekadę czy dwie w kraju oferującym wyższy poziom życia to na pierwszą prośbę o wyjazd grzecznie spakuje walizki i wróci do siebie.

To trzeba to wymusić prawnie. Oczywiście skoro w liberalnej demokracji zawsze znajdą się osoby o miękkich sercach i jeszcze miększych mózgach, które nie dość, że pozwolą "tymczasowym" zalegalizować swój pobyt ad infinitum, to jeszcze ściągnąć całe rodziny, nie należy w ogóle takich "gości" zapraszać.

Dalej nie odpowiedziałeś, co ma być alternatywą dla demokracji.

W Polsce? W naszych obcnych warunkach chyba sensownej alternatywy nie ma.
W Unii nie powinniśmy udawać, że to jest jakieś państwo federalne, tylko zostawić decydowanie o losach wspólnoty reprezentującym poszczególne państwa politykom wybranym w krajowych wyborach.
Ale w takim Egipcie z kolei wojskowa junta wydaje się zdecydowanie lepszym wyborem, niż jakaś parodia demokracji. Także jeśli chodzi o wolności obywatelskie. Jeśli wsłuchać się dobrze w rozmowę Belki z Sienkiewiczem, można dojść do wniosku, że to samo jest prawdziwe też dla Turcji i pewnie mnóstwa innych miejsc na świecie.

24.06.2014 00:14
odpowiedz
Ptosio
182

spamować maile firm, które w responsywnej wersji proponują okrojoną funkcjonalność.

Czyli Gola:>

Przyzwyczaić się do wersji responsywnych

Dlaczego mam się przyzwyczajać do jakiegoś totalnie nędznego rozwiązania, skoro moje urządzenie bez problemu radzi sobie z wyświetlaniem normalnych stron desktopowych?

23.06.2014 19:56
odpowiedz
Ptosio
182

Hej

Ostatnio oglądam trochę meczów na komputerze, czasem nawet kilka na raz i szukam sposobu, by zmniejszyć objętość okien odtwarzających wideo na ekranie. Aktualnie używam chrome'a, który ma przydatną funkcję zoomowania, ale cóż z tego, że zmniejszę sobie samo wideo, skoro interface przeglądarki pozostaje duży (część można usunąć, ale zostaje pasek adresu, zakładki, przeciągania, przewijania etc.)

Czy znacie jakieś wtyczki do Chrome/Firefoksa albo jakąś przeglądarkę, która wyświetlałaby samą stronę bez interfejsu (taki fullscreen bez fulscreenu:P)?

23.06.2014 18:57
odpowiedz
Ptosio
182

Większość stron internetowych - tych nie nadźganych flashowych syfem i multipoziomowymi rozwijalnymi menusami - działą na smartfonach całkiem przyzwoicie w wersji desktopowej. Problem pojawia się, kiedy webmaster próbuje nas uszczęśliwiać na siłę i wciska wersje "specjalnie dostosowane", które są bardzo często pozbawione wielu funkcjonalności i zwyczajnie niewygodne do nawigowania i czytania (brak płynnego zoomu!).

Do tej pory radziłem sobie przełączając "user agent" na desktop na Operze czy klikając "request desktop site" na Firefoksie, ale to zaczyna coraz częściej zawodzić, bo coraz modniejsze staje się ignorowanie sygnałów wysyłanych przez użytkownika i narzucanie mu okrojonej wersji tylko w oparciu o rozdielczość ekranu (mam S3 mini, więc ta nie jest za wielka).

Jakie zatem polecacie rozwiązanie, by móc cieszyć się prawdziwym internetem na Androidzie? Nie ukrywam, że jestem przyzwyczajony do interfejsu Opery Classic jak i jej funkcji Turbo, ale mogę rozważyć zmianę, zwłaszcza, jeśli przeglądarka obsługiwałaby Flasha (swoją drogą, kolejna zmian na złość użytkownikowi...)

21.06.2014 13:31
odpowiedz
Ptosio
182

Oby tylko Wprost nie opublikował w poniedziałek jedynie nagranego Grasia (to już potwierdzili), a dali wszystkich.

Z czego tu się cieszyć!? Grasia to niech se puszczają, jeśli tam będą jakieś brudy, to pewnie tylko lokalne, ale jak można chcieć opublikowania taśm z ministrem spraw zagranicznych? Przecież to może mieć konsekwencje dla Polski ciągnące się przez lata, niezależnie od tego, kto akurat będzie u władzy.

jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że minister Sienkiewicz i prezes Belka powinni odejść, bo tego wymagają standardy demokratycznego państwa

Mają odejść, bo dali się nagrać? Zresztą wychodzi na to, że nie nagrano tylko ich - to co, mamy mieć kompletne wywrócenie rządu do góry nogami, bo ktoś zrobił nielegalne podsłuchy?

21.06.2014 01:19
odpowiedz
Ptosio
182

Z drugiej strony - tak naprawdę dziś możemy przecież głosować na konkretnych ludzi!
I to oni, a nie jedynki, wchodziłyby do sejmu, gdyby wszyscy tak głosowali...

Generalnie uważam, że miejsca na listach wyborczych powinny być losowane. Uniknęlibyśmy tego żałosnego spektaklu lizusostwa prezesowi, by dostać jedynkę, a wybory wygrywaliby rzeczywiście ci, którzy mają poparcie. Być może sensowna był baby też opcja szeregowania kandydatów od najbardziej pożądanego do najmniej zamiast zwykłego zakreślania jednego nazwiska (głos alternatywny), ale to już mogłoby nadmiernie skomplikować wybory.

każdy frajer budował by polskę mając taka kasę z uni i mnożąc tak szybko zadłużenie jak za rzadów tuska -

Wszystkie nowe kraje UE mają dostęp do funduszy i wszystkie przechodziły przez recesję.

Co do samych taśm, to tak Belka jak i Sienkiewicz sprawiają tam wrażenie ludzi o szerokich horyzontach, starających się działać tak, żeby w kraju było jak najlepiej. Jestem pozytywnie zaskoczony i piszę to bez ironii, niedowiarkom polecam samemu przesłuchać nagrania.

19.06.2014 16:30
odpowiedz
Ptosio
182

A no i fajnie, że bardziej chcą dopaść tego kto nagrywał, a nie osoby nagrywane...

Akurat w tej sprawie rzeczywiście większym problemem niż to, co było na dotychczas opublikowanych nagraniach jest sam fakt, że te nagrania powstały.

Problem polega na tym, że tego, kto dokonał nagrań należy złapać, żeby uniknąć kompromitacji państwa, ale nie można iść po trupach do celu i wyżywać się na tych, którzy te nagrania jedynie opublikowali, bo na tym polega ich praca.

19.06.2014 16:00
odpowiedz
Ptosio
182

Ceny Steam, nawet te wyprzedażowe są niestety zazwyczaj wyższe, niż te spotykane na innych stronach:/

18.06.2014 15:38
👍
odpowiedz
Ptosio
182

Sprawa jest dęta, a Sienkiewicz- któego skądinąd nie lubię - i Belka mają u mnie nawet plusa. Brzmieli tak, jakby rzeczywiście przejmowali się problemami Polski, a przy okazji nie byli wyabstrahowani od społeczeństwa.

O Złotym Chłopcu Nowaku, że jest łasy na czasy kak ruskij sołdat to jużeśmy od dawna wiedzieli.

18.06.2014 13:40
odpowiedz
Ptosio
182

Bzdura, żadnej wojny nie będzie. Ludziom ze zbrojeniówki świecą się natomiast oczka na myśl o miliardach, jakie można od ludzi wyszarpać po wywołaniu paniki, więc wojną straszą.

Żeby naprawdę uniezależnić się od Rosji trzeba te miliardy przeznaczyć na budowę infrastruktury energetycznej (atom, gaz) i innej oraz ogólne wzmacnianie gospodarki kraju. Wtedy będziemy praktycznie nie do ruszenia, bo żaden szantaż na nas nie zadziała, a wojna oznaczałaby polityczne i ekonomiczne tornado w Europie.

15.06.2014 23:08
odpowiedz
Ptosio
182

A Entliczek Piechniczek to tylko w tym wydaniu, ze sweterkiem tren...tenora Łazuki w roli głownej:)
http://www.cda.pl/video/3694811/Bohdan-Lazuka-Tajemnica-Mundialu

14.06.2014 18:54
odpowiedz
Ptosio
182
Wideo

No nie! To jest jedyny właściwy hymn wszelkich mundiali. Un Estate Italiana!

http://www.youtube.com/watch?v=fPNi_KRtqTE

Jeśli chodzi o piosenki poszczególnych ekip, to na myśl przychodzi przede wszystkim "Football's coming home z 98 (właściwie debiut na Euro'96), do dziś to śpiewają i pięknie się niesie po stadionie:

http://www.youtube.com/watch?v=oyoy2_7FegI

Najfajniejsze piosenki o piłce mają chyba Argentyńczycy. W przeciwieństwie do nas, których stać ostatnio tylko na hip-hop lub prymitywne disco, tam potrafią dać pokaz porządnego rocka albo nastrojowego tanga.

Tu akurat prosta piosenka z reklamy, ale moim zdaniem ma pogodny klimat (z polskim tłumaczeniem):
http://www.youtube.com/watch?v=8rnVQ-oIrwU

Energetyczny kawałek dla miłośników Urugwaju i Forlana:
http://www.youtube.com/watch?v=_I-zMkbTClU
http://www.youtube.com/watch?v=d5qOXX4puBw&list=UU-5GYIr0HgAJp8KA9_BXPSQ

14.06.2014 02:13
odpowiedz
Ptosio
182

Czy gra w wersji gog posiada coś, czego nie ma wersja z ekstra klasyki (po zaaplikowaniu dostępnych w necie modów)? Chodzi głównie o patche, kompatybilność z Win7 64 etc.

12.06.2014 19:22
odpowiedz
Ptosio
182

Ja tam nie wiem, czemu wszedzie wysylaja Gopa. Gop byl twarza drugiego Wiedzmina, swietnej gry, ktorej jednak najslabsza chyba strona byla walka. A teraz promuje gre, w ktorej walka jest absolutnie glownym daniem - nie wyglada to szczagolnie szczesliwie.

12.06.2014 04:42
odpowiedz
Ptosio
182
Wideo

Czytałem, że dla ludzi na zachodzie zwiastun pre-E3 był strasznie dziwny, nie byli pewni co oglądają i nic nie zrozumieli(częsta opinia, ale jest przeważająca na szczęście)

Nie wiem, skąd takie wrażenie, owszem, nie każdy do końca wiedział, co się tam dzieje bo i nie czytali sagi, ale niemal uniwersalną reakcją było "wow!".

Ogólnie widzę, że twórcom Wiedźmina udało się dokonać czegoś, co było ponad siły ludzi odpowiedzialnych za Gothiki czy Drakensanga (i tych ostatnich kosztowało głowę). czyli wyrwać ze środkowoeuropejskiego getta i wywołać solidny hype za oceanem.
Nawet te elementy, które wydawałoby się będą trudne dla tamtejszego targetu udało im się zamienić w zalety, np. tu http://www.youtube.com/watch?v=G3HuAroY1Oo#t=57 redaktor gamespotu zachwyca się słowiańskością Wiedźmaka:)

Swoją drogą trailer pokazuje, że moje objawy o pstrokatość były chyba przesadzone, klimat będzie odpowiednio ciężki tam, gdzie ma taki być.

Brakowało w tych prezentacjach czegoś, co naprawdę urywałoby szczękę, ale jeśli cała konstrukcja nie zawali się pod ciężarem wygórowanych ambicji, to możemy mieć do czynienia z erpegiem dekady. Bo niby czemu nie?

11.06.2014 16:05
odpowiedz
Ptosio
182

A to dziwne co mówicie. Wiedźmin z tego co się domyślam jest robiony po angielsku i to angielska wersja jest pierwsza - wszystkie inne języki to lokalizacje.

Ja tam się nie przejmuję - ponoć tak samo było z Wiedźminem 2, a wystarczy posłuchać polskich dialogów, by nie mieć wątpliwości, która wersja jest tą właściwą.

Dziwi mnie tylko, że tłumaczenie na wszystkie języki ma być robione z angielskiego - dość dziwna decyzja zwłaszcza jeśli chodzi o języki słowiańskie. No ale to już nie do końca mój problem:P

11.06.2014 13:52
odpowiedz
Ptosio
182

Z tego co widziałem do tej pory nie bardzo podoba mi się grafika pod względem "art direction", jak zauważył nawet sam UV strasznie to pstrokate, pastelowe, nawet jak na z założenia mniej "mroczne" obszary świata. Mam nadzieję, że będzie sporo miejsc z takim cięższym klimatem rodem z tego trailera "Zabijając Potwory".

Szybkie podróżowanie to dobry pomysł, ale mam nadzieję, że nie będzie też...za łatwe, bo gracz powinien się dwa razy zastanowić, zanim wyruszy w daleką podróż, a nie skakać po Północnych Królestwach jak pchła.

11.06.2014 12:26
odpowiedz
Ptosio
182

Bo, w przeciwienstwie do gry o zombiakach robionej pod Amerykanow - Wiedzmin JEST dla Polakow zanurzonych w swiat Sapkowskiego gra wyraznie lepsza. Wemu chocby takie dialogi - owszem, niby teraz przykladaja sie wreszcie dp tlumaczenia i zatrudnili porzadnych aktorow, ale tego klimatu po prostu nie da sie w pelni przeniesc na angielski.
Na dodatek Wiedzmin stara sie trafic w lokalne gusta, ktore sa czasem dosc specyficzne, vide ogromna popularnosc niszowej za oceanem serii Gothic

Dlatego jesli dla Amerykanina z PlayStation W3 to jedynie "najlepiej zapowiadajacy sie RPG 2015", to polski dziennikarz ma prawo traktowac go jako osmy cud swiata

11.06.2014 01:15
odpowiedz
Ptosio
182

Aha, no i podstawowa sprawa dla wersji mobilnej: przycisk "przejdź do wersji pełnej".

Oprócz tego, jeśli ktoś ma ustawiony user agent na "desktop" (np. w Operze na Andka), to niech GOL to uszanuje i nie podaje mu zubożonej wersji.

10.06.2014 23:21
odpowiedz
Ptosio
182

Chciałbym, żeby formatowanie tekstu przy pisaniu posta było włączone automatycznie. Znaczki z obrazkami, emotkami, formatowaniem powinny być na prawo od "opublikuj", które jest przecież głównym przyciskiem.

Poza tym cały czas drażni mnie ten "x" u góry strony, pozostałość po pływającej ramce. Ramka powinna znikać w całości.

10.06.2014 23:18
odpowiedz
Ptosio
182

Dla mnie, jak na tę ponoć najbardziej "mroczną" ziemię niczyją to faktycznie wygląda stanowczo zbyt pastelowo. Klimat byłby dużo lepszy przy bardziej "brudnej", ponurej palecie barw.

08.06.2014 22:30
odpowiedz
Ptosio
182

Zazdroszczą Ukraińcom tego, że potrafili wyrwać się z marazmu i pogonić władzę - nawet biorąc pod uwagę cenę.

Może i są takie jednostki, ale ogólnie rzecz biorąc to notowania Łukaszenki na skutek wydarzeń ukraińskich wzrosły. Nawet naczelny dziennikarz opozycyjny Poczobut przyznaje, że po Majdanie i "reakcji wschodniej" opozycja białoruska nie ma już w zasadzie czego szukać i nie ma szans na jakiekolwiek polityczne zaistnienie jeśli nie nadejdzie naprawdę ostry kryzys gospodarczy.

TERAZ Białoruś jest stabilna, pytanie co nadejdzie gdy Łukaszenkę trzeba będzie zastąpić.
To zresztą zawsze jest problem w przypadku dyktatury.

Teraz i zawsze i na...i przez ostanie 20 lat. Znasz kraj postsowiecki, który by przeszedł te dwie dekady od upadku ZSRR suchszą stopą i w lepszej kondycji, niż Białoruś (Bałtów, ze zrozumiałych względów, pomijam)?
A co będzie dalej? Może gładkie przejęcie władzy przez Łukaszenkę juniora, może trochę zamętu, kto wie?:) A czy demokracji nie są znane kryzysy gabinetowe i okresy nierządu?
Ale spokojnie, nie nawołuję do zlikwidowania w Polsce demokracji i zaprowadzenia jednowładztwa kołchoźnika:P
Uważam jednak, że powinniśmy przestać Łukaszenkę zwalczać i traktować jak wroga, a wręcz przeciwnie, dogadać się z nich w sprawie współpracy w zamian za niełamanie podstawowych praw człowieka i ułatwienia dla polskiej akcji kulturalnej na wschodzie.

Wiem, widziałem te strony. No i?

No i tyle, że liczba migrantów wciąż rośnie, więc jeśli twierdzisz, że dostać się do Europy jest trudno, to ja odpowiadam: niewystarczająco trudno:)

Co z tego, że może i oficjalnie bariery są duże, skoro masy ludzi je zupełnie olewają, dostają się tu z pogwałceniem wszelkiego prawa, a potem nie da się ich stąd wyrzucić? Należy KOMPLETNIE wybić ludziom z głowy, że można dostać się na ten kontynent drogą inną, niż oficjalna. Każdy przekraczający granicę nielegalnie powinien mieć pewność, że nigdy nie uda mu się zalegalizować pobytu i że zostanie deportowany przy najbliższej sposobności.
Dając im fałszywą nadzieję krzywdzimy nie tylko siebie, ale także tych ludzi, skłaniając ich do zachowań skrajnie ryzykownych. Ci, którzy opowiadają się za polepszeniem statusu tych, którzy nielegalnie dobili do naszych brzegów, są jednocześnie moralnie odpowiedzialni za śmierć i cierpienia wszystkich tych, którzy zginęli po drodze.

W Paryżu generalnie sprawdza się zasada, że jeśli potrzebujesz pomocy to lepiej udaj się do kogoś o ciemniejszym kolorze skóry, ponieważ miejscowi będą cię mieli głęboko

W Paryżu nie mieszkałem, spędziłem tam raptem dwa tygodnie i miałem raczej pozytywne doświadczenia z Francuzami (pomijając ich niechęć do angielskiego:P), ale nawet jakby było inaczej, to nic nie zmienia. Choćby byli największymi bucami i arogantami, to ich miasto i mają do tego prawo.

Wiesz, trudno mi płakać nad losem akurat tych miast - w każdym wypadku chodzi o stolicę kraju, który w XIX wieku bawił się w budowanie imperiów kolonialnych. Chcieli to mają.

Z kolonializmem wiązało się wiele zbrodni, ale rozwiązaniem może być tylko dekolonizacja, a nie kolonizacja a rebours! Dawne krzywdy nijak nie dają nikomu prawa do szarogęszenia się we Francji, tak samo jak my nie mamy prawa do palenia Niemcami w piecach czy gwałcenia kilkunastoletnich rosyjskich krasotek. Nie kupuję takiej logiki.

...imigracja, uwarunkowana głównie położeniem ( na Sycylię względnie łatwo się dostać z Afryki północnej )

Bzdura, uwarunkowana głównie brakiem woli politycznej, tak w Rzymie jak i w Brukseli. Nawet z Lampedusy do Afryki jest ponad 100 kilometrów, a Włochy mają potężną flotę z lotniskowcami, helikopterami etc. I co, naprawdę nie są w stanie zatrzymać jakiejś lichej tratwy?
Włochy wydają ponoć >30 mld.$ na zbrojenia, więc skoro i tak nie mają ochoty bronić swoich granic, mogliby chociaż przeznaczyć tę kwotę na spłatę długów czy pomoc Afryce:P

Zamiast tego powinny być elastyczne zasady: stosunkowo łatwo wjechać, ale też stosunkowo łatwo WYJECHAĆ

Jeśli już, to my powinniśmy mieć prawo takich ludzi "wyjechać", ale w to też nie wierzę, bo zaraz zleciałaby się chmara obrońców uciśnionych, która skutecznie by takie działania zablokowała. Tak samo przecież oszukano Niemców, wmówiono im, że różni Turcy i Arabowie przyjechali tu tymczasowo za pracą, a jak się praca skończy, to sobie grzecznie wyjadą, wymyślono nawet termin "Gastarbeiter", że to niby tylko goście. A był to wielki szwindel, bo praca się co prawda skończyła, a ludzie zostali i jeszcze im pozwolono posprowadzać sobie rodziny.

Jeśli chcesz utrudnić wyjazd, proponuję od razu zlikwidować półśrodki, skasować wizy, wprowadzić pola minowe i zasieki.

Wizy powinny być, i to nie jakoś mega-trudno dostępne (pomijając osiedlanie się), ale powinny być też ostre kary za łamanie prawa migracyjnego, a dla tych, którzy z uzasadnionych powodów wizy nie otrzymali, owszem, zasieki. Inaczej postępujemy też nie fair wobec tych, którzy przeszli cała oficjalną drogę prawną.

Obrona granic powinna być oczywistą oczywistością, a nie jakimś kontrowersyjnym postulatem.

08.06.2014 12:58
odpowiedz
Ptosio
182

A w jakich RTSach mamy jeszcze lądowania? Najlepiej nieoskryptowane, nie wynikające ze scenariusza, ale z bieżącej sytuacji na mapie, choć miło by było, żeby były też widowiskowe:)

03.06.2014 20:19
odpowiedz
Ptosio
182

Trzeba przyznać, że pod względem wykonania jest to jeden z najlepszych odcinków od początku serialu

Właśnie, też miałem wrażenie, że jest o klasę wyżej od tego, co było do tej pory. Poziom wysokobudżetowego filmu fantasy (a ile takich było?).

01.06.2014 02:20
odpowiedz
Ptosio
182

@HAYABUSA

Tyle tylko, że zbyt długie przebywanie w zawieszeniu też nie jest najlepsze. Może zakończyć się dość gwałtowną roszadą z konsekwencjami dla sąsiadów.

Ucięło mi zdanie w poprzednim poście, to tu doprecyzuję: oczywiście przebywanie w zawieszeniu ma swoje wady i to ono doprowadziło Ukrainę do socjo-ekonomicznego kryzysu, ale iskry pod tę stodołę podłożyliśmy my próbując przeciągnąć ten kraj na Zachód, mimo że dobra połowa tamtejszego społeczeństwa tego nie chciała.
To przeciąganie liny doprowadziło do rozhuśtania kraju, czego efektem były rozróby i bunt przeciwko władzom najpierw w centrum i na zachodzie, a potem na wschodzie. A że na dokładkę mają takiego sąsiada jakiego mają, to teraz doszła wojna.

Nie uważam, żeby westernizacja Ukrainy była w naszym żywotnym interesie, a już tym bardziej na siłę. Dla nas całkiem wygodnym scenariuszem byłby nawet wariant białoruski, a i nie sądzę, żeby sami Białorusini patrzyli teraz na Kijów z zazdrością:P

Ba, mam nadzieję, że wynik tych wyborów to będzie zimny prysznic dla Barroso et consortes, bo mam wrażenie, że ci ludzie trochę za bardzo oderwali się od rzeczywistości. A fakt, że nie są wybierani demokratycznie też nie pomaga.

O, to, to, tylko, że jak już pisałem w innym wątku, nie fetyszyzowałbym tak tej demokracji:) Mi to się nawet podoba, że skoro Juncker mówi "Wiemy doskonale, co należy zrobić, nie wiemy tylko, jak to zrobić, żeby nas potem wybrano", to będzie miał być może wreszcie szansę by pokazać, jak sprawnie potrafi rządzić uwolniony od prowadzenia permanentnej, coraz bardziej tabloidowej kampanii wyborczej. Ale nie można zamykać się w wieży z kości słoniowej i realizować swojego programu ideologicznego będącego w zupełnym oderwaniu od tego, czego chce społeczeństwo (nie tylko odnośnie bieżących działań, czy wypowiedzi, bo ich ocena najczęściej ulega właśnie wspomnianej tabloidyzacji i populizmowi, ale wręcz celów strategicznych).

Zadaniem naszych przedstawicieli jest zapewnić im kontakt z rzeczywistością, jak brutalny by nie miał się okazać:P Nie sądzę, by akurat bezpośredni demokratyczny wybór komisarzy tu coś pomógł, bo brak jest europejskiego demos, zresztą nawet tam, gdzie ten demos jest i tak rzeczywista kontrola społeczna wypada blado. Przytłaczająca większość Włochów jest na przykład za ograniczeniem imigracji (http://www.pewglobal.org/2014/05/12/chapter-3-most-support-limiting-immigration/), tymczasem demokratyczny rząd nie dość, że nie zrobił nic, by rzeczywiście uszczelnić granice, to jeszcze powołał na urząd ministra Kongijkę (!), która uznała, że problemy z integracją leżą się przede wszystkim po stronie włoskiej, próbowała narzucić ludności rodzimej, jak ma się zachowywać we własnym kraju i chciała rozdawać obywatelstwo republiki każdemu, kto tylko urodził się w jej granicach! Po czymś takim trudno dziwić się, że nastroje rasistowskie i populistyczne wzbierają na sile.

Zwłaszcza, że już teraz delikatnie mówiąc niełatwo dostać się do Europy. Jeśli ktoś sądzi, że jest inaczej to proponuję zapoznać się bliżej z tematem.

No właśnie, proponuję się zapoznać:
http://www.bbc.com/news/world-europe-27628416 ("Sharp rise in EU migrant numbers")
http://www.rp.pl/artykul/30,1114194-Kolorowa-przyszlosc-Brytanii.html ("Już za jedno pokolenie kolorowi będą stanowili 1/3 mieszkańców kraju")

Być może faktycznie wygląda to trudno z perspektywy imigranta, który musi sprzedać nerkę, by opłacić przemytnika, a i tak być może skończy na dnie morza. Ale z perspektywy Europejczyka cały czas dostać się tu jest za łatwo, co każdego roku udowadniają setki tysięcy najeźdźców.
W samych wspomnianych wcześniej Włoszech place miast takich jak Rzym czy Florencja zupełnie obleźli Afrykańczycy. Nie przypominam sobie takich widoków z wizyt na tym pięknym półwyspie jeszcze na początku wieku.

Ba, w swojskiej Warszawie nie dalej jak dwa tygodnie temu widziałem antychiński pochód Wietnamczyków. Miliony- nas, ich - mrowie, mrowie! Kolumna ciągnęła się ulicą przez kilka minut, a potem szczelnie wypełnili Plac Zamkowy. A przecież to tylko Polska, gdzie problemu nadmiernej migracji jeszcze nie ma (jest problem z jej jakością, ale to w większości nie za sprawą tej akurat pracowitej nacji).
Ale musimy być czujni.

Co do imigracji... powtórzę się ale uważam, że nie powinniśmy tworzyć nie wiadomo jakich barier utrudniających wejście.

To też się powtórzę: nie:) Powiem przewrotnie, że masz prawo swoje opinie głosić, ale nie masz prawa wprowadzać ich w życie:)

Dlaczego? Cóż, jeśli zapraszasz kogoś pod swój dach, to wypadałoby najpierw zapytać o zgodę domowników. I nie, nie wystarczy, żeby twój entuzjazm podzielała większość z nich, każdy ma święte prawo sprzeciwu i musisz to uszanować choćby było i pięciu na jednego.
Oczywiście w 40 milionowym państwie ciężko dawać wszystkim prawo do liberum veto, ale do podjęcia takiej decyzji konieczne są choćby pozory konsensusu, którego jak możesz wyczytać w linku powyżej nie ma i nie zanosi się, by był:)

Ja osobiście w każdym razie swoje gromkie veto zgłaszam, bo widziałem Londyn, Brukselę czy Paryż i nie ma mojej zgody na to, by tak wyglądały polskie miasta. W imię czego?
Powinniśmy owszem, pozwalać na turystykę, studiowanie, wolontariat, działalność artystyczną czy pracę na kontrakcie, co da nam benefity związane z obcowaniem z innymi kulturami, ale niekontrolowanemu osadnictwu powiedzieć twarde NIE, co uchroni nas od tego obcowania kosztów.

Osadnictwo powinniśmy przyjmować tylko z krajów kompatybilnych (wysokorozwiniętych, europejskich) lub pod warunkiem, że dana osoba przyniesie Rzeczpospolitej wyraźne, niedające się zakwestionować korzyści (a nie tylko nie przyniesie kłopotów, choć to jest podstawą; w ogóle z pewnych rejonów jak Somalia, Czeczenia czy Afganistan winniśmy z zasady, pomijając naprawdę wyjątkowe przypadki, nie przyjmować przybyszów ze względu na bezpieczeństwo narodowe).
Imigrantów drugiego typu będzie jednak jak zakładam najwyżej w okolicach tysiąca rocznie, bo jeśli ktoś jest rzeczywiście świetnym doktorem lub utalentowanym programistą z dajmy na to Indii, to przecież i tak nie wybierze Polski, tylko raczej USA czy Anglię (póki ta ostatecznie nie upadnie).

Na pozyskanie naprawdę utalentowanych i wykształconych jednostek zdolnych podnieść kraj na wyższy poziom mamy szansę jedynie na Ukrainie i na Białorusi, ze względu na bliskość geograficzną i kulturową. Toteż jeśli rzeczywiście okaże się, że Rzeczpospolita będzie potrzebowała imigrantów, to szukać możemy ich tylko tam - istnieje tam możliwość pozyskania każdego z potencjalnie pożądanych typów imigrantów: od sfrustrowanego, opłacanego wyraźnie poniżej swoich kwalifikacji specjalisty, przez aspirujących do klasy średniej młodych ludzi gotowych zakładać rodziny, po tanich jak barszcz ukraiński robotników sezonowych.

Posiadają oni cały szereg zalet, co daje się sprowadzić do dwóch fundamentalnych przyczyn:
a) należą do zbliżonej do naszej kultury (słowiańskiej) umożliwiającej integrację i asymilację
b) należą do innej cywilizacji (bizantyjskiej, prawosławnej, ruskiej, postsowieckiej, euroazjatyckiej, jak zwał tak zwał), co utrudnia im budowę sprawnego, odpowiadającego ich ambicjom państwa, ale jednocześnie niesie za sobą cechy pozytywne, jak np. całkiem niezły poziom wykształcenia

Jeżeli posiadając taki skarb tuż za granicą będziemy szukać osadników gdzieś na drugim końcu świata, to jesteśmy rzeczywiście narodem idiotów nie zasługującym na przetrwanie.

Uważam, że powinniśmy prowadzić długofalowy program migracyjny na Wschodzie, oparty na instytutach kulturalnych, polskich mediach, nauce naszego języka w szkołach, specjalnych programach stypendialnych dla wyselekcjonowanych za pomocą tych narzędzi najbardziej obiecujących jednostek etc. Do jego sukcesu jest oczywiście potrzebne istnienie różnicy cywilizacyjnej pomiędzy nami, a najbliższym wschodem, co jest kolejnym powodem, by ziem tych na siłę nie westernizować (oczywiście jeśli sami będą bardzo chcieli, to niemoralnie byłoby im rzucać kłody po nogi, ale nie może być dalej tak, że nam zależy bardziej, niż im, bo jest to sytuacja całkowicie absurdalna).

No, mam nadzieję, że teraz już moje stanowisko jest jasne?:) Chcę, żeby Polska pozostała polska. Jeśli się nie da, to niech będzie chociaż europejska, ale nigdy afrykańska.
Ci, którzy chcą żyć w raju multi-kulti, mają sporo takich miejsc do wyboru, więc naprawdę nie ma potrzeby, by urządzali jego nieudolną kopię w Polsce:)

31.05.2014 19:00
odpowiedz
Ptosio
182

Redzi maja teraz autora moda FCR na pokladzie, wiec pewnie efekty tego beda wyczuwalne.

Osobiscie nie gralem w jedynka na modach, ale tamtwjszy system walki byl tak nudny, ze nie wyobrazam sobie, by cos moglo go naprawic.

W przeciwienstwie do jedynki, system walki w dwojce byl obiecujacy, ale niedopracowany (animacje, quen, turlanie), wiec mam nadzieje, ze pojda w tym kierunku.

29.05.2014 23:25
odpowiedz
Ptosio
182

Ponieważ chcemy mieć strefę buforową od Rosji to nasza polityka względem Ukrainy jest jednoznaczna, chcemy się oddzielić od Rosji państwem które jest w NATO i UE

Dlaczego jednoznaczna? Owszem, fajnie mieć strefę buforową, ale niezbyt fajnie mieć wobec niej twarde zobowiązania, zwłaszcza, jeśli jest ona tak niestabilna i nieprzewidywalna jak Ukraina. Po obecnych wydarzeniach możemy mieć pewność, że centrum i zachód Ukrainy pozostaną twardo antyrosyjskie, więc będą stanowiły dla Polski idealny bufor nawet bez ponoszenia kosztów i ryzyka pozostawania z nimi w bliskich związkach.

Oczywiście jeśli Ukraina pokaże wole i dojrzałość oraz spełni wymagane warunki niemoralnie byłoby im rzucać kłody pod nogi, ale sytuacja, w której pozostają w zawieszeniu nie jest dla nas najgorsza i nie ma co ich na siłę.

Co do KNP, to zdecydowanie nie chciałbym, żeby ta partia rządziła moim krajem, ale w Europarlamencie mogą pełnić wielce pożyteczną rolę przesuwania granicy tego, co wolno i wypada powiedzieć. Dzięki nim zdroworozsądkowe poglądy dotyczące imigracji czy granic ingerencji Unii w życie suwerennych państw oraz tychże państw w życie jednostek, w kontraście do tez Jej Krulewskiej Mości przestaną być może wreszcie być postrzegane jako radykalne, a zajmą należne im miejsce w mainstreamie.

27.05.2014 13:54
odpowiedz
Ptosio
182

@Hayabusa

No nie, myślałem, że wyraziłem się wystarczająco jasno. Słowa "reżim" użyłem w znaczeniu "ład, system władzy", równie dobrze można napisać np. "reżim demokratyczny".
I wręcz przeciwnie, idealny stan to taki, w którym jednostka ma jak najwięcej praw, ale im słabsza kontrola na granicach, tym bardziej wahadło w kraju musi przesuwać się albo w stronę anarchii i bezprawia, albo zamordyzmu.

Gdyby w jakimś 100% szwedzkim miasteczku nagle zniknęły policja i kodeks karny, to nie znaczy, że ludzie nagle zaczęliby się mordować, gwałcić i okradać. Wystarczy dodać jednak te 10% Somalijczyków, Czeczenów czy Cyganów, by twarde egzekwowanie prawa stało się koniecznością.

Nie chodzi nawet zresztą o oczywiste przestępstwa, a po prostu o odmienne standardy dotyczące tego, co jest dopuszczalne występujące w różnych kulturach. Efektem mieszania grup etnicznych są albo konflikty i chaos, albo konieczność prawnego regulowania coraz większej liczby aspektów życia (które wcześniej regulowały się same, nie przy pomocy państwowego aparatu przemocy, ale ze względu na przyjęte przez wszystkich normy kulturowe).

Przykładem jest np. zakaz zasłaniania twarzy, który ogranicza też wolność Europejczyków, mimo że nigdy nie zostałby wprowadzony, gdyby nie zachowanie imigrantów muzułmańskich. W Stanach śledzi się wszystkich internautów pod pretekstem ochrony przez terroryzmem islamskim, w Danii pod ostrzałem znalazła się wolność prasy...etc. - brak spójności kulturowej skutkuje ograniczeniem wolności WSZYSTKICH grup i jednostek.

Ja wybieram więc twarde prawa na granicach i łagodne prawa wewnątrz.

Swoją drogą warto zauważyć, że ta sama zasada wciąż obowiązuje, jeśli zamiast budować utopię libertariańską chcemy budować utopię socjalistyczną.
W Skandynawii system państwa opiekuńczego funkcjonował wcale sprawnie, bo przeciętny Sven nie miał za złe, że część jego pensji idzie na utrzymanie Edvina, któremu podwinęła się noga, bo był sobie w stanie wyobrazić, że sam też mógłby znaleźć się w takiej sytuacji. Edvin z kolei zazwyczaj traktował wsparcie jako pomocną dłoń, by z powrotem wstać na własne nogi, bo był w stanie postawić się w sytuacji Svena i byłoby mu głupio żyć na cudzy rachunek.
Teraz, gdy zamiast Edvina kasę otrzymuje jakiś Abdullah (albo nawet Mietek), który ma w dupie Svena i cieszy się, że znalazł jakiegoś frajera, którego można legalnie oskubać z kasy, Sven nie czuje też dawnej empatii i głosuje na rozmaite partie populistyczne, których celem jest albo rozmontowanie całego systemu, albo wyrzucenie z niego obcych (czyli sytuacja analogiczna do tej opisanej w pierwszych akapitach).

Widzimy więc, że niezależnie od tego, czy naszym ideałem w kraju jest system wyrosły z tradycji lewicowej, czy prawicowej, najpierw powinniśmy usiąść wspólnie i upewnić się, że granice są szczelne, a dopiero potem we własnym gronie dyskutować, jaki system będzie dla nas najlepszy.

Tyle, że patrząc w ten sposób to i Europa nie jest zagrożona wyginięciem.

Japonia może się skurczyć i do 50 milionów, a i tak nie będzie zagrożona wyginięciem (pomijam przypadki wojny, megatsunami, ataku Mechagodzilii etc.). Japończyka będą uczyć japońscy nauczyciele, leczyć go będzie japoński doktor, a sądził japoński sędzia według praw stworzonych przez Japończyków. Jeśli w kraju będą cudzoziemcy, to będą sobie zdawali sprawę z tego, że są w tym kraju gośćmi nie mającymi prawa narzucać swoich standardów ludności rodzimej.
Czy taki los czeka też Francuzów, nawet jakby populacja Francji miała wzrosnąć do 100 milionów? Francuzi, jeśli sytuacja będzie się rozwijała w tym kierunku, co obecnie, staną się gośćmi we własnym kraju.
Jeśli rzeczywiście za przyrost demograficzny we Francji odpowiadają też francuskie Francuzki (ma ktoś takie dane? O ile się nie mylę ich gromadzenie jest we Francji nielegalne?), to tym bardziej nie rozumiem sensu sprowadzania imigrantów zza morza.

26.05.2014 20:17
odpowiedz
Ptosio
182

Zawsze mnie to ciekawiło w przypadku niektóych korwinistów... gospodarczo ma być pełna wolność i swoboda, zaorać państwo na tyle na ile to możliwe ale ma nie być żadnych obcych. Co oznacza, że państwo ma trzymać obywateli za mordę i konkretnie kontrolować sytuację na granicach.

Nie uważam się za korwinistę, a KNP ku mojemu rozczarowaniu jest partią o charakterze dość proimigracyjnym, ale może wyjaśnię:

Libertarianizm to zasady gry. Rzeczą osobną jest ustalenie, kto ma prawo w tę grę grać.

Jeśli zasad ma być mało, a ich przestrzeganie nie ma być wymuszane brutalnymi metodami, to cholernie pomocnym jest, jeśli zasady te są generalnie akceptowane przez ogół populacji i przestrzegane nie z obawy przed karą, ale z powodu hamulców wewnętrznych.
To przed czym kto ma hamulce zależy przede wszystkim od kultury, tak więc dużo łatwiej zaprowadzić reżim libertariański w państwie monoetnicznym. Żeby społeczeństwo złożone z przedstawicieli odmiennych kultur działało sprawnie konieczne jest wprowadzenie większej ilości przepisów i ich ostrzejsze egzekwowanie, jak np. po części w Singapurze.

Zresztą libertarianizm tym się różni od anarchii, że przewiduje istnienie silnego państwa, które - uwolnione od prowadzenia polityki emerytalnej, zdrowotnej czy ideologicznej - koncentruje się na kilku podstawowych zadaniach z obroną granic na czele.

Nie ma więc żadnej sprzeczności w dążeniu do wolności wewnątrz kraju i ścisłemu kontrolowaniu granic, powiedziałbym nawet, że pierwsze nie może istnieć bez drugiego.

Co do Japonii, to nie przeczę, że są tam pewne problemy demograficzne mogące skutkować np. zawaleniem się systemu emerytalnego (ale z drugiej strony postępy medycyny i robotyzacji przy odpowiednich zmianach prawnych i kulturowych mogą zniwelować ten problem), ale NARÓD JAPOŃSKI NIE JEST ZAGROŻONY WYGINIĘCIEM.
Czy można to samo powiedzieć o wielu krajach europejskich, w których oprócz malejącej (albo nawet nieznacznie rosnącej) populacji rodzimej jest też dwucyfrowa, agresywnie rozmnażająca się mniejszość? Nie sądzę.

W takim Londynie na przykład Anglicy, ba, Brytyjczycy stanowią już wyraźną MNIEJSZOŚĆ. Czy chcemy takiego losu dla Polski? Ja nie chcę.
Polska ma szansę w najbliższych dekadach stać się JEDYNYM DUŻYM KRAJEM PRAWDZIWIE EUROPEJSKIM (sic!) i mam nadzieję, że nie zaprzepaścimy tej szansy.

19.05.2014 21:48
odpowiedz
Ptosio
182
Image

Podsuwane mi tu partie są niestety niepoważne, choć niepoważna zdaje się też sama ta instytucja, więc może nie ma tego złego.

Dziwne, że Gowinoidy jako jedyni obok Palikociarni popierają zwiększenie imigracji spoza Europy. Cieszę się, że prawdopodobnie obie partie polegną z kretesem:)

19.05.2014 16:40
odpowiedz
Ptosio
182

Muzeum WP chyba ciekawsze, jest trochę świeźszego sprzętu jak rządowy JAK czy MIG-29 i jest on lepiej eksponowany, bo Fort wygląda trochę jak złomowisko, co oczywiście też ma swój klimat:P

14.05.2014 00:40
odpowiedz
Ptosio
182

Znacie kogoś, kto lubi filmy w 3D? Bo ja, przyznam się szczerze, nie. Każdy znajomy, który kino odwiedza częściej niż raz na pięć lat, uważa, że jest to bajer zbędny, zazwyczaj przereklamowany i służący przede wszystkim wyciągnięciu od widzów większej kasy za bilet

No nie wiem, ja co prawda do kina chodzę rzadko i tylko na prawdziwe hity jak Avatar, Grawitacja czy Hobbit, ale skoro już idę, to chcę doświadczyć czegoś, czego nie mam w domu, więc wszlkie bajery w rodzaju 3D czy 48fps.

I chociaż 48fps to jednak porażka, 3D naprawdę sprawia, że film w rodzaju Grawitacji kopie tyłek.

Trudno oczekiwać od kin, by wprowadzały pierdyliard wersji, bo multipleksy nie są z gumy. Dla mnie to naturalne, że co najwyżej powstanie wypasiona wersja ze wszystkimi bajerami+napisy dla wyjadaczy i wersja "rodzinna" w 2D i z dubbingiem.
Ja osobiście dubbingu/lektora nie trawię i w życiu bym na taki film nie poszedł, nie mam też znajomych, którzy takie wersje - przynajmniej w kinie - by preferowali.

14.05.2014 00:30
odpowiedz
Ptosio
182

Super sprawa, mam nadzieję, że wrócą bundle od EA i Warnera, które przegapiłem.

Ciekawe, czy rzecz tyczy się tylko "zwykłych" bundli, czy tych tygodniowych też, bo tam były nierzadko nawet lepsze oferty. Super byłoby wyrwać Crusander Knights II

Tutaj lista dotychczasowych bundli:
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Humble_Bundles

12.05.2014 00:59
odpowiedz
Ptosio
182

Hayabusa, dlaczego tak bardzo fetyszyzujesz demokrację? Unia ma wiele problemów, ale akurat to, że jej władze nie są wybierane demokratycznie, jest najmniejszym z nich. Demokracja nie jest najbardziej efektywnym systemem i bardziej demokratyczna Unia mogłaby działać nawet mniej sprawnie, niż ta obecna - zaletą demokratycznego wyboru przywódcy jest jego legitymizacja, ale do tego potrzeba jednego narodu. Takiego narodu nie ma i długo nie będzie.

Czy Polacy zaakceptują unijnego prezydenta, którego wybrali Niemcy? Czy zrobią to Brytyjczycy? Demokracja bez narodu jako suwerena funkcjonować będzie jak w krajach afrykańskich, gdzie liczy się tylko wyrwanie jak największego kawałka mięsa dla siebie i swojego plemienia, a każdego prezydenta można łatwo obalić, bo poza jego zwolennikami nikt nie wierzy w jego mandat. Albo nawet, żeby daleko nie szukać, na Ukrainie, gdzie też jak się okazuje różnice kulturowe między wschodem, a zachodem są tak duże, że żadna ze stron nie chce zaakceptować władz wybranych przez drugą.

Przekształcanie UE w superpaństwo i próbowanie zlepienia tego niby to demokratycznym wyborem władz to droga donikąd.

12.05.2014 00:46
odpowiedz
Ptosio
182

Aguirre to taki film przygodowy z motywami z "Jądra Ceimności". Niezły, choć wśród topu bym go nie umieścił, w takim "Czasie Apokalipsy" pogrążanie się w szaleństwie było dużo bardziej namacalne. No i jeszcze ten niemiecki język w ustach Hiszpanów...

Ale właśnie, za to ci Hayabusa dziękuję, bo inaczej by się pewnie z tym filmem nie zetknął. Wielu wymienia tu klasyki holywoodzkie, które wszyscy znamy i pewnie słusznie, ale mnie szczególnie interesowałoby, jakby ktoś jeszcze wymienił swoje ulubione filmy stworzone w języku innym, niż angielski.

30.04.2014 01:56
odpowiedz
Ptosio
182

Główna rola dla jakiegoś "yo gangsta", nie wygląda to za dobrze.

14.04.2014 18:50
odpowiedz
Ptosio
182

No, chyba tylko Mr.Kalgan napisał do rzeczy, dzięki:)
A wiesz, jak jest z jakością tych książek? Warto tego szukać, pojawiają się jakieś świeże, ciekawe pomysły?

@Megera
Czytał, jak to nie jest anglosaskie, to nie wiem, co jest:) Jasne, są tam powtryniane elementy mitologi z całego świata, ale wolałbym coś z tych dziwnych części świata pochodzącego, oryginalnego.

13.04.2014 20:42
odpowiedz
Ptosio
182

Opartej może tak, ale gdzie jest fantastyka tworzona przez niesłowiańskich i nieanglosaskich autorów?

13.04.2014 18:16
odpowiedz
Ptosio
182

Moglibyście polecić mi jakąś nieanglosaską i niesłowiańską fantastykę dostępną albo po polsku, albo online po angielsku? Oczywiście nie chodzi mi o jakieś marne zrzynki standardowych motywów, tylko dzieła w miarę świeże i oryginalne.

13.04.2014 18:15
odpowiedz
Ptosio
182

Powiedzcie mi, czemu praktycznie cała fantastyka jest albo anglosaska, albo słowiańska?

Czy to skrzywienie wynikające z faktu, że z innych języków niż angielski i rosyjski się na nasz rynek praktycznie nie tłumaczy, czy po prostu brakuje porządnego materiału źródłowego?

Przecież SF praktycznie narodziło się we Francji (Verne!), a tacy Niemcy czy Skandynawowie w przeszłości byli w stanie tworzyć niesamowite baśnie i sagi. Co się stało się?

12.04.2014 23:00
odpowiedz
Ptosio
182

A coś nie-amerykańskiego?

12.04.2014 18:07
odpowiedz
Ptosio
182

Jak rozumiem kupowanie kont steam jest legalne prawnie, ale steam może mi je zablokować?

A swoją drogą wiecie może, skąd niektórzy sprzedawcy na allegro mają setki kont z jedną grą?
To jest legalne i bezpieczne?

07.04.2014 20:43
odpowiedz
Ptosio
182

W google maps można pobrać mapę wybranego obszaru do korzystania offline.

07.04.2014 01:56
odpowiedz
Ptosio
182
Wideo

Oglądałem kiedyś jakiś filmik związany z Wiedźminem 3, zdaje się to:
http://www.youtube.com/watch?v=DUw4YJNGuiI

Ogólnie z tego co pamiętam bardzo mile widziane są studia, mniejsza o kierunek, ale porządne, nie jakieś zaoczne w podrzędnej szkółce. Chodzi bardziej o rozwój intelektualny, umiejętności ściśle techniczne są konieczne, ale nabiera się je swoją drogą, albo samemu, albo już na miejscu.

20.02.2014 10:53
odpowiedz
Ptosio
182

Tak naprawdę to, co się dzieje w Kijowie nie opłaca się nieomal tylko Polsce. Nie opłaca się też tym, którzy zostaną zamordowani, pobici i aresztowani

Polsce, tak jak reszcie Europy, powinno zależeć przede wszystkim na uspokojeniu sytuacji. Jeśli to się nie uda, to najważniejsze jest, żeby niepokoje nie przelały się za unijną granicę.

Jeśli Janukowiczowi udaoby się stłumić rozruchy i zapewnić trwały spokój, to nie jest dla nas wcale takie złe rozwiązanie. Oczywiście mówię tylko o naszym interesie, bo ze względów moralnych i wizerunkowych Januka wspierać nam nie wolno.

Ale nie mówmy, że nawet przejęcie kontroli nad Ukrainą przez Rosję, jeśli zapobiegłoby to wojnie domowej, to jest jakaś tragedia dla Polski. Nie jest. Będzie taka druga Białoruś i tyle, da się z tym żyć.

Ciekawe, co powiedzą ci w Polsce, którzy zagrzewali Ukraińców do walki oferując im, niczym Wolna Europa Węgrom w 1956 r. li tylko słowa.Może się przydać cytat z Marszałka Piłsudskiego, który w 1921 r. zwrócił się do ukraińskich oficerów słowami: "Ja was przepraszam, panowie. Ja was bardzo przepraszam, tak nie miało być".

Wtedy to akurat Piłsudski na Kijów poszedł i krwi nie oszczędzał, a że Ukraińcy zawalili, bo nie byli zjednoczeni? Dziś zresztą też nie są, niech to będzie dla nas przestrogą.
Ale nie ma co się na nich wyzłośliwiać, odebrali już swoją nagrodę wtedy i pewnie odbiorą ją dzisiaj.

14.02.2014 22:28
odpowiedz
Ptosio
182

To ja bym poprosił o kod, zobaczę chętnie, co to za stwór te Tanki całe są:)
ptosio[at]hotmail.com

13.02.2014 20:47
😈
odpowiedz
Ptosio
182

No właśnie, od stuleci, a ten wysyp to kwestia ostatnich paru miesięcy. Początkowo myślałem, że to jakaś seria, ale jednak nie. Czy te gry mimo wszystko są jednak w jakiś sposób ze sobą związane, nawiązują do siebie?:P

13.02.2014 19:28
😱
odpowiedz
Ptosio
182

Zauważyłem, że panuje ostatnio straszna moda na zaimek us, który pojawia się w tytułach coraz większej liczby gier; rzucając z pamięci posiłkowanej googlem: The Last of Us, The Wolf Among Us, Gods Among Us, After Us etc., słowem: us usem pogania.

Czy coś się za tym trendem kryje, czy to raczej przypadkowy zbieg okoliczności? Kto tę modę rozpoczął?

Przyznam, że w żadną z tych gier nie grałem i zlewają mi się przez to wszystkie w jedno, skąd taki konfudujący gracz brak kreatywności?:P

13.02.2014 18:14
odpowiedz
Ptosio
182

Też uważam, że spamowanie potworami w Wiedźminie jest raczej bez sensu.

Raz, że zabija to klimat, a dwa, że jest po prostu nudne i męczące. Może gdyby system walki w grze był bardziej zajmujący i atrakcyjny dla gracza (jak np. w Dark Messiah, gdzie radość z rąbania była przednia, ale cóż z tego, skoro nie było tam wiele innego do roboty i całość szybko stawała się monotonna), to by to tak nie drażniło, ale moim zdaniem gra wcale nie byłaby gorsza, gdyby zamiast konieczności żmudnego "wyklikania" kolejnych utopców czy wilków wrogowie pojawiali się rzadziej, za to walka z każdym z nich byłaby wyzwaniem i dostarczała satysfakcji.

11.02.2014 22:53
odpowiedz
Ptosio
182

No właśnie rzecz w tym, że zapowiadali erpega, a teraz wygląda na to, że będzie rąbanka. Rąbanek ci u nas dostatek i jednak podobna do drugiej, CI hucznie się odgrażało, że tym razem porwą się na coś większego.

Jeśli chcieli robić slashera, to czemu od razu nie przyznali, że robią slashera? Byłoby mniej rozczarowań i narzekań.

Dla porządku: "Action RPG" to jest na przykład Gothic, a to wygląda na coś w stylu Enclave.

04.02.2014 17:16
odpowiedz
Ptosio
182

Czy jak wezmę Dirt 3 to opłaca się też brać poprzednie części, czy są od najnowszej gorsze?

29.01.2014 22:29
odpowiedz
Ptosio
182

Irek, ale jaki ty masz problem? Przecież ta cała historia Desmonda to taka zagrywka-wymówka, żeby z gry można było zrobić serię, a prawdziwe mięsko zależy od konkretnego osadzenia w czasie i przestrzeni.

22.01.2014 02:09
odpowiedz
Ptosio
182

Nie ma Shoguna 2 jako takiego, jest tylko Upadek Samurajów...

IMO za dychę to tylko brać i grać, zwłaszcza, że tytuł korzysta ze Steam!

Skąd to uwielbienie dla tego DRM?

20.01.2014 17:47
odpowiedz
Ptosio
182

Z większością si zgodzę i cieszę się, że zwróciliście uwagę na dialogi, bo filmik zmierzał ku końcowi i już się obawiałem, że o najbardziej irytującej mnie rzeczy nie będzie.

Konieczne jest całkowite zerwanie z koncepcją zapętlonego drzewka dialogowego, a zamiast tego postawić na prawdziwą rozmowę. To jest chyba największe wyzwanie stojące przed dzisiejszymi RPGami.

Z tym, że mi idea "kółeczka dialogowego" też cholernie nie pasuje. Skoro mam odgrywać postać, to chcę wiedzieć, co dokładnie ona powie, bo opis w stylu "gniew" często tak naprawdę nic nie mówi. Kółeczka, jeśli już, mogą pojawiać się w tych najbardziej dynamicznych scenach, by dać odczuć graczowi, że rzeczywiście trzeba tu zareagować szybko i być może tego później żałować...ale to nie może być rozwiązanie wpychane standardowo gdzie się da.

Oprócz tego trzeba też jakoś inaczej te dialogi nagrywać, by np. możliwe stało się wcinanie się w czyjąś wypowiedź, bo obecnie każdy wygłasza spokojnie swoją kwestię i czeka na początek nagrania kolejnego NPCa, co cholernie zaburza poczucie realności świata.

Poza tym aktorzy mogliby się pozbyć tej sztucznej egzaltacji i nazbyt usilnego stylizowania głosu, jakby była to kreskówka dla dzieci. Dotyczy to zwłaszcza polskich dubbingów, nie wyłączając chwalonego Wiedźmina.

12.01.2014 16:11
odpowiedz
Ptosio
182
Image

Far Cry był dla mnie nudny, a jak pojawiły się mutanty, to już w ogóle go sobie odpuściłem...ale jaki był śliczny!

Do dziś wygląda nieźle i jest to w sumie rzecz smutna, bo zaraz stuknie mu dziesięć lat. Wyobraźcie sobie farkraja postawionego obok gry z 1994 roku i 2014 roku i uświadomcie, jak technologicznie praktycznie stanęliśmy w miejscu.

Jeszcze gorzej sprawy się mają, jeśli spojrzy się na Crysisa, który premierę miał w roku 2007, a wciąż jest jedną z najlepiej wyglądających gier. Siedem lat wcześniej największe hity wyglądały tak, jak na załączonym obrazku.

Szczęśliwie mamy teraz nareszcie nową generację konsol, ale i ona jest dość konserwatywna jeśli chodzi o wyznaczanie nowych granic technologicznych.

Żeby jeszcze to spowolnienie postępu w dziedzinie grafiki przełożyło się na większy nacisk na inne, ważniejsze elementy rozgrywki jak fabuła, AI, dbałość o szczegóły, grywalność, oryginalność czy wiarygodność świata, ale gdzie tam, tu też postępów brak, a nierzadko mamy nawet regres.

Ogólnie w 2004 roku spodziewałem się, że za dziesięć lat będziemy dużo, dużo dalej, jeśli chodzi o rozwój tego medium niż jesteśmy w prawdziwym 2014 roku.

Co nie znaczy, że dobrych gier w najbliższych miesiącach nie będzie, ale...

11.01.2014 22:29
odpowiedz
Ptosio
182

"Indyjczycy" występują też na Wikipedi:P

Natomiast bezprzecznie istnieje w polskim słowo "Indus", które moim zdaniem należy bezwzględnie preferować wobec wciąż bardzo rozpowszechnionego "Hindusa", bo nie odwołuje się do jednej grupy religijnej.

10.01.2014 21:42
odpowiedz
Ptosio
182

Mnie klimaty Westernowe raczej nie kręcą, poza tym ponoć w tej sprawie już wszystko, co było do powiedzenia zagarnął Rockstar z RDR?:)

Azja, a zwłaszcza Japonia ma moim zdaniem ogromny potencjał, pytanie tylko, czy Ubisoft ma ludzi, którzy byliby w stanie oddać ten klimat. Poza tym jeden z twórców wypowiadał się jakiś czas temu, że Japonia jest tematem zbyt ogranym, bo gier w stylu ninja vs samurai było na pęczki i ciężko stworzyć coś oryginalnego. Ale czy rzeczywiście? Jakie gry tak naprawdę dzieją się w (pseudo)historycznej Japonii przedstawionej w konwencji jako tako realistycznej, a nie mangowej?
(pytanie całkiem serio, dzieł japońskich nie znam zbyt dobrze i jeśli by coś takiego rzeczywiście było, to chętnie bym sprawdził - oczywiście dobrze, by można było w to zagrać na PCcie, choćby przez emulator)

Japonia w każdym raziepasuje idealnie tak pod względem "turystycznym" (prawdę mówiąc mało mnie w tej serii obchodzi bajdurzenie o jakiejś spiskowej teorii dziejów i starciu asasynów z templariuszami, a dużo bardziej konkretny setting i zwiedzanie np. renesansowej Italii), jak i sztuk walki oraz możliwości skakania po dachach. To byłby chyba najbardziej logiczny krok.

Rewolucyjny Paryż pewnie kiedyś będzie, ale póki co za dużo było chyba wieku XVIII. Ale może wiktoriański Londyn, z którego akcja w pewnym momencie przenosi się do kolonialnych Indii? To też byłaby miazga!

09.01.2014 23:08
odpowiedz
Ptosio
182

Ahaswer, a kogo ci Polacy w tym Wilnie okupowali? Wychodzi na to, że samych siebie?

Współczesna Litwa nie bardzo zresztą poczuwa się do bycia spadkobierczynią dawnej Rzeczypospolitej, bliżej już im do bałtyckich pogan "zdradzonych" przez Jagiełłę. Białoruś Łukaszenki też nie bardzo chce to dziedzictwo podnieść, więc siłą rzeczy cały spadek po IRP przypada Polsce.

Polacy na Litwie są ludnością rodzimą i jak najbardziej należy im się pełna ochrona prawna. Co innego np. polscy imigranci w Wielkiej Brytanii, których - jeśli o mnie chodzi - rząd brytyjski powinien mieć pełne prawo nawet i przymusowo deportować, jeśli taka byłaby wola tamtejszego społeczeństwa.

Błagam, odróżnijmy te dwie kwestie!

18.12.2013 23:06
odpowiedz
Ptosio
182

Można się pasjonować każdym sportem, ale wybieranie sobie jakichś kompletnie niszowych rozgrywek tylko po to, by poczuć narodową dumę, bo "nasi" odnieśli jakiś tam niszowy sukcesik jest cokolwiek żałosne i świadczy o głębokich kompleksach.

Jeśli chodzi o prawdziwy sukces na arenie międzynarodowej, taki, po którym obcy ci ludzie na drugim końcu świata będą ci gratulować i zazdrościć, to istnieje tylko piłka. Skoro nam w piłkę nie idzie, to powinniśmy zrobić tak, żeby zaczęło iść, bo obrażanie się na cały świat i chowanie w piaskownicy, dajmy na to, pływania synchronicznego jest, jak już wspominałem, żałosne:/

18.12.2013 18:05
odpowiedz
Ptosio
182

Najlepiej by było, gdyby skrawek ten trafił był to Litwy zamiast naszego Wilna. Po co nam te tereny w ogóle i czy to ładnie schylać się po nienasze?

Ale co się stało co się nie odstanie, dziś trzeba pogodzić się z obecnością tam Rosji i starać się ją jakoś cywilizować.

13.12.2013 14:02
odpowiedz
Ptosio
182

Natomiast jesli chodzi o ta konkretna sytuacje to mamy wartosciowego czlonka spoleczenstwa

Jeśli ktoś nie cofa się przed wtrącaniem człowieka do więzienia (wyrok co prawda w zawieszeniu, ale i z wyciągnięciem sporej korzyści finansowej, zwłaszcza wycwaniła się w drugim opisanym przypadku, dwa tysiące piechotą nie chodzą) za udział w sprzecce słownej czy rzucenie paru bluzg bardzo średniego kalibru to sorry, ale wartościowym członkiem społeczeństwa nie jest.

Ani społeczeństwa polskiego, ani społeczności mieszkańców Polski afrykańskiego pochodzenia, bo wiedząc, że kłótnia z każdym przedstawicielem tejże może skończyć się dla mnie bardzo przykro, będę podchodził do nich ze zrozumiałą nieufnością. Duża część jest pewnie niewinna i do takich czynów by się nie posunęła, ale dzięki takiemu postępowaniu kobiety, której zabrakło szacunku dla współmieszkańców jej obecnego kraju zamieszkania, każdy z nich będzie najpierw musiał przekonać mnie, że jest spoko, zanim zacznę mu choć trochę ufać. Brawo.

Zapewniam was, że wielokrotnie zostałem przez różnych ludzi nazwany "bambusem" , "małpą" itp., tak przez "kolegów" jak i ludzi mi obcych, sądzę zresztą, że nie ja jeden:) Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, by takich ludzi ciągać po sądach i cynicznie wyciągać od nich kasę za "zniewagę". Ale co, mnie obrażać wolno, bo jestem biały, tak?

13.12.2013 10:20
odpowiedz
Ptosio
182

Wskaż mi osobę która uważa że napływ arabusów to nie zagrożenie (jakby go nie interpretować) .

Myślę, że osoby lobbujące za nieproporcjonalnym karaniem za każdą przewinę Polaka wobec obcych, np. z organizacji typu "Nigdy Więcej", uważają właśnie, że napływ Arabów i murzynów to Dobro i Piękno. Takie prawo, wymierzone w Polaków, w ich mniemaniu buduje tolerancję i akceptację dla obcych, a według mnie prowadzi tylko do nawarstwiania się nieufności i agresji, co nie jest korzystne ani dla nas, ani dla nich.

13.12.2013 01:25
odpowiedz
Ptosio
182

Tak idac tokiem "mysli" serwowanej przez Ptosia to demolowanie, grozenie smiercia plus agresja, rozbijanie szklanek o glowe nie powinny byc karane jesli dzielny Polak traktuje w ten sposob obcokrajowca.

Powinny być karane, ale ani o jotę bardziej, niż jeśli dzielny Polak potraktuje w ten sposób rodaka. A w artykule czytamy np.

Kobieta [murzynka -przyp.] brała również udział w incydencie z dwoma młodymi mężczyznami na chodniku przed kioskiem przy ul. Nadbystrzyckiej. Oni mieli krzyknąć do niej "Ty bambusie". Dostali za to wyroki w zawieszeniu, 400 złotych grzywny i do zapłacenia po 100 złotych nawiązki dla Kamili D., bo znieważyli ją publicznie.

Już to widzę, jak jakiś menel nazwie mnie na ulicy bambusem i dostanę za to od niego darmową stówkę, a on sam zapłaci wielokrotnie większą karę i jeszcze dostanie zawiasy. Po prostu cudzoziemcy są w tym kraju (oczywiście nie tylko w tym, ta choroba przyszła do nas z zachodu Europy) traktowani na specjalnych zasadach i nie dziwię się, że budzi to agresję. Jest to mechanizm znany każdemu, kto chodził do szkoły i widział, jak to zawsze najwięcej prztyczków i ostracyzmu skupiało się na skrażypytach i pupilkach nauczycieli, teoretycznie najmocniej chronionych.

Tak naprawdę na zrównaniu wobec prawa najwięcej do zyskania mają właśnie cudzoziemcy, bo ich specjalny status i - nawet niewykorzystana - moc wtrącania Polaków do więzień budzi zrozumiałą nieufność i może stawiać ich poza nawiasem grupy.

12.12.2013 22:56
odpowiedz
Ptosio
182

Dawanie obcym przewagi prawnej nad Polakami i możliwości wtrącania ich do więzienia za przewinienia, które każdy policjant by co najwyżej wyśmiał, gdyby ich ofiarą był normalny Polak (typu znieważenie słowne czy chluśnięcie w twarz) nijak nie buduje normalnej, zdrowej i wolnej od podejrzliwości atmosfery pomiędzy obiema grupami.

Jeśli ktoś może mnie wtrącić do więzienia za byle co to trudno, bym uważał taką osobę za równą sobie i łatwo obdarzył ją zaufaniem. Taki system prawny nie buduje żadnej tolerancji, tylko mury i daje jedynie kolejne argumenty do rąk tym, którzy uważają napływ obcych za zagrożenie dla ich praw i stylu życia.

10.12.2013 19:42
odpowiedz
Ptosio
182

Nareszcie sensowny artykuł w prasie mainstremowej:
http://opinie.newsweek.pl/ukraina-a-polska-co-dalej-z-kijowem-i-janukowyczem-newsweek-pl,artykuly,276246,1,2.html

Z punktu widzenia Polski, wynik szczytu w Wilnie nie jest aż tak katastrofalny, jak zdają się oceniać niektórzy politycy i komentatorzy. Ukraina nie zmodernizuje swojej gospodarki, nie będzie więc produkować więcej i lepszej jakości produktów – nie stworzy Polsce konkurencji i co więcej pozostanie chłonnym rynkiem dla polskiego eksportu. Nie stworzy nowych miejsc pracy, a więc będzie dalej rezerwuarem taniej siły roboczej dla polskiej gospodarki. Nie zbliży się z UE, a więc nie przechwyci środków pomocowych przeznaczonych na rozwój biednych regionów Wspólnoty, z których szeroko korzysta także i Polska.

Fiasko podpisania umowy o stowarzyszeniu niewiele zmieni w sytuacji Polski i całej Europy

10.12.2013 17:52
odpowiedz
Ptosio
182

Dlaczego nie wychodzi? Unii też na umowie z Ukrainą może niekoniecznie zależeć, a rozegrano to tak, że cała wina za brak podpisu spadła na Junkowycza i Putina.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl