"Jak uważasz że 1 postać jest warta 200% wartości gry"
A gdzie ja tak napisałem? Ponownie zachęcam do spojrzenia na pierwsze zdanie, bo nie tylko ja chyba mam z logiką na bakier.
"bardzo wątpię że ty zarabiasz jakieś chore pieniądze"
I bardzo słusznie, bo wcale nie zarabiam "chorych pieniędzy". Zarabiam całkiem normalne, zdrowe pieniądze pozwalające żyć bez długów i na korzystanie z rozrywek mi bliskich w stopniu który mnie nie ogranicza finansowo (bardziej czasowo).
---
"Dałeś sobie z głupiej gierki zrobić sprawę ambicjonalną do udowadniania coś anonimom z sieci."
Fakt. Głupie to. Przyznaję pełnię racji.
"Mentalność chłopca w ciele faceta."
Ba! Zdarza mi się nawet czasem pograć w jakieś gierki czy komiks przeczytać! Ot niewinna odskocznia od czasu do czasu. I piłkę czasem kopnę !
"Szkoda mi ciebie, poważnie. Miała być zabawa a ty pospinany jak plandeka na żuku musisz obcym ludziom pisać po ile obiad jesz."
Niepotrzebnie, naprawdę mam się całkiem dobrze. Ale dziękuję za miłe słowa. A co do kasy - przeczytaj bardziej uważnie co ja o tym obiedzie napisałem. Ja jadam zwykle tańsze, ogólnie często nawet nie jadam w ogóle, bo dzień trochę nieregularny. A oceniałem wartość tej kwoty, porównanie było moim zdaniem całkiem trafne.
"Kupuj szkodniku <3 tylko nie nazywaj siebie graczem tylko korpo kukiełką-owieczką"
Uff, chwile mi zajęło pozbieranie się po tym ciosie. Więc ad rem - jak uznam że chcę - to kupię i niezależnie od życzeń jakie wyrażasz będę siebie nazywał jak chcę. Nie tobie decydować :) Oczywiście ty możesz mnie nazywać jak dusza zapragnie - ot wolność słowa (i wolność ignorowania tego słowa).
"byle szajs"
Tego nie wiem, ocenię jak się więcej dowiem o tym dodatku. Oczywiście pierwsze zdanie mojej wypowiedzi minęło szerokim łukiem zdolności pojmowania.
" za chore pieniądze."
Grubo. 109 zł. Chore pieniądze. Za zapewne co najmniej kilka - kilkanaście godzin zabawy, do tego QoL dla pozostałej części. Czyli niecałe 60 minut pracy za kilkanaście godzin rozrywki? Jak dla mnie rachunek ok - jeśli uznam zawartość uzasadnia zakup.
"Ja sobie hobby zmienię, gorzej że takim jak ty podwinie się noga i wszystko zabierze komornik, bo ludzie nie szanujący swojej kasy często się z nim spotykają :)"
A może to ja właśnie jestem komornikiem? Sam wkładasz mi argumenty w ręce. W razie czego - do zobaczenia, istnieje niezerowa szansa że kiedyś wymienimy argumenty twarzą w twarz a nie przez ekran.
"A póki panuje wolność słowa, to będę wyśmiewał takie osoby, bo prędzej czy później żebrzą hajs w internecie."
Szkoda tylko, że o wolności słowa przypomniałeś sobie pod koniec tej uroczej wypowiedzi, może uświadomiłbyś sobie, że nie jest twoim wyłącznym prawem.
"Takim osobom za łatwo przychodzi hajs, i takim osobom życie daje kopa w zad, o czym przekonali się informatycy - tak brylowali że zarabiają chore pieniądze, a dziś popychadła julek po europeistyce."
Informatycy mają się całkiem nieźle. A życie daje kopa w zad jak to ująłeś niezależnie od zawodu. Czy to informatykom, czy komornikom, czy nawet całym na biało internetowym rycerzom za wolność waszą i naszą. I kasę. Nie zapominajmy o kasie :)
PS. A może jestem jednak informatykiem? I mimo generalizujących ocen nadal bryluję? Któż to wie ...
PS2. Kalendarz zapewne zaskakuje za każdym razem jak spojrzysz na rok?
Niezależnie od tego czy dodatek jest czy nie jest wart tych 109 zł niezmiennie zabawne jest to jak ludzie zarządzają wydatkami innych :). Tak - z całą pewnością jakiś random z sieci jest TĄ osobą która powinna mówić mi co powinienem, a czego nie powinienem robić z własnymi pieniędzmi.
Ach, że tym zakupem psuję rynek graczy?
Cóż - jeśli zdecyduję się na zakup, to zrobię to z tym większą przyjemnością - na przekór wszelkim internetowym pieniaczom. Bowiem skoro uznam że zawartość warta jest równowartości jednego przyzwoitego obiadu, znaczyć będzie to tyle, że psuję go innym a nie sobie. Świat niech zbawiają inni, ja w tym czasie będę się dobrze bawił.
Zasadniczo to akcja Thorgala owszem skupia się na dalekiej Północy, ale sięga również od piasków Arabii po dżungle Amazonii czy stepy afrykańskie. I mówię o pierwotnej serii rysowanej jeszcze przez GR a nie spinoffach które powstają do dziś.
To naprawdę bogaty i gotów do wykorzystania świat.
Ktoś zdecydował się już 22 lata temu.
https://www.gry-online.pl/gry/curse-of-atlantis-thorgals-quest/zb2360
"... może zajmą się swoim życiem."
Zasadniczo dając komuś rady powinieneś sam się do nich stosować :)
I to dokładnie odpowiada tez temu jak bylo u mnie. Ogolnie w CB poza pierwsza godzina problemow z wywalaniem generalnie nie było. Z kolejkami poczawszy od soboty juz w ogole. Od momentu klikniecia w ikone D4 do momentu siekania pierwszych mobow ile mijało - dwie minuty ?
Teraz raczej kolejki będą :)
Warto by niektórzy przygotowali chusteczki, przydadzą się.
Szacunek za post, sporo pokazuje. Nie ze wszystkim się zgodzę, ale trafia dość celnie w niektóre słabe strony bety.
Celowo pisze bety bo trudno ocenić niektóre zrecenzowane aspekty tylko na jej podstawie.
Ja czekam, pewnie nie z niecierpliwością ale tez nie z niepokojem - wiem, że przynajmniej kilkaset godzin spedze przyjemnie. A jak mnie będzie dobijać causlaowość to sobie przerwę na LE zrobię :)
Otóż jest akuratnie dokładnie na odwrót :)
Ten ze screena to jedyny unikat ktory udalo sie zdobyc w becie (a były do zdobycia 2 inne też, tylko nikt sie nie pochwalił zdobyczą).
Legendarek (czyli takich lepszych żółych) jest za to na pęczki.
Niestety Blizz dał dupy bo w becie ludzie non stop mylili te dwa rodzaj przedmiotów. Nawet je traktowali zamiennie, co prowadziło do nieporozumień kiedy to ktoś chwalił sie że dropnął unikat itp. Tyle z Blizz juz tyle roznych oznaczen itemow powproiwadzal (a to legendy, a to unikaty, a to starozytne, a to primale ...) ze musieliby sie mocno nawyginać, żeby dla naprawde rzadkiego dropu dac adekwatną jeszcze nie uzywana nazwę :)
Wybacz ale Brodaty narzekał że legendy lecą często. Serio. Przy czym chyba pojęcia nie ma, że w D4 legendy maja status magicznych z aspektem z trochę tylko mniejszym droprate. Niech się pochwali ile wydropił unikatów :) - nie znam nikogo komu by się to udało w becie.
Trochę innych kocopałów tez w tym filmie puścił, ale z częścią zarzutów jestem sie w stanie zgodzić, to fakt.
Wszedłem do dunga na 4 lvl i boss zalatwil mnie w jakies 5 sekund, dwa razy. Wrocilem do niego na 19 levelu (dung tez byl na 19) i pozamiatałem bossem ściany jak mopem podłogę w kiblu.
Tyle a''porpo problemów scalingu i wiecznego wyzwania z poczuciem braku progressu. Przynajmniej do poziomu 25.
Bol dupy ze to tylko dodatek - ale czy na pewno ?
"Decyzja o wydaniu dodatku jako niezależnej produkcji (...) "

Nie wiem czy można, ale z pewnoscia sie da, i to nie tylko zgrzewki wody. Przynajmniej w Białymstoku :)
To, że w łazienkach wentylacja 'zaciąga w dół' jest regułą w starym budownictwie (np u mnie, blok z lat '70). Żadna nowość. Próba zmuszenia administracji do zrobienia z tym czegoś to walka z wiatrakami. Nie pomagają nawet ekspertyzy straży pożarnej.
Smród palącego sąsiada (2 pietra wyżej mieszka) czuje regularnie. Jedyne co pomaga to otwarcie przynajmniej 2 okien i drzwi od łazienki na oścież - wtedy udaje się wygenerować mały cug do góry i powoli pomieszczenie się wietrzy.
W zimie mam do wyboru albo wyziębić cały dom albo znosić sąsiada dupka i jego wyziewy.
Szczęście w nieszczęściu ze wentylacja spalinowa działa poprawnie.
Widać że nie oglądałeś bowiem na filmie jest najpierw tłumaczone jakie sa problemy i głupotki projektowe a symulacja sluzy glownie ich wizualizacji.
"Same asy asów, elita. Ale wszyscy czekali aż przylecisz i włączysz im światło, bo w połowie stacji nie działa, a sami nie mieli jak."
O takim szczegole jak to, ze zasilanie dla stacji zostalo przywrocone dzieki Arce ktora przyleciales zapomniales? Nexus dzialal na rezerwach i dlatego dopiero dokowanie Hyperiona pozwolilo poprawic sytuacje. Jesli tak czytales dialogi to faktycznie mogles sporo pominac :)
"i dziwne, że masz konto założone w 2005 roku i coś takie piszesz."
A co jedno ma z drugim wspolnego. Nie kazdego porwal "czar" Gothica. Gralem w 1, 2 i NK w momencie premier i przeszly u mnie bez echa, zadnej z nich nie dokonczylem.
I patrzac z pozycji "0 sentymentu" potrafie zrozumiec zarowno tych dla ktorych te gry to kawal historii ich gamingowego zycia jak i tych ktorzy jak ja uwazaja je za pozycje po prostu slabe.
Nie dla kazdego gry spod znaku Piranii sa religia :)
Ponawiam prośbę innego użytkownika forum - czy autor choćby tu w komentarzach mógłby przytoczyć klasyczne filmy które jego zdaniem dobrze się zestarzały? Dałoby to pełniejszy obraz.
"Weźcie lepiej (co niektórzy) zainteresujcie się życiem, a nie tylko grami LMAO"
Powiedział gość który doskonale orientuje się który streamer założył działalność a który nie ...
Raczej to nie jest kwestia AFK.
Blad to "Too many requests". Obecnie trochę loteria. To minie, daleko mi do paniki. Nie pogram dzis to pogram jutro, jak nie jutro to za tydzień. Nie spieszy mi się, a do tego nie jestem z tych tupiących nóżką "bo kupiłem to mają mnie wpuścić" :) Jest tyle różnych rzeczy ktorymi mozna sie w miedzyczasie zajac :)
Co do bycia afk jeszcze - po 22 w tla mialem kolejke do NW i w tym czasie pykalem sobie sesje D2R. I nagle odpaliła się muzyka z NW - wszedlem. To raczej kwestia godziny i zmniejszenia obciazenia w regionie EU.
Choroba wieku niemowlecego. Stoisz w kolejce od 4 godzin a przed toba to 2500 osób, to 3200, to znow 1600 by zaraz bylo znow 3000 :)
A to z tej racji że wciąż cię z niej wyrzuca i wracasz na koniec.
"Najbardziej żal mi ludzi którzy wykupili preordera na tą marność "
Wzruszyłem się, ktoś wylewa żale za moją "stratę" :)
No serio,. skąd się tacy biorą....
Jeśli ktoś wydał pieniądze i beta go zawiodła na tyle by żałować tego wydatku to ... ją zwrócił. Tyle. To niezbyt skomplikowane.
A jeśli nie zwrócił to znaczy że nie żałuje. Jak ja. Prosta kalkulacja - na zakup gry pracowałem ok 4 godzin, grał będę na pewno dłużej. Ergo - zakup jest ok.
Nie żałuj mnie :)
W przeglądarce klikało się te ciastka 6 lat temu. Tez mi nowosc :P
Co chwilę słyszę "żerowanie na sentymencie".
Czy ja wiem? Przesiedziałem przy D2 sporo od premiery. Przynajmniej raz do roku wracam by troche pograc (lajtowo, bez cisnienia). Teraz będę mogł to robić w zdecydowanie przyjemniejszej oprawie graficznej i muzycznej.
Czy warto? Jeśli chodzi o mnie to tak. Pogralem w betę kilka godzin przez ten weekend i wiem ze zakup jest wart tych 40 euro. Fakt - tanio nie jest, ale jak wszystko cena ta jest relatywna. Skoro i tak gram i bede gral w d2 to nie jest to duzo (ile to jest ? z 4-5h pracy?).
Z drugiej strony jesli ktos ma kupic, pograc godzinke i sie znudzic - to fakt, nie warto.
Moze to faktycznie żerowanie na starych fanach D2. Jednak ja sie na to godze i przyjmuje z przyjemnoscia, bo korzysc jest obopulna :)
Ta elektronika może służyć TYLKO do kopania krypto. Czemu nie miałoby mnie cieszyć jej zniszczenie ? I co w tym barbarzyńskiego ?
Wystarczy przeczytać artykuł.
"ZASTRZEŻENIE Firma GRY-OnLine S.A. otrzymuje prowizję od wybranych sklepów, których oferty prezentowane są powyżej."
"obecnie mam ich ponad 50, jednocześnie regularnie korzystam z tych dwóch tygodni ciągiem."
Cus mi sie tu nie zgadza. Pracodawca musi rozliczyc ubiegloroczny urlop do 30 września, choćby skały srały (wysyłając cię na przymusowy lub placac ekwiwalent za niewykorzystany). Jesli bierzesz zawsze te 10 dni to z ubiegłego roku mogło ci pozostać max 16 dni. Wiec przy normalnym urlopie (nie liczac wynalazkow typu tacierzynskie itp.) Maks co mozesz miec w danym roku to 42 dni.
Jest jednak pozno wiec moze cos pokrecilem.
Gry grami, ale wątek doskonale pokazuje jakie ludzie maja problemy ze swoimi kompleksami :)
"... nie przychyla sie do prozby MrLlamaSC aby poprawic niektore brzydko wygladajace grafiki ..."
Mi sie podobaja wiec wysłałem prośbę by nie słuchali tego lamy.
Zobaczymy kto ma wiekszą siłę przebicia w Blizzie.
N ma to do siebie ze proponuje podobne produkcje do ogladanych :)
Jak sie ogladalo gowno to proponuje inne, w lekko zmienionej formie.
Mowienie za na N nie ma nic wartosciowego ... coz to takie ... internetowe ;)

Czy autorzy plakatu promującego wizytę papieża 1983 roku tez zostali oskarżeni ?
Nie ma większego znaczenia, że ma umowę na czas określony.
Umowę o pracę może wypowiedzieć zarówno pracodawca jak i on - byle z zachowaniem okresu wypowiedzenia (ten zależy od stażu pracy). Ewentualnie jeśli wypowiedzenie jest za porozumieniem stron to można ten okres skrócić lub pominąć, ale tu nie zachodzi taka forma.
PS. Nie, nie jestem prawnikiem, to wiedza ogólna i zachodzi pewnie pierdyliard wyjątków od tej zasady.
/hopkins - nie musiał mieć tego zapisane i choć zwykle sie to pisze to nie ma to mocy. Zasady wypowiedzenia umowy określa kodeks pracy, nie umowa. Ja mialem z 10 lat temu napisane ze mam 2-tygodniowy okres wypowiedzenia, ale ten sapis mial moc papieru toaletowego, jako ze kodeks pracy gwarantowal mi okres 3-miesieczny.
Dokładnie. Poe dla przecietnego gracza juz od dawna kojarzy sie z faktem ze sam gearu nie ma szans zdobyc, wiec ciuła walute na rozne dziwne sposoby by w koncu kupic sprzet od kogos innego.
Z tym pay-to-win to wychodzi na to ze wygrywa sie tylko majac mtx'y? Teoria spiskowa ze mtx daje +% do mf wiecznie zywa? :)
No chyba ze bez mtx ma sie -% do ego - to tylko wspolczuc.
A co do niedzielnych graczy - jak to nie dla nich ? Ja gram :) (wlasciwie grywam).
W pierwszej kolejności trzeba by sobie odpowiedzieć na pytanie - a skąd ktoś inny ma wiedzieć czego ty potrzebujesz by być "zajaranym" ?
Kolejny wątek typu "zobaczcie jaki jestem wyjątkowy - jaki jestem inny - jaki pod prąd" :)
Nie, nie jesteś. Przynajmniej nie w tym temacie.
Nie rozumiesz. Nie jest problemem cena gry.
Jeśli tę samą cenę mam w EGS (gdzie kupilem wczesniej 2 gry) i na Steam (gdzie kupilem ich okolo 180) to wybor jest prosty.
W moim przypadku najprawdopodobniej zdecyduję sie na 3 tytuły, ceny sa bardzo zblizone na obu platformach. Tyle ze zakup ich na Steam to jakies 60 sekund (lacznie z dokonanie platnosci via bank) a na EGS to powtorzenie 3 razy tego samego (bo koszyk jest niepotrzebny :D ).
EGS nie ma NIC, absolutnie ŻADNEGO argumentu zeby przekonać mnie że to właśnie u nich powinienem wydać te pieniadze. Albo jesli ma takie argumenty to nie potrafi mi ich przekazać (tylko prosze, argument o wspieraniu tworcow wywoluje u mnie niekontrolowane napady smiechu).
Kierowca autobusu, jeździ w MPK od 25 lat, 2150 PLN na rękę, ostatnia premia luty 2020.
To sytuacja z dziś, usłyszane przypadkiem gdy zdenerwowany wykrzyczał to do telefonu na pętli - brzmiało szczerze. Tym bardziej wiarogodnie że to realna stawka patrząc na inne stanowiska w moim mieście. (np widełki płacowe Głównego Specjalisty w Urzędzie Miasta to jakieś do 3100 na rękę).
Zawsze jak czytam odrealnione głupoty typu "za 3000 nie chciałoby mi się wstawać z łóżka" to tego typu sytuacje stają mi przed oczyma :)
Amadeusz^^
"gdyby bękart chciał odejść od nauk KK (jak tatuś)"
Albo nie ogarniasz znaczenia słowa bękart, albo znasz/znałbyś na tyle dobrze faceta który twojej żonie zrobił dziecko, ze wiesz ze tez odszedł od nauk KK :)
Obstawiam jednak to pierwsze (zapewne miałeś na myśli bachor a nie bękart) ...
Nie chcieli zrobić nic miłego graczom tylko nie chcieli się dzielić zyskami w takim stopniu z Apple i tym samym sami zgarnąć więcej kapusty do własnego gara.
Epic przypomina mi trochę takiego dzieciaka który był zawsze w szkole. Zaczepia wszystkich, z logiką u niego nieszczególnie i ma stałe grono akolitów którzy sa zapatrzeni w niego jak w obrazek i za którymi się chowa jak przyjdzie co do czego.
"Dodatkowo zawodnicy, po przybyciu na miejsce, otrzymają nagrody rzeczowe z puli 5 tys. złotych w postaci „próbek” od marki Tarczyński"
Co w tym zdaniu sugeruje ze jeden zawodnik otrzyma kabanosy za 5k?
Bieda to jest w z komentowaniem tylko na bazie tytułu. Tak - podpowiem - te fanty wcale nie były główna nagrodą. Tyle, że aby się tego dowiedzieć trzeba "przebrnąć" przez całe 2 akapity tekstu.
W jaki sposób? Moze w taki ze aktywowal na tym koncie gre 3 lata temu ? Maja popieprzony system w ktorym sami sie chyba nie wyznaja, wiec to uzytkownik traktowany jest z domyslu jako zlodziej.
Ja tez z tego powodu musialem kupic GTAV 2 razy (w gre kupiona na premiere moglem grac tylko jakies 3 miesiace, po czym odinstalowalem. Po ponownej instalacji mialem komunikat ze klucz aktywacyjny jest juz uzyty i zebym podl inny. Mimo ze jak sie zalogowalem na SC przez przegladarke to widzialem GTAV na swoim koncie. Prawie taki sam przypadek jak tutaj.).
Z pewnością przyczyną nie jest fakt ze tytuł wiadomości to nadal "Far Cry 6 - rozdzielczość 4K nie dla PS5 i PC, zaoferuje ją tylko Xbox".
"Podczas akcji oskarżony został m.in. Kevin Spacey, co skłoniło Netfliksa do zaprzestania prac nad serialem House of Cards z udziałem aktora."
A ze oskarzenie go bylo z dupy wziete i okazal sie niewinny to juz niewarto dodawac pewnie :)
Podobnie jak bardzo wiele z tego typu "afer" sluzacych glownie do robienia halasu wokol wlasnej osoby.
Czyli rzucasz komentarzem nawet nie czytajac wiadomosci ?
-------
Gdy na żywo nadawał streamer Faux doszło do niecodziennej sytuacji. Po tym, jak widzowie przelali łącznie 50 tys. dolarów, Faux musiał dopełnić złożoną wcześniej obietnicę – poświęcić postać w trybie Hardcore Ironman w grze RuneScape, na którą łącznie przeznaczył ponad 3 tys. godzin.
------
Nikgdzie tez nie bylo mowione o kasowaniu postaci.
Po piarwsze to nie byla redukcja zatrudnienia tylko wygasajacy etat, po drugie zrobil to przed a nie po otrzymaniu dotacji co tylko potwierdzalo jego wersje o ciekiej sytuacji.
Zreszta po otrzymaniu dotacji bez problemu mozna zwalniac pracownikow, tyle ze redukuje sie w ten sposob umarzana transze na koniec.
Szacunek to jest cos na co nalezy zasluzyc, on nie przynalezy sie z domysłu. Zauwaz jak on okresla pracodawcę - kogos kto mu przez 5 miesiecy płacił za pracę. Czy on zasluguje na szacunek? To taka luzna mysl.
Co do samego faktu - sam bedac pracodawca (a jestem nim) nie zalatwil bym tego w ten sposob, ale ja zatrudniam ludzi w ktorych zainwestowalem czas i pieniadze (m.in. na szkolenia) i sytuacja jest zgola odmienna - to bardziej ja mam potencjalne zmartwienie ze zmienia prace :)
Wszystko zalezy od tego jakim sie jest czlowiekiem, tyle ze dotyczy to obu stron.
Za kazdym razem jak widze psioczenie na tych zlych pracodawcow przez "wyzyskiwanych" pracownikow zastanawiam sie nad jednym - a kto wam do diabla broni zalozyc firme, zatrudnic pracownikow i ich "wyzyskiwac" ?
(no tak, przeciez trzeba zaryzykowac i zainwestowac to to swoj czas, pieniedze - w tym rozniez czesto rodziny - a przede wszystkim miec troche oleju w glowie ktory pozwoli znalezc swoja nisze na rynku na tyle skutecznie, by przegoda w "szefowanie" nie skonczyla sie po dwoch latach razem z malym zusem)
Problem w tym ze to dotyczy relacji pracodawca-pracownik, a tu takiej nie ma. (brak umowy)
Dzięki, uporządkowałem sobie chronologię zdarzeń - z oderwanych faktów w całkiem zabawny ciąg przyczynowo-skutkowy.
Całą sytuację celnie podsumowuje ten fragment:
"Jak napisała jedna z moich komentatorek, to "finezja tankisty w baletkach". Oni wrzucili granat do szamba, schylili się, ciekawi efektów i teraz są zdziwieni, że od stów do głów upaprani są w brązie. Tak to jest, jak się jest Midasem ŕ rebours."
W punkt.
"Dla mnie wymarzonym AC byłaby odsłona naśladująca Hitman'a, ale z parkourem w historycznych miejscach, i aby skradanie zrobili bardziej złożone niż chowanie się przed widokiem strażników za murkiem lub wspomniane przez ciebie altanki."
Wtedy nie byloby tego wątku i nie zastanawialibysmy sie jak powinna wygladac kolejna część. Po prostu seria bylaby martwa. Ruch Ubi w strone otwartego konfliktu i pseudo-rpg to nie jest eksperyment na zasadzie "a moze sie uda" tylko przemyslana strategia rozwoju marki ktora po Syndicate byla w sporych opałach. Strategia - sadzac po ocenach i wynikach sprzedazowych - skuteczna.
Do Black Flag seria sie rozwijala bardzo ladnie, od tego jdnak czasu widac bylo ze z tej formuły wiecej się nie wycisnie.
Głos rozsądku.
Pierwsze gry serii mialy jakis powiew swiezosci, ale ile mozna. Doszlo do absurdow w kto0rych w "tłumie" kurtyzan "kryje" się skutecznie dwumetrowej wysokosci chłop w pełnym uzbrojeniu.
Z niecierpliwoscią czekam jak ten element będzie zrealizowany w przypadku takiego bysiora jak ten z trailera. Bedzie ciekawie - on sie bedzie chowal w tlumie brodatych drwali czy coś?
W ramach bezstresowego wychowania ojciec powinien usiasc z synem i razem powinni tes swiat w MC budowac. Mlody nabralby szacunku do ojca (tego na ktory trzeba zasluzyc), ojciec nie musialby stosowac tak drakonskich kar jak kasowanie katalogu w komputerze.
Mlody wstawalby pewnie jeszcze pozniej i jeszcze bardziej mial wywalone co sie do niego mowi.
Za to swiat byłby pełen usmiechów bombelka.
Czysto teoretycznie jest to wykonalne.
Koperta jest otwierana przez dwie osoby. Jedna sprawdza deklaracje, druga karte. Nie wiedza wzajemnie co widzi druga, przekazywana jest jedynie informacja o poprawnosci lub jej braku.
Tylko kto w to uwierzy.
Samo zmuszanie mnie bym zadeklarowal ze oddalem TAJNY głos i jednoczesnie zmuszanie mnie do polaczenia moich danych z moim glosem w jednej kopercie zakrawa na kpine. Jak wiele innych pisanych na kolenie rozwiazan.
W punkt.
W przypadku tradycyjnych wyborow osobno wrzucasz glos do urny i osobno sie podpisujesz.
Tu skladasz w rece poczty swoje preferencje wyborcze. W rece tej poczty gdzie z listow ginely pieniadze. Ginely listy.
Prosty eksperymeny myslowy - co jesli do koperty z deklaracja wloze deklaracje, a koperte z karta zakleje pusta? Lub zwykla biala kartke wloze?.
Zgodnie z intencjami nikt sie nie moze dowiedziec ze nie oddalem karty. Tylko ja w to nie wierze - na jakiej podstawie w takim razie by stwierdzono ze jej nie zniszczylem ?
Niektorzy pokazuja swoja kolekcje CD-A. Zaczelo mnie zastanawiac po co to w ogole zbierac. Jaki sens.
Potem spojrzalem na dwie polki regalu na ktorych stoi blisko 260 numerow NG i zamilklem :)
Co do samego CD-A. Przez pierwszy, zloty okres kupilem pewnie z 50 munerow. Sporo dla gier z płyt. Ten okres jednak minal juz z 10-15 lat temu. 26 lay (jak czytam tutaj) to i tak piekny wiek jak na czasopismo z branzy praktycznie martwej obecnie (mam na mysli czasopisma o grach w kontekscie konkurencji internetu).
Nie jestem az tak zorientowany by kojarzyc redaktorow z konretnymi tekstami - raczej znam ich ksywki z sieci. W kazdym razie - kawalek historii ukreciliscie - za to gratulacje.
Bylo pewnie czasem lepiej, czasem gorzej.
Ale było.
PS. Mała refleksja z dedykacja w kontekscie smugglera. Widzę kilka paralel do zaszłej sytuacji w calkiem niezlej szancie "Smugglers - Szkuner I'm Alone"
Baksztagiem pruł nasz "I'm Alone", hen, od Meksyku bram,
A Jankes, w dziób kopany, po piętach deptał nam.
Tysiące beczek rumu od lockerów aż po dno,
I nawet kabla luzu, choćbyś robił nie wiem co.
Sam Neptun śpiewał szanty, po cichu sprzyjał nam,
Więc bił rekordy "I'm Alone", choć groził wciąż Wuj Sam.
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras,
"Niech diabli porwą Coast Guard" - tak mawiał każdy z nas.
A dawniej szkuner "I'm Alone", hen, po łowiskach gnał,
Lecz w końcu ryb zabrakło i głód w oczy zajrzał nam.
Za burtę poszły sieci, bo tak krzyczał kobiet tłum,
Jankesi mają ginu dość, postawmy więc na rum.
...
-----
Czym jest szkuner, czym ow jankes - latwo zlnalezc powiazania, jest tego wiecej. Zreszta sami sprawdzcie :)
Zanajdziecie tu redakcje, jest i wydawca - a i o bezlitosnym internecie znajdzie sie wzmianka.
https://www.youtube.com/watch?v=4SljgOXkO5c
Zmieniono w tym celu prawo i polecone nie wymagaja juz potwierdzenia. Samo w sobie jest to kuriozum, a wylaczone z tego sa na pewno polecone z sądu i od komornika. Nie wiem co prawda jak z pakietem wyborczym, ale nie zdziwilbym sie gdyby z domysłu każdy był traktowany przez prawo jako ten ktory otrzymał pakiet wyborczy - nawet jesli nie otrzymał.
Jak na razie do piachu poszły :
- powszechość (nie wszyscy beda mogli zagłosować, np za granicą)
- anonimowość (do jednej koperty wsadzasz karte do głosowania i podpisane przez siebie oświadczenie o (sic!) anonimowym oddaniu głosu)
- dobrowolność (musisz zwrocic kartę - z oddanym głosem ważnym, nieważnym czy też pustą)
Zastanawia mnie co jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie zostanie pogrzebane.
Ulice spływają rzekami ?
dwa różne światy o zdolnościach ?
W zasadzie tak jak powiedział Bukary - sporo błędów językowych.
Już pomijam fakt ze skoro te ulice spływają rzekami krwi to ostatnie zdanie z zajawki nie ma sensu :)
Gdyby to napisać poprawnie to i tak nie zachęciłoby to mnie do przeczytania. Nic oryginalnego, nudy. Pewnie ze względu na to ze to jeden z najbardziej rozpowszechnionych schematów - walka uciskanych ze złym (?) Cesarstwem.
Niemniej doceniam chęć pisania. Może Nike nie będzie, ale nie od razu Kraków ....
Public Domain...
Krotko mowiac - grafika jest w tej domenie. Czym ona jest ?
"Domena publiczna (ang. public domain) – w najwęższym znaczeniu twórczość, z której można korzystać bez ograniczeń wynikających z uprawnień, które mają posiadacze autorskich praw majątkowych, gdyż prawa te wygasły lub twórczość ta nigdy nie była lub nie jest przedmiotem prawa autorskiego."
Tak wiec nie jest istotne czy w USA, Zimbabwe czy na Antaktydzie - w żadnym z tych miejsc sprawa by nie wylądowała w sądzie jakoże twórcy tej grafiki umieszczając ją w domenie publicznej zrzekli sie wszelkich praw do niej (w duzym skrócie mówiąc).
Tak zupełnie na chłodno - co w tym złego? Serio.
Jeśli znajdzie się choć jeden chętny żeby zapłacić 499$ za tą grafikę - to znaczy ze był sens ją wystawić.
Nie łamią żadnych praw, etycznie też trudno coś temu zarzucić(*) - a biznesowo to wręcz modelowy przykład - 100% bezkosztowego zysku.
(*) - przecież nikt nikogo nie zmusza do dokonania takiego zakupu.
Łącze mam średniej jakości to fakt - ale sprawa jest bardziej skomplikowana.
Wyobraz sobie tama sytuacje - ja nawiązuje połączenie vpn z biurem. Z serwera w biurze łączę się z serwerem aplikacji stojącym na hostingu u IP. Z kolei z serwera aplikacji nawiązuję połączenie do docelowego klienta.
To po drodze 3 rozne sieci i (w tym wypadku) kilkadziesiąt hopek po routerach. Wąskie gardło może byc gdziekolwiek, a komunikacji nie da sie uproscic ze wzgledu na wymogi bezpieczenstwa i skonfigurowane FW i ACL'e.
Rzecz w tym ze dotychczas takie działanie było obarczone minimalnym lagiem który umożliwiał w miare swobodną prace u klienta (input-lag poniżej 30ms). Teraz jest jakas tragedia i w wymienionych godzinach potrafi skakac do kilu sekund lub w ogole wywalac.
Wiem ze zwykły oglądacz Netflixa którego głównym zmartwieniem jest gdzie teraz kupic Cole i chipsy bedzie mial "wywalone" na takie problemy i dla niego jakies "APELE" granatowych garniturów w UE to jakas abstrakcja - ale niestety jest to realny problem z ktorym boryka sie teraz tysiace ludzi kazdego dnia.
I racje ma Cainoor mówiąc że każdy patrzy pod swoje potrzeby. Moje są wlasnie takie zeby móc pracowac w miare normalnie.
W ostatnich 3 tygodniach pracuję zdalnie z domu. Codziennie od ponad dwoch tygodni siec między godziną 9:30 a ok 14 to jakas tragedia. Zrywanie vpn'ow, niemoznosc nawiazania (czasem nawet glosowej) konferencji itp.
Bylbym szcześliwy gdyby Netflix obcial nie o 50 a o 90%. I gdyby inni zrobli podobnie.
Mimo ze sam oplacam najwyzszy abo i wieczorami zdarzy mi sie cos obejrzec.
16% ludzi zarabiających w Polsce. Sugerujesz ze tylu ludzi jest nienormalnych ?
https://galeria.bankier.pl/p/c/8/90bbfd99662227-645-415-0-0-645-415.png
Te układanki z glifami to poziom 10 letniego dziecka. Serio - nie trzeba być Einsteinem żeby to rozwiązać. Jeśli komukolwiek zajęły one więcej niż minutę to na dowolnym dużym Sudoku utknąłby na tygodnie. (Te układanki to wlaśnie małe Sudoku tyle że zamiast cyferek są symbole).
Samej gry nie bronię, ukończyłem ją lecz nie jest ona szczytem marzeń. Ma kilka fajnych pomysłów ale ich realizacja w połączeniu z kilkoma głupimi rozwiązaniami daje mieszankę ciężkostrawną.
Jeśli jednak nie traktować jej jak Mass Effecta tylko jako SF - są gorsze gry nad którymi (rónież tutaj) ludzie się rozpływają w zachwytach.
Uczciwe 7/10.
I potem przez pierwsze 10 minut filmu wchodza ci co mieli maly poslizg :)
Dla mnie idealnym rozwiazaniem byloby gdyby np jedna z sal w kinie byla z zakazem wnoszenia jedzenia i rotowaly w niej filmy.
Mam awersje na popcorn, juz sam zapach wywoluje odruch wymiotny, nic nie poradze. Ciagle szelesty, ciamkania czy siorbania tez nie uprzyjemniaja mi seansu. I w ten oto sposob w ciagu ostatnich 10 lat bylem w kinie ze dwa razy ? Przypominam sobie ze poszedlem na genialny "Na noże" i chyba cos ze Star Warsow.
Nic nie zastapi tez 25-minutowych blokow reklamowych i zapachu popcornu smazonego na starej fryturze.
Jestem pewien ze jak chodzilem jeszcze do kina to regularnie wlasnie ty siadales przede mna i ciamkales ten popcorn przez pol senasu :P
Tam gdzie przegladasz projekty.
Na dole pod nimi masz dostepne opcje - na PC to spacja - i wtedy wybierajac pozycje mozesz podarowac materialy i itemy.
Rok minął jak obszył i ciągle są tacy którzy nadal nie wiedzą co jest prawdziwym problemem w przypadku Epica.
... moze za rok ...
jak ktos jest masochista to farma Hillocka :)
ja juz pod koniec ligi mowilem ze stesknilem sie za cyklonem i tez powaznie rozwazam powrot do niego. pogralem chwile wlasnie buildem pod Oni na standardzie i moze nie ma tak szybkiego cleara jak necro z pajaczkami ale feeling jest zgola lepszy :)
Narzekanie ze BG3 bedzie turowe?
Ludzie - przeciez BG1 i BG2 tez bylo. Gry "udawaly" ze tych tur nie ma, ale to przeciez DnD - tego bez tur sie nie da zrobic :)
Nie pokladam zadnych nadziei w D4, a ten screen z GUI mnie w tym tylko utwierdzil.
Przeciez to wyglada jak z jakiejś mobilnej popierdółki.
Może ich bedzie stać na zatrudnienie Kate Upton do reklamy i jakos to bedzie ?
"to na ile wyceniasz pracę unikalną która aby powstała może zająć ci np. kilka dni ? W sumie pytanie retoryczne."
pytanie faktycznie retoryczne, poniewaz ja moge taki filmik wycenic i na 20k - tylko co z tego skoro wazne jest za ile ktos go kupi a nie na ile ja go wyceniam.
To niech ten ktos "mądry" wymysli biznes w ktorym za kilkunastominutowy filmik placil bedzie 10k+
Haloooo, tu ziemia.....
Chyba nie sadzisz ze oni te serwery trzymaja u siebie w piwnicy :)
To raczej oczywiste ze dzierzawia je, wiec rozbudowa - podobnie jak w przypadku setki innych gier - polega na domowieniu uslugi dzierzawy u firm trzecich i instalacji softu. W duzym skrocie oczywiscie. Do tego ustawienie ew. route-balancerow, ale o to juz zwykle martwi sie firma ktora dzierzawi serwery.
Rownie malym developerom zajmuje to dzien-dwa.
Clue tej wiadomosci jest jedno.
"Nie potrafimy na razie sobie poradzic z obciazeniem serwerow to wprowadzilismy kolejki." :)
Skoro gra odniosla tak gigantyczny sukces jak wokol wszyscy odpowiadaja (>1 mln sprzedanych?) to nie rozumiem czemu jest taki problem z rozbudowa ilosci serwerow i pasma.
Chyba ze to nie jest problem obciazenia serwerow tylko bledow netkodu gry ktory sobie nie radzi na podstawowym poziomie - jelsi tak to ...
Podsumowujac - to na pewno nie jest jeszcze czas by ja kupic.
Pomijajac samo sedno tematu - co to za idiotyczny sposob oznaczania spoilerow? Jesli ktos choc troche jest oczytany to raczej nie sklada literek w slowa lub slow w zdania tylko ogarnia wzrokiem wieksza partie tekstu naraz. Czesto tez czytajac automatycznie wraca sie wzrokiem do czesniejszych akapitow w celu weryfikacji.
Druga sprawa to sam fakt zastosowania spoilera w tym wypadku - rownie niepotrzebny i niecelowy jak w polowie innych przypadkow na tym forum.
Przeczytanie tego tekstu to byla meczarnia przez te spoilery...
/edit - ok, odkrylem magiczna wlasciwosc spoilerow - klikniecie odkrywa go w calosci. Nie zmienia to jednak meritum - spoiler niepotrzebny i poszatkowany tez niepotrzebnie.
/edit 2 - przyszlo mi do glowy, ze to byc moze nie jest szatkowanie celowe tylko mechanizm spoilerow tak traktuje dluzsze teksty automatycznie - nie wiem. Jesli tak to gratuluje "pomyslu" wykonawcy :)
Oby tak bylo, bo - mimo mojej obecnie negatywnej opinii o tej grze - uwazam ze nigdy za duzo dobrych H&S na rynku.
Wg stanu na weekend gra jest niegrywalna, co w cenie 140 zl jest kpiną z kupujacych. Jesli uporaja sie z bugami, crashami, serwerami itp we w miarę rozsądnych czasie - ok. Sam wydam te 140 zl jesli endgame nie bedzie wydmuszka. Dla poznania tylko fabuly w takiej grze to o jakies 100 zl za duzo.
Kłamać? :)
Jest to kwota jaka zaplaciłem w pierwszym dniu dystrybucji. Jko ze Empik i MM dzielki jakies 80 metrów sprawdziłem najpierw ten pierwszy i kupiłem w tym drugim.
Owszem, promocje - ale nie zmienia to faktu ze tyle dałem za edycje pudełkową w dniu premiery. Na nastepny dzien była juz za 167, potem wrociła do 199. Jednak nie o tym była mowa, prawda?
Niezaleznie od tego cała ta premiera wygląda bardziej na lekki scam niz cos co mozna swietowac. Szkoda, bo akurat H&S to jest "moj" gatunek. Wolcen jest na chwile obecna w tym stanie technicznym wart cos kolo 40 zl. To gry z tej polki cenowej zawiaraja taka ilosc bledow i niedorobek.
Od kiedy 140 zl to jest mniej niz 99 ?
Tyle kosztowalo D3 w dniu premiery w MM. W Empiku 130.
A co do identycznych problemow to tez jakby nie do konca - w tych grach nie bylo znikajacych save, skilli przestrzelonych stukrotnie (1000% zamiast 10%) itp.
Troche jednak przeliczyli sie tworcy Wolcen - Lords of Maitenance.
Szkoda, liczylem ze bedzie to jednak dobra gra - coz jeszcze nie w tym momencie. Najpierw musza ja dokonczyc (na szybko sklecone akty 2-3 nie wraza zbyt optymistycznie niestety.).
Przedmiotow, zlota, farmienie przy ekstremalnie wysokim MF.
Na dobra sprawe potrzebny bylby ogolny wipe postaci po tym jak naprawia to wszystko. Tyle ze bylby to juz raczej coup de grace dla tej gry.
Tu nie chodzi o buffa.
Search the tree, there will be one that gives you 50x the shield block value damage (should be 0,5), so that means that a shield with base block 20 will give you 1000% damage.
The node that makes your leech work on your shield instead is bugged and causes your shield to drop to 0 when you attempt to leech at full shield.
Jest tego wiecej, ta gra po prostu jest kompletniwe nieprzetestowana. To jest jakas pozna alfa albo wczesna beta.
Sporo placeholderow w questach, praktycznie pusty poza glownym watkiem akt 2 i 3.
To wyglada talk jakby developerom skonczyla sie kasa i postanowili gre "wydac" - i jakos to bedzie.
Juz powoli sie slyszy o uruchomieniu przez steam nielimitowanych czasowo refundow - wiec takie scamowe podejscie moze sie im odbic czkawka jesli okaze sie to prawda.
Jedynke ogralem z rok temu. Dwojke wlasnie teraz. Gra blizniaczka, nie ma klimatu zimowego, nie gra sie jednak tak zle jak mozna wyczytac to w sieci.
Za 12 zl na pewno warto.
Single dziala bez problemu? :)
Popatrzmy co pisza w sieci singlowcy ...
"Characters in offline mode are randomly deleted, especially in Act 2. This is not fixed by the fix in their discord that claims it's a path problem with specific characters, as many people (myself included) on English Windows builds have experienced it. When this happens your character's .json file is filed with binary data (normally it's plaintext), which makes me suspect there's a serialization bug here."
albo
"Expeditions do not properly set item levels. If you enter a level 40 zone, then a 60, your items will be locked at 40. You need to reset your game to fix this."
badz moze
"The game does not allow you to perform actions while performing another one. This is not necessarily a bad design decision, but because there's zero input buffer when you're animation locked, it makes the game feel massively clunky."
czy tez
"Many passive tree nodes are completely broken. I accidentally literally one-shot the A1 final boss because a node was giving me +1000% damage. There's a few that do this. There's also a few keystones that do nothing. They say they do something, but they don't actually have any effect."
dla odmiany
"There's ~.5 seconds of input lag on all actions, even offline. You can especially see this when trying to rapidly sell items to a vendor."
heh jest tego sporo
"Acts 2 and 3 essentially have no real content outside of the main story quests. Act 3 is full of placeholder text in the main story too. It's clear Act 1 was finished while these others were not."
"Flying monsters often simply cannot be targeted"
Sa tez "plusy :D
"If you mash potion while attacking, you triple your attack speed for each potion attempt, allowing you to delete the game with no skills equipped."
"You can infinitely dupe gems by stacking and unstacking them."
"You can trivially exploit endgame expeditions. Every time you go down a set of stairs, you get +100% magic find. If you just go up and down the same stairs, you can get as much magic find as you want, to the point where opening a chest spews out loots for minutes. If you expect online to have any form of trade economy, or ladder, don't."
Oczywiscie kwiatkow dotyczacych online jest tez sporo, tez wesolych.
Szczerze mowiac to zaczynam miec z ta gra ubaw wiekszy jak z F76.
Całkiem zabawna ta gra :)
Wypadanie poza mape po dashu.
Boss pierwszego aktu zabija pierdnięciem (dosłownie - stoisz za nim dwa metry, on odpala swój strzał i dostajesz nie wiadomo od czego bo fala uderzeniowa idzie w przeciwnym kierunku :) )
Grajac w party rozlacza cie i po powrocie (o ile w ogole sie uda) jestes offline z cofnietym progresem.
W losowych momentach gra podmienia teksty na placeholdery - w menu, w eq, w dymkach dialogow - fajnie sie oglada fabule czytajac cos w stylu "ep1_char23_txt_21" :)
Inne kwiatki ktore w sumie ciezko zliczyc bo tyle ich jest. I to wszystko po 8 latach pracy, dlugim EA, i serii hotfixow po premierze :)
Ja bylem w lekkim szoku jak zobaczylem styl itemkow w eq - te same tla, odcienie kolory co D3 - nawet gradient identyczny, jak zerzniety asset.
A chwile potem zobaczylem uciekajacego ... goblina. No ja pier..., bez jaj. Nie mowie ze cala gra zzyna z innych ale te rzeczy rzcaja sie w oczy jak diabli (no offence diablomaniaczku :P )
U mnie po aktualizacji gra zaczela chodzic koszmarnie. Regularne freezy, migotanie ekranu itp. Jeszcze wczoraj bylo wszystko ok.
... w ktory prawie nikt nie gra.
Nie ma sie co oszukiwac, zycie w poe kreci sie od ligi do ligi.
Bardzo wiele gier obecnie nie bez powodu ma zawarta klauzule z ostrzeżeniem dla osób u których zdiagnozowano padaczkę w dowolnym stopniu.
Ekspozycja na nagłe i kontrastowe zmiany światła, dynamiczne zmiany obrazu to nie za dobra forma relaksu dla takie osoby. trochę dziadolę tutaj ale skoro rodzice mieli swiadomosc ze syn jest epileptykiem to niespecjalnie o niego zadbali. Ewentualnie nie sa swiadomi tego faktu.
Nie "takie coś" tylko cytat w Starszej Mowie :)
"Coś się kończy, coś się zaczyna".
Dobry cytat na koniec timeline :)
Yennefer w ksiazce ma 94 lata i sama to mówi w rozmowie z Matka Sigrdrifą w świątyni Freyji na Hindarsfjall na Skellige.
Tu stosowny cytat :
"- Ile jesteś w stanie poświęcić, Yennefer?
- Słucham?
- Jesteś gotowa poświęcić siebie? Swoją bezcenną magię?
- Sigrdrifo - powiedziała ze złością. - Nie próbuj ze mną tych natchnionych sztuczek. Ja mam dziewięćdziesiąt cztery lata. Ale potraktuj to, proszę, jako tajemnicę spowiedzi. Zwierzam ci się tylko dlatego, byś zrozumiała, że nie można traktować mnie jak dziecka."
Tak wiec nie bylo opisane kilka razy jak twierdzisz (akurat sage i opowiadania znam jak wlasna kieszen). Wiek Yen precyzyjnie wspomniany jest tylko w tym fragmencie (ktorego nomen omen szukalem prawie pol godziny).
Napisałeś ze ci gry znikneły (choc nie mialo to miejsca jak sam potem sie przekonales). 99% przypoadkow znikniec gier ze steama to lewe klucze, wiec nie masz sie co dziwic.
"Sundered to chaotyczna, ręcznie rysowana gra z gatunku metroidvania, w której przeciwstawiasz się mrocznym mocą lub po nie sięgasz."
Opis z Epica :)
Po prawdzie to po 108 czekoladkach to bym za diable nie byl w stanie dmuchnac, poszedlby heft jak nic.
W pokzywaniu tak odleglej przeszlosci w nowych filmach jest ten problem ze trzebaby pokazac gorszej jakosci technike (to jednak 5 tysiecy lat wstecz).
Stary dylemat - czym zaskoczyc widza skoro wszystko ma byc gorszej jakosci :)
Nie ma potrzeby wdawac sie w osobiste wycieczki. Ja rozumiem co ma na mysli Piotrek1982, a filmy ktore wymienil to klasyka gatunku.
Ja nie mialem klopotu ze zorientowaniem saie w temacie, ale bardzo ulatwila mi to bardzo dobra znajomosc pierwowzoru ksiazkowego. Podalem jednak, że dla kilku osob dla których serial jest pierwszym zetknieciem z uniwersum (nie graly nawey w gry) sporym klopotem jest zorientowanie sie w sytuacji niekiedy. Szczegolnie ze montaz tych przejsc nie ulatwia (np bardzo czesto inna linia czasowa to ta sama pora dnia, podobne miejsce, scenografia itp.)
Wskazanie - jak zauwazyl Olekrek niekoniecznie dokładnych (np. "Temeria, 50 lat wcześniej") - niczemu by nie zaszkodziło a niejednemu pomogło. Bardzo małym kosztem.
Mi po obejrzeniu całości w głowie sie nie miesci jak mogli nie dac fiszek tekstowych przy zmiennych scenach (skoki w czasie).
W czym problem zeby po zmianie czasu na ekranie pojawil sie stylizowany napis "Cintra, rok 1238" a po nastepnej "Lasy Temerii, rok 1241". Daty przypadkowe. Szczegolnie wazne gdy w serialu nagle pokazywana jest scena sprzed ponad 50 lat (jak zawiazanie Kapituły na przykład).
Ktos kto nie zna ksiazek bardzo latwo sie gubi w tym (wiem po rodzinie).
Ale to co mnie najbardziej uwiera w serialu to sposob przedstawienia Nilfgardu - i nie mowie tu o strojach.
Z nowoczesnej armii, krolestwa ktore prowadzi przede wszystkim wojne ekonomiczna itp zrobili jakichs fanatycznych wyznawcow mitycznego białego płomienia ktorzy ida jak zaslepieni fanatycy jakiejs sekty w boj. Juz pal licho zmiane roli Fringilli i przypisanie jej jakich demonicznych sklonnosci, ale Cahir wgniatajacy w oreznym boju Vilgefortza w ziemie? Tego Vilgefortza ktory bez wysilku polamal na drobne czesci Geralta walczac tylko metalowa palka (fakt, nie w serialu, wiec moze i taki zamysl)?
Niech mi ktos jednak wytlumaczy - i powtarzam to za innym uzytkoewnikiem forum - taka logike:
Cahir pokonuje Vilgefortza. Ten sam Cahir ktory ledwie pokonal w bojce dopplera - ktorego z kolei latwo pokonaly dwa dzieciaki w lesie. Serio ?
Drugi sezon pewnie obejrze ale juz z zupelnie innym nastawieniem.
PS. A ja sie chwytalem za glowe jak w polskim serialu Vesemir był kapłanem wiedźminów.
Nie wiem jak ci niedouczeni prawnicy interpretują ten przepis.
Ja interpretuje fakty.
A fakty sa takie że:
1. Gdyby nie Sapkowki to pies z kulawa noga by o CDP nie uslyszal. Oni powstali dzieki temu co on wykreowal i tylko po swojemu rozwineli. Jesli ktos tu cos komu zawdziecza to wlasnie Redzi Sapkowskiemu. Co zawdzieczaja? Istnienie.
2. Dogadali sie bo MUSIELI. I AS dobrze o tym wiedzial a rozwoj wydarzen to po roku potwierdził. Poki co nie sa w stanie wykreowac nic swojego i musza sie opierac na tworczosci innych (jak chocby obecnie Cyberpunk). Chcac miec jakakolwiek szanse stworzyc cos jeszcze w swiecie wykreowanym przez Sapkowskiego musieli sie dogadac w sprawie nabycia licencji (a to bylo uzaleznione od ugody w wiadomej sprawie). Moze kiedys stworza swoje IP, na razie sie nie zanosi.
I tu dochodzimy do sedna - wlasnie prawa autorskie sa po to by nikt kto ich nie ma nie mogl tworzyc SWOICH utworów z wykorzystaniem elementow do ktorych praw sie nie ma. Wyobrazasz sobie ze mozesz napisac ksiazke np w swiecie Warhammera i opublikowac ja? Wg twojej logiki praw autorskich nie naruszysz bo to Twoja tworczosc. Wiec jesli CDP chcialoby udowodnic ze (jak piszesz) nie zarobilo na tworczosci Sapkowskiego to w grach nie mogloby byc chocby takich elementow jak nazwy własne, postaci, wydarzenia z ksiazek itp. Ta gra by sie nawet Wiedźmin nie mogla nazywac bo ta nazwa tez jest zastrzezona - wlasnie prawami autorskimi. Oczywiscie mogliby stworzyc taka gre, tylko kogo by ona zainteresowala, skoro W1 byl takim technicznym crapem a bronil sie jedynie sentymentem fanów tworczosci Sapkowskiego?
Nie trzeba byc prawnikiem by rozumiec tak podstawowe pojecia. Badz tez wystarczy nie byc zaslepionym fanem (lubo nawet fanatykiem).
Wydaje mi sie ze napisalem juz wystarczajaco jasno o co mi chodzi, nie zamierzam sie wdawac w jakies fanowskie przepychanki. Fakty sa jasne, chcesz to dyskutuj z nimi.
Mozesz np doniesc na Zarzad CDP w sprawie niegospodarnosci. W koncu to spolka gieldowa, akcjonariusze beda oburzeni ze spolka wydaje niegospodarnie pieniadza choc nie musi.
Nie miał podstaw?
"art. 44 Ustawy z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym: „W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd”."
Przepis ten ma charakter bezwzględnie obowiązujący. Oznacza to, że nie można w umowie czy porozumieniu z twórcą wyłączyć jego stosowania. Nawet zapis umowny w następującej formie: „nabycie wszystkich praw objętych umową przez wydawcę, za jednorazowym, łącznym wynagrodzeniem dla autora, jest zgodne z ich rzeczywistą wolą i w przyszłości nie będą z tego tytułu dochodzić żadnych roszczeń” nie uniemożliwi twórcy ubiegania się o podwyższenie jego wynagrodzenia, jeśli istnieją ku temu ww. podstawy (zob. wyrok SA w Poznaniu z 12 sierpnia 2009 r. o sygnaturze ACa 502/09).
Jaaasne, nie mial podstaw. Pewnie z powodu braku tych podstaw sie dogadali.
Gdzie sa teraz ci wszyscy krzykacze ktorzy pyszczyli ze on nie ma zadnych podstaw by czegokolwiek żądać, a Redzi spuszcza go jak wode w kiblu ?
Owszem, jest gburem. Tyle ze to nie ma absolutnie nic do rzeczy. Pisalem rok temu, ze wszystko wskazuje na to ze on chce uzyskac jakies 5- 10 mln, i jestem wrecz pewien ze tyle uzyskal. A pewnie i przyszly procent co mu da gorke.
Z twojego linka -
"You can now run the same Map multiple times to encounter the Conquerors of the Atlas. After the first encounter it will have a 33% chance to occur again in the same Map. Running different maps will still cause it to be deterministic. Once you have encountered the final boss all are once again chance-based."
Czy to wyjasnia? Bo ja dopiero zaczynam robic mapki i nie wiem czy o to pytales :)
A ja tu widze klimat Gothica zachowany. Postaci nadal poruszaja sie jakby mialy zaplikowane drewniane paliki per rectum.
W zasadzie wszystko po
"Usługa PSN jest przeznaczona dla wszystkich osób powyżej 7 roku życia"
jest jedynie manifestem,. nic nie wnoszącym w meritum zdania.
Wytluszczona czesc zdania wyczerpuje temat.
"Albo dalej robia łajno albo powazna gre dla powaznych ludzi."
Problem w tym ze "powazna gra dla powaznych ludzi" sprzeda sie duzo slabiej niz gra dla casuali. Oni jedyne co robia to dym w oczy ze wzgledow wizerunkowych, na gre to bedzie mialo niewielki wplyw. Nie moga zrobic gry w stopniu skomplikowania PoE - po prostu by sie nie sprzedala w zadowalajacym stopniu.
Nie ma sie co czarowac - PoE ma wysoki prog wejscia na ktorym potyka sie tak wielu graczy, na co D4 nie moze sobie pozwolic.
Czyzbys mial na mysli dostanie oferty na zakup klaty za 5,5 exa w momencie gdy dobiegasz do Izaro na koncu uberlaba majac komplet kluczy a koles ABSOLUTNIE nie moze poczekac 3 minut i musi kupic DOKLADNIE w tym momencie albo bierze kolejną?
nooo, niemozliwe, takie rzeczty sie w POE nie zdarzaja, przeciez handel jest dla prosow a oni wiedza jak w tym momencie pogodzic jedno z drugim. Prawda Krieggg? ;)
Napewno zrobienie stoiska, dzieki czeku koles wpada do ciebie do HO w trakcie gdy robisz laba (albo np smacznie spisz) i zostawia ci walute, odbierajac klate byloby czyms uwłaczającym prawdziwej esencji gry.
Są setki mozliwosci by unikac dwoch kwestii - nieobecnosci gracza online i nieaktualnych ogloszen.
Nie musi to byc AH. Wystarczy wbudowac przegladarke ogloszen w klienta gry. Niech nawet sprzedaz wymaga odwiedzenia HO sprzedajacego - niech ma on indywidualne "stoisko" u siebie, wystarczy go odwiedzic i kupic za wystawiona przez niego cene item.
Zadna filozofia.
A nie tak jak teraz - przegladasz 150 pozycji z poe.trade, zagadujesz do 150 osob by w 100 cie olalo, 40 odpowiedzialo "sold", 9 zaprosilo i sie nie zjawilo w HO by wreszcie ta 150-ta sprzedala item, ktory ani nie jest tym najlepszym jaki znalazles, ani najtanszym.
A przy okazji klient gry zdazyl sie wywalic 4 razy od ciaglego alt-tabowania.
Handel w POE ...
A co to ma do rzeczy? Dlaczego klocic sie ma z tym wbudowanie mechanizmow wewnetrznych do gry zeby nie trzeba bylo sie chrzanic z szukaniem po stronach poza grą?
Troche jedzie od ciebie cos w stylu PCMR tylko w odniesieniu do POE :). Jestem lepszy bo korzystam z poe.trade, tak ? :D (luj tam, ze na stronach wisza oferty sprzedazy przedmiotow sprzedanych kilka dni wczesniej).
Mechanika handlu w POE jest upośledzona i tyle. Nikt nie mowi o jakiejs automatycznej wycenie (co sobie wlasnie wymysliles), mowa jest o zwyklym QoL dotyczacym motoryki kupna/sprzedazy.
Na handel zaimplementowany w mechanizmy rozgrywki liczylem najbardziej, czuje ten sam bol. GGG czuje jakas niezrozumiala niechec by to zrobic. Tlumacza to ze w ten sposob zachowywane sa relacje interpersonalne, ale przeciez daloby sie to zrobic tak, by gra dostarczala ci interfejsy komunikacji itp. A nie zeby trzeba korzystac z przegladarki, liczyc na to ze 30-ty w koncu w ogole sie odezwie, a to i tak po to by odpopwiedziec "sold".
Ja liczylem na dwie rzeczy zwiazane z 4.0. Ulatwienia kominikacji w handlu oraz na to by z kadza liga nie trzeba bylo klepac fabuly.
W zwiaku z wprowadzeniem nowej kampanii na 7 aktow na pewno sie cos w temacie ruszy, trudno powiedziec w jaka strone. W najgorszym wypadku startujac w lidze bedziemy mogli wybrac ktora kampanie robimy - poe1 czy poe2, ja jednak licze na cos innego. Na cos na wzor Adventure mode z sezonow D3. Wprowadzenie tego przez Blizza bylo tym na co ludzie czekali, i tu z rozmow wiem ze niektorzy (nie wszyscy) tez na cos takiego czekaja.
Co innegon rozumiemy pod hasłem "Słabo to wygląda".
Nie mam bynajmniej na mysli grafiki. Mam na mysli np. itemizację i rozwoj postaci rodem z gier mobilnych. Przeciez to byla glowna bolaczka D3 i wyglada na to ze nic sie w tej materii nie zmieni.
Ten ogólny zarys wyglada jak nakladka graficzna na D3. Nic innowacyjnego, a przypominam ze podobno rok temu decyzje o niepokazywaniu D4 podjeto godzine przed startem Blizzconu.
Boję sie myslec jak wtedy wygladala ta gra skoro teraz wyglada jak robiona na kolenie przez ostatnie kilka miesiecy w reakcji na to co sie wydarzyło rok temu.
Złe samopoczucie? Stwierdzone przez L4?
Juz widze jak lekarz orzecznik-kontroler z ZUS zwija sie ze smiechu :)
A co do składek - mamy w ZUS system solidarnosci pokoleniowej i skladki ktore placisz nie ida na ciebie. To jednak zupelnie inny temat od tej idylli ktora zdajesz sie roztaczac rodem z filmow hollywood o opiekunczych korporacjach.
U nas mozesz miec zlamana noge i urwane 3 palce u dłoni a lekarz z zus cie uzdolni do pracy - w koncu zawsze mozesz siedziec i pracowac druga reka.
Ze co? Przysługuje?
Najlepiej w ogóle to niech zajdzie w ciążę, potem pójdzie na macierzyński i jakoś to będzie ...
Wpadlem na EGS zobaczyc co tam ciekawego w tej promocji. I nie zdziwily mnie nawet ceny (ktora sa dosc pokraczne jak na promocje) co fakt, ze ledwo sie rozpedzilem z przegladaniem pozycji i mi sie sklep ... skończył. Trwalo to ze 4 minuty.
Serio tam jest tak malo pozycji? Z czego polowa to indie-szrot? To jest ta wyskoka jakosc gier na EGS?
Grubo.
Krótkie pytanko - czy jesli rozpoczne ten dodatek to moge w kazdej chwili wrocic do glownej fabuly? Mozna przenosic sie grajac na przemian fabule dodatku i podstawki ?
powołujesz sie na umową jaką zawiera zawodnik z Blizzardem.
Czy w ramach umowy jaką ja zawarłem z Blizzardem mam prawo usunąć u nich konto? Czy Blizzard uniemożliwijając mi to łamie własny regulamin oraz prawo europejskie?
"Miałem nawet taki przypadek że paniusa z HR z miejsca mnie odrzuciła a ja po rozmowie z kierownikiem zostałem również z miejsca przyjęty a paniusa z HR została zwolniona."
Tiaaa. I premie na start, z usmiechem dyrektora .... A potem sie obudziłeś.
Fakt, ta gra cos w sobie ma, zaliczylem 100% w 170h (nie spieszylem sie, wiem) i pogrywam teraz luzno w ng+ (po zmianie postaci z Aleksiosa na Kasandre).
W zasadzie nie wiem po co, bo jedyne czego nie zrobilem to max level (obecnie mam 74), nie wymaksowane grawerunki (wiec po kolei maksuje na przyklad zmieniajac bron).
Nie mam tez pierdyliarda rzeczy ze sklepu za gotowke :) - ale to mozna sobie farmic powolutku za orichalcum - tyle ze mnie to nie bawi akurat.
Do zaliczenia jeszcze DLC ale tych nie mam, czekam az stanieja bo 160 za nie nie dam :)
spoiler start
Jest ok, nie zginal. To tylko niescisle tlumaczenie chyba, tez tak mialem.
spoiler stop
Same hakiery na GOLu ale jakos nikomu nie przyszedl do glowy nawet pomysl nie mowiac o jego realizacji :)
Musze przyznać, że kompletnie nie widzę nic złego w tym rozwiązaniu. Co ono zmienia na minus dla osób które wcześniej kupowały te skrzynki w ciemno ?
"Najwięcej do powiedzenia mają ci którym mama nie kupiła gry, a o błędach wiedzą z artykułu, albo kolega, widział na YT i im powiedział."
Szklana kula czy może po prostu takie bezsensowne paplanie?
aope serio nic nie przychodzi ci do glowy ?
podpowiem - takie feature - zaczyna sie na A a kończy sie na H ;)
"Od roku równia pochyła."
Niewiele wiesz na temat tej gry, prawda?
Szczegolnie z naciskiem jaki był odbiór lig Delve i Legion?
Nawet jesli bedzie to co setna probka badana to przy odpowiednio duzej ilosci tych probek poznamy wartosc zblizona do wlasciwej.
Z pewnoscia takie rozwiazanie byloby czytelniejsze pod względem analizy CO BYŁO.
Problem w tym ze w przypadku EGS bylo tego niewiele, wiec nie wymagaj by sami sobie po nogach strzelali takimi sposobami ;)
Te tablice to implementacja metody Kanban - a ta sluzy usprawnieniu procesu produkcji a nie prezentacji changeloga.
Nie jest to zadna nowosc bo na rynku metoda ta funkcjonuje od ... 70 lat :)
A Trello to jest jedna z setek implementacji.
"Krążownik spod Somosierry" i "Szaman Morski" Borchardta
Obie łyknąłem własnie po lekturze "Znaczy kapitan"
Denuvo ma dzialac przez pierwszy, najgoretszy okres sprzedazy. Potem juz nie ma wiekszego znaczenia.
Zaleznie od tytulu mozna ten okres definiowac jako tydzien, miesiac itp. Najwidoczniej w tym czasie spelnia ono swoja role, wiec producenci decyduja sie na jego implementacje.
Przeciez to jest rzecz tak mało istotna ze jej zmiana w zaden sposob nie wplynie na rozgrywke, o co tu w ogole toczyc piane? (no chyba ze jest sie aktywista na rzecz legalizacji miekkich narkotyków).
Pewnie napiszą, jeśli ich poczynania będzie oglądać codziennie kilkadziesiąt tysiecy ludzi.
Mimo wielkiego dorobku aktorskiego Hauera ja go kojarze najbardziej z dwoch raczej podrzednych filmow, ale to wlasnie one mi zapadly najbardziej w pamieci. Blind Fury i Wedlock.
Ślepa Furia zrobila na mnie wrazenie jak bylem dzieckiem i do dzis nie wiem dlaczego - obejrzalem ten film kilke miesiecy temu (lecial chyba na TV4) i nadal uwazam ze to fajne kino typowe dla lat 80 - a te sie nie starzeja :)
Podobnie Obroża - w tym filmie wlasciwie nie ma nic wyjatkowego a oglada mi sie go calkiem przyjemnie. Do tego mam go jeszcze w wersji VHS nieocenzurowanej (m. in. scena z urwaniem głowy zostala usunieta z wersji TV).
"Z innych zmian, wprowadzenie wątku młodości Yennefer uderza w cały character arc tej postaci względem książek, odwracając go w zasadzie o 180 stopni, "
Mozesz rozwina te mysl ale w oparciu tylko o trailer? Co w nim (dotyczacego mlodosci Yen) kloci sie z ksiazkami? Ja w trailerze widze brzydka garbuske o zdeformowanej twarzy ktora zostaje na sile przerobiona na ta ktora stala sie pozniej. Czegos innego nie zauwazylem?
Pytam serio, bez zlosliwosci, bo to akurat idealnie wpisuje mi sie w fakty znane z prozy. Przeciez dokladnie taka byla jej historia o czym sama na kartach powiesci mowi.
"Gdy dotarliśmy od 108. epizodu"
?? what?
ile ma byc tych odcinkow w pierwszym sezonie? 8 czy 10? czytac to jako 1x08 ?
Troszkę sie podepne w temacie EGS zeby nie zakladac specjalnie tematu - a tym watku jest szansa ze spotkam ludzi ktorzy maja konto na tej platformie.
Zgodnie z roadmapa jaka kiedys latala po sieci zapisy w chmurze mialy sie pojawic do czerwca okolo tego roku. Są już?
Nie wiem na ile oficjala byla ta mapa drogowa ale na pewno wlasnie nia poslugiwano sie w dyskusjach nad brakami tego launchera. Stad pytanie bo nie mam zainstalowanego a chcialbyum wiedziec czy cos sie w temacie dzieje.
No i wyjasnilo sie do czego sluza slynne muszelki z Demolition Man :D
https://joemonster.org/filmy/65819
Ja bym dodal ze jednak mocno przydaje sie tab na fragmenty (w kontekscie fragmentow atziri szczegolnie - potrafilo to zapchac caly tab u mnie)
Tylko ja mowie nie o losowym matchmakingu. Mam na mysli sytuacje gdy grupa gra ze soba X meczy Y dni.
Nie sądzę by chodziło o taka sytuację. Raczej o to ze jesli dwojka lub wiecej graczy gra razem non stop i jeden z nich jest cheaterem, to pozostali stali czlonkowie druzyny nie ma bata - musza przynajmniej sie domyslac ze kolega jest oszustem - na czym oni korzystaja wygrywajac mecze. Nie zglaszaja go wiec konsekwencje jakies musza byc.
"Gdyby ustawodawca przy zmianie przepisów, przez pomyłkę nie umieścił zapisów o karaniu za zabójstwo to znaczy, że każdy mógłby legalnie zabijać bez konsekwencji?"
Hmmm, a nie? Zasadnicze prawnie nie byloby przeciez przeciwskazan. Bylby to grzech, byloby to niemoralne, ale prawnie moglbys zabijac przeciez i nie byloby zadnej podstawy zeby cie za to ukarac.
Myle sie?
A to błąd bo chocby DLC z Tiny Tiną (Dragonkeep) jest rewelacyjne :) - i daje ci mozliwosc zagrania w settingu quasi-fantasy co jest spora odskocznia od klimatu podstawki.
"pewno bede musiał jej tłumaczyć dlaczego są ludzie na świecie nazywający innych czarnymi"
Jest tez cała masa ludzi nazywających innych białymi. To jakis problem w ogóle?
W najwiekszym skrocie przekladajac barter na jezyk handlowy z reala.
Chaos to taka powiedzmy dyszka, najnizszy papierek. Nizsze orby typu alt, alchemy, chace itp to bilon.
Exalt to stowka.
Mirror to juz raczej sztabka zlota :)
PS. Realnie przekladajac relacje miedzy exem a chaosem to na poczatku ligi x60 pod koniec blisko x170, wiec w sumie ex to bardziej tysiak niz setka :)
Na potrzeby tworzenia Książki Drogi.
Ja dokladnie taki samochod zbudowalem (tzn osprzet do niego plus napisanie oprogramowania). Sporo tego jezdzi po drogach tez innych firm (Designersi, Lehmann-Partners itp).
Ten koles twierdzi ze Steam nie ponosi zadnych kosztów a bierze 30%.
Ja pytam dlaczego on bierze 12% skoro ten proceder nic nie kosztuje.
Normalnie biznes idealny - nawet gdyby brał 1% to czysty zysk.
No chyba ze bredzi. Co jest oczywiste.
Manipulujesz.
Nie wiem co prawda czy prawo w UE mowi to co mowisz (jak zwykle slowa nie poparte sa zadnym odniesieniem do konkretnego artykułu prawa) ale jak sie ma praw UE do tego ze w Stanach na przyklad cyfrowki sa tak samo drogie jak boxy (mimo ze odpada cala logistyka zwiazana z wytworzeniem i dystrybucja).
"To (co mamy teraz - przyp. red.) nie kosztuje nic"
Aha. Nic. Steam nic nie kosztuje. Serwery za darmo. Administracja za darmo. Utrzymanie za darmo.
Wszystko za darmo.
Czemu w takim razie EGS bierze skandaliczne 12%? Nie do pomyslenia.
"Nigdy nie korzystałem z poradników do gier, a przeszedłem ponad 5 tys. gier."
Wow :)
Czyli jesli grasz od powiedzmy 30 lat to przechodzisz gre co dwa dni :)
Nawet zmyslajac trzeba probowac zachowac skale....
PS. No chyba ze ograles 5 wynalazkow typu "9999 in 1" ;)
To okno wyskakuje jedynie przy zakladaniu nowej postaci. Jesli zalogowales sie na wczesniej utworzonej to grasz w Standardzie
"Naprawdę nie widzicie swojej hipokryzji?"
Jacy "my" ?
Wskaz z nicka konkretna osobe, a nie uogolniaj - bo ilu ludzi tyle postaw. Bardzo latwo prezentowac pozycję "Ja kontra cała reszta", ale to tak nie działa.
Np ja słowa nie wypowiedziałem o serialu, a mam sporą bekę z tych całych SJW w temacie Mike'a i jego dzieła. Czy jestem hipokrytą? :)
Funky Koval
/ups, miala byc ksiazka. Niemniej chetnie bym zobaczyl :)
To w takim razie klasyk :
Czy jeśli stanę okrakiem na torach i chwycę rękami trakcję to pojadę jak tramwaj?
Jak wychodziły serie typu DA czy ME to tez bylo slychac "Kiedys to było ..."
I zapewniam ze za 10 lat bedzie slychac to samo tylko w stosunku do naszego obecnego czasu. Ot takie pokoleniowe rozterki ...
Drugie dziecko w zalozeniu tez bedzie z wada rowojowa ze juz zakladasz ze do tego samego przedszkola?
No ale "stać" cię, wiec czemu nie.
"Dzięki dodatkowym pieniądzom jest mi o wiele łatwiej. Dlatego mimo, ze nie cierpię PiSu (powody nieistotne) - mają mój głos. Czysto egoistycznie ze wzgledu na kase, którą mi co m-c przelewają na konto."
Przynajmniej uczciwie przyznajesz ze łapówka działa. Ja bym w lustro nie byl w stanie spojrzec, ale co komu wygodnie ...
edit. Post mocno ofensywny, wiem. Nie bez powodu.
Znam paru "żyjących tutaj" którzy niespecjalnie płacą cokolwiek państwu.
Wszyscy to beneficjenci szeroko pojetego socjalu. Żyje im sie "tutaj" niezgorzej.
GOL nam nawciskal....
"Uwaga! Na stronie zamówień przedpremierowych możecie spotkać się z informacją o tym, że w wersji na PC gra będzie na płycie. Skonsultowaliśmy to z firmą CDP i potwierdzamy, że opis zawiera błąd. W wydaniu na komputery osobiste nie ma płyt z grą, jest jedynie płyta z oficjalną ścieżką dźwiękową. W pudełku znajduje się natomiast klucz do GOG.com.
Źródło: https://www.gry-online.pl/"
Fakt, mogliby dac plyty (na oko pewnie z 8-10) z ktorych po zonglerce i tak musialbys sciagac 0-day patcha wazacego drugie tyle :D.
Jest jedna zasada, ktorej warto hołdować w przypadku gier.
Nie kupować preorderów.
Oczywiście marketingowa gadka szmatka - to nas zacheci, to nam da jasny sygnał - bla bla bla.
To juz nie jest garażowe studio pasjonatów tylko potężna firma notowana na giełdzie. A CP 2077 to projekt ze ściśle opracowanym biznesplanem. Preordery nic tu nie zmienią. Nie wplyna w zadnen sposób na produkt finalny, to nie crowdfunding.
A sam CP? Cinematiki ladne, popularny aktor promuje gre, ale jak wyglada sama gra obecnie? Nie uczciwiej bylo zachecac do preorderów gdy bedzie to pokazane? A tak - kot w worku. I masa hype (choc akurat nie w moim wyopadku).
Szczerze mowiac nie ogarniam tego argumentu :)
Pociagiem do najblizszej celowi stacji, potem dowolny pks/bus do miejsca docelowego.
No chyba ze to zbyt niewygodne.
Tyle ze 1000 przez 4 lata to najtansza opcja oficjalna. Kupowanie przez opcji miesiecznej w tym czasie jak latwo policzyc to prawie 1800.
Przy okazji wywiadów przy 3.4.0 zapowiedzieli przeciez, ze Atlas będzie sie zmieniał co ligę.
Jedyne co jest warte smiechu to fakt, że EPIC nie zaimplementował koszyka, funkcjonalnosci ktora maja nawet sklepiki sprzedajace za przeproszeniem ...
nawet trudno znalezc dobra analogie, tak jest to absurdalne.
Wyobraz sobie ze idziesz do sklepu (biedronka bedzie dobrym przykladem :) ) i kupujesz po jednej sztuce towaru, placac za nia w kasie i zanoszac do samochodu. I tak w kolko ... bo nie ma koszyka :D
"To czy nic nie dostał extra za głos - nie wiem. Pytanie czy aktor głosowy dostaje więcej niż deweloperzy? Bo może powinni mu obniżyć wypłatę?"
Czyli bedac developerem i dodatkowo uzyczajac glosu w studiu nagraniowym powinien zgodnie z twoja logika dostac mniej niz tylko bedac developerem? Ciekawe podejscie.
Wokol BL3 robi sie smnrod coraz wiekszy niestety. PR lezy i kwiczy na calej linii. Oby choc sama gra byla dobra, czego nie mozna z gory zalozyc patrzac na ostatnie "wyczyny" studia - wszystko w czym maczali w wiekszym lub mniejszym stopniu palce bylo wtopą.
Jakies 3 miesiace temu zlozylem zestaw w ktorym system postawilem wlasnie na M.2 970 EVO i nie wrocilbym juz do zwyklego SSD na SATA.
System wstawal mi od momentu wlaczenia power w jakies 6 sekund (obecnie ok 9-10 bo dolozylem dwa starsze hdd na dane i ich wlaczenie na starcie troszke wydluza czas startu calosci). I nie jest to 10 sekund do pokazania pulpitu tylko do pelnej aktywnosci kompa (zaladaowania Vibera, Discorda, Steama itp)
Na drugim kompie mam system postawiony na SATA 850 EVO i trwa to zauwazalnie dluzej. Troche wplyw moze miec minimalnie gorszy procek, ale jestem pewien ze najwieksza roznice robi wlasie magistrala dysku.
/edit. Oczywiscie wplyw tez ma zapewne to ze system ma dopiero kilka tygodni i zapewnie za jakis rok bedzie to juz nie 10 tylko z 15 sekund.
Dość pesymistyczne przesłanie.
Przyszedl czas spedzania wolnych chwil na swiezym powietrzu, ze znajomymi, ale niektorzy wciąż "będą grać w grę" ;)
Miał, ma i będzie nadal miał z tego kasę, skończ bezczelnie kłamać.
Co ma Valve ze sprzedaży kluczy poza Steamem ? Serio pytam, bez zlosliwosci.
Wlasciwie to bez znaczenia, na obu system raczej postawisz. Wiecej tutaj :
https://www.pcworld.pl/news/GPT-vs-MBR-Ktory-format-dysku-twardego-wybrac,412432.html
Panel Sterowania -> Narzędzia Administracyjne -> Zarządzanie Komputerem -> magazyn -> Zarządzanie dyskami
Jak to wlaczysz to twoj dysk powinien byc widoczny jako niezainicjowany. Mozasz go tam zainicjowac, nadac litere dysku, potem sformatowac i gotowe.
Nie pomyl tylko dyskow :)
"Dlaczego nie było ci do śmiechu kiedy w egs ludzie mogli pobrać ją za free a na steam musiałeś płacić :)"
Sa w tym zdaniu 2 falszywe informacje :)
"nie było ci do śmiechu" - wlasciwie to bylo mi to obojętne a to z tego powodu, że ta akurat gra jest mi obojetna, nie moj typ rozgrywki.
"na steam musiałeś płacić" - nie musialem, a przyczyna jest wyżej.
Rzecz w tym ze naiwni postrzagaja EGS jako Robin Hooda rynku gier, a to taka sama jak Valve koncepcja zarobienia sporej ilosci hajsu. Nie powstli po to by gracze mieli lepiej (maja gorzej) lub taniej (maja tak samo lub drozej) tylko po to by z ich kieszeni wydrenowac kase ZMUSZAJAC ich do tego (exclusive za wyzsza cene).
Ja ten sklep obserwuje z usmieszkiem blakajacym sie na twarzy, nie "kupili" jeszcze zadnego wytulu ktory by mnie zabolal. Nawet Borderlands 3 jest wielka niewiadoma patrzac na ostatnie wyczyny Gearbox (a w B2 przegralem 1000+ h i wlasnie gram dalej inna postacja - wiec potencjalnie B3 powinien mnie zabolec).
No, a EPIC taki zbawca dlakonsumentow ze jego 12% oznacza ze maja ... drozsze gry :)
Az milo patrzec na cene Subnautiki w EPIC, usmiech od ucha do ucha :)
Argument ze te kilka procent wiecej dla devow bedzie oznaczal wiecej kasy na robienie lepszych gier jest porownywalny z tym ze gry sie robi z pasji i dla graczy.
Otoz nie - gry sie robi dla kasy, a te kilka procent wiecej oznacza ni mniej ni wiecej tylko wieksze zyski do przejedzenia. O ile w ogole bedzie co przejadac bo na razie to ze sprzedaza jest raczej mocno srednio patrzac na to jakie srodki wtopili poki co ...
"nie ma wyjścia słuchawkowego"
Zupelnie bez zlosliwosci zapytam - po co w czytniku ebookow to potrzebne? Moge sie domyslac ze do audiobookow, ale serio ? czytnik ebookow jako player ebookow podczas gdy kazdy nosi w kieszenik telefon ktory ta role spelnia duzo lepiej ? Zarowno pod wzgledem baterii, playerow itp...
Jedna z najwiekszych zalet czytnika ebookow to to ze potrafi trzymac baterie chocby i 2-3 miesiace - jakakolwiek ingerencja w postaci sluchania na nim ksiazek lub muzyki niweluje to wlasciwie calkowicie.
Cóż, ja tez powróże z fusow i powiem, że jesli B3 bedzie rownie "udana" jak to w czym ostatnio maczali palce to studio za 3 lata bedzie martwe.
Roznica jest tylko taka ze mi za wrozenie nikt nie placi :)

"Głowę miał za dużą w stosunku do reszty ciała, wydatne brwi, a twarz płaską i surową. Spod grzywki jego rzadkich, niemal białych włosów, spoglądało jedno zielone i jedno czarne oko."
Wypisz wymaluj jak w serialu ;)
Nie. Film Rambo powstal bo zaadoptowano ksiązkę Davida Morella o tym samym tytule. Swoja droga ksiazka nie jest zadnym one-man-army a raczej dramatem psychologicznym o temacie traktowania weteranow wojennych wlasnie.
I maly szczegol -
spoiler start
W książce główny bohater ginie. Dopiero po sukcesie filmu zmuszono niejako Morella do zmiany zakonczenia ksiazki i napisania dwoch kolejnych, tyle ze te to juz mocno zblizone sa do stylu powstalych na ich podstawie filmow. Nie bez powodu w pierwszym filmie ginie tylko jedna osoba i to niejako zabita w obronie wlasnej i nawet nie celowo, a w kolejnych gina juz dziesiatkami.
spoiler stop
Nawej jesli ta polska firma swiadomie bądź nie wykorzystała materiały do których nie miała praw lub też prawa ta były wątpliwe? Co niejako potwierdziła tak błyskawicznie usuwając sporny materiał z wszelkich kanałów dystrybucji ?
Owszem, jest taki ktoś - ja. Po tym mozna bylo tylko formatowac pena na nowo, stracil strukture FAT.
Krotko mowiac - nie jest tak ze to nowosc, zmienia sie tylko domyślne ustawienie.
Monitor.
Nadszedl czas dodac do mojego kilkunastoletniego staruszka 19' cos o wiekszej rodzielczosci.
Budzet - 700-800 zl.
Wymagania - 24 cale, panorama oczywiscie. (16:10, 16:9 ?). 24 cale nie ze wzgledu na gry ale na prace.
Ma sluzyc zarowno grom jak i zwykle pracy. Chcialbym miec podlaczone oba naraz (dotychczasowy jako drugi). Zajmie on dotychczasowe złacze więc ten nowy musialby się wpiac drugim - problem w tym ze nie pamietam jakie mam na karcie. Raczej na pewno mam HDMI wolne, musze sie upewnic.
Ogolnie pytanie czy w tym budzecie kupie cos pod 24 cale sensownego ? W pracy mam Della bardzo fajnego ale pojecia nie mam jak by sie sprawdzil w grach.
Nie muszę się opierać na pamięci, mam korespondencję (takie cudo techniki jak historia poczty istnieje). Z cytatami usuniętych postów i wszelkimi innymi ciekawostkami (jak dość zabawne błędy językowe Pana Członka Zarządu).
Fragment o molestowaniu pozwolę sobie zignorować.
Co do reszty - nie skrzywdziłeś, w wątku pojawiły się przykłady działań jakie podejmowałeś w kierunku .użytkowników tego forum, dorzuciłem kamyczek do ogródka "osiągnięć" - akurat taki jaki zapamietałem. Zamierzasz się wypierać chwili słabości - a na zdrowie. Historii nie zmienisz. A na forum siedzę bo jest to całkiem fajne forum. Wiem, że masz znaczny udział w tym jakie ono jest (tzn wiem to z Twoich słów jedynie, ale wierzę że tak jest), nie tylko w negatywnym ale też i w pozytywnym sensie. Co to w ogóle za argument.
Co do ostatniego akapitu Twojej odpowiedzi - pozwolę sobie rzucić światło w takim razie na to. Tutaj czuję się wywołany przez Ciebie do tablicy, więc przytoczone cytaty proszę traktować w taki właśnie sposób.
Otóż w jednym z postów Soulcatcher napisał coś takiego w kierunku jednego z użytkowników :
---
„Tak wiemy że nie masz pieniędzy i że gra jest beznadziejna a stanie się dobra jak będzie F2P”
---
Jako że rzucanie innym w oczy ich statusu majątkowego w moim odczuciu trąci małostkowością i to oględnie mówiąc więc dopisałem się do tematu ze słowami
---
„Soulcatcher jak widze w formie, obrazanie innych idzie pelna para z bezpiecznego stoleczka :)
Wciaz trudno oprzec sie wrazeniu ze z tego konta korzysta przynajmniej dwie osoby, w tym jeden burak.”
---
Ot i cała sprawa. W toku dalszych wyjaśnień zgodziłem się z tym, że mój post został usunięty prawidłowo (choc wskazałem że nazwać kogoś burakiem a powiedzieć ze ma sie wrażenie że ktoś jest burakiem to dwie rózne sprawy). Chciałem jednak by wskazano mi podstawę regulaminową ingerencji w mój profil. Wskazano, za co podziękowałem i na tym się skończyło.
Tzn w międzyczasie było jeszcze wspomniane grożenie konsekwencjami itp, ale to tylko dodaje smaczku. ("Przeprosisz mnie ładnie Panie Dominiku, a ja zmienię ci stopień na normalny, bez żadnych dalszych konsekwencji.")
Ot cala sprawa.
Banalna, żeby nie rzec śmieszna w kontekście podjętych działań przez Członka Zarządu.
A owszem, nie czytało. Pokaż mi kogoś, kto czytał prewencyjnie.
Odświeżyłem sobie korespondencję, dość zabawna. Szczególnie w części w której grozi mi "dalszymi konsekwencjami" jeśli nie przeproszę :)
rzecz banalna, ale świetnie obrazuje czemu tylu ludzi miało z nim swego czasu problem. Jeden jedyny raz sie z nim skonfrontowałem i sprawa stała sie dość jasna.
PS. Zacytowany w mailu punkt regulaminu nie mówi jednak nic o pisaniu w czyims imieniu postow, chociaz tyle. Jednakoż ma (lub miał, coz - nadal nie czytam regulaminu) on inne ciekawe możliwości
----
"Moderatorzy i Administratorzy forum mogą, bez konieczności tłumaczenia się i bez ostrzeżenia zmieniać stopnie, usuwać posty, usuwać wątki, blokować ksywki, blokować numery IP, modyfikować wypowiedzi dowolnego czytelnika"
----
Czy ja wiem? Uznalem, ze ingerencja w moj profil - bez powiadomienia mnie - jest czyms niedopuszczalnym. Wyobraz sobie - np swoje konto na FB ktore obserwuje rodzina, znajomi. Admin bez podania przyczyny i bez poinformowania cie zmienia twoj status na na przykład "Jestem dupkiem". Ty nawet o tym nie wiesz bo nie zwracasz na co dzień na to uwagi i normalne jest dla ciebie ze masz tam ustawione to co ty ustawiles. A każdy znajomy widzi "twoją" deklarację.
Napisalem więc pytanie o to kto i z jakiej przyczyny oraz na jakiej podstawie zmienil dane w moim profilu. (tak, tak wyglądało to skarżenie się)
Co sie okazalo ? Regulamin tego GOL'a pozwala (lub pozwalał wtedy) adminowi bez podania przyczyny zrobic z twoim kontem wszystko - od skasowania po dowolne modyfikacje - i co zabawne - BEZ PODANIA PRZYCZYNY takiego dzialania. Na dobrą sprawe moderator mógłby prawdopodobnie nawet pisać w twoim imieniu i nikt by nie wiedział że to nie ty. Stosowne informacje przekazał mi wlaśnie delikwent ktory poczuł potrzebę takiego działania. Sprawa zamknięta, opinia o nim utrwalona.
Powiem ci ze nawet potem tego statusu ("Burak") celowo nie zmienialem, uznalem go za podpis moderatora w moim profilu, o czym informowalem w stopce. Co zabawne po jakims czasie status zmienil sie na standardowy, znow bez mojej wiedzy. Pelen profesjonalizm moderacji lub rozwiazan technicznych tego forum :)
Może dla Ciebie to najzabawniejsze, dla mnie raczej dość żałosne. Do tego bez znaczenia. Najwidoczniej jednak praca wcale nie taka sielanka skoro zmusza do odreagowywania strasu w postaci takich zachowań jakie były Twoim udziałem.
Coż, różnie ludzie radzą sobie ze swoimi problemami, a skoro pomagało - nawet jeśli kosztem innych ...
A po co on ma niby się komukolwiek przypodobać? Co on jest? Gejsza?
CDP oparł swoją markę w całości póki co o jego twórczość i wykreowane uniwersum. To wlasciwie wystarczy by szachowac ich takimi zagraniami. Szczegolnie że jesli nie dojda do porozumienia to zobacza W4 jak świnia niebo. A do tego jak faktycznie zrobili dodatki do W3 bez licencji (tego nie wiemy, nikt temu nie zaprzeczyl oficjalnie o ile mi wiadomo) to kaplica. Nie bez powodu pozew nie zostal odrzucony jak dotad.
Jest po prostu sprytny i tyle. Przeciez manewr z ujawnieniem listu ktory wykonal CDP zagral tylko na jego korzysc. Wszyscy wiedza jak teraz jest - "Checie dalej zarabiac na mojej marce? Dogadajcie sie ze mna." A cisnienie na to by powstal W4 jest nie małe, szczegolnie że nie wiadomo czy CP nie okaza sie crapem.
A sa wręcz tacy co zapłacą milion baksow zeby przez jeden dzien pograc w ich grę na streamie.
Cos w tym jest.
Wymienilem z nim pare zdan po tym jak zlozylem na niego skarge do zarzadu. Wyglada to tak jakby zostal zmuszony do wyjasnienia sprawy gdzie podpisujac sie z imienia i nazwiska (jak i ja) normalnie wyjasnil z jakiego skorzystal punktu regulaminu by ingerowac w moj osobisty profil bez mojej wiedzy. Wyjasnienia zostaly przyjete (wraz ze swiadomoscia ze punkt ten pozwala im praktycznie na wszystko bez uzasadniania dlaczego). W mailu normalny czlowiek, na forum czasem ktos kogo trudno pojąć.
"Epic Games ma tyle kasy ze moze sobie pozwolic na wykupienie wszystkich studiow Sony razemz Sony!!! "
Wartosc Epic Games wg Bloomberga na sierpień 2018 roku to ok 8,5 mld $
Wartosc Sony w tym samym czasie oszacowano na ok 53 mld $
Tak wiec nawet gdyby znalazl sie nabywca wszystkich akcji EG to zbywca akcji nabylby co najwyzej pakiet mniejszosciowy Sony, o ile ten byłby do nabycia :)
Nie zdziwiloby mnie to. Mi zmienił stopień na "burak" po tym jak nie potrafił się pogodzic z moją odpowiedzią na jego argumenty.
Oczywiście.
Nie w tym jednak rzecz, chodzi o to co potencjalnego klienta obchodzi to że jeszcze nie są gotowi? Kibicować to można ulubionemu sportowcowi lub córce w szkolnym konkursie a nie prywatnej firmie w robieniu biznesu.
Pytanie samo w sobie błędnie zakłada że konsument ma dać im na coś czas. Z jakiej racji ? Oni chcą moich pieniędzy. Nie zobaczą ich dopóki nie dostarczą produktu który spełnia moje wymagania. Jakie znaczenie ma ile im to zajmie? Miesiąc, rok czy 10 lat? Żadnego.
Czas to ja mogę dać np mojemu synowi by zdobył wykształcenie. Czemuś lub komuś na kogo mam wpływ.
A sluchales tego co mowia czy sam sobie dopowiedziales czym ma byc ta zakladka? Przeciez to nie jest tab na trzymanie rzeczy tylko dla kolekcjonerow. Cos jak sciana z trofeami. Zdobywasz item wrzucasz i zapominasz o nim. Kazdy kolejny palisz bo smiec.
Ja tylko dodam, gwoli scislosci - jesli ktos uzywa (tak jak ja) wersji Steam to nie skorzysta z tej opcji.
"Please note that you can't use this GGPK file with the Steam client. "

Plebs? Skąd w tobie tyle pogardy dla innych ?
Wielu to kupi bo nie mialo okazji zagrac (i wielu sie odbije, bo gra jesnak jest archaiczna technicznie).
Inni kupia bo jak D1 krolowalo to miali pirata i chcialiby legalnie zagrac choc jeszcze ten jeden raz.
Jeszcze inni kupia bo chcieliby sobie przypomniec choc przez chwile jak to było 20 lat temu.
A ja kupie zeby móc zaliczac sie do plebsu.
Chciałbym podziękować za porady udzielone kiedys w sprawie zlozenia bazy kompa.
Ostatecznie lekko przekroczylem budzet (3k, czego bardzo chcialem uniknac - dla zasady), niestety silna wola nie byla nigdy moja mocna strona.
Padlo na :
i5 9600K + jakies chlodzenie Spartan 3 LT - tutaj to zupelnie losowa sprawa, nie mialem czasu szukac po sieci wiec to dobrali mi w sklepie. Krecic poki co nie zamierzam wiec moze wystarczy.
Plyta - Gigabyte Z390 Gaming X - tutaj szczegolnie mi zalezalo na tym zeby byly co najlmniej 4 Sata, obsluga NVMe i kilka portow USB 3. Wielkich wymagan tez nie bylo, głowne kryterium to to zeby nie trzeba sie bylo bawic w upgrade biosu.
Pamiec - hmm, sam nie wiem az zerkne bo tu tez zdalem sie na sklep. Wiem tyle ze to 2x8gb w dualu. Na pudelku pisze Ballistix Sport. Nic mi to nie mowi, wyglada jak jakis noname. nic o tym nie wiem. Mozliwe ze crap :)
Dysk to Samsung Evo 970 Plus M.2 NVMe - tutaj szczegolne dzieki dla Kilgura, bez jego posta nie wiedzialbym ze cos takiego jak standard NVMe sie pojawilo. No chyba ze wszystkie dyski M.2 sa wg tego standardu to i tak w takie zlacze celowalem.
Do tego obudowa przy ktorej chcialem tylko spelnienia trzech parametrow - miejsce na co najmniej dwa dyski 3,5', duzo miejsca w srodku i gruba blacha bo nic mnie bardziej nie wkurza jak brzeczenie obudowy. Ta jest ciezka ale solidna.
Do tego zasilacz jakis Chieftec iArena 600W i system.
Calosc lekko przekroczyla budzet (ok 3 stowki) ale jesli tylko bedzie mi zapeniala bezstresowa prace sprzetu przez kilka lat to raczej bede zadowolony. Moze tylko za jakis czas zdecyduje sie na jakis upgrade grafiki, ale moja mi poki co wystarcza.
A to sie okaze, ja licze na to ze dyski sa ok, wydaje mi sie ze to plyta lub procek, zreszta juz od dluzszego czasuy wariowal mi komp.
Generalnie na poczatek ligi powinienem sie wyrobic :) i to jest najwazniejsze.
Nie wiem o co chodzi bo komp mi sie usmazyl i nowy bedzie w piatek. Jesli cos waznego to ja nadal jestem i dzialam :)
Herald of Agony
spoiler start
Scorpio commits ritual suicide when there is an enemy nearby.
spoiler stop
Rzucilem tylko okiem i dziwia mnie troche te geometryczne nerfy.
Na szybko - szansa na spotkanie mastera na mapie to 40%. Szansa ze bedzie to np Yun to 20%. 70% obnizona ilosc sulphite ze scaraba. uwzgledniajac ze to dziala razem efektywnosc pozyskiwania zasobu z sulphite scarabow spadnie o ok 97% :)
...
an integrated version of the Betrayal league
...
to activate stabilisers
...
these fragments can only be explored a limited number of times before they collapse completely
...
many types of valuable rewards
...
much easier crafting
...
to create base types with custom implicit mods
...
balance overhaul of all spells in Path of Exile
...
first Holy spells
...
layout of the Atlas of Worlds has shifted once again
...
March 8th
-------
Ogolnie mechanika ligi troche podobna w zalozeniach do Incursion.
I ja pytam gdzie dinozaury ? Ja juz kamienie przygotowalem ...
Prawdopodobnie do mnie. Dzieki za info, jeszcze nie wybralem zestawu, znow siade do tematu wieczorem.
Dzieki za uwagi, wszystkie sa dla mnie cenne :) - szczegolnie te o procesorach bo o tym wiem najmniej.
Dzis zrobie maly research po cenach i bede madrzejszy.
Dzieki za kolejna garsc porad.
1. Dysk SSD Samsung 970 EVO 250GB PCIe x4 NVMe - obecnie mam wlasnie dysk z serii EVO jako pomocniczy (ale zwykly SATA) - ~360
2. Do tego jakas kompatybilna plyta ze zlaczem M.2 jak rozumiem i obslugujaca procki z serii 9xxx - ~450
3.Ten procek i5 9600k - mozesz rozwinac mysl : "ma lutowanego IHS a nie gluta" ? Dobrze rozumiem ze chodzi po prostu o to ze radiator jest zintegrowany a nie na pascie ? - ~1340
Do tego pamiec i obudowa z zasilaczem, ew. chlodzenie jesli z prockiem nie ma. 550 + 300 + ?
To juz rowne 3k plus ten "?" (patrzac na ceny morele)
Troche chyba zaczynam wykraczac poza budzet, ale wciaz akceptowalnie. Zaczyna mi sie rysowac juz obraz tego upgrade powoli.
Tez mi wychodzi jakies 3k jak widzisz.
1. procka na pewno nie bede krecil, nigdy mnie to nie krecilo (sic!)
2. filozofia budzetu jest taka, ze majac do dyspozycji znacznie wiecej jednak wolalbym nie przekroczyc tych 2,5-3k. Myslenie dołóż tyle i tyle a ... to jest błędne koło.
3. musze jeszcze doliczyc cos na system chyba, obecny to oemowa 7-ka upgradowana do 10, nawet nie wiem jak to cholerstwo postawic na innym kompie w sumie :)
"Aha, no i co istotne budzet, pewnie nie chcialbym wydac na te podzespoly o ktorych pisalem wiecej jak ja wiem, jakies 2,5k ?"
Co do karty, jak pisalem _na razie_ mi wystarczy. A jesli bede zmienial to raczej na inna Nvidie, z Radkami mialem nieprzyjemnosc obcowac kiedys i nigdy wiecej. Ale pominmy czemu, istotne jest ze karta na razie zostaje - oczywiscie kiedys ja wymienie pewnie, ale jeszcze nie teraz.
Oczywiscie mozliwe ze bedzie ona waskim gardlem, akceptuje to.
/edit
ogladam strone jakiegos sklepu u mnie i patrzac na poidzespoly widze takie opcje ktore sa chyba moim kierunkiem
procesor
8 gen Core i5 8500 (3,0-4,1) 6r 6w (ok 1150)
lub
8 gen Core i7 8700 (3,2-4,6) 6r 12w (ok 1400)
(na 9 gen Core i7 9700K (3,6-4,9) 8r 8w raczej mnie nie stac)
do tego plyta pod ten procesor (jeden lub drugi) (ja wiem, z 400-450?)
Pamiec ew 16gb kolejne (500-550)
Zailacz plus obudowa ja wiem jakies 250 razem pewnie.
Dysk licze ze 250 tez.
Wychodzi mi ze wychodze poza budzet, jakies 2900. Pytanie czy to dobry kierunek. No i jaka plyta, jaki procesor itp :)
/edit 2, na innym sklepie z kolei inne procki, dlatego nie probuje sam nic skladac wlasnie.
Potrzebuje kilku wskazówek.
Rzecz w tym, że mój obecny sprzet powoli dokonuje zywota (jest juz wiekowy i byl losowo modernizowany - i5 2300, płyta to cos w rodzaju 'cholera-wie-co" itp - dyski jakies stare hdd plus jeden ssd - Samsung Evo 850, zasilacz jakis 400V noname, znaczy Modeco, ale nic mi to nie mowi). Objawy sa tak rozne ze moze to byc zarowno zailacz, plyta jak i dysk - choc przed godzina nie chcial wstac nawet jak zostawilem sama plyte, procesor i pamiec na zasilaczu. Wlaczal i wylaczal prad, wstal po dluzszj chwili - ale sral go pies, czas na cos nowszego.
Chodzi generalnie o to ze chcialbym zlozyc cos z wykorzystaniem dwoch rzeczy ze starego kompa - konkretnie grafiki i tego ssd. Nie mam wielkich wymagac, grafika to 1050TI i dla moich potrzeb raczej teraz wystarczy, dysk bedzie mial sasiada.
Mam problem z wyborem procesora, kompletnie nie orientuje sie w tych zaleznosciach - generacje, i5 nowszej generacji lepszy od i7 starszej itp - jak sam wybiore to zaraz wpadne w jakis kanal.
To czego generalnie szukam to
- procesor lepszy od mojego staruszka (Intel)
- plyta jaka w miare ogarnieta jesli chodzi o sloty (ale raczej standard, czyli usb 3.1, rezerwowa integra, audio jakis standard)
- pamiec 8+ (chyba ze moge wykorzystac to co juz mam - 8Gb - nie wiem jak teraz ale dawniej co nowe gniazdo procka to byl nowy model niekompatybilnych wstecz modulow pamieci)
- zasilacz pewnie cos w okolicach 500W+ (bede chcial podpiac stare dyski jako magazyny danych, w sumie bedzie 2 ssd, 2 hdd, do tego standardowo jakis naped i ta grafika)
- dysk SSD pod system, mysle ze zakres 128-256 wystarczy na ten cel. Obecny wolalbym zostawic juz pod jakies gry pewnie.
Tak wiec ten przydlugi watek sprowadza sie do tego ze nie mam pojecia o procesorach (a w ogolnosci o obecnych podzespolach kompow) i milo byloby gdyby ktos cos doradzil w tym zakresie.
Aha, no i co istotne budzet, pewnie nie chcialbym wydac na te podzespoly o ktorych pisalem wiecej jak ja wiem, jakies 2,5k ? Kurcze piszac ten watek uswiadamiam sobie jak malo obecnie wiem o kompach pod kątem składania :)
PS. Jest tez opcja ze kupuje gotowy zestaw spelniajacy te moje warunki. Wtedy musze sie liczyc z dodatkowa kasa na grafike czyli wchodze w zakres jakies 3.3k+ jak mysle.
Ogolnie chaotycznie to napisane, wiem, wybaczcie :) pisze na goraco po reanimacji tego mojego padła.
Wchodząc na rynek w celu walki z konkurencją rozsądek podpowiada by oferować produkt lepszej jakości lub tańszy.
Tutaj mamy jakościowo przepaść na niekorzyść a cenowo trudno powiedzieć po zastosowanej korupcji, przynajmniej w przypadku tej gry.
Póki co zero korzysci dla graczy, pozyjemy - zobaczymy.
Z kolei moim pierwszym kontaktem z graficznym interfejsem był ... Workbench w wersji zdaje sie 2.0 :)
Zeby go w ogole moc odpalic na Amidze 500 trzeba bylo dokupic karte rozszerzajaca pamiec o 512 kb, kosztowala jakies chore pieniadze.
Sentyment ...
Daleko szukac, Windows 3, lub jego popularniejsza wersja 3.11 tez chyba umknela uwadze :)
Przyznaję, mój błąd. Nie wiem kto to 4A, nigdy mnie ta seria nie interesowała, jest wg mnie słaba, dlatego tez tej odsłony i tak bym nie kupił, niezaleznie czy na Steam czy na Epic. Stąd błąd i mylenie wydawcy z developerem.
Ogólnie jednak niech frustracje 4A wylewa w takim razie na wydawcę i jego głupie decyzje. Ex na Epic? Rozsądniejsze byłoby wydanie i tu i tu. Może nie byłoby hajsu na starcie, ale byłby zdecydowanie szerszy rynek zbytu i zasięg sprzedaży. I przede wszystkim to co niektórych cieszy - konkurencja - mając dwie platformy sprzedaży może wywiązałaby się jakaś rywalizacja skutkiem której byłyby jakieś korzyści dla graczy i twórców. Teraz nie ma żadnych.
Zaraz zaraz ...
Wydawca podejmuje kontrowersyjną decyzję, że jego gra będzie dostępna jedynie na NOWEJ platformie, ktorej siły i zasięgu NIKT nie jest na obecną chwilę ocenić i za ewentualną słabą sprzedaż chce obwiniać graczy ?
Coś mi tu nie gra ...
Mam bardzo dobra pamiec. Rynek gier wtornych mnie nie interesuje w zaden mozliwy sposob. Nie widze absolutnie zadnej potrzeby odsprzedawania gier ktore kupilem.
Interesuje mnie natomiast wybor sprzedawcy. Steam mi nie narzucal sie w grach ktore kupowalem z tym ze moge kupic tylko u nich. I tylko w tym rzecz.
A o konkurencji to można by pisać gdyby gra ukazała sie zarówno na Steam jak i w Epic. A klient mógłby kierować sie ceną.
Mam 300+ giera na steamie a w tym sklepie kupilem moze z 5. Dziwne prawda?
Nie mam problemu z tym ze gra bedzie przypisana do innej platformy ( byle zapewniala minimum przyzwoitosci w funkcjonalnosciach, a Epic jest golutki pod tym wzgledem ) tylko z tym ze nigdzie pzoa nia jej nie kupisz.
Konkurencji ? Epic ma exclusive, dyktuje cene i kazdy musi kupic w tej ktora narzuca, bo nie ma alternatywy.
Niezla definicja konkurencji :)
A na marke mam wywalone bo jest kiepska, od ksiazek poczawszy na grach skonczywszy, wiec na tym nic nie strace w tym wypadku.
A masz wywalone na to ze gre mozesz kupic TYLKO na Epic Store i TYLKO w cenie ktora dowala? I nie masz co na razie liczyc na jakies promocje, obnizki czasowe? I nie bardzo mozesz zweryfikowac opinie o grze w ramach platformy bo sklep knebluje graczy ?
Oczami co poniektórych graczy :
Steam monopolista do developerow : "Chcecie wydac gre u nas? Zedrzemy z was 30% bo mamy super zasieg i gra sie ma szanse sprzedac dzieki temu. A gdzie indziej sprzedawajcie, i tak u nas zejdzie 10 razy tyle."
Epic wolnorynkowiec do developerow : "Chodzcie do nas, bierzemy tylko 12%! Ale NIE MOZECIE gry sprzedawac w innym miejscu. I macie szanse ze gracze Fortnite zobacza wasza gre i moze kupia."
I gdzie tu wieksza korzysc graczy ? ...
"Poza tym czy aktualizacja powinna aż tyle ważyć? "
A gdzie pisze ze aktualizacja bedzie tyle wazyc? Co trudnego jest w zrozumieniu tego fragmentu : "(...) Windows z góry zarezerwuje potrzebną mu przestrzeń na dysku twardym (...)"
Latwo sobie wyobrazic ze pliki z aktualizacja sa sciagniete skompresowane i proces aktualizacji jest po sciagnieciu dekompresuje przed zaimplementowaniem i w przypadku braku miejsca jest problem.