Chwilę nie będzie działać, potem tworcy Adblocków lub narzędzi typu Revanced to naprawią i będzie okej. A chwilowa przerwa od YouTube nie wyjdzie na złe
Ogólnie w demo AI trochę ssie, a większe zmiany są planowane dopiero w kolejnych patchach - EA ma dostać te same AI co było w poprzednim demo. Obawiam się że przez to wpadnie sporo negatywnych recenzji na Steamie, co może obniżyć zainteresowanie grą. W porównaniu nawet do bazowego Stalker Anomaly bez modów jest gigantyczna przepaść, nawet myślę że oryginalny Call of Prypiat ma o wiele lepszą sztuczną inteligencję
Dobra gra, nie trzeba doktoratu z fizyki i sprzętu za 2 tysiące złotych żeby pograć jak w DCS czy Falcon BMS, a jednocześnie w dość przystępny sposób odwzorowuje faktyczne możliwości nowoczesnych samolotów wojskowych. Jak zagracie to zobaczycie że myśliwce w takim Battlefieldzie są naprawdę upośledzone w stosunku do tego jakie powinny być naprawdę
Obserwuję projekt od samego początku i niestety nie napawa to optymizmem. Najnowsze Demo nie pokazało nic ciekawego, ot taki looter shooter na małych mapach z bardzo podstawowym AI. Przez zmianę silnika w trakcie developmentu projekt trochę się cofnął. Early Access wygląda na dokładnie to samo, tylko z większą ilością map i kilkoma eventami losowymi. Jedynie co budzi szacunek to transparentność developera i jego komunikacja z graczami, ale to samo nie wystarczy.
Jeśli gra rzuca 10-15 przeciwników to ruszają się po 3 jednocześnie. Zresztą BG3 jest bardzo szybką grą, w pierwszej turze myślimy nad strategią jak szybko pozbyć się wrogów, w drugiej już połowa wrogów nie żyje a w trzeciej dobijamy niedobitki. Po prostu kwestia dobrego party i odpowiednich synergii między itemami - aka skill issue. Wałki nigdy mi się nie dłużyły (mówię to poziomie tactican z legendary akcjami), właściwe to często chciałbym żeby wrogowie mieli więcej HP
Ej ale Concorde nie mieszaj z tym gównem, to bądź co bądź kultowy samolot z jeszcze nieodległej epoki gdy się nie przejmowano takimi rzeczami jak ślad węglowy
Oczywiście warto by jeszcze dodać Omori. Wprawdzie to raczej horror psychologiczny w którym brakuje jump-scareów, to jednak bardzo nawiązuje do takich produkcji jak Yume Nikki. Jest to chyba jedna z najlepiej ocenianych i najpopularniejszych gier z RPG markera na Steamie więc dziwne że brakuje jej w tym zestawieniu
Nie muszą tego robić bo ich kompletnie nie obchodzi sprzedaż gier. Głównym źródłem utrzymania The Pokemon Company są po prostu produkty na licencji, karty, maskotki, zabawki, inne media itd. Gra jest tylko jako pretekst żeby dodać kolejne Pokemony do kanonu. Zresztą jak zrobią najmniejszym kosztem to i tak będą na plusie, po co ryzykować.
Jak dla mnie to gra która z jednej strony jest świetnie wykonana, nie boi się robić rzeczy które kiedyś były normą a teraz są zbyt ryzykowne. Celuje w specyficzną niszę graczy i nie stara się być produktem dla każdego. Niemniej jednak tu i ówdzie pojawiają się pewne zgrzyty, które można by bez problemu wyeliminować - nie brakowało im ani czasu ani budżetu, w końcu sprzedali 15 mln kopii pierwszej części. Oczywiście projekt graficzny to pierwsza klasa, gameplay również stoi na wysokim poziomie, szczególnie gdy już zdobędziemy kilka ważnych ulepszeń. Muzycznie trochę gorzej niż w pierwszej części, ścieżką dźwiękowa jest przyjemna ale utwory raczej traktowane są jako tło, rzadko wychodzą na pierwszy plan. Ekonomia gry faktycznie jest zaprojektowana dla speedrunnerów, przeciętny gracz który kilkanaście razy podchodzi do bossów czy wielokrotnie ginie przy eksploracji jest zmuszony do farmy raz na jakiś czas. Wiecznie brakuje materiałów do tworzenia narzędzi, oczywiście po śmierci trzeba znowu za nie zapłacić. Szczególnie boli to w końcowej części gry gdzie zostają same wyzywania i już nie da się zrobić przerwy na eksplorację. Poziom trudności jest dosyć wysoki na początku, jednak spada z czasem. Co dziwne, kilka pierwszych lokacji jest mocno liniowych, przynajmniej do momentu zdobycia kilku niezbędnych ulepszenień które nam pozwolą eksplorować jak w klasyczniej metroidvanii.Jest trochę niezbyt ciekawych bossów. Niektóre wyzwania wymagają powtarzania dość długiej sekwencji gdy coś nam się nie uda, typu walka z kilkoma falami wrogów, albo powrót do początku sekcji platformowej. Czasem po prostu brakuje też momentów gdzie po prostu możemy podziwiać świat gry - tutaj wszędzie są jakieś wyzwania czy wrogowie.
Sporo z tych rzeczy dla się wyeliminować w patchach, po 50h gra mnie dość mocno jednak zmęczyła, a jeszcze mam do skończenia ostatnie wyzwania z 3 aktu i walkę z prawdziwym bossem. Pewnie skończę ale raczej nie będę celował żeby koniecznie wbić 100%, kilka wyzywań jest po prostu zbyt żmudnych, jest jeszcze tyłe fajnych gier do ogrania
No tylko że tutaj musisz też uwzględnić cały hardware, Steam deck ma dwa touchpady których ROG nie ma wcale, więc gry bez natywnego wsparcia kontrolera są praktycznie niegrywalne. Steam deck może również działać w trybie zmacznie niższego poboru mocy, przez co mało wymagające gry mogą spokojnie działać kilka godzin na baterii.
Oczywiście fajnie że coraz więcej urządzeń korzysta z alternatywy dla Windowsa
W Deep Rock Galactic też host może wyrzucać graczy, ale praktycznie nigdy to się nie zdarza bez powodu. Jak ktoś wywala bo takie ma widzimisie to zwykle reszta graczy w geście solidarności wyjdzie z tego lobby żeby nie użerać się z takim hostem. To raczej wina po prostu kultury w grze a nie tylko mechanik
To jest ta gorsza wersja z outemu black
Za mniejszą cenę można kupić tą samą klawiaturę z Gateron Yellow które są chyba najlepszymi przełącznikami jakie miałem, idealnie zbanalsowane do pisania jak i grania
Nie rozumiem, słusznie zauważyłeś że steam deck jest dedykowany innej grupie ludzi, ale jednocześnie stwierdziłeś że switch jest praktycznie we wszystkim lepszy od steam decka poza możliwością odpalenia niektórych gier które i tak się na konsolę przenośną się nie nadają
Te wszystkie indyki o których mówisz doskonale też działają na PC, i w sumie w większości przypadków tam najpierw wyszły i zostały przeportowane potem na Switcha. Praktycznie większość gier odpala się bez problemów, jeśli sterowanie jest przystosowane pod pada to jest super, jeśli nie do da się trochę pokombinować dzięki steam input. Natomiast gdy sterowanie nie nadaje się na zwykłego pada to taka gra na switchu i tak nigdy nie wyjdzie. Bateria przy indykach czy starszych grach które graficznie są podobne do poziomu grafiki na switchu wystarczy spokojnie na kilka godzin rozgrywki.
Wiadomo, dla przeciętnego zjadacza chleba switch oferuje o wiele lepsze doświadczenia bez konieczności konfiguracji, ale steam deck daje o wiele więcej możliwości na które nintendo nigdy nie pozwoli, albo po prostu wynikają z ograniczeń zamkniętego oprogramowania.
Oczywiście na ekran w Steam Decku najbardziej narzekają osoby które go nigdy nie widziały. Ekran to dobrej jakości IPS, wiadomo że do Switcha OLED trochę mu daleko, chociaż większość ludzi i tak ma podstawowy model Switcha z IPSem. Jedyny mankament to że w pełnym słońcu na zewnątrz jest trochę za ciemny. Oczywiście z baterii ciężko więcej wyciągnąć na architekturze x64, gry na pełnych detalach szybko pochłoną baterię, ale jeśli potrzebujesz 6 godzin działania to wystarczy odpalić starsze czy mniej wymagające gry. Zresztą, steam deck nigdy nie był i nie bedzie alternatywą na switcha, to nie jest sprzęt dla casualowego gracza tylko do konkrentej grupy docelowej - graczy PC którzy chcą korzystać z zalet platformy w formie przenośnej. Jeśli grasz w najnowsze gry które wymagają porządnej mocy, albo głównie w jakieś gry online to urządzenie nie jest dla ciebie - jeśli często jesteś poza domem to chyba lepiej zainwestować w gamingowy laptop. Natomiast gra w jakiegoś indyka który dobrze działa z padem jest o wiele przyjemniejsza niż na komputerze, nawet gdy leżymy sobie w łóżku a PC jest dosłownie obok. Ale w przeciwieństwie do Switcha można sobie zainstalować mody, gier jest do wyboru cała masa i można również odpalić klasyczne tyuły pokroju Gothic. No i są emulatory, nigdy się nie spodziewałem że tytuły które ogrywałem kiedyś na ps2 będę mógł również kiedyś ograć na niewielkim przenośnym urządzeniu.
Ja wiem że wszystkich gier nie da się zebrać w takim zestawieniu, ale na tej liście nie mogło zabraknąć Omori - choć z pozoru to typowa gra z RPGMakera - jednak ten tytuł wywołuje pełen rollercoaster emocji: strach, radość, smutek, łzy