Na koniec na obraz wygenerowany w Unreal pewnie dorzuci się szybką edycję w AI dbającą o spójność kontekstową między klatkami i usuwającą jakieś niedoróbki
Gdyby zaszaleli teraz z Wiedźminem 3 i dodatkiem robiąc z niego coś oryginalnego pełnego pomysłów, które nazbierała społeczność przez 10 lat, które nie znalazły miejsca w przygodzie Citi ale mogłyby pasować do Geralta... Mogliby przetestować w pojedynczych misjach czy aktywnościach pobocznych mechaniki, żeby zobaczyć co będzie ciepło przyjęte i ma potencjał dla Wiedźmina 4. Do tego wyobrażam sobie, że mają teraz dodatkowych 5 lat domyślnego update sprzętu graczy więc dałoby się jeszcze raz zmienić "ustawienia ultra"
Żałuję, że poszli w tego typu trójwymiar. Wolałbym podobnie jak w pierwszych trzech częściach bardziej symboliczną "mapę świata". UI jak z aplikacji biurowej do rozwijania miasta ze sterylnymi przyciskami też nie dodaje imersji.
Trzeba będzie znaleźć teraz kilkadziesiąt godzin na to, żeby jeszcze raz zanurzyć się w świat Farthest Frontier. Już wcześniej była to świetna gra
Grając w EU4 na starym komputerze umiałem przyspieszyć rozgrywkę tylko do trzeciej prędkości na pięć a i tak było widać wyraźną problemy obliczeniowe. Wymiana sprzętu dla EU5 wydaje mi się raczej naturalna. Nie że względów graficznych, a z konieczności przeliczenia wszystkich relacji
Chętnie poczekam aż gra będzie dopracowana i będzie ją można kupić po około 50 zł w jakimś pakiecie z dwoma dodatkami. Tak kupiłem EU4. Potem każdy kolejny dodatek po około 20zł. Gdyby wszystko brać w pełnej cenie, to byłoby to ogromne marnotrastwo
Wystarczyłoby po okresie oficjalnego wsparcia do gry umożliwić graczom skorzystanie z prywatnych serwerów
Gdyby nie to, że mam Nintendo Switch to pewnie teraz kupiłbym dwójkę. Cena wydaje się ok. Konsola mam nadzieję będzie wspierana przez dekadę. Jakby się dało grać lokalnie między dwoma konsolami to może kupię dla syna żeby powalczyć z nim w jakieś Pokemony.
Ciekaw jestem, czy będzie się dało z niej zrobić kobietę walczącą w imieniu konserwatywnych wartości wiecznego ognia
Mam nadzieję, że zanim zaczęli pracę nad grą zrobili sobie kilka szkiców potencjalnej fabuły i uznali, że pomysł na Ciri jest najlepszym co wymyślili. Spodziewam się multiversum. Dla Ciri koniunkcja sfer to codzienność. Uniwersum źródła magii i największych bestii tylko dla niej mogłoby być osiągalne. Tylko ona jest aż nazbyt silna... Chyba konieczne by było, żeby zabrali jej super moce i nie silili się na tłumaczenie dlaczego...
Kupiłem Against the Storm I Furthest Frontier obie chyba na rok przed ich premierami. Były lekko niedopracowane ale bardzo grywalne. Coś jak Cyberpunk w wersji 1.0. No właśnie... Kupując grę w wersji 0.X wiem, że mogę mieć bugi a gra może mieć słabsze lub niezbalansowane momenty... Jednak jak wychodzi 1.0 spodziewam się dobrego pełnego tytułu i tak też powinna przez około rok kosztować.
Gdy dostałem ostatnio w wyniku błędu systemu kamień cashbackowy na 30 procent od jednego polskiego fintechu i im to zgłosiłem, to też mi tylko podziękowali. Dla takich firm informacja o błędzie, który można przeanalizować bywa cenniejsza niż produkt
Grałem w to ponad rok temu i już wtedy było bardzo fajną grą i nie żałowałem ani trochę kilkunastu godzin które z nią spędziłem. Z przyjemnością wrócę do tytułu na kilkadziesiąt, gdy będzie gotowy.
Mam nadzieję na delikatnie lżejszą tematykę. W It takes two grałem z synem. To nie była gra z fabułą dla dzieci. Gra była genialna, ale wolałbym jakby skala problemu była znacznie mniejsza
Ile czasu można się emocjonować tym co robią inni ludzie. Chyba zaczynamy dorastać jako społeczeństwo w kwestii gier. Coraz więcej osób grało w gry za dzieciaka. Gdy nasi rodzice oglądali w telewizji krwawe filmy nie wychodzili na ulicę, gdy my jako dzieci graliśmy w krwawe gry nie wychodziliśmy na ulicę. Gdy oglądaliśmy czytaliśmy książki normalizujące tematy satanistyczne nie stawaliśmy się wyznawcami satanizmu i nasi rodzice to rozumieli ale dziadkowie już nie. Gdy oglądaliśmy jednak takie filmy o tej tematyce, to już nie spotykało się to z analogicznym przyzwoleniem. Normalizacja deprawujących treści postępuje z czasem i przy okazji nikt nie stara się, fantazji z filmów, książek i gier realizować w rzeczywistości. Z drugiej strony, czy jako społeczeństwo idąc w stronę rozrywki i pilnowania wyłącznie swojego interesu nie idziemy w stronę myślenia o sobie? Indywidualizmu będącego fundamentem satanizmu ideologicznego?
Gdyby steam dodał informacje o tym, jak oceniają produkcję osoby z państw terrorystycznych i autorytarnych obok oceny globalnej to mogłoby być miłym smaczkiem marketingowym. Chętnie odfiltrowałbym sobie co boli Kima i Putina. Albo dosłownie mogliby wprowadzić mechanizm wyróżniania ocen geolokacyjnie odstających.
Wcześniej grałem w Banished, Against the Storm, czy Furthest Frontier. Wychodzi na to, że teraz po prostu głupio by było nie kupić tego tytułu