Niedawno skończyłem pierwszy raz. Mimo dobrych stron, jak NIEKTÓRE wątki fabularne, czy przyjemna walka to absolutnie rozumiem za co dostała opiernicz, bo powtarzalne lokacje, miejscami nudna fabuła oraz dziurawe wątki towarzyszy nijak się nie bronią xD Żałuję, bo mam wrażenie, że samemu BW nie chciało się tworzyć gry z takim rozmachem co Dragon Age Origins, a później Inquisition
Mi tam walka w jakimkolwiek Dragon Age nigdy nie sprawiała frajdy, a gdybym miał wybierać, to chyba wolałbym tyle samo albo więcej czasu spędzić w odpalonym okienku dialogowym. Przysypiałem , kiedy musiałem napi*rdalać się z kolejną grupą szkieletów, magicznie pojawiających się za rogiem niekończących się ruin lasu Brecilian forest w Origins, chociaż miejscami wyglądało to nawet efektownie za sprawą animacji wykończenia. Podobały mi się mechaniki podklas, bo pod koniec gry dzięki nim rycerz Cousland pożerał przeciwników żywcem. Największą zaletą gry był dla mnie system wyborów, bo mogłem być spontanicznie ch*jem. Mogłem dźgnąć Morrigan podczas endgame, bo mi się podobało, mogłem napluć na prochy Andrasty, ku bólowi tylnej części ciała Leliany.
W Dragon Age 2 słusznie dostało opieprz, bo mam wrażenie, że gra jest miejscami robiona tak, jakby twórcom się nie chciało, albo w zamyśle sprzedali produkt z powtarzanymi lokacjami xD Poza tym wkurzało to, że zreworkowali zdolności, sprawiając, że są mniej OP, miałem trochę sentyment do bardziej taktycznego podejścia z DA:O, bo przez to pojawianie się wrogów falami w DA2 i w sumie fakt, że zawsze napierdala cię zewsząd trylion minionów musisz bardziej improwizować. Fabuła była moim głównym wymaganiem a w tym przypadku Dwójka nie spełniła tego wymagania, bo początek miała nudny jak flaki z olejem, drugi akt był nawet nawet, a zakończenie w 3 akcie to mnie tylko wku*wiło i rozczarowało jednocześnie. Mechaniki wyboru dialogów są w sumie takie se, liniowe, mało intuicyjne i skutkujące byciem sztywniakiem, albo gościem ze słabymi dowcipami, albo po prostu dupkiem. Aktor głosowy Hawka to chyba zdolności aktorskie nabył od IVONY
No i mamy Inquisition, grę, po której fanatycy Origins wołający, że „oridżins to zjada na śniadanie nawet Baldurs gejt trzy” budzą się w nocy z krzykiem i szukają swojego pluszowego Arcydemona Urthemiela, bo inaczej nie zasną (xD) a w ogóle to Dragon Age ma tylko jedną część, seria skończyła się na pierwszej części i to tylko zły sen. Walka ponownie dupy nie urwała, była jeszcze bardziej chaotyczna niż w 2, a jedyna taktyka w walce to utrzymywanie głupawych sojuszników przy życiu. Nie ma sensu tego wałkować, bo po co. Powrót podklas, niestety mało ciekawych i nie zdobywanych tak, jak fajnie jak w Origins. Walka która mogła zadowolić chyba tylko fanów Guild Warsów, i to o niezbyt wyrafinowanym guście. Z drugiej strony pozytywnie zaskoczyła mnie fabuła, która miała swoje gorsze momenty (zakończenie podstawki znowu do dupy) ale całokształt mi się nawet podobał. Wolałbym jednak by gra, poza misjami wątku głównego i towarzyszy nie istniała, bo te zadania w stylu „znajdź 50 ziół elfickich” albo orbitująca kamera zamiast dialogów to był serio zły pomysł. Podobało mi się, że wreszcie wybory z poprzednich gier mają chociaż minimalny wpływ na fabułę, z drugiej strony miałem wrażenie, że twórcy z jakiegoś powodu zbyt mocno faworyzują tą nieszczęsną DA2 ?? Podobało mi się, że znowu wybór rasy postaci coś zmienia i tak jak w Origins, czasem nawet daje poczucie, że gra jest zrobiona pod tą konkretną rasę, chociaż nie na taką skalę jak w DAO niestety.
Co do Veilguard to kompletnie nie mam oczekiwań, za walką (różnymi walkami) z poprzednich gier nie będę tęsknił bo nigdy nie dawała mi frajdy. Fakt, że poszli w stronę homogenicznej, typowej walki z współczesnych gier AAA action rpg już mówi dużo o samym BW (albo już po prostu EA). Na powrót dialogów z Origins nie ma znowu co liczyć. Towarzysze nie urywają w tej serii dupy od czasu DA1, która sama nie miała zbyt ciekawych towarzyszy w dodatkach, z pewnymi wyjątkami w postaci Varrika, Merrill (która niestety zapadła się pod ziemię) czy Cassandry, więc nie mam żadnej nadziei, że to się zmieni w czwórce. Zobaczymy, będzie na promocji to kupię, bo fabuła się nie skończyła
Nie rozumiem po co całe zamieszanie z otwartym światem. Przecież Dragon age nigdy nie miało w pełni otwartego świata
Ja mam wciąż cichą nadzieję, że BW nauczyło się na błędach z ostatnich gier. Gameplayowo się zapowiada niestety/stety pójście bardziej w kierunku jakichś Dragon's Dogma czy action rpg w stylu nowych asasynów, ale mam nadzieję, że fabuła jednak uratuje resztę, bo strasznie chciałbym wiedzieć co było dalej. A poza tym ta Harding wygląda świetnie moim zdaniem (słyszałem opinie, że grafika wygląda jak gó*no)
Jeżeli postać gracza będzie mogła wykonywać jakiekolwiek większe interakcje z NPC i światem, niż tylko ich słuchać, ich powtarzalnych kwestii (i nie mówię tu o towarzyszach, którzy w zamyśle mają być bezrozumnymi pionkami) to już będzie dobrze.
Zawsze możesz też wystawić Posępną i zrobić jej pranie mózgu albo wszamać Astarionowi mózg
Polecam zagrać w Dragon Age 3: Inquisition. Tam to masz jeszcze poza wymienionymi postacie trans
Mnie to zawsze ciekawi skąd takie sytuacje wynikają. Czyżby jakiś niezadowolony nerd pokroju tego grubego z Parku Jurajskiego? Bo z drugiej strony kontrolowane „wycieki” to też powszechna praktyka
Tylko mnie wkurza jednak trochę niechlujny ubiór twórców przy odbieraniu nagród? Te je*ane jeansy, koszula i marynarka, wrrrr
Ale... w Baldurze nie ma i tak wyboru płci jako takiej. Wybierasz po prostu jak wyglądasz, ustawiasz głos, zaimki i tyle. Która z tych rzeczy ma być zablokowana?
Co wam tak szybko zeszło w tej Inkwizycji? Mi na Stemie pokazywało koło 200 godzin kiedy wreszcie dobiłem do końca, a mogło to być jakieś 90% gry
To świetnie, nareszcie mogę obniżyć sobie natywną rozdzielczość, w końcu nie po to kupowałem 1440p by grać w pełnej rozdzielczości, tylko żeby móc grać jak na 27 calowym FHD
spoiler start
trochę ta jego magiczna propozycja zbiła mnie z tropu. Z drugiej strony ja na przykład miałem też Astariona na minusie i w moim wypadku aż wzdrygnął się z obrzydzeniem na samą myśl o spędzeniu nocy z moją postacią
spoiler stop
Nie jestem pewny o jakie postacie chodzi. Chodzi o to z czym Lae’zel w losowym momencie wyskakuje, czy jak? Bo w czasie
spoiler start
świętowania zwycięstwa w I akcie to wydawało się dosyć naturalne, wszyscy radośni i tak dalej a tak to można spędzić wieczór z którąś z postaci. Może w przypadku Gale’a i Lae’zel tempo rozwoju relacji było zbyt szybkie, zwłaszcza, że w sumie jakoś nie było z nimi zbyt dużo flirtujących opcji dialogowych
spoiler stop
A co może powiedzieć Meksykaniec, u którego to chodzi chyba za jeszcze więcej? Szwajcarię jeszcze rozumiem
Pamiętam, że pod koniec epilogu w DA:I, kiedy między cutscenami pojawia się ekran ładowania to już wtrakcie było słychać dialog postaci, że aż się zaniepokoiłem czy wszystko jest ok, w końcu gra do teraz ma sporo bugów
Spokojnie, do tego czasu wydadzą kolejne trzy wersje Skyrima
Edit: swoją drogą to jest łeb, premiera 10 lat po pierwszym zwiastunie
To raczej Gaijin dodał sobie graczy xD
https://www.reddit.com/r/Warthunder/comments/13t11ud/gaijin_faking_player_numbers/
Patrząc na to co mamy w GTAO i na wyciekłych materiałach GTA6 mam wrażenie, że te "główne" kobiece postacie mają nienaturalnie duży tyłek i strasznie sztywne animacje poruszania się, czego nie mają na przykład losowe kobiece NPC w GTA5. Po cichu miałem po nadzieję, że postać w GTA6 będzie anatomicznie mniej przerysowana, ale patrząc na ten model chyba się niestety przeliczyłem. I mean, popatrzcie tylko. Anatomia na poziomie kobiecych modeli w Fortnite
Ciekawi mnie czy w dobie mody na pełnoprawne open worldy, twórcy zadecydują się odejść od takich półotwartych światów, jakie dotychczas oferowało Dragon Age
Raz tak na jednym forum gracze TESO zjechali typka co zapytał się czemu nikogo nie wkurza, że Bethesda tak skacze na kasę w tej grze i nie dość, że każe niemało płacić za samą grę, to jeszcze wprowadza płatną subskrybcję dającą okresowy dostęp do różnych aktywności pobocznych i co roku wypuszcza DLC za cenę samej gry. Bo przecież „jak nie chcesz to nie płać”
I mean gdyby Bethesda każdą kolejną edycję Skyrima nazywała kolejno The Elder Scrolls 6, 7, 8 etc. to by ich w końcu wynieśli na widłach xD
Widzę, że kolejni idą w ślady wydają po prostu duży patch do gry i tylko dodają numerek do tytułu
Rok temu zarzuciłem Destiny 2. Zrozumiałem, że jeżeli chcę być na bieżąco z fabułą to muszę wszystko kupować na premierę i poświęcać ileś czasu dziennie na grind zanim to wygaśnie, co po prostu nie miałoby sensu, mimo, że żałowałem bo lore to ma jedno z lepszych w ogóle. Cieszy mnie jednak, że w zasadzie wiele mnie nie ominęło patrząc po recenzjach
Bruh, po tym co ActiBlizz dowaliło w Overwatchu 2 zamiast lootboxów to ludzie tam zaczęli do nich tęsknić. I będzie więcej takich akcji
Kupiłem preorder Cyberpunka by chociaż częściowo zaspokoić swój hype na tę grę. Przed premierą nie miałem żadnych oczekiwań co do tej gry, wyszedłem z założenia, że jaka by zła nie była to i tak będzie dobrze. Komputer wyposażony w zabójczego AMD FX-8350 i GTX 1050Ti praktycznie prawie nie spełniał wymagań. I wiecie co? Spodobał mi się, spędziłem w nim piękne 150 godzin, przymierzam się do ponownego przejścia mimo niezbyt estetycznie wyglądającego świata. Aż tak ludzi denerwuje co robią ze swoimi pieniędzmi? Osobiście nie widzę problemu z preorderami, dopóki twórcy nie oferują zawartości P2W jak w przypadku Battlefronta 2, gdzie oferowali ulepszone na maksa postacie które normalnie trzebaby odblokowywać, wtedy jeszcze poprzez lootboxy, których na szczęście potem się pozbyli
Z drugiej strony zauważyłem, że Gaijin próbuje balansować niektóre maszyny, na przykład Szwedów kosztami naprawy i tu faktycznie trzeba się albo bardzo napracować albo po prostu wcześniej odkładać by sobie chwilę zagrać jakimś ich samolotem.
Szczerze mówiąc to ma się trochę wrażenie jakby się czytało rozprawkę jakiegoś szóstoklasisty, ale kto wie. Może za parę lat dojdzie do tego, że bez problemu SI będzie w stanie napisać ciekawą książkę
Cóż, metoda brutalna acz skuteczna. Mi by się w sumie przydało, ale może niekoniecznie poprzez inwigilację
Najlepsze, że nikt nie wie co to za błąd wystąpił u Mei, nigdzie nie ma nagrać z tego ani nic
Ja sobie już chyba podziękuję Overwatcha 2. Już po samej koncepcji battle passa widać, że Activision Blizzard to już właściwie bardziej samo Activision.
No tak, najlepiej stwierdzić niewypał gry na kilka lat przed wydaniem samej gry, gdzie nie ma nawet żadnych szczegółów czy zapowiedzi
Grunt, żeby skradanie nie było tak okropnie zrobione jak w Odyssey (przeciwnicy nie giną mimo ciosu w plecy albo strzału z ukrycia) i będzie dobrze
Mikroplatności w OW1 ograniczały się właściwie do skrzynek których nikt poza streamerami robiącymi filmy z openingów nie kupował i słabych skinów pojawiających się może raz na miesiąc, które tym bardziej mało kto kupował. Głównym napędem była wysoka cena gry, którą musieli obniżyć, skiny zdobywało się ze skrzynek których zdobycie zajmowało 0,5 godziny do godziny.
Blizzard to jednak ... są. Droższa świadomość? Tańsza losowość? Wszystkie skiny mogłeś prędzej czy później odblokować zdobywając DARMOWĄ walutę ze skrzynek i grając, nie mówiąc, że te „płatne” skrzynki były w pełni darmowe, mogłeś sobie je wygrindować grając może 20 minut. Zdecydowanie wolę już starszą politykę lootboxów niż płacić prawdziwe pieniądze bym miał szansę zdobyć parę skinów, pod warunkiem, że będę w to grać codziennie po 6 godzin przez cały sezon
Co jak co, ale o postaci Any (Palomie) to ja bym nawet chętnie film obejrzał
I ten screen z Overwatcha, gdzie lootboxy były darmowe i stosunkowo łatwe w grindowaniu, dodatkowo całkiem często wypadały z nich legendarne rzeczy, wyłącznie kosmetyczne i waluta za którą można było normalnie coś kupić
Dlatego ja staram się kupować u wydawcy. Gorzej, że Ubisoft i tak ma skłonności blokować ludziom gry, jak chce to może ci po prostu skasować konto, jeśli uzna, że jest długo nieaktywne
Akurat te skrzynki w Ow1 były relatywnie uczciwym rozwiązaniem, bo dużo się ich dostawało za darmo. Gorzej było ze zbieraniem pieniędzy na skórki, w dalszym ciągu jednak było to zupełnie darmowe i nikt raczej nie miał potrzeby by kupować skrzynki, zważywszy, że twórcy postanowili zmienić model mikropłatności w OW2
I dobrze. Wolałbym lepiej zaprojektowane mniejsze lokacje na planetach niż proceduralnie wygenerowane nudne planety w stylu No Man's Sky zarówno przed jak i po aktualizacji NEXT. Czyli pójdą bardziej w stronę Mass Effect, gdzie na 3/4 planet się nie ląduje, i dobrze.
Ale kto mówi, że złe bo od Microsoftu? Chodzi o to, że jeśli planują dodać 1000 systemów planetarnych, to oznacza, że gra będzie pełna losowych, proceduralnie wygenerowanych zapychaczy w stylu NMS z nudnymi planetami po jednym biomie na całej powierzchni, chyba, że planety będą realistycznie wygenerowane
Dziękuję.
spoiler start
Otóż dla mnie był to wybór między pozwoleniem dziewczynie "żyć" po śmierci, ale w tęsknocie, smutku i samotności. Życia jej się nie wróci, więc pozwalanie jej cierpieć w stanie między życiem a śmiercią to okrucieństwo. Z drugiej strony co jeśli po zabraniu jej róży ta po prostu wyparuje i nie trafi nawet w zaświaty, które w świecie wiedźmina jednak istnieją? Jest 50 na 50 procent, że po tym akcie będzie dalej istnieć, ale jeśli pozwolimy jej żyć w cierpieniu to co to za życie? Jej szanse na szczęście przy wyborze zabrania jej róży rosną zatem do 50% szans z 0%, no może nieco więcej, bo może Olgierdowi uda się tam wrócić, jeśli cokolwiek to zmieni.
spoiler stop
Ja tam nie rozumiem co to za trudny wybór na końcu "I żyli długo i szczęśliwie". Nie umiem korzystać z zakładki (spojler) to nie będę się niestety wywodzic dlaczego tak myślę
Ale autorku, wiesz, że to jest de facto aktualizacja do OW1? Posiadacze 1 dostają multiplayer za darmo i muszą płacić jedynie za pve...
Dziwię się szczerze mówiąc, bo NMS na dłuższą metę nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Monotonne planety pokryte jedym rodzajem biomu bez jakichkolwiek praw fizyki czy geografii (brak czap lodowych, powtarzalna pogoda), chyba, że ma się z nim w to grać, nie wiem
To GOL, zlepek losowych marek które po prostu opłaciły pojawienie się tutaj. Imo jedynie Hx alpha w cenie do 300 złotych i Sennheisery są stąd warte uwagi, niestety.

Chciałbym mieć taki sprzęt by można się było chwalić screenami. No jak się ma w komputerze 3080ti i monitor 4k to co się dziwić.
Fajny artykuł, choć za chwilę pewnie zleci się armia "panów marudów" i wiecznie niezadowolonych czytelników GOLa narzekających ile można wałkować tego Wiedźmina 3.
Niektóre zadania, jak to z babą wodną przypomina mi trochę zadanie z Vetalą z W1. Szkoda, że tyle zadań wycięli, szczególnie takich nagradzających tych najbardziej wnikliwych eksploratorów świata gry.
Ciekawe za ile lat doczekam się w tej grze transmogów. A niby wygląd w NC jest wszystkim
Akurat relację Geralta i Ciri mogli podkreślić bardziej w 1 sezonie adaptując "Miecz Przeznaczenia", ale postanowili drastycznie spłycić ten wątek, usuwając Geralta z lasu Brokilon
Ten Eskel to ewidentna prowokacja w stronę osób mających wcześniej styczność z grami i książkami.
spoiler start
Nie ma innej opcji, że poświęcili go z innego powodu. Mogli równie dobrze podstawić jakiegoś losowego wiedźmina, jednego z 20 obecnych na sali, ale woleli postać, która w kanonie nie ginie. Tak samo w sumie Myszowór, chociaż to ma więcej sensu i znaczenia dla fabuły. Ale śmierć Eskela nic nie wnosi do fabuły.
spoiler stop
Wszystko to zrobili po to by sprowokować ludzi których to oburzy i dzięki temu zaczną o tym gadać i dyskutować a serial zyska rozgłos.
Ja to bym albo obowiązkowo dodał opcję albo transmogów albo wywalił opcję w której ubrania dają statystyki. Statystyki mogłyby zapewniać wszczepy które nosimy (nie te same co montujemy sobie u rippera) albo coś ale broń Boże losowo wypadające ubrania ze statystykami, jak tyle mówili w grze, że styl w NC jest wszystkim.
Żeby chociaż Codringher był dobrze zrobiony,
Edit1: Znaczy nie, żeby na starcie skreślał ją. Ale Codringher i Fenn to dosyć barwne postacie i ciekawię się jak go zrobili
Edit: Mam nadzieję, że nagle się nie okaże, że Milva i Angouleme okazują się być chłopami
Ostatni jedi nie podobał mi się głównie przez sam fakt, że dotyczy tylko tego uciekania okrętem i ewentualnie Rey. Mało pchnęli fabuły do przodu i w ogóle
Masz parę misji pobocznych niezwiązanych z postaciami głównymi i całkiem zabawnych pobocznych zadań. Całą resztę jak zlecenia od tych gangsterów czy co to tam to bym pominął bo są praktycznie takie same. No chyba, że chcesz podnieść sobie poziom, chociaż jest też parę ciekawszych. Miasto i policja sa jakieś są, chociaż nie pojawia się magicznie za plecami. Gry mi nie wywalało w ogóle.
Tymczasem Destiny 2 gdzie raz możesz trafić powyżej przeciwnika i zabić go headshotem a raz trafić bezpośrednio w głowę i nie zadać obrażeń...
Zdajesz sobie sprawę, że przy destrukcji otoczenia 128 komputerów z całego kontynentu musi w czasie rzeczywistym wykonać jednocześnie obliczenia jak co ma upaść? Daj se spokój, idź grać w swojego Bad company czy coś. A-ale jak to cos co mi się nie podoba może się komuś podobać? Ale z pozostałymi aspektami technicznymi się zgadzam.
Szczerze mówiąc to ja w becie zbyt wielu bugów w ogóle nie spotkałem, więc nie mam pojęcia o czym mówisz
Proponuję jeszcze zmienić imię Reinhardta z gry, jeszcze się komuś z Reinhardem Heydrichem, jednym z głównych pomysłodawców Holocaustu skojarzy
Fabuła była dla mnie oczywista, zakończenie rozczarowujące, jedynie wątek relacji Antona i Diego zapada w pamięć, grafika dosyć dziwna, raz byłem zachwycony a raz miałem wrażenie, że to gra z 2006 roku, gameplay jak w FC.
czyli jeśli większość liczących się korpo robi takie same gry, to nie mamy prawa o czekiwać od twórców nic świeższego? To masz na myśli?
Osobiście jakoś mi nie przeszkadzała długość filmu. Wyszedłem po prostu z kina, patrzę na zegarek i takie: "o, prawie 3 godziny". Jakoś nie czuć tego. Ale faktycznie najbardziej spodobała mi się postać Palomy granej przez Anę de Armas, chociaż jest postacią niemal epizodyczną, a szkoda, bo chętnie zobaczyłbym jej jednak nieco więcej. Co do postaci Madeleine granej przez Leę Seydoux to mam mocno mieszane uczucia.
Sam nie rozumiem czemu ludzie od razu skreślają filmy tylko dlatego, że nie ma kategorii R, tak jakby ich wizja na ten film była jedyną słuszną.
Straciłem już nadzieję, że w najbliższym czasie ogram w przyzwoitej jakości Cyberpunka, mam nawet wątpliwości czy załapię się na TES6. No nic, póki co i tak ogrywam gry jak Mass Effect albo TES<6 więc zbyt mocno komputera nie obciążają. Eh, no trochę sobie poczekam jednak na RTX 3060Ti w sensownej cenie.
Mam jakieś złe przeczucia co do tego. Interaktywne cutsceny w wersji Star Warsowej? No nie widzę tego.
Właściwie to zrobienie Angrbody żółtej by miało większe uzasadnienie, w końcu na północy żyją Inuici i mieszkańcy Syberii jak Jakuci, którzy zaliczani są do rasy żółtej. Nawet Neandertalczycy mogliby się tam pojawić na upartego. Ale nie mam pojęcia jak ewolucyjnie wytłumaczyć obecność czarnoskórego, którego skóra jest spowodowana ostrym słońcem Afryki.
Edit: z drugiej strony jak zrobili czarnego Hajmdala w MCU to nikt nie miał problemu.
Osobiście mnie zanudził pierwszy Mass Effect, że starałem się zmuszać w to grać dla samej fabuły. Lokacje na planetach praktycznie takie same, przejazd Mako z punktu A do B by przeskanować jakąś skałę, wybić bandytów czy coś. Gdyby chociaż lokacje były różnorodnej zrobione... Ale nie, wszystkie opierają się na tym samym planie jaskini, statku czy placówki. Pomijam tutaj lokacje zrobione pod wątek główny, bo to chyba jedyne przy których się Bio napracowało.
Powiedz mi w jakiej grze przeciwnicy nie mają pasków zdrowia? Tak naprawdę w każdej, ale po prostu ukryte.
Królowa Pochwyconych/Taken i Roju/Hive. Bogini. Posadę objęła po swoim bracie Oryxie, który był głównym złym w dodatku The Taken King. Jest odpowiedzialna za uwięzienie Śniącego Miasta/Dreaming City w pętli czasowej, resetującej się co 3 godziny, z którego czerpie w ten sposób moc, oraz za Bezkresną noc w Ostatnim mieście. Ponad to to ona nakazała córkom Croty, jej bratanka budowę Szkarłatnej twierdzy. Savathun przysięgła, że jej czerw (rój żyje w symbiozie z robalami, żyjącymi wewnątrz ich, które dają im moc. Muszą jednak zabijać by mogły się rozwijać, najpierw ze Sługi w Akolitę, potem w Czarnoksiężnika i wreszcie w Rycerza.) będzie żerować na kłamstwie, które ona wywoła. Jest ona zatem panią kłamstwa.
Czyli odgrzewają kotlet trzeci raz już?
Edit: Szczerze powiedziawszy to jako posiadacz LE poczułem się trochę urażony olaniem, widać Bethesda zapomniała o wersjach innych niż SE
A o transmogach dalej głucho w grze, w której, jak to wielokrotnie Redzi mówili, wygląd jest wszystkim.
Liczyłem, że mod dodaje transmogi, które, nawiasem mówiąc, powinny być na premierę.
Znalazłem to już dawno temu, ale do głowy by mi nie przyszło tak tego interpretować. Imo Strange Man ogólnie roni dosyć naciągane teorie w swoich filmach, pomija niektóre fakty by dostosować je do teorii i w ogóle.
Mmm, zarabianie po 50 złota dziennie, gdzie miecz srebrny kosztuje 1800 sztuk złota. Tp lubię.
Sprostowanie co do cytatu Garrusa z Mass Effect. Powinno być "wróć żywa" zamiast "wróć żywy". Garrus jest hetero i nie można się z nim związać będąc męskim Shepardem, a jedynie FemShepem.
Dobra, ale to porównanie mi nic nie mówi. Jak ma się do swojego prawdziwego rywala: RTX 3060Ti? Bo równie dobrze mógłbym chwalić się, jaki to PS5 nie jest mocny w stosunku do Xbox One X.
Widzę w artykule SteelSeries i już wiem, że to tak naprawdę kompletnie losowe zestawienie myszek w różnym budżecie.
Po kilku tysiącach bitew powiem tak. Community jest chore w tej grze. Banda wydzierających się na siebie nawzajem dzieciaków. Od czasu do czasu potem do niej wracałem, ale wraz z kolejnymi zmianami coraz mniej mi się zaczynała podobać. Skasowania części czołgów tylko po to, by drzewka rozwoju wyglądały jak drzewka to moim zdaniem strzał w kolano. Ostatnio wróciłem do gry z myślą grania artylerią (wiem, że rak, ale uwielbiam sam denerwować graczy różnymi klasami tego typu), ale po ostatnich zmianach chyba pożegnam się z grą na dobre. Jeszcze ma dojść zmniejszenie drużyn do 10 vs 10 graczy
To nie dla mnie już.
Zepsuli trochę grę. Cele misji nie zmieniają lokalizacji względem gracza. Wystarczy, że ktoś na chwilę odpali misję, pokaże mu się cel misji gdzieś na mapie, ten nie będzie mieć po drodze do celu, zostawi to na potem, a kiedy odpali grę znowu to okazuje się, że cel jest dalej w tym samym miejscu, jakieś 50 kilometrów dalej.
Niestety Destiny 2 F2P tylko w teorii, nie możemy więc mówić o żadnych mikropłatnościach, tylko wręcz kupowaniu gry.
Powie mi ktoś gdzie się podziały RTX 3060Ti? Bo mam wrażenie, że NV zupełnie straciła zainteresowanie tą kartą.
Nigdy nie mogłem się w to wciągnąć. HUD jest jak dla mnie zbyt duże i nieintuicyjne. Jedynie kreator postaci bardzo mi przypadł do gustu.
Widać nic nie rozumiecie. Ludzie są przyzwyczajeni, że Epic rozdaje gry AAA, więc się oburzają, że rozdają tym razem crapy.
Starfield już jest, teraz następna stacja: TES6
Spodziewasz się jakiejkolwiek taktyki w Battlefieldzie, w dodatku na 128 osób? No nieźle XD
O ile walka wydaje się spoko, to jednak brakuje mi tutaj rozwałki otoczenia czy coś.
Bo ludzie są przyzwyczajeni, że Epic rozdaje gry AAA i od razu chcieliby najlepiej RDR2, Wiedźmina 3, a najlepiej to nowego FarCry 6 od razu za darmo na premierę. Na Steamie rozdają albo gry, które były ileś razy za darmo i nie są to gry AAA, ale są to sprawdzone gey, które wielokrotnie już rozdawali, albo gracze mają do nich sentyment.
Ja bym dodał jeszcze wrony i kruki do tamtych ptaków. Co prawda zwykle żrą ścierwa i raczej się nie dzielą, ale czasem z wdzięczności podrzucają jakieś znaleziska. No i sam fakt, że to mądre ptaki to wystarczy.
A wiadomo czy "Raya and the Last dragon" będzie w kinach? Bo póki co chyba tylko w USA i na D+
Ale to na czym to polegało dokładnie, bo z artykuł można się tego najwyżej domyśleć.
Pewnie znowu "przypadkowo" odblokują górnikom karty.
Może wreszcie uda mi się kupić Skyrima za sensowną cenę. 170 złotych za grę sprzed niedługo już 10 lat to zdzierstwo. Kultowość kultowością, ale za tyle to mogę dla porównania kupić całą trylogię Mass Effect.
I mean, gra ma brzydszą grafikę a chodzi gorzej, więc jeśli bym patrzał tylko na to, to gra by mnie odrzuciła.
Miałem na myśli to, że jak wylądujesz na planecie porośniętej lasem, niedaleko jeziora i góry, to najpewniej cała planeta jest porośnięta lasem z jeziorami i górami. Po prostu ten model generowania planet jest zbyt prosty, żadnych czap lodowych na biegunach, mórz czy pasm górskich lub równin. Moja karta to 1050ti, co prawda nie jest to najlepsza karta, ale potrafiła pociągnąć Wiedźmina 3 na wysokich w 50 fpsach. Poniżej 30 nie spadały. W przypadku NMS musiałem zejść do średnich, co nie rozwiązało moich wszystkich problemów z płynnością.
Co do ankiety to nie, twórcy NMS nie zasłużyli na wybaczenie. Pomimo dodania nieco nudnawej fabuły oraz pojazdów, nowych rodzajów planet, poprawienia grafiki itp. itd., planety są zupełnie bezpłciowe, powierzchnia jednej planety wygląda całkowicie jednolicie, rozgrywka opiera się na podróżowaniu z punktu a do punktu b, nie mówiąc o ciągłej konieczności grindowania surowców pod ulepszenia, optymalizacja dalej taka sobie, a kosmiczne okruchy pojawiające się podczas lotu znikąd są irytujące.
Dodam jeszcze Rufusa z RDR1 i Caina z RDR2. Pierwszy może zginąć w misji a drugiego zabija Micah.
W nagłówku napisaliście, że procesory AMD królują. Z artykułu natomiast wynika, że Intel ma 70% użytkowników Steam. Co jest?
Gra dla mnie dalej jest wybrakowana, po kilkunastu godzinach jesteś skazany na grind i farmienie materiałów na monotonnych planetach. Sam generator planet jest dosyć słaby. Jeśli wylądujesz na planecie w miejscu, w którym jest gęsty las i jeziora, to znaczy, że cała planeta jest pokryta lasem i jeziorami, nie ma gór, czap lodowych na biegunach, panuje jednakowa pogoda.
Niezbyt mi podpasowały zmiany w fabule w 1 sezonie. Jeśli mają jeszcze bardziej zmienić to obawiam się, że nie będzie to ten sam Wiedźmin, którego znamy z książek.
Zabrakło Cooler Masterów Mh751. Podobno dobre, a chciałbym przeczytać co o nich sądzicie.
Mam nadzieję, że dodadzą kiedyś do gry opcję transmogryfikacji, bo jednak to bardzo potrzebne. Musiałem zrezygnować z bojówek i zielonej kurtki edgerunnerskiej na rzecz jakiejś pieluchy i moczowego płaszcza.
czyli trzeba mieć aktywną subskrypcję czy nie? Ciekawe czy na PC też rozdadzą by nikt nie poczuł się gorszy.
Ja nie wiem jakim cudem mam w Destiny 2 750 godzin. Patrzę se raz na czas w grze i nagle zawał. Samo się nabija.
Domyślam się, że potrzeba będzie PS+ by w ogóle odebrać, tak jak było w przypadku paru gier na Xboxa?
Teraz tylko mieć nadzieję, że to samo spotka wcześniejsze modele. Z drugiej strony desperaci pewnie łatwo to obejdą. Ale przynajmniej amatorzy będą mieć problem.
Ja bym jeszcze dodał modyfikację dodającą transmogi do gry. Przynajmniej postać nie będzie chodzić jak lump
A nie utrudni to czasem obserwację nieba przez astronomów i amatorów? Z doświadczenia wiem, że jak jest nawet taka mgiełka na niebie to już znacznie gorzej widać mgławice i w ogóle, a jak rozpylą pył który z premedytacją na blokować promienie słoneczne to dopiero będzie.
Niemniej nie jest do dobra wiadomość dla nas - graczy, którzy muszą rywalizować z górnikami.
Wszystko fajnie, ale jak EA ma na tym zarobić? Odkąd wyzbyli się modelu P2W z tej gry to nie ma na co wydawać kasy, więc EA to nie potrzebne.
No nic odkrywczego. W ogóle zastanawia mnie jakim cudem bitcoiniarzom udało się przy takim popycie dorwać tyle kart?
Tylko mi w Cyberpunku brakuje opcji transmogryfikacji? Mam na myśli to, że co z tego, że nasza postać ma dobre statystyki skoro wygląda jak zwykły lump.
Liczyłem, że skoro rozdają codziennie nowe gry to jakieś perełki może wpadną, a tutaj indyki.
Zawiodłem się trochę na GeForce now po tym, jak odpalało tylko w rozdzielczości 900p że sporym pingiem. Wina moich warunków prawdopodobnie, ale no u mnie nie ma z tego pożytku.
Jak dla mnie skradanie jest fajne w tej grze, chociaż niektóre bezsensowne mechaniki je utrudniają.
Ale w sumie czego się spodziewać. Gra jest ewidentnie tworzona z myślą o PC z kartami 1660 super i w górę, nie ma szans, by dobrze działała na konsolach starszej generacji. Mieli do wyboru albo nie wydawać jej na konsole (by był płacz) albo wydawać tylko na nową generację (płacz) albo wydać na PS4 i Xbox One i kompatybilną wstecznie z PS5 i Xbox X, przy czym nie tworzoną na dwie pierwsze konsole.
Ja osobiście liczyłem na romans z
spoiler start
Evelyn Parker, spoko się zapowiadała
spoiler stop
niestety się przeliczyłem
Moglibyście jeszcze podzielić na monitory freesync kompatybilne z gsync
Wcale Wiedźmin 1 nie jest dostępny za darmo cały czas dla posiadaczy Gwinta na Gogu.
Zastanawia mnie dlaczego w EvE jest tak zaawansowany kreator postaci, jeśli i tak jej nie zobaczymy nigdzie indziej niż przy danych pilota.

No więc, pobierałem dodatek do ME - Bring down the sky. Niestety, mam problem, a mianowicie, kiedy instalator dochodzi do połowy pobierania nagle wyskakuje coś takiego jak na obrazku. Nie wiem co się dzieje, wersja językowa jest zgodna.
Ja najbardziej ze wszystkich gier przeżyłem chyba śmierć
spoiler start
Arthura Morgana
spoiler stop
Potem byłem cały dzień przybity.
Ja tam mam swoją SillentiumPC SG1V Evo i jest ok. Bez nadmiaru zbędnego szkła hartowanego, tylko z boku. W cenie 250 jest ok.
To dobra wiadomość, bo gra wyglądała jeszcze dosyć drewnianie. Mam nadzieję, że dopracują to i owo.
To już lepiej chyba trochę dopłacić i zamiast GTX 1660S lub Ti lepiej kupić RTX 2060 od Gigabyte.
Widzę, że ludzie nie rozumieją tutaj znaczenia słowa DLC. To, że coś nazywa się DLC nie oznacza, że to od razu musi być coś dużego. DLC to po prostu zawartość do pobrania, cokolwiek.
Hm. Artykuł trochę na odwal zrobiony, byle sprowokować haterów do kliknięcia w to. Sam artykuł dosyć krótki, uważam. Zostawia pewien niedosyt.
No, jak było GTA to wywaliło serwery na kilka godzin. Jak brałem to się zdziwiłem, że normalnie się loguję.
Czy ja wiem czy ten remaster potrzebny? Pod względem grafiki ME nie jest aż takie niegrywalne. Ale w sumie, zagrałbym...
Przeszkadza ci, że efekt wielomiesięcznej pracy ludzi odniesie sukces? Przecież to nic nie zmieni w twoim życiu.