Można przeskalować interfejs, ale źle się wtedy gra, bo interfejs jest tylko powiększony, a nie przeskalowany w wyniku czego wszsytko jest rozmazane.
Paradox jest już tak perfidny z tymi DLC, że robią remake DLC do tej samej gry :D.
Wypuścili też coś takiego jak subskrypcja na DLC do Stellarisa, gdzie mamy dostęp do wszystkich DLC ale czasowy <- serio :D.
Jednocześnie dalej w Stellarisa nie da się grać na rozdzielczości większej niż 1080p bez modów.
To jest niesamowite jak duża przepaść jest między devami PoE, a D4. Devovie PoE jak mówią o swojej grze to widać z jaką pasją i zaangażowaniem podchodzą do tematu, a ci od D4 to albo w ogóle nie mają nic do powiedzenia, albo ich argumenty są tak płytkie, że staje się oczywiste czemu ta gra jest taka kiepska.
Blizzard wypuścił nowy sezon, gdzie motywem przewodnim jest reskin istniejącej już mechaniki. Ponadto naprawienie niedziałających wcześniej mechanik, czy brak podstawowych rzeczy takich jak opcja szukania w skrzynce nazywają nowymi 'ficzerami' xD.
Gra jest fundamentalnie spieprzona na wielu płaszczyznach i nie liczyłbym na jakieś rewolucje wcześniej niż na premiere pierwszego rozszerzenia.
Sezony z założenia mają zapewnić świeży start i możliwość rywalizacji o to kto pierwszy ubije bossa, czy wbije max lvl.
Dodatkowo developerzy mają więcej swobody we wprowadzaniu nowych mechanik do gry, bo mogą je usunąć z gry bez żadnych konsekwencji jeśli okaże się że coś było kiepskie/źle zbalansowane.
Inna sprawa, że sezony są przeznaczone dla osób, które mają co najmniej 20h czasu na grę w tygodniu i dostosowanie tego teraz pod super casualów kompletnie zepsuję grę dla tych drugich.
Prawda jest taka, że w tej grze poza grafiką, systemem walki i może tym przerywnikiem filmowym z aktu 6, wszystko inne kompletnie leży, albo jest na poziomie gry indie za 80zł.
Gdyby system renown, był bezpośrednio zintegrowany z samą rozgrywką jako system wyzwań, typu wbij lvl, zabij bossa, ukończ x dungeonów, to nikomu, by ten grind nie przeszkadzał.
Zamiast tego wstawili sztuczny system na poziomie gier na telefony, który polega na wykonywaniu nieciekawych czynności, którym bliżej do żmudnej pracy, niż rozrywki.
Od strony gameplayu praktycznie nic się nie zmienia jak już masz wszystkie itemy potrzebne dla danego buildu, a to idzie osiągnąć koło 60 lvla.
Same paragony to tylko buffy, do dmg i redukcji obrażeń, kompletnie nic nie zmieniają w tym jak działa sam build.
W PoE lvle lecą szybko do 90. Grind zaczyna się dopiero od lvla 93, a w Diablo 4 już od 60.
Poza tym poczucie grindu w D4 jest bardziej zauważalne, niż w PoE, bo sam endgame jest bardzo płytki.
Do tego traci się dużo czasu na czynności typu dojazd do dungeona, bieganie za potworami, których jest ogólnie mało, czy łażenie po mieście od jednego NPCa do drugiego.
Mam apel do tu obecnych: zamiast składać preordera lepiej poczekaj i jak już to kup tydzień po premierze.
Zwłaszcza jeśli nie zamierzasz kupować wersji DELUXE, to masz 4 dni czasu żeby zobaczyć opinie ludzi. z wczesnym dostępem.
Na obecną chwilę jest dużo przesłanek za tym, że ta gra jest mocno niedopracowana, niezbalansowana i zrobiona po łebkach.
Nie mogę się doczekać tych modyfikatorów typu kula ognia zadaje 300% więcej obrażeń, albo kula ognia zadaje podwójne obrażenia spowolnionym przeciwnikom.
Każdy kto grał w D3 wie jak to się skończyło, że wszyscy grali tylko skillami które miały największy multiplikator do obrażeń, zamiast tworzyć prawdziwy build, w którym są ciekawe interakcje i zróżnicowane sposoby na skalowanie obrażeń.
Moim zdaniem w Diablo nie chodzi o fabułę, tylko o klimat grozy i braku nadziei.
Z tego co ograłem betę to Diablo 4 świetnie oddaje ten klimat. Dzięki beznadziejnej itemizacji i powiewowi grozy w pustych i powtarzalnych dungeonach, gdzie aż mnie ciarki po plecach przechodzą na myśl, że miałbym je robić raz po raz w endgame :D.
Te aktorki wyglądają jakby je z jakiegoś filmu o kosmitach wyciągnęli. Córka Joella wygląda jakby miała sztuczną głowę, momentami to nie mogłem na nią patrzeć.
Problem z PoE zaczął się już od ligii Expedition, czyli rok temu. Chcą spowolnić tempo rozgrywki i pójśc w kierunku jakość > ilość z czym zgadzam się w 100%, ALE robią to w najgorszy możliwy sposób. W pewnym momencie znerfili wszystkie buildy o 30-50% nie zmieniając działania systemu walki, co w praktyce sprawiło, że gra stała się bardzo homogeniczna. Obecnie nie grając meta buildem, doświadczenie płynące z rozgrywki jest naprawdę demotywujące. Teraz z kolei znerfili ilość wypadającego lootu o jakieś 80%, ale nie zrobili nic w kierunku tego by zrekompensować to jakością lootu, czy rebalansem craftingu.
Handel jest utrudniony z premedytacją, bo nie chcą żeby ludzie grali w dom aukcyjny, tylko w PoE.
Blizzard wyhodował sobie rzesze fanów, którzy żyją tym co było 20 lat temu i łykną wszystko co im marketing wciśnie. Są nawet tacy, którzy uważają, że Diablo Immortal jest super i nie ma z tą grą żadnego problemu :D. To już przekroczyło pewną granicę dawno temu, do tego stopnia, że niektórzy obecnie uważają za zaletę, gdy gra jest tylko trochę P2W :D.
Gdybyś czytał od początku to w 1. akapicie masz link do źródła z oficjalnej strony Blizzarda...
Tyle tylko, że D4 nie musi rywalizować z PoE. Te 2 gry mają bardzo różnych odbiorców. Podejrzewam, że osoby, które myślą na zasadzie, że jak D4 będzie kiepskie, to będę grał w PoE to mniej niż 10% potencjalnych graczy D4. Większość graczy Diablo to casuale, dla których PoE jest po prostu zbyt skomplikowane i jeśli im się nie spodoba D4, to tym bardziej nie będą grać w PoE.
Warto wspomnieć, że Todd ma gatkę jak sprzedawca używanych samochodów, więc nie warto odnosić się zbyt dosłownie do jego komentarza. Z rzeczy które wychwyciłem w tych materiałach i budzą spore obawy:
-umiejętności dają tylko premie w stylu + 10% do obrażeń, nie widzę nigdzie perków, poza 3 traitami wybieranymi podczas tworzenia postaci
-model strzelania wydaje się być mega płytki, brak widocznych efektów trafienia przeciwnika
-ilość kosztem jakości, świat gry będzie w większości proceduralnie generowany, a co za tym idzie questy również
-mimika twarzy wygląda, że dalej kuleje w porównaniu do innych gier AAA
-ogólnie nie zapowiada się na grę która miałaby być potem benchmarkiem dla innych tytułów
Trzeba wkońcu przełknąć fakt, że firma Blizzard produkująca epickie gry wyznaczające innym standardy już po prostu nie istnieje. Dawne studio zostało pochłnięte przez chciwość i poprawność polityczną. Jedyna pełnoprawna gra od nich która jest obecnie na horyzoncie to Diablo IV, ale tutaj też nie zapowiada się to jakoś epicko.
Woo, ale pokazali. Robot w grze SF, nie wpadłbym na to :D
W następnym filmie pewnie pokażą mechanikę działania drzwi w statku kosmicznym.
Ceny są wysokie, ale nie liczcie, że będą niższe. Może za 10 lat, jak unormuje się sytuacja na rynku chipów. Pytanie tylko czy złotówka będzie wtedy jeszcze coś warta, dzięki działaniom naszego wspaniałego rządu.
"przepiękna grafika obfitująca w detale" - hmm? Moim zdaniem graficznie jest mega słabo, wszystko jest za małe, ciężko się w tym połapać co gdzie jest. Do tego brzydkie modele jednostek i liderów. Civ 6 ma już 5 lat, ale wygląda estetycznie dużo lepiej od tej gry.
Gdyby Activision Blizzard szanował swoich graczy, to by poprawił te stare błędy i unowocześnił elementy, które są już super przestarzałe i irytujące.
Przykładowo:
- mały ekwipunek w którym to zawsze obecna księga identyfikacji i portali zajmuje 1/10 powierzchni
- system talizmanów
- ciągłe mikrozarządzanie potionami
Ktoś powie zawsze lepsze coś niż nic, owszem można by tak powiedzieć, gdyby to jeszcze kosztowało 10 euro.
Polecam posłuchać podcastów Joe Rogan'a o UFO, zwłaszcza z Bobem Lazarem, Jacques Vallée i Davidem Fravorem. Wszystko wskazuje na to, że obcy są dużo bliżej niż nam się wydaje :).
Pasuje wspomnieć, że Starfield będzie działał na "zmodernizowanym" silniku Creation Engine. W połączeniu z faktem, że podali datę premiery za 1,5 roku nie pokazując nawet urywka gameplayu wskazuje na to, że nie warto się hypować. Ja obstawiam, że ta gra będzie porównywalna do The Outer Worlds, tylko z gorszą fabułą :D.
Oglądałem to na żywo i od razu wiedziałem, że coś jest nie tak jak przez większość czasu mówili o tym jakie ich "community is great", oraz jacy ich pracownicy są "diverse and creative" :D. Później ten gameplay tylko potwierdził, że jakieś miniony przy tym pracują, a nie starzy wyjadacze RTSowi.
Pograłem 1h, zwróciłem na steam :). Ogólnie to gra z mechaniką pasującą do gier na mobilki(autobattler), z grafiką z lat 80. w roku 2021. No ale trzeba przyznać twórcom, że zainwestowali z 50k $, a zarobili już pewnie ponad 1mln $.
DS1, DS2 i Demon Souls jest stosunkowo łatwe grając spell buildem. Pamiętam, że w DS1 zabiłem ostatniego bossa na 5 strzałów z Soul Spear :D.
Ja osobiście wolabym żeby zajęli się Stellaris 2.
Obecnie gra ma tyle problemów z rozgrywką i kiepskich mechanik, że nie da się już tego naprawić.
Przez długi czas liczyłem, że gra z patcha na patch będzie coraz to lepsza, ale bardziej sprowadzało się to do 1 kroku do przodu i 2 kroków w tył.
Jak słyszę Elona i innych jemu podobnych jak opowiadają o misjach dalej niż na Księżyc to śmiać mi się chce :D. Jak do końca 21w. postawimy na Marsie bezpieczną i działającą stację mieszcząca 10 osób, w której będą w stanie pracować naukowcy to będzie dobrze. Terraformacja to przecież kompletna abstrakcja na obecną chwilę.
Na naszej planecie nie jesteśmy w stanie sobie poradzić z emisją CO2, wymieraniem zwierząt, topnieniem lodowców itd.
Może najpierw zacząć od bazy na Księżycu, albo jeszcze lepiej niech ogarną problemy na Ziemi :).
Tam poza powszechną pustką był problem z kontrukcją świata i lokacji. Podobnie było w ME:Andromeda. Źle się eksplorowało te mapy, dużo było klifów niedopokonania i innych sztucznych tworów, typu bezkresne otchłanie, będące zwykłymi dziurami w mapie :D. Kontrukcji otwartych światów powinni się uczyć najlepiej od Rockstara.
Także jak mają te same błędy popełniać to też bym wolał mniejsze lokacje, ale bardzo dopracowane.
Z tego co sprawdziłem na linkedinie to nigdy nie pracowała jak scenarzystka, a o gamedev to się co najwyżej otarła. Biorąc pod uwagę, jej wypowiedź w filmie na YT, gdzie ogłasza, że dostała tą pozycję i to jakimi pustymi argumentami tam się posługiwała to z pewnością nie dostała tej pozycji ze względu na CV. W najlepszym wypadku, bo jej ktoś mocno w tym pomógł.
Jak ja nie lubię tej baby i co ona wie o pisaniu scenariuszy... Mam nadzieję, że nie będzie miała dużego wpływu na faktyczny scenariusz i to jest tylko durny ruch marketingowy.
But why??? Z tego co pamiętam to gra słabo się sprzedała i co teraz remaster sprzeda się lepiej, skoro pewnie nikt już nie pamięta o tej grze.
Mi osobiście się podobało, ale wolałbym sequel, a nie remaster 8-letniej gry...
Tak czytam te komentarze i mam wrażenie, że większość osób nie rozumie, że dla chociażby ninja to nie jest tylko gra, to jest esport, jego praca i życie. Coś na czym rocznie zarabia pewnie więcej niż cała drużyna zwycięzców ekstraklasy. Jak ktoś daje z siebie wszystko bo zależy mu na tym co robi, to normalnym jest, że będzie sfrustrowany, gdy mu coś nie wychodzi, a zwłaszcza jak jest to wina członków jego drużyny, którzy olewają sprawę.
Inna sprawa, jak ktoś tryharduje w takim fallguys, który ewidentnie został stworzony po to by ludzie się przy tym bawili, a nie by rywalizowali jak w esportowej grze.
Nie spodziewałem się po kolejnym Torchlight niczego specjalnego, bo poprzednie części niczym nie zachwycały. Dalej te same tendencje, czyli kulawe lokacje, nieciekawy system rozwoju postaci, który sprowadza się do kilku predefiniowanych skilli i pasywów do wyboru na gałązce umiejętności :).
Też pamiętam jak podobał mi się wtedy ten gameplay. Szkoda, że końcowa gra była daleka od tego co pokazali na tym filmie.
No jest tak jak mówisz. Spoko, że coś robią i za darmo, ale to dalej nie jest gra tylko jakiś zbiór fukcjonalności, które nie specjalnie ze sobą się zgrywają.
Zabawne, że to co uważasz za teorie spiskowe jest w sumie faktem. Różnica jest kwestią szczegółów. Może przedstawię kilka przykładów z naszego podwórka(Polski i branży gier).
-'Dla nich "Oni" są zawsze winni tego, że mało zarabiam lub nie mam dostępu do jakiejś wiedzy.'
->Polski rząd robi wszystko by maksymalnie utrudnić ludziom możliwość zostania przedsiębiorcą, czyli potencjalnie osobą zarabiającą dużo więcej niż przeciętny pracownik
->Może bezpośrednio nie blokują dostępu do wiedzy, ale skutecznie i z premedytacją manipulują informacjami, oraz nieustannie próbują skłócić ze sobą ludzi, by móc ich łatwiej kontrolować
- ""Oni" zawsze coś robią pod stołem, coś ukrywają, korpo robi wszystko, żeby się nachapać"
->Przecież każde korpo robi dosłownie wszystko by się nachapać: zwalniają ludzi, gdy uznają, że nie wyrabiają normy, lub są niepotrzebni.
->Tną koszty na każdym kroku nie zwarzając na późniejszy spadek jakości, który bezpośrednio się odbija na ich klientach(nas). Chyba dość mamy przykładów tego zjawiska w samej branży gier.
->Wchłaniają mniejsze firmy, by zabić konkurencje, zamiast z nią rywalizować i przez to podnosić jakość swoich usług.
->Perfidne reklamy zakłamujące rzeczywistość, przekupywanie recenzentów, kupowanie jutuberów/streamerów do oceny swoich produktów.
->I wiele wiele więcej.
-"Żydzi, Masoni tylko patrzą, żeby zatruć biednego szaraczka szczepionką i potem złupić z ostatniego grosza lecząc z choroby, którą wprowadzili szczepiąc."
-> Żeby się ne rozpisywać, bo z tego można śmiało jakiś doktorat zrobić, to najlepszym przykładem jest chociażby system zdrowia w U.S.A., gdzie cała masa leków, które powinny kosztować grosze, kosztują grubą kasę(chociażby leki dla cukrzyków).
Szkoda tylko, że ekonomia jest dalej tak samo beznadziejna jak była praktycznie od samego początku. Po reworku jedne problemy zostały zastąpione przez inne. Ostatnio pograłem na nowym patchu, ale już kompletnie nie czuję tej gry. Mam wrażenie jakbym operował w excelu z kiepskim UI :).
Jestem fanem Soulsów, ale Nioh mi się nie podobał. Był niepotrzebnie skomplikowany, jeśli chodzi o itemizację rodem z H&S. Przez co poziom trudności był bardzo nierówny. Czasem gra potrafiła być wręcz niemożliwie trudna, by chwilę później być za łatwa.
Znowu widzę archaiczne rozwiązania rodem z D2.
Manualne rozprowadzanie punktów między umiejętnościami. Talenty w stylu +10% do prędkości ataku, które można podbijać kilkukrotnie.
Serio w dzisiejszych czasach takie systemy? Już runy do skilli z D3 lepiej się przy tym prezentują.
Dużo ciekawsze byłoby lvlowanie umiejętności poprzez ich używanie, tak jak to jest np. w PoE. Następnie po osiągnięciu odpowiednich poziomów umiejętności dostajemy opcję modyfikacji zmieniających jej działanie (np. fireball po trafieniu w cel wybucha i podpala przeciwników).
Pamiętam, że czekałem kiedyś na Morrowinda na silniku Skyrima i wkońcu zapomniałem o tym :). Teraz jak wszedłem na ich stronę to widzę, że nie jest skończone i pewnie nigdy nie zostanie tak samo jak i ten projekt z newsa.
Może to tylko pretekst do tworzenia filmików w stylu przechodzę na urlop- 5 części, a potem jednak nie przechodzę na urlop kolejne 5 części.
Podsumowałbym to tak: Japończycy są dziwni, Nintendo jest dziwne.
Swoją drogą gry od Nintendo ciągle mają swoje przestarzałe rozwiązania, które stają się coraz bardziej irytujące z kolejną generacją konsol.
Najlepszy przykład, to konieczność przeklikiwania bardzo licznych komunikatów tekstowych w Pokemonach.
W zamierzchłych czasach wiele informacji było w formie tekstu, bo inaczej nie dało się tego pokazać, no ale od czasu switcha, już mają sporo większe możliwości i mimo że pewne informacje nawet są pokazywane normalnie na ekranie w postaci obrazka, czy animacji, to mimo to dalej musimy przeklikiwać w kółko te same komunikaty. Widać silnik nawet tych najnowszych pokemonów, które wyszły w zeszłym roku na switcha, dalej bazuje na mechanikach z lat 90.
Moim zdaniem D4 to gra, w którą będzie warto pograć. Natomiast nie sądzę, by miała duży wpływ na gatunek H&S, ani też by miała specjalnie dużą żywotność. Całkiem możliwe, że ludziom szybciej się znudzi jak D3, bo już nieliczni gracze mają taki hype na Diablo, jak to było chociażby przed premierą D3.
Obecnie na rynku jest duża konkurencja, która wyznacza własne standardy.
PoE, jest tak do przodu jeśli chodzi, o możliwości tworzenia buildów, itemizację, systemy sezonów, do tego na ExileCon dostaniemy taką garść newsów, że kompletnie to przyćmi D4, na które i tak jeszcze musimy bardzo długo czekać.
Z drugiej strony LostArk, w który już można śmiało pograć na rosyjskich serwerach i w moim odczuciu ta gra to jest naprawdę next-gen jeśli chodzi o H&S, do którego D4 w zaprezentowanej formie nie ma nawet startu.
Dlaczego, ktoś chciałby oglądać film w przyśpieszeniu? Nie może poprostu przewinąć nudniejszych fragmentów jak mu się już tak śpieszy.
Po ruchu na 3-4 kratki nie da się oddać strzału, co sprawia, że rozgrywka jest mega wolna i mało interaktywna. Wciąż daleko im do XCOM'a.
Ta już nie moge się doczekać porównywania broni z DPS 234 567 do broni z DPS 234 768, jak w poprzednich częściach. Liczę, że będzie to sprawniej działało niż dotychczas.
@topyrz
Akurat w przypadku Anthem, to główny problem jaki wyszedł od EA to narzucenie developerom silnika Frostbite, który mocno utrudniał pracę przy grze aRPG. Wszystko inne to wina managementu w Bioware, któremu cały czas brakowało całościowej wizji projektu, co powodowało wielokrotne resetowanie prac.
Prezentuje się naprawdę dobrze. Dziwne, że nic wcześniej nie słyszałem o tym tytule.
Jeśli nie wiesz, to Cię uświadomię, ale w Ameryce istnieje gigantyczny biznes związany ze sprzedażą broni.
Dlatego w tego typu sytuacjach media powiązane z korporacjami sprzedającymi broń, robią co mogą by odwrócić kota ogonem i tym razem padło na zły wpływ gier wideo. Następnym razem będzie to rasizm, mowa nienawiści itp.
Przyczyna jest prosta: broń automatyczną w Ameryce można łatwiej zdobyć niż alkohol. Na całym świecie są osoby, którym zwyczajnie w świecie odbije.
Z tym, że np. w Polsce taka osoba co najwyżej kogoś potraktuje nożem, a w Ameryce z automatu zabije 20 osób w 3 minuty.
Jest coraz więcej gier, które ciekawiej się ogląda, niż w nie gra. Np. Hearthstone :P.
Wiadomo, że w tym przypadku nie chodziło o karmienie piersią, tylko na zrobienie szumu i nabiciu wyświetleń.
Swoją drogą jak kiedyś z ciekawości otworzyłem stream tej Amouranth, gdzie prowadziła to całe ASMR i szczerze mówiąc dawno nie widziałem czegoś, tak creepy . Naprawdę, kto ogląda te boobstreamerki, dzieciaki z kontrolą rodzicielską internetu ?:D.
To się nazywa kapitalizm pełną gębą :). Nie ważne co i jak robisz, dopóki jesteś to w stanie dobrze sprzedać. Moralność i przydatność społeczna to drugorzędna sprawa :P.
Bardzo dobry serial i zakończenie, którego się nie spodziewałem :D. Czekam na kolejny sezon.
Pewnie skończy się na tym, że w grach będzie do wyboru 8k, albo 120FPS, co też jest bardzo optymistyczne. No chyba, że nowy XBOX będzie kosztował 3k $.
To jest kwestia PEGI. Gdyby było odcinanie kończyn gra by musiała mieć kategorie 16+, albo i lepiej.
Pierwszy odcinek, był w miarę dobry, ale za długi o jakieś 20min.
Drugi to kompletna strata czasu, dobrze, że na drugim oknie rozkminiałem build w PoE :).
Ogólnie to Black Mirror, już powinni skończyć jakieś 2 sezony temu. Kilka odcinków było naprawdę dobrych i poruszających problemy przyszłości, z którymi ludzie będą musieli się za niedługo zmierzyć, o ile w międzyczasie się nie pozabijamy :).
Moje typy to Stellaris 2, albo coś kosmicznego, wkońcu trafił tam Martin Anward, który dotychczas był szefem w Stellaris.
Zapominasz, o głównym powodzie przez który, serial ma spadek poziomu już od 7 sezonu, a mianowicie skończył im się materiał z książek Martina i scenarzyści w dużym stopniu są zdani na siebie. Tak naprawdę musieliby zrobić przerwę 2 lata i poczekać na książkę, żeby to się udało, a wiadomo, że nie mogą tego zrobić.
To chyba w jakąś inną grę grasz, bo jaki byś nie miał procesor to silnik Stellaris działa na 1 rdzeniu i lategame laguje na każdym CPU. Do tego po tym dużym patchu z nową ekonomią coś spaprali i skaczą fpsy przy przesuwaniu po mapie galaktyki. Tak więc nie gadaj, że Ci dobrze działa, no chyba, że cały czas grasz na prędkości 1x.
Ehh Stellaris, przez pierwszy rok po premierze wydawało się, że gra rozwija się w dobrą stronę. Ale gdzieś od dodatku Apocalypse za każdym razem jak coś poprawią/zmienią, to rodzi to tylko nowe problemy i szybko się okazuje, że granie w tą grę nie ma sensu...
Do tego wieczne problemy z wydajnością w lategame i nawet jakby człowiek chciał dokończyć rozgrywkę, to się nie da, bo wszystko trwa za długo.
Mainstreamowe to jest wychodzenie z założenia, że skoro to jest Star Wars i sprzedali dużo biletów to oznacza, że film był dobry.
Na trzeźwo episodu VIII nie da się oglądać, bo fabuła jest poprostu durna i nielogiczna.
Poza tym łamią tam wiele podstawowych zasad tego uniwersum, choćby to kamikaze przy użyciu napędu świetlnego fioletowej admirał Holdo(wogóle kto jej dał admirała z takimi zdolnościami taktycznymi...).
Eee co ma piorun do wiatraka. Gra miała poważne problemy na poziomie produkcyjnym, a Ty to porównujesz do sytuacji społeczno-politycznej na świecie.
Co do testowania silnika, to widać, ze nie czytałes artykułu, bo tak się składa, że EA wymusiło na Bioware użycie Frostbite, który nie jest stworzony do gier RPG i developerzy się na niego wielokrotnie skarżyli. Projekt był wielokrotnie resetowany właśnie przez ograniczenia Frostbite i ciężka praca ludzi trafiała do kosza, a to źle wpływa na motywację pracowników do pracy i morale, co też prowadziło do odchodzenia z firmy pracowników, w tym też tych na kluczowych stanowiskach.
Gra to produkt i nie ma tu miejsca na sentymenty, jeśli jest zły na starcie to marne szanse by nawet po roku stał się wiele lepszy, a plany rozwoju Anthem, tylko potwierdzają, że nic się tam nie zmieni, bo sami nawet nie wiedzą co są w stanie dodać do gry.
Poza tym za rok już nie będzie miejsca na rynku dla Anthem, bo wyjdą kolejne gry, które będą po prostu lepsze(choćby Borderlands 3).
W teorii to może jest faktycznie na korzyść tych twórców, których własność intelektualna, była wykorzystywana bez ich wiedzy.
Jakiś obrazek w artykule, fragment filmu, choć mam wrażenie, że nie było to aż tak szkodliwe, a wręcz pozwalało przypadkowo takim osobom wybić się przed szereg.
Problem jest taki, że oni teraz wszystko będą chcieli sprawdzać i katalogować, by czasem ktoś nie użył czyjejś własności intelektualnej, a to będzie prowadzić do ograniczenia wolności w internecie i swobodnego przepływu informacji. Coś o czym marzą rządzący tym światem, czyli kontrola informacji.
Dla mnie najlepsze to:
1.Sonnie's Edge
7.Beyond the Aquila Rift
8. Good hunting
10. Shape shifters
13. Lucky 13
They are Billions: Conan Edition, tyle że już na pierwszy rzut oka wygląda jak gra na przeglądarkę :).
Nie bez powodu mój avatar to symbol platyny z Bloodborne, z której jestem dumny :).
Dlatego, też nie ciężko, się domyślić, że najbardziej w tym miesiącu czekam na premierę Sekiro: Shadows Die Twice, która zapowiada się na ewolucję formuły gier od From Software właśnie w kierunku dynamiki rozgrywki podobnie jak to było w Bloodborne.
Wow oni chyba w tym studiu nie wychodzą z założenia, że najpierw trzeba skończyć jedną grę zanim zacznie się tworzyć kolejną.
W grudniu wypuścili klon ARK w świecie piratów - Atlas, który jest w katastrofalnym stanie i już tworzą kolejny klon ARK w klimacie westernu.
Mam nadzieję, że ludzie nie nadzą się naciągnąć na syfiasty early access drugi raz z rzędu(czy nawet trzeci biorąc pod uwagę, że sam ARK ma masę problemów).
@UP Moim zdaniem to są podobne filmy, które opowiadają historię życia wielkiego człowieka, z tą różnicą, że Forest był postacią fikcyjną.
Oba pokazują dobre i złe momenty z życia głównych bohaterów na tle polityczno-społecznym. W Bohemian Rhapsody udało im się w to wszystko fajnie wpleść samą muzykę, która odzwierciedlała stan emocjonalny Freddiego i nadawała tempa fabule. A to, który jest lepszy to już osobista sprawa. Dla mnie są równie dobre.
Czarna pantera musiała dostać te oscary, należało im się wkońcu większość obsady była czarnoskóra... Swoją drogą świetny przekaz niesie ten film, bo z jednej strony pokazali jaka to niesamowita jest Wakanda, a z drugiej strony nie śpieszyło im się z pomocą dla innych krajów afrykańskich, w których nie ma co do garnka wrzucić. Nawet była tam scena, w której sprowadzili ten aspekt do tego, że nie mogą się ujawniać. Skoro byli tacy super zaawansowani i inteligentni to myślę, żeby coś mogli jednak wymyślić :). Także wyszło na to, że bogaty murzyn nie podzieli się nawet z drugim murzynem, a to niby biały człowiek jest taki zły i opresyjny. Wiem, że to tylko film niemniej jednak skoro ma on takie odbicie w rzeczywistości od strony poprawności polityczniej, to może mogliby to jakoś lepiej zaprezentować w tym głupim filmie :).
Przynajmniej docenili Malik'a i Bohemian Rhapsody, bo to naprawdę zacny film, który myślę, że dołączy do klasyków takich jak np. Forest Gump, które mimo upływu lat nie starzeją się.
Za duże pięniądze płyną z EA, by ktoś się odważył na taką ocenę :).
Na te recenzje i ich oceny naprawdę nie warto zwracać uwagi.
Ja już od dawna wolę kierować się własnym nosem i ogólnymi nastrojami wypływającymi od graczy, a nie recenzentów, którzy pracują dla kogoś i którzy są uzależnieni od swoich szefów, którzy z kolei pilnują by ich pracownicy za bardzo nie zjechali gry od wydawcy, który im przysyła pieniążki.
Jak dla mnie Anthem jest dokładnie taki jaki oczekiwałem, czyli:
-grą o ubogiej zawartości na starcie, która może z czasem dorośnie do miana kompletnej gry
-looter shooter z bardzo ładną grafiką(przynajmniej na PC)
-kiepskim modelem strzelania(w porównaniu do Destiny)
-miałką fabułą i generycznymi zadaniami(wskazania na to były wręcz telegraficzne biorąc pod uwagę, że w Anthemie za warstwę fabularną odpowiadała ta sama babka co w Andromedzie).
-bardzo płytkim modelem rozwoju postaci i mało ekscytującymi itemami, które się tylko różnią statystykami
-nieczytelnym interfejsem(ponownie przesłanki z ME:A, widocznie mają tam kiepski dział UX :))
-wciśniętym na siłe sklepem z drogimi itemami za $$$, tylko by naciągnąć te 5 % graczy na dodatkowe kilkadziesiąt/kilkaset $
Jedyne czego się nie spodziewałem, to że skopią to jeszcze od strony technicznej.
Kolejny raz próbowałem się przekonać do tej gry ale znów mi się nie udało.
Źle mi się gra i te wszystkie ulepszenia miast są jakieś takie meh. Cuda też, ciężko określić, które są dobre, a po pewnym czasie brakuje miejsca na ich budowę.
Mamy pełno idei, ale ciężko wybrać z nich coś faktycznie dobrego.
Do tego interfejs mocno utrudnia rozgrywkę i ciężko jest zoptymalizować działanie naszych miast. Możemy się zdać na automatykę, ale nie zawsze jest to najlepszy pomysł. Budowanie ulepszeń, przy pomocy budowniczych wydaje się być tylko pozostałością, po starym systemie z wcześniejszych części i znacznie wolałbym, by było to dostępne z poziomu widoku miasta, tak bym wyraźnie widział, co dane ulepszenie pola daje, bo czasem pokazuje co innego niż później dostajemy...
Jak jeszcze dodamy do tego bardzo długie loadingi i trwające kilkadziesiąt sekund tury przeciwnika w późniejszej części rozgrywki, to nawet nie mam ochoty dokończyć pojedyńczej rozgrywki na małej mapie.
Za dużo tu podobieństw do Destiny, nawet jest wskaźnik siły postaci, jak Light w Destiny...
Na pewno nie kupię dopóki nie będzie wiadomo czym ta gra faktycznie jest w praktyce.
@topyrz Chyba Into the Breach.
Rok 2018 był rokiem PS4, na PC były prawie same wpadki.
Ostatnimi czasy wszystko czego dotyka Disney zamienia się w różową kupę, więc może już lepiej niech 3 sezon będzie ostatnim, choć wielka szkoda, że tak się to potoczyło.
Myślę, że to główny z powodów kiepskiej sprzedaży, bo gra nie jest zła, ale zwyczajnie za droga, biorąc pod uwagę jej poziom technologiczny i ilość zawartości.
Po prostu Activision-Blizzard, to już całkiem co innego niż Blizzard Entertainment. Przede wszystkim większość ludzi, którzy stworzyli te kultowe marki(zwłaszcza Diablo I i II) już tam nie pracuje, więc siłą rzeczy nie ma kto robić tych gier.
Moim zdaniem już naprawdę nie ma co liczyć na dobre tytuły od Activision-Blizzard.
Nawet z Hearthstone'a odszedł niedawno Ben Brode, który wywodził się ze starego Blizzarda, gdzie zaczynał jako tester. Normalnie tego typu osoby nie odchodzą z firmy, no chyba, że się źle dzieje i firma nie jest już tym czym była pare lat temu.
Nie no nic nie zrobił, tylko potraktował swoich fanów, jak stado bezmyślnych owiec, które przecież i tak kupią wszystko co im podsuną pod nos.
Więc czemu nie pójść na łatwiznę i zaoszczędzić na developmencie robiąc grę na telefony i do tego zlecić to chińskiemu studiu, które słynie z robienia gier będących klonami gier blizzarda nastawionymi na mikropłatności.
No ale na szczęście nie uszło im to na sucho.
Prawda jest taka, że branża gier będzie taka na jaką gracze pozwolą by była. Wystarczy nie kupować gier z mikropłatnościami i taki model zniknie w ciągu paru lat.
No nie byłbym taki pewien co do tych kontynuacji Diablo, a już tym bardziej Warcrafta. Fanom Warcrafta po wielu latach rzucili ochłap w postaci średniej jakości remastera. Nawet nie postarali się by napisać to od nowa na silniku Starcrafta 2, tylko tak naprawdę do starej gry dodadzą odnowione modele postaci i lepszą integrację z aktualnym Battlenetem i w sumie tyle, a skasują za to prawie tyle co za kompletnie nową grę.
Warcraft 4 raczej nie ma racji bytu ze względu na 2 rzeczy. Po pierwsze gry RTS to obecnie jest nisza, którą tak naprawdę znają tylko starsi gracze 20lat+, a po drugie byłaby to konkurecja dla Starcrafta 2.
@TroXa0 To że mówią, że słuchają swoich fanów to tak naprawdę tylko 'catchphrase', którym manipulują publicznością.
To jest już powszechnie spotykane w korporacjach, gdzie tworzona jest pseudo-rodzinna atmosfera. Pod pretekstem przynależności do wspólnoty znajduje się coraz to bardziej wymyślne sposoby na wykorzystywanie ludzi i Blizzard tu nie jest wyjątkiem.
Od paru lat Blizzard miał tendencję spadkową, ale z tym to już mocno przegięli. Jak dla mnie to Blizzard może się teraz stopić w piekle.
Jedyne co cieszy to zgodność graczy w krytyce tej dojarki kasy.
Granie na konsoli wcale nie chroni przed cheatami. Są gry w których można manipulować save'ami. Przykład Diablo 3 i edytowanie itemów.
To od jakiegoś czasu jest standard, z wcześniejszym dostępem do gry/bety przy zakupie droższej wersji danej gry.
Takie czasy panie... Jakby na to nie patrzeć jeśli tego nie popierasz to poprostu nie kupuj :).
Inna sprawa, że tego typu praktyki będą eskalować z czasem, bo skoro klient łyknął takie coś, to może następnym razie łyknie opcję z częścią gry dostępnej w dniu premiery, a nie sry to już było w tych grach z "epizodami"(Battlefield, Hitman).
Myślałem, że chodzi o to, że nie ma płyty z grą. Nie sądziłem, że można sprzedawać takie coś bez klucza do gry :D.
Inna sprawa, że news został trochę zmanipulowany, bo to są po prostu extra gadżety z jakąś zawartością cyfrowa do gry, a nie specjalna edycja gry Fallout 76.
Sama gra jest za jakieś 250zł, to ten badziew wychodzi 170zł, więc już nie przesadzajcie.
Inna sprawa, że nie ma tam nic wartego tej ceny, typu figurka/kubek/koszulka.
Hmm może stąd, że cena wzrosła o 50-60% względem poprzedniej generacji dla tych samych modeli kart?
Np. 1080Ti(3500zł na premiere) vs 2080TI(5700 zł na premiere).
Jak porównujesz tą grę do poprzednich części to się mocno zdziwisz po premierze :). Lepiej nie kupuj preordera.
Wszystko się dzieje jakby o 30% wolniej niż powinno, no i te animacje trochę komiczne jak to dreptanie z wielkim mieczem :D.
Tylko, że to 12tyś ludzi z ubi pracuje w różnych oddziałach nad różnymi projektami, nie mającymi ze sobą wiele wspólnego, także na 1 grę pewnie wychodzi 500-1000 osób, czyli nie wiele więcej jak w CDP.
Przy dobrych wiatrach szykuje się średniak do kupienia na promocji.
W THQ, było sporo zawirowań więc też nie ma się co dziwić.
Wydaje mi się, że ta gra miała wyjść ze 2 lata temu.
Heh ciekawe jest to, że ten program z newsami byłby naprawdę fajny i klimatyczny, gdyby gra już była po premierze.
A tak to wygląda jak jakaś kpina i marnowanie kasy na kolejne duperele, zamiast wypuszczenie grywalnej wersji gry.
Krzyk był z grubsza o wszystko :). Poczynając od masy bugów, poprzez słaby scenariusz i postacie, kończąc na questach rodem z koreańskich MMO.
Jedyny plus to system walki i jakość grafiki(z tym, że sam projekt lokacji jest słaby i powtarzalny)
W sumie dalej nie wiadomo czym ta gra naprawdę będzie.
Choć wygląda mi to jak F4 kompletnie wycięty z fabuły, powypełniany zadaniami rodem z MMO i do tego na starym silniku, który ma sporo wad i jest podatny na bugi.
Mam też przeczucie, że może być naszpikowany mikrotransakcjami.
Opóźnienia to nie jest problem, przy założeniu że wszystko idzie światłowodem i serwery są nie dalej niż 1000km od odbiorcy.
Problem jest taki, że te serwery muszą mieć bardzo dużą moc obliczeniową, ze sporą nadwyżką, bo film może się buforować, ale generowanie obrazu już nie.
Tego typu newsy były już ze 2 lata temu. To raczej nie jest info/przeciek, który się szybko potwierdzi.
Chodziło mi o to, że Piotr porównywał część 7 do 4, gdzie w 4 było zupełnie inne podejście do serii niż wcześniej.
Moim zdaniem kampanie w Tribes of East były mega dobre i gra jako całość została bardzo dopracowana.
Wogóle uważam część V w finalnej wersji jako najlepszą część.
III bardzo się zestarzała i naprawdę nie wiem co w niej jest lepsze niż w V, poza sentymentem osób, które się na tej grze wychowały.
Ciekawe jest to , że w jaskinii pokemony swobodnie sobie chodziły, a nie wyskakiwały z nikąd jak dotąd. Fajnie by było gdyby łapanie pokemonów bardziej polegało na skillu, niż farmie :).
@AgresywnySpawacz
Akurat w przypadku Breaking Bad to trochę za szybko ucieli.
Walking Dead to już powinni skończyć na 7 sezonie, bo 8 sezon jest tak beznadziejny, że odpuściłem sobie po 6 odcinku.
Eee to nie chodziło czasem w tej grze o to by zarabiać kosmiczne $ i kupować coraz to lepsze statki. Jeśli oni mają taką politykę w tej grze to niech się #$%.
Problem z NiOh jest taki, że poziom trudności jest momentami z czapy.
Jest wiele bossów, z którymi walczymy, jakoś idzie, a on nagle wyprowadza jakiś atak z dupy typu doskok z 10m, czy jakis szybki atak, który zabija nas na hita.
Jest to mega frustrujące i mówie to jako osoba, która przeszła wszystkie DS na new game +3 i wbiła platyne w Bloodborne. Naprawdę trzeba być mega zmotywowanym, żeby ukończyć tą grę. Sam system walki jest mocno przekombinowany jak dla mnie.
@vinni Przeceniasz Disneya. Im tylko zależy by film trafił do jak największej rzeszy odbiorców. Fabuła i jej spójność to kwestia drugorzędna.
Przecież mogli zrobić zupełnie nową trylogię w innych czasach i o innej tematyce nie kręcącej się wokół rodziny Skywalkerów.
A w ramach tych pojedynczych historii nakręcić epilog o Skywalkerach + właśnie te historie Hana Solo itp.
To jednak by wymagało od nich większego wysiłku i ryzyka, że masom się to nie spodoba na początku.
W zamian za to masy już zaczynają odchodzić od tej serii, bo nie ma tu już nic ciekawego, ani oryginalnego.
Zachwycają się jedynie osoby, które łykną wszystko z logo SW.
@Rumcykcyk
Poza usunięciem mikrotransakcji, też zbalansowali samą grę, także nie potrzeba już tyle grindu.
Nie, po prostu kiedyś takie filmy były klasyfikowane jako filmy klasy B i nie trafiały do kin, tylko na DVD.
Frostpunk ma fajny początek, bo później niestety robi się powtarzalny, a technologie z wyżyszych poziomów, jedynie dodają bonusy do zdobywania zasobów, zamiast wprowadzać nowe elementy do rozgrywki.
Gra na pierwszy rzut oka przypomina gry od Paradox, gdzie możemy wielokrotnie przechodzić grę na różne sposoby, ale szybko się okazuje, że nie mamy dużo do wyboru po drodze.
Gra ma potencjał, ale póki co to jak dla mnie early access z 1/3 zawartości.
Najlepsze filmy z uniwersum SW już powstały, więc nie ekscytowałbym się tak marketingowymi "newsami", które mają tylko na celu podkręcenie hype.
W wersji Pro+, kupuje automatycznie wszystkie preordery i DLC, nawet jeśli nie mamy już pieniędzy na karcie.
Jak ma być na wzór Inquisition to niech go nie wydają wcale :)
Mimo, że kiedyś byłem wielkim fanem gier RTS i miałem przegrane setki godzin w tytułach takich jak:
-Empire Earth
-Earth 2150, 2160,
-Warcraft 3
-Command&Conquer: Generals, Red Alert,
to obecnie niezbyt mnie ciągnie do nowych gier, które autorzy kategoryzują jako RTSy.
Głównie dlatego, że albo są za bardzo udziwnione, albo z kolei mało innowacyjne.
Chętnie bym zagrał w grę podobną do Earth 2150/60, gdzie mamy drzewko technologiczne, kontruktor jednostek i to wszystko fajnie wbudowane w kampanie oraz multi.
Niekoniecznie rozgrywka musi być w stylu tej z multi Starcrafta, ale może coś o szerszej skali, gdzie gracze walczą o wpływy i surowce na wzór tego co jest w grze Helldivers.
Jedyny RTS, z ostatnich lat który mi się podobał to Starcraft 2, ale on sam już ma ponad 7 lat :).
Jeśli dotrzymają słowa odnośnie tego co ma być w grze, to może to być jedna z najlepszych gier tego roku, przynajmniej dla mnie. Sam system uszkadzania kończyn stwarza spore pole do popisu.
Otwieram oczy, rozglądam się dookoła. Otaczają mnie wraki samochodów ubiegłej ery. Na horyzoncie rozciągają się ruiny niegdyś tętniącego życiem megalopolis.
Niepokojącą ciszę zakłóca jedynie gwizd wiatru zamiatającego kurz z brudnych ulic.
Wchodzę do opuszczonego hipermarketu z nadzieją, że znajdę tam jeszcze coś co pomoże mi przetrwać kolejny dzień.
Mijam kolejne wyczyszczone półki po czym słyszę że coś zaczyna głośno pikać.
Myślę sobie, już po mnie. To pewnie pułapka naciskowa. Jednak nic nie wybuchło, a pikanie nie ustępuje.
Ehh zapomniałem, że zleciłem mojemu robotowi domowemu zrobienie obiadu.
-Komputer, zatrzymaj symulację
Moim oczom ukazuje się otaczająca mnie kulista szklana kopuła.
Mój fotel przechodzi do pozycji neutralnej, pozwalając mi na opuszczenie stanowiska.
Jest to nowy model, który niedawno pojawił się na rynku i potrafi między innymi automatycznie doposowywać kształt do swojego użytkownika,
jak również dzięki nowej technologii antygrawitacyjnej nie obciąża kręgosłupa osoby z niego korzystającej.
Ponadto dzięki współpracy z korporacją BioTech został w nim zaimplementowany system, który biernie stymuluje mięśnie użytkownika, co daje efekt porównywalny do sesji na siłowni.
Kopuła chowa się pod podłogą i mogę udać się do kuchni po moje ulubione danie.
Te pokemony to w zasadzie kopiuj -> wklej z wersji z przed roku z drobnymi zmianami.
A ludzie narzekali na CoD, że to odgrzewany kotlet :D
W przypadku ME:A krytyka się skupiła na tym co było widać od razu gołym okiem, czyli spurane animacje i masa bugów.
O ile te elementy można poprawić w kolejnych patchach, co zresztą zrobili w dużym stopniu, o tyle prawdziwych problemów gry już się nie da.
Mowa tu o beznadziejnej fabule, misjach pobocznych rodem z MMO z 2000r.
Gra miała być z założenia skupiona na eksploracji, którą spłycono do fetch-questów. Brakowało unikalnych lokacji, zagadek, potworów i ogólnej motywacji gracza do zbadania tego co jest za rogiem, z przeświadczeniem, że może tam znaleść się coś czego jeszcze nie widzieliśmy tak jak to było chociażby w Skyrimie.
Do różnorodności Wiedźmina 3 to już wogóle byli do tyłu o 1 galaktykę :).
Prawda jest taka, że to dlc to test na to, czy można ludziom takie kiepskie dlc za 1/3 ceny całej gry sprzedać. Jeśli dobrze się sprzeda to pojawią się kolejne dlc, z których będą doić fanów na kasę.
Osobiście bym nic do tego nie miał, gdyby samo DLC nie było robione po najniższej linii oporu i do tego z takim opóźnieniem względem 20-lecia serii Diablo. Każdy kto śledził zeszłoroczny blizzcon wie, że sekcja diablo była przygotowana na kolanie na ostatnią chwilę, tak samo jak DLC z nekromantą.
Ciekawe, że wspominasz cały czas tylko o Gothicach, które w swoich czasach były dobrymi grami i nie odstawały technologicznie od konkurencji.
Mineło 10 lat, a pirania dalej hebluje to samo drewno, na tym samym silniku.
O ile Risena 1 przeszedłem i był ok, to już część 2 i 3 to chyba musiałby mnie ktoś zmusić bym w to zagrał :).
Mam wrażenie, że niektórym sentyment do dawnych Gothiców przysłania zmysł wzroku i słuchu, gdy oglądają kolejne zapowiedzi od pirani :).
Trudno, żeby dać 8 grze, w którą praktycznie nie da się grać :D.
Andromeda swoją drogą na 8,5 też nie zasługuje.
Wystarczyło pograć w triala na originie, by sprawdzić na własne oczy.
Nie ma tu żadnych wątpliwości, że gra jest skopana na wielu frontach.
Animacje, czyli to o czym sie dużo ostatnio mówiło to tylko wierzchołek góry lodowej.
Fabuła wydaje się być bardzo niskich lotów już od samego początku. Do tego durnowate dialogi i bardzo słaby voice-acting. By oddać klimat w grze RPG, powyższe elementy muszą stać na wysokim poziomie. Bo co z tego, że jakość grafiki i system walki są na wysokim poziomie, skoro podstawy leżą.
Już nie wspominam nawet o tym w jaki sposób potraktowano eksploracje galaktyki i to wszechobecne skanowanie. Czy aż tak trudno wpleść jakąś ciekawą, zręcznościową minigierkę, a nie tylko głupie skanowanie planety by znaleźć 1 anomalię, która nam daje 200expa, albo czasem nie znaleźć nic i tylko "podziwiać" niepotrzebną animację podróży do planety z dziwnej perspektywy i trwającej naście sekund...
Interfejs też jest bardzo źle zaprojektowany, trzeba wykonać całą masę klików by stworzyć i wyprodukować broń, czy podejrzeć questy. Nie daj boże coś ze sobą porównać.
Do tego z jakiegoś powodu nie możemy zmieniać ekwipunku w locie, gdy coś znajdziemy, tylko trzeba się wracać do tych stacji...
Chyba nie znasz polityki EA i Bioware :). Nie wydają edycji z wszystkimi dlc.
O ile cena gry spadnie do jakichś 100zł za rok, to dlc dalej będą po 50zł, a będzie ich pewnie ze 3 + 10 z pierdołami za 15zł każda.
No dziwne, by do kolonizacji nowego świata wysyłać starych dziadków :D.
Mnie bardziej nie podchodzi fakt, że postacie są bardzo mocno dotknięte piętnem poprawności politycznej. Zarówno pod względem wizualnym jak i zachowaniem.
Gdyby wszystkie kolonistki wyglądały jak nasze towarzyszki z gry, to obawaim się, że przyrost naturalny w nowej galaktyce mógłby być ujemny :D.
No nie wiem, czy taka tendencja wzrostowa.
Jak dla mnie pierwszy sezon był bardzo dobry, a potem serial się zapętlił i tak naprawdę nic nowego się nie działo.
Prawda taka, że Richard mógł to sprzedać za kilka milionów $ na początku i by miał i kasę i spokój i szansę na tworzenie nowych aplikacji, a tak to niekończące się faile i marketingowe nonsensy, co stało się sednem serialu od 2 sezonu.
Mi już jeden klucz od G2A zoblokowali na steamie.
Pisałem do supportu G2A, to powiedzieli mi bym gadał ze sklepem od, którego kupiłem.
Jak wszedłem w historie zakupów, to żadnego kontaktu, czy linku nie znalazłem, poza samą nazwą sprzedawcy. Innymi słowy jak coś pójdzie nie tak to g2a umywa ręce. Nie mają procedury, która by załatwiała tego typu przypadki, przez ich system. Chyba, że od tego jest ten ich shield, ale kupując z tym shieldem ceny zbliżają się do tych ze steama, więc jaki to ma sens...
Nic tylko czekać, aż wyjdzie :)
Wkońcu będzie co robić w late-game.
Zaintersowanym polecam dzienniki developerskie:
https://forum.paradoxplaza.com/forum/index.php?threads/stellaris-developer-diary-archive.882950/
Stellaris jest dobrą, grą która z updatu na update jest coraz lepsza.
Niemniej jednak dalej jest w zasadzie tylko 1 rodzaj zwycięstwa, czyli przez podbój(pozostałe to podbój w ramach naszej federacji, lub zasiedlenie 40% planet). Co sprawia, że np. pacyfiści nie mają racji bytu w tej grze...
Dalej brakuje zawartości w mid i late-game. Trochę to poprawili w ostatniej aktualizacji z lewiatanami, ale to ciągle za mało.
Chciałbym zobaczyć w nadchodzącej aktualizacji poza tym co już zapowiedzieli, również gruntowne zmiany w terraformowaniu(ulepszanie planet, dodawanie perków, usuwanie negatywnych efektów, itp). Biorąc pod uwagę, że możemy podczas modyfikacji genetycznych zmieniać preferowane biomy, sprawia, że ta mechanika jest obecnie bezużyteczna. Zwłaszcza, że terraformowanie jest bardzo długie, a w przypadku tworzenia planet typu gaja, czyli jedynych, które faktycznie coś dają, terraformowanie trwa 40 lat...
Każdemu z miejsca polecam mod https://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=691008512. Pozwala na zautomatyzowanie rozbudowy planet, oszczędza to mnóstwo dodatkowego klikania.
A mi dalej gra się crashuje po starcie, a próbowałem już wszystkich sposobów znalezionych w necie... Gra działała na samym początku, ale od którejś wersji sterowników jest lipa, po tym dużym patchu zaczęło działać, ale po kilku godzinach dostałem crasha i już nie byłem w stanie kontynuować gry.
W D3 mamy już WitchDoctor`a, który jest pochodną nekromanty i nie byłoby jak dla mnie sensu dodawać drugiej prawie takiej samej klasy postaci.
Liczę więc, że jednak będzie to miało związek z czymś całkiem nowym.
W innym wypadku
https://www.youtube.com/watch?v=_O1hM-k3aUY
Nie zapowiada się ten serial na zbyt interesujący.
Po za tym mnie osobiście denerwują tego typu seriale gdzie nauka, ma więcej wspólnego z magią, a jest to osadzone w "naszym świecie".
MacGyver był dobry w swoich czasach, gdzie raczej nie przykładano uwagi do detali i motywem przewodnim filmów akcji było zatrzymywanie licznika bomby na 0:01.
Biorąc pod uwagę, że gra nie ma innego dystrybutora na Win10 niż sklep Microsoftu, to nie liczyłbym na spadek ceny gry do mniej niż 150zł, no chyba, że za 10 lat w bundlu z FH 6 :D.
Podstawka w części V była średnia, ale dodatki zwłaszcza ten drugi sprawił że piątka jest obecnie najlepszą częścią Heroes.
Osoby, które wychwalają III, w większości grali tylko w III i/lub mają do niej sentyment z lat młodości i zwyczajnie nie są obiektywni.
To co Limbic zrobił z serią jak dla mnie to zwykłe partactwo. Bugi jakie były i zresztą są nadal w VII są tego najlepszym przykładem.
Nawet, gdyby te bugi usunęli to i tak dalej gra byłaby co najwyżej średnia, a tak to jest dno, jak ktoś ma ochotę zaprzeczać to mu przypomnę o tych statycznych obrazach w kampanii, gdzie bohaterowie prowadzą narrację 'fabuły' coś nie do podrobienia :D.
Wydaje mi się, że przez ten wymuszony sandbox gra straci dużo na klimacie i realizmie, czyli cechach które odróżniały Mafię od GTA(nie mówię tu o GTA V, bo to klasa sama w sobie i zwyczajnie nie do pobicia).
Niestety muszę się zgodzić.
Część 6 i 7 to zmarnowanie czasu, pieniędzy i praw do marki.
Nie potrafią nawet skopiować dobrych rozwiązań z poprzednich części i oprawić to w ładną grafikę i dobre UI.
O nowych pomysłach i innowacjach tu nie wspomnę bo po prostu żadnych nie było w tych grach.
Oficjalna wiadomość od Limbic z przed paru godzin:
"We have the regret to announce that we won’t be able to maintain this stream session.
We are sorry for the inconvenience and the short notice.
We are however very excited for you to get your hands on Might & Magic Heroes VII: Trial by Fire, which will release this Thursday (August 4th).
Check out our official website for more information about this addon! "
Dzisiaj na twitchu mieli oficjalnie pokazać grę, ale jednak wycofali się w ostatniej chwili.
Gra jest pewnie tak skopana, że im nie chciała nawet ruszyć :D, ale oczywiście kupujcie już teraz bo premiera za 3 dni.
Tak więc powtórzę jeszcze raz - nie kupować dopóki nie będzie jasne co oni tam namajstrowali, a nawet wtedy zastanówcie się 2x, bo dawanie tym gościom kasy to plucie w twarz tej serii.
"dotarcie do centrum wszechświata w No Man’s Sky zajęło mu „tylko” ok. 30 godzin"
Nie wszechświata, tylko galaktyki.
Ogólnie w całym artykule zamiast słowa wszechświat powinna być galaktyka :). Bo uniwersum No Man`s Sky to właśnie 1 galaktyka. Wszechświat jest trochę większy.
Ewentualnie może być uniwersum w miejsce słowa wszechświat.
@DZASKUL To w końcu pieszy może przejść gdzie mu się podoba, czy na pasach, bo to się wyklucza...
Nie wiem, czy w ogóle przeczytałeś co napisałeś.
Przede wszystkim pieszy wchodząc na pasy zawsze powinien zwrócić uwagę na to co się dzieje, a patrzenie w telefon to wyklucza.
Po drugie dlaczego mam być surowo karany z powodu czyjejś nieuwagi. Jak mi wejdzie pod koła na pasach to ja już wiele zrobić nie mogę. Poza tym co da fakt, że ja za to pójdę do paki(bo najwyraźniej przeciętny kierowca jest na równi z kryminalistą w Twojej opinii) i zmarnuję sobie przez to życie, a ofiara ma połamane nogi. Podczas, gdy wystarczyłoby tylko by pieszy pamiętał o tym, że porusza się po drodze, a nie po łące...
O ile Ingres, był jeszcze w miarę statyczny i każdy chodził po kilku znanych przez siebie obszarach by zdobywać portale, o tyle w Pokemon GO, ciągnie w nieznane miejsca, przez co takie sytuacje będą się powtarzać i durni ludzie będą ginąć pod kołami samochodów, wpadać w różne dziury itp.
Jako kierowca nie chcę mieć takiego idioty na sumieniu, tak jakby było już mało ludzi z nosami w smartfonach nie patrzących na to co się wokół nich dzieje.
Jak dla mnie powinno wejść prawo, że jak używasz smartfona na przejściach dla pieszych, czy nawet na chodniku obok drogi, to należy Ci się mandat, jak kierowcy.
A same gry tego typu nie uważam za nic dobrego. Osoby, które w to grają mówią, że ich to zachęca do wyjścia z domu i spacerów, a tak naprawdę nie widzą co się dookoła nich dzieje(przejdzie ładna dziewczyna i nawet jej nie zobaczy) i dalej siedzą przed ekranem, ale smartfona a nie komputera.
Pomysł i stylistyka spoko. Gorzej z gameplayem.
Wygląda na bardzo mozolny i niedokładny. Do tego irytujący bohater... Mam wrażenie, że skopali tą grę.
Biorąc pod uwagę jak skopana jest podstawka, to musieliby od nowa napisać ten dodatek, by nie było powtórki z tego co było na premierze i de facto tego co dalej jest po 8 patchach, czyli bugi i mierność na każdym kroku.
Nie kupujcie póki nie będzie jakichś wiarygodnych recenzji w sieci.
Nie zawiedziesz się tylko jeśli NIE grałeś w 3 i/lub 4.
Lords of the Fallen w przyszłości :D.
Czemu nie, byle tylko nie było drewniane jak LoF.
Biorąc pod uwagę jak wyglądało ostanie 5 gier od Bioware, to nie liczyłbym na jakieś rewolucje.
Musieliby robić tą grę ludzie z CDP, żeby była taka jak Wiedźmin 3, jeśli chodzi o rozbudowany i niebanalny format.
Prawda taka, że gra jest taka jak ją ludzie zrobią, a że ludzie będą Ci sami co przy innych grach Bioware to nie robiłbym sobie zbyt dużych nadziei.
Mimo wszystko chciałbym się mylić i pograć w ambitną grę, a nie w papkę pokroju DA:I, którą niektórzy ludzie uważają za dobrą grę cRPG, głównie dlatego, że im tak napisali w opłaconych recenzjach.
To się nazywa dojeniem kasy na znanej marce z wykorzystaniem gotowego silnika.
Innymi słowy niskie nakłady pracy, a miniony i tak kupią. Łatwa kasa, za która potem można kupować kolejne jachty i mniejsze studia z branży, by zabić konkurencję.
Z tego co czytam na oficjalnym forum to wygląda na to, że nowy patch naprawił parę wcześniejszych problemów, a przy okazji dodał całą masę nowych.
Nie żeby mnie to jakoś zdziwiło. Szkoda, że tak spaprali tą grę.
Limbic mógłby chociaż zrobić tyle dobrego i oddać prawa do gry ludziom, którzy będą wiedzieli jak zrobić hirołsy na miarę 21w., bo szczerze mówiąc jest to jedyna część serii, w której nie ukończyłem kampanii.
Trudno jest na samym początku, gdy jeszcze człowiek wiele nie wie o tej grze(efektywna współpraca między klasami postaci, słabo rozbudowane miasto).
Gdy już rozbudujesz miasto(niższe ceny leczenia/ulepszania bohaterów) i zdobędziesz parę sensownych trinketów to gra staje się stosunkowo łatwa.
Ja osobiście straciłem 5 bohaterów na samym początku gry(pierwsze 3h), a potem już żadnego(mam przegrane 20+h). Czasem się zdarzy pechowa sytuacja, gdzie mamy missy jeden po drugim, a przeciwnik crty, ale to już bardziej ulubione przez wszystkich RNG.
Wciąż został Darkest Dungeon, może tam się odmieni :D.
Te 7 przymiotników opisuje grę na którą czekam z niecierpliwością -> Fallout 4 :).
F.antastyczny
A.pokaliptyczny
L.egendarny
L.aserowy
O.gromny
U.nikalny
T.ajemniczy
Te intra to porażka, jak na dzisiejsze czasy, gdzie CGI jest czymś powszechnym. Gdyby to jeszcze zrobili w stylu komiksu to byłoby ok, ale tutaj miałem najpierw wrażenie, że to jakiś bug...
Sama rozgrywka w kampanii, ma sporo ciekawych konstrukcji, no ale to trochę za mało jak na dzisiejsze czasy...
Magia jest skopana i wciąż jest masa bugów, jak chociażby nieznikające znaczniki bohaterów z minimapy po ich zabiciu(mocno rzucający się w oczy bug, a nie został poprawiony na premierę...)
Ogólnie jest lepiej niż się spodziewałem, ale szału nie ma.
Jak ktoś lubi robić w kółko to samo to ta gra jest dla niego, zresztą tak samo jak praca przy taśmie w fabryce.
No, ale różnie są ludzie. Do mnie to nie trafia.
Zwłaszcza konieczność przeszukiwania tysiąca punktów na mapie, w których to jeszcze zamiast jednej są trzy kupki złomu o wartości 12 + 1 + 11, nie mogłoby być jednej o wartości 24 ?
Szczerze wątpię, czy ujrzymy H7 w tym roku, biorąc pod uwagę, że tylko 3 z 6 frakcji zostały zaprezentowane w materiałach filmowych. Sylvan i Loch nie mają jeszcze nawet opisanych jednostek na stronie gry.
Rozwój technologiczny siódemki względem wcześniejszej części nie jest zbyt zauważalny, zwłaszcza pod względem animacji, które są dalej słabe.
No nie wiem chciałbym by 7 była dobra, ale sądzę, że nawet jak spatchują tą grę pół roku po premierze, to dalej będzie co najwyżej przeciętna :/
Nie wiem ja tam ubilem Gwyna na 5 hitów z soul spear :).
Ogólnie najtrudniejsi bossowie w DS jak dla mnie to Darklurker, Ancient Dragon i Ci z dlc do DS2: Sir Alonne, Fume Knight i tygryski. DS ogólnie było trudniejsze, zwłaszcza sam początek, ale sami bossowie, byli łatwi, szczególnie, gdy się już znało na nich sposoby.
Już od wielu, wielu lat poza Starcraft`em 2 w świecie RTSów wielka susza.
Planetary Annihilation miało być dobrą grą, a kto zagrał to wie jak im to wyszło..., do tego odwołali Generals 2 i nie wygląda by mieli do tego kiedykolwiek wrócić :(.
Chciałbym zobaczyć Warcrafta 4, konkretnego następcę Earth 2160, czy jakąś fajną hybrydę jak Warhammer 40K: Dawn of War.
Jak dla mnie formuła na dobrego RTS`a w obecnych czasach jest całkiem prosta:
-styl rozgrywki przypominający SC2
-drzewko technologiczne rozwijane poza samymi potyczkami, gdzie zbieramy na ulepszenia przy pomocy waluty pochodzącej z kontrolowania pewnych obszarów zdobywanych podczas 20-40 minutowych rozgrywek
-bohaterowie/generałowie , zdobywający lvle, posiadający umiejętności, przypisani do konta grzacza
- jakiś system desantów, byśmy nie zaczynali każdej rozgrywki od zera, ale w granicach rozsądku ofc
- no i w sumie tyle :)
Tyle tu osób zdaje się być zaskoczonych jakością grafiki na konsolach "nowej" generacji.
Mi wydawało się oczywiste, że wcześniejsze gameplaye pochodziły z pctów najwyższej klasy.
Trudno liczyć by śmieszne pod względem technologicznym jeśli chodzi o dzisiejsze realia konsole warte 1500zł miały jakąkolwiek szansę na dorównanie PCtom wartym 4k+.
Swoją drogą "nowa" generacja konsol to straszny przekręt. Wcześniejszy XBox360 czy PS3, w okresie swojej nowości dorównywały topowym pctom w osiągach za znacznie mniejsze pieniądze i było to warte wyższej ceny za grę.
Teraz exy na "nowe" konsole można policzyć na palcach jednej ręki, a do tego płacisz około 100 zł więcej za tą samą grę która jest obcięta graficznie(a czasem i nawet gameplayowo <30FPS) względem PC, tylko po to by pograć na padzie, który można dokupić do PC za 100zł :).
@A.M.Shepard
Zabawna jesteś naprawdę i nieźle wyskoczyłaś z tym wiekiem, szczerze mówiąc chciałbym mieć znowu 16 lat :D. Mógłbym wyrywać takie wyrafinowane panny jak Ty, bo teraz już muszę liczyć różnicę wieku by nie mieć potem niepotrzebnych problemów :).
Oryginalną i niebanalną historię skupioną wokół świata polityki można zobaczyć np. w serialu House of Cards, ale nie w DA:I.
Polecam Ci obejrzeć kilka odcinków tego serialu, by mieć jakąś możliwość porównania polityki, z systemem zarządzania piaskownicą o wymiarach 2x2m. Tak samo to co widzisz w TVP/TVN to też nie jest polityka, to jest propaganda i obłuda nie wiele różniąca się od tej z czasów Rzeczpospolitej Ludowej :).
Ogólnie mam wrażenie, że osoby którym się podoba DA:I, naprawdę mało widziały/ czytały w swoim życiu, skoro dają tej grze ocenę mówiąca,że gra jest niemal idealna w ich oczach.
Smutne, że reklama i PR tak miesza ludziom w głowach, że smakują się w kawiorze za 20zł z Tesco i sądzą, że jest to największy rarytas na świecie, bo tak pisze na opakowaniu i tak mówią inni.
Przegrałem jakieś 20h w DA:I i niestety nie mogę powiedzieć, że był to mile spędzony czas. Gra ma tyle niedoróbek i zwyczajnie wg mnie złych założeń związanych z samym gameplayem, że nie wiem czy wystarczy tu miejsca by to wszystko opisać.
Największym problemem jest tu budowa lokacji. Większość z nich jest nieprzyjaznymi dla człowieka labiryntami, w których ciężko się odnaleźć.
Eksploracja jest toporna, do tego cała masa tych generycznych questów(typu zabij 10 wilków) i znajdziek na siłę powciskanych do ślepych zaułków tychże labiryntów psuje odbiór gry.
Wolałbym kilka konkretniejszych zadań związanymi z unikalnymi stworami tak jak to było w Wiedźminie 2(jakość >> ilość).
Fabuła... no właśnie, szczerze mówiąc nie zapamiętałem z niej za wiele, bo wszystkie dialogi i historie są tak generyczne i przewidywalne, że ciągle się zastanawiam po co tu są Pegi18, skoro gra jest na poziomie seriali Disneya...
Do tego wszechobecne kije w tyłkach większości głównych postaci w grze sprawiały, że nie miałem ochoty słuchać dialogów(jedynymi ciekawymi postaciami są Byk i Cole). Do tego ta cała polityka... ehh serio w grze z fantastycznym światem skupiać się na takim aspekcie? od tego jest świat rzeczywisty... a i tu mamy tego dość.
Itemizacja. Tutaj to jest dopiero zamęt. Nie będę się rozpisywał, ale po pierwsze ubogie modele przedmiotów, a do tego nie ma ich za wiele(brakuje tu prawdziwych unikatów, "game changerów"). Zupełnie niesprawdzający się system ulepszeń(więcej klikania niż realnych korzyści).
Jako taki system craftu, ale szału nie ma, równie dobrze możemy "żyć" z samego dropu i wcale nie będziemy pokrzywdzeni.
Tryb taktyczny(planowania przy stole)... : nieczytelny interfejs, za dużo pierdół, za mało konkretów. Ja osobiście tutaj bym "wsadził", wszystko związane ze zbieraniem surowców i ziół, zamiast tego durnego zbierania podczas właściwej rozgrywki.
Rozwój postaci jest ubogi, balans to kpina. Pogracie bykiem(drzewko bersekera), albo magiem z drzewkiem zaklinania(mag walczący w zwarciu), to poznacie znaczenie terminu OP...
Smoki są fajne i efektowne, ale szybko da się zauważyć, że ich zachowania są bardzo oskryptowane, a co gorsza podobne(walczyłem z 4 smokami, jedyna różnica między nimi to wygląd i rodzaj żywiołu, którego używają do walki z nami).
Jedyne co mi się podobało to walka, która jest nawet dynamiczna, animacje ładnie wyglądają. Z tym,że granie na klawiaturze+myszka jest bardzo niewygodne i niepraktyczne, dlatego po 30 minutach przerzuciłem się na pada. Współczuję tym co pada nie mają :/, a pamiętam jak developerzy obiecywali, że w tą grę najlepiej się będzie grało na pctowych kontrolerach...
Podsumowując, jak na produkcję AAA, to twórcy się powinni wstydzić, ale mnie już to nie dziwi. W branży gier wideo jest teraz takie parcie na kasę i nic poza tym, że za niedługo jak tak dalej pójdzie będziemy mogli liczyć tylko na gry z dalekiego wschodu.
Te ciągłe crash`e to prawdziwy pain in the ass. Nie mogę przez to przejść gry, bo po długiej sekwencji gadania(10min) jest zaraz walka z bossem i nie ma bata by gra się nie wywaliła w tym okresie czasu. Sam jestem developerem i wiem, że czasem brakuje czasu na pomniejsze błędy, ale to jest poprostu karygodne. Nie spotkałem się jeszcze z takim bublem, a trochę tych gier ograłem. Gdyby nie to dałbym 8, a tak to 6.5.
Oczekiwania 9.3?...litości, bądźmy rozsądni drugi Skyrim to to nie będzie. Do tego ta gra ma kosztować 120zł, to już przegięcie. Wystarczy obejrzeć 5 minut gameplayu na yt i już śmiało można powiedzieć, że szykuje się niezła wtopa, tym bardziej dla tych co zamówili preorder :D.
Jak dla mnie grę już na początku skreśla fakt braku systemu uderzeń, który daje wrażenie, że trafiamy przeciwnika a nie tylko machamy orężem w powietrzu. Jeszcze bardziej wkurza fakt, gdy na przerywnikach filmowych system uderzeń istnieje.. Do tego nienaturalne animacje ruchu sprawiają, że naprawdę ciężko poczuć, że to co się dzieje na ekranie choć trochę przypomina prawdziwą walkę.
Jeśli to ma być survival, w którym uciekamy, a nie walczymy to na pewno obcy będą oskryptowani, bo to się poniekąd składa na konwencję takich gier.
Tak więc ja bym nie liczył na jakieś epickie doznania. Jak widać po, teaserze obcego może wykiwać każdy kto ma panoramiczny monitor w dużej rozdzielczości :).
No dupy to nie urywa w 2014 roku, zwłaszcza, że przed chwilą po wylootowaniu Deathwinga w Hearthstone`ie obejrzałem trailer WoW:Cataclysm.
Cóż nie wszystko można ściągnąć z torrentów i grać za free... Jak Wam szkoda 400zł za nowego 3DSa(650 za XL), to po co w ogóle cokolwiek piszecie w tym temacie... nie wiem idźcie w CoD pograć, albo w LoLa.
Co do samej gry to jest naprawdę pełna zawartości i zwyczajnie w świecie fajna, dodali wiele systemów, które zwiększają tempo rozgrywki i sprawiają że pokemony są bardziej "user friendly" jak np. nowy ExpShare, czy SuperTraining.
Szczerze mówiąc lepiej prezentuje się sceneria zdjęć i stroje, aniżeli sami modele, ale jeśli mam wybierać to moją opcją będzie BlackElf. Sami assasyni moim zdaniem nie byli jakimiś "asshole`ami" jakich można zobaczyć na tych zdjęciach, ale właśnie beznamiętnymi osobami o nerwach ze stali i sercach z kamienia i takiego wyrazu mi tu właśnie brakuje :).
Największą hipokryzją graczy D3, którzy narzekają na grę jest fakt, że spędzili przy niej ze 100x więcej czasu, niż przy jakiejkolwiek innej grze :) i narzekają, że D3 kosztuje 50% więcej niż zwykła gra. Śmiać się chce :).
Wygląda całkiem spoko. Kwestia tego, czy świat będzie otwarty jak w Skyrimie czy raczej szczelnie po domykany jak w Wiedźminie 2, no i kwestia modelu rozwoju postaci itp. , ale o tym się jeszcze pewnie dowiemy za jakiś czas.
Problemem tej gry jest to, że jest tu wiele elementów z różnych gatunków na średniawym poziomie. Osobiście wolałbym by wywalili tą część karciano-planszową na rzecz dopracowania modelu rtsowego + rozwój naszego smoka i walki nim.
@berial6
Prawdę mówiąc przetrwały te gry w których było najwięcej zombie-playerów, co z tego że wiele osób w nie gra skoro te społeczności w większości są toksyczne. Nie mowie ze ta gra na pewno bedzie swietna, ale osobiscie sadze ze ma szanse mnie zainteresowac, bo obecnie w grach MMO jest posucha. Mamy Blade&Soul, ale jest on poki co w Korei, a o premierze w EU/NA nic nie słychać.
@berial6
Weź się człowieku nie oddzywaj jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Według Ciebie to powinni zrobić MMO takie jakich już było dziesiątki z grafą w stylu WoWa, żeby było milusio i dzieci mogły się w tym odnaleźć.
Jak dla mnie era MMO, w których się tylko wciska przyciski i ogląda animacje powinna się już skończyć bo zwyczajnie w świecie jest to nudne i nie wciąga człowieka, a przecież MMO to są gry na miesiące/lata.
Wow, oby spełnili swoje obietnice :). Już dwójka była bardzo dobra, choć denerwowało kilka rzeczy związanych z interfejsem.
@kaszanka9
Mam wrażenie,że nigdy w forze nie grałeś skoro mówisz, że to gra arcade OMFG... spróbuj muscle carem w forzie dodać za dużo gazu to nawet na prostej zaliczysz bączka. Grid 1 nie był tak hardcore`owy jak Forza np., ale za to czuło się,że te samochody sensownie się poruszają, a jednocześnie nie trzebabyło, aż tak na wszystko zwracać uwagi.
Czemu oni robią takie mało ambitne te wyścigówki..., grid 1 był fajnym kompromisem między zręcznością a skillem, a tu tylko byle się w zakręt zmieścić :(.
Mi większego problemu kampania nie sprawiała, a grałem na normalu. Ja osobiście wysoki poziom trudności w takich grach uważam jako +, oczywiście też bez przesady, bo wtedy to faktycznie jest jako - . Gra ogólnie dobra, biorąc pod uwagę,że robiło ją nowe studio.
Gimbusy na YT lepsze gameplaye robią... Strzelanka a Ci przez 3/4 materiału jadą do celu samochodem... extra, już nie wspominając, że odbijają się od ścian tym samochodem jakby to jakiś PingPong symulator był. Ani z Was gracze, ani tym bardziej dziennikarze, idźcie lepiej rowy kopać. Jedyne czego się dowiedziałem z tego materiału to, że lubicie lata 80 i Terminatora, fajnie ja też.
Pozdrawiam.
W tym miesiącu pojawi się parę solidnych tytułów,min. dodatek do SC2, czy Tomb Raider, ale jednak moim typem jest nowy Bioshock. Od zawsze lubiłem tą serię za oryginalność i nietuzinkowy świat. Nowe podniebne miasto wygląda fantastycznie pod względem graficznym jak i artystycznym. Warto w tą grę będzie pograć już dla samych widoków.
Zgadzam się z Yuenem w 100%, choć moim zdaniem zapomniałeś o XCom`ie, bo ta gra była naprawdę dobra i długa.
Diablo 3 jest dobrą grą, choć tak naprawdę to niekończące się farmienie itemów jest tylko dla botów, lub osób które potrafia robić to samo nonstop bez znużenia, coś jak praca przy taśmie. Mało tu urozmaiceń, które by przyciągały do gry. No i ta ekonomia to fakt.
Ja nie rozumiem dlaczego oni robią te NFS takie płytkie i nudne. Czy tak ciężko jest dodać rozbudowany system tuningu i satysfakcjonujących nagród za wyścigi. I znów zrobili napieprzankę która się większości znudzi po 1h.
Kolejna mało ambitna gra dla mało ambitnych graczy od EA. Fani samochodówek i tak czekają na Grid`a 2.
Tak jakby D3 było wielką katastrofą. Fakt, że gra wyszła za wcześnie i było sporo bugów(za to patche co chwile wychodzą i na pewno będą jeszcze wychodzic nie tylko z poprawkami ale i z nową zawartością). Poza tym ludzie myślą, że H&S to będzie coś jak WoW, a to jest przecież czyste farmienie itemów(prędzej czy później dochodzi się do tego etapu).
A Ci co nie psioczą tak na D3 to nie dość że zwróciła im się cena samej gry, to też trochę na tym zarobili dzięki RMAH. Więc życzę powodzenia twórcom nowych H&S, ale szczerze wątpię by byli w stanie przebić D3 blizzarda, który poświęcił masę czasu na tą gre bez wielkiego popędzania przez dystrybutorów,na co inne studia nie mogą sobie pozwolić.
Czy tylko mi się zdaje czy seria Halo miała się zakończyć na Halo:Reach, poza tym jak to ma wyjść na starego x360,to niech se sami w to Halo grają :D.
Ciekawe co z tym Crysis 3, może znów pójdą o krok w przód względem konkurencji tak jak to było w 1, bo dwójka to był raczej nie wypał(była to dobra gra ale brak otwartej przestrzeni był wielkim minusem).
Pod względem mechaniki gry i tego co się dzieje na ekranie Lineage Eternal: Twilight Resistance miażdży Diablo3. zeby nie być gołosłownym obejrzyjcie gameplay(zwłaszcza od połowy, gdy będą prezentowane klasy postaci) http://www.youtube.com/watch?v=11esIGz1RE8 .Pewnie jeśli chodzi o klimat D3 nie będzie miało sobie równych. Natomiast gdyby w D3 walka wyglądała jak w tym Lineage, to myślę że by była najlepszą grą przez następne pare lat.
Spoko recenzja, bez niepotrzebnego gadania, które się aż nad często zdarza Lordowi i Delowi. Przeszedłem Heroes VI i mam podobne odczucia jak Yuen. Wyjdzie dodatek z Elfami(bo na to sie zapowiada) i myślę że wypełnią w nim pewne pustki w grze.
Opcja konieczności połączenia z ich serwerami, daje im dodatkowe zabezpieczenie przed piratami i też dzięki temu będzie większy ruch na tym domu aukcyjnym, przez co i oni więcej zarobią. Jak dla mnie to dobre rozwiązanie, poza tym kto teraz ma komputer bez internetu.
Tym którzy narzekając na reklamy w TVgry polecam addon do firefoxa AdBlock. Ja szczerze mówiąc nie wiem o co wam chodzi z tymi reklamami, bo mi nigdy sie zadne nie pojawialy :P.
Wychodzi na to że za ten panel razera trzeba dać 1800$, bo przecież podzespoły są warte jakiś 1000$ i już nie mówiąc o PC za tą cenę. Już widzę jak oni w tym wyciągną 30FPS w BC3 :D Btw co to za i7 z 2 rdzeniami .
Strasznie mnie zdenerwowali tym nowym drzewkiem umiejętności i zdobywaniem nowych zaklęć jako umiejętności. Nie wspominając o tym że zaklęć jest mało i są jak dla mnie nudne. Druga sprawa to jednostki-healerzy i brak balisty, namiotu medyka, czy też brak możliwości sterowania katapultą. Ogólnie za dużo rzeczy pozmieniali względem fundamentalnej cz3 i jej odświeżonej cz5.
Większość osób wypowiadających się negatywnie na temat AC, zapewne grało w pirata i to już jak dla mnie nie daje wam przywileju krytykowania. Prawda taka że fabuła w AC jest bardziej ciekawa i zaskakująca niż w niejednym hicie z USA. Odgrzewanym kotletem nie można nazywać gry która kontynuuje historię z wcześniejszych części, trudno by nagle AC stał się FPS czy RTS i diametralnie się różnił od poprzednika. Mówicie że bohater jest przesadzony, ale gdyby nie miał takiej krzepy to w ogóle gra by nie mogła powstać, bo po 10minutach skakania jak w AC, nawet największy Yamakasi byłby wykończony. Jak dla mnie seria AC jest jedną z lepszych serii gier. Poza tym jeśli wam się nie podoba zawsze sami możecie się zaciągnąć do studiów komputerowych za granicą i robić własne gry, droga wolna.
Żeby założyć profil beta testera trzeba mieć jakąś grę Blizzarda zarejestrowaną na profilu, da się to jakoś obejść?
Wierzę że zbalansują frakcje i same jednostki. W becie od razu dało się zauważyć że ilość>jakość. Jednostki pierwszego poziomu są zbyt silne w porównaniu do jednostek 2 czy 3 poziomu. Jednostki w H6 wyższych poziomów 2 i 3(np anioły z przystani) są drogie co oczywiste i nie wielki jest ich tygodniowy przyrost, lecz po prostu są słabe w porównaniu do np. pretorian. W H5 1 anioł bez problemu zabiłby 100 chłopów, w H6 1 anioł miałby spore problemy z 10 pretorianami, którzy są jednostkami tanimi i łatwo dostępnymi. To też psuje frajdę związaną z chęcią wybudowania siedzib najsilniejszych jednostek.
Zastanawiam się czy , aż tak ciężko zrobić dobrą ścigałkę. Model jazdy: "pół-pro" coś ala grid czy dirt 1-3, ładna grafika, sporo licencjonowanych samochodów, rozbudowany model tuningu w tym też wizualnego, do tego jakiś wciągający system zdobywania kasy/doświadczenia i odblokowywania nowych samochodów, części, tras. A oni się uparli by wypuszczać kolejne gnioty, nie rozumiem ludziom się podobają takie gry i je kupują, czy to wina studia i kiepskiej współpracy...
@raziel88ck
Shift jest zupełnie nową serią, nie mająca nic wspólnego ze starymi NFS w tym też Hot Pursuit, czy The Run.
Co do samej gry to ja już chyba jestem za stary na tego typu wyścigi, w których nie istnieją żadne prawa fizyki i zdrowego rozsądku :).
Polonizacja LoLa jest bardzo dobra(włącznie z głosami postaci), więc co ma MMORPG do dobrej polonizacji. Nie widzę przeszkód by Old Republic był po polsku(same napisy by wystarczyły).