Serial Harry Potter wyjdzie poza książki...
Serial Wiedźmin też wyszedł poza książki. ;)
(...) chcesz mieć opcje bycia bad guy. Ja mam jakoś na odwrót więc mi nie przeszkadza brak takich opcji. Widocznie to nie gra dla Ciebie.
Kolega oczekuje od gry RPG możliwości swobodnych i niczym nieograniczonych wyborów? W GRZE RPG!?! Rzeczywiście, to nie gra dla niego.
O tym właśnie pisałem w pierwszym poście. Opis sugeruje przeniesienie na stronę poświęconą filmowi a przenosi na stronę MM z kupnem karty podarunkowej do Netflixa. Ja rozumiem że afiliacja, ale staje się to już tak uciążliwe jak wpychanie wszędzie postępowych racji. Uciążliwość i nachalność przynosi odwrotne do zamierzonych rezultaty.
Black Doves możemy obejrzeć na Netfliksie.
Jeśli już wstawiacie link o treści sugerującej przekierowanie na stronę na której można ów film/serial zobaczyć to ŁASKAWIE wstawiajcie link przekierowujący na stronę na której można ów film/serial zobaczyć.
To takie proste.
Wyczuwam silne inspiracje starym, dobrym Privateer.
"(...) gra Rebel Galaxy Outlaw będzie posiadała bardzo ekspresyjną bohaterkę, regularnie komentującą wydarzenia i potrafiącą np. pokazać wrogom środkowy palec."
To akurat na minus. Choć idealnie skrojone pod dzisiejszego odbiorcę.
"Produkcję będzie można pobrać ze strony Nvidii albo za pośrednictwem platformy Steam. Wszyscy zainteresowani będą mogli za darmo sprawdzić trzy poziomy dla pojedynczego gracza, zaś posiadacze oryginalnej wersji uzyskają dostęp do pełnego tytułu, wraz z trybem multiplayer (deathmatch oraz co-op)."
A co z posiadaczami Q2 na jedynej słusznej platformie (GOG)? Oni też otrzymają ten RTXmake za darmo?
Do wszystkiego co czytasz podchodzisz tak bezrefleksyjnie (podobnie jak trzech kolegów od "plusa")? Myślałem że taki sposób podejścia jest mylnym. Tak jak i umiejętność wychwycenia sarkazmu (w tym wypadku do pierwszego posta). No cóż, myliłem się. :(

Oglądając ten film przed oczami stanął mi... Sławomir. :/ Wieś tańczy i śpiewa for gamers. Gdzie ten styl, gdzie ta klasa...
;)

"Myślicie, że protesty fanów oraz tego typu zestawienia mają szansę przyczynić się do zmian na stanowiskach dyrektorskich w wielkich firmach branży wirtualnej rozrywki?"
Jestem dobrej myśli...
Mnie wystarczyłoby gdyby PS5 było kompatybilne (będzie oferowało emulację PlayStation i wsparcie dla gier, nie tylko w wersji cyfrowej, ale i na fizycznych dyskach) tylko jedną generację wstecz. Wystarczy też że nie będzie takim designerskim koszmarem jak PS4. Ewentualnie poczekam na wersję Pro o ile dalej będą szli w tym kierunku.
Jestem ciekaw jak się to rozwinie. Czekam.
Gra dodaje się do konta jako osobna pozycja pomimo posiadania całej trylogii. Dla fetyszystów "+1 na Steam" jak znalazł.
Czy dużym problemem jest podmiana plików odpowiedzialnych za dubbing? Można je pobrać z sieci, podmienić i grać w wersję kinową.
W obecnej (Zalman GS1000 Plus) temperatury wahają się w przedziale 30-60+ stopni w zależności od obciążenia. I pory roku, ha! ;) W Dark Base Pro 900 Rev.2 postawiłbym raczej na chłodzenie wodne. To myślę rozwiałoby większość obaw. Zresztą, nie pamiętam bym miał kiedykolwiek jakieś problemy z nadmiernie wysokimi temperaturami.
No może raz, ale to było dawno temu. Nie pamiętam nawet na jakiej konfiguracji.
Sam co prawda nie mam (jeszcze) tej obudowy, ale obiecałem sobie że przy kolejnej modernizacji komputera postawię właśnie na ten model. Dość długo szukałem konkretnego pudełka i przy każdym pojawiało się coś co mnie skutecznie zniechęcało. Tu jest prawie idealnie. ;) Dużym atutem jest jej modułowość. Można ją rozkręcić na części i złożyć według własnych potrzeb. Przynajmniej tak mówią reklamy. Jak jest w rzeczywistości... nie wiem. Zakładam że jest dobrze. Sam osobiście zrezygnowałbym z okna (nie bawią mnie kolorowe światełka), oraz dodałbym na górze filtr/metalową siatkę zakładaną na magnes. Szukając informacji na jej temat gdzieś widziałem taki manewr. W swoim czasie będę musiał poszukać głębiej.
Gratuluję dobrego gustu. ;)
"Oficjalne powody tego ruchu wciąż nie są znane."
Okręt zbyt oddalił się od zamierzonego wcześniej kursu lub po prostu przecieka. Albo jedno i drugie razem wzięte. W sumie mu się nie dziwię. Szalupę rzuć...
Tyle plusów pod newsem, ale czy to jest dobry wybór? Moim zdaniem to ucieczka z deszczu pod rynnę. Wiedząc czym charakteryzuje się azjatycki rynek prędzej spodziewałbym się zmiany na ekranie tytułowym gry z "Naciśnij klawisz by rozpocząć" na "Wrzuć dolara by rozpocząć". Czas zweryfikuje czy mam rację. Dla mnie to słaby ruch bo nie gwarantuje w pełni wystarczającej/satysfakcjonującej/jakiejkolwiek swobody twórczej. No chyba że pójdą za modą i tylko kasa, kasa, kasa będzie się liczyć.
To już nie można mieć własnego zdania i go głośno wypowiedzieć? Co za czasy!!! Czy ja tym w jakikolwiek sposób ukierunkowuję kierunek lotu tym milionom much, zabraniam w jakikolwiek sposób czegokolwiek? Narzucam coś? Niech sobie każdy gra w co chce i na czym chce. Smutne jest tylko to (co chyba sam zresztą zauważyłeś) że zrobione na kolanie wieloosobowe pif-paf wygrywa z czymś w co włożono więcej ambicji. Że bardzo ładnie wyglądające gry, rozbudowane, z historią do opowiedzenia, w jakiś sposób wymuszające pracę szarych komórek kładą się przed tytułem, który (w moim mniemaniu, ale wierzę że nie musiałem Ci tego pisać) nie jest tego wart. Na szczęście moda przemija.
Mając powyższe na uwadze/skutkiem tego jest fakt że potem rynek równa w dół. Do jednostek najmniej wymagających.
I to jest smutne. I proszę mi tu nie wciskaj jakichkolwiek ideologii. Czy już nie można w spokoju wyrazić swojego zdania by ktoś drugi, absolutnie nie znając cię, wsadzał do osobnego worka z wielkim, jak w tym przypadku napisem KOMUNISTA? I to też jest smutne. Dyskutować z tym nie zamierzam bo z doświadczenia wiem że takie dysputy nie sprowadziły któregokolwiek z dyskutantów do obozu przeciwnego eg. nie przekonały do zmiany poglądów choćby o jotę.
Co za czasy. Wszyscy się na siebie obrażają, doszukują rzeczy o pejoratywnym zabarwieniu tam gdzie ich nie ma (no żeby słowo "murzyn" wywoływało tyle emocji, niepojęte!!!; podobnie jak kolor bohatera "Chuchel"). Smutne czasy nastały Panie. I obyś w tych ciekawych czasach żył.
I przestań być takim Giertychem mas. Niech się same bronią.
Gry Ubisoftu na EGS działają zdaje się tak samo jak w przypadku Steam. Odpalają swój DRM czyli uPlay. Tu może być tak samo.
"No przestań, przecież to "pobieranie" kolejnej aplikacji nic Cię nie kosztuje. Po pobieraniu i instalacji najpewniej i tak można wywalić epic lunchera i grać normalnie bez niego. (...) No ale przecież mówię że nie musisz skakać po aplikacjach, po pobraniu nie potrzebujesz już lunchera. Wystarczy że zapamiętasz hasło do Windowsa i gra będzie na tym "jednym" miejscu, czytaj twoim pececie. (...) Zatkaj nos, zainstaluj epic luncher a potem grę, wywal luncher, odetkaj nos, masz już tylko grę za friko. Pieniędzy nie chcę nic."
Może się ktoś ustosunkować do powyższego? EGS działa na tej samej zasadzie jak Steam (instaluje w locie, a kopią bezpieczeństwa jest dla mnie katalog instalacyjny gry) czy ma coś z GOG'a (umożliwia pobranie plików w postaci instalatora)? Coś tam w końcu przebąkiwali o DRMFree...
No tak. Bo jak nie mam argumentów to walnę jakąś skrajnością. To jest tak samo nudne jak te teksty o nie zaglądaniu nikomu do portfela i przyzwoleniu na anormalizację naszego hobby.
Jakoś na początku grupka zapaleńców z pasją potrafiła się zebrać by urzeczywistnić swoje wizje, zrobić coś ciekawego i dodatkowo odpowiednio zarobić. Wiadomo, mniejsze pieniądze (rynek wyglądał inaczej), no ale nie porównujmy. To były inne czasy i owe 100$ wtedy nie jest równe obecnemu. Dzisiaj to wygląda tak że grupę ludzi z pasją zastąpili księgowi, marketingowcy i specjaliści od uzależniających technik i to właśnie oni tworzą miałki rdzeń gry, który później ci właśnie ludzie z pasją próbują obudować jakąś rozgrywką.
Mnie się to nie podoba, widzę jaki to ma wpływ na branżę (mikro, loot itp.). W jakiś sposób mnie to boli (jakby nie było wychowywałem się w czasach początków) bo jest coraz mniej tytułów które mnie interesują. Takie EA już mnie skutecznie do siebie zniechęciło. Podobnie Blizzard. Może CDP Red nie jest ideałem, ale potrafią podejść do tworzenia w taki sposób że czuć tę pasję a finansowo na pewno na swoje wychodzą.
Najwyraźniej nie ma większego znaczenia dla ówczesnego Blizzarda by jakkolwiek to gdziekolwiek pasowało. Trzeba wcisnąć byleby było. Bo jest moda. Arises from the shadows... czyli takie wyjście z szafy.
"(...) a gdyby nie konsole na których to sprzedają się najlepiej, nie byłoby ich wcale."
Tak z czystej ciekawości. Skąd założenie że gdyby nie było konsol to PC'ty by się nie rozwijały?
"Nawet taki Battle Royal z Obcymi (...)"
Odpowiedniejszym byłby taki "Left4Dead" czy tryb zombie z "Call of Duty" niż BR moim zdaniem.
Kiedy ludzie przestaną myśleć tylko w kategoriach "pieniądz > pieniądz > pieniądz > długo, długo nic > jeszcze trochę pieniędzy. Cała reszta wartości umarła?

Normalnie praca marzeń. Będziesz siedział i cały dzień gapił się w ścianę długoterminowo rozważając nad zaawansowaną globalną siecią IP. A tymczasem...
>>>
"(...) dramatyczny wzrost (...)"
Ułłła... ńska fantazja tłumacza wywołała moje szczere zaciekawienie. Jak to szło w oryginale? I czym u diabła jest eksponowane stanowisko?
Jeden z najgorszych filmów jakie obejrzałem w poprzednim roku. Bije go chyba tylko "The Predator" Shane'a Blacka (1/10). Po "Loganie" może co najwyżej wodę spuszczać.
"(...) Mutant Year Zero: Road to Eden - kolejna nieznana kiszka dla trzech osób na krzyż
The Awesome Adventures Of Captain Spirit - kolejna nieznana kiszka dla 3 osób (...)"
Ignorancja to nie jest cnota z którą warto się obnosić. ]:)
Następny który myśli, że jak gry zaczną sprzedawać w wersjach cyfrowych to ceny spadną... ohhh.
(...) nie miał bym zamiaru zmieniać sprzętu co rok aby pograć na minimalnych (...)
Wyłącz konsolę i przestań powielać ten bzdurny mit. Komputer składałem w 2010 roku. W 2015 wymieniałem kartę graficzną. Nigdy jeszcze nie grzebałem w podzespołach co roku i popatrz... jakoś żyję i gram w pełni komfortowo.
Musi ci kiepsko iść na tym irlandzkim zmywaku ostatnimi czasy. Na każdego wsiadasz i się dop***lasz. Nie wiem, może zmień detergent na łagodniejszy?
"Czym jest zarejestrowany przez ZeniMax Deathloop?"
Pętla śmierci, hyhy. Ja myślę że jest to słowo klucz ich nowej kampanii marketingowej pt. "Jak się samozaorać".
Jeśli ktoś nie lubi tej kolorowej papki dla mas to jedyną alternatywą dla niego jest tylko odległa skrajność (...o kobiecie noszącej wiadro wody)? Choć przyznam zabawne. :) Jak ludzie którzy oczekują czegoś więcej przestaną się udzielać to w końcu filmowy repertuar nie będzie miał dla nich już nic kompletnie do zaoferowania. Nastaną smutne czasy.
Ja mam tylko nadzieję że jak przyjdzie im żegnać się kiedyś z Windows 7 to nie ograniczy to, lub uniemożliwi dostępu (osobom niechcącym płacić abonamentu firmie Microsoft) do biblioteki swoich gier.
Czy "Mirror’s Edge Catalyst" kupione bezpośrednio na naszym Originie to konieczność grania z dubbingiem czy można wybrać wersję kinową?
Nie ma możliwości zwrotów to jest i wynik 1,4 miliona. Ciekawe jak wyglądałaby ta liczba przy możliwościach jakie oferują inne platformy dystrybucyjne.
Muzyka zrobiła ten zwiastun. Może to przez ten podkład nie wywołał on u mnie nawet odrobiny zainteresowania. Bo zwiastuny to też trzeba umieć robić. Nie czekam.

"Tyle lat gry łatają moderzy, że dziwne jest to, że ktokolwiek myśli o Bethesdzie jako profesjonalistach."
I to jest chyba clue problemu. Oni nigdy swoich gier nie naprawiali. Robiła to za nich społeczność. F76 jest tytułem online więc tu modyfikacji nie wciśniesz.
Bethesda to stan umysłu...
"Przede wszystkim była beta (...)"
Ludzie, nauczcie się w końcu że takie zagrywki to jest zwykły "stress testing" nie żadna beta. Beta ma na celu wyłapanie dodatkowych błędów i ich ewentualną naprawę. Co takiego można zrobić na 14 dni przed premierą.
Swoją drogą takie "bety" mają tylko wersje on-line/multiplayer co już powinno dać do myślenia. Żadna gra stricte single nie miała takich otwartych darmowych testów. Przynajmniej ja nic takiego nie pamiętam.
Plus dla $ony za postawienie na tryb dla jednego gracza tylko... niech w końcu postawią na coś innego niż TPP. W końcu ile można.
Pudełko wygląda RE-WE-LA-CYJ-NIE, ale płacić za całość 40$? Trochę drogo. I czasu mało na podjęcie decyzji. Uwielbiam retro, bardzo lubię DOOMa, świetnie bawiłem się z modem Brutal Doom. Takie pudełko świetnie zbierało by kurz na półce... tym bardziej że mam duszę kolekcjonera.
Kusiii...
"A pewter statue of John Romero’s head on a spike."
:D
Mnie Conan kojarzyłby się bardziej z tytułami pokroju Dzikiego Gonu czy God of War najnowszego. Dobry hack'n'slash z porządną fabułą i większym światem. Na pomysł RTSa osadzonego w tym uniwersum w życiu bym nie wpadł.
FunCom nie potrafi należycie wykorzystać marki.
Szklana kula przewiduje jakość wykonania na wysokim poziomie i równie zadowalający poziom sprzedaży.
A jak to wygląda w przypadku gier Ubisoftu kupionych na Steam? W kliencie Uplay pojawia się to jako dodatkowy tytuł i można go uruchamiać bezpośrednio z tej platformy z pominięciem Steam?
New Dawn. Czyli jak zarobić i się nie narobić.
Bankructwa im nie życzę, dobrym wydawcą są nadal. Mogliby jednak zamknąć oddział odpowiedzialny za tworzenie gier i przejść na udzielanie licencji zewnętrznym wykonawcom jak np. Disney ze swoją (niestety) marką Star Wars.
No i koniecznie wyrzucić dyscyplinarnie Howarda bo pociągnie ich ekspresowo na dno.
Te wszystkie "tańce" to jedne z bardziej żenujących rzeczy w dzisiejszych grach. Za każdym razem kiedy widzę coś takiego na chwilę zamieniam się w kapitana Jean-Luc Picarda.
Wtedy trzeba by było więcej włożyć. Czasu, środków, starań. A tak można puścić byleby poszło a i tak zarobić. Znakomita większość firm (o ile nie wszystkie) chce jak najwięcej zarobić jak najmniejszym kosztem. Ot cała tajemnica.
Widzę że nie wszyscy ogarniają więc może wyjaśnię. To że niektórzy nabijają się z powodu jego pojawienia się nie wynika ze złego nastawienia w stosunku do niego. To raczej dlatego, że ów demo pojawiło się dopiero wtedy, kiedy gra się SŁABO sprzedaje. Dodatkowo ten ton newsa. Że jest ZA DARMO. Nie wiem czy to tylko wina GOLa (nie chce mi się nawet wnikać), ale jakoś to tak głupio wygląda. Jakby darmowość dem była czymś nadzwyczajnym i ostatnimi laty niespotykanym zjawiskiem.
Myślałem że to są sprawy oczywiste i nie trzeba takich rzeczy wyjaśniać. Trochę słabo z Waszej strony.
Zachłyśnięci sukcesem komercyjnym i chwilową modą na jeden tytuł poślizgną się na tym mydle i nie będzie co zbierać. Powiadają że najlepiej uczyć się na własnych błędach, tylko po co skoro można wyciągać logiczne wnioski z potknięć innych.
Gdyby głupie myślenie rzeczywiście sprawiało ból to, wierz mi, ludzie by się w końcu ogarnęli.
Poziom życia tam jest jednak nieco inny niż u nas. Biorąc pod uwagę zarobki i koszty życia. Zresztą już samo to:
2000$/2000€ = 60$/€ za grę
2000 zł = 250 zł za grę
Gdyby Niemiec miał dać 250€ za tytuł PC/PS/MS to by się chyba w głowę puknął. Powinno dać do myślenia.
Blizzard zapowiada kilka gier ze świata Diablo a społeczność się nie cieszy? No co jest, przecież macie smartfony.
Prawda? ;)
W czasach poprzedniej generacji nie było czegoś takiego jak abonament. Można było grać w tryby multi za darmo. Kupowanie w sklepie PS też go nie wymaga. Nie wiem tylko jak z cenami w sklepie cyfrowym. Dawno tam nie zaglądałem. Taniej pewnie wyszły by wydania pudełkowe. Warto sprawdzić.

Disney. Czy to może się nie udać? Oni już chyba nigdy nie powrócą do tradycyjnej animacji. Ostatnim takim filmem zdaje się był "Księżniczka i Żaba" (2009). Tamta produkcja rzeczywiście była piękna. "Król Lew" w CGI jest co najwyżej poprawny. Zginie w gąszczu mu podobnych.
Ale... jaki macie problem ze zorganizowaną przestępczością na ulicach swoich miast. Jak się nie podoba to siedźcie w domu i sprawa zamknięta.
W D3 również grałem tylko i wyłącznie dla fabuły i świata. Tryb multiplayer mnie kompletnie nie interesował. Przeszedłem grę jedną postacią (Szaman). Zajęło mi to ok. 70 godzin (próbowałem też NG+ dla pierwszego aktu na wyższych poziomach trudności). Na normalnym poziomie nie ma większego sensu grać. D3 przechodzi się właściwie samo. Nie masz żadnego wpływu na rozwijanie statystyk postaci, fabuła należy do tych infantylnych (ale to u Blizzarda raczej standard; Wings of Liberty po angielsku był jeszcze zjadliwy, po polsku było dużo słabiej), wyzwań żadnych, zbyt kolorowo i infantylnie (stylistyka). Dwie pierwsze części również ogrywałem dla fabuły. Jakoś nie wyobrażam sobie multi w tej grze. Od trzeciej części też niestety strasznie biło MMO. W poprzedniczkach nie było tego czuć. Ale to było dawno, inne czasy. :)
Konkluzja: Nie warto. Podobno z dodatkiem wypada to lepiej. Pewnie kiedyś sprawdzę. Natomiast podstawową wersję jako grę solo odradzam. Może w co-op wypada to lepiej. O ile da się przejść fabułę ze znajomym. Sam nie próbowałem.
"Ostatecznie po dwóch latach produkcji prace nad grą zostały wstrzymane, gdyż nie miała ona szans osiągnąć jakości typowej dla Blizzard Entertainment."
Czyli jej mechaniki nie przystawały nijak do obecnej polityki Blizzarda czyli gier jako usług?
"(...) twórcy gier muszą jakoś zarobić i muszą mieć zysk (...)"
Twórcy zarabiają podczas procesu tworzenia gier. Na bieżąco.
"(...) będą czekać na promocje, a to mija się z celem."
Wprost przeciwnie. Mając świadomość że tacy wydawcy jak Activision cz EA "tracą" na moich promocyjnych zakupach gęba mi się cieszy.
"W ostatnich latach coraz gorętszym tematem w branży jest technologia streamingu gier. Z punktu widzenia największych producentów i wydawców jest ona idealnym rozwiązaniem, ponieważ umożliwia im ona pełną kontrolę ich produktów, eliminując rynek wtórny oraz licznych pośredników sprzedaży, a także przywiązuje graczy do subskrypcji."
Do tego dąży dzisiejszy konsument. Poprzez lenistwo i prowizoryczną wygodę, nie umiejąc samodzielnie kierować swoim życiem, pozwala sobie (często nie bezwiednie) zakładać na szyję postronek i kierować swoim bytem.
XBOX, coraz bardziej nie dla mnie. Nie wiem czy obecna generacja ich czegokolwiek nauczyła ale dalej brną w przecieranie szlaków kontrowersyjnymi rozwiązaniami. Kontrowersyjnymi oczywiście dla graczy starej daty, wychowanych w czasach, wg mnie bardziej prokonsumenckich. Cała reszta pewnie to łyknie i takie rozwiązania przyjmą się wcześniej niż mi się wydawało. Dobrze że są jeszcze alternatywne rozwiązania bo już zaczynałem się powoli bać że emeryturę spędzę gapiąc się bezrefleksyjnie w okno. ;)
Podejrzewam że w pudełku jest jeden kod na wszystko. Po wpisaniu gra powinna się zaktualizować do wersji GOTY, jednak sam kod przepadnie i podstawki nie odsprzedasz. Jeśli w pudełku jest kilka kodów to opcja odsprzedaży wciąż będzie dostępna, jednak nie wydaje mi się by tak było.
"(...) co będzie dzieliło graczy, a tak niedawno się chwalili crossplayem z Nintendo, hipokryzja."
A kto powiedział że gracze korzystający z K+M będą mieli możliwość by grać razem z innymi na tych samych zasadach? W grach z trybem singleplayer nie zrobi to nikomu jakiejkolwiek różnicy (chyba że ktoś się czepia dla zasady), w multi to już co innego. Tu już była mowa o rozdzielności (tak mi przynajmniej coś świta).
Wiesz, gdyby jeszcze te recenzje były w 100% wiarygodne. A tak każdy może założyć sobie kilka trolich kont (praktyka znana choćby z GOL), wystawić ocenę grze której na oczy nie widział itp. Wymóg potwierdzenia aktywacji konta (jak w przypadku banków np.), podpięcia kont z grami i ujawnienia ich statystyk (czasu spędzonego z grą, zdobytych osiągnięć fabularnych) uwiarygodniłoby znacznie wartość takich opinii. W przeciwnym wypadku... no właśnie. :)
Nie żeby oceny "specjalistów" były w jakikolwiek sposób wielce miarodajne. :D
"(...) czy Ubisoft będzie chciał pakować w ten bardzo ryzykowny projekt (...)"
Przecież to będzie gra usługa z otwartym światem. Jakie tu widzisz ryzyko. Ta gra z poprzedniczką będzie miała wspólny tylko tytuł. Podejrzewam że ogół założeń opierać się będzie na czymś zupełnie innym. Żeby nie było potem rozczarowań.
Dbam o swą kryształową kulę. Codziennie ją pieszczę.
Czyli wolisz wesprzeć grubasa 30% za "nicnierobienie" niż dać w 100% zarobić twórcom?
...
Cierp więc.
Ale ja nikomu nic nie narzucam, niczego nie bronię. Dla mnie to produkt nie wart nawet tej zerowej ceny (sprawdziłem w czasie kiedy było udostępniane za darmo i mnie odrzuciło). Jak ktoś chce się na własnej skórze przekonać to proszę bardzo. Ja wyraźnie zaznaczyłem że jest to gra usługa w wersji "kastrat" więc wnioski każdy może wysunąć sobie sam i ewentualne pretensje mieć tylko do samego siebie.
Peace & Love... rzygu, rzygu. ;)
Pojawia się jako podarunek (gift) w kliencie Blizzarda. Wystarczy przyjąć. Tak zakładam. :)
PS. Nie przyjmuj. Szanuj się jako gracz. ;)
"(...) tryb zombi dopracowany ale to zależy od gustu. :)"
Poziom dopracowania danego produktu nie ma nic wspólnego z gustem, jakimkolwiek. Coś jest dopracowane lub... nie jest.
Rozdają grę-usługę w wersji "kastrat" a Wy się cieszycie? Ludzie, co z Wami. Tylko mi potem nie płaczcie że branża się ***. :)
Nawet gdyby mi za to płacili 60$ to bym się wypiął. Trzeba się szanować. :)
Poczekamy, zobaczymy. Za wcześnie jeszcze by oceniać.
Może jeszcze udostępnią wersję klasyczną jak w przypadku Starcrafta?
Blizzard. Kiedyś fajna firma, dziś synonim rewelacyjnie wyglądających cinematic'ów za którymi kryją się gówniane gry usługi.
RIP...
"Społeczność wydaje się niezwykle niezadowolona, przeczuwając, że progresja została celowo spowolniona, by wycisnąć z fanów dodatkowa kasę."
Nawet mi ich nie żal. Pieprzeni Kapitanowie Oczywistości.
Fajnie że się starają. Szkoda że do Bubbelfielda V. ;) Kolega amator w białej koszulce ma rewelacyjną niską barwę głosu. Fajnie się go słucha.
Czy to przypadkiem nie od samych graczy zależy w jak dużym stopniu podchodzą do gry (taktyka)? Wykruszą się niedzielni gracze, miłośnicy CoD'a i BattleRoyal to może się sytuacja ustabilizuje. Kto tam wie...
"Opóźnienie wynika z chęci lepszego dopracowania projektu."
Dowcip powtarzany zbyt często traci wartości rozrywkowe.
Jakiej listy pre-instalowanych gier by nie dali to i tak nie zadowolą wszystkich. A wystarczyło chwilę pomyśleć... PSClassic z możliwością połączenia z Playstation Store, w pudełku zadowalający kod zniżkowy na powiedzmy 10 gier w wersjach cyfrowych, podrasowane technikalia by gry wyglądały jak na PC'towych emulatorach i pewnie sam bym kupił ze trzy.
"(...) to teraz mają mu dać to czego się nie spodziewał..."
Takie trochę pokrętne prawo niespodzianki. ;)
"To najwyższe możliwe kary za podobne przewinienia."
"Przecież oni zyski mają w miliardach, (...) Kara symboliczna za taki przekręt dla takich firm, oni to pewnie już dawno w koszta wrzucili i gwizdają na to."
Kary powinny być procentowo uzależnione od wartości firmy. Tak by ich narzucenie odpowiednio bolało. Bo kara ma boleć.
Tytułami newsów przegoniliście już Onet i WP. Moje gratulacje, chociaż... nie wiem czy jest się czym chwalić.
Jestem pod małym wrażeniem. Nie spodziewałem się że to będzie wyglądać tak dobrze (oczywiście mowa o X1X, reszta zdecydowanie odstaje). Fajnie osadzona postać w świecie (Geralt trochę się ślizgał), bardzo duża dbałość o detale/szczegóły. Jednak te 100 godzin tygodniowo nie poszło na marne. ;) Świetna gra światłem i odpowiednio zbalansowanym kolorem. Podoba mnie się.
Momentami wygląda to rewelacyjnie. Szkoda że to takie puste i pozbawione drugo wojennego klimatu.
Od kiedy to ocena na jednym z portali ma być wyznacznikiem dla innych recenzentów? To jakaś nowa polityka pisania recenzji o której jeszcze nie wiem?
Nie kupować tylko dlatego że nie ma na "Sromie". Śmiesznyś. Co innego jeśli gra należy do nielubianego gatunku, ze względu na poziom wykonania, ale jeśli głównym powodem jest platforma na której się ukazuje? Śmiesznyś raz jeszcze.
To nie jest aktualizacja. To jest bubel organizacyjny.
"Ach ten cudowny, wspaniały GOG, co my byśmy bez niego zrobili! Hip hip hurra!"
Kiedy polak potrafi a dupa tak bardzo szczypie...
"Skoro ludzie w to grają to gra musi być dobra (...)"
Haha, co za argument. W końcu miliony much nie mogą się mylić.
Siadły Wam ceny promocyjne w sklepie GOL'a.
Batman Arkham Asylum Game of The Year Edition - 32,90 zł
Batman: Arkham City: Game of the Year Edition - 32,90 zł
Batman Arkham Origins - 63,90 zł
itd.
Transy w stylu retro, lata osiemdziesiąte. Nawet zrobiło mi się nieco cieplej... Gdybym nie znał wcześniejszych dokonań Bay'a to pewnie dał bym się nabrać.
Dlaczego ja jeszcze czytam komentarze na GOL''u to ja nie wiem. Przecież to można raka dostać. Co za różnica czy gra się na konsoli czy PC, padem czy myszą... Czy tu i teraz już nikogo nie bawi samo granie?
Gracze, jesteście najgłupszą grupą konsumencką. Życzę wam samych lootboxów i mikro-transakcji. Żeby wam w buty poszło. :/
Nie dość że złapali tego raka wiele lat po konkurencji to jeszcze najgorszy ze szczepów.
Wstyd normalnie co to chciwość robi z człowiekiem. Gracze jako jedyna grupa konsumencka płaci za takie traktowanie i jeszcze broni takich praktyk. Podwójny wstyd.
Jaką jakość w kategorii sprzętowej prezentuje sobą Plantronics? To bardziej sprzęt budżetowy czy może coś dla bardziej wymagających odbiorców?
"Spider-Man nie pozwala wybrać wersji językowej z poziomu gry, dlatego po odpaleniu tej produkcji jesteśmy zmuszeni słuchać polskich dialogów. Włączenie edycji anglojęzycznej jest możliwe dopiero po zmianie języka w ustawieniach konsoli."
Czy kupując tytuł (mam tu głównie na myśli tytuły ekskluzywne dla PS4) gdzieś za granicą mam zawsze dostępną polską wersję językową gry w pakiecie?
W tytułach z pełnym dubbingiem jak się domyślam nie ma co liczyć na automatyczną zmianę w wersję kinową. Znika przynajmniej ten paskudny znaczek informujący o PL wersji, wciśnięty dodatkowo na pałę i psujący kompozycję okładki. :/
"(...) najnowsza część serii po raz kolejny (i pierwszy od 9 lat, czyli debiutu Battlefielda 1943) powraca bowiem do teatru wojennego znanego z pierwszej odsłony: II wojny światowej."
Polemizowałbym. ;)
"Każda sprawa tego typu ma być jednak traktowana indywidualnie, a pracownicy mają dokonywać głębokiej analizy samego dewelopera (...)"
Bądźmy poważni.
Battlefield V przedsprzedaje się słabo, Anthem zapowiada się jeszcze gorzej. Jest nadzieja Panowie, jest nadzieja...
Może dzięki tej totalnej swobodzie w "ustrajaniu" wszystkiego jest szansa na normalne serwery, gdzie nacisk będzie położony na historyczne odwzorowanie tak wizerunku piechoty jak i pojazdów. Z wolniejszą i bardziej taktyczną rozgrywką. Fajnie by było.
"(...) którzy chcą zobaczyć ray tracing (...)"
Wydać tyle by zobaczyć coś czego nie widać. To już nawet nie jest ignorancja. :/
"Ja sam sobie kupuję takie karty, mam niewiele ponad najniższą krajową i 38 lat, więc twój komentarz z dupy."
Pewnie jeszcze kilkudziesięcioletni kredyt do spłaty i własną rodzinę na utrzymaniu. Ściągnij gogle i przestań śnić.
To nie zwiastun letniego blockbustera by zawrzeć całość w kilkuminutowej prezentacji. Czytając takie komentarze (jak i ten wytrawnego_trolla) odnoszę wrażenie że ostatnimi czasy co niektórym poziom "ogaru" drastycznie pikuje.
500 znaków w komentarzu a merytoryki tu tyle co kot napłakał. Że też ci się chciało. No chyba że na więcej cię nie stać...
"Zdaniem HTC, wieści o śmierci VR są mocno przesadzone."
Zdaniem Electronic Arts, wieści o braku głębi i zdecydowanym nastawieniu na monetyzację ich gier są mocno przesadzone. Mam nadzieję że dość dobitnie przedstawia to wiarygodność tego tytułu.
"Przytoczono również ciekawe dane firmy analitycznej International Data Corporation (IDC). Według nich liderem rynku jest obecnie właśnie HTC Vive, (...)"
Na czyje zlecenie zostały przeprowadzone te badania? Nie twierdze że HTC nie znajduje się na pierwszym miejscu tej listy, jednak wszem i wobec znajome jest, że na zlecenie firmy X wnioski z badań manipulowane są w taki sposób by to produkty lub usługi firmy X zajmowały pierwsze jak i wiodące miejsca list takich zestawień.
Pozdrowienia dla Hydro.
"(...) znam kilka spraw dojezdzania osob przez mlodych/ambitnych przelozonych w duzych firmach. To dopiero sa patologie i czesto ludzkie dramaty."
A czym to się różni od powyższego? Kalibrem? Jedno i drugie wyrządza szkody moralne i jest mało etyczne.
"Ja i tak w to nie wierzę."
Oczywiście. Przecież QuanticDream tworzy dla $ony. Fanboje są tacy żałośni.
https://www.youtube.com/watch?v=1-irU8rnWaY
Rewelacyjnie to wygląda. Gdyby technologicznie wyglądało jak Bubbelfield 5 czy Bubbelfront 2 to dałbym za to i 500 zł. ;)
Dokładnie. Żadnych dodatkowych treści a możliwość wykorzystania istniejących rozwiązań możliwych do zastosowania w świecie gry w jego obecnym stanie. To by w zupełności wystarczyło by dodać kilka dodatkowych mniejszych zadań.
W punkt Otis. :) Kiedy oglądałem ten gameplay głowa ze trzy razy mi poleciała. Łap plusa. :)

Jedyny i prawdziwy łowca zginął w południowoamerykańskiej dżungli w 1987 roku. Potem było już tylko gorzej.
Póki co nie ważne w jakie tytuły, ważne że można wieloplatformowo i razem. Z czasem się to powinno rozwijać. I dobrze. Może skończą się te głupie podziały na miłośników plastiku w zieleni, w błękicie itp.
@ Gogorlos
W domu wszyscy zdrowi?
Akcja gry to teren Stanów Zjednoczonych więc chyba oczywistym jest chęć gry w oryginalnym dla danego regionu języku. W "Assassin's Creed: Brotherhood" w którego obecnie gram jako dubbing wybrałem język włoski z polskimi napisami i wcale nie czuję się z tego powodu mniej męski. ;)
Mam tylko nadzieję że polska wersja (napisy) nie będzie taką katastrofą jak "Wiedźmin 3" bo tam od literówek roiło się aż nadto.
"(...) aby jak najlepiej odwzorować realia prawdziwego pola bitwy, deweloperzy prosili o radę konsultantów militarnych oraz wojskowe centra R&D"
Twórcy Bubelfielda 5 konsultowali się w takim razie chyba ze specjalistami z centr LGBT i SJW. Pomocy przecież można szukać wszędzie. "xD"
Liczę na jakiś "Free weekend".
"Program jest całkowicie darmowy i możecie go pobrać prosto z naszych serwerów FTP:"
Jak również ze strony oficjalnej. Nie wymaga konta premium. Pełna przepustowość łącza gwarantowana*.
* ...albo zwrot pieniędzy
"W trakcie rozmowy David Haddad oznajmił, że firma coraz bardziej skupia się na traktowaniu gier jako usług w imię długotrwałego zaangażowania graczy.
*W imię długotrwałego dojenia graczy."
Są na tym świecie/tym forum tacy którym nadal będzie się wydawało że to dla ich dobra. "xD"
Takie zagrywki pozwalają wyobrazić sobie jak pięknie będzie kiedyś wyglądała era streamingu. Pełna "swoboda twórcza". Osobiście mam cichą nadzieję że obecna forma dystrybucji (kupujesz klucz > aktywujesz > grasz) pozostanie alternatywą dla abonamentów i strumieniowania. Inaczej ostanie mi się ino GOG.
Nie rozumiem*. Mieć tyle marek pod sobą, taki POTENCJAŁ i za każdym razem tak to koncertowo zepsuć to tylko EA potrafi.
* - Oczywiście że rozumiem. Mam nadzieję że ta pazerność na pieniądz odbije im się kiedyś solidną czkawką. Tak nam dopomóż, Enter.
Ja tu w ogóle nie czuję klimatu 2WŚ. Gdybym o tym wcześniej nie wiedział to pomyślałbym że to jakiś fikcyjny konflikt. Niby dwie strony (III Rzesza i W.Brytania) a walczący wyglądają jakby biegali w strojach cywilnych. To pewnie ta cała kosmetyka. Jakiekolwiek charakterystyczne elementy giną tu w natłoku owoców bujnej wyobraźni twórców. Inny malował mi się obraz wojny przy takich tytułach jak "CoD" 1&2, "Medal of Honor: Allied Assault" itp. W wielkim uproszczeniu pisząc oczywiście by się jakiś troll nie przyczepił. Podobnie z kolorystyką. Zbyt nasycone barwy. Taki "Szeregowiec Ryan" też był w kolorze a jednak wyglądał zupełnie inaczej. Naturalniej.
Dobrze że w katalogu EA nie ma już prawie nic co by mnie interesowało. Kiedyś było tego znacznie więcej. Szkoda.
Sprawdzę pewnie jeszcze betę jak się pojawi i na tym się skończy.
"(...) jednakże nie jestem osobą która odwiedza tego typu sklepy."
Energię do życia czerpiesz ze słońca i kałuż? Czy może wstydzisz się bo to "sklep dla biedoty"? Rozczaruję Cię. To sklep jak każdy inny.
"Akurat w tamtych czasach było to bardzo powszechne, więc nie dziwię się, że chcą to dodać do gry."
Tylko że oni chcą to dodać do gry nie dlatego że było to bardzo powszechne w tamtych czasach. Powodem jest to że jest to modne w obecnych.
"(...) zharmonizowanie mechanik multiplayer z trybem fabularnym dla pojedynczego gracza."
To krótkie zdanie mówi chyba wszystko. Do 2023 (nie pamiętam do kiedy te prawa należą do tego nędznego wydawcy) można zapomnieć o dobrej grze SP w tym uniwersum.
"SPOILERY! Felieton zdradza istotne szczegóły fabuł gier Fahrenheit, Heavy Rain oraz Beyond: Dwie dusze. Nie chcesz sobie psuć zabawy? Nie czytaj."
Kurła. Do dupy z taką publicystyką. ;)
Szkoda że nie można liczyć na kategorię wiekową R jak przy Loganie. Byłoby ciekawie.
"(...) że tym razem Sony nie pokpi sprawy z kompatybilnością wsteczną."
Nie wydaje mnie się. Remastery remasterów nie sprzedadzą się same. ;) Są zbyt daleko przed konkurencją by być ForThePlayers.
Ciekawy patent z mgłą wojny na minimapie.
Więcej grzechów nie pamiętam...
Że też tym ekipom od "CoD" nie nudzi się klepanie rok w rok tego samego.
"(...) jednak niektórzy cenią sobie anonimowość w internecie (...)"
W to że rodzice znaleźli Cię w kapuście też wierzysz?
Zbyt to wszystko chaotyczne by wyciągać jakieś solidniejsze wnioski. Pierwsze skojarzenia to "Borderlands" bez komiksowej otoczki. Czekam na solidniejszy walkthrough. ;) Na razie brak większego zainteresowania z mojej strony.
Po wczorajszym zwiastunie bałem się że twórcy pójdą tą samą drogą co Ubisoft przy kolejnej odsłonie "Watch_Dogs". Tak to trochę wygląda.

"Jeżeli chcesz telefon z dużym wyświetlaczem, kup sobie phablet."
I wyglądaj jak idiota.
Wygląda to coraz ciekawiej. Może to zasługa czasów starej trylogii? "Rogue One" był dobry. Część VII i VIII to koślawe padaki. Może w spin-offach jest nadzieja...
Przecież nie od dziś wiadomo że 4K to tylko pro-tip marketingowy*. :P
Ale co by nie mówić "various performance optimizations, stability improvements, minor visual improvements"... to nieźle polecieli.
* - nie licząc studiów wewnętrznych tworzących tytuły ekskluzywne
"Mam taki problem, że po zakończeniu gry nie bardzo chce mi się do niej wracać (wyjątki mogę policzyć na palcach jednej ręki). Dlatego bardzo często staram się wyexplorować świat, powykonywać zadania i odhaczyć jakieś "?" na mapie przed skończeniem fabuły. Po prostu po skończeniu następuje kompletny brak motywacji do grania w tytuł bo masz świadomość, że nic tak naprawdę cię w niej już nie zaskoczy, świat często wraca do stanu sprzed finału. Jakoś to do mnie nie przemawia."
Mam bardzo podobnie. Kiedy rozpracowało się grę w trakcie to po skończeniu wątku fabularnego nie ma w niej czego szukać. Jeżeli już wracam do danego tytułu to po długim okresie czasu (10-15 lat?), kiedy już absolutnie niczego tam zawartego nie pamiętam. W trakcie takiego powrotu część rzeczy się przypomina, jednak nie wszystko. Cała reszta to tabula rasa/carte blanche. Ta niewiedza z kolei daje taką samą radość jak za pierwszym razem.
Do "Logana" nie ma to startu, a szkoda. Liczyłem że taka postać jak Venom otrzyma coś więcej niż kolejny film dla gimnazjalistów.
"Planetary Annihilation" posiada jakąkolwiek kampanię fabularną czy to typowy tytuł skirmish/multiplayer?
"Kratos będzie musiał się zmierzyć między innymi z trollami (bynajmniej nie tymi internetowymi)."
Te siedzą u was na etacie. Napędzają odsłony i kliki.
Jak można sprawdzić ważność klucza w takim darmowym rozdawnictwie? Zawsze jest jakiś limit czasowy w takich przypadkach?
Pytanie bonusowe. Na Humble Bundle mam kilka bonów zniżkowych na Humble Monthly i inne przyjemności. Mogę się tym z kimś podzielić (sam raczej nie skorzystam) czy jest to przypisane do mojego konta?
Tylko wielkie zdziwienie bierze, że takie doświadczone studio jak Rare o tym nie pomyślało. Szkoda też że dziś najpierw wydaje się gry a dopiero potem się je kończy.
Dzisiejszy trzon stanowią gracze mobilni. Granie weszło do mainstreamu, stało się modne (co równoznaczne jest z "opłacalne") to zaczęto wykorzystywać ten sam model w graniu na PC/konsolach. Bo tajemnicą poliszynela jest to że najlepiej zarabia się na mniej świadomych. Jeżeli tacy klienci przyzwyczajeni byli do trybu stosowanego w wariancie mobilnym to jakąż nierozsądnością było by wyprowadzanie ich z tego błędu w przypadku runku PC/konsole. I mamy jak mamy.
Widzę że większość narzeka na oprawę FC5. Czy dzisiejszym grom na prawdę czegoś brakuje? Może to przez to że mam nieco spaczone spojrzenie na grafikę ale, kurde... przecież gry dzisiaj wyglądają dobrze. Skąd te płacze?
Cały czas mam nadzieję że dodatki nie będą potrzebowały podstawki do działania. :]
I według Ciebie to wina Microsoftu że producenci zewnętrzni grają bezpiecznie, nie wykorzystując wszystkich możliwości jakie daje sprzęt? No tak...
"(...) była krytykowana głównie ze względu na okrojoną listę trybów rozgrywki – dość powiedzieć, że wyleciała z niej nawet kariera."
Czy dobrze rozumiem. Gracz SP nie ma tu czego szukać bo wycięto cały tryb dla pojedynczego gracza i zostało tylko multi? Ostatnim F1 z jakim miałem do czynienia było "Formula One Grand Prix (World Circuit)" z 1992 roku. Chciałem sprawdzić co tam słychać w obozie F1 i nie wiem teraz czy warto...
"(...) mający na koncie jedną z najlepiej ocenianych odsłon serii, czyli Live Free Or Die Hard, a także Pamięć absolutną z 2012 roku."
ŁoMatko!!! Ja w takim razie wysiadam. Nawet nie czekam aż kierowca raczy zwolnić. :)
Idea stojąca za grą fajna, ale... to ma być endless runner? Samograje nie pozostają w kręgu moich zainteresowań niestety. :(
Ale jakie znaczenie ma nośnik danych kiedy to w kodzie programu są błędy uniemożliwiające jego bezproblemowe działanie. Czyli jak zainstaluje na światłowodzie (bo przecież nie ma nic szybszego) to gra automatycznie sama się wyleczy?
Przez takie właśnie usprawiedliwianie twórców (adwokat diabła się to zdaje nazywa), tworzących nawet tak dobre rzeczy jak KCD, dodatkowo zdających sobie sprawę z tego co robią (premiera w takim opłakanym stanie) ta branża wygląda właśnie jak wygląda.
Narzekania jak zwykle przesadzone. To jest dobry samochód, da się nim spokojnie jeździć, tylko zjeżdżając z górki trzeba to robić na ręcznym bo hamulce nie do końca działają.
Trzeba było złożyć pre-order.
Prowadź go ku światłości mistrzu.
A poważniej... jako osoba tak światła i osłuchana nie masz i raczej mieć nie będziesz pojęcia jak to jest w świecie ciszy i jak się on różni w sposobie podejścia do wydawałoby się oczywistych rzeczy od tego z którym masz na co dzień do czynienia.
A teraz idź i nie grzesz już więcej.
Reakcje w odniesieniu do mechanik zastosowanych w KCD idealnie pokazują jakim zniewieściałym gremium jest dzisiejsza społeczność graczy. Jeżeli należy wykazać się choć odrobiną inwencji to okazuje się to murem nie do przeskoczenia dla większości. Najlepiej jak wszystko jest dane na gotowo tu i teraz. Inaczej płacze i lamenty. Smutne to trochę.
W sieci można znaleźć ciekawy mem dający porównanie co do poziomu trudności w grach kiedyś i dziś, ale akurat nie mogę znaleźć. Warto się zaznajomić.
Mam nadzieję że twórcy nie wprowadzą niczego ponad zapowiedziane już "Zapisz i wyjdź".
"To, że Tobie się tak nie kojarzy nie oznacza, że słowo to nie ma negatywnych konotacji."
Złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy.
"(...) pomiędzy nim a studiem nie ma żadnego „brudnego prania”, które (...)"
Dosłowne tłumaczenia są tak słabe... odpowiedniejszym dla "dirty laundry" byłoby raczej "pranie brudów".
Śpieszmy się kochać BioWare, już niedługo znikną z rynku.
Według mnie gruby zwęszył możliwości jakie dają mikro-transakcje i o ile zrobią cokolwiek, to w takim właśnie kierunku pójdą. Niczego ponad MOBA i Battle-Royale bym nie oczekiwał. W końcu co poważniejsi ludzie odpowiedzialni za sukcesy tej firmy już dawno tam nie pracują.
"Valve ma w swoich rękach szereg fantastycznych marek oraz parę absolutnych klasyków, które od lat nie mogą doczekać się kontynuacji."
Ktoś mógłby mnie oświecić w tej materii bo mi trochę ciemno przed oczami.
"Wyobraźcie sobie, jak by tym pozamiatał inne gry. Przecież jeśli by HL3 trzymała poziom poprzedniczek i była w VR, to żadna istniejąca gra przez najbliższe min 5 lat, nie miała by do niej startu. 5? 10!"
Zdarza Ci się budzić czasami w mokrej pościeli?
Dodatki zapowiadają się o wiele ciekawiej niż podstawowa wersja gry, która nadal jest... meeeh. Gdyby działały samodzielnie to pewnie bym się zastanowił. ;)
"Druga trylogia trzyma poziom (...)"
Przepraszam bardzo ale... poziom czego? Wszystkie te odcinki jak na razie są o absolutnie niczym. Wydaje mi się że autor wymyśla kadry na bieżąco bez jakiegokolwiek planu na przyszłość. Może historyjki są za krótkie (chociaż historia zna paski kilku kadrowe potrafiące o wiele bardziej zainteresować) i nie ma w nich zawartego wystarczającego zalążka... nie wiem. Czegokolwiek za co można by złapać? Wiem natomiast że coś mi tutaj nie pasuje. Komiksy Otisa są chyba jedynymi na GOL'u które lubię, za większość to trochę wstyd płacić "kadrówkę". ;)
Otis, stać Cię na więcej. ;)
"Brak (...) możliwości grania przez Internet dyskwalifikuje dla mnie tę konsolę. Jak na mój gust trochę za bardzo retro."
Chyba nie do końca zdajesz sobie sprawę z czym masz do czynienia.
Chciałem poradzić Frances by postawiła trzy billboardy w których po kolei pyta przedstawicieli prawa jak tam sprawa kradzieży i dlaczego brak efektów ale... amerykański wymiar sprawiedliwości mnie ubiegł i złapał delikwenta.

Widzę że tematem przewodnim w komentarzach jest motyw erekcji, więc może tak dla przypomnienia...
Jeśli każdy tytuł ukazujący się we wstecznej byłby odpowiednio przygotowany jak np. Halo 3 to byłby to niezaprzeczalny atut tej usługi.
https://www.youtube.com/watch?v=TX3NYmzr2ZQ
Oznaczenia mają dotyczyć "płatności w grze", czyli takich dokonywanych z poziomu gry jak sądzę. Żadne zakupy dokonywane poza samą grą już raczej nie. Ale kto wie. Pewnie wydawcy będą mieli nieliche pole by popisać się kreatywną chciwością.
"Człowiek chce sobie pograć, a nie może bo jakieś lamusy kopią bitcoiny."
Składając PC'ta w 2010 roku zainwestowałem w Radeona z serii HD, którego wymieniłem po ok. 5 latach tylko dlatego bo trzeci Wiedźmin nie domagał. W przeciwnym wypadku służył by pewnie dalej. W 2015 kupiłem GTX'a 980 i ten kręci się już mniej więcej 2 lata. Kolejne 3-5 jeszcze pewnie dzielnie posłuży.
"Dla pryszczatego piętnastolatka PC to może i lepszy wybór, ale jak ktoś wchodzi w dorosłe życie (...)"
Kondolencje dla rodziców. Coś im ewidentnie nie wyszło.
Kart graficznych, o ile kupuje się je z rozwagą (dotyczy każdego sprzętu IT) nie trzeba wymieniać co roku. To jest jakiś mit szerzony jeszcze przez przeciwny otoczony betonowym murem obóz. ;) Tym bardziej że wydajnościowo skaczą o ile, 10-15%? Multiplatformy to 80%+ tytułów ukazujących się na rynku. Po co napędzać wodę na młyn?
Niech sobie kopią. Kiedyś to pęknie a wtedy zostaną z niczym.
"Że znajdą się tacy, co te pieniądze wyłożą."
Oczywiście że to się rozleje dalej. Już 8 milionów szczęśliwych klientów* drugiego Bubelfronta pokazało że się da.
* https://pl.wikipedia.org/wiki/Niepełnosprawność_intelektualna_w_stopniu_lekkim
Fatalny przykład. Czy tylko mnie oczy bolą od tych przejaskrawień? To tak jakby zachwycać się obrazem z trybu dynamicznego TV wystawionego w salonie.
https://www.youtube.com/watch?v=bxJyqWx7nGo
https://www.youtube.com/watch?v=6AvI2lD_55c
Zresztą cała oprawa gry wygląda jakby wyłączono odgórnie wszystkie procesy odpowiedzialne za naturalne światło i cienie. Takie to wszystko płaskie.
Grałem na YouTube. 2/10. ;)
Obstawiam to samo. Gdzieś mignęła mi nawet okładka tego dodatku i wydała się niepokojąco znajoma. ;)
Spróbuj zainstalować jakiekolwiek oprogramowanie bez akceptacji umowy licencyjnej i wszelkich niuansów w niej zawartych. Powodzenia.
"Jakbym był Disneyem to bym zrobił tak (...)"
Dobrze że nie jesteś Disney'em. Głupszego pomysłu ze świecą szukać. Zapłać by zrobić dla nas grę a następnie... zapłać nam jeszcze więcej. Przedstawiciele tej kreatywnej branży powinni walić drzwiami i oknami.
Nie...
Parę lat temu też nie było "normalnie". Normalnie to było 20-30 lat temu. ;) Pełne wersje gier + pełnoprawne objętościowo dodatki.
"Ech ludzie, czy Wy naprawdę myślicie że ten skin będzie latał w grze jak każdy inny? To jest towar który się kupuje, aby potem za kilku krotność ceny kupna odsprzedać, to towar do zarabiania, to towar który przechodzi z rąk do rąk. Taka jest jego rola. Patrzycie przez pryzmat użyteczności, a tutaj liczy się możliwość pomnożenia kasy."
A potem płacze że grubas nie umie zliczyć do trzech. Umieć umie, tylko po co miałby się męczyć skoro pieniądze same w łapę się pchają?
"No przyznam Staszek, że mnie zagiąłeś. Strasznie jesteś alternatywny i nie dałeś się pochłonąć nowym technologiom. Pewnie nie używasz internetu, nie masz konta na Facebooku, ani na żadnym innym portalu. Nic nie czytasz, nic nie oglądasz, muzyki nie słuchasz. To może grasz na komputerze przynajmniej? Kupiłeś kiedyś może jakąś grę, czy też jednogłośnie nie? ^^"
Ale co ma jedno wspólnego z drugim? Rzeczy o których wspominasz są powszechne i ogólnodostępne. Nierzadko też darmowe.
Cudów bym nie oczekiwał.
DICE >>> Star Wars: Battlefield
Respawn Entertainment >>> Star Wars: Call of Duty
Wygląda na to że teraz ja nie łapię. Najpierw piszesz o opłacalności, chwilę potem by uważać. Możesz wyjaśnić?
No teraz rozumiem. Widzę że co komentarz to edycja. Może być zabawnie. :)
To był Jak, taki zwierz. Już wyedytowałem. Po otwarciu Twojego komentarza pojawił mi się tylko pierwszy wyraz z powyższego. :)
Kupon zniżkowy dla nie będących dotąd subskrybentami HM.

Warto byłoby wspomnieć także o...
Czy dobrze rozumiem "Annual Plan"? Zwrot 12$ następuje tylko w przypadku wykupienia abonamentu na rok? Czy wystarczy kupić dowolny Humble Monthly (przed datą wygaśnięcia kuponu) by dostać go za darmo?
To bardziej przypomina cinematic niż demo silnika 3D. Bardzo ładne demo swoją drogą.
"CD Projekt, Obsidian lub Larian (studio liczy ok. 100 osób) można byłoby nazwać twórcami gier Indie, a tak nie jest."
Twórczość niezależna to nie tylko gry indie. Tworzenie gier własnym sumptem, bez dyszącego w kark i wpychającego wszędzie swoje chciwe łapska wydawcy/dystrybutora/inwestora to właśnie developing niezależny.
"Oto jak prezentuje się w akcji:"
Cała kampania w tym "CoD" sama się przechodzi (jak widać wyżej) czy trzeba sobie pomagać skrzynkami? ;)
Świetne Otis. I jeszcze te oryginalne cytaty z reakcji. Swoją drogą żenujące. Na szczęście to już nie Twoja zasługa autorze. ;)
"Bo grę wydano wyłącznie na poprzednią generację, więc ten remaster to takie wydanie na nową generację (...) Tak ciężko to pojąć?"
Ciekawe czym będą tłumaczyć remastery remasterów przy okazji kolejnej generacji. Obecna fraza jakoby obecni właściciele platform nie posiadali jej wcześniejszej wersji już tak łatwo nie przejdzie.
"Ale lepiej bez czytania notki wymyślić sobie swoje powody (...)"
Przecież powód jest tylko jeden.
"(...) typowo hejterskie i modne, co?"
Dziś modne jest tylko zaśmiecanie ojczystego języka.
"Nikt ci nie przystawia pistoletu do głowy i nie każe kupować."
Zmieniłbyś już tę płytę bo zdarta i trzeszczy.
"(...) kto uczy redaktorów serwisów o grach (...)"
Obstawiałbym specjalistów od CEO. Wysokie wskaźniki w wyszukiwarkach są ważniejsze od poprawnie sformułowanych zdań niestety.