Wyszło krapiszcze a'la mobilka. Odpuszczamy. Lepiej pograć w chociażby czwórkę.
Krapiszcze, jak to możliwe, że poprzednia odsłona była dużo lepsza technicznie?
Straszliwy kupsztal, koszmarna optymalizacja, na szczęście gracze szybko ogarnęli temat i prawie nikt w to nie łupie.
Jeśli kiedyś zoptymalizują, wyjdą wszystkie ciekawe dodatki - będzie można spróbować grać na luzie. Na razie - unikać!
Dobrze jest. Przy 100% jasności tryb jasny zżera o wiele więcej, ergo oszczędność baterii w trybie ciemnym jest sporo wyższa.
Gra dla niezbyt rozgarniętych dzieci oraz dorosłych z problemami osobowości.
Że będzie słabo to człowiek przypuszczał, ale że aż takie krapiszcze w tak chorej cenie, tego się nie spodziewał.
Tyle lat czekania i nawet dwójeczki nie dodali w tytule. Fajne przez moment, a potem nuży i nudzi. Szkoda czasu.
Ależ krapiszcze! A mogli się postarać, dopracować, i zakończyliby solidnym średniakiem.
Kupsztal. W sumie to po trzeciej części mamy zjazd po równi pochyłej...
Szkoda czasu, nawet po zmodowaniu jest bardzo średnio. Nie warto.
Wielki przypływ nostalgii. Gra nawet po dwóch dekadach całkiem nieźle się broni i daje dużo frajdy. Minusy są w zasadzie dwa - brak zaawansowanych ustawień grafiki oraz wysoka cena (to port, nie remaster ani tym bardziej remake).
I po co? Ani to nie będzie tak ładne jak pierwsza część kiedyś, ani fabularnie nie wciągnie...
Fabuła leży, rozgrywka leży (wieje nudą już po chwili), jedyne co dobrze zrobiono to model strzelania.
Nie miałem oczekiwań wobec tej gry, a i tak jestem rozczarowany tym, co wyprawiają. Pewnie zdechnie albo wyjdzie po cichu i tyle.
Przehypowany, zabugowany, niezoptymalizowany kupsztal w chorej cenie.
Może gdyby gry był dopracowane jak w latach 80'-90', sprzed ery internetu i łatania miesiącami czy latami wydanych pospiesznie produktów... a tak to tylko promki, wyprzedaże i bazarek. Nie będę betatesterem, w dodatku jeszcze za to płacąc. Ha tfu!
Straszny syf, w dodatku tylko multi, brak balansu. To już lepiej niemal martwego PUBGa odpalić.
Fifa od kilku lat z roku na rok coraz gorsza, ale takiego gniota chyba nikt się nie spodziewał. Unikać jak ognia!
Kupsztal zwany Hyperspace... znaczy, Hyper Scape, który musiał zdechnąć. Tak zły, że nawet płacili graczom, by zagrali xD
Średnia gra, co zresztą sugeruje już sam tytuł. Im dalej w las, tym gorzej, tym mniej grania "podwójnie". I na to poszły nasze miliony?
kosmitek w lepszej jakości już wkrótce!
Miał być hit, a wyszło bardzo przeciętnie - i to już po łataniu. XCOM2 z DLC i modami nadal daje dużo więcej frajdy, jedyne, czego brakuje, to dobrego systemu celowania.
Jeśli dobre platformówki 3D - to tylko na Switcha. Na PC dawno już zdechły...
Straszna kupa. Graficznie - rok 2010. Rozgrywka - nudna, feeling broni - kiepski. Szkoda czasu, pieniędzy i miejsca na dysku.
400 zł różnicy można zainwestować w dokupienie pamięci albo wymianę karty. Nie pchałbym się w i7.
Ale 16GB pamięci warto by było mieć. Dokup 2x4 albo lepiej - opchnij obecne i kup 2x8GB.
Pamiętacie, jak ta grała miała wyglądać? A jaki kupsztal ostatecznie wyszedł? No właśnie. Trzymać się z daleka!
Pamiętacie, jak ta grała miała wyglądać? A jaki kupsztal ostatecznie wyszedł? No właśnie. Trzymać się z daleka!
Krótka, z brzydką grafiką i ogólnie oprawą, a w dodatku bucera twórców zniechęca.
Gra słabiutka, chyba że ktoś nie ukończył dwunastego roku życia. O systemie anticheat nawet nie warto wspominać, tak cudownie sprawnie działa xD
Pierwsze "Biuro" było bardzo średnie i trochę irytujące (głupota AI). Wolę dopracowane Phoenix Point 2.
Właśnie dobrze, że zdechło - to miał być jakiś potworek do gry w multi, a nie porządny singlowy slasher.
Stareńki Starcraft 2 dostarcza(ł) więcej emocji i dużo lepszej rozgrywki zarówno single, jak i multi. Meh.
Najbardziej oczekiwana gra roku 2020:
1. Final Fantasy VII Remake
2. Ghost of Tsushima
3. Wastealand 3
"It's a prank, bro" - chyba tak można skomentować tę produkcję. Wygląda jak budżetowa gierka sprzed dekady, a technicznie jest jeszcze gorzej.
Byłem w kilku sklepach i mierzyłem to i owo, właśnie Seibel Carter miały potencjał, że się nieco rozchodzą, ale zapomniałem, że nie jest dobrym pomysłem mierzyć buty z rana. W ogóle dziwna sprawa, bo jak kupowałem ostatnim razem (w 2011 bądź 12) to nie było większego problemu (jedna wizyta u Wolfskina).
Dzięki - rozważę, natomiast jak wspominałem - typowe buty trekkingowe to ostateczność, ponieważ wyprawa na szlak to bardzo odległe plany, i chciałbym coś w typowo miejskim stylu ;)
Witajcie.
Piszę, gdyż jestem trochę załamany - od dwóch tygodni szukam wygodnych i trwałych butów na szerszą, męską stopę (noszę rozmiar 45, tęgość najlepiej G 1/2 lub H) z przeznaczeniem "na miasto" (w ostateczności rozważam też opcję stricte trekkingową, jak np. buty Aku Tribute II GTX). Najlepiej w budżecie do 500 zł. Niestety, większość butów jest za wąska i/lub za niska (podbicie) - z tego powodu musiałem zwracać już Ecco (model Track 25), Timberland (Chukka Winter, 6" też nie pasują), Josef Seibel Carter i Jack Wolfskin Vancouver Texapore Mid (podobno High są nieco większe). Zastanawiam się jeszcze nad butami Clarks (np. Norsen Mid albo trekkingowo Un Atlas HI GTX) i od biedy nasz Wojas (ale tu nie podoba mi się chyba nic, a ceny zbliżone do tych z wyprzedaży/promocji innych firm). Może jakieś obuwie taktyczne?
Zwrot w sklepie stacjonarnym to dla mnie plus, ewentualnie wysyłka z punktu DHL Parcel czy InPost (obie opcje darmowe) - niestety, zwykle nie ma modelu i/lub rozmiaru, by móc zmierzyć na miejscu. Uściślę, że chodzi o Warszawę.
Podpowiedzcie, poratujcie :)
Nie warto, dobre lokalizacje już pozajmowane, o pracownika ciężko, więc trzeba poświęcić masę czasu.
Skoro już wróciłeś, to zostań na dobre ;) A krzykaczami i innymi idiotami się po prostu nie przejmuj.
Grafika słaba, optymalizacja takoż, no i rozgrywka w singlu to śmiech na sali - to ma być gra z 2019 roku? Już pierwszy MW z 2007 nadal daje więcej frajdy.
Może w przyszłym roku, jak już wyjdzie na Steam w połatanej wersji. Na chwilę obecną maksymalnie 3/10.
Najlepsze szachy na PC i komórki. Deklasują Teamfight Tactics i Autochess. Niemały fun z rozgrywki. Czytelne menu, jasny system sojuszy i przedmiotów.
Straszne barachło, nawet w porównaniu do Dota Underlords, które jest bardzo przeciętnym tytułem. Szkoda czasu.
Dobra gra w stylu Valkyrie Profile, nadal brakuje takich na PC. Grafika ładna, animacja niestety taka sobie, za to rozgrywka pierwsza klasa. Fabuła ujdzie, angielski voice-over daje radę, choć rewelacji nie ma.
Mordhau > Chivalry > For Honor
Zapowiadało się nieźle, wyszła kupa - pełna grindu, ze śmiechową kampanią i nużącą rozgrywką. Potrafi na początku wciągnąć, po czym się już do niej nie wraca.
Połowa 2019 i nic nadal nie wiadomo? Pewnie zdechło. Po tylu latach nie wygląda już tak dobrze.
Szkoda czasu. Po całkiem udanej pierwszej częsci, taki kolorowy, nużący kupsztal dla mało wymagającego, młodszego gracza.
Słabiutka strzelanka z kiepskim co-opem i słabującym AI przeciwników. Jeżeli będzie do dostania za 15 zł na jakiejś promce - można wziąc i sobie od czasu do czasu chwilę pyknąć, ale generalnie odradzam.
Zapowiadają się kolejne świetne procesory oraz takie sobie karty, ale w przyzwoitej cenie.
Strzał w stopę był w zeszłym roku, teraz strzał w kolano. Co następne?
Niech już Actiblizz padnie.
Wolno, plastikowo i z mikropłatnościami oraz postaciami przenesionymi do DLC. Szkoda, bo po udanej X mogło być naprawdę nieźle. No i wygląd postaci kobiecych to jakaś porażka :(
Straszny zawód po dwóch poprzednich częściach. Słaba optymalizacja, nieciekawe mapy, brak humoru będącego wyróżnikiem poprzedniczek. Ot, chwilę można zagrać i to wszystko.
Plastikowa grafika, wolna rozgrywka i multum grindu. Niestety, spory zjadz w dół po udanym X.
Kolejny przehypowany kupsztal, na szczęście jeśli chodzi o post-apo to nic nie jest w stanie zniżyć się do poziomu Failouta 76. Ale i tak mogło być o wiele, wiele lepiej.
Gra jest ciekawa i sporo oferuje - przez kilka pierwszych godzin. Potem już tylko nuda i bugi. Póki co prowadzi w kategorii "przehypowany kupsztal roku". Zdecydowanie odradzam.
Gra jest ciekawa i sporo oferuje - przez kilka pierwszych godzin. Potem już tylko nuda i bugi. Póki co prowadzi w kategorii "przehypowany kupsztal roku". Zdecydowanie odradzam.
Gra jest ciekawa i sporo oferuje - przez kilka pierwszych godzin. Potem już tylko nuda i bugi. Póki co prowadzi w kategorii "przehypowany kupsztal roku". Zdecydowanie odradzam.
Kolejny świetny dodatek z niemałym kawałkiem terenu, ciekawymi lokacjami, mnóstwem zadań i kilkoma ukrytymi atrakcjami, nie wspominając o nowej klasie postaci. Blizzard powinien się uczyć od Crate!
To była jedna wielka ściema i skok na kasę. Podobnie jak kolejne produkcje Piotrucha Kłamczucha.
Straszna padaka od Piotrusia Kłamczuszka. Wygląda jak tania mobilka zrobiona przez stażystę w weekend.
Tytuł wymaga drobnej korekty - powinien brzmieć Need For Speed Shi(f)t. Nie ma startu do Gran Tourismo czy Forzy, nie jest również niczym dobrym dla fanów serii NFS.
Gra to taki ładniejszy i lepiej brzmiący Legend of Grimrock z turową walką i fabułą osadzoną w folklorze węgierskim. Kupować i grać!
Nudna gra z paskudną grafiką i tłumem dzieciarni (choć większość uciekła do Fortnite). Ślamazarna rozgrywka. Brak fabuły, wyzwań, sensownego multi.W założeniach miało być duuużo lepiej.
Świetna produkcja, o ile dysponujemy zestawem dodatków. Oczywiście w co-opie gra się o wiele lepiej, samemu nudzi dosyć szybko. W momencie wydania była niezła pod względem grafiki i animacji.
Kolejny tytuł, po który nawet nie sięgnę. Epic Store to syf gorszy, niż glonorost. Sama gra na trailerach prezentuje się bardzo przeciętnie.
Kolejna gra, którą nie warto zawracać sobie głowy. Epic Store to tak śmieciowy i lichy sklep ze "świetnymi" zabezpieczeniami, że szkoda nawet o nim wspominać.
Bohater niemowa, dialogi rodem z przedszkola, rozgrywka toporna, całość zdecydowanie za krótka. No i skok na kasę do Epic store... Szkoda czasu i pieniędzy.
Straszny kupsztal, prawdopodobnie najgorsza odsłona serii Battlefield. Singiel okropny, multi niewiele lepsze. No ale już po trailerze było wiadomo, czego się spodziewać.
Sterowanie paskudne. Fabuła i kreacja postaci - takie sobie, momentami świetne, gdzie indziej sztampowe i drewniane. Graficznie bardzo się zestarzała. Raz przejść można, ale nie ma co oczekiwać niesamowitych doznań.
Słabiutkie to, ale kolorowe i szybkie, więc przyciąga młodszych graczy (choć większość uciekła do Fortnite'a). Do tego free2play = grind. Niech zdycha w spokoju.
Jeden z najgorszych tytułów w serii Battlefield. Krótka i nieciekawa kampania single, słabiutkie i niezbalansowane multi.
Chyba najlepszy obecnie roguelike ze świetną muzyką i przyzwoitą oprawą graficzną oraz przyjemną rozgrywką.
Gra jest rewelacyjna, a przynajmniej sprawia takie wrażenie na początku - być może potem wkradnie się monotonia, co by nieco obniżyło ocenę gry (ale i tak mocna siódemka conajmniej). System rozwoju postaci może być, sterowanie nie nastręcza problemów, oprawa graficzna daje radę, muzyka też niczego sobie. Gra wciąga!
Po pierwszej części - zjazd w dół. Na szczęście niewielki, pozycja całkiem grywalna, choć szału nie robi. Fabuła cieniutka, choć po pierwszej części nie należalo mieć specjalnie wysokich oczekiwań. Ot, takie mocne 6.5/10.
Jedna z najgorszych gier FPP/FPS. Straszna chała i kaszana, z licznymi bugami, okropną grafiką i sterowaniem (jak na rok wydania) i durną fabułą. Jeśli już tykać, to tylko kijem z kupą.
Bieda slasher z bajkami o ukrytym podzespole PS2. Może podobać się dzieciom.
Ot, takie popłuczyny po Minecraft i Cube World z mikrotransakcjami. Nuda, panie, nuda.
Ta gra miała jakieś szanse w 2014. Teraz to już powoli zapominany, nudny i powtarzalny paździerz.
Gra z 2019 roku? Śmiech na sali. Drewno, drętwota, bugi. Takie mocne 1,5/10.
Już wkrótce będą dokładać do nasadek na analogi do padów. Kupsztal, a nie gra.
W dwóch słowach - drewniana rozgrywka. Słaba fabuła, niezbyt wciągające zadania, toporne sterowanie.
Niezła gra akcji z ciekawym podejściem do przeładowywania broni, na którym praktycznie opiera się cały schemat rozgrywki. Liczne znajdźki wpływające w ten lub inny sposób na grę. Niezły co-op. Graficznie i muzycznie bez zarzutu.
Bardzo prostacki humor, żenujące wykonanie - słabiutka grafika, muzyka praktycznie nie istnieje, liczne bugi i taka sobie stabilność rozgrywki. Odradzam, szkoda czasu.
Oczko wyżej niż oryginał, czyli takie 6/10. Przez chwilę można się pobawić :)
Bawi tylko przez chwilę, potem jedynie nuży. Po zdobyciu dobrego wyposażenia i odpowiedniego poziomu, w grze brak wyzwań.
Straszny kupsztal, na szczęście liczne mody trochę ratują sytuację - ale prawdziwy Fallout 3 to dopiero Atom RPG (Wastelands 2 DC to Fallout 2,5). Szkoda czasu, lepiej od razu siegnąć po dużo lepsze New Vegas.
Na początku sprawia trochę frajdy, ale dłuższa rozgrywka wieje nudą, irytują też pewne rozwiązania i ogólnie słaby system lootu i rozwoju postaci. Taki średni h'n's, bez startu do Path of Exile albo Grim Dawn z dodatkami (i modami, np. Reign of Terror). Można kupić pewne czasopismo i chwilę pograć.
Prawdziwy Fallout 3, w dodatku w bliższych nam klimatach. Graficznie jest OK, muzyka i dźwięki też dają radę, fabuła nie porywa, ale też nie nuży, smaczku dodają liczne zadania poboczne. Przy tej cenie - praktycznie bezkonkurencyjna (nawet nie oglądajcie się na crap pokroju Fallout 76)!
P.S. Odnośnie trudności to jest jak w tym dowcipie - nie przychodźcie na strzelaninę z nożem...
Mnie interesuje tylko zegarek, może po latach znowu zacząłbym go nosić :D
Więcej takich kolekcjonerek, a nie syf od Bzdety.
Po ograniu wersji na PC, nie mam żadnych oczekiwań wobec tej gry na Playstation. Na szczęście jest wiele innych, o wiele lepszych i ciekawszych tytułów.
Nie jest źle, ale styl z licznymi powtórzeniami i błędy (już w pierwszym akapicie - "Dzięki naszym informacją" zamiast "informacjom") trochę rażą.
Na co czekam w tym roku? Z tytułów do wyboru:
1. Metro: Exodus - to nie może być złe
2. Wasteland 3 - trzymam kciuki
3. The Last of Us (part) II - nie ma szans, by rozczarowało
1. Pathfinder: Kingmaker - rewelacyjna zabawa dla fanów staroszkolnych RPG, choć trzeba przymknąć oko na błędy.
2. God of War - powód do zakupu PS4 Pro.
3. Red Dead Redemption 2 - doskonały klimat i liczne smaczki.
Na uwagę zasługują również (nieobecny) Atom RPG, Mutany Year Zero oraz Thronebreaker/Wojna Krwi.
Denuvo = brak zakupu. Na szczęście znakomita większość wydawców zdaje sobie sprawę z tego, jakie problemy sprawia ten system i jak zniechęca potencjalnych nabywców.
Nie ma startu do pierwszej części. Fabuła nie jest porywająca, ale też nie nuży zbytnio - w przeciwieństwie do walki, która jest kwintesencją gry. Zmarnowany potencjał.
Najsłabsza część nowej trylogii , zeschizowana Lara, irytujące zbieractwo, niezbyt interesujące lokacje.
Nie jest źle - bo za darmo. Jednak kampania z pierwszej części była ciekawsza, wszystkie rasy dostępne, i świetny dodatek - Brood War. Tutaj wprawdzie sterowanie stoi o klasę wyżej, grafika również, ale klimat nieco uległ zmianie. Multi mnie nie interesuje.
Jedna z najgorszych części cyklu, jedyne, co w niej dobre, to grafika. Dużo lepiej już kupić takiego Mutant Year Zero albo miodek pitny.