Czy ta gra wyróżnia się czymkolwiek od wielu jednakowych gier tpp wydanych w ostatnich nastu latach?
Hahahahahahaa, a teraz zwolnić tych CEO, którzy obiecywali zyski po "optymalizacji zasobów ludzkich".
Gra jest najzwyczajniej w świecie nudna, po prostu nudna. Niezły klimat i grafika, ale w kółko ci sami przeciwnicy. Jeszcze gdyby system walki był ciekawy, to bym wybaczył, ale niestety walka jest dość jałowa.
Mam podobne zdanie. Ostatnia gra z otwartym światem jaką ukończylem to był Cyberpunk ponad 4 lata temu. Ten rodzaj wysokobudżetowych ogromnych gier z otwartym światem jest już ciężki do strawienia.
Dla mnie osobiście najbardziej odpychający czynnik to wcale nie powtarzalność a czas spędzany w grze na dotarcie z punktu a do punktu b - zwykle jest moment w którym nic się nie dzieje, taki pusty przebieg gdy można ewentualnie oglądać widoki w świecie gry, ale to nie rekompensuje braku właściwej rozgrywki.
Do tego należy dodać jeszcze fakt, że rozgrywka często wygląda tak samo w 5 jak i 50 godzinie gry, szczątkowe mechaniki, brak wyzwania i poprawność polityczna.
Czy tylko ja mam wrażenie, że gra jest za długa? Jestem w 10 rozdziale dopiero a jeszcze 12.
Wspaniała gra, co tu dużo gadać. Trudny, ale ciekawy koncept fabularny, bardzo dobry i naprawdę zaskakujący zwrot akcji na koniec drugiego aktu wywracający wszystko do góry nogami. Opowieść z przesłaniem.
Kapitalny system walki i wzmocnień pikto/luminy. Genialny pomysł na dodanie zręcznościowych elementów do walki turowej. Dzięki temu każda walka, nawet po raz któryś z tym samym przeciwnikiem, może inaczej przebiegać. Różne możliwe buildy, synergie między umiejętnościami i członkami drużyny. Miodzio.
Jedna z najlepszych gier ostatnich lat i pozycja obowiązkowa dla każdego gracza.
Bardzo podobało mi się demo. Do tej pory jakoś niespecjalnie jarałem się tym remake'iem, ale teraz będę wypatrywał premiery. Na wysokich i najwyższych ustawieniach gra i świat wygląda świetnie, działa plynnie z okazjonalnymi dropami klatek w okolicy 45 fps. Dobry polski dubbing. Animacje walki trochę kuleją, ale fajnie że są 4 podstawowe ataki bronią białą - cięcie z lewej, cięcie z prawej, atak od dołu i od góry. Może będzie finalnie coś z tego.
Sterowanie? Dla mnie super sprawa. Wolniejsze tempo gry sprzyja eksploracji oraz immersji. Fajne odświeżenie od postaci z innych gier, ktore poruszają się z kocią zwinnością. Kamera też mi nie przeszkadzała.
Biorąc pod uwagę, że jest do stare demo, to jestem optymistą.
Trylogia ME to moje top 3 gier. ME 2 to jedyna gra, którą po skończeniu przeszedłem od razu po raz drugi. Płakałem jak bóbr po skończeniu Trójki i marzy mi się porządny remake wszystkich 3 części. Kocham to uniwersum, ale z ME 5 nie wiąże żadnej nadziei, o ile w ogóle ujrzy światło dzienne. Z BioWare została już tylko nazwa, nie wierzę że ludzie tam pracujący są w stanie zrobić cokolwiek godnego uwagi. Ostatnie 3 gry to porażki. Poziom pisarstwa to liceum, a ten element w BioWare zawsze był na topowym poziomie. Po ograniu Veilguard wiem, że w tym studiu nie ma już grama talentu.
Zawsze mogłem Dooma w ciemno brać. IdSoftware to gwarancja jakości gameplayowej i technicznej. Ale tym razem ten setting średnio mi pasuje i nie wiem czy kupię na premierę. Może w game passie pogram albo poczekam na pierwsze przeceny.
Sezon 2 Pierścieni Władzy jest tak k..ewsko nudny, że nie mogę go zmęczyć od 2 miesięcy.
Wszystko fajnie tylko błagam, zrezygnujcie z tego dziadowskiego odtwarzacza na stronie. Przecież on nawet nie działa...
Po dwóch poprzednich patchach u mnie gra chodziła przyzwoicie między 40-60 klatek. Teraz mam dropy do ok. 30 i mikro przycięcia wróciły. Nie sprawdzałem co prawda ile wynosi teraz zużycie procesora, ale sądząc po odgłosie wiatraków, wzrosło ??
Niestety, ale po tym patchu gra gorzej mi działa. Zawiesza się w czasie kompilowania shaderów, płynność rozgrywki taka jak na premierę, a przecież było już lepiej po 2 poprzednich patchach. W dodatku zabugowana dość ważna misja poboczna w Zalisji po powrocie z IBAOC. Ech... Grałem 2 godziny dzisiaj i żadnych usprawnień nie stwierdziłem.
A ja nie mogę zdzierżyć Emmericha i jego słodkiego pier.olenia. Działa na mnie jak płachta na byka. I te jego misje polegające na zapalaniu świeczek i uderzeniu w dzwonek na cmenatrzu. Dżizas...
Emmerich to byłaby fajna postać wśród brudnej, niejednoznacznej moralnie kompanii, jako przeciwwaga. Umieszczony pośrod słodkich i pierdzących liliami postaci, Emmerich jest do bólu mdły i niestrawny. Nie chce mi się z nim w ogóle gadać i po misji na cmenatrzu nie mam zamiaru iść z nim gdziekolwiek. Szkoda, że nie da się go pozbyć. Wywaliłbym go na zbity pysk. Tylko dwóch towarzyszy tak działało mi na nerwy. On i Falk z Elexa.
Na własne życzenie pozbywają się bohatera, który mógłby sam na swoich plecach udźwignąć jeszcze ze 2 trylogie. Ciri prezentuje się na tym trailerze wręcz żałośnie. Nie kupuję tego.
Niby człowiek wiedzioł, że nie będzie Geralta, a jednak się łudził.
Przede wszystkim Ciri nie budzi żadnej ekscytacji na tym trailerze, nie wzbudza sympatii. To wszystko wygląda jak spin-off z Netflixa.
Gdyby nie charakterystyczna szrama i włosy to nie wiedziałbym, że to Ciri. Jest po prostu brzydka. W Dzikim Gonie była "cute", tutaj siwa baba.
Ech, nie ma hypu. CDPR skończył się na Cyberpunku
Nadal za drogo jak na wartość produkcyjną, którą Obsidian jest w stanie dostarczyć. Obsidian robi gry AA, które chce sprzedać jako AAA. Teraz jeszcze wychodzi szydło z worka i okazuje się, że gra robiona jest przez lewackich oszołomów. Z mojej strony pas.
Gra ma jeden olbrzymi problem, który rujnuje rozgrywkę i nie jest to optymalizacja i bugi.
To nadmiar lootu.
Mam około 60 apteczek i bandaży łącznie w skrytce i ekwipunku. Nadmiar najpopularniejszej amunicji, np. śrutu do strzelby. O konserwach i pozostałych śmieciach nie wspominając.
Przemierzając zonę przestaję eksplorować, bo i po co? Żeby znaleźć kolejne konserwy? Znaleziona apteczka nie jest już na wagę złota, nie cieszy amunicja przy jakimś trupie, do skrytek NPCów też już nie chce mi się zaglądać tylko po to by znaleźć po raz 367 śrut albo kiełbasę.
Psuje mi to bardziej zabawę niż cała popsuta warstwa techniczna, choć ta kwestia po wczorajszym paczu wyraźnie się poprawiła. Ta gra może być wybitna, ale chyba dopiero dzięki moderom a nie pracy devów. Czekam na jakieś mody balansujące loot i przywracające radość z eksploracji.
Szczerze mówiąc nie czekam specjalnie na żadną grę od Redów. Przestaje mnie ta firma oraz ich gry specjalnie interesować odkąd postanowili przypodobać się lewactwu i zatrudnić zaciąg lewackich aktywistów. Dla mnie ta firma umarła jak zobaczyłem delegację CDPR na marszu "równości" ramię w ramię z przedstawicielami Kościoła Szatana ( tak, to nie żart, Kościół Szatana brał udział w warszawskim marszu).
Kocham LiS 1, ale nie jestem w stanie wybaczyć 2 tygodniowego wczesnego dostępu. Zagram dopiero wtedy, gdy cena odpowiednio spadnie albo trafi do bundla.
No nie wiem czy to dobrze, że podoba się szefostwu Ubisoftu to co im developerzy pokazali. Gdyby nie podobało się szefostwu to byłby sygnał, że może będzie ciekawa gra .
Najlepszą recenzją Frostpunk 2 jest brak entuzjazmu ze strony Alexa. Jeśli on nie jest podjarany, to wiedz że coś się dzieje...
Czyli sprawa podobna jak z Dying Light 2. Przeniesienie ciężaru gry na inne tory sprawia, że niby gra ta sama, ale inna i pozbawiona ikry, szczypty geniuszu, szalonego pomysłu sprawiającego, że gra wyróżniała się czymś. Efektu spodziewam się takiego jak w przypadku DL2, czyli niby dobrze, ale jednak część pierwsza o niebo lepsza.
Po Starfieldzie wobec Bethesdy nie mam już żadnych oczekiwań. No może jedno, żeby wreszcie zmienili ten cholerny silnik.
Pytanie tylko czy będzie kreator postaci czy też gracz będzie skazany na granie czarnym elfem.
Dla mnie materiał na potencjalne GOTy. Serio, dawno mnie nic tak nie wciągnęło. Klimat, eksploracja i system walki robią na mnie mega wrażenie. A miasto-hub jest kapitalnie zaprojektowane. Czuć na każdym kroku tę mityczną pasję devów i talent. Trzymam mocno kciuki, choć trochę obawiam się, że te wszystkie buńczuczne wypowiedzi w mediach i na Twitterze mogą ostatecznie grze zaszkodzić.
Bethesda, Bethesda never changes.
Jacy to są partacze to głowa mała. Bethesdzie należy się solidny kop w tyłek za Starfielda i za calokształt lenistwa.
Sądziłem, że ludki z Bioware zrobią jakiegoś fajnego erpega albo grę akcji. Tymczasem kolejny survival tak jakby było ich mało. Meh...
Najgorsza gra Bethesdy w XXIw. Gdybym miał wybierać Starfield czy Fallout 76, to wolę grać w F76.
Starfield to technologiczny oraz gameplayowy archaizm. Ilość loadingów, drewniane animacje, prostackie SI, brak interesujących mechanik, bezsensowny rozwój postaci zniechęca do grania. Nawet esploracja, czyli najlepszy i najważniejszy aspekt gier Bethesdy jest zły. Nie ma co eksplorować, bo powierzchnie planet są puste. Po prostu puste. Fajnie, że to jest zgodne z rzeczywistością, ale chyba nie o to tutaj chodzi.
Ta gra ma tak płytkie i nieciekawe mechaniki, że to mogłoby być coś dobrego, ale nie...No, ręce po prostu opadają.
Ta gra jest pusta, płytka i nie ma w niej nic ekscytującego. Żadnych interesujących i złożonych mechanik.
Eksploracja planet jest żałosna - skanowanie roślinek i zwierzątek, zbieranie skał oraz kilka nieciekawych punktów orientacyjnych.I to wszystko. Absolutne zero wysiłku włożone w zrobienie czegoś ciekawego i ekscytującego. Odwalono chałturę najmniejszym wysiłkiem.
Już prawie od miesiąca nie gram i żałuję zakupu. Skalowanie przeciwników oraz otwarty świat dobijają mnie i odechciewa się grać.
A co wy za bzdury wypisujecie?
Śmiało można Starfield umieścić powyżej średniej.
Mimika w Mass Effect 3? Litości...xD
Starfield potrafi w trakcie jednego dialogu kilkukrotnie pokazać adekwatne reakcje albo pojawia się nawet mimika akcentująca padające słowo. Podczas gdy standard w dzisiejszych grach, nawet wysoko budżetowych jest niższy.
Ja czegoś chyba nie rozumiem. Bethesda zrobiła najlepszą w swojej historii mimikę postaci. Jest akuratna, dopasowana do treści dialogu. Widać wyraźnie smutek, zaniepokojenie, radość, złość, zdziwienie, zaskoczenie itd. - jest pełna paleta emocji. Do tego bardzo dobrze zrobiony lip sync i ładnie wymodelowane twarze. Koniec z tymi obleśnymi kwadratowymi gębami z Obliviona i Skyrima. O co ludziom chodzi, naprawdę nie mam pojęcia. Dla mnie jest git.
Mnóstwo nudnego chlastania, które już widziałem i grałem 1000 razy w innych produkcjach. To chyba tylko dla najbardziej zatwardziałych fanów gatunku.
Menus po lewej stronie jest brzydki jak noc i wygląda jak placeholder. Kto tego nie widzi, to naprawdę ma problem ze wzrokiem i totalny brak gustu.
Owszem, menu mogłoby być trochę wygodniejsze, ale przyjemność prowadzenia drużyny gałką analogową jest ponad to :)
Być może dla niektórych będzie to przydatna informacja.
Otóż po podłączeniu pada i obniżeniu kamery można całkiem wygodnie grać w widoku TPP. Dla mnie to taki mały gamechanger gdyż w każdej grze izometrycznej prędzej czy później klikanie celem ruchu postaci zaczyna mnie irytować. Także polecam spróbować.
Czapki z głów przed Jackiem Gleesonem. To jak ten młody chłopak wiarygodnie zagrał tak odrażającą postać jak Jeoffrey Baratheon i udźwignął presję związaną z graniem postaci, która jest obiektem nienawiści wszystkich widzów serialu, zasługuje na duże uznanie.
Bo taki już ze mnie skrzywiony feminista
O żesz w mordę, ale żenada. Idź sobie pisać do Wysokich Obcasów w takim razie i nie zaśmiecaj GOLa. Tam się dobrze odnajdziesz.
Aleś feministo samobója strzelił.
Przeginają z reklamami. Jest ich co raz więcej, są co raz dłuższe i co raz częściej nie da się ich pominąć. 5-6 sekundowe reklamy były znośne, ale apetyt korporacji rośnie w miarę jedzenia.
Nie może być lepsza od Izolacji. To po prostu niemożliwe. Izolacja to doskonała gra, która nic a nic nie zestarzała się i wciąż miażdży klimatem. Nr 1 wśród survival horrorów.
Ale po co większy świat? Co to daje? To tylko strata czasu i pieniędzy na produkcję kompletnie zbytecznej rzeczy. Taki jak był w poprzedniej części wystarczyłby w zupełności. Z jego zapełnieniem mieli problem, zafundowali jakieś bzdury pokroju łapania gołębi i szukania plecaczków, to z większą mapą sobie lepiej poradzą? Śmiem wątpić.
Te dwie sekundy wystarczą, aby zobaczyć recykling asetów, lokacji oraz animacji z poprzednich tytułów.
Cała twoja opinia jest g... warta.
Piszesz: grafika 8/10
strzelanie 7/10
projekt lokacji 8/10/
Akapit niżej piszesz, że gra nie ma ani jednego dobrego elementu. Masz rozdwojenie jaźni czy co?
Powtarzam - gra jest średniakiem na 6-7/10. Oceny w stylu 1/10 albo 2/10 to zwykły review bombing i trollowanie.
Błąd wydawcy polega na tym, że wycenił grę jako produkt AAA, czyli premium. Powinien kosztować tyle, ile gry AA.
Zlikwidowaliście łapki w dół pod artykułami, żeby nie odstraszały od danych treści i od samej gry niedzielnych graczy którzy zajrzą na GOLa, tak tłumaczyliście się.
Po czym fundujecie taki o to nagłówek, dla clicków, dla sensacji, dla review bombingu, dla zadymy. Czy wy jesteście poważni?
Redfall nie jest ani najlepszą, ani najgorszą grą. Grałem w lepsze, grałem w gorsze. Natomiast nakręcanie swoich czytelników takimi tytułami, bo jakiś random ze świetego Reddita tak napisał, to jest wasza kompromitacja i brak profesjonalizmu.
Solidny średniak z całkiem przyjemnym klimatem, kilkoma dobrymi questami i fajnymi lokacjami.
Niektórym kojarzy się z Far Cry, a mnie z The Evil Within 2. Podobne miasteczko w onirycznym zawieszeniu i podobna konstrukcja misji głównych.
Przyznam szczerze, że ostatnie 2 dni spędziłem w Redfall, a miałem grać w Jedi Survivor.
A ja myślę, że najwiekszą obrazą dla branży i dla graczy jest ten "artykuł". Clickbaitowy i nieprofesjonalny artykuł oraz treść sklecona z komentarzy jakiś randomów z Reddita.
Powiem więcej, mnie to jako czytelnika obraża, po prostu traktujecie nas jak przygłupów takimi treściami.
W waszych nagłówkach mamy już bluzgi, co prawda wykropkowane, ale jdnak bluzgi. Czekam co dalej zafundujecie swoim odbiorcom.
Nie wiesz co z nią jest nie tak? To ja ci podpowiem - otwarty świat.
W Fallen Order eksploracja i zagadki to był element dający odsapnąć od walki.
Tutaj jest odwrotnie - walka to odskocznia od łażenia po wielkich mapach.
Też mnie męczy zły pacing tej gry.
Gra działa jak gówno i niestety niewiele lepiej się gra. Co z tego, że większy budżet, ładne widoczki i większe mapy, skoro przez wtrynienie otwartych poziomów tempo rozgrywki siadło. Fallen Order po stokroć przyjemniejszy.
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda.
Bardzo dobry i ciekawy artykuł. Jeden z najlepszych na GOLu ever.
Natomiast czytając komentarze pod nim, można dojść do wniosku, że faktycznie gracze to debile. Ręce opadają.
Wreszcie po kilku godzinach i kilku zwiechach, shadery zrobione i mogę grać.
Teraz już gierka działa dobrze. W 1080p na średnich i wysokich ustawieniach(nie przypominam sobie, że jakaś inna gra miała tyle ustawień graficznych!) działa stabilnie i wygląda bardzo dobrze.
Ale! Nie działa kontroler od xboxa one, tzn. działa, ale kierunek do przodu nie działa, trzeba chodzić bokiem xD. Z tego co piszą na forumie na steamie nie jest to odosobniony przypadek.
O żesz kurwa, z takim gównem nie miałem dawno do czynienia, bo inaczej nie da się tego nazwać.
Od godziny 11 walczę z kompilacją tych jebanych shaderów. Albo się zawiesza, albo crashuje.
Jak odpaliłem wczoraj grę w trakcie kompilacji, to nie dało się grać. Pokaz slajdów, zawiesza się, wiatraki wyją.
Tak Sony wydaje jeden ze swoich flagowych tytułów?
To teraz jeszcze powinien otrzymać publiczne przeprosiny od Techlandu.
A jak nie to do sądu i odszkodowanie za utracone zyski z tytułu zerwanego kontraktu.
Kolejny do kolekcji pokrzywdzony przez mitomanki i firmy liżące odbyt internetowemu motłochowi.
Słychać mniej zachwytów, bo nie zapłącili 350zł za preorder xD
Cięzko mi uwierzyć, że nikomu nie przeszkadza skalowanie poziomu przeciwników???
Halo, level scalling!
Niestety, widzisz cały czas innych graczy i możecie bić te same moby. Oprócz dungeonów.
A jeszcze dojdzie jedna rzecz, której w becie brak - battlepass i mikrotransakcje.
Diablo 4 to Diablo Immortal 2.0 i synteza wszystkiego co najgorsze we współczesnych grach.
Omijać szerokim łukiem.
A ja myślę, że Diablo 4 dobije graczy swoją MMO strukturą.
W zasadzie to jest Diablo Immortal w wydaniu konsolowo-pecetowym, jak dojdzie battle pass po premierze.
Jestem w szoku, że biegam po mapie, widzę innych graczy i bijemy te same moby.
To nie jest już Diablo.
Jak to idzie w dobrym kierunku???
Przecież to jest MMO! Po mapie latają inni gracze i mogą bić te same mobki co ty.WTF!
Tego nawet w PoE nie ma.
O ile innych graczy jeszcze mógłbym stolerować, tak narracji takiej jak w Diablo Immortal, czyli w stylu koreańskiego MMO zdzierżyć nie potrafię. Gdzie ta oszczędna i enigmatyczna narracja w stylu Diablo?
Diablo MMO.
Wszędzie na mapie widzisz biegających graczy, możecie nawet bić razem te same mobki.
Questy poboczne:" Bandyta ukradł moje klejnoty. Pomóż mi odzyskać".
Linia fabularna prowadzona tak samo jak w Diablo Immortal, czyli w stylu koreańskiego MMO, np. przed wejściem do pierwszego miasta Kiocośtam, trzeba przejść jakiś rytuał oczyszczenia. Jako gracz musisz podejść do jakiejś tablicy, kliknąć i wybrać słowo. Po co to? Co to wnosi do fabuły, co wnosi do rozgrywki. Kompletnie wybija mnie to z klimatu, odrywa od gameplayu.
Jakieś world bossy, wydarzenia na mapie.
Bez internetu nie ma grania.
Diablo MMO.
Cholera wie. Ja np. nie mogłem wyłączyć Jastrzębia, bo nie wiadomo dlaczego. Nie mogę i już. Ta gra to jeden wielki bajzel.
Może
Uprzejmie informuję, że gra dzisiaj wyleciała z dysku. Rage quit.
Otwarte sekcje mapy są nie do zniesienia. Jest, za przeproszeniem, nasrane przeciwnikami co krok. Kamery, których nie widzę, co chwilę podnoszą alarm dlatego przejściez jednego punktu do drugiego to istna mordęga. Sprawy nie ułatwia utrzymana w jednej tonacji kolorystycznej grafika, przez co jest mało czytelna.
I to ciągłe gadanie rękawicy. Ciągle gada, gada i gada. Już nie mogłem tego słuchać.
Strasznie chaotyczna gra pozbawiona ostatniego szlifu. Gameplayowo próbuje być immersive simem, za chwilę strzelanką, potem serwuje elementy platformowe, a za chwilę proste zagadki/mini gry. Na papierze wszystko się zgadza tylko jakoś niezbyt przyjemnie się gra.
I ta kartonowa grafika. Wszystko jest tutaj jak z kartonu, płaskie, bez wyrazu, bez głębi. Przeciwnicy jakby z tektury wycięci, broń jak papierowe zabawki. Brakuje też wyraźnego nastroju i klimatu.
Za dużo wszystkiego, za dużo chęci, za dużo ambicji twórców i wyszedł ciężko strawny pasztet. Więcej umiaru w projektowaniu przydałoby się.
Co można pochwalić to polski dubbing. Aktor dubbingujący protagonistę dobrze dobrany i wykonał świetną pracę.
Na uznanie zasługuje ilość drobnych ciekawych animacji, jak np. przeładowanie jedną dłonią.
Brawo, brawo, brawo! Gratulacje dla Piranhi!!!
Gratulacje za najgorszych, najgłupszych, najbardziej irytujących i bezużytecznych towarzyszy w historii gier! Dodatkowe wyróżnienie za idiotyczne i żałosne misje lojalnościowe. Nawet nie będę silił się na konstruktywną krytykę, bo na takową trzeba sobie zasłużyć.
Jako przykład podam misję dla tej Albki, której imienia nawet już nie pamiętam, taka to epicka postać. Jej misje lojalnościowe polegają na wykradzeniu raportów o ruchach wrogich frakcji. Raporty owe to pojedyncza kartka leżąca gdzieś pośrodku małego obozu patrolowanego przez 2-3 trepów. W zasadzie to oni nawet nie patrolują, oni stoją plecami do tej kartki. Skradasz się więc dosłownie kilka kroków, zabierasz kartkę, wychodzisz i koniec misji! Kurwa, czy to ja się czepiam, czy ktoś kto to projektował jest upośledzony.
Cała gra jest zawalona podobnymi źle zaprojektowanymi, bez pomyślunku, nieciekawymi misjami. Dramat!
Mnie również bardzo podoało się demo. Rzeczywiście jeśli ktoś szuka cRPG, to tutaj nie znajdzie tego (przynajmniej nic na to nie wskazuje), ale jeśli ktoś polubił Tower of Time, to polubi też Dark Envoy. To co najlepsze, czyli system walki został zachowany, a gra ewidentnie jest nastawiona na ten właśnie aspekt. Ja to kupuję. Mam tylko nadzieję, że fabuły nie zabraknie.
Dom jednorodzinny ok. 100m. W czerwcu kupiłem drewno na opał po 250zł za metr, ale do samodzielnego pocięcia i porąbania. Plus drewno z własnego lasu.
Wieczorem palę w piecu drewnem tyle ile mi pasuje, a w ciągu dnia ogrzewam gazem do 20C. W nocy nie ma grzania.
Co miesiąc rachunek za gaz 180zł.
Jak widać gra nadal żyje i remake raczej nie potrzebny. Kontynuacja by się przydała!
Nie zrozumiałeś mechaniki. Obcy albo Android przeszukują szafki, gdy widzieli jak do niej wchodzisz albo widzieli, że wchodzisz do danego pomieszczenia - wtedy dokładnie przeszukują szafki i zaglądają pod łóżka.
Co do strzelby - znajduje się ją najpierw, a potem trafiasz na ochroniarzy ze strzelbami. No chyba, że pominąłeś pomieszczenie ze strzelbą.
Wreszcie! Po prawie 7 latach wreszcie udało mi się skończyć ;)
Po raz pierwszy zagrałem gdzieś w 2016 roku. Po 3h jednak odinstalowałem grę. Nie dlatego, że nie spodobała mi się - wręcz przeciwnie! Immersja była tak duża, atmosfera tak gęsta, a napięcie tak duże, że w na etapie ośrodka medycznego San Cristobal zrezygnowałem. Nie wytrzymałem ;)
W styczniu, po zagraniu w ostatnią Amnesię miałem ochotę na kolejny horror i wreszcie odpaliłem Aliena.
Pięknie starzeje się ta gra. To już 8 lat od premiery, prawie 9 już, a wciąż wygląda dobrze. Miejscami imponująco. To ważne, gdyż niektóre stare horrory ze względu na archaiczną już grafikę albo przestarzałe mechaniki przestają straszyć i tracą klimat. Tutaj tego nie ma. Jest gęsta atmosfera, jest stres, dużo stresu, gracz ciągle pod napięciem. Jestem pod wrażeniem, że studio zajmijące się strategiami zrobiło skok w bok i wydało horror. Robi wrażenie jakość grafiki, przywiązanie do detali, staranność produkcji i rewelacyjna adaptacja kinowego dzieła. Ridley Scott byłby dumny.
Grałem na rekomendowanym poziomie trudności, czyli wysokim. Tak jak ktoś pisał w komentarzach wyżej, rzeczywiście potrzebne jest pewne doświadczenie ze skradankami, wtedy gra się znacznie łatwiej. 6 lat temu brakowało mi doświadczenia i nie dałem rady przejść przez ośrodek medyczny, teraz problemu nie było, choć i tak kilka razy Obcy mnie złapał.
Podstawowa zasada to nie siedzieć w jednym miejscu. Obcy jest tak oskryptowany, że będzie wracał co chwilę. Jeśli gracz jest w ruchu, to "czujnik" Obcego "głupieje" i trudniej mu znaleźć gracza.
Trzeba obserwować odległość, jeśli szybko się oddala można spokojnie wyjść i minie względnie sporo czasu zanim wróci. Trzeba też nasłuchiwać - czy wszedł do wentylacji czy wyszedł z niej, czy słychać jego człapanie. Gra daje też narzędzia to odwracania jego uwagi, np. raca albo hałaśnik. Jest sporo możliwości. Złośliwe opinie, że to symulator chowania się w szafkach to bzdura głoszona przez graczy, którzy nie rozumieją zasad tej zabawy. Przez więkoszość gry nawet nie korzystałem z tych narzędzi polegając jedynie na wykrywaczu ruchu i przemykając od szafki do osłony, od łóżka do kolejnej szafki eksplorując po drodze.
Dopiero jak dostałem do ręki ogień, którego się boi, zacząłem z niego korzystać. Na późniejszym etapie też inne zabawki stały się konieczne, jak bomba dymna czy hałaśnik.
Co do inteligencji Obcego, to oczywiste że nie jest to prawdziwa sztuczna inteligencja tylko skrypty i programowanie a nie prawdziwa SI. Bez żartów. I tak w porównianiu do innych skradanek bije Obcy swoim zachowaniem na głowę tępych trepów chodzących po jednej ścieżce i gapiących się w ścianę. Obcy nie ma jednej ścieżki po której patroluje okolicę. On jest cały czas w trybie szukania i to jest super. Uwagi w stylu, że "schowałem się w szafce i mnie znalazł" są głupie, znalazł cię, bo albo widział jak się chowasz, albo widział jak wchodzisz do pomieszczenia i wtedy przeszukuje też szafki. Proste. To samo tyczy się androidów.
Podsumowując - absolutnie jeden z najlepszych survival horrorów z niesamowitym klimatem, prawdziwym klimatem survivalu, atmosferą zaszczucia, świetną grafiką i udźwiękowieniem oraz projektem poziomów.
Lekki minus za nieco przedłużoną końcówkę i zakończenie nieco, jak dla mnie, mało satysfakcjonujące.
Polecam mod poprawiający rozdzielczość cieni i lepsze odbicia
https://www.nexusmods.com/alienisolation/mods/34
Dostałem klucz do zamkniętego dema i po zagraniu stwierdzam, że nadchodzi dobra gierka. System walki taki jak w Tower of Time, poprzedniej grze tego studia, to największa zaleta. Wydaje się, że będą całkiem ciekawe oraz mające znaczenie wybory.
Mam nadzieję na premierę w tym roku.
Warto się zgłosić po kluczyk do dema. Wypełniłem formularz i po godzinie otrzymałem dostęp. Wieczorem będę grał i jestem mega ciekaw czy Tower of Time było świetnym debiutem utalentowanego studia czy tylko "wypadkiem przy pracy"
Powiem tej dziewczynie co myślę zobaczę co powie o ile będzie chciała wyjść nawet na głupi spacer bo nie chce do niej pisać takich rzeczy przez komunikator
Stary, nie analizuj za dużo, nie roztrząsaj, nie spinaj się. Ja w ten sposób traciłem mnóstwo czasu i kilka fajnych dziewczyn przeszło mi koło nosa. Najlepiej od razu przejść do rzeczy. Zaproś ją po prostu na randkę, do kina, do knajpy, może jest jakieś fajne romantyczne miejsce w twojej miejscowości? Nie ma co się czaić jak pies do kupci, najwyżej odmówi, będziesz wiedział na czym stoisz. Jak się zgodzi, to znaczy że cię lubi, że się jej podobasz i wtedy już będzie z górki ;)
Saints Row - studio Volition do zaorania. Nie ma w tej ekipie ani grama talentu. Zrobili sandboxa wg standardów z 2010r. Brzydki, zabugowany, źle zoptymalizowany.
Na deser taka dawka poprawności politycznej oraz lewackiej agendy, że porzygać się można. I wszystko to w klimatach tik-toka. Niedobrze mi.
O ile zgodziłbym się na obejrzenie reklamy, a nawet 2 reklam, za 14zł miesięcznie, to jednak brak dostępu do gier na premierę całkowicie dyskwalifikuje ten pomysł.
Gry na premierę to chyba najważniejsza zaleta game passa.
No i w kropce jestem. Nie wiem czy instalować tego patcha czy nie, bo na pewno stracę wszystkie mody. Graficzne mody to pół biedy, ale tych użytkowych modów żal.
Będziesz mieć możliwość wyeksportowania z Google Takeout swoich danych z platformy Stadia, takich jak informacje na profilu, statystyki gier, dane społecznościowe, pliki ze stanami gry oraz zapisy, do momentu wyłączenia usługi Stadia 18 stycznia 2023 r.
To cytat z maila, którego dostałem od Google. Wynika z tego, że wszyscy będą mogli przenieść nie tylko save'y, ale również inne dane. Nie widzę więc tutaj jakiegoś specjalnego gestu ze strony CDPR.
Ciekaw jestem kto Chmielarzowi to wszystko finansuje? Przestałem już czekać na tą grę.
Grałem trochę solo w game passie i było spoko, szału nie ma, ale całkiem przyjemnie. Gra ma typową dla co-opa czy nawet gier-uslug strukturę. Jest całkiem sporo fabuły w tym, dużo znajdziek, niezłe mapy. Główne bohaterki trochę irytujące, momentami typowa gimbaza, ale da się przeboleć.
Za 15zl warto samemu obadać. Ja kupię, bo mam zamiar jeszcze pograć.
Nie mogłem doczekać się żeby zagrać w Deathloopa, bo uwielbiam gry od Arkane (Prey!), ale początek jest tak zły, że odbiera ochotę do grania.
Czy ktoś to tetował?
Nachalny tutorial i za dużo informacji. Nadal nie wiem po co była ta wycieczka do mieszkania Colta.
Kompletnie nie rozumiem jak można tak spartolić początek i zrobić tak złe wrażenie.
Jeżeli Rysław i Rozenek spotkali się na nagraniach, to były to nagrania dla Blizzarda. Może Diablo, może Overwatch. Rysław od 20 lat tłumaczy gry Blizzarda, ale też podkłada głos okazjonalnie, np. głos Rzeźnika z Diablo i Heroes of the Storm. "Świeże mięsoooo!"
To jest jakieś nieporozumienie. Jestem mega rozczarowany. Nudna, wtórna, miałka. Po co twórcy pchali się w kierunku soulslika? Po stokroć wolę Greedfall, które jest tak samo małobudżetową grą, ale znacznie bogatszą w treść i mechaniki niż Steelrising.
Pamiętam, że pierwsze konto na steamie zakładałem ok.2005-06. Szkoda, że nie pamiętam loginu. Obecne konto od 2010.
Kiedy ludzie twojego sortu nauczą się, że jak jest artykuł i są komentarze, to mogę sobie skomentować tak jak mi się podoba. Np., że gówno mnie to obchodzi.
Jak tobie się to nie podoba, to zacznij od siebie i zastosuj swoją złotą radę "zamknij mordę". Nikogo nie obchodzi, że tobie się nie podoba.
Ronaldo już od 3lat kompletnie nie gra
Jakbyś interesował się piłką, to byś takich głupot nie pisał.
Soulslike? Szkoda, wygląda bardzo dobrze, ale to daruję sobie. Niedługo każda kolejna gra to będzie usługa z przepustką sezonową albo soulslike.
Kiedyś sami aktorzy przyciągali do kin, np. Schwarzenegger, Bruce Willis czy Harrison Ford. Dzisiaj najważniejsze jest uniwersum, a aktor może byle jaki być. Nie kupuję tego.
W takim razie nie obejrzę. Skoro reżyser zrobił serial dla feminazistek, to niech sobie razem z nimi ogląda.
Mam kilkadziesiąt godzin i ze 2-3 questy do skończenia fabuły. Sęk w tym, że od ponad miesiąca nie chce mi się do tej gry wracać.
Mam odruch niechęci z powodu ogólnej brzydoty tej gry. Pierwsza część DL była bez porównania ładniejsza i miasto ciekawsze. Też brak elementów horroru oraz niski poziom trudności ze względu na brak zagrożenia ze strony zombie nie zachęca do dalszej gry.
Tak jak spodziewałem się - w tej grze jest chłop z cycami albo baba udająca chłopa.
Problem ten już sam zauważyłem parę lat temu i kilka razy zwracałem na to uwagę.
Z czego to wynika?
A no z tego, że każda kolejna nowa gra z tego segmentu musi być
ładniejsza, wielka co raz większa, super, hiper, bombastyczna
Mocne okrojenie rozmiaru projektowanych światów częściowo rozwiąże problem. Ubisoft przegiął w ostatnich latach robiąc w kolejnych grach co raz większe mapy aż dotarł do granicy absurdu w Valhalli.
Drugi problem to wrzucanie do gier wszystkich możliwych systemów. Nie w każdej grze musi być crafting, budowanie albo rozwój postaci.
50zł dostaniesz. Za zakupy pow. 100zl. Bez znaczenia czy łącznie wydasz 120 czy 1000zł
Csoooo?!
Rocket League to gra z najspokojniejszym community z jakim się spotkałem, a grałem w wiele różnych gier sieciowych.
Poziom toksyczności w skali 1-10 oceniam na 1. W 95 meczach na 100 jest cisza na czacie, gracze używają jedynie pingów.
Moim zdaniem srogie bany np. na miesiąc (taki raz dostałem za pisanie "faggots" na czacie xd) skutecznie studzą temperament.
To jakaś lipa jest. 10minut czekam na znalezienie meczu. Nawet brak prostego komunikatu ilu graczy jest w lobby...
Nie dla Kaczora, a jeśli już to dla kraju, dla rodziny, dla siebie. Wiem, to trudne do zrozumienia dla takich polskojęzycznych obywateli jak ty.
Przestała mnie ta gra interesować. Cykl produkcji tylko trochę krótszy od Star Citizena i jeszcze ten Early Access...
Przcież to się o plagiat Dead Space ociera...
Ale wuj z tym, mało dzisiaj takich gier, więc czekam!
Możliwość cofania decyzji prowadzącej do śmierci bohatera, dla mnie dyskwalifikuje tę grę.
A ja bym proponował zastanowić się nad tym w jaki sposób będziemy zapisywać spolszczenie słowa "remake" w liczbie mnogiej. "Remaki" użyte w tytule, proszę przeczytać dosłownie po polsku. Głupie, prawda?
Dlatego albo piszmy "przeróbka" - termin stosowany od dawna w różnych dziedzinach, albo "remake'i", co w sumie jest tak samo złe. Na upartego nawet choćby "rimejk" wygląda lepiej.
Nie ma mowy, aby Fallout 5 pojawił się w 2026. Teraz produkcja takiej gry zajmuje więcej niż 10 lat temu gdy zaczynali robić fallouta 4. Cyberpunka próbowano zrobić w 4 lata i nie wyszło.
Teraz Bethesda kończy Starfielda, może jeszcze jakieś dodatki fabularne do niego, potem zapowiedziane TES 6, które zajmie kilka lat. W 2026 jak dobrze pójdzie to zobaczymy następce Skyrima, a Fallout 5 obstawiam ukaże się po 2030.
Widzicie jak łatwo zmusić nawet takie molochy jak Activision do zmiany? Wystarczy nie kupić produktu.
Chciałbym coś pozytywnego napisać, ale nie wiem co. Oczy mnie rozbolały od różowego.
Ciekaw jestem waszej opinii nt. waszych doświadczeń z panelami foto.
Waham się czy zakładać i chętnie poznałbym wasze opinie. Jakiej mocy macie instalację, jak wygląda produkcja energii w okresie jesienno-zimowym, czy macie instalację podłączoną do elektrowni, ile zapłaciliście, o ile spadły wam rachunki, czy jesteście zadowoleni itd.
Wygląda odpowiednio drętwo i budżetowo, czyli będzie grane.
To jeszcze będzie Early Access i to dopiero pod koniec roku???
Bez jaj, czyli premiera koniec 2023 albo początek 2024.
Wolałbym jednak doświadczyć w nim więcej różnorodności i ciekawych questów, a mniej błędów czy żmudnego podbijania kolejnych obszarów – choćby kosztem czasu, jaki można spędzić z tą grą. Bo nie jest ona, niestety, równie dobra, jak długa.
Źródło: https://www.gry-online.pl/recenzje/recenzja-expeditions-rome-ach-gdyby-ta-gra-byla-rownie-dobra-jak/z938f8
To zdanie powinno być w każdej recenzji gier Ubisoftu, ale z jakiegoś powodu nigdy tak się nie stanie. Niech każdy sam sobie odpowie dlaczego.
To jest nasza smutna przyszłość.
W ramach walki z tzw. katastrofą klimatyczną, te wszystkie Bezosy, Gatesy i inni miliarderzy inwestują w fabryki sztucznego mięsa. Efekt będzie taki, że będziemy wpierdalać sztuczne mięso, a elity będą wcinać steki z najlepszego mięsa śmiejąc się nam w twarz.
Tak jak Komisja Europejska walczy ze smogiem zmuszając durnymi przepisami Lufthansę do pustych przelotów, żeby tylko utrzymać licencje na latanie albo proponując zwolnienie od podatku węglowego prywatne odrzutowce.
Jak ktoś mówi do mnie o tzw.katastrofie klimatycznej, to już wiem, że rozmawiam z frajerem, który lubi być dymany.
Bardzo mnie ciekawi jak to studio funkcjonuje. Ile lat mija od wydania Evana Carthera? 7 lat?
Trudno mi uwierzyć, że zarobili tyle siana na tej grze, że przez 7 lat mogą sobie na luziku grzebać przy kolejnej gierce bez crunchów, bez ciśnienia na premierę, bez martwienia się o kasę.
Hellscramer to oczywiście mój błąd, nie byłem pewien czy tak czy Hellscream. Nie zmienia to faktu, że tłumaczenie genialne.
Rysław, czyli Ryszard Chojnowski tłumaczy gry Blizzarda. Prowadzi kanał na youtubie i podcast Grysław.
Piekłorycz jest genialny. No weź przetłumacz na polski Hellscreamer...
Analizy Wyborczej mnie jakoś mało interesują. Nawet gdyby Obajtek załatwił darmową ropę z Arabii, Wyborcza zanalizuje to tak, że wyjdzie na opak.
Bloomberg podaje, że Saudowie wchodząc na rynek zdominowany przez Rosję, pokryją nawet połowę krajowego zapotrzebowania na ropę, a na deser jest opcja że zainwestują w naftoport u nas.
Poza tym MOL będzie kupował ropę od nas a Orlen będzie sam obsługiwał stacje na Słowacji. Trzeba być wyborcą Platformy, by widzieć w tym ruski interes.
Jezu, jakie rozczarowanie. Brzydka grafika, tnie się i spartolone sterowanie. Może kiedyś w jakimś bundlu kupię.
Jakie ty niczym nie poparte (oj, przepraszam, poparte tweetem Tuska) kocopoły wypisujesz to się w pale nie mieści.
Wśród udziałowców Mol Group znajdziesz m.in. nasze PKO BP i PZU.
Rozumiem, że nie lubisz PiSu, ale miej człowieku godność i rozum swój. Tłiter Tuska jest fajny, ale jako troll konto, a nie konto poważnego polityka.
Chiny - testują reaktor fuzyjny, eksperyment trwa 17min, osiągnięta temp. 70mln stopni Celsjusza
Unia Europejska - pracujemy nad inkluzywnym językiem, prosimy nie używać słów "Pan", "Pani", ani terminu "Boże Narodzenie", bo to może wykluczać
Niech ktoś zrobi mema z psem koksem i tym drugim
Lubię gry Piranhy, ale nei rozumiem jednej rzeczy - dlaczego nie zrobią sesji motion capture? Dzisiaj już na to mogą sobie pozwolić również małe studia, a animacje w Elexie nadal kołkiem ciosane. Zupełnie inny byłby odbiór ich gier.
Coś ci się pomerdało i to srogo. Właśnie gram w Elexa, więc nie pisz mi takich bajek. Przez całą grę zbiera się papier toaletowy, kufle, wykwintne talerze, noże itd. W skrzyniach czasem się jeszcze trafi jakaś broń, elex albo potiony.
Jak wygląda eksploracja i loot? Nadal papier toaletowy i wykwintne talerze?
Nie, to niemożliwe. Nie wierzę w to kompletnie. To jest tak porypany pomysł, że to niemożliwe.
Ewentualnie nie wiedzą jaka ma wyglądać kolejna część i puścili najgłupszy, ale najłatwiejszy do zrobienia i do zarobienia kasy pomysł, żeby wybadać reakcje. No bo dlaczego taki przeciek tuż po premierze nowej gry, tak wcześnie?
Trochę na wyrost postawiona teza. Owszem, fajna rólka Adamczyka, ale to tyle. Za jakiś czas nikt o tym nie będzie pamiętał i nie sądzę też, aby stanowiła dla niego trampolinę do Hollywood.
Mieliśmy i mamy świetnych aktorów, wcale nie gorszych od amerykańskich (choć moim zdaniem pokolenie naszych rodziców było chyba bardziej utalentowane), w Hollywood wielkim uznaniem cieszą się polscy operatorzy, polskie filmy potrafią zdobywać najcenniejsze światowe nagrody, więc nie jesteśmy takimi pariasami, żeby ekscytować się rolą Adamczyka, trochę to cringe jest.
Moim zdaniem polscy aktorzy w Hollywood nie mogą zaistnieć ze względu na akcent, a drugi problem stanowi brak kasy na polskie wysoko budżetowe filmy, które mogłyby wypromować polskich aktorów. Pozostaje liczyć tylko na złoty strzał jak wspomniana Ida czy Zimna Wojna, ale to są filmy raczej zbyt ambitne, aby przeciętny zjadacz hamburgerów je obejrzał.
Podsumowując, przestańmy łudzić się, że polski aktor będzie gwiazdą w Hollywood.
Jeśli dobrze pamiętam, Cyberpunk miał status Złoty jakiś miesiąc przed premierą, a Dying Light osiągnął ten status na 2 miesiące przed. Jest różnica? Jest. Wnioski chyba są oczywiste.
Gdy zobaczyłem materiał z tej gry, to pierwsze skojarzenie było - Battlechasers. Szokujące podobieństwo właściwie wszystkiego. Gdyby robiło to inne studio, to powiedziałbym, że to plagiat.
Moim zdaniem robią Enhanced Edition. Nareszcie trochę pohamowali swój dział marketingu i może w końcu wzięli się za robotę. EE jest bardzo potrzebne, bo gram w Cybera od premiery i nadal nie mam chęci, żeby skończyć chociaż fabułę.
Niedawno grałem w Black Mesę i ten początek, w którym pozornie nic się nie dzieje, jedziemy kolejką przez cały kompleks obserwując krzątaninę naukowców nadal robi wrażenie.
Dla mnie osobiście najlepszym początek to Wiedźmin 2 i oblężenie zamku La Valettów. Choć nie jest to w zasadzie otwierająca sekwencja lecz pełnoprawny prolog zasługuje na duże wyróżnienie.
Specjalna ode mnie nagroda to początek Life is Strange, gdy Max wychodzi z klasy na korytarz, zakłada słuchawki na uszy i dociera do nas błoga, natychmiastowo wprowadzająca odprężający i melancholijny nastrój muzyka. Prawdziwie magiczny moment.
Jest to ciekawa koncepcja. Testowana już w wielu miejscach i przyniosła, mimo krótszego tygodnia pracy, wzrost efektywności pracowników. Ludzie po prostu byli bardziej wypoczęci i mniej zestresowani.
Ale, to studio ostatnie gry miało nie do końca udane. Thief, Deus Ex Rozłam Ludzkości, Shadow of Tomb Raider. Albo ta zmiana wyjdzie im na plus i zaczną ponownie robić takie dobre gry jak Bunt Ludzkości czy Tomb Raider 2013, albo studio pogrąży się już całkowicie w nijakości.
Te zarobki to bzdury. Bonkol już sie do tego odniósł, że kasę którą rzekomo zarobił, w życiu takiego szmalu na oczy nie widział.
Nareszcie Darkest Dungeon 2. Co prawda Early Access, ale dobre i to.
Jedna z najlepszych gier ostatnich lat i jeden z najważniejszych indyków.
Pierwsza część DD przekonała mnie, że indyki to coś więcej niż niskobudżetowe "chałupniczo" robione gierki przez początkujących developerów. Przekonała mnie tym czego często brakuje w grach AAA, czyli gameplayem, grywalnością oraz pomysłem.
Ciekawe więc co tym razem przygotowali twórcy. Jakie nowy pomysły zaserwują i czy uda im się powtórzyć sukces jedynki.
Niektórzy twórcy i wydawcy zapominają, że dzisiaj grają wszyscy - 40,50,60-latkowie też.
I to oni trzymają kasę tych dzieciaków, do których jest kierowane Saints Row albo Fortnite.
Arkane jak zwykle dowiozło. Jedni będą mówić, że Rockstar jest najlepszy, inni że Naughty Dog, a dla mnie Arkane bezapelacyjnie.
Robią najlepszy gameplay, a o to w tym wszystkim chyba chodzi, prawda?
W sumie to dobry pomysł. Jeszcze przydałoby się coś takiego na media społecznościowe.
Najłatwiej złośliwie napisać, że komuniści potrzebują niewolników do swoich fabryk. I malować obraz Chin jako jakiegoś piekła.
Zapomina się przy tym, że jeszcze na początku lat 90 Chiny były wykluczone ze Światowej Organizacji Handlu, objęte sankcjami, biedne i zacofane. Generalnie startowały do kapitalizmu z gorszej pozycji niż Polska.
W ciągu 30 lat jednak udało się im zbudować potęgę gospodarczą, polityczną i w tej chwili rzucają rękawicę Stanom Zjednoczonym.
Nie wszystko co robią Chiny jest dobre, ale w paru sprawach można się wzorować. I proponuję, aby co raz częściej spoglądać w tamtym kierunku, bo to chyba właśnie tam czeka przyszłość.
Nie wiem co mnie bardziej obrzydza -molestowanie czy cancel culture?
I niech mi ktoś powie, że współczesna lewica to nie jest neokomuna.
Na tapet wzięto też modyfikacje broni
Nie wiem czy to literówka czy może nowy obyczaj językowy, ale bardzo proszę autora o poprawienie. Prawidłowo mówi się "wziąć coś na tapetę".
O jejku...Nie wiem do kogo jest skierowany ten remaster. To chyba tylko na największych fanach żerowanie. Za tą kasę?
Oj, dawno nie grałem w Diablo i okrutnie się zestarzał jeśli chodzi o mechanikę. Młodzieży na pewno nie zachęci.
Dla mnie to jest śmieszne i denerwujące jednocześnie. Robienie marketingowego show wokół patcha do niedokończonej gry. Robienie zapowiedzi do patcha i robienie streama z zapowiedzią, w którym naprawienie mini mapy wyrasta na gwóźdź programu. Jest połowa sierpnia, od premiery minęło ponad 8 miesięcy i moderzy już dawno to naprawili. Nosz k..wa, Redzi, litości...nie się czym chwalić, trochę pokory...
Ta mini mapa to jest cały Cyberpunk w pigułce - nieprzemyślana, niedokończona, nieprzetestowana.
W patch notsach, najmniejszym drukiem, dopiero na samiuteńkim końcu powinna być wzmianka o mini mapie - tak żeby nikt nie przeczytał, nikt nie zauważył, że dopiero teraz jest naprawiona.
Bo to naprawdę przyjemna gierka. Graficznie wyznacza nowy poziom dla gier izometrycznych.
Gameplay jest satysfakcjonujący, ale nazywanie tej gry RPGiem to jakieś niepozrozumienie. Umówmy się, że rozwój postaci to jest w co drugiej grze, a przecież to za mało, żeby być RPG.
Minusem paskudny amatorski wręcz interfejs.
Ale to w ogóle nie o to chodzi!
Rzecz jest w tym, że to jest clickbait na Bethesdę, bo to Bethesda jest powszechnie znana jako twórcy TES. Tak wygląda właśnie nowoczesne "dziennikarstwo" uprawiane dzisiaj w internecie. Gardzę takimi tytułami zaczynającymi się jak np." Twórcy czegoś tam...", "Gwiazda serialu..." itp.
Wiesz dobrze, że to celowy zabieg. Nie podoba mi się to dlatego co raz rzadziej do was zaglądam.
Jako emerytowany weteran wirtualnej piłki kopanej, planowałem powrót wraz z ukazaniem się eFootball. W tym roku zrobiłem pewne przymiarki do pogrania w e-piłkę instalując Fifę z game passa. Po kilkudziesięciu godzinach dałem spokój, bo mimo że jest 2021 rok, to nadal PES4 oraz 5,starocie, biją Fifę grywalnością na głowę. Nie jestem w stanie tego objąć rozumem, ale tak jest - Fifa jest po prostu zła, nadal toporna, nadal nie można ustawić swojej własnej taktyki tylko gotowce są. Dramat.
Ale nadzieje na pogranie w nową odsłonę PESa trochę nikną, bo zupełnie nie rozumiem tego modelu wydawniczego. Jest to zbyt radykalne posunięcie i tylko to może eFootball uratować - niesamowita grafika i animacje oraz wysokiej jakości rozgrywka, w której można wszystko. I to musi być opakowane we wciągający tryb multi.
Chcę podziękować za ujęcie w zestawieniu mojego komentarza do gry. I to nie byle jakiej! Dzięki.
Twoja opinia nikogo nie obchodzi, póki jest niczym nie poparta. Jest oczywiste, że gierkę widziałeś tylko na screenach.
Jeśli uważasz, że kampania przeciwko Szkowskiemu jest wynikiem jego pomyłek, tzn., że ani nie rozumiesz roli komentatora sportowego, ani nie zrozumiałeś jaki jest problem ze Szpakowskim. Pozwól, że ci wyjaśnię.
Zacznijmy od tego, że Szpak jest sam sobie winien. Mógł przejść na emeryturę po MŚ 2018 w Rosji, gdzie był w niezłej formie. Minęły 3 lata,a w jego wieku to dużo i okazało się, że o 3 lata przesadził.Dlaczego?
1. Nieprzygotowanie do meczów - nie zna piłkarzy, "historii" drużyny itd.
2. Zły dobór współkomentującego - Juskowiak kompletnie się nie nadaje, ma monotonny głos, nie okazuje zaangażowania i ogólnie nic nie wnosi do meczu.
3. Nie interesuje się piłką nożną (!!!) - sam to kiedyś przyznał. W związku z tym nie ogarnia współczesnego futbolu.
4. Być może ze względu na wiek, ale też ze względu na pkt.3 - ma trudności z interpretacją wydarzeń na boisku.
5. Jest zadufany w sobie - uważa się za najlepszego w związku z tym nie przyjmował nigdy żadnej krytyki - uważał że jedyne co można mu zarzucić to przejęzyczenia.
6. Przez lata nie uczył się niczego nowego, nie rozwijał fachu, nie słuchał jak komentują młodsi koledzy - tak jak nauczył się 40 lat temu, tak samo dzisiaj komentuje
7. Co najbardziej szokujące, bo kiedyś z tego słynął- nie potrafi już budować napięcia. Ani na wejściu do meczu, ani w trakcie, ani nawet w czasie gdy na boisku rozwija się pojedyncza akcja.
8. W czasie Euro 2020 jego komentarz ograniczał się do posługiwania tzw. "Szpakami", czyli swoimi wyświechtanymi kalkami językowymi, np. okazja!, nie kto inny jak.., itp.
9. Generalnie nie był ani fizycznie, ani merytorycznie przygotowany do turnieju.
10. Czarę goryczy przepełnił mecz Polska-Szwecja, gdy po bramce na 2-0 dla Szwedów stwierdził, że jest już po meczu. W ten sposób strzelił sobie w stopę.
Jak widzisz mylenie zawodników czy przekręcanie nazwisk to jego najmniejszy problem. Gdy nie wiesz kiedy ze sceny zejść, to kończysz jak Szpakowski.
To samo chciałem napisać. Rozumiem, że jest sezon ogórkowy, ale na boga, szanujmy się... Zabrać im Reddita i nie będą mieli o czym pisać.
Dodam jeszcze, że od pewnego czasu co raz rzadziej zaglądam na GOLa, bo przeraża mnie kierunek w którym poszli. To samo kanał na youtubie - od dawna są niewolnikami codziennego dodawania filmów.
O tym Jarvisie już kiedyś było, że został zbanowany za cheatowanie w Fortnite i robienie z tego filmów na youtuba.
Generalnie z gęby widać, że to typowe cwaniaczki, pseudo prosi. Gardzę takimi typami, gwiazdeczki od siedmiu boleści.
Dla mnie największa trudność to praca kamery. Sztywna i potrafi się zgubić w czasie walki.
Ktoś kojarzy jaki wynik punktowy albo procent trafnych typowań mieli poprzedni zwycięzcy Ruletki?
Właśnie instaluję gierkę z game passa i zaraz będę grał w grę.
Pytanie mam tylko czy można się spodziewać drużynowego rpga, takiego trochę w stylu Bioware, czyli drużyna, relacje, romanse itd.?
To całe Hollywood to już jest karykaturą samego siebie. Zero jakiejkolwiek twórczej odwagi, wizji, liczy się tylko chłodna kalkulacja - byle tyle podczepić nowy film pod jakiś chociaż kawałek istniejącego uniwersum, bo uniwersum to sprawa obowiązkowa, bo musi być uniwersum, najlepiej istniejące uniwersum, bo wiecie, jak nie będzie uniwersum, to film się nie sprzeda. Gardzę hollywoodzkimi superprodukcjami. Dzisiaj "Ojciec Chrzestny" nigdy by nie powstał.
Ja za chwilę dobiję max poziom reputacji.Ani nie czuję satysfakcji, ani nie czuję, że mi to coś daje. Reputacja to jeden z tych niedopracowanych i nieprzemyślanych elementów w grze, które są, ale w sumie nie wiadomo po co i równie dobrze mogło by tego nie być.
Ale jajca. Szczerze mówiąc nie lubiłem tego gościa. Wyglądał na dość aroganckiego typa, któremu sodówa uderzyła do głowy, bo reżyserował Wiedźmina. Wynika z tego, że faktycznie firma coś robi, żeby oczyścić atmosferę i pozbyć się toksycznych decydentów, choćby nawet kosztem utraty najlepszych pracowników.
No z tym urokiem to dla mnie dyskusyjna sprawa, bo dla mnie miasto jest bardzo nierówne. Są miejsca, z których faktycznie klimat wylewa się z ekranu, ale są miejsca wyraźnie niedokończone i wyglądają na tle reszty słabo. Irytuje mnie też to, że w czasie jazdy wiele fajnych elementów "architektury" miasta, np. zajebiste bilbordy, są powyżej linii wzroku gracza ze względu na wertykalność miasta.
Spacerując po mieście i przyglądając się szczegółom trudno też mi nabrać się na iluzję żyjącego miasta. Puste ulice, mieszkańcy zapętleni w bezsensownym skrypcie, pozamykane drzwi, znikający ludzie po obrocie kamery.
A sama eksploracja Night City zwykle niestety, ale nie ma sensu, bo do wielu miejsc nie można wejść, a wizyta w jakiejś bocznej uliczce to strata czasu, bo nic tam nie ma.
Szczerze mówiąc od Night City pod względem klimatu lepsze są Nowy Jork i Waszyngton z The Division, choć to inne gry, ale uwielbiam te miasta. Są dopracowane w najdrobniejszym szczególe, na każdym rogu kryją coś fajnego i mają niepowtarzalną atmosferę.
Ja gram na pececie. Procesor Ryzen 5 1600AF i grafika RX570 8gb, a gierka jak powszechnie wiadomo nie wykorzystuje w pełni sprzętu od AMD. Przed aktualizacją, niezależnie od ustawień graficznych, miałem max 36 klatek ze spadkami do 28. Teraz po aktualizacji sterowników mam minimum 34-36 klatek do 48 max. To mi wystarcza do komfortowego grania w 1080p.
Gdyby wyciąć z tej gry cały otwarty świat, który jest tylko makietą, wydmuszką i służy do poruszania się między misjami, tak jak w Mafii 2, to mielibyśmy o wiele lepszą grę. Odkąd gram liniowo, czyli tylko misje fabularnie oraz od npcow, czyli misje od Panam, Rivera, Peralezów itd, gra stała się przyjemniejsza. Dużo przyjemniejsza.
Wkurza mnie to niemożebnie. Jeżeli nie schowasz ciała do pojemnika tylko rzucisz w kąt w pomieszczeniu, którego nikt nie patroluje i nie ma kamer, to przeciwnicy zawsze wykryją ciało. A potem wszczynają alarm, ale nikt cię nie szuka tylko stoją w pozycji bojowej i wykrzykują sobie coś tam. Co to ma być?!
To raczej dzięki aktualizacji sterowników Radeona ilość klatek wzrosła u mnie o 10-15, a sam patch sprawił, że gra jest brzydsza.
Nie wiem czy to było wcześniej, ale chyba zastosowali trick dot. odległości rysowania prześwietlając tło. Dzięki temu, że tło jest tak mocno naświetlone, skraca się odległość rysowania i odleglejsze obiekty są wyświetlane w niższej jakości. Tylko, że to beznadziejnie wygląda.
Nie wiem, nie znam się, tak to u mnie wygląda, jest po prostu brzydziej.
A, i dopóki nie pojawiła się aktualizacja sterowników, to liczba klatek była żałośnie niska niezależnie od ustawień graficznych.
Ale teraz przynajmniej mogę komfortowo grać w 40 klatkach ;)
To "durne skakanie" było głównie w pierwszych etapach, gdy wrogów było mało, bo musiałeś się nauczyć walczyć, a czymś trzeba było te etapy zapełnić. W późniejszych fazach gry skakania było mało, bo już były zapełnione przeciwnikami. Albo więc pograłeś chwilę, albo po prostu jesteś...No nie będę ci ubliżał ;P
Koleś założył ćwierć wieki temu firmę i zaczynał od zera. Rozkręcił mega biznes i wdrapał się na światowy szczyt w swojej branży. Jak on śmie zgarniać z tego profity!
Schreierowi socjaliście już dziękujemy.
Te streamerki to są zwykłe kurewki, które sprzedają za hajs swoje filmy porno albo zdjęcia na OnlyFans czy Patreonie.
Olewam Twitcha i nawet do kawy nie oglądam tam już nic dzięki lewackiej polityce i promowaniu takiej patologii.
Ech, jaki clickbait. Jedna rzecz wycięta, by kręcić dramę i liczyć kliki, spośród 3h zajebistego i mega ciekawego streamu. Polecam obejrzeć, takie streamy to złoto.
Widać, że twórcy to fani Residenta. Nawet muzyka w save roomie łudząco podobna.
Dla mnie spoko mimo, że widać nieduży budżet. Ale 2 reczy powinny być natychmiast zmienione - wygląd bohaterki słodkiej idiotki oraz ten obleśny niebieski kolor ekwipunku.
Trochę miałem szczęście, że na początku roku skończyłem upgrade kompa. Żaden high endowy sprzęt tylko odświeżenie konfiguracji. Jak się okazuje pozwoli mi spokojnie przeczekać te 2 lata na średnich-wysokich ustawieniach.
Szokująca informacja!
Aquma jesteś moim ulubionym autorem newsów :P Ty to potrafisz zrobić coś z niczego!
No i na tym chyba skończę dzisiejszą lekturę GOLa ;(
Pfff, bardzo oryginalny pomysł na grę. Niespotykany wręcz...
Już istnieje podobna gra. State of Decay nazywa się. A można jeszcze kilka innych wymienić, które bazują na takim samym pomyśle.
Muszę przyznać, że początkowo byłem wobec Outriders baaaardzo krytycznie nastawiony spodziewając się kolejnej generycznej gry-usługi. Demo zmieniło moje zdanie i bardzo chętnie bym pograł w pełniaka, ale... Cena jest dla mnie nie do zaakceptowania. Niestety w Game Passie na pc jest niedostępna, więc pozostaje czekać na jakąś fajną promocję.
Tak czy inaczej zwracam honor devom i cieszę się z dobrych recencji.
Do informacji tych, którzy spiracili grę.
Jest ona na steamie we wczesnym dostępie - tzn, że nie jest ukończona!
Nie kompromituj się chłopie takimi komentarzami. Przecież ta gra jest we wczesnym dostępie!
Być może wiedziałbyś o tym, gdybyś kupił ją na steamie a nie spiracił.
Tak! Gram teraz w Dooma 1993 w klasyczną wersję i pięknie widać jak Doom Eternal, prawie 30 lat później, jest mocno osadzony w korzeniach serii. I tym większy podziw jak wspaniale IdSoftware panuje nad swoim dzieckiem. Gdy inni deweleporzy nie do końca wiedzą jak prowadzić wieloletnie serie gier (np. Assasins Creed), pchając je w dziwne kierunki, tak autorzy Dooma tworzą kolejną część, która jest dobrze przemyślana i łączy w świeży sposób stare z nowym nie tracąc nic z ducha serii.
Wielkie brawa za tą grę i ukłony dla IdSoftware.
Boże, jak mi jest głupio, jak mi jest wstyd.
Parę komentarzy wyżej wystawiłem swoją ocenę i napisałem swoją recenzję. Chyba nigdy w życiu tak się nie pomyliłem co do gry.
Tamten komentarz pisałem po rozegraniu niewielu, max kilku godzin kampanii. Nie podobało mi się to, co zobaczyłem i byłem pewien, że już nie będę grał.
Ale następnego dnia zasiadłem do kompa i postanowiłem sobie jeszcze trochę postrzelać. I nie wiem co się stało t, nie wiem co się zmieniło, jak to wyjaśnić.
Po prostu coś kliknęło, zacząłem czuć tempo, rytm tej gry i rozumieć gameplay, choć wcześniej wydawało mi się, że wiem jak grać. Resztę kampanii po prostu pochłonąłem i jestem mega zadowolony.
Po prostu trzeba przebrnąć przez pierwsze 2-3 misje aż wszystkie klocki wskoczą na swoje miejsce i wtedy zaczyna się szalona jazda.
Jeśli Doom 2016 był świetny, to Eternal jest ostateczną formą doskonałego fpsa, nową jakością i wzorcem dla innych developerów. No, może przesadzam z tą doskonałością, bo pojedynki z bossami nie dorównują reszcie gry, są niezbyt kreatywnie zaprojektowane i łatwe oprócz ostatniego bossa, który powstał tylko po to, żeby wkurwiać ludzi.
Cała reszta, czyli gunplay, projekt poziomów, sterowanie, rozwój ekwipunku, projekt przeciwników to wszystko jest na najwyższym poziomie.
Ten komentarz piszę już na chłodno, dawno po skończeniu kampanii, by znowu nie palnąć durnej oceny jak wcześniej.
Niestety nie mogę zmienić już oceny, a szkoda bo dzisiaj dałbym 9. Mogłaby być dycha, ale pojedynki z bossami są słabo zaprojektowane i coś z muzyką stało się w tej części. Soundtrack z poprzedniego Dooma słucham co jakiś czas, pełno tam hiciorów jak Rip&Tear, a w Eternal muzyka jest ledwo zauważalna. Coś poszło nie tak, dlatego chyba Mick Gordon pokłócił się z Bethesdą i zakończył współpracę. Szkoda, bo to mój ulubiony autor muzyki do gier.
Moja ostateczna ocena to 9
Beka z takich filmów. Jeszcze na siłę robią z tego uniwersum, bo im wyszło w Excelu, że będzie lepiej się sprzedawać. I dalej będą trzepać kolejne sequele dla debili.
Widać fan serwis, bo uderzają w klimat jedynki, ale ja jestem sceptyczny - bo po co zdradzać już na dzień dobry tak ważny szczegół fabuły? Ten sam błąd zrobił Cdpr pokazując śmierć Jackiego w zwiastunie.
Generalnie masz rację, ale jesteś tak zacietrzewiony, że nie widzisz, że to nie ten przypadek. Tu chodzi o postać fikcyjną, dla której nie ma znaczenia jakiego koloru skóry będzie grał aktor lub aktorka. Krytykowanie wyboru aktorki tylko dlatego, że jest czarna, bez żadnych podstaw merytorycznych, to jest rasizm. Po prostu. Inna rzecz, że nam Polakom pewne sprawy trudno zrozumieć, bo u nas nie było niewolnictwa ani segregacji rasowej. W związku z tym byłbym na twoim miejscu trochę bardziej ostrożny w formułowaniu opinii.
Brawo, świetny komentarz. Nikt wcześniej nie wspominał o przesłaniu Wiedźmina, wszyscy zapomnieli o prześladowanych krasnoludach i elfach, a nawet że sam Geralt był postrzegany jako odmieniec.
Styl w jakim ośmieszyłeś tutejszych pieniaczy to 10/10.
Większość komentarzy tutaj jest rasustowska. Krytyka doboru aktorki jest z powodu koloru skóry - nie ma żadnych argumentów merytorycznych, chodzi wyłącznie o kolor skóry. Gdyby Filippa Eilhart była postacią historyczną to zruzimialbym krytykę, ale jest to postać dla której nie ma znaczenia czy będzie biała czy żółta czy czarna.
A jeśli dla ciebie to nadal mało, to kilka postów wyżej wisi komentarz o skórze brudnej w sadzy i węglu. To nie jest rasizm?
Tradycyjnie wysyp rasistów w komentarzach. Niektórzy nawet bezceremonialnie piszą o skórze wymazanej w węglu i sadzy.
A moderacja to jeszcze chyba śpi?
Próbowałem i w Dotę i w Lola. Dota zbyt złożona, za trudna-nie mam na to czasu.
W Lolu wkurza mnie kamera. Jedyna grywalna moba to Heroes of the Storm - mecze krótkie max 20min., oryginalni bohaterowie Blizzarda a nie podróby jak w Docie, no i kilka różnych map.
Poza tym Blizz miał kilka świetnych własnych rozwiązań, których brak u konkurencji.
Gówno filmik zrobiony na zasadzie ponabijam się z gierki, bo jestem znudzony pajacem, który nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia. Pluję na ludzi, którzy takie filmy nagrywają i na tych co to oglądają.
Ojejku, strasznie mieszane mam uczucia po ograniu dema. Nie sądzę żeby to był hit. Spodziewam się dużego rozstrzału ocen od słabych po dobre. Dlaczego tak uważam?
Po pierwsze gra jest budżetowa, ale sprzedawana za pełną cenę. Animacje są takie sobie, lokacje malutkie i korytarzowe i są podzielone ekranami ładowania ukrytymi lub normalnymi. Trudno też powiedzieć żeby gra była ładna.
Misje to prosty schemat - dojście do areny, arena, ekran ładowania, korytarz, arena, ekran ładowania itd. Gdyby chociaż fragmenty pomiędzy arenami były jak w Doomie urozmaicone znajdzkami albo jakimiś prostymi zagadkami czy przrszkadzajkami, ale tutaj tego nie ma - budżet się kłania.
Strzelanie szału nie robi. Nie czuć wagi broni, odrzutu, nie czuć różnicy pomiędzy karabinem automatycznym a pistoletem maszynowym, nie czuć impaktu przy ostrzale, udzwiekowanie też płaskie, brakuje mięsistości. Niby jest ok, ale w 2021 to jednak za mało.
Generalnie czuć budzetowość i to, że gra jest spóźniona o kilka lat.
Wychodzi na to, że w kluczowych elementach gra nie wybija się ponad przeciętność. Dlaczego więc zaczynam z przyjemnością demko od razu po raz drugi nową postacią?
Pomimo wyżej opisanych wad gra się całkiem przyjemnie.
Eliminacja przeciwników daje frajdę dzięki umiejętnościom i mocom naszego bohatera. I to w zasadzie one są clue zabawy a nie strzelanie. W pełnej wersji będzie ich sporo do wyboru, do konfiguracji. Rozwój klasy postaci wygląda na bogato, więc będzie możliwość tworzenia różnych buildów. Loot jest spoko, nie ma tutaj takiego pierdolnika jak w innych tego typu grach. Jest schludnie, interfejs przejrzysty.
No i na koniec to czym Outriders chce się wyróżnić spośród inny looterów - fabuła.
Wątek zapowiada się zaskakująco ciekawy, bogaty, przyzwoicie napisany. Na pewno nie jest pretekstowy. Ma być główną siłą napędową tej gry. Ale jest nierówny - główny bohater jest momentami irytujący, zachowuje się jak psychol, a dialogi bywają różne, ale generalnie powiedzmy, że są ok. Twórcy mieli 2 kierunki fabuły do wyboru, niestety wybrali kierunek tańszy w produkcji.
W ogólnym rozrachunku demo prezentuje grę pod względem technicznych budżetową, trochę zacofaną, z niezłą fabułą i dość przyjemną rozgrywką. Do ogrania, ale po solidnej promocji.
Nie przepadam za Asassynami, ale po pierwszych kilkunastu godzinach sądziłem, że Valhalla to będzie najlepsza gra z tej serii, bo bawiłem się świetnie. Ale skończyło się tak samo jak zawsze - zaczęło mnie w pewnym momencie mdlić na myśl o graniu. Co ciekawe w Odyseji zaszedłem dalej, a Origins prawie skończyłem.
Najważniejsze zmiany w stosumnku do poprzednich części, czyli zamiana pytajników na mapie na kolorowe kropki, w ogólnym rozrachunku nie zmieniła stylu rozgrywki i jak się okazuje, ograniczenie lootu to nie była decyzja gameplayowa tylko biznesowa - można teraz loot wciskać za prawdziwy hajs!