Gdy znajomi zagrywali się w The forest, rusta czy inne 7 days ja raczej stałem z boku uważając te produkcje za budżetowe pokraki. Z braku laku w końcu chciałem spróbować skonfrontować moje odczucia z realnym, długim gameplayem. Dziś mogę powiedzieć, że nie pomyliłem się.
Mapa / świat duża (za duża) i niezbyt różnorodna, jaskinie stanowiące centrum rozrywki są również powtarzalne. Graficznie nie jest źle, ale bardzo nierówno. Brak ciekawych lokacji, powtarzalność i zerowy klimat, ot las + kilka obiektów.
Gameplay na początku zachęca, ale szybko stawał się monotonny i w ostatecznym rozrachunku po prostu kiepski. Jeden z najgorszy systemów walki, pamiętający raczej początek tysiąclecia. Niesatysfakcjonująca eksploracja jak już wspomniałem za dużej mapy. Budowanie czy rąbanie drewna na plus, ale reszta posysa. Przeciwnicy to tępe gąbki na hity - ich fizyka to wczesny garrys mod. Gra zmusza nas do progresji poprzez znajdowanie kluczowych elementów wyposażenia w różnych miejscach. Oznacza to, że mamy dwie drogi na jej ogranie. Odkrywanie wszystkiego samemu i irytowanie się, że wielu rzeczy nie ogarniemy bo np nie możemy trafić sprzętu do nurkowania, albo zagranie z pomocami / kimś kto już w to grał żeby niejako pokierował. To z kolei zabija nieco zabawę i finalnie nie da się grać w to bez niedosytu.
Fabuła jest mierna, nudna a jednocześnie przerysowana jak cała ta gra. Ot dodatek do gameplayu nic więcej. #Nikogo
Podsumowując - od gry bije z kilometra budżetówką, bylejakością i wszelkimi wadami silnika unity. Produkcja robiona po łebkach, na skróty. Praktycznie każda mechanika jest do bólu uproszczona lub nieudana. Na kupionym za 15zł koncie steam można sobie spędzić kilka zabawnych wieczorów ze znajomymi, ale za pełną cenę gra jest nieporozumieniem. Odradzam również granie samemu.
Ta firma od kilku lat podejmuje tylko złe decyzje wobec zarówno przyszłych jak i obecnych gier. Prawdopodobnie obecny zarząd jest dogadany żeby zbić maksymalnie wartość spółki pod całkowity wykup przez Tencent. Szkoda ubi bardzo, bo w przeciwieństwie do R*, Bethesdy czy CDP mieli normalne terminy premier, nie jeden tytuł na 8 lat.
Kłócicie się o dialogi, a nic nie daje rady w tej grze. Oskryptowanie, eksploracja czy samo poruszanie się postacią po najniższej linii oporu. Gra brzydka i nudna, nawet udźwiękowienie niedomaga. Dialogów raz, ze za dużo to przede wszystkim są o przysłowiowej siku i kupie.
Jest po prostu słabo. Symulator czytania nieciekawych dialogów w przekombinowanym świecie. Walka nudna, świat nie porywa. Oprawa audiowizualna poniżej przeciętnej. Niestety nie dostrzegam zalet.
Czy ta gra się rozrusza? Dawno nie widziałem tak przegadanej gry. Na 4 godz mam 2 nudnych dialogów, 1h kreatora postaci oraz ogarniania ekwipunku i raptem kawałek rozgrywki.
Myślę, że w dobie pustych open worldów potrzebujemy takiego typu gier, ale jednak trochę lepiej wykonanych.
Świat jest ciekawie ukazany i klimatyczny. Mapa ładna, szczegółowa wydaje się wiernie oddawać Sycylię. Tylko ciężko się tym nacieszyć, bo jednak bardzo oskryptowana :/ Eksploracja nie istnieje lub też jest bezsensowna. Udźwiękowienie tylko i aż dobre.
Fabuła to najmocniejsza strona tej produkcji. Całkiem fajna opowieść, czasem trochę zbyt uproszczona. Gdyby to było dłuższe o 2-3h i np. z wyborami dającymi inne zakończenia to gra by znacznie zyskała.
Gameplayowo już gorzej. Na krok nie opuszcza wrażenie, że wszystko mogłoby być lepiej wykonane. Strzelanie, walki na noże, jazda autem dosłownie wszystko już gdzieś widzieliśmy i było to zrobione dużo lepiej. Cięcia kosztów i pójście na skróty bije po oczach w każdym aspekcie.
Technicznie jest po prostu dobrze. Jak na dzień debiutu stan gry bez większych zarzutów, chociaż czasem dropiła.
Podsumowując jest dobrze, ale mocno brakuje szlifów. Mi się nawet podobało, choć mój kumpel ładnie ujął, że lepiej od tej gry po prostu obejrzeć sobie dobry serial i w sumie też ma rację.
Bardzo możliwe - do tej pory nie wiem kiedy są ataki posturalne, a kiedy ciężkie. No ale jak mi gra tego nie wytłumaczyła no to nie moja wina.
Ktoś powie, że w Valhalli też były po dwie animacje kończące na jeden rodzaj broni - chętnie to rozwinę. Gdy w Valhalli wbijaliśmy w grupkę 6 przeciwników 1-2 ginęli od rzutu toporami, jeden od nadepnięcia na łeb, jeden od finishera po trafieniu w słabu punkt, jeden od ciosów i ostatni finisherem. Warto wspomnieć, że finishery w ACV były bardziej soczyste. W Shadows wbijając w grupę 6 mobków 5 ginie od ciosów i ostatni dostaje animację finishera - ewentualnie jeden od umiejki, ale te mają słabe obrażenia toteż mało kiedy. Różnica jest taka, że pierwszy scenariusz możemy oglądać przez 40 godzin, Ten drugi max 4 :>
Zaczęło się naprawdę nieźle. Fabuła rysowała się mocno i spójnie, bohaterka ciekawa i urokliwa. Świat śliczny, gameplay zachęcał kontentem i progresją. Było czuć klimat, dałem się oszukać, że ubi odrobiło lekcje. Po prologu czar stopniowo pryska.
Świat oraz jego eksploracja niezależnie od odwzorowania realiów Japonii staje się po chwili monotonny. Śliczne lokacje przeplatają się z bieganiem po ścieżkach i gęstych lasach. Ktoś powie, że tak powinno być, a moim zdaniem po prostu poszli na łatwiznę. Korytarzowy open world - duże meh.
Mocno zarysowana, spójna fabuła wraz z końcem prologu ustępuje miejsca podróży Naoe, w ramach której odwiedzamy podregiony mapy. Każdy z nich to nieciekawa minifabuła z jeszcze mniej ciekawymi postaciami. Znaamy to Valhalli np. Kompletnie nas nie interesuje kto umiera, co się wydarzy itp, bo opowieść i postacie dostają od kilku do kilkunastu minut czasu antenowego. Na dokładkę po kilkunastu godzinach wjeżdża Yasuke cały na czarno i ubija resztki klimatu.
Gameplay w sumie to nie zaoferuje dużo więcej niż to co w prologu. System progresji jest niekonsekwentny. Nie musimy ulepszać itemów, bo dropimy co chwilę legendarki na swój poziom. Nie musimy się spuszczać nad umiejkami, bo gramy tymi samymi całą grę. Ekonomia nie istnieje, zawsze nas stać na wszystko, kupować nie ma co. Ja przez całą gre nie sprzedałem ani zbieranego EQ, ani itemów tzw. śmieci. Walka praktycznie cały czas jest taka sama i niezbyt idzie ją urozmaicić. Po dwa finishery na jeden rodzaj broni - zabrzmi błaho ale to chyba największy minus tej gry. Tak liczyłem na widowiskową walkę, bo to w końcu shinobi, samuraje itp, a tu klops - i to duży.
Technicznie jest dobrze. Gierka wygląda porządnie i ma rozsądne wymagania, ale mogłaby rzadziej dropić.
Podsumowując, gra zaczyna się 8-9/10 i stopniowo traci z tej oceny do takiego 4/10. Najpierw jest ciekawie, a pod koniec już tylko chcesz zakończyć i odinstalować. Valhalla tak samo prowadziła fabułę, ale przynajmniej gameplay robił się ciekawszy z czasem głównie przez kapitalny system rozwoju bohatera i progresję. Tu jest odwrotnie - gra na start wykłada karty na stół i tą jedną michą próbuje nas wykarmić przez 30-40 godzin. Oj nie takimi produktami się ratuje firmę w kryzysie.
O ile podstawkę oceniłem wysoko tak ten dodatek to jakiś dramat, jakby ucięty w połowie. Opowieść nie mogła się zacząć - cały czas latanie z miejsca na miejsce żeby się odbić w jakichś nudnych aktywnościach. Gdy już myślałem, że fabuła wystartuje - bum... napisy końcowe. Nie wiem o co tu chodzi wygląda to jakby ekipie od gierki kazali na szybko zakończyć dodatek bo zamykają projekt.
Ja najpierw przeszedłem jedynkę, potem trójkę w edycjach odświeżonych. Wspomnienia lepsze zostały z jedynki, bo tam była właśnie kinowa, liniowo prowadzona fabuła czyli samo mięso. Trójka niestety ale kojarzy mi się od razu z mozolnym dojeżdzaniem przez pół mapy do powtarzalnych aktywności koniecznych do pchnięcia fabuły. Trzeba sobie powiedzieć wprost - Hangar 13 nie ma zaplecza do stworzenia porządnego open worlda. Budżet jak i cały rozmach GTA 6 pokazuje, jakie jest to kosztowne i czasochłonne. Jeśli nie są w stanie tego tak wykonać, to niech idą w liniową grę, bo pustego świata więcej nie chcę.
Na pewno nie potrzebuje takiego świata jak w trójce. Albo robią żyjący open world z aktywnościami, albo niech to będzie będzie kinowy, liniowy korytarz. Decyzja zrozumiała.
Był niedawno moment kiedy dogonili nvidie - dwie generacje temu 6900XT remisował lub wygrywał natywnie z 3090 kosztujac 7k w chwili, gdy 3090 11 tysi. Potem już nvidia wyciągnęła wnioski - radeony 7000 oraz 9000 nie maja podjazdu.
Pierwsze 12 godz owocne i chce się grać dalej. Jakbym miał teraz oceniać to 8/10. Jeśli dacie radę zboleć samuraja bbc, to warto dać szansę.
Gra na zmianę satysfakcjonuję oraz wkurza. Coś się udało, coś nie wyszło.
Na duży plus z pewnością zupełnie nowy gameplay. Limitowana zarobkowo i czasowo fabuła z cyklem dnia i nocy oraz dzienną obławą wreszcie zmusza do konsekwencji i wprowadza napięcie. Gra przy tym nie jest trudna - pod koniec tygodnia i tak wygrywacie w jednym z wyścigów furę, która po wymianie 1-2 części ogarnie kwalifikację. Nie ma grindu ani ryzyka, że się nie wyrobicie.
Całości dopełnia charakterystyczny dla serii klimat ulicznych wyścigów, podziemia i jebania policji. Kapitalny soundtrack niczym wisienka na torcie kusi, aby po rozgrywce wsiąść w zgruzowane e36 irl oraz poodwalać głupoty na drodze. Gra przy okazji jest całkiem ładna wizualnie, choć nie tak jak wynika to z trailerów czy screenów. Świetny jest też tuning wizualny, najlepszy ze wszystkich ścigałek bazujacą na realnych pakietach. Np. mustanga zrobicie na RTR, Porshe na RWB a japońce na rocket bunny.
Nie wszystko się jednak udało. Gra ma istotne dla mnie wady, które znacząco obniżyły ocenę. Pierwsza to styl artystyczny - kreskówkowe dymy z opon, jakieś durne efekty i postacie jako animce. Rzygać się chcę, momentami się zastanawiałem czy to jeszcze NFS i samochody czy już jakiś raiman cart. W następnej części to najlepiej niech od razu dodadzą rakiety, miny i możliwości strzelania z leserów do innych kierowców. Obecnie efekty można wyłączyć, ale tylko na swoim aucie. Decyzja o braku możliwości całkowitego wyłączenia tego syfu jest dla nie niezrozumiała - z tego też powodu zamiast na premierę w pełnej cenie ogrywam w gejpasie 2 lata pozniej.
Na duży minus jest również progresja aut, w tym tuning osiągów. Jest to totalnie losowe i niekonsekwentne. Zrobiony za 300k mustang kompletnie nie jedzie i ma problem dogonić rywali ze stawki klasy S. Znerfione z S+ BMW M3 z gorszym 0-60 oraz V-maxem o 13 mil!! robi wszystkich na easy, a przeciwnicy w mclarenach nie są w stanie nadążyć, choć więcej traci w zakrętach - WTF. Inny przykład - zrobiona za 250k mazda RX7 pod drift również okazała się stratą kasy, bo auto nie leci bokiem. Zrobiona identycznie silvia już tak :) W Heacie tego nie było - tam każde auto można doprowadzić do takiego stanu, że było się zadowolonym. W Unbound polecam poczytać o najlepszych autkach dla danej klasy przed utopieniem majątku. Jest to szczególnie irytujące, bo przeciwnicy zawsze startują idealnie i mają już w klasie B ta myślę 2 sec do setki. Gra jest też woke, trochę się wysłuchacie jak ciężko mają różnorodni lub czarnoskóre kobiety ;)
W game pass można ograć, szału nie ma.
Obawiam się, że seria NFS jest już dla mnie spalona. Te kreskówki zostały ciepło przyjęte przez społeczność graczy, a dla mnie są nie do zaakceptowania. Z pewnością kolejne odsłony będą pod tym względem jeszcze gorsze.
Mieszane uczucia to nie teściowa spadająca w przepaść Twoim autem - mieszane uczucia to gra w Stolkera 2.
Kapitalny gunplay oraz eksploracja niesamowitej zony zachęcają do odpalenia kompa za każdym razem gdy masz chwilę czasu. Z drugiej strony gra na każdym kroku tracą Cię kijkiem, mówiąc idź sobie już stąd.
Świat jest niezwykły i klimatyczny, ale dominują w nim niepotrzebne pustkowia. 30% tej mapy mogłoby zniknąć na rzecz większej Prypeci, czy innych brakujących lokacji. Na hasło stalker przychodzą do głowy dwie lokacje - elektrownia oraz Prypeć, no może jeszcze Limańsk. Elektrowni i Limańska nyet, a Prypeci jest wycinek - po co tak było robić?!
Fabuła i bohaterowie niby wciągają, ale jednocześnie tak potwornie irytują... Anomalia rozwala naszemu bohaterowi dom, a ten zamiast do ubezpieczyciela idzie do Zony xD Dalej jest tylko gorzej, bo gra przeciąga nas przez perypetie nieciekawych i przekombinowanych frakcji w kolorowych kostiumikach rodem z bajek dla dzieci. Postacie w tej grze są tak irytujące, że ja nie miałem ochoty na jakiekolwiek sojusze - nic tylko strzelać do każdego, bo praktycznie każdy jest równo odklejony i nawija makaron na uszy. Szrama to już porażka. Zakończenia niesatysfakcjonujące.
Technicznie jest... Ooh blyat!
Zaczynając delikatnie - soundtrack. Tutaj ok -o ile efekty dźwiękowe są baardzo spoko, tak jakakolwiek muzyka w grze posysa i o ile nie jest akurat zbugowana i tak kompletnie nie bierze udziału w budowaniu klimatu.
Wizualnie jest.. no znowu trochę tak trochę tak. Gra oferuje przepiękne tekstury i na tym koniec, bo cała reszta ficzerów, które składają się na doznania wizualne jest po prostu żałosna. Cienie, oświetlenie czy efekty to jest dramat. Boże jak ta gra potrzebuje RT albo reshade. Jeszcze jakieś odchyły kolorystyczne jak w pierwszym Horizonie po zmroku. Gdy powiedziałem kumplowi, że SW Outlaws wyglada lepiej najpierw mnie wyśmiał, a potem przyznał rację, bo o ile SW miało gorsze tekstury, było niesamowicie spójne graficznie i pieściło przeróżnymi efektami (w tym RT, z którym gra chodziła niewiele gorzej niż stolker bez).
Jeśli natomiast o stan techniczny tj. sprawność/responsywność gry chodzi to jest po prostu beta - błąd buga glitchem pogania.
Potwornie brakuje takich ostatnich szlifów (troche logiczne, bo do ostatnich szlifów to gra ma jeszcze z pół roku łatania twardego materiału).
Pomijając błędy irytują przeróżne inne technikalia. Balans nie istnieje. Trzeba się niepotrzebnie nałazić, a wiele wątków gry na zbyt długo zostawia nas bez opieki technika/skrzynki.
Daje tej grze 7/10 i jest to zdecydowania najbardziej naciągana ocena w moim życiu. Myślę, że recenzent walący 9/10 zwyczajnie wystawia sobie laurkę dotycząca jego rzetelności. Ta premiera stawia pewną kropkę w dyskusji odnośnie stanu gier. Nie będzie już dopracowanych na premierę produkcji - nie ma komu ich robić. Wystarczy marketing oraz żerowanie na marce i cyk można wydać technicznego gniota z wynikiem miliona kopii w dwa dni.

Ostatnia moja gra na microsoft store -> taka zabójcza prędkość pobierania, gdzie mam światłówód 1 Gb/s. Wczoraj się cały dzień pobierało 1.1 po 5 MB/s
Musisz tam lecieć od razu po wyjściu z instytutu IBAOC. Jeżeli po pierwszym komunikacie radiowym Tatka nie wbijesz na Zalisje w ponoć 20 minut misja i cała lokacja zbuguje się. Musiałem o to gówno wczytywać godzinę gry do tyłu, ale obroniłem. Zrób z tym poradnikiem, bo zadanie ma dobre i negatywne zakończenie. https://www.youtube.com/watch?v=wFma8VVYvww
Też wam Ciri wygląda jak jakaś Dżesika w drodze na hybrydy za hajs z 800+? Kurde dbałość o detale jak to u redów poziom top - tak wiernie ukazanego procesu starzenia się słowianki jeszcze w grach nie widziałem :D Ehh 2026 będzie powtórką z 2015 - premiera nowego GTA i wiedźmina. Wszyscy pójdziemy i złożymy tego roku topowe kompy.
Gra zadebiutuje zapewne w końcu 2026 lub w 2027 po obsuwach czyli przy okazji premiery RTX 60. To 4090 będzie wtedy takim samym śmieciem jak dziś jest 2080 Ti. Nic nadzwyczajnego.
Będę dziś zaczynał swoja przygodę z zoną. Czy gra jest już naprawiona? Łatki/patche ogarnęły co było do ogarnięcia?
Ubi - robisz to dobrze.
Outlaws to kapitalna przygoda, którą każdy fan SW powinien zaliczyć. Gra debiutuje w trudnym dla siebie czasie, bo zarówno Disney jak i Ubi zmaga się z hejtem. Dla każdego jednak, kto nie zrazi się tymi śmiesznymi ocenami czy recenzjami z rozsądku czeka bardzo miłe zaskoczenie.
Świat jest kapitalny - mapy szczegółowe i wypchane ciekawym kontentem. Lokacje są przepiękne, spójne i niezwykle klimatyczne. Uniwersum zostało w pełni poszanowane i dołożono wszelkich starań, aby zadbać o najmniejsze detale z nim związane.
Gameplay jak dla mnie perełka. Świetny balans pomiędzy fabułą, a aktywnościami pobocznymi. Niektórzy narzekają na fabułę - ale trzeba zrozumieć skalę. Tu nie ratujemy wszechświata - Outlaws to luźna opowiastka o małym i mało znaczącym skrawku tego uniwersum. Nie ponaparzamy mieczem świetlnym i nie polatamy x-wingiem.
Gra jest zrobiona bardzo przystępnie - nie przytłacza. Mechaniki i interfejs są łatwe do przyswojenia. Progresja zauważalna na każdym kroku. Jazda śpeederem kapitalna, zwłaszcza po poprawce z ostatniego patcha. Latanie po kosmosie śmiałkiem spoko, ofc nie umywa się do Everspace 2, ale hej - E2 jest tylko o tym, a w SWO to tylko wycinek kontentu. Kosmiczne naparzanki za to nadrabiają udźwiękowieniem - są ciary gdy przegonisz silniki albo TIE przelatuje obok <3. Bohaterowie spoko - Kay jest intrygująca i mimo wszystko charyzmatyczna. Nie wiadomo o niej zbyt wiele i mooże czasem zaleci drewnem, ale tak ma być bo to poszukiwana banitka. Nix jest przeuroczy, a ND5 fajnie ich dopełnia.
A i Kesselski Sabak to absolutnie najlepsza minigra tego typu - wiedźmiński gwint się chowa.
Technicznie gra zachwyca. Oprawa audiowizualna to ścisła topka. Nie ufajcie tym zmanipulowanym zrzutom, gdzie rzekomo gra sprzed dekady wygląda lepiej xD Outlaws prezentuje obecnie najwyższy poziom oprawy graficznej. Normalnie Alan Wake w otwartym świecie. Tatooine na detalach ultra z RT i ekranie OLED to już po prostu fotorealizm i szczena na podłodze. Wymagania jak na taką jakość w otwartym świecie - miód. Gra do tego chodzi mega stabilnie. Nie dropi, nie crashuje. Bugów jak na taki świat mało. Nie wiem co to za pierdolety o naprawianiu gry - ten tytuł dojechał na premierę. Dostępność gry sztos - ja za klucz zapłaciłem 50zł osobie, która dostała ją do zasilacza, można ograć też za 6 dyszek w Ubi-passie.
Perfekcyjnie nie jest - chyba nigdy nie będzie przy tak dużym projekcie. Synchro voice actingu posysa, przeskalowany z 21:9 obraz nie powinien mieć miejsca.
Są nieco braki w oskryptowaniu czy animacjach w niektórych sytuacjach. AI najczęściej robi robotę, ale facepalmy się zdarzały. Wciąż jednak powyższe ma marginalny narzut na ogólny komfort gry. Jak ktoś do tej poły pałuje się do RDR2 no to niestety może mu to być solą w oku.
Myślę, że z Ubi jest obecnie jak z wypowiedzią lewego po jednym z ostatnich meczy reprezenatcji - wjeżdża na pełnej nowa jakość, nowe rozdanie i ogólnie łogiń, to the moon!
Najwyższy czas. Woke jest silne, ale nie tak jak zarobek. Może dojdzie do jakichś dobrych decyzji.
I w co będziesz grał? Co Ci to studio zrobiło? Kawał rynku gamingowego leży na Ubi. CDP czy Rockstar owszem zrobią lepszą grę, ale raz na 6 lat. Ubi wydaje 2-4 duże premiery w rok.
Po 10 godz gry dałbym przynajmniej 8/10. Dawno mnie tak nie wciągnęło. Fabuła fajna, w miarę lajtowa w sam raz na taki duży symulator gwiezdnego łowcy głów. Gameplay super, zadania różnorodne. Świat ładny, a uniwersum poszanowane. Technicznie super i optymalizacja git - FPS nie dropi, a wymagania są całkiem słuszne. Nie słuchajcie malkontentów od nagonki tylko sami sprawdźcie.
Dobrej grafiki nigdy za wiele zwłaszcza, że gra się już nieco zestarzała. Szkoda tylko, że nie zrobili tego przed premierą dwójki na PC :/
I to była najlepsza decyzja Rockstara ever. W multi wybawiłem się 10x tyle czasu co w singlu.
Ubi jak zwykle naopak. My chcemy mapy zasypanej aktywnościami, ale jakkolwiek ciekawymi.
Dziwne, bo wychodzi na to, ze usunęli niemal gotową gierke. TD to ich ważna marka - pewnie wróci pod inną nazwą jako płatna gra.
Gracze tak długo prosili o AC w Japonii, że jak już zapowiedzieli to nie bardzo jest komu :D
Oskryptowanie wspinaczki w ACV akurat stało na bardzo wysokim poziomie. Jeżeli postać się czegoś łapała, to była tam półka skalna, wyżłobienie albo cokolwiek innego.
RDR2 to jest RPG.
Zapędziliśmy się w niepotrzebne dywagację, a tego nie chciałem. Specjalnie zawsze oceniam obiektywnie wyłacznie ogólne aspekty gry, żeby nie schodzić na tematy subiektywne i interpretowalne. Bo na dyskusje bez końca zwyczajnie szkoda czasu. Ja w HZD i HZFW bawiłem się kapitalnie. Jeśli wy nie, szkoda.
Żeby było jasne sytuacja, w której musisz drugi raz przechodzić grę żeby coś odblokować czy obczaić to wada, a nie zaleta. Nie podoba się za dużo kontentu to z niego nie korzystaj najwyżej, ale nie zaprowadzaj komuny na nowo xD
Mnie oskryptowanie jakoś nie boli, nie mniej niż w innych grach żeby narzekać. Po prostu nie zawsze bohaterka ma się czego złapać, a zamknięte obszary są zamknięte i tyle. Wspinaczka nie jest porywająca, ale w jakiej grze zrobiono to lepiej/inaczej/ciekawiej? Seria AC, nie wiem Tomb Raider czy Uncharted na szybko przychodzi mi do głowy wszędzie polega to na trzymaniu przycisku. Nie zrobisz z igły widły
Interfejs jest świetny i mega intuicyjny. Przy takiej ilości kontentu serio daje radę ja nie wiem czego się czepiasz. Masz statystyki i porównania sprzętów przecież i to od razu z opcją na max lv. Jak przeszkadzają Ci rozmiary plecaka do realnie przenoszonych przedmiotów to zrezygnuj całkiem z gamingu bo szkoda twoich nerwów. Automatyczny unik można wyłączyć w ustaawienaich jak coś pierwsza karta sterowania.
Gra nie ma jakiejś tam historii tylko bardzo rozbudowaną i wielowątkową fabułę. Może nie wpadać w Twój gust, ale powyższego nie odbieraj bo w mało której grze narracja stoi tak wysoko.
Temat woke to sobie lepiej odpuść odnośnie tej gry, bo czytając wypociny wyżej stwierdzam, ze jesteś jakimś skrzywdzonym przewrażliwieńcem. Bohaterką jest >kobieta< co wynika z okładki więc niestety trzeba grać kobietą która ma na tyle krzepy żeby do tych maszyn strzelać z łuku. Na dwie części gry i 2 dodatki łącznie 100-150 godzin masz same pary hetero i jedynie dwie laski się cmokły, a Ciebie odkleiło. To w Wiedźminie trzecim już w jednym z pierwszych poboczniaków miałeś geja i nikt się nie srał. Ja też nie lubię forsowania woke - odpaliłem ostatnio 4 sezon true detective to zrezygnowałem po drugim odcinku z tego powodu. Ale do horizona bym z takimi pretensjami nie startował.
CDPR nie ma zaplecza do dużych uniwersów. Cyberpunk choć fajny to jest jednak morzem zmarnowanego potencjału. Jeśli ktoś ma dobrze wydać taką gierę to obecnie chyba tylko ubi. No ale ryzyko wtopy jest.
Horizon to seria wybitna i pozycja obowiązkowa każdego gracza. Dwójka godnie rozszerza uniwersum pierwszej części, i jest jednym z moich najlepszych growych przeżyć. Gra zadebiutowała na konsolach dwa lata temu i te beta testy trochę trwały, ale warto było czekać. Wrażenia na ekranie OLED z HDR w ponad 100 ramkach są niezapomniane.
Fabuła jest kapitalna. Do tego bardzo dobrze reżyserowana. W chłonięciu opowieści pomaga świetny dubbing/voice acting, cutscenki i przede wszystkim dobrze napisana bohaterka. Świat przedstawiony w grze jest mega klimatyczny i nie pozwala się oderwać od ekranu. Do tego wreszcie jakiś powiew świeżości - w dobie remaków i remasterów wykluło się się niebanalne uniwersum, które śmiało może być bazą pod książkę, serial czy serię filmową. Strzelanie z łuku do maszyn czy ogólny motyw przewodni gry może przytłoczyć/odstraszyć, ale wszystko się ładnie wyjaśnia i zazębia, co bardzo mi imponuje.
Oprawa audiowizualna to ścisła topka. Piękna grafika i kapitalny soundtrack. Fajne efekty. Różnorodna mapa, która nie wieje nudą. Naprawdę zadbano o najmniejsze detale. Jest mega widowiskowo i kinowo, ale przy tym nie nudno.
Gameplay to złoto, świetne misje fabularne oraz wreszcie ciekawe zadania poboczne. Dobrze zbalansowana ekonomia oraz rozwój postaci. Jest nieco do przyswojenia, ale gra bardzo ładnie rozkłada materiał. W produkcji mamy do czynienia najpewniej z najlepszym motywem łowów oraz walki dystansowej. Każdy przeciwnik to inne wyzwanie, inne możliwosci, metody i zagrożenia. Ubicie setnej maszyny daje taką samą frajdę jak pierwszej. Eksploracja zachęca z każdej strony i oddaje. Ogólnie kontent jest potężny, ale nie przytłacza.
Technicznie - top. Gra na to co oferuje ma bardziej niż rozsądne wymagania, a FPS nie faluje. Interfejs ekwipunku, sterowanie super. Jest trochę intuicyjnych smaczków w uzupełnianiu zapasów, craftingu dzięki czemu ogrom możliwości gry nie przytłacza. Dobrze to zaplanowano i wykonano.
Ocenę mooże dodatkowo nieco podciągam ze względu na oryginalność produkcji. Ale ta nota serio się broni. Gra wygląda świetnie, jest ciekawa i potwornie grywalna do tego mocno dopieszczona od strony technicznej. Bardzo mi ciężko się do czegoś przyczepić. Wiadomo, każdemu siada inaczej to uniwersum, ale uważam, że oceny typu 5-6/10 czy niżej tutaj nie powinny mieć miejsca. Gra nie jest jakimś średniakiem tylko z rozsądkiem dopieszczonym, topowym RPG.
Interfejs ekwipunku to jest top - załapałem od razu bez uczucia przytłoczenia.
Zamkniętych obszarów uczepiłeś się na siłę i moim zdaniem zbyt mocno. Idziesz dalej z fabułą i odkrywasz - proste.
Ogrywałem rok temu z ziomkiem z pracy. Stan techniczny gry był bez zarzutu. Tryb FPP moim zdaniem do tej gry się nie nadaje.
Troszczę się o Twoje zdrowie i słucham oczami jak normalny człowiek.
144hz robi ogromną różnicę - pomijalna to jest juz 200, 300 itp. Ale dla kogoś, kto od dłuższego czasu pracuje i gra na 144hz nagłe odpalenie produkcji w 60 fps to właśnie pokaz slajdów.
Różnica jest kolosalna, nie są to żadne marketingowe pitoliny. Też nie jestem najmłodszy, przeżyłem również te wszystkie kiełbasy marketingowe w postaci jak to nazwałeś wyścigów typu pojemności silnika, nanometry w prockach czy długości penisów. Z odświeżaniem matryc to jednak co innego. Jak dla mnie to powinno się wprowadzić zakaz produkcji matryc 60Hz jako elektrośmieci i marnowania zasobów.
Jak odblokować fpsy w tej grze? Ścigałki ogrywam na minimum 144hz, a tu cap na 60, gra to jeden wielki pokaz slajdów.
Gra to pocięta Valhalla w innych ramach czasowych. To nie jest problemem, warto korzystać z dobrego silnika i assetów. Problem tylko w tym, że wycieli za dużo.
Walka jest totalnie skopana, wręcz turowa i z wyczuwalnym targetowaniem. To nawet nie jest poziom AC2 tylko AC1 na sterydach. Wycieli animacje rozczłonkowania, choć w grze mamy tylko jeden typ broni. Tak, w końcówce 2023 znowu mamy pustych w środku wrogów ala kukły. Umiejętności Basima to jakiś mały wycinek tego czego można było nauczyć Eivor. Przeniesione 1:1, ale jako jakaś biedna gałązka drzewka z ACV. Nie ma tego feelingu, że obrażenia lecą tam gdzie miecz. Ostrze czasem przeleci przez drugiego strażnika bez DMG. Ogólnie walki się nie da obronić.
Parkour też irytuje, nasza postać już nie wspina się po wszystkim i nie mamy ani jednego mechanizmu żeby jakoś przyśpieszyć wspinaczkę. Tak jak w Syndicate nie używałem linki, bo była to przesada tak tutaj nie uświadczymy nawet jakiegoś podwójnego skoku etc, a tego brakuje. Tyle dobrego, że miasto niskie bez długich wspinaczek. No ale parkour nie jest ani trochę dynamiczny. Podobnie jak z walką regres, choć boli mniej.
Cięć nie koniec. Gdy eskortujemy cel wrogowie nas nie atakują tylko postać się chowa w określonych miejscach a my mamy zamieść korytarz. Gdy śledzimy cel ten nawet sie nie zatrzyma aby rozejrzeć się za siebie (a to już było w ac4 jak nie wcześniej). Zero wyzwania, konsekwencji. Takich pierdółek jest mnóstwo - notorycznie prześladowało mnie uczucie typu hej! - w poprzednich częściach było to rozwiązane lepiej.
Mapa jak zwykle średnia, miasto ujdzie choć powtarzalne ale dzicz to prawdziwe pustkowie bez jakichkolwiek aktywności.
Fabuła i postacie też jak zwykle miałkie. Nie wiem kogo zabijam, z kim pracuje kim są te posatcie i co robią.
Denerwował mnie też brak jakiegokolwiek balansu, pomijając ekonomię - w wynagradzaniu gracza za aktywności. Znajdźki realnie NIC nie dają, przestałem je zbierać nawet gdy były 30m ode mnie, bo wiedziałem, że nic mi z tego nie przyjdzie więc po co. Czasem zakończenie głównej misji nic nie da, a czasem w pobocznej na 5 min jest schemat na broń lub 2 skill pointy.
Technicznie ok, gra pójdzie na ziemniaku i crashnęła 2x przez 25h. Graficznie nierówna, czasem zachwyci, ale twarze postaci (w tym Basima) to poziom gier sprzed 10 lat.
Ta część nie stoi zatem ani gameplayem, ani fabułą, ani postaciami. Nawet soundtrack wydaje się średni. Stoi za to asasyńskim klimatem. Jak komuś na tym zależało to doceni, choć w przypadku tej części w pełni rozumiem oceny typu 4/10.
Daje 6,5 naciągane, bo fajnie było wrócić na chwile do korzeni. Ale tylko jako jednorazowy skok w bok, drugiej takiej części nie chcę. Wole już jednak dużego RPG niż nieumiejętnie pociętą skradankę bez kontentu na ziewane 20h.
Polemizowałbym czy w Mirage trzeba cokolwiek planować. Gra albo prowadzi za rączkę, albo daje możliwość właśnie gnania na pałę. Paradoksalnie najlepszy kontent dotyczący planowania ataków był w ac odyssey gdy robiłeś te największe forty na cicho.
Od 4 części wiadomo, że asasyny mogą sie różnic już tylko fabułą i miejscem akcji. I od 4 części też wiadomo, że ubisoft nie umie w fabułe. Mimo to co premiere masa oczekiwań i zawodów. Toteż dodałem takowy komentarz, który nie godzi w gre a roszczenia graczy, którzy nawet we własnych głowach ich nie potrafią poukładać.
Najlepsze jest to, że montaż dysku to najmniejszy problem tego PC. RAM w jednej kości, zły montaż coolera cpu oraz papierowa podpórka GPU, która nic nie daje bo nawet widać, że karta saguje. Na dokładkę co najmniej dwuletni kurz.
Ludzie chcieli powrotu do korzeni zapominając, że widzą stare gry przez pryzmat nostalgii i na dzisiejsze standardy tamte tytuły są niegrywalne. Ubi wzięło zatem Vallhale, wycieli 70% zawartości i dali gre, którą lud chciał...
Sory, ale nie będzie zabawy z okrojonych skradanek, łażenia za celem krok w krok czy planowania jednego zabójstwa 5 minut. Choćby nie wiem jak ubi się przyłożyło ten gatunek gier jest obecnie po prostu martwy. W dodatku ubi nie potrafi opowiedzieć dobrze fabuły. Mam nadzieje, że tą premierą obie strony dostały nauczkę i Ubi wróci do robienia dużych RPG.
Patologia a ludzie i tak przyklaskują. Tych FPS powinno być tak ze dwa razy więcej.
Optymalizacja tragedia. Obecnie najbardziej wymagająca gra na pc. 6900XT w WQHD ultra 53 fps z dropami do 47. Fsr nic nie daje na pierwszym stopniu. Kolejna poprzeczka po tlou oraz hogwart legacy osiągnięta. Czemu w 2023 nikt nie optymalizuje gier??
Jak tam optymalizacja bo różne rzeczy dziwne spływają. Pyknie 120 fps średnio w 1400p ultra na 6900xt z fsr?
Skoro gra skończona to niech przekładają premierę na bliższy termin tak jak AC Mirage, nie ma sensu aż 20 dni czekać niepotrzebnie.
Warto ograć - gra z pomysłem na siebie.
Niby nic rewolucyjnego, bo backtracing czy motyw "umrzyj by odrodzić się silniejszym" były już spotykane, ale tu zaimplementowane to zostało bardzo dobrze/najlepiej. Wciągająca opowieść, a i sam gameplay niczego sobie. Giere z pewnością wyróżnia unikalny styl artystyczny. Całość jest spójna, przyjemna w odbiorze. Wbrew komentarzom wyżej próg wejścia wcale nie jest taki wysoki na jaki wygląda. Po czasie aż chciałem wręcz, aby gra była trudniejsza. Wystarczy kilka godzin by wiedzieć co i jak. Na pamięć nic nie trzeba kuć, kluczowe informacje, kody itp produkcja przypomina gdy są potrzebne. Nauczyć się trzeba raptem kilku mechanik.
Technicznie jest ok, gra nie crashowała i do WQHD/Ultra 120hz wystarczy jej karta ze średniej półki. Choć dropiła w losowych miejscach niestety.
Jeśli chodzi o minusy to z pewnością tryb multiplayer, który ma duży potencjał, ale nie działa jak trzeba. Doświadczyłem potwornych cofek w 18 na 20 meczy i dałem sobie spokój. Może będziecie mieć farta ale z tego co czytałem dla polaków problem będzie taki sam. Moim zdaniem też jak na prezentowany przez grę poziom oprawy graficznej powinna ona chodzić nieco lepiej, tak ze 15-20% więcej fpsów. Styl gry pozwolił pójść na skróty w wielu aspektach np. twarze to jest poziom gier sprzed 10 lat. Niestety nie widać tego w FPS.
Na szczęście wyleczyłem się już z posiadania topki. Leci mi kolejny rok z Galaxy Note 9 i nadal nie czuję potrzeby wymiany. Mam tu amoleda 514 ppi z głośnikami stereo i niezłym aparatem, a problemów z wydajnością brak. Wydać teraz kilka tysi za to samo tylko nowsze jakoś mi się nie widzi.
Dla mnie dziwnym jest, że wyniki sprzedaży kompletnie nie zareagowały na zahamowanie rozwoju smartfonów tylko ludzie płacą coraz więcej za to samo.
Tak samo nie trafia do mnie idea tych składanych telefonów. O ile fold jak Cię mogę - chyba każdy z nas pomyślał kiedyś, aby móc swój telefon magicznie złapać i rozciągnąć na chwilę do rozmiarów tableta, tak idei flipów nie czaję. Złożony zajmuje więcej miejsca, nie idzie go trzymać w kieszeni.
Oby nie, tamte czasy przeminęły i nikt ich już od tak nie przywoła. Zwieśniaczone auta, dziecinna fabuła i mongolskie dialogi - tym na dziś jest MW z 2005.
Szkoda, że nic to nie mówi. Nie wiadomo jakie FPS i jakie detale. Ogólnie wymagania gier to beczka. 1 FHD starczy R5 7600, ale do 4K 7800xD. Do 1080p wystarczy chipset A, ale do 4k miej sobie chłopku X670 xD co za ćwok to komponował. Zalecanej pogody do gry jeszcze tylko brakuje.
5700xt to temat na 600-700zł. Zdecydowanie lepiej kupić w tej kasie 3060 12gb. Wydajność ta sama, a rtx chłodniejszy, cichszy oraz z dlss i 12gb vram. No i 5700xt bywa problematyczny wciąż na wielu konfiguracjach. W cenie 1000zł jest nówka RX6600 lub używka 3060 ti.
Ja na płycie strix się mocno przejechałem. Pamiętam dawno temu jak wyszła 10 gen intela zmieniłem Z490 gaming plus od MSI na Z490 Strix-F od asusa. Wyniki OC cpu oraz ramu poszły drastycznie w dół. Szmelc ze znaczkiem i tyle. W grafikach kiedyś strixy były ścisłą topką pod względem temperatur i OC za dopłate kilku stówek. Teraz w RTX 40 większość modeli oferuje identyczny potencjał OC oraz kulturę pracy, a za strixa trzeba dopłacić przynajmniej 4cyfrową kwotę.
Grę bardzo celnie punktuje wpis
Brak nowych rozwiązań w gameplay'u względem części 4 i 5. Aktywności jakby jeszcze bardziej monotonne niż poprzednio. Mapa też słaba, jest cholernie sztuczna i martwa co w części 4 i 5 maskowała zieleń lasów i gór. Survivalu nie czuć/nie istnieje. Graficznie jest miernie i nierówno. Balans słaby - poziomy trudności albo za łatwe albo za trudne. Celownik z nakrętek lepszy od ACOGa :D
Seria Far cry potrzebuje gruntownej przebudowy, nowych rozwiązań, nowego silnika i zupełnie innego podejścia do aktywności.
Martwie się o SW Outlaws, oraz resztę przyszłych premier UBI. Jak na razie udowadniają, że nie potrafią opowiedzieć dojrzałej fabuły.
Takim info nie ma co wyrokować, nie wiemy nic o wielkości map na tych planetach ani aktywnościach. Brak życia na planecie może oznaczać np. że będziemy walczyć z maszynami.
Mnie bardziej martwi stan techniczny produkcji. Gra jest niepłynna na opublikowanych gamepalayach, które zapewne powstają na kompach z 4090 :x
Po raz kolejny wymija nas pościg, u nas OZE + wiatr to 11% produkcji. Chłopek z narodowego centrum badań jądrowych mówi, że dla polski OZE już nawet nie jest opcją. Reklamując tym samym atom, który w 2035 będzie przestarzały. Błędne koło każdego słabego kraju.
Pozycja obowiązkowa, w której świetnie się wybawiłem. Początek może odrzucać, ale po lekkim rozwinięciu bohatera i ogarnięciu mechanik jest miód - imo goty 2022.
Dostajemy absolutnie najlepszy system poruszania się postacią i to w otwartym świecie. Łączy się on bezpośrednio z przynajmniej b.dobrym systemem walki. Rozwój bohatera jest obszerny i konsekwentny.
Fabuła niebanalna, zadania głównego wątku ciekawe, a i postacie charyzmatyczne - nie są typowymi NPC. Ktoś do tego przysiadł i porządnie to napisał dzięki czemu można przejść gierę ciągłą akcją bez przysypiania. Polski dubbing również daje radę. Ogólnie narracja jest tak w dobrych 3/4 drogi od gierek ubisoftowych po tytuły typu W3 czy Cyberpunk.
Technicznie jest ok, gra na 68h wykrzaczyła się jakoś 2 razy. FPS stabilny bez dropów i wymagania całkiem rozsądne. Audio na duży plus bez czepiania się, wizualnie bez wodotrysków.
Grze natomiast zabrakło ostatnich szlifów - balans rozgrywki i eq do lekkiej korekty na niektórych rangach. Boli brak zawartości endgame oraz fakt, że zadania poboczne jednak mogłyby być deczko lepsze. Grafika również jak na dzień debiutu powinna oferować nieco wyższy poziom. Miasto momentami wygląda super, ale twarze postaci to level produkcji z ~2017. Nie rozumiem też kilku rozwiązań, które odbieram jako właśnie oszczędności - brak slotów na zapisy, brak możliwości zmiany języka z poziomu gry i kilka innych takich smaczków się pojawiło.
Ogrywałem na 1.9.x Ograłem też dodatek, który był taki se.
Premiery nowych generacji NV są co 2 lata :D Już dziś mogę wam powiedzieć, że RTX 60 wyjdzie w 2026.
Konkurencja ze strony radeonów 6000 to tylko jedna strona medalu, bo te karty niebawem i tak z dnia na dzień znikną z rynku i tematu nie będzie - zostaną tylko 7000. Problem jest raczej z tym, że AMD nie zrobiło w tej generacji kompletnie nic poza zwiększeniem wydajności. FSR nadal jest gdzieś na poziomie DLSS 2.0, często gorzej, i tylko czasem lepiej. NV zaoferowało jeszcze lepsze DLSS 3.0 oraz frame generator, który miałem przyjemność testować i jest to sztosik.
Jedyny godny następca Stardew Valley to Wiedźmin 3. Rozbudowa winnicy może nie taka jak gospodarstwa w SV, ale polowanie na potwory ciekawsze. Reszta to w sumie typowo to samo no nie?
Nie jest to pozytywne zjawisko, bo dwuwentylatorowe karty tej samej grubości również wszędzie by weszły, a te ze zdjęć bedą głośne choćby miały pobierać ~100W.
Zasłużenie, ogrywam właśnie i choć początek odrzucał to po kilku h rozgrywki jest baja. jestem w 3/4 gry i jakieś mocne 8/10 myślę, że z mojej strony poleci.
Szybki poradnik dla osób, którym gra wydaje się zbyt toporna, żmudna czy trudna.
Z mojej strony też na początku prawie poszedł uninstall. Warto się jednak przemóc, bo potem gierka wymiata.
1.Zmień poziom trudności na łatwy - zmienia się drop + hp oraz atak przeciwników. Kluczowy drop i tak jest ten sam na każdym poziomie trudności, a zombiaki nadal będą potrafiły stanowić wyzwanie przy czym już nie jako gąbki.
2.Rób aktywności na na randze o 1-2 wyższej niż wskazano - na początku trzeba zrobić kilka zadań fabularnych. Potem warto podexpić bohatera poboczniakami, aby do dzielnicy z rangą 2 wbijał na 3 lub czwartej.
3.Wykorzystuj tylko mocne i aktualne do rangi EQ - wszystko poniżej różowego rarity spyl, nie bój się o uszkodzenie czy marnowanie złotej broni, najpewniej nie zdążysz jej nawet popsuć przed kolejną rangą. Każdą nową rangę zaczynaj przelotką po sklepach oraz obiektach militarnych gdzie normalnie podnosisz "odradzalne" złote itemy oraz wojskowe apteczki i wymaksowane inhalatory. Nie trzymaj rzeczy "na później", nie bój się o "marnowanie". Broń warto też ulepszać np. pod większe DMG oraz jakiś efekt, podniesie to też jej wytrzymałość.
4.Inhibitory, rozwój bohatera - skup się głownie na wytrzymałości oraz skillach parkourowych - małymi kroczkami bohater zyska na responsywności aż żmudne wbijanie na budynek zmieni się w popylanie po mieście niczym spoderman.
-Dla tych co liczyli na broń dystansową jest fajna kusza po oddaniu 4 budynków frakcji SP.
-Zadanie poboczne dla cwaniaka na starcie odkryje Wam sklep z podziemnym parkingiem gdzie spawnują się regularnie złote itemki + obok już na powierzchni też jest kolejny kontener militarny.
-Paralotnia to Twój przyjaciel, nie wróg. Ulepsz szybko na max i daj jej szansę.
-Polecam set wymiatacza oraz jednoręczne bronie sieczne
Na początku nasz bohater jest bardzo słaby i gra nuży. Jest to jednak RPG i to dość konsekwentny. Posmarujesz to pojedziesz.
Ocen mało i może się to zmienić, bo i gra zadebiutowała na platformie wczoraj więc nikt jej jeszcze nie ukończył. Produkcja mocno przeciętna, spodziewałem się po niej znacznie więcej, wyciągnięcia wniosków z pogarszającego się stanu serii.
Czwórka była w miarę poważna - humor głównie ograniczał się do szaleństwa antagonisty, w piątce to samo + jakoś to przeszło w ramach cichego chichotu z amerykańskich stereotypów. New Dawn oraz Szóstka nie panują nad prowadzeniem narracji. To są gry-memy, które niby maja być o poważnych rzeczach.
Obecnie nie ma miejsca na rynku dla kolejnych radeonów 7000, pod 7900xt jest 6950xt poniżej 3k pln, który odstaje o ~13%. Dalej również cała paleta RDNA2 6800/XT, 6750XT. Nie wiem gdzie to upchną skoro nowe radeony i tak nic nie wnoszą.
Masz bardzo duże spadki FPS, bo zadania gry zostają przypisane do rdzeni E, które nie mają na nie siły. Doświadczyłem tego w Ghost Recon Breakpoint. Nie testowałem koligacji rdzeni - nie chciało mi się z tym bawić. Wystarczy jedno ustawienie w BIOSie zmienić aby je dezaktywować na czas ogrywania takiej giery i po problemie.
Sytuacja CPU jest mega pozytywna. Platforma proc-płyta-ram na
-12400f z 32gb ramu 3600/c16 oraz B660 pełny atx wychodzi 1727zł i to wystarczy do wszystkich grafik aż pod 4070 Ti/7900XT.
-Ryzen 5800x3d z mobo B550 i takim samym ramem wyjdzie 2350zł i obsłuży wszystko do 4090.
-7700 + 32gb DDR5 6000 + B650 do ogarnięcia w 3k zł i zaopiekuje 4090.
Nie wiem co ty jeszcze robisz na tym 6800K skoro przejechał się po nim dość wyraźnie już R5 3600 przy karcie 3070 (CPU nówka za 350zł). Ryzen 5600 też wychodzi grosze a to znacznie lepszy procesor.
A jakbyś się chciał pobawić w używki to byś grosza nie sarcił na wymianie 6800k na znacznie lepszy cep, chętnych na te śmiecie jest nadal sporo.
Jak na obecne czasy wojenno-popandemiczne + nasze miejsce zamieszkania jest bardzo dobrze. Znów można złożyć klientowi kompa za 3,5-4k do FHD za sprawą radeona 6700xt. W budżecie 6000zł składam obecnie jednostki na 6950XT, który świetnie sobie poradzi w WQHD, a nawet 4k jeśli komuś 60fps wystarcza. Dla porównania 3070 w kryzysie sprzedawałem po 6200zł - samo GPU - kosmos :D
Topka również wypada mega korzystnie, bo build na 4090 ze zdatnym CPU (czytaj R7 7700) można zmieścić w 12k PLN a to GPU zaoferowało jednak potężny skok wydajności.
Śmieszy mnie tylko to ostanie poruszenie o cenę 3070 skoro to obecnie najlepiej wyceniona karta serii 40. 3070 startował po 2600zł więc cena 2950 wzrosła o zaledwie 350zł. 4080 względem 3080 zdrożał na premiere ponad 3000zł (2500 na teraz) a płaczu w sumie brak.
Z jednej strony bolą cztery litery, bo klient dostał po dwóch latach od premiery 3080 to samo, no ale produkt i tak jest skazany na sukces. Bardzo mi się podoba, że w serii 4000 nawet najtańsze modele są chłodne i ciche. Nowe RTX''y to sprzętowo świetne i kompletne produkty, choć drogawe.
Jak najbardziej są przesłanki do zakupu 4070 zamiast 6950XT. 100W niższy pobór mocy, świetna kultura pracy w najtańszych modelach oraz DLSS, w tym przypadku nawet 3.0
Spoglądając na ostatnie 3 premiery gier, Atomic Hearts, Dead Island 2 czy Everspace 2 4070 jest w nich znacznie lepszym wyborem. Sam mam 6900XT i to są karty fajne, ale w głównej mierze na papierku ;/
Wymagania niziutkie ale grafika na ultra WQHD nie powala, gra jest ładna tylko momentami. Można by to łatwo poprawić efektami, bo tych jest tu jak na lekarstwo, a same tekstury są z kolei ok.
2200 zł to seria 70 nie kosztuje już od kilku lat. 6950xt jest nieco wydajniejszy ale brakuje mu dlss. 4070 ma DLSS i to 3.0 + znacznie niższy pobór mocy i świetną kulturę pracy. Obie karty mają "racje bytu" na rynku i jak skończy się stock 6950xt to 4070 będzie już prawdziwie rozchwytywany.
Ludzie nie dostali w 2021 3080''tki za 3200zł to dostali ją w 2023, tyle odnośnie tej premiery.
Wszystko co od nich do tej pory wyszło wyprzedaje się na pniu także oczywiste, że są pewni.
To zwykły DM Pad, ta podkładka nie jest wododporna - normalnie ciecz w nią wsiąka i zostawia plamy oraz długo schnie. Wytarła się w mniej niż rok i nie była najprzyjemniejsza w czyszczeniu. Wodoodporne podkładki to są np. te z cordury od Endorfy (dawniej SPC).
Ja to nawet nie żałowałem chłopu tej riposty o graczach, mi realnie od zawsze było szkoda jedynie tego, że Sapkowski ma po prostu taką słabą głowę. Kapitalna marka w rękach pod wieloma kluczowymi aspektami - amatora. Wykreował świetne uniwersum ale kompletnie go nie dźwignął. Zamiast wciągnąć gry i kino w jeden wielki kanon co najwyżej osadzony w różnych czasach wolał strzelać fochy. Mając po jednej stronie graczy, czytelników i widzów większych ekranów uniwersum dziś i w przyszłości byłoby czymś dużo większym, spójnym i ikonicznym. A tak mamy wszystko w strzępkach, które czasem się przypadkiem skleją. Urwane książki, niekanoniczne, dobre gry i badziewie filmowe. Zdecydowanie bardziej cenię Głuchowskiego ponad Andrzeja.
Posucha w ofercie to posucha w sprzedaży. Porządny TV 55-65 cali OLED już od dwóch lat jest tematem na 4-5k PLN. Maleńkie monitory są natomiast droższe xD
LCD powiedziało już wszystko w monitorach, czas na nową technologię. Mam OLED C1 i podłączałem już do niego kompa. Mój następny upgrade monitora będzie wyłącznie na OLEDa.
Bzdura, wyraźnie widać ile kosztowało ich nadganianie natywnej wydajności 4090. Te referenty, które z założenia miały być user friendly są utrapieniem nawet dla entuzjasty PC. RTX''y sprzętowo są kapitalnymi produktami. Wydajne, chłodne ciche i energooszczędne. Nowe radeony są zaprzeczeniem każdego powyższego punktu, nawet UV nie idzie zrobić więc gdzie ten potencjał? AMD myślało, że głupi klient wystraszy się nowej wtyczki oraz TGP na papierze. A ludzie podłączyli splitterki do starych zasilaczy i bawią się świetnie.
Nie rozumiem płaczu, wszak na tej stronie i tak wszyscy grają w 1080p i max 60 fps :D
Do tej konfiguracji wystarczy proc za 400zł oraz grafika za 1400. Co to jest komp za 3k pln w dzisiejszych czasach?
Nie wiem co jest nie tak z ludźmi na tej stronie, że idzie tutaj taka demonizacja czegokolwiek więcej niż 60 fps. Nie spotkałem tego nigdzie indziej poza tym oto forum, a jestem na praktycznie każdej społeczności gamingowo-hardware''owej. Różnicę pomiędzy 60 a 120 FPS to ślepy bo dostrzegł, serio

Wszyscy chwalą giere za wzorową optymalizację, a w porównaniu do Nvidii jest ona wręcz niegrywalna na radeonach. 6900XT na Ultra w WQHD to jedynie około 70-80 FPS. Do tego obecna w grze implementacja FSR 1.0 rozwala doszczętnie jakość więc trzeba grać natywnie.
Karty zielonych na start odlatują natywnie około 20% względem uśrednionej wydajności natywnej kart obu producentów. Do tego DLSS to prawdziwy masterpiece niemal dublując niekiedy wydajność przy lepszym obrazie.
Mówiąc krótko, na jakimś 3060Ti pogracie lepiej niż na 6900XT xD Znajomy z 4070 TI (natynwie 11% mocniejsza od 6900XT) gra w 130-140FPS ultra i to w UWQHD. Przepaść ogromna.
Wszystko rozumiem ale dlaczego twórcy nie zaimplementowali FSR 2.0??
Pozycja zapowiada się ciekawie ale czekam z ograniem na przesiadkę do 4080, bo szkoda zdrowia i oczu.
Jak dla mnie z tych trzech produkcji (mando, boba, andor) ten trzeci najsłabiej. To dobry serial wart obejrzenia, ale strasznie mało pokazał. Polatali trochę po jakichś pustynnych slumsach, pookładali się deczko po ryjach i koniec. Wybuch rebelii wyobrażam sobie jednak z większym pie**olnięciem :D Sezon drugi ma co nadrabiać.
U mnie na AIO 360 sztywno 400 PRM idle/praca biurowa oraz 600-700 przy gejmingu. Custom LC buduje się po to, by te wentylatory mogły latać jak najniżej, najczęściej po 400-500 RPM właśnie, gdy jeszcze nie wydają prawie żadnego hałasu.
Disney+ ma na wyłączność kilka bardzo mocnych pozycji, ale niestety po 2 miesiącach oglądania już oferta świeci pustkami. Ludzie się spuszczali, że to będzie pogromca Netflixa, a tam serio poza Star Wars i MCU nie ma co oglądać. Nie podoba mi się też cykl wydawniczy w sensie odcinek co tydzień w większości fajnych produkcji zamiast całego sezonu od razu - to komunistyczna praktyka, na którą nikt nie ma ochoty.
Dla mnie miesiąc świetny, wreszcie zasiąde do tlou, a i re4 będzie ogrywane. Kolejny z rzędu miesiąc z dwiema dużymi premierami. Czyżby gaming wstawał z kolan?
Niech wstają godzinę wcześniej żeby doczłapać się rowerem albo zmienią prace na bliżej ulokowaną - proste. Nie urodziłem się wczoraj - wiem, że większość ludzi to hipokryci. No ale linczowanie kogoś za coś co się samemu robi powinno być karane więzieniem :D
Co ja mam myśleć o osobach, które bojkotują innych za zakup tej gry po 4zł w GP, a potem same jadą zatankować za 400zł?
Wzór do naśladowania pod względem wsparcia oraz rozwoju. Brawa dla ubi, takiego podejścia w branży potrzebujemy.
Wyniki są wręcz kapitalne z uwagi na ofertę i portfolio okresów 21'' vs 22. Firma jest dobrze zarządzana i radzi sobie w każdych warunkach (ogólnoświatowy kryzys + brak premier a tu wzrosty!).
Do tego obecna przerwa pomiędzy premierami może sugerować, że nadciągające tytuły będą dopieszczone.
Śmieszne, bo do niedawna w sumie same newsy były, że studio ledwo zipie i sobie nie radzi. Na podstawie standardowego dla korpo maila o redukcji kosztów w kryzysie. Ehh dziennikarzyny :D
Pooglądałem trochę testów i nie opuszcza mnie wrażenie, że z tej gry sporo będzie można wycisnąć modyfikacją typu reshade. Mam jakiś problem z tymi teksturami, wydają się być serio dobre i nie dopatrzyłem się większych nierówności, ale bokiem trącą grami dobrych kilka lat starszymi.
Ale po co od razu ładować w wątek czarnych oraz LGBT lewice i prawice? Większość ludzi irytuje forsowanie tej propagandy przez samo forsowanie, a nie stricte widok parki tej samej płci. Póki nie jest to robione na siłę i w opozycji do materiału źródłowego nikomu nie przeszkadza :)
To tam nic nie znaczący detal. Najważniejsze aby nie pominęli wątku LGBTQHD+ oraz czarnoskórych.
Fragment o core 2 duo służył mi jako nakreślenie obecnej wtedy sytuacji sprzętowej rynku PC - i podtrzymuje, że jest ona zgodna z prawdą. Najnowsze wówczas haswelle (4th gen) miał w PC tylko ten, co przed premierą gry zdecydował się na upgrade. I podobnie z trzecia oraz drugą - zależy jak komuś czasowo wypadł upgrade PC (broadwell był martwy dla mainstreamu). Kultura PC w tamtych czasach była nieco inna niż teraz, komputer zmieniało się twardo co 3-5lat. Jak ktoś kupił blaszaka przed nehalem, to może dopiero na ivy lub właśnie haswella zmienił. Nie polecam absolutnie nikomu core 2 duo czy nawet quada do tej gry. Ja po prostu uzmysławiam sytuację chłopu, który się dziwi że na 20t CPU gra mu lata po jednym.
Zarzucasz mi zignorowanie jakiegoś problemu z patchem, kiedy ja kompletnie się do tego nie odnosiłem i w sumie nikt w ramach tej konwersacji. Zobaczyłem tylko:
Żeby w 2022/2023, gdzie procesory wielordzeniowe są na porządku dziennym, nie potrafić zakodować wielowątkowości?
Banda nieudaczników.
w grze nie przekracza 5%, co oznacza że gra wykorzystuje jeden wątek, bo ten procesor ma ich łącznie 20
śmiechłem i postanowiłem się włączyć w dyskusje o tym temacie. Zaczepiając jednak wątek to ciekaw jestem co ty zrobiłeś celem namierzenia problemu. Nie wyglądasz na osobę techniczną i pewnie RAM ci nawet po XMP nie lata, a narzekasz. Wymagania gry wzrosły i tyle. Czy ty w ogóle próbowałeś zmienić api z DX12 na 11? - powinno być jak przed update.
+Podsyłam listę, może coś wyciągniesz:
https://www.facebook.com/groups/EHBastionPasjonatow/posts/5749704281775179/
To o czym mówisz w pierwszej części wypowiedzi rozegrało się już po wielu trudach w rynku pamięci (dysków, RAM etc.). Bez szans niestety na przełożenie tego w grafiki czy procesory. Produkcja tych komponentów jest znacznie bardziej skomplikowana i leży w duopolu. Do tego rynku nie da się przesycić.
- Seria Ampere wprowadziła na rynek największa do tej pory ilość grafik. Po prostu lwia część nie trafiła nadal w ręce graczy.
- Procesory intela były przez cały okres pandemii dostępne i to po w miarę godnych cenach.
I bardzo dobrze, produkują mniej bo ich sprzętów nikt słusznie nie chce. Obie premiery CPU + GPU to niewypały. Poskąpili 3D V-cache w procach oraz wydali karty, które powinny być jeszcze na etapie produkcji. Problem elektrośmieci jest istotny i w obecnych czasach bardzo ważny. Niech wrócą z dopracowanym i kompletnym produktem.
- To jest stara gra z 2015, którą z kolei pisano w czasach gdy niezbyt oczywistym było posiadanie procesora serii intel core, bo większość jeszcze jechała na core 2 duo.
- DirectX to nie silnik gry! Grając w W3 czy z update czy bez wywołujecie 10letnie linijki kodu.
Także no, ta gra nie będzie wam latać magicznie na 10-core CPU, bo nikt nigdy jej tak nie napisał xD Procesor w tej grze ma jedynie za zadanie nie ograniczać grafiki, która nie zawsze potrafi być odpowiednio zaangażowana do pracy również z winy silnika gry.
Zależy od wymagań, bo rynek używek ma się świetnie. 3090 czy 6900xt to jest temat >3k pln i to już daje jakieś zalążki grania w 4K oraz WQHD przy fajnym FPSie.
Osoby grające w FHD 60 to już w ogóle mogą sobie złożyć kompa z używek za grosze.
No ale ja chcąc mieć solidne detale w WQHD przy około 144-165 fps muszę teraz spylić moje 6900XT za 2,9k, dołożyć 3,2k i dostanę z 4080 raptem +25% średniego perf, więc w tym segmencie jest tragedia. Jeszcze nigdy w tej branży nie było tak, żeby osoba skłonna dołożyć do interesu 110% otrzymywała w zamian + 25%.
Nie polecam SS, to głównie archaiczne już platformy. Wyniki w testach szału nie robią a zasilacze posysają jeśli chodzi o kulturę pracy. Wentylatory w SS są głośne - u mnie cały komp ustawiony na 28 dB i słychać zasilacz xD. Cała krzywa lub przynajmniej rozruch jest ujowo ustawiona, bo przy nawet długim poborze ~450W wentyl stoi w miejscu i mocno podgrzewa mi mobo traya (mam budę dual chamber) a PSU to PX750 z nowszej rev. Z tego powodu używam trybu gdzie wentyl pracuje stale, ale nawet na niskich obrotach go słychać.
Czekam na okazję żeby go wymienić, a ludziom kompy składam na RMX lub AGF, na pewno nie na ścierwosonicu.
jak ktoś bardzo chce SS to tylko jako Strixa Asusa, bo tam jest platforma SS GX ale rozbudowane radiatory i dobrej jakości wentylator.
Wielka płyta nie musi być brzydka - wszystkie te bloki są już poocieplane przez co zyskały nieco kątów, a w każdym razie nie licują się z szybami okien. Kwestia jakiegoś fajnego odmalowania raz na te x lat. Z tym ostatnim jest niestety problem bo bloki jakotako nie zarabiają już od dawna na siebie i każdy ma je w poważaniu.
Cóż, zadajesz mi pytania które powinieneś kierować do ubisoftu i dziwisz się, ze nie znam odpowiedzi. Może wchodząc w 2019 na epica podpisali jakąś lojalkę, że nie wystawią gier na steamie i teraz 6 grudnia ta umowa schodzi.
Nie, ponieważ:
spoiler start
w ES2 nasz bohater staje się już śmiertelnym klonem.
spoiler stop
- no bo właśnie świetnie sobie giery radziły na samodzielnej dystrybucji. Uciekli ze Steama ze wzgledu na wysokie marże i jedynie zaczepili się w epiku ze względu na niskie marże. Jak gra przestaje znosić złote jaja to ją puszczają na steama.
- O których grach mówisz? Poprzednie asasyny, the crew czy far cry są dostępne na steamie. Robią sobie exy ze swoich najnowszych, które cały czas na siebie zarabiają. Może TD2 brakuje jedynie.
- Mają wspólnego mówię Ci!! :D
HBO pokazało, że jest w stanie poszanować obce uniwersum i zrobić dobrą adaptację. Czekam z niecierpliwością.
- z pierwszym pytaniem powinieneś skierować się do Ubi, nie do mnie. Mogę jedynie przypuszczać, że ubi radzi sobie świetnie z samodzielną dystrybucją i nie muszą tracić potężnej kasy na pośrednika. Ale kto by mi w tej szalonej teorii przyznał rację?
- przez ostatnie 4 lata wiele gier ubisoftu straciło wsparcie.
- Twoja teoria odnośnie czwartej rocznicy wejścia w rynek EGS jest tak samo prawdopodbna jak np. uczczenie zdobycia Kijowa przez Mongołów 6 grudnia 1240r albo dnia premiery fimu Blizna reż. Krzysztofa Kieślowskiego. ja obstawiam to drugie! :D
A kasa do twórcy powinna lecieć w ilości jak największej bez względu na to czy Ci się produkcje podobają czy nie. Dodatkowy pośrednik i jego marża nie oznaczają dla ciebie kompletnie NIC dobrego.
Pamiętaj też, że Ubi zalicza po 3-4 duże premiery gier na rok, a te twoje cdpy czy inne rockstary co byś je całował po stopach wydają Ci giere na 50-100h raz na kilka lat.
Drobne uzupełnienie: na launcherze ubi grając zbieracie też punkty, które można przeznaczyć na dodatkowe 20% discounta przy zakupie gry. Zazwyczaj łączy się to z innymi promocjami. Czasami wpadnie też w łapki za free jakaś zawartość tylko dla userów tego launchera. No i kupując tu wspieracie w pełni twórcę bez wprowadzania niepotrzebnego pośrednika.
A ja polecam dać szansę Ubisoft Connect/Uplay, bo launcher ten zrobił duży progres. Działa dobrze i macie tam na gry realne promocje - np obecnie valhalla ze wszytskimi DLC wychodzi 170zł. Na steamie zaraz się okaże, ze za podstawkę 189zł :D
To GPU łyknie chętnie każda nawet nieduża firemka bazująca na wydajności obliczeniowej GPU. Kapitalny wręcz stosunek wydajności do poboru prądu sprawia, że 4090 nawet w cenie 20% wyższej byłoby rozchwytywane.
Z drugiej strony są gracze, którzy dopiero teraz dostali kartę do faktycznego gamingu w 4K. Topowe RDNA2 oraz Ampere dalej nie zapewniały w tej rozdziałce zabawy na odpowiednio wysokim FPS. Nikt nie wykłada pięciocyfrowej kwoty na PC żeby ciąć detale czy zamulać na 60hz.
Jedni i drudzy podczas pandemii z konieczności lub nie pokazali, że są w stanie wykupić cały nakład po właściwie dowolnych cenach, dublujących MSRP. Także grafiki za 10k PLN będą niebawem widokiem powszechnym co pokazuje wycena podstawowej i niedojrzałej produkcyjnie 4080.
Ludzie dalej nie czają, że jedni w danej rozdzielczości grają na średnich w 50-60Hz, a drudzy wymagają full detali przy 120-144hz. Miedzy jednymi a drugimi jest różnica dwu lub nawet trzykrotności potrzebnej mocy obliczeniowej. Ja np. wymagam minimum 100-120fps w 1440P bez widocznego cięcia detali. Dodatkowo lockuję klatki bliżej wartości 1%low aby mieć realnie płynną rozgrywkę. Posiadany 6900XT, niedawna topka do 1440p przestał mi wystarczać w dniu jego premiery :)
Zatem tak, 4080 to najpewniej pierwsza karta do w miarę już logiki bezkompromisowego grania w 1440p, natomiast 4090 to pierwsza grafa, dla której faktycznie jest sens zaopatrzyć się w ekran UHD.
Ale zawsze trafi się ktoś, kto powie, że do 1440p to wystarcza lekko 2080ti/3070 :D
PETA najlepiej pomoże zwierzakom kończąc działalność. Pamiętam jak spłakali się na AC Black Flag za polowanie na wieloryby :D
I bardzo dobrze, że notuje takie a nie inne wyniki. Jak już odcinać kupony, to solidnym remake'iem, nie remasterem.
o boże...
Procesor GPU jest lutowany, potrzebuje własnego, zintegrowanego układu chłodzenia, zasilania itp - całego projektu płytki PCB. Tutaj jest miejsce do popisu dla integratora.
Po pierwsze - AMD wcale nie produkuje sobie samo procków, robi to na garnuszku TSMC z ich technologią.
Po drugie, Nvidia nie robi sama gotowych kart bo im się to żaden sposób nie kaja. Odpuszczą sobie te kilka % z ceny finalnego produktu, ale za to nie muszą się przejmować ogromem zobowiązań tj. dystrybucja na światowe rynki, obsługa gwarancyjna, marketing ogrom drogiej logistyki, support. Zyskują darmową reklamę sprzedając swoje produkty pod takim Asusem, jednocześnie mogą mu w każdej chwili napluć na twarz bo np. Jensen wstanie lewą nogą.
Absolutnie uwielbiam te GOL'owe zestawienia NAJ. Na 12 pozycji 4 to no-jakieś-tam giery, a kolejne 8 mogłoby równie dobrze nigdy nie powstać :D
Oberwie mi się za to co napiszę, ale NFS'y nie będą dobre póki EA nie stworzy im klimatu i motywu podziemia z prawdziwego zdarzenia. NFS 2015, payback czy heat to były jakieś gag-game dla ośmiolatków. Underground powinien być mroczny i surowy, nie dzicinny. Tu nie chodzi o usilne fabularyzowanie ścigałek i przeznaczanie połowy budżetu na scenariusz, po prostu niech od tych gier przestanie mnie w końcu odrzucać odruch wymiotny.
OFC to model jazdy jest najważniejszy ale coś jednak sprawiło, że ludzie wspominają z utęsknieniem MW05 i Carbona czy U2, a nie nowsze odsłony. Teraz, gdy w modzie są edgy emosy znów nie wykorzystują okazji. Horizon 4 i 5 są, więc pojeździć gdzie jest. Szkoda, że EA nie chce nawet spróbować sięgnąć po koronę króla ścigałek, oddali ją microsoftowi walkowerem.
To dopiero wczesny dostęp, a ja już w gierze wybawiłem się lepiej niż w niejednym triple-A. Za młodego wygrałem się swoje w serię GOF i w końcu doczekałem się powtórki. Rozgrywka jest miodna, oprawa audio-wizualna zadowala. Fabuła istnieje i daje radę. Opowieść nie nuży i stale kusi do pchania jej naprzód.
Gra jest non-stop rozwijana, twórcy skrupulatnie realizują cele z publikowanych roadmap. Ci ludzie są z projektem mocno związani, i to widać. Można sobie w dodatku na luzie z nimi pogadać w ramach całkiem sporej i dobrze zorganizowanej społeczności na Discordzie. Prawdziwy wzór do naśladowania jeśli chodzi o model Early Acces. Jestem spokojny o premierę, bo grze już w kwietniu tego roku technicznie nie miałem nic do zarzucenia, a gracz ze mnie wymagający. Mam nadzieję, że pomyślą solidnie nad zawartością endgame.
Najlepsze, że ES2 dostępny jest w game pass, więc do ogrania za free. Zachęcam do wsparcia devów pełną kwotą, bo po prostu warto.
Zobaczymy co pokażą. W mojej opinii Forza postawiła poprzeczkę nie do przejścia dla EA.
Gdyby ta gra miała wyjść w 2025, to już by się coś działo. Polityka wydawnicza CPD nie jest jakąś zagadką. W 2025 może co najwyżej dadzą trailer, potem ze dwa latka do premiery, rok obsuwy, pół roku łatania. Dozoba w ~2030.
Ja to się szczerze mówiąc dziwię, że nie wybywa całkiem, bo niby zamierza aktywnie działać w ramach rady nadzorczej. Gość jest miliarderem przed 50tką. Ostatni moment na skorzystanie z życia. W CDP realnie nic dobrego go już nie spotka. Odwieczna walka na dwa fronty pomiędzy inwestorami, a wiecznie niezadowolonym polactwem. Kto wie, może nowa gwardia kadrowa wyłamie się czymś awangardowym i my jako gracze na tym skorzystamy.
Nie wiem kiedy przy serii pascal nvidia tymi gotującymi się trumnami z turbinką rywalizowała z innymi vendorami. Jeżeli dla któregokolwiek producenta AB wyzwanie na rynku stanowiła konstrukcja referencyjna, to powinien się zastanowić nad swoim jestestwem w branży i działem projektowym, czy pracujący tam ludzie aby nie minęli się z powołaniem.
Szkoda, ulubiony vendor entuzjastów z wzorowymi warunkami gwarancji/supportu i wysokiej jakości sprzętem. Ciekawe z czego się będą chcieli utrzynać i czy pójdą w stronę radeonów.
Kocham SONY za te krótkie odstępy czasowe pomiędzy zapowiedzią a premierą (przynajmniej na PC) - okrągły miesiąc!
A nie pitolenie, że masz tu trailer, widzimy się za dwa lata przy czym i tak ze dwa razy jeszcze przełożymy. Człowiek w końcu zasiada, ale hajpu już nie ma.
Oby gra okazała się jednak dużym i rozbudowanym RPG, a nie jakimś nudnym, średniowiecznym splintel cell'em jak pierwsze części.
Jest prawie dokładnie jak mówisz, ale w miejscu AMD wstaw Intel i wtedy dopiero będzie poprawnie. Przytłaczająca większość tego rynku to dalej solucje Intela i tak jeszcze długo zostanie. Jest to związane głównie z wieloletnimi umowami o współprace technologiczne i wsparcie, przyzwyczajeniem - a także z czym sam się spotkałem - kompatybilnością i gotowym już oprogramowaniem pod xeony. Kiedyś może się to zmieni, ale obecnie mało któremu handlowcowi góra odważy się przyklepać zalup na sprzęt zupełnie im nieznany, gdy do tej pory korzystają ze sprawdzonego rozwiązania.
Ja się spokojnie przyglądałem jak mój 6900XT traci na wartości z 6k do obecnie jakichś 3,5K bez żalu, bo x razy tyle się zarobiło na scalpie :P
Szkoda, że nie mają co pokazać. XDefiant czy Frontline zwiastują raczej nieciekawe czasy premier spod szyldu tej firmy.
Gra jest takim średniakiem+. Jak mawiają - za darmo to uczciwa cena, więc w ramach gamepass można sobie śmiało ograć bez bólu cebuli. Pełnej ceny bym nie dał
Mam podobne odczucia do niektórych komentarzy powyżej - człowiek się spodziewał lepszej czwórki, a dostał grę pod wieloma względami uwstecznioną względem poprzedniczki. Brak zauważalnego postępu w grze na przestrzeni całego oferowanego kontentu - grafika nie powala, udźwiękowienie biedniutkie (muzyka w tle+ efekty dźwiękowe). Mało broni ale + za opcje modyfikacji. Mało opcji taktycznych zabójstw np. z użyciem elementów otoczenia oraz spotów snajperskich, (ale to ostatnie rozwinę jeszcze poniżej). Do granic możliwości uproszczone wiele mechanik. Do tego mało porywające aktywności poboczne i oczywiście nudna fabuła - finalnie momentami trzeba było się przymuszać do grania.
Mnie najbardziej odrzucały same poziomy - mapmakerzy minęli się z powołaniem lub chyba w połowie projektu im się przypomniało, że robią gierę pod snajpienie.
Spotów snajperskich brak, niektóre mapy to było więcej CQB niż walki z dystansu.
Spy academy będzie mi się śniło po nocach, na 3 zabitych z lunety przypadło potem 10 na blisko. Nie zgadzam się kompletnie ze stwierdzeniem, że ta część bardziej niż inne jest nastawiona pod cichą eleminację - bronie boczne można dostosować pod bardzo malutki recoil i chwała za to, bo tej walki na blisko jest tu bardzo dużo.
Gra chodziła bardzo dobrze bez zwiech, spadków czy crashy. Wymagała od sprzętu względnie malutko, ale jw. grafika nie powalała.
Czy ten cashback 50zł za wydaną stówę działa też wtedy, gdy kupię gierkę z kodem SWEET20 (łączy się?)
Nie mam jak sprawdzić, bo mi kod SWEET20 kompletnie nie działa. Chciałem właśnie bratu skombinować valhallę ze wszystkimi dodatkami i lipton :D
Też jestem świeżo po zakupie takiej lampki i faktycznie jest to must have na biurko oraz opcja o wiele lepsza niż klasyczna lampa. Ja kupiłem BW-CML2 na shopee za jedyne 60pln, więc sztos. Innym takim gadżetem bez którego nie wyobrażam sobie obecnie życia jest gazowy uchwyt do monitora.
Utrata subskrybentów jest tutaj rzeczą normalną i nieuniknioną, pewna pula ludzi stwierdza, że obejrzała już co miała obejrzeć i mówi naura. W to miejsce przychodzą Ci, którzy styczności z Netflixem jeszcze nie mieli. Niestety ten "dodatni przyrost naturalny" będzie zanikał, bo jednak z większym impetem działa tu po takim czasie zasada, że kto miał obadać ten obadał.
W utrzymaniu widzów nie pomaga podejście Netflixa do swoich produkcji. To co warto by było pociągnąć jest kasowane, a seriale, którym powinno było się dać odejść są rozwlekane. Idealny przykład to ostatni Archieve 81, który należało pociągnąć w przeciwieństwie do np. takiego LCDP po drugim sezonie. Jakościowo niestety Netflix nie bez powodu uchodzi za synonim kiczu. Autorskie produkcje to właściwie odtwarzanie tej samej propagandy w różnych scenariuszach (które najczęściej są przeciętne).
Ja tylko napisałem, że:
1) Gra dostaje pierwsze duże DLC po 3 latach - bo to po prostu niespotykane.
2) w innym tytule by to nie przeszło - pochwaliłem Twoje ukochane CP, ta gra jest tak dobra, że tutaj taki myk przejdzie - nie zestarzeje się, zgromadzi ponownie grupę fanów. W np. jakimś asasynie ubisoftu by to nie przeszło. Wyobraź sobie, że odyssey dostałoby w tamtym roku DLC kolejne... kto by w to grał?
A całą resztę dopowiedziałeś sobie sam z pianą na ryju.
Pamietaj też, że okres naprawiania gry tj. te legendarne, trzęsące internetem patche 1.3, 1.5 to jest realnie nic dla kogoś, kto grę już ograł. Dla takiej osoby przez cały ten czas nie pojawiło się nic w grze.
Czego spinasz wora? Ja nie jestem przeciwny aby taki dodatek powstał. Sam pewnie chętnie ogram (może będzie ciekawe w porównaniu do fabuły podstawki).
Logiczne, że chodziło mi o DUŻE DLC. Dodatkowy kontent, który dostaliśmy do tej pory to jest uj nie duże DLC xD. Jeśli zadowalasz się takimi ochłapami, to sam żyjesz pod kamieniem.
Nie mam nic do rozszerzeń długo po premierze, ale jeśli jest robione w międzyczasie coś, co przy tej grze trzyma. CP został realnie na dwa lata zapomniany.
Nie miałem okazji jeszcze ograć 2 jako, że gram na PC, ale wciąż oczarowany jedynką odgórnie stwierdzam świetny news i dobrą decyzję. W dzisiejszej dobie remasterów i remake'ów trzeba pompować we wszystkie nowo wschodzące serie z własnym, ciekawym pomysłem na siebie.
Gra z 2020 dostaje pierwsze DLC dopiero w 2023? Chyba w żadnym innym tytule by to nie przeszło.
Kapitalna wiadomość. Od dawna się zastanawiałem czemu jeszcze tego nie zrobili. Ogrywałem jako sześciolatek i teraz chętnie odświeżę produkcję. Gra będzie liniowa i korytarzowa a to oznacza, że grafika powinna być miodna.
Ciekawe kiedy dodadzą young leosie oraz przynajmniej te najbardziej ikoniczne gwiazdy porno.
Jak wygląda to realnie: Netflix 15zł (czwórka sąsiadów w najdroższym pakiecie), HBO GO 12,50zł (współdzielone z jednym ziomkiem, bo można tu max 2 osoby), Player PL wleciał 50pln na rok bez reklam, czyli 4,20/mies. Łącznie 31,70 PLN/mies za te 3 pakiety i to jest imo uczciwa cena.
Włos jej z głowy nie spadnie, to nie decyzja jednej osoby, że ta padaka w takiej formie się ukazała.
Po prostu wszystko idzie do przodu. Społeczeństwo graczy stale się rozrasta to i oni nie zwalniają tempa. Specjalistów IT przybywa, sprzęt coraz wydajniejszy, moce przerobowe rosną. Zamiast wydać 2 AAA w roku i zarobić dwa razy, wolą zarobić 3 razy. Obecnie ludzie siedzą w domach bo covid, na kompa czy konsole stać już każdego wiec tłuką gierki.
Najwyższa pora. 5 lat czekam z odpaleniem tej serii. HP wychodził co roku w czasach mocno ograniczonej jeszcze technologii , a tu przerwa 2+4 lata pomiędzy częściami... znudziło im się w trakcie? Hobbit 3 części w 2 lata, Lotr 3 części w 2 lata. Tu się nie dało.
Uniwersum po crossie z Controlem ma duży potencjał, ogram z pewnością. Kaenu na zwiastunie też spoko.
Cp nie ma nic wspólnego z grą roku, ale przy tak słabym roku wszystko jest możliwe.
Czy tylko ja mam wrażenie, że spóźnili się z tym serialem jakieś 4-5 lat? Zawsze uważałem, że uniwersum lola ma potencjał, ale gdy firma wycinała z gry kontent (w tym także właśnie lore) skutecznie zniechęciła do siebie potężną część community, która zanudzona ciągłym katowaniem 5v5 zdała sobie sprawę, że ogólnie gra to ściek. Mówiąc krótko - nie kuli żelaza jak było gorące.
Pie**isz waćpan.
Gdy fabuła dodatku jest kontynuacją ale jednocześnie nieodzowną częścią głównej linii fabularnej, to wtedy można to nazywać odcinkami.
W Valhalli, jak w każdej grze ubi główny wątek podstawki został w tejże podstawce skończony. Dodatki traktują już o czymś innym i mają osobną linię fabularną - czyli jest tak jak powinno być.
Owszem, są ludzie, którzy preferują połknąć całość na raz i np. czekają na goty czy inne definitive edition. Ale niektórym odpowiada, że mogą odpocząć od produkcji i wrócić razem z powiewem świeżości.
Kompilacja 2004 Windy 10 hoho... okragłe 17 lat wsparcia to i tak sporo.
Discord z botami to zdecydowanie najlepszy komunikator dla PC. Używam zarówno do pracy, jak i gamingu czy daily-use. No ale jak to zwykle bywa, gdy użytkownik dostanie za dużo dobrego za darmo, trzeba to ukrócić.
Jak mówiłem, sezon na przełożenia premier się właśnie otwiera. Ciekawe czy fc 6 i vanguarda też przesuną. W wakacje obstawiałem, że w tym roku zostaniemy tylko z forzą. Obym się pomylił.
Cieszę się, że ktoś świetnie się w gierze bawi, nie zmienia to faktu, że po takim czasie mogą się gonić, bo kto miał ograć ten ograł.
Szacun dla EVGA, że przyznali się do błędu konstrukcyjnego, co nie każdy wendor jest w stanie zrobić. Karta pod pełnym obciążeniem ma być gotowa do pracy i koniec. Zachciało się oszczędności to niech teraz naprawiają albo wymieniają chłam.
No widzicie panowie, ale życie to nie pisana przez was bajka. Nie stawiacie warunków, wy możecie mieć swoje przekonania, ale rzeczywistość i je zweryfikuje.
- Karty graficzne nie są tylko dla graczy i nie ma czegoś takiego jak gpu dla gracza. To po prostu karty rozszerzeń do wykonywania pewnych obliczeń. Zarówno gamer jak i górnik zrobi z niej użytek i to taki sam klient.
- Na promowanie socjalu wśród słabego społeczeństwa nie masz wpływu.
dlaczego mam płacić więcej za karty przeznaczone do grania bo wykupują je górnicy, którzy zrobili sobie z tego pomysł na życie?
Sam sobie odpowiedziałeś. Musisz płacić więcej, bo ktoś właśnie zrobił sobie z nich sposób na życie. Może właśnie po to żeby nie pracować na czyjś socjal. Tak samo zresztą jest z nieruchomościami.
Twoja opinia jest sprzeczna z tym jak wygląda rzeczywistość, a jednak to innych wyzywasz od ameb. Dla ciebie drukwoane masowo pieniądze czy krypto nie mają wartości, a ktoś inny się na tym pięknie ustawia.
Ty natomiast nie miałeś okazji jeszcze zrozumieć jak działa świat.
- Pani w sklepie robi dokładnie to samo co ja.
- Nie twierdze, że jak ktoś jest nieudacznikiem to ma kopać krypto. Przeciwnie, to wymaga wiedzy i hajsu przez co finalnie siedzą w tym ogarnięci ludzie. Od razu mówię, że nie uważam osób nie kopiących jako gorszych, bo takiego argumentu z twojej strony mogę się spodziewać.
- W ekologię bym nie szedł, bo to jedna z największych i najgłupszych zarazem ułud dzisiejszych czasów. Jak kopę to płacę za prąd - temat do zamknięcia. Zresztą większość moich znajomych kopie pod fotowoltaiką.
Jak to się powinno nazwać jak nie bycie pasożytem?
I to jest właśnie najbardziej irytujące. Nie kupiłeś sobie karty więc wszyscy dookoła są źli. Ja nikomu nie zaglądam do portfela ani nie interesuje mnie jak pracuje i zarabia. Wyzywanie od pasożytów ludzi, którzy żyją sobie zgodnie z prawem. To jakbym powiedział, że dla mnie pasożytem jest osoba, która chce karte graficzną do grania, kiedy ta może robić pieniądze.
Wszyscy nie będą tego robić, ale wszyscy, którzy narzekają i płaczą - mogliby.
Panią w spożywaczaku też wyzywasz od pasożytów i ameb, bo sprzedaje Ci jedzenie? Ona też kupuje po cenie x żeby sprzedać Tobie w cenie x+y. Jak kupujesz sobie szkiełko na tel, czy nwm, kabelek za 15zł to też rzucasz się na kogoś, bo robi na tobie nie 100 czy 200%, a często 300 lub 400% ?
Krzycz sobie dalej na wszystkich, bo tylko tyle możesz. Ja tam zacieram rączki, górnik, dystrybutor, wendor i producent gpu także.

Przede wszystkim nie należy mówić, że obecna sytuacja jest zła. Kto miał łeb na karku ten dawno temu już odkopał różnice w cenie karty i teraz doświadcza gamingu najwyżej klasy z kartą GeForce RTX 30 + do tego opcjonalnie dorabia sobie ładną sumke do wypłaty. Ba, mam znajomych co odpuścili sobie prace na etacie, bo kopią krypto i mają czas dla rodziny lub na zabawę - to piękne zjawisko. 0,3 eth lub równowartość w alcie na miesiąc to nie jest wydobycie do inwestycji w które trzeba się było przygotowywać całe życie, a już zapewnia utrzymanie ze strony jednej osoby. Doszliśmy do czasów, gdzie maszyny za nas i na nas pracują we własnych domach, tylko jak z każdą nowościa - nie każdy chce się pogodzić;)
Ja poszedłem także w innym kierunku i też świetnie wyszedłem zarabiając po 2,5-3k pln do ręki na jednej sztuce gpu. Przed "kryzysem" sztuką było dla mnie kupić 2070s na premierę, dziś mam topowy sprzęt i worek kasy. Dla najbardziej leniwych wciąż zostaje kupno GPU z Niemiec po całkiem fajnych cenach - 6600xt za 2200pln czy 3060 ti 2600-2800zł. Także można, da się trzeba tylko wykrzesać z siebie minimum. W tyle zostają jedynie najsłabsi czyli finalnie jest tak jak powinno być.
Osobiście pierwsze słyszę no ale czemu nie. Konflikt był, trwał około miesiąca, na 20 godz fabuły nie powinno być żadnego problemu. Dla mnie już git, może być nawet i Karbala, byleby coś innego. Strzelanki to najbardziej zaniedbany i monotematyczny gatunek gier. Zewsząd widać starania o nowe uniwersa, przedstawione światy i zdarzenia. Ale COD i BF w kółko jeden syf.
Drużyna znikąd to i ich taktyk oraz zachowań jeszcze się nikt nie wyuczył, temu wygrywają.
Też kiedyś musiałem ciąć obudowę pod nowo kupione 1070ti. Niby można było kupić większą, ale grać chciałem jeszcze tego samego wieczoru.
Jaa pie*** znowu WW2? Tyle różnych konfliktów, z których można by gierę zrobić (strzalanki są krótkie) a tu znowu plucie do siebie z tych wiatrówek pokroju garanda czy mausera. Dajcie mi w końcu pociagnać full auto w jakiegoś taliba czy innego wietnamczyka.
Resurrected jest świetną i z pewnością nieprzypadkową nazwą, bo to nic innego jak wskrzeszanie trupa ^^.
Gra przez pierwsze kilkadziesiąt godzin wydaje się być mega toporna. Walka przed solidnym rozbudowaniem postaci jest słaba, żmudna i nudna. Nie pomaga mała ilość finisherów. Klimat wikingów szybko ucieka - jest on w ogóle nijaki. W jego utrzymaniu nie pomaga moim zdaniem bardzo słaba mapa. Wszędzie bagna oraz kopiuj-wklej ruiny. Rzygać się chce gdy oglądasz te filmiki jak władcy krain siedzą po squatach z połową stojących ścian niczym żulernia. Sama fabuła to też flaki z olejem, jest bo jest, nie porwie nikogo. Odskoczni nie zapewnią zadania poboczne. Te są realnie słabe, ograniczone do wydarzeń świata gry, które nie mają nawet swojego prowadzenia w dzienniku zadań. Są głupie i nudne. Pisałem o nich powyżej jako zbieraninie gagów i memów. Lootowanie także irytujące, te looty po 1-2 srebra mogliby sobie darować. W gierze, gdzie gramy wikingiem grabieżcą boli. Po oczach biją także liczne uproszczenia w mechanikach gry. Widać z jaką trudnością giera podchodzi do mechaniki bardziej wymagającej niż chód i walka, tak samo z animacjami. Śledztwa, ptak - dron w tej części także słabo.
Gdy zsumujemy wszystko powyższe razem, przestanie zastanawiać fakt, jak wiele osób gre porzuciło po kilkunastu h. Mi też się to zdarzyło, wróciłem jak ograłem wszystko inne.
Na plus oczywiście grafika, i duża lokacja wypełniona kontentem. Ciekawe podejście do rozwoju postaci. Technicznie jest różnie, gra chodzi płynnie ale krzaczy sterowniki grafik, zarówno rtx 30 jak i radeonów 6000. No i maxymalny power limit poboru karty podczas cut-scenek śmieszny.
Ogólnie to o wiele przyjemniejsza w odbiorze była dla mnie poprzednia część.
Pakiet premium z powodzeniem dzielę od około roku z trzema kumplami. Koszt wychodził mi 13zł miesięcznie i tyle jeszcze mogłem zapłacić za taką usługę. W przypadku 15 pln każdego miesiąca już sprawa jest do przemyślenia. A miałem się pokusić o dołożenie nam do oferty hbo go oraz playera, ale wtedy wyjdzie już grubo ponad 20pln miesięcznej opłaty. meh.
> ludzie, którzy myślą, że całe moce przerobowe rockstara od 2k14 szły w GTAO
> ludzie, którzy myślą, że gta 6 nie powstaje przez gta 5
> ludzie, którzy o gtao wypowiadają się w oparciu o wyłącznie słabsze strony, słabości i niedociągnięcia.
To są trzy grupy delikwentów, które nazbyt często wypowiadają się pod tą gierką, a nie powinny.
Ja bym może i zniósł absurdy, ale uśmiercili samych dobrych bohaterów i zwyczajnie nie ma dla kogo tego oglądać.
Mi ciężko uwierzyć w sukcesy T2 przy takiej ciemnocie na górze jaka tam panuje a jednak ;)
-Twórca wydaje niedopracowaną średniawę i po premierze ma tytuł w 4 literach, robi następny - ŹLE
-Twórca wydaje dobrą grę, którą dodatkowo wspiera i rozbudowywuje latami - TEŻ ŹLE
najlepiej zmieńcie hobby albo odpalcie sobie tam gothica i piwniczcie się po cichu bo irytujecie oczy już co niektórzy :p
Kogoś to zainteresuje? O nie nie, to szaraczek ma być eco. Ceny szamba, wywozu śmieci dokręcone pięknie, "segreguj" czy może raczej grzeb się w śmieciach albo płać potrójnie. Do pieca wrzuć papierek po batoniku to jesteś bandytą. Latają mi jakieś pachoły dronem nad kominem a sami rujnują środowisko na potęgę; - wszelkie rewitalizacje polegające na betonowaniu i od ręki wydawane pozwolenia na srogie wycinki lasów są już spoko. Jak słyszę o jakimkolwiek ECO czy dbaniu o środowisko to chce mi się zwyczajnie rzygać na całą tą hipokryzję.
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc, że nie jestem targetem tego trybu. GTAO oferuje kontent dla praktycznie każdego, ciężko wręcz nie znaleźć w gierze czegoś dla siebie. Cheaterzy są, byli i pewnie będą do końca. Jak w wielu grach, ale można sobie z tym radzić. Jeżeli ktoś nęka Cię cheatami, to zmieniasz sesje a jak grasz w dużej ekipie, to i tak masz ludzi od siebie i mocno maleje szansa na odpała w lobby. Masz też zresztą opcje kickania. Za hajs, który cheater w Ciebie strzelił R* nie banuje, przerabiałem temat swego czasu na łamach szerszej społeczności gry i z supportem r*.
Świetna gra i pozycja obowiązkowa dla fanów zombie, postapo oraz wciągających historii.
Dojrzała fabuła oraz świetni bohaterowie, o których po raz pierwszy od wiedźmina 3 mogę powiedzieć, że nie byli mapetami, a ich los niejako mnie obchodził. Przyjemna oprawa audiowizualna oraz klimatyczna mapa. Wciągający gameplay i dobrze zbalansowana rozgrywka z nieco uproszczoną ekonomią i craftingiem. Docenią osoby, które chcą zanurzyć się w solidnej opowieści bez zgłębiania tajnik rpg. Technicznie spoko, gra ani razu się nie wypłaszczyła, choć lubiła śmiesznie-randomowo przyklatkować na 6900xt, co nie powinno mieć miejsca (na 3080ti chodziła świetnie, więc wina radełona). Bugi i glicze raczej pomniejsze.
Gdyby zadania poboczne nie były tak schematyczne, byłoby idealnie.
9/10 naciągane, ale jw. trzeba wspierać dobre gry.
Psy szczekają... W gierze swego czasu ogarnąłem wszystko i świetnie się wybawiłem nie płacąc ani złotówki na mikrotransakcje. GTAO to dla mnie symbol wzorowego wsparcia produktu/gry oraz bólu tyłka piwniczaków.
Niestety, często dzieci w grach 18+ padają ofiarą cyberbullyingu
To tak jakbym poszedł do burdelu i potem narzekał, że mnie molestują xD
Ale ładnie się kiedyś jechało dzieciaki na itemy ;)
Nie taki M$ straszny jak go malują. Widać, że o giere jest dbane. Kontent trafny i konsultowany z community.
Już zasilacze miały wystrzelić w kosmos przez nowe standardy, tymczasem RMX'y latają po 3 stówki nowe, tak samo agfy czy inne dobre modele. RAMy i SSD to co miesiąc mają zapowiadany kryzys, wszystko tanie jak barsz.
Wśród tych ludzi na forum jesteś ty - cały na biało, który ciśnie ludzi od debili bo grają w multi.
GTAO jak słusznie zauważyłeś, jedynie wspominam, (czas przeszły, nic nie odkrywam). W grze miałem ponad 1k godzin te kilka lat temu. Najprawdopodobniej w grze dobrze bawiłbym się także dziś, na cheaterów są metody gdy gra się z ekipą. Ale w GTAO żeby się dobrze bawić, trzeba myśleć i wiedzieć co i jak robic a czego nie. Z Twoimi problemami jak wspomniałem wyżej, na start the division czy wildlandsy i stopniowo przekonasz się do ludzi/multi ;)
Daj zgone czy hzd już latają na PC, zręszta rozmowa o exclusivach jest zbędna, kupujesz konsole, ogrywasz exy, wracasz na pc.
CP to średniak i tyle. Świetne momenty w grze przeplatały się z lipą godną najgorszych partaczy. Przy czym nie mówię tu o błędach. Leży prowadzenie fabuły i zakończenia oraz gameplayowy kontent i jego balans. Jak wyżej, zgodnie z tym co latami zapowiadali, mieliśmy dostać historię, która zmiecie nas z planszy, a giera spływa jak po kaczce.