Nie musisz synchronizować całej biblioteki, masz możliwość wyboru określonych folderów.
Utwórz dwa foldery w bibliotece - online i offline. Do pierwszego wrzucaj te rzeczy, których nie chcesz przechowywać lokalnie.
https://vimeo.com/29510470 --> Jonathan Hardesty pokazuje, że można zacząć od bazgrołów. Gdy zaczynał, miał ponad 20 lat.
https://www.google.pl/search?q=jonathan+hardesty+painting&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiNrqKNp4DOAhUsD5oKHS_CAloQ_AUICCgB&biw=1920&bih=911 --> dzisiaj stanowi część zespołu Schoolism, razem z topowymi artystami Disney'a/Pixar'a.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Mad_Dogs_episodes --> opis pierwszego epizodu zdaje się częściowo pokrywać z tym, co napisałeś. Jest też wersja US.
Za dwa dni Toonz przejdzie w open-source --> http://www.cartoonbrew.com/tech/toonz-software-used-studio-ghibli-futurama-made-free-open-source-138111.html
Azerath --> mam takie same odczucia, od pewnego czasu oglądam coraz mniej filmów, a coraz więcej seriali. Podczas, gdy Hollywood unika ryzyka, telewizja wypuszcza perełkę za perełką. Widzę, że jesteś na bieżąco - jakich nowości wypatrywać na horyzoncie?
Wszystko zależy od tego, czy użyjesz słowa "bronić", czy też "chronić". Chronić/ochraniać - kogo? co? - wiarę chrześcijańską. W przypadku "bronić", poprawne będzie użycie dopełniacza, pisząc "bronić wiary chrześcijańskiej".
Deton - czytałem Grę Endera, świetna książka, ale nie mogę się zebrać na kupno kolejnej części. Jakie są Twoje odczucia odnośnie kontynuacji?
ssowa - nie czytałem ich wiele, ale póki co największe wrażenie wywarły na mnie Ubik, Inne Pieśni, Gra Endera, Diuna i Ślepowidzenie.
Bitten Apple - Fargo, The Wire, Rodzina Soprano, Bloodline (jestem zachwycony kreacją głównego bohatera), Six Feet Under, Oz (ale do czwartego sezonu moim zdaniem, potem robi się z tego opera mydlana), Rectify, Leftovers.
claudespeed18 - Przyjaciele (wydaje się oczywiste, ale ogladałem ich dopiero w tym roku - są świetni!), Master of None, Silicon Valley, no i jeśli lubisz mockumentary, to Parks and Recreation (Ron Swanson!!), The Office, Trailer Park Boys.
Lenii - też uwielbiam Ekipę, więc jeśli mam coś polecić, to Community - pozostawiło po sobie podobną pustkę. :) A, jest też Chuck i Californication (niestety to drugie do pewnego momentu).
halfmaniac -->
spoiler start
Mi się wydaje, że był to czarny agent CIA, który brał udział w podsłuchu Truciciela. Wskazywałaby na to scena, kiedy Murphy zastanawiał się, kto był kablem, a agent w tym samym momencie wszedł w kadr, zwracając na siebie uwagę widza. Poza tym to właśnie on kazał poinformować Murphy'ego, a nie Javiera, jak planował inny agent.
spoiler stop
Tychowicz - Mam Goldena i mogę o nim powiedzieć to samo, co Ty o swoim. I tak samo jak Ty, mam częste problemy z biegającymi luzem psami, które zachowują się agresywnie i próbują go atakować podczas spacerów.
Mój ojciec (lata temu, gdy mieliśmy jeszcze jamnika) użył gazu łzawiącego na psie, który naskoczył na naszego jamnika. Oczywiście po chwili podbiegła właścicielka, wielce oburzona tym, jak potraktowany został jej pies. Kilka razy większy od naszego, należy dodać.
@Neqtunek
spoiler start
Bardzo możliwe, szczególnie biorąc pod uwagę sprawę z planem kolejnego kroku fsociety - w drugim odcinku nikt poza Mr Robotem i Elliotem go nie znał, dowiadują się dopiero na końcu trzeciego i to z ust Elliota.
spoiler stop
GoT S05E09
spoiler start
Nie pamiętam dokładnie, ale czy przypadkiem nie jest tak, że w książce Danka też odleciała na smoku?
spoiler stop
micin3 --> utrata wagi nie oznacza wyłącznie utraty tłuszczu. Dlatego Hellmaker i inni sugerujący ćwiczenia mają rację. Aby zminimalizować spalanie mięśni podczas deficytu, konieczny jest trening siłowy.
Dolan Duk - jeśli nie chcesz biegać, jeździć na rowerze, a na siłownię masz za daleko, zostaje Ci trening oparty na masie ciała --> http://www.startbodyweight.com/ lub http://www.reddit.com/r/bodyweightfitness/wiki/kb/recommended_routine.
Pod tymi linkami znajdują się dwa dobre programy.
Fabularnie nie ma tutaj czego szukać - akty odklepane, jest "fałszywy cel" na końcu drugiego, są jakieś drobne character arc's. Minimalistycznie, tylko tyle, aby beaty w scenariuszu się zgadzały.
Natomiast cała reszta... miażdzy! Z jednym ujęciem na czele:
spoiler start
Max podnoszący się z piachu wgniótł mnie w fotel. To nagłe przejście z planu totalnego do zbliżenia zagrało doskonale.
spoiler stop
Dlatego proponuję, abyś najpierw zajął się podstawami, na stylizację przyjdzie czas. Kup sobie jedną z dwóch książek - Drawing on the Right Side of the Brain, lub Keys to Drawing. Nauczysz się poprawnie odczytywać kształty i formę tego, co widzisz.
Później przyjdzie czas na:
1. Perspektywę
2. Rysowanie oraz łączenie brył i ich wariacji (szcześciany, piramidy, kule, stożki, walce)
3. Dalsza praca nad formą (na początek bardzo pomaga rysowanie topologii na obiektach, później cieniowanie i - w przypadku cienkopisów - cross-hatching.
4. Proporcje i anatomia
5. Gesture - to bardzo ważny etap podczas rysowania, szczególnie postaci. Polega na jak najlepszym uchwyceniu ruchu, pozy rysowanej postaci.
6. Kompozycja w jeszcze dalszej przyszłości.
7. Kolor, gdy już opanujesz jako tako czarno-biały rysunek.
Warto zapisać się do szkoły rysunku. Bieżąca krytyka jest nieoceniona, tak samo rysowanie żywej osoby.
Jeżeli chcesz rysować mangę, to berial6 ma sporo racji. Dla nas jest to trudne, ponieważ taka stylizacja jest nam mimo wszystko obca. Japończyk generalnie nie musi się zastanawiać, czy jego rysunek wygląda mangowo, czy nie, on to po prostu wie. Tak samo, jak my nie mamy problemu z rysowaniem cartoonowych obiektów i postaci, ponieważ towarzyszą nam od zawsze. Zanim opanujesz fundamenty rysunku, kopiuj w wolnej chwili kadry różnych mang, poszerzysz sobie wizualną bibliotekę i w przyszłości będzie Ci łatwiej stworzyć coś z wyobraźni.
adimaster4444 --> na jakim poziomie są Twoje tradycyjne, rysunkowe prace? Jak z fundamentami?
Jestem świeżo po seansie i to, co mnie mocno zaskoczyło, to
spoiler start
praktycznie zerowy udział bohaterów Agents of S.H.I.E.L.D., podczas gdy przedostatni odcinek sugerował co innego.
spoiler stop
HETRIX22 --> to proponuję jakiś trening siłowy. Odzyskasz swoje 2kg, ale w bardziej estetycznej formie. :)
Longwinter --> A czy ja gdziekolwiek napisałem, że owy fragment (w ramach trailera, nie filmu) informuje o powrocie Hana i Chewiego do domu?
Najwyraźniej interpretujemy ową końcówkę na dwa różne sposoby. Ja mniejszy nacisk kładę na odczucia Hana Solo, a większy na fanów Gwiezdnych Wojen, którzy od lat wyczekują kontynuacji Starej Trylogii. Moja analiza skręca w stronę symboliki, ale wciąż pasuje do możliwego, potocznego użycia wyrażenia "I'm home". W ostatniej scenie, zamiast Chewiego i Hana, mógłbym być np. ja wraz z kimś innym. I gdyby ktoś poprosił mnie o ocenę zwiastuna za pomocą jednego zdania, powiedziałbym: "Stary, teraz jestem w domu".
Zwiastuny to też sztuka, choć niedoceniana. Więc jeśli interpretacji pojawia się więcej, znaczy to, że montażysta odwalił dobrą robotę. Jednak wszystko powyższe na dzień dzisiejszy ma sens tylko w przypadku trailera, który zazwyczaj potrafi być osobną historią. I raz jeszcze powtórzę, że w kontekście całej filmowej sceny wypowiedź Hana wciąż może oznaczać, że faktycznie wrócił do miejsca (np, fizycznej bazy, budowli, lub społeczności), które uważa za dom.
Ostatnia sprawa - autor komiksu ma prawo zmienić kontekst wypowiedzi Harrisona na taki, jaki mu się podoba.
Longwinter --> LOL, nikt nie zaprzecza, że taką wymowę ma to, co powiedział Ford w zwiastunie. Co więcej, w kontekście samego trailera tak naprawdę nieistotne jest to, co chodziło Hanowi po głowie w danym momencie. To tylko zabieg humorystyczny, mający na celu oddanie odczuć fanów oglądających zwiastun. Na takie właśnie liczył Disney w chwili publikacji materiału i, jak widać, w większości przypadków odniósł sukces.
Poza tym, ani ja, ani Ty, ani reszta ludzi nie widziała całej sceny. Więc skąd możesz wiedzieć, o co chodziło Harrisonowi?
raziel88ck -->
spoiler start
Został wydany chapter mangi, w którym pokazano powrót Freezera do życia i to, jak planuje zdobyć nową moc. Dotychczasowa siła była niezmienna od jego narodzin, bo F nigdy nie trenował. Teraz natomiast zaczął. :P
spoiler stop
Znajomy nie tak dawno chorował na mononukleoze, którą na wczesnym etapie pomylono z anginą. Nie, żebym próbował diagnozować choroby, ale przy najbliższej wizycie u lekarza warto mieć na uwadze różne możliwości.
Nie miałem jeszcze okazji przeczytać jakiejkolwiek książki Pratchett'a bądź Dick'a, ale wczoraj skończyłem "Inne Pieśni" Dukaja. Polecam!
Ah, też kiedyś byłem ograniczony do konkretnej listy produktów. I owszem z nich również można wymodzić całkiem różnorodne i bardzo smaczne dania. Niemniej warto zachowywać zdrowe relacje z jedzeniem i nauczyć się wplatać w sposób rozsądny wymienione przez Ciebie pizze, czy inne mcdonaldy. I komfort psychiczny lepszy i samopoczucie ogółem :)
Ano, warto od czasu do czasu odpuścić sobie i zjeść to, na co ma się zwyczajnie ochotę. Ja, średnio raz w miesiącu, kupuję sobie nachosy i opycham się nimi cały wieczór. Doskonały reset dla psychiki.
Najpierw musisz pozyskać trenerów poprzez misję odpaloną na Sali Wojennej, dopiero po tym możesz aktywować questy na specjalizację.
NajPhil --> w diecie proteinowej brakuje przede wszystkim warzyw i owoców. Poza tym - całkowite obcięcie tłuszczów to też nie jest droga, bo ich odpowiednia ilość pozytywnie wpływa na produkcję testosteronu, na którego deficyt często cierpią osoby z nadwagą.
[5] --> wystarczy odpowiednia kalibracja. Różnica w kolorze jest bardzo niewielka, wygląda to jak noise pozostały po kluczowaniu z greenscreena.
Jak siłownia odpada, a masz problemy ze stawami, to kalistenika będzie w sam raz --> http://www.startbodyweight.com/
Wbrew pozorom, po ćwiczeniach z masą ciała można być naprawdę silnym. :) Poza tym, przy kalistenice porządnie się rozciągniesz (bardziej zaawansowane ćwiczenia wymagają sporej elastyczności), popracujesz nad równowagą i podleczysz stawy.
Jedna rada ode mnie, jeśli się zdecydujesz - do planu ćwiczeń dorzuć mostki. Sprawdź "bridge progression" na YT.
Dolnogrzałkowców nie przepalam. Grzałka trzyma około tygodnia do dwóch, a gdy czuję, że kop jest już za słaby, to ją wymieniam. Według mnie dymu jest dostatecznie dużo, na smak też nie narzekam. Jakieś dwa tygodnie temu przerzuciłem się z grzałek BDC na BVC i faktycznie lepiej ten smak oddają.
Tak swoją drogą, kilka miesięcy temu spróbowałem papierosa. Smak okropny, dym dużo mniejszy, a dodatkowo ledwo drapał w gardło. Nie mam zamiaru już do nich wracać. :)
Myślę, że najlepiej zakupić dolnogrzałkowca, np Anyvape Maxi BVC lub BVC Glassomizer. W porównaniu do górnogrzałkowych clearomizerów, nie pojawia się posmak spalenizny. Do tego zestaw grzałek o oporności 1.6 lub 1.8 ohm.
Co do regulacji napięcia - ustawiasz w zależności od oporności grzałki. Tutaj tabela: http://egotank.pl/wp-content/uploads/2012/09/5.jpg
Ja e-palę od zeszłorocznego października i - jak większość zapewne - zaczynałem od standardowych górnogrzałkowych clearomizerów. W sumię mogę powiedzieć, że odkąd zrobili podwójne dolnogrzałkowce to dostałem to, czego oczekiwałem. Po prostu zalewam, palę, po jakimś czasie wymieniam grzałke i tak w kółko. Przy poprzednich popaliłem przez parę godzin, była spalenizna, trzeba było kombinować.
Najprostszym sposobem na poradzenie sobie z operatorem, jest zgłoszenie problemu do Urzędu Komunikacji Elektronicznej --> http://www.uke.gov.pl/
Uwierz, wtedy naprawdę się przestraszą. Miałem kiedyś klientkę, której po przeprowadzce jeden z operatorów nie przeniósł internetu stacjonarnego do aktualnego miejsca zamieszkania, chociaż miał taką możliwość. Kobieta nie miała dostępu do łącza przez prawie trzy miesiące, poradziłem jej to, co Tobie i nieco ponad tydzień później przyszła mi powiedzieć, że wszystko już gra.
http://www.amazon.com/3D-Game-Textures-Professional-Photoshop/dp/0240820770 --> jeśli chodzi o tworzenie tekstur, to całkiem dobre opinie ma jeszcze ta książka.
Lemur80 --> To wprawdzie nie sci-fi, ale jeśli umarła w Tobie wiara, że zostało jeszcze coś wartego, to koniecznie rzuć okiem na Gomorrę. :)
MiniWm --> nie jest tak źle, branża się rozwija, generaliści są już coraz mniej potrzebni. :) No, ale oczywiście zgadzam się z jednym - potrzebna wyprowadzka do większego miasta. W mniejszych miejscowościach faktycznie jest tak, jak mówisz.
jak ktoś chce zatrudnić grafika to z dużą pewnością mogę powiedzieć że weźmie takiego co umie rysować a nie tylko zna obsługę PS.
Longwinter --> Są różne specjalizacje w grafice 2D/3D, więc nawet osoba, która nie potrafi rysować, znajdzie miejsce dla siebie.
zloteuszy --> Przecież ani p90x, ani jego późniejsze odsłony to nie trening siłowy, o który pyta autor. A już tym bardziej Insanity. Zresztą, w czym materiały Beachbody są lepsze od zwykłych, siłowych programów (np. Stronglifts lub Starting Strength) lub przemyślanych ćwiczeń z własną masą ciała?
Natrafiłem na Waszą dyskusję i chciałbym poprosić o potwierdzenie lub też zanegowanie. Czy jeśli bardzo podobały mi się przygody Niecnych Dżentelmenów, to Akty Cain'a powinny wywołać podobne odczucia?
Czytam właśnie Heretyków Diuny (a poprzednie części jedna po drugiej) i stwierdziłem, że na dzień dzisiejszy jestem zbytnio przesycony tym uniwersum. :/
A może klasyka - Rodzina Soprano i The Wire?
Z nowszych, aktualnie produkowanych mogę jeszcze polecić Shameless. Dodatkowo, naprawdę niezłą komedią (ale nie sitcomem) jest Silicon Valley.
Wiejskie, zsiadłe mleko i kiszone warzywa - odkąd włączyłem te produkty do diety, to całkiem zapomniałem o grypie i przeziębieniach.
Ja także od pewnego czasu chłonę Shameless, wprawdzie dopiero pierwszy sezon, ale również jestem zachwycony. Jeśli szukasz nowego serialu, to Fargo jest kawałkiem dobrego kina.
Zaskoczyło mnie jeszcze Silicon Valley (Dolina Krzemowa) od HBO, bardzo udana komedia.
Jak się dopiero zaczyna przygodę z ćwiczeniami siłowymi, to można nabierać mięśni nawet poniżej zapotrzebowania kalorycznego. Ćwiczenia siłowe to niewielka ilość powtórzeń (np. 5 serii po 5 powtórzeń), przy dość wysokim obciążeniu. Oprócz tego, siłę buduje się poprzez ćwiczenia angażujące wiele partii mięśniowych (np. wyciskanie płaskie, martwy ciąg, przysiady, podciąganie na drążku, wiosłowanie w opadzie) i ciągły progres, który zapewni tylko regularne dokładanie obciążenia (np. 2kg więcej każdego dnia, w którym trenujesz).
Pod tymi linkami możesz podpatrzyć technikę: https://www.youtube.com/channel/UC5FaqTBy0c1jlRUHKu4SuXQ i https://www.youtube.com/channel/UCpTEaSO-9MCPlXf_VY7gatw
Z treningów siłowych mogę polecić Starting Strength, StrongLifts 5x5, a i w sumie Reverse Pyramid Training pod to podchodzi. W internecie jest sporo informacji na ich temat, poczytaj. Zresztą polecam kupno książki Starting Strength, niezależnie od wybranego treningu. Zawiera sporo informacji nt techniki wykonywania ćwiczeń.
Jeśli jednak nie planujesz kupna obciążenia, to siłę (do pewnego momentu) spokojnie zbudujesz poprzez ćwiczenia z masą ciała. Tutaj też można stosować progres, jednak nie za pomocą coraz większego obciążenia, a zwiększania trudności wykonywanych ćwiczeń.
http://www.startbodyweight.com/ --> bardzo dobry program treningowy, wszystkie informacje na stronie darmowe, a także wsparcie od autora na reddit.
domin12 - akurat w postprodukcji Photoshop na szczycie nie jest, nic dziwnego, że ludzie korzystają z After Effects. Zapomniałeś jeszcze o Nuke'u (a także kilku innych), na którym sam pracuję, a który dzięki pracy na nodach jest doskonałym narzędziem do compositingu.
Nie wiem, jak to ma się do Erasmusa, ale w Europie najlepszą szkołą kształcącą tym zakresie jest Gobelins we Francji --> http://www.gobelins.fr/en
Mam pytanie, skoro rozmawiacie już o Parku Jurajskim. Pamięta ktoś może tytuł filmu, w którym młody chłopak odnajduje jaja dinozaurów i wykluwają się z nich miniaturowe wersje, m.in. Tyranozaur?
Rozważasz pójście do klasy o profilu humanistycznym, planując jednocześnie studia informatyczne? Coś tutaj jest nie tak. Na Twoim miejscu rozważyłbym, czy na pewno chcę zostać programistą. Nie musisz nim być, aby brać udział w developingu gier. Są przecież inne sposoby.
Może bliżej Ci do pracy jako grafik? Fakt, grafika 3D wymaga jakiejś tam znajomości matematyki i fizyki, jednak przede wszystkim wymaga wyobraźni. Nawet jeśli nie po drodze Ci z przedmiotami ścisłymi, masz duże szanse na odnalezienie się w tym fachu.
Oczywiście, niezależnie od obranego kierunku, czeka Cię wiele pracy i masa godzin poświęconych na ciągłe kształcenie się.
3 --> Sherlock Holmes z 2009 roku oraz jego kontynuacja, Gra Cienie, to calkiem przyjemne widowiska. Serialu - Sherlock - nie oglądałem, ale podobno daje radę. Jest jednak film, który mogę Ci polecić z całego serca, jako że wspomniałeś o L.A. Noire - koniecznie zobacz Tajemnice Los Angeles. To chyba jeden z najlepszych kryminałów, jakie widziałem w życiu. Utrzymany w klimatach noire, z bardzo dobrą obsadą (Kevin Spacey w doskonałej formie), klimatyczną muzyką i akcją rozgrywającą się w latach pięćdziesiątych.
kokos901 --> Święta racja! Z całą pewnością to skutek uboczny korzystania z e-papierosów. Rozumiem, że wcześniej nie miał do czynienia z wyrobami tytoniowymi?
Ostatnio czytam Kłamstwa Locke'a Lamory - autorem jest Scott Lynch. Wciągnęła mnie, więc polecam. :)
Jeżeli bierzesz siłownię pod uwagę, to: http://www.leangains.com/ + http://stronglifts.com/stronglifts-5x5-beginner-strength-training-program/ i nic więcej nie potrzeba.
Może to rzepka? Lata temu zwichnąłem sobie staw kolanowy i do dzisiaj miewam dni, w których rzepka lata mi na prawo i lewo podczas chodzenia. Zamiast latać po lekarzach ogólnych, przejdź się do ortopedy.
Czarny Wilk --> jestem dokładnie tego samego zdania. Ale prawda jest taka, że żaden scenarzysta i żaden reżyser nie zdołaliby unieść ekranizacji tej książki. To, co przeżywa bohater w środku to nie materiał na dwu, a nawet trzygodzinne widowisko. Po prostu powinni byli zostawić Grę Endera w spokoju.
Mazzarri --> to zwykłe muchy robaczywki. Składają jaja, więc pojawiają się zawsze tam, gdzie gotuje się posiłek. Są w dodatku na tyle wyuczone, że reagują nawet wtedy, kiedy z kuchni roznosi się zwykły zapach np. smażonego mięsa.
Megera_ --> owszem, nie zaprzeczam, ale dużo niebezpieczniejsze jest karmienie kotów Whiskasami czy innymi wymysłami producentów marketowych karm, którym bardzo daleko do zaspokajania potrzeb żywieniowych kotów. O tym już mało kto wspomina.
Jeżeli to kotka, to po co sterylizować? Przecież teraz wystarczy zrobić jej zastrzyk hormonalny, efekty te same, a metoda jest dużo mniej ryzykowna. Jedyny minus to fakt, że trzeba ją powtarzać co pół roku.
Zgadzam się jednak z włodzixem, co do trzymania kota w mieszkaniu. Zrozumiem, jeśli ktoś ma duży dom, ale nie, jak pakuje go do mieszkania. Kot to zwierzę, dla którego liczy się przede wszystkim terytorium i polowanie. Sam wypuszczam codziennie moje kotki i robią, co im się podoba. Wracają dopiero wtedy, kiedy mają na to ochotę.
Więc taka mała rada ode mnie - zaopatrz się w jakiś suplement potasu i magnezu. Przy sporych ilościach wody, a braku warzyw, łatwo o niedobór tych pierwiastków.
Konrad Wallendrod - przekombinowane żarcie (piję do tych wynalazków, typu jogurt zero tłuszczu, totalny bezsens). Brak tłuszczów nasyconych - po dłuższym czasie brak chociażby "ADEK". Nie widzę owoców i warzyw.
Jak już lubisz smażyć, to smaż sobie na tluszczu. Po prostu zamiast oleju, używaj masła, smalcu itd.
Zdecydowanie odradzam.
Po pierwsze - za dużo białka. Po drugie - za mało węglowodanów. Po trzecie - za mało tłuszczu.
Jeżeli chcesz schudnąć i czuć się zdrowo, to na sam początek przeczytaj książkę Lutza - Życie bez pieczywa. O ile zgadzam się z głównymi założeniami diet niskowęglowodanowych, to nie możemy popadać w paranoję. Trzeba dziennie zjeść trochę tych węglowodanów (chociażby przez wzgląd na minerały zawarte w warzywach).
Moja rada - jedz dziennie do 80-100 gram przyswajalnych węgli. Kieruj się ich jakością - olej pieczywo, postaw na warzywa i owoce. Nawet ziemniaki. Całą resztę (białko, tłuszcze) jedz tyle, na ile masz ochotę. Postaraj się, oczywiście na miarę możliwości finansowych, jak i logistycznych, jeść porządne mięso i jajka. W skrócie - odpuść sobie kurczaki, na jajka z chowu fermowego nawet nie patrz. Na początek warto też odstawić nabiał. U wieli ludzi zwiększa to szybkość chudnięcia.
Jeszcze jedna sprawa - możesz przestać jeść śniadania i ustalić sobie 8 godzinne okienko, w którym będziesz jeść (np. 13-21). Zwie się to Intermittent Fasting - z tym, że u jednych przyspiesza proces zrzucania tłuszczu, u innych spowalnia poprzez nadmierne wydzielanie się kortyzolu. Trzeba wyczuć swój organizm.
A ja z innej beczki, skoro istnieje już taki temat.
Jakie Wy, palący e-fajki macie stosunek do tradycyjnych papierosów? Czy elektroniczny papieros jest lepszy, nie brakuje Wam normalnych? Pytam, bo cały czas rozważam kupno e-papierosa.
Druga sprawa - jak przedstawia się (oczywiście w dużym przybliżeniu oraz pomijając początkowy zakup sprzętu) miesięczny koszt palenia przy elektronicznych? Jest taniej, niż przy tradycyjnych?
Falcao_82 --> Różnie z tym jest, bo czasami nagranie może się "nie zachować".
Niestety, z telemarketerami tak jest, że muszą gadać co popadnie, by nakłonić klienta do zakupu. Im krótszy czas od początku rozmowy do zgody klienta, tym lepiej dla sprzedawcy. Druga sprawa, że w call center panuje ciągła rotacja, więc większość telemarketerów nie ma zielonego pojęcia, co sprzedaje.
Ja sam mam zamiar zrezygnować z NC+ bo chociaż z telewizji na co dzień nie korzystam, to lubiłem od czasu do czasu przysiąść i obejrzeć coś z darmowej kolekcji filmowej. Pozbawili mnie tego, abonament pozostał taki sam, więc czas odpuścić sobie ich usługi.
Teemoray --> Twoim zdaniem podgrzewanie mleka do 130 stopni przynosi więcej plusów, niż minusów?
Mleko kozie przede wszystkim nie uczula w takim stopniu, jak krowie.
Druga sprawa jest jednak taka, że niezależnie, czy pijemy kozie, owcze, czy krowie - powinno ono być surowe, pochodzące prosto od gospodarza.
splash --> są szkolenia we Wrocławiu (Digital Masters) i w Warszawie (DRIMAGINE). Sprawdź, poczytaj o danych szkołach, a nawet odwiedź je i oceń, czy Ci się podobają.
Ja też olałbym studia, jeśli chodzi o naukę grafiki, ale w Polsce nie tylko szkoły wyższe szkolą w tym temacie. Są inne, moim zdaniem dużo lepsze opcje niż ogarnianie tutoriali.
bb212 --> Royal Canin to taki sam syf, jak Chappi i Pedigree. Jedyne, czym się wyróżnia, to dobry marketing i cena sugerująca wysoką jakość. Ja karmię swojego psa Acaną, ale poleciłbym też Orijen lub nieco tańszy odpowiednik - Taste of the Wild. Zresztą wybór spośród tej trójki nie ma aż tak dużego znaczenia, bo produkuje je ta sama firma.
Każda z karm jest bez zbóż i ma b. wysoką zawartość mięsa. Porównaj składy i odstaw psu Royala. :)
Dessloch --> oczywiście, że niezdrowe. Gotowe pulpety to męczarnia dla ludzkiego organizmu, a co dopiero zwierzęcego, który nie adaptuje się tak szybko, jak nasz. Potrzeby żywieniowe psów są identyczne, jak u ich przodków, więc należy brać to pod uwagę podczas komponowania posiłków, bądź kupowania gotowych karm.
Witajcie, jestem po lekturze Gry o Tron oraz Starcia Królów. Zanim zabiorę się za Nawałnicę, chciałbym troszkę odpocząć od cyklu i posmakować czegoś nowego. Co polecacie, poza Tolkienem i Sapkowskim? W szczególności prosiłbym o coś mrocznego. :)
Nerka --> a dokładniej co niedzielę. :)
Póki co fajna seria, po zakończeniu Fate/Zero nie miałem już co oglądać w weekendy.
Genialne jest także Seirei no Moribito --> http://anime.tanuki.pl/strony/anime/974-seirei-no-moribito/rec/995
Widzę też, że z tasiemcami także miałeś styczność, więc polecam One Piece. Ponad 700 chapterów i niemal 600 odcinków anime za pasem, a seria wciąż trzyma taki sam, wysoki poziom. Bardzo fajnie skonstruowany świat, przemyślana fabuła - polecam.
Dziwię się ponadto, że nikt tutaj nie polecił Berserka. Toż to klasyk wśród mang i anime, porcja doskonałego dark fantasy. Masz tutaj wybór, albo zabrać się za czytanie mangi, albo obejrzeć anime Berserk z 1997 roku (25 odcinków, obrazuje ono jednak zaledwie początek całej historii), albo jeszcze spojrzeć na Berserk: Ougon Jidai Hen. To pełnometrażowe filmy, których akcja została umiejscowiona tam, gdzie anime. Są nowsze, więc mają więcej efektów, jednakże w mojej opinii dużo lepszy jest serial.
I na koniec, to już nie anime, a mahwa (czyli koreański odpowiednik mangi), Shin Angyo Onshi --> http://manga.tanuki.pl/strony/manga/195-shin-angyo-onshi/rec/145. Warto rzucić okiem.
kokoju --> mógłbyś podrzucić mi linka do tej teorii odnośnie One Piece? Wydaje mi się, że ją przeoczyłem. :)
Belert --> owszem, masz rację, ale wystarczy znaleźć odpowiednich dostawców mięsa i najzwyczajniej odpuścić sobie wędliny. Sery można spokojnie zamówić z internetu, są nawet niepasteryzowane.
matisf --> ja od dawna zmagałem się z nadwagą i kiedyś stosowałem popularne niskokaloryczne diety (1500 kcal i inne) oraz aeroby, ale dopadały mnie efekty jojo. Low carbowo jem juz od dłuższego czasu i wagę mam niższą niż kiedykolwiek, a dodatkowo poprawił się ogólny stan mojego zdrowia. Jednocześnie każdego dnia jem do syta i nie chodzę głodny.
Pięć, a nawet więcej posiłków dziennie, wciąganie kanapek (nawet z pełnoziarnistego pieczywa) i kończenie posiłków o 18 to wymysły dzisiejszych dietetyków, które mają bardzo mało wspólnego ze zdrowym odżywianiem. Oczywiście, przy żywieniu wysokowęglowodanowym częste posiłki mają uzasadnienie, bo węgle są słabym źródłem energii. Jednak przy porządnej diecie w zupełności wystarczają 2-3 posiłki o regularnych porach.
Przede wszystkim należy wyrzucić wszystkie produkty oparte na zbożach, słodkie napoje (także te ze słodzikiem, np cola light) i ograniczyć dzienne spożycie węglowodanów. Do ilu, to już organizm powinien Ci podpowiedzieć. Na początek warto spróbować z 70-80 gramami na dobę. Następnie zwiększamy dawkę białka do ok 1 grama na kilogram masy ciała, natomiast tłuszcze albo na równi z proteinami, albo nieznacznie więcej - np. stosunek tłuszczy do białka na poziomie 1,5:1.
Druga sprawa to unikanie łączenia węglowodanów z białkiem. Takie praktyki przeszkadzają tylko w trawieniu. Osobiście jadam węgle w oddzielnym posiłku, z niewielkim dodatkiem tłuszczu, który spowalnia wchłanianie cukrów, a tym samym zmniejsza wyrzuty insuliny.
Kolejna kwestia to dobór mięsa. Najlepiej, jeśli będzie to tzw grass-fed, czyli ekologiczne mięso od zwierząt żywionych naturalnie i niedoprawianych antybiotykami oraz hormonami. Tak samo z jajkami, należy unikać tych z chowu klatkowego. Jeśli nie masz do takowego jedzenia dostępu, albo okaże się zbyt drogie, ogranicz się do wieprzowiny, ryb, wołowiny. Nie kupuj kurczaków w sklepach, bo one mają w sobie najwięcej syfu. Z ekologicznymi jajkami jest najprościej, ponieważ prawie wszędzie znajdzie się jakiś gospodarz, który trzyma nieco kur na podwórku i sam nie jest w stanie zjeść wszystkich jajek.
Jeżeli chodzi o ilość i godziny posiłków to opcje są dwie: albo standardowe 2-3 posiłki, czyli śniadanie, obiad i kolacja, albo IF, który sam stosuję. Oznacza to, że jemy tylko w określonych okienkach, np. od od 14-20. Zachowujemy w ten sposób długie odstępy między jedzeniem, co pozwoli organizmowi spokojnie wszystko przetrawić, zamiast znów zostać zawalonym kolejnym posiłkiem.
Węglowodany warto spożywać z surowych warzyw (oczywiście tych, które można pod taką postacią jeść) oraz owoców. Z kilku powodów - nienaruszonych witamin, enzymów trawiennych, a także dla zachowania równowagi kwasowo-zasadowej.
Na koniec dodam jeszcze, że błędem jest postrzeganie diety low carb tylko jako tymczasowej kuracji odchudzającej. To przede wszystkim sposób na zdrowe odżywianie. Po długotrwałym pobycie na low carb nie warto wracać do wysokowęglowodanowego jedzenia - może się to niekorzystnie odbić na zdrowiu. Zresztą, ja nawet po jednym dniu z chlebem (czasami, w gościach trzeba) czuję się nie najlepiej.
Aha, bonusowo jeszcze lista diet low carb, których powinieneś unikać:
- dieta Dukana: stanowczo zbyt wielkie ilości białkach przy zbyt niskim spożyciu tłuszczu. Mało kto wie, że takie wpychanie w siebie białek i jednoczesne niejedzenie węglowodanów nic nie daje, bo przy nadmiarze protein organizm sam wytwarza z nich cukry.
- dieta Atkinsa: po prostu za mało węglowodanów, często ostra ketoza, więc po prostu wielu ludziom tak małe ilości po prostu nie służą.
- dieta Kwaśniewskiego: tutaj z kolei za mała ilość białka, w zdecydowanej większości przypadków prowadzi to do niemiłych skutków.
- dieta CKD: ładowanie węglowodanami to zły pomysł, ponieważ przeszkadza organizmowi w pełnym przestawieniu się na zużywanie tłuszczy jako źródł energii.
Aha, co do proporcji, to po około miesiącu, kiedy Twój organizm powinien nauczyć się już metabolizować tłuszcze, sam sprawdź ile czego potrzebujesz, aby dobrze się czuć, a jednocześnie nie chodzić głodnym. I co ważne - na początku diety low carb można doświadczyć osłabienia itd. Niestety, organizm musi mieć czas, aby zmienić źródło energii na bardziej wydajne i bardziej dostępne.
Pozdrawiam
Pozwolę sobie odejść od tematu:
minarel --> stosujesz dietę LC, bo tak mi się skojarzyło po przeczytaniu pierwszych czterech punktów?
Rzucenie palenia wbrew pozorom nie jest trudne, zamiast substytucji lepiej przeczytaj sobie ksiazke Allena Carra - Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie. Moze sie to wydawac bez sensu, ale gosc obala wszelkie mity dotyczace papierosow, a sam glod nikotynowy trwa tylko kilka dni, jak wspominal UV - reszta siedzi w psychice, albo inaczej praniu mozgu, ktore istnieje u kazdego palacego.
Ja rzucilem dzieki niej i co ciekawsze, bylo to calkiem proste. Sprobuj, kosztuje ledwo 30-40 zl. :)
O, shadovar mnie uprzedzil. :P
Swoja jesli bys sie zdecydowal, to wez jej nowsza wersje - http://www.allen-carr.pl/ksiazki/104-mozesz-rzucic-palenie-zrob-to-teraz-prosta-metoda
Jest napisana troche przyjemniej, bardziej na czasie itd. Pierwotna wersja ksiazki liczy sobie juz chyba ponad cwierc wieku.
http://www.youtube.com/watch?v=OElIkK4f9Ug
http://www.youtube.com/watch?v=hii7PQ7NJ_s --> na żywo
http://www.youtube.com/watch?v=0VJe-S_f9jM --> na żywo
http://www.youtube.com/watch?v=9DQpiSTkpwk --> tutaj do spółki z innym beatboxerem
Jestem pod wrażeniem. :o