Zywnosc z pomocy UE - pies tego nie chce jesc
Byc moze kojarzycie taka zywnosc: bez grafiki, biala etykieta i napis "pomoc UE - nie do sprzedazy".
Zule sprzedaja ja czasem na bazarkach, pewnie dostaja jako pomoc spoleczna. Pomyslalem sobie ze jak kupie to same zalety:
- zul bedzie szczesliwy bo kupi alkohol
- budzet panstwa dostanie akcyze, politycy szczesliwi bo bedzie co krasc
- zul sie predzej zapije, spoleczenstwo bedzie zadowolone
- ja oszczedze kase na zarciu dla psa
- pies sie ucieszy ze wogole cokolwiek dostal
- moze od kiepskiego zarcia pies sie przekreci i kupie corce obiecanego yorczka, tez sie ucieszy
Win-win-win-win-win-win situation.
A tu lipa. Pies tego nie chce jesc. Od dwoch dni w misce lezy i pies to omija. Nie myslcie ze to jakis wybredny kundel: wczesniej kupowalismy mu resztki rzeznicze po 3,50 zl kg (7 kilo za 20 zl, tak sie dogadalem!) plus resztki z naszego stolu.
Niezly syf robi ta unia w ramach pomocy, co? Chyba ma do naszych ludzi takie samo podejscie jak ja do psa. Ale pewnie wiecej Polakow to zjada, w przeciwienstwie do mojego psa...
Na prosbe zamieszcze zdjecia :)
Jesteś niemądry, jeśli życzysz śmierci własnemu pupilowi i nie dajesz mu jeść. Gratuluję.
beka
też tego nie jem, wyrzucam do śmietnika a za kase na karcie z opieki spółecznej kupuje wóde hehe
kiedys dawali firmowe produkty, winiary, tymbark, hortex...
Psa trzeba odchudzic bo spasl sie bardzo, nie martw sie glodzony nie jest.
Grubasowi trzeba by porcje o polowe zmniejszyc :)
Dokładnie, musisz być strasznym ch**em skoro daje psu jedzenie z pomocy UE.
Kajfasz -> No tak to zabrzmiało, jakbyś życzył mu jak najgorzej. Nie dziw się, że się zdenerwowałem.
Może nie całkiem na temat, ale [1] skojarzył mi się z tym obrazkiem http://m.usahitman.com/wp-content/uploads/xZIzOBj1.jpg
Stra Moldas: specjalnie to zrobilem aby zobaczyc na co zbulwersuje sie pierwsza osoba. Ale nie bardzo liczylem ze ktos zaprotestuje przed sugestia iz dobrze ze zul sie szybko zapije ;P

Kupujesz psu 7 kg odpadów za 20 zł, karmisz go resztkami ze stołu i wpadłeś na pomysł, żeby może jeszcze jakoś na tym oszczędzić?
Bliższy sercu, to jest Tobie Związek Radziecki, ewentualnie Korea Północna a nie Unia.
Kilka faktów:
- żarcie z pomocy UE to żarcie jak każde inne, wiem, bo znajoma dostaję tę pomoc regularnie, trzeba mieć naprawdę ostro napie%dolone w głowie, żeby narzekać na smak czegoś, co jest za darmo, sam próbowałem ryżu, makaronów i nie różniły się zbytnio od sklepowych,
- psa się nie karmi resztkami i odpadami, albo Ciebie na psa stać i o niego dbasz, albo następnego w ogóle nie kupuj (pewnie w grę wchodzi yorczek za 200 zł oczywiście "po rodowodowym ojcu", "bez wad genetycznych" którego będziesz karmił resztkami rzeźniczymi i zabierał do weterynarza raz na 5 lat?),
- jak psu odstawisz coś co jadł regularnie, nawet najgorsze ścierwo typu Pedigree i mu dasz Royal Canin albo Eukanubę to on i tak nie będzie tego przez parę dni tykał, zgadnij dlaczego, Holmesie.
Już pomijam fakt, że nagle odstawiłeś psu żarcie mięsne na rzecz suchego (bo chyba mielony byś od żula nie kupił?).
Po prostu brak mi słów, myślałem, że nikt Łysacka w byciu wieśniakiem nie przebije, ale Tobie się udało.
Tak ciężko się przyznać że sam korzystać z tej pomocy ale wolisz wymyślić bajkę o żulu?
Te, a sprawdzales etykietke? Bo jak czekolada, albo ogorki kiszone, to w sumie nie dziwota, ze nie je :P
daj fotki - z checia zobacze jak to cos wyglada.
btw. nikogo nie dziwi fakt, ze zarcie dla psa potrafi byc wielokrotnie drozsze od jedzenia dla ludzi?
b212-> psa się nie karmi resztkami i odpadami
Ciekawe co psy jadly przed wejsciem zarcia dla psow do sklepow :P
Wiosnaidzie -> bo to biznes ludzie teraz mysla ze pies musi jesc jedzenie dla psa :P a to te same odpadki rzeznicze tylko dojebano do nich chemii i tych witamin co na opakowaniu sa :P
Ale czego się czepiacie resztek rzeźniczych? To tak jak ludzie kupują okrawki z wędlin - normalne, pełnowartościowe mięso, tylko w formie w której się tego normalnie nie sprzeda, dlatego tak tanio.
Ci wszyscy co tak wyją jaka to krzywda psa spotyka, to pewnie swoim kupują białą krzyżową, albo ligawę, czyściutkie steki wołowe czy cielęcinę. I to po kilogramie dziennie, bo duże psy potrafią spokojnie tyle zeżreć.
Weźcie się puknijcie w te puste łby.
'' tu lipa. Pies tego nie chce jesc. Od dwoch dni w misce lezy i pies to omija''
może trzeba było wyciągnąc z puszki zanim wylądowało w misce?

Bardzo proszę :) Klopsiki w sosie pomidorowym, a w tle spasiony rottwailer.
Sklad: Masa miesna 55% (mieso 37%) - czyli sprytnie zakamuflowane 20% miesa, ktore pies wyciagnal z miski, wyplul obok i zjadl tylko sos :)
to pies czy cielak?
utuczyłeś go a potem się dziwisz , że ledwo sos wychłeptal a miski?
ale w tusklandzie wszystko idzie ku lepszemu, niektórych ludzi nie stać na psie żarcie a pies nie chce jeść jedzenia dla ludzi
zielona wyspa, psia mać!
Kajfasz - No to tak w ramach konkurencji.
Skład: woda, mięso [wieprzowe (17%), wołowe (6%)], warzywa [cebula (17%), marchew, pietruszka, seler], mąka pszenna, olej roślinny, skrobia modyfikowana, koncentrat pomidorowy, sól, ryż, skrobia kukurydziana, barwnik (karmel), cukier, jaja w proszku, rosół drobiowy [sól, maltodekstryna, cukier, wzmacniacze smaku (5'-rybonukleotydy disodowe), tłuszcz roślinny, przyprawy, warzywa, aromat, ekstrakt drożdżowy, regulator kwasowości (kwas cytrynowy)], aromat (zawiera gluten), przyprawy, drożdże, wzmacniacze smaku (5'-rybonukleotydy disodowe).
To klopsiki made in pudliszki, czy prawie premium.
[18]
O urwa. A ja myślałem, że to mój pies jest za gruby (chociaż 100m leci w 3 sekundy) ale widzę, że jeszcze nie jest z nim tak źle.
Jaki wlasciciel taki pies.
No ja nie lecę 100m w 3s jakby co...
Ogólnie znam to żarcie, dostaje to co jakiś czas od sąsiadki w zamian za zwiezienie tego autem do domu z MOPSu (pracuje w mopsie) więc dostaje tego w chuj jako że jest ona pracownikiem. Ogólnie biore tylko płatki i jaies krakersy nic więcej, czasem mi dorzuci jakies kluski w sosie z mięsem i jezeli mam coś n ten temat powiedziec, to stwierdzam że żarcie jest mocno rozgotowane (to puszkowane) ale smaczne, tylko miękkie jak dla emeryta bez zębów.
Płatki są okeja, 3x grubsze niż te sklepowe cornflakesy. Nie wiem czemu twój pies nie chce jeść, jakiś pojebany, moim rodzice mają pieska to wpierdala surowizne aż mu się uszy trzęsą. Raz na spacerze znalazł noge sarny to w pysku przytargał do chałupy i nie chciał sobie odebrać :D Trzeba było spalić tą noge w piecu :D
Child of Pain, obawiam się, że on nie trolluje :/
Wiosnaidzie, w jakim sensie żarcie dla psa wielokrotnie droższe, niż jedzenie dla ludzi? Ja wydaję ~200 zł na swojego psa (prawie 50 kg) miesięcznie + ewentualnie jakieś urozmaicenia diety typu twaróg od czasu do czasu (w porywach do 40 zł). A kupuję jedną z najdroższych karm. Sam Za 50 zł tygodniowo to bym sobie nie pojadł :)
Kilgur, psy jadły resztki ze stołów / wszystko to co udało się im złapać, warto też dodać, że jeszcze 400 lat temu średnia długość życia psa wynosiła... 2 lata. Nie jest to tylko kwestia diety a po prostu wzrostu znaczenia psów w ogóle.
Hellmaker, ja się nie czepiam o resztki rzeźnicze tylko o to, że:
- autor wydaje na żarcie dla psa 20 zł i jeszcze próbuje na tym zaoszczędzić,
- nie ma JAKIEGOKOLWIEK pojęcia o żywieniu psów (już samo pytanie postawione w tytule go zdradza, potem jest tylko gorzej), więc jedyne co może takim żarciem psu zrobić to go utuczyć jak świniaka (bo skąd będzie wiedział ile posiłków po ile gram ma psu dawać?),
- bang, fota.
W ogóle to mi rottweilerów najbardziej szkoda, jakoś nigdy (dzięki bogu!) nie spotkałem ignoranta z dobermanem a 90% właścicieli rottweilerów to po prostu masakra. Raz widziałem babę z czymś podobnym jak w [18] i ją pytam jak często psa szczotkuje (o rottweilerów to podstawa) a ona wywaliła oczy i mnie pyta PO CO? A pies miał z 7 lat. Po prostu myślałem, że umrę.
Kajfasz, dlaczego w połowie maja Twój pies nie ma nawet obroży przeciw kleszczom? :P Od razu mówię, że same krople / spraye zwykle niewiele dają Powinieneś mu kupić Kiltixa lub Foresto jeśli lubi pływać. I do tego najlepiej dodatkowo krople jeśli sporo lata po lasach.
4x kg to pies waży, a nie karma :) Pies żre niecałe 600g dziennie, czyli w granicach 15-18 kg miesięcznie. Od zawsze Royal Canin, chociaż już od jakiegoś czasu myślę nad zmianą karmy po przejęciu przez Pedigree.
b212 > a ty kiedy ostatni raz byleś z psem u manicurzystki ?
psy w zadnym przypadku nie moga jesc ludzkiego jedzenia. Tego z konserwantami, przyprawami, itd itp...
jest to po prostu dla zwierzecia niezdrowe.
a wyzywienie psa wcale nie musi byc drogie, wystarczy ugotowac mu np kasze na kurczaku + troche warzyw dla witamin.
ludzkie jedzenie jest nafaszerowane chemia, sola, konserwantami, tysiacem E.
po prostu nie wolno
Hyhyhy, dzięki za poprawę nastroju. :D
Generalnie to ogarniacie, że to jest rottweiler, czyli to ma być cielak/krówsko, bo taka właśnie jest ta rasa - masywna? :)
b212, porządne krople/właściwie zaaplikowane dają zwykle 99% skuteczność ochrony. :)
b212 - Teraz jasne ;) Myślałem, że masz jakieś niezłe źródło. Ja zamawiam w Kuchni Pupila ;-)
"alpha_lyr [ gry online level: 1 - Centurion ]
Ogólnie znam to żarcie, dostaje to co jakiś czas od sąsiadki w zamian za zwiezienie tego autem do domu z MOPSu (pracuje w mopsie) więc dostaje tego w chuj jako że jest ona pracownikiem. "
> znaczy kradnie ?
trybik18:
Tego nie wiem, może jako pracownik dostaje legalnie, chociaż cięzko w to uwierzyć.
trybik18, raz na pół roku chodzimy, za to na malowanie pazurów raz na tydzień. A, nie, wait, to nie ja chciałem Yorka...
Dessloch, masz rację, ja cały czas myślałem, że to jakieś żarcie dla psów z pomocy UE... A to zwykłe pulpety? Hahaha.
graf_0, całe ludzkie żarcie psom nie szkodzi, ale co jak ktoś np. przyprawia mięso? Albo żre bardzo pikantne potrawy? Takie np. rodzynki czy winogrona są trujące dla psów (garść rodzynek i mały pies się momentalnie przekręca). Bardzo niebezpieczne są też kości drobiu (po złamaniu mają bardzo ostre końcówki i to trochę tak jakby pies połykał noże). Także nie, psu nie szkodzi "całe ludzkie żarcie", ale zdecydowanie nie powinno dawać się psu resztek ze stołu. Trochę więcej: http://www.tojestpies.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=107&Itemid=42
Megera_, popsułaś wszystko, teraz powie, że wrzucił krople i pozamiatane. A oboje wiemy, że pewnie tego nie zrobił (:
Cainoor, ja biorę zawsze przez net, więc tam, gdzie najtaniej znajdę, z Kuchni Pupila jeszcze nie korzystałem :)
Nie wiem o co chodzi z tymi konserwantami i inną chemią, przecież na opakowaniach chociażby royal canina też jest cała tablica Mendelejewa, że drogie to nie znaczy od razu dobre.
megera zamiast sie smiac to wypowiedz sie. ja zawsze bylem pzrekonany ze ludzkiego jedzenia psu nie mozna dawac.
z gotowcow. Jak sie samemu przyrzadza w odpowiedni sposob to jak najbardziej.
mowie, zebys sie wypowiedziala, bo zdaje sie jestes po weterynarii czy cus (tak przynajmniej mi sie kiedys o oczy obilo).
czyli np takie pulpety z gotowca to zdrowe dla psa czy nie? (pulpety w przenosni)
bb212 --> Royal Canin to taki sam syf, jak Chappi i Pedigree. Jedyne, czym się wyróżnia, to dobry marketing i cena sugerująca wysoką jakość. Ja karmię swojego psa Acaną, ale poleciłbym też Orijen lub nieco tańszy odpowiednik - Taste of the Wild. Zresztą wybór spośród tej trójki nie ma aż tak dużego znaczenia, bo produkuje je ta sama firma.
Każda z karm jest bez zbóż i ma b. wysoką zawartość mięsa. Porównaj składy i odstaw psu Royala. :)
Dessloch --> oczywiście, że niezdrowe. Gotowe pulpety to męczarnia dla ludzkiego organizmu, a co dopiero zwierzęcego, który nie adaptuje się tak szybko, jak nasz. Potrzeby żywieniowe psów są identyczne, jak u ich przodków, więc należy brać to pod uwagę podczas komponowania posiłków, bądź kupowania gotowych karm.
Kaiserek, z takim samym syfem to przesada, ale masz rację, nie podoba mi się jej skład i właśnie na Acanę zamierzamy się przerzucić :)
Muszę uważać, bo raz na jakiś czas wujaszek podrzuca mi nadwyżki z pomocy UE.
ja polecam kawior >ht tp://ekozwierzak.pl/Koty/Karmy-bez-zboz1/Karmy-Mokre4/Evangers2/Evangers-Owoce-morza-i-kawior-156g.html
- szukam j trufli i płetwy rekina .
alpha_lyr > zapytałem gdyż upraszczamy i szalejemy. pulpety i skrawki nie zaszkodzą psu . znaczy nie nasze żarcie a niektóre składniki
a twój wniosek o utuczeniu psa przez kolegę jest na wyrost . Patrz Grycanki 1 000 000 diet a dupa rośnie ;)
ps. pomoc z MOPSu jest skierowana nie tylko do meneli i okradanie ich przez pracownice , karmienie syfem i upokarzanie powinno być tępione wszelkimi sposobami .a wy tu o karmach , kropelkach ehh biedny piesek a biedny niech zre scierwo
[38] rozumiem jakbys mowil o jakims pseudo-dzikim zwierzeciu typu kot, ktory potrafi sam na wolnosci upolowac sobie zdobycz, ale o psach, ktore od zawsze byly i beda karmione przez czlowieka? bez przesady... te pulpety sa tak samo niezdrowe dla nas jak i dla psa imho. to powiedzialem ja, forumkowy weterynarz pierwszej kategorii.
yakuz-> jedyny plus karmienia psa karma ludzka jest taki, ze pies bedzie krocej zyl i tym samym bedzie sie musial mniej meczyc z debilami wlascicielami.
Mam Owczarka, zyje ze mna 11 rok. Jest w znakomitej formie...no ale jade i karmy i ludzkie zarcie, a jak juz karmy to raczej te tansze, jak nie najtansze...zarcie ludzkie jest nafaszerowane chemia? No jest, ale na rowno nam szkodzi jak i psu.
Juz wiele lat zycia przed nim nie ma, ale jak na jego forme i to jak jest odzywiany to jest to cod, przynajmniej wedle tego co tutaj niektorzy pisza.
Braciszek tego pieska jest u sasiada i tez jest w znakomitej formie...tylko, ze oni go karmia NON STOP jablkami, cukierkami (tak, tak) i koscmi...ten pies to jest bydle, wazy z 55kg chyba :)
yakuz-> jedyny plus karmienia psa karma ludzka jest taki, ze pies bedzie krocej zyl i tym samym bedzie sie musial mniej meczyc z debilami wlascicielami.
można dostać jakiegoś linka do tych super mocy jakie posiada człowiek. Bo w końcu nam te wszystkie E, sztuczna chemia nie przeszkadzają, a taki zwierzak kona w męczarniach po kilku miesiącach.
btw. mój owczarek niemiecki (a raczej moich rodziców) żył jakieś 15 lat, przez całe życie karmiony z naszego ludzkiego stołu... Cud!!!!
Dessloch, ale ja przecież nie z Ciebie się śmieję. Oczywiście, że masz rację, ludzkie jedzenie zasadniczo szkodzi psom (przyprawy, wysoka zawartość soli). Aczkolwiek zdania są podzielone nawet wśród ludzi "po fachu", w branży. Jedni mówią, że tylko domowe nieprzetworzone jedzenie, inni, że tylko sucha karma i to najlepiej Royal, jeszcze inni, że tylko nowoczesne karmy holistyczne.
Moim zdaniem wszystko zależy tak naprawdę od chęci właściciela i od pojemności jego kieszeni. Bezsprzecznie wędliny, podroby, rosołki, resztki ze stołu są psom przeciwwskazane. I czego mnie uczyli na studiach, i co teraz powtarzam klientom jak mantrę - KAŻDA sucha karma dla psa jest lepsza, niż jedzenie przygotowywane w domu "na oko", bo każda psia karma jest odpowiednio zbilansowana - czy to Royal, czy to wielkie wory wiórów z Biedronki. Jak się chce karmić psa domowym jedzeniem, to trzeba temu poświęcić czas i sporo energii, żeby odpowiedni bilans wyznaczyć.
snopek, ale co z tego, że pies to bydle i waży 55kg? Od kiedy masa zwierzęcia jest wyznacznikiem jego dobrostanu? Może tyle waży, bo wątroba już siadła i się wodobrzusze rozwija? :P
Ludzie, mamy XXI wiek, a niektórzy to tu jeszcze poglądami w średniowieczu. "Bo jak coś ludziom nie szkodzi, to pieskowi też nie". Zresztą, żyjcie sobie w ciemnogrodzie, karmcie zwierzaki czym popadnie, dzięki temu ja będę dobrze zarabiać. Polecam karmienie czekoladą, ratowanie psa z takiego zatrucia to jest całkiem niezły pieniądz.
:|
wiem, ze nie ze mnie, ale zamiast odpisac rzeczowo to przylaczasz sie do troli... a akurat zwierzeta nie maja tak dobrze i musza sie pozniej z wlascicielami meczyc.
snopek, wiosna-> z ludzkeigo stolu na zasadzie dajecie gotowe jedzenie ze sloikow i puszek dla ludzi, czyli przetworzone jedzenie, ktore szkodzi czlowiekowi? czy moze nieprzetworzone jedzenie "z ludzkiego stolu"? czy moze w ogole nieprzetworzone jedzenie nie z ludzkeigo stolu (np bez soli, przypraw itd)
naprawde latwo i tanio zrobic, ja daje sucha karme dodatkowo po to zeby miali dodatkowo witaminy i mineraly czy normalniejszy bilans
odpukac pies juz ma 12 lat. owczarek niemiecki
Ale jaki troll?
Jeszcze 20 lat temu w Polsce nikt nie wiedział, że jakieś specjalne jedzenie dla piesków istnieje.
Jeszcze 50 lat temu na świecie nikt nie słyszał o specjalnym pokarmie dla zwierząt.
Po prostu jak dla mnie strasznie przesadzacie i tyle. Zbalansowana dieta pełna witamin... większość rodzin (ludzkich dodam) nie zwraca uwagi na dietę przygotowując posiłki i nie ma pojęcia co to jest balans.
Generalnie Azzie założył temat dla jaj - mający pokazać, że żywność z pomocy społecznej EU jest tak kiespka, ze nawet pies tego nie chce. I obrońcy praw zwierząt ruszyli do boju i zaczęli wszystkich naokoło uświadamiać.
Podejrzewam, że gdyby podgrzał tą puszkę w mikrofali i dał córce, która też by tego zapewne nie tknęła - nie byłoby żadnej reakcji.
Wiosnaidzie > tak to juz jest ze tragedia ludzi nam zwisa a zwierząt rusza.
ps. szarik żarł royal canin
Megera_ ->
"KAŻDA sucha karma dla psa jest lepsza, niż jedzenie przygotowywane w domu "na oko", bo każda psia karma jest odpowiednio zbilansowana - czy to Royal, czy to wielkie wory wiórów z Biedronki"
Sorry, ale to jest problem, jak sama napisałaś nauczyli cię na studiach i teraz powtarzasz jak mantrę jak widać bez zastanowienia. Wolę karmić psa mięsem bez przypraw od czasu do czasu urozmaicając mu dietę niż karmić suchymi karmami pokroju royala nie wspominając o "karmach" z biedronki, czytałaś co tam się znajduje?
Tutaj specem nie trzeba być, żeby stwierdzić, że lepiej żywić dobrej jakości jedzeniem, które nie będzie super zbilansowane niż najgorszym dziadostwem ze zbilansowaną chemią.
Mój pies żył 14 lat. Zawsze jadł to samo co domownicy. Kolejny cud!
Widzę że lobby żarcia dla psów i kotów już niektórym mózg wyżarło do reszty.
Apropo tej złodziejki z [24] co wynosi z MOPSu jedzenie - ludzie to wstydu nie mają. Kurwiszcze jebane.
wiosnaidzie-> i 20 lat temu nie bylo tyle chemii w jedzeniu a jak byla to byla za droga na psa...
i niektorzy w druga strone przesadzaja. nikt nie mowi ze karma sucha jest dobra.
lepsze jest karmienie ludzkim jedzeniem, ale nie przetworzonym.
dopiero sucha karma jest lepsza niz przetworzone jedzenie/
po prostu nie wierze ze ktos karmi psa tym co je.. ze niby spagetti robicie i psu dajecie zrec? czy moze kartofle ze schabowym?
Na swiecie gloduje prawie miliard ludzi ale wolisz wyrzucic jedzenie do smieci niz dac go psu?! Oczywiscie ze daje schabowego psu! W glowach sie juz ludziom z dobrobytu poprzewracalo!!!
Mój pies żył 14 lat. Zawsze jadł to samo co domownicy. Kolejny cud!
Moj przezyl ponad 18 lat, a jadl glownie Chappi, odpowiednio schlodzone pozostalosci z obiadu(mial bzika na punkcie zup) oraz przegotowane kosci.
Uou, moj pies je resztki ze stolu (nawet male ilosci ziemniakow jak zostana od obiadu), od czasu do czasu dostanie jakas kostke wołową odrzucona przez rzeznika, zyje juz 13 lat i ma sie swietnie, zywy, wesoly, nadwagi nie ma...No czytajac niektorych tutaj moj piesek powinien sie przekrecic jakies 10 lat temu...Cud? Czy po prostu pier*olocie? A moze wy swoim pieskom kupujecie zadnią cielecine, myjecie im zeby i zaprowadzacie do fryzjerow i manikiurzystek?
A juz najzabawniejszy jest bol dupy jaki rotweiller autora jest przepasiony, chyba nigdy nie widzieliscie tej rasy. Te psy takie po prostu sa...
Pozdrawiam znaffców...
Wszyscy weterynarze świata się mylą, bo pies Qvertego czy Blackthorna żyje 13 lat. Dodód jak na dłoni!
tak przy okazji wiele zalezy od wielkosci psa .Im mniejszy tyym ma wieksze szanse pozyc dluzej
qverty-> i podstawa diety sa te reszti ze stolu, czy moze po prostu resztki ze stolu sa przekaska dla psa?
bo o to sie rozchodzi.
niektorzy tutaj mowia, ze psy ichnie jedza resztki ze stolu jako podstawa diety, a nie jako zakaske, czyli rzuci sie psu kielbase, szynke czy wlasnie schabowego.
btw ziemniakow pies nie trafi i po prosu wysra. I nie, nie jest to tak jak blonnik u nas.
Zobaczylibyscie koty na wsi w zime :) jak znajomy rolnik wyrzucal przed dom "Zielona" swiateczna salatke warzywna... po doslownie 5sek od upadniecia na ziemie :P zjawily sie ze 3 koty :) salatka znikla momentalnie.
kiedys na wsi pies przez cale zycie nie widzial suchej karmy ani tym bardziej weterynarza, a 90% dozywalo poznej starosci, niektore pamietam trzeba bylo 'dobijac' bo chodzilo to gluche, slepe i bez zebow. w tym pokoleniu jest modna zajebiscie zdrowa sucha karma, a ostanie 3 psy jakie pamietam (karmione wlasnie tylko na niej) zdechly w wieku ~6-7lat. i to niby karmiacy normalnym jadlem sa debilami. :D
yakuz - na wsiach to psy i koty były wymienne i nikt się nimi szczególnie nie przejmował.
Jeden żył dwa lata inny dwanaście. Jak trzeba było to dobijało się i takiego i takiego.
Nie prawda
Ryż z pomocy, dobry jak każdy inny, jedliśmy w domu ze smakiem, ach, ryż z sosek chińskim i pieczonym schabem....
yakuz-> czytanie ze zrozumieniem sie klania.
Sucha karma jest lepsza niz przetworzone puszki z gotowym zarciem.
nie mozna rownac naturalnego przyrzadzanego jedzenia od resztek z przetworzonego jedzenia pelnego chemii. Wtedyjuz lepsze jest sztuczne zarcie.
a oczywiscie najlepsze jak specjalnie dla psa sie przygotowuje jedzenie z podstawowych skladnikow nieprzetworzonych
zreszta nie wiem jak u Was sie je, ale jakbym karmil psa tym co sam jem to bym wydawal 800zl na jedznenie dla niego a nie 200-300...