Biorąc pod uwagę, że czwórkę można już skreślić na starcie z powodu beznadziejnego protagonisty, to taki dodatek mógłby być ostatnią szansą by ograć coś nowego i znośnego w tym uniwersum (poza ewentualnymi nowościami w Witcher Remake).
O ile inkluzywna ekipa CD Project Rainbow nie naszprycuje tego swoimi poglądami w stopniu przekraczającym granicę zjadliwości, bo wtedy to i nawet Geralt w roli głównej (o ile w ogóle) takiemu DLC by nie pomógł.
A jak nie interesuje mnie przebijanie się przez nagłówki rodem z Mango24 to pomijam portal (patrz post #1) - niby też proste, a potem pikachu face w redakcji jak ilość aktywnych użytkowników i wyświetlenia spadają z roku na rok.
a co takiego złego jest w tym tekście? Że listwa, której sam używam i polecam innym jest w niższej cenie?
Nikt nie każe Ci jej kupić, ale jeśli to zrobisz, to wspierasz nas, ludzi, którzy za coś muszą żyć.
https://youtu.be/_iXqz1-3UYU?si=skTx8-o9mHrK7V8z

Najważniejsze, że nie wygląda jak kolejne współczesne gówno dla małolatów i można mieć nadzieję na porządny, dojrzały klimacik, zamiast tej plastikowej, infantylnej sraki we wszystkich kolorach tęczy z inkluzywnych RPGów ostatnich lat.
Jedynka była fajna i miała klimacik. Tylko szkoda, że z dwójki zrobili jakiś gówniany open-world survival crafting sandbox, co to już nawet bezmózgi stanowiące grupę docelową gier spod takich haseł nie chciały tego tykać.
Akurat setting może być, zawsze coś nowego.
Dorośli, poważni ludzie nie chcą marnować życia na granie w kolejne, wypluwane taśmowo, generyczne gierki spod korpo klucza:
open-world, sandbox, survival, customizable, crafting, diverse, inclusive, X-like, battle-royal, co-op, f2p, dlc, remake, early-access [...]
No nie może być.
Czy to takie dziwne, że wolę grać postacią męską skoro jestem facetem?
Tak. Powinieneś pod żadnym pozorem nie zwracać na to uwagi. Jeśli masz inne zdanie i preferencje, to jest właśnie przejaw mizoginii i bycia incelem.
To jest dla mnie tylko i wyłącznie kwestia immersji
Jeśli granie kobietą ujmuje ci immersji to chyba masz jakieś problemy z samoidentyfikacją... Czy jakoś tak, nie pamiętam już jak to szło w świecie urojeń i co się w takim przypadku odpowiadało, ale coś w ten deseń. Sprawdź sobie w komentarzach pod ostatnimi artykułami od nowego Wiedźmina, na pewno znajdziesz tam gdzieś podobną konwersację z równie koronnymi argumentami.
A dlaczego nie, mało to jest takich postaci kobiecych w filmach i grach?
Jeśli uważasz, że kobieta się czymś różni od mężczyzny i wymachiwanie przez nią ciężkim mięczem podczas noszenia kilkudziesięciokilowej zbroi wygląda mniej autentycznie niż w przypadku młodego chłopaka (i nie dość, że na to w ogóle zwracasz uwagę, to jeszcze ci to przeszkadza!), to pewnie jesteś mizoginem i incelem, który boi się kobiet i nigdy żadnej na oczy nie widział.
Tym bardziej, że przecież była taka jedna bardzo znana kobieta w historii, to można to wykorzystać i zrobić więcej takich postaci (w końcu to tylko gra!) by zwiększyć różnorodność i poszanowanie dla płci żeńskiej.
Sądząc po nicku to pewnie jesteś typowym Mariuszem z Brighton głosującym na Konfederację, to nic dziwnego, że nie rozumiesz takich oczywistości i tylko zadajesz prowokacyjne pytania, głosząc przy okazji te wasze teorie spiskowe o DEI, SBI itd.
Znowu Henryk w roli głównej? A dlaczego np. nie kobieta dla odmiany?
Mogliby chociażby pociągnąć wątek Teresy z DLC, zrobić z niej główną protagonistkę dwójki i wykreować fabularnie na czeski odpowiednik Joanny d'Arc. Zamiast tego będą sztucznie osłabiać i resetować Henryka, który na koniec jedynki i tak już wygrywał z łatwością wszystkie turnieje. Pewnie zrobią, że został ranny, czy coś tego typu.
Phi... oklepane i nudne. Liczyłem na jakąś rewolucję, dostosowanie do nowoczesnych standardów, postęp, a nie dalej to samo co się tylko bardzo dobrze sprawdziło w poprzedniej części i za co gracze pokochali tę grę. Twórcy widać idą po linii najmniejszego oporu i boją się zmian. Dlatego na pewno już nie kupię na premierę. I inni na pewno też nie!!!11oneone
Trochę zawód, bo liczyłem, że nowa ekipa CDP pójdzie na całość z emanacją swoimi poglądami i z grubej rury uderzy w kontrowersję, dając na głównego bohatera jakąś czarną wiedźminkę z pradawnej szkoły goryla itp itd, a tutaj takie półasekuranckie, przewidywalne zagranie z Ciri...
Gdyby główną postacią był Geralt to ludzie by jęczeli:
"Łeee kolejna trylogia z Geraltem? W Wiedźminie 6 też mam grać tym dziadkiem? Przecież miał iść już na emeryturę, ile jeszcze można ciągnąć ten sam wątek. Świat wiedźmina jest tak bogaty a my ciągle łupiemy jednym gościem po przejściach, no ale cóż, jest lubiany, więc skok na kasę".
Na pewno by tak było xD Już widzę jak topkę komentarzy po ogłoszeniu kolejnego Wiedźmina z Geraltem w roli głównej okupują wszędzie komentarze o rozczarowaniu postacią protagonisty, tak jak teraz z Ciri.
Przy takiej liczbie graczy jesteś w stanie znaleźć dowolnie odklejoną opinię i jakbyś się uparł to mógłbyś np. znaleźć narzekanie czemu w Wiedźminie 3 nie możemy grać czarodziejem, tylko w kółko takim wojownikiem z dwoma mieczami i znakami, przecie to nudne i mało RPGowe.
Tylko co z tego, że byś nawet znalazł kilka takich komentarzy? Liczy się efekt skali i tak jak tego typu opinie nie przebijały się przecież masowo w odniesieniu do W3 (ani teraz w odniesieniu do W4), tak w przypadku kontynuawania historii Geralta w W4 tejże skali przebicia u narzekających też by nie było.
Tymczasem obawy o Ciri w roli głównej kolejnego Wiedźmina przebijają się już od premiery trójki i sami twórcy piszą, że mają świadomość negatywnego odbioru takiej decyzji przez wielu graczy (tym bardziej, że temat przerabiany był już w serialu), ale widać przeważyły inne czynniki, których możemy się domyślać.
Kulą w płot, bo z tego co widać, to właśnie ci co czytali książki i znają lore serii mają największy problem (i słusznie) z tym jak naciągany jest pomysł dorosłej Ciri przechodzącej próbę traw, byle by tylko wcisnąć ją w rolę głównego bohatera gry, a co za tym idzie tytułowego wiedźmina.
Co więcej, deweloperzy przewidują, że wybór Ciri jako protagonistki Wiedźmina 4 może spotkać się z negatywną reakcją części graczy. Są oni jednak pewni swojej decyzji
To tak jak Ubisoft ze swoim hebanowym samurajem. Już na etapie podejmowania decyzji dobrze wiemy, że z sondowania nastrojów graczy wychodzi, iż taka decyzja kompletnie niepotrzebnie zrazi część odbiorców i wystarczyłoby podjąć inną (i nawet wiemy jaką) decyzję, żeby takie zjawisko nie wystąpiło, a grono potencjalnie zadowolonych graczy było możliwie największe, no ale przecież są rzeczy ważne i te ważniejsze, warte takiego poświęcenia...
Warte, prawda? xD
Kiedyś bardzo nie podobała mi się decyzja o zmianie głównego bohatera. Jednak po tych wszystkich roszadach w składzie studia i jego całkowitym zlewaczeniu w ostatnich latach, to nawet się cieszę, że SBI julki z kolorowymi włosami nie będą tykać historii Geralta i nie zniszczą oryginalnej trylogii swoją paszkwilancką kontynuacją. Dlatego najlepiej, jakby go w ogóle w tzw. "Wiedźminie 4" nie było, podobnie jak innych charakterystycznych postaci z poprzednich części.
Łatwiej będzie kiedyś (jak już wahadło odbije w drugą stronę) wywalić to "postępowe" ścierwo z kanonu.
Jak gra Bartosiaka to powinna nazywać się "Fog of War", tylko chyba był już jakiś indyk na steamie z takim tytułem, to zostaje jeszcze "Escalation Ladder".
Znowu jakaś silna i niezależna kobieta? Zieeeew. No ale lepsze to niż murzyn, przynajmniej nastrojowa muzyczka w zwiastunie jest zamiast rapu xD
Jak już poprawili cukierkowo infantylną stylistykę poprzedniczki, na tyle, że można w ogóle spojrzeć na ten tytuł, to musieli popsuć jakiś inny z kluczowych aspektów gry...
Pomysł z liderami oczywiście z czapy. Już widzę, jak zamiast Napoleona trafiamy na Francję pod przywództwem jakiejś murzynki z Kongo (chociaż dla epoki przyszłości by się to nawet zgadzało).

Twórcy widzę nie odrobili lekcji i znowu serwują nam ubogi interfejs rodem z 2000 roku w jakimś Gothicu, czy innym drewnie.
Niech się lepiej uczą od pionierów gatunku, jak Ubisoft czy Bethesda, jak powinien współcześnie wyglądać interfejs w takiej grze. Inaczej nikt tego nie kupi!!11one
Nic nie ma o osobach czarnoskórych w grze, ani o silnycych kobiecych postaci np. bandytki, rycerki, sędziny, katki.
I to by było coś! A jakie współczesne i z duchem postępu.
Oho, widzę, że do kolegi trzeba prościej... Otóż, w otwierającym poście słowo "bezpłciowy" zostało użyte w znaczeniu drugim, potocznym, tj. dotyczącym braku wyrazistego charakteru i ogólnej nijakości, co jest częstym zarzutem wobec postaci z generatora. Nie dotyczyło natomiast znaczenia pierwszego, dotyczącego płci, bo tę w generatorach postaci i tak wybieramy sobie sami.
Masz na myśli Wiedźmina? Przecież CDPR od początku podążał ścieżką wytyczoną przez Sapkowskiego, który od zawsze miał mocno liberalne i progresywne poglądy, czemu zresztą nieraz dawał wyraz w swojej twórczości. Nawet dziś niektóre jego zapatrywania na otaczający świat poruszają konserwatystów, a w latach 90. to były idee wręcz rewolucyjne. Twórcy wirtualnego Wieśka wcale nie stali w kontrze do tych poglądów, wręcz przeciwnie, jeszcze je pogłębili, umieszczając w grach wątki dotyczące praw mniejszości, równości płci, przemocy seksualnej, homoseksualizmu, krytyki fanatyzmu religijnego, bigoterii, odgórnie narzuconych ról społecznych czy bezdusznego kapitalizmu.
To są rzeczywiście istniejące zagadnienia i jeśli taki chociażby Wiedźmin, nie boi się np. ukazywania w grze tematu rasizmu i prześladowań mniejszości (cały wątek "nieludzi"), na swój sposób uwzględniając tak w kreacji świata naturalnie występujące zjawisko, jakim jest tworzenie się podziałów ze względu na różnice anatomiczne (ale w tym przypadku, co już niedopuszczalne dla woke, akurat nie kolor skóry), to takie podejście dodaje mu to jedynie autentyzmu. Nie czyni go zaś samo z siebie "liberalnym i progresywnym", podobnie jak np. mocno zaakcentowana w grze krytyka kościoła nie czyni takim Kingdom Come. Dlatego też, mimo podejmowania takich tematów, ww. gry jakoś nie usłyszały powtarzających się zarzutów o wciskanie lewackiej propagandy.
Usłyszały za to zarzuty (o ironio) z drugiej strony, o rasizm, seksizm, mizoginię i co tam jeszcze woke środowiska mają w swoim arsenale łatek (np. jeden z tzw. dziennikarzy wyborczej do tego zestawu przewinień dodał "polskość" xDDD). Coś nie pomogło tu widocznie to rzekome podążanie przez twóców Wiedźmina 3 "liberalną i progresywną" ścieżką Sapkowskiego.
Tak z ciekawości, co dla was gorsze: nowy, bezpłciowy Wiedźmin z generatora postaci, czy też nowa, ale jednak odgórnie rozpisana postać progresywnego Wiedźminiszcza?
Nie ma też co się łudzić, że może dotknie to tylko jedną z serii studia. Jeżeli powstało tam odgórne przyzwolenie na taką aktywność (co widać już od lat, po zatrudnianych ludziach, zmianie narracji w social mediach itd) to już po ptokach i zainfekowane będzie tym wszystko co to studio wypuszcza. Jak Ci chleb spleśnieje, to cały jest do wyrzucenia. Tak samo z CDPR, na którym już kilka lat temu wylazła czerwona pleśń, a kto miał choć odrobinę rozumu i godności człowieka dawno się stamtąd ewakuował.
Uniwersum nie ma tu kompletnie żadnego znaczenia, wszystko można dowolnie zepsuć i wypaczyć. Niezależnie od tego jak karykaturalny będzie efekt, oni zrobią to i będą z tego dumni. Tak jak w przypadku wielu innych serii gier/filmów posłanych na dno przez woke środowiska.
Teraz to już można co najwyżej ubolewać, że dotknęło to akurat tę serię. Serię, która przecież jeszcze kilka lat temu była wymieniana jako jeden z czołowych przedstawicieli szlachetnego grona produkcji opierających się inwazji ww. środowisk i stojących w kontrze do przesiąkniętych jedyną słuszną narracją popłuczyn autorstwa Ubisoftu, Bioware czy Bethesdy. Za co z resztą swego czasu obrywało się jej od zachodnich piśmaków, co u nas wtedy jeszcze wyśmiewano.
No ale stało się, trudno. Pozostaje cieszyć się, że chociaż seria Kingdom Come nadal dzielnie się trzyma.
Przecież tu nie chodzi o to jedno konkretne osobiszcze, tylko o obserwowane już od lat, odgórne parcie w CDPR na zatrudnianie tego typu progresywnych pomiotów, forsujących potem wszędzie swoją linię światopoglądową.
Trzeba być na prawdę naiwnym, by sądzić, że jeśli w CDPR powstało odgórne przyzwolenie na taką aktywność, to dotknie to tylko jedną markę studia, a innych nie. Otóż dotknie wszystkie, jak rak z przerzutami.
Do tej ekipy zatrudnili akurat takiego pokemona, do ekipy Wiedźmina znajdą sobie 5 następnych. Liczy się, że na takie coś aktualnie jest tam odgórne przyzwolenie (czy wręcz nawet wola w tym przypadku). Ten najnowszy narybek CDPR to tylko objaw choroby, a nie jej potencnalna przyczyna, jak naiwnie próbujesz sobie wmówić.

W lewackim CDPR widzę stabilnie xD
No i jak tam? Czekacie na nowego wiedźminka?
Stan techniczny będzie bez znaczenia, jeśli za projekt odpowiedzialny jest zlewaczały CDP, który najprawdopodobniej powciska tam tony woke gówna, albo w ogóle nawiąże współpracę ze swoimi ideologicznymi ziomkami z zachodu (pokroju Sweet Baby Inc itp) i już tamci zatroszczą się o odpowiednio zdywersyfikowaną opowieść.
W takim przypadku, to w sumie nawet lepiej jakby nowy Wiedźmin w dniu wydania miał optymalizację na poziomie premierowego Cyberpunka (czy nawet gorzej). Byłoby to piękne dopełnienie nadchodzącej katastrofy dla tej serii.
Miejscami trochę zbyt cukierkowa ta nowa stylistyka gry się wydaje, a ten promujący artwork to już w ogóle badziej pasuje do jakiegoś SMITE (czy innego zoomerskiego gówna tego typu) niż do eleganckiej klasyki z oryginału.
Biorąc pod uwagę, że nie mają w planach kontynuować opowiadania historii Geralta (czym stała pierwotna trylogia) i że za ten restart serii odpowiada zlewaczały CDP od Cyberbuga, to moje oczekiwania co do kolejnego Wiedźmina są raczej niskie.
Już prędzej czekam na odświeżoną wersję jedynki, bo z tego jeszcze może coś wyjść, o ile julki z kolorowymi włosami nie będą za bardzo gmyrać przy oryginalnym scenariuszu, a ich sojowi koledzy do spóły z outsourcingowymi hindusami nie schrzanią jakoś bardzo kodu.
Jeżeli się rozmyślisz możesz zmienić swoje głosy na tej stronie, po zalogowaniu, do czasu zakończenia Plebiscytu.
Nie lepiej zostawić takie luksusowe udogodnienia dla użytkowników vip/premium?
Przecież na reddicie skomentował ledwo ułamek tego, co na Steamie - jeszcze mam wrażenie, że tam siedzą tacy ludzie, którzy brandzlowaliby się nawet gdyby Relic wypuścił największy ściek.
Tak jest w każdej zamkniętej społeczności tego typu. A takie skupione wokół jednego tematu fora czy subreddity to już w ogóle jeden z lepszych przykładów. Albo myślisz tak jak większość, albo zostajesz zakrzyczany i zminusowany, aż ci się w ogóle odechce udzielać w takim miejscu. A jak jeszcze trafi się jakiś męt co to poczuje trochę władzy (bo ma akurat status moderatora itp) to nawet ci się nie musi odechciewać, bo i tak zaraz przymusowo wylatujesz z takiej grupki. I tak się właśnie tworzą potem takie kółka wzajemnej adoracji. Tymczasem wystarczy przejść sobie w jakieś inne miejsce (w tym przypadku na Steama), żeby się przekonać jak bardzo oderwani od rzeczywistości są ludzie żyjący w takich bańkach.
Z ostatnich przykładów to np. pamiętam jak przed premierą Victorii 3 pisałem na jednym z subredditów, że w takim stanie jak zaprezentowano na tamten moment, to ta gra skończy niczym Imperator Rome, ze średnią recenzji na Steam koło 6/10 itd. Oczywiście sypały się minusy i leciała piana z pysków, a jaka okazała się być rzeczywistość to już każdy sam może sobie sprawdzić.
Tak że na prawdę nie ma się co sugerować opiniami takich ludzi. Tym bardziej, że większość subredditów (na szczęście nie wszystkie) to istne siedliska takich właśnie płatków śniegu, reagujących paniką na jakiekolwiek przejawy samodzielnego myślenia czy nonkonformizmu, stające w sprzeczności z wpojonym im, życiowym credo z gifa obok.
Na ukraińską propagandę wojenną też trzeba patrzeć przez palce. W każdym konflikcie obie jego strony przedstawiają nieprawdziwy obraz wydarzeń, dla podtrzymania morale społeczeństwa itd. Wybierając sobie tylko przekaz strony z którą sympatyzujemy jako ten jedyny prawdziwy można się potem delikatnie zdzwić.
Tak było w 2020 roku, w czasie wojny w Karabachu, gdzie wśród polskich mediów i internautów panowały proormiańskie nastroje, a wszelkie doniesienia o ich porażkach kwitowano jako powielanie azerskiej propagandy i fake newsów, zaś w kierunku ludzi patrzących na te wydarzenia nieco trzeźwiejszym okiem leciały tylko wyzwiska od trolli itd. Doszło do sytuacji, w której niemal do samego końca konfliktu, czytając artykuły i komentarze w polskim internecie można było odnieść wrażenie, jak to Ormianie mają wszystko pod kontrolą, jakich to strat nie zdają wrogowi, a jak już nawet się gdzieś cofają, to na pewno jest to zaplanowane, ma na celu wciągnięcie przeciwnika w zasadzkę itd itp. W tym samym czasie rzeczywistość wyglądała jednak całkiem inaczej, siły ormiańskie okazały się bezsilne wobec przewagi wroga, ich obrona poszła w rozsypkę i gdy już nie dało się tego dłużej przekłamywać to wśród łykających bez zastanowienia propagandę jednej strony Polaków nagle wielkie zdziwienie, ale jak to? Dlaczego kapitulują?
Tutaj niestety może być podobnie, bo nastroje u nas są tym razem jeszcze bardziej jednostronne, a dysproporcja sił na niekorzyść popieranej strony jeszcze większa niż we wspomnianym konflikcie. Oczywiście w polskiej części sieci już widać (czasem nawet w tym wątku) jak schemat się powtarza i mamy do czynienia w większości ze zbiorowym, emocjonalnym amokiem, w którym dominuje tylko myślenie życzeniowe i syndrom wyparcia, najczęściej jeszcze razem z festiwalem prostackich zachowań i rynsztokowego słownictwa.
Jak ktoś nie umie panować nad emocjami to niech lepiej po prostu nie zasiada do klawiatury i znajdzie sobie inne metody rozładowywania napięcia, bo inaczej to tylko sobie wystawia laurkę prostaka.
A co do sytuacji na froncie, to dla równowagi proponuję wrzucać również relacje tej drugiej strony. Ktoś się orientuje jak tam teraz wygląda przekaz medialny na temat bieżących wydarzeń?
Na początku rosyjska propaganda odlatywała twierdząc, że nie ma żadnej inwazji i oni bronią się tylko w Donbasie przed ukraińskim atakiem, a nagrania z jakichkolwiek innych miejsc są sfabrykowane. Jak ich narracja wygląda teraz, po kilku dniach walk? Chwalą się może jakimiś postępami tej swojej "obrony"? Bo jeśli nawet rosyjska propaganda nie odtrąbiła jeszcze jakichś większych sukcesów, to całkiem możliwe, że po prostu faktycznie ich nie ma.

No i stało się, można było się domyśleć, że jak CDPR poczują po sukcesie W3 trochę mamony to zamienią się w typowe korpo na modłę zachodnią. Dlatego pamiętajcie odwieczną, żelazną zasadę - żadnych preorderów!!!
Aby tego dokonać, muszą zmienić wzorce kulturowe, przenicować mentalność i stąd inwazja w grach i filmach ich lewackiej propagandy.
Najlepsze jest to, że redakcja GOLa aktywnie się do tego przyczynia wciskając gdzie się da poprawność polityczną i kasując wszystkie komentarze, które są z nią niezgodne lub im to wypominają.
Ciekawe dlaczego twój komentarz nie jest podpięty na górze razem z innymi wyplusowanymi komentarzami? (albo w ogóle dlaczego jeszcze nie poleciał)