No ale zobaczymy, ja będę zadowolony jak padnie na nią, albo na własnego Wiedźmina z kreatora, który kontynuuje wątki z 3, najmniej mam ochotę w tej chwili na cofnięcie się w czasie i historię jakiś innych znanych nam z sagi Wiedźminów.
No Ciebie może akurat nie obchodzi, ale kogoś innego może obchodzić. Jakby nie było na tym polega dobre dziennikarstwo - na informowaniu ludzi o rzeczach, które mogą ich potencjalnie zainteresować i dobrze, że ktoś to jednak robi, a nie tylko przekleja newsy z anglojęzycznych portali. Tutaj dodatkowo wiemy też jaki jest kontekst, bo raczej nie bez powodu twórcy się nie chwalili swoim pochodzeniem (pewnie chcąc uniknąć sytuacji, jaka miała miejsce z Atomic Heart). Ja mam osobiście mieszany stosunek do tego przypadku, ale tak jak powiedziałem - dla kogoś może to być ważne.

spoiler start
(...) ale spółka nadal utrzymuje oddział w Rosji, który najpewniej był też zaangażowany w produkcję Space Marine 2 (...)
spoiler stop
Raczej nie tyle był zaangażowany, co go głównie właśnie tworzył. Tak wynika przynajmniej z napisów końcowych i z listy wymienionych głównych twórców gry, która jest dostępna w internecie. Informację o tym próbuje nagłośnić głównie Karol Laska, (nie współpracował z wami przypadkiem kiedyś?) aktualnie z CD-Action.
Miałem właśnie to samo napisać. Najpierw mydlą oczy, że stworzyli taki fajny świat, gdzie jazda konno, czy szybka podróż psułaby wrażenia z rozgrywki , a teraz wciskają to w ramach mikropłatności. To jest największy skandal od czasu Middle-earth: shadow of war.
XD Tak zapomniałeś, że aż musiałeś skomentować xD Powiedzenie, że Baldur jest disneyowski to jak powiedzenie, że Wiedźmin 3 nie jest tak mroczny jak jedynka, bo ma inną paletę barw xD
Na GOGu pobiera mi właśnie 60GB... D:
Coś dużo jak na takie zmiany. W pierwszej chwili już myślałem, że rozszerzają ten akt 3.
Ej! Kampania w jedynce całkiem mi się podobała. Zwłaszcza pierwszy akt, miał niesamowity klimat.
https://store.steampowered.com/news/app/1684350
Przy okazji pojawiło się tam też sporo fajnych screenów i mega klimatycznych concept artów. Na yt z kolei jest kilka nagrań rozgrywki prawdopodobnie z tego samego dema:
https://youtu.be/drkcpuGcDmg?si=tfMW-RrLoxH92d_O
Wygląda to bardzo bardzo ciekawie, choć ta walka nie do końca mnie przekonuje. Ponoć pod tym względem to trochę miks Persony i Pokemonów :P Zobaczymy jak się będzie w to grało.
Raczej Primal. Dżungla na Pandorze, na tych zwiastunach bardzo przypomina mi tą z tamtego Far Crya. I akurat dla mnie to bardzo dobrze, bo mega mi się podobała tamta cześć. Szkoda, że nie zrobili w tamtym stylu więcej spin-offów.
Techland totalnie się spodlił. Tą grę na samym początku zapowiadali, jako właściwie grę RPG z całą masą wyborów, ambitną fabułą, parkourem i dość unikalnym settingiem postapo, który sami określali jako "współczesne średniowiecze". Po pierwszym pokazie byłem bardzo podjarany i pełen podziwu, jak ambitnie podeszli do 2 części, cieszyła współpraca z Avellonem, momentami przez to wszystko miałem też skojarzenia z Falloutem.
Co z tego wszystkiego wyszło? Tandetna, jeśli chodzi o design gra usługa, rozwodniona treścią i teraz dokładają jeszcze mikropłatności do tego wszystkiego. Tragedia to mało powiedziane - ciężko mi uwierzyć, że z takich planów to wszystko tak runęło. A przeglądając co wycięli robi się po prostu smutno i właściwie potwierdza tylko info o piekle produkcyjnym jaki napotkał tę grę.
Najbardziej mnie smuciło przy DL2, że tak bardzo radykalnie zmienili koncept i wizję artystyczną. Po pierwszych trailerach jarałem się i czułem jakby szykowali coś w klimacie Stalkera i pierwszych Falloutów z zombiakami. Im bliżej było premiery to coraz bardziej traciłem zainteresowanie, bo wszystko wydawało się takie edgy, pokolorowane i jakbym po prostu patrzył na jakiegoś radykalnie zmienionego Far Crya. Szkoda mi bardzo tej pierwszej wersji gry. Finansowo Techland pewnie wyszedł na tym lepiej, bo poszerzyli sobie grono odbiorców o osoby, które nie lubią tak ciężkich klimatów, ale IMO gra na tym bardzo straciła.
Tutaj patrząc na te dwa pierwsze arty i klimat płynący z nich, czuję jakby znowu celowali w coś bezpiecznego, pod jak największą liczbę odbiorców. No ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
Zakładając, że bohaterką następnej sagi będzie Ciri (ja osobiście nie wierzę w teorię szkoły rysia, moim zdaniem to zmyłka, żeby nie ujawniać tak istotnej karty na stół za wcześnie) to Gaunter byłby idealnym antagonistą. Po pierwsze jego motywacją mogłaby być chęć zemsty na Geralcie (zakładając zakończenie z uratowaniem Olgierda), która skieruje go przeciwko jego przybranej córce - to byłoby bardzo w jego stylu. Po drugie jako, że O'Dim tak samo jak Ciri jest w stanie naginać czas do swej woli to byłby dla niej idealnym przeciwnikiem, który byłby w stanie jej dorównać. No i po trzecie jego tożsamość nie jest znana, ale umiejętności już sugerują, że może mieć coś związanego zarówno z Ciri, jak i Jakubem de Adelsberg, czy raczej po prostu ze starszą krwią. To ostatnie to już mocne teoretyzowanie, ale szansa na wyjaśnienie jego postaci w tym kierunku też jest możliwa.
Ale to nastąpiła jakaś zmiana na stołku reżysera, czy Sebastian Kalemba będzie odpowiadał za nadzór całej trylogii? Wcześniej pisaliście, że reżyserem kolejnej części został Jason Slama, związany wcześniej bodaj z Gwintem. Źródło - https://www.gry-online.pl/newsroom/wiedzmin-4-znamy-rezysera-i-szczegoly-o-przesiadce-na-unreal-engi/z321835
Może warto byłoby się czegoś więcej dowiedzieć na ten temat. Btw. Raz jest napisane marka The Witcher, raz Wiedźmin, przydałaby się jakaś spójność językowa ;)
Ja bym był ostrożny z takim radykalnym optymizmem. Nie licząc bardzo dobrze zapowiadającego się Mirage to Red i Hexe są wielką niewiadomą. Chwilowe odejście od rpgowego sznytu ostatniej trylogii AC też raczej wynika z faktu, że Ubisoft jest świadomy jak bardzo wydoili tą formułę i robią chwilową pauzę na coś innego, by z jednej strony nie zanudzić konsumentów, a jednocześnie przegłodzić trochę fanów formuły Origins-Valhalli, by chętniej rzucili się na kolejną grę w tym stylu. Moim zdaniem Red i Hexe już ponownie będą RPG wanna be.
Abstrahując od tego settingi zapowiadają się naprawdę dobrze. Problem tylko w tym, że Ubisoft ma gigantyczny problem z ludźmi od fabuły i dialogów. Co z tego, że Egipt i Grecja były piękne i idealne pasowały dla serii, skoro warstwa fabularna pozostawiała bardzo wiele do życzenia. Origins swoimi infantylnymi dialogami, brakiem głębi i historiami napisanymi jakby przez grupę 12-latków ostatecznie mnie mega męczył, mimo że na samym początku gry byłem nią zachwycony. Mimo, że wikińskie klimaty są mi mega bliskie to odraczam cały czas Valhalle, bo boję się powtórki Egiptu. Obawiam się też, że sukcesy ostatnich trzech gier raczej nie zmotywują Ubisoftu do większej koncentracji na tych bolączkach.
Serio nie można zrobić szybkiego researchu przed wrzuceniem newsa do sieci? Redzi odebrali Saberowi projekt chwilę po wybuchu wojny na Ukrainie. Sami pisaliście o tym nie raz i było o tym głośno..
Czy tylko ja odniosłem wrażenie, że paleta kolorów oraz noce i ciemne lokacje są o wiele bardziej realistyczne i mroczne niż w Dying Light 2? Fajnie jakby Jordan, albo ktoś z redakcji kto widział demo dał znać na ten temat.
Ja osobiście jestem kupiony, bardziej mi to jakoś podchodzi niż kontynuacja tegoroczna Techlandu. A w ogóle hej, może nie być poważnie, może być śmieszkowo, a jednocześnie mega mrocznie. W filmach udowodniły to chociażby Django i Kill bill, czy właśnie Pulp Fiction. Super byłoby jakby poszli w tą stronę.
Ciekawa sytuacja xD Gra na pewno nie będzie uderzać w poważne tony, a pomimo tego ostatni screen prezentuję o wiele mroczniejszą atmosferę, niż to co widziałem z Dying Light 2 :P Okładka i zachód słońca na screenie mega!
Skoro optymalizacja już teraz stoi na wysokim poziomie to gra moim zdaniem powinna dostać "gratisowe" oczko wyżej, jako że nawet twórcy tego gatunku (z tego co pamiętam) mają zawsze problemy z nią na premierę.
Poza tym, spora część zarzutów brzmi trochę jak narzekanie osoby zapatrzonej na From Software. Tą grę robiło małe studio! Wiadomo, że nie będą eksperymentować, tylko będą ile mogli podczepiać się pod znane tony (tu krajobrazy i styl), żeby zminimalizować ryzyko porażki. O ile rozgrywka i walka jest naprawdę dobra i ma pomysł na siebie, to w pozostałych polach możnaby być mniej surowym w tym przypadku.
Oby! Ta gra bardzo, bardzo zasługuje na sequel. Tak naprawdę przy kolejnej części popracowaliby trochę bardziej nad scenariuszem i dialogami, dodaliby trochę nowych ciekawych aktywności i mechanik (system Nemesis moim zdaniem zrobiłby tam mega robotę) i byłoby miodnie :)
Ale o byłych redakcyjnych kolegach i koleżankach też moglibyście wspomnieć :P Tym bardziej, że materiały z nimi są cały czas na stronie i youtubie, także mają ciągły wpływ na popularyzację i odbiór GoLa.
Swoją drogą nie wyczaiłem zupełnie momentu, kiedy Julia odeszła.
Aj... Czyżby Stany jednak uznały, że Tajwan może być nie do obronienia i warto mieć przygotowaną krajową alternatywę? Ja tak czytam ten ruch i nie wygląda to dobrze.
Wszedłem w newsa, żeby się dowiedzieć dlaczego Aztecy zostali zdementowani, a nie po to by poznawać plot twisty w Valhalli. Serio dało się to np. w akapicie wyraźnie oddzielić dając adnotację, że reszta część tekstu zdradza szczegóły z fabuły ostatniego Asassyna. Sekunda zastanowienia dłużej, a oszczędzacie niepotrzebnej irytacji.
Widzę, że kolega próbuje uchodzić za znawcę, mimo, że nawet nie ma podstawowej wiedzy w temacie i po prostu się czepia. Odnosząc się po kolei:
1. Nikt nie powiedział, że post-apo robi z gier Stalkera. Natomiast specyficzny klimat i umiejscowienie fabuły w zamkniętej strefie, gdzie dzieją się paranormalne/tajemnicze wydarzenia, a ludzie parają się wykradaniem różnego rodzaju artefaktów, lub technologii z niej, już jak najbardziej jest mega blisko Stalkera. O Tarkovie się nie wypowiem, nie grałem.
2. Niby czemu nie ma fińskich Stalkerów? Stalker to profesja, może nim być Polak, Amerykanin, Fin, ktokolwiek inny. W Stalkerze 2 jak najbardziej może być więcej narodowości, jeśli twórcy się na to zdecydują, nawet byłoby to wskazane. Pierwszy Stalker z "Pikniku na skraju drogi" miał na nazwisko Red Shoehart - mało ukraińskie/rosyjskie nazwisko.
3. Oryginalny Cień Czarnobyla bez modów też jest bardzo niedopracowany i jest zlepkiem wielu wspaniałych pomysłów i za to go pokochaliśmy mimo wszystko. Warto Vostok mieć na uwadze nawet chociażby ze względu na pasję twórcy i potencjał. Ja tam trzymam kciuki i będę śledził postępy.
Mała poprawka, bo sam czytałem ten wpis. Na samym końcu Tomek podlinkowuje do reklamy Polskiego Netflixa z Dawidem Podsiadło, dotyczącej oczywiście Wieśka.
Fragment "Pod poprzednim postem (...)" jest o rozmowie z Paciorkiem.
Ale dobra, bo wyszła z tego głębsza analiza niż chciałem xD Jak mam bardzo, bardzo dużo do zarzucania Origins, chociażby w kwestii zadań, dialogów i fabuły, to akurat o tą jedną rzecz bym się nie czepiał.
Info o tym, że nie pracują już tam Ci sami ludzie, oraz to, że Wiedźmin 3 był "fuksem" to efekt zbiorowej internetowej histerii i szukania wyjaśnień co poszło nie tak przy produkcji CP. Prawda jest taka, że Wiedźmin 1 i 2 powstawał w o wiele większych bólach niż 3 i wtedy też były bardzo duże ucieczki ze studia. Można o tym się dowiedzieć chociażby z dokumentu arhn eu na temat powstawania pierwszej części i starego gameplayu z dwójki, który kiedyś wyciekł do sieci i nadal go można znaleźć na yt.
Wiem, że zostanę w tej chwili prawdopodobnie zakrzyczany, ale Philipp ma rację i mówi prawdę. Po Cyberpunku to bardzo widać - twórcy w bardzo wielu miejscach rozmienili się przesadnie na drobne, zostawiając jednocześnie dużo ważniejsze aspekty w bardzo złym stanie.
Kontraktów i aktywności do realizacji na mapie jest morze, ale co z tego skoro zarobione w ten sposób pieniądze warto jedynie wydawać na samochody? Konsekwentnie czyścisz mapę z jednego gangu (których jest dużo i każdy ma jakiś swój unikalny klimat), ale nie widzisz tego w żaden sposób poprzez pogorszenie się relacji z tą organizacją. Wiele kontraktów można popsuć, albo przejść na kilka kombinacji i reakcje fixerów na różne podejście do tematu przez Ciebie będzie odzwierciedlone w dialogach, ale co z tego skoro nie możesz np. negocjować stawki, albo po prostu nawet zwyczajnie powiedzieć, że nie chcesz tego robić w tej chwili? Przechodząc poboczne zadania i już wspominane kontrakty widać pięknie zaprojektowane wnętrza pełne detali, smaczków, niektóre fabularne informacje masz tylko zapisane na drzazgach, komputerach (a które mogą np. zmienić Twoje podejście do tematu), ale chodząc już po ulicy odbijasz się od zamkniętych drzwi, do zamkniętych drzwi, patrzysz na średnio ogarnięty tłum, który w dodatku potrafi zniknąć na zawołanie, mijasz dziesiątki barów, które są jedynie tłem, albo najwyżej niepotrzebnym 'sklepem', a nie miejscem gdzie spędzisz ciekawie czas w przerwie od fabuły, czy czyszczenia mapy, gdzie mógłbyś się zatracić w jakiś mini gierkach i historiach ludzi, które nie wymagają prężenia mięśni, strzelania, czy hakowania.
Dysproporcja pomiędzy poszczególnymi elementami jest ogromna, a ze względu na to, że ważne aspekty kuleją, albo są zrobione co najwyżej poprawnie to te ciekawe, naprawdę fajne smaczki i odnogi Twoich działań zobaczy mniej niż promil graczy, a nawet jak ktoś to zobaczy to nie zrekompensuje to nagle popsutych wrażeń z gry w innym miejscu. Redzi tą grę powinni tworzyć przynajmniej jeszcze ze 2 lata, by byli w stanie spełnić oczekiwania i dotrzymać większość swoich założeń i obietnic, albo Night City i tereny okalające powinny być przynajmniej o połowę mniejsze.
Xbox Cloud Gaming będzie obejmował tylko gry z Game Passa? Po tym materiale przyszło mi do głowy, że wydanie Cyberpunka w chmurze mogłoby być taką ucieczką do przodu dla developerów, żeby w końcu przestali się użerać z dostosowywaniem tej gry na past geny. Ciekawe, ciekawe. Tylko co wtedy z PS4? xD
Co do asasynów, to chyba przede wszystkim problem leży w tym z czego ta gra się wywodzi i to, że niezbyt udolnie próbuje naśladować RPG. Na powtarzające się zadania, kiepskie historie, rozwleczone wątki i cringowe dialogi z tego co słyszałem wszyscy narzekają (ja jeszcze nie grałem, choć planuje). Poza tym w tej serii widać bardzo, że action i open world są na pierwszym miejscu dopiero później naśladowanie innych gatunków.
Ok, jeszcze raz: N o t a t k i
Prawie do każdego pytajnika był jakiś papierek, gdzie a to bandyta opisywał jak to napadali na karawanę, a to jakaś rodzina pisała, że wydała wszystkie oszczędności, żeby przemytnicy wywieźli ich za linie frontu, ale się nie udało.
Niby nic, ale nie jest to pusty znacznik. Ma jakiś element fabularny, czy budowania klimatu. Jak Tobie się ta forma nie podobała to to napisz, ale nie mów, że to pusty znacznik, bo w tej formie były nawet czasem wspominane postaci z poprzednich części trylogii.
Takim prawem, że premiera tej gry miała miejsce już po zamknięciu przyjmowania kandydatur do poprzedniego TGA, więc automatycznie przeszła na kolejny rok. W tym plebiscycie oceniane są gry po prostu za jakiś okres, identycznie jest w przypadku filmów i oscarów.
W ogóle miałbym gorącą prośbę do redakcji (choć nie liczę, że ktoś się przekopie do tej wiadomości) o jakiś materiał, albo felieton, w którym ktoś się pochyli czym właściwie jest RPG i jakie gry tak naprawdę zasługują na to miano. Nieważne, czy w formie pisemnej, czy na TVgry.
W ostatnich latach powstało naprawdę wiele przeinaczeń i naciągnięć w ramach tego gatunku i fajnie, by było zobaczyć jak ktoś to próbuje uporządkować i omówić. A jak widać nawet po komentarzach tutaj taki materiał jest zwyczajnie potrzebny, bo później ludzie myślą, że jak gra ma ekwipunek i drzewka umiejętności to od razu jest to RPG pełną gębą :/
Cała atmosfera wokół tej gry jest naprawdę przeokrutnie toksyczna i męcząca... A ludzie, którzy muszą jęczeć nawet tylko na NOMINCJE powinni zrobić sobie dłuższą przerwę od sieci.
Tytuł jak najbardziej zasłużył na nominację, bo w aspektach odgrywania postaci i po prostu rolplejowych, fabularnych jest na naprawdę wysokim poziomie, jeśli mówimy o zadaniach i main story. W tej kategorii nie oceniamy technikaliów, tylko wyżej wspomniane aspekty, więc o co ten dym.
Dodatkowo moim zdaniem jury TGA bardzo wyraźnie 'ukarało' Redów takim pominięciem w nominacjach, bo w przeszłości o wiele więcej gorszych gier dostawało więcej szans na statuetkę. A tutaj spokojnie znalazłoby się jeszcze kilka kategorii, gdzie ten nieszczęsny Cyberpunk zasłużył. Chociażby w kategorii najlepszy aktor/aktorka - dziewczyny grające Panam i Judy świetnie sobie poradziły w swoich rolach.
Fajna ta figurka! Prosta i nie skomplikowana, ale podoba mi się, że poza jest dynamiczna, a nie taka generyczna, statyczna, jak to bardzo często w figurkach dołączonych do EK gier bywa. Jakby się pokusili jeszcze o podświetlane elementy zbroi, albo podstawki z tym kryształem to w ogóle byłby luksus.
Szybko ogarnęliście tym razem. Całe szczęście, że nikt nie zauważy, iż na początku po wejściu w link wyświetlał się wpis o Strażnikach Galaktyki i tego ile potrzebują miejsca na dysku :P
Niestety wygląda na to, że trzeba będzie jeszcze trochę poczekać. Na oficjalnym, anglojęzycznym forum jeden z pracowników od razu odpowiedział na zapytanie i raczej nie brzmi to jakby dzisiaj miało cokolwiek nastąpić:
"PlayStation 5 and Xbox Series X|S are new platforms for The Witcher 3: Wild Hunt, so the game had to be submitted for age classification on these platforms specifically. This is standard procedure and the date mentioned on PEGI's website is the rating's issue date."
Plotka ta bardzo pasuje do tego co, chyba mówił ostatnio były szef Playstation, a o czym też pisaliście. Mówię o tym, że "porty PCtowe starszych gier Sony mają przede wszystkim przyciągnąć nowych klientów do PS5 i kontynuacji uznanych marek wychodzących na nową generację".
Pytanie mi się tylko teraz nasuwa, w takim razie do czego ma przyciągnąć port PCtowy Uncharted 4 i Days Gone? W przypadku Uncharted może jednak szykują kontynuacje, albo spin-off z inną postacią? Days Gone, z kolei może nie być, aż tak bardzo zamkniętym tematem, jakby się wydawało po słowach deweloperów.
A przypadkiem w ESO nie ma dość dobrej fabuły jak na gry MMO? Znawcą nie jestem, ale tak od wielu osób słyszałem, więc chyba jednak da się zrobić grę w ramach tego gatunku, gdzie ten aspekt nie będzie, aż tak kuł w oczy i uszy.
Ok, ze 2 lata temu zapowiadali, że ich kolejne gry mają bardziej skupiać się na narracji i doświadczeniach fabularnych. Jak tamte zapewnienia mają się do aktualnego przejścia ich największych marek na model gier wieloosobowych? Czy ktoś tam w ogóle ma jeszcze jakąś strategię i pomysł na ich własne portfolio, czy lecą tam gdzie im wiatr powieje?
Btw. Liczyłem po cichu, że po porażce New Dawn wrócą do koncepcji osadzania pobocznych odsłon serii (tych pomiędzy pełnoprawnymi, numerowanymi) z powrotem w przeszłości. Primal, który był na przerobionej mapie 4 był bardzo udany i wciągnął mnie, jak żadna inna gra od Ubisoftu. Tutaj chętnie by się przygarnęło jakąś prostą historie z czasów kolonialnych, albo chwile po Kolumbie. Pasowałoby to bardzo do formuły serii i coś takiego o wiele chętniej bym zobaczył niż współczesną Kubę. No cóż, tylko z tych doniesień wynika, że na coś takiego nie ma za bardzo co liczyć :/
Fabuła i questy w ich grach to jest momentami absolutny skandal. Pamiętam jak grając w AC: Origins co 2,3 quest miałem ochotę walnąć padem o ścianę słuchając tych teatralnych kwestii chłopów z pola, czerstwych dowcipów, wtrętów ideologicznie współczesnych, oraz widząc absolutnie niesatysfakcjonujące finały niektórych wątków. Cały czas jednak łudziłem się do samego końca gry, że w ogólnym rozrachunku będzie dobrze, bo świat piękny, walka przyjemna, dużo sekretów do odkrycia. Nie było dobrze. I z tego co słyszę, to każda ich kolejna gra ma ten sam problem.
Zawsze od czegoś popularnego odcina się kupony, natomiast nikt tych kuponów nie każę Ci kupować. Czemu natomiast chcesz odbierać możliwość innym, żeby mieli taką możliwość?
Nie każda decyzja i kierunek rozwoju marki Wiedźmin mi się podoba (np. niedawny koncept wiedźmińskiej mangi jest taki se), ale póki nie psują kanonu i ducha serii (i swojej i Sapka) to niech te spin-offy sobie będą. O wiele gorsze jest to co robi z uniwersum Netflix, ale to już wyłącznie ich wina i Sapkowskiego, Redzi nie mają z tym nic wspólnego.
Thorgal natomiast miał już swoje potężne wzloty i upadki, gra może tylko pomóc w kolejnym renesansie tego świata, a nie mu zaszkodzić.
Pozytywny news, fajny prezent od Pana Grzegorza, bardzo prawdopodobne delikatne zajawienie nowego projektu, a połowa komentarzy na temat koszulki Badowskiego :/ Szkoda słów po prostu.
Co do potencjalnej gry to faktycznie Redzi, żeby zachować wierność z oryginałem musieliby wprowadzić dość specyficzny model walki, który pozwalałby nie zabijać, albo oprzeć grę na skradaniu i ogłuszaniu. Z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak jak w przypadku Geralta oddali nam samym wybór jakim Thorgalem chcemy grać. Potencjału i możliwości na fajną grę, oraz na innowację jest naprawdę sporo, więc super jak się zdecydują.
Z produkcyjnego punktu widzenia po potknięciu, którego doświadczyli powrót do klimatu i realiów, które przyniosły im największy sukces brzmi bardzo rozsądnie. Dodatkowo na tym samym silniku mogliby stworzyć i Thorgala i nowego Wiedźmina, a całą masę rzeczy, rozwiązań i technologii płynnie przenosić między projektami ze względu na podobny setting. Same plusy.

xD Widząc co się wyrabiało na innych portalach, oraz na fejsie w komentarzach pod tym newsem chce powiedzieć tylko jedno:
+1 Zgadzam się w zupełności. W momencie, kiedy ogarnęli, że nie dadzą rady uporać się z konsolami na czas to połowa zaplanowanych pieniędzy na marketing, powinna iść do saber interactive, żeby pomogli im ogarnąć build konsolowy. Dali radę przeportować Wieśka na switcha, to na pewno by dali radę mocno usprawnić działanie CP na past genach.
Przykłady do Twoich przykładów, zachowując kolejność:
1) 3 bardzo odmienne zakończenia dla świata i zobaczenie ich konsekwencji (krótko, ale zawsze), 3 zakończenia osobiste, masa postaci pobocznych, które mogą zginąć na wielu etapach gry, w różnych momentach, na różne sposoby, albo mogą żyć dalej. Questy, które się blokują, albo pojawiają zależnie od tego jak grasz i w jakiej kolejności grę przechodzisz. Faktycznie mało tych wyborów...
2) Poza tym co wyżej napisałem odsyłam kolegę do filmików na yt, gdzie masz dziesiątki kompilacji na temat tego jak różnie przebiegają questy, i że postaci bardzo często nawet potrafią odpowiedzieć Ci w inny sposób zależnie od tego co i jak robisz.
3) 'Jedna ścieżka rozwoju postaci' - nieprawda. Nie lubię systemu rozwoju z 3 części, ale akurat gra pozwala Ci tworzenie różnych buildów postaci, które zasadniczo się różnią od siebie. Wymóg przypisywania wykupionych umiejętności do slotów, żeby z nich korzystać co prawda bardzo sztucznie tworzy wrażenie tej różnorodności, ale jednak są różnice w poszczególnych ścieżkach rozwoju.
4) Tutaj nie ma co dyskutować - jest jeszcze aksji, o czym zapomniałeś, ale faktycznie znaczenie i możliwości tego znaku na przebieg gry są minimalne i raczej są ciekawostką.
5) Czy malutka? Po prostu gdzie indziej zostały postawione akcenty. Masz wyścigi, gwinta, walkę na pięści, nie ograniczoną de facto eksploracje świata i poznawania jego sekretów. Nie powiedziałbym, że to mało możliwości do bawienia się światem. Co do NPCów po prostu koncept gry jest taki, że Twoja interakcja nie jest bezpośrednia, tyko opiera się na poznawaniu mieszkańców poprzez notatki zostawione przez nich, znaczniki, questy etc. To po prostu inny model przyjęty przez twórców, czy lepszy? To subiektywne. Acz trzeba pamiętać, że Wiedźmin jest grą o konkretnej postaci i ma historię do opowiedzenia. Dodanie możliwości graczom np. wyrżnięcia całych wiosek i grania dalej w ramach tej opowieści byłoby nie immersyjne i totalnie nie spójne. Coś za coś.
6) Bardzo ogólna teza, ale odniesienia do tego dałem też już wyżej.
7) To akurat było bardzo słabe i to, że tego nie zaimplementowali było bardzo dużym pójściem na łatwiznę, tu pełna zgoda. Tym bardziej, że w ramach świata przedstawionego dałoby się to bardzo ładnie wyjaśnić nie wielkim nakładem pracy. W końcu kto by nadstawiał karku przeciwko Wiedźminowi za kradzież kawałka chleba, czy zardzewiałego noża? Wystarczyłby jakiś kąśliwy komentarz od NPCów później.
Ta gra nie jest prosta i ma dużo zależności. Twierdzenie, że tu łatwo było o dopracowanie, albo że jako całość 3 Wiedźmin wypada płasko i ubogo jest dla mnie totalnie niezrozumiałe i chciałbym w takich momentach poznać gry, które rzekomo mają być tymi "lepszymi".
Kingdom Come 2 pewnie zaprezentują na konferencji, obstawiam też, że Gothic Remake doczeka się oficjalnej zapowiedzi. W końcu od tego dema na Steamie minął już szmat czasu...
A pozostałe 4 gry? Może coś od 4A Games, nowe Alone in the dark? Ciekawe też, czy Elex 2 liczy się do tych 6 gier, czy nie.
Przyznam szczerze, że sam się lekko skrzywiłem widząc ją w trailerze - acz głównie było to spowodowane tym, że zostawiono ją na koniec, jako "highlight", a nie miałem pojęcia totalnie kim jest i przez to odniosłem wrażenie, że została pokazana głównie by 'pochwalić się' diverstiy.
Acz to totalnie nie ma znaczenia, najważniejsze jest to, żeby była dobrze napisaną postacią i fajnie wykreowana, a nie jedynie dodatkiem na siłę do opowieści. Może w ich interpretacji mitologii jötunnowie też składają się z różnych ras i mają różny kolor skóry, dokładnie tak samo jak ludzie? Jest tutaj całkiem fajny potencjał do opowiedzenia jakiejś nowej mikro historii rozszerzającej lore świata. Pytanie tylko, czy skorzystają z tego, czy zostawią to na zasadzie "jest, bo jest".
Inną kwestią, że nie zawsze internetowi krzykacze wojujący z poprawnością polityczną nie mają racji. W niektórych grach widać bardzo, że diverstiy jest dodawane mocno pod publiczkę i na siłę. Nie szukając daleko, chociażby w Cyberpunku stworzenie transpłciowej postaci głównego bohatera widać, że jest dodane dla 'świętego spokoju' a później w grze to i tak nie ma znaczenia.
OBY to była kontynuacja Shadow of War. Ależ to byłaby niespodzianka! Zwróć uwagę, że część gier z listy ma podane tytuły robocze jak chociażby "Total War 9", czy "Bioshock 2022", więc tu może być podobnie. Na kontynuację Battle for Middle-earth raczej nie ma co liczyć, bo EA raczej nie dopuściłoby tego do Geforce Now.
A już na pewno nie braliby się za kontynuację hitu sprzed lat, nie robiąc najpierw remasterów pierwszych części ;)
Czekaj, czekaj, o jakich największych mówisz? XD Chcesz nam powiedzieć, że w grach np. od UBI, czy EA, albo Blizzarda jest jakiś balans i jakość? XD Zgodzę się jeszcze, jeśli masz na myśli np. Rockstara, ale tam efekty ich ostatnich prac były opłacone takim crunchem, że wszystkie inne firmy gamingowe uchodziłyby za wzór pracodawców.
I bardzo dobrze. Podejrzewam, że już więcej nie wywiną nigdy czegoś takiego, a i każdy wydawca mając w pamięci tą katastrofę zastanowi się 2 razy wypuszczając takiego bubla na rynek.
Btw. Dla mnie ta next genowa wersja to będzie taka ostateczna deklaracja co dalej będzie z tą grą. Po cichu liczę, że szykują duże zmiany na premierę updateu i chcą mocno uderzyć z tym w rynek (oraz jeszcze z upgradem Wiedźmina), po to, żeby później już mówiło się o nich już tylko dobrze. Może nawet dlatego patche nie przyniosły żadnych istotnych zmian, bo zostawiali je właśnie na promocję nowej wersji. Natomiast, jeśli i to nie będzie jakimś większym przełomem to podejrzewam, że później czeka nas już tylko premiera dodatków, kilka patchy i wyciszanie powoli wsparcia :/
Mocne słowa, jak na administratora strony o serii gier, której pierwsza część powstawała w ogromnych bólach, wycięła masę obiecanego przed premierą contentu i jest nadal 14 lat po premierze mocno zabugowana i drewniana XD
Oczywiście trochę igiełka i żarcik, ale może nie ferujemy wyroków nt. gry, dopóki Redzi oficjalnie nie ogłoszą końca wsparcia. Bo nawet wtedy, jak przykład Stalkera chociażby pokazuję decydujący głos będą mieli jeszcze moderzy i społeczność.
O ile z całym tekstem nie mam żadnego problemu, bo jest opinią, a każdy ma przecież prawo do swojej opinii, to jednak jedno zdanie, a raczej fragment zdania, że "na wojnie lepiej jest być kobietą..." wywołuje we mnie konsternację i trochę smutne xd.
Ja wiem, że piszemy tutaj o gierkach i w ogóle, ale xD To strasznie dziwna i wyrwana z kontekstu myśl, którą wypadałoby jakoś rozwinąć, bo sama sobie zostawiona brzmi podle głupio.
Czy wszystkiemu zaprzeczyła? No nie bardzo, bo jednak przez większość czasu przewijają się narzekania na grę. Natomiast zdanie, że dla reprezentacji można odpuścić jakość fabularną jest o tyle smutne, że to chwilowe zawahanie bardzo oddaje obecny trend w popkulturze - nieważna jakość produktu, ważne diversity. Dla mnie jednak produkt bez jakości z innowacyjnym settingiem, czy reprezentacją pozostanie wtedy zawsze totalnie zmarnowanym potencjałem, za co tym bardziej powinno się ganiać twórców, że zmarnowali ciekawą szansę.
Moje doświadczenie z 'nowożytnymi' asasynami na razie kończy się na AC: Origins i tam potwornie żałowałem, że główną protagonistką nie została jednak Aya. O ile Bayek mocno zyskiwał, gdy historia koncentrowała się na jego żałobie i tym, czym właściwie była dla niego zemsta, to we wszystkich pozostałych momentach (tj. 90% gry) był potwornie płaską i oklepaną postacią do bólu. Aya w każdym calu wydawała się ciekawsza, tak jak i potencjał na fabułę wokół niej. Anyway, fajnie że twórcy zaczęli oddawać pierwsze skrzypce też kobietom - o ile robią to z pomysłem i nie popadają w drugą skrajność, jak to dzieje się ostatnio często w filmach to będzie to tylko z korzyścią dla serii.
Kolejny news napisany w taki sposób, by podsycać negatywną atmosferę wokół gry, nabijać wyświetlenia i generować ruch na stronie. Skąd autor wiadomości i gość z YT wiedzą, że to wycięta zawartość z podstawowej wersji gry, a nie "wylewka" pod rozszerzenia?
To tak, jakby powiedzieć, że skoro na premierę Wiedźmina 3 wypuścili trailer "night to remember" z Bruxą, a nie było jej w podstawowej grze, to też dowód na wycinanie zawartości przed premierą. Cyberpunkowi i Redom można zarzucić bardzo dużo, dziur i baboli nie trzeba szukać z lupą - mamy je praktycznie wszędzie w tej grze, natomiast już takie doszukiwanie się wyciętej zawartości nawet po gadżetach to szukanie taniej sensacji.
Btw. Jak wyjdzie kiedyś to DLC z kolonią kosmiczną (przy której port nabierze przecież bardzo dużo sensu) o którym się plotkowało przed premierą to będziemy wtedy pisać, że Redzi wycinali premierowy content i dają go jako płatne dodatki? ;)