UrBan
Szukasz odpowiedzi? Otóż świat byłby o wiele lepszy bez takich małych skurwysynów jak ty :)
Ukraińcy podobno mają jutro złożyć skargę, że dzisiejszy mecz Rumunii i Słowacji był ustawiony oraz, że Polacy nie kupili od nich zboża.
Wchodzą 4 drużyny z trzecich miejsc - Węgry mają gorszy bilans bramkowy od Słowenii, a Chorwacja o punkt mniej. W wiadomościach nie od dziś pierdolą głupoty :)
Wszystko źle. Koncertowo. A byłem w top 10. Cóź, czas na ryzyko. Postawiłem na Danię w meczu z Rzeszą.
CR to taki Żeliu Żeliew, ale dziś jest wspaniały. Gdyby tak grał w kadrze w przeszłości :)
Nie jesteś na bieżąco. Austria akurat od kilku lat ma mocną ekipę. Teraz trochę w kontuzjach, ale i tak sądzę, że tu nie ma faworyta. Może lekkie wskazanie na Austrię?
Słowenii zabrakło dziś kogoś kto by uspokoił grę. Takiego Stanisława Seśtaka. Problem w tym, że Seśtak już skończył karierę. Poza tym jest Słowakiem.
Słowenia - Serbia. Słaby mecz. Najsłabszy do tej pory. Szkoda, że się Jugosławia rozpadła.
24 września 1939 w Budapeszcie Węgry pokonały hitlerowskie Niemcy 5:1. Trzeba dziś nawiązać do tej pięknej historii.
To prawda, ale nie wróżę im sukcesu. Jak dla mnie bardziej Albania sfrajerzyła, niż Chorwacja coś pograła.
Chorwacja na razie strasznie biedna. Chyba koniec pewnej epoki. Idą w kierunku w jakim poszła Bułgaria.
Strefa nikomu niepotrzebnych faktów. B7. Trzy gole, trzej piłkarze na B, wszyscy z nazwiskiem na 7 liter.
Obejrzałem po latach. Rewelacja. A może jeszcze jeden tytuł, o którym sobie przypomniałem?
Chyba nawet leciał w tej samej serii. Cotygodniowe nocne horrory. Ten co teraz szukam to już praktycznie cień wspomnień.
Amerykańskie miasto. Dzieci kupowały jakieś maski i podczas transmisji w tv zakładały te maski na głowę, następnie wychodziły z nich węże i inne robactwo. Zabijały dzieci.
Anyone?
Poszukuję tytułu pewnego filmu. Opis raczej szczątkowy. W latach 90. był emitowany w polskiej tv (film amerykański).
Akcja dzieje się w miasteczku, gdzie co roku wybierana (losowana?) jest osoba, która jest publicznie kamienowana przez mieszkańców. Wszyscy się na to godzą, nawet kamienowana osoby. Do miasta przyjeżdża jakiś gość, który odkrywa prawdę m.in. znajdując wiele nekropolii, gdzie spoczywają osoby zmarłe tego samego dnia, tylko w innym roku.
Ktoś się domyśla?

Różni ludzie czepiają się Bruce'a. Cóż, 57 lat na karku, tysiące zagranych koncertów, wiele zarejestrowanych płyt i rak. Ja tego wszystkiego nie odczuwam na "Speed Of Light" poza naturalnym upływem czasu. Bruce starzeje się z godnością. Ma wciąż kapitalny wokal. Niby ostatnią płytą IM miało być "The Final Frontier", a "The Book Of Souls" zaczyna uchodzić jako takie wywoływanie duchów. Mnie to kręci, a wokal Bruce'a oceniam znakomicie.
Mnie chwyciło :) Myślę, że trzeba być regularnym fanem kapeli, aby dać się porwać nowym nagraniom Iron Maiden. Młodsze osobniki będą wybrzydzać, bo to nie jest Kings Of Leon, ale starsi powinni być zachwyceni, że dinozaury jeszcze mają tyle ikry. W sumie to boję się, co się stanie z muzyką za jakieś dwadzieścia lat, gdy najważniejsze kapele odejdą. Może nawet nie dwadzieścia, może dekada. Nie będzie co słuchać.
A w linku pierwsza światowa recenzja nowego Iron Maiden:
http://classicrock.teamrock.com/reviews/2015-08-11/iron-maiden-the-book-of-souls-review [9/10]
Polska – Wisła Kraków
Anglia – Newcastle United
Niemcy – HSV Hamburg
Francja – GFC Ajaccio
Hiszpania – Sporting Gijon
Włochy – Sampdoria
LE – Ironi Kiryat Shmona (up the Irons :P)
LM – Skenderbeu Korce
Wielki Kanion Puscifera. Płyta co prawda nie w 2014, ale pod koniec 2015 roku. Mega klimat.
https://www.youtube.com/watch?v=qtZJiQSmJ9g
Miałem niezły dylemat. Cztery tytuły na rzeczy, ale niech będzie Hopkins FBI za genialne kawałki The Troggs.
Czad!
https://www.youtube.com/watch?v=YEXJtq5srsk
Różni się tylko opakowaniem, tak jak przy "The Final Frontier". Edycja deluxe zawiera takie wysokie opakowanie (digibook), jeszcze dość rzadko stosowane, ale bywały już takie płyty. Ostatnio zdaje się, że Lindemann w ten sposób wydał płytę.
Swoją drogą edycja deluxe "The Final Frontier" była koszmarna jeśli idzie o opakowanie, ale "The Book Of Souls" zapowiada się lepiej.
Moim zdaniem to video jest jednym wielkim easter eggiem :)
Różne motywy z "The Number Of The Beast", "Powerslave", "Piece Of Mind", "SSOASS" i "Somewhere In Time" wręcz się tu wylewają. Znalazło się też miejsce na Batmana, Donkey Konga, Blade Runnera, jakiegoś Turoka, no i Mortal Kombat albo Street Fightera. W sumie genialny i zaskakujący teledysk. Można jeszcze szukać.
Utwór świetny, klasyczny dynamiczny singiel, a teledysk rewelacja, totalny oldschool, zapowiada się świetnie:
https://www.youtube.com/watch?v=-F7A24f6gNc
Madril --> Pozazdrościć :)

Co prawda ostatnie urodziny miała w maju i od kilku lat jest zadeklarowaną chrześcijanką, ale warto o niej pamiętać. Erica Campbell. I żaden kolejny sen nie jest już taki sam. Wróć! :)

Ach, nie podałem dobrego przykładu. Sepultura. Z pół człowiekiem/pół lwem nagrali same znakomitości, ale to chyba wyjątek od reguły. Poza tym żaden z albumów Sepultury z Greenem, pomimo ich znakomitej jakości, nie był tak kanoniczny, jak Roots czy Chaos AD, co w sumie trudno wytłumaczyć.
Jeśli na niczym Ci nie zależy - dziewczynie, rodzinie, zwierzętach - to wyjeżdżaj z kraju. Patriotyzm od dawna nic nie znaczy, szczególnie wtedy, gdy miska pusta, a kolega debil zarabia krocie, bo ma wujka na dobrym stanowisku.

Krążek niebawem. W Mystic Art Magazine mówią, że "Repentless" urywa głowę. Materiał w jakiejś tam skromnej części czerpie z fizycznych nagrań Hannemanna (np. utwór "Piano Wire"), ale sam Kerry King wyznał, że zmarłego gitarzysty na jedenastym albumie Slayera zbyt dużo nie usłyszymy. Jego miejsce zajął zajebisty zresztą gitarzysta Gary Holt, ale czy to wystarczy, aby "Repentless" się obronił w starciu z dziedzictwem po Hannemannie?
To taki pretekst do dyskusji czy sens ma nagrywanie albumów przez kapele, które straciły (lub wyrzuciły) swoich liderów.
Różnie z tym bywa. Na dystansie dwóch płyt obronił się Voivod, ale albumy tej kapeli zawierały mnóstwo pośmiertnych pomysłów Piggy'ego. Za to kariera Pink Floyd po wyrzucenia Syda nabrała wyraźnego rozpędu, choć w okresie pierwszego albumu trudno było to sobie wyobrazić! Co jeszcze? Metallica się sprzedała po śmierci Cliffa ^_^, Dream Theater nieco się skomercjalizował, gdy odszedł Kevin Moore, a Type O Negative zamknęło działalność po śmierci Petera Steele'a (czy też przeniosło ją do projektu A Pale Horse Named Death).
Co o tym myślicie? Znacie przykłady zespołów, które nagrały wielki album po śmierci/odejściu jednego z liderów?

Obawiam się, że zbliżająca się jesień zaprowadzi mnie w długi :) Dawno tak nie było, że tyle dobrych albumów w progresji, i nie tylko, zapowiadało się w tak krótkim czasie. Mam jeszcze info o innej WIELKIEJ premierze, ale nie mogę zdradzić. Warto śledzić http://progresjapozmroku.blogspot.com , a tymczasem... Rattle That Lock!
Sorry, ale moim zdaniem porównywanie nowego albumu Gilmoura do Riverside to herezja :) Polski zespół jest znakomity, nowy singiel ok, ale chyba nawet sami muzycy zdają sobie sprawę kim jest David Gilmour i pewnie usłyszeli już nowy świetny numer. Różnica nie tylko pokoleń, ale też klasy, smaku, wyrafinowania :)
W sumie to zgadzam się z Gęstochową. Singiel wzbudza skojarzenia z A Momentary Lapse Of Reason i The Division Bell, ale też trochę z Another Brick In The Wall (na riffie we wprowadzeniu). Genialny kawałek.

Album będzie do kupienia w przynajmniej trzech edycjach. W najbardziej wypasionej będzie można znaleźć m.in. taki oto plakat. Wrzesień spustoszy mój portfel, ale gardzę tym wobec geniuszu, który prawdopodobnie się zapowiada.

To jeszcze okładka, która moim zdaniem urywa głowę i wyobraźnię. Raz, że nawiązuje do najlepszych animacji Floydów, a dwa, że stanowi genialną metaforę. Kurcze, to będzie zajebisty album.
Tracklista:
1. "5 A.M."
2. "Rattle That Lock"
3. "Faces Of Stone"
4. "A Boat Lies Waiting"
5. "Dancing Right In Front Of Me"
6. "In Any Tongue"
7. "Beauty (Gilmour)
8. "The Girl In The Yellow Dress"
9. "Today"
10. "And Then..."
Nowy kawałek Davida Gilmoura w całości do odsłuchu:
http://davidgilmour.com/index_rest_of_world.htm
https://www.youtube.com/watch?t=173&v=eHP7l0EaouM
Piękny!
Nowy kawałek Davida Gilmoura w całości do odsłuchu:
http://davidgilmour.com/index_rest_of_world.htm
https://www.youtube.com/watch?t=173&v=eHP7l0EaouM
Piękny!
fsm --> Sorry :D Jeśli kogoś czytałem na gameplay'u to tylko Ciebie. Dziwna pomyłka.
Wątek nieco podupadł, nic dziwnego, nie ma nowych informacji o płycie.
Pojawiła się za to ciekawa wypowiedź Bruce'a Dickinsona o jego walce z chorobą:
"Tak naprawdę miałem dwa guzy. Jeden miał trzy i pół centymetra – był wielkości golfowej piłki. Drugi miał dwa i pół centymetra i rósł. To był jedyny symptom – miałem gulę na szyi, a był jeszcze drugi. Poszedłem zatem do lekarza, który stwierdził, że to trochę dziwne, zrobił jego skan, przyjrzał się, pogrzebał i stwierdził, że mam nowotwór głowy i szyi. To był cios. Ale trzeba było się z tym zmierzyć"
Niezłą walkę musiał stoczyć Bruce.

Na stronie IM pojawiły się nowe fotki kapeli z odbioru jakichś tam nagród. Tak oto wyglądają dziś Bruce Dickinson, Janick Gers i Adrian Smith.
Madril --> A dzieckiem jakiej płyty jesteś? Bo ja przejściowym pomiędzy "Somewhere in Time" i "SSOAS", nic w roku mojego urodzenia Ironi nie wydali, chyba, że dokument "12 Wasted Years", ale kto to w ogóle widział w Polsce?
Swoją drogą dobre lato/jesień szykuje się dla muzyki w 2015 roku. Myślę przede wszystkim o świetnie zapowiadającym się Lamb of God ("Overlord" rewelacja), może Riverside.
Kupiłem. Tytuł wątku przekłamany. Obrazki zupełnie innej wielkości (mniejsze), zupełnie inne auta (przynajmniej na te co, trafiłem) i, co najgorsze, guma traci smak po dziesięciu, a nie po pięciu sekundach przeżuwania. Porażka. Cała Biedronka i jej wałki na zdrowym narodzie (pozdrawiam wszystkich, którzy kupują/kupili tam trój-pak Żywca).

Ruszyły preordery. Na amazonie limitowany "The Book Of Souls" osiągnął pierwsze miejsce sprzedaży po niecałej godzinie. Tak się oto prezentuje (na zdjęciu). Ponadto będzie dostępna wersja standardowa (zwykły, tradycyjny niewolnik), winylowa (trzy czarnuchy) i digitalna (dwudziestka-czwórka tylko na i-tunach oraz szesnastka).
Ja pewnie zamówię tego limita (po ostatniej puszce The Final Frontier mam trochę niesmak, ale ten wygląda jak mediabook, które lubię - vide ostatni Machine Head), a także standardową edycję. Fajnie byłoby też dostać koszulkę z okładką płyty na ewentualność koncertu.
Madril --> Zobaczyć Ironów za czasów Di'Anno to musiałyby być wspomnienia :) Ale koncert sprzed ponad dekady też musiał być sporym przeżyciem. Zawsze sądziłem, że Ty jesteś takim maidenowym freakiem, co słucha kapeli od czasów Piece Of Mind czy innego Poweslave, a tu taka niespodzianka :)
O kurcze, Biedronka wskrzesza jeszcze konserwę biwakową Krakus. Idę jutro na zakupy.
Już nie ma. Pokonał chama. Najgorsze, że to był rak języka. Nie znam się na medycynie, ale podejrzewam, że to musiał być strasznie upierdliwy nowotwór, będący pewnie wynikiem dużej eksploatacji języka przez te wszystkie lata.
A tutaj świeża wypowiedź Steve'a Harrisa na temat albumu:
"Zobaczycie, że na tym albumie wiele się dzieje. Jest w czymś się zanurzyć. Będą kawałki, które ujmą ludzi od początku, lecz sądzę, że potrzebował też będzie kilku przesłuchań"
Madril --> Sądziłem, że bywałeś na koncertach IM jeszcze przed erą Blaze'a, ale wynik i tak robi wrażenie :)
Obejrzałem ostatnio "Ulice Nędzy". To bodaj pierwszy film Scorsese. Jest tam De Niro, jest Keitel. Rzecz gangsterska, ale taka bardziej podwórkowa. Film ma coś w sobie bardzo psychodelicznego, ale spodoba Ci się. Sprawdź.

A co tu taka cisza? Olaboga! Kredki grają koncert w Katowicach w listopadzie. Flagi pokupione? :D
Jakkolwiek by nie rozpatrywać wkładu Gersa, dobry czy zły, fakty są takie, że nowy album Iron Maiden nadchodzi :) Madril zabił temat, bo 50 razy zobaczyć dziewuszkę na żywo to dobry wynik. Pytanie na dziś: kiedy widziałeś pierwszy koncert?!
Istnieje dużo nowych kapel, coś tam tworzą, lansują się na facebooku, ale podejrzewam, że ludzie wychowani w latach 70., 80. i nawet 90. ubiegłego wieku patrzą na Iron Maiden nie tylko przez pryzmat jakości muzyki, ale też sentymentów. "O, kurwa, to wtedy byłem młody!" - to może się budzić, gdy się pojawiają wieści o nowych nagraniach tej kapeli. Ja młodość przeżywałem w okresie "Fear Of The Dark", rozumiem wyższość innych albumów Iron Maiden nad tym dziełem, ale od tych sentymentów nie dam się uwolnić i właśnie owy krążek, nagrany z Gersem :), uwielbiam.
Nie wiem, może już jestem starym capem, ale trochę współczuje aktualnemu pokoleniu. Nie przypominam sobie kapeli założonej w XXI wieku, która by zrobiła karierę na poziomie Iron Maiden, Metalliki czy innego Slayera. Chyba, że za kapelę uznamy Soundcloud czy Youtube'a :D
U. V. Impaler --> Ja rozmawiałem z fanem Ironów, który słyszał ich pierwszą płytę jeszcze pięć lad przed premierą, joke, po prostu Ironi zrobili się znacznie bardziej progresywni, gdy w ich składzie pojawił się Gers, może to tylko przypadek. Wydaje mi się, że to zajebiście wpływowy muzyk jeśli idzie o twórczość dziewuszki.
Fett --> Pierdolnięcia? :>
Fett --> Ja myślałem, że taki automat właśnie ożywi nieco Dream Theater, bo ego Portnoya w ostatnich latach zrobiło się nie do zniesienia i negatywnie odbijało się na funkcjonowaniu zespołu (co innego, że ostatni album DT z nim nagrany, czyli BC&SL, był naprawdę niezły). Okazuje się jednak, że byłem w błędzie. Bez Portnoya to już nie jest to samo. Zmiana wokalisty to strasznie radykalny pomysł :) Ja wolałbym raczej powrót Moore'a i trochę jego wizjonerskiego umysłu w nowych kompozycjach, ale zdaje się, że on już na poważnie zajął się medycyną i ostatni album OSI był równocześnie jego ostatnim materiałem w ogóle.
A u Ironów cisza... cisza przed burzą :)
Po ostatnich wiadomościach można powiedzieć, że na Zachodzie bez zmian. Jedyne nowe info to, że trasa promująca TBOS odbędzie się na początku 2016 roku.
A propos progresji to w sieci pojawiło się kilka tekstów na temat Iron Maiden, m.in.:
http://progresjapozmroku.blogspot.com/2015/06/refleksja-po-zmroku-iron-maiden-i-nowa.html
Rick --> Niby drobiazgi, ale jednak to długie M i N robi różnice :)
elemeledudek --> Niestety zgadzam się. Dream Theater na ostatnim albumie był po prostu przebrzmiały. Przerost formy nad treścią. Niby wszystko powinno być ok, świetny nowy drummer, ale album nie porwał. Wydaje mi się, że kapela potrzebuje teraz bardziej zwartych form i więcej klimatu, jak za Moore'a, no i takiego Space-Dye Vest na końcu krążka.
To dobra wiadomość, ale ogłaszanie daty koncertu z rocznym wyprzedzeniem powoduje, że moja ekscytacja nie potrafi się rozwinąć :D
Może spróbuj. Dużo dobrego nagrali po reunionie z Bruce'em, prawie w całości można połknąć "Brave New World" i "A Matter Of Life And Death", liczne dobre fragmenty "The Final Frontier", trochę gorzej z "Dance Of Death". Warto się zapoznać :)

Epickość tej wiadomości przebija wszystko, co związane w tym roku z muzyką. Iron Maiden po pięciu latach wraca z nowym materiałem studyjnym!
Krążek będzie nosił tytuł "The Book Of Souls", będzie najdłuższym dziełem w dziejach tej legendarnej kapeli i pierwszym w historii dwupłytowym wydawnictwem. W pracach nad nim udział wziął prawie cały regularny skład Iron Maiden (wyłączając Nicko McBraina). Na krążku pojawią się dwa numery skomponowane wyłącznie przez Bruce'a. Są też kompozycje współtworzone przez Janicka Gersa, który moim zdaniem był w najlepszej formie na przestrzeni ostatnich kilku albumów zespołu - zresztą jego pomysły są też najbardziej wpływowe odnośnie kierunku rozwoju twórczego kapeli, świadczy o tym długość nowego materiału i niektórych kompozycji. Materiał zostanie wyprodukowany, co oczywiste, przez Kevina Shirleya, a jego dystrybucją zajmie się Parlophone. Album został nagrany w paryskim Guillame Tell Studios. Oto tracklista:
CD 1
1. If Eternity Should Fail (Dickinson) - 8:28
2. Speed of Light (Smith/Dickinson) - 5:01
3. The Great Unknown (Smith/Harris ) - 6:37
4. The Red and the Black (Harris) - 13:33
5. When the River Runs Deep (Smith/Harris) - 5:52
6. The Book of Souls (Gers/Harris) -10:27
CD 2
7. Death or Glory (Smith/Dickinson) - 5:13
8. Shadows of the Valley (Gers/Harris) - 7:32
9. Tears of a Clown (Smith/Harris) - 4:59
10. The Man of Sorrows (Murray/Harris) - 6:28
11. Empire of the Clouds (Dickinson) - 18:01
Fani Iron Maiden, tacy jak ja, są pewnie w siódmym niebie. Warto też zwrócić uwagę na dość mroczną okładkę (album może być mroczny ze względu na problemy zdrowotne Bruce'a), budzącą nieco skojarzenia z "The X Factor". Ciekawe, że akurat na tym albumie Ironi zrezygnowali z oryginalnego logo, które powraca po dwudziestu trzech latach!
Premiera: 4 września 2015 roku. Zdaje się, że tydzień później nowy pół-Slayer, ale mniejsza oto. Up the Irons!
Stanson, głupcze, nie zakryjesz swojej głupoty innymi wątkami. Na zawsze pozostaniesz na tym forum jako człowiek, który publikował bez pozwolenia prywatne zdjęcia nagich kobiet, chwalił się rażącym łamaniem prawa i robił z siebie idiotę. Są ludzie, którzy o tym pamiętają. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś wreszcie zajebie ci taki proces, że się nie pozbierasz chamie Stankiewicz.
Bieda. Ja bym pomógł, ewentualnie przekazał kasę dla stansona, aby zrobił sobie lifting mózgu.
Eurobiznes w klimatach feudalnej Japonii. Elementy planszy podziel na dzielnice, kary, nagrody. Ogólnie czad.
1400zł, grę na PS4, grę na Xbox, słodycze, perfumy. Ogólnie nie jestem zadowolony, bo w poprzednim roku było lepiej.
Ten materiał KSU to straszne ciasto drożdżowe. Nic dziwnego, że sprzedajesz. A Dezerter? Nie warto w takiej cenie. Tyle chciałem doradzić potencjalnym kupcom ;>
Krążek zbiera przeciętne recenzje w polskich serwisach (np. ostatnio w... Magazynie Gitarzysta :D), a nieco lepsze w zachodnich mediach. Ja sobie dla porównania ostatnio przypomniałem MFTJD. Nie odczuwam wielkiej różnicy jakościowej. Brzmienie nowego krążka jest lepsze, co oczywiste, a MFTJD zawiera więcej ciekawszych pomysłów. W każdym razie TDIME postawiłbym niedaleko tego materiału. Z każdym przesłuchaniem odkrywam coś nowego, ostatnio porwał mnie Roadblox, a Wild Frontier to już od jakiegoś czasu potężny hicior. Mój wpis nie jest przez nikogo sponsorowany, po prostu uważam, że The Prodigy nagrali zajebisty materiał, a nie słucham tego składu od wczoraj.
O cholera, to jednak wyższy poziom modelarstwa :D Nieźle czas wypacza rzeczywistość.
Sześć części? Może mnie pamięć już zwodzi. Wydawało mi się, że liczba elementów była minimalna :D
Zlituje się nad Tobą i napiszę kilka konstruktywnych uwag, ponieważ chyba utknąłeś w świecie swoich wyobrażeń i nikt jeszcze Cię z niego nie wyprowadził.
Twój blog jest koszmarny. Nie chodzi o samą bardzo skromną, niemalże prymitywną oprawę - nazywaną tylko przez Ciebie estetyczną - bowiem to zawsze można poprawić. Niemniej problemem jest unaoczniony przez Ciebie fakt, że nie potrafisz na razie sensownie i poprawnie pisać. Twoje teksty to śmieci nastawione na szokowanie wulgarną frazeologią. Brakuje im jakiekolwiek formy, są niespójne i niekiedy prymitywne pod względem stosowanej interpunkcji. To w zasadzie grupa przypadkowych myśli, często niedopowiedzianych, ziejących agresją wobec potencjalnych czytelników. Nie motywujesz, nie wnosisz żadnych wartości, nie jesteś interesujący, nie budujesz swojego autorytetu.
Spróbuj zdefiniować dla jakiej grupy odbiorców chcesz pisać (na razie to nie jest jasne). Zrezygnuj z "jedno-zdaniowców" w swoich tekstach. Stwórz logiczny wywód oparty przynajmniej na minimalnych regułach pisarstwa (wstęp, logiczna przyczynowo-skutkowa treść, zakończenie). Ogranicz chamstwo i wątki ze swego życiorysu, to się akurat przeplata, które zrażają kulturalnego czytelnika. Zrezygnuj z pewnej części potoczności stosowanej w tekstach. Nie formułuj kategorycznych osądów, nie osądzaj, nie wydawaj wyroków, nie narzucaj swojego zdania innym. Dziel się nim, prowokuj dyskusję, zmuszaj do myślenia.
Fajnie zacząć od pisania bezinteresownego, odrzucenia tej całej otoczki związanej ze zbieractwem i mitologią "biednego, ambitnego trybuna ludu". Jeśli się spodobasz uznanie samo przyjdzie, pewnie nawet i w formie materialnej, ale na to trzeba pracować. Kulturą a nie chamstwem. Rzemiosłem a nie dyrdymałami.
Thrud --> Otóż to! To właściwie były trzy elementy korpus, skrzydła i śmigło. Ech, te stare kioskowe czasy. Fajnie, że wrzuciłeś to zdjęcie :)
W kioskach kiedyś były takie dwuelementowe modele do sklejania. Kosztowały chyba 2zł za sztukę, tj. samolot + śmigło. Tyle miałem cierpliwości. Podziwiam więc autora :)

19 --> Jaki ty masz autorytet, aby wypowiadać się w tym wątku? Chwaliłeś się łamaniem przepisów, dawaniem łapówek i złodziejstwem, a teraz śmiesz się wypowiadać?!
Jestem za. Ponadto powinno się automatycznie strzelać z łuków i kuszy w opony kierowców przekraczających prędkość o 1km/h.
Zawsze noszę przy sobie filtr oczyszczający. Wkładam do kałuży i czasem nawet sam chłepcę z moimi kocurami.
Na angielskim amazonie 13 funtów, czyli jakieś 70zł, może w tej cenie zacznę. Dzięki za wskazówki.

Wyprzedaję wszystkie gry. Wśród nich znalazłem m.in. Limbo w edycji kolekcjonerskiej i trudno określić ile to może być warte, nie chciałbym przesadzić lub powiedzieć za mało. Orientujecie się?
Nie obraź się, ale tacy ludzie jak ty nie powinni w ogóle zabierać się za hodowlę pajęczaków. Jesteś niepoważny.
Dzisiaj dowiedziałem się, że Ubisoft ma siedzibę w Rennes. Zawsze to jakieś ciekawe info! :-)
Zapal świeczkę... uuu... zapal za Cobaina i Staleya, przy okazji za D'Amoura i Riedla...
Wałkowane tysiąc razy. Niestety nic odkrywczego ;-) W każdym razie zawsze miło poczytać o Floydach! Moje ulubione płyty: The Division Bell, The Wall, Animals i Wish You Were Here.
Na forum nie udzielam sie od lat. Dostalem info od kogos, ze lista przezywa 1000 edycje. Srednio mnie to interesuje juz teraz, ale glosuje, bo swego czasu uczestniczylem w jej zyciu :D
15. Voivod - Gasmask Revival [Kruk]

Zacznij od Woodruffa, co by pokazać gry-online, że są gracze, którzy czerpią wiele satysfakcji z tego tytułu. Może redakcja się zlituje i umieści ten tytuł w encyklopedii?
End.

Ponoć w tym odcinku zginął Serpentor, a screen z mojego jest kolejnym w serii. Ech, Yoghurt by się przydał. =====>
[edit]
codeine ==> Widziałem, dzięki. Tym niemniej to jednak wciąż wikipedia, a w tej jak wiemy zdarzają się błędy.
Wszystko co dla mnie mieści się w dziale >> RETRO. Czekam na Play, w którym będzie jakiś opis przygódwek point and click lat 90-tych. Może się doczekam. Dlatego inwestuję. Pewnie nie zrobiliście komparatystycznej recenzji FIFY12 i PES12? Szkoda... jako wielki fan FIFY z WIELKIM bólem serca wreszcie przyznaję słuszność Konami...

Dużo dzieje się w obozie Cathedral. Podejrzewam, że niewielu z was słucha tego znakomitego zespołu, ale wspomnę iż:
#Właśnie premierę ma koncertowy album zespołu na dwóch CD. Set oczywiście w Londynie:
Disc One - 'Back to the Forest'
01. Picture of Beauty and Innocence 0.47
02. Comiserating the Celebration (of Life) 11.13
03. Ebony Tears 8:07
04. Serpent Eve 8:38
05. Soul Sacrifice 3:18
06. Funeral Request 10:10
07. Equilibrium 6:23
08. Reaching Happiness Touching Pain 10:52
Disc Two - 'Bleak Winter'
01. Funeral of Dreams 9:17
02. Enter the Worms 6:46
03. Upon Azrael's Wings 5:13
04. Midnight Mountain 4:51
05. Cosmic Funeral 6:17
06. Carnival Bizarre 11:06
07. Night of the Seagulls 9:06
08. Corpsecycle 5:51
09. Ride 6:30
10. The Last Spire Pt.1 (Entrance) 3:44
11. Vampire Sun 4.37
12. Hopkins 7.53
#W linku poniżej można posłuchać kompozycji z B-Side twórczości Cathedral
http://www.youtube.com/watch?v=ojt8LUoFXKs&feature=share
Ma się niebawem pojawić na winylu.
...czyli dużo rzeczy na pożegnanie, łącznie z ostatnim albumem w następnym roku. Szkoda. Świat bez Cathedral nie będzie już taki sam.
Czy to jest na pewno wersja z komiksu? Zartan kropnął Serpentora precyzyjną strzałą w oko, ale tło tego wydarzenia w przedstawionym linku wydaje mi się dosyć nieprawdopodobne. Szczególnie kontynuacja... czy ktoś czytywał G. I. Joe?
Dużo tego jest, szczególnie w kontekście II WŚ. Sprawdź takich autorów jak Hanna Krall, Miklosz Nyiszli (patolog z jedną, ale BARDZO MOCNĄ pozycją), Kazimierz Moczarski czy Miron Białoszewski.
Na Twoim miejscu z głównej osi prezentacji zrobiłbym trzy wojny: pierwszą światową, drugą światową oraz w Bośni i Hercegowinie bez wchodzenia w szczegóły konkretnych wydarzeń (tzn. nie rozpisywałbym się np. o Powstaniu Warszawskim czy masakrze w Srebrenicy, ale wspomniał o ich istnieniu na podstawie przeżyć konkretnych bohaterów, w tym sensie pozbawionych tła politycznego). Wykazałbym nie tylko ofiary wojny oraz ich heroiczne czyny (literatury od metra), ale także sposób postępowania oprawców (literatury mniej, ale też dużo). Wyszedłby z tego pełny kontrast pomiędzy losami ludzi rządzących i rządzonych, katów i oprawców oraz w efekcie rzeczony dramat polegający na degradacji fizycznej i psychicznej człowieka, na który wpływ mają konkretne wydarzenia.
Całość podparłbym jakimś filmem, być może dokumentalnym (jeśli można) pochodzącym z jednego źródła, a także komentarzami źródłowymi. Spróbuj odrzucić pogląd, że w "dramat jednostki" musi być wpisany heroizm, bo to trochę spłyca temat.
Zrezygnowałeś z czasopisma i poszukujesz alternatywy w internecie? W takim razie Magazyn Gitarzysta (www.magazyngitarzysta.pl), ewentualnie rockmetal.pl (zresztą jest tego całe mnóstwo). Z prasy okołorockowej pozostał już chyba tylko Metal Hammer. Zawsze też możesz przerzucić się na Classic Rock Magazine dostępny np. w Empiku.

Hm. Wpadł mi w ręce komiks G.I. Joe nr 4/94, w którym dowódca Cobry (spopularyzowany komandor) stoi ramię w ramię z Hawkiem i rozmawiają o tym jak posłali do piachu Serpentora. Czy mógłby ktoś naświetlić mi konflikt pomiędzy dowódcą, a rzeczonym Serpentorem? Dlaczego ten drugi został posłany do piachu przez swoich współtowarzyszy? Czy kiedykolwiek został wskrzeszony? Jak to możliwe, że Cobra współpracuje z G. I. Joe?
Za młodu miałem zaledwie kilka komiksów z tej serii i nie do końca rozumiem sensu tego sojuszu, ani tego czemu część ludzi z Cobry zwróciła się przeciw Serpentorowi...
[18] Tak jak wspomniałem zespół już ogłosił zawieszenie działalności. Draiman zapewnia, że to nie ma nic wspólnego z relacjami pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu, ale czy tak jest naprawdę? Śmiem wątpić.
Macco ==> Szerzej w tym wątku:
https://www.gry-online.pl/forum/tajemnica-ogarnela-oficjalna-strone-black-sabbath/z5b27424?N=1

Jean Dolabella nie jest już perkusistą Sepultury. Jego miejsce zajął Eloy Casagrande... 20-latek.
[edit]
Nie o to chodzi. Dolabella dużo wniósł do stylu grupy, był bardzo aktywnym perkusistą w procesie komponowania i można to było usłyszeć choćby na Kairos. Też był i jest młodym perkusistą, ale już nie młodzieńcem. Obawiam się, że Casagrande pomimo swojego talentu nie przebije się przez pomysły Kissera... a to może oznaczać powrót stylu Sepultury z "Nation" czy "Against", które były dosyć przeciętne.

Sprawdź Woodruff and The Schnibble Of Azimuth, a więc grę konsekwentnie pomijaną przed redakcję GOL. Nie ma jej w encyklopedii, choć wiele osób się upominało. Cóż... przygodówka znakomita, piękna i głęboka historia, klasyczne point and click, w dodatku od sierry. Czego chcieć więcej?
No i utknęliśmy w martwym punkcie. Dosłownie. Właśnie zabili pierwszego zakładnika.
Dla mnie najlepsza IV High Stakes. Pierwsza w jaką grałem. Autor chyba słowa o niej nie napisał czy jestem ślepy?
[edit]
Ach, Road Challenge... no tak... ja grałem w High Stakes :>
O czym ty Avenger mówisz? Chcesz "spokojne piosenki o metalu"? Nie dostrzegasz w tej formie sprzeczności?
Sprawdź klasyki gatunki: Judas Priest, Iron Maiden, Black Sabbath, Led Zeppelin czy Deep Purple i nie zwracaj dupy, bo takie rzeczy można wygooglować szybciej niż w sekundę.
Wątek w tej chwili nabrał zupełnie innego wydźwięku. Przynajmniej jego tytuł... mowa oczywiście o reaktywacji Black Sabbath.
Widziałem kilka jego wypowiedzi. To smutne! Sam nie chciałbym, gdyby mi się przypadkowo zdarzyło zejść z tego świata, aby powstał o mnie wątek, ale rozumiem intencję autora. Jakby nie patrzeć jesteśmy społecznością i jednego z nas właśnie dotknęła kostucha... niech spoczywa w pokoju.
Orlando ==> Twoja aktywność w "wątkach pogrzebowych" jest niebezpieczna. Nie chcę Cię cytować, klasyku. Pewnie większość wie o co chodzi.
Nie ma jak to gry wydane przez CODĘ (późniejszy Lemon Interactive)... ojj, działo się działo...
Ćimara się rozpada. Od nowego roku już bez Arnolda i DeVries'a... czyli dwóch gitarzystów :)). Jak ja to przeżyję? :>
Album jest obciążony ryzykiem, bo może okazać się gównem, ale liczę przede wszystkim na Iommiego, który ostatnio w ramach WhoCares nagrał niezły krążek i widać, że wciąż ma w sobie dużo pasji. Mam nadzieję, że trasa zahaczy o Polskę, bo nigdy na oryginalnym - jak pewnie większość z nas - Black Sabbath nie byłem :>
Gra w Polsce spopularyzowana dzięki niezapomnianej serii eXtra Gra. Ech, będę zrzędził... TO BYŁY CZASY! Dobrze, że powstają takie rzeczy jak w [140].

W kwestii gier poza cRPG z krasnoludami w roli głównej polecam jeszcze klasyczne Golden Axe.
Coltain ==> Niestety nie wiem jak było w kolejnych częściach, bo HoMM skończyło się dla mnie na III :-).
Chodzi o nosorożca czarnego. Nie jest mi z tym dobrze, ale czuję się bezsilny. Mięsa praktycznie nie jadam (sześć razy w tygodniu), nie noszę odzieży ze skóry... nie wiem co jeszcze zrobić? Wybrać się z odsieczą na tych pierd*lonych łowców rogów?
PZPN 5 - 0 Italia
Chyba, że przegrana PZPN będzie oznaczała dymisję Franciszka "Biedronki" Smudy. Wtedy kibicuję makaronom!
Niewiarygodne. Nowy album Black Sabbath w oryginalnym składzie zapowiedziany!!!
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WU3SZjfbcpI
Czad! Szatan! Zło! Black Sabbath! Świnia na patyku!
Po dłuższym milczeniu autora odnoszę wrażenie, że chyba masz rację Mastyl. Przyznać jednak trzeba, że wątek zrobił się interesujący bowiem dzięki temu mogłem sobie przypomnieć kilka fajnych tytułów.
Znamy tytuł kolejnego utworu, który wejdzie w skład przyszłorocznego "The Dark Roots Of Evil" Testamentu. Będzie to singlowy "Native Blood".
Jeśli po wielu bojach w grach cRPG zechcesz gdzieś indziej zobaczyć walecznych krasnoludów to zapraszam do Bastionu w HoMM3. Bardzo fajna jednostka, efektowna gdy odbijają się od niej czary, ale też przez większość graczy traktowana jako pospolite mięso armatnie.
Orange Sport/Orange Sport Info
Mają transmisję meczu Bośni i Hercegowiny z Portugalią, a później retransmisję meczu Estonii z Irlandią. Ja bardzo mocno kibicuję Bośniakom. Powodów jest mnóstwo. Pewnie w czasie tego meczu będę zerkał na poczynania reprezentacji PZPN, bo w tym czasie gra towarzysko z Italią.
Na screenach wygląda przyjemnie, jak klimatyczna platformówka. A jak będzie w rzeczywistości? Pewnie nie nowy Abe, ani Jazz Jackrabbit, a nawet też Kapitan Pazur czy Kostucha :D. Zobaczymy.
Ja jeszcze przez jakiś czas muszę z T-Mobile żyć. W połączeniu z internetem od Netii wychodzi naprawdę niezła kombinacja. Można nauczyć się skutecznego walenia głową w mur.
Ja czekam na rozwiązanie zagadki, bo rzecz stała się niezwykle intrygująca. Wpadł mi do głowy jeszcze "Dick Tracy", ale to gra na pegasusa.
Zdążyłem już się oswoić z nowym albumem Megadeth. Jest OK. Kilka fajnych, wciągających kompozycji (szczególnie te, w których słychać niby improwizacje gitarowe, jak "Deadly Nightshade"), ale z trójki ostatnich albumów zespołu najbardziej lubię "United Abominations". Myślę, że "Th1rt3en" mogę postawić na równi z "Endgame".
Fajnie się zapowiadało, ale może niezbyt skutecznie poprowadziłeś tę zapowiedź? Skoro instruktor był spoko...
Gdybym tak myślał to treść posta byłaby nieco inna. Choć nie ukrywam, że nie od razu wpadłem na pomysł w jaki sposób uruchomić te głośniki na innym odtwarzaczu DVD, takim bez tych charakterystycznych wejść "na zatrzaski".
Mutant ==> Szybki dochód można sobie zapewnić walcząc z najbliższym otoczeniem, które nie jest wymagające (zazwyczaj jakieś stado potworów pierwszego stopnia, które można czarami z pierwszej gildii pokonać) i generalnie odkrywając mapę. Armię zawsze można wykupić po dwóch-trzech miesiącach... oczywiście na długofalowe rozgrywki i największe mapy. Generalnie taktyka powinna być uniwersalna, ale ja odrzuciłbym stereotyp szybkiej rozbudowy umocnień i skarbu kosztem wojsk, bo to na dłuższą metę może spowodować dysproporcje z armią wroga.
Hehe. Mojej eksploracji ciąg dalszy. Znalazłem na dysku... uwaga, uwaga... wątek stansona pt. "Jakaś straszna menda jest na Forum". Ze zdjęciami!! :>
Kupuję jeśli jest po 29,90, zawiera figurkę Eddiego Carnby'ego, pozakulisowe materiały w formie video, świetny soundtrack i klimatyczny artbook :)).
Jakie macie doświadczenia z Takt24?
Zamówiłem tam w październiku pewne produkty, których czas realizacji był obliczony na tydzień. Niestety dotąd paczki nie otrzymałem, strona sklepu działa raz na trzy dni, a na e-maile z obsługi nikt nie odpisuje. Dodam, że to moje drugie zamówienie w tym sklepie. W poprzednim też długo czekałem i w efekcie nie udało się zrealizować jednej płyty.
Za rockarea.eu: "Współne dzieło LOU REEDA i grupy METALLICA, dwupłytowy album "Lulu" nie sprzedaje się tak jakby sobie zapewne tego życzyli jego twórcy. W USA w pierwszym tygodniu sprzedazy nabywców znalazło jedynie 13000 płyt. dla porównania ostatni album grupy Metallica w pierwszych trzech dniach od premiery znalazł około 490000 nabywców.".
Trudno powiedzieć co z tym Disturbed. Działalność zespołu na razie będzie zawieszona, tak jak Nevermore, a co w przyszłości? Pewnie sami muzycy nie wiedzą...

Zepsuł mi się kilka dni temu odtwarzacz DVD w kinie domowym, tzn. zacinał się albo (częściej) nie odtwarzał płyt w ogóle.
Jako, że gwarancja dawno straciła na aktualności postanowiłem zanieść ów sprzęt do naprawy. Niestety ta okazała się nieskuteczna i musiałem drugi raz maszerować z odtwarzaczem aby udowodnić serwisantowi, że płyty wciąż nie działają, a on skasował moje 40zł pewnie za wyczyszczenie lasera :)). Swoją drogą ciekawe na co liczył? Że nie upomnę się o pieniądze albo wciśnie mi kit, że DVD działa?
No, nieważne. Kolejnym krokiem było pójście do źródła czyli sklepu RTV, w którym dowiedziałem się, że jeśli chcę mieć na nowo swoje kino domowe to muszę wymienić nie tylko odtwarzacz, ale też głośniki, bo tego oddzielnie nie sprzedają :((. Cóż, moje głośniki wciąż były bez zarzutu dlatego jakoś nie uśmiechało mi się kupować jeszcze jednego kompletu, a na allegro nie znalazłem takiego modelu odtwarzacza jaki był w moim kinie domowym.
I wiecie co zrobiłem?
Zaświeciło mi wycofane ze sprzedaży 100W koło głowy i kupiłem zwykły, tani odtwarzacz DVD. Do tego dwa przewody: pierwszy łączący DVD z moim TV, a drugi standardowy czincz do audio (L + R) łączący oba odtwarzacze (zepsuty i nowy). W zepsutym wystarczyło tylko włączyć tryb AUX i już na nowym odtwarzaczu mogłem cieszyć się z mojego przestrzennego kina domowego :-). Proste, prawda?
Nie oczekuję w wątku gratulacji, ani medalu uznania, bo podejrzewam, że takie praktyki są często stosowane (???). Tym niemniej jeśli okazałoby się inaczej to w niniejszym wątku przekazuję instrukcję jak uratować swoje kino domowe w przypadku gdy padnie odtwarzacz DVD, a niekoniecznie chcecie kupować od razu nowy komplet.
Już nie mam możliwości. Choć wiele rzeczy z Mansonem jest obrzydliwych to trzeba mu oddać, że kilka kawałków nagrał niezłych... a nowy album zapowiada się całkiem przyzwoicie...
Na początku to nic dziwnego, że Ci gorzej idzie, ale głowa do góry. Wielu graczy na tej pozycji zjadło zęby. To najlepsza gra w historii rozrywki komputerowej. Kolejne części były tylko gorsze :)).
Jeśli mogę Ci coś poradzić to zacznij budować od tych obiektów, które produkują jednostki. Jeśli nie przyjdzie plaga to w garnizonach będziesz miał ich całe mnóstwo i później przy rozbudowie miasta będziesz mógł je wykupić. Wielu graczy zaczyna od rozbudowy Kapitolu aby otrzymywać 4000k dziennie, ale pomijają jednostki bojowe, których później zaczyna brakować albo jest zwyczajnie mniej w odniesieniu do wojsk komputera. To oczywiście porada gdy nie masz ograniczeń czasowych i walczysz w otwartym pojedynku z komputerem.
Ptak gromu w ofensywie.

Browar Drinker ==> Smuda z kadry już nie wyleci, a trzeba komuś kibicować na Euro... jednak pozytywne emocje zwyciężają z negatywnymi. Szkoda, że takie gówna utrudniają kibicowanie naszym. A jest tego znacznie więcej. Przynajmniej tyle dobrego, że Marmolada nie wszedł do kadry.

A propos Disturbed. Dzisiaj była premiera krążka z wszystkimi (albo większością) utworami, które nie zmieściły się na dotychczasowych płytach zespołu. W sumie czternaście odrzutów z pięciu studyjnych krążków plus utwór z jakiegoś OST (chyba Transformers). Dodatkowo dwa covery: "Midlife Crisis" Faith No More oraz "Living After Midnight" Judasów.
Fani, o ile takowi się znajdą, powinni mieć powody do zadowolenia. Tym bardziej, że w Disturbed ostatnimi czasy źle się dzieje.
Swoją drogą niezły tytuł krążka. Bardzo sprawna metafora. Życzyłbym sobie takich wydawnictw jeśli chodzi o zespoły, które są w mojej pierwszej lidze.
Po czterech miesiącach nowa część:
https://www.gry-online.pl/forum/kogo-uslyszymy-w-2012-roku-7/z6b28ed1?N=1

Przypominam, że rozmawiamy o muzyce elektronicznej, jazzowej, filmowej, punkowej, rockowej i metalowej oraz wszelkich gatunkach, podgatunkach i podgatuneczkach tych jakże pojemnych nurtów. Właściwie definiowanie nie sprzyja muzyce, bo ta od jakiegoś czasu przechodzi proces multigatunkowości i dzisiaj trudno powiedzieć czy Metallica gra heavy metal, a Nine Inch Nails industrial. Zostawmy to na marginesie, a wymienione nazwy służą głównie temu aby zorientować się o jakiej muzycy w tym wątku mówimy.
Obrazek główny: Przeszło dwadzieścia lat na scenie, dziesięć studyjnych albumów (ten ostatni w drodze), kilka niezapomnianych klipów. Cathedral w 2012 kończy działalność serią koncertów i "The Last Spire" jako pożegnalnym albumem studyjnym.
Co jeszcze w 2011 roku?
# DVD Ulver
# Nightwish "Imaginaerum"
#"The Girl With The Dragon Tattoo" OST
# Disturbed "The Lost Children"
# Cynic "Carbon-Based Anatomy"
# Venom "Fallen Angels"
# Rammstein (jakaś kompilacja)
Co w 2012 roku?
# Styczeń: Biohazard "Reborn in Defiance", Lamb Of God "Resolution", Lacuna Coil "Dark Adrenaline", kompilacja Blind Guardian
# Luty: Orange Goblin "A Eulogy For The Damned", Napalm Death "Utilitarian", nowy krążek UFO
# Marzec: nowy krążek Epica
# Kwiecień: Ex Deo "Caligula"
# OGK: FATES WARNING, Cathedral "The Last Spire", OSI po raz czwarty, Testament "The Dark Roots Of Evil" \m/, Ministry "Relapse", nowy krążek Metalliki, Rush "Clockwork Angels", Sabaton "Kings Of War", How To Destroy Angels, nowy krążek Voivod, Wolfsbane "Wolfsbane Save The World"
Oczekujecie czegoś szczególnego jeszcze w tym roku? Dla mnie pozostał Nightwish, ale to dopiero na przełomie listopada i grudnia. Dla przypomnienia utwór singlowy z nadchodzącej płyty:
http://www.youtube.com/watch?v=x0cfFA1oTXs
Ostatnia część:
https://www.gry-online.pl/forum/kogo-uslyszymy-w-2011-roku-6/zcaec559?N=1
Te koszulki to drugie z rzędu nieporozumienie... nie można by zrobić zwyczajnych biało-czerwonych strojów?
Ten utwór to znakomita zapowiedź albumu. Lubię Nightwish z Anette Olzon. Świetna wokalistka. Poza tym na instrumentach dużo fajnego, jak rzekł Valem, magicznego klimatu.
Nowy singiel Nightwish już wyciekł. Oto "Storytime":
http://www.youtube.com/watch?v=x0cfFA1oTXs
Słuchajcie póki NB nie zablokuje.
Whatson ==> Steelwing. Znane. Ja bym powiedział, że raczej w marszu idą z White Wizzard pod względem wskrzeszania starych dobrych klimatów i złotej ery heavy metalu. Też są zajebiści, ale na następców IM moim zdaniem bardziej pasuje WW... zresztą grupa została już bez wokalisty... po drugim nagranym krążku, czy to nie zbieg okoliczności? :>
Świetne porównanie z AC/DC i Airbourne. To jest właśnie coś w tym fasonie. Idzie nowe.
Lipton Brown Tea. W następne wakacje będzie cztery lata od ostatniego studyjniaka. Obyśmy nie czekali tyle co na "With Teeth"... liczę, że sobie powetuję ten czas przy "How To Destroy Angels". Miejmy nadzieję, że bez znaków zapytania będzie przynajmniej w pierwszym kwartale 2012.

Okładka z pierwszego albumu.
Dodatkowo utwór:
http://www.youtube.com/watch?v=rmR8zYMrOJE
Jest moc! Aż chce się kredą jeansy naznaczyć... up the Wizzards!
A coś więcej na ten temat? :)
Ja wam polecę nową EP Cynic. Krótka, ale ze znakomitym klimatem. Coś pomiędzy prog rockiem, a dark ambientem.
Niespodzianka. Cracovia gra dopiero wtedy gdy ma nóż na gardle. Gratulacje.
Xinjin ==> Zdaje się, że to komuniści chcieli z Cracovii zrobić żydowski klub, a może ta historia sięga głębiej? Niemniej takie obsmarowywanie tego klubu nie przystoi. Tym bardziej gdy na pół roku jest najlepszy w Krakowie :)).
Sage ==> Miałem coś podobnego, zresztą w tym samym czasie kupowany, ale za 4,5k wraz z monitorem, drukarką (Epson)... dysk mniejszy o 4GB, a jaką kartę masz?

Myślę, że muzycy Iron Maiden mogą namaścić swoich następców, bo znalazł się wreszcie zespół, który z godnością będzie wypełniał po nich nieuniknioną lukę. A przynajmniej tak mi się wydaje. Wpadła mi dzisiaj do rąk płytka amerykańskiego White Wizzard. Album zatytułowany Flying Tigers to drugi studyjny krążek tego znakomitego, soczystego i nawiązującego do NWOBHM zespołu.
Oddaję wam kilka utworów do oceny:
http://www.youtube.com/watch?v=ljFKtytJ0ro&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=Aj9BeGK9Us4&feature=related (czad!)
http://www.youtube.com/watch?v=WlcM9y3UVME&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=E75Vt_rlieU&feature=related
Ludzik z okładki pojawił się również na pierwszym krążku. Czyżby młodszy krewny Eddiego? Co o tym sądzicie?
Heavy Metal żyje!!!

Ja zaczynałem na konfiguracji Pentium 2 300 Mhz, 32 MB RAM, S3 Trio 3D 8 MB (ponoć z akceleratorem), dysk 4GB (na zdjęciu! :D). Później pojawiło się to co na zdjęciu czyli AMD Athlon 1700+ (ponoć 1,5 Ghz, ale w rzeczywistości chyba 1,1 Ghz), 768 MB RAM, Riva TNT M64 Pro (w zmianie na Radeona) oraz dysk 44 GB (stary + nowy Seagate 40GB).
W tej chwili pracuję na jakimś dwujajowym Pentium 2,8 Ghz, 3 GB RAM, karcie 512 MB i dysku 500 GB.
Tym niemniej wciąż tęskno mi do starych czasów... dyskietek... na czterech mieścił się Wolfenstein 3D :D.
[edit]
Naprawdę warto czasem przejrzeć stare dyski. Można znaleźć TYLE ciekawych rzeczy. Mój królik gdy miał dwa miesiące... a dzisiaj to już stary trzyletni zwierz :)). Oczywiście pod warunkiem, że się nie zrobiło kopii przy zmianie sprzętu, czego ja niestety nie miałem okazji uczynić...
Ktoś tam kiedyś pytał jak wrażenia z nowego Lunatic Soul. Dziwiłem się wtedy tym pytaniem, bo krążka rzeczywiście w Polsce nie można było dostać. Premiera dopiero na dniach... wyszły jakieś torrentowskie kanty ;)).
Hehe, liczyłem, że ktoś to napisze. Reportaże Nowickiego i Mazura ratują poziom Fakttów. Pierwszy rzeczowy i interesujący jeśli chodzi o nowinki medyczne, a drugi po prostu śmieszny.
Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Przerzuć się na Wydarzenia. O wiele bardziej obiektywne... zawsze Ci zostanie 10 minut na Fakty...

Warto było się zanurzyć w tą otchłań wspomnień. Disconnected.
ma_ko ==> Serio? A jaka konfiguracja? Jakoś trudno uwierzyć, że masz coś gorszego od tego trupa :)).

Zwróćcie uwagę na dysk na pierwszym planie :))). Mój pendrive w tej chwili jest dwa razy większy, a też nie należny do najnowszych.

Odzyskałem całe mnóstwo ważnych plików i zdjęć, o których dawno zapomniałem... "komputer" leżał jakieś dwa lata w piwnicy...

Zabierałem się do tego jakieś pół roku (...może dłużej?). Wreszcie natrafił się wolny dzień i postanowiłem zabawić się w cyfrową wersję Wiktora Frankensteina. Mogłem - idąc za poradą Narmo - zakupić urządzenie, które mój dysk wskrzesiłoby w łatwiejszej formie, ale postanowiłem wybrać się w podróż sentymentalną...
...oto efekty :).
Może nie do końca w temacie, ale ja jutro mam przed sobą ciekawą misję. Postanowiłem odzyskać część informacji (głównie zdjęcia) z mojego starego PC, który swego czasu uległ poważnej awarii. Zakupiłem niezbędne części, wygrzebałem jakiś monitor 15 calowy i spróbuję coś z tym zrobić... pewnie prościej byłoby wyciągnąć dysk, ale nie wiem czy dałbym radę go zamontować do mojego aktualnego PC... trzymajcie kciuki :>
Hm? Czy chodziło o ten program, który prowadzi młody Nowicki? Ciekawy pomysł jeśli chodzi o teleturniej...
Rick24 ==> Ja jeszcze nie słuchałem, ale jako, że jestem fanem Serja Tankiana, jak i w ogóle klimatów związanych z nietoperzem pewnie sprawdzę :)). Może rzeczywiście będzie rozsądniej najpierw na yt?
[154] ==> Sami muzycy Metalliki w licznych wywiadach twierdzili, że wnieśli do Lulu dużo swoich pomysłów, a sam materiał "źródłowy" został znacząco rozszerzony. To czyni ich współautorami kompozycji. To bardzo łatwo sprawdzić i nie ma potrzeby siać propagandy. Ja też jestem fanem Metalliki, ale nie przeszkadza mi to by stwierdzić, że zespół się skompromitował. Może na kolejnym regularnym albumie poprawią swoje notowania wśród naturalnie zawiedzionych fanów?
pooh_5 ==> Ah. W ogóle Cię przedtem nie zrozumiałem. Myślałem, że jesteś jednym z tych wiodących ślepy lud na barykady :)).
Podziwiam kibiców Zagłębia... przy 0:2 i beznadziejnej postawie zespołu chce im się jeszcze dopingować... może ot przyniesie jakiś efekt w drugiej połowie?
"The Human Equation" to znakomity zakup. Album jest wspaniały. Wciągająca historia, poprowadzona od początku do końca w otoczeniu pełnego kunsztu Arjena Lucassena. Dodać do tego grupę wybornych wokalistów i można się rozpływać. Kupiłem ten krążek jakoś w styczniu tego roku, ściągałem z Niemiec via Inside Out. Jedna z ważniejszych pozycji tego roku w mojej płytotece.
[151] Liryki są autorstwa tylko i wyłącznie Lou Reeda. Natomiast muzyka powstała w wyniku współpracy Metalliki i Reeda. Nie wiem skąd masz inne informacje, ale jest to marne źródło skoro nawet na oficjalnej stronie projektu znajduje się stosowna informacja.
pooh_5 ==> To nie obserwuj szczeniaków, bo ci z reguły nie mają pojęcia o metalu. Chodzą na darmowe koncerty, nie słuchają płyt i piją tanie wina. W rzeczywistości nie są w stanie wypowiedzieć się w jakikolwiek sposób o konkretnych zespołach. Po prostu przyjmują pewien standard życia... czasami z nim zostają, czasami nie. Nie ma to nic wspólnego z muzyką.
przemo ==> A ja się z tym nie zgadzam. Skoro cały zespół się w to zaangażował i napisał większość kompozycji to jest w połowie odpowiedzialny za ten album. "Lulu" jest tak samo Lou Reeda, jak i Metalliki... a że nie ma info na stronie? Może się wstydzą tego albumu? :>
Jestem nieco zdziwiony, że soundtrack do gry pojawia się jako oddzielny produkt (może to nowa moda?), ale też niezwykle rad, że będę miał go okazję nabyć :))
http://www.fan.pl/katalog/p91783802_va_batman_arkham_city.html
Tankian, Tankian, Tankian...
Na onecie jest jakieś potwierdzenie tej informacji:
http://muzyka.onet.pl/newsy/metal/black-sabbath-powroci-11-listopada,1,4899182,wiadomosc.html
...kurcze, fajnie by było usłyszeć coś nowego z tego składu :).
Dziwne. Czyżby aż tak nisko upadły morale piłkarzy? Bo chyba Probierz jakąś myśl szkoleniową po sobie zostawił... ciężkie czasy przed Wieszczem.

Czyżby nowy album w oryginalnym składzie?
Część mediów podała, że tego dnia Ozzy Osbourne, Tony Iommi, Bill Ward i Geezer Butler mają podać jakieś oświadczenie. Wspólna trasa to chyba zbyt mała rewelacja.. coś czuję, że będzie następca "Never Say Die!", który miał premierę grubo ponad 30 lat temu...