Dzisiejsze autozapisy co trzydzieści sekund sprawiają, że śmierć w grach straciła jakiekolwiek znaczenie. Przypomnijcie sobie pierwszą Mafię albo stare strzelanki, gdzie jeden błąd kasował kwadrans ostrej walki i potu na czołach. Taki system wymuszał maksymalne skupienie i uczył pokory. Wolicie staroszkolny, bezwzględny brak litości czy wygodne odradzanie się co chwilę? 🎮
Zawsze chciałem tam mieszkać, ale skoro się nie udało, to przynajmniej sobie pogram
Raz mógłbym Krakusom pozazdrościć, że mają fajną drużynę :P
A wczorajszy meczyk wyborny. Ciekawe jak dziś to będzie wyglądać?