Produkują DDR5 i sprzedają do AI
DDR6 planowany na przyszły rok
W tym momencie przywracają linie produkcji DDR4 - ja się pytam gdzie sens i gdzie logika ?
Po co wskrzeszać linie produkcyjne starych pamięci ?? Dlaczego nie można produkować więcej NOWYCH pamięci ??

WoW planszówka (nie Warcraft) - kupiłem bez figurek (kompletny poza tym) X lat temu za 70zł. Gdy kupiłem drukarkę 3D to zobaczyłem że można te figurki jakoś dorobić we własnym zakresie - wystarczy "tylko trochę" blendera :D :D . Powolutku powolutku będą zrobione.
No tak nie do końca
W top10 kart graficznych steam za kwiecień jest tylko GTX1650
Tu zobacz: https://store.steampowered.com/hwsurvey/videocard/?sort=pct
4060 M
3060
4060
1650
4060Ti
3050
3060Ti
3060 M
3070
2060
oczywiście to w sumie tylko 35% userow a dalej są gtxy :)
W tym miesiącu zwyżkowała tylko 960 i 1660 z gtxów
INV i Boys jestem na bieżąco - Boys to parodia/satyra ale też festiwal krindżu - ostatni sezon fabularnie płytki i skupiał się tylko na tym kto co komu głębiej w co włoży (tak chodzi o naj bardziej skrajne i niesmaczne przedstawienie rżnięcia ever), takie wątki/sceny właściwie zajęły ze dwa pełne (moim zdaniem stracone) odcinki.
Robi się coraz głupiej i niedorzeczniej, a początek był taki fajny.. Zdecydowanie przeskoczyli rekina w momencie gdy rzucili się w trójke na ojczyznosława na tamtej imprezie, potem powolutku zaczęło to spadać i spadać, jedne wątki powoli obniżają lot, inne lecą na pysk.
INV z kolei dojrzewa fabularnie, minusem jest tu nafaszerowanie serialu złolami, przeciwnikami, kryzysami itp. no po prostu rzadko kiedy jest 5 minut żeby odpocząć od ośmiornic, viltrumitów, cyborgów i innych tałatajstw. Ale mimo wszystko Mark i jego bliscy maja o wiele więcej głębi. Podoba mi się rozwój wydarzeń i postaci w tle wydarzeń bieżących.
Na bojsuf już nie czekam.
Czyli kończymy z 1 duża grą (KCD), 3 średnimi i resztą indyczków lub śmieci ?
Gdzie w zeszłym roku były 3 duże gry (Fallout3, PlagueTale i Guardians of Galaxy) i 4 średnie
A w 2022 było mega DeathStranding i jeszcze 3 duże tytuły...
W jedynce PoE lokacje były małe - to znaczy trochę większe niż diablo immortal (ale to mobilka), coś porównywalne do drakensang online (ale to przeglądarkowa gierka....) - no i przejścia między lokacjami to dla mnie nieporozumienie.
Ciekawe czy w PoE2 są istotnie większe czy może jednak się zagalopowali za daleko.
Marvel's Guardians of the Galaxy - January 4 – 11
A Plague Tale: Innocence - January 3 – 4
20 Minutes Till Dawn - January 2 – 3
Escape Academy - January 1 – 2
Ghostrunner - December 31 – January 1
Saints Row - December 30 – 31
Snakebird Complete - December 29 – 30
Cat Quest - December 28 – 29
Cursed To Golf - December 27 – 28
Human Resource Machine - December 26 – 27
The Outer Worlds: Spacer's Choice Edition - December 25 – 26
Ghostwire: Tokyo - December 24 – 25
Fallout 3: Game Of The Year Edition - December 23 – 24
Art of Rally - December 22 – 23
Melvor Idle - December 21 – 22
DNF Duel - December 20 – 21
Destiny 2: Legacy Collection - December 13 – 20
Gdzie te bangery 24, 30 i 31? Bo ja uważam że dopiero 4tego stycznia czyli już po świętach był konkret czyli strażnicy galaktyki.
A reszta to klasyka epica tzn : "dobre" lub "przeciętne" - znaczy się my oczekujemy (bezpodstawnie) czegoś AAAAAA bo raz trafil się GTA5 i drugi raz DeathStranding.
Jak ktoś nie wie jakie gry "dał" epic tutaj wszystko:
https://gamerant.com/epic-games-store-free-games-list/
Dla ułatwienia : Automatycznie wymóg połączenia kont różnych usługodawców sprawia że gra już nie jest za darmo i nie widzę powodu żeby powstrzymywać się od krytyki.
Współdzielę z rodziną - mam od nich D+ i Amazonka, Netflixa pożegnalismy. Niestety dużo interesujących tytułów brak i trzeba na Andyday do tuvalu jeździć.
Zagram jak dadzą na epiku za darmo + nie będzie konieczności zakładania konta na ubi.
Wyprzedaże z okazji zamknięcia marki Jabra... ?
Aaaa nie to przedpotopowa wersja Elite2
W każdej rozgrywce w każdym totalwar, dochodzi się do takiej sytuacji że bitew jest za dużo (albo armie już są zbyt wielkie) i zaczyna się symulowanie - mówię tu o sytuacji gdzie na kilku frontach ma się 2 lub 3 bitwy na turę.
Gdyby AI grało zamiat gracze, mogłoby być ciekawie. Zwłaszcza z opcją ingerencji gracza - np. ja decyduje o wycofaniu czy użyciu generała/bohatera.
A co do młotka, to zrobiliby coś innego, żadna inna część nie miała trzech odsłon, może pora zrimejkować pierwszego Shoguna na najnowszym silniku ? Ale tak żeby zostawić te najstarsze rozwiązania (prowincje miedzy którymi przesuwam armie, a nie łażące ludziki ..)
Troszkę sporo - puzzle 40zł, gra 30zł, brelok 5zł a oni chcą 150 .. i do tego na konsole i bez dodatków.
Spoko gierka, siadłem i 2 godziny zleciało, przydałoby się więcej kontentu singleplayer, ale nie narzekam.
Plus kolosalny że nie trzeba łączyć żadnych kont jak przy inkwizycji, oraz nie trzeba podawać adresu zamieszkania jak na stimie.
Do nowości na stim dodałbym jeszcze konieczność podania adresu zamieszkania podczas dokonywania zakupu - dokładnie ulica, dom, nr mieszkania...
Nie zagrasz bez konta EA, dziękuje za taki syf.
A steam teraz wymaga podania adresu gdzie się mieszka ... no ktoś się zamienił z koniem na rozum...
STOP WISKANIU INNYCH KONT I LAUNCHERÓW!
Ze stimem coś złego się dzieje że trzeba takie peany pochwalne pisać ?
Chyba nie, raczej ma się dobrze.
Na każdą akcję będzie reakcja - tzn na każdy artykuł pochwalny będzie krytyka. Obie skrajności zapominają po co stim jest, co się da, czego się nie da. Obie skrajności dopisują sobie jakieś idee których nie ma.
Jedynka - szał, jak to wyglądało ale w tym samym roku ogrywaliśmy doom3 (ci co mieli wystarczające kompy), drugiego prince of persia, któregoś splintera, może jeszcze ghost recona, riddicka, fable, bards tale i rome totwal war. Więc tytuł poza widoczkami, po pierwszych zachwytach wyspą, dżunglą i wodą przestał rajcować. A mutanty w ogóle zepsuły wrażenie. Po Crysisie w ogóle nie było po co wspominać FarCry1.
Dwójka - pamiętam że bawiłem się paleniem łąk i jeżdżeniem ale jakoś było to niespecjalnie porywające, nie wiem czy spędziłem tam 5h, interfejs utrudniał wszystko.
Trójka - szczyt serii, grało się nawet po zakończeniu, fabularnie mózg rozwalony.
Czwórka - próbowałem grać w nią na tym samym kompie co trójkę, bardzo szybko po premierze - nawet 800x600 w niskich detalach nie dało rady :D Dopiero ograłem w okolicy 2021 na kompie który się nawet nie spocił i nie żałuję. Himalaje, przepiękny obszar. Bardzo podobna mechanicznie do trójki ale tyle lat przerwy (dla mnie) bardzo podbiło odbiór na plus.
Cavill plus przeciętna produkcja. Widzimy to po raz kolejny i to dobrze nie wróży kolejnym filmom/serialom promowanym jego twarzą.
Grałem w to w zeszłym roku - tylko macie tu zły tytuł , to się nazywa Niffelheim:
https://youtu.be/jHtU_Ff6l8A
Z takimi cenami za te prehistoryczne gierki to EA wiele nie zwojuje...
Koleżanka też wysoko stawia poprzeczkę ze swoim indykiem.
Kurde słabo, a to nie jest gorszy film od Marvels - a nawet lepszy bo laski nie strzelały non stop z rąk świecącymi promieniami. No i Dakota ładniejsza niż całe 3 marvels razem wzięte ...
Po pierwsze zawsze - uniwersum pajączka bez pajączka - nie, po prostu nie.
Po drugie plan - brak planu u włodarzy SONY (a MCU miało plan na pierwszą fazę i wypuściło 5 filmów + avengers w 4 lata !!! gdzie thor, hulk to słabiaki). Sony powinno wziąć się z garść, zacząć robić filmy na 5/10 a nie 3/10 i dać fanom info że to się spotkać gdzieś w jednym punkcie.
Kurde crossovery Arrow/flash były lepsze niż to co sony robi....
Po trzecie - podniesiona poprzeczka przez InfinityWar i Endgame (samo MCU nie potrafi teraz temu sprostać) które to zdefiniowały na nowo skalę ocen dla filmów.
Też kilka razy zaczynałem, odpadałem w połowie egiptu czy jakoś tak. Pamiętam że po Diablo2 gdzie za każdym uruchomieniem gry lokacje były inne - gdy grałem w TQ to od razu był niesmak że u nich to nie działa. Potem chyba był proceduralny Torchlight i było git, a potem D3 i zatrzęsienie "statycznych" designów.
Dla mnie zrobienie map/światów dobrze - to zrobienie tak jak w D2. Więc D3/D4/POE/TW nie są zrobione dobrze pod tym względem.
Myślę że Cavil przestaje się kojarzyć z dobrymi produkcjami. Z popularnymi tak ale nie z dobrymi.
Snyderverse słabe, Wiedźmin słaby, Argylle wg recenzentów niewypał (czego się spodziewaliście po tej obsadzie z Ceną, nurkujacym Jacksonem, innymi niepopularnymi aktorami i Lipą??? Szkoda tylko Cranstona tak właściwie.... ale i tak obejrzę na VoD).
W czym dobrym wystąpił Cavil ? We MI:Fallout jedynie chyba, właśnie jako czarny charakter.
Poczekamy obaczymy - na razie brał udział w trzech dużych franczyzach i jedna upadła (snyderverse), druga szura brzuchem po dnie (wieśmin), a u Kruza był złolem w jednym filmie.
Popatrzmy:
nie kończymy większości gier (singleplayerowych) = strata kasy którą wydałem na zakup.
Nie kończymy (bo się nie da) gier MMO = jw.
Dostajemy łatki zeroday, mamy gry usługi, mamy IAP (mtx), mamy wieczne bety, mamy płatne DEMKA (early accessy) gdzie to ty jesteś wyłapywaczem bugów....
Nie uważacie że jesteście robieni w kakao?
Zupełnie nie widzę zasadności kupowania takiego produktu, niedorobionego, nieskończonego, niezbalansowanego.
Powiedzmy ze gdybym kupował rocznie 3 tytuły po 250zł -musiałbym się mocno nad nimi zastanowić i wydać 750zł i w pewnym sensie jestem uwiązany - w tym miejscu wolę zapłacić co miesiąc np. 50zł (geforcenow 44,83 zł) i ograć o wiele więcej tytułów i dotąd aż będą mnie interesować (a nie nużyć wtórnością, albo nie trafię na coś frustrującego).
Zakup bym rozważył tylko tytułu która jest legendarnie dobra (powiedzmy poziom BG3) i nie ma opcji dostać jej w żadnym playpassie.
Nie wiem czy słyszałem o 5 miesięcznie (czyli o 60 w sumie), a tu mowa o 14 tysiącach...
Mógłbym też potrollować:
"14 tysięcy tytułów a żadnego nie dali za darmo jak epic!"
Albo bliżej mnie
"14 tysięcy tytułów a żadnego dodatku do EuroTruckSimulator" :D :D
Jeden z lepszych "Surwajwali" to trzeba przyznać ale ... to poziom mobilki a nie PC. Ograłem w google playpassie w zeszłym roku.
No cóż nie można codzień dostawać drogich prezentów, jeszcze dwa mocne tytuły będą.
Tegoroczne rozdawnictwo świętalne na plus.
Była czwórka w wersji "Re-elected" - ta gdzie jesteś prezydentem i walczysz z kosmitami i masz super moce.
Zawsze można sprawdzić co było
https://gamerant.com/epic-games-store-free-games-list/
Tu można sopbie przejrzeć co jak dotąd rozdał epic
https://gamerant.com/epic-games-store-free-games-list/
W tym roku mnie nic nie zaciekawiło, rynek się zapada (a na pewno nie wzrasta zalewany od paru lat produkcjami o niskiej jakości, ale w dużej ilości).
Był renesans na przełomie 2000nych a 2010tych, kazdy myślał że jak będzie pierwszy i da więcej i taniej to skubnie torcik.
A tu kilka lat i upadki.
FantasyFlightGames upadło (kupione przez Asmodee) =Galakta potraciła licencje (bo Asmodee współpracuje z rebelem/portalem).
Na kickstarterze kasę trzepią kobyły za 2 tysiące (od Awaken Realms np.) a nie mali pomysłowi twórcy którzy by tego crowdfundingu potrzebowali.
Jest rocznie jeden, dwa może trzy ciekawe tytuły, a resztę nawet nie trzeba mieć wyrzutów sumienia że nie było czasu ograć.
I tak jak dekadę temu graliśmy w 10 tytułów na krzyż, tak teraz dalej gramy w pięć najstarszych tytułów (brass, tta, wsiąść do pociągu, twilight struggle .. catan, monopol, talisman) plus 5 nowszych które przebiły się do świadomości recenzentów (got, 7 cudów, eldorado..).
Spuchło i pękło. A do tego koszty produkcji nawet w chinach podrożały i pudełka kosztują 2x tyle co powinny (na co konsumenta stać).
Obejrzyjcie lepiej GameTrollTV - https://www.youtube.com/watch?v=jvkvWHLf_NU
Prawdziwy Total War to były tylko dwie pierwsze części potem od Romka to już byli Heroesi tylko z bitwą realtime (+ pauza).
Powinni wrócić do dobrej taktycznej turówki na mapie świata z regionami, przeróżnymi "figurkami".
Skoro dogadali się z games workshopem może być trudno teraz przestawić się na inną markę bo myślę że własciciele tych marek widzieliby tu konflikt.
Faktycznie zagrałbym w MTW3 ale zrobionym na wzór pierwszej części.
Grywalna ta podróbka? Skusiłbym się ... chyba że to tylko podróbka IKONY i wprowadzacie w błąd wszystkich swoim clikbaitowym tytułem
Dokładnie, jak już chcieli zrobić grę na dłuższy czas to może trzeba było wsadzić tam więcej niż parę godzin contentu (35h gry)
Normalnie to powinna być p2w freemium darmówka jak DI, nikt by na niej nie wieszał tyle psów co teraz bo każdy by widział o co chodzi. Ewentualnie tania abonamentówka.
A tak, płatna singleplayerówka, ale po świecie latają ci duszki innych graczy, eventy w obszarach które przeszedłeś, skalowanie leveli, sezony... no brak słów, to nie jest procedural, nie jest open world a skasowali 360zł (+ battle pass który okazał się tym ścierwem jakim przewidywali mądrzejsi że będzie) .
S3,14erdolono grę dla kasy na nowoczesną modłę. Nie dziwne że teraz wybija szambo co parę dni
AI może być rozwiązaniem jak powstanie AI dedykowane do tłumaczeń, nauczone języka źródłowego i docelowego i nauczone gry i jej świata. Dopiero wtedy. Obecnie mamy uniwersalne translatory/generatory/podpowiadacze - i one temu nie podołają. Tak samo jak nie przydadzą się w większości firm (bo też AI musi być nauczona daną firmą żeby działała w danej firmie).
Dalej jest łatwiej bo syntezatory TTS już istnieją, można wybrać/podmienić głos.
Zatem, jeśli nie teraz to niebawem - oczywiście jeśli będą za tym przemawiać względy finansowe.
Jak chcę obejrzeć StarTrek to włączam Strange New Worlds.
Picarda nie polecam chyba że ktoś lubi spartolone zakończenia (S1), przekomplikowane podróże w czasie (S2), lub oderwany od poprzednich części 9ty epizod gwiezdnych wojen (S3).
Zapraszam do lektury starego artykułu
Ci, co popierali battle pass i inne sklepikowe rozwiązania w grze którą się kupuje normalnie za pełną cenę, to powinni teraz zaliczyć "shame walk" jak w GOT.
Mało kto się będzie przejmował tą grą za 4 lata. Hype skończy się za dwa miesiące.
Z większością można się zgodzić. Ale to trochę jest tak że wraca człowiek z nostalgią do legendarnego tytułu sprzed 20 lat i .. się odbija bo zdaje sobie sprawę że jest trudny, sterowanie nieintuicyjne, mechaniki pokręcone.
Fallout - No od gier RPG wymaga się obecnie o wiele lepszego UI/UX
Carmageddon - niegrywalne przez grafikę, jakby to było na co najmniej silniku GTA5 to może..
Baldur - tak samo beznadziejnie toporny w gameplayu jak falołt, sam fakt konieczności spania żeby zapamiętać czary, już wtedy bezsens.
Final, złodziej i Pół-Żytko - nie moja broszka
Morrowind - nie, Skyrim tak
Dajcie kufa spokój z tym trupem gotikiem... ileż można go reanimować...
Dla mnie kamera jest za blisko a w mieście to już w ogóle parodia.
Dzięki blizzard za darmową betę - wiem że nie kupię. Ograłem co miałem ograć, parę rzeczy za bardzo przypomina mi POE, parę rzeczy jest słabych.
Prze całą betę poza bossami szkielety praktycznie nie padają.
"nieraz nie ma czasu na rzucanie spelli bo musisz podnosić pety " - chłopie masz dwa ataki na myszce + sporadycznie press "1" na mięsie - jak nie masz na to czasu ? Co ty robisz, nogą grasz? Do 12tego czy 13levelu nawet nie musisz kul zbierać i pić mikstur "Q".
Venarde z marszu ubijasz nawet bez szkieletów, a i tak możesz jakiegoś podnieść z mięska.
Plusy
+ Diablo
+ Grywalne
Minusy
- zoom w miastach
- ciasne miasta (uliczki)
- inni gracze biegają po moim świecie
- respec za gold
Co do nekrusia, specjalnie spróbowałem zagrać nim , i jakoś nie czuje żadnych problemów.
Zrobiłem 16 leveli wczora z wieczora, poza bosami zawsze mam szkielety (teraz obrońców).
Używać kościanych strzałek jako ataku, próbowałem grać na ataki cienia (żniwa) ale mi się nie podobało, czy krwi (krwawa lanca i wysysanie) ale to w ogóle nie zadaje obrażeń, próbowałem "mór" żeby mieć mięso na szkielety ale też mi nie siada.
Wszyscy płaczą a nikt jeszcze do golema nie dotarł który dopiero ma być tankiem. Może miesiąc temu nekruś miał faktycznie mocniejszych pomagierów ale teraz to nie jest jakiś kolosalny problem. Wystarczy pobiegać, albo zejść z veterana na normal :P.
We wcześniejszych betach grałem Barbem i jakoś grało się trudniej niż teraz nekrusiem.
Bardziej mi przeszkadza przybliżanie kamery w mieście i inni gracze w moim singlu podbierający moje mobki w losowych wydarzeniach...
Podchodzę sceptycznie do AI, bo mam obawy. Nie wierzę że AI będzie ktoś pilnował i limitował. Na pewno znajdzie się ktoś kto zrobi sobie model o większych możliwościach, a ktoś o jeszcze większych. I dojdzie do tego że AI sama sobie będzie robiła konieczne narzędzia.
Żadna z "rewolucji" przemysłowych czegoś takiego nie zrobiła. Nie da się nijak obalić stwierdzenia że będzie trzeba mniej ludzi do pracy za pokolenie lub dwa. Tak będzie i kropka.
Dotąd "rewolucje" popchnęły ludzi z roli do miast (za kasą) bo rola się nie opłacała, bo ludzie mili inne aspiracje, jednocześnie zabijając znakomity procent rzemieślników i zastępując ich fabrykami. Teraz nie wracamy na wieś uprawiać na skalę przemysłową bo są takie zautomatyzowane uprawy że pała mała.
Oczywiście że powstały nowe zawody, inżynierowie, planiści, projektanci, ale nie da się wszystkich przepchnąć w średni i wyższy szczebel zarządzania.
Ale Jakie niby nowe zawody powstaną które wchłoną masę bezrobotnych wyeliminowanych przez AI ??
Wszystkie branże w których teraz brakuje ludzi można wesprzeć AI i okaże się że połowa stanowisk wystarczy, lekarze, kierowcy, prawnicy, graficy, koderzy. Przyjdzie co prawda kiedyś fala gdzie osoba przy kasie będzie chciała skorzystać z usług człowieka a nie wszędobylskiej AI ale to będzie na takiej zasadzie jak teraz kowale czy szewcy - ilu mają klientów? Kilku przywiązanych, bo pozostały milion chodzi do casto lub auchan.
Oczywiście trąbi się o tym że brakuje fizoli - bo nikt nie chce za średnią się brudzić, mamy bezstresowo wychowane zetki , a wcześniej milenialsów (sami sobie ukręciliśmy ten bicz, bo każdy rodzic chce żeby jego dziecko miało łatwiej w życiu niż on miał) - więc nie będzie tokarza - będzie programista cnc z robotem tokarskim i AI systemem kontroli jakości. nie będzie pielęgniarki - będzie humanoidalny asystent zasilany Ai z boston dynamics.
Nawet jak przemysł będzie rosnąć bo wydajność dzięki coraz dalszej automatyzacji i ai będzie rosła to ludzi do pracy będzie potrzeba co raz mniej. To jest nieuniknione.
Zagrałbym w MTW remastered, regiony, przesuwanie bierek, nadawanie tytułów. Rome i każda kolejna odsłona nie miały tego czegość, choć próbowałem rome, drugiego shoguna, drugiego medka, i pierwszego młotka (ten to w ogóle jest beznadziejny - nie da się przesuwać samych pułków bez bohatera... przecież to nie heroesi, to ma być totalwar).
Ta gra to bzdura na resorach. Pograłem ze dwie, trzy godzinki, trudność walki ze zombie załatwia się w prosty sposób - NIE SCHODŹ Z DACHÓW. Po prostu trzeba ich unikać.
Ale potem dostajesz questa o podrabianym lekarstwie - i zabij starą gazrurką trzech facetów z których jeden rzuca nieskończonymi nożami, a pozostali spokojnie blokują twoje ataki.... nosz Q2 jego 3,14erdolona mać!
Sieciówki ,
+ Strzelanki,
+ inne ogrywane przez ostatnie 10 lat do pożygu,
+ Szroty w które ludzie grają tylko dlatego że darmowe,
I na koniec mobilka.
Dla mnie największą stratą jest zapomniana mechanika proceduralnie generowanego świata jak w D2.
Pod tym względem D3 to dla mnie był mocny krok wstecz (tam było kilkanaście kroków wstecz co prawda)
Mando - ma to coś, mógłby sobie poradzić bez malucha,
Tlou - nie ma tego czegoś, 3 odcinki wystarczyły żeby ten nudny tytuł wywalić,
Plague Tale - bez nadnaturalności i szczurów to pierwsza część by nie zaskoczyła zupełnie,
nowe God of łory .. po prostu arpg, sieczka sieczka, mało istotne kim.
dokładnie o tym pisałem wczoraj - przepustka bitewna = sezony. obcinanie zawartości i ukrywanie jej za ścianą płatności.
dodatkowo świetny pomysł na endgame - wymuszenie przejścia gry jeszcze raz inna postacią ....
się okaże jak szybko przepustka bitewna stanie się czymś delikatnie innym. nie mogli dać sklepu ze skórkami ? czy ich grupa docelowa jest już tak wyprana z mózgu że bez przepustki to tak jakby nie było gry?
Mi to śmierdzi szybko wprowadzonymi sezonami w których jak nie masz kupionej przepustki to nie dostaniesz sezonowych kosmetyków, albo dostaniesz np. jeden z pięciu.
Przepustka w płatnej grze to jak kupienie demka z dodatkową opłatą za wersję pełną. To jest po prostu plucie w twarz graczom.
Jest przeciętnie, małe liniowe obszary, przejścia między nimi, duża postać - zoom w mieście, miasto jak w immortalu (żyg), potworki siecze się spoko, co do itemów się nie wypowiadam, zrobiłem 6 czy 7 leveli.
Może kupie jak ędzie na 50% promocji. W tym momencie nie. Ide pograć w POE tam też jest: mroczno, małe liniowe obszary, przejścia z loadingami, duża postać ...
Miał człowiek nadzieję że wrócą do dwójki, a zrobili trójkę sklejoną z immortal z fałszywym drzewkiem skilli.
Nie ma szans żeby zmienili cokolwiek znaczącego. Jakby "odzoomowali" obraz to by był cud (ale też okazało by się ze te z góry narysowane regiony są .. jeszcze mniejsze).
Parę rzeczy mi się podobało, ale to nie jest gra warta mojego czasu, ani tych 70 euro..
Żarty...
Próbowałem jedynki da lata temu. Nic w tym nie ma interesujacego. Dwójka i długo nic.
Telewizor ma kilka wad w porównaniu z monitorem:
- abonament rtv - dziękuje postoję
- brak display port - sorry tylko marne hdmi,
- wbudowane dekodery szmerybajery - na grzyba mi to?
- androidy czy inne OSy - no, just no, podpinam stacjonarkę
- brak używek 4k - albo padają albo nikt nie sprzedaje gdzie fhujHD jest na tony , nawet kupisz 1200p i 1440p
- brak poleasingów - bo do firmy kupuje albo lizinguje się monitor a nie tv
Nawet ekspedycja ares po takim hypie jak miała jest słaba. ja się zawiodłem. mała i kompaktowa a wcale nie jest przyjemna i szybka. Nowe tytuły obecnie są jakoś specjalnie utrudniane, tak jakby eurogry dorosły do tego żeby zrobić fajny klimat i wyprzeć ameritrash. Gloomhaven koszmarnie trudne i niegrywalne, Nemesis dwie trzy partie i masz serdecznie dość.
Catan dla mnie mógłby umrzeć, jest niegrywalny bez dodatków, podobnie karkasą. Na widok neuroshimy dostaję wysypki jak na widok fify98 (SWOS RULES), talisman no jeszcze, jeszcze bo jakąś przygodę ma ale dla mnie WoW:TBG to wzór mechaniki , ja wiem że jest mage knight albo dwa planszowe wiedźminy (od portalu i wookiego) ale jakoś cicho o nich
Na skrzydłach jeszcze wydaje się ok, Eldorado jest grywalne, smallworld ma mimo paru lat wciąż fajną regrywalność.
Zaskakuje mnie brak Brzdęku, no nawet Dominion mógł być bo by rozruszał tą skostniałą listę. Tak samo jakikolwiek Pandemic, nawet rzekomo słaby Liczking.
Na przekór wszystkiemu kupiłem junior monopoly dla dzieciaków żeby trcohę zarobiły i wydały pieniążków, zawsze to jakaś lekcja.
Mocno przekombinowana, próbowałem w to grać aż dwa tygodnie w zeszłym roku ale widzę nie tylko ja się od tego odbiłem
Riso of industry to gierka która chce być trochę simcity a trochę ttd - i w sumie jest nieintuicyjnym niczym
wsiąść do pociągu jest pieruńsko drogie, można kupić londyn / nowyjork / amsterdam i mieć to samo, mniejsze i znacznie tańsze
Terraformacja marsa to są tylko DODATKI.
Reszta niespecjalne promocje, no może faktycznie nowy minecraft o kolosalne 23zł przeceniony
Dobra obudowa to suma trzech cech:
1. szeroka
2. zasilacz na dole
3. tania
500zł nie wpisuje się w "dobra"...
Wciąż lepiej zagrać w oryginał, nawet singla. Reforged powinien wylądować na jakimś abandonware
Obejrzałem w ten weekend na D+, chciałem i nie uważam tego czasu za stracony ale nie poczułem ani trochę rosnącego napięcia, nie czułem gości. Tzn. wiedziałem kim większość jest bo zostali wyłożeni szybko przez Tylera albo we własnych rozmowach.
Najgorsze że nie widzę motywu, a raczej sensu w motywie Słowika. Gdyby dano mu jeszcze ze 20minut na dokładniejsze określenie co ma innym za złe i tak właściwie dlaczego (aktorowi, managerom), Fiennes by to wykorzystał, a tak obcięto mu charyzmę. Największe nieporozumienie to to że wszyscy pracownicy byli w to wciągnięci. Czwarte danie "porażka Jeremiego" to z kolei najgłupszy chyba moment.
Oglądałem następnego dnia szmirę - "Zabawa w pochowanego" i ta bzdura na kółkach była lepiej nakreślona fabularnie niż Menu.
I niby gdzie te promocje?
Inflacja goni, życie drożeje to chociaż stare giery mogły by tanieć, zarobiły na siebie kilka razy...
Bezcelowe ołpen łordowe budowanie fabryk to nie strategia. To chyba nawet nie jest żaden tajkun żeby kasę robić i swoją firmę rozwijać. Tak samo saty-syf-factory.
Więc pytam - po co?
hydronir czy astronir ten sam szajs.
A ja bym powiedział inaczej , to już dwie franczyzy w których Cavil starał się mieć coś do powiedzenia - Supek i Wiesiek = obie do piachu. W odróżnieniu od UNCLE, Enoli, MyszynImposzibru.
Jeżeli coś nie wyjdzie z Warmłotkiem (jeśli nie wskoczy na conajmniej 8,5/10 - czyli będzie średni) to zacznę przychylać się do niezdrowej myśli że... to... może być... jego wina.

Serwery wiszą , błędy dalej, na głównej stronie nie ma promocji świątecznych
ale
Co ma wisieć nie utonie :D
Mamy tu niezły burdel bo dodanie do koszyka pokazuje wersje reżyserską a potem wywala z launchera, wylogowuje, i masz co login to co innego, zwykłą, zwykłą na promocji, albo reżyserkę po ponad 200zł..
Biblioteka nie działa nawet jak wejdzie login.
Trzeba poczekać parę godzin.
To już nie jest nawet odgrzewany kotlet .. normalnie klasyka z Amigi.. imho żenujące.
Jak dotąd każdy tytuł z tej świątecznej promocji dodałem do konta i popykałem godzinkę (Sable jeszcze popykam) to tym mnie nie kupili .. Mortal Kucyk Kombat ...
Jak na razie baaaardzo oszczędnie epic podchodzi.
Każda gierka to tak na godzinkę po południu sobie popykać i odinstalować => zapomnieć że się w to grało.
Nie boli, czas miło spędzony, ale jednak nie da się ukryć że to jednorazówki z ostatniej ligi.
Jeśli piąty tytuł to faktycznie ta "bijatyka" to .. nie wzbijamy się nic a nic.
Poczekamy - zobaczymy jakie to będą tytuły i "promocje". Dokupiłbym na pewno wszystko do ETS2, mam chrapkę na Valheim. Inne "niezobowiązujące" każuale też mogą być fajne. Na razie jednak szału nie ma i promocje dupy nie urywają. Idę popykać w SaintsRow4 z epika :P
Darmówki zawsze spoko - wyrwałem kilka tytułów w tym roku, mniej więcej raz w miesiącu jest coś na co mam naprawdę ochotę, albo czego mi brakowało...
ALE
Niech najpierw ten swój zasrany launcher naprawią żeby nie ładował się 15 minut ...
Black frajer... gdzie te 80% przeceny gier które ludzie naprawdę by chcieli kupic i pograć??
A najlepsze że w październiku wszystko, ale to wszystko poszło o 10% do góry bo tak.
cały weekend próbowałem dodać falołta do konta i miałem ciągle błąd przy transkacji
TSG to już tak mocne jest od tych swoich symulatorów wędkarstwa że kupuje mniejsze zespoły
Ech, krótko i o niczym. Ale faktycznie wymyślowcy i producenci akumulatorów robią nas w babmuko.
Dlaczego Unia nie zmusi wszystkich producentów żeby umożliwiali wymianę ogniw i osobne ładowarki ??
Lista bez zmian od dwóch lat a tytuły albo stare (ograne już przez każdego kto chciał zagrać - ile lat ma terraria albo GTA ??), albo byle jakie (nieskańczalne jak stardrew).
nie ma czegoś takiego jak "nielegalne kule" - jest tylko jedna taka waluta w grze.
nie ma czegoś takiego jak "nielegalny" zakup - zakup możliwy jest tylko od blizzarda (nie można kupować od innych graczy).
zatem jawna kradzież zasobów przez blizzarda wobec graczy - powód do pozwu
Ale wiesz że to kopiowanie a nie transfer. Takie zagrywki jak teleportacja. Oryginał zostaje usunięty i pozostaje kopia.
Zassałem Cook Serve delicious 3 z epica i dwa razy zawiesiłem się na tutorialu .. najpierw pokazywało jakie robić precle - i nikt tego nie odbierał, potem zrobiłem jednego rożka z lodami a reszta pól była preclami i nikt tego nie odbiera,... miała być bezstresowa gra o gotowaniu a wyszło takie samo nieporozumienie jak zeszłotygodniowy unrailed...
Ja bym zobaczył chętnie wbudowaną obsługę cieniowań (jak iris/oculus), optymalizację wyświetlania (jak sodium/rubidium).
Żeby gra dostała kilka fpsów na słabszych maszynach bez redukcji pola widzenia do 4 chunków...
Ok mój byk
Skoro ludzie w trzeciej erze żyli 150-250 lat a Aragorn był 39 potomkiem Isildura, to u hobbitów minęło ok 70-80 pokoleń (zakładając że Bilbo ze 111 latami był raczej takim starszym hobbitem) - mogli za ten czas wyblaknąć (z tych czarnych koczowników)
Kręcenie takich filmów o takich pi-dołach z takim "zaangażowanie" to już wpada w kategorię pato-youtuberki czy pato-streamingu.
Ani to budujące, ani edukacyjne, za to debilne i wprost szkodliwe.
Serial przynajmniej mniejsza wtopa. Jakby zrobili cała trylogię to by wyszła gorzej niż ostatni dżedaj.
Pitch meeting rozjechał go elegancko.

Trzeba kilka razy kliknąć "pokaż więcej" i przewijać w dół. Wyszukiwarka nie znajduje tytułu.
Po najechaniu na właściwy tytuł widać inną cenę, kod i nie ma animacji z gry.
Dead Seagulls jest w kategorii zarządzanie
nie rozumiem problemu
jest sub dla diablo, jest sub dla immortala - kazdy sobie może rzepkę skrobać i drugiego kanału nie śledzić.
4 lata czekania
nie chodzi na 1/3 telefonów
zalany IAP
zablokowany w belgii i holandi.
12Giga (mobilka) ...
niezły falstart
Kto ma lek polecam - bardzo dobra rzecz.
Konwersje robi się od razu w wyszukiwarce google, nie trzeba extra stron.
Jak już korzystarz z skidrow, codex, fitgirl czy elamigosa to fajnie jest mieć premium - a rapideo.pl zbiera kilkanaście źródeł w jednym miejscu.
ClassicReload - jeśli chcesz pograć w gierki z C64/Amigi/Dosa w przeglądarce (nie w kazdej przeglądarce chodzi idealnie
OnShape - jeśli chcesz coś zaprojektować w 3D, również gięte blaszki
filman.cc - do oglądania filmów i seriali
readcomiconline.li - do czytania komiksów
Google docs - i nie potrzebujesz worlda ani weksela
dragonballsupermanga.net/comic/dragon-ball-super-chapter-80/ - ostatni czapter DBS
ww3.onepunchmanreader.com/manga/one-punch-man-chapter-158-read-online/ - ostatni czapter OPM
A win7 to kiedy? ... pobrać można, instalacja przechodzi a podczas uruchamiania : "sorry asshole wrong OS"...
Tylko że Microsoft negocjował zakup od roku i dlaczego akcje nie spadały np. od 2020 ?
Ludzie poczytajcie sobie zachwycone komentarze - https://www.gry-online.pl/newsroom/microsoft-przejmuje-bethesda-softworks/z51e843 - i zestawcie z teraźniejszością. Co z waszych przewidywać się sprawdziło ?
chłopie, a co to ma za znaczenie teraz czy ktoś wydał czy nie wydal kinecta czy jakieś nieudane pomysły dwie generacje wstecz. Liczy się tylko tu i teraz, chyba tylko ty masz jakieś zaległe animozje,
Dobra gra - to i dobry artykuł poza jednym babolem:
"Sednem każdego Diablo jest kooperacyjny multiplayer" - ależ nie jest nie był , a jak będzie to niefajnie. Singiel i basta!
Tak tylko do pierwszego i drugiego punktu się odniosę bo reszta to oczywista oczywistość i trzeba poczekać z rok lub dwa aż te problemy wieku niemowlęcego zostaną "poprawione", zatem
1. Win7 wprowadziło domyślną opcję "zawsze scalaj" a że ludzie są leniwi to pewnie tylko mały odsetek wracał do czasów ustawień XP. Tak jest lepiej
2. no w kopiuj i wklej to nie klikasz w ikonki, na ja cię proszę. ctrl+c / ctrl+v bez zastanawiania się = przecież to najpopularniejsze polecenia windows :D ja przykładowo mam je pod kciukiem na myszce
Czyli, patrząc pod kątem artykułu, nie zmieniło się nic na gorsze.
Prawdziwe wady są niedostępne dla przeciętnego redaktora na GOLu :)
Oczywiście że Diablo3 jest lepsze od resurrected - jest jeden powód który zjada wszystkie inne wymyślone teorie - resurrected nie działa na Win7. Dziękuję dobranoc.
Przecież ludzie nie trzymają komunikatorów na komputerze ! Na telefonie są wszystkie apki do komunikacji, mesendżer, redit, diskord, tłiter, insta, łocap, wajber, signal, telegram, - kto by tam robił screena na PC? Potem go trzeba i tak wysłać/wgrać na telefon .. a to już jest trudniejsze niż cyknięcie fotki komórką i wybranie opcji "łudostępnij"
Grałem do oporu jak miałem z kim, jak się rozwijałem, ulepszałem sprzęt, ciągle byłem "na czasie" z buildami, gildią i paczami. I to się skończyło z WotLK, Cata początek był bardzo fajny, potem ok, Pandy mi się bardzo podobały, WoD średnio, Legion wcale, BFA przyniosło znowu frajdę, SL wystarczył na 2 miesiące po premierze
W większości gdy wbiłem max level to gra się kończyła. Ale to takie marudzenie "kiedyś to był czasy teraz nie ma czasów". Starego pryka już nudzi że od 30 lat w coś pogrywa :D
Nikt nie lubi wtórności. Na "nudę" składowych jest wiele - ile lat grywasz (ja miałem commodore c64 w 91), ile jest teraz gier, a ile kiedyś. Ile jest gier unikalnych a ile tytułów bazuje na zerżniętych mechanikach. Jednego nudzi za dużo fabuły a drugiego za dużo grindu.

Oryginalnie miało wyglądać to tak jak na jpegu, w czerwcu już wywalili wszystkie updaty oprócz H&H przestawione na Q3.
Gra narobiła szumu jak wyszła, ale jak się okazało że w niej nic nie ma, to rąbanie drzew po miesiącu stało się koszmarnie nudne.
Przy takim znikomym kontencie to trzeba robić więcej niż jeden dodatek na rok, to nie jest 2010 i gra nie jest aż tak oryginalna.
Fajnie że można ściągnąć te 25GB, zainstalować i DOPIERO wtedy dowiedzieć się że gra wymaga Win10 :P buahaha
Endgame? Dla mnie albo jest Game albo jest End. Nie ma obu razem.
Jeśli w danym momencie gry nie mogę czegoś przejść grając z przypadkowo rozdysponowanymi punktami i skillami to znaczy że gra jest źle zaprojektowana i tak na 90% przestanę grać w tym momencie niż zacznę szukać lepszych buildów czy meta rozwiązań. To jest zło zabijające fun z gry.
Ale przyznam że ostatnio sytuacja byłą odwrotna czyli zdarzyły się te 10%, mówię tu o moim przejściu Wolcena. Grałem na łucznika i było beznadziejnie trudno gdzieś w 1/3 gry. Do końca w miarę komfortowo grałem dual rewolwerowcem znalezionym w sieci praktycznie gotowcem. Oczywiście rozbudowywanie miasta po zakończeniu fabuły to nieporozumienie a dodatek wymagający nowej postaci to strzał w stopę developerów. Nie cierpię grać dalej w to samo po przejściu na jednym poziomie trudności czy jednym bohaterem. Wszelkie "sezony" powodują u mnie odruch wymiotny.
BFA nie było kiepskie. Było lepsze od Legionu.
Odejście Morheima to była strata.
Fuzja z activision to był błąd.
Masz Vortex i modlisty, poszukasz wszystkiego się dowiesz.
500 modów to nie problem - bo mod modowi nierówny, obciążają customowe shadery i inne efekty, nowe meshe szczegółowe obiektów, tekstury we wysokich rozdziałkach, LoD i dystans, rozbudowane zachowania npców czy followersów.
A questy, rejony, itemy czy ceny potionów to też mody i realnie gra potrzebuje tylko więcej ramu do załadowania i obciążenie jest żadne.
Niestety wiatru, wody ani "pracującej" trawy nie są w stanie chyba zrobić nawet tak jak jest w Genshin...
Szukam dopisku "artykuł sponsorowany" bo polecanie takich crapów to chyba tylko ktoś komu leżą na magazynie w sklepie mógł to zasugerować (i opłacić).
Trzeba było dopisać poker, remik, rummykub, kanasta, yahtzee ...
Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. Nie znam żadnego z tych typów, słowo influencer nie ma dla mnie żadnego pozytywnego znaczenia. Nie wiedziałem także że wowa trzeba dalej reklamować :P
Osobiście we wowa gram jak chcę i kiedy chcę od vanilli (nie od samego początku ale tak pół roku przed TBC) i gra się nie zepsuła w przeciągu nocy czy dlatego że we firmie dopuszczano się nieetycznych praktyk. Więc w tym momencie to bicie piany.
Oczywiście zgodzę się że gra jest obecnie w dołku przez content i pomysły i trochę wykonanie (BFA mi się bardzo podobało zwłaszcza od Nazjataru do końca + Początek Shadowlands był bardzo klimatyczny) ale w odniesieniu do tych jutubełuff - "cut the crap"
Nie ma takiego zasięgu wzroku w minecrafcie żeby podczas gry mieć takie widoki jak na renderze.
Facet nic dobrego nie zrobił i mnie osobiście dziwi że tak długo tam grzał stołek...
Szkoda że nic fajnego i grywalnego
Poza tym Valheim jest najnowszy a już się znudził w sieci. Ze survivalami jest ten problem że ile razy można zaczynać to samo i nawet nie można tego skończyć...
Pierwszego Shoguna lub pierwszego Medievala by zremasterowali - Total War bez prowincji (tylko z punktami ruchu) to nie Total War, Rome był pierwszy który zepsuł dobrą mapę.

WIn7 - 16GB i tylko kilkanaście kart Vivaldi i coś tam w zasobniku, czyli tak właściwie nic nie mam uruchomione.
Nie raz dobijałem do komunikatu żeby zamknąć jakieś aplikacje i zwolnić pamięć.
Zatem 16GB to też nie jest jakiś kosmos
Grian (chociaż te niekończące się sezony Hermicrafta to strata czasu) i MumboJumbo to pierwsza klasa - reszta to jakieś popierdółki nie warte suba.
Żaden wybór niestety. Nie widzę myszek które by miały przyciski po zewnętrznej stronie (po prawej dla praworęcznego) - coś do naciskania środkowym lub serdecznym. A za to pińcet przycisków pod kciuk niektóre tak małe że naciskasz 3 na raz :P
Tyon (problemy i słaby support) - LeadR (wolę przewodowe) - rival500 (niedostępny już) - kova aimo (też starutka, sporo przycisków ale też niestety symetryczna) - bloody commander (tu już przesada) to były myszki.. teraz nie ma myszek
Razer z ich obowiązkowym logowaniem do sterowników - WON
Niedawno widziałem ciakwostkę - Lexip Pu94 ale nie wiem czy nie jest to zbyt przesadzone
Dobre
Mnie ostatnio rozwala jakaś dziwna tendencja - mam gierkę online, konto, launcher pamięta moje kredki .. do czasu aktualizacji ...
Co za bezsens że po każdej aktualizacji gry czy launchera (nie mówię tu o battle net czy steam tylko launcherach dla jednego tytułu) dostaje dziad amnezji ..
Tyle światełek a nawet wyświetlacze a zamierza to trzymać z zamkniętym pokoju z niewiadomo jakimi zabezpieczeniami dostępu .. równie dobrze by to do ściany przykręcił pod klimatyzatorem..
Na C64 - zajeżdżałem dżojstiki we Flimbo's Quest (z kartridża)
Na Amidze - Seetlers, UFO Enemy Unknown (łącznie z edycją sejwów w edytorze szesnastkowym) i setki, dosłownie posiadówek w SWOS (już dzojstików nie było w lokalnych sklepach to się podpinało klawiatury numeryczne przerobione na com, potem gniazda padły więc wlutowałem nowe od razu w płytę główną bez usuwania starych ....
Jak już miałem PC - Diablo2, Quake3, Medieval Total War (pracowaliśmy tu na forum nad tłumaczeniem PL), Warcraft3, różne wersje FarCry, obowiązkowo Skyrim, Diablo3.
Osobna rubryka to WoW i Minecraft do których co rok się wraca i tłucze godziny.
Mobilki - ze trzy lata w Heroes of Atlan a teraz Questland.
Więc SWOS/WoW/Minecraft uważam że co najmniej po 1000h
Nie nudzi się? No chyba se jaja robicie.
Przecież w tej grze nic nie ma. Pierwsze godziny to bezcelowe bieganie po lesie i śmierć od pływania lub byle watahy młodych dziczków. Nawet nie wiadomo jak się craftuje i czy jest tu jakiś głębszy cel poza przyzwaniem jakiegoś Edka i pokonaniem go.
Ta gra przypomina minecrafta 10lat temu - jak jeszcze nic w nim nie było i do tego płatna we wczesnym dostępie. Śmiech na sali. Odbijasz się w drugiej i trzeciej godzinie i nie wracasz
Co to znaczy incognito ? Jak wybiera pseudonim ? Zmienia imię swojej postaci? Ma wymaksowanego Alta? Zmienia na zawołanie gildię żeby nikt go nie rozpoznał ?
"W końcu w 2021 roku większość graczy oczekuje spektakularnej grafiki wraz z wciągającym gameplayem."
A wy polecacie karcianki, autobattlery, moby, battle royale .. gdzie tu wciągający gameplay ??? Ktoś w redakcji upadł na głowę i to mocno
Z perspektywy WoWa to żenujące że grę da się skończyć w 3,5 godziny... co prawda jeszcze trzeba wbić reputacje i wszystko odkryć żeby odblokować latanie w każdym z regionów (co w sumie będzie zbyteczne w nowym dodatku bo tylko zawartość nowego dodatku będzie miała znaczenie, nowy storyline, nowy endgame i latanie w zaświatach)
Dla mnie jak nie ma więcej rozwoju (czyli tak właściwie levelowania) to gra w pewnym sensie się już kończy.
Obecnie gram w realu w "przydała by się lepsza robota" :)
Na PC - XCOM Chimera Squad, mocno ogrywałem Enemy Within ale jakoś "dwójkę" sobie odpuściłem. Minecraft raz w miesiącu jak mnie wena designera napadnie.
Na fonie - Questland (ale to już ponad dwa lata z przerwami), Space impossible (takie archero z kosmicznym kowbojem)
Ogólnie czekam na WoW:Shadowlands, pyknąłbym sobie też w FarCry4, bo to odsłona która nie poszła na starym kompie, a wreszcie coś unowocześniłem po 8 latach :D mam jednak drugi warunek żeby to FC4 było w jakiejś promocji bo 120zł to jest chyba żart.
Miałem smaka na Horizon Zero Dawn ale nikt tego na Win7 nie uruchomił to sobie odpuszczam.
Są ludzie którzy rozumieją, są tacy co nie rozumieją.
Są ludzie którzy dorastają, a są tacy co nie dorastają.
Ale co to pyehdolenie o szopenie ma wspólnego z GOL'em ??
Z taką kasą idz do AMSO po coś poleasingowego z lepszą grafą. Legalny Win10 w cenie. Tak właściwie to wydaj do tysiąca a za 500 kup sobie własny extra SSD który pomieści wszystko poza systemem.
Co do listy to nie oglądałem LOST ani DARK. Westworld zabił klimat finałem pierwszego sezonu i dalej sobie odpuściłem. W przypadku Archiwum X wszystko nakręcone po zakończeniu oryginalnego serialu (w tym filmy) to gniot.
Mi brakuje tutaj "Mentalisty" - serial był naprawdę dobrym proceduralem ale jak autorzy brali się za mocno za motyw przewodni (czyli czerwonego jasia) to co rusz im coś nie wychodziło (choć oczywiście nie mogło to się skończyć z dwoma sezonami).
A rozwiązanie zagadki było tak głupie jak z Nocnym królem.
Wanilla - kult na hardzie wtedy, ale też monotonia (patrząc z obecnego punktu widzenia).
TBC to było coś (fabuła i latanie) oprócz Blade Edge Mountains i Netherstormu (te dwa regiony mnie męczyły okropnie).
WOTLK to była miazga, dodatek idealny ... dopóki nie urządzono turnieju (debilizm fabularny).
Cataclysm miał bardzo fajne nowe regiony, grałem w niego długo.
Pandaria była mega miodna, ogródek, reputacje które dużo dawały. Fun praktycznie wszędzie dopóki nie twierdzono że musi być mhhhroczno i zrobiono SOO...
WoD nie siadł jako całość ale garnizon i o dziwo wyspa PvP mnie bardzo bawiły.
Legion to było na start nieporozumienie - taka jakby fabularna powtórka po W3 albo TBC. Po dwóch i pół regionach wbiłem max level i automatycznie umarła mi chęć grania reszty - po co mam robić storyline jak nie mam z tego tak właściwie nic, gdzie tu ta cząstka "RPG" w MMORPG ?? Skalowanie przeciwników i regionów to jest po prostu zło. Class Hall było gorszą wersją garnizonu (nie wiedziałem że się da), Argus dał grze drugi oddech. Ale musiałem sobie zrobić przerwę.
BfA - niestety dalej scaling, raptem 3 regiony fabularne (ale przynajmniej udało się oquestować wszystko tak żeby max level pojawił się dopiero w okolicach większości kontenu), isle conquesty były by spoko gdyby nie debile, nieciekawe lochy, poprawiony crafting, kiepski Nazjatar który służył tylko temu żeby spóznieni gracze nadrobili sprzęt w pobliże 400tki..... Wizje, ok peleryna ok, ogólnie WQ poprawione względem Legionu.
Shadowlands - czekam, kupie pogram, zobaczymy. Kiedy? Nie wiem.
Ostatnio odpaliłem to na starym lapku mojemu synkowi. W oczy rzuca się jedna rzecz o której nigdzie nie piszą
NIE MA AUTOZAPISYWANIA GRY PODCZAS WYCHODZENIA ANI W DOWOLNYM MOMENCIE
nawet gra nie ma autozapisu po każdej planszy! Przeszliśmy dziurawy kocioł, ulicę pokątną, bank gringotta i następnego dnia co? OD SAMEGO POCZĄTKU !!!!
Już pomijam ze gra się na WASD + UHJK zamiast normalnie na myszy ...
Duże gry AAA to też tak właściwie mody - kupuje się silnik, robi modele + tekstury, pisze trochę kodu i gotowe.
Ograne po milion razy koszmarne badziewia... wypełnione po brzegi IAP
No może ścigałki znośne.
Ja stoję z polskim QuestLand i liczę że jeszcze coś w tym tytule autorzy wprowadzą ciekawego.
Nie jest to fajne ... ale odłóżmy nostalgię na bok (kiedyś to były gry..).
Wyglądało to tak:
Byłeś dzieciakiem i gry były tak prostackie w budowie że szok (pomijając oczywiście perełki), banalnie łatwe, albo koszmarnie trudne ale o poziomie trudności decydowało w sumie toporne sterowanie na joystiku, albo milion przeciwników. W efekcie ograłeś wszystko co było. I te najlepsze rzeczy to grałeś po milion razy o ile to było regrywalne!! Im mniej masz gier tym więcej czasu nad nimi spędzasz.
I teraz pytam o której generacji się wypowiedziałem ?
O każdej!
Zmieniał się tylko dostęp do gier. A im więcej dostępnych gier tym mniej jest ogrywanych.
Wciąż idzie pograć na athlonie x4 II z grafą od gtx970 w zwyż. A to proc .. 12 letni (?). Wiadomo że wąskie gardło i w windowsie też nie jest rakietą. Technologia nie rozwija się tak do przodu, a często się zatrzymuje (jak po meltdown i łatkach obniżających wydajność procesorów).
Dopiero po 4 latach można się było przesiadać z i7 czwartej generacji na coś 2x lepszego (wg CPUBenchmark) w rozsądnych pieniążkach. Ale po co skoro tej czwartej generacji nic nie dolega!
Jeszcze nikt nie wsadził AMD do stacji graficznych pod SolidWorks/Inventor/NX/Catia (a więc do zastosowań profesjonalnych). Xeon i Quadro.
Co to znaczy operować na oknach? Jak ktoś konsumuje treści to nie tworzy plików - to nie potrzebuje na tych plikach nic robić. Wszystkie ikonki na pulpicie i w menu start. Zaawansowane rzeczy robisz w pracy, mail przychodzi na telefon, zdjęcia w chmurze, muzyka w strumieniu. W domu YT/netflix/gierka i spać bo jutro szkoła/praca. I tak 90% ludzi żyje.
Avast? No please no! COMODO albo już na prawdę kup chociaż ESETa.
Teamspeak już Discordowi nie podskoczy.
LOL
WinRar i AOO w polecanych....
A Looserzy jeszcze w erze ściągania z torrentów, montowania iso, kodeków i oglądania CAMów/słuchania nakradzionych mp3 ...
Błędy konstrukcyjne myszek dla praworęcznych:
- mnożenie przycisków pod kciukiem (i inne wynalazki, shifty, przepustnice, boczne kółeczka)
- przyciski przy palcu wskazującym (na pewno któregoś nie da się wcisnąć), poza tym palec wskazujący zawsze operuje najważniejszym przyciskiem w każdej grze/apce (ja nim jeszcze kręcę kółkiem, wiem błąd)
- przyciski pod kółkiem , nad kółkiem (zmiana dpi w tym miejscu to bezsens, zmiana trybów myszki powinna być powiązana z exekiem)
- brak przycisków pod palec środkowy/serdeczny - tzn wysoko po prawej stronie (choćby jeden, właśnie tam jest palec który je obsłuży)
- brak tilt wheel
Z braku laku jadę na A4-Tech bo te metalowe ślizgi na dowolnej "szmacie" są genialne
Citrix na pewno nie jest darmowy (najwyżej aplikację kliencką citrix workspace możesz sobie pobrać). Czy dla dużych firm .. nie znam kosztów ale chyba tak dla tych których stać. Myślę że jeśli nie pracujesz dla jakiegoś oddziału zagranicznej korpo (Strzelam Festo, ABB, jakiś bank, KGHM) to nie zobaczysz tego. Zresztą plany zaczynają się od 25 userów
https://www.citrix.com/products/citrix-workspace/resources/pricing-calculator.html
A przecież to tylko rozwiązanie dostępu zdalnego - jeszcze trzeba mieć do czego dostąpić i co robić.
W moim przypadku hosting i obsługa jest w szwajcarii (firma się nazywa Young Solutions). Myślę że oni już rozliczają się z citrixem. Ja loguje się do kokpitu przez przeglądarkę mailem+hasłem+tokenem po czym pobieram plik *.ica który odpala citrixa zainstalowanego lokalnie. I mam swoje środowisko wirtualne (windows server) z CAD'em MS Officem, ERP i paroma innymi apkami. I wtedy to zaczyna działać i działa naprawdę dobrze.
Zatem u mnie jest to coś co poddaje mi pod nos cały pulpit windowsa. Z opisów po sieci (tych mądrych i bełkotliwych) wynika że może strumieniować także poszczególne apki.
Pierwszy raz się z Citrixem spotkałem jeszcze wcześniej odpalając takie demo (czy triala) przez internet programu Siemens NX.
Pracowałem na timwjułerze (zresztą używam po rodzinie jak trzeba coś komuś pomóc z zakresu home "it" ), pracowałem na wewnętrznym firmowym serwerze (zdalny pulpit do środowiska wirtualnego), potem na open vpn i zdalnym pulpicie. Każde rozwiązanie miało jakieś wady i zalety.
Ale teraz pracuję w Citrixie (chmurka stoi w krainie franka i zapewne kosztuje grubo) i po prostu to rozwiązanie miażdży wszystko.
Pieprzenie o Helenie
Cata - był fajne, zróżnicowane krainy, przemodelowanie świata. Dużo do ogarnięcia i odświeżenia
MoP - rewelka, tak dobry jak WotLK (timeless isle było lepsze niż cały ten bezsensowny turniej rycerski pod ICC, ok wiem że to nie ten sam poziom endgamu)
WoD - ogólnie kupa, garnizon zapewniał surowce - ekonomia podupadła, dostęp do Tannanu nie był od początku, strefa pvp szybko okazała się mało atrakcyjna, garnizon fajnie się rozbudowywało ale na tym był tak własciwie koniec
Legion - straszny, class hall było kilka klas słabsze od garnizonu, zamiast jakiejś ścieżki fabularnej czy rozwoju - area scaling (i to do item levelu a nie do poziomu postaci), więc zrobiłeś jeden obszar i pół kolejnego = max level w efekcie już nie chciało się robić kolejnych bo fabuła żadna (chyba ze tylko latać za WQ), levelowanie profesji było jakieś udziwnione (np. BS i chain quest dla Nalryssy). Gotowa legendarna broń na start to chyba był gwóźdź do trumny. To w sumie był poligon doświadczalny pewnych rozwiązań, a zakończenie spłyciło Lore do poziomu kilku wersów napisanych na posmarkanej chusteczce
Wbijanie repa nudne ... matko jedyna, a wbijałeś kiedyś repy tylko jednym lochem, raz w tygodniu? Chyba nie skoro kilkadziesiąt (ok kilkanaście i nie liczę tortolan) różnych questów dla danej frakcji rotujących dziennie jest nudne. Użyłeś może kontraktu choć raz?
BFA można było zarzucić że dostał człowiek tylko 3 regiony (+ musiał robić questy w trzech regionach drugiej frakcji ale poza tym nie trzeba się tam wybierać), max level wymagał 2 i jeszcze trochę questowania lub lochów. Potem wpadł wspólny mechagon i nazjatar. i trzeba było czekać teraz na 8.3 które jest no .. takie sobie. Fajnie że reaktywowano dwa stare obszary ale myślę można było to zrobić lepiej i więcej niż tylko Uldum i dolinę w pandarii. Neck idzie przeboleć, brak talentu na 120poziomie idzie przeboleć, item squish nie czuć. Jak ubierzesz się w nazjatarze to nawet itemlevel scaling nie przeszkadza (powyżej 350 robi się coraz łatwiej z WQ a powyżej 400 to walk in a park) fakt, na początku było to koszmarne bo zaczynając się zbroić w BFA na 280 czy 300 ilvl czułeś się jak szmaciarz i trzech mobków nie można było na raz wziąć na klatę.
Rozumiem że jak ktoś grał od pierwszego dnia do teraz non stop się logując (i płacąc) to może czuć się oszukany (że dobrze rzeczy wchodziły późno), ale już tak się nie gra we WoWa! - Dawno temu Blizz zmienił grę tak że warto grać 4, 6, 8 miesięcy w roku (odpowiednio 2,3,4 prepaidy) a nie więcej. Nie pasi content to robimy pauzę i wracamy jak coś nowego się pojawi albo potwierdzą że znowu jest fajnie. Z tej perspektywy BFA jest całkiem udane.
Ja tu widzę jeszcze coś innego - te wielkie studia tworzą gry w taki sposób aby spędzić przy nich jak najwięcej czasu. I to nie tylko "te nudne", te swobodne, te immersyjne, te rywalizacyjne. Wszystkie.
Żebyś siedział w domu przed ekranem całymi dniami i "zanurzał się" a to w świecie, a to w rozgrywce, a to w leaderboardach.
Schrzanili to już jakiś czas temu. Musiało by mnie pogrzać żeby drugi raz kupować taką samą grę (mam w3+ft), gdzie wycofali się ze wszystkich interesujących zapowiadanych zmian.
Wole peta kupić do WoW'a
Dwa zdania
Tytuł ciekawy, podobny do FTL w sensie skakania pomiędzy układami(uciekania), podobny również do "Out There" w sensie eksploracji. Inaczej rozbudowujemy statek, inaczej wykorzystujemy oficerów.
Plusy
+ Grafika, bardzo fajny styl
+ Historia i świat, chcemy się dowiedzieć co się właściwie stało, twiściki fabularne też są.
Neutrale
> trudność, zwłaszcza misje planetarne, trzeba szybko sprawdzić czym dysponuje przeciwnik w danym rozdziale i spróbować wyposażyć się w takie jednostki i broń by to skontrować.
> wiecznie niski poziom zasobów i niepokrywające się z potrzebami chwili umiejętności oficerów
> anomalie gorsze od bitew
Minusy
- Schematyczna i powtarzalna
- Nasz super wyposażony statek nie przechodzi do kolejnych rozdziałów
Podsumowując
Bitwy kosmiczne są fajne, na tyle że jak opracujesz dobrą strategię (i masz dobre jednostki) w danym rozdziale nie masz problemów. Gra sprowadza się do unikania anomalii i podróży od sklepu do sklepu by kupić właściwą broń lub dodatkowe statki. Straty zasobów (paliwo, części, komandosi) są bardziej dotkliwe niż pożytek z ich pozyskania. O ile na początku eksplorujesz wszystko, po jakimś czasie chcesz jak najszybciej dojść do końca rozdziału, zwłaszcza że kwestie fabularne i tak cie dogonią. Mała regrywalność z tego powodu że każdy rozdział zaczynasz "od zera".
Przeciętna ale nie słaba - 6,5/10
No i mamy 2020 i dalej M$Office jest ścigany ale konkurencji ciągle coś brakuje:
- klientów pocztowych
- klientów "notatkowych"
- wstążek (naprawdę jak można wmawiać ludziom że mój soft jest zamiennikiem innego softu skoro nawet nie starasz się upodobnić interfejsu -> LO do ciebie mówię!!)
- kompatybilności (jest dobrze ale nie idealnie)
- jakości, prostoty, intuicyjności i może tego czegoś w odpowiednikach Worda, bo o ile odpowiedniki Excela mają być po pierwsze funkcjonalne (i są... chociaż....) to z Writerami jest słabo
- VBA vs OOB (alternatywy powinny robić dobrą translację do VBA podczas zapisu we formatach docx, xlsx. I powinny robić dobrą translację podczas importu a .. jest jak jest)
- Ustawienia wydruku (OO, LO, AO - nosz kurde jak można mieć kluczowa opcje rozwaloną w dwóch miejscach - mówię o że ustawienia obszaru wydruku są gdzie indziej a druk gdzie indziej > debilizm!!)
Tu się nie zgodzę, nie jesteśmy w epoce pierwszych tombraiderów i nie zawsze gramy w strategie czy turówki. Gry to też nie są filmy.
Też bawiłem się kiedyś w takie ustawienia byle gra poszła. 30 klatek oznaczało 5 w stresie. W każdej dynamiczniejszej grze (nawet w prehistorycznym WoWie gdzie GTX970 wystarcza do ultra z FSAAx4) zobaczysz i poczujesz płynność 60 klatek gdy zestawisz to ze swoimi 30toma.
Nie będę się zapierał że 4k nie nadaje się do grania że obecne gry nie mają takich szczegółów dla których warto kupować kolosalny monitor i podwójne karty (żeby to pociągły), ale developerzy jeszcze w to nie poszli tłumnie. Wszystko w 2019 ograsz we fullHD i będziesz miał więcej radochy z oglądania płynnych i pięknych widoczków.
W końcu 4k to 4 razy większa rozdzielczość od FHD i musisz iść na kompromis
Ja z kolei od 5 lat mam 1920x1200 (WUXGA) DELLa w IPS i mówiąc tylko o rozdzielczości to nie wyobrażam sobie już nic mniejszego w pionie.
Widzę że to poleasingowy komputer. Policzyłeś system do ceny?
Ja ostatnio kupowałem za 399 poleasing w AMSO do przeglądania internetu dla mamy:
Win10Home legalny (z komputerami refurbished, naklejka ze zdrapką)
Intel i3 2giej generacji
8GB ramu
HDD 500GB (można było wybrać wersję ze 128GB SSD)
Dopłaciłem 45zł do małej karty graficznej (słabiaczek radek 65xx) z pasywnym chłodzeniem - żeby mieć HDMI do telewizora (telewizor 4x droższy :P) .
Format - mały desktop (SFF), nawet dvd-rom. Tylko kabla do zasilania nie dają w komplecie.
JRGP z turowymi bitwami najlepsza strategią .... OMG komuś tam poprzestawiały się klepki
Ogólnie nie toleruję klawiatur:
A) wysokich
B) głośnych
C) podświetlanych
Ergo = nie grałem nigdy w życiu w gry na PC ( :P )
Z tego co ja przerabiałem - zawsze idę do sklepu i zgłaszam reklamację z tytułu rękojmi. To sklep sprzedał towar i on za niego odpowiada (wg naszego prawa). Nawet jeśli to trwa dłużej niż next bussines day czy 14dni kalendarzowych.
Gwarancja producenta to dodatkowa forma zabezpieczenia i niech sklep ją uruchamia.
Flash - sezon 6
Chyba najbardziej połączony z nadchodzącym kryzysem, może dlatego że "technicznie" ekipa ma największe możliwości "międzyświatowe" dlatego jakoś faworyzowałem ten tytuł wśród Arrowverse.
Na razie ok, trochę dramy (jak przystało na CW) ale nie między Barry a Iris, nowy Wells może się okazać ok. Czekamy na crossover.
Arrow - sezon 8
Ostatnie podrygi przed zamknięciem tego tytułu (i bardzo dobrze). Kilka fajnych nostalgicznych nut w 1 odcinku, za to 2 i 3 kaszana po całości. Wątki z przyszłości to dla mnie po prostu nieporozumienie.
Na szczęście tylko do kryzysu.
Grałem we wszystkie i wszystkie mi się podobały (może jedynka najmniej) - więc tej nie odpuszczę.
Czy ktokolwiek został dopuszczony do tego tytułu? Ja się rejestrowałem jak tylko pojawiła sie taka możliwość w sklepie play ... i minął rok....
Dlatego taka zapowiedź "nowe regiony" mnie trochę smieszy bo nawet tych "starych" nie znamy, a event to kiedy będzie - w 2020 ? Tak trochę bezsensu zapowiadać dziś.
Bez numeru wersji ta lista jest bezsensowna! Jak pobieżnie sprawdziłem do najnowszej wersji tylko Biomes'o'Plenty zostało przygotowane.
Blizz nie zrobił swojego mobilnego wowa, więc chinczycy musieli to zrobić :D
Gierka wygląda jak kolejny howno warty idle incremental, plus pewnie clicker. Od zarąbania mikropłatności, paczek za dolary itp. Więc naprawdę szkoda na to czasu
2 tygodnie i setki prób kilku gildii na świecie ...
Za trudny boss...
LOL, płaczące leszcze...
Jeszcze z 3 miesiące powinni farmić gear zanim podejda na mytiku do niej..
Gdyby nie Callister to bym w ogóle chyba nie wszedł w czarne lustro, dlatego ten odcinek wspominam najprzyjemniej. Metal Head był strasznie nudny, a po4 sezonie oglądałem sezonami wstecz.
Dobrze że nie oglądałem chronologicznie bo 1x1 to za wysoki próg wejścia.