Minimum 33% a najlepiej 50%. Kilkukrotnie rozważałem zakup podczas promocji, a nawet wersję pudełkową, ale ostatecznie zrezygnowałem. Mogę jeszcze poczekać, zaś koszty przesyłki pudełka mnie zniechęciły.

Ładnie wygląda.
Ja wciąż czekam, aż cena BG3 spadnie do niższego poziomu, bo nawet na wyprzedażach wg mnie ta część jest zbyt droga zwłaszcza, że trochę czasu od premiery już minęło.
Dla porównania pudełka poprzedniej części z mojej kolekcji. Co ciekawe, BG2 kupiłem dawno temu w Empiku w pakiecie z inną grą, która mnie wtedy nie interesowała, ale zestaw był korzystnej cenie, więc wziąłem. To te trzecie pudełko i chyba nie muszę mówić, że ten drugi tytuł spodobał mi się o wiele bardziej niż oba Baldury.
Z ciekawości nie mogłeś zakupić z powodów finansowych czy dostępu?
Dla mnie gra była i ciekawa, i nudna. Ciekawa, bo dostaliśmy coś innego i w miarę dobrze wykreowany kolejny świat. Nudna, ponieważ była strasznie liniowa, lokacje były puste, ekwipunek prawie nie sprawiał różnicy, a przedzieranie się trzykrotne przez pewien ten sam tunel było mordęgą. Na plus za to szukanie i kolekcjonowanie czarów oraz sama walka.
Racja
Ogłoszenie dalej wisi: "one of our Heroes of Might and Magic project currently in development".
Tak, serwery wyłączyli dość dawno, choć istnieje fanowski projekt o nazwie "Duel of Champions Revival", dzięki któremu można zagrać w karciankę off-line.
Lubiłem ją na tyle, że nawet kupiłem boksa... w którym poza płytką z kodem nic nie było. :P
Mobilek chyba było z trzy, każda stricte na rynek chiński. Zapewne chodzi Ci o "Era of Chaos", która wyszła również w wersji angielskiej.
Była też mobilka od Jona Van Ceneghema "Creature Quest", która wg mnie była o wiele lepsza od produktów Ubisoftu i miała "klimat" gier od NWC, ale też została ostatecznie wyłączona.
Oprócz "Dawnej Ery" powstaje jeszcze NTF pod przykrywką karcianki o nazwie "Might and Magic: Fates", wykorzystująca do tego wiele grafik kart z poprzedniej karcianki "Duel of Champions".
Jednakże w listopadzie zeszłego roku Ubisoft zaprosił kilku wybranych graczy do testowania jeszcze innego tytułu z marki Mocy i Magii. Na razie o tym trzecim tytule nie wiadomo nic poza tym, że jest.
Marka powróciła do dawnej nazwy jakiś czas po siódemce i najnowsza część to "Heroes of Might and Magic: Olden Era", choć to bardziej spin-off niż pełnoprawna część ósma.
Szóstka miała 5 frakcji na starcie + Loch w dodatku. Siódemka miała 6 + kurduple w dodatku.
MM6-10 posiadają polskie wersje językowe.
Polecam zacząć od części siódmej, która posiada samouczek w postaci Szmaragdowej Wyspy.
MM6-8 tworzą trylogię powiązaną fabularnie, ale są też samodzielnymi grami i można je przejść bez znajomości poprzednich części. Co najwyżej ominie Ciebie kilka smaczków fabularnych.
MM6 jest duża, z ogromnymi i skomplikowanymi lochami, gdzie na zewnątrz czeka na drużynę masa wrogów. Początki są bardzo trudne dla nowego gracza, ale przez brak balansu późniejsza rozgrywka staje się łatwiejsza.
MM7 wg mnie ma idealną równowagę między trudnością a balansem. Lochy są dużo mniej skomplikowane niż w MM6, wrogowie na zewnątrz zmniejszeni, przez co można w miarę swobodnie się przemieszczać po krainach, a balans klas sprawił, że większość klas jest przydatna. Do tego nie jesteś zmuszony grać samymi ludźmi jak w MM6.
MM8 zaczynasz solo i w miarę przygody dobierasz resztę drużyny (lub nie). Gra jest bardzo niezbalansowana, przez co bardzo łatwa. Lochy są (poza ostatnim) krótkie i proste oraz częściowo przeniesione z MM7. Dodano usprawnienia w interfejsie, dzięki czemu ekran widoku jest większy.
Fabularnie cała trylogia jest powiązana z fabuła Heroesów i przebiega następująco:
HoMM2 -> MM6 -> HoMM3:RoE -> MM7 -> HoMM3:AB -> MM8
MM1-5 tworzą osobną sagę i tak naprawdę niepowiązaną z MM6-8 (poza wątkami postaci z MM3 w MM7). Z tego co wiem, są tylko po angielsku.
MM9 oraz MMX też są nowymi osobnymi historiami, które można grać bez znajomości poprzednich części. MMX nawiązuje do wydarzeń z HoMM6, ale intro w miarę wszystko wyjaśnia.
Z tego co pamiętam, to najlepiej wykonać dwie pierwsze misje (wyspa czarodziei i wyspa wilków) po załatwieniu wszystkich spraw we Wrotach, ale przed wycieczką do Candlekeep. Można i po, ale wtedy ciężko jest się poruszać po samych Wrotach, a będziesz musiał trochę tam pobiegać za mapą.
Można też samo zadanie zdobycia potrzebnych przedmiotów wykonać przed Candlekeep, a wypłynąć na wyspę wilków później, co jest bezpieczniejszym rozwiązaniem. Walka z ostatnim bossem na wyspie wilków jest dość trudna, a wrócić przed zabiciem go chyba nie możesz.
Jeśli chodzi o Wieże Durlaga, to górne poziomy można śmiało odwiedzić przed Candlekeep, ale dolne to już lepiej zostawić sobie na koniec gry, gdy drużyna jest w pełni przygotowana.
Pierwsze dwie części były bez pełnej polskiej lokalizacji chyba aż do premiery czwórki, a ludzie jakoś w to grali. Grali również w trójkę bez polskiej wersji, bo ta wyszła dopiero jakiś czas po światowej premierze (a dodatki nawet z rocznym opóźnieniem).
Po drugie, 3DO to wydawca jak obecnie Ubisyf. Grę tworzyła firma New World Computing.
3DO to był wydawca jak Ubisyf, tylko jeszcze gorszy (z takimi pomysłami jak "nowa część co roku" czy "zestaw 8 map w cenie pełnego dodatku").
Twórcami Heroesów była firma New World Computing.
Tak, możesz stworzyć nową postać dla Siege of Dragonspear. Dostanie ona domyślny ekwipunek dla swego poziomu i klasy (podobnie jak tworząc nową postać w Tronie Bhaala) plus domyślną drużynę.
Minusem tego jest to, że startuje ona mając jedynie 64 000 punkty doświadczenia. Złotych pantalonów też nie będzie posiadać.
Oprócz tego, co już powyżej napisano, importując postać z jedynki masz dodatkowo +1 do wszystkich statystyk (dzięki księgom w BG1 zwiększającym współczynniki), z wyjątkiem mądrości (tu masz aż 3 księgi).
Jeśli przeszedłeś Siege of Dragonspear to dodatkowo w BG2:EE znajdziesz wśród łupów z określonych wrogów/skrzyń kilka przedmiotów z tego dodatku. Warunkiem tego jest posiadanie ich w ekwipunku importowanej postaci.
Szczegóły możesz znaleźć pod tym linkiem:
[link] baldursgate.fandom.com/wiki/Importing