Company of Heroes Kompania Braci: Porady na start
Aktualizacja:
- Słuchajcie barany ! Jeżeli chcecie wrócić do domu ze sprawnymi przyrodzeniami i w jednym kawałku, trzymajcie się tego, czego was uczyłem. - Sierżant Henderson jak nikt potrafił podnieść człowieka na duchu. - Żadnego odgrywania Johna Wayne'a i wszystko będzie jak na ćwiczeniach. A potem do mamusi, pod kołderkę.
- Do zwiadu, rozpoznania pozycji nieprzyjaciela wykorzystujemy, podobnie jak w tylu innych poprzednich operacjach (czyt. RTSach), przede wszystkim zakamuflowanych strzelców wyborowych, którym dodatkowo rozkazujemy wstrzymać ogień. Snajper strzela tylko do ważniejszych celów - obsad armat polowych, cekaemów MG-42, moździerzy. Jeśli trafi na drużynę/y niemieckich piechurów czeka aż szwejów sprzątnie podążający za nim moździerz - ten nie musi widzieć celu by go ostrzelać.
- Z kolei pojedynczych snajperów wroga czyhających w budynkach likwidujemy, w miarę możliwości, samochodami pancernymi, a nie jak gra podpowiada jeepami z kaemami - bzdura, jeepa po takiej akcji zwykle trzeba naprawiać.
- Budynki obsadzone przez większą ilość Niemiaszków, bunkry palimy saperami a jeszcze lepiej - czołgami nosicielami miotaczy ognia (Sherman Crocodile). Żywioł ognia nie sprawdza się w walce z czołgami wroga.
- Sekcje cekaemów ciągniemy za głównymi siłami, zabezpieczamy nimi zdobyty teren. Nawet gdy siły w przedzie pójdą w rozsypkę cekaemy z tyłu powstrzymają (daj Boże!) kontratak piechoty npla, próbującej odzyskać teren. Kilka kaemów dobrze się też nadaje do chronienia naszego skrzydła czy też już zdobytego obszaru, którego potem nie zamierzamy "odwiedzać". W razie potrzeby podciągamy cekaemy bliżej by udzielały wsparcia walczącym piechurom, przygniatając do ziemi szwejów wroga (takich już łatwiej potem wykończyć).
- Stanowiska cekaemów MG-42 wroga jeśli atakujemy piechotą to z boku (z tzw. martwej strefy), staramy się podejść na rzut granatem. Podobnie unieszkodliwiamy moździerze tyle, że tutaj nie musimy bawić się w podchody z boku ale spróbować jak najszybciej dopaść do stanowiska i wrzucić weń niespodziankę. Granaty świetnie się też nadają do przetrzebiania większych grup niemieckich szwejków.
- Staramy się nie umieszczać kilku oddziałów wojska w jednym budynku - jeśli się zawali w wyniku ostrzału armat wroga, pogrzebie wszystkich bez różnicy, nikt się nie ostanie żywy. Na kryjówki wybieramy tylko chałupy, którym jeszcze daleko do obrócenia się w ruinę.
- Pamiętamy o zbieraniu piechurami wszelkich lekkich MG-42 czy Panzerschrecków leżących w białych kółkach przy poległych Szkopach by poprawić siłę ognia drużyny piechoty czy dać jej oręż do walki z czołgami, skuteczniejszy niż butelki z benzyną. Drużyna piechoty dozbrojona w lekki MG-42 dobrze spisze się gdy trzeba przygnieść nieprzyjaciela ogniem do ziemi, wówczas pozostałe mogą podejść bliżej.
- Nie boimy się komendy "Withdraw" ("Chodu!") z menu rozkazów naszych piechurów: to nie Combat Mission gdzie "zające" mogłyby zostać wytłuczone do nogi podczas ucieczki czy potem przestać przejawiać ochotę do dalszej walki. Piechurzy dają dyla do sztabu a tam można uzupełnić ich stan osobowy. "Chodu!" klepiemy w obliczu przeważających sił wroga, lub kiedy nasi chłopcy zostali przygwożdżeni do ziemi ogniem MG-42 i nie ma im kto pomóc - jednym zdaniem: gdy jest pewne że nasi chłopcy sobie nie poradzą, (szczególnie jeśli nasi wyposażeni są w cenną broń - Panzerschrecki, lekkie MG-42).
- Armaty ppanc. najlepiej ustawiać za jakimiś budynkami czy żywopłotami bokiem do kierunku, z którego nadjeżdżają czołgi npla (choć nie zawsze jest to możliwe): Fryc przejeżdża mijając budynek i dostaje we wrażliwy bok z armaty (której nie widział bo zasłaniała ją chałupa). Zanim odwróci wieżę albo wręcz cały kadłub (jeśli to Stug) możliwe, że dostanie jeszcze raz.
- Za każdym (idealne rozwiązanie) naszym czołgiem wysyłanym do boju podąża sekcja saperów z zadaniem naprawiania go, ewentualnie jedna za grupą tanków.
- Tocząc pojedynki pancerne ze Szwabami wykorzystujemy jedną własną "puszkę" lub piechurów za wabik/do odwrócenia uwagi niemieckich pancerniaków. Kiedy Adolf połknie haczyk wyjeżdżamy z boku albo jeszcze lepiej z tyłu i kasujemy go. Porada ta tyczy się szczególnie pojedynków z niemieckimi Panterami i Tygrysami, Pz IV w tej grze już można zwalczać bez takich podchodów. Kiedy tylko jest to możliwe przezbrajamy nasze tanki w lepsze armaty 76mm (stosowna ikona w fabryce czołgów w naszej bazie), skuteczniejsze przeciwko co lepiej opancerzonym wozom przeciwnika. Pamiętamy również o możliwości stawiania przez Shermany zasłony dymnej (najpierw stosowny upgrade w ich fabryce) - zanim dym opadnie można zmienić pozycję i zaskoczyć Szkopa pojawieniem się w innym miejscu.
- Nie inwestujemy w niszczyciele czołgów M10 - Sherman z 76mm armatą spełni te same zadania - bo poza walką z tankami wroga do niczego się one nie nadają: kiepsko opancerzone, żadnych kaemów do walki z piechotą npla i żadnych dodatkowych funkcji/gadżetów. Cóż z tego, że tańsze...
- Wyposażając czołg w trał przeciwminowy (ikona w menu rozkazów "puszki"), tzw. wersja Crab Shermana, pamiętaj jeszcze o opuszczeniu go, jeśli masz zamiar przejechać przez pole minowe (ja często zapominałem (). Niby saperów można wyposażyć w wykrywacze min ale za czyszczonymi polami minowymi zwykle są jakieś stanowiska MG-42 i saperzy podczas swojej roboty poniosą ciężkie straty.
- Gdy podczas potyczki pancernej ciężko uszkodzisz czołg wroga i widzisz, że zaczyna on uciekać do swoich, ryzykuj pościg, szczególnie jeśli już orientujesz się, iż w miejscu, w które Fryc daje nogę czekają na niego Pionierzy (saperzy) - gra ewidentnie oszukuje: saperzy npla naprawią uszkodzoną maszynę dosłownie w mgnieniu oka i będziesz musiał stawić czoła nowiutkiej, jakby zeszła prosto z linii montażowej, "puszce".
- Na niektórych planszach można zorientować się w którym miejscu jest niemiecka baza po szarych, ledwo widocznych kwadratach symbolizujących zabudowania tej bazy.
- Demolkę bazy nieprzyjaciela rozpoczynamy od budynku/sztabu produkującego saperów (bo ci mogą naprawiać pozostałe zabudowania bazy i stawiać nowe), potem równamy z ziemią fabryki czołgów i dział samobieżnych by "puszki" wroga przestały nas nękać (tanki są przecież groźniejsze od piechoty). AI w tej grze jest przereklamowane - często wystarczy schować się własnym tankiem za ścianą jednego budynków by palić pozostałe i mimo, iż w bazie roi się od jednostek pancernych wroga, to nie zareagują one na uskutecznianą tuż pod ich nosem demolkę.
- Nie zapominamy, że artyleria to królowa pola walki - jeśli tylko jest możliwość nie wahamy się z jej wsparcia korzystać (szczególnie tej spoza mapy).
- I ostatnia porada z tych "jak czytać moje mapki": przede wszystkim nie sugeruj się zbytnio liczbą jednostek wroga, które na nich widzisz - ja lubię grac powoli, ostrożnie (chociaż w tej grze to mi wychodziło średnio na jeża) i przeciwnik często zdąży trochę wojska sobie w tym czasie naprodukować i wysłać w bój. W szybszej grze możesz więc trafić na mniejsze ich ilości. Druga uwaga dotyczy jednostek piechoty (tych z tym białym V): początkowo nie zorientowałem się, że między ramionami niektórych V jest biała kropka i umieszczałem takie jednostki V na swoich mapach jak leci. Często więc ujrzysz samo V tam gdzie powinno by V z kropką i odwrotnie - może być trochę zamieszania. Podobnie jest z paskami życia nad ikonami jednostek - tym też się nie sugeruj. Ale to szczegół na który rasowy generał nawet nie zwróci uwagi ;-P. I na koniec: jeśli odwołuję się w tekście do stron świata i podaję jakieś kierunki to mam na myśli swoje mapy (na nich północ jest zawsze u góry, w grze może być gdzie indziej ;-).
Komentarze czytelników
To jeszcze slownik przejdz.
Przeszłem całe bez tej solucji
Taaa, szumbur - w 44' John Wayne miał... 37 lat i już od groma filmów w swojej filmografii. Nie znam jego wczesnych dokonań dokładnie (późniejszych zresztą też nie ;-P) ale myślę, że podczas lądowania w Normandii był już dosyć dobrze kojarzony jako westernowy twardziel. Rozejrzyj się więc tu i tam na Google zanim coś napiszesz, pierwszy post a taka plama :-P.
Zla wersja patcha? Pomoglo by gdybys napisal jaka masz obecnie wersje i jaki patch instalujesz. Najlepiej sciagnac je wchodziac na serwer gry
Może ktoś mi podpowie dlaczego niemogę wgrać patcha wyskakuje jakiś błąd,że niby zmieniałem coś w plikach a to nowa instalka?
jhon wayne mial wtedy jakies 3 latka. wiec strach sie bac jakby rzeczywiscie zolnierze odgrywali go :p
Adolf H
Ponieważ ustawiłeś sobie wysoki poziom trudności:) Jak rozpoczniesz misję na normalnym poziomie to będziesz miał 200.
Pozdrawiam!
czemu w czwartej misji, napisane jest, że trzeba rozwalić 200 Niemców, aby dostać Brązową Gwiazdę? Sprawdzałem na innych stronach, polsko, anglo i niemieckojęzycznych. Wszędzie 200. A ja w mojej grze muszę zaje*** 300. Wkurza mnie to bo cholernie trudno to zrobić i nie mam jednego medalu.
Od razu mówię, że mam oryginałkę, z polski, spatchowaną do 1.4... Tak jest, czy co?
Proszę odpowiedzcie.
Pierwsze cztery misje przeszedłem bez pomocy tej solucji. Jednak dalej robiło się co raz ciężej, więc sięgnąłem po pomoc. Teraz nie żałuję ! Great job!
"- Ale sierżancie, tu są jakieś ikony na tych mapach, kto to odczyta? – Oponował McClusky, któremu nie uśmiechał się powrót do zrzędliwego Wintersa."
Od razu widać, że ojciec przyszłego lidera OMD musiał mieć coś wspólnego z prawosławiem! ;))
P.S. Kawał doskonałej roboty - gratulacje!
Gratuluje wstępu, naprawdę miło się czyta.
Filevandrel ---> ja tam jak zwykle nie jestem zadowolony: do poradnika musiało wystarczyć przejście każdej misji po jednym razie a że Rommlem, Montym czy innym Pattonem nie jestem... Teraz jeszcze trochę pograłem i już bym co nieco zmienił. Z tym ekspresowym tempem to też nie tak do końca trafione ;-)...
Z tego co przejrzałem kawał dobrej roboty a co ważniejsze w expressowym tempie:)
No bardzo ładnie :)
Zabrania się kopiowanie jakichkolwiek obrazków, tekstów lub informacji zawartych na tej stronie. Strona nie jest powiązana i/lub wspierana przez twórców ani wydawców. Wszystkie loga i obrazki są objęte prawami autorskimi należącymi do ich twórców.
Copyright © 2000 - 2026 Webedia Polska SA wszelkie prawa zastrzeżone.
