Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
27
24

Ciągłe używanie opcji szybkiego zapisu. Wszystkie grzeszki fana strzelanin

Dariusz MatusiakDariusz Matusiak

27

Ciągłe używanie opcji szybkiego zapisu

Szybki zapis przydawał się choćby w Doomie 3. - 2016-04-17
Szybki zapis przydawał się choćby w Doomie 3.

To chyba równie popularne zachowanie, co obsesyjne przeładowywanie i nie dotyczy tylko strzelanin. System miał swoje wady i dziś jest coraz mniej spotykany. Gry zaczęły nas wyręczać z konieczności pilnowania systematycznego zapisywania gry poprzez z góry narzucony system punktów kontrolnych lub po prostu funkcję autosave. W takich przypadkach progres zapamiętywany jest automatycznie w każdym kluczowym momencie, po wejściu do jakieś lokacji, ukończeniu skryptu, a dostęp mamy zwykle również do kilku poprzednich stanów. Rozwiązanie to z jednej strony nie oferuje dowolności w doborze momentu zapamiętania, ale z drugiej - najpopularniejszy kiedyś system szybkiego zapisu F5-F9 powodował sytuacje, w których obsesyjne wciskanie „quick save” kończyło się często „sejwem” na sekundę przed zgonem i każda próba wczytania stanu kończyła się śmiercią w tym samym momencie - zmuszając nas nawet do powtarzania całej misji / poziomu. Dziś, nawet gdy gra posiada możliwość szybkiego zapisu w dowolnym momencie - zwykle musimy przedrzeć się przez gąszcz opcji w menu, co redukuje możliwość popełnienia takiego błędu.

W The Division wybuchające beczki pojawiają się w wielu rozmiarach i odmianach, ale każda dostarcza tyle samo frajdy. - 2016-04-17
W The Division wybuchające beczki pojawiają się w wielu rozmiarach i odmianach, ale każda dostarcza tyle samo frajdy.

Strzelanie do wybuchających beczek, nawet gdy nie ma obok nich wroga

Pionierskie wybuchające beczki w Doomie wyróżniały się wtedy zielonym kolorem. Późniejsze tytuły postawiły na kolor czerwony, który wrył się w świadomość graczy do tego stopnia, że gdy twórcy polskiej gry Bulletstorm chcieli również umieścić w niej zielone, wybuchające beczki - testerzy zupełnie je ignorowali i nie próbowali wcale używać do inicjowania eksplozji.

Choć strzelanie do czerwonych beczek można by wrzucić do jednego worka ze źródłami światła czy szybami, to z kilku powodów akurat te obiekty zasługują na osobne wyróżnienie. Wybuchające beczki są obecne w strzelaninach od dawna – od tych najbardziej fantazyjnych, jak Borderlands czy Bulletstorm, do realistycznych, jak Battlefield 4. Pionierem tych zabójczych obiektów w formie jaką znamy dziś w strzelaninach FPP i TPP był Doom, a w drugiej części z 1994 roku zawarto nawet cały poziom wypełniony tak gęsto beczkami, że trudno było się między nimi przecisnąć. To również jedna z obosiecznych broni w grach, mogąca zranić równie skutecznie nas, co wroga. Exploding barrels pomagają nam oszczędzać amunicję, pozbywać się większych skupisk wrogów, ale tak naprawdę najbardziej liczy się chyba to wielkie BUUUM - eksplozja i widowiskowa kula ognia - pewnie każdy z nas ma w sobie coś z pingwina Rico. Do czerwonych beczek czy butli z gazem lubimy strzelać nie tylko wtedy, gdy dziwnym trafem przycupnie obok nich wyszkolony żołnierz wroga, ale tak po prostu, by coś wybuchło, by ogień eksplozji rozświetlił otoczenie, a sąsiadujące obiekty zmieniły się w drzazgi. A jeśli potem wybiegną jednak przeciwnicy… cóż, zawsze mamy jakieś rakiety, oszczędzane od początku gry… To co? Kaboom? Tak Rico… Kaboom!

24

Dariusz Matusiak

Autor: Dariusz Matusiak

Absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa. Pisanie o grach rozpoczął w 2013 roku od swojego bloga na gameplay.pl, skąd szybko trafił do działu Recenzji i Publicystki GRYOnline.pl. Czasem pisze też o filmach i technologii. Gracz od czasów świetności Amigi. Od zawsze fan wyścigów, realistycznych symulatorów i strzelanin militarnych oraz gier z wciągającą fabułą lub wyjątkowym stylem artystycznym. W wolnych chwilach uczy latać w symulatorach nowoczesnych myśliwców bojowych na prowadzonej przez siebie stronie Szkoła Latania. Poza tym wielki miłośnik urządzania swojego stanowiska w stylu „minimal desk setup”, sprzętowych nowinek i kotów.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl