Znakomita kosmiczna strategia Paradoxu otrzyma immersyjną nowość, pozostającą w sferze marzeń graczy i reżysera Stellaris przez 7 lat

Reżyser Stellaris wreszcie doda funkcję, która uczyni wojny w kosmicznej strategii 4X Paradoxu bardziej dynamicznymi.

Jakub Błażewicz

1
Znakomita kosmiczna strategia Paradoxu otrzyma immersyjną nowość, pozostającą w sferze marzeń graczy i reżysera Stellaris przez 7 lat, źródło grafiki: Paradox Interactive.
Znakomita kosmiczna strategia Paradoxu otrzyma immersyjną nowość, pozostającą w sferze marzeń graczy i reżysera Stellaris przez 7 lat Źródło: Paradox Interactive.

Twórcy Stellaris testują wojenną nowinkę, na dodanie której reżyser kosmicznej strategii 4X liczył od bardzo dawna.

Beta-testy aktualizacji 4.3.4 „Cetus” do Stellaris weszły w drugą fazę, ze sporą liczbą zmian w balansie rozgrywki i sztucznej inteligencji wrogów oraz wieloma usuniętymi usterkami. Ponadto twórcy z Paradox Development Studio potwierdzili kolejną poprawkę, która ulepszy funkcję przydzielania prac i która – jak mają nadzieję deweloperzy – trafi do osobnej bety w tym tygodniu.

Wojna otwarta dla wszystkich

Jednakże studio nie ogranicza się tylko do najbliższej aktualizacji i potencjalnej wersji 4.3.5. We wpisie opublikowanym na Steamie oraz na oficjalnym forum firmy Paradox Interactive Stephen „Eldarin” Murray wybiegł nieco w przyszłość i skupił się na „czymś, co chciał dodać do Stellaris od bardzo dawna”: możliwość dołączania do trwających wojen i opuszczania tychże.

Sam pomysł poniekąd pojawił się już w 2018 roku, tyle że jedynie w zwiastunie ówczesnego rozszerzenia: Apocalypse. Filmik nie tylko rozbudowywał tło fabularne, ale też pokazywał, jak stronnictwo Wspólnota Ludzi (Commonwealth of Man) stanęła po stronie Zjednoczonych Narodów Ziemi (United Nations of Earth) po zniszczeniu kolonii przez obcych.

Sęk w tym, że – jak przyznaje Murray – nie tylko wtedy, ale przez kolejne 7 lat Stellaris nie pozwalało na podjęcie podobnej decyzji w grze. Pod tym względem kosmiczne wojny są „względnie statyczne”: każda ma z góry określonego agresora i obrońcę (lub kilku). Alternatywą było wypowiedzenie własnej wojny, ale ta liczyła się jako osobny konflikt.

Stąd zmiana, którą mamy zobaczyć w aktualizacji „Pegasus”. Stellaris w wersji 4.4 pozwoli na dołączanie do już trwającej wojny i na wciąganie w nią sojuszników. Oczywiście ci nie zrobią tego za darmo… przynajmniej nie za często, aczkolwiek ich chęć wsparcia innego imperium będzie uzależniona od wielu czynników (czytaj: tego, jak bardzo wojna będzie pokrywać się z celami danego stronnictwa).

Podobnie frakcje będą mogły zdecydować o opuszczeniu wojny przed jej zakończeniem. W takim przypadku nie obejdzie się bez „łapówki” dla wrogiego przywódcy, nie mówiąc o pogorszonych stosunkach z porzuconymi sojusznikami. Niemniej porzucenie konfliktu nie będzie łatwe – o ile druga strona nie jest na straconej pozycji, a i w takiej sytuacji będzie to uzależnione od cech danego stronnictwa. Nie liczcie na negocjacje z hordami Umysłu Roju, postrzegającego organiczne rasy tylko jako przyszłą biomasę.

Oczywiście to tylko jedna ze zmian planowanych na debiut „Pegasusa”. Zgodnie z tradycją Paradoxu twórcy planują podzielić się w tym tygodniu szczegółami dotyczącymi kolejnych usprawnień. Tym razem zespół skupi się na poprawkach komfortu rozgrywki (QoL).

Co się tyczy omówionej nowinki, gracze się wyraźnie zaintrygowani bardziej dynamicznymi wojnami, co de facto rozszerzy te (zdaniem niektórych fanów) wciąż zbyt skromne opcje dyplomatyczne w Stellaris. Część graczy snuje już niecne plany dyskretnego rozpętywania wojen, do których później dołączą – rzecz jasna z oporami i pod presją, bo w żadnym razie nie będą planowali od początku walczyć z daną frakcją.

Oczywiście wszystko zależy o szczegółów i poziomu realizacji, bo – niestety – gracze Stellaris wielokrotnie przekonali się, że te nie zawsze wychodzą Paradox Development Studio.

  1. Stellaris – poradnik do gry
Stellaris

Stellaris

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 9 maja 2016
Stellaris - Encyklopedia Gier
8.6

GRYOnline

8.5

Gracze

8.6

Steam

8.1

OpenCritic

Oceń Grę

Jakub Błażewicz

Autor: Jakub Błażewicz

Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

Uncharted 5, nowy God of War, The Last of Us: Part 3 - plotka goni plotkę, rozpalając graczy PlayStation

Następny
Uncharted 5, nowy God of War, The Last of Us: Part 3 - plotka goni plotkę, rozpalając graczy PlayStation

Nowy thriller Netflixa to numer 1 w 91 krajach. Trwa zaledwie 86 minut i czerpie inspirację z jednego z najlepszych filmów wszech czasów

Poprzedni
Nowy thriller Netflixa to numer 1 w 91 krajach. Trwa zaledwie 86 minut i czerpie inspirację z jednego z najlepszych filmów wszech czasów

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl