W Baldur’s Gate 3 jest grupa towarzyszy, która nie cieszy się dużą popularnością wśród fanów gry. Można ich nająć w dowolnym momencie i z pewnością będą dobrym dodatkiem do każdej drużyny.
Podczas rozgrywki w Baldur’s Gate 3 nie trzeba w pełni opierać się na głównych towarzyszach, których napotykamy na swojej drodze. Marniej może w każdej chwili, za drobną opłatą 100 sztuk złota, przyzwać jednego z najmitów. Okazuje się, że ta opcja nie jest często wybierana przez fanów. Na Steamie dedykowane temu osiągnięcie „Delegowanie obowiązków” („Outsourcing” w angielskiej wersji) zdobyło tylko 16,2% graczy.
Wspomnianych najmitów jest łącznie dwunastu i pozwalają w szybki sposób uzupełnić braki w drużynie lub zastąpić towarzyszy, za którymi się nie przepada. Ich zatrudnienie to także pewna pomoc dla graczy wybierających ścieżkę zła, ponieważ część głównych postaci nie będzie chciała mieć nic do czynienia z naszym protagonistą.
Co najciekawsze, najmici mają z góry narzucone imię, rasę oraz pochodzenie. Ich klasę oraz wygląd można jednak dowolnie zmienić, co czyni z nich wyjątkowo elastyczną grupę. 100 sztuk złota także nie jest wygórowaną kwotą. Pomimo tego najmici nie są często wybierani przez graczy, a przecież niektórzy w Baldur’s Gate 3 spędzili kilkaset godzin i kilkukrotnie ukończyli produkcję Larian Studios.

Najmici są jeszcze mniej popularni wśród osób przechodzących Baldur’s Gate 3 na platformie GOG, ponieważ tam tylko 12% graczy zdobyło osiągnięcie „Delegowanie obowiązków”. Natomiast są znacznie bardziej popularni na jednej z konsol. Według portalu TrueAchievements na Xboksie 19% graczy zatrudniło najmitę, a na PlayStation ledwo ponad 13%, co pokazuje portal PSNProfiles. Być może te wyniki jeszcze się poprawią i najmici będą mogli się wykazać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.