W ten piątek w kinach w Polsce premierę będzie mieć biograficzny film opowiadający o królu popu. Kosztowne widowisko ma już pierwsze recenzje i nie są one pozytywne.
W ten piątek na wielkie ekrany wejdzie widowisko opowiadające o królu popu, Michaelu Jacksonie. Jak donoszą branżowe portale, produkcja pochłonęła aż 200 mln dolarów, co czyni Michaela najdroższym biograficznym filmem muzycznym w historii. Dzieło, którego reżyserem jest Antoine Fuqua, ma już pierwsze recenzje. Kosztowny tytuł jest mocno krytykowany przez dziennikarzy.
Michael, w którym w muzyka wcielił się jego bratanek, Jaafar Jackson, ma jedynie 35% pozytywnych recenzji w serwisie Rotten Tomatoes. Krytycy uważają, że twórcy tego biograficznego widowiska zaserwowali widzom zbyt płytkie podejście do skomplikowanego człowieka. Film pominął bowiem kontrowersyjne aspekty życia artysty. Przez to dziennikarze uważają dzieło za niekompletne i ukazujące wygładzone – a nie prawdziwe – oblicze muzyka.
Jest to biografia, która skupia się na początkach kariery Jacksona, a więc ignoruje m.in. rozdział życia gwiazdora związany z oskarżeniami o molestowanie dzieci oraz ugodą opiewającą na 23 miliony dolarów. Recenzenci uważają, że Michael przedkłada legendę nad rzeczywistość. Krytycy chwalą jednak odtwórcę głównej roli i przyznają, że film bywa porywający z uwagi na wykorzystanie oryginalnych utworów.
Jak produkcja Lionsgate, w której wystąpili także Juliano Krue Valdi, Colman Domingo, Nia Long i Miles Teller, poradzi sobie w kinach? O tym przekonamy się już wkrótce. Przypomnijmy, że aby prześcignąć najbardziej dochodowy film muzyczny w historii, Bohemian Rhapsody, Michael musiałby zarobić ponad 910 mln dolarów.
Michael zadebiutuje na wielkich ekranach 24 kwietnia. Zobaczcie zwiastun nadchodzącego widowiska.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Michael
premiera: 2026muzyczny, dramat

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.