Fotografowi udało się uchwycić niezwykłe zjawisko atmosferyczne. „Czerwone duszki” powstają w wyniku silnych wyładowań elektrycznych w chmurach burzowych i pojawiają się zaledwie na kilka milisekund.
Człowiek odkrywa kolejne obszary kosmosu i związane z nim tajemnice, ale nie oznacza to, że na Ziemi wszystko jest nam dokładnie znane. Naukowcy z NASA wciąż interesują się jednym z najmniej poznanych zjawisk atmosferycznych, jakim są tak zwane „czerwone duszki”. Smugi świecących na czerwono gazów mogą pojawić się podczas burzy, co udało się uchwycić fotografowi na początku października.
W Polsce nie ma jednoznacznego tłumaczenia dla zjawiska, które w języku angielskim określane jest jako „sprites”. Po raz pierwszy udało się je udokumentować w 1989 roku, pierwsze doniesienia o jego obserwacji pojawiły się w połowie XX wieku. „Czerwone duszki” są widoczne na niebie przez bardzo krótki moment (do 5 milisekund), co utrudnia ich obserwację.
Sfotografowanie tego zjawiska jest wyjątkowo trudnym zadaniem. Pojawia się ono na wysokości 50-90 kilometrów nad ziemią i potrzebne jest bezchmurne niebo nad obserwatorem. Dlatego burza musi znajdować się daleko na horyzoncie, a ekspert potrzebuje aparatu na statywie, ustawionego na odpowiednio długi czas naświetlania. Pozwala to na wykonanie jaśniejszych zdjęć w ciemności i uchwycenie każdego ruch w kadrze.
Efekty takich starań zaprezentował fotograf Kévin Jaeger, który rozstawił swoje stanowisko pracy nad masywem Estérel w południowej Francji. W nocy z 6 na 7 października uchwycił w kadrze „czerwone duszki”, które powstały w burzy nad Korsyką, czyli około 270 kilometrów od miejsca, w którym znajdował się Jaeger, o czym powiedział w rozmowie z serwisem ACTU autor fotografii.
„Czerwone duszki” są zjawiskiem na tyle unikalnym, że ich sfotografowanie może pomóc zdobyć nagrodę w konkursie fotograficznym. Sylvain Reybaut zajął 3. miejsce w ogólnokrajowym konkursie Science en vues we Francji. Autor przebywał w Saint-Paul-de-Vence na wybrzeżu, gdy burze występowały daleko na północny zachód, w okolicach Tuluzy oraz Clermont-Ferrand.
Czerwone duszki powstają w momencie, gdy dochodzi do bardzo silnego dodatniego wyładowania atmosferycznego. Wychodzi ono z wierzchołka chmury burzowej i przechodzi przez jej warstwy, zmierzając ku ziemi. Podczas tego przejścia rozgrzewane są gazy znajdujące się w wyższych partiach atmosfery i emitują one czerwone światło. Zjawisko to trwa do 5 milisekund, po czym nagle zanika.
Więcej:13-letni procesor Intela właśnie pobił rekord sprzed 12 lat. Pomógł ciekły azot i taktowanie 6,3 GHz
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.